madohora Re: Lato 16.07.21, 23:56 POWODZIE. BELGIA OGŁASZA ŻAŁOBĘ NARODOWĄ - Interia - 16.07.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: Lato 17.07.21, 00:47 BURZE Z GRADEM W CAŁEJ POLSCE - Radio Katowice - 16.07.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: Lato 17.07.21, 15:37 PO RAZ KOLEJNY RATUJEMY SEZON W CHORWACJI - Gazeta - 17.07.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: Lato 17.07.21, 17:10 BURZE Z GRADEM W CAŁEJ POLSCE - Radio Katowice - 17.07.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: Lato 18.07.21, 14:24 PONAD 180 OFIAR POWODZI W EUROPIE - Gazeta - 18.07.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: Lato 18.07.21, 15:31 OSTRZEŻENIA PRZED BURZAMI - Radio Opole - 18.07.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: Lato 18.07.21, 20:02 LATO. HISTORYCZNA POWÓDŹ MOŻNA JUŻ TYLKO PŁAKAĆ - Onet - 18.07.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: Lato 18.07.21, 20:11 NAWAŁNICE PRZESZŁY PRZEZ MAŁOPOLSKĘ - Interia - 18.07.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: Lato 19.07.21, 14:45 W SAMOLOCIE ZABRAKŁO MIEJSC DLA 30 OSÓB - Onet - 19.07.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: Lato 20.07.21, 12:15 PIJANY TATA SIEDZIAŁ W BARZE A JEGO CZTEROLETNI SYN W TYM CZASIE SAM WSZEDŁ DO WODY - www.tvn24.pl - 20.07.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: Lato 25.07.21, 12:04 15 LETNI BARTEK URATOWAŁ STRAŻAKA PODCZAS POWODZI W NIEMCZECH - Interia - 25.07.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: Lato 25.07.21, 17:08 LATO TAJEMNIC W OGRODZIEŃCU - Radio Katowice - 25.07.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: Lato 25.07.21, 19:21 2ANGORKA nr 30 (25 VII 2021)AKTUALNOŚCI Islandia przechodzi na czterodniowy tydzień pracy. Decyzję taką podjęto po pię- cioletnim eksperymencie zainicjowanym przez władze Reykjavíku, w którym wzię- ło udział 2,5 tys. osób z różnych branż. Okazało się, że ten, kto pracował nie 40, a 35 – 36 godzin tygodniowo, lepiej się czuł psychicznie i fizycznie. Następnego dnia przychodził do pracy bardziej wypo- częty i w lepszym stanie zdrowia. W związ- ku z tym automatycznie poprawiła się jego sprawność, wydajność i przydatność. Z każdą dodatkową godziną pracy koncen- tracja człowieka spada i nawet jeśli tkwi on na swoim stanowisku, to jednak pod koniec zmiany nic ważnego nie jest w stanie zrobić. M.K. opr. na podst. www.zmianynaziemi.pl Czterodniowy tydzień pracy w Islandii Złoty i dwa srebrne krążki na 33. Między- narodowej Olimpiadzie Informatycznej zdobyli uczniowie z Polski. Złotem okrył się Jan Strzeszyński – uczeń klasy dru- giej XIV LO im. Stanisława Staszica w War- szawie. Srebrne medale wywalczyli: Antoni Buraczewski z klasy drugiej III LO im. Ada- ma Mickiewicza we Wrocławiu i Bartłomiej Czarkowski – uczeń klasy drugiej III Liceum Ogólnokształcącego im. Marynarki Wojen- nej RP w Gdyni. Międzynarodowa Olim- piada Informatyczna (International Olym- piad in Informatics – IOI) uważana jest za najbardziej prestiżowy konkurs informa- tyczny dla uczniów na świecie. W związku z pandemią COVID-19 turniej przeprowa- dzono w formule zdalnej, online, w dniach 19 – 25 czerwca. Gospodarzem wydarze- nia był Singapur. Wśród 351 zawodników rozdano 30 medali złotych, 88 srebrnych i 81 brązowych. TEK opr. na podst. www.tvp.info Trzy medale dla naszych uczniów Felietony (od 1000 do 1200 znaków) prosimy nadsyłać wyłącznie na adres: ela.walecka@angora.com.pl. Za teksty opublikowane na łamach „Angorki” wypłacamy autorom honorarium. Pozostałe zamieszczamy na stronie interneto- wej. Drukujemy tylko prace osób, które nie skończyły 18. roku życia. Redakcja zastrzega sobie prawo do skrótów. Dlaczego dorośli często mówią, abyśmy się nie interesowali polityką? Dlaczego gdy chcemy obejrzeć serwisy informacyj- ne, słyszymy, że lepiej by było, gdybyśmy pooglądali jakieś bajki? Bo przecież poli- tyka to zło, wielkie błoto, w którym ludzie pozostają. Za kilka, kilkanaście lat to my będziemy dorosłymi i będziemy sami o sobie decydowali. Jednak nasze nie- które wybory będą wpływały nie tylko na nas, lecz na całokształt i na zasady panu- jące w naszym państwie. Dlatego też jeżeli nie zajmiemy się polityką, to ona się zajmie nami i będą trwały takie skandale, na jakie teraz, niestety, patrzymy. Wszystko zależy od nas i mimo że cel wydaje się tak odle- gły, to już teraz możemy budować schody, które pomogą poprowadzić nas na sam szczyt. Protest mediów, akcja z wyborami kopertowymi i potencjalne wyjście Polski z UE – jeżeli te i pozostałe sytuacje zaist- niałe w naszym kraju zakończą się klęską zasad praworządności oraz honoru, to Pol- ska nie będzie się niczym różniła od aktual- nej Rosji czy Białorusi. Katarzyna Bęgowska, lat 15 Quo vadis, Polsko? OCZAMI NASTOLATKA Największa od 300 lat powódź nawie- dziła w ubiegłym tygodniu niemieckie kra- je związkowe Nadrenię-Palatynat i Nadre- nię Północną-Westfalię. Kilkadziesiąt osób straciło życie, a prawie 100 uznaje się za zaginione. Sytuacja jest tam dramatycz- na. Kataklizm spowodowały silne burze z potężnymi ulewami. Najbardziej ucierpia- ło miasto Schuld, gdzie zawaliło się kilka domów. W powiecie Ahrweiler ogłoszono stan klęski żywiołowej. – Takiej katastro- fy jeszcze nie widzieliśmy. To jest napraw- dę druzgocące – powiedziała Malu Dreyer (60 l.), premier Nadrenii-Palatynatu. Dramatyczna sytuacja była też w Bel- gii. Tam wojsko musiało łodziami ewa- kuować ponad 60 polskich dzieci i ich opiekunów odciętych od świata, którzy przebywali w ośrodku wczasowym Pol- skiej Macierzy Szkolnej Comblain-la-Tour. Nawałnice nie ominęły też Polski. W wyniku silnych wiatrów i gradu najbar- dziej ucierpiały woj. śląskie, łódzkie i mazo- wieckie. Powalone były drzewa, przy- gniecione samochody, zerwane dachy i połamane gałęzie. Doszło też do wie- lu podtopień piwnic i zalania ulic, a tysiące domów przez wiele godzin nie miało prądu. Straż interweniowała ponad tysiąc razy Odpowiedz Link
madohora Re: Lato 25.07.21, 19:58 Górale już od stycznia wiedzą, jaka pogoda będzie w wakacje i że na Boże Narodzenie chyba spadnie śnieg. A wy, naukowcy? – Pani się trochