• madohora Re: Ostatki 17.02.24, 15:47
      Wywiady przeprowadzone w ramach Inwentaryzacji zasobów etnologicznych dziedzictwa niematerialnego podczas karnawału w Quebecu podczas edycji 2008 pozwalają zidentyfikować pewne elementy. Oprócz samego wydarzenia jako formy wyrazu wymienia się karnawał Bonhomme (i jego pas ze strzałami ), jego Pałac Lodowy oraz know-how związane z jego budową, rzeźbą ze śniegu, paradą czy nocą parada, karibu (napój alkoholowy na bazie czerwonego wina zmieszany z różnymi rodzajami mocnego alkoholu), „ludzie karnawału” (uczestnicy i amatorzy), lodowe kajaki oraz jalopy i wyścigi psich zaprzęgów na ulicach miasta.
    • madohora Re: Ostatki 17.02.24, 15:53
      Ostatki, zapusty (lud. mięsopust, śląs. kozelek, odpowiednik prawosławnej maslenicy) – słowo to oznacza ostatnie dni karnawału zaczynające się w tłusty czwartek, a kończące się zawsze we wtorek, zwany w Polsce „śledzikiem” (w Wielkopolsce jest to tzw. „podkoziołek”). Następny dzień – Środa Popielcowa – oznacza początek wielkiego postu i oczekiwania na Wielkanoc. Obydwa święta są świętami ruchomymi. W ostatki urządza się ostatnie huczne zabawy, bale przed nadchodzącym okresem wstrzemięźliwości
    • madohora Re: Ostatki 17.02.24, 15:59
      Dziś‎ ‎—‎ ‎przynajmniej‎ ‎od‎ ‎lat‎ ‎kilkunastu‎ ‎—‎ ‎zaginęły‎ ‎zwykłe
      niedzielne‎ ‎muzyki‎ ‎po‎ ‎karczmach,‎ ‎już‎ ‎nawet‎ ‎orszak‎ ‎weselny‎ ‎tam
      nie‎ ‎zagląda,‎ ‎bo‎ ‎księża‎ ‎ze‎ ‎względów‎ ‎moralności‎ ‎zabraniają‎ ‎tego,
      a‎ ‎w‎ ‎ó‎ ‎j‎ ‎c‎ ‎i‎ ‎a‎ ‎posłuszni‎ ‎władzy‎ ‎duchownej‎ ‎nie‎ ‎wydają‎ ‎pozwolenia‎ ‎na
      owe‎ ‎muzyki‎ ‎z‎ ‎tańcami,‎ ‎zaczem‎ ‎zapustne‎ ‎gody‎ ‎ograniczone‎ ‎zostały
      do‎ ‎zabaw‎ ‎prywatnych‎ ‎po‎ ‎domach.‎ ‎Sposobność‎ ‎do‎ ‎takich‎ ‎zabaw
      daje‎ ‎z‎ ‎reguły‎ ‎obrzęd‎ ‎weselny‎ ‎we‎ ‎wsi,‎ ‎a‎ ‎tylko‎ ‎rzadko‎ ‎zdarzy‎ ‎się,
      że‎ ‎bez‎ ‎tej‎ ‎sposobności‎ ‎przyjdzie‎ ‎gdzieś‎ ‎w‎ ‎prywatnym‎ ‎domu‎ ‎do‎ ‎za
      wiązania‎ ‎muzyki‎ ‎z‎ ‎tańcami.‎ ‎Wtedy‎ ‎chłopcy‎ ‎z‎ ‎bliżej‎ ‎znajomemi
      dziewczętami‎ ‎złożą‎ ‎się‎ ‎na‎ ‎muzykę‎ ‎i‎ ‎trunek‎ ‎-‎ ‎tańczą,‎ ‎piją‎ ‎,‎ ‎bawią się‎ ‎w‎ ‎owym‎ ‎umyślnie‎ ‎na‎ ‎ten‎ ‎cel‎ ‎uproszonym‎ ‎domu,‎ ‎a‎ ‎gdy‎ ‎kto
      inny‎ ‎chciałby‎ ‎w‎ ‎tej‎ ‎zabawie‎ ‎wziąć‎ ‎udział,‎ ‎musi‎ ‎się‎ ‎wkupić.
    • madohora Re: Ostatki 17.02.24, 16:07
      Takie‎ ‎to‎ ‎zapusty‎ ‎u‎ ‎nas‎ ‎odprawiają‎ ‎,
      piją‎ ‎wódkę‎ ‎na‎ ‎bórg‎ ‎i‎ ‎w‎ ‎karczmie‎ ‎śpiewają.
      Jak‎ ‎się‎ ‎już‎ ‎kumowie‎ ‎gorzałki‎ ‎napiją,
      od‎ ‎słowa‎ ‎do‎ ‎słowa,‎ ‎aż‎ ‎się‎ ‎i‎ ‎pobiją.
      Zyd‎ ‎widzi,‎ ‎że‎ ‎każdy‎ ‎dobrze‎ ‎jest‎ ‎pijany,
      powypycha‎ ‎za‎ ‎drzwi‎ ‎:‎ ‎»Idźcie‎ ‎już‎ ‎gałgany!
      niezapust‎ ‎skończony,‎ ‎pieniędzy‎ ‎nie‎ ‎macie,
      tak‎ ‎macie‎ ‎dość‎ ‎borgu‎ ‎;‎ ‎nie‎ ‎wiem,‎ ‎wkiej‎ ‎oddacie«‎ ‎.‎ ‎.‎ ‎.
    • madohora Re: Ostatki 17.02.24, 16:35
      Tradycya‎ ‎tego‎ ‎niezapustu‎ ‎jest‎ ‎wedle‎ ‎opowiadania‎ ‎Stalowców‎ ‎1
      taka:
      »U‎ ‎nas‎ ‎tak‎ ‎ludzie‎ ‎opowiadajo,‎ ‎ze‎ ‎za‎ ‎dawnech‎ ‎cas,‎ ‎jesce‎ ‎o‎ ‎kil
      kaset‎ ‎roków,‎ ‎to‎ ‎niezapust‎ ‎beł‎ ‎równe‎ ‎tygodnie,‎ ‎sześć,‎ ‎siedem‎ ‎albo
      osiem‎ ‎tygodni.‎ ‎Ale‎ ‎to‎ ‎źle‎ ‎wychodzieło,‎ ‎bo‎ ‎za‎ ‎dawnech‎ ‎casow‎ ‎na
      padali‎ ‎Tatary‎ ‎na‎ ‎nas‎ ‎kraj‎ ‎i‎ ‎zabierali‎ ‎duzo‎ ‎ludzi‎ ‎do‎ ‎niewoli.‎ ‎Tagze
      w‎ ‎tech‎ ‎rokach‎ ‎prowadzieli‎ ‎duze‎ ‎wojny,‎ ‎to‎ ‎najwięcej‎ ‎z‎ ‎wojny‎ ‎po
      wracali‎ ‎Policy‎ ‎w‎ ‎niezapusty.‎ ‎
    • madohora Re: Ostatki 17.02.24, 16:42
      Z‎ ‎zapustem‎ ‎łączą‎ ‎się‎ ‎różne‎ ‎ciemne‎ ‎ludowe‎ ‎gusła.‎ ‎Przytoczę
      tylko‎ ‎jedno.‎ ‎Związało‎ ‎się‎ ‎ono‎ ‎silnie‎ ‎z‎ ‎kościelnetn‎ ‎upatrywaniem
      djabła‎ ‎w‎ ‎szalonej‎ ‎zapustnej‎ ‎wesołości.
      Powiadają,‎ ‎źe‎ ‎w‎ ‎zapustnych‎ ‎nocach‎ ‎można‎ ‎przed‎ ‎pół-
      nockiem‎ ‎djabła‎ ‎widzieć‎ ‎w‎ ‎karczmie,‎ ‎jak‎ ‎tańcuje‎ ‎pomiędzy‎ ‎ludźmi,
      ale‎ ‎»trza‎ ‎znać‎ ‎na‎ ‎to‎ ‎sekret«.
      Kto‎ ‎chce‎ ‎djabła‎ ‎wtedy‎ ‎zobaczyć,‎ ‎musi‎ ‎za‎ ‎dnia‎ ‎iść‎ ‎na‎ ‎cmen
      tarz,‎ ‎wybrać‎ ‎grób,‎ ‎w‎ ‎którymby‎ ‎znalazł‎ ‎starą‎ ‎trumnę,‎ ‎w‎ ‎niej‎ ‎deskę z‎ ‎wybitym‎ ‎sękiem‎ ‎—‎ ‎z‎ ‎tą‎ ‎deską‎ ‎niech‎ ‎przed‎ ‎północą‎ ‎pójdzie‎ ‎za
      okno‎ ‎karczmy,‎ ‎gdzie‎ ‎w‎ ‎zapusty‎ ‎gra‎ ‎muzyka,‎ ‎niech‎ ‎popatrzy‎ ‎przez
      tę‎ ‎dziurę‎ ‎z‎ ‎sęka‎ ‎we‎ ‎wnętrze‎ ‎karczmy,‎ ‎to‎ ‎zobaczy,‎ ‎jak‎ ‎djabeł‎ ‎tań-
      cuje‎ ‎pomiędzy‎ ‎weselącymi‎ ‎się‎ ‎ludźmi.‎ ‎(Jastkowice).
      W‎ ‎zapusty‎ ‎płatają‎ ‎też‎ ‎djabły,‎ ‎pokutujące‎ ‎dusze,‎ ‎topielce,
      rozmaite‎ ‎ludziom‎ ‎figle.‎ ‎Dużoby‎ ‎o‎ ‎tem‎ ‎było‎ ‎pisać.
    • madohora Re: Ostatki 17.02.24, 16:45
      Jeźli‎ ‎przez‎ ‎zapusty‎ ‎jest‎ ‎po‎ ‎drogach‎ ‎woda,
      to‎ ‎po‎ ‎niskich‎ ‎gruntach‎ ‎pracy‎ ‎chłopa‎ ‎szkoda.
    • madohora Re: Ostatki 17.02.24, 16:48
      Zapust‎ ‎minął,‎ ‎szał‎ ‎ma‎ ‎ustać‎ ‎—‎ ‎nastaje‎ ‎stęp‎ ‎na‎ ‎środa
      (popielcowa),‎ ‎przykazująca‎ ‎ludziom‎ ‎uciszyć‎ ‎się,‎ ‎wejść‎ ‎w‎ ‎siebie,‎ ‎po
      skromić‎ ‎namiętności,‎ ‎ukorzyć‎ ‎się‎ ‎przed‎ ‎Bogiem,‎ ‎ze‎ ‎wspomnieniem:
      —‎ ‎Z‎ ‎prochum‎ ‎powstał,‎ ‎w‎ ‎proch‎ ‎się‎ ‎obrócę...
