Dodaj do ulubionych

Tarnowskie Góry

    • madohora Re: Tarnowskie Góry 19.06.23, 20:54
      OD SREBRA I OŁOWIU DO SZLAKU ZABYTKÓW TECHNIKI - www.slsxag.pl - 19.06.2023
    • madohora Re: Tarnowskie Góry 14.07.23, 18:45
      BARBÓRKA W ŚRODKU LATA - www.tvp.pl - 14.07.2023
    • madohora Re: Tarnowskie Góry 29.08.23, 23:37
      TARNOWSKIE GÓRY OCZARUJĄ CIĘ CIEKAWOSTKAMI - www.silesia24.pl - 29.08.2023
    • madohora Re: Tarnowskie Góry 05.09.23, 22:31
      GWARKI 2023 - www.tvp.pl - 05.09.2023
    • madohora Re: Tarnowskie Góry 08.09.23, 17:59
      GWARKI Z GWIAZDAMI - Wyborcza - 08.09.2023
    • madohora Re: Tarnowskie Góry 10.09.23, 12:56
      KOŃCZĄ SIĘ GWARKI TARNOGÓRSKIE - Radio Katowice - 10.09.2023
    • madohora Re: Tarnowskie Góry 18.10.23, 17:38
      SPACER PO PARKU REPECKIM - Gwarek - 18.10.2023
    • madohora Re: Tarnowskie Góry 08.11.23, 22:21
      Do dziś mi język serca mówił,
      Że piękna jest przyroda
      Sądziłem, że mi ona służy,
      By się przed Stw órcy jej wznieść tron . . .
      Lecz tu ujrzałem ludzki genjusz,
      Szlachetne dusze śmiertelników —
      Stąd lepiej Stwórcę pojąć mogę,
      Opisać Jego moc w sp an iałą.
      ie wierzę już Em ila twórcy,
      K tóry nam rzekł, że w naszych rękach
      W szystko jest szkodliwe i zbyteczne.
      Tak! On nie widział tych podziemi (tarnogórskich).
      Ma reconnaissance ne pent s'egaler qu'a la beaute
      des objects que j ‘ai parconvru.
      W tłumaczeniu:
      I mogę wdzięczność mą porównać
      Ki tylko z pięknem tych przedmiotów,
      które widziałem
    • madohora Re: Tarnowskie Góry 06.12.23, 22:08
      TARNOWSKIE GÓRY MAJĄ SZANSĘ ZYSKAĆ NOWY OBIEKT TURYSTYCZNY - Radio Katowice - 06.12.2023
    • madohora Re: Tarnowskie Góry 09.03.24, 20:12
      W SZYBIE STASZIC W TARNOWSKICH GÓRACH POWSTANIE INSTYTUCJA KULTURY - Radio Katowice - 09.03.2024
    • madohora Re: Tarnowskie Góry 09.03.24, 21:40
      TARNOWSKIE GÓRY BĘDĄ JAK KATOWICE - Radio Eska - 09.03.2024
    • madohora Re: Tarnowskie Góry 18.03.24, 18:32
      W TARNOWSKICH GÓRACH ZAWALIŁA SIĘ STARA KAMIENICA - Radio Katowice - 18.03.2024
    • madohora Re: Tarnowskie Góry 30.03.24, 23:47
      SZYB STASZIC BĘDZIE INSTYTUCJĄ KULTURY - www.slaskie.pl - 30.03.2024
    • madohora Re: Tarnowskie Góry 30.03.24, 23:54
      NOWA ATRAKCJA W TARNOWSKICH GÓRACH - Radio Eska - 30.03.2024
    • madohora Re: Tarnowskie Góry 23.04.24, 22:13
      poziomu sztolni. O wyniku niema wiadomości, jednak pracy przy sztolni
      musiano zapewnie zupełnie zaniechać, gdyż w r. 1631 oświadczyli gwarkowie,
      że sztolnię zastanowią, chyba że młynarze, którzy tyle wody sztolni zawdzię­
      czają, przyłączyliby się do wspólnej budowy. W niosek ten młynarze odrzu­
      cili, więc zwrócono się do hrabiego z oświadczeniem, że już więcej nic nie
      włożą w budowę sztolni. Postanowienia tego nie zmienili gwarkowie i na­
      dal, gdyż gdy ich ponownie zapytano w tej sprawie, to oświadczyli, że
      gdyby Henckel v. D onnersm arck pospieszył nieco z pomocą finansową, to
      dałoby się jeszcze coś zrobić, inaczej nie uczynią w tej sprawie nic więcej.
      Zimmermann 2) podaje, że sztolnia została uruchomiona znowu w r.
      1667, a w r. 1692 uzyskano jeszcze z dobytych kruszców 1661 grzywien
      srebra.
      Pierw sze twierdzenie zgadza się z praw dą, gdyż kiedy w r. 1667
      sztolnię otwarto, odkryto na poziomie sztolni szyb ocembrowany, pełen wody,
      głęboki na 18 łokci. Było to zapewnie zapuszczenie szybu na 6 sążni, któ­
      rego dokonano przed r. 1568, i jakkolwiek dla ściągnięcia wody założono od-
      wadniarkę konną, to wszelka praca okazała się darem na i musiano jej zanie­
      chać. O statnia ta okoliczność jest o tyle prawdopodobniejsza, że przed stu
      laty musiano trzym ać wiele koni, aby ten niższy poziom utrzymać suchym
      i mimoto musiano go opuścić. Wobec tego więc nie można było w r. 1692
      uzyskać ze sztolni św. jakóba 1661 grzyw ien srebra i wogóle nawet z całego
      tarnogórskiego górnictwa, ponieważ w tym czasie bardzo ono podupadło.
      Od r. 1703— 1718 znajdują się jeszcze tu i ówdzie małe wzmianki, od­
      noszące się do tej sztolni. Nie dowodzą one jednak niczego więcej jak tylko
      to, że starano się ją utrzym ać otw artą, aby wydobyć jeszcze tu i ówdzie coś
      ze starych bocznic.
      Aby zebrać potrzebne pieniądze założono urząd t. zw. „zamkostów“ .
      Z tego powodu też musiał każdy mieszkaniec m iasta wpłacać należną część
      idącą na utrzym anie górnictwa. Instytucja ta trw ała do r. 1,755, jćdhak
      m ało przez nią osiągnięto, gdyż częścią wpłynęło bardzo mało pieniędzy,
      częścią zalegało wielu ż opłatą, a tych usiłowano karać na rnocy ustaw y z r.
      1703, wystawiając ich grunta na sprzedaż. Tyle z ogólnej historji sztolni św.
      Jakóba. Szczegółowe dane zawierają poniższe zdania.
      Biorąc pod uwagę długość i kierunek sztolni, to bito ją w prostej linji
      od r. 1563 ku Blaszynie (część dzisiejszego m iasta Tarnowskich Gór) i tam ­
      tejszemu szybowi „Kam ień chm urny“ gdzie niegdyś książęca odwädffiiä'rka
      stała. P raca przy niej trw ała do lipca 1582 r. a do jej ukończenia brakowało
    • madohora Re: Tarnowskie Góry 23.04.24, 22:16
      pione pola w rewirze sowickim, dlatego starano się tam dojść przecznica­
      mi. W edług sprawozdania rządu karniowskiego z r. 1594, jedna z takich
      przecznic zawaliła się spowodu niedbalstwa. Ściągnięcie wód było niemoż­
      liwe, cofnięto się kilka łatrów spowrotem i usadowiono się w całem polu.
      W tym nowym rewirze, gdy ujechano około sto łatrów, natrafiono na tak
      wielką kurzawkę i pole pełne wody, że nie można się było dalej posuwać.
      P o wielu naradach z urzędnikami i gwarkami, którzy chcieli teraz od­
      stąpić, zgodzono się na to, aby użyć jednego środka, mianowicie, aby z po­
      wierzchni przeprowadzono otw arty, szeroki wkop, (rów ) jakie 6 czy 7 ła­
      trów głęboki, aby go wykopano aż do kurzawki, długość i szerokość jego
      miała wynosić 40 łatrów, aby następnie wodę z kurzaw ki odprowadzono
      pochylnią w tym celu wybitą z góry stopniowo, a kopalnię aż do należytego
      spustu wody, na jakie 8 łatrów także głęboko, (licząc od powierzchni aż do
      poziomu sztolni 14— 15 łatrów ) zupełnie zabudowano, stemplami i podpo­
      rami.
      Spodziewano się pokonać te zapadnięcia i przy dalszem posunięciu się
      natrafić na tw ardy kamień, gdzieby woda mogła odchodzić szczelinami.
      K oszta tej pracy oszacowano na 9000 florenów. Gwarkowie byli ubodzy
      i prosili więc księcia o 5000 talarów bezprocentowej pożyczki. Dalej pro­
      szono o drzewo z lasów żyglińskich, a zwłaszcza od granicy polskiej, gdzie
      było kradzione i pustoszone. Drzewo nie miało przekraczać wartości 200
      flor. Zresztą sztolnia ta kosztowała więcej niż 150000 flor. Zupełne ze­
      stawienie kosztów wprawdzie się nie dochowało, ale odkrywka rzeczywiście
      była dokonana, jeszcze w początkach X X wieku można było bowiem oglądać
      wielkie zagłębienie przy drodze z Tarn. Gór do Sowie, które jeszcze po
      trzech wiekach przeszło pozostawiło ślady tego wielkiego przedsięwzięcia.
      P rzy posuwaniu się ganka głównego i pobocznych gromadziły się czę­
      sto trudności i żalono się na ogromnie tw ardy kamień, jak również na bar­
      dzo miękkie warstw y. Te ostatnie wymagały ciągłej uwagi na zabudowa­
      nie. W tym celu ustanowiono trzech rewizorów sztolni, a jednak zdarzały
      się obrywania. Zawalenie w r. 1624 było bardzo poważne, dlatego posta­
      nowiono natychm iast udzielić drzewa z lasów miejskich, a obywatele któ­
      rzy posiadali konie, mieli je zwozić. W szyscy spieszyli z pomocą i w ten
      sposób zapobieżono większemu nieszczęściu.
      B rak powietrza następował także często. W takich wypadkach poma­
      gano sobie w ten sposób, że z powierzchni aż do piętra sztolni wpuszczano
      przez miękkie w arstw y rury. Cena takiej ru ry wynosiła zwykle razem z ro­
      bocizną około 200 florenów. Biorąc pod uwagę poważną długość sztolni
      i zachodzące trudności przy jej budowie, może każdy rzeczoznawca wniosko-
    • madohora Re: Tarnowskie Góry 23.04.24, 22:21
      przychód 67 182 flor. 2 gr. 4 hal.
      wydatki 57263 „ 12 „ 8 „
      więc zysk 9918 flor. 23 gr. 8 hal.
      Co dotyczy gwarków sztolni św. Jakóba, to trzeba dodać, że Jakób
      Rapp był pierwszy, który zgłosił sztolnię, i że sztolnię wciągnięto w księgę
      hipoteczną w 1564 r. Jemu samemu zapisano s/32 części, a inni gwarkowie
      mieli od 1 do części. Należy wymienić nazwiska pierwszych przedsię­
      biorców tej ważnej sztolni, które widnieją w księdze kontrolnej od r. 1562
      do 1573 na stronie 46. Jakób Rapp, H adrian H ornig, starosta górniczy
      (hetman górny) i właściciel Radzionkowa, P io tr H artw ig, W olf K raus
      dziesiętnik, Grzegorz Rachnitt, pisarz, U lrych von Pogrell, późniejszy staro­
      sta, Grzegorz Emich, pisarz hutniczy, Bartel W inkler, Alexander Stur-
      meńsky, Stanisław W unsam i Jan Gutacker.
      Przedsiębiorstw o to znalazło uznanie, zwłaszcza że pod poziomem
      sztolni dobywano kruszce. W iele części sprzedano, dziedziczono, i następnie
      odpisywano albo dopisywano. M argrabia Jerzy Fryderyk zebrał wnet
      z różnych małych części 9/32 razem, a wielu ze szlachty mianowicie Joachim
      von der Dhann, E rn st von Falkenhan, Zygm unt von Burghausen jak rów ­
      nież pożarniejscowi jak Jan Engelhardt z W rocław ia, wzięło udział w budo­
      wie sztolni.
      Przez częste od i dopisywanie powstały pewne niedokładności, spo-
      wodu czego w r. 1580 dla lepszego i prędszego uporządkowania uregulowa­
      no zorganizowane gwarectwo na nowo. T eraz i następnie figurowali jako
      gwarcy pomiędzy innymi m argrabia Jerzy Fryderyk z 21/2 ósmej albo z 40
      kuksami, E rn st von Falkenhan, Zygm unt von Burghausen, F ryderyk von
      N atzlar, K arol Bytowski z Bytkowa i W ilhelm von Oppersdorf.
      Odbywały się częste reorganizacje gwarectw, które, nie wliczając
      uprzednich, nastąpiły w latach 1594, 1603, 1603 i 1609. W ielu udziałowców
      odstąpiło, jak książęta lignicki i brzeski, mieszkańcy Olkusza, W rocławia,
      Nysy i Brzega, odpadli także Scharfenbergowie z Reichensteinu, zato jed­
      nak prz};stąpiły liczne urzędy skarbowe. W edług ostatniego regulatyw u
      z dnia 15 października 1605, miał m argrabia Jan Jerzy 40 kuksów, miasto
      K arniów 12, m iasto Głupczyce 12, wolne miasto górnicze Tarnow skie Góry
      6, a m iasto Bytom 2 kuksy. Dziewięciu obywateli m iasta Bytomia posia­
      dało 10 kuksów, a oprócz dwu osób w Nysie i Opatowicach, mieli różni
      obywatele Tarnowskich Gór resztę, 44 kuksy.
      Od tego czasu wiadomości o sztolni są tak skąpe, że nie da się z hi-
      storji sztolni tej nic godnego pamięci przytoczyć, jak tylko to, że gwarków
      coraz więcej ubywało, i że do r. 1755 używano różnych środków przymu
    • madohora Re: Tarnowskie Góry 23.04.24, 22:24
      kimi dobrymi znawcami byli gwarkowie, którzy tę sztolnię budowali, wy­
      kazały czasy późniejsze; obok tej sztolni bito późniejszą błęboką sztolnię
      Fryderyka i stąd dobyto najwięcej kruszców.
      Z tego wynika, że sztolnia ta miała bardzo wielkie znaczenie, i że
      się obawiano, że spowodu jej większej głębokości mogłaby szkodzić sztolni
      św. Jakóba. Szczególnie obawiał się tego górm istrz Jan Trapp, który ener­
      gicznie sztolnię św. Jakóba budował, i którego obwiniano publicznie, że
      wstrzym uje budowę sztolni krakowskie;'. Że teraz budowa jej słabo po­
      stępowała, wynika z tego, że koszta górnicze poniesione przy jej budowie
      wynosiły od 25 sierpnia 1576 do 9 m arca 1577 tylko 454 guldeny 20 gr.
      10 hal.
      Jakie były dalsze losy sztolni od r. 1577 do 1579 niema żadnych śla­
      dów, prawdopodobnie z nieznanych przyczyn opuszczono ją, gdyż 4 paź­
      dziernika doniósł rząd karniowski m argrabiem u, że budowy jej zaniechano
      całkowicie. To potwierdził także górm istrz M ann, który ponownie na
      Śląsk wysłany został, w swem sprawozdaniu z r. 1579. Pow iada o tej sztol­
      ni, że jest szkoda, jeżeli ona tylko godzinę jedną spokojnie stoi.
      Książę winien włożyć w to przedsiębiorstwo 4000 flor. to wówczas
      dopiero będzie posiadał kopalnie! Sztolnia ta jest dobrze zabudowana drze­
      wem dębowem. „Gdybym m iał pieniądze zarazbym się przyłączył“, mówi.
      Po tem spraw ozdaniu wydał m argrabia rozporządzenie do rządu
      ■w Karniow ie w styczniu 1580 r„ aby tę sztolnię dokładnie zbadano, aby się
      można było przekonać, czy się poleca prowadzić ją dalej. Nie pozostały jed­
      nak żadne wzmianki ani o jej zbadaniu, ani o jej dalszej budowie, dlatego
      należy przypuszczać, że około tego czasu ruch jej ustał zupełnie. Upadek
      tej sztolni spowodowała zapewnie zazdrość górm istrza Jana Trappa, który
      opiekował się sztolnią św. Jakóba, a krakowskiej, która się posuwała bliżej
      •robił trudności. Sami nawet gwarkowie sztolni św. Jakóba skarżyli się
      u m argrabiego w r. 1584 na Jana Trappa, że spowodu kłótliwego zachowa­
      nia się górm istrza T rappa zaprzestali krakowscy gwarkowie nagle budowy
      ‘sztolni, albo kiedy upadła, o tem nie istnieją już żadne ślady.
      Czy sztolnia ta dotarła do pokładów kruszcowych jest wątpliwe, gdyż
      tylko z ciężkiem sercem byliby ją gwarkowie opuścili, a jeżeli podczas re­
      wizji kasy u szychtm istrza tej sztolni, Jerzego A ngerm inda w sierpniu 1577
      znaleziono 16 grzywien 5 i % łóta srebra i ijV s centnara glejty, to można
      to raczej uważać za produkt dziewiątej części kruszczu dla sztolni, który
      oddali niektórzy gwarkowie rew iru repeckiego i z Lyszcza od r. I574>
      za własny urobek sztolni krakowskiej
    • madohora Re: Tarnowskie Góry 23.04.24, 22:28
      SZ T O L N IA „BOŻE D O PO M Ó Ż“
      Pom iarów tej sztolni dokonano w lipcu 1Ó52 r. na polach gminy Rybna.
      To przedsięwzięcie było tern potrzebniejsze, ponieważ sztolnia św. jakóba
      była już całkiem zawalona, a bez kosztownych odwadniarek nie można się
      już było dostać do kruszców, a z pól opatowickich nie dało się spowodu wody
      wydobyć znajdujących się tamże kruszców.
      N ajpierw umówiono się z właścicielem gruntu, W acławem Blachą,
      przez którego staw sztolnia szła. Stało się to w r. 1652. W tejże zawartej
      umowie napisano: „pan Blacha odstąpi staw ten gwarectwu na zawsze, jak
      długo sztolnia będzie istniała, z drogami i ścieżkami w oznaczonych grani­
      cach za 100 talarów i używanie dwu kuksów, jak długo na jego polach bę­
      dzie się dobywać srebro, jednak z oddawaniem dziesięciny księciu bez szkody
      i na rachunek gwarków. Mimo tej ugody wybuchały widocznie liczne sporX Blachą spowodu tej sztolni, gdyż według postanowienia rządowego z lu­
      tego 1700 r. toczono proces spowodu stawu sztolniowego, który miano
      ■oddać sądowi apelacyjnemu. Prace sztolniowe prowadzono bardzo ruchliwie.
      Zebrano gwarków a gwarectwo i Rada postanowiła uregulować zamkosty.
      P isarz sztolni m iał obchodzić interesowanych i ich wzywać, aby podawali
      górm istrzow i swoje opłaty, a ten miał je ściągać przez wójta. Dawnych za­
      legających chciano przez odebranie im ich w arsztatów i przywilejów miej­
      skich zmusić do płacenia.
      Oprócz tego postanowiono w wrześniu 1653 r., że w7edług ustawy miał
      każdy osobiście pracować w sztolni albo złożyć 5 groszy pisarzowi sztolnio­
      wemu. Robotnicy mieli należycie pracować i miano się starać o odpo­
      wiednie drzewo. Gdy w r. 1787 sztolnię tę otw arto, znaleziono w niej do­
      brze zachowane drzewo dębowe do stempli i drzwi. Gdy gwarkowie nie
      stawili się na wezwanie górm istrza do obrachunku tygodniowego, mieli za­
      płacić 6 groszy kary. Górnikowi nie wolno było mieć w szybach, w których
      pracow ał, żadnych udziałów.
      D w ór cesarski bardzo się tą sztolnią zaopiekował, gdyż w listopadzie
      1656 r. wystosowano do wyższego urzędu w W rocław iu rezolucję, w której
      zarządzono, aby tę now ą sztolnię w Tarnow skich Górach opublikowano na
      •całym Górnym Śląsku, z dodatkiem, że cesarz pozostawia Tarnogórzanom
      ich dotychczasową wolność górniczą, zastrzega sobie jednak decyzję w spra­
      wie ich wielkich praw, należących do książąt kraju, które posiadali oni na
      m ocy zwyczaju i ogłoszonej ustaw y górniczej.
      Dopiero w wrześniu 1663 zatwierdzono tę nową sztolnię. W ybito 8
      nowych szybów świetlnych należących do tej sztolni, które otrzym ały na­
      stępujące nazwy: P ieter (P io tr), Paweł, Filip, Bartłomiej, Andrzej, P an
      Bóg z nami, Maciej i Szczepan. O dtąd praca około sztolni postępowała
      raźno naprzód, brano do niej drzewo z lasów lasowickich, jak to wynika
      z ponowionej rezolucji z lipca 1687 r.
      Ponieważ sztolnię tę znowu przy końcu 18 stulecia (1787) otwarto,
      ■dlatego rządowe czynniki pruskie żaliły się, że nie dochowały się żadne
      ślady rachunków, sprawozdań, z którychby można było wnioskować o spo­
      sobie robót albo kosztach. Zimmermann 5) mówi wprawdzie, że sztolnia nie
      przyniosła oczekiwanych korzyści spowodu czego skierowano się znowu do
      ■sztolni św. Jakóba, otw artej ponownie w r. 1667. Jeżeli jednak jeszcze
      w lipcu 1695 r. wydano rezolucję w sprawie budowy jej, to musiała ona
      jeszcze w tym czasie znajdować się w ruchu. Pom ijając to, jest praw dą, ż
      nie przyniosła ona spodziewanych korzyści, gdyż późniejsze doświadczenia
      wykazały, że nie osiągnęła ona pokładów kruszcowych.
      W zebranych zapiskach podano długość tej sztolni na 703 łatry, z no­
      wych pomiarów jednak wynika, że otw arta roszą miała 415 łatrów długości,,
      że 290 łatrów od sztolni, a stąd aż do ostatniego szybu świetlnego i ganka
      sztolniowego, przebitego przez dawnych górników, ujechano 1610 łatrów,.
      tak że po włączeniu otwartej roszy przebito 866 łatrów, nie osiągnąwszy po­
      kładów kruszcowych.
      Kiedy i dlaczego opuszczono sztolnię, niewiadomo, lecz prawdopodob­
      nie spowodowały to wysokie koszta i uciążliwe roboty w kurzawce. Ilość
      i bliskość zawalisk, zagłębień i zwałów dowodzi tego bardzo dobrze, a po­
      nieważ starożytni mieli do zwalczenia również tyle trudności, które jeszcze
      do dziś dnia istnieją przy daleko doskonalszych środkach pomocniczych, to-
      jeszcze więcej nas dziwić musi, że sztolnię tę bez widocznej korzyści tak
      daleko doprowadzili.
    • madohora Re: Tarnowskie Góry 23.04.24, 22:31
      2 8 Podziemia tarnogórskie
      w ym urowany „Kohlera, przez co miasto wzięło zaopatrzenie wody w własne
      ręce. T utaj pokazało się, że układ zaw arty z fiskusem nie był korzystny,
      gdyż wkrótce po objęciu szybu pokazało się, że całe urządzenie maszynowe
      dostarczające tylko 68 m etrów kubicznych wody było niewystarczające i m u­
      siano znowu wyciągać wodę w mieście na kilku miejscach ze studzien na 20 m.
      głębokich, których było 6 w mieście, z których ostatnią unieruchomiono'
      w r. 1810. W odociąg już w r. 1838 powiększono, ustaw iając 14 calową m a­
      szynę parow ą z kondenzacją. Ponieważ zapotrzebowanie wody zwiększało
      się z przyrostem ludności •—• 1835 liczyło miasto 3150, a 1861 r. 5580 mie­
      szkańców, musiał zakład wodny sprostać zwiększonym wymaganiom. Tak
      w r. 1863 wbudowano rezerwowy kocioł o ciśnieniu 4 atmosfer, 1872 2 kotły
      walcowe każdy na 20 m etrów przestrzeni opałowej i na 4 atm osfery ciśnie­
      nia, a w tymże samym roku jedną pompę z działaniem 21 metrów kubicz­
      nych na godzinę. P o blisko 50 letniej działalności musiano odmontować
      starą 14 calową maszynę balansową, ponieważ już bardzo była zużyta i stara.
      W r. 1887 zastąpiono ją zdolniejszą więcej postępową maszynę, a mianowi­
      cie potrzebowanem urządzeniem pompowem z ciężkim drewnianym drąż­
      kiem. Zapotrzebowanie pary przez tę maszynę było jednak tak wielkie, że
      w r. 1890 musiano rozszerzyć także kotłownię ustaw iając kocioł parow y
      0 przestrzeni 30 m etrów kwadratowych i 5 atm osfer ciśnienia.
      Doprowadzenie wody do m iasta nastąpiło przy końcu zeszłego stu­
      lecia w ten sposób, że w starych zrobach górniczych gromadzącą się wodę
      wciągano szybem Kohlera ruram i z żelaza lanego na wysokość 55 metrów
      na powierzchnię do dwu, według systemu M oniera nakrytych zbior­
      ników, a stąd ruram i na długość około 1250 metrów, według natural­
      nego spadku do miasta. Od lat już należały Tarnow skie Góry do uprzywile­
      jowanych m iast Górnego Śląska, które nie potrzebowały się skarżyć na brak
      wody albo na jej jakość, gdyż z wodociągu na górze Redena miało miasto
      dobrą i wystarczającą ilość wody i odpowiadającą ówczesnym stosunkom-
      miejskim.
      Z biegiem czasu zmieniły się rzeczy istotnie, gdy przydział, k tó ry
      niektóre domy otrzymywały, zaczął się zmniejszać, ponieważ ilość pozosta­
      wała ta sama jak przed laty, jakkolwek miasto się powiększyło na obszarze
      1 ludności. Tak roku 1892 przekroczyła liczba mieszkańców 10 000. Na
      miejscu małych domków stanęły wysokie domy piętrowe, które z koniecz­
      ności musiały otrzymać połączenie wodociągowe. Połączono całe nowe dziel­
      nice z wodociągiem w stronę dworca, rzeźni, i Karłuszowca. Jednak do­
      prowadzanie wody do wszystkich starych i nowych odgałęzień pozostało te
      same. Od wodociągu na górze Redena prowadziła główna ru ra niezbyt wiel­
      ka, do miasta, a do tej jednej jedynej ru ry przyłączono wszystkie odgałęzić-
    • madohora Re: Tarnowskie Góry 16.05.24, 14:51
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/rb/qa/wzpg/uOqAO9LQZMg5pSRsX.jpg
    • madohora Re: Tarnowskie Góry 16.05.24, 19:56
      W Tarnowskich Górach jest stary rynek
      Stoi tam stara studnia, synek
      Gra tam cicho jakaś muzyka
      I znajdziesz nawet sklep dla plastyka
    • madohora Re: Tarnowskie Góry 16.05.24, 19:59
      Od wczesnego średniowiecza wydobycie rud ołowiu, żelaza, srebra; w XVI w. odkryto bogate złoża rud ołowiu; osada górnicza otrzymała 1526 prawa miejskie, a następnie prawa „wolnego miasta górn.”; do 1532 w posiadaniu Piastów opolskich, następnie Hohenzollernów, dzieliły losy polit. Śląska (niem. nazwa Tarnowitz); od poł. XVI w. germanizacja; w XVI w. rozwój organizacji samopomocowych górników; w XVI w. i na pocz. XVII w. Tarnowskich Górach i okolicznych wsiach liczne szyby górnicze (łącznie ok. 20 tys.); od poł. XVI w. gł. ośr. górniczy na obszarze złóż śląsko-krak. i jeden z największych w górnictwie kruszcowym Europy (na pocz. XVII w. ok. 3 tys. mieszk.);
    • madohora Re: Tarnowskie Góry 16.05.24, 20:04
      Wielu zwolenników znalazła tu reformacja. Jej utrwalenie nastąpiło po śmierci księcia Jana II (1532r.), kiedy miasto przeszło pod panowanie Hohenzollernów. W 1529 r. zwolennicy reformacji wybudowali pierwszy drewniany kościół, a w dwa lata później na jego miejscu – murowany. W 1531 r. utworzono różnowierczą szkołę, której rektorem na przełomie XVI i XVII w. był Daniel Franconius, wybitny ariański pedagog i poeta.
    • madohora Re: Tarnowskie Góry 16.05.24, 20:07
      W ciągu wieków miasto cieszyło się opinią grodu majętnego, który godnie mógł podejmować nawet królewskich gości. Nie dziwi więc fakt, że na liście odwiedzających „gród gwarków” znajdowały się tak znamienite osobistości jak: Jan III Sobieski z królową Marysieńką, August II Mocny, August III, król szwedzki Karol XII, car Aleksander I, wybitny niemiecki poeta Johann Wolfgang Goethe, Józef Wybicki, Julian Ursyn Niemcewicz, Robert Koch (późniejszy noblista) i inni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka