Debaty

06.10.07, 12:25
Już trochę czasu minęło od debaty panów K. przewaliła się lawina
opinii, kontr-opinii, wiele hałasu o tym kto wygrał, kto przegrał,
rozczarowanie przebiegiem (że nudna, źle przeprowadzona itp.), a ja
w sumie chciałem poprzeć i pochwalić, bo:
1.l debata okazała się sukcesem w oglądalności (ok. 9 mln. widownia
tylko w TVP 2, a były jeszcze retransmisje)
2. Jej klimat był rzeczowy, merytoryczny, dyskutowano o istotnych
sprawach dla Polski... a nie przerzucano się głupawymi hasełkami
(jak w znanych spotach).
To tylko takie memento: że wybory to nie wyścigi, przepychanka do
stołków, mecz bokserski, ale tu - czy tego chcemy czy nie - decydują
się nasze losy. Tak, tak!
    • kakarakamuchen można słówko? 06.10.07, 14:38
      nie wiem, jak z oglądalnością. Nie badam, nie śledzę. Natomiast w kwestii
      drugiej. Mam nieco insze zdanie.
      Debata nie była rzeczowa, nie była merytoryczna, nie dyskutowano o istotnych
      sprawach (bo nie było rzadnej dyskusji), a rzucane były z jednej strony
      głupkowate hasła (żadne zaskoczenie). Moja refleksja. Pamieta Pan starcie
      Kwaśniewski vs Wałęsa i akcję z "Panu to ja moge noge podać"? Sytuacja sie
      zmieniła. Tak jak tam mielismy do czynienia z nierównym pojedynkiem klas
      politycznych, intelektów (choć w tamtym starciu różnice nie były tak wyraźne),
      doświadczeń strategicznych, tak i tu. Z ta jednak różnicą, że Twarz Lewicy
      stanęła na miejscu Wałęsy.
    • krol-czy-krolik Re: Debaty 09.10.07, 11:28
      Drogi "Ilnyckyj" (swoją drogą co za trudny do pisania i zapamiętania
      nick), z tym zachwytem dla debaty gruba przesada. Nic nowego, w
      kólko te same frazesy, chaos, wpadki dziennikarzy (szczególnie
      Olejnik)... Debata do kitu jak cała ta nasza polityka.
Pełna wersja