    • madohora Re: Ostatki 17.02.24, 16:51
      Zbiera‎ ‎się‎ ‎mianowicie‎ ‎dziewięciu‎ ‎chłopaków‎ ‎we‎ ‎wsi‎ ‎i‎ ‎prze
      brawszy‎ ‎się‎ ‎w‎ ‎sposób‎ ‎niżej‎ ‎podany,‎ ‎urządza‎ ‎ciekawą‎ ‎środopostną
      komedyją,
      Jednego‎ ‎okręcają‎ ‎od‎ ‎stóp‎ ‎do‎ ‎głowy‎ ‎w‎ ‎słomę‎ ‎i‎ ‎ten‎ ‎jest‎ ‎nie
      dźwiedziem.‎ ‎Ma‎ ‎na‎ ‎głowie‎ ‎łokciową,‎ ‎szpiczastą,‎ ‎ze‎ ‎słomy‎ ‎zwitą czapę‎ ‎—‎ ‎»na‎ ‎te‎ ‎mode,‎ ‎jakie‎ ‎dawni‎ ‎mieli‎ ‎ziandary«.‎ ‎Z‎ ‎tyłu‎ ‎ma‎ ‎po
      wróz‎ ‎ze‎ ‎słomy,‎ ‎za‎ ‎który‎ ‎go‎ ‎drugi‎ ‎prowadzi.‎ ‎Drugiego‎ ‎ubierają
      w‎ ‎»babskie‎ ‎szmaty«‎ ‎(kobiece‎ ‎odzienie)‎ ‎—‎ ‎to‎ ‎Kaśka.‎ ‎Ma‎ ‎na‎ ‎sobie
      fartuch‎ ‎z‎ ‎lnianego‎ ‎płótna,‎ ‎»od‎ ‎ziemi«‎ ‎czarnym‎ ‎jedwabiem‎ ‎wyszy
      wany,‎ ‎w‎ ‎jakich‎ ‎dawniej‎ ‎w‎ ‎Stalach‎ ‎kobiety‎ ‎chodziły.‎ ‎Koszulę‎ ‎ma także‎ ‎z‎ ‎płótna‎ ‎lnianego,‎ ‎wyszywaną‎ ‎na‎ ‎ramionach‎ ‎czerwonym‎ ‎je
      dwabiem,‎ ‎na‎ ‎głowie‎ ‎»smatke«‎ ‎z‎ ‎lnianego‎ ‎płótna‎ ‎czarnym‎ ‎jedwa
      biem‎ ‎wyszywaną‎ ‎—‎ ‎wszystko‎ ‎»na‎ ‎starą‎ ‎mode,‎ ‎jak‎ ‎dawni‎ ‎chodzili«.
    • madohora Re: Ostatki 17.02.24, 16:56
      Wójt‎ ‎przychyla‎ ‎się‎ ‎do‎ ‎tej‎ ‎prośby‎ ‎i‎ ‎daje‎ ‎im‎ ‎pozwolejstwo na‎ ‎piśmie,‎ ‎za‎ ‎które‎ ‎Kaśka‎ ‎w‎ ‎ten‎ ‎sposób‎ ‎dziękuje:
      —‎ ‎Mój‎ ‎kochany‎ ‎wójciku!‎ ‎dziękuję‎ ‎wam‎ ‎ja‎ ‎biedna‎ ‎kobieta w‎ ‎imieniu‎ ‎całego‎ ‎nasego‎ ‎zebrania‎ ‎za‎ ‎to,‎ ‎żeście‎ ‎nam‎ ‎pozwolili‎ ‎pójść
      na‎ ‎wieś‎ ‎zapustu‎ ‎wyganiać‎ ‎Niech‎ ‎wam‎ ‎za‎ ‎to‎ ‎Pan‎ ‎Bóg‎ ‎stokrotnie wynadgrodzi‎ ‎i‎ ‎niech‎ ‎sie‎ ‎wam‎ ‎wszysko‎ ‎dobrze‎ ‎w‎ ‎polu‎ ‎rodzi.‎ ‎Ostajcie‎ ‎nam‎ ‎z‎ ‎Bogiem!
    • madohora Re: Ostatki 17.02.24, 17:00
      chodzi‎ ‎o‎ ‎konopie‎ ‎i‎ ‎o‎ ‎młode‎ ‎gosieta.‎ ‎Bo‎ ‎jus‎ ‎sie‎ ‎nieras‎ ‎przekonali,
      ze‎ ‎jak‎ ‎chtóra‎ ‎gospodyni‎ ‎nie‎ ‎dała‎ ‎nic‎ ‎dziadom,‎ ‎nie‎ ‎tajcowała
      z‎ ‎niedźwiedziem‎ ‎na‎ ‎śmieciach‎ ‎i‎ ‎słomy‎ ‎z‎ ‎niego‎ ‎pod‎ ‎gesi‎ ‎nie‎ ‎podło-
      zeła,‎ ‎to‎ ‎sie‎ ‎ji‎ ‎nie‎ ‎udały‎ ‎konopie,‎ ‎jino‎ ‎tyle‎ ‎urosły,‎ ‎co‎ ‎jech‎ ‎żaba
      przeskoceła,‎ ‎i‎ ‎gosieta‎ ‎w‎ ‎jajach‎ ‎wy‎ ‎zdychały.‎ ‎To‎ ‎tes‎ ‎przes‎ ‎to‎ ‎dzia
      dów‎ ‎nicht‎ ‎nie‎ ‎opuści,‎ ‎jino‎ ‎mało‎ ‎wiele‎ ‎musi‎ ‎dać,‎ ‎bo‎ ‎mu‎ ‎chodzi‎ ‎o
      gesi‎ ‎ji‎ ‎kónopie«.
    • madohora Re: Ostatki 17.02.24, 17:04
      ‎Zaczem‎ ‎wśród‎ ‎po
      wszechnego‎ ‎śmiechu‎ ‎przywiązywano‎ ‎ich‎ ‎oboje‎ ‎do‎ ‎kloca,‎ ‎przy‎ ‎któ
      rym‎ ‎tak‎ ‎długo‎ ‎stać‎ ‎musieli,‎ ‎póki‎ ‎ich‎ ‎ojcowie‎ ‎nie‎ ‎wykupili.‎ ‎Za‎ ‎te
      pieniądze‎ ‎pito‎ ‎i‎ ‎bawiono‎ ‎się‎ ‎wspólnie.
    • madohora Re: Ostatki 17.02.24, 17:07
      Jeźli‎ ‎w‎ ‎wstępną‎ ‎środę‎ ‎jest‎ ‎piękna‎ ‎pogoda,
      to‎ ‎w‎ ‎polu‎ ‎nadzwyczaj‎ ‎jest‎ ‎piękna‎ ‎uroda.
    • madohora Re: Ostatki 17.02.24, 17:11
      https://media.tenor.com/qyFGdTz2sc0AAAAM/food-processing-foodie.gif
    • madohora Re: Ostatki 17.02.24, 17:14
      Określone momenty przejścia były zatem postrzegane jako obdarzone głęboką kosmiczną symboliką, zgodnie z cyklicznym rozumieniem czasu stale wahającego się pomiędzy śmiercią a odrodzeniem natury i ludzi. Ten światopogląd znalazł swój wyraz w konkretnych przedstawieniach symbolicznych. We włoskim społeczeństwie wiejskim wierzono, że w pewnych ściśle określonych okresach – takich jak okres karnawału – wyznaczających przejście między porami roku, dusze zmarłych odwiedzały ziemię i przywoziły ze sobą bogactwo podziemnego świata.
    • madohora Re: Ostatki 17.02.24, 17:18
      Większość mieszkańców wioski, z którymi rozmawiałem podczas moich prac terenowych, pamięta, że ​​w Salbertrand od dnia Trzech Króli grupy młodych samotnych mężczyzn w przebraniu odwiedzały sąsiednie domy i stajnie. Za nimi podążało trzech lub czterech muzyków lub sami grali na różnych instrumentach muzycznych lub używali innych narzędzi – biczów, krowich dzwonków i grzechotek – do wywoływania hałasu. Będąc już w domu, próbowali udawać głos lub w ogóle się nie odzywać, porozumiewając się jedynie za pomocą gestów. Mężczyźni zazwyczaj improwizowali skecze komediowe; dotykali i bili mieszkańców domu oraz próbowali tańczyć z kobietami. W zamian za swoje usługi właściciele często oferowali tym zamaskowanym grupom jajka i inną żywność. Ich wizyty były przede wszystkim pretekstem do nawiązania kontaktu z kobietami, od których na co dzień żyli niemal osobno.
    • madohora Re: Ostatki 17.02.24, 17:20
      Najbardziej znaczące i widoczne zmiany w obchodach karnawału w Salbertrand nastąpiły tuż po II wojnie światowej. Jak to czasem bywa w kontekstach rytualnych, pewne elementy obchodów trwały nadal, jak na przykład rozdawanie jedzenia oraz robienie i zabijanie karnawałowej lalki. Inne aspekty nieuchronnie zniknęły.
    • madohora Re: Ostatki 17.02.24, 17:22
      Sytuacja ta trwała do końca lat 60. XX wieku i zaczęła się odwracać na początku lat 70. wraz z nieznanym wcześniej zainteresowaniem tradycją.
    • madohora Re: Ostatki 17.02.24, 17:25
      W ciągu ostatnich dwudziestu lat włoskie okna wiejskie – w tym karnawał Salbertrand – wzbudziły zainteresowanie antropologów kultury, aktorów teatralnych i różnych intelektualistów. Jak zobaczymy, w większości przypadków te formy odnowy kulturowej – które Claude Lévi Strauss prawdopodobnie określiłby jako przykłady majsterkowania kulturowego – są świadkami tego, co nazywamy wynalezieniem tradycji.
    • madohora Re: Ostatki 17.02.24, 17:28
      Zamaskowana grupa dotarła na główny plac wsi, gdzie odbywała się Maskarada Pługa. Impreza zakończyła się na placu niedaleko dworca. Carnival został osądzony, skazany na śmierć i ostatecznie zastąpiony lalką Carnival, spaloną na stosie. Gdy aktorzy i widzowie zgromadzili się wokół ogniska, pojawił się Carême: zamaskowana postać, skuta łańcuchami i ubrana na biało, która ogłosiła śmierć karnawału, postaci i samego festiwalu, a także początek wiosny.
    • madohora Re: Ostatki 17.02.24, 17:30
      Problemy spowodowane chęcią przywrócenia dawnych obchodów karnawałowych zniechęciły do ​​ich wznowienia w roku następnym, tak że edycja z 2006 roku była jedyną próbą ożywienia karnawału w Salbertrand.
    • madohora Re: Ostatki 17.02.24, 17:32
      Aby lepiej zrozumieć pominięte rytuały i ich konsekwencje, powrócę na początek tego artykułu, aby podsumować główne punkty mojego teoretycznego postrzegania rytuałów
    • madohora Re: Ostatki 17.02.24, 17:35
      ❤️ serce okresu karnawału przypada wszędzie pomiędzy styczniem a 5 lutego . Ogólnie rzecz biorąc, sześć dni od Tłustego Czwartku 6 do Mardi Gras (które przypada nie później niż 9 marca) zawiera najbardziej intensywny program uroczystości.
    • madohora Re: Ostatki 17.02.24, 17:39
      W czasach, gdy miasta dominują już , przestrzeń geograficzna determinuje poziom uczestnictwa w obchodach każdej sieci solidarności. Festiwal organizowany jest w przestrzeni miejskiej: domy, dzwonnice, kanały i ulice zdobione są dekoracjami. Jaką rolę pełni serce miasta i jego obrzeża?
    • madohora Re: Ostatki 17.02.24, 17:43
      Jednak poza tymi konkretnymi miejscami w te publiczne uroczystości zaangażowane są całe ulice miast . Każda przestrzeń odgrywa decydującą rolę dla zaangażowanych w nią aktorów. Jednocześnie jesteśmy świadkami porzucania zwyczajowych miejsc spotkań, takich jak rzymskie Koloseum, o którym nie znaleźliśmy żadnej wzmianki w przeglądanych kronikach. Czerpiąc z pamięci zbiorowej, wybór tych popularnych miejsc pozwala każdemu poczuć przynależność do wspólnoty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka