basilisque
13.08.13, 23:12
Weltgeist, czy Zeitgeist - ten wielogodzinny traktat filmowy już po raz kolejny w Planete. To podobno poważny kanał, a dzieło to w sumie nie można określić inaczej niż potężne hochsztaplerstwo.
Trzeba jednak przyznać, że są tam myśli niepozbawione sensu, w swej skrajności. Mamy tam długą filipikę na temat pieniądza, jego fatalnego skutku na ludzi i potrzeby jego zlikwidowania, jako źródła wszelkiego zła. Wręcz brzmi to jak apologia - już wydawałoby się pogrzebanego na wieki komunizmu.
Przy tej okazji przyszło mi do głowy pytanie, czy czasami ten fatalny rezultat wspaniałej skądinąd idei, nie wynikał z faktu, że ustrój ten wprowadzano w prymitywnych, barbarzyńskich krajach jak Rosja czy Chiny a nie np. w Europie zachodniej, gdzie istniały silne partie komunistyczne. Może by to wyglądało inaczej, kto wie.