Dodaj do ulubionych

Noc Świętojańska

    • madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 11:38
      Góra Brocken jest uważana w tradycji za niezwykłe miejsce (dlatego utożsamiano ją z sabatami) - jest najwyższa w paśmie Harz (Niemcy) - ma 1142 metry wysokości. Jej nietypowość i magiczność polega też na tym, że w XVIII wieku zaobserwowano tu tzw. "Widmo Brockenu". Polega ono na tym, że cień osoby stojącej na górze powiększa się, będąc nierzadko otoczonym barwnymi kręgami (gloria). Interesujące jest też zjawisko otaczania cienia głowy obserwatora pierścieniami dyfrakcyjnymi tworzącymi jakby aureolę (może ją podobno zaobserwować tylko osoba, do której należy cień). W tradycji ludowej takie zjawiska były odczytywane jako magiczne. Po kanonizowaniu św. Walburgi, noc z 30 kwietnia na 1 maja obwołano jej świętem, jednakże nie była to data przypadkowa. W noc tę przypada bowiem jedno z najważniejszych świąt pogańskich, u Celtów kojarzone z Belem (stąd celtyckie święto Beltane), zaś w kulturach wschodniej Europy z odpowiadającymi Belowi bóstwami. W wigilię święta gaszono wszystkie ognie i ziemię pokrywał duchowy mrok - wracał czas duchów i ciemnych sił. Z nadejściem pierwszego dnia lata (1 maja) krzesano ognie na nowo, co symbolizowało powrót królestwa Słońca.
    • madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 11:38
      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/91/Valborg_akalla.jpg/225px-Valborg_akalla.jpg
    • madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 11:39
      Przekaz o sabacie czarownic odbywającym się na Brocken jest jednak stosunkowo nowy. Podczas okresu polowań na czarownice (XV – XVII wiek) informacja o górze Brocken pojawiała się bardzo rzadko w zeznaniach, nawet tych podczas najcięższych tortur. Podobnie rzecz się miała z inną górą o podobnej opinii – Blocksberg w Schwartzwaldzie. Jej nazwa pojawiła się tylko raz – w 1653 roku w Kolonii, gdzie żebraczka zeznała, że diabeł porwał ją i drogą powietrzną zabrał na Blocksberg[1]. Według zeznań również czas odbywania się sabatów nie był związany z 1 maja, raczej odbywały się one cotygodniowo, głównie w czwartki. Brocken, Noc Walpurgii i sabat czarownic zostały po raz pierwszy połączone ze sobą w opublikowanej w 1668 roku książce Johannesa Prätoriusa Blockes-Berged Verrichtung. Informacja ta została powtórzona przez Gottfrieda Vogta w De conventu sagarum ad sua sabbata z 1678, jednak do powszechnej świadomości trafiła dopiero dzięki Faustowi Johanna Wolfganga von Goethego. Tradycja ewoluowała - w Niemczech kojarzono Noc Walpurgi właśnie z czarownicami, które zbierały się na Hexenplatz (Plac Czarownic), by wyruszać stamtąd na miotłach na orgie urządzane na szczycie Brocken. Tradycja nakazywała zatem rozpalanie wielkich ognisk, zwłaszcza na wierzchołkach wzniesień, by odstraszać czarownice i duchy. Takie obrządki miały miejsce w wielu miejscach Europy, między innymi w Szkocji, Irlandii, Walii, Szwecji, Czechach, na Morawach, w Saksonii, Tyrolu, a także na Śląsku. Na festynach nago – najprawdopodobniej dla bezpieczeństwa – skakano przez ognie (najczęściej z drewna dębowego), prowadzono bydło między dwoma ogniskami (to miało uchronić je przed chorobami). Symbolem święta był słup majowy (kształt falliczny symbolizował boga, zaś wianek na górze - boginię), przystrojony wstążkami – białe i czerwone barwy oznaczały przejście ze stanu dziewictwa w kobiecość (Bogini-Matka). Innym obyczajem była "naprawa granic" – czyli obchodzenie gospodarstw połączone z naprawą ogrodzeń, oraz czyszczenie kominków i palenisk w przeddzień święta, aby móc w porządku przyjąć ogień rozpalany następnego dnia. Wierzono, że w tę jedyną noc, poza upiorami, można było też spotkać skrzaty, chochliki, gnomy i rusałki, a jeśli ktoś spotkał takie stworzenie, to miał szansę otrzymać od niego dar nadzwyczajnej mądrości albo odwagi. Rodzaje obrzędów i wierzeń zależały od miejsca, w którym obchodzono Święto – np tradycja wyboru najpiękniejszej dziewczyny na Majową Królową nie występowała w każdym regionie. W czasach chrześcijańskich łączono wpływy starej wiary z nową religią – na domach rysowano kredą krzyże, na podłodze układano skrzyżowane miotły. Przez miasta przeciągały procesje mieszkańców, starając się robić możliwie dużo hałasu, co miało odstraszać złe duchy.
    • madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 11:39
      Inne nazwy Nocy Walpurgi, z jakimi można się spotkać, to Sabat Beltane, Dzień Majowy, Cethsamhain (naprzeciw Samhain - innego święta Celtów, które dzieliło wraz z Beltane rok na dwie połowy); Vappu (po fińsku).
    • madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 11:40
      https://img9.glitery.pl/dev9/0/096/338/0096338655.jpg
    • madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 11:40
      Dzisiaj powoli Noc Świętojańska wraca do łask, jednak pod tą nazwą miasta organizują szereg imprez - koncertów, które już mają nie wiele wspólnego z dawną tradycją. Najbardziej wierny tej tradycji jest Kraków, gdzie co roku odbywa się impreza pt. "Wianki" i która faktycznie kończy się puszczaniem wianków na wodzie
    • madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 11:41
      W Krakowie i okolicach Noc Świętojańska była obchodzona podobnie jak w innych regionach Polski, natomiast zwyczaj palenia ognisk związany był raczej z Zielonymi Świątkami – najprawdopodobniej za sprawą Kościoła, który pragnął podporządkować zwyczaje tej magicznej nocy tradycji chrześcijańskiej. Po wielkim pożarze Krakowa w 1850 roku, kiedy zniszczeniu uległo 10% powierzchni miasta (160 domów, 4 kościoły, 3 klasztory i 2 pałace) zakazano palenia ognisk w obrębie zabudowań miejskich. Obchody sobótki zostały przeniesione nad Wisłę i odbywały się pod kontrolą policji i straży pożarnej – z czasem połączono obchody sobótki i wianków. Obecnie tradycja zabaw świętojańskich odżywa w nowych formach: koncertach, pokazach ogni sztucznych, czasem inscenizacjach dawnych obrzędów pogańskich.

      Opracowanie: Barbara Błońska (miesięcznik „Karnet”wink

      Źródło:

      www.wianki.krakow.pl/pl/3/47/54/wianki-w-krakowie
    • madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 11:42
      https://www.wianki.krakow.pl/www/images/pics/thb_118_9e0c2d80.jpg
    • madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 11:42
      W pradawnych czasach podczas pogańskich obrzędów nie obowiązywały żadne normy i zakazy. Wierzono, że duchy zmarłych i demony wstępują w ciała młodych ludzi i wzmagają ich gotowość do miłości, płodzenia i rodzenia. Kupalnocka łatwo więc przemieniała się w orgie: podczas tańców, śpiewów i pijaństwa, młodzieńcy często porywali w las upatrzone dziewczęta – tradycja i obyczaj zezwalały na swobodne igraszki miłosne. Jak głoszą legendy, udziału w sobótkowych obrzędach odradzano dziewicom. Przestrzegano je, aby z daleka omijały ogniska płonące na cześć Kupały. W czasach chrześcijańskich obrzędy powiązano z kultem św. Jana Chrzciciela i stopniowo złagodzono (także za sprawą interwencji Kościoła)
    • madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 11:43
      Zakochał się we mnie raz pewien Janek
      Nad rzeką Dramą puszczałam wianek
      Lecz Janek niestety dość mocno popił
      A wianek w rzece się utopił
    • madohora Przesądy i zwyczaje związane z nocą świętojańska 26.06.12, 11:50
      1.Najbardziej popularnym jest oczywiście Sabat Czarownic
      2. Wianki na których paliły się świeczki rzucane do wody, kto wyłowił wianek ten jest mój kochanek
      3. Palenie ziół - wierzono, że bylica jest ziołem dobrym na wszystko
      4. Modlitwa do świętego Jana
      5. Szukanie kwiatu paproci
      .6 Jak w świętego Jana urodziło się dziecko to wierzono, że będzie ono oglądało wielkie cuda
      7. Wierzono w cudowną moc wody - kto się wykąpał w noc świętojańską ten przez cały rok będzie zdrowy i miał powodzenie
      8. W żadnym wypadku nie wolno się było kąpać przed świętym Janem (do dzisiaj tak jest)
      • madohora Re: Przesądy i zwyczaje związane z nocą świętojań 26.06.12, 12:36
        Wyrojenie się pszczół 24 czerwca było bardzo złym znakiem - oznaczało to złą wróżbę - małą ilość miodu i zniszczenie roju
      • madohora Re: Przesądy i zwyczaje związane z nocą świętojań 26.06.12, 12:40
        Deszcz z 23/24 czerwca zapowiadał mokre lato z deszczami i nieurodzaj
      • madohora Re: Przesądy i zwyczaje związane z nocą świętojań 26.06.12, 12:41
        Pożądane były oświadczyny w tym czasie - wróżyło to dobre i szczęśliwe małżeństwo
    • madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 11:52
      Świętojańskie rytuały skupiają się na ogniu i wodzie - które oprócz tego, że są niebezpiecznymi żywiołami mają też magiczną moc oczyszczania
    • madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 11:59
      Noc Świętojańska była zapowiedzią przyszłej ciężkiej pracy w polu, dlatego też zabawy w ten czas były dość huczne - wśród młodzieży najpopularniejsze było oczywiście skakanie przez ogień, a także ognie zapalane na wzgórzach
    • madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 12:02
      Panny obwiązywały się w pasie ziołem bylicy by uchronić się od bólu krzyża w trakcie żniw. Opasywano nią spódnicę, wkładano do wazonów, wrzucano do ognia a nawet zawieszano nad drzwiami - wierzono, że ma ona cudowną moc.
      Oprócz bylicy w ważne były też inne zioła - rosiczka, szałwie, łopiany, dziewanna, dziurawce - zwane też w niektórych rejonach zielem świętojańskim
      natomiast w Wielkopolsce - bez, lipa, olszyna.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.16, 15:20
        W tym dniu również ludzie zajmowali się czyszczeniem studni
      • madohora Re: Noc Świętojańska 07.03.17, 18:27
        MjA&i temu kilka wiekiem się wieczorem
        *§)9 Z flintą na plecach po lesie,
        •tf Myśląc, że los miturkawkę gdzieś borem,
        ? Lub i szaraka nadniesie.
        Lecz nigdzie śladu szaraka, ni ptaka,
        I próżno chodzę i chodzę:
        Pewnie mię baba urzekła gdzie jaka,
        Lub ksiądz wyminął po drodze!
        Znudzony wreszcie, pod dąb rosochaty
        Usiadam na mchu zieleni,
        Klnąc ród zajęcy, ród ptaków skrzydlaty,
        I lulkę ciągnę z kieszeni.
        I za chwil parę lulka dymi, pryska,
        A mnie lżej jakoś na sercu —
        Leżę jak basza — przy mnie odaliska
        Flinta, na mchowym kobiercu!
        Pomknąłem myślą gdzieś w marzenia kraje
        I sennem roił widziadła,
        A w tern
      • madohora Re: Noc Świętojańska 07.03.17, 19:24
        Poszli wszyscy mokremi łąkami ku zorzy,
        Poszli wcześnie, w szatach odświętnych przez łan...
        1 ponieśli do chramu daleko,
        Bursztyn kadzielny i miód,
        Jagody kraśne i mleko,
        I w cienkie owite płótno,
        Chleby ofiarne z jarej żytniej mąki...
        Słyszałam skrzypienie wrót
        1 pieśń ich smutną
        O d łąki,
        Słyszałam jak płonki trzęśli
        Z domowych drzew
        1 jęk słyszałam gęśli
        Branych ze ścian
        1 śpiew...
        Poszli wcześnie w szatach odświętnych,
        Przez łan...
        A oto ja zostałam w domu i już nie pójdę,
        Nie pójdę bukowym lasem,
        Nie pójdę słoneczny boże,
        27 Z dziewanną i bylicą do twojego chramuPoszli wszyscy mokremi łąkami ku zorzy,
        Poszli wcześnie, w szatach odświętnych przez łan...
        1 ponieśli do chramu daleko,
        Bursztyn kadzielny i miód,
        Jagody kraśne i mleko,
        I w cienkie owite płótno,
        Chleby ofiarne z jarej żytniej mąki...
        Słyszałam skrzypienie wrót
        1 pieśń ich smutną
        O d łąki,
        Słyszałam jak płonki trzęśli
        Z domowych drzew
        1 jęk słyszałam gęśli
        Branych ze ścian
        1 śpiew...
        Poszli wcześnie w szatach odświętnych,
        Przez łan...
        A oto ja zostałam w domu i już nie pójdę,
        Nie pójdę bukowym lasem,
        Nie pójdę słoneczny boże,
        Z dziewanną i bylicą do twojego chramu
        Ani łą k ą zroszoną,
        Ani jarem chłodnym ,
        Nie pójdą...
        P om ną, gdy ostatni raz,
        Z miodną obiatą,
        Szłam przed twój głaz,
        Na polach złote, zbożne było lato...
        Jak dziś, rannym , rzeźwym chłodem ,
        Miedzą, w skroś zbóż,
        Nim b ły sn ął w schód,
        K orow odem ,
        Szli biali w łastow ie ze wsi,
        Z a nimi lud...
        Szli wszyscy m okrem i łąk am i ku zorzy,
        Szli wcześnie, w szatach odświętnych,
        Ze śpiewem...
        W rąku dań kwietna w oniała im zżąta
        1 blade piołuny chw iały się goryczne,
        A oni szli prosto w Słońce, pojami,
        W ysokich zbóż miedzą, w bród,
        W poranek Święta.
        Wtedy ostatni raz,
        Z miodną obiatą szłam przed twój głaz,
        Słoneczny, m łody,
        Z ło to w ło sy boże!
        Jak dziś, w ranny rzeźwy chłód,
        Przez zboże,
        Szli biali w łastow ie ze wsi,
        Za nimi lud
        K orow odem , do skalnych wrót...
        A podle chram u,
        Przed rzezaną bram ą świątnicy,
        U świętych w ód źródła,
        Nad m szystą darnią traw,
        Siwe buki grały szum em liści...
        A nad kędzierzą buków , po czystem niebie,
        Letnie, śnieżne obłoki szły w pław ...
        I ro zw arła się bram a,
        1 ciżba przeszła mimo, biała
        1 nie widział nikt
        I nikt nie obejrzał się wstecz
        I nikt nie wie do dziś,
        Żem u zdroja tam została
        Sama...
        Dąby czarne, stare, święte drzewa strażnicze,
        Szum iały dostojnym pogw arem
        N adem ną,
        Podczas gdy oni,
        W dymnej czeluści gontyny,
        Przed kam iennem obliczem boga,
        Palili bursztynow e głownie
        1 ziarna pszenne ciskali w żar,
        1 w ciężkich dym ach składali ogniową obiatę...
        O błoki śnieżne, letnie obłoki pogodne,
        P ły n ęły skrzydlatem stadem
        N adem ną,
        P odczas gdy oni,
        W czarnej pieczarze chram u,
        N a wilgotnem podłożu świątnicy,
        Kładli chleby ofiarne
        1 w słońcu bielone płótna...
        I południe paliło się nadem ną dyszące,
        P odczas gdy oni,
        U stóp zimnego głazu,
        N a śpiewie trwali i w dymie;
        I nikt z kornej ciżby nie poznał,
        I nikt z rzeszy białej nie widział,
        Że bóg Słońca wyszedł do mnie,
        Pod siwe szumiące buki,
        Pod czarne strażnicze dęby,
        Nad czujną źrenicę zdroja,
        Że nie masz go nad ogniem obiaty,
        Że już go nie masz w chramie,
        W ciemnej, dymnej, wilgnej pieczarze bożnicy...
        Że oto w skwarną, słoneczną biel,
        Wieńczony w ciężkie kłosy,
        Szedł ku mnie łąką jasny bóg Lei,
        Bóg młody, złotowłosy.
        I nikt nie widział go oprócz mnie,
        Gdy szedł w dębowe chłody
        1 stało wszystko w koło, jak w śnie,
        U brzega świętej wody...
        1 oto w skwarną południa biel,
        Wieńczony w ciężkie kłosy,
        Mówić jął do mnie jasny bóg Lei,
        Bóg młody, złotowłosy: —
        S ły s z !
        Ja bóg pogody i bóg znojnych cisz,
        W tę świętą, upalną godzinę,
        Dziś mówię do ciebie sam !
        O statni raz za m ną bram
        Skalne się zw arły wierzeje,
        Kamienny opustoszeje
        Mój chram...
        Przemijam...
        S ły s z !
        Nieraz w ten próg, z obiatą,
        O d siół tu wejdzie piesza,
        Z ow ocną danią rzesza,
        N a nowe, zbożne lato,
        N a głazach tw arzą ledz...
        Nie jeden jeszcze raz,
        Pieśnią, w kadzielnym dymie,
        Milczący mój głaz
        Ogędzie...
        I nieraz we łzach w ypłacze me imię,
        Lecz mnie już nie będzie,
        Wiedz!
        Ja bóg pogody i cisz,
        Odchodzą,
        S ły sz !
        W cień wsteczny idę i mrok,
        Bogowie po mnie i wodze,
        Witezie nowi i Woje
        Przyjdą — słyszę już krok...
        Zachodzą czasy moje
        W mrok!
        Pójdź, na odchodne,
        W tę zgłuchłą żarem godzinę,
        Ty ust mi swoich daj żegnanie godne,
        Nim minę!...
        Pójdź, niech z usty twojemi
        Zewrę moje pocałunków nienawykłe usta,
        Usta czyste, jak żaden kwiat na ziemi,
        W mrocznym chłodzie głaźnej świątnicy mojej
        Ostygłe...
        Pójdź, na odchodnem,
        Pocałowaniem chłodnem
        Moich ust,
        W tę świętą, upalną godzinę,
        Wetchnę w duszę twoją mój mierzchnący blask,
        I dziwy śmiertelne opowiem twemu sercu
        I oczy twoje nauczę guseł
        I minę...
        1 byłeś jak jaw a i byłeś jak sen...
        A usta twoje pachły żytnim chlebem,
        A w łosy twoje m iały barw ę miodu,
        A z oczu twoich szły błyski źródlane
        Krynicznych den...
        I żytnim chlebem pachły tw oje usta
        1 drzewa święte szum iały nad nami
        1 słońce złote stało nad dębami —
        A tam , pieczara chram u była — pusta...
        Słyszałam , jak płonki trzęśli
        Z dom owych drzew
        I jęk słyszałam gęśli
        Branych ze ścian
        I śpiew...
        Poszli wszyscy w szatach odświętnych przez łan...
        A oto ja zostałam w domu i już nie pójdę!
        Nie pójdę już, słoneczny boże,
        B ukow ym lasem, z bylicą i dziewanną,
        D o pustego chram u,
        Ani łą k ą zroszoną,
        Ani jarem chłodnym ,
        Nie pójdę...
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 14:09
        Na święty Jan jagód dzban (24.06.)
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 16:25
        W święty Jan, gdy deszcze pluszczą, to się orzechy wyłuszczą (24.06.)
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 16:52
        Na świętego Jana bywa Wisła wezbrana (24.06.)
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 17:14
        https://www.gifyagusi.pl/wp-content/uploads/2013/10/dziadek_rozbiegany.gif
        • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 23:22
          Kajkias (Kaikias, Hellespontias, gr. Καικίας Kaikías, łac. Caecius) – północny wschód;
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 17:23
        skoki przez ognisko (np. Niemcy, Polska, Litwa, Łotwa, Rosja),
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 17:32
        kąpanie się (np. Białoruś),
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 18:10
        Na południu Polski, Podkarpaciu i Śląsku uroczystość o podobnym charakterze zwie się sobótką lub sobótkami, na Warmii i Mazurach palinocką. Nazwa Noc Kupały, kupalnocka utrwaliła się w tradycji Mazowsza i Podlasia.

        Święto ognia, wody, słońca i księżyca, urodzaju, płodności, radości i miłości, powszechnie obchodzone na obszarach zamieszkiwanych przez ludy słowiańskie, ale również w podobnym charakterze na obszarach zamieszkiwanych przez ludy bałtyckie, germańskie i celtyckie, a także przez część narodów ugrofińskich, np. Finów (w Finlandii jest jednym z najważniejszych świąt w kalendarzu) i Estończyków. Na Łotwie pod nazwą Līgo jest wolnym od pracy świętem państwowym (23 i 24 czerwca). Również na Litwie dzień 24 czerwca, od 2005 roku, jest wolny od pracy.

        Święto to jest często opisywane i popularyzowane współcześnie jako rodzima alternatywa wobec zachodnich walentynek
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 18:12
        Obchody kupalnocki rozpoczynały się od rytualnego skrzesania ognia z drewna jesionu i brzozy (w niektórych źródłach mowa jest tylko o drewnie dębowym), po uprzednim wygaszeniu wszelkich palenisk w całej wsi. W obranym miejscu wbijano w ziemię brzozowy kołek, po czym zakładano nań jesionową piastę, koło ze szprychami owiniętymi smoloną słomą. Następnie obracano koło tak szybko, że w wyniku tarcia zaczynało się ono palić. Wtedy je zdejmowano i płonące toczono do przygotowanych nieopodal stosów, dzięki czemu zajmowały się ogniem. Szeregi stosów układanych zazwyczaj na wzgórzach płonęły owej nocy niemalże w całej Europie[potrzebny przypis].

        Skakanie przez ogniska i tańce wokół nich miały oczyszczać, chronić przed złymi mocami i chorobą. W ogniu składano również ofiary ze zwierząt dla bogów[16].

        Według niektórych przekazów, w Rosji przez ogień skakały pary niosące na ramionach figurkę Kupały (przedstawiającą raczej już wówczas znanego pod tym przydomkiem Jana Chrzciciela, niż domniemane bóstwo miłości). Jeśli w trakcie tego zabiegu figurka wpadła do ognia, młodym wróżono rychły koniec miłości[17][niewiarygodne źródło?].

        W Grecji, przy okazji skoków, najpierw dziewczęta, a później chłopcy ogłaszali, że zostawiają za sobą wszystkie swoje grzechy. W noc przesilenia letniego ogniska płonęły również na ziemiach północnej Afryki zamieszkanej przez muzułmanów
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 18:14
        Sobótka (l. mn. sobótki), niem. Feuerbrauchtum, na daw. Rusi żywahń, carahn[1] - polska nazwa dużych ognisk[2] palonych podczas świąt:

        święta ludowego "ludorum ritum " obchodzonego w noc letniego przesilenia Słońca 21-22 czerwca[3], np. w Noc Kupały;
        z 23 na 24 czerwca w noc świętojańską[4] czyli wigilię dnia św. Jana Chrzciciela (fr. feu de la Saint-Jean, wł. fuochi di San Giovanni daw. sabatina)
        w wigilię św. Piotra i Pawła
        w okresie Zielonych Świątek[5]
        oraz Wielką Sobotę[6] (Peaskefjoer, Påskbrasa, niem. Osterfeuer).
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 18:17
        Od połowy XIX wieku ścinanie kani związane było z obchodami świętojańskimi, a także z Zielonymi Świątkami i Bożym Ciałem. Ceremonia rozpoczynała się przybyciem wszystkich mieszkańców, następnie wójt i Rada Starszych odczytywali publicznie wyrok obwiniając kanię za wszelakie zło i skazywali na śmierć przez ścięcie. Kat czynił swą powinność, a następnie miał miejsce uroczysty pochówek. W tych regionach Kaszub, gdzie nie udało się schwytać kani, ścinano wrony, a w ostateczności kury[2].

        Etnografom nie udało się do tej pory w pełni jednoznacznie wyjaśnić znaczenia ani pochodzenia tego obrzędu. Prawdopodobnie ceremonia ta miała być przestrogą dla ludzi, jako że odczytujący wyrok zawsze nawiązywał do spraw społeczności wiejskiej i ostrzegał, że za czyny, za które skazuje kanię, ludzie także mogą ponieść taką samą karę. Negatywny obraz kani mógł być związany z tym, iż jest to ptak drapieżny i dziesiątkował chłopom drób. Według innej hipotezy na fakt uczynienia z tego właśnie ptaka kozła ofiarnego wpłynął jego głos podobny do słów "pić, pić", co ludzie mogli odczytywać jako zapowiedź klęski suszy. Obecnie ścinanie kani ma charakter imprezy ludowej, żywą kanię zastępuje się kukłą , zdarza się też zastępować ptaka czerwonym kwiatem
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 18:23
        Noc świętojańska, sobótka, noc kupały

        To nazwy jednego słowiańskiego święta, przypadającego na moment, gdy dzień jest najdłuższy, zaś noc najkrótsza. Wypada ono 21, a czasem 22 czerwca. Kościół przesunął je na 23/24 czerwca i połączył z dniem poświęconym Janowi Chrzcicielowi (specjalnie w tym celu ustanowionym).
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 18:24
        Noc świętojańska to święto jedności przeciwieństw, gdzie ogień i woda, życie i śmierć, męskość i kobiecość zawierają rozejm

        To nasze słowiańskie walentynki. Część sobótkowych obrzędów wiązała się z płodnością i wegetacją, był to też czas sprzyjający wróżbom i zabiegom magicznym związanym z miłością i zamążpójściem, powszechne były orgie. Obrzędowe pieśni białoruskie opowiadają nawet o fizycznej miłości między bratem a siostrą. My szukamy kwiatu paproci i miłości na resztę życia. Albo choć do końca roku...
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 18:27
        Wyszukaj pięć polnych kamieni.

        Każdemu nadaj imię znajomego faceta, wrzuć je do ogniska, potem ostrożnie wyciągnij (przyda się długi kij) i poczekaj, aż trochę wystygną. Gdy przestaną parzyć, wrzucaj je po jednym do wody i… nasłuchuj. Jeśli któryś zatrzeszczy, ten pan, którego imię nosi, wyzna ci miłość.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 18:29
        Rozpal ogień. Niekoniecznie na łące. Ustaw w domu świece, najlepiej białe, żółte i czerwone. Niech odbijają się w lustrach – to wzmocni ich blask. Cały dom powinien lśnić. Aby oczyścić mieszkanie ze złych energii, zapal kadzidełka o kwiatowych zapachach.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 19:34
        Przejdą wiosny i lata
        jesień przejdzie bogata
        jedna, druga, dziesiąta —
        przejdzie zima tak biała ogromnie
        tak biała! —
        kwestje ważne rozpląta
        rok — godzina — m inuta
        skądziś znagła wysnuta —
        moje dziewcze zapomni
        o miłości i o mnie
        i o m n i e --------
        Okno — idą ludziska
        — narodziny — śmierć bliska —
        — gaz się pali —
        — zielono i trupio —
        idą — patrzą ludziska
        — patrzą tępo i głupio,
        ten i ów się przeciska —
        tak się śpieszą — tak śpieszą —
        — do celu !
        ten do biura,
        tam ten do redakcji,
        ów do kochanki —
        dorożki —
        tram w aje —
        wszystkim się zd aje: m am plan!
        ten do tego zagada:
        — m arka w kursie wciąż spada,
        a drożyzna!
        jej b o h u ! -— co z tego?
        wszystko złe jest — a złego
        wciąż więcej —
        błoto — błoto —
        deszcz chlapie —
        — narodziny, śmierć bliska —
        — patrzą tępo ludziska —
        — grzęzną w błocie i m okną —
        Okno!
        już nie w iem — już doprawdy nic nie wiem —
        czy ja idę? — czy oni? —
        kto idzie? —
        któż tam w szklankę uparcie wciąż dzwoni? —
        — biały obrus — z papieru serw eta —
        — gadu, gadu —
        — pan radca —
        — sm ętne szczątki obiadu —
        — pan wydaw ca — nakładca —
        — sekretarz generalny —
        — wiersze, ody, sonety,
        sm utek okropnie blady
        i ta dziwność wszechrzeczy —
        — bo któż tem u zaprzeczy — ,
        że życie to dziw nad dziwami —
        ten splot szachrajstw i kłam stwa,
        najgórniejszych idei,
        m arny spłacheć n ad ziei:
        dotrzeć ! dotrzeć ! do g łę b i!
        do d n a !
        do d n a !
        Oto hasło od zorzy polarnej
        przerzucone nad wody Gangesu
        (czy odwrotnie) :
        do k re su !
        do gwiazd !
        do w szechśw iata!
        Człek się z człekiem pobrata
        w jakiejś religji serca!!
        Ach tak ! — a tak !!
        właśnie : tak !!
        tak — ta dziwność wszechrzeczy,
        sm utek okropnie blady,
        we łbie jakieś ballady
        majaczeją w przedśpiewie
        rozełkane, przeciągłe
        jak ukraińskie pola,
        a nikt o nich nic nie wie,
        a nikt o m nie nic nie wie
        jak o gwiazdach
        co drw ią z teleskopu —
        nazbyt m ałe — —
        nie m a łe ! — jeno nazbyt DA LEK IE,
        — jeno nazbyt dalekie —
        idą — idą — kto idzie?
        — karakuły i foki —
        •— ukłon nazbyt głęboki —
        — moje dziewczę zapomni,
        moje dziewczę zapomni
        o miłości i o m nie
        i o m nie —
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.17, 19:57
        BALLADA O NIEOBECNEM WESELU

        N iem ow a, jakże pow iem — w am ,
        którzy m n ie przecie nie znacie —
        czyli tu jestem , czyli ta m :
        t u : w życiu — t a m : na czacie.
        Przez oszronioną zjaw ę łąk
        przychodzę do was rano —
        dym ią polesia m głam i w k rąg
        nad drogą niew ołaną.
        Idę za bożym św iątkiem w ślad —
        k u snom ?, czy k u dom ow i ? —
        z poza iglastych sm reków k ra t
        św it blado się różowi.
        Idę skupiony, cichy tak,
        jak św it ten p rzedporanny — ; —
        spłoszony nagle ze sn u ptak
        cień rzuca n a dziew anny.
        J e z u ! — jak pachnie w izja łąk,
        jak pachną lasy m roczne — ! —
        Korne m odlitw y w arg i rąk —
        azaliż zdrowieć pocznę ? !
        Azaliż uczuć górny złom
        przekuję w posąg wielki ? —
        zbudujęż tu świątynię-dom
        dla ziemi-rodzicielki — ? —
        Idę, bo przecież muszę iść
        w codzienność i w zaranie — —
        zwarzonych dziewann zeschłą kiść
        nad łóżkiem m am , na ścianie.
        A teraz jeszcze spojrzeć chcę
        na wasze śpiące zjawy —
        — jak liść na wietrze chłodem drżę
        z żałości ? — czy z obawy — ? —
        Srebrzy się, chrzęści szklany szron
        wrześniowych klechd urodą —
        za mglistą rzeką woła dzwon —
        kędyż m nie zorze wiodą ? —
        — list — taki dobry — jasny list
        — ogłuszający ciszą — —
        — już — już — — ten żal,
        stłum iony żal,
        — już — już — poczekaj jeszcze chwilę
        — już — już — przem ogę się — przesilę
        m arzenia ból mój ukołyszą,
        do snu ułożą — — «śpij dziecino —
        sm utki radości wraz przem iną,
        ach, tak się dzieje w całym świecie —
        któż wie co szczęście — moje dziecię — »
        któż wie ? — m ówiono o tem wiele —
        gdzie szczęście ? — w złudzie czy też w dziele — ? —
        któż wie ? — m ówiono o tem dużo —
        weszło w przysłow ie: kolce z różą — —
        lecz nikt nic nie wie,
        nic pewnego — —
        — już — już — poczekaj jeszcze chwilę
        — już — już — przemogę się — przesilę
        i dobry będę jak twój list
        i jasny będę jak twój list
        ogłuszający ciszą —
        i tak szczery —
        — więc tak — więc tak — powszedni dzień,
        powszedni znak, lecący ptak (a pod nim zw inny cień)
        różany krzak, wpółsenny m ak, przegon leniw ych m knień
        — więc tak —
        — więc wesele jutro we wsi?
        — już — już — poczekaj jeszcze chwilę
        — już — już — przemogę się — przesilę
        i dobry będę jak twój list
        i jasny będę jak twój list —
        — wiec wesele jutro we wsi — —
        — w ię c :
        pójdziesz drogą, drogą spadzistą
        śród wierzb i dębów zległą kolisto —
        zaszumi sosna, załkają wierzby —
        spłoszysz niechcący wróble i dzierzby
        podlecą w niebo — przelecą dalej,
        przelecą dalej, przelecą dalej —
        — no tak —
        — więc wesele jutro we wsi ? —
        przyjdą z plackiem na odwieczerz
        — nie uciekaj — nie ucieczesz —
        — musisz być moja —
        — «nie chcę być tw oja — »
        — musisz —
        — głowę w zapaskę nie chowaj —
        — wszak to weselny korowaj —
        a kiedy dojdziesz, a kiedy dojdziesz
        na góry szczyt —
        wstrzymaj się chwilę, zastygnij w ciszy
        — cyt — cyt — cyt — cyt —
        . . . przem knę skotnicą, przybladłe lico
        otrę o tarnie i o jałowce —
        pojrzę w tw e oczy, włos zd m u ch n ę z skroni —
        zniknę w pom roczy — spłynę w m anow ce —
        — kw arzec strącony cicho zadzw oni —
        — jeno zostanie — jak cień po p tak u —
        — m ilcząca pam ięć niem ego znaku —
        — cyt —
        — a tym czasem (— już was zoczą — )
        więc z hałasem (— zorze broczą — )
        więc z łoskotem (— rz e k o ! — rz e k o ! — )
        ustaw ią się poprzed płotem (— d a le k o ! — d a le k o ! — )
        — w yjdą m u zy k an ty ,
        zagrają k u ra n ty —
        pow italny m arsz — —
        — przyśliście m ili goście
        — hej, po zielonym moście
        — pięknie was w itam y
        — do chałpy zapraszam y —
        (— w ięc idziecie — )
        — uśm iech — ukłon — rąk podanie —
        — m łoda pani — m łody panie —
        — m irto w y b u k iet — m irto w y w ianek —
        — podw órze — przedpróg — Pr<% — setn y ganek —
        (— już w chodzicie — )
        . . . i ja
        w ejdę razem z w am i
        — cudak ujaw iony snam i —
        w ejdę chyłkiem , sprytnie, cicho —
        — przechera, zm yślne licho — —
        obszerna świetlica,
        zrum ienione lica,
        odsunięto ławy,
        — hejże — do zabaw y!
        do ta ń c a !!
        — — przem knę pośród ciżby
        ka m uzycy w kącie izby
        instru m en ty stroją —
        do skrzypiec wejdę strunek
        — na radość na frasunek —
        do basa, do grubasa
        w sunę się do półpasa,
        rozeprę w głąb kolana
        — bum dana — bum dana — bum
        do fleta do klarneta
        przyw ikła się poeta —
        — om am ię — oćmię — scudzę —
        rąk chw yty, przytup, chodzę —
        — a teraz grajcie —
        — a teraz grajcie —
        ja m uzykantem — m uzyką
        m uzyką — śpiewką — weselem —
        — a teraz grajcie —
        ja struna — smyk i dech —
        szaleństwo — śmiech —
        rozgęślę się, rozbaszę —
        zwyrtność wrócę kalece
        i um arłe wystraszę —
        rozklarnecę, rozflecę
        słodkie serca kobiece —
        w yśnią rozkoszne cuda
        w yczekujące uda —
        rozhejnalę pobudkę w blach m iedzi,
        aż usłyszą śm iech
        z pod pobliskich strzech
        patrzący sąsiedzi —
        i przylecą w te pędy
        dyrdecka —
        zgarną czapy z przypiecka
        i ustaw ią się w rzędy
        naprzeciw ju rn y ch dziew ek —
        do ta ń c a !!
        — coś cię korci, coś łechce —
        — hej ty dostałe dziew ce —
        — pono cię n ik t brać nie chce —
        — hej w eźm ie cię dziś w eźm ie —
        — piersy drużba cię w eźm ie —
        — i zrobi ci na w ole —
        — sam ci ciałko przytłam si —
        — na sianku w stodole —
        ino g ra jc ie !!
        wszyscy pójdą do tańca,
        rozkolebią się wszyscy —
        ino g ra jc ie !!
        już m i ciasno w tej izbie —
        poćcie staniem na przyzbie
        i zagram y topolom
        i zagramy sadowi
        i zagram y tym polom
        tym ozimińskim rolom,
        co się wkoło okolą
        bruzd strunam i — daleko —
        — góry sine odrzeką
        — góry sine odrzeką
        i krzykną w wrzask zachodniej czer
        co w7 rzek zmow ie się płoni —
        a im entna m uzyka
        pól bruzdam i przem yka
        stu barw am i się m ieni
        wpoprzek świateł i cieni
        i dzwoni i dzwoni —
        od grodziska aż po babią górę —
        od garncarza aż po srebrne tatry
        wszystko tańczy,
        skrzy się, płonie, śpiewra —
        serca gorzą jak zbójnickie w atry —
        gazda wydał pierw orodną córę,
        za mąż wyszła krasna czarnobrewa
        hej — gadali ludziska, a wiele,
        że to było w gorzeniu wesele
        jak się patrzy —
        ino m uzykanty
        szelmow7e am anty
        coś za dużo pili
        i spraw ę pokpili,
        bo którejś tam chw ili
        przed dom wyskoczyli
        i zagrali m arsza
        w ierzbom i topolom
        górom , rzekom , polom — —
        — — zbiegła z gór w ich u ra
        tańczyła m azura,
        polkę, obertasa —
        uciekła do łasa
        sosny obłapiała
        jeszcze tańcow ała —
        u h a — uha — daj — dana —
        w u w ity m z snów czarze
        urzeczona, biała —
        z m łodym panem w pierw szej parze
        będziesz tańcow ała
        złudą ci serce ożyje
        iskry w skrzesną w popiele —
        — m oje — tw oje — wesele —
        — t a k ! — tańczym y — oboje —
        — sen w nóg takcie w ian w ije —
        — troska chyłkiem przem yka —
        — zmylasz w zrokiem tancerza
        — serce nazbyt zawierza
        m arzen iu —
        upije Cię muzyka
        bo ja będę m uzyką —
        po rozkosz — m ękę — szał
        upije cię m uzyka
        bo ja ją będę grał
        na dzisiejszym weselu
        o którym m ów i twój list
        ogłuszający ciszą ..,
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 12:09
        Jo tymu związkowi dobrze niy wróża
        On mi przynosi zawsze jedna róża
        Godo piykne, jeszcze jak
        Ale bajtlik pusty mo jak flak
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 13:06
        Na głowę z konwalii wianek
        Dzisiaj będziesz mój, kochanie
        Zobaczysz mnie gdy byłam panną młodą
        Omamię cię swoją urodą
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 13:24
        Życie ludzkie rozwija się najpiękniej i najpotężniej, o ile nie zrywa stałego związku z przyrodą, o ile dążąc w kierunku udoskonalenia duchowego, pozostaje wiernem jej ramom. A ta przyroda najmocniej i najszerzej wre swemi siłami na wiosnę. Przepiękne i wiekuiście niezmienne odradzanie się staje się celem i środkiem zarazem. Zdrowa dusza ludzka czuje to raczej, niż myślą ogarnia i przeżywa rozkoszne dreszcze pragnień, tęsknoty i upojeń.
        I przodują tu młodzi i zdrowi, a w tym pochodzie stają się lepsi i szlachetniejsi. Pomagać im należy, a nie kamienie rzucać pod nogi.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 13:27
        NIE IDŹ, DZIEWCZYNO...

        Nie idź, dziewczyno, późną godziną
        w las, w ciemny las,
        Nie biegnij z chaty po szczęścia kwiaty,
        gdy dzień już zgasł!
        Bo w noc tę w bory ciągną upiory,
        topielce złe,
        gdy chwycą krzepko swą ręką lepką,
        nie puszczą cię...
        Tam sieć. zdradliwa wije Się, skrywa
        wśród drzew, wśród drzew.
        i pająk chwyci cię w swoje nici
        i wyssie krew...
        Tam wśród paproci oko się złoci:
        złośliwy skrzat
        głowę omroczy, a wąź wytoczy
        w ciebie swój jad...
        Tam dziwożony w zwój roztańczony
        porwą cię w krąg
        i, nieszczęśliwa, nie wyjdziesz żywa
        z ich rąk.
        Długie twe kosy, snop złotowłosy
        zaplączą w żerdź
        wkoło obskoczą, i załaskoczą
        na śmierć, na śmierć...
        Nie biegnij z chaty po szczęścia kwiaty
        w straszydeł moc--
        ejże, dziewczyno, dziewczęta giną
        w Janową nad...
        Na cóż mi bory, cóż mi upiory
        dziwożon tan?
        Po szczęścia kwiaty pójdę we światy
        w noc:, w święty Jan.
        Nic się nie boję! Gdzie szczęście moje
        niema złych dróg-
        pójdę bez trwogi w wiedźmowe drogi
        w piekielny próg!
        Gdy szczęście blisko, kład nie się nisko
        u nóg, jak pies-
        warte mi tyle co dni motyle,
        co płacz bez łez!
        Jeno to miło, co zdobyć silą
        przez trud i strach,
        jak rybka w rzece hej, hej, polecę
        po rosach, mchach.
        Czarów godzina już się zaczyna
        już zachód zbladł- -
        Na drogi końcu świeć mi, miesiącu,
        a znajdę kwiat!
        Nic się nie boję! Gdzie szczęście moje
        niema złych dróg,
        pójdę bez trwogi w wiedźmowe drogi,
        w piekielny próg!

        Wanda Stanisławska
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 13:30
        Baśń Świętojańska

        Cyt!.. o, cyt! już, słowiku, w gęstwinie
        ucisz swoje rozgłośne piosneczki,
        Baśń po lesie Świętojańska chodzi,
        kwiat cudowny zakwita paproci...
        Moc zaklęta z tchnieniem wiatru płynie,
        Dziw na leśne wyszedł nikłe stecki,
        Czar w srebrzystej
        się życa powodzi
        w dziuplach próchno zapala i złoci,
        Hen, nad leśną w gęstwinie skrytą strugą.
        pośród czeremch rozkwitłych i kalin-
        z latarkami snują się świetliki,-
        błędny ognik milczkiem się przekrada.
        W ciemnej toni błyska jasną smugą,
        między krzewy sunie dzikich malin,
        tam, gdzie młode zwarte zagajniki-
        i gdzieś w gąszczach om rocznych przepada.
        A Baśń chodzi sobie borem-lasem-
        het! po dawno zapomnianych drogach...
        Czar się ubrał w sznur paciorków szklany
        Dziw z za dębów patrzy wielko-oczy...
        I w Iiljowe dzwonki dzwoni czasem,
        gdy rozkwita na leśnych rozłogach
        kwiat paproci, kwiat zaczarowany,
        co swym blaskiem wzrok śmiertelny mroczy.

        Józef Batorowicz
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 14:32
        Jedną z najdawniejszych uroczystości, obchodzonych w świecie chrześcijańskim, jest święto Jana Chrzciciela. W zamarłych czasach pogaństwa, około tego czasu w którym dziś kościół nasz obchodzi uroczystość Św. Jana, praojcowie nasi, poganie, święcili z wielką okazałością. uroczystość bożka, lub jak niektórzy mieć chcą, bogini urodzajów kupały. Zwyczaje i obrzędy święta pogańskiego kupały, żywcem zastosowano do św. Jana Chrzciciela, który u ludu w legendach i klechdach, uważany jest za patrona urodzajów
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 14:36
        Lud z pod Kielc uczcił ziele to (od ktrórego niejedna także wieś otrzymała, nazwę) następującym wierszykiem;
        Trzewiczki - z byliczki,
        ponoczki z Krakowa,
        kawaler z Stobnicy
        I panna z Przemykowa
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 14:38
        Stoi lipeńka—stoi zielona,
        listeczki opuściła,
        Pod nią dziewczyna—pod nią jedyna,
        z rutki wianeczek wiła,
        Oj czego płaczesz—moja dziewczyno,
        ach cóż ci za niedola?
        Me płaczże Kasiu—smutnaśpo Jasiu,
        oj będziesz-ci go miała.
        0 mój Jasieńku—o mój jedyny!
        da stałać mi się szkoda,
        Uwiłam-ci ja—parę wianuszków,
        zabrała mi je woda.
        Moja dziewczyno—moja jedyno
        nie frasuj ty się o nie.
        Oj mam-ci ja mam—parę łabędzi,
        popłynąć one po nie.
        Już jeden płynie—po rokicinie,
        wianeczka sięgający,
        Już drugi płynie—aż się odchynie,
        wianka nie dostający.
        Łabędzie płyną—wianeczki toną,
        bystra je woda garnie,
        Moje wianeczki—z drobnój ruteczki,
        mam-li was stracić marnie?
        Łabędzie płyną—wianeczki giną,
        bystra je woda niesie;
        Nie masz wianeczka—moja Kasieczka,
        już ja cię nie pocieszę.
        Łabędzie wróćcie—serca nie smućcie!
        Wianeczka nie przyniosły,
        Tylko rąbeczek—to na czepeczek,
        na twoje złote włosy
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 14:54
        Dziewczę piękne na urodzie,
        Twarz jak dwie jagodzie,
        Stojała nad brzegiem rzeczki,
        I rzucała dwa wianeczki.
        Oj płyną, płyną!
        oj toną, toną!
        Marysia się smuci,
        bo już Jasio jej kochany,
        do swej dziewczyny,
        do swój jedynej,
        pewnie nie wróci!
        I rzuciła trzeci wianek.
        Oj czy po kolędzie
        jej Jasieuko ukochany,
        tam jak kościół malowany,
        brać z nią, ślub będzie?
        Wianek pływa]—wianek pływał,
        Jasio się zadumał.
        —Ty Jasieńku! ty mój pierwszy.
        —Jużci nie pójdę do inszój;
        pojedziewa do kościoła,
        moja Maryś niewesoła.
        Tam nam będą grać,
        i ślub dawać.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 14:56
        Święty Janie! pytam się ciebie samego,
        Cóżeś nam przyniósł dobrego?
        —Przyniosłem wara rosy
        Parobkom do kosy,
        Przyniosłem wam piwa,
        Dziewczętom do żniwa.
        Czyjże to tam wianeczek płynie po wodzie,
        W trawie, w zieleni—z zgrają jeleni?
        — To mój wiaueczek płynie,
        W trawie, w zieleni—z zgrają jeleni.
        Płynie po wodzie, płynie po dole.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 15:01
        Usiadł stary dziadek - bajki opowiada
        Że gdy cień słońca na księżycu siada
        Wówczas różne cuda są i różne czary
        Nawet sabat czarownic - baje stary
        Najważniejszy jednak jest paproci kwiat
        Który w swoim życiu kwitnie jeden raz
        Wszyscy go szukają na polanie w lesie
        Temu kto go znajdzie on szczęście przyniesie
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 15:03
        Chrzest Jana w deszczowej wodzie trzyma zbiory w przeszkodzie (24.06.)
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 15:44
        Jutro święty Janek, puść na wodę wianek (24.06.)
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 15:46
        W święty Jan, gdy deszcze pluszczą, to się orzechy wyłuszczą (24.06.)
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 15:49
        Już świętego Jana, ruszajmy do siana! (24.06.)
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.09.17, 16:01
        https://www.nocswietojanska.swieta.biz/images/top.jpg
      • madohora Re: Noc Świętojańska 24.09.17, 16:15
        Wami odnawia lud stare przymierze
        Kiedy dzień wielkich ślubowań nadchodzi
        Z Bogiem - i z ognia tak się miłość rodzi
        Jak szedł po Bogu ogień w starej wierze
        ***
      • madohora Re: Noc Świętojańska 24.09.17, 16:20
        O ciche ognie gdy błyśniecie siołem
        Późno wieczorek lub rano do świta
        Z jakiemż to sercem tęsknem i wesołym
        Człowiek te światła po okienkach wita
        ***
      • madohora Re: Noc Świętojańska 24.09.17, 16:22
        Bo kiedy ciemno niech straszna zawieja
        Nie błąka duszy wśród bezdrożnych cieni
        Lecz niechaj miłość rośnie z jej płomieni
        Wiara z człowieka a z domu nadzieja
        ****
      • madohora Re: Noc Świętojańska 21.06.18, 01:00
        Trzeba żeby z czyjegoś powodu bolało serce. Dziwne ale bez tego życie jest puste

        Rozanow
      • madohora Re: Noc Świętojańska 21.06.18, 22:43
        Kiedyś się bano wymówić zaklęcie
        Tak każdy mówił o tym święcie
        Dzisiaj już inne mamy zwyczaje
        Ale tradycja w nas pozostaje
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.18, 18:28
        ŚWIĘTOJAŃSKIE ATRAKCJE W LEGENDII, TYLKO KTO I NICH WIEDZIAŁ? - Wyborcza - 23.06.2018
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.07.18, 18:38
        JANIA. Zaraz babulku, ot już przynoszę. ANIELCIA. Czy ciągle babcię bolą kosteczki? BABCIA. Oj boli wszystko moje dziateczki: Choroba męczy mię ciężka, długa, A jak nie jedna troska, to druga. Boli mię dusza, boli i serce, Ze wy żyjecie tak w poniewierce, Ze głód i nędza, że takie biedne Jesteśmy ciągle i same jedne, Tylko nad nami Bóg i Anieli, Bo ludzie dawno już zapomnieli. ANIELCIA. Babuniu nie płacz, prawda że bieda 1 że pomocy żadnej nikt nie da, Lecz my się zato kochamy szczerze 1 jak umiemy każda cię strzeże! . BABCIA. Tak, dobrze, miłe jesteście dzieci... JANIA. Każda z nas babciu w ogień poleci Zeby ci ulżyć, boś ty nas przecie Chowała, strzegła, odkąd na świecie My pozostały biedne sieroty..'. ANIELCIA. Uczysz pacierza, uczysz roboty
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.07.18, 18:43
        JANIA. Nie, nie, odemnie idź sobie zmoro, Czy jesteś piękną, czy też potworą, Ja mych zamiarów nie zmienię wcale 1 prostą drogą pójdę wytrwale. (Baba Jaga, słysząc ucieka, djabeł zastępuje Jani drogę okryty po oczy płaszczem). DJABEŁ (stękając)- Ja podróżny, ja kaleka, Ą ode mnie człek ucieka, Że ja biedny, że ja krzywy; Chociaż męczy wiek sędziwy, Ani kątka, ani chatki. Zmarła żona, chore dziatki, I zbłądziłem teraz w lesie. Ciebie dziecko traf tu niesie, Bo tu zamrę w tę noc srogę. Więc się zjituj, pokaż drogę! JANIA. Ach, nie wiem wcale kto teraz gada? Czy to jest prawda, czy znowu zdrada? Może przezemnie podróżny ginie, A może kłamie? Biednej dziewczynie, Dopomóż Boże!... Ach, myśl to z Nieba. Jeśli tu komu rady potrzeba Czemu witając Boga nie chwalił Albo nie prosi by go ocalił? (Diabeł chowa się, wrzeszcząc, w krzaki, Jania szuka kwiatu).
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 00:50
        Raźno chlopcy, hej parobcy,
        ,Hej dziewczęta, zwijajta się;
        Janek Basię, Wojtek Kasię,
        Każdy swoją, raźniej zasię I
        Gospodyni, dobądź
        z skrzyni
        Pólkwartowe na stól szklanki;
        Ty twej Hanki, ja mej Franki,
        . Każdy zdrowie swej kochanki!
        Skrzypek slucha, więc od ucha
        Mazowieckie zagra tany;
        V/szak jest znany, między pany
        Skoczny nasz mazur kochany I
        Kto ochoczy, niech wyskoczy,
        Niechaj nam tupać pomoże;
        Kto nie może, żal się Boże,
        Niechaj pójdzie spać
        w komorze I
        A kto może, szczęść mu Boże,
        Dalej z nami
        w raźne kolo;
        Dalej
        w kolo,
        w górę czolo,
        Tańczmy chlopcy,
        a we solo I
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 01:12
        https://www.gify.net/data/media/50/kwiat-ruchomy-obrazek-0286.gif
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 01:25
        https://www.gify.net/data/media/50/kwiat-ruchomy-obrazek-0049.gif
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 01:32
        Siostry ogieÓ napalono,
        I placu nam postąpiono:
        Czemu sobie rąk nie damy,
        A społem nie zaśpiewamy r
        Piękna nocy l życz pogody,
        Broń wiatrów i naglej wody:
        Dziś przyszedl czas, że na dworze
        Mamy czekać rannej zorze.
        Tak to matki nam podaly,
        Same także z drugich miary,
        Ze na dzień świętego Jana,
        Zawżdy Sobótka palana.
        Dzieci I rady mej sluchajcie,
        Qjcowski rząd zachowajcie:
        Swięto niechaj świętem będzie,
        Tak bywało przedtem wszędzie.
        Święta przedtem ludzie czcili,
        A przed się wszystko zrobili;
        A ziemia hojnie rodzila,
        Bo pobożność Bogu miła.
        Dziś bez przestanku pracujem,
        I doiom świętym nie folgujem,
        Więc też tylko zarabiamy,
        Ale przedsię nic niemamy.
        Albo nas grady porażą,
        Albo zbytnie ciepła karzą;
        Co rok słabsze urodzaje,
        A zla drogość zatem wstaje.
        Pracuj we dnie, pracuj
        w nocy,
        Prózno bez Pańskiej pomocy:
        Boga dzieci, Boga trzeba,
        Kto chce syt być swego chleba.
        Na tego my wszystko włózmy,
        A sobą sami nie trwóżmy:
        . vVrócąć się i dobre lata,
        Jeszcze nie tu koniec świata.
        A teraz ten wieczór sławny
        Swięćmy jako zwyczaj dawny,
        Niecąc ogień do świtalIla,
        Nie bez pieśni, nie bez grania
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 13:58
        Święto ognia, wody, słońca i księżyca, urodzaju, płodności, radości i miłości, powszechnie obchodzone na obszarach zamieszkiwanych przez ludy słowiańskie, ale również w podobnym charakterze na obszarach zamieszkiwanych przez ludy bałtyckie, germańskie i celtyckie, a także przez część narodów ugrofińskich, np. Finów (w Finlandii jest jednym z najważniejszych świąt w kalendarzu) i Estończyków. Na Łotwie pod nazwą Līgo jest wolnym od pracy świętem państwowym (23 i 24 czerwca). Również na Litwie dzień 24 czerwca, od 2005 roku, jest wolny od pracy.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 14:03
        💝
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 14:13
        Dziewczęta puszczały w nurty rzek wianki z zapalonymi świecami. Jeśli wianek został wyłowiony przez kawalera, oznaczało to jej szybkie zamążpójście. Jeśli płynął, dziewczyna nieprędko miała wyjść za mąż. Jeśli zaś płonął, utonął lub zaplątał się w sitowiu, wróżyło to staropanieństwo
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 14:15
        Według niektórych przekazów, w Rosji przez ogień skakały pary niosące na ramionach figurkę Kupały (przedstawiającą raczej już wówczas znanego pod tym przydomkiem Jana Chrzciciela, niż domniemane bóstwo miłości). Jeśli w trakcie tego zabiegu figurka wpadła do ognia, młodym wróżono rychły koniec miłości
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 14:17
        Kwiat paproci, perunowy kwiat – w wierzeniach słowiańskich, mityczny, legendarny kwiat, mający zakwitać raz w roku, w czasie przesilenia letniego, podczas najkrótszej nocy w roku (około 21-22 czerwca). Znalazcy zapewniać miał bogactwo i dostatek, przez co jego poszukiwania stały się stałym elementem obchodów słowiańskiego święta Kupały.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 14:21
        Motyw kwiatu paproci wystąpił także w kulturze popularnej, np. na początku XIX w. we wspomnianych tu baśniach Braci Grimm[4], w dramacie Baśń nocy świętojańskiej Jana Kasprowicza oraz w powiastce Kwiat paproci Józefa Ignacego Kraszewskiego. Piosenkę „Kwiat jednej nocy” z tekstem Jonasza Kofty nagrał w 1969 roku polski zespół Alibabki. W 2004 roku powstał film animowany Tajemnica kwiatu paproci w reżyserii Tadeusza Wilkosz
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 14:25
        💟
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 14:35
        W przypadającą na 23–24 czerwca wigilię św. Jana, przeprowadzano tzw. obrzęd święcenia wody. W liturgii kościelnej zastosowanie miały również sekwencje i hymny świętojańskie, które przywędrowały do Polski z Zachodu. W kościołach chrześcijańskich jest to również okres przede wszystkim święcenia ziół leczniczych. Z ziół obowiązkowo święcone są dziurawiec, macierzanka oraz kwiaty ogrodowe. Dziurawiec używany w ludowej medycynie i magicznych praktykach, nosił podwójną nazwę: ziela guślarskiego lub świętojańskiego. W chorobie miała także pomagać paproć trzymana w izbie. W krajach bałtyckich i skandynawskich święto Jana Chrzciciela nazywa się również „dniem lub wieczorem ziół”.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.19, 23:56
        BALLADA O KRÓLU CYGAŃSKIM — od wsi do wsi — głód i nędza latem, zimą nas przepędza, a znikąd nadziei — a tułactwo nęci — — rom — daia — rom — wraca echo z kniei i z wiklowych pręci z gościńców i szos i miedz — bawią się dzieciska — ten kamienie ciska inny łapie kota — raj wach i ochota — niewiadomo który goni czarne kury czy wojtuś czy franek a może to janek — chrystusik na wierzbie pod wierzbą ławeczka — harmider — krzyk — hałas — sprzeczka ten tego — czy może ów pobitych nieco głów — niejeden krwawi nos to ci los! wychodzi baba (— skrzypią drzwi—) — zas cicho — dom jo ci — cy cie nadało pierońskie licho — byś nogi połomoł sakramencki bembnie — zackoj jino łociec wrócą — bez łeb logą rębnie to ci sie odekce figli smrodzie jeden — pochowały się dzieci — — cicho — — słoneczko świeci — — ptak z gałęzi przeleci na gałęź — aż tam nagle pies zaszczeka gdzieś na krańcu wsi — szczeka, skomli, wyje, chrypi — bo tam od gościńca jedzie drogą nakryty płótniskiem — kogóżby to wiózł ? — cygani jadą złodzieje cygani —!! smagłe dziewki, krucze włosy, kupa dziecek — w różne głosy piszczą, krzyczą, skaczą, koźlą — — tego centusia na kawałek chleba — — tego centusia, milostpane, tego centusia chłopy smukłe — wzrok ognisty — szkapy, turkot, krzyki, świsty, — cygani, psiekrwie, cygani — skądżeście ta przyszli... z daleka ... — zapomniano w was widzieć człowieka, w chrześcijańskim jesteście wszak kraju — ale miłość bliźniego — baj — baju - wasze życie to dziwna fabuła o tem co się szarga, tuła — ahaswery aryjskie — snów plemię skądziś — dokądś idące przez ziemię — anthinganoi — zagadkowy ludzie co tak żyzno plemisz się na brudzie — anthinganoi!! — cyganie, cyganie, kiedyż twoja tułaczka ustanie rom się zwiecie — wy z wyklętej kasty — jakże piękne są wasze niewiasty — rom się zwiecie — życia krzepcy jeńcy — jakże piękni są wasi młodzieńcy — o bohemiens — znający psie dróżki — chiromanci, blacharze i wróżki, o złodzieje — chrzczący pięćkroć dzieci — jakże dumnie chytrość wasza świeci w ślepiach mądrych — o psie plemie tułacze a tak bardzo bliźniacze wszystkim, którzy tu włóczęgą żyją — wszystkim, których uwodzi snów taniec wszystkim, którzy wystawiają szaniec przeciw ludzkiej miłości co wali pięścią w pysk — jak ci ludzie żyją ? — tego centusia na kawałek chleba — dadzą ci psiakrew centa — psa poszczują lagą walną — pójdziesz jucho stąd — cyganie — — — cygan — cygan — straszne imię — poniewierka, kradzież, brud — brak odwagi — naw T pół nagi chytry i leniwy luw frygi i czyli likaonji, krecie, korfu, węgrzech, polsce czy hiszpanji — jeden djabeł — jeden brud — no i to, że niema domu możeż się podobać komu ? — boć to przecie słusznie świat chwali porządeczek, ład — choćbyś niewiem ile kradł, każdy powie do cię brat — jeśli dom masz i zasobek, któż cię spyta o zarobek ? — wszyscy kradną ale skrycie — kradzież to właściwie życie — kto sprytniejszy ten wygrywa, niedołęga kto się zgrywa — ale to społeczny ład — panem — który więcej kradł — choć tam czasem rzekną: paskarz — wraz po brzuchu się pogłaskasz wiatr przekleństwo w las poniesie — mądrość bracie — tu jest — w kiesie no i miłość też — — lecz jest śmiesznie i zabawnie jeśli ktoś tak jawnie kradnie jak cygjeśli tak w dziady popadnie jak cygan — dyskredytuje cały klan — — skryto kradnij — będziesz pan!! cygan — cygan — straszne imię — płonie w lecie — marznie w zimie no i kradnie gdzie przypadnie — ciągle kradnie bo chce żreć — bo musi żyć — (— od sześciuset lat — w europie — a może i dawniej — już kradł — — pewnie, że kradł —) i tak jawnie — ! — w tem jest świństwo !! — dosyć — dosyć — tymczasem już cygani pojechali dalej — ludziska się bali — wygnali za wieś — od wsi do wsi głód i nędza latem, zimą ich przepędza a znikąd nadziei — a tułactwo nęci — — rom — daia — rom — wraca echo z i z wiklowych pręci z gościńców i szos i miedz — ... lecz zapada noc ... ... lecz zapada noc ... zgaście światła i słuchajcie (— muzykusy — hej — zagrajcie —) ...już zapada noc ... słuchajcie — wśród wierzb — na ispach — na grapach — na polanach — pośród lasu — — na krańcach wsi — w pustaciach — — wertepach — rozdrożach — — cegielniach martwych — — w górach — w węgierskich pustach — w abruccach — stepach, prerjach — — przed murami saragossy — — w piemoncie — gdziekolwiek bądź — — na skalnem podhalu — w karpatach — dolinie skawy — w beskidzie — — słuchajcie i patrzcie z pod powiek przymkniętych — — ... słych idzie i głos i gwar i śpiew i śpie— w tę noc ... słuchajcie!! — — koczowiska — ognie — dziwy — tańce śmiechy — nagła cichość... — czarodziejski tan — dziewek śniadych wian — — — — a zaś stamtąd (— w sferze innej —) kędy światło szyb się bieli z cieniem głów na storze — w restauracji przy kapeli do kolacji cygan gra — — w budapeszcie, wiedniu, dreźnie, madrycie, florencji, rzymie, w saragossie, moskwie, kij o wie, tunisie, piotrogrodzie, aleksandrji, w konstantynopolu, sofji, warszawie; krakowie, rydze, paryżu, londynie, niujorku, sanfrancisko, i tak dalej i tak dalej bo i w orleanie, tokio, pekingu i w wielu innych miastach kędy światło szyb się bieli z cieniem głów r na storzew restauracji przy kapeli do kolacji cygan gra — jęczą skrzypce — płaczą skrzypce — o gęśliczki moje o gęśliczki tęskne — mych łez zdroje w strunek czworo ból i nędza w zakład biorą — a jęczą a płaczą a jęczą a tęsknią — dai — daia — dai dai — daia — dai dai — daia — dai rom — tak — płacze rom — tak — jęczy rom — tak — tęskni rom — — dai — daia — dai dai — daia — dai — cygan — jam cygan — tsieng — anthinganoi — tsieng — bohemiens — tsieng — — oj dolo, dolo serca nałąki kwieciste noce świetliste swobodo!! ... słuchajcie ... a po świecie wszerz rozwiane wszerz i wzdłuż — te obozy, koczowiska jak płomienie róż — te pojęki skrzypeczkowe, te melodje muzykowe, te przyśpiewki tak tęskliwe, nieszczęśliwe, frasobliwe — oj dolo — dolo — — jezdem cygon co nic nimom jino biedną cyganecke co śnią ligom dai — daia — dai — a w kuźnicach opuszczonych przy kowadłach zardzewiałych — huk — stuk — trzask — kuje blacharz kocioł z miedzi kuje cygan kocioł z miedzi nad wzbrzuszeniem ręce biedzi — kuje młotem w łach blach — huk — stuk — szczęk — grzmot - młot!!ąki kwieciste noce świetliste swobodo!! ... słuchajcie ... a po świecie wszerz rozwiane wszerz i wzdłuż — te obozy, koczowiska jak płomienie róż — te pojęki skrzypeczkowe, te melodje muzykowe, te przyśpiewki tak tęskliwe, nieszczęśliwe, frasobliwe — oj dolo — dolo — — jezdem cygon co nic nimom jino biedną cyganecke co śnią ligom dai — daia — dai — a w kuźnicach opuszczonych przy kowadłach zardzewiałych — huk — stuk — trzask — kuje blacharz kocioł z miedzi kuje cygan kocioł z miedzi nad wzbrzuszeniem ręce biedzi — kuje młotem w łach blach — huk — stuk — szczęk — grzmot - młot!! ąki kwieciste noce świetliste swobodo!! ... słuchajcie ... a po świecie wszerz rozwiane wszerz i wzdłuż — te obozy, koczowiska jak płomienie róż — te pojęki skrzypeczkowe, te melodje muzykowe, te przyśpiewki tak tęskliwe, nieszczęśliwe, frasobliwe — oj dolo — dolo — — jezdem cygon co nic nimom jino biedną cyganecke co śnią ligom dai — daia — dai — a w kuźnicach opuszczonych przy kowadłach zardzewiałych — huk — stuk — trzask — kuje blacharz kocioł z miedzi kuje cygan kocioł z miedzi nad wzbrzuszeniem ręce biedzi — kuje młotem w łach blach — huk — stuk — szczęk — grzmot - młot!! koczowiska, ognie, dziwy — tak odmienny, inny świat koczujących — wędrujących tułaczy cyganów — koczowiska — kuźnie — dziwy - chiromanci — wróżki — czary - tak odmienny inny świat — — tańce — śmiechy — namiętności żądze — bóle — poniewierki — czarodziejski tan — dziewek śniadych wian — gołe piersi, jędrne, strome — uda ślicznie wytoczone — w tan !! — krzepcy chłopcy jurne tryki smętne ślepia a palące — twarde mięśnie — w tan !! — a skrzypeczki jęczą — płaczą — a ognisko iskry sypie gwieździ — a skrzypeczki tęskai — daia — dai — rom — tak — płacze — rom — tak — jęczy — rom — tak — tęskni — rom — dai — daia — dai — dai — daia — dai — oj — dolo — dolo serca nas bolą — łąki kwieciste noce świet
      • madohora Re: Noc Świętojańska 25.06.19, 21:34
        Jednym ze zwyczajów jest szukanie kwiatu paproci, który zakwita tylko w tę noc
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.05.20, 17:56
        II. Piękne wiejskie dziewczę Ojca tak błagało: Pozwól miły ojcze Pójśdź mi na Kupało; Pójśdź mi na Kupało, Hulać ze młodziany, Śpiewać im z dziewczęty Śpiewek Kupalniany. Oni z nas się biednych Rok prześmieli cały; A my im będziemy Całą noc śpiewa
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.20, 14:55
        TORT Z TRUSKAWKAMI

        biszkopt:
        -7 jajek -220 g.cukru -130 g. mąki tortowej -130 g. mąki ziemniaczanej -1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
        nasączenie: -1/2 słoiczka dżemu wiśniowy-tj.180 g. -1/3 szklanki wody
        krem jogurtowy: -150 ml. śmietanki 30 % -50 g. cukru pudru -1 śmietan-fix
        cd.-1 jogurt grecki- 250 g. -1/2 op. serka mascarpone tj. 125 g. -13 g. żelatyny -1/3 szklanki wody
        krem jagodowy: -150 ml. śmietanki 30 % -50 g. cukru pudru -1 śmietan-fix
        cd.-125 g. serka mascarpone -175 g.twarogu -200 ml. frużeliny jagodowej -13 g. żelatyny -1/3 szklanki wody
        krem,bita śmietana: -330 ml. śmietanki 30 % -250 g. serka mascarpone-250 g. -100 g. masła
        cd.-1 śnieżkę -1 krem śmietankowy do tortów w proszku -30 g. cukru pudru
        dekoracje: truskawki, gorzka czekolada., liście mięty, chabry (jadalne)

        biszkopt-Ubić białka z solą i cukrem. Dodać po żółtku i ubić. Do ubitych jajek przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia. Lekko wymieszać łopatką. Nie mieszać długo, żeby nie opadło. Wylać do tortownicy 27 cm.wyłożonej krążkiem papieru tylko na dole. Piec ok.25-30 min. w 175*.Po przestygnięciu, przekroić na 3 blaty. nasączenie- Dżem wymieszać z gorącą wodą i połową polać biszkopt w tortownicy. krem jogurtowy-Żelatynę rozpuścić we wrzątku i schłodzić do letniego.Zimną śmietanki ubić z pudrem i fixem. Dodawać porcjami jogurt,serek i zmiksować.Na koniec krótko zmiksować z żelatyną.Wyłożyć na biszkopt w tortownicy. Przykryć drugim blatem biszkoptowym. Nasączyć resztą dżemu.
        krem jagodowy-Żelatynę rozpuścić we wrzątku i schłodzić do letniego.Zimną śmietanki ubić z pudrem i fixem. Dodawać porcjami serek, jogurt, frużelinę i zmiksować.Na koniec krótko zmiksować z żelatyną.Zaraz wyłożyć na biszkopt w tortownicy. Przykryć trzecim blatem biszkoptowym i schłodzić kilka godzin w lodówce. Zdjąć obręcz z tortownicy i zabezpieczenia. krem,bita śmietana-Zmiksować schłodzoną śmietankę z pudrem, potem ze śnieżką i kremem i miękkim masłem.2/3 bitej śmietany posmarować cały tort.
        Z reszty bitej śmietany zrobić rozetki wokół tortu. Owoce, umyć, niektóre odpowiednio pokroić i osuszyć na papierowych ręcznikach. Tort udekorować w/g własnej fantazji owocami. Tort przetrzymywać w lodówce. Kroić ostrym i ciepłym nożem
      • madohora Re: Noc Świętojańska 09.06.20, 22:38
        Kiedy już zapłonęły ognie, zaczynało się śpiewanie pieśni i przyśpiewek, rzucanie w ogień leczniczych ziół, by w ten sposób pomóc Słońcu - które od tego dnia schodziło po niebie coraz niżej, ustępując miejsca nocy
        - wreszcie. splatanie wianków z rozmaitych kwiatów i ziół. Puszczanie wianków na wodę miało usposobić ją przychylnie do ludzi, podobnie jak wrzucanie do niej ziół leczniczych. Wierzono też, że zanurzenie ziół w rzece doda im mocy uzdrawiającej. Z czasem puszczanie wianków stało się wróżbą zamążpójścia
        - im dłużej paliły się płynące na wiankach zapalone świece. tym krótsze miało być czekanie na męża.
        Wyciągnięcie wieńca z wody przez psotnego chłopaka groziło właścicielce wianka staropanieństwem. Dlatego dziewczęta strzegły swoich wianków jak oka w głowie. Zdarzało się nawet, że puszczały dwa
        jednocześnie. Jeden oznaczał wówczas mężczyznę, o którym skrycie marzyły. Gdy wianki płynęły zgodnie obok siebie, wróżyły wspólne, szczęśliwe życie, gdy się rozdzielały - oznaczały miłość niespełnioną, Liczono przy okazji, ile razy wianek dotknął brzegu, bo tyle właśnie lat należało czekać na przyjście swatów. Później zaczynały się tańce i skoki przez ogień. Wtedy mężczyźni natychmiast dołączali do kobiet. Zaczynała się
        prawdziwa zabawa.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 09.06.20, 23:00
        Noc Świętojańskazwana też nocąkupalną, kupal-nocką, kupałą, sobótką lub sobótkami jest tosłowiańskie święto związane z letnim przesileniemSłońca, obchodzone w najkrótszą noc w roku, czylinajczęściej z 21 na 22 czerwca (późniejsza wigiliaś w. Jana). Mamy tu doczynienia z prastarymi pogańskimiobrzędami związanymi z kultem słońca i wody.Według wierzeń dzień i noc jest pełna dziwów, gdyżcudownych właściwości nabierały ogień, woda izioła. W czasie tej magicznej nocy duchy iczarownice były niezwykle aktywne, dlatego też wcałym kraju w nocy rozpalano ogniska, w którychpalono zioła.; urządzano zabawy ze śpiewem;zbierano i suszono pod strzechami zioła; plecionowianki oraz wróżono.Sobótkowe obrzędy musiały zaczynać się przyognisku. Jedno większe lub kilka małych ogniskmusiało być rozpalonych ze świeżego drewna, nadbrzegiem rzeki lub na szczycie wzgórza. Wokółognia dziewczęta tańczyły i śpiewały pieśni, w których prosiły św. Jana o miłość i udanemałżeństwo. Zaś starsze kobiety siadały w dalszejodległości od ognia i rozmyślały nad przemijaniemmłodości, wrzucały do ogniska przyniesione zioła iwypijały w ciszy wódkę ziołową. Tradycyjnie, gdyognisko przygasało, skakano przez nie parami.Wierzono, że skoki przez ognisko, tańce i śpiewwokół nich miały oczyszczać, chronić przed złymimocami i chorobą, a palenie magicznych ziół,zapewniało urodzaj tudzież płodność zwierząt i ludzi.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 20.06.20, 16:34
        Najkrótsza noc potrwa średnio 7 godzin i 15 minut, z czego głęboka ciemność tylko 2-3 godziny. Między północną a południową częścią naszego kraju będzie się różniła w długości aż o godzinę.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 20.06.20, 16:50
        W Polsce obchodzone jest pod nazwą sobótki lub Nocy Kupały w bardzo różnych terminach, głównie w weekendy na przełomie czerwca i lipca, aby w licznych imprezach plenerowych mogła wziąć udział jak największa rzesza osób.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 20.06.20, 18:08
        Gołym okiem niczego nie dostrzeżemy, w dodatku możemy poważnie uszkodzić sobie wzrok lub trwale oślepnąć, dlatego pod żadnym pozorem tego nie róbmy.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 20.06.20, 18:11
        Grupy miłośników astronomii wybierają się w Bieszczady, aby zobaczyć ten niecodzienny spektakl, jednak nie mamy dla nich dobrych wieści. W porze zaćmienia niebo będzie przysłaniać gruba warstwa chmur przynoszących deszcze.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 24.06.20, 23:00
        Coś pomiędzy drzewami się złoci
        To tajemniczy kwiat paproci
        Ja go już raz w ręku miałam
        I niestety zmarnowałam
      • madohora Re: Noc Świętojańska 06.02.21, 00:55
        A gdy nam się coś zazłoci
        Możemy poszukać kwiatu paproci
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 14:22
        Wspaniała zaprawdę uroczystość! przed wiekami narodowa, potem tylko ludowa; wspaniała tak, że kto ją w całej pełni choć raz w życiu widział, już jej nigdy nie zapomni. Nie dziw też, że lud nasz mimo tylu przeciwieństw przy niej wytrwał przez tyle wieków, że ją potem uczcił wspaniałym poematem pierwszy nasz wielki poeta i pierwszy niepospolity malarz pol ski obrazem — ten ostatni, dziwną ironią losu (boć przedtem kościół zaledwo tolerował Sobótki), na życzenie Biskupa. Jedni wytrwali, drudzy potem uczcili, oczywiście nie dla samej wspaniałości widoku. Biskupem był ten, co powiedział na po grzebie Kościuszki, że naród, choćby nie wredzieć jak gnębiony, nie zaginie, dopóki go duch narodowy nie odbiegnie. Nie jest wszakże moim zamiarem ani opisywać Sobótki, ani przedstawiać jej znaczenia pod względem narodowym. Mnie chodzi o to, żeby ona nie tylko dla naszych oczu, jak jest, jasną była, ale i dla naszego umysłu — i tern wspanialszym płomieniem gorzała nie dla małych tylko, ale i dla dużych. Po etycznym nie będę, ale pocieszam się przekonaniem, że ziarno prawdziwej nauki jest zarówno rodzajne, jak prawdziwej poezyi, a choćbym ja tego ziarna nie znalazł, to znajdzie drugi, a ja będę dość szczęśliwy, że dałem do tego pobudkę. Pierwsze zatem, niepoetyczne pytanie, jakie sobie zadaję, to to, skąd się wzięło nazwanie tej uroczystości i co ono zna czy, pytanie, na które nikt dotąd, o ile wiemy, nie dał wystar czającej odpowiedzi.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 14:33
        Sobota jest: 1) wś. w pow. łowickim, 2) os. miejska nad Bzurą, 3) wś. w pow. łączyckim, 4) wś. nad Popradem na Spiżu, 5) wś. w pow. poznańskim, 6) wś. w pow. pleszewskim, 7) wś. w pow. grudziądzkim, 8) pustka w pow. lublinieckim, 9) niem
        Zobten dobra w pow. strzygłowskim, 10) niem. Zobten góra i m. koło Wrocławia, 11) niem. Zobten wś. w pow. lignickim, 12) niem. Zobtenberg góra na Śląsku, znana już kronikarzowi Thietmarowi, rówieśnikowi Chrobrego.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 14:52
        Wypada teraz pochodzenie i znaczenie tego wyrazu bliżej określić. Zaznaczyliśmy już wyżej, że mieliśmy niegdyś imiona po spolite sób, soba, sobota, więc dodajmy teraz, że wyrazy te są identyczne z zaimkiem sobie, sobą, siebie. Dodatek ten wprowadza nas odrazu w samą rzecz, bo w zaimku sobie, siebie tkwi pierwotne znaczenie tego wyrazu. Sób jest ten, co istnieje sam dla siebie, w wyodrębnieniu i odosobnieniu od innych, stąd zdrobnienie sobek znaczy tyle, co egoista; soba jest ta, co tak samo istnieje sama dla siebie; so bo jest to, co tak samo jest samo dla siebie. Pod względem formy przedsta wia się ten wyraz, jak sam, sama, samo, lecz pod względem znaczenia odpowiada mu bardziej niemieckie allein, gdy tymcza sem sam tłómaczyłbym przez selbst. Południowo - słowiańskie, w szczególności serbskie i bośniackie soba w znaczeniu izba jest tego samego pochodzenia i oznacza pierwotnie miejsce w domu samo dla siebie, miejsce osobne, może w przeciwień stwie do tej ubikacyi, w której się gotowało i gdzie przebywała — 12 — służba: pod względem znaczenia jest to najzupełniej nasz pokój: miejsce odosobnienia i spokoju l ). Ponieważ to, co istnieje samo dla siebie, w wyodrębnieniu i odosobnieniu od innych tworów ma zarazem swoją, sobie właściwą formę, postać, ciało, substan- cyę, więc sób, soba, sobo, ma przedewszystkiem to znaczenie. W języku starosłowieńskim czytamy: „Razumejetn że sę i w^ swojemu sobe. Bez^ soba słowo jestu i duchrb“ 2 ). To samo znaczenie w tym języku ma i wyraz pochodny so bije, znany i w naszym języku, ale tylko w formie osobie. „Bóg, by miał osobie (postać), abo by miał ciało, jużciby w jednem miejscu pewnie sieść miało“ — powiada Rey w Wizerunku 3 ). Przyimek o, dodany do tego wyrazu, tylko znaczenie jego wzmacniał, nie zmieniając go wcale. Stądto starosłowieńskie sobije znaczy to samo, co nasze osobie; stądto po czesku soba i osoba znaczy to samo, t. j. to, co nasze osoba, a ta nasza osoba miała w staropolszczyźnie obszerniejsze znaczenie, ani żeli dzisiaj: oznaczała nie tylko osobę ludzką, ale w ogóle jak w starosłowieńszczyźnie sobo: postać, kształt, substancyę jakąkolwiek, co w ogóle istnieje samo dla siebie w wyodrębnieniu i oddzieleniu od innych rzeczy 4 ). Mówiło się więc wtedy o oso bie zboża, o osobie wody, o osobie chleba i wina. Ciekawe jest starodawne wyrażenie: w dwójnasób, w trójnasób, w czwórnasób i t. d., znaczy to dzisiaj podwójnie, potrójnie, poczwórnie, ale pierwotnie, w odniesieniu np. do ludzi, znaczyło to, że ktoś jest dwój, trój, czwór na sób tj. na osobę czyli że staje we dwójkę, trójkę, czwórkę na jednego człowieka u przeciwnika, a z tego okazuje się, że wyraz sób znaczył u nas pierwotnie to samo, co późniejsze osoba. Ale co jest samo dla siebie, co wyodrębnione i oddzielone od drugich, to jest i od osobnione, stąd wyraz staropolski osobie oznacza także oso bność. Mówić z kimś na osobiu znaczyło wtedy tyle, co dzi siejsze mówić z kimś na osobności, zdała od ludzi; stąd także osobny znaczy tyle, co oddzielony od innych, stąd osobliwy — 13 — znaczy pierwotnie wyodrębniony, odosobniony od drugich, stąd w staropolszczyźnie os obca znaczy tyle, co i od ludek, „człowiek pokątny“, jak powiada Fredro w swych Adagiach 1 ). Zasób (= za-sób), po czesku zasoba (= za-soba), zwał się pierwotnie ten, którego ktoś miał za swoją postacią (istotą), za swoją sobą czyli krócej za sobą (der Hintermann). Stąd zasobny znaczy pierwotnie tylny a przedsobni tyle, co przedni. Dlatego w piśmie Wargockiego z r. 1609 czytamy: „Czterdzieści pięć ran przedsobnych w piersiach odniósł, zasobnych żadnych nie miał“ 2 ). Zamiast zasób mówiono jeszcze z końcem XVIII w. zasobnik (zob. Linde), a zaso bni ca oznaczała pośladek. Wyraz zasób w odniesieniu do rzeczy oznaczał te wszystkie środki, które ktoś miał w jakimś celu za sobą, stąd dzisiejsze znaczenie zapas, stąd zasobny znaczy zamożny, bogaty, jak zasobność tyle, co bogactwo. To samo znaczenie miał wyraz posób (= po-sób). Posób zwał się ten, którego ktoś miał po swojej sobie czyli krótko: po sobie, a więc za sobą. Stąd iść posobnie lub posobicą znaczyło w staropolszczyźnie iść za sobą jeden po drugim czyli, jak się dzisiaj mówi, gęsiego. Stąd to w jęz. starosł. posobije znaczy towarzystwo, posobbnikT>: sprzymierze niec, posobbstwo: pomoc, posobi.ci.: krewny, bo krewni szli za głową rodu. Z wyrazem posób połączono jeszcze przy- imek 2 i stąd sposób, co pierwotnie oznaczało nie modus, jak dzisiaj, lecz zasób tych wszystkich środków, które ktoś miał po sobie czyli za sobą, np. w walce z drugimi. Jak inne wyrazy, tak i sób używał się nie tylko z różnymi przydatkami (jak przyimki) na przedzie, ale i z różnymi przy rostami na końcu, przez co pierwotne znaczenie wyrazu nieco się modyfikowało Jak od sam mamy samiec (ten, co sam chodzi, bez małych), tak od sób mieliśmy sobiec, prawie tyle, co sobek, sam dla siebie żyjący, odludek, a w odnie sieniu do rzeczy, np. do lasu: osobny, odosobniony, bezludny, pusty. W zdrobnieniu sobiec brzmiał sobczyk i stąd to nazwa miejscowa tego brzmienia w pow. koneckim: to pierwotnie nie osada, lecz pustka leśna. Zamiast sobiec można było po wiedzieć w tern samem znaczeniu^snobień lub soboń.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 15:02
        Po tern zaś wszystkiem, cośmy wyżej powiedzieli, nie może już być wątpliwości, skąd się wzięła nazwa Sobótki świętojańskiej. Jak w czasach chrześcijańskich święto żydowskie nazwa liśmy świętem Kuczek, inaczej Kuczki, dlatego, że je Żydzi odprawiają w chałupkach, zwanych Kuczkami, tak w czasach pogańskich odprawialiśmy święto Sobótek, inaczej Sobótki dlatego tak nazwane, że się je obchodziło nie w świątyniach lub domach, nie w osadach wiejskich lub miejskich, lecz po sobotach lub sobótkach t. j. pustacinach leśnych, gdzie nikomu nie tratowało się zboża, ani nie deptało trawy, a miało się' pod ręką podostatkiem drzewa do palenia ognia
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 15:10
        Jest wiarą powszechną ludu polskiego, a o ile wiemy, każdego ludu słowiańskiego, że aż do św. Jana Chrzciciela kąpać się nie wolno bez narażenia się na choroby lub uto pienie. Dopiero gdy św. Jan wodę „ochrzci“, nic człowie kowi szkodzić nie może. Takiego dogmatu chrześcijańskiego, ile wiemy, nie było i niema, więc cóż przypuścić trzeba? Nie co innego, tylko to, że za czasów pogaństwa ludy słowiańskie wierzyły w oczyszczenie wody w noc Sobotek przez bóstwo, na którego cześć Sobótki obchodzono, i od tej nocy dopiero można było zażywać kąpieli bez szkody dla siebie. Jakoż — 20 — u Rusinów palenie ogni świętojańskich odbywa się nad brze gami wód i połączone jest z puszczaniem wianków za wodą
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 15:16
        Palie sudy, k tomu svice
        Około ohńu tancujice.
        Panny mladencum kupadla davaji
        A sousedi dobrou villi maji
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 15:31
        Że specyalnie działo się to przy tej uroczystości, dowodzi zwyczaj ruski stawiania przy tej uroczystości bałwana Kupały i Mareny, a działo się to i u nas, jak wskazuje np. zwyczaj ludu nadrabskiego stawiania na płonących stosach bałwanów lub samych stosów w kształcie człowieka, ubranego w łach many 3 ). Składano przytem niezawodnie ofiary i, jeżeli się nie mylimy, to składanie ofiar demonom przez lud czeski nad wodami około Zielonych Świątek, o czem wspomina Kosmas pod rokiem 1092, jest pozostałością z tej uroczystości 4 ). O samem znaczeniu ognia w tej uroczystości u ludów europej skich Theodoretus, pisarz z V w., tak powiada: „Widziałem w niektórych stronach, że ludność zapala stosy i przez nie skacze, a to nie tylko mężczyźni, ale i kobiety z dziećmi, ucho dziło to bowiem za jakiś rodzaj oczyszczenia i zadośćuczy nienia" 5 ). Jak słuszne to zapatrywanie, widać doskonale z tych wierzeń, które przechowały się pódziśdzień u nas i gdzieindziej. Ogień wogóle uchodzi dotąd u wszystkich ludów słowiańskich za coś świętego, czego nie godzi się znieważać jakimkolwiek złym uczynkiem. Za czasów pogańskich był rzeczywiście świę tością, której obrońcą był sam bóg piorunów, Piorunem wprost nazywany. Dotąd też lud w Polsce nie chce gasić po żarów, pochodzących od uderzenia piorunu, twierdząc, że grzech to czynić. Choć ogień sam bóstwem nie był, ciemny poganin słowiański na Rusi, a zapewne i gdzieindziej kłaniał mu się jako bogu. Wyraźnie też w starocerkiewnych zabytkach czytamy. Ognewi moliatb sia, zowutt ego Swarożicem r b x ). U Dalmatyń- ców ogień świętojański taką jest świętością, że nie wolno go gasić, nie wolno od niego zapalić cygara lub fajki, a kto przez ten ogień skacze, nie bolą go nogi aż do drugiego św. Jana
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 15:39
        A gdy tak i człowiek i jego chodoba i jego plony i naj mniejszy chwast i wszystko doznawało uświęcenia przez ogień, czyżby jedna woda miała stanowić wyjątek- i nie podlegać jego wpływowi ? Tego wyjątku oczywiście nie było, jak świadczy to, że że gdzie to było możliwe, ochodzono Sobótki w blizkości wody, jak świadczą nazwy, łączące się z uroczystością, Kupało i Kupadlo, jak świadczy przekonanie, że św. Jan chrzci wodę i odtąd dopiero bezpiecznie kąpać się można — i jak wskazuje puszczanie wianków z wodą w noc świętojańską. Nie wiemy, jak odbywało się to uświęcenie wody za pomocą ognia: czy przez rzucanie do wody głowni z sobótkowego ognia, czy też, jak przypuszczamy, zapomocą poświęconych w tym ogniu wianków, puszczonych na wodę z ogniem na nich lub bez niego i w tern widzimy pierwotny istotny cel puszczania wian ków na wodę, a wróżby matrymonialne, przy tej sposobności wysnuwane, za rzecz późniejszą i uboczną. Ponieważ nie wszędzie można było odbyć Sobótkę nad wodą, więc puszczanie wian ków i uświęcanie czy oczyszczenie wody odbywało się osobno. W takich miejscowościach mogły z czasem wytworzyć się dwie odrębne uroczystości, zwłaszcza w czasach chrześcijańskich, kiedy ścisły związek tych ceremonii zupełnie się zatarł. W świeżo oczyszczonej czy uświęconej wodzie pragnął każdy zażyć kąpieli i zapewne, jej też po puszczeniu wianków tej same nocy zażywano
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 15:53
        Nazwę drugiego bałwana, przy którym Rusini odprawiają uroczystość świętojańską, objaśniliśmy już wyżej. Wypowiedzie liśmy mianowicie przypuszczenie, że to może przydomek boga, ku czci którego Sobótki odprawiano. A któryż to bóg? Góra Sobota na Szląsku niezawodnie dla tego takiego zażywała u pogan słowiańskich szacunku, że się tam odbywały Sobótki. U szczytu góry, wznoszącej się na 700 m. nad po ziom morza, tryskało obfite źródło czystej wody i stał tam nie zawodnie i posąg boga, któremu przez Sobótki cześć odda wano. Oddawna domyślano się na podstawie źródeł history cznych, że ta cześć oddawna była najwyższemu bogu, Jowiszowi — 30 — słowiańskiemu 1 ). Ale i bez źródeł historycznych, z samych szcze gółów uroczystości rzecz widoczna, że tak istotnie było. Ten bóg przez swój symbol, przez ogień, oczyszcza i oświeca wszystko: ludzi, zwierzęta, pola i lasy, zboża i jarzyny i wszelką roślinność; wody i wszystko, co na świecie jest i ku użytkowi ludzkiemu czy zwierzęcemu służyć może. On to wszystko uświęca, zachowuje, nad tern wszystkiem panuje. W jego władzy błyskawice i pioruny, burze i pogody, deszcz rodzajny i druzgocące wszystko nawałnice; w jego władzy zdro wie i choroby, pomory na ludzi i zarazy na chudobę, urodzaj plonów i ich zagłada; w jego mocy szkodliwe stworzenia i duchy w pustkowiach, lasach i wodach... Z tych znaków łatwo poznać, że to bóg najwyższy, pan nieba, ziemi i podziemia, ojciec bogów i ludzi, władzca piorunów, którego symbolem ogień. A skoro tak, to znamy tego boga nawet po imieniu, bo imię jego zachował potomności nieoceniony, jak w innych, tak i w tych rzeczach Długosz W swej Hi story i powiada on, że Jowisza nazywali „Polacy w swym języku Jesza (Yesza)“ co późniejsi mylnie czytali Jesse i dzisiejsi bezmyślnie powtarzają. Bardzo szczegółowe poszukiwania i studya doprowadziły nas do całkiem pewnego faktu, że Jesza to skrócenie imienia boga, które w całości brzmiało u nas Jarowit, a u Połabian obok tego Jerów it (Gerowit), jak to wiemy z Żywotów Ottona bam- berskiego. Jak imię Stanisław skracano na Stach, Sta— 31 — szek, a także na Stasz, (skąd Staszów) i Stasza; imię Ra dosław na Rach, Raszek, a także na Rasz (skąd Raszo- wce) i Rasza (skąd sławny Raszyn); imię Ładomir na Łach, (skąd Łachów), Łaszek (skąd Łaszków), a także na Łasz (skąd Łasze i Łaszów), i Łasza (skąd Łaszyn): tak Jarowit skrocono na Jasz, Jasza. Za tym wzorem skracano potem tak samo imiona chrześcijańskie. Prokop n. p. skra caliśmy na Prósz, skąd Proszowice (proszowska ziemia), Proszówka i t. d. Od Jasz utworzono nawet poboczną formą Jaszon , (w ustach cudzoziemskich Hasson, C has on), która także była używana 1 ), a utworzono ją od Jasz zupełnie tak, jak od Rad (= Radosław) tworzono Radon; jak od Stach (= Stanisław) tworzono Stachoń; jak od Sób (= Sobiesław) tworzono Sobon; jak od Bor (= Borysław) tworzono Boron; jak od Drog (= Drogomir) tworzono Dr ogon; jak od Przyb (= Przybysław) tworzono Przybon i t. p. Ponieważ miekkie a przed spółgłoskami miękkiemi, do których należy sz, z reguły zmienia się u nas na e, jak poucza: jasny i jesień; ciasny i cieśnić; piastować i pieścić; wiara i wie rzyć; ciało i w ciele; śmiało i śmiele i t. d.: przeto wzorową, polską formą jest nie Jasz, Jasza, lecz Jesz i Jesza. Ta osta tnia forma utrzymała się i Długosz nie myli się ani na włos, twierdząc, że nazwa najwyższego boga brzmiała w ustach pol skich Jesza. Zamiast Jesza używaliśmy także skrócenia Jarek, co brzmiało prawie Jork, a co cudzoziemcy wymawiali Hork (Chark) i Kork 2 ); było także skrócenie Jarsa (porów, płaksa, beksa, Jaksa i t. d.), co brzmiało prawie Jorsa, a co cudzo ziemcy przekręcali na Horsa i Chorsa 3 ) Dalmatyńcy skracali to samo imię na Jara 1 )- Nie wdajemy się na tern miejscu w bliższe szczegóły, gdyż sprawę tego imienia przedstawiamy w osobnej rozprawie, którą niebawem będziemy mieli zaszczyt przedłożyć Towarzystwu historycznemu we Lwowie. Powiedzmy tylko krótko, że imię Jarowit składa się z dwu wyrazów: z wyrazu jar, znanego nam dobrze z imion osobowych, jak Jarosław, Jaromir i wyrazu wit, który także dobrze znamy z imienia boga Święto wita i z imion osobowych, jak Do- browit, Ludowit, Miłowit, Mirowit, Przywit, Wyszewit, Ziemowit, W i to sław, Wic im i r i t. d. Powiedzmy dalej, że jak znane imiona bóstw: Świętowit (Świątowit to po rusku!!) Piorun, Trzygłów, Radigost, Prowa, Swarożyc, Dadz- bóg: tak samo i Jarowit to nie osobne bóstwa, lecz tylko osobne przydomki tego samego najwyższego bóstwa, które wyrażają rozmaite jego przymioty 2 ). Otóż takimi samymi przy domkami tego boga, choć podrzędniejszymi, mogą być także: ruskie Kupało i Kupajło, czeskie Ku padło, a nawet połu- dniowosłowiański Kres
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 16:23
        w najgłębszych podziemiach narodu płonie DZIWNOŚCI lont — — tli się — ogień raz zniża — raz zwyża — — lecz krok za krokiem się zbliża przez mroki, groty, podziemia — do celu — do wyzwolenia — do ognia — wybuchu — płomienia — do DNIA! drepccie i kręćcie się w krążek — pieniążek — pieniążek — pieniążek — — kukły — czciciele kies — — proch i dynamit pod wami podminowany SNAMI: materjalizmu kres!! — — zerwie się wicher i burza w ogniu się serce unurza w REWOLUCJI!! ŚWIADOMOŚĆ ku gwiazdom wybłyśnie DUCH się POEZJĄ zachłyśnie, upije — — na wieczność — — do dna — — zmierzwią się warstwy i klasy zmilkną w zaułkach hałasy i ból i nędza i wrzask — w bezdeń bezzwrotną upadnie dziś wasze głowy tak — ładnie zdobiący — żelazny kas
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 16:27
        ■j Dziewanny. 12 177 ! mioteł zdartych pochodnie rzucają, chwytają, skręcają, miotają — wzdłuż łanów wśród wszystkich gościńców i miedz — — sobótki!! — — naprzód! — któżby przystawał — — trza biedź — — noc najkrótsza — czas krótki a drogi jeszcze kawał!! — miedze — rozstaje — gościńce — łany — sobótki — ogniska — — pohukiwania i krzyki — — śpiewy — śpiewy przeciągłe — dalekie I mrok poszum las — las — las!! o jakże pachnie żywiczny wilgny chłód — — odetchnąć! — wchłonąć żywicę i las! — — szumi baldachim splątanych gałęzi — — gę sta > szumiąca, zielona powała — las — mrok — chłód — lęk — przebudzony trzepoce się ptaki
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 16:32
        — a gdy ranek zaświta, — a gdy ranek zaświta, — gdy się zorza przebudzi różana — wstanę — wstanę — i pójdę w stronę miasta — tam — pomiędzy ludzi — lecz cóż im powiem ? — że oto stał się cud ? — lecz jak im powiem o mądrości co trudzi — wszak mądrość to trud — — — czyż się dla nich rozzłoci krwią serdeczną żywiony kwiat bajeczny, kwiat złoty paproci — ? — czyliż zdolą bez szydu, — czyż będą do tyła prości, ubodzy duchem i szczerzy by zrozumieć sen nocy Beskidu gędzącego o miłości radosne wieści — ? — — któż uwderzy ? — kto ? lecz nic to! — — doszedłszy do miejskich bram u przeraźliwych przedmieści stał będę SAM — — bo tam
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 16:38
        A i noc po dniu tym następująca ma swój urok, swoje podania i czary. W rzeczywistości noc świętojań ska w lesie, jak każda zresztą noc czerwcowa, przy pogo- dnem niebie, do najpiękniejszych w roku należy. Kiedy ostatnie ognie sobótek wygasną, gdy gwiazdy zwolna zaczną zaludniać głębia niebios, bór stary grobowe zale ga już milczenie. Panuje w nim niczem niezamącona cisza, a wstępując do niego, czujemy przedewszystkiem par, który z ziemi ogrzanej długiem działaniem słońca podnosi się i wypełnia powietrze dziwnie przejmującem ciepłem. Z pod stóp naszych zrywają się całe mnóstwa świetlanych punkcików krążących w powietrzu i znów siadających na pobliskiem zielu, gasnących i zapalają cych się na nowo. Wszędzie gdzie 6kiem rzucić, róje świętojańskich robaczków migocą swem niepewnem, zieKBBHB — 134 — lonawem, fosforycznem światłem. W obec też tego świa tła, ciepła i zupełnej ciszy doznasz mimo woli, jakiegoś niezwykłego wrażenia zwłaszcza, jeżeli zechcesz się za puścić do głębi lasu do owych roślinnych mateczników, do miejsc cienistych i wilgotnych, gdzie olbrzymy borów skupiają się wiankiem koło ziela paproci. Tu przez gąszcz tych niebotycznych drzew, przez splot ich sturamiennych konarów, przez miliony ich nieruchomych liści z trudno ścią tylko przedziera się tu i owdzie promień księżyca. Ale i ten blednie w obec eterycznego blasku świętojań skich robaczków, w obec którego całe otoczenie niezwy kłe, nieokreślone, fantastyczne przyjmuje kształty. Nic też dziwnego, że wyobraźnia ludu wybrała tę noc tak piękną i niezwykłą na chwilę, w której powstaje kwiat paproci. Między ii a 12 ma się on wyłonić, jest we dług ludowego podania maleńki ale błyszczący świetnie jak gwiazda z nieba spadła. Zdobycie go napotyka nie małe trudności ze strony złych duchów. Trzeba się opa sać bylicą, żeby Boruta siedzący w starej wierzbie nie- psocił; trzeba mieć świętojańskie ziele w ręku, żeby inny bies siedzący w korzeniu bzu lub złowrogim przestępie nie wyprowadził na mokradła i bagna. Ale kto zwal czył te wszystkie przeszkody i, choć mu włos dębem sta wa, głos w piersi zamiera i ząb o ząb ze strachu szczęka, dotarł i posiadł ow kwiat czarodziejski to i przyszłość i świadomość wszystkich zakopanych skarbów od razu staną mu otworem. Taki jest myt o nocy świętojańskiej i kwiecie pa proci. W różnych okolicach kraju lud nasz różnie go opowiada. Według jednych chłopek, który kwiat ten posiadł, włożył go za pazuchę i w drodze do domu utra cił; według innych kwiat wypadkiem wpadł mu do cho daka, a gdy szczęśliwy nabywca wróciwszy do domu, dla zabrania narzędzi potrzebnych do odkopania skarbów, but ściągnął kwiat mu też wypadł. W obu jednak ra zach z utratą kwiatu ginie świadomość miejsca gdzie i skarby spoczywają, a przyszłość znów staje się ciemną i niezbadaną.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 16:44
        Co zaś do kształtów liści, to te przedstawiają naj większą [rozmaitość. Od pojedynczego, całobrzegiego liścia jeleniego języka (paproci rosnącej u nas w Ojco wie) aż do podzwrotnikowej Alsophili, której liść wie lokrotnie złożony składa się z tysiąca drobnych na brzegu pięknie wyzębionych listeczków, znajdujemy wszystkie możliwe przejścia. Znajdujemy liście pierza ste i dłoniaste, raz i wiele razy złożone, nerkowate, kształtu jelenich rogów i t. d., nie ledwo bez końca. A jednak, pomimo tej niewyczerpanej rozmaitości jest w nich coś wspólnego. Tak jak w operze różne akor dy raz smętnie kwilą, to znów wznoszą się do powa żnego namaszczenia albo śmielej i żywiej drgając wy buchną śmiechem lub grozą, ale zawsze tą samą odzy wają się melodyą i kto obdarzony jest słuchem, zaraz pochwycić ją zdoła, tak i w liściach paproci pomimo niesłychanej rozmaitości formy jest coś tak wspólnego, e kto ma zmysł spostrzegawczy i raz jednę paproć zo baczył, każdą odróżnić potrafi. A jak łatwo jest na śladować grzechotanie żab, wycie wilka, pianie koguta, pisk myszy, bzyk muchy, ale opowiedzieć ich niepodo bna, tak też trudno oddać słowami to coś wspólnego paprociom. To coś odznaczającego co zdaje się mó wić: ,,nienależymy do tłumu lichego zielska i dzikiego chwastu, proszę być dla nas pełnym względów.” Prze- dewszystkiera będzie to jednak zapewne wspólna im cienkość liści zawsze delikatnych, jakby błonkowatych i przeświecających. A przy bliźszem przyjrzeniu się uderza nas jeszcze nerwacya czyli przebieg tych gru bych żyłek, które w każdym liściu Avidzimy. U roślin kwiatowych przebiegają one albo równolegle do brze gu liścia jeden nerw obok drugiego np. u trawy, albo też najczęściej wychodzą z jednego punktu t. j., nasa dy liścia rozchodzą się jak palce ręki na wszystkie stro ny, a rozgałęziając się łączą się z sobą i tworzą siatkę o oczkach nieregularnych i krzywemi liniami zakreślo nych. U paproci zaś linie tych rozgałęzień nerwowych są albo proste albo koliste, tworzą też w połączeniu sieci o regularnych oczkach, podobnych do pierożków, trójkątów, arkad i t. p. Zresztą w każdej paproci na dolnej stronie liścia, albo na brzegu spostrzegać się da ją raz do roku kupki okrągłe albo podłużne, barwy po marańczowej, lub brunatnej, nagie albo okryte w czę ści przynajmniej delikatną błoneczką.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 16:51
        Tak rozmnażają się wszystkie paprocie, wszystkie wydają na spodniej stronie liścia zarodniki, z których koniecznie tworzy się najprzód ten maleńki serduszko- waty zielony płateczek przedrośla; na jego spodniej stronie, zwrócone ku ziemi powstają kwiaty najprost szej budowy, pozbawione nawet barwnych płatków, składające się z rodni i plemni. W zwykłych kwia tach pyłek zostaje przeniesiony wiatrem lub przez owa dy szukające miodu na znamię słupka. Tutaj kropla wody spadłego deszczu, zbierając się między włoskami, przytwierdzającemi przedrośle do ziemi, otacza baloniki plemni, pobudzając je do wydzielenia ruchomych pył ków paprociowego kwiatu. Z kroplą wody dostają się one do kanału butelki i dalej do komórki, na jej dnie się znajdującej, z którą się łącząc, pobudzają ją do dalszego rozwoju do wydania nowej paproci, posia dającej korzeń, łodygę i liście, które znów wydają za rodniki, tak samo znów się zachowujące.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 16:58
        Pod koniec się już ma i Marzanie, śnieg stopniał ody zaczynają puszczać, topmy więc Marzanę w wo zie, zgm, czas juz tobie, aż do przyszłego roku. 21 Mar ca zaczyna się też i jar, bies i ciemności uległy s ł 0 . we Od°t d° meŚm ! ało zaczyna w Sórę podnosić’ gło wę Odtąd wszystko będzie lepiej. Trawa już kiełku- J , drzewa zaczynają wypuszczać listki, fijołek zakwitł p astwo powraca pod domową strzechę, bocian na niei - ekoce, skowronek woła rolnika do pracy; wszystko wesołe 1 radosne. Cieszmyż się w ję C z powrotu cje . światła 1 słońca, i dawajmy sobie w darze jajko jako’ symbol właśnie tego życia, które z uśpienia zanie sie czeme P dT h Tak ' e J6St pierwotne P^enośne zna- sie niemi ^ ^ ‘ f wprawdzie me z chwilą wiosennego noró- wnanir. dnia z nocą, ale z najbliższem świętem kościelnem Wielkiej Nocy. Życzymy sobie przytem nie ży cia i światła, ale złota i srebra bo i dzisiejsze czasy mają swoje symbole.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.06.21, 19:59
        Takto bywało przed laty dawnemi, Jak tutaj słowy opisano temi; Więc kiedy jutro święty Jan przypada, Znoście chłopaki choinę, łuczywo, Za wioską ogień rozpalcie co żywo, U ognia z wioski zbierze się gromada. Gdy noc czerwcowa na polach osiędzie, Zalegnie głucha cisza naokoło, A wam ognisko jasno świecić będzie I przy ognisku wam będzie wesoło; Niech wszyscy chłopcy i wszystkie dziewuchy, Taką zawiodą pieśnię w dźwięcznym głosie; Pieśń ta poleci daleko po rosie, Odbije echem daleki bór głuchy, A obcy ludzie tę pieśnię powtórzą
      • madohora Re: Noc Świętojańska 20.06.21, 20:39
        Zwyczaj znany wszystkim ludom Europy. W Polsce upamiętniony literacko w XVI wieku przez Jana Kochanowskiego. Kościół, nie mogąc wykorzenić z obyczajowości ludowej corocznych obchodów pogańskiej Sobótki, podjął próbę zasymilowania święta z obrzędowością chrześcijańską[/i].
      • madohora Re: Noc Świętojańska 20.06.21, 20:45
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/6/62/Wianki_%2858249%29.jpg/330px-Wianki_%2858249%29.jpg
      • madohora Re: Noc Świętojańska 20.06.21, 23:17
        Nasięźrzale, nasięźrzale,
        Rwę cię śmiale,
        Pięcią palcy, szóstą dłonią,
        Niech się chłopcy za mną gonią;
        Po stodole, po oborze,
        Dopomagaj, Panie Boże.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 21.06.21, 19:18
        Imię bogini wywodzone jest z praindoeuropejskiego rdzenia *mar-, *mor-, oznaczającego śmierć. Słowacka forma teonimu Ma(r)muriena sugeruje ewentualne związki z Marsem (Marmorem, Mamersem, Mamuriusem Veturiusem)[2]. Śmierć Marzanny wraz z końcem zimy przeciwstawia ją symbolizującemu wiosnę Jaryle, który rodził się wraz z nadejściem wiosny
      • madohora Re: Noc Świętojańska 21.06.21, 19:49
        Topienie marzanny w zależności od regionu przybiera różne formy. Zwykle jednak marzanna jest kukłą/lalką, wykonaną często ze słomy, ubraną np. w strój lokalny, łachmany, albo nawet strój druhny. Marzanna może być upodobniona do młodej panny w wianku, ale też do „starej baby”. Owa kukła zwykle jest wyprowadzana poza miejscowość przez mieszkańców (Jerzy Pośpiech zauważa, że wcześniej byli to dorośli mieszkańcy i dopiero z czasem, gdy obrzęd przekształcił się w zabawę, do pochodu dołączyli młodzi), często przy śpiewie okolicznościowych piosenek. W zależności od lokalnej tradycji rytuał po przybyciu na miejsce docelowe może mieć różny przebieg – czasem najpierw rozszarpuje się lalkę, zdziera z niej ubrania, a następnie topi się ją w jeziorze, rzece, stawie, a nawet kałuży; istnieją również warianty, w których marzanna ulega spaleniu lub też najpierw się ją podpala, a później wrzuca do wody. Z obrzędem związane są różne przesądy, które różnią się lokalnie – np. tę osobę, która po utopieniu marzanny ostatnia przybiegnie do wioski, jeszcze w tym roku czeka śmierć. Warto zauważyć, że w niektórych miejscowościach istnieje tradycja męskiego odpowiednika marzanny, czyli marzanioka.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 21.06.21, 20:59
        NOC KUPAŁY - Interia - 21.06.2021
        • madohora Re: Noc Świętojańska 21.06.21, 22:15
          Powracano zwykle z gaikiem (goikiem), czyli przystrojoną jajkami i wstążkami choinką. Symbolizujące wiosnę i rozkwit przyrody „latko” wprowadzano do wsi przy wtórze pieśni i życzeń pomyślności.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 21.06.21, 22:33
        Ciastko - rodzaj zazwyczaj słodkiego wyrobu cukierniczego o różnorodnych kształtach, smakach, wielkości i sposobach przygotowywania. Ciastka są mniejsze od ciast i przeznaczone na jedną porcję.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 21.06.21, 22:36
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/50/Chocolate_chip_cookies.jpg/330px-Chocolate_chip_cookies.jpg
      • madohora Re: Noc Świętojańska 21.06.21, 23:51
        Święte góry – góry otaczane w danej kulturze specjalną czcią. Góry od tysiącleci były otaczane czcią, co spowodowane było najczęściej ich majestatycznością, niedostępnością, tajemniczością. Góry często spowite chmurami, przynoszącymi groźne burze, uznawano za siedziby bogów (Olimp, Syjon, Ślęża)[1]. Góry były groźne i ludzie zapuszczali się w nie bardzo rzadko - były one siedzibą złowrogich mocy, dusz zmarłych. Jednocześnie pojedyncze, wystające ponad równinę góry budziły szacunek, były symbolem mocy i trwałości (w wielu kulturach funkcjonując np. jako jedno z wyobrażeń osi kosmicznej, Axis mundi). Góry były więc zarówno przedmiotem kultu, jak i szczególnym miejscem kultu.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 21.06.21, 23:55
        Święto ognia, wody, słońca i księżyca, urodzaju, płodności, radości i miłości, powszechnie obchodzone na obszarach zamieszkiwanych przez ludy słowiańskie, ale również w podobnym charakterze na obszarach zamieszkiwanych przez ludy bałtyckie, germańskie i celtyckie, a także przez część narodów ugrofińskich, np. Finów (w Finlandii jest jednym z najważniejszych świąt w kalendarzu) i Estończyków. Na Łotwie pod nazwą Līgo jest wolnym od pracy świętem państwowym (23 i 24 czerwca). Również na Litwie dzień 24 czerwca, od 2005 roku, jest wolny od pracy.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 00:02
        Kupalnocka poświęcona jest przede wszystkim żywiołom wody i ognia, mającym oczyszczającą moc. To również święto miłości, płodności, słońca i księżyca. Na Litwie istnieje pieśń Mėnuo Saulužę vedė („Księżyc poślubił Słoneczko”), opowiadająca jak to pierwszej wiosny po stworzeniu świata, Księżyc wziął ślub ze Słońcem. Kiedy jednak Słońce po nieprzespanej nocy poślubnej wstało i wzniosło się ponad horyzont, Księżyc je opuścił i zdradził z Jutrzenką. Od tamtej pory oba ciała niebieskie są wrogami, którzy nieustannie ze sobą walczą i rywalizują – najbardziej podczas letniego przesilenia, kiedy noc jest najkrótsza, a dzień najdłuższy
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 00:08
        Kupałą lub sobótkami nazywano również ogniska palone podczas tych obrzędów. Na Mazowszu i Podlasiu obrzędy sobótkowe były zwane kupalnocką, na pograniczu polsko-ukraińskim – kupałą, zaś w zachodniej i środkowej Polsce – sobótką. Nazwa zwyczaju odnosi się także błędnie do rzekomego słowiańskiego bóstwa płodności Kupały.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 00:36
        Poza skakaniem przez ogień i szukaniem kwiatu paproci, w noc Kupały odprawiano również rozmaite wróżby, bardzo często związane z miłością, które miały pomóc poznać przyszłość. Wróżono ze zrywanych w całkowitym milczeniu kwiatów polnych i z wody w studniach (opis takich dwóch wróżb znajduje się nawet w jednej z bajek dla dzieci o Muminkach autorstwa Tove Jansson), wróżono z rumianku i kwiatów dzikiego bzu, z cząbru, ze szczypiorku, z siedmioletniego krzewu kocierpki, z bylicy i z innych roślin oraz znaków. Powszechnie wierzono też, iż osoby biorące czynny udział w sobótkowych uroczystościach, przez cały rok będą żyły w szczęściu i dostatku
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 18:25
        In Polen wird das Fest als Noc Świętojańska (Sankt-Johannes-Nacht) am Fest des Heiligen Johannes des Täufers, 24. Juni gefeiert. Eine Kurzbezeichnung ist „Wianki“ (Kränzchen).
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 18:55
        Many of the rites related to this holiday are connected with the role of water in fertility and ritual purification. This is due to the ancient Kupala rites. On Kupala day, young people jump over the flames of bonfires in a ritual test of bravery and faith. The failure of a couple in love to complete the jump, while holding hands, is a sign of their destined separation.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 19:00
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/dc/Ivan_Kupala_Day_in_Serebryany_bor_2017_50.jpg/360px-Ivan_Kupala_Day_in_Serebryany_bor_2017_50.jpg
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 19:08
        Cette fête célèbre le feu, l'eau, le Soleil et la Lune, la récolte, la fertilité, la joie et l'amour. Son origine est liée au culte de Kupala. Elle est largement célébrée dans les zones habitées par des peuples slaves (Biélorussie, Pologne (notamment Mazovie et Podlachie), Russie, Ukraine) mais aussi de manière analogue dans les pays et régions habitées par les peuples baltes, celtiques, finno-ougriens et germaniques.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 19:19
        Celui qui trouvait la « fleur de fougère » voyait alors tous ses vœux satisfaits. Cependant, jusqu'à présent, personne n'en a trouvé, mais ils vivaient heureux ensemble. L'homme chanceux revenait alors avec un anneau de fleurs sur la tête, accompagné de sa promise.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 19:24
        Dans d'autres vers, le vieux personnage de cette fête est décrit. Et la tradition, particulièrement l'arrosage des anneaux de fleurs, perdure jusqu'à aujourd'hui, les plus jeunes gardant le meilleur de cette tradition.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 19:27
        Smyslem svátku bylo zajištění zdárné úrody a to skrze vláhu přivolanou koupelemi, teplo přivolané ohni a plodnost přivolanou skrze sexuální nevázanost. V kupadelných písních se objevuje motiv sňatku bratra a sestry – ohně a vody, dvou hlavních živlů tohoto svátku. Jeho symbolickým vyjádřením je modrožlutý květ černýše hajního. Tento motiv se objevuje i v jiných indoevropských mytologiích.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 19:30
        Souvislost se svátky slunovratu má i březová májka stavěná v Rusku ve čtvrtek před svatodušní nedělí (letnice probíhají v pravoslavné církvi kolem poloviny června). Májka se obleče do ženských šatů nebo se ozdobí barevnými hadříky a stuhami a po hostině je nesena k domu, kde do neděle zůstává jako host. Poté je odnesena k řece a vhozena do řeky následována věncem. Podle některých badatelů se jedná o rituál k zajištění deště.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 19:48
        Ruský Stoglavy Sobor v polovině 16. století uvádí že se lidé na svátek Jana Křtitele scházejí k nočním zábavám

        „...k běsovským písním, tancům, skákáním a jiným mrzkým věcem – a jak uplývá noc, běží s velkým křikem k řece jako zběsilí a umývají se vodou. Jakmile se vyzvání jitřní vracejí se do svých domů a padají jako mrtví od velké klopoty.“
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 19:54
        Ночь накануне праздника по своему ритуальному наполнению превосходит сам день Ивана Купалы
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 20:00
        Божество «Купала», впервые упоминаемое в поздней черниговской Густынской летописи (XVII век), является плодом недоразумения: летописец, зная о «бесовских игрищах» на Ивана Купалу, принял название праздника за имя языческого бога. Впоследствии это недоразумение было повторено переписчиками, а затем и ранними исследователями славянской мифологии, в результате чего в славянском пантеоне появилось новое «божество». «Бесовские» имена начали тиражироваться в русской позднесредневековой книжности как имена «богов» под влиянием польской историографии. С. Токарев считал, что на деле же Купала божеством никогда не являлся и мог появиться в народных представлениях лишь как фольклорная персонификация праздника, отразившаяся, к примеру, в песнях
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 20:07
        В ночь на Ивана Купалу выбирались «суженые» и совершались брачные обряды[33]: прыганье через костёр взявшись за руки, обмен венками (венок — символ девичества, поиски цветка папоротника и купание в утренней росе. В этот день «опахивались сельские дороги, чтобы „сваты скорее приезжали“, или прокладывали борозду к дому парня, чтобы он быстрее посватался»
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 23:15
        У белорусов угощение, приносимое из домов, употреблялось как отдельными группами, так и в складчину и состояло из творога (вареников), сыра, мучной каши (кулаги), пресных лепёшек (бабок) с толчёным конопляным семенем, луком, чесноком, кваса (холодника), яичницы на сале (верещаги)[. В Белоруссии в XIX веке на праздник употреблялась водка, тогда как в соседнем Подляшье и в Карпатах — вино. В песнях сохранилось упоминание древних напитков этой ночи:
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.06.21, 23:24
        Русский книжник XVI века пытался объяснить название (Купальница) и целительную силу навечерия Иванова дня привязкой к ветхозаветной легенде о Товии. Как он пишет, именно в этот день Товий искупался в Тигре, где по совету архангела Рафаила обнаружил рыбу, с помощью внутренностей которой его отец исцелился от слепоты (Тов. 6:2-9)
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.21, 00:08
        По мнению многих фольклористов, содержание купальских песен слабо связано с обрядовыми действиями и мифологическим смыслом праздника. Среди разножанровых текстов купальского цикла много лирических песен с любовной и семейной тематикой; шутливых припевок-перебранок между парнями и девушками; песен хороводных и игровых; баллад и т. п. Их принадлежность к купальским песням определяется специфическими («купальскими») типами напевов и приуроченностью к конкретному календарному периоду. В другое время исполнять такие песни было не принято
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.21, 13:13
        В Полесье с рассветом Иванова дня, крестьянки выбирали из своей среды самую красивую девушку, обнажали её и опутывали с ног до головы гирляндами из цветов; затем отправлялись в лес, где «Дзевко-купало» (так называют избранную девушку) раздавала своим подругам заранее приготовленные венки. К раздаче она приступала с завязанными глазами — в то время, как вокруг неё девушки водили весёлый хоровод. По тому, какой венок кому достанется, гадали о своей будущей судьбе; свежий венок сулил богатую и счастливую жизнь замужем, а венок сухой, увядший — бедность и несчастливый брак: «счастья-доли не бачить ей, жить у недоли!»
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.21, 13:58
        Согласно белорусскому поверью, купальские травы максимально целебны, если их собирают «старые и малые», то есть старики и дети — как наиболее чистые (не живущие половой жизнью, не имеющие месячных очищений и т. п.)
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.21, 14:02
        Чтобы ведьмы не «отобрали» у коров молоко, русские втыкали освящённую вербу на пастбищах, а на Украине хозяин втыкал осиновые колышки во дворе. С этой же целью в Полесье вешали в хлеву на ворота крапиву, рваные мужские штаны или зеркало. В Белоруссии с помощью осиновых веток и колышков защищали не только скот, но также и посевы, «каб ведзьмы не аднялі спор». Для защиты от нечистой силы принято было также втыкать острые и колющие предметы в стол, окна, двери и т. п. У восточных славян при входе в дом ведьмы и т. п. снизу в стол втыкали нож, чтобы помешать ей выйти из дома. У южных славян считалось, что если нож или ветки боярышника воткнуть в дверь, то это убережёт от вампира или моры[уточнить]. В купальскую ночь восточные славяне в окна и двери домов и хлевов втыкали снаружи косы, вилы, ножи, а также ветки определённых деревьев, защищая «своё» пространство от проникновения нечистой силы (см. обереги)
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.21, 14:07
        Игры, как правило, были связаны с любовно-брачной тематикой: «горелки», «пятнашки», «коршун», «целовки», игры с мячом («мячевуха», «в барыши» и др.).
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.21, 14:10
        В некоторых районах Болгарии считается, что на рассвете в Иванов день на небе появляются три солнца, из которых только среднее «наше», а остальные — его братья — светят в другое время и над другими землями
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.21, 14:22
        В средневековой Руси обряды и игрища этого дня тоже считались бесовскими и запрещались церковными властями. Так в послании игумена Спасо-Елиазарова монастыря Памфила (1505) к псковскому наместнику и властям обличается «языческое» буйство жителей Пскова в ночь на Рождество Иоанна Предтечи:
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.21, 14:26
        «Вечер накануне Ивана Купала» — повесть Николая Васильевича Гоголя из цикла «Вечера на Хуторе Близ Диканьки».

        Тема праздника Ивана Купалы занимает особое место в творчестве Сергея Есенина. Этому празднику посвящено стихотворение его «За рекой горят огни», написанное в стиле народной купальской песни, с рефреном «ой, купало, ой, купало» и повторяющейся последней строкой куплета.


        С Ивановым днём связано также и стихотворение Есенина «Матушка в купальницу по лесу ходила», действие которого происходит как раз в Купальскую ночь (Аграфена Купальница — канун Иванова дня[)
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.06.21, 14:29
        Первый покос. Выходи на косовицу» (южн.)
      • madohora Re: Noc Świętojańska 31.07.21, 18:25
        Nazwa, w większości języków nawiązująca do działalności sił nadprzyrodzonych, ma związek z faktem, iż przez tysiąclecia ludzie nierozumiejący mechanizmu powstawania kręgów przypisywali ich powstawanie czarom.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 31.07.21, 18:32
        Na czarcie koła utworzone w trawie uskarżają się w Polsce miłośnicy trawników, bowiem to zjawisko pojawia się często na trawnikach nie sianych, a kładzionych.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.08.21, 17:57
        Obecnie niewiele osób wierzy w magiczną moc miłosnych eliksirów, jednak nadal są tacy, którzy korzystają z tego, co ma nam do zaoferowania natura.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.08.21, 18:01
        Tymianek ma wiele zastosowań. Już w starożytności stosowano go do aromatyzowania pomieszczeń i dodawano do kąpieli.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.08.21, 18:05
        Dawno temu kąpano też w nich dzieci, aby w przyszłości nie miały problemów ze znalezieniem drugiej połówki...
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.08.21, 19:09
        Są przesądy, ze czarownice załamują w zbożu lak na zwane ktikły, i powiesiwszy na kołku ręcznik, doją z niego mleko, a krowom go ubywa
      • madohora Re: Noc Świętojańska 19.02.23, 20:54
        Co zrobić, aby czary zadziałały i nie sprowadziły na nas nieszczęścia? Każdy miłosny rytuał można odprawiać jedynie wtedy, gdy kochasz szczerze i pragniesz szczęścia drugiej osoby. Jeśli twoje zamiary nie są uczciwe lub mogłyby komuś zaszkodzić, magia nie zadziała, a może zdarzyć się i tak, że obróci się przeciw tobie.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 19.02.23, 20:58
        Magia miłosna dla zdesperowanych

        Równie cenną zdobyczą jak włosy są nitki z ubrań wymarzonego faceta, błoto z jego butów lub choćby grudki ziemi, po której chwilę wcześniej stąpał. Jeśli będziesz nosić je przy sobie – obojętnie czy w kopercie, w woreczku na sercu, czy spalone na popiół i zamknięte w medalionie – możesz być pewna, że wybranek nie pokocha nikogo innego, tylko ciebie.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 19.02.23, 21:30
        • Przed każdym rytuałem postaraj się wyciszyć emocje i odprężyć – otwórz okno i weź kilka głębokich oddechów.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 19.02.23, 21:33
        Święta Kordula
        Jest opiekunką wiecznych panien i wdów. Pomaga szybko znaleźć kogoś miłego do pary.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 19.02.23, 22:21
        .https://fotoforum.gazeta.pl/photo/1/wb/qa/5ixj/ATtIztHQt58Oy5eWvX.jpg
      • madohora Re: Noc Świętojańska 19.02.23, 22:25
        Wróżby dla kobiet... w sprawie mężczyzn wink

        Nie ma go – źle, jest wielu – też niedobrze. Ale noc świętego Jana zna skuteczne zaklęcia zarówno na brak chłopa, jak i na ich nadmiar!
      • madohora Re: Noc Świętojańska 19.02.23, 22:28
        Rozpal ogień. Niekoniecznie na łące. Ustaw w domu świece, najlepiej białe, żółte i czerwone. Niech odbijają się w lustrach – to wzmocni ich blask. Cały dom powinien lśnić. Aby oczyścić mieszkanie ze złych energii, zapal kadzidełka o kwiatowych zapachach.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 16.04.23, 21:00
        Dziewczęta na wydaniu zazwyczaj zgadzały się z matrymonialnymi planami rodziców, lecz zawsze marzyły o młodym, silnym i urodziwym mężu. Małżeństwa z wielkiej miłości, w których liczyły się wyłącznie uczucia młodych, cechy charakteru, temperament czy uroda najczęściej zdarzały się w pieśniach i marzeniach.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 16.04.23, 21:32
        Dziewczęta z podkrakowskich wsi wydawano za mąż w wieku 16-18 lat, chłopcy żenili się po 20 roku życia, najczęściej po odsłużeniu służby wojskowej /25 lat/. Dopiero po ożenku młodzi osiągali jakby dojrzałość społeczną i od tej pory mówiono do nich używając formy „wy”/ Wojciechu, gdzie idziecie?/ Zamiast „ty”/gdzie idziesz/.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 17.04.23, 22:58
        1610 roku w Paryżu zasadzono maj na dziedzińcu Pałacu, który otrzymał wówczas nazwę Cour du Mai .
        Dziś słup majowy, Maibaum, jest szczególnie obecny w południowych Niemczech. We wsiach Bawarii, Szwabii czy Nadrenii tradycją jest wznoszenie drewnianego masztu ozdobionego wiatrowskazem lub herbami. To okazja do zorganizowania festynu przy dźwiękach orkiestr dętych. Jedną z atrakcji festiwalu jest nocna kradzież drzewa z sąsiedniej wsi.
        We wsiach wschodniej Francji maj, pojedyncze drzewo, drzewo miłości, to młode drzewo lub gałąź, którą młodzi ludzie instalują przed drzwiami lub przy ścianie domu młodych dziewcząt, które mają wyjść za mąż, w nocy od 30 kwietnia do 1 maja (lub w ostatnią niedzielę maja w niektórych regionach), aby je uczcić. W podzięce za „pokropienie” swojego maja dziewczęta częstują ciastami i napojami – dawniej pojedynczo – obecnie zbiorowo, biorąc pod uwagę brak dyspozycyjności młodych ludzi, zatrzymywanych przez tydzień z dala od wsi. Fontanna jest również ozdobiona młodym drzewkiem, aby zgodnie z ustną tradycją zapewnić, że będzie płynąć przez cały rok (fr.wikipedia.org/wiki/Arbre_de_mai).
        Inne tradycje obecne na wschodzie Francji dotyczą sadzenia drzewa przed domem burmistrza i radnych. Mężczyźni idą szukać drzewa w lesie. Następnie, w zależności od regionu, przyozdabia się go flagami, wstążkami, szyldami; robią dziurę w ziemi przed domem wybrańca... Następnie stawia się drzewo i wybrany w podzięce musi hojnie raczyć swoich wyborców. Są różne rodzaje ale: duże, małe, z korzeniami lub bez, dąb leśny czy drzewko owocowe, przyozdobione tyloma flagami, ilu wybieranych urzędników lub samą wstęgą. Słup majowy jest okazją do lepszego zrozumienia i zachowania tego pogańskiego święta kultu wiosny, które trwa tu z roku na rok, obładowane symbolami
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.04.23, 22:40
        Jeśli planujesz ślub o tematyce wielkanocnej, wykonanie tematu powinno rozpocząć się już od samego poczęcia. Zacznij projektować kartkę ślubną o tematyce wielkanocnej, która odzwierciedla kolory ślubu z uroczymi obrazkami małych królików, puszystych żółtych piskląt lub zdobionych pisanek. Kartkę wielkanocną można wykorzystać jako zaproszenie na ślub i wysłać razem z prezentem w postaci małej pisanki. Jeśli masz ochotę na odrobinę ekstrawagancji, możesz wysłać wraz z kartką ślubną srebrną pisankę. Tworząc kartkę ślubną o tematyce wielkanocnej, pamiętaj, aby motyw wielkanocny i motyw ślubny odpowiednio się zsynchronizowały.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.04.23, 23:53
        CIASTO CZEKOLADOWE

        2 szklanki mąki
        2 szklanki cukru
        150 g masła
        2 jajka
        2 łyżki kakao w proszku
        1 łyżeczka proszku do pieczenia
        1 filiżanka mocnej kawy

        Zmiksuj razem masło i cukier, aż staną się miękkie i kremowe.
        Dodaj jajka do mieszanki maślano-cukrowej, po jednym na raz.
        Mąkę, kakao i proszek do pieczenia przesiać i dodać do powyższej mieszanki.
        Teraz dodaj kawę i dobrze wymieszaj.
        Naczynie żaroodporne wysmarować olejem lub masłem. Włóż do niego wcześniej przygotowaną masę.
        Rozgrzej piekarnik do 180 stopni C przez 2-3 minuty.
        Wstaw naczynie do pieczenia do piekarnika i piecz przez 35-45 min.
        Gdy tylko ciasto zacznie uwalniać aromat, wsuń cienki nóż na środek ciasta. Jeśli nóż wyjdzie czysty, ciasto jest gotowe. W innym przypadku piec jeszcze kilka minut.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 24.04.23, 00:10
        WEGAŃSKA PIZZA

        1 podstawa do pizzy
        1 szklanka sosu do pizzy
        1/4 łyżeczki soli
        Szczypta pieprzu
        2 szklanki świeżych grzybów (posiekanych)
        1 szklanka brokułów
        1/2 szklanki zielonej papryki (posiekana)
        1/2 szklanki cebuli (posiekana)
        1 szklanka sera do pizzy (startego)

        Pieczarki i brokuły ugotować na parze, ale nie przegotować.
        Podsmaż paprykę i cebulę, dodaj sól i pieprz do smaku.
        Sos rozsmarować na spodzie pizzy.
        Sos polać wszystkimi warzywami.
        Posyp serem na wierzchu.
        Rozgrzej piekarnik do 200°C
        Piecz pizzę przez 20 do 25 minut lub do momentu, aż skórka będzie brązowa.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 25.04.23, 16:22
        Cesarz pozostawia Walentego prefektowi Kalpurniuszowi , który każe go postawić przed sędzią Asteriusem .
        Kiedy święty wszedł do domu tego człowieka, powiedział: „ Panie Jezu Chryste, który jesteś prawdziwym światłem, rozświetl ten dom, aby został rozpoznany jako prawdziwy Bóg! ” 13 .
        promienna wiara kapłana, powiedział mu: „ Dziwię się, gdy słyszę, jak mówisz, że Chrystus jest światłością: z pewnością, jeśli moja córka, która była od dawna niewidoma, odzyska wzrok, zrobię wszystko, co rozkażesz ja ."
      • madohora Re: Noc Świętojańska 25.04.23, 16:30
        Nadal istnieje w Rzymie akatakumby św. Walentego , świadectwo czci, jaka zawsze otaczała tego wybitnego męczennika , tak opisanego w Sakramentarzu papieża Grzegorza Wielkiego (590-604).
        Większość jego relikwii znajduje się w kościele Sainte-Praxède. Pozostali zostali sprowadzeni do Francji, do kościoła Saint-Pierre w Melun-sur-Seine, ale już ich tam nie ma (według artykułu opublikowanego w 1876 r.).
        W 1822 roku Collin de Plancy w swoim Critical Dictionary of Relics and Religious Imagesmówi nam, że św. Walenty miał swoje ciało w Rzymie w kościele św. Praksedy, a głowę w kościele św. ciało w Melun i kilka oderwanych ramion w Macerata, w kanale Ankona, w opactwie Saint-Denis de Mono, w Escorial i gdzie indziej 14 .
        Szczątki Walentego z inskrypcją Valentinus in pace zostały odkryte w katakumbach Saint-Hyppolyte w 1831 roku za czasów Grzegorza XVI (papieża w latach 1831-1846), który powierzył relikwie Walentego kościołowi karmelitów przy rue Whitefriar w Dublin, który następnie stał się miejscem pielgrzymek każdego lutego 14 4 .
        Bazylika Najświętszej Marii Panny z Cosmedin w Rzymie twierdzi, że przechowuje czaszkę świętego, którą identyfikują litery namalowane na czole.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 25.04.23, 18:04
        Luperkalia pozostały znane ze swojej licencji. Obchodzono je w Rzymie co roku, 15 marca kalendy (15 lutego), według jednych ku czci boga Pana, opiekuna pasterzy i zabójcy wilków, według innych zaś – bogini -wilk, który opiekował się Romulusem i Remusem. Wydaje się, że pierwsza opinia jest słuszna, ponieważ Luperkaliowie byli pochodzenia pelazgicznego, a zatem znacznie wcześniej niż Romulus; należy zauważyć, że Grecy mieli swoje święta gramatyczne na cześć PAN , tzw. od lycos (wilk), dokładnie tak jak od tocznia Rzymianie nazywali je lupercalia. Zapożyczone ze zwyczajów greckich, przybyły z Arkadii w Lacjum wraz z Evandre 1. Inna tradycja, ta, która przypisywała Romulusowi ustanowienie tych świąt na cześć wilczycy, została później ułożona, aby zaspokoić próżność narodową; rzymski wilk sam w sobie jest niczym więcej niż legendą, a jeśli odniesiemy się do pana Ampère, który uważa, że ​​został on wyimaginowany z powodu mitologicznych relacji istniejących między wilkiem a panami, obrońcami stad, zawsze znajdujemy boga pasterzy na rodowód obu tradycji. Musimy także widzieć w nim jedno z tych wielkich starożytnych świąt, których religijne znaczenie stopniowo zatracało się pośród rozwiązłych praktyk; i którego celem było oddawanie czci płodności, życiowym energiom natury. Pan był wśród Rzymian zasadą tej zapładniającej siły wyrażają w całej swej surowości prymitywne symbole znalezione w wykopaliskach w Herkulanum i Alatri. Cyceron mówi, że za jego czasów, to znaczy w ostatnich dniach Republiki, miało to w okolicach Rzymu charakter całkowicie pasterski. Luperkalia, jak wszystkie starożytne uroczystości, zaczynały się od ofiar. Zauważmy, że część symboliczna jest zapożyczona z tradycji dotyczącej Romulusa i Remusa. Kiedy nadejdzie dzień, luperques lub flamines (kapłani, przyp. red.) Pana spotkają się w legowisku luperkali; byli nadzy, mimo surowości pory roku, natarci olejem i nie mieli nic innego niż skóra kozy, par excellence lubieżnego zwierzęcia, wokół lędźwi. Bogu składano w ofierze kozę i psa. Obecny na uroczystości król ofiar, dotknął czoła Luperci nożem poplamionym krwią ofiar; następnie z wełny otrzymanej z rąk kspontyfiksmaximus (wielki papież, przyp. red.) i który zadbał o zamoczenie w mleku, zmył to krwawe znamię. Plutarch wyjaśnia ten dziwny zwyczaj w następujący sposób: „Zakrwawiony nóż, powiada, którym dotyka się czoła luperków, nawiązuje do popełnionych tego dnia morderstw, a także do niebezpieczeństwa, na jakie narażeni byli Romulus i Remus; a ablucja mlekiem przypomina pożywienie młodych pasterzy. Po złożeniu ofiar skóry ofiar pocięto na paski i rozdano kapłanom. Wtedy rozpoczęła się ta osobliwa procesja Luperkaliów, słynących z nieprzyzwoitości. Kapłani, zawsze nadzy lub ledwo okryci pływającą skórą kozła, uzbrojeni w bicze i rzemyki, podzielili się na dwa kolegia i przebiegli ulicami miasta, krzycząc i bijąc na prawo i lewo od tłumu, przez który w ten sposób przedzierali się. Kobiety szczególnie szukały tego biczowania, które miało sprawić, że bezpłodne żony staną się płodne; te, które były w ciąży, przychodziły, aby poddać się uderzeniom świętych rzemyków, aby uniknąć, jak wierzyli, bólów porodowych. „Nie było, mówi p. Dezobry, w Rzymie w stuleciu Augusta, procesji, która wywołałaby tyle zamieszania, co Lupercalia; we wszystkich miejscach, które mijała, dźwięk batów, krzyki i wybuchy śmiechu tłumu, szczekanie psów wzbudzone osobliwym strojem pobożnych spacerowiczów, pieśni, które Luperci powtarzali na cześć Pana, rozbrzmiewają echa w oddali. Zespoły były bardzo liczne; ponieważ do dwóch kolegiów luperques, prowadzonych przez ich przywódców, połączyło się wielu młodych ludzi z dobrej rodziny, należących w większości do zakonu jeździeckiego, a także postaci obdarzonych pierwszymi urzędami, którzy nie wahali się wziąć czynnego udziału na to święto traktowane jako ceremonia oczyszczenia miasta. Wyścig rozpoczął się przy drzewie figowym żwacza (od żwacza „wymię”, przyp. red.), pod którym według legendy Romulus i Remus wyssali wymiona wilka. Luperkowie, którzy reprezentowali satyrów, towarzyszy Pana, początkowo ograniczali się do zwiedzania starożytnej rezydencji Pelazgów na Palatynie; Varro mówi, że dawniej okrążali nie samo wzgórze, ale starożytne Oppidum Palatynatu, czyli Roma Quadrata2 Pelazgów 3 , co wyraźnie potwierdza pelazgiczne pochodzenie Luperkaliów. 7Również miesiąc luty był poświęconyJuno Februata , Juno, bogini gorączki (namiętności). Należy zauważyć, że w kalendarzu starożytnych Aten okres od połowy stycznia do połowy lutego był miesiącem Gamelion,poświęconymświętemu zaślubinowi Zeusa i Hery (w Rzymian Junona) . Luperkalia są stopniowo kojarzone ze świętem Walentego, następnie całkowicie przez nie wchłonięte za pontyfikatuGelazego I(492-496). Gelazy wLiście przeciwko Luperkaliom
      • madohora Re: Noc Świętojańska 25.04.23, 18:09
        Około 1460 roku termin walentynki oznacza handlarza prezentami (zwłaszcza biżuterią), których szarmancki nie omieszka ofiarować ukochanej. W 1694 roku imię Walenty
        nadano młodemu mężczyźnie, którego dziewczyna wybrała na randkę w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu (Quadragesima) podczas święta Brandonów.
        Wieczorem w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu, święto Brandonów, pozostałość po łacińskich Februales, obchodzone jest ogniskiem rozpalanym przez nowożeńców i walentynki, następnie zapala się kilka skrętów słomy (brandonów) i niesie w pola, aby wypędzić z ziemi złe powietrze , myszy polne i krety oraz zapewnić dobre zbiory.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 25.04.23, 18:14
        We Włoszech raczymy się Baci Perugini , czekoladkami z orzechami laskowymi w przesłaniu miłości.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 25.04.23, 18:18
        W Meksyku, gdzie właśnie zalegalizowano małżeństwa dla wszystkich, setki par pobierają się podczas zbiorowej ceremonii organizowanej na Walentynki.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 25.04.23, 18:45
        Kapliczka ze złoconego drewna, mająca zawierać relikwie Valentina de Terni, znajduje się w kolegiacie Roquemaure w Gard od 25 października 1868 r., kiedy Maximilien Richard, zamożny miejscowy winiarz, nabył ją w Rzymie, aby święty odwrócił epidemia filoksery odnotowana od 1863 r. w Pujault w regionie Roquemaure. Tego dnia biskup Nîmes, mgr Plantier, przyjął relikwie świętego, którego panegiryk wygłoszono na Place de la Pousterle 9 . W latach nieparzystych wieś nabiera dawnego wyglądu, a jej mieszkańcy noszą stroje z epoki.
        W Saint-Chef i Saint-Savin (Isère) od 1891 roku winiarze nie świętują Saint-Vincent, ale Walentynki (prawdopodobnie na pamiątkę cudu w Roquemaure).
        Saint-Valentin, mała wioska w Indre, jedyna we Francji, która nosi tę nazwę, nazywa się Village des Amoureux ; co roku obchodzi to święto i eksportuje swoje ślubne upominki do Japonii. Miłośnicy w każdym wieku i ze wszystkich środowisk mogą podziwiać ukwiecone domy lub spacerować po Jardin des Amoureux .
        Miasto Saint-Amour-Bellevue (Saône-et-Loire) oferuje małżonkom, którzy chcą wrócić do ratusza, aby potwierdzić małżeństwo .
      • madohora Re: Noc Świętojańska 25.04.23, 18:50
        Nie znalazłem nic na piasku uczuć, które przychodzą i odchodzą. Budujcie na skale miłości, która pochodzi od Boga. Rodzina rodzi się z projektu miłości, który staje się przestrzenią miłości, nadziei i dzielenia się. (14 lutego 2014, niepublikowane błogosławieństwo tysięcy par przygotowujących się do małżeństwa przez papieża Franciszka)
      • madohora Re: Noc Świętojańska 25.04.23, 18:56
        W Walentynki koło staje przed młynem.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 25.04.23, 19:02
        Winiarz w Walentynki musi mieć w ręku hak do przycinania.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 25.04.23, 19:27
        pierwszej miał miejsce swoisty spektakl teatralny na bulwarach wiślanych, druga część to oczekiwany przez krakowian wielki pokaz ogni sztucznych, największa atrakcja święta. W latach siedemdziesiątych organizatorem Wianków była Gazeta Krakowska (zwana przez krótki czas Gazetą Południową). W latach osiemdziesiątych (po wprowadzeniu stanu wojennego) wianki nie odbywały się. Wznowione w 1992 r. z inicjatywy Urzędu Miasta Krakowa od razu powróciły do dużej popularności. W ciągu minionych ośmiu lat władze Miasta powierzały organizację tej imprezy różnym instytucjom. Dzięki temu Krakowianie mieli możność oglądania widowisk różniących się od siebie tak scenariuszem jak i jakością wykonania. Wymagająca publiczność spektakle te oceniała raz bardziej przychylnie innym razem krytycznie. Może i słusznie. Piękna i Magiczna przestrzeń pod Wawelem, która ogniskuje wielowiekową przeszłość Krakowa, zobowiązuje do wybitnej kreacji artystycznej.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.04.23, 21:23
        W Krakowie wieczór Świętojański różne przybierał postacie; młodzież obojga płci coraz gromadniej zaczęła się zbierać w# łodziach na Wiśle od Zwierzyńca po Wawel, rozlegały się śpiewy, płynąc po wodzie w dal.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.04.23, 22:26
        Kwiat Paproci” to nowy spektakl familijny Teatru Pinokio w Łodzi w reżyserii Justyny Zar inspirowany staropolską legendą o Nocy Świętojańskiej.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.04.23, 22:33
        Miasto szybko podchwyciło magiczną symbolikę sobótki i w okolicach św. Jana zaczęto organizować koncerty, festiwale i festyny nawiązujące do malowniczych zabaw. Noc Świętojańska ma też niezwykłe znaczenie dla Orkiestry Świętego Mikołaja, która zafascynowana tym letnim świętem spędza je wraz ze swymi fanami na Moście Kultury nad Bystrzycą. Będą wianki, napary ze świeżych ziół, oczyszczający ogień, tańce i mnóstwo muzyki.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.04.23, 22:50
        Chrześcijańskie święto Narodzenia św. Jana Chrzciciela, obchodzone od połowy IV wieku, przypada 24 czerwca , w pobliżu przesilenia letniego, natomiast narodziny jego kuzyna Jezusa , obchodzone 25 grudnia, są blisko przesilenie letnie przesilenie zimowe.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.04.23, 23:25
        Popioły rozsypywano w ogródkach warzywnych, aby odstraszać owady i gąsienice.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.23, 00:05
        23 czerwca wieczorem, chłopi w całej Europie rozpalali ogniska na ulicach lub placach i przeskakiwali je. Te ogniska czasami otrzymywały błogosławieństwo kapłana.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.23, 00:12
        W Bretanii toczył się także zaciekły spór o wieniec z kwiatów, który zdominował ogień św. Jana.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.23, 00:18
        Wierzono, że paproć zbierana między północą a pierwszą w nocy w noc świętego Jana chroni przed złymi czarami i zapewnia szczęście i miłość.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.23, 00:32
        Podstawową doktryną manicheizmu jest jego dualistyczny podział Wszechświata, podzielony na królestwa Dobra i Zła: królestwo Światła (duch), w którym króluje Bóg, i królestwo Ciemności (materia), w którym króluje Szatan.
        Pierwotnie te dwa królestwa były całkowicie oddzielne, ale po katastrofie królestwo Ciemności najeżdża królestwo Światła; zmieszali się i rozpoczęli nieustanną walkę.
        Społeczność esseńczyków z Qumran postrzegała świat jako pole bitwy, na którym walczył Duch Prawdy i Duch Zła, przy czym ten ostatni był anielską mocą przeciwną Bogu i zwaną Belialem .
        Katarowie, manichejczycy, wierzyli, że całe istnienie zostało zdeterminowane walką między 2 bogami: bogiem Światła, Dobra i Ducha, powszechnie kojarzonym z Jezusem Chrystusem i Bogiem Nowego Testamentu, oraz bogiem Zła, Ciemności i Materii , kojarzony z Szatanem i Bogiem Starego Testamentu.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.23, 00:39
        Dla Konfucjusza sumienie jest światłem inteligencji, które odróżnia dobro od zła .
      • madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.23, 21:01
        Przed stworzeniem Człowieka na jego podobieństwo ( Rdz 1, 26) oraz materialnego wszechświata, Bóg stworzył mnóstwo duchów czystych, obdarzonych inteligencją nieporównywalnie wyższą od naszej: aniołów.
        Ale ta doskonałość była ich największą próbą: zafascynowała niektórych aniołów, którzy następnie odmówili oddawania czci Bogu Wszechmogącemu i poddania się Jemu.
        Lucyfer , starożytna nazwa planety Wenus, oznacza niosący światło . Lucyfer, najpiękniejszy ze wszystkich czystych duchów, serafin czy cherubin, stanął na czele tego buntu: chciał być szczęśliwy w sobie o własnych siłach.
        Lucyfer to Szatan, Diabeł, Azazel, Samael, Belial, Mastema itd.
        Dla Zoroastra jest on jednym z synów Ahura Mazdy, Ahrimana, złego bliźniaka , który wybrał zło i wybrał Fałsz zamiast Prawdy .
        Dla Eliphasa Léviego diabeł jest magnetyzmem zła, zgubną siłą, której pragnął Bóg, pragnąc wolności
      • madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.23, 23:15
        Zniszczyć Zło to sprawić, że zniknie Śmierć, Choroba, Nieszczęście... Z winy człowieka Grzech wszedł na świat, a przez Grzech Śmierć ( Rz 5,12-17; 1 Koryntian 15,21).
      • madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.23, 23:21
        Cokolwiek jest dla ciebie odrażające, nie czyń tego też innym ” ( Shayast-na-Shayast 13, 29; ok. 1000 pne);
        „ (Ludzka) natura jest dobra tylko wtedy, gdy nie czyni innym tego, co nie jest dobre dla niej samej ” ( Dadistan-i Dinik , 94:5, ok. 800 pne): pisma mazdejskie (Persja).
      • madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.23, 23:31
        Bez względu na to, jak bardzo byłbyś zły, gdyby ktoś ci zrobił, uważaj, aby nigdy nie zrobić tego drugiemu ”. ( Tobit IV 16, I lub II wiek pne.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 10.05.23, 23:54
        - Wiesz, w Walentynki zrobiono w naszej firmie ankietę i okazało się, że jestem najbardziej pożądanym facetem w robocie.
        - No to powinieneś się cieszyć!
        - Ni cholery, u nas pracują sami mężczyźni...
      • madohora Re: Noc Świętojańska 11.05.23, 00:03
        https://www.dowcipy.pl/images/9867_udanych_walentynek.jpg
      • madohora Re: Noc Świętojańska 11.05.23, 00:20
        Nasze stosunki są tak intensywne, że po wszystkim nawet sąsiedzi wychodzą zapalić.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 11.05.23, 18:03
        TORT W KSZTAŁCIE SERCA

        Dla kremu truskawkowego:
        2 filiżanki Bita śmietana (w zależności od pożądanej grubości glazury)
        1 Pkg. Twaróg (250 g)
        100 g Truskawki
        Na ciasto Sacherkuchen:
        6 Jaja (oddzielone)
        120 g Cukier granulowany
        160 g Mąka
        1 łyżeczka Proszek do pieczenia
        125 ml Olej
        100 g Cukier puder
        30 g Kakao
        63 ml Woda

        Zgodnie z klasyczną podstawową recepturą, najpierw przygotuj ciasto Sacherkuchen.
        Aby to zrobić, ubij białka z granulowanym cukrem, aż będą puszyste.
        Wymieszaj trzepaczką olej, cukier puder, kakao, żółtko i wodę. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia. Wymieszaj mieszaninę mąki z mieszaniną żółtek, aż powstanie gładkie ciasto. Następnie ostrożnie złóż ubite białka.
        Wyłóż blachę do pieczenia pergaminem i rozłóż ciasto na wierzchu. Alternatywnie możesz użyć małej okrągłej i nieco większej kwadratowej formy do pieczenia.
        Piec w temperaturze 180 °C przez około 1 godzinę.
        W międzyczasie ubij bitą śmietanę na śmietanę i zmiksuj truskawki. Wymieszaj truskawki z twarogiem i ostrożnie złóż bitą śmietanę.
        Z gotowego ciasta wytnij kwadrat i okrąg. Wytnij okrąg na pół i umieść półokrąg na każdym kwadracie, aby utworzyć kształt serca (patrz zdjęcie). Średnica koła powinna być w przybliżeniu długością boku kwadratu.
        Posmaruj powstałe serce kremem truskawkowym i udekoruj ciasto kolorowymi posypkami zgodnie z życzeniem.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 11.05.23, 19:18
        Rozmowa telefoniczna:
        - Kochanie, co wolisz - banany czy truskawki?
        - Na bazarze jesteś, skarbie?
        - Nie, w aptece.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 11.05.23, 20:03
        Heniek maluje jajka w noc przedślubną na zielono.
        Wchodzi kumpel:
        - Heniek, zgłupiałżeś? A co twoja przyszła żona w noc poślubną powie?!
        - Na to czekam. Jak się zdziwi, to odparuję: a widziałaś kiedy inne?!
      • madohora Re: Noc Świętojańska 11.05.23, 20:10
        Podczas nocy poślubnej młody małżonek po wejściu do łóżka odwrócił się tyłem do żony i ułożył do snu.
        - Wiesz - mówi żona - a moja mama to mnie zawsze przed snem trochę popieściła...
        - No, przecież nie będę w środku nocy leciał po twoją mamę!
      • madohora Re: Noc Świętojańska 11.05.23, 23:32
        https://media.tenor.com/Dhr7l9VHTNkAAAAM/valentines-day-hearts.gif
      • madohora Re: Noc Świętojańska 12.05.23, 19:03
        Para była 25 lat po ślubie i właśnie w srebrną rocznicę mieli największą sprzeczkę w życiu. Żona rzuca coraz ostrzej i głośniej:
        - Gdyby nie moje pieniądze, nie było by tu tego telewizora! Gdyby nie moje pieniądze, nie byłoby tego krzesła, na którym siedzisz!
        - Żartujesz? - wtrącił mąż - Gdyby nie twoje pieniądze, nie byłoby mnie tutaj!
      • madohora Re: Noc Świętojańska 12.05.23, 20:30
        Rozmawiają dwaj starsi panowie. Jeden mówi do drugiego:
        - Zbliża się wasza rocznica ślubu nieprawdaż?
        - Tak - odpowiada drugi - i to spora, bo 20.
        - Wow i co zamierzasz zrobić z tej okazji dla swojej żony?
        - Zabiorę ją na wycieczkę do Australii.
        - Nieźle, a co zrobisz dla żony z okazji 25 rocznicy ślubu?
        - Pojadę i przywiozę ją z powrotem.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 12.05.23, 23:10
        Niezależnie od tego, czy wyznaje się starożytną religię grecką, judaizm, chrześcijaństwo czy islam, to aniołowie, boscy posłańcy wysłani do ludzi, aby ich pouczać, informować lub wydawać im polecenia, odgrywają rolę pośredników między człowiekiem a boskością. .
        Anioły to istoty, w których energia przeważa nad materią i które w zależności od charakteru powierzonych im misji przybierają najróżniejsze formy. Poruszają się swobodnie w przestrzeni, nie podlegając w najmniejszym stopniu grawitacji, mogą być widoczne lub niewidoczne, ale mają też wystarczająco solidną podporę materialną , aby podnieść na przykład ciężki kamień, który zamykał grób Chrystusa. Klemens Aleksandryjski, Tertulian ,itd., wierzyli, że są odziani w bardzo subtelne ciała.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 12.05.23, 23:18
        Bóg napotkany przy studni zwanej Lahaï Roi, który składa Hagar w imieniu Jahwe obietnicę licznego potomstwa, jest tylko aniołem ( Rdz 16, 7 15). Ponieważ jest tylko jeden Bóg: „ Ja jestem Jahwe, nie ma sobie równych. Oprócz mnie nie ma boga ” ( Iz 45,5).
      • madohora Re: Noc Świętojańska 12.05.23, 23:25
        Apokalipsa Pawła , pismo apokryficzne, które prawdopodobnie zostało odkryte w domu Apostoła w IV wieku, nakłada na aniołów odpowiedzialność za prowadzenie dusz do Nieba.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 12.05.23, 23:33
        Według wielkiego sufiego Ahmeda Mubarka (Abd al-Aziz al-Dabbagh), który mieszkał w Fezie na przełomie XVI i XVII wieku, istnieje język aniołów zwany językiem syryanickim , zbliżony do języka ptaki (Kitab-Al-Ibriz = Czysta Złota Księga); istnieje w każdym języku i składa się ze znaczenia innego niż przekazywane, prawdziwe znaczenie jest podane w jego wymowie, a nie w jego piśmie 12. René
        Guénon (1886-1951) pisze 13 , że język ptaków zawiera ezoteryczne formuły i zaklęcia podstawy. Uważa, że ​​jest to metafora komunikacji człowieka z istotami nadrzędnymi , jakimi są anioły: „ Ptaki są często traktowane jako symbol aniołów, to znaczy właśnie stanów nadrzędnych ”. Pokazuje, że to w tradycji islamskiej pojawia się język ptaków, z postacią Salomona:A Salomon był spadkobiercą Dawida; i powiedział: O ludzie! zostaliśmy pouczeni w języku ptaków [ 'ullimna mantiqat-tayri ] i napełnieni wszystkimi rzeczami ” ( Koran , XXVII, 15).
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.05.23, 00:15
        Istota myśli Hildegardy z Bingen (+ 1179), wizjonerki przeoryszy, tkwi w walce między Chrystusem a księciem tego świata, w sercu kosmosu pojmowanego jako niewidzialna symfonia: „Ta mnogość aniołów ma rację d'etre, które jest bardziej związane z Bogiem niż z człowiekiem i pojawia się ludziom rzadko. Jednak niektórzy aniołowie, którzy służą ludziom, objawiają się przez znaki, gdy podoba się to Bogu . »
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.05.23, 00:24
        "Podejmując wspólną cechę mitologii wschodnich, ale dostosowując ją do objawienia jedynego Boga, Stary Testament często przedstawia Boga jako władcę Wschodu (1 Krl 22,19; Izajasz 6,1). Członkowie jego dworu są także jego sługami ( Job 4,18); nadal są nazywani świętymi ( Hi 5,1; 15,15; Psalmy 89,6; Daniel 4,10) lub synami Bożymi ( Psalm 29,1; 89,7;Powtórzonego Prawa 32,8). Całe niebiańskie zastępy (1 Krl 22,19; Psalmy 148,2; Nehemiasz 9,6) powiększają chwałę Bożą; jest do jego dyspozycji, aby rządzić światem i wykonywać jego polecenia ( Ps 103,20); ustanawia więź między niebem a ziemią ( Rdz 28,12).
        „ Niebiosa zostały uczynione słowem Pana, a całe ich zastępy tchnieniem ust jego ”. ( Ps 33,6)
        „ W Nim zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na ziemi, widzialne i niewidzialne, Trony, Zwierzchności, Zwierzchności, Zwierzchności, wszystko przez Niego i dla Niego zostało stworzone” ( Kol .1, 16) "
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.05.23, 00:38
        Według Kabały, Bóg stworzył świat, ponieważ zapragnął móc kontemplować Swoje Własne Oblicze . W Drzewie Sefirotycznym Boskie Zejście odbywa się od sefiry do sefiry, od Keter lub Keter (Korona), reprezentujących boską iskrę (pierwotne Ja jestem), do Malkut lub Malkuth (Królestwo, Wszechświat), symbolizujące obecność Boga w materii. Przechodzi przez Hochma lub Chokmah (mądrość), Binah (inteligencja, zrozumienie), Hesed lub Chesed (łaska, miłosierdzie), Gevura lub Geburah (siła, surowość), Teferet lub Tiferet (piękno, równowaga), Netzah (zwycięstwo), Hod (Chwała, Wiedza) i Jesod (Podstawa Wcielenia) 4 .
        Każdej sefirze odpowiada część ludzkiego ciała i archanioł (Kether: Metatron; Hochmah: Ratziel; Binah: Tsaphkiel; Hesed: Cadkiel; Gebourah: Khamaël; Tifereth: Michael; Netzach: Haniel; Hod: Raphael; Yesod: Gabriel; Malkut: Sandalfon).
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.05.23, 20:05
        Trony (liczba 24) przyprowadzają do Boga tych, z którymi On chce się komunikować. Wykonują wyroki Jego sprawiedliwości i głoszą Jego miłosierdzie. Na ogół są reprezentowani w szacie i lasce dowodzenia. Ich kolor to indygo. Ich kamieniem jest czerwony i zielony jaspis, uniwersalny rozpuszczalnik jadów psychicznych i duchowych
      • madohora Re: Noc Świętojańska 13.05.23, 20:12
        Yehuyah lub Yehuiah (Bóg wie wszystko): podporządkowanie, nadrzędna ochrona przed jakimkolwiek wrogim planem, sprawiedliwość; służy do demaskowania zdrajców i niszczenia ich machinacji; umożliwia poznanie swojego miejsca w porządku kosmicznym poprzez pojęcie prawdziwej hierarchii; pomaga temu, kto używa jego wpływu, wypełniać swoje obowiązki, być w stanie znieść wysokie napięcia i otrzymać wysokie wtajemniczenia.
        -Lehahiah (przebaczający Bogu): posłuszeństwo, uspokojenie; daje poczucie porządku i dyscypliny. Pozwala temu, kto korzysta z jej wpływów, zyskać zaufanie i łaski swego władcy dzięki jego oddaniu, wierności i posłuszeństwu.
        -Khavaquiah lub Chavakhiah lub Kevaqiah (Bóg daje radość): pojednanie, harmonia (pokój w rodzinach); panuje nad stosunkami rodzinnymi, spadkami, podziałem majątku, darowiznami i wszelkimi stosunkami ludzkimi i społecznymi; pozwala tym, którzy korzystają z jego wpływu, wydobyć mądrość przodków i być dobrym mediatorem i pojednawcą.
        -Menadel lub Manadel (kochany Bóg): praca, wyzwolenie, siła do zerwania ze złymi nawykami; daje wolę znalezienia pracy i podjęcia pracy; zapewnia środki do życia, rozwijając w nas uczynność i altruizm; uwalnia od uwięzienia i ułatwia adaptację poprzez zrozumienie dzieła.
        -Aniel (Bóg cnót): dystans, wola, zrównoważony charakter, mistrzostwo, rozgłos lub sława w pracy; służy uwalnianiu od nałogów i pomaga nie ulegać pokusom; uwalniając nas od negatywnych sił, pomaga nam kontrolować emocje i impulsy; pozwala tym, którzy wykorzystują jego wpływy, przynosić nowe nauki i nowe uniwersalne koncepcje.
        -Haamiah (Boża nadzieja wszystkich dzieci ziemi): rytuały, ochrona poszukiwania i rozpowszechniania prawdy; anioł wtajemniczenia, służy do nabywania znaczenia rytuałów i przygotowań; sprzyja tym, którzy szukają pokoju i harmonii; pozwala tym, którzy korzystają z jego wpływu, zachowywać maniery, uprzejmość i być czcicielami boskości.
        -Rehael lub Rihael (Bóg przyjmuje grzeszników): otwartość, uzdrowienie, szacunek i dobre zrozumienie; anioł uzdrawiania, służy do leczenia chorób psychicznych i uzyskiwania boskiej łaski; rządzi zdrowiem i regeneracją; propaguje miłość ojcowską, posłuszeństwo i synowską uległość; pozwala tym, którzy korzystają z jego wpływu, być otwartymi i szanować hierarchię.
        -Yeiazel lub Ieiazel lub Iyazel (Bóg się raduje): pocieszenie, pomoc; anioł natchnienia, dominuje w szczególności w takich sztukach jak muzyka, malarstwo i literatura; umożliwia tym, którzy wykorzystują swoje wpływy, odnieść sukces u wydawców, drukarzy, księgarzy i czytelników; służy do wyzwolenia więzień wewnętrznych i pocieszenia po trudach.
        regent lub rektor:Camael : Rygor. Przedstawiony z czterema białymi skrzydłami, ubrany w pomarańczową szatę i trzymający płasko na obu dłoniach miecz przed buchającym płomieniem
      • madohora Re: Noc Świętojańska 14.05.23, 00:08
        Archaniołów, których imię pochodzi od greckiego rdzenia arkhé oznaczającego rozkaz , ma za zadanie czuwać nad jakimś sektorem wszechświata i zapewnić jego sprawne funkcjonowanie. Są obrońcami nieba i ziemi.
        Oświecają jednostki co do tego, co dotyczy wspólnej domeny (wiary, moralności, kultu Bożego).
        Pełnią również funkcje drugiego anioła stróża dla osób pełniących obowiązki religijne, od księży po Najwyższego Papieża.
        Prawie zawsze są przedstawiani jako żołnierze, niosący broń (włócznię lub miecz) i tarczę. Niosą również wagę (do ważenia dusz) lub białe kwiaty (zwykle lilie), a nawet instrument muzyczny (trąbka). Ich kolor to zielony.
        Ich kamieniem jest rubin, symbol wojowniczego zapału, mocy i zwycięstwa
      • madohora Re: Noc Świętojańska 14.05.23, 01:02
        Jezuici _zrobić wiele dla szerzenia nabożeństwa do 7 archaniołów. RP Paul de Barry w książce opublikowanej w Lyonie w 1644 r. stwierdza: „ czwarty, Uriel, oświeca i poucza ludzi przez swoje natchnienia; piąta pobudza ich do modlitwy; szósty zaprasza ich na chwałę Bożą; siódmy przynosi nam błogosławieństwa Nieba i nawołuje do dziękczynienia .
      • madohora Re: Noc Świętojańska 14.05.23, 14:12
        Zgodnie z tradycją żydowską opisaną w midraszu Bereszit Rabba ( O Księdze Rodzaju XVIII, 1), nadawanie imion aniołom pochodziłoby z Babilonii.
        Pewne jest, że tak droga żydowskim apokalipsom liczba 7 jest babilońska: wywodzi się z kultu 7 planet, w których widzieliśmy bóstwa kierujące życiem ludzi i narodów.
        Utożsamianie gwiazd i ciał niebieskich z istotami anielskimi oraz kult ich są zakorzenione zarówno w systemie babilońskim, jak i perskim.
        Tradycja hebrajska przypisuje 4 archaniołom punkt kardynalny: Urielowi na północy, Rafaelowi na wschodzie, Michałowi na południu i Gabrielowi na zachodzie.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 14.05.23, 18:58
        Legenda mówi o kilku objawieniach Archanioła Michała:
        - na Gargano (Mont Gargan, nazwany na cześć galijskiego olbrzyma, syna boga słońca Belenos) w Apulii, w 492, w pobliżu miasta Sipontum (obecnie San Angelo). Według legendy pasterze, szukając zagubionego byka, znaleźli go z zawstydzonymi rogami w jaskini. Aby wyprowadzić zwierzę z odwrotu, rzucono w nie strzałę, ale strzała wróciła w połowie drogi do tego, który ją strzelił. Ten niezwykły fakt napełnił pasterzy takim strachem, że nie odważyli się już zbliżyć do jaskini. Biskup Siponte zarządził 3 dni postu i publicznych modlitw. Trzy dni później Michał ukazał się biskupowi, oświadczając, że przez to wydarzenie chciał zaznaczyć, że to miejsce jest pod jego opieką i że Bóg chce, aby wybudowano tam kaplicę poświęconą jego imieniu i ku czci wszystkich anioły. Mówi się, że Michał osobiście bronił miasta Sipontum przed atakiem mieszkańców Neapolu, wówczas pogan. Trzydzieści lat później papieżBonifacy II poświęcił kościół pod wezwaniem św. Michała na Górze Gargano, który stał się miejscem wielu pielgrzymek iw którym działy się wielkie cuda.
        - W Rzymie papież Grzegorz Wielki (590-604), który właśnie ustanowił wielkie litanie z powodu szalejącej wówczas zarazy, ujrzał na zamku poświęconym niegdyś pamięci Adriana anioła Bożego, który ociera zakrwawiony miecz i wkłada go z powrotem do pochwy. Grégoire rozumie, że jego modlitwy zostały wysłuchane i zakłada w tym miejscu kościół na cześć Archanioła Michała: zamek Saint-Ange. "Ilekroć potrzebne jest nadzwyczajne użycie siły, wysyłany jest Michel: jego działanie i jego imię jasno pokazują, że nikt nie może zrobić tego, co należy wyłącznie do Boga. Starożytny wróg, który przez pychę chciał być jak Bóg, powiedział: Wstąpię na niebiosa, ponad gwiazdy nieba postawię swój tron, będę podobny do Najwyższego. Jednak Apokalipsa mówi nam, że na końcu świata, kiedy będzie pozostawiony sam sobie, zanim zostanie wyeliminowany przez ostateczną mękę, będzie musiał walczyć z Archaniołem Michałem.” (Grzegorz I, Homilia XXXIV )
        - W pobliżu sąsiedniej wysepki Tombelaine, skały Mont Tombe [według historyka Gillesa Derica (1726-1800),Belenos pod nazwą Góra lub Grobowiec Belenos , otoczone wówczas lasem Scissy] było już miejscem kultu św. Szczepana i św . zlecił mu zbudowanie tam oratorium identycznego z oratorium na górze Gargano we Włoszech. Aubert kazał wyciągnąć pogański kamień kultowy obecny na Mont Tombe i zamiast tego zbudował okrągłe sanktuarium utworzone z grubo ułożonych kawałków skały poświęcone Archaniołowi Saint-Michel i Notre-Dame-sous-Terre (czarnej Dziewicy ) ; biskup dokonał poświęcenia kościoła 16 października 709 r. W 710 r. wyspa Mons utraciła nazwę Mont-Tombewziąć Mont-Saint-Michel-au-péril-de-la-Mer
      • madohora Re: Noc Świętojańska 14.05.23, 19:23
        Oświadczenie Rafaela ( Bóg uzdrowił) na temat jego funkcji jest jasne: „ Ja jestem Rafał, jeden z siedmiu aniołów, którzy zawsze są gotowi wejść do chwały Pana ” ( Tobiasz , 12.15). Wizja Zachariasza uzupełnia Księgę Tobiasza, mówiąc o tych siedmiu, którzy są oczami Jahwe i przechodzą przez całą ziemię .
        Rafael jest aniołem, któremu Bóg powierzył towarzyszenie Tobiaszowi w poszukiwaniu swojej kuzynki Sary. Prowadzi młodego Tobiasza do kraju Medów, każe mu wziąć żółć i wątrobę ryby, aby przetrzeć nimi oczy ojca i wyleczyć go ze ślepoty, a następnie każe mu poślubić Sarę, córkę Raguela. Demon Asmodeuszpo zamordowaniu pierwszych siedmiu mężów Sary, Rafael zakuwa ją w kajdany i kajdany ( Tobiasz 8,2-3).
        Według (apokryficznej) Księgi Henocha , Bóg nakazuje Rafaelowi, aniołowi prawdziwej nauki, wrzucić Azazela , przywódcę upadłych aniołów, do jaskini na pustyni Dodoel.
        Następnie Rafael otrzymuje od Pana misję przywrócenia na stronę prawdy magicznych objawień dokonanych ludziom przez Azazela.
        Tak więc, aby naprawić szkody wyrządzone ludzkości przez nauki diabła lub fałszywą naukę, czarną magię, anioł uczy go, jak wykorzystać zdobytą wiedzę, aby dotrzeć do prawdziwego światła, czystej magii.
        Rafał, Archanioł Opatrzności Bożej, jest patronem podróżników, uzdrowicieli i farmaceutów. Przedstawiany jest z rybą.
        Od 1690 roku Raphaëlois wybrali jako swój herb Archanioła Rafaela podającego rękę młodemu Tobiaszowi.
        Według Kabały Rafał jest regentem (lub rektorem) grupy Archaniołów
      • madohora Re: Noc Świętojańska 14.05.23, 20:03
        Rochel lub Rahaël lub Rehel (wszechwidzący Bóg): restytucja, prawość; pomaga w odnalezieniu zagubionych lub skradzionych przedmiotów; panuje nad spadkami i spadkami oraz wpływa na notariuszy i sędziów; kto użyje jej wpływu, będzie w stanie na nowo odkryć boskie ja i oczyścić jego karmiczną zawartość.
        -Yabamiah lub Jabamiah lub Yevamiah lub Yebamiah (Słowo, które stwarza wszystkie rzeczy): alchemia, regeneracja; może przemienić zło w dobro; rządzi uzdrawianiem i alchemią; regeneruje, ożywia i przywraca harmonię; kto użyje jego wpływu, będzie mógł poprowadzić zmarłego do innego świata, ponieważ Jabamiasz pomaga umierającym towarzyszyć.
        -Haiaiel lub Hayaiel (Bóg pan wszechświata): boska broń, przenikliwa jasność, rozeznanie; działa przeciwko tym, którzy atakują nas sprawiedliwie i pomagają nam zdobyć odwagę i zwycięstwo; rządzi sprawiedliwością i zdobywa boskie ramiona, rozwijając wielką energię; kto użyje jego wpływu, będzie miał świetlistą aurę, wielkie rozeznanie i będzie w stanie podjąć właściwą decyzję.
        -Mumiah lub Moumiah (Omega): odrodzenie, objawienie, medycyna; pozwala na otwarcie świadomości i zrozumienie cyklu życia; pomaga wyciągać wnioski i kończyć to, co się zaczęło; panuje nad medycyną i zdrowiem; anioł uzdrowicieli, pozwala tym, którzy posługują się jego wpływem, uświadomić sobie jego wewnętrzną siłę i umieć przekazywać tę energię, aby ulżyć chorym lub towarzyszyć umierającym.
        Regent lub Rektor: Gabriel : Fundacja. Przedstawiony z dwoma białymi skrzydłami, ubrany w długą niebieskawo-białą suknię i trzymający w obu rękach zapaloną rubinowo-czerwoną lampę
      • madohora Re: Noc Świętojańska 14.05.23, 20:11
        Najpierw są przedstawiani jako efebowie ubrani w długie starożytne szaty.
        Jedynymi skrzydlatymi istotami wymienionymi w Biblii są serafini (6 skrzydeł) i cheruby (4 skrzydła), przejawy Chwały Bożej, wizje proroków Izajasza i Ezechiela.
        W tekstach apokryficznych, zwłaszcza w Księdze Henocha, anioły są uskrzydlone.
        Pod koniec IV wieku w katakumbach pojawia się typ skrzydlaty.
        W XII wieku są dziećmi. W XIII wieku dzieci. W XV wieku kobiety. W XV i XVI wieku pokryte są upierzeniem. W okresie renesansu: są to głowy skrzydlatych dzieci.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 14.05.23, 20:17
        6 kwietnia 1830 roku w Stanach Zjednoczonych, w Kirtland Hills (Ohio), Józef Smith założył KościółJezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich.
        Mówi się, że założyciel społeczności Mormonów, Józef Smith, otrzymał inspirację do swojej misji od aniołaMoroniego lub Nefiego, ostatniego nefickiego proroka i syna Mormona, który pojawił się w jego sypialni 21 września 1823 roku i pokazał mu miejsce, w którym ukrył księgę napisaną przez Mormona na złotych tablicach, której towarzyszyły dwa kamienie umieszczone w srebrnych łukach.
        Tekamienie, które można było przymocować do napierśnika, stanowiły urim i tummim.
        Hebrajscy prorocy przekazywali sobie nawzajem kamienie Urim i Tummim, którymi Mojżesz sprawiedliwie osądzał: „ Przyłączycie do napierśnika sądu Urim i Tummim ”. (Wyjścia 28.30)
        Anioł powiedział Smithowi, że Bóg przygotował kamienie, aby mógł przetłumaczyć księgę. Zacytował kilka wersetów biblijnych, po czym zniknął, by pojawić się dwukrotnie tej samej nocy, za każdym razem dostarczając identyczną wiadomość.
        Przez następne cztery lata, dokładnie w rocznicę tej anielskiej wizyty, Moroni przedstawiał się Józefowi na Wzgórzu Kumora, gdzie zakopano złote płyty.
        22 września 1827 roku Józef wziął płyty i zaczął tłumaczyć księgę, używając urim i tummim. Moroni odzyskał płyty, kiedy przetłumaczonoKsięga Mormona została ukończona.
        Tekst wyryty na złotych płytach przez proroka Mormona opowiada historię pierwszych Amerykanów. Mówi o dwóch wielkich cywilizacjach. Jeden przybył z Jerozolimy w 600 pne. AD, a później podzieliły się na dwa narody, zwane Nefitami i Lamanitami. Drugi, który przybył dużo wcześniej, kiedy Pan pomieszał języki pod Wieżą Babel, nosił imię Jeredów. Wszyscy zostali zniszczeni, z wyjątkiem Lamanitów, którzy są głównymi przodkami Indian amerykańskich . Jezus Chrystus przybył do Ameryki po swoim ukrzyżowaniu i przyniósł swoje nauki rdzennym Amerykanom.
        Ta fantastyczna księga, zwana Księgą Mormona, jest uważany przez wyznawców za słowo Boże. Moroni to także nazwa ostatniej księgi Księgi Mormona napisanej przez samego Moroniego.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 14.05.23, 20:42
        Święci nie są stworzeni w raju. To jest na ziemi . ( Słowa Mądrości Józefa z Kupertynu + 1663)
      • madohora Re: Noc Świętojańska 14.05.23, 21:08
        Kiedy człowiek próbuje wyobrazić sobie Niebo na ziemi, od razu tworzy sobie bardzo przyzwoite piekło. (Paul Claudel, Conversations in the Loir-et-Cher , 1936)
      • madohora Re: Noc Świętojańska 14.05.23, 21:21
        Strzeżcie się tych, którzy obiecują wam raj: wielu zabierze was do piekła. (Jean-Paul Coudeyrette, autocytaty )
      • madohora Re: Noc Świętojańska 14.05.23, 21:40
        Kurtyzana: kochanie, ciało, kochanie...
      • madohora Re: Noc Świętojańska 14.05.23, 23:22
        Pieszczoty powinny sprawiać tyle radości, co bycie pieszczonym.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 15.05.23, 00:21
        Każdy anioł jest najbardziej żywym obrazem, najpełniejszym boskim pięknem, najczystszym zwierciadłem, w którym promienie wiecznego światła odbijają się w najjaśniejszym blasku. (Denis Areopagita + 95)
      • madohora Re: Noc Świętojańska 15.05.23, 00:29
        Człowiek nie jest ani aniołem, ani zwierzęciem, a nieszczęście nakazuje, by ten, kto chce bawić się w anioła, staje się zwierzęciem. (Blaise Pascal 1623-1662)
      • madohora Re: Noc Świętojańska 15.05.23, 00:39
        Mężczyźni podnoszą oczy i mówią: „Niebo jest czyste”, podczas gdy patrzą, nie widząc dużego tłumu niebieskich aniołów. (Fernand Crommelynck, Kobieta, której serce jest za małe , 1934)
      • madohora Re: Noc Świętojańska 15.05.23, 11:06
        Na czatach facet to facet, kobieta to facet, a 12-letnia dziewczynka to agent CBŚ.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 15.05.23, 11:14
        W parku siedzi młoda para.
        - Czy była by pani bardzo oburzona gdybym panią pocałował?
        - Oczywiście ! Broniłabym się z całych sil! Tylko, że jestem bardzo słaba...
      • madohora Re: Noc Świętojańska 15.05.23, 11:22
        Szybkie poznanie obcego języka istotnie zależy od techniki pocałunku.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 15.05.23, 11:43
        Czekaj na mnie ukochana,
        Bądź mi wierna i oddana.
        Chociaż proszę cię z daleka,
        Moja miłość ciągle czeka.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 15.05.23, 19:46
        https://media.tenor.com/ivnjd_UKnFsAAAAM/yes.gif
      • madohora Re: Noc Świętojańska 21.05.23, 13:44
        Rozróżnia się mały szabat , który gromadzi ludzi z tego samego miasta lub kantonu, oraz wielki sabat , zwany także sabatem ekumenicznym , który gromadzi czarownice z kilku regionów lub krajów.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 21.05.23, 13:55
        13 czerwca 1233 r. w bulli Vox in Rama Grzegorz IX opisuje obrzędy intronizacji, dzięki którym czarownicy stają się czcicielami diabła podczas ceremonii inicjacji odbywającej się w swego rodzaju świątyni poświęconej Lucyferowi :Kiedy nowicjusz wchodzi do tego mieszkania zatracenia, jako pierwszy pojawia się mu rodzaj żaby, którą niektórzy nazywają ropuchą. Niektórzy całują go haniebnie w tyłek, inni w usta, biorąc jego język w swoje usta i przyjmując jego ślinę. Ta bestia czasami wyłania się z jej naturalnej wielkości; innym razem jest tak duży jak gęś lub kaczka; najczęściej ma wymiary pieca. Idąc naprzód, nowicjusz spotyka zaskakująco bladego mężczyznę o bardzo czarnych oczach, tak chudego, że wydaje się, że ma tylko skórę i kości. Nowicjusz całuje go i czuje, że jest zimny jak lód. Ten pocałunek sprawia, że ​​traci pamięć o wierze katolickiej. Następnie przechodzimy do stołu. Potem wstajemy, posiłek skończony. Tak więc z jednej kolumny Jak to bywa w tego typu pomieszczeniach, tyłem schodzi czarny kot wielkości średniego psa, z ogonem uniesionym do tyłu. Najpierw nowicjusz, potem mistrz, na koniec każdy z pozostałych asystentów, zgodnie ze swoją rangą, całuje go, przynajmniej ci, którzy są godni i doskonali [...] To zrobione, świece gasną i przechodzimy do bardziej obrzydliwe uczynki pożądania bez rozróżniania krewnych i obcych. Jeśli mężczyzn jest więcej niż kobiet, ci, którzy są zbędni, zaspokajają między sobą swoje haniebne namiętności i podobnie, jeśli kobiet jest więcej, zaspokajają między sobą, wbrew naturze, swoje grzeszne pragnienia. Potem, po wyczerpaniu wszystkich tych haniebnych przyjemności i dokonaniu tych obrzydliwych zbrodni, świece zapalają się ponownie i każdy zajmuje swoje miejsce. z z ciemnego kąta pokoju, gdzie nie brakuje najbardziej zagubionych mężczyzn, wyłania się mężczyzna o olśniewającym ciele i jaśniejszym niż słońce powyżej pasa, ale poniżej włochatym jak kot. Jego wyrazistość oświetla całe pomieszczenie. Następnie mistrz, zdejmując część ubrania nowicjusza, powiedział do tego świetlistego mężczyzny: „Mistrzu, daję ci to, co zostało mi dane. » I świetlisty mężczyzna odpowiada: «Nieraz dobrze mi służyłeś, będziesz mi służył jeszcze lepiej, powierzam Twojej opiece to, co mi dałeś. Zaraz po tych słowach znika zdejmując część ubrania nowicjusza, powiedział do tego świetlistego mężczyzny: „Mistrzu, daję ci to, co zostało mi dane. » I świetlisty mężczyzna odpowiada: «Nieraz dobrze mi służyłeś, będziesz mi służył jeszcze lepiej, powierzam Twojej opiece to, co mi dałeś. Zaraz po tych słowach znika zdejmując część ubrania nowicjusza, powiedział do tego świetlistego mężczyzny: „Mistrzu, daję ci to, co zostało mi dane. » I świetlisty mężczyzna odpowiada: «Nieraz dobrze mi służyłeś, będziesz mi służył jeszcze lepiej, powierzam Twojej opiece to, co mi dałeś. Zaraz po tych słowach znika
      • madohora Re: Noc Świętojańska 21.05.23, 19:17
        1611
        - 2 stycznia na Węgrzech rozpoczyna się proces krwawej hrabiny, Erzsébet (Elżbieta) Batory i czterech służących wspólników, która trwa 5 dni. Aresztowany 29 grudnia 1610 r. z rozkazu króla Macieja przez hrabiego Gyorgy Thurzo (którego ludzie znaleźli martwą dziewczynę, umierającą, ranną i innych zamkniętych), oskarżonymi są: Erzsébet Bathory, Janos Ujvari (Ficzko ), Jo Ilona, ​​​​Dorottya Szentes (Dorko) i Katalin Beniezky. Wszyscy oprócz Batorego (który zamyka się w całkowitym milczeniu) przyznają się do zbrodni i tortur. Hrabina, która uprawiała czarną magię, wysłała swoich wspólników, aby odnaleźli i przywieźli do zamku młode dziewczęta, aby złożyć je w ofierze w celu wypicia ich krwi lub wykąpania się w niej (liczba młodych dziewcząt torturowanych i zabitych pozostaje nieznana). Batory był przekonany, że krew młodych dziewcząt, której towarzyszą odpowiednie rytuały, spowolniłoby jej starość i zachowało urodę. Jo Ilona, ​​​​Ficzko, Dorko i Katalin Beniezky zostają skazani na ścięcie i straceni. 17 kwietnia Batory została skazana na zamurowanie w swoim pokoju (tylko z otworem umożliwiającym dostarczanie jej pożywienia), gdzie zmarła 21 sierpnia 1614 roku. Legenda głosi, żewampir .
        - Louis Gaufridy ,
      • madohora Re: Noc Świętojańska 21.05.23, 19:36
        Proces w Salem
        2 czerwca 1692 r. rozpoczął się w Massachusetts proces czarownic z Salem aresztowanych 1 marcaSędziowie nie mają dowodów, ale świadczy o tym postawa oskarżonego: szalone krzyki, śliniące się usta, przewracanie oczami, wykręcane kończyny itp. 10 czerwca zostaje powieszona Bridget Bishop. Pięciu innych oskarżonych, w tym Rebecca Nurse i Sarah Good, zostało powieszonych 19 lipca. 19 sierpnia przyszła kolej na kobietę i czterech mężczyzn, w tym wielebnego Burroughsa.
        Ponad 150 osób, głównie kobiet, zostało oskarżonych o czary w latach 1692-1693 podczas procesów w Salem zdominowanych przez strach, paranoję i przesądy. W sumie 30 uznano za winnych, a 19 powieszono. Pobłogosławiona Elizabeth Johnson Jr. nie została stracona i zmarła w 1747 roku w wieku prawie 77 lat.
        Byli to prawdopodobnie pacjenci cierpiący na Mal des ardents lub Ogień św. Antoniego wywołany przez dobrze znanego w Europie grzyba sporyszu, wywołującego gwałtowne skurcze mięśni, halucynacje i wrażenie, że bestie biegają pod skórą.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 21.05.23, 19:47
        Dlaczego Elizabeth Johnson prześlizgnęła się przez szczeliny zarówno historycznych, jak i współczesnych akcji mających na celu uniewinnienie ofiar procesów? Historycy nie są pewni. Fakt, że jej matka, która również została skazana, nosiła to samo nazwisko, mógł doprowadzić do zamieszania administracyjnego. Ponadto Johnson nie miała żadnych potomków, którzy mogliby występować w jej obronie. Na szczęście kilkaset lat później znalazła grupę zwolenników w postaci uczniów, którzy z uporem walczyli o jej dobre imię.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 21.05.23, 20:12
        Wydawało się, że mieszkańcy Nowego Świata zdawali sobie sprawę, co tak naprawdę stoi za podejrzeniami o paranie się czarną magią – ludzka wrogość i złośliwość wobec osób, które z jakiegoś powodu różniły się od innych. Świetnym przykładem jest choćby proces z Pensylwanii wytoczony dwóm rzekomym czarownicom szwedzkiego pochodzenia.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 21.05.23, 20:20
        Osada Salem po części zawdzięcza swoje istnienie lękowi przed zasadzką. Tę samą nazwę, ustanowioną w 1629 roku, nosiło najstarsze miasto w zatoce Massachusetts, niemal stolica Nowej Anglii. […] Niewiele znano lepszych miejsc w całej kolonii; wyśmienity port ustępował jedynie temu w Bostonie. Miasto prowadziło zyskowny handel z Europą i Indiami Zachodnimi. […] Było spokojniejsze, mniej kosmopolityczne niż Boston, ale równie wytworne. […]
      • madohora Re: Noc Świętojańska 21.05.23, 20:47
        Wycierpiawszy wiele z powodu wiary, pożeglowali do Ameryki Północnej, by móc praktykować swą religię „w czystości większej i wolni od zagrożeń, jakie panowały w kraju, gdzie dotąd żyli” […]. Uważali reformację za niedokończony projekt, a Kościół anglikański za nie dość cnotliwy. […]
      • madohora Re: Noc Świętojańska 21.05.23, 21:01
        Według Marvina Harrisa polowania na czarownice stanowiły swoisty regulator, chroniący establishment (zarówno świecki, jak i duchowy) przed protestami biednych, domagających się lepszego życia. Jednak ta diagnoza nie do końca pokrywa się z wydarzeniami, które rozegrały się w Salem
      • madohora Re: Noc Świętojańska 21.05.23, 21:27
        W tym momencie niewolnica Parrisów, Tibuta, przejęta wydarzeniami w domu pana postanowiła pomóc. Zainspirowana wskazówkami jednej z sąsiadek przygotowała podpłomyk, którego jednym ze składników była uryna dziewczynek, a następnie dała go do zjedzenia psu.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.05.23, 14:05
        Niedługo po zakończeniu procesów czarownic z Salem mieszkańcy kolonialnego Massachusetts zaczęli liczyć się ze straszliwymi pomyłkami sądowymi, które miały miejsce w ich miastach: w latach 1692-1693 ponad 200 osób zostało oskarżonych o uprawianie czarów w wiosce Salem i okoliczne społeczności; 20 osób zostało straconych.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.05.23, 20:39
        Spędzili większość roku pracując nad tym zestawem dla ustawodawcy – faktycznie pisali projekt ustawy, pisali listy do ustawodawców, tworzyli prezentacje, przeprowadzali wszystkie badania, przeglądali rzeczywiste zeznania Elizabeth Johnson, dowiadywali się więcej o procesach czarownic w Salem ”, LaPierre powiedział Andrew Brinkerowi z Boston Globe w zeszłym roku. „Stało się to dość rozległe dla tych dzieci”.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 22.05.23, 21:24
        Johnson miała 22 lata, kiedy została oskarżona o praktykowanie „ diabelskiej magii ” w 1692 roku. Dwudziestu ośmiu członków jej dalszej rodziny spotkało się z podobnymi zarzutami, w tym jej matka, kilka jej ciotek i jej dziadek. Johnson przyznała się do swoich rzekomych „zbrodni” i została skazana na śmierć, tylko po to, by uzyskać ułaskawienie od gubernatora Massachusetts. Kiedy zmarła w 1747 roku, miała 77 lat.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 00:11
        W 1683 roku, kiedy Mary Webster miała około 60 lat, została oskarżona i postawiona przed ławą przysięgłych w Bostonie „za podejrzenie o czary”, ale oczyszczona z zarzutów i uznana za niewinną.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 00:21
        Po procesach o czary w 1692 r. Wielu ubolewało nad rolami, które odegrali, takimi jak słynne publiczne wyznanie Samuela Sewalla, który przyjął „winę i wstyd”. W kwietniu 1693 r. członkowie kongregacji salemskiej rozpoczęli kampanię (w końcu się to powiodło) mającą na celu usunięcie swojego pastora Samuela Parrisa , oskarżając go o nieortodoksyjne poglądy „odbiegające od opinii ogółu prawosławnych ministrów kraju. " Chociaż poglądy doktrynalne Parrisa były kwestionowane i prawdopodobnie nieortodoksyjne, były one zgodne z poglądami przedstawianymi w poprzedniej dekadzie przez Mathersów. 20 października 1690 roku Parris spotkał się z Cottonem Matherem i innymi pastorami w bibliotece Harvard College,Cambridge Association , aby przedyskutować problemy ze swoim zborem w Salem
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 00:34
        Kosztowała całe miasto sześćdziesiąt funtów, a teraz znowu jest gotowa,
        Aby wyłożyć Blite na ciebie Rie, mówi, i zostać, potrzebny Rayn;
        A jednak moyer, nasz sąsiad Filip Smith, położyła się na płatnym łóżku,
        Vext przez ohydne czary, on chce, nie tęskni za śmiercią!
        Do tego czasu ma radosne Uision i woła w żarliwej modlitwie:
        „Panie, zatrzymaj Twą rękę, bo jest potężniejsza niż Twój wątły Seruant mae bear!”
        Częściej z żałosnymi Jękami i Łzami tarza się w błocie rowu
        Wykopanego dla jego duszy przez własną córkę Sathana, wiedźmo z Hadley!
        Wy, zdrowe mikstury, które Chirurgeon wysyła z waszych gallipotów. Wyłaczcie moc,
        wy macie łóżka, wasz dom jest wstrząśnięty, a wasze stolce się kręcą.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 13:07
        William i Mary Websterowie mieli mało pieniędzy, mieszkali w małym domu i czasami potrzebowali pomocy miasta, aby przeżyć.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 13:25
        27 marca 1683 r. Sędziowie sądu hrabstwa Northampton przesłuchali Mary Webster pod zarzutem uprawiania czarów.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 13:47
        Podczas procesu 1 czerwca 1683 r. sąd uznał Mary Webster za „niewinną” i wróciła do Hadley.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 13:55
        Smithowi udało się również winić Mary Webster za jego tragiczny stan.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 14:06
        W 1683 roku mieszkańcy małego miasteczka Hadley w stanie Massachusetts oskarżyli Mary Webster o czary. Już na wstępie warto zaznaczyć, że Mary nie należała do przyjemnych osób. Wraz z rodzicami przybyła do Massachusetts z Anglii. W wieku 46 lat poślubiła siedem lat starszego od siebie Williama Webstera. Para żyła w ubóstwie w małym domku za miastem. Trudna sytuacja często zmuszała ich do korzystania z pomocy sąsiadów. Prawdopodobnie wpłynęło to na pogorszenie jej i tak trudnego charakteru.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 14:49
        Opiekunowie Smitha relacjonowali również, jak ich zdaniem przepisane mu lekarstwa znikały w tajemniczy sposób. Niektórzy widzieli nawet, jak jego łóżko stanęło w płomieniach. Pod kołdrą chorego miało się poruszać coś na kształt kota, co umykało, gdy starano się to złapać. Wszystko to sprawiło, że w oczach tych kilku mieszkańców Hadley miarka się przebrała. Chcąc ratować życie Philipa, zebrali się grupą.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 15:01
        Niefortunne spotkania Mary (Reeve) Webster z oskarżeniami o czary nastąpiły po oskarżeniach jej sąsiadki z Northampton, Mary (Bliss) Parsons – 1656 (oszczerstwo), 1674 (oskarżenie), 1678/9 (dochodzenie), ale przed wydarzeniami na dużą skalę w Salem Witch Trials of 1692. Seria wydarzeń w sprawie Webstera jest wyjątkowa. W 1683 roku została oskarżona i osądzona za czary, ale została oficjalnie uniewinniona przez sąd. Podobnie jak wiele uniewinnionych czarownic, status Webster jako oskarżonej czarownicy był wystarczającym znakiem jej czarów, a rok po jej uniewinnieniu jej sąsiedzi i tak próbowali ją powiesić. Najbardziej niezwykłym zwrotem akcji było powieszenie, które zakończyło się niepowodzeniem. A jeśli było coś, co mogłoby sprawić, że ludzie pomyślą, że jesteś czarownicą lub masz pakt z diabłem, to prawdopodobnie nie było to umieranie, zwłaszcza w tak publiczny sposób. Nie ma wielu szczegółów na temat sprawy, ale zebrałem tyle informacji, ile mogłem zebrać na temat sprawy, które przedstawię tutaj, aby przedstawić wycinek codziennego życia w Hadley. Oskarżenia o czary były właściwie dość powszechne w tym okresie w koloniach; wydaje się, że każde miasto miało co najmniej jedno oficjalne oskarżenie, a bez wątpienia o wiele więcej miało lokalne legendy i podejrzenia. Rzadkością były faktyczne wyroki skazujące i egzekucje, przynajmniej do czasów procesów w Salem, kiedy wszystko się zmieniło.
        Mary Reeve była córką Thomasa Reeve'a ze Springfield; poślubiła Williama Webstera w 1670 r., gdy miał 53 lata (była prawdopodobnie młodsza)
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 15:14
        W protokole tego stawiennictwa czytamy:
        Mary Webster [. . . ] został teraz wezwany i doprowadzony do palestry i został oskarżony [. . . ] Do którego aktu oskarżenia nie przyznała się do winy, nie robiąc wyjątku wobec nikogo z ławy przysięgłych, pozostawiając siebie na sądzenie Boga i kraju. Akt oskarżenia i dowody w sprawie zostały odczytane i przekazane ławie przysięgłych, a ława przysięgłych wydała werdykt, uznając ją za niewinną
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 15:26
        W ten sposób podkreślono różnicę klasową między tymi dwiema postaciami i rzeczywiście mogła to być kwestia sporna w tamtym czasie. Oczywiście pogarda Mathera dla bezimiennej Mary Webster jest widoczna w całym jego opowiadaniu; koncentruje się na historii Smitha, a nie Webstera.
        Choroba Smitha jest obszernie opisana, a być może najważniejsze są własne podejrzenia Smitha co do tego, co ją spowodowało. Z opowieści Mather łatwo sobie wyobrazić, jak zrozpaczona i podejrzliwa byłaby rodzina i przyjaciele Smitha:
        Mniej więcej z początkiem stycznia 1684-5 zaczął być bardzo waleczny. Okazał taką słabość i znużenie światem, że nie wiedział (jak powiedział), czy może się tu modlić o jego kontynuację: i miał taką pewność o Boskiej miłości do niego, że w uniesieniach wołałby: Panie! powstrzymaj swoją rękę; wystarczy, to więcej, niż może znieść twój wątły sługa. Ale pośród tych rzeczy wciąż jeszcze wyrażał twarde podejrzenie, że chora kobieta, która mu groziła, zrobiła na nim wrażenie zaklęciami. Dopóki był jeszcze zdrowy na umyśle, uroczyście polecił swemu bratu, aby dobrze się nim opiekował. Upewnij się, (powiedział), że będziesz się mną opiekował; bo ujrzycie dziwne rzeczy. W Hadley stanie się cud! Nie umrę, kiedy się o mnie pomyśli! Naciskał ten zarzut w kółko.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 15:35
        Symptomy te byłyby bardzo niepokojące dla każdego, zwłaszcza dla purytanów z ich ograniczonym zrozumieniem choroby i śmierci. W tej kulturze jedynym powodem zachorowania – zwłaszcza w tak widoczny i bolesny sposób – była kara boża lub udział diabła. Jeśli złe rzeczy przydarzały się dobrym ludziom, oznaczało to, że czary były w toku. Mather kończy omówienie sprawy zdaniem: „Ogólnie rzecz biorąc, wydawało się bezsporne, że czary przyniosły okres w życiu tak dobrego człowieka”.

        Więc co dokładnie zrobili mężczyźni, aby „przeszkodzić” podejrzanej czarownicy, rzekomo dając Smithowi jedyną ulgę w bólu? Praktyka bicia lub krępowania podejrzanej czarownicy, aby uniemożliwić jej dalsze psoty, była popularną praktyką. O podobnych działaniach wspomina się w procesach czarownic z Salem. Odnosząc się do „niepokojących” Mary Webster, Thomas Hutchinson w swojej Historii kolonii Massachusetts Bay tak opisuje ten incydent:

        Kiedy [Filip Smith] leżał chory, wielu energicznych chłopców przeprowadziło eksperyment na starej kobiecie. Wyciągnąwszy ją z domu, powiesili, aż była bliska śmierci, spuścili ją, toczyli kiedyś w śniegu, w końcu zakopali w nim i tam ją zostawili; ale tak się złożyło, że przeżyła, a melancholijny mężczyzna umarł
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 15:46
        W Europie najwięcej procesów o czary miało miejsce pomiędzy XV a XVII wiekiem. Ich liczba wzrosła zwłaszcza w okresie reformacji i kontrreformacji, a okres największych prześladowań to lata 1570–1630. Szczególny rozwój procesów o czary miał miejsce w nowożytności. W Szkocji rozpoczęły się one wraz z wprowadzeniem anglikanizmu. Wśród zarzutów stawianych oskarżonym najczęściej pojawiały się: oddawanie czci diabłu lub paktowanie z diabłem, latanie na miotłach, gromadzenie się na sabatach, spółkowanie z inkubami lub sukkubami, kanibalizm (w tym wobec dzieci), sprowadzanie chorób, opętań, śmierci, impotencji, niepłodności ludzi i zwierząt, profanacja mszy lub hostii konsekrowanej, spowodowanie gradobicia, zniszczenie plonów, kradzież. Historycy zauważają podobieństwa w procesach o czary i oskarżaniu o mord rytualny, np. zarzut czczenia diabła, porywania dzieci czy wytaczania krwi w celach magicznych. Zauważa się też występowanie obu tych zjawisk w obrębie chrześcijaństwa zachodniego, przy ich braku w kościele prawosławnym.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 16:01
        Do polowań na czarownice powołany został cały system prokuratorsko-śledczy oraz lekarski (uznano, iż lekarze potrafią odróżnić sprawy diabelskie od defektów somatycznych). Przyznanie się do winy było koronnym dowodem. Ówczesne prawo zezwalało – dla wymuszenia zeznań – stosować w toku śledztwa tortury (w niektórych krajach, np. w Szkocji; podczas gdy w Anglii i jej koloniach w tym samym czasie tortury były zakazane). Do oskarżenia wystarczało wskazanie („powołanie”, łac. nominatio) kolejnych podejrzanych przez osobę już skazaną. Za szczególnie ważne dowody uważano powołanie przez dzieci, które uważano za niewinnych, a więc nieskażonych świadków, nawet kiedy przyznały się same do czarostwa. Stosowano też rozmaite próby mające wykazać winę lub niewinność oskarżonej. Do jednej z metod zaliczano próbę wody, która w praktyce dawała niewielkie szanse oskarżonej, która wrzucona do wody zazwyczaj nie szła na dno (co świadczyłoby o niewinności), ponieważ noszone wówczas obfite spódnice utrzymywały ją na powierzchni. Do „dowodzenia winy” stosowano także próby łez (jeśli nie potrafiła płakać, miała być czarownicą) lub ognia. Za stosowną zapłatę w Niderlandach można było przejść próbę wagi, aby uzyskać certyfikat niewinności (nikt nie został uznany po tej próbie za czarownika). Czasem też szukano na ciele lub pod skórą domniemanej czarownicy „diabelskiego znamienia”, wiązało się to z nakłuwaniem ciała (wynikało to z przekonania, iż miejsce to jest nieczułe na ból). Po „udowodnieniu” winy skazywano na spalenie na stosie (w Europie kontynentalnej) lub na szubienicę (na Wyspach Brytyjskich i wśród kolonistów w Ameryce Pn.). Wbrew powszechnemu przekonaniu procesy o czary nie zawsze kończyły się skazaniem na śmierć. Część kończyła się uniewinnieniem, stosowano też lżejsze kary np. chłostę, wydalenie z miejsca zamieszkania czy zmuszano do rekompensaty pieniężnej wobec domniemanej ofiary czarów. Historycy nie są zgodni ani co do liczby ofiar, ani proporcji osób skazanych do uniewinnionych.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 16:13
        Wśród historyków długo panowało przekonanie, że do uchwalenia tej konstytucji przyczynił się proces 14 czarownic, który miał mieć miejsce w 1775 w Doruchowie koło Ostrzeszowa. Józef Siemek w książce Śladami Klątwy informował, iż „wiadomość o tej zbrodni zmobilizowała co śmielsze i uczciwsze umysły do walki z pokutującymi tak długo upiorami średniowiecza. W wyniku tego na najbliższym sejmie w 1776 podjęta została uchwała, która zabraniała sądom stosować tortury i rozpatrywać sprawy o czary”. Szczegółową relację rzekomego naocznego świadka tego procesu oraz tortur i egzekucji niewinnych kobiet (trzy z nich miały umrzeć podczas tortur, resztę zaś spalono na stosie w obecności kilku tysięcy gapiów) wydrukowano w 1835 w gazecie „Przyjaciel Ludu” (nr 16, 17 i 18).
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 17:01
        W 1295 w kronice łacińskiej Liber fundationis episcopatus Vratislaviensis miejscowość wymieniona jest jako villa Doruchowo
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 17:10
        Janusz Tazbir uważa, że opis procesu i kaźni mógł być literackim dziełem Konstantego Majeranowskiego.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 17:22
        kościół parafialny z monstrancją z XVIII wieku, która miała być ufundowana przez doruchowskiego dziedzica – pośredniego sprawcę procesu czarownic z 1775
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 17:39
        Według pewnej relacji opublikowanej w 1835 roku w czasopiśmie "Przyjaciel Ludu" (R. 2, nr 16, 17 i 18), w sierpniu 1775 roku w Doruchowie koło Ostrzeszowa zginęło 14 kobiet oskarżonych o czary. Jedenaście z nich spalono na stosie, a trzy inne zmarły w wyniku tortur. Przez lata sprawa wydawała się jasna, ale jednak dziś artykuł ten budzi kontrowersje. Czy opowiedziana w nim historia rzeczywiście się wydarzyła?
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 17:50
        Diariusz sejmu z 1776 roku, na którym uchwalono ustawę znoszącą karę śmierci w przypadku oskarżeń o czary i zabraniającą przeprowadzania tortur, nic o tym procesie nie wspominał. Ale podobno już w styczniu 1776 roku w wydawanej we Lwowie "Gazette de Leopol" pojawiła się wzmianka mówiąca o tym, że pod Kaliszem posłano na stos kilka staruszek. Wspominał o tym Adam Węgłowski (Przekrój, 2018). Czy w tej notce mogło chodzić o proces w Doruchowie?
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 17:59
        Oskarżone o czary kobiety wymieniły podczas zeznań nazwiska kilku lub kilkunastu innych mieszkanek okolicznych majętności (m.in. z Plewczyna i Ostrzeszowa). Być może one też stanęły kiedyś przed sądem?
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 18:16
        Za ostatnią spaloną na stosie czarownicę uznaje się często Annę Göldi. Jej egzekucja miała miejsce w 1782 w szwajcarskim kantonie Glarus. Jednak według niektórych badaczy, kobieta została skazana nie za czary, ale za trucicielstwo. Wątpliwości budzi też sama egzekucja – według niektórych Anny Göldi nie skazano na spalenie, lecz na ścięcie.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 18:27
        Historia procesów przeciwko czarownicom na terenie Genewy zaczęła się w roku 1404, masowe egzekucje (przypuszczalnie ponad 500 ofiar, brak dokładnych danych) miały miejsce w 1513. Z zachowanych dokumentów wynika, iż między rokiem 1520 a 1681 oskarżono o czary 337 osób (w tym 87 mężczyzn), większość z nich, mimo tortur nie przyznała się do winy. Wykonano 66 egzekucji. Te tzw. „polowania na czarownice” łączyły się z epidemiami dżumy, które nawiedzały region.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 18:36
        Proces „Czarownic z Salem” rozsławiły amerykańskie dramaty: Giles Corey Henry Wadsworth Longfellowa i The Crucible (pol. Czarownice z Salem) Arthura Millera, będące alegorią prześladowań jednostek przez niesprawiedliwą władzę (dramat Millera jest rozważaniem na temat konsekwencji działalności senatora McCarthy’ego).
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 18:46
        Giles żył wraz z żoną Martą na swojej ziemi i był członkiem Kościoła Purytańskiego. W wieku 80 lat został posądzony o czary. Przedtem ochronił swoją żonę, która stała się ofiarą histerycznych oskarżeń wielu młodych kobiet. 16 kwietnia 1692 został poddany badaniu przez sędziego śledczego i następnie zamknięty na pięć miesięcy w więzieniu. W procesie głównym znalazło się prawie tuzin świadków, którzy potwierdzali zeznania oskarżających go kobiet.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 23:23
        Możliwe jest także zatrucie sporyszem – rozpowszechnionym grzybem pasożytniczym zbóż, który u ludzi wywołuje konwulsje. Laurie Winn Carlson twierdzi, że podobne objawy wywołuje choroba odzwierzęca – śpiączkowe zapalenie mózgu. Według innej teorii mogła to być także dziedziczna choroba Huntingtona.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 23:35
        Anna Göldi lub Anna Göldin (ur. 24 października 1734 w Sennwald, zm. 13 czerwca 1782 w Glarus) – szwajcarska służąca, ostatnia kobieta w Europie, którą posądzono o czary i stracono.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 23.05.23, 23:55
        4 maja 1701 roku Kathrin Zimmermann została oskarżona o czary przez aptekarza Zieneckera, który zgłosił się do magistratu z wielostronicowym pismem. Akt oskarżenia przeciw kobiecie zawierał 68 paragrafów. Kobiecie zarzucono, że w miejskim gaju miała zapisać swą duszę diabłu, uprawiać z nim lubieżne praktyki, a dowodem miało być jej brązowe znamię na pośladku – rzekomy dowód naznaczenia przez diabła. Miała też sprowadzić zarazę na zwierzęta hodowlane sąsiadów, niespotykane gradobicie oraz plagę gąsienic. Jako domniemaną czarownicę miały ją również wskazać dwie kobiety z pobliskiej wsi Łosino, wcześniej spalone na stosie za czary. Z obawy przed oskarżeniem o czary Zimmermann postanowiła wraz z mężem opuścić Słupsk i udać się do jego rodziny w Gdańsku, czemu jednak przeszkodzili urzędnicy miejscy nakładając na nią wysoką kaucję. Ponieważ jej mąż nie był w stanie zapłacić kaucji, kobieta znalazła się w więzieniu. Andreas Zimmermann podjął jeszcze jedną próbę uwolnienia żony, a gdy ona się nie udała proces o czary stał się nieunikniony
      • madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 00:09
        Już od początku XIX wieku Baszta czarownic została przekształcona na stajnię, następnie znów stała się więzieniem od 1871 roku. Baszta została uszkodzona w 1945 roku podczas działań wojennych.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 00:27
        W 1928 roku fotograf Harvey Metcalfe uczestniczył w serii seansów w domu Duncan. Podczas seansu wykonał zdjęcia Duncan i jej rzekomych duchów „materializujących się”, w tym jej przewodniczki duchowej „Peggy”. Fotografie ujawniły „duchy”, którymi okazały się być np. lalki wykonane z masek z papier-mache i udrapowanych starych prześcieradeł
      • madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 00:38
        Po werdykcie Winston Churchill napisał notatkę do sekretarza spraw wewnętrznych Herberta Morrisona, narzekając na niewłaściwe wykorzystanie zasobów sądowych w związku z „przestarzałymi głupotami” tego oskarżenia
      • madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 00:51
        Była córką hrabiego Ottona Borcka (zm. 1551) i Anny von Schwiecheld (zm. 1568). Urodziła się na zamku w Strzmielach zw. Wilczym Gniazdem, który powoli popadał w ruinę i kilka lat po narodzinach Sydonii został czasowo opuszczony. Utrata oszczędności w 1572 roku na skutek upadku banku braci Loitzów tylko pogłębiła zły stan obiektu i problemy finansowe rodziny. Zamek ten był od XIII w. siedzibą rycerskiego rodu Borków. Pradziadkiem Sydonii był Matzko von Borck. Obdarzona nieprzeciętną urodą i zdolnościami, rozpieszczana przez ojca i matkę jako najmłodsza z trójki dzieci, wychowywała się w przeświadczeniu, że jest najpiękniejszą na Pomorzu.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 01:08
        1619 Sydonię osadzono w więzieniu na zamku Oderburg w Grabowie. W wyniku nieuczciwego procesu, w którym zeznawało przeciwko niej ok. 50 świadków, m.in. jej opiekunowie prawni, oskarżono ją z 74 artykułów o trucicielstwo, czary, obcowanie ze złymi duchami. Długo utrzymywała dobrą formę – rozsądnie odpowiadała na zarzuty. Pogrążyły ją tortury i zeznania świadków, zwłaszcza zielarki Wolde Albrechts, którą uznano za czarownicę. Sydonia na torturach przyznała się do zarzucanych czynów. W 1620 uznano ją winną śmierci dziewięciu osób i skazano na ścięcie mieczem. Wyrok wykonano 19 sierpnia za murami miejskimi, przy Bramie Młyńskiej. Jej ciało spalono na stosie i pogrzebano na średniowiecznym cmentarzu biedoty, który znajdował się w miejscu współczesnej ulicy Sowińskiego.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 16:34
        Przy ulicy Firlika znajduje się Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej. Ulica nosi imię Teofila Firlika, na cześć pierwszego strażaka poległego w drodze do gaszenia pożaru w polskim Szczecinie w 1945 r. Innymi ważniejszymi ulicami osiedla są Łady, Dubois, Stalmacha i Emilii Plater. Trzy pierwsze stanowią nadodrzańskie połączenie centrum Szczecina z Policami. Komunikację z innymi osiedlami zapewniają linie autobusowe i tramwajowe. Do Stoczni Szczecińskiej prowadzi także bocznica kolejowa ze stacji Szczecin Niebuszewo, obsługiwana ze stacji Szczecin Grabowo.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 17:18
        W związku z brakiem jakichkolwiek pozostałości po Zamku Odrzańskim, jego dokładna lokalizacja nie jest obecnie znana. Najczęściej jest on sytuowany na wzniesieniu w okolicach bramy głównej dawnej Stoczni Szczecińskiej, w pobliżu ul. Łyskowskiego, Dubois i ul. Firlika.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 19:31
        Brama ostatecznie w 1806 roku otrzymała nazwę Bramy Królewskiej (niem. Königstor)
      • madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 20:10
        W 1538 roku hiszpańska inkwizycja przestrzegła swych członków, by nie wierzyli we wszystkie tezy zawarte w Malleus Maleficarum, nawet gdy poparte one były przytoczonymi dowodami, jednak było to w ramach toczącej się debaty. W Polsce Młot na czarownice wydano w 1614 roku w Krakowie. Był to nie tyle przekład, co przeróbka dzieła, dokonana przez cenionego prawnika krakowskiego Stanisława Ząbkowica. Autor we wstępie opisuje, że jego dzieło jest przetłumaczonym na język polski zbiorem wypowiedzi teologów i inkwizytorów niemieckich na temat czarów i czarownic, a jego celem jest otwarcie czytelnikom polskim oczu na zbrodnie czarów i pobudzenie do czujności. W 1992 r. tłumaczenie to wydano we współczesnej wersji typograficznej. Współczesne polskie wydania Młota są jedynie transkrypcjami lub uwspółcześnieniami tłumaczenia Ząbkowica. Jak dotąd na język polski nie została przetłumaczona pierwsza i trzecia (bodaj najważniejsza z punktu widzenia książki jako „podręcznika łowców czarownic”) część Młota.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 20:40
        Druga fala gorącej debaty rozpoczęła się w drugiej połowie szesnastego wieku. Towarzyszył jej gwałtowny wzrost popularności traktatu. Tym razem, podstawowym pytaniem nie było czym czarownice są, ale w jakim stopniu są prawdziwe. W tym kontekście, pierwszy atak bezpośrednio przeciwko Malleusowi przeprowadził Jan Wier (O zwodniczych sztuczkach demonów, 1563), co spotkało się z silną odpowiedzią królewskiego prawnika Jeana Bodina (O demonomanii czarowników, 1580) w obronie traktatu. Krytyk polowań na czarownice Cornelius Loos, uważał, że Malleus sam bardziej przyczynił się do wprowadzenia „czarownictwa” w Niemczech niż cokolwiek innego
      • madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 23:16
        Heinrich Kramer OP (znany również pod zlatynizowaną wersją nazwiska jako Henricus Institor lub Heinrich Institor; ur. ok. 1430 w Schlettstadt, ob. Sélestat koło Strasburga, zm. 1505 w Kromieryżu) – niemiecki duchowny katolicki, dominikanin i inkwizytor, autor dzieła Malleus Maleficarum (być może we współpracy z Jakobem Sprengerem), słynnego w całej Europie podręcznika dla łowców czarownic.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 23:24
        Jak twierdził sam Kramer, w latach 1481–1491 skazał na śmierć około 200 czarownic. Swoich przeciwników, którzy kwestionowali istnienie czarownic, oskarżał o herezję.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 23:34
        Jakob Sprenger OP (ur. pomiędzy 1435 a 1438 w Rheinfelden koło Bazylei, zm. 6 grudnia 1495 w Strasburgu) – niemiecki duchowny katolicki, dominikanin, inkwizytor
      • madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 23:43
        Żonaty najpierw z Judytą z domu Wintgens, a po jej śmierci z Henriettą Holst. Miał czterech synów i córkę. Jeden z synów, Henry Weyer (Wierus), był lekarzem, który podczas swej praktyki, podobnie jak ojciec, badał przypadki masowych opętań, w tym sprawę opętania mniszek z konwentu nazaretanek w Kolonii w 1565 roku
      • madohora Re: Noc Świętojańska 24.05.23, 23:54
        Dzieła zebrane Jana Wiera (obejmujące również prace z zakresu medycyny), wydane zostały w 1660 roku w Amsterdamie.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 00:04
        W sprawach religii zalecał tolerancję. W sprawach nie dotyczących kultu religijnego i dogmatów wiary Kościół powinien podlegać państwu. Dla Bodina nie miało znaczenia, kto i jaką religię wyznaje, byle był człowiekiem religijnym. Ateizm szkodził – jego zdaniem – suwerenności władzy państwowej. Negował bowiem istnienie Boga, a przecież Bodin od władzy boskiej wyprowadzał istotę władzy monarszej. Dlatego właśnie ateiści byli dla niego potencjalnymi wrogami monarchii.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 00:14
        Urodził się około 1530 roku w miejscowości Charmes w Lotaryngii. Jego ojcem był prawnik Gérard Rémy, który pełnił funkcję prewota Charmes. Studiował prawo na uniwersytecie w Tuluzie, na którym wykładał m.in. Jean Bodin. W latach 1563–1570 praktykował w Paryżu, następnie objął stanowisko generalnego namiestnika departamentu Vosges. W 1575 roku został mianowany tajnym radcą księcia Karola III Lotaryńskiego, a w 1584 roku otrzymał tytuł pana de Rosiéres-en-Blois et du Breuil. W 1591 roku został generalnym prokuratorem Lotaryngii. Zmarł w kwietniu 1612 roku.
        Nicholas Rémy poślubił Anne Marchand. Miał z nią co najmniej siedmioro dzieci
      • madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 00:35
        Według tradycji rzymskiej w 451 r. p.n.e. zawieszono obowiązywanie prawa i wyznaczono dziesięciu patrycjuszy (Decemviri legibus scribundis – stąd zwanych decemwirami), mających spisać obowiązujące prawa. Komisja działała opieszale, co spowodowało tzw. II secesję plebejuszy. Z obawy o wybuch wojny domowej patrycjusze zgodzili się powołać drugą komisję, do której dopuszczono dwóch plebejuszy. Komisje wybrały się do Grecji, celem zaczerpnięcia z obowiązujących w miastach greckich praw elementów do tworzonej właśnie ustawy i w 449 r. p.n.e. spisana ustawa została uroczyście proklamowana przez konsulów. Tekst został wyryty na XII tablicach z brązu lub drewna i umieszczony na Forum Romanum, aby mógł być znany wszystkim obywatelom.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 00:42
        Tablice IX i X – prawa sakralne i publiczne (np. zakaz pochówku i spalania zwłok na terenie Rzymu, ograniczenie wystawności pogrzebów)
      • madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 00:56
        Próbę wody przeprowadzano w różny sposób, ale najczęściej przybierała ona formę:
        próby wody gorącej, polegającej na zanurzeniu ręki oskarżonego we wrzątku. Jeśli na skórze brak było śladów poparzenia uznawany był za niewinnego, a jeśli wystąpiły ślady zaczerwienienie i pęcherze oskarżonego uznawano za winnego.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 01:06
        W tej próbie tonięcie było "dowodem winy", na odwrót niż w czasach późniejszych.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 15:18
        Jak wynika z tego fragmentu, autor był ortodoksyjnym rzymskim
        katolikiem, próbującym przy okazji obarczyć protestantów winą za
        nadużycia związane z procesami o czary. Kontynuując wywód o pró-
        bie wody, przypomniał, że została ona zabroniona zarówno przez
        władców świeckich, m.in. Karola Wielkiego, jak i przez kilku papieży:
        Stefana V, Aleksandra II, Lucjusza i Innocentego III27. Zaznaczał, że
        papież Innocenty III i sobór powszechny z 1215 r., „zakazawszy tej
        próby, srogo też zakazał i postanowił, aby się żaden kapłan takowej
        próby nie poważał święcić wody lubo gorącej, lub zimnej, ani żelaza
        rozpalonego”28.
        Pławienie jako środek dowodowy w przebiegu procesu o czary
        zwalczał również Daniel Wisner w pracy skierowanej prawdopo-
        dobnie do środowiska prawniczego, a poświęconej również czarow-
        nicom, pt. Tractatus brevis de extramagis lamiis, veneficis (Poznań
        1639)29. Pławienie kwestionował też w jednym z wyroków Sądu
        Wyższego Prawa Niemieckiego urzędujący w zamku krakowskim,
        określając w 1645  r. próbę wody jako dowód zakazany prawem
        nie tylko kościelnym, lecz także świeckim, oraz dowód podsuwany
        przez diabła:
        Na pławienie tych białychgłów in eo passu patrzyć nie potrzeba, bo takowe
        pławienie jest quaedam coniectura vel indagatio superstitiosa, iże nie żad-
        nemi prawami wynaleziona, ale raczej diabolica suggestione ad indagandam Czarownica powołana, s.; por. J. Rosenblatt, Czarownica powołana. in talibus veritatem iudicibus prudentibus podana, którą sacri canones et iura
        civila kondemnowały i onej serio, aby jej w żadnych sądach i urzędach
        nie zażywano, zakazał
      • madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 15:30
        Po opisaniu nadużyć występujących w trakcie procesów o czary,
        w tym także popełnianych przez sędziów świeckich, biskup Kazimierz
        F. Czartoryski sformułował kilka zakazów mających odtąd obowiązy-
        wać w jego diecezji, a wśród nich pławienia, argumentując to tym, że
        Kościół rzymskokatolicki dawno tego zabronił.
        Kilkanaście lat później biskup łucki Stanisław Witwicki (ok. 1630–
        –1698) opublikował Obraz prawdziwego chrześcijanina (1684) i odniósł
        się w nim do problemu czarostwa. Zwracał się do sędziów w miasteczkach,
        którzy, według niego, nie znają prawa, a „krew ludzką bezpiecznie szyn-
        kują”. Biskup Witwicki próbował powstrzymać nadużycia popełniane
        przez świeckich sędziów i ławników, zwracając się do nich tymi słowy:
        Napominamy tu w Bogu owych sędziów po wsiach i miasteczkach, wójtów,
        ławników, którzy nie umiejąc prawa, ani się go ucząc, krew ludzką bezpiecz-
        nie szynkują, ciężkie na uczonych sędziów i teologów sądy przedsiębiorą.
        [– –] pławienie czarownic jest bardzo niepewny dowód czarów, bo zwią-
        zana niewiasta [ma] w sobie wiele powietrza, bardziej powinna pływać, niż
        iść do dna, bo nogi i ręce w tył związane, czynią z niej nadętą pęcherzynę
      • madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 23:27
        Z badań Tomasza Wiślicza dotyczących procesów o czary przepro-
        wadzonych w XVII w. w Kleczewie (Wielkopolska) i jego najbliższej
        okolicy wynika, że „wśród oskarżycieli i świadków najliczniejszą grupę
        stanowiła szlachta, na ogół posiadacze okolicznych wsi, przekonani
        o szkodliwych uczynkach swych poddanek”91. Przykładem może tu
        też być proces z 1655 r. w Praszce należącej do rodziny Wężyków.
        Pławieniu poddane zostały znachorki, które dostarczyły ziół użytych
        w czarach miłosnych. Kobiety, schwytane przez parobków na rozkaz
        właściciela wsi i poddane próbie wody, następnie osądzono92.
        4) Bohdan Baranowski zauważył, że pławienia dokonywano zazwy-
        czaj przed rozpoczęciem formalnego postępowania sądowego93. Kon-
        statację tę potwierdzają chociażby akta sądowe procesów o czary
        z Nowego nad Wisłą. Wiadomo z nich m.in., że w sprawie oskar-
        żonej Marianny Krystofki (1701) jeszcze przed rozpoczęciem wła-
        ściwego procesu rada miejska postanowiła poddać oskarżoną pró-
        bie wody. O dokonanie pławienia rada poprosiła sołtysa nowskiego
        i desygnowała dwóch ławników, którzy rozkazali katu, „aby ją raz,
        drugi i trzeci spławił”. Czyniono to w obecności licznego tłumu,
        a ona, „będąc związana, głowę wynurzywszy, pływała”. Wnioskując
        z tego, że Krystofka jest winna i okazała się czarownicą, rada oddała
        ją w ręce sądu94. W innym z procesów, w lipcu 1712  r., Jadwiga
        Michałkowa została pomówiona o czary przez Elżbietę Stachową.
        W związku z tym, z polecenia rady miejskiej, najpierw ją pławiono.
        Ponieważ w trakcie próby wody pływała, trafiła przed oblicze sądu95.
        Podobne przykłady można mnożyć.
        5) Niejednokrotnie to sąd już w trakcie rozpoczętego postępowania
        sądowego decydował o przeprowadzeniu pławienia, chcąc uzyskać jakiś
        dowód w sprawie. Sądzona w 1629 r. w Siernicy (Wielkopolska) Anna
        Troska została poddana próbie wody przez kata na mocy decyzji sądu
        kleczewskiego. Kat kilkakrotnie „rzucał” ją na wodę i mimo że starała się
        (jak zanotowano) utonąć, to nie mogła i pływała na wodzie „jako pień Na wezwanie Wawrzyńca Czapskiego do wsi Smętówko przybyli
        1 sierpnia 1701 r., wysłani przez sędziego (sołtysa) nowskiego, pod-
        sołtysi Jakub Kucis, sądowy Jerzy Niedzielski oraz pisarz przysiężny,
        aby osądzić oskarżoną o uprawianie czarów Dorotę Piotrową zwaną
        Kaszubka, która w chwili ich przyjazdu do wsi siedziała w więzieniu.
        Sąd udał się do niej i „podług zwyczaju i prawa, dawszy jej dobrą
        admonicyją pytając jej, co za przyczyna, że cię zasadzono”. Ponieważ
        Dorota nie znała powodu uwięzienia, sąd postanowił o przeprowa-
        dzeniu pławienia:
        Jednak będąc przez wodę próbowana, którą sprawca podług zwyczaju nale-
        żytego związawszy na wodzie spławił, i którą gdy na wodę puścił pierwszy
        raz, drugi i trzeci, i przy zgromadzeniu tak wiele ludzi, wierzchem pływała,
        którą po tym od wody w beczkę wsadziwszy, do więzienia zawieziono97.
        Sąd napomniał ją, aby się przyznała, lecz ona nadal upierała się,
        że jest niewinna, dlatego sędziowie kazali katu wziąć ją na tortury.
        W 1753 r. przed sądem wójtowskim w Gnieźnie toczyła się sprawa
        o czary, o uprawianie których oskarżono małżeństwo Elżbietę i Jana
        Celechów ze wsi Ławki. Właściciel wsi Paweł Żeromski postawił ich
        przed sądem, a ten z kolei postanowił najpierw oddać ich w ręce
        gnieźnieńskiego kata Piotra, aby przeprowadził próbę zimnej wody.
        Pławienie odbyło się w obecności dwóch ławników oraz licznej gawie-
        dzi. Ponieważ małżeństwo „pływało po wodzie na wierzchu”, uznano,
        że oboje są czarownikami i oddano na tortury98.
        Nie zawsze sąd po przeprowadzonej próbie wody, kiedy osoba
        oskarżona utrzymywała się na powierzchni wody, decydował się jed-
        nak na rozpoczęcie procesu. Wiemy o pięciu kobietach, dla których
        pławienie albo wypadło pomyślnie, albo sąd w Rzeszowie nie uznał
        tego środka dowodowego za w pełni wiarygodne
      • madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 23:39
        Waga w Oudewater – waga targowa znajdująca się w miejscowości Oudewater, leżącej jedenaście kilometrów od Utrechtu. Pierwotnie służyła do ważenia rzeczy sprzedawanych na targu, takich jak bele towarów, worki i sery. Potem zaczęto ją wykorzystywać do badania masy ciała osób posądzanych o uprawianie czarów. Czarownice rzekomo ważyły mniej, niż przeciętne osoby o danym wzroście i tuszy. Sprawdzanie wagi miało na celu wykazanie, że badana osoba ma ciężar odpowiedni do swojej postury, zatem nie para się czarami. Ważenie było poprzedzone rewizją osobistą, przeprowadzaną przez osobę tej samej płci co badany, czyli położną w przypadku kobiet i balwierza w przypadku mężczyzn. Badanym wystawiano oficjalny certyfikat
      • madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 23:49
        Z chłostą związany jest rodzaj perwersji, tzw. flagellatio, polegające na wywoływaniu podniecenia poprzez chłostanie partnera/partnerki.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 25.05.23, 23:58
        W średniowiecznych Niemczech biczownicy śpiewali religijne pieśni ludowe określane jako geisslerlieder
      • madohora Re: Noc Świętojańska 26.05.23, 00:08
        Najstarszy zachowany utwór tego rodzaju pochodzi z lat 1260–1262. Jednak większość pieśni powstała w czasie epidemii dżumy w 1349, kiedy to ruch biczowników, rekrutujący się głównie z biednych mieszkańców miast, przybrał masowy charakter. Pieśni dzieliły się na dwie główne grupy: liturgiczne (śpiewanie podczas obrzędu biczowania się) oraz pielgrzymkowe (mające charakter agitacyjny). Teksty utworów wyrażały niezadowolenie z rządów feudalnych Kościoła i możnych oraz protest przeciw uciskowi warstw niższych. Mimo zwalczania ruchu biczowników przez Kościół i możnych pieśni te utrzymały się do XVI wieku.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 26.05.23, 14:48
        Kościół pw. św. Andrzeja Apostoła i św. Wawrzyńca w Baranowie – kościół we wsi Baranów w gminie Baranów, powiecie kępińskim (województwo wielkopolskie).
      • madohora Re: Noc Świętojańska 26.05.23, 20:21
        Spalenie na stosie – sposób wykonania kary śmierci poprzez spalenie żywcem na stosie, znane od starożytności. Wspomina o niej Herodot, Plutarch i Seneka. Kara ta była stosowana od starożytności, przez średniowiecze, aż do XIX wieku.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 26.05.23, 20:38
        W 1511 po raz pierwszy w Polsce, władze Waliszewa skazały i spaliły na stosie kobietę oskarżoną o bycie czarownicą. Kobietę podejrzewano, że czarami zniszczyła piwo z browarów. 19 kwietnia 1539 roku za konwersję na judaizm została spalona na stosie Katarzyna Weiglowa. 14 grudnia 1663 za rzekomą obrazę Matki Bożej został spalony na stosie krakowski żyd Matatiasz Calahora. Po spaleniu ciała popioły nabito w armatę i wystrzelono.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 26.05.23, 23:39
        W wielu kulturach (na przykład w Indiach) istniał zwyczaj dobrowolnego spalenia wdowy na stosie ze zwłokami męża – w Indiach zwyczaj ten (od 1829 zakazany) nazywa się sati. Wdowa najczęściej z własnej woli wchodziła na ten stos, gdyż kultura nie przewidywała dla niej żadnej roli po śmierci męża.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 26.05.23, 23:48
        Egzekucja Katarzyny Weiglowej została ukazana na akwareli Jana Matejki z 1856 zatytułowanej „Spalenie mieszczki krakowskiej Katarzyny Malcherowej”. Obraz jest częścią zbiorów Lwowskiej Narodowej Galerii Obrazów
      • madohora Re: Noc Świętojańska 27.05.23, 00:06
        BARBARA ZDUNK OSTATNIA CZAROWNICA EUROPY - Polskie Radio
      • madohora Re: Noc Świętojańska 27.05.23, 00:17
        51-letnia Krystyna Ceynowa, samotna wdowa po rybaku została oskarżona przez swoich sąsiadów z wsi Chałupy (noszących wtedy nazwę Ceynowa) o „rzucenie uroku na Johanna Konkela, niechodzenie do kościoła oraz to, że na jej kominie siadały czarne wrony”. Sprowadzony z Sopotu znachor podburzył tłum, który skazał kobietę na tzw. próbę wody, którą przeszła, po czym została zamordowana poprzez „zatłuczonie wiosłami”. Był to akt samosądu. Sprawcy czynu zostali osądzeni przez władze pruskie i skazani na karę więzienia
      • madohora Re: Noc Świętojańska 27.05.23, 00:30
        W czasie procesu Szwedyczkę przetrzymywano w podziemiach lubelskiego ratusza. Początkowo nie przyznawała się do winy. Poddana 9 marca torturom przyznała, że od lat zajmowała się zarówno lecznictwem (potrafiła uleczyć m.in. epilepsję), jak i czarami. Miała też na swoich usługach młodego diabła, który nosił imię Iwan, i odwiedzał ją nawet w więzieniu
      • madohora Re: Noc Świętojańska 27.05.23, 13:54
        Rekonstrukcja procesu i egzekucji Szwedyczki pojawiała się w drugiej części spektaklu. Widzowie mogli oglądać wówczas, jak do stojącej pośrodku wyrysowanego kredą pentagramu kobiety jej prześladowcy wykrzykują oskarżenia i wyroki w imię Boga, Honoru, Ojczyzny i… piekła. Po przesłuchaniu bohaterkę wprowadzano na szczyt ułożonego z beczek stosu, który po chwili oblewano benzyną. Następnie jeden z aktorów biegał wśród widzów krzycząc i próbując namówić ich do podpalenia stosu[. Napięcie w kluczowych momentach przedstawienia budowały też inne sceny, m.in. te ukazujące relacje Szwedyczki z Księdzem (granym przez Krzysztofa Olchawę)
      • madohora Re: Noc Świętojańska 27.05.23, 14:37
        Inna wersja legendy pochodzi z gawędy szlacheckiej Henryka Rzewuskiego Pamiątki JPana Seweryna Soplicy, cześnika parnawskiego, publikowanej (w częściach) w Paryżu w latach 1839–1841. Tę samą wersję przytoczył również Lucjan Siemieński w swojej książce Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie z roku 1845:
      • madohora Re: Noc Świętojańska 27.05.23, 19:45
        Budynek Trybunału Koronnego (dawny ratusz) w Lublinie to miejsce, w którym według legendy odbył się diabelski sąd. Wspominało o tym już samo podanie zanotowane w 1810 przez Kamieńskiego. Jednak według tekstu staropolskiego raptularza (notatnika) spisanego przez żyjącego w XVII wieku szlachcica Zbigniewa Borowskiego, wydarzenie to miało mieć miejsce na ratuszu w Piotrkowie Trybunalskim.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 27.05.23, 20:00
        W 2018 na placu im. Lecha Kaczyńskiego w Lublinie odsłonięto instalację artystyczną typu site-specific. Jej pomysłodawcą był Kamil Filipowski, a autorem rzeźby Paweł Pawluk. Przedstawia wielką, wyrastającą z ziemi czerwoną dłoń, ściskającą pień drzewa. Zimą 2018/2019 lubelska grupa „Bombardowanie Włóczką” przybrała ją w wełnianą rękawiczkę, a w marcu 2020 Filipowski zorganizował przy niej happening, zachęcający do mycia rąk w dobie epidemii
      • madohora Re: Noc Świętojańska 27.05.23, 20:16
        CZARCIA ŁAPA - www.mmlublin.pl
      • madohora Re: Noc Świętojańska 27.05.23, 23:42
        Ogłoszono wyrok:

        - Szlachcic jest niewinny, wdowa ma przeprosić szlachcica za fałszywe oskarżenia i zapłacić za koszty procesu.

        - Co my teraz zrobimy,- zapłakała wdowa tuląc dzieci do siebie. – Gdzie my się podziejemy. Nawet diabeł sprawiedliwiej by sprawę osądził!

        Ledwo wypowiedziała te słowa, a w trybunale zahuczało, zaszumiało i pojawił się diabeł.

        - Takiej niesprawiedliwości to nawet ja nie mogę znieść. Rozpoczynamy sprawę od nowa – powiedział.

        Przerażeni sędziowie nie śmieli się sprzeciwiać i odbył się proces drugi, jakże inny od pierwszego. Sędziowie z uwagą wdowy wysłuchali, a świadkowie prawdę powiedzieli. Diabeł ogłosił wyrok:

        - Szlachcic jest winien, dom wdowie ma odbudować i wyposażyć. Fałszywych świdtków publicznie wychłostać należy, aby więcej nie kłamali.

        Sędziowie podpisali się pod wyrokiem, a diabeł przypieczętował go własną łapą. Zrobił to z taką siłą, że ślad czarciej łapy, który odcisnął się na sędziowskim stole, do dziś jest widocznym świadectwem tego procesu i przestrzega wszystkich sędziów przed wydawaniem niesprawiedliwych wyroków.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 27.05.23, 23:53
        Kościół był budowlą murowaną. Do środka prowadziły solidne drewniane drzwi. Po wejściu do kruchty oczom wiernych ukazywało się wnętrze świątyni. Posadzka wykonana była z czarnego i białego marmuru. W niektórych miejscach widoczne były płyty nagrobne. Kościół nie posiadał krypt z prawdziwego zdarzenia. Chcąc dokonać pochówku we wnętrzu świątyni, niszczono fragment podłogi, wykopywano otwór i tam umieszczano trumnę ze zmarłym. Na miejscu spoczynku wmurowywano tablicę nagrobną
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 00:05
        W latach 1936-1938 odkopano fundamenty świątyni, znaleziono wtedy resztki sklepień żebrowych oraz inne fragmenty z kościoła św. Michała. Przez wiele lat na placu Po Farze w kilku miejscach widoczne były zarysy fundamentów kościoła. W 2002 dokonano zagospodarowania placu, wyeksponowano fundamenty kościoła, wmontowano w nie oświetlenie, położono kostkę, mury wykonane są z wapienia. Dzięki nim widać, jakich rozmiarów był kościół św. Michała. Obecnie plac Po Farze jest częstym miejscem koncertów oraz spotkań lublinian.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 00:33
        W 1639 została oskarżona o czary i spowodowanie śmierci Jana Podlodowskiego, a także nastawanie na zdrowie oraz dobytek jego syna. Miała też uczyć guseł inne kobiety (m.in. Agniczkę Firlejówkę, Ewę z Ziemak i Łucję z Woli), które również postawiono przed sądem
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 00:49
        W utworach literackich, a także w niektórych artykułach, Filipowiczowa przedstawiona jest najczęściej jako młoda i zakochana w podstarzałym szlachcicu Janie Podlodowskim czeladnica, która za pomocą magii próbuje zdobyć i utrzymać miłość ukochanego. Gdy jej wybranek umiera, Zofia próbuje rozkochać w sobie jego syna Pawła. Ten jednak nie chce odwzajemnić afektu, a gdy w dodatku wkrótce jego gospodarstwo zaczyna popadać w ruinę, oskarża kobietę o czary
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 01:21
        Zofia była służącą nadzwyczaj troskliwą i staranną, toteż szybko zdobyła sobie życzliwość swojego pana. Mimo dużej różnicy wieku pan zapałał do niej afektem. Uboga czeladna czuła się i rządziła w jego domu jak w swoim własnym. Z biegiem czasu stary pan Podlodowski ostygł w zapałach do młodej Zofii, a ta postanowiła temu za wszelką cenę zapobiec. Biegała do guślarek po okolicznych wsiach dopytując się co ma czynić. Jedna z nich doradziła Zofii puścić kilka kropel krwi z serdecznego palca do naczynia z trunkiem i napoić nim jegomości. Inna radziła gołębie serce ususzyć, zetrzeć i spożywać pospołu. Rady te okazały się skuteczne. Pan zawsze z radością powracał do domu do swojej Zofii, a ta coraz usilniej próbowała nowych praktyk, aby stan ten jak najdłużej utrzymać. Niestety po pewnym czasie pan Podlodowski podupadł na zdrowiu. Przejęta tym Zofia gorączkowo szukała pomocy u okolicznych guślarek. Te kazały jej upiec chleb z wetkniętymi weń trzema kłosami żyta. Niestety spalone ziarna żyta nieomylnie wskazywały rychłą śmierć pana. Tak też się stało.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 12:09
        W roku 1644 Trybunał Koronny przekazał sądowi lubelskiemu sprawę Reginy
        Zalewskiej, oskarżonej o świętokradztwo i czary. Ciekawą rzeczą jest obecność na
        przesłuchaniach kobiety jej syna Jakuba, który weryfikował i uzupełniał zezna-
        nia53. Regina została przywieziona do Lublina przez mieszczan z Opola Lubelskie-
        go, po tym jak przyłapano Jakuba na próbie kradzieży hostii podczas przyjmowa-
        nia komunii w kościele. Chłopak zeznał, „iż mi matka kazała żebym jej przyniósł
        najświętszy sakrament”, dlatego „gdy mi kapłan dawał przenajświętszy sakrament
        tedy ja upuściłem z gęby a chłopiec księży wziął gołą ręką i drugiemu chłopcu dał
        na Czapkę zaczym mię zaraz Uchwycono i wsadzono”54. Regina zarzutom zaprze-
        czała, nawet po kilkukrotnych torturach - była trzykrotnie rozciągana, dwa razy ją
        też przypalano, oczywiście wszystko po uprzednim upomnieniu, by nie narażała
        swego ciała na cierpienie55. Wyrokiem w tej sprawie okazało się uniewinnienie
        oskarżonej56, co stało się z jej synem niestety nie wiemy.
        O oskarżonej wiemy, że była żoną Mikołaja Pękały i miała dwóch synów Jakuba
        i starszego, który „jest [...] na wodzie”. Mimo, iż twierdziła, że nie jest czarownicą,
        na pytanie: „Jeżeli wróżyła strony koni co w Kazimierzu były poginęły”, odpowie-
        działa, że razem z nieboszczką Duliczową „naprawiałam na sicie węgiel położyw-
        szy, i igłę w chleba skóreczkę kładłam”57. W trakcie przesłuchania przyznała się do
        rzucania uroków przeciwko jełczeniu się masła, które jednak nie przynosiły ocze-
        kiwanych rezultatów58, oraz do „lekowania” mleka już od czterech lat, co też się jej
        nie udawało. Prosząc sąd o łaskawość, wskazywała na swój podeszły wiek i ciągle
        twierdziła, „Iż posądza mnie syn nie wiem z jakiej nauki, bodaj go Bóg karał to złe
        dziecię”59.
        Najdłużej toczącą się przed lubelską palestrą sprawą był proces Reginy Sokoł-
        kowej. Trwał on ponad dwa lata (1660-1662) i zakończył się wyrokiem zaocznie
        skazującym oskarżoną na spalenie i infamię60. Sokołkowa, która współżyła ze swoim przyszłym mężem jeszcze przed ślubem, zaszła w ciążę, którą wedle zeznań
        świadków miała usunąć61. Ponieważ Sokołek nie palił się do ślubu, jeździła wraz z Reginą Gabrielową do Lesiec do baby Bartnickiej, by ta „dopomogła do tego,
        żeby ją pojął tenże Stanisław”. Niedługo potem, jak zeznaje biorąca udział w pro-
        cesie Maryna, „z babą Baranową nieboszczką” zamknęła się w sieni „widziałam że
        paliły sznurek z spodnich męskich rzeczy”. Regina zapłaciła jej by nikomu o tym
        nie mówiła62. Sama oskarżona inaczej w czasie przesłuchania się tłumaczyła: „te-
        raźniejszy mąż mój przed ożenieniem miał ze mną porozumienie i zwierzyłam się
        była przed nim że z nim zastąpiła, ale nie było tak, łubom inaczej rozumiała. Da-
        wałam chusty prać, ale w zwyczajnych białogłowskich rzeczach, czarami się żad-
        nymi nie bawiłam”, a wyjazd do Lesiec miał na celu przywiezienie lekarstwa „na
        żółtą chorobę”. Proces trwał długo, zeznawało w nim wielu świadków, a oskarżona
        odwoływała się nawet do samego króla Jana Kazimierza - niestety bezskutecznie.
        Wyrokiem śmierci przez ścięcie zakończyła się sprawa Maryny, żony Adama
        Białka ze wsi Kamionka. Przyprowadzona z lochu „ex decreto et remissione illu-
        strisimi tribunalis regni Lublinensis” i zeznająca przed sądem wójtowsko-ławni-
        czym złożonym z „honoratorum Zahariae Eylich subdelegati, Mathiae Kiykowicz
        et Nicolai Kieremowicz, scabinorum iuratorum Lublinesium”, twierdziła, że to jej
        ciotka Anna Wojtaszkowa kazała jej dostać Najświętszego Sakramentu, schować
        w chustkę i cedzić przez nią mleko. Miała przy tym mówić, iż „nie wezmą mleka
        czarownice”, a po trzech tygodniach chustkę spalić. Działo się to cztery lata temu,
        natomiast „łońskiego roku” to samo uczynić miała Katarzyna Pawłowa Hutko-
        wa. O grzechu Maryny wiedziały Marcinowa Jończykowa i Gwaszkowa Jędrzejo-
        wa, znajome oskarżonej. Zeznająca następnie Katarzyna Pawłowa Hutkowa z Ka-
        mionki zaprzeczyła, by kiedykolwiek cedziła mleko przez Najświętszy Sakrament,
        ale Maryna miała jej się chwalić kilka lat temu, że sama to robiła. Hutkowa, po-
        mimo trzykrotnego rozciągania ciała i trzykrotnego przypalania, nie przyznała się
        do winy. Po niej przesłuchiwana była Anna Wojtaszkowa, która także - rozciągana
        i przypiekana - nie przyznała się do zarzucanego jej czynu. Wyrok w tej sprawie
        zapadł 15 października 1664 r.: „ex decreto et remissione ill. Tribun. Regni Marina
        Białkowa decollata est in praesentia Annae Woytaszkowa et Catherinae Pawłowa
        post cuius decollationem eaedem inculpatae iuxta decretum tribunalitium libere
        demisse sunt.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 12:21
        W następnym roku przed lubelskim sądem toczyła się sprawa o świętokradz-
        two, w której jeden z oskarżonych zeznawał o tym jak jego kolega Berko, z którym
        szedł na kradzież, opowiadał mu, iż „jak się jaki inkarcerat napije mleka świnie-
        go, tak nie tylko gdyby go piekł świecami, ale i w sztuki rąbał, to się nie przyzna
        nigdy do niczego”81. Historia ta była dla zeznającego niezwykle wiarygodna, tym
        bardziej, że sam Berko miał ponoć przypieczone boki, co znaczyło by, że był już
        kiedyś poddany torturom.
        Dobrym przykładem na stosowanie czarów w celu osiągnięcia korzyści wła-
        snych jest sprawa która toczyła się przed lubelskim Trybunałem Koronnym w 1732
        r. Jak wynika z zeznań oskarżonych, czarownice miały działać na rzecz rodzi-
        ny Mytków przeciwko rodzinie Pogórskich w sprawie o majętności ziemskie koło
        Baru na Podolu. Obie familie toczyły w tej sprawie spory przed Trybunałem już
        kilka lat, a ponieważ Mytkowie nie osiągnęli w nich zadowalającego ich wyniku,
        postanowili pomóc sobie za pomocą czarów. Zachował się w tej sprawie komplet-
        ny protokół z zeznań: przesłuchiwani Kazimierz i Katarzyna Kmaryńscy pytani
        byli szczegółowo o to, czy czynili jakiekolwiek czary przeciw Pogórskim lub komu-
        kolwiek, dlaczego to czynili i gdzie? Pytano ich też z czyjej namowy szkodzili i kto
        im w tym pomagał oraz kto o ich czarach wiedział? Sąd chciał też się dowiedzieć
        z czego korzystali rzucając swe czary - czy używali ciał umarłych, potercząt, rzeczy
        świętych lub komunikantów a także czy składali ofiary diabłom82. Odpowiadający
        na powyższe pytania Kazimierz, mimo rozciągania ciała i przykładania do niego
        ognia, nie przyznał się do winy: „nie czyniliśmy żadnych czarów, tylko i. pan Mi-
        kołaj Mytko posyłał po babę, a to dlatego żeby ich informować chciała, jak za nimi
        sąd powodować się będzie. I tej babie kazali przebywać u mnie, a ta baba z Podzin-
        kowa83 z Łysówki była, której dane było ordynarią we dworze i. m. pana Mytka
        starszego - żyta, pszenice, i połetek słoniny [,..]”84. Jak wynika z zeznania, czarow-
        nica ta próbowała przy pomocy diabła pozbawić życia przebywającego w Lublinie
        patrona panów Pogórskich Jana Brzyskiego, ale jak się okazało - bezskutecznie.
        Dalej torturowany Kazimierz, potwierdzał swe poprzednie oświadczenie i nadal
        nie przyznawał się do żadnych czarów. Przesłuchanie jego żony pozwoliło ziden-
        tyfikować wspomnianą czarownicę z Łysówki, którą okazała się Katarzyna Micha-
        licha Asawulicha. Działała ona na zlecenie pisarzowej Aleksandrowej Mytkowej
        oraz żony Mikołaja Mytka. Pisarzowa Aleksandrowa wraz ze swoją mamką „wy-
        kopywała poterczę u chłopa Łukiiana w Mytkach” a potem „przy tej babie, któ-
        ra przyjechała czarować wywiązała z chustki komunikant i dała mamce, mamka
        wzięła komunikant zmieszała z mąką w garnuszku i przymawiała tymi słowy: jak
        wielka ciżba do komunii bywa, tak żeby cały trybunał był łaskaw na panią mo-
        ją”85; następnie kobiety piekły z tego placki, które woziły do Lublina. Michalicha pani Mytkowej, ale więcej jak sześć bab było przy tym, jedna z Soroki [Wołoszka],
        druga z Perehorynic [Iwanicha], trzecia z Międzyboża, czwarta z Łysówki, drugie
        z Mohylowa”86. Za usługi płacił im Aleksander Mytko - „jednej dał czterdzieści
        złotych, drugiej dał piętnaście czerwonych złotych”. Kolejna rozprawa odbyła się
        23 sierpnia 1732 r. w obecności „honorati Stanislai Szafrański, advocati ordinarii
        civitatis praesentis Joannis Szarwey, Antoni Muradowicz, Alberti Jeliński scabino-
        rum, et nobilis Stanislai Groznicki iudicii advociatialis civitatis Lublinensis notarii,
        tum generosi Stanislai Bychawski instigatoris iudicii tribunalis regni Lublinensis”87
        a przesłuchiwano i torturowano na niej przyprowadzoną z lochu Justynę88 Micha-
        lichę. Jak dowiadujemy się z jej zeznań, przyjechała ona do Kosaryniec do pani
        Mikołajowej Mytkowej dla czynienia czarów, „[...] tak sam też pan Mikołaj Mytko
        tak do mnie mówił: Babuleńku, gdybyś ty, prawi, tak zrobiła, żebyś nasłała biesa
        na pana Brzyskiego. Jam odpowiedziała na to: że łatwo duszę wziaty, ale trudno
        jej wrotyty. Zaś pan Mytko odpowiedział: Już ty się nie turbuj, już my mamy po-
        zwolenie od Księży”. Za wszystkie czary płaciła Aleksandrowa Mytkowa i jej mąż.
        Dostała w ten sposób „czerwony złoty i tynfa, i dwa czetweryki zboża pszenicy
        i jęczmienia, a to za to abyśmy czarowali też pana Brzyskiego”, a Aleksander Mytko
        obiecywał jej w nagrodę klacz, jakąkolwiek sobie z jego stada wybierze. Poddana
        trzykrotnemu przypalaniu Michalicha przyznała się, że miała swojego diabła zwa-
        nego Ichnatkiem, który pomagał jej w rzucaniu uroku na Jana Brzyskiego, a czaro-
        wać nauczyła ją nieżyjąca już „baba Iwanicha”. Na tym zachowany materiał z tego
        procesu się urywa i nie wiemy niestety jak się on zakończył. Jak sąd potraktował
        zeznania Michalichy? Czy została skazana na śmierć? Co się stało z pozostałymi
        czarownicami powołanymi w trakcie tego procesu? Na te pytania odpowiedzi nie
        poznamy już zapewne nigdy.
        Dopiero dziewięć lat później miała miejsce przed lubelskim wymiarem spra-
        wiedliwości kolejna sprawa o użycie magii. Nie był to już jednak typowy proces
        o czary, a jedynie proces, w którym spotykamy wzmiankę o magicznych czynno-
        ściach. Podobnie jak w przypadkach kolejnych, nie potraktowano tu czarów jako
        poważnego przestępstwa i to nie one stanowią główny punkt oskarżenia. Można
        wręcz powiedzieć, że nie zwrócono na ten element większej uwagi, co było być
        może wyrazem zaniku „mody” na procesy czarownic, który nastąpił wreszcie
        w XVIII stuleciu. I tak, w roku 1741 Paweł Czabaj, oskarżony o wykradzenie z ko-
        ścioła krępskiego89 komunikantów dla Żydów „na sądny dzień”, zeznał, że uczynił
        to tylko dzięki pomocy magicznej chustki, którą od nich dostał. „Tylko się dotknij
        nią zamku - mówili - to ci się otworzą drzwi lub kłódka, i choćby cię kto [s] potkał, to cię nie będzie widział”90. Sarna chustka nie sprawiała wrażenia magicznej - była
        biała, z trzema prążkami, a cudowna jej moc miała pewne ograniczenia. Otóż wy-
        syłający Czabaja na kradzież Żydzi przestrzegali go mówiąc: ,,ażeby[ś] nie długo
        w noc bawił, ażeby kury na tamtym miejscu gdzie będziesz kradł nie zapiali, bo
        byś nie wyszedł”91. Ryzykownym byłoby twierdzenie, że chustka taka naprawdę
        istniała. Czy była tylko wytworem wyobraźni oskarżonego? Czy chciał on w ten
        sposób pociągnąć do współodpowiedzialności swoich zleceniodawców? Czy też
        rzeczywiście dostał od nich zwykłą chustkę, w której magiczne właściwości, za ich
        sugestią, uwierzył? Skłonna jestem przypuszczać, że sąd nie dał wiary oskarżone-
        mu, opierając się na bardziej racjonalnych zeznaniach Żyda Icka, który nie przy-
        znał się do winy, ale stwierdził, że „powiadali ludzie z Krempy, że Czabaj nożem
        w kościele otworzył drzwi”
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 12:37
        MUZEUM POWIATOWE W NYSIE - www.muzeum.nysa.pl
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 13:03
        W kolejnych latach, do końca XVII wieku, nadal odbywały się w Nysie, jak i na całym Śląsku, procesy i egzekucje czarownic, ale nie miały już charakteru masowego pogromu. Jeszcze w latach 1683-84 stracono dwie kobiety i mężczyznę. Po tym czasie można uznać prześladowania czarownic za zakończone. Ostatni przypadek posądzenia o czary w księstwie nyskim miał miejsce w 1715 roku i zakończył się odesłaniem oskarżonej do szpitala psychiatrycznego. Ten ostatni proces w Nysie wskazywał już na nowe czasy, w których pod wpływem oświecenia posądzenia o czary nie prowadziły do egzekucji, lecz do uznania choroby psychicznej. „Kochanka diabła” stała się biedną, obłąkaną istotą, jej diabelska egzystencja zredukowała się z przypadku sądowego do problemu medycznego.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 13:12
        Sukkub (śrdw.-łac. succubus, od łac. succuba „nałożnica”, od succubare „leżeć pod”) – w demonologii sukkubami nazywa się demony przybierające postać niezwykle pięknych kobiet (często obdarzonych również atrybutami charakterystycznymi dla demonów, np. rogami albo kopytami), nawiedzające mężczyzn we śnie i kuszące ich współżyciem seksualnym (zespół „demona nocy”).
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 13:32
        Historię sukkuba opowiedział Walter Map w swoich wydanych w 1185 roku „Drobnostkach dworzanina'
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 19:37
        Huldry pomagały ludziom pracującym w lesie lub na wodzie (rybakom, wypalaczom węgla drzewnego). Jednakże jeżeli któryś z nich się w jednej z nich zakochał - zabierały go ze sobą do swojego świata. Mogło się zdarzyć również, że huldry poślubiały ludzi, wtedy odpadały im ogony, a one same żyjąc między ludźmi unikały kościoła
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 20:11
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/c/c6/Wila.jpg/400px-Wila.jpg
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 20:22
        Głównym jej zajęciem było szycie sukien. Czyniła je z płatków śniegu, kropel rosy, strzępów obłoków, mgieł, nici pająków i ozdabiała je różnymi przedmiotami.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 20:35
        Grad – demon słowiański uosabiający groźne zjawiska meteorologiczne, wyobrażany jako mężczyzna sprowadzający gradobicie.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 20:45
        Północnica, czasem także mara, nocnica[1] – żeński demon u Słowian, rodzaj rusałki znany na dawnych kresach Polski. Jest to istota cechująca się złośliwością i psotliwością. Z nazwy można domniemywać, że działa w środku nocy
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 21:07
        Południca to tytuł powieści niemieckiej pisarki Julii Franck, której bohaterka pochodzi z Budziszyna na Łużycach. Książka została wydana w 2007 roku i zdobyła prestiżową Niemiecką Nagrodę Literacką.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 21:17
        Jak my chciały iść na pole (za dzieci), to dycki ojcowie powiadali – nie leć tam, bo cię weźmie chabernica, a jest odziono światło. No to jak my to szły, to my ino kukały, ale chabernicy my nigdy nie widziały. To był ino postrach, co by się po zbożu nie dreptało
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 23:20
        Wywodzi się tę nazwę ze słów hebrajskich bądź niemieckich, od imienia jednego ze średniowiecznych diabłów (Mamona), od słów „mamić, mamidło”. Na niektórych obszarach (np. Mazowszu pojawiła się jeszcze nazwa sibele)
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 23:28
        🔹piękne, nagie lub odziane kobiety
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 23:37
        Dość często mamuny przebywały stale przy domu położnicy, aby w odpowiedniej chwili dokonać zamiany. W tym celu starały się pod jakimś zmyślonym powodem wywołać z izby matkę nowo narodzonego dziecka. Niekiedy znów kusiły ją śpiewem i muzyką, czy też fałszywymi odgłosami zabawy i tańca dochodzącymi jakoby z karczmy, aby wstała z łóżka i wyszła choć przed sień popatrzeć na bawiących się. Niekiedy jednak mamuny nawet siłą próbowały zamienić niemowlę; mamuna bijąc i drapiąc próbowała porwać dziecko. Tak podmienione dziecko to tzw. odmieniec, zwany też odmienkiem, podrzucem lub płonkiem, bobakiem, bobem (te ostatnie nazwy miały jednak przeważnie inne znaczenie), nie ruszał się zupełnie z kołyski, mało mówił i prawie nic nie jadł. Śmierć niedorozwiniętego dziecka tłumaczono tym, że potomstwo mamuny nigdy nie chowa się dobrze wśród ludzi i szybko umiera. Dziecko boginki było uosobieniem chytrości i złośliwości
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 23:46
        🔹w źródłach utożsamiających mamunę z dziwożoną lub z boginką, metodą ochrony przed mamuną będzie chwycony lub trzymany w domu kwiat dziurawca (potocznie: „dzwonek”, „zwonka”)
      • madohora Re: Noc Świętojańska 28.05.23, 23:56
        Dziwożony przedstawiane były jako szkaradne, garbate kobiety, o długich splątanych włosach, czasem z ozdobioną paprocią czerwoną czapeczką na głowie oraz z długimi piersiami lub patologicznie wydłużonymi sutkami, które zarzucały sobie na plecy i którymi nawet prały bieliznę. Mieszkały w osypiskach skalnych, w jeziorach (np. Jezioro Żabie) lub w pieczarach górskich (np. pieczara w okolicach wsi Łopuszna). Żywiły się zielem „słodyczką”
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 00:05
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/a9/Dziwozona_-_Jan_Styfi_%281864%29.jpg/440px-Dziwozona_-_Jan_Styfi_%281864%29.jpg
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 00:17
        MAMUNY www.academia.pl
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 00:36
        Nazwa stawów pochodzi od skały wystającej z Wielkiego Żabiego Stawu. Skała ta według niektórych przypomina swoim kształtem żabę i stąd wzięła się nazwa tego stawu, a od niej pozostałych.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 00:51
        Na Górnym Śląsku odmieniec znany był pod nazwamiː podciep, podciepek. Na Opolszczyźnie funkcjonował pod nazwąː mamuna. W Krakowskiem powszechne było określenie bogieniak/bugieniak
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 01:01
        Jedna z opowieści o Ondynie, wzorowanej na podaniach słowiańskich była tematem opery Undine E.T.A. Hoffmanna. Była to pierwsza opera romantyczna. Na tej wzorowana była „Rusałka”, opera Antonína Dvořáka i inne słowiańskie opery. Motyw ondyny-rusałki był zastosowany też na początku polskiego romantyzmu przez Adama Mickiewicza w balladach Świteź, Świtezianka, Rybka i innych. Dwie pierwsze ballady opisać miał Fryderyk Chopin w dwóch pierwszych swoich balladach (g-moll, F-dur). W Świteziance powielany jest nawet motyw śmierci, jaką z powodu zdrady zadaje Ondyna kochankom. Ondynami - rusałkami są też niektóre postacie Balladyny Juliusza Słowackiego. Stanisław Moniuszko skomponował kantatę Wundyny (Nijoła) na podstawie poematu Anafielas Józefa Ignacego Kraszewskiego, inspirowanego mitologią litewską. Istnieje także balet „Ondine” z muzyką Hansa Wernera Henze'a, w choreografii sir Fredericka Ashtona.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 11:25
        Rusałki głośno się śmiały, klaskały w dłonie, śpiewały. Pojawiały się w czasie nowiu i wabiły do siebie głównie młodzieńców, zachęcając do wspólnego huśtania się na drzewach (rusałki leśne) lub wspólnej kąpieli (rusałki wodne)[6]. Tych, którzy ich dotknęli, zabijały poprzez łaskotanie lub opętańczy taniec. Czasem zadawały zagadkę i jeśli człowiek poprawnie odpowiedział, mógł odejść w spokoju. Rusałki były szczególnie złośliwe wobec żyjących dziewcząt
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 11:33
        O starosłowiańskim święcie obchodzonym we wtorek lub środę około Zielonych Świąt wspomniał także Kosmas z Pragi, odnotowując, że tańce i igrzyska poświęcone były duchom przodków. Również na Rusi w siódmy czwartek po Wielkanocy zbierano się pod brzozami, składano ofiary z kaszy, pierogów i jajecznicy, a następnie śpiewano i tańczono. Na obszarze Rusi w okolicach Zielonych Świątek obchodzono także podobne do wspomnianego przez Długosza Stada tygodniowe święto, zwane rusałczym tygodniem. Możliwe zatem, że było to ogólnosłowiańskie święto, którego obchody trwały nawet tydzień, a jego kulminacją była Noc Kupały
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 11:42
        “Należałoby zwrócić uwagę na tych, którzy dzisiaj mówią rzeczy bezbożne w tańcach lub gdzie indziej na widowiskach, rozważają w sercu rzeczy nieczyste, wykrzykują i wymieniają imiona bożków, i zastanowić się, czy jest możliwe <ich> nawrócenie do Boga Ojca. Na pewno nie. Albowiem nie wolno dopuszczać do uszu swobodnie tych świąt, które niestety obchodzą wedle tego, co pozostało z obrządków przeklętych pogan, jakimi byli nasi przodkowie, chyba że dla ukarania, tak jak niegdyś podniósł się krzyk mieszkańców Sodomy i Gomory. Albowiem na tym święcie swobodnie stawały się nieprzyzwoite obnażenia i inne obrzydliwości, o których Apostoł powiada, że nie godzi się ich nawet nazywać z powodu Boga Ojca. Takich rzeczy jednak, dzięki temu, że przybyło kaznodziejów, zaprzestaje się, a w wielu miejscach już się zaprzestało […] Nie ma innego imienia pod niebem, w którym możemy zostać zbawieni. Albowiem nie zbawia się człowiek w imię Łado, Jassa, !Quia, Nija, tylko w imię Jezusa Chrystusa […] Nie Łada, nie Jassa, nie Nija, które są skądinąd imionami bożków tu w Polsce czczonych, jak zaświadczają niektóre kroniki samych Polaków…”
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 11:49
        – zbieracze darów otrzymują głównie żywność, napoje, alkohol, które potem uczestnicy przeznaczają na biesiadę.
        – w pieśniach wyróżniłem elementy:
        a) najważniejsza w pieśniach jest Leli, do niej głównie zwracają się śpiewający, ona przynosi szczęście i pomyślność, pomaga żenić chłopców, czy też znaleźć dla nich kandydatki na żony (dajcie go nam, my go ożenimy”- tekst z Gorenjie)
        b) podkreśla się, że Leli przychodzi z zaświatów:
        – nie wiadomo skąd przychodzi i dokąd odchodzi, drogę (aktywnie) maskują góry, lasy, jodły i trawy; nikt nie może znaleźć drogi, którą przychodzi i odchodzi, jest to niemożliwe.
        c) Leli jest opiekunką młodych panien, kawalerów na wydaniu, miłości, ślubów, domowego stadła.
        d) Leli zapewnia nietykalność swoim wyznawcom, nawet zwalnia ich od płacenia podatków.
        W owej wolności podatkowej być może idzie o zachowaną do dzisiaj wolność osobistą sijelaków. Ich status odpowiada naszym średniowiecznym kmieciom (X-XIII w.), którzy pierwej byli dostojnikami a później, w odróżnieniu od chłopów, gospodarowali na własnej ziemi. Byli zatem równi rycerstwu. Nazwa pochodzi od łacińskiego „towarzysz” – comite, comes, skąd kmieć, cout (hrabia) i magnackie nazwisko Kmita. Kmiecie przed XIV w. nie płacili czynszu za ziemię (mieli własną), a status ten posiadają do dziś chorwaccy i serbscy sijelacy. Późniejszy Polski pośredniowieczny odpowiednik to szlachta zagrodowa, szaraczkowa.
        Niepłacenie podatków przez wyznawców Ljelje oznaczałoby, że Leli jest królową, Boginią, ludzi wolnych.
        e) Leli jest również królową czarów.

        król, najważniejszy w tańcu:
        jest przywódcą,
        jest zachęcany do tańca Koło i go inicjuje,
        może pasować kawalerów na młodych wojowników.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 12:01
        Prócz materiałów odnoszących się do obrzędu ljelje/kraljice i tańców
        kolo w (re)konstrukcji Stada wykorzystano jednak wiele innych źródeł doku-
        mentujących folklor słowiański związany z różnymi formami obrzędowości.
        Przykładowo, orszak Leli i Łado podczas wędrówki przez grodzisko i tańców
        z szablami śpiewa pieśni weselne oraz wiosenne pieśni kolędnicze (gaikowe);
        przed orszakiem idą dzieci sypiące kwiaty; ostatnia część obrzędu odbywa się
        przy ustawionym w centrum grodu słupie majowym, który po zakończeniu
        rytuału jest przewracany, a znajdujący się na jego szczycie wieniec jest
        rozrywany na kawałki zabierane przez uczestników spotkania do domów; Leli
        i Łado oraz wszystkie dziewczęta z ich orszaków, a także część z pozosta-
        łych kobiet uczestniczących w obrzędzie mają na głowach wianki uplecione
        wcześniej własnoręcznie z ziół i kwiatów.
        Należy dodać, że – jak wspomniałem wcześniej – z(re)konstruowany
        za pomocą wskazanych powyżej typów źródeł obrzęd jest wpisany w ramę
        imprezy o charakterze festiwalowym, tym samym zostaje obudowany ele-
        mentami zaczerpniętymi ze współczesnej kultury popularnej i funkcjonuje
        w ich kontekście. Kontekst ten niewątpliwie wpływa również na strukturę,
        znaczenia i funkcje samego obrzędu16. Można więc zaryzykować stwierdze-
        nie, że współczesna kultura popularna stanowi tu także pewnego rodzaju „źródło” elementów (konwencji, treści), które w jakiś sposób – bardziej lub
        mniej świadomie – są wykorzystywane do (re)konstrukcji Stada
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 12:10
        Te rozmaite opisy wyglądu i zachowań boginek mają dużo wskazań na zapisy folklorystyczne dotyczące zarówno dziwożon, jak i rusałek.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 12:45
        górale tatrzańscy i beskidzcy, a także mieszkańcy dawnej Galicji zachodniej znali opowieść o ochronnym działaniu „dzwonka”, czyli dziurawca (łac. Hyperium perforatum). Gdy boginki (w Tatrach – dziwożony) niosły porwaną położnicę, mogła ona chwycić się właśnie tego kwiatu – boginki bojąc jego mocy, ze złością upuszczały porwaną młodą matkę
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 12:51
        pod Krakowem znana była opowieść o młynarzu, któremu ciągle psuł się słup przy moście. Tajemniczy nieznajomy poradził mu na jarmarku, żeby przesunął słup, bo pod mostem mieszkają boginki, którym słup przeszkadza. Kiedy młynarz wykonał polecenie, most przestał się psuć
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 12:58
        Strzygami zostawali ludzie, którzy urodzili się ze zrośniętymi brwiami, dwiema duszami, dwoma sercami i podwójnym szeregiem zębów, z czego ten drugi był słabo zauważalny. O bycie strzygą posądzano również lunatyków i osoby bez włosów pod pachami.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 13:04
        włożenie krzemienia do ust po ekshumacji
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 13:30
        włożenie do trumny drobnych przedmiotów, by strzygoń zajął się ich liczeniem
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 13:39
        Według wierzeń ludowych po śmierci strzygoniem może zostać człowiek, który ma podwójne rzędy zębów (Baranowski 1981, s. 55), zrośnięte brwi (Pełka 1987, s. 168), nie posiada → włosów pod pachami (Gonet 1897, s. 155), w kroczu lub nad oczami, rodzi się w tzw. czepku, z zębami (Biegeleisen 1930, s. 113) lub ze znamieniem na plecach. Ponadto strzygonie jako pokutujące → dusze rekrutują się spośród → samobójców (Baranowski 1981, s. 56) oraz osób, które nie przyjęły sakramentu bierzmowania. Strzygoniem staje się także człowiek posiadający dwa serca lub dwa duchy/dwie dusze, co mogło się objawiać m.in. mówieniem do siebie bądź lunatykowaniem (Kolberg 1962 (1874), s. 63). Po śmierci → ciało nieboszczyka pozostawało częściowo żywe, zdolne do wychodzenia z grobu i poruszania się po rodzinnej wsi oraz na jej rubieżach:
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 19:24
        Niekiedy udaje się pokonać istotę demoniczną w walce, bowiem posiada tyle samo siły, co za życia.
        Baba, która mieszka przy tej drodze, widziała w nocy, jak drogą leciał strzygoń bez głowy, ale głowę niósł pod pachą. Jak się kilkunastu chłopów zasadziło na tej drodze tak chwycili trzech strzygoni i pochowali ich na granicy, tam gdzie się schodzą trzy pastwiska: kostrzeckie, tynieckie i skotnickie. Do dziś dnia są te kopce, pod którymi pochowano strzygoni (Udziela 1903, s. 54).
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 19:34
        Powszechnie wierzono, że strzygoń jest groźny nie tylko dla zbłąkanych przechodniów, ale i dla członków własnej rodziny, których może „pociągnąć za sobą” do grobu, więc należało jego ciało przebić osikowym kołkiem (Petrow 1878, s. 129). Rzadziej spotykane są bajki ludowe, w których wdowa podejmuje się pacyfikacji strzygonia w obrębie chałupy – zarzucając mu szkaplerz na szyję (Gonet 1897, s. 155) lub rozsypując na krzyż po garści maku w każdym kącie → domu (Kibort 1898, s. 276). W jednym podaniu syn ścina mieczem głowę ojca-strzygonia, dzięki czemu zmarły może nareszcie zaznać spokoju:

        Tyś mie wybawiuł; bo jagby jedno z nás żyło [tj. drugie serce ojca – R.S.], tobym nie był w niebie (Saloni 1903, s. 411).
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 22:36
        Wojciech Górczyk uważa, że elfy są „lokalnymi bogami z Północnej Szwecji – obszaru zamieszkanego przez autochtonicznych rolników (Megalithenvölker). Po połączeniu wierzeń ludów z północnej i południowej Skandynawii bogowie ci zostali wyparci przez panteon bóstw najeźdźców (Streitaxvölker, czyli mówiących po aryjsku zdobywców), którzy najpierw opanowali tereny dzisiejszej Norwegii. Lokalni bogowie nie zostali jednak całkowicie zapomniani, a jedynie uznani za stojących niżej od Aesirów. Stali się w ten sposób bóstwami opiekuńczymi zarówno dla autochtonów, jak i dla najeźdźców”
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 22:42
        W folklorze islandzkim elfy znane są jako Huldufólk, ukryci ludzie.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 22:50
        https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/97/%C3%84ngs%C3%A4lvor_-_Nils_Blomm%C3%A9r_1850.jpg/440px-%C3%84ngs%C3%A4lvor_-_Nils_Blomm%C3%A9r_1850.jpg
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 22:58
        Najbardziej znanymi nimfami były: Dafne, Echo i Kalipso. W wiekach późniejszych nimfy stały się częstym tematem wierszy i dramatów. Od ich nazwy wywodzą się terminy nimfomania, nimfetka i nimfofilia.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 23:07
        Bogowie uosabiający wiatry, wiejące z kierunków kardynalnych (zasadniczych, głównych; S, N, E, W) i interkardynalnych (pośrednich; SE, SW, NE, NW); synowie tytanidy Eos i tytana Astrajosa
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 23:27
        Duchy (demony) lub boginie (zwane harpiami) uosabiające gwałtowne wiatry; córki boga Taumasa i Okeanidy Elektry
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 23:32
        Wyobrażenie o bóstwach przejawia się w sztukach plastycznych, między innymi w greckim malarstwie wazowym (malowidła wazowe z V wieku p.n.e. przedstawiające Zefira z Hiacyntem, Boreasza porywającego Orejtyję) i rzeźbie (Wieża Wiatrów w Atenach, Porwanie Orejtyi przez Boreasza L.S. Boizota, Zefir i Psyche A. Rodina), tańcu (balet Zefir i Flora P. Vranickiego) i literaturze (Iliada i Odyseja Homera, Eneida Wergiliusza)
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 23:40
        Lamia (gr. Λάμια) – w mitologii greckiej potwór o kobiecej postaci, pożerający dzieci i młodych mężczyzn podstępnie zwabionych jej złudnym pięknem.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 23:50
        Według ludowych podań zmorami zostawały dusze grzesznych kobiet, dusze ludzi skrzywdzonych, zmarłych bez spowiedzi, potępionych. Zmorami często bywały siódme córki danego małżeństwa lub osoby, którym przy chrzcie przeinaczono imię. „Zmorowatość” dotykać też mogła osoby mające zrośnięte nad oczyma brwi (w Polsce w okolicach Kalisza, poza tym w Czechach i na Łużycach) lub różnokolorowe oczy. Zmorą mogła być sąsiadka/żona – działająca jako zmora nocami. Zmorą mogła być też panna, która miała zostać czyjąś żoną, a chłopak poślubił jednak inną (przychodzi wtedy dręczyć nocami niedoszłego małżonka). Zmorą mogło zostać też dziecko kobiety, która w ciąży spotkała się z dwiema ciężarnymi znajomymi i przypadkowo przeszła pomiędzy nimi
      • madohora Re: Noc Świętojańska 29.05.23, 23:55
        Zmorę wyobrażano sobie jako wysoką kobietę o nienaturalnie długich nogach i przezroczystym ciele. Można ją było dostrzec przy świetle księżyca, gdy jego promienie przechodziły przez ciało zmory. Wyglądała więc jak widmo, nie jak „żywy trup”, jakim był strzygoń lub wampir, które w późniejszych przekazach często mieszano z pierwotnymi wierzeniami o wyglądzie zmór
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 00:02
        Mówiono również, że gdy zmora znajdowała się przy ofierze, siadała śpiącemu na klatce piersiowej, po czym długimi palcami otwierała usta śpiącego i wpychała tam długi język. W ten sposób wysysając krew.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 00:08
        Częstym sposobem było położenie snopka/wiązki słomy na łóżku, gdy tymczasem właściciel posłania szedł spać do innego pomieszczenia. Rozgniewana zmora mogła wbić nóż w snopek, po czym nigdy już nie wrócić. Inne zanotowane na terenach Polski sposoby na odpędzenie zmory to np
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 00:16
        W mieszkaniu potencjalnej ofiary zmora pojawiała się w postaci, słomki, myszy, kota lub bezkształtnej, czarnej masy, która wlewa się do pokoju przez dziurkę od klucza, tylko czasem przybierała postać starych ludzi. Dlatego, żeby utrudnić jej wejście, należało szczelnie zalepić wszystkie otwory (dziurki od klucza, szpary w drzwiach, dziurę do komina itp.), którymi mogła się dostać do wnętrza. Skuteczne (choć nie zawsze!) było też smarowanie drzwi, a nawet samego zainteresowanego świeżym kałem, w nadziei, że zmora go sobie obrzydzi. Temu samemu celowi służyło jedzenie czegokolwiek podczas załatwiania potrzeb fizjologicznych, o czym również wspominałam w jednym z odcinków tego cyklu.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 00:24
        Aby wyrobić sobie pewne wyobrażenie o tym osobliwym stanie, oprzemy się na doświadczeniu dr Jamesa Cheyne’a z Uniwersytetu w Waterloo, który jest autorem kilku prac na ten temat. Według dr Cheyne’a, paraliż senny istnieje wokół nas od zawsze. Można znaleźć o nim relacje w bardzo starych źródłach pisanych. W wielu, jeśli nie we wszystkich, starożytnych kulturach, mówi się o nocy demonów albo innych istot, które zbliżają się do ludzi w ciemności, kiedy są oni sparaliżowani i bezsilni. Pierwotne znaczenie określenia „koszmar nocny” odnosiło się do nocnych potworów, we śnie napadających ludzi. Dopiero w XX wieku zaczęto w ten sposób określać każdy okropny sen.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 00:28
        W polskiej tradycji ludowej człowiek, który budził się rankiem z uczuciem, że coś go gniotło w piersiach i dusiło, obwiniał o to zmorę. Zmorą, zwaną też marą (demon śmierci), mogła stać się dusza grzesznej kobiety, człowieka skrzywdzonego, potępionego, ale też siódma córka danego małżeństwa, osoba, której na chrzcie przekręcono imię albo słowa modlitwy (powiedziano Zmoraś Mario zamiast Zdrowaś Mario) i wiele innych.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 00:33
        Baskowie tłumaczą zjawisko nocnego paraliżu działaniem Ingumy, złego boga snów. Inguma zakrada się nocami do domów i śpiących ludzi dusi za gardło, wywołując u nich przerażenie. Odpowiada też za koszmary senne.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 00:39
        👉„Coś szeptało mi do ucha”
        Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z podobnym zdarzeniem. Kiedy pierwszy raz mi się to przydarzyło, leżałam na lewym boku i nagle poczułam silny ucisk na klatce piersiowej. Jak tylko uświadomiłam sobie, że nie mogę się poruszyć, ogarnęła mnie panika. W tym momencie coś zaszeptało mi do ucha: „Po prostu przechodziłem tędy, żeby życzyć ci dobrej nocy”. Następnie poczułam, jak coś pociągnęło mnie na krawędź łóżka. Straszne!
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 00:44
        Nie bałam się, próbowałam zbliżyć się do tego, co tam było, w głębi pustki. To był błąd; noga mi się pośliznęła i zaczęłam spadać. Poczułam strach, jakiego nigdy dotąd nie doświadczyłam. Próbowałam się zatrzymać, ale ciało mnie nie słuchało. W ostatnim momencie coś mnie chwyciło za ramię i wyciągnęło na wierzch, na łóżko. Nie wiem, co to było. Na pewno coś silnego.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 00:52
        Niektórzy badacze wywodzą słowo wampir z języka tureckiego. Za tym podąża teoria, że całe pojęcie wampiryzmu ostatecznie wywodzi się z kultury chińskiej, skąd przeniknęła do Słowian za pośrednictwem ludów właśnie tureckiej rodziny językowej. Miało to być związane z leczeniem chorób krwi za pomocą podawania chorym krwi bydła – skąd później rodziły się obawy, iż niektórzy zabijali ludzi, by pić ich krew
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 10:54
        Przeciętny – niezbyt albo w ogóle nie różniący się od ludzi (Blade, Kaznodzieja, Czysta krew, Dracula, Wiedźmin),
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 11:00
        Pochodzenie:
        Klątwa (Dracula)
        Ugryzienie innego wampira
        Zakaźna mutagenna choroba (Blade, Underworld, GUNNM: Last Order)
        Cecha genetyczna (Księżniczka)
        Sztucznie stworzone (Hellsing, Cyber City Oedo 808)
        Osobny gatunek (Wiedźmin, Wampirzyca Karin, Blade)
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 11:08
        W niektórych dziełach wampiry przejawiają lęk, fizyczny dyskomfort lub bezpośrednie obrażenia w przypadku kontaktu z symbolami religijnymi, takimi jak krzyże i woda święcona (Dracula, Buffy: Postrach wampirów, Co robimy w ukryciu, Straceni Chłopcy), w innych wampiry są na nie całkowicie odporne – Kroniki wampirze (w Wampirze Lestacie Lestat i Gabrielle spędzają dzień w krypcie w katedrze), Blade, Pod osłoną nocy, Czysta krew, Karin (Wampirzyca stwierdza tam, że przekonanie o wrażliwości na święte symbole wzięło się stąd, że większość wampirów to ateiści) Wampir: Maskarada (choć w systemie Wampir: Maskarada wampiry i inne stworzenia są wrażliwe na tzw. Prawdziwą Wiarę, bez znaczenia na to jakiego wyznania jest posiadacz Prawdziwej Wiary), Łowcy wampirów, trylogia: Kuzynki, Księżniczka, Dziedziczki (Monika jest osobą wierzącą i regularnie chodzi do cerkwi). Cassidy zostaje potępiony osobiście przez samego Boga, który nazywa go „Bestią”, jednak to nie zmienia jego pogardliwego nastawienia do Kościoła i symboli wiary. W „Zmierzchu” wampiry wierzą w Boga, ale uważają się za potępione, skazane na piekło lub za istoty bez duszy
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 11:38
        Metody ochrony i zapobiegania

        chowanie zmarłego (nagła śmierć) z dala od osady / wioski / miasteczka
        chowanie poronionego płodu (Poroniec) pod murem cmentarza
        trzykrotne rzucenie ziemi na trumnę
        rzucanie kamieni na mogiłę lub usypywanie z nich kopca
        unieruchomienie zwłok przed pochówkiem
        odcinanie głowy i umieszczanie jej powyżej korpusu ciała
        przebijanie ciała zmarłego ostrymi przedmiotami
        umieszczanie w trumnie rozmaitych narzędzi
        obracanie zmarłego twarzą do ziemi
        ćwiartowanie zwłok
        palenie ciała
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 11:44
        W Ani słowa prawdy: wampir czarny (kostropaty), wampir brunatny (krwiopijca), wymarły wampir siny (królewski) i niezwykle rzadki wampir cesarski; W Mrocznej Wieży − wampiry pierwszej, drugiej i trzeciej kategorii. W grze fabularnej Wampir: Maskarada i uniwersum „Świata Mroku” wampiry podzielone są na klany, każdy z nich posiada specjalne i unikalne zdolności, ponadto istnieje 13 pokoleń wampirów. W grze Vampyr można znaleźć cztery rodzaje wampirów: Ekon, Skal, Vulkod i Nemrod
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 11:52
        Upiór (teżː martwiec, wiesczy, wupi, wuki, wąpierz, łupirz) – istota demoniczna z wierzeń słowiańskich
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 11:59
        Szczególnie narażone na przemianę w upiorzyce były zmarłe w połogu kobiety. Obawiano się, że jako upiory będą wracać do osieroconego dziecka, by je karmić nocami. Dlatego na przykład na Śląsku zmarłe położnice chowano z brzegu cmentarza, pod murem
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:05
        Upiory przede wszystkim wypijały ludziom krew, ale też – mając nadludzką siłę – rozrywały ofiary na strzępy. Mogły też samym oddechem albo głosem zabijać ludzi. Męczyły nocami, nie dawały oddychać, zmuszały do chodzenia po nocy. Często pojawiał się motyw upiora męża/żony, który po śmierci odwiedzał owdowiałego członka rodziny. Wykonywał on wtedy czynności, które znał za życia, męczył też fizycznie rodzinę
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:10
        Jeżeli osoba uznawana za upiora umarła albo wskazano jej grób jako upiora – wąpierza, często stosowano pochówek antywampiryczny, między innymi obcinając upiorowi głowę i układając ją między jego nogami, paląc ciało lub też obcinając nogi oraz głowę i przygważdżając ciało do trumny. Układano również zwłoki twarzą do dołu.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:14
        W okolicach Warszawy, na napotkane ciało zabitego przy drodze rzucano gałęzie, traktując zmarłego jako potencjalnego upiora. Na wiosnę podpalano stos, wierząc że w ten sposób oczyszcza się z grzechów duszę nieboszczyka
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:20
        Na Wołyniu po wyjęciu upieczonego chleba, gospodyni zakrywała piec, by nie umrzeć z otwartymi ustami i nie stać się pożerającym wszystkich upiorem
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:25
        W rejonie Transylwanii wierzono, że upiory nie lubią czosnku i cebuli, dlatego czosnek wieszano w domu i smarowano nim drzwi
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:33
        Gnieciuch, gniot, gniotek, gnietek, gnocek, gnotek, wiek – demon słowiański, z kategorii demonów duszących ludzi, często równoznaczny zmorom.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:39
        Kocmeuch (przezw. kocmołuch – brudas, niechluj) – negatywny demon domowy z wierzeń Lasowiaków, szkodzący ludziom poprzez podkradanie mleka krowom.
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 12:45
        Jedna gospodyni miała męża, wielkiego pijaka. Bardzo lubił on wątrobę jadać, jak się opił. Jak przysed pijany, a zona mu nie nastrojiła tej wątroby, nie upiekła, to się okropnie gniewał, ze nimiał tej wątroby jeść. A to było bardzo daleko do tego rzeźnika po tę wątrobę; a ona musiala tam iść. A była juz północ; ale posła. Nie bardzo daleko usła, i spotkała taki domek nie duzy, i tam w tym domku były trzy trumny. W jednej trumnie były wióry, w drugij słoma, a w trzecij środkowej był sam umarły. Tak ona wzięna, posukała noza, za piecem wyostrzyła, i wieko odkryła i z tego umarłego zacęna rznąć wątrobę. Wyłuscyła go dobrze i dostała. I z wielką uciechą do domu wraca, ze niedaleko szła i wątrobę dostała. Przychodzi do domu i prędko tę wątrobę smazyła temu swemu męzowi. Onemu okrótnie smakowała, i mówi do nij: Moja zono, zebyś mi i jutro dała takij wątroby. Pokładli się spać, a ten umarły przychodzi do nich w nocy i okrutnie stęka nad łóżkiem, żeby mu oddali jego wątrobę. I potem jak krzyknął ostatni raz nad niemi, tak oni się tak poprzelękali, ze oboje od strachu az zachorzeli, zaniemogli, i w końcu także zycie swe utracili (Kolberg 1979 (1884), s. 67-68).
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 13:02
        W polskich bajkach ludowych postacie upiora/wampira oraz strzygi występują w dwóch zasadniczo odmiennych realizacjach. W bajkach magicznych pojawiają się przede wszystkim w funkcji nadprzyrodzonego przeciwnika w dwóch podstawowych typach fabularnych. W wątku T 307 „Królewna strzyga” tytułowa bohaterka po śmierci co noc morduje i pożera → żołnierzy strzegących jej grobu. Dopiero po dłuższym czasie jednemu z kolejnych strażników spotkany przypadkowo → dziad lub → starzec podpowiada, jak postępować z demonem. Bohater, zwykle posługując się kredą święconą w dzień Trzech Króli, chowając się w trumnie → królewny lub zabierając jej koszulę, nie tylko unika śmierci, ale zarazem uniemożliwia strzydze powrót do grobu wraz z nadejściem dnia. W ten sposób „wybawia” on córkę → króla, która zgodnie z bajkowym schematem fabularnym często powraca do życia i zostaję żoną swego wybawiciela. Z kolei w wątku „Upiór narzeczony” (T 363) tytułowy demon zabija rodziców swej wybranki, a następie samą dziewczynę, która jednak zostaje „wybawiona” przez panicza, zrywającego lilię z jej grobu i przywracającego ją do życia. Bohaterka pozostaje jednak nadal we władzy demona, próbującego porwać ją podczas jej pierwszego spotkania w → kościele, najczęściej w trakcie ślubu ze swym wybawicielem. Spotkanie kończy się albo tragicznie, upiór bowiem porywa kobietę lub urywa jej głowę (Witowt 1903, s. 456-457; Kolberg 1963 (1886), s. 231-233), albo szczęśliwie, kiedy zostaje on ostatecznie pokonany – zwykle za sprawą księdza – i rozsypuje się w proch, zapada pod ziemię lub rozlewa w smołę (Kolberg 1962a (1881), s. 229-231; Wasilewski 1892, s. 308-309).
    • madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 12:04
      Popularne były też pieśni i to śpiewane zarówno przez panny jak i kawalerówsmile
      • madohora Re: Noc Świętojańska 30.05.23, 13:17
        W kulturze współczesnej obserwować można dwa charakterystyczne procesy związane ze zmieniającym się sposobem rozumienia oraz funkcjonowania upiora, wampira i strzygonia. Po drugiej wojnie światowej w polskiej kulturze ludowej postaci te dość szybko znikają ze sfery wierzeniowej, pozostając jedynie w pamięci starszych pokoleń jako relikty dawnych tradycji (Bohdanowicz 1994, s. 51). Równolegle mamy jednak do czynienia z niesłabnącą popularnością różnego rodzaju motywów wampirycznych pojawiających się w wielu kontekstach niezwiązanych z pierwotnymi wierzeniami, które dotyczą omawianych istot. Motywy te obecne są zarówno w literaturze popularnej, literaturze dla dzieci i młodzieży (Wróblewska 2012, s. 33-47; 2014, s. 218-234), jak i w niezliczonych produkcjach filmowych (Robotycki 1998, s. 102-106), grach komputerowych oraz pewnych praktykach kultury popularnej, takich jak przebieranie się za upiory i wampiry z okazji Halloween, balów karnawałowych czy fanowskich cosplayów.
    • madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 12:06
      Myśmy tu przyszli z daleka
      Popalili zioła święte
      Nie zabiorą nam już mleka
      Czarownice te przeklęte
    • madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 12:11
      Spokojnie nam ogień świeci
      I ziołeczko każde tleje
      Oj nie pomrą nasze dzieci
      Czarownica się nie śmieje
    • madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 12:13
      Wszyscy na rozpust jak wyuzdani
      Idą bylicą w poły przepasani
      Świerkowe drzewa zapalone
      Trzeszczą dudy z bąkami
    • madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 12:20
      Wszyscy na rozpust jak wyuzdani
      Idą bylicą w poły przepasani
      Świerkowe drzewa zapalone trzeszczą
      Dudy z bąkami jak co złego wrzeszczą
      Dziewki muzyce po szelągu dali
      Aby skoczniej w bęben przybijali
      Włodarz jako wódz przed wszystkim chodzi
      On sam przoduje, on sam rej wodzi
      Za nim jak pszczoły drużyna się roi
      A na trawce beczka piwa stoi

      ****** autor Kasper Twardowski
    • madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 12:21
      Sobótka nasa tu była, była
      Bo się tu dzisiaj paliła
    • madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 12:24
      A cóż my z niej zyskały
      Kiedy my kawalerów nie miały
    • madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 12:26
      My kawalerowie w komorze
      A wy nie macie oka we dworze
      Boście panienki zuchwałe
      Żeście nam oddać nie chciały
      Swojej cnoty za cnotę
      Podwawelską ochotę
    • madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 12:28
      Godołem mej cnoty nie listek, nie kwiatek
      Lecz skromność, praca, pokora i statek
    • madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 12:29
      Czy wolisz Panie Janie mój wianek ruciany
      Czy Zosi dukatami worek nadziewany?
    • madohora Re: Noc Świętojańska 26.06.12, 12:30
      Już dwunasty roczek jak puszczam mój wianek
      Może w tym trzynastym trafi się kochanek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka