Dodaj do ulubionych

katoliczka i sex przed slubem

IP: *.wolow.sdi.tpnet.pl 29.12.04, 17:52
Zastanawiam sie co o tym myslicie....mam 20 lat i postanowilam poczekac z
sexem do slubu, poniewaz rodzice od poczatku wpajali mi, ze wszelkie kontakty
sexualne z mezczyzna, ktory nie jest moim mezem sa grzechem. Wg nich ja,
studentka, chodzaca z chlopakiem rok, nie pozwalam facetowi na nic! tzn nawet
na dotkniecie (nie jest to prawda, ale oni maja taki wlasnie obraz mojej
osoby).wszyscy moi znajomi uwazaja moja postawe za nienormalna, chlopak tez
chcialby sexu ale nie chcac mnie krzywdzic rezygnuje jak na razie z tej
przyjemnosci....Slub mam zamiar wziac za jakies 4-5 lat, wiec tyle lat
czekania mu jeszcze pozostalo:] w tym momencie sama zaczynam watpic w sens
mojego rozumowania....Byc moze faktycznie to dziwne, nienormalne. Chcialabym
poznac wasze opinie i dowiedziec sie, jak sie na to zapatrujecie...
Obserwuj wątek
    • Gość: zenon gajowniczek Re: katoliczka i sex przed slubem IP: 80.53.160.* 29.12.04, 18:12
      Moim zdaniem jak cię bardzo kocha to poczeka.Pózniej możesz bardzo żałowac
      swojej decyzji
      • Gość: taka A brathanki na to: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 19:54
        Stroniła od chłopców, od chłopców
        Bogobojna Hania, oj Hania
        Ma w nagrodę zmarszczki, ma zmarszczki
        A nie zna kochania, kochania

        Strzegła jak źrenicy, źrenicy
        Panieńskiego wianka, hej wianka
        No i chodzi z wiankiem , hej z wiankiem
        Stara panna Hanka, hej Hanka

        Całusów chłopakom, chłopakom
        Nie dawała wcale, oj wcale
        Dziś całusów nie chce, oj nie chce
        Żaden jej kawaler, kawaler

        Pilnowała Hanka, hej Hanka
        Przez pół życia cnoty, swej cnoty
        Teraz na jej cnotę, na cnotę
        Nie ma nikt ochoty, ochoty

        Nauka się bierze, się bierze
        Z tej historii Hanki, z tej Hanki
        Trzeba wiedzieć kiedy, hej kiedy
        Pożegnać się z wiankiem, hej z wiankiem

        Gdy kawaler śmiały , gdy śmiały
        Aż tak się nie sromuj, nie sromuj
        Nie w tym rzecz by nie dać, by nie dać,
        Rzecz by wiedzieć komu, hej komu
        • Gość: po slubie Re: A brathanki na to: IP: *.aster.pl 02.01.05, 02:32
          z tej samej płyty:

          Dam ci nową deskorolkę , dam dla dziadka „Viagry” fiolkę
          Dam ci rozkład autobusów, dam szklanicę spirytusu

          Czapkę dam podszytą futrem, dam podręcznik kamasutry
          Dam ci wszystko to, co lubię ale siebie dam po ślubie

          Da ci wszystko to, co lubi ale siebie da po ślubie
          Dam ci zasuszony kwiatek i z cytryną dam herbaty

          Dam pocztówkę z Manhattanu, dam odplamiacz do dywanów
          Dam ci nawet pawie piórko i słodziutkie ciastko z dziurką

          Dam ci wszystko to, co lubię ale siebie dam po ślubie
          Da ci wszystko to, co lubi ale siebie da po ślubie
        • Gość: Gosia Re: A brathanki na to: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.05, 20:11
          No właśnie!! Na końcu sąsłowa, rzecz w tym wiedzieć komu... Jak się coś cytuje
          to trzeba przeczytac ZE ZROZUMIENIEM!!!!!
      • Gość: Innocenty Zachowac czystosc przedmalzenska! IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 02.01.05, 15:33
        Tak, jestes na dobrej drodze! Radze Ci dochowac czystosci przedmalzenskiej!
        • Gość: woland Re: Zachowac czystosc przedmalzenska! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 22:29
          Przepraszam czy to pisała jakaś zakonnica ?! O co do cholery walczysz ?!
          • Gość: gembaczek Re: Zachowac czystosc przedmalzenska! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.05, 00:43
            Popieram
        • Gość: Magda Re: Zachowac czystosc przedmalzenska! IP: *.prz.rzeszow.pl 24.01.05, 22:35
          Czystość przedmałożeńska ?? Po co czekac z sexem do ślubu ?? Dlaczego
          rezygnować z takiej przyjemności ?? Nie lepiej jest pokazywać swoje uczucia
          najbliższej osobie :) Sex to najlepsza tego forma i nie wolno czekać aż sie
          zestazejemy :) a "czystość przedmałożeńska" może doprowadzić do dziwnych
          nieporozumień w związku. No chyba że naprawde jestes zakonnica to i tak tego
          nie zrozumiesz.
        • Gość: a-z KATOLICZKA CZY KOBIETA przed ślubem IP: *.acn.waw.pl 25.01.05, 00:22
          Gdyby ten temat brzmiał "kobieta, a sex przed ślubem" jakże inaczej wyglądałyby
          wypowiedzi. Jakaż byłaby ich różnorodność, mnogość przykładów, związków
          przyczynowo-skutkowych. ALE TU - JUŻ W SAMYM TYTULE, W DOMYŚLE - DOSTRZEGA SIĘ
          RÓŻNICĘ - PRZECIWSTAWIA SIĘ NORMALNĄ KOBIETĘ - KOBIECIE-KATOLICZCE. I chociaż
          na szczęście nikomu nie chodzi o forsowanie poglądu KTO MA RACJĘ, to na
          nieszczęście znalazł się nie jeden dyskutant, który nie pamięta o
          doświadczeniach pokoleń, nie myśli o szczerych radach, o możliwych
          rozwiązaniach pośrednich !!!! Dla zbyt wielu problem ogranicza się do
          bezwzględnego (bezmyślnego) zadość czynieniu regułom kościoła.
          Pieprzyć religię, która z żywego, czującego człowieka robi przymuszonego,
          smutnego potakiewicza. W imię czego? A no na chwałę Pana i dla życia
          pozagrobowego (czyt. zbawienia duszy).
          • Gość: Siostra Felicja Re: KATOLICZKA CZY KOBIETA przed ślubem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 10:52
            gada jak ksiądz
          • Gość: warm_breez Re: katoliczka... IP: *.chello.pl 01.04.06, 20:19
            Weź pod uwagę, że od chwili, gdy funkcjonują Przykazania, mineło wiele czasu. I
            wiele się wtedy zmieniło. Kobieta nie wychodzi już za mąż w wieku 14 lat, ale
            24. Więc jeśli ma stałego partnera, z którym wiąże przyszłość, to nie powinna
            się zastanawiać, czy postęować zgodnie z przykazaniami, czy nie, ale czy
            "jesteśmy już gotowi"?
            Nie mówię, że trzeba mieć gdzieś religię, ale trzeba zachować po prostu zdrowy
            rozsądek, a nie bezmyślnie przestrzegać całej doktryny.
      • Gość: Monia Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.krak.tke.pl 24.01.05, 13:54
        Słuchaj ja też mam podobne wychowanie jak ty.Mimo,że moi rodzice robili to
        przed slubem.Uważam ze jesli chesz to powinnaś to zrobic.Na początku możecie
        nie pasować sobie bo miłości trzeba sie uczyć i swojego ciała także.Moim
        zdaniem to twoja sprawa czy chesz czy nie?I nie powinnaś sie czuć z tego powodu
        jako ::Nienormalna""Masz prawo do swoich przekonań i wartości!!!!!!!!!!!!!!!!
        Ale nie obawiaj sie miłości fizycznej zwłascza ze twój chłopak okazał sie
        fajnym gościem bo postanowił czekać.Myśle ze powinnaś poznać swoje ciało
        lepiej.Sama zdecyduj!!!!!!!!!!!!
        • plumka6 Re: katoliczka i sex przed slubem 24.01.05, 15:16
          Pierdoły jakich mało!!!!!!!!!!!!!
          Używaj póki możesz.
      • Gość: taczusia Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 15:51
        Mam 18 lat i uważam, że sex jest piękny. Twoja decyzja czy chcesz pójść z
        fecetem do łóżka zależy tylko od ciebie. Moim zdaniem twoja decyzja wymaga
        odwagi, gdyż mało juz jest osób, które twierdzą, że "zrobią to po ślubie". A
        jeśli twoj partner zgadza się na to, to naprawdę Cię kocha. A gdy bedzie tak,
        że pobierzecie się to póżniej bedziecie się z tego cieszyć oboje i bedziecie
        się tą przyjemnością rozkoszować... :]
        • Gość: Joshu PHH Katoland wypaczyl nam umysl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 20:56
          Sluchaj lepiej jest przed, przynajmniej bedziesz wiedziala czy pasujecie do
          siebie, nie sluchaj altmodisch rodzicow, zreszta dlaczego chore przykazania
          maja blokowac tak piekne uczucie jakim jest milosc, a co za tym idzie wspanialy
          sex... Po slubie mozesz sie rozczarowac.. jezeli to milosc to idiotyczny
          kosciol jak i religijni rodzice nie powinny byc dla Ciebie bariera.. Milosc nie
          zna granic.. Tak swoja droga to wspolczuje Twojemu chlopakowi, fakt ze sex to
          nie wszystko w milosci.. ale jest piekny i cementuje zwiazek. AMEN. PS.
          ZOBACZCIE KSIEZA I INNI LUDZIE POWIAZANI Z TA NIENORMALNA INSTYTUCJA KOSCIOLA
          CO ROBICIE Z LUDZMI GLOSZAC SWOJE DOGMATY I "PRAWDY" (SZACUNEK DLA STWORCY,
          ODWALILES KAWAL DOBREJ ROBOTY SWOJA DROGA TWORZAC SWIAT, DZIEKI ZA ZYCIE JAKIE
          MAM :*)
          • Gość: magda Re: Katoland wypaczyl nam umysl IP: *.prz.rzeszow.pl 24.01.05, 22:40
            w 100% popieram Twoje zdanie :) Świete słowa :D Tak trzymać !!! :)

            Pozdrowienia :)
          • Gość: dq Re: Katoland wypaczyl nam umysl IP: *.crowley.pl 03.04.06, 23:37
            sex cementuje związek ???
            sex jest wyznacznikiem wyboru partnera ???

            ciekawe...
      • Gość: agata(s) Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.chello.pl 24.01.05, 19:08
        Ja uwazamze jesli sie kogos kocha i jest sie pewnym ze ta druga osoba tez kocha
        to nie powinno sie czekac z sexem do slubu...
      • Gość: sex bombaster Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.zakliczyn.sdi.tpnet.pl 24.01.05, 19:18
        od 13 lat powinno sie uprawiac sex to naucza i koszysta dla odpowiadzialnych i
        dla chcacych
      • Gość: Siostra Felicja Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 10:49
        zenon_gojowniczek...gdzie ja juz widziałam ten nick.....hmmmm????
    • Gość: agrest Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.e / 213.25.195.* 29.12.04, 18:30
      Chodzicie ze sobą rok, ślub planujecie za 4-5 lat...to chyba niezbyt dobre
      proporcje, żeby zacząć. Dużo się przez ten czas może zmienić, a co się stanie,
      to się nie odstanie.
      Jeśli czujesz się katoliczką, to przecież wiadomo, jakie zasady obowiązują
      katolików. Grzech grzechem, ale ważne jest, żeby poważnie traktować swoją
      religijność.
      W naszych czasach nie ma tolerancji dla osób powstrzymujących sie od seksu.
      Istnieje mit, że wszyscy powinni, i to jak najczęściej, a jak nie to niezdrowo,
      obciach i przecież WSZYSCY to robią. Tymczasem jest sporo osób, które czekają z
      rozpoczęciem współżycia płciowego do ślubu i jakoś żyją.
      Pozdrawiam i życzę dobrej decyzji.
      • Gość: j. Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.12.04, 18:42
        Jest sporo takich osób.
        Jest nawet taka moda za oceanem, by czekać ze współżyciem do ślubu.
        Jest sporo rzeczy, które można wspólnie robić, by się nie dłużyło czekanie na
        ślub.
        POzdrawiam i życzę szczęścia w nadchodzącym roku
      • Gość: Siostra Felicja Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.05, 10:49
        pamietaj jedno: kota w worku sie nie kupuje!
      • oooo Re: katoliczka i sex przed slubem 07.07.05, 11:40
        Nie chodzi o brak tolerancji, ale dla mnie wydaje się to dziwne, że ktoś
        postępuje wbrew naturze w imię jakiejś idei. Nie mówię tu o tym, żeby urządzać
        orgię, ale jeżeli kochasz człowieka, jest on dla Ciebie wszystkim, to miłość
        cielesna staje się dopełnieniem tej duchowej.
        Ja nigdy nie myslałam o tym, że miłośc przedmałżeńska jest czymś złym, choć do
        pewnego wieku uważałam sie z akatoliczkę. Teraz widzę wiele wypaczeń w tej
        religii [ a może w ludziach nazwyających siebie katolikami??], po prostu czuję,
        że żyjąc inaczej jestem lepszą osobą. Już nie robię niczego wbrew sobie, co nie
        oznacza również, że zeszłam na "złą drogę", widzę wiele pozytywnych rzeczy w
        religii jako samej w sobie, która w końcu przez te wszystkie wieki ciągle trwa
        w naszej kulturze, jest potrzebna ludziom do zrozumienia świata, ale nie
        powinna ograniczać.
    • Gość: macio po slubie dowiesz sie, ze sex mozna IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 29.12.04, 18:44
      uprawiac w parze.
      • Gość: justyna Re: po slubie dowiesz sie, ze sex mozna IP: *.wolow.sdi.tpnet.pl 29.12.04, 19:09
        tzn wszystko jest ze mna ok? wy tez macie takie podejscie do tego typu
        spraw ??? ja naprawde mam wrazenie, ze wszyscy wokol mnie sie pieprza a ja
        jestem jakas nienormalna, dziwaczna istotka :(
        • Gość: szimi Re: po slubie dowiesz sie, ze sex mozna IP: *.icpnet.pl 29.12.04, 19:22
          jesteś jak najbardziej normalna :) nie zawsze można i trzeba robić to co robią
          inni nie przejmuj się tym co gadają twoi znajomi postępuj zgodnie ze swoimi
          zasadami przekonaniami i sumieniem
          • Gość: x Re: po slubie dowiesz sie, ze sex mozna IP: 5.2.* / *.chello.pl 07.01.05, 20:16
            przecież napisała że to zasady jej rodziców...
        • Gość: doc Re: po slubie dowiesz sie, ze sex mozna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 09:09
          Wszyscy wokół pieprzą... to jest właściwe stwierdzenie.
        • Gość: ichemek Re: po slubie dowiesz sie, ze sex mozna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 20:12
          sorry jeżeli masz takie wrażenie i co ważniejsze takie podejście "ze wszyscy
          wokol mnie sie pieprza a ja jestem jakas nienormalna" to jesteś nienormalna,
          wiesz dla mnie sytuacja w której mógłbym pomyśleć choćby o ślubie z kobietą z
          którą nie uprawiałem seksu jest całkowitym absurdem. Seks jest zbyt ważną
          dziedziną życia aby kupować kota w worku, nie czekaj bo potem może się okazać
          że to straszliwy błąd, a czasu już nie wrócisz
          PS
          a pomyślałaś że być może twoim rodzicow chodziło tylko o to aby nie mieć
          problemu z "przedwczesnym" dzieckiem???
        • Gość: kwadransik Re: po slubie dowiesz sie, ze sex mozna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 00:24
          Jezeli to jest miłośc to warto czekać. jest to potem na dalsze lata wspólnego
          pozycia naprawde dobre latwo wybrniecie z problemów albo wogóle was omina bo
          bedziecie umieli sobie radzić, A dzisiaj to miłość to seks i
        • Gość: pola Re: po slubie dowiesz sie, ze sex mozna IP: 195.13.26.* 02.01.05, 14:21
          Jezus Maria, ale zacofanie!
          Ludzie, o czym wy w ogole mowicie???
          Jezeli z podjeciem kazdej decyzji w zyciu bedziecie mieli takie klopoty to
          wyrazy wspolczucia dla was i waszych partnerow...
          • Gość: czekaj Re: po slubie dowiesz sie, ze sex mozna IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.01.05, 14:48
            zacofanie polega na działaniu instynktownym. Czolowie nie chcąc być zacofany
            myśli, co wyniknie z jego działań.
            Wtedy ma mniej kłopotów.
            Współczujmy tym, którzy nie myślą, a działają popędowo.
            Nie wszystko co przyjemne przyjemnie się kończy.
            • Gość: pola Re: po slubie dowiesz sie, ze sex mozna IP: 195.13.26.* 02.01.05, 15:29
              co masz na mysli mowiac, ze nie wszystko co pryjemne nie zawsze pryjemnie sie
              konczy?
              to ze pojawi sie dziecko? otoz zyjemy w XXI wieku, antykoncepcja zostala juz
              dawno wynaleziona...
              albo ze on ciebie porzuci a ty bidulko zostaniesz znowu sama? ale przynajmniej
              bys wiedziala co stracilas (albo zyskalas...)
              przemysl to sobie!
              • Gość: czekaj Re: po slubie dowiesz sie, ze sex mozna IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.01.05, 15:58
                Jeżeli porzuci nie uznając moich potrzeb, wolna droga. Chyba szatnaż - nie dasz
                to odejdę do innwj - jest wystarczającym argumentem przeciw używajacemu go
                człowiekowi.
                Te nieprzyjemne:
                dziecko nieplanowane
                choroby przenoszone drogą płciową
                jednak miepewność, czy mimo pożycia nie rzuci
                zawiedzeni rodzice
                odejście od wyznawnych wartości ( czystość przedmałżeńska

                O antykoncepcji w XXI wieku wiemy, że jest. Wiemy, że nie ma 100% pewnej metody

                Dodać coś jeszcze/
                • Gość: Juliet Re: po slubie dowiesz sie, ze sex mozna IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.01.05, 14:53
                  Ja przez 4 lata brałam tabletki, kochałam się średnio 3-4 razy w tygodniu, tak
                  więc mogę uważać, iż jest to metoda skuteczna 100%

                  ...tylko mi nie piszcie, że pewnie jestem/będę bezpłodna, bo 4 miesiące temu
                  urodziłam ślicznego, zdrowego chłopczyka...
                • Gość: gość Re: po slubie dowiesz sie, ze sex mozna IP: *.akron.wroc.pl / *.18.akron.wroc.pl 24.01.05, 16:44
                  moim zdaniem wyznawane wartosci powinny byc dla czlowieka najwazniejsze. Jesli
                  masz takie a nie inne zasady- trzymaj sie ich kurczowo i badz twarda- tylko
                  tacy ludzie zyskuja szacunek w spolecznestwie!! a poza tym bedziesz miec
                  pewnosc, ze oddalas siebie jedynemu i wlasciwemu mezczyznie, a On kocha Cie za
                  to , jaka jestes na codzien i za Twoj charakter, a nie dlatego, ze jestes,
                  przepraszam za wyrazenie, "latwa"... i to jest wlasnie piekne...:)))powodzenia!
                  • Gość: buzka Re: po slubie dowiesz sie, ze sex mozna IP: *.ib.tcz.pl / *.tcz.pl 28.01.05, 22:07
                    POPIERAM:)
          • Gość: kosmo Re: po slubie dowiesz sie, ze sex mozna IP: *.klc.vectranet.pl / 195.85.229.* 24.01.05, 15:36
            Co to?? Średniowiecze?? Skoro kochasz swojego chłopaka to po co czekać?? Ślub
            to tylko formalność!! Najważniejsza jest miłość!!
          • Gość: Mazzzy A ja tak mówię... IP: *.amacom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.05, 20:36
          • Gość: woland Re: po slubie dowiesz sie, ze sex mozna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 23:09
            Popieram. Słuszne stwierdzenie
        • Gość: AMARYLKA__________ Re: po slubie dowiesz sie, ze sex mozna IP: *.aine.pl 02.01.05, 17:24
          ja naprawde mam wrazenie, ze wszyscy wokol mnie sie pieprza a ja
          > jestem jakas nienormalna, dziwaczna istotka

          Jesteś nienormalna, dziwaczna i idiotka. Ale nie dlatego, że chcesz czekać ze
          współzyciem do slubu, ale dlatego że masz takie podejście do niego.
          Wiesz.... ja nie czekałam z seksem do slubu, ale nigdy w zyciu nie dałabym się
          dotknąc facetowi który seks nazwałby "pieprzeniem się".
          Współczuję Twojemu chłopakowi i przyszłemu męzowi. Dla Ciebie seks zawsze
          będzie czymś złym i nieczystym.
        • Gość: Lilith Re: po slubie dowiesz sie, ze sex mozna IP: *.customer.alfanett.no 24.01.05, 13:52
          hmmm seks przed czy po slubie to kazdego indywidualna sprawa ale jak znajdziesz
          tego jednego i bedziesz wiedziala ze to ten to moze nie czekac do slubu?? po co
          sie ewentualnie rozczarowac?? ja zyje z facetem bez slubu (na razie) i jest
          cudownie, choc wczesniej tez juz uprawialam seks i nie zalowalam nigdy, teraz
          wiem ze jemu jest ze mna dobrze. A dobry seks to podstawa dobrego zwiazku :)
          • Gość: dq Re: po slubie dowiesz sie, ze sex mozna IP: *.crowley.pl 03.04.06, 23:49
            współczuje
            to w wieku np 55 lat gdy juz prawdopodobie nie bedziecie uprawiać sexu to juz nie bedziecie razem ??
        • Gość: sloneczko Re: po slubie dowiesz sie, ze sex mozna IP: *.ib.tcz.pl / *.tcz.pl 28.01.05, 22:03
          a dlaczego mówić że jedni są normalni a inni nie? Każdy robi jak chce! I wcale
          nie jesteś nienormalna, bo ja też uważam że można czekać do ślubu i nie ma w
          tym nic nienormalnego... chyba że nienormalnie prawdziwa i szczera miłośc
        • michel2 Re: po slubie dowiesz sie, ze sex mozna 29.01.05, 13:58
          Gość portalu: justyna napisał(a):

          > tzn wszystko jest ze mna ok? wy tez macie takie podejscie do tego typu
          > spraw ??? ja naprawde mam wrazenie, ze wszyscy wokol mnie sie pieprza a ja
          > jestem jakas nienormalna, dziwaczna istotka :(


          Jesteś najnormalniejsza z nich wszystkich. To ze oni cos robią to nie znaczy ze
          musisz robić to samo. Jesteś wolna istota. Ale wolność to co innego niż
          samowola. Zasady przejęłaś od swoich rodziców. I bardzo dobrze. Nie ma w tym
          nic dziwnego. Chrześcijański system wartości nie jest oparty na jakichś
          dziwnych zabobonach, tylko na prawdzie o ludzkiej naturze. Chrystus wiedział o
          tym już 2 tys. lat temu. Jesteś na dobrej drodze. Tak dalej!!!

          Trzymaj się, nie puszczaj. :-)
    • Gość: ja Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.12.04, 20:21
      Teraz chłopak jeszcze wytrzymuje ale wątpię żeby podobało mu się walenie konia
      przez 4-5 lat. Znajdx sobie takiegoo małych potrzebach to będziecie pasować do
      siebie.
    • Gość: Lula Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.12.04, 00:48
      Wiesz Justyno, chyba rzeczywiście jesteś nienormalna, albo conajmniej
      nietolerancyjna lub (co chyba pewniejsze) prostacka. Jeżeli to że Twoi znajomi
      mają inne podejście do seksu oznacza że wg Ciebie się pieprzą to ja radzę Ci
      przemyśleć swoje podejscie do ludzi oraz innych życiowych spraw. POza tym ( z
      całym szacunkiem) wstrzymywanie się od wspólżycia przed ślubem nie gwarantuje
      jakości małżeństwa. Ale tego chyba w katechizmie nie pisali
      • Gość: taka Lulo, dziecko kochane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 19:56
        coś ci się pomerdało, zwracaj uwagę na to co piszesz, albo idź do szkolnego
        psychologa po zaświadczenie o niepoczytalności
      • Gość: amisza Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.05, 13:56
        szczeze mowiac ten opis najbardziej mi sie podobał! ale zrób ja wolisz!
    • rycha7 Re: katoliczka i sex przed slubem 30.12.04, 00:53
      Katoliczka, a takie słownictwo określające seks? Dobre sobie.
      • pia.ed Re: katoliczka i sex przed slubem 30.12.04, 01:57
        Justyna to nie katoliczka tylko PROWOKATORKA, a Wy sie daliscie nabrac!
      • kaukazek Re: katoliczka i sex przed slubem 24.01.05, 01:11
        rycha7 napisała:

        > Katoliczka, a takie słownictwo określające seks? Dobre sobie.

        wlasnie i to tu nie pasuje::::::::::::::D
        podpucha i tyle
        a jesli nie to jak sobie dziewczyno radzisz ze swoimi potrzebami w ogole????
        czy tez ich w ogole nie masz? sadzac po twoim slownictwie, wiesz dobrze co to
        seks???
        uprawiasz samogwalt? badz szczera? a jak sie ma to do wiary???
        • kaukazek to ostatnie oczywiscie do Justysi 24.01.05, 01:13
    • Gość: green day Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.250.171.218.Dial1.Weehawken1.Level3.net 30.12.04, 02:06
      wyjdz za maz i uprawiaj seks po bozemu
      po cholere czekac 4, 5 lat
      • Gość: Juliet Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.01.05, 14:55
        Popieram :))
    • omat_koboska Re: katoliczka i sex przed slubem 30.12.04, 02:12
      Po pierwsze, zdaj sobie sprawę, że w pojęciu kościoła grzeszny seks przedmałżeński to nie tylko umieszczenie penisa w pochwie czy nawet ustach. Petting też jest grzechem. Ba, nawet namiętne całowanie czy delikatne pieszczoty powyżej pasa to cudzołożenie. Tak więc pewnie i tak już grzeszysz. Nie namawiam cię do seksu, ale gdybyś chciała istotnie być "czysta", nie powinnaś dopuszczać do niczego więcej poza pocałunkiem w policzek. Nie sądzę, żeby twój chłopak chiał żyć w takim celibacie przez kolejne 5 lat!!!
      Odsunięcie samego momentu pełnego aktu seksualnego nie jest złym pomysłem. Pozawala to na stopniowe poznawanie partnera, oswajanie się z jego ciałem, potrzebami, reakcjami itd itp - pod warunkiem, że dopuszczacie petting. Bez sensu jest czekać do ślubu i w noc poślubną zrobić wszsytko. Lepiej zgłębiać tę tajemnicę powoli, nawet latami. Jeśli jesteście dla siebie pierwszymi kochankami, to długo wytrzymacie zanim dopełni się wasz akt seksualny. Jesli którekolwiek z was ma to już za sobą, to długo czekać nie będzie.
      Moim zdaniem przyszłego małżonka należy poznać od każdej strony. Wszak seksualność to bardzo ważna sprawa w relacjach damsko-męskich. Zresztą, nie chcąc dyskryminować, w męsko-męskich i damsko-damskich też. Idiotycznym, w moim mniemaniu, jest pomysł totalnej czystości przedmałżeńskiej. Nie pozwala on na poznanie bardzo istotnej sfery życia dwojga ludzi. A po ślubie to już jest nieco za późno, by przekonać się, że nie odpowiadacie sobie fizycznie.

      Reasumując, moja opinia jest taka:
      Nie ulegaj presji otoczenia. Nie pieprz się ze swoim chłopakiem jak królik, ale też nie bądz zakonnicą. Powoli zgłębiajcie tajniki własnych ciał. Z czasem dojrzejecie do myśli o współzyciu (raczej ty, bo faceci w tym temacie baaardzo szybko dojrzeają:) ). I czy to współzycie odbędzie się jeszcze przed czy już po ślubie, to nie ma większego znaczenia z punktu widzenia grzechologii stosowanej - i tak grzeszysz i tak. A czy on wsunie penisa czy nie, to nie jest takie istotne.

      Życzę stosunkowo udanej nocy :))
      • callafior Re: katoliczka i sex przed slubem 01.01.05, 16:02
        Ale praca magisterska... :)
        ---------
        Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
      • Gość: PiJaK Justyna, słuchaj omat_koboska - dobrze gada !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.05, 19:13
      • lady_blackadder Re: katoliczka i sex przed slubem 23.01.05, 20:43
        chyba najlepsza odpowiedz na to pytanie. Nikt cie na siłę nie będzie namawiał
        bo przecież nie o to chodzi ale jeśli chcesz zacząc dopiero za 5 lat to
        będziesz tak zestresowana, że na pewno nic z tego nie wyjdzie i będziesz miała
        takie wyobrażenie o seksie. Zastanów się nad motywacja twoich rodziców. Pewnoe
        nie chcieli miec puszczalskiej córki i to rozumiem jak najbardziej ale jest
        różnica między pieprzeniem sie jak to nazwałaś a seksem w dojrzałym związku,
        nie sądzisz? zastanów się, czego ty chcesz a nie twoi rodzice i to będzie
        najlepsza decyzja. Pzdr
      • Gość: A Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.ornet.biz / 217.153.83.* 25.01.05, 10:21
        Świetny teks, całkowicie się z Tobą zgadzam, nalezy poznac swoje ciałą i wątpie
        ze jak jestescie ze sobą rok to on Cie jeszcze nie dotknąl tu czy uwdzie i nie
        bylo jakiegos namietnjieszego całowania...
        Respect for omat_koboska(ktokolwiek to jest heh)
      • oooo Re: katoliczka i sex przed slubem 07.07.05, 11:44
        dobrze ujęte, też uważam, że partnera należy poznawać stopniowo

        wyrazem szacunku nie musi być czystość przedmałżeńska ,a właśnie tkaie pozannie
        rozciągnięte w czasie

    • Gość: Molson Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.sympatico.ca 30.12.04, 04:00
      Mozesz miec sex ze swoim chlopakiem przed slubem ,ale musisz potem sie
      wyspowiadac i wszystko bedzie ok.Potem znowu mozesz miec sex i wyspowiadac sie .
      • Gość: Greta Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 02.01.05, 15:23
        A o czymś takim jak żal za grzechy i postanowienie poprawy słyszałeś/aś?
        • Gość: robak Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.kki.krakow.pl 24.01.05, 13:10
          A o ironii i sarkaźmie słyszałaś?
        • Gość: Dziwne Re: katoliczka i sex przed slubem IP: 195.69.80.* 24.01.05, 19:11
          ale uprawiajac seks wiesz ze nie bedziesz zalowac i postanowienia poprawy
          skladac.... bo poprawic sie nie chcesz...
          to oczywiste... taka obłuda...
    • Gość: JohnMalkovitch Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.toya.net.pl 30.12.04, 07:14
      To jest, jak z pływaniem...
      Przez x lat boisz się wejść do wody.
      W końcu kiedyś tam, z jakiegoś powodu się przełamujesz...
      Skaczesz i ... jest cudownie.
      I cały czas potem się zastanawiasz: dlaczego ja taka głupia byłam..?
      • Gość: marta Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.05, 18:14
        Świetnie powiedziane! :)
      • gocha221 Re: katoliczka i sex przed slubem 24.01.05, 13:15
        z tym plywaniem to dobrze powiedziane/napisane!!
        jezli nie masz potrzeb sexulanych, to nie uprawiaj sexu, ale jesli je masz to
        takie powtrzymywanie sie na sile jest sztuczne i jakies dziwne dla mnie.
        Kościól katolicki strasznie sex demonizuje, a to wspaniala rzecz, świetnie jesli
        jest dopelnienie miłosci, ale nie jest to konieczne, zeby sie sexem cieszyc.
        Zerszta caly czas piszesz a zasadach i przekonaniach rodziców, nie swoich. a to
        Twoje zycie i Twoja decyzja.
    • Gość: Hubert Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.chello.pl 30.12.04, 08:47
      Ja bym tak dlugo na Twoim miejscu nie czekal o ile masz na to ochote.
      Ale skoro jestes katoliczka i uznajesz ta zasade, to jak to zrobisz to ja
      zlamiesz. I bedziesz musiala isc do spowiedzi. hehe

      Pozdrawiam Hubert
    • chicarica Re: katoliczka i sex przed slubem 30.12.04, 10:15
      W moim mniemaniu zakaz seksu przedmałżeńskiego miał sens kiedyś, gdy dziewczyny
      wychodziły za mąż w wieku właśnie 20 lat, a poza tym narzeczeństwo trwało
      krócej, rok, półtora.
      Moim zdaniem bez sensu jest zakładać że zaczekacie z seksem do ślubu, a
      jednocześnie ślub planować dopiero za 5 lat. Przez tyle lat wszystko się
      jeszcze może zmienić.
      Oczywiście zrobisz jak będziesz chciała, jesteś zupełnie normalna i nie rób
      niczego pod presją otoczenia. Co Cię obchodzi, co mówią znajomi? Rób tak, jak
      uważasz za słuszne. Właściwie to po cholerę pytasz o to na forum? Tyle że...
      coś mi się wydaje, że Ty sama nie jesteś specjalnie przekonana, że masz rację.
      I nie zdziw się, jak facet Cię zostawi. Ja sama nie chciałabym być z facetem,
      który by mi oznajmił że seks dopiero po ślubie, a ślub za 5 lat. Ale to tylko
      mój prywatny pogląd i nie uważam że każdy musi tak myśleć.
      • Gość: Justyna Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.wolow.sdi.tpnet.pl 30.12.04, 13:29
        dziekuje za wszystkie odpowiedzi.hmm.. przepraszam za uzycie slowa "pieprzyc
        sie", naprawde nie mialam zamiaru obrazac nikogo, nie myslalam rowniez, ze w
        dzisiejszych czasach uzycie tego slowa uczyni mnie osoba prostacka :] Mam
        jeszcze takie pytanie, czy kazdy z was zrobil to przed slubem ?? czy sa wsrod
        was osoby, ktore postanowily poczekac, tak jak ja? Mysle, ze byc moze
        zweryfikuje swoje poglady.. to nie jest tak, ze ja nie mam ochoty na sex.czesto
        gdy moj chlopak mnie caluje, dotyka, mam ochote sprobowac tego, jednak nie jest
        to tak silna potrzeba. zebym musiala zrobic to zaraz...Mysle jednak, ze zanim
        dojdzie do slubu, bedzie mi sie chcialo bardzo bardzo i... co wtedy ???
        • rycha7 Re: katoliczka i sex przed slubem 30.12.04, 15:38
          Hm, seks to piękna sprawa, a dla określenia czegoś pięknego, przynajmniej ja,
          nie używam wulgaryzmów. Skoro nie ulegasz modzie w kwestii współżycia przed
          ślubem, to zdziwiło mnie tylko określenie jego uprawiania i tyle.

          Pozdrawiam i życzę wytrwałości.
          A jak silniejsza będzie potrzeba i ochota? Jesteś tylko człowiekiem i każdy z
          nas ma swoje słabości:))
          • Gość: ona23 Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 20:01
            Nie,nie,nieeeeeeeeee sex jest piękny i nie należy z niego rezygnowac ani go
            odwlekać
        • Gość: staly czytelnik Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.in-addr.btopenworld.com 01.01.05, 15:07
          i co wtedy?wtedy rozchylisz nogi i powiesz zeby w ciebie wszedl bo jestem pewny
          ze to bedzie silniejsze od ciebie.z mojego punktu widzenia to sex w zwiasku
          jest bardzo potrzebny,wtedy ludzie sie lepiej poznajai spokojnie dochodza do
          tego wieku kiedy ida do kosciola i dokomenyuja to co przez kilka wczesniejszych
          latprzecszli razem.i mysle tez ze twoj facet niewytzryma jeszcze tych 4 czy 5
          lat i przyjdzie taki dziem ze powie do ciebie albo tak albo odchodze to jeste
          moja opinia.
        • Gość: kf Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.01.05, 23:11
          Oryginalna ta dyskusja, ale pozwolę sobie odpowiedzieć na pytanie Justyny: z
          moją żoną pierwszy raz zrobiliśmy to dopiero po ślubie (i żadne z nas nie
          robiło tego z nikim wcześniej) (co nie oznacza braku pieszczot, stopniowego
          poznawania się nawzajem). Co więcej, znam sporo par, co do których jestem
          przekonany, że ich współżycie nastąpiło też po raz pierwszy po ślubie. Tak, że
          na pewno, jeśli zdecydujecie się na coś takiego, nie będziecie takimi
          wyjątkami. To nasze filmy, telewizja, itp. "urabia" taki obraz społeczeństwa,
          że niemal każdy po paru spotkaniach z osobą przeciwnej płci od razu idzie z
          nią do łóżka. Inna rzecz, że czekać 5 lat to długo - jeśli po 2-3 latach
          będziecie przekonani, że jesteście stworzeni dla siebie, czemu nie wziąć ślubu
          wcześniej?
        • Gość: kicia sex przed slubem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 14:22
          Czesc Justynko! Moim zdaniem, jestes jak najbardziej normalna, wartosciowa
          osoba! Doskonale Cie rozumiem, jestem w podobnej sytuacji, tez mam czasem
          watpliwosci, nawet bardzo czesto, ale trwam w przekonaniu, ze to nic zlego, ze
          oczekuje od mezczyzn czegos wiecej... To nie tak ze uwazam sex za cos zlego,
          ale nie wszystko kreci sie wokol lozka (jak niektorym sie wydaje:( ) Jezeli
          facet z ktorym jestes jest Ciebie wart to zrozumie, ze nie jestes gotowa :), a
          jezeli nie i jak wiekszosc mysli tylko o jednym to zwyczajny gnojek nie wart
          Twojej uwagi! A Ty nie podchodz do tego tak radykalnie, zdystansuj sie troche,
          jezeli poczujesz, ze to mezczyzna Twojego zycia, ten jedyny, to nie czekaj do
          slubu. Ale pamietaj nie postepuj pochopnie, zebys tego nie zalowala... :)
          Pamietaj, ze jestem z Toba i mam ogromna nadzieje, ze wszystko sie ulozy :)) i
          podejmiesz sluszna decyzje! Trzymaj sie! Pa ;)
          • Gość: a drugi... Re: sex przed slubem IP: *.acn.waw.pl 25.01.05, 00:02
            no i co, odejdzie mimo ze bylo Ci z nim dobrze i go Kochalas, a on nie
            wytrzymal tego, ze nie chcialas i nie mogl tego zrozumiec. Ludzie... A co do
            tego ze znajdzie sie inny, ktory poczeka. Hmm... trzebaby sie zastanowic czy
            ten inny tez bedzie czekac 5 lat? No tego to sobie chyba nie wyobrażacie? Heh,
            poczeka 1,2 bo nie wiecej i okaze sie ze wcale nie bylby lepszym od tego
            poprzedniego.

            Przemysl to sobie, jest dobrze, to po co kusic los i to psuc? Nikogo nie
            namawiam do niczego, bo jest ten jeden mały problem, ŻAL ZA GRZECHY, tylko jak
            MIŁOŚĆ czy PORZĄDANIE do mojej dziewczyny którą KOCHAM mogę uważać za GRZECH??
            Jak tego ŻAŁOWAĆ? Jak obiecać poprawę?? Jest wiele problemów związanych z aktem
            miłości, ale wszystkie one są nic nie warte w porównaniu z nią samą.

            PIESZCZOTY TO TEŻ GRZECH, SAMOGWAŁT i inne... Aż się człowiekowi źle robi od
            tych zakazów.
    • winogroneczka Re: katoliczka i sex przed slubem 30.12.04, 14:10
      Powiem ci szczerze ze wsrod moich znajomych taka postawa jak twoja bylaby
      uwazany za dziwna, ale to pewnie wynika z tego ze nie ma wsrod nas osob gleboko
      wierzacych. Mi sie wydaje ze kiedys ludzie po prostu wczesniej brali slub
      dlatego latwiej bylo sie powstrzymac. Nie rob tego tylko dlatego ze ludzie sie
      na ciebie krzywo patrza... ja mam zupelnie inne poglady ale szanuje twoje i
      trzymam kciuki zeby ci sie wszystko ulozylo (bez wzgledu na to co zadecydujesz)
      • Gość: Bzyk-Bzyk ON CIE ZDRADZA.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 17:56
        na pewno!!!nikt,przy zdrowych zmyslach,nie wytrzymalby tego.To tak jakby lizac
        cukierka przez papierek.
        • lady_blackadder Re: ON CIE ZDRADZA.... 23.01.05, 20:46
          Lizaniem cukierka przez papierek nazwywa sie stosumek w gumce a nie brak seksu
          w ogóle:)))
      • Gość: na temat Re: katoliczka i sex przed slubem IP: 81.185.93.* 01.01.05, 16:01
        Przeciez zakaz seksu przed slubem jest wymyslem kosciola a nie religii.
        Jest to zreszta doskonaly pomysl by przywiazac ludzi do kosciolem.
        Wiedzac o poczuciu winy wobec wyznawanej religii u wiekszosci, ktora tego
        zakazu nie stosuje,kosciol umacnia swoje wplywy spoleczne (w skrocie).
        Przeciez, kilka wiekow temu ten sam kosciol tolerowal prawo pierwszej nocy
        wsrod szlachty: szlachcic mial prawo kochac sie z panna mloda, ktora wychodzila
        za maz, jesli pochodzila z jego wsi.Podobnie bylo rowniez w odniesieniu do
        biskupow na biskupstwach. Seks niejednokrotnie byl narzedziem w rekach kosciola
        i pozostal nim do dzisial w Polsce.
        Seks jest integralnym elementem zycia czlowieka w duzo wiekszym stopniu niz
        religia (ktora bardziej odnosi sie do smierci)."Polski seksualizm" jest
        znaczony "polskim katolicyzmem": slownictwo bardzo ubogie, czesto wulgarne:
        mlode malzenstwa,rzadko szczesliwe na dluzsza mete, bo zycie seksualne konczy
        sie, jak konczy sie zauroczenie "nieznanym", przeksztalcaja sie w
        przedsiebiorstwa rodzinne "dla dobra dzieci" W doborze partnera na dluzej:
        udane wspolzycie seksualne jest conajmniej, zeby nie powiedziec duzo wiecej
        wazne niz (kultura) umiejetnosc zycia na codzien.
        I "kochajace sie" po 10 czy 15 latach malzenstwa latwo rozpoznac: jest ich
        bardzo niewiele.Stad potem ten brak slownictwa: bo nie ma o czym mowic.
        Robic jak wszyscy; na pewno nie ale czekac do 25 roku to trzeba byc
        niedzisiejszym ryzykantem. Religia jest wazna ale kosciol katolicki szczegolnie
        ten konserwatywny polski, zbyt czesto traktuje nakazy i zakazy w sposob
        instrumentalny by mozna bylo zdwac sie na decyzjie hierarchi w sprawach
        osobistych.
    • miro83_zz Podziwiam!!! 30.12.04, 18:19
      .....I ciebie i twojego chłopaka jeśli rzeczywiście decyduje się czekać 5 lat.
      Ja bym tak nie mógł. Najpewniej dlatego, że jestem niewierzący. Dlatego myślę,
      że ludzie mimo wszystko powinni się dobierać także względem światopoglądów.
      Potem unika się takich sytuacji jak ta. Twój chłopak też widać nie jest głęboko
      wierzący i możliwe, że kiedy pojawi się na horyzoncie jakaś równie urocza jak
      ty osóbka, tyle że mniej konserwatywna w tym względzie porzuci cię dla niej:(
      Czekać można, kiedy widzi się sens czekania. Twój chłopak nie widząc go z
      pewnością prędzej czy później się złamie. Może będzie cię zdradzał z innymi, a
      może jeśli jest uczciwy powie ci Żegnaj!!!
    • kubapigora Re: katoliczka i sex przed slubem 30.12.04, 19:03
      'Wszyscy się pieprzą' to fakt.
      Czy jesteś dziwna? Powiem szczerze, że dla mnie jest to trochę dziwne, ale w
      100% zrozumiałe. Skoro masz takie zasady to nie powinnaś się przejmować tym, co
      robią inni. Dlatego też nie rozumiem po co zakłądać taki wątek. Bo w końcu
      zależy Ci w tej kwestii na opinii innych osób- więc dlaczego pytasz nas- obcych
      ludzi. Przecież twoi znajomi się i tak już pieprzą (nie mam racji?). Ale niech
      Ci będzie.
      Mimo wszystko bardzo szanuję osoby takie jak ty, które w dzisiejszych czasach
      żyją tak jakoś 'po staremu'. W końcu nie codzień spotyka się dwudziestolatkę,
      która nie uprawiała seksu NIGDY.
      Jedna sprawa- twój chłopak chyba wie, że planujesz ślub dopiero za 4-5 lat i do
      tego czasu nie masz zamiaru uprawiać seksu?
      Rodzicami się nie przejmuj, nieważne jakie oni mieli zasady. Ważne, żebyś TY
      czuła się dobrze przed samą sobą.
    • Gość: Kacha Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.elblag.dialog.net.pl 30.12.04, 23:39
      Ja miałam 22 lata, jak pierwszy raz poszłam do łóżka z moim chłopakiem (z
      którym zresztą jestem do dziś - ponad 5 lat), bo wiedziałam, że to TEN. I chyba
      to jest najważniejsze - nie ślub, tylko to, czy naprawdę jesteś jego pewna.
      Nie mamy ślubu do dziś, byłoby to w naszych warunkach nierealne...jestem
      wierząca, ale nie chodzę do kościoła, bo tam zamiast Boga są bzdurne przepisy,
      m.in. takie jak ten o czystości przedmałżeńskiej. Pozdrawiam.
      • Gość: Halina Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.ip-pluggen.com 31.12.04, 02:11
        Kacha, dlaczego slub w Twoim wypadku jest nierealny?
        Czyzby twoj wybrany jest ZONATY?
        • Gość: Kacha Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.elblag.dialog.net.pl 01.01.05, 02:24
          Nie jest żonaty, ale nie mamy środków (na razie ja studiuję, a mój właśnie
          stracił robotę i szuka innej), by zawrzeć ślub. Poza tym nie spieszy nam się.
    • overpopulation Re: katoliczka i sex przed slubem 31.12.04, 00:06
      A jak już będziesz po ślubie, pamiętaj, żeby się broń boże nie zabezpieczać.
      Używanie prezerwatywy i innych środków antykoncepcyjnych to grzech, pamiętaj.
      To nic, że ciągle będą Wam się rodzić małe i nie będziecie mieli ich za co
      utrzymać. To nic, że będziecie je unieszczęśliwiać niemogąc zapewnić im
      należytych warunków bytu. Najważniejsze jest słowo Kościoła!
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=18125382&a=18125382
      • Gość: Ketrab Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 02.01.05, 13:53
        Przecież kościół toleruje antykoncepcje:>.Z tym, że naturalną(kalendarzyk itp,
        nie znam się). A z drugiej strony Polska jest narodem katolickim a z tego forum
        wychodzi, ze mamy samych niepraktykujących bądź niewierzących:)Ale jak co do
        czego to każdy biegnie do Kośioła i stoi pierwszy przy komunii :)
        A wracając do głównego wątku :)moim zdaniem powinnaś robić to co uważasz za
        stosowne. Słuchaj serca a nie ludzi. Pozdrawiam i powodzenia..
        • Gość: emgieha Re: katoliczka i sex przed slubem IP: 80.51.58.* 02.01.05, 15:29
          kalendarzyk NIE jest metodą antykoncepcyjną.
          internaucie nie są miarodajną grupą jeśli chodzi o różne problemy (w wyborach
          internautoów wygrywa kto inny niż w realu). dlatego też na forum może to
          wyglądać inaczej niż w rzeczywistości.
          Justyna: jeśli jesteś pewna, że to TEN, to nie ma co czekać :) Miłość jest
          piękna. Powodzenia.
      • Gość: Jaaaaaa Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.192.wp3.ptc.pl 24.01.05, 16:11
        No oczywiście bo antykoncepcja i te sprawy są przez Kościól zabronione ... Hmm
        może zależy im na tym żeby więcej dzieci żyło w Domach Dziecka albo umierało na
        śmietnikach ... No cuż ale słowo Kościoła jest święte i trzeba się tego
        trzymać ... A pozatym seks jest tylko po to aby sie rozmnazac ...
        • camilen Re: katoliczka i sex przed slubem 25.01.05, 13:16
          Cyt. Jaaaaaa: ... A pozatym seks jest tylko po to aby sie rozmnazac ...
          Kiedyś słyszałam, że niektóre pary sypiaja ze sobą tylko wtedy gdy chca miec
          dziecko. Traktują seks tylko i wyłącznie jako metodę na rozmnażanie.
          Slyszeliście o tym? Z nacie takie pary?

          Dla mnie osobiście jest to przerażające: kochać się ze sobą po to tylko
          by "splodzić" dziecko. Wynika z tego ze takie osoby bardzo rzadko to robia (w
          zależności od liczby dzieci???). A przecież seks w małżeństwie (i nie tylko)
          tak bardzo zbliża. Jest bardzo przyjemny, jak wiec można z niego rezygnować
          nawet w małżeństwie.


          Co do problemu Justyny: to zastanawia mnie jedna sprawa: czy jej chlopak też
          nie uprawiał jeszcze seksu? Jesli juz to robil to nie sadzę by wytrzymał 4-5
          lat. Uważam ze seks po ślubie jest ok, ale wtedy gdy dla każdego z partnerów
          będzie to "pierwszy raz". Wtedy to ma jakikolwiek sens.

          Pozdrawiam
    • Gość: Adrian85 Re: katoliczka i sex przed slubem IP: 81.190.171.* 31.12.04, 00:35
      Jak się nie możesz dogadać z chłopakiem to napisz szla.new@wp.pl chętnie go zastąpię :-) jestem za czystością przedmałżeńską
    • Gość: karola Re: katoliczka i sex przed slubem IP: 80.53.167.* 31.12.04, 02:47
      Jesli planujesz powazny zwiazek ze swoim mezczyzna i jestes pewna ze to on i
      chcesz sie z nim ozenic to mysle zekosciol nie ma nic przeciwko sexowi
      przedmalzenskiemu w takiej oto sytuacji. Gorzej by bylo gdybys chodzila z coraz
      to innym chlopakiem do lozka i z zadnym nie planowala przyszlosci i rodziny. A
      nie pomyslalas o tym co to bedzie, jesli ten chlopak wytrzyma bez sexu te 5
      lat, a po slubie w noc poslubna okaze sie ze kompletnie w sprawach sexu do
      siebie nie pasujecie, lubicie to robic na diametralnie inne sposoby i nie
      mozecie sie zgrac? Wtedy to moze byc dla was wieksza tragedia, bo sex jest mimo
      wszystko bardzo wazny w zwiazku i przykro by bylo gdyby z tego powodu byly
      miedzy wami jakies nieporozumienia, klotnie a w konsekwencji moze i rozstanie.
      Wiec jesli jestes pewna ze to na pewno jest ten mezczyzna i naprawde go kochasz
      a on Ciebie to radzilabym zaczac przed slubem zycie intymne, nie mowie od razu
      o sexie z penetracja. Na pocztek zacznijcie poznawac delikatnie i powoli wlasne
      ciala, zobaczcie co wam obojgu sprawia przyjemnosc, nauczcie sie siebie i
      swojego ciala. To bedzie naprawde przyjemna wspolna droga zmierzajaca do slubu.
      A ile dzieki temu blizsi sie sobie staniecie, nawiaze sie miedzy wami
      silniejsza nic porozumienia. Staniecie sie jednoscia. A skonsumowac do konca
      mozecie dopiero po slubie.

      Poczytaj moze to:

      www.salwatorianie.pl/spowiedz/seks001.htm
      Pozdrawiam.
      • bartoo Re: katoliczka i sex przed slubem 31.12.04, 09:20
        Czy jest coś w Biblii o seksie przedmałżeńskim? Bo mnie się wydaje, że nie? :-)
        • chicarica Re: katoliczka i sex przed slubem 31.12.04, 10:14
          Jest o CUDZOłożeniu. To chyba coś innego niż seks przedmałżeński.
          • Gość: j. Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.12.04, 11:07
            CUDZY czyli NIe MÓJ.
            Czy niezaślubiony jest moim?
            To może chodzi o to?
            • hata_mari Re: katoliczka i sex przed slubem 31.12.04, 13:28
              To są brednie teologów i innych czarnych sukien, którzy zachowują się jak psy ogrodnika - sami nie mogą i innym nie dadzą.
              • kubapigora Re: katoliczka i sex przed slubem 31.12.04, 15:21
                > To są brednie teologów i innych czarnych sukien, którzy zachowują się jak psy o
                > grodnika - sami nie mogą i innym nie dadzą.

                No tutaj się uśmiecham.
                Celne!
                • Gość: grzegorz Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.stnet.pl 31.12.04, 17:49
                  glupiutka jestes.... zestarzejesz sie zanim kosciól pozwoli Ci na spelnienie
                  sie jako kobieta.
                • Gość: Jajcarz Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.client.comcast.net 02.01.05, 02:07
                  Pie..olisz gnojku. Zobacz jakie zasady maja zydzi. Czy u nich zydowka moze
                  przed slubem? Zobacz gnoju, glupi goju....A potem czepiaj sie katolicyzmu i
                  Kosciola. Q.wa...podwojne standarty....jeden dla gojow a drugi dla swoich.
                  Zenujace.
            • lady_blackadder Re: katoliczka i sex przed slubem 23.01.05, 20:51
              Cudzy znaczy kogos innego. Chodziło oczywiście o sypianie z cudzą żoną/meżem a
              nie o bycie w dojrzałym związku, który jak sądzę ma tu miejsce.
              • michel2 Re: katoliczka i sex przed slubem 25.03.05, 07:34
                lady_blackadder napisała:

                > Cudzy znaczy kogos innego. Chodziło oczywiście o sypianie z cudzą żoną/meżem
                a
                > nie o bycie w dojrzałym związku, który jak sądzę ma tu miejsce.


                Cudzolozeyc to znaczy spać z nie swoim, czyli nie małżonkiem. Tyczy się to tez
                wspulzycia z przyszłym małżonkiem. Nie cudzołoży się z partnerem dopiero gdy
                weźmie się z nim ślub.
        • Gość: Teośka jest niestety bardzo jasno IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 01.01.05, 23:59
          nie pamiętam, która dokładnie ksiega, ale na pewno w TORZE (Pięcioksiag
          Mojzeszowy). Po nocy poslubnej pan młody powinien pokazac przescieradło ze
          śladami krwi, jeśli ich nie ma, panne młodą nalezy ukamienować.
          Ciekawa jestem, czy wiedzieli, ze blona dziewicza jest atawizmem, niektore
          kobiety-dziewice mają ja na tyle niewielką i elastyczna, ze o żadnym krwawieniu
          przy pierwszym stosunku nie ma mowy.
          A tak w ogóle radzę pójść za radą oma tkoboska (czy jak on to tam podzielił ) -
          nic dodać, nic ująć. \Życze wiele szczęścia, cokolwiek zadecydujesz
          T.
      • Gość: na temat Re: katoliczka i sex przed slubem IP: 81.185.93.* 01.01.05, 16:23
        To wlasnie w tym wieku zmiany partnera, zanim znajdzie sie tego Jednego albo ta
        Jedna, sa jak najbardziej zrozumiale.Swiadcza, o powaznym podejsciu do wlasnego
        zycia i do wlasnej przyszlosci.Jak inaczej poznac wlasna osobe i wiedziec co
        nam odpowiada a co nie w zyciu seksualnym nie wspominajac o tej Jednej lub tym
        Jednym.
        No chyba ze patrzymy na seks tylko przez pryzmat rozmnazania.
        Takie spojrzenie jest wlasnie w Polsce.
        Kastrujemy wlasne zycie z olbrzymiego bogactwa
        w imie domniemanych nakazow i zakazow.
        Stad slownictwo obrazowe "pojsc do lozka" albo wulgarne: rznac sie itd ....
        Kochanie sie jest naturalna funkcja czlowieka i
        niekoniecznie trzeba to robic w lozku.
    • 0golone_jajka Re: katoliczka i sex przed slubem 01.01.05, 12:29
      Najważniejsze by żyć w zgodzie z samym sobą. Nieważne co mówią księża. Ważne co ty czujesz. Wmawiają ci, że nie możesz przyjąć opłatka? A niech gadają. Ty rozmawiasz bezpośrednio ze swoim bogiem i żadne wykładnie kleru nie są ci potrzebne.
      • Gość: Sylwia Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.05, 13:28
        tak trzymaj
    • Gość: hmmm....??? Zdrojewski na Kongresie SLD : "Walcie się !" IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 01.01.05, 12:49
      Nie wiem co miał na mysli Zdrojewski szef SLD na Mazowszu krzycząc z
      kongresowej mównicy : "Walcie się!"

      Może chodzilo jemu właśnie o ten sex przedmałeński i małżeński o którym pisze
      justyna 1984 ? Hmmm....???
      • Gość: beata Re: Zdrojewski na Kongresie SLD : "Walcie się !" IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.01.05, 19:18

        Dobre:) Udało Ci się wywołać szeroki uśmiech na mojej twarzy:):)
        Pozdrawiam
    • callafior Re: katoliczka i sex przed slubem 01.01.05, 15:56
      gratuluję postawy rydzykowo-radiomaryjackiej!
      ---------
      Co masz zrobić dziś, zrób pojutrze, będziesz mieć dwa dni wolnego...
      • Gość: JAN, Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 01.01.05, 16:00
        dziewczyna powinna się bzykać póki są na nia chętni a nie za he,he 4 lata.
        ale ludziom sutannowi zrobili bajzel w głowach ,o boże.
      • Gość: Marian Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.reliserv.pl 24.01.05, 18:45
        Ojaciec Rydzyk byłby dumny :]
        • Gość: KasiaAsta Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 22:06
          Powiem tak...no cóż czeka z jednej strony to mądre,ale czy takie fajne.Ślub za
          5lat...no cóż nie wydaje mi się żebyście wytrzymali razem bez sexu.Co prawda
          jak ktoś nie próbował to i może wytrzyma,ale dziewczyno pomyśl o swoim
          chłopaku,poznaj jego organizm i ciało,faceci muszą jakoś odreagować,bo niestety
          ich organizm tak funkcjonuje a nie inaczej>No to co....albo robi to sam albo
          zrobi z inną,bo go nawet kumple wyśmieją,że żyje w celibacie.On 5lat raczej nie
          wytrzyma bez zdrady,chyba ,że ma żelazne zasady.I sam sobie będzie radził
          z ....,ale nie wydaje mi się,bo wiesz,napewno się z nim całujesz i ogólnie
          takie tam a to początek do podniety i co dalej.....koniec!!??Nie zawsze to
          wytrzyma i tyle.Ja kiedyś myślałam o sexie po ślubie,ale rzeczywistość jest
          inna.Jak się ma kolesia to jest to wcześniej czy później nie wykonalne
          poprostu.Ps.to tylko moje skromne zdanie.
    • Gość: giben nie ma na co czekać i tyle IP: *.chello.pl 01.01.05, 16:09
      • Gość: gryzmol Re: nie ma na co czekać i tyle IP: *.stnet.pl 01.01.05, 16:52
        dziewczyno tak trzymaj...a niedługo zostanie Ci tylko dewocja i z
        seksu ...całowanie ksiedza w reke
        • Gość: Jajcarz Re: nie ma na co czekać i tyle IP: *.client.comcast.net 02.01.05, 02:12
          To ci sie udalo...pewnie nie twoje, ale dobre..(to calowanie ksiedza w reke).
      • Gość: ubawiony czekać do grobowej deski :))) kATO-LICY IP: *.gl.digi.pl / *.gl.digi.pl 01.01.05, 18:01
        nononono, dupaka jest zła, najgorsza, w ogóle to syf :) im wcześniej tym
        przyjemniej i dłużej można korzystać. przeciez to supersoczna rozrywka i
        ZNACZĄCY element związku (tzw. miłości :) a ożen się z kimś, kto nijak nie
        pasuje do Ciebie "łóżkowo" - pełna porażka. a to nie jest takie rzadkie.
        kochajmy się dużo i przyjemnie. katolicy są na straconej pozycji, to nie jest
        religia dla szcześliwych tylko dla smutasów. grzechy, czyśćce, ch ... wie co
        jeszcze. trzeba żyć pełnią życia, być dobrym dla ludzi - nie pod dyktando
        zramolałych prałatów-dewiantów. to w zasadzie jest kwestia IQ. nikt z moich
        bystrych skądinąd znajomych nie pociska takich pierdół. nawet nie wiem gdzie
        takie pieprzenie można jeszcze usłyszeć. (no, na tym forum)
        • Gość: IQ: 160 Ale ty jesteś pie..ięty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.05, 22:43
          Ci bystrzy mam rozumieć istoty powyżej twojego ilorazu inteligencji - tzn.
          koty, psy, kanarki. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale wiem że jesteś beznadziejnie
          głupi.
          Wszyscy inteligentni z mojego otoczenia jeżeli chcą mieć żone - to na pewno
          wierną, a "dupcenie się" z osobą, która nie jestmałżonkiem na pewno nie jest
          tego przykładem, PALANCIE
          • wyszynskizb Re: Ale ty jesteś pie..ięty 25.01.05, 01:56
            Żona i wierna . Żeby było prawdziwe to trzeba określić czy jest po 60 , albo
            skrócic czas wierności do potrzeb . np miesiąc ,może pierwsze 5 lat itp.
    • Gość: furrbo@interia.pl Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 17:54
      To oczywiście twoja decyzja,ale uważam,że nie warto czekać.Kiedyś też tak
      myślałam,ale teraz wiem,że ważne jest poznać się "pod tym względem" przed
      ślubem.Później można się rozczarować,a seks jest ważny,sama miłość nie
      wystarczy.
      • Gość: lavie Re: katoliczka i sex przed slubem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 19:09
        mam21 lat i moja decyzja jest to ze poczekam do slubu
        dlaczego: popatrz ile zmartwien z glowy : - brak strachu przed niechciana ciaza
        co za tym idzie wczesniejszy slub niz planujecie, bark zmartwien z
        antykoncepcja, ginekologami, tabletakami - mniejsze wydatki, brak wyrzutow
        sumienia jezeli chlopakowi sie odwidzi i oposci cie, brak kaca przed rodzicami
        ktorzy Cie wychowywali, zdolnosc powstrzymywania swoich popedow w przyszlosci,
        wieksze zaufanie do chlopaka ze Cie nie zdradzi, bo jezeli z Toba sie przespal
        to dlaczego by niby nie mialby z inna robic tego w koncu nie macie slubu,
        zaufanie chlopaka do Ciebie ze ty nie zdradzisz... noc poslubna, cos na co
        czekalas a nie to co masz na codzien, szacunek itd.
        przeciez to ze wszyscy uprawiaja sex przed slubem to nie znaczy ze ty masz
        skakac za nimi, po pierwsze nie wszyscy, po drugie rob wszysko z wlasnym
        sumieniem, wiara , swiatopogladem. Porozmwaiaj o tym z jakims duszpasterzem w
        koncu jestes katoliczka i masz sie do kogo zglosic zeby Ci wyjasnic co i jak.
        Powodzenia :)

        c'est la vie
        • Gość: ola co Ty piszesz??? IP: *.chello.pl 01.01.05, 20:28
          Wszyscy tu cos pisza ale chyba niewielu ma pojecie o czym...
          no i jesli myslisz ze przysiega malzenska zapewni Ci milosc wiernosc i udane
          zycie intymne ...
          Mozna tego nie robic...ALE NIE ROBIC TEGO MADRZE...
          wiedziec dlaczego sie nie robi i co sie z tego bedzie mialo...
          a raczej czego sie nie bedzie mialo...

          p.s. probuja zatruc Twoj umysl i przeciagnac na swoja strone, ale Ty sie nie
          daj!!! ;)
        • Gość: na temat SAME BREDNIE IP: 81.185.93.* 02.01.05, 01:09
          Jest to rozumowanie doroslych dzieciakow z mentalnoscia 10 latkow.
          Zalosny niezrozumialy belkot majacy zapewnic szczesliwa przyszlosc.
          Zycie jest pieknym doswiadczeniem,
          w ktorym nie da sie uniknac rozczarowan i porazek.
          Po stokroc wole conocne wspaniale kochanie sie z kobieta
          niz jedna nos poslubna po ktorej okaze sie ze to zupelnie nie to.
          (jej, mnie albo nam obu ).
          "ile zmarwien z glowy"
          ile szczescia i radosci mniej
          ile doswiadczen pozwalajacych poznac siebie mniej
          ile doswiadczen pozwalajacych poznac kogos mniej
          Strach przed dojrzaloscia i samodzielnoscia nic wiecej:
          chowanie glowy w piasek i zaslanianie sie religia
          oto co wyraza wiekszosc wypowiedzi na forum.

          "zdolnosc powstrzymywania swoich popedow w przyszlosci"
          powstrzymywanie potrzeby kochanie sie jest grzechem
          bo jest ona nasza integralna czescia:
          tak jak apetyt na jedzenie czy potrzeba snu.

          "brak kaca przed rodzicami ktorzy cie wychowali,

          Nie pozostaje Ci nic innego jak spytac rodzicow o pozwolenie ?
          Zalosne
        • Gość: Aga Re: katoliczka i sex przed slubem IP: 194.63.135.* 24.01.05, 12:31
          > wieksze zaufanie do chlopaka ze Cie nie zdradzi, bo jezeli z Toba sie przespal
          > to dlaczego by niby nie mialby z inna robic tego w koncu nie macie slubu

          Nie wiem jakie ty masz pojęcie o zaufaniu, ale powinnaś je zweryfikować u
          psychologa. Otóż wyobraź sobie, że prędzej chyba zdradzi ją z inną, nie mogąc
          zrealizować swoich naturalnych potrzeb (przykro mi, składamy się z popędów).
          Seks daje ogromne poczucie bliskości, rodzi więź która jest dopełnieniem
          miłości. Więc to żaden argument, że skoro będą się kochać, to on sobie poszuka
          innej. To kompletnie głupie!! Współczuję ludziom którzy mają podejście do seksu
          kształtowane przez "czarnych". Zawsze będzie to dla was grzech, wstyd, zło i
          "obowiązek małżeński".
          Ja zamierzam się cieszyć miłością z moim chłopakiem, wiem, ze to ten, którego
          szukałam i będziemy za parę lat zakładać rodzinę (mam 20 lat). Biorę tabletki od
          prawie 2 lat i nie mam żadnych problemów ze zdrowiem ani tym bardziej z
          niechcianą ciążą.
          Autorce posta serdecznie współczuję
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka