ilnyckyj
07.06.18, 19:45
Nie zabijaj. Oczywiste, ale - prawo do obrony koniecznej? To przykazanie rozumiem jako zakaz zabijania intencjonalnego. Zabijania z zamiarem zabijania (też dotyczy kary śmierci), ale i tu też wiele wyjątków. Np. żołnierz na wojnie. Nie ma wyboru. Dlatego też wojna to powinno być coś, co wywołuje się w ostateczności, rodzaj obrony koniecznej (ale tu interpretacje mogą być szerokie). My 40-60 latkowie teraz w Polsce należymy do wielkich szczęściarzy. Nie poznaliśmy wojny w całym naszym życiu, dorastaliśmy i żyliśmy w pokoju, we własnym kraju (nawet jeśli to był PRL). Oczywiście stanu wojennego nie zaliczam do wojny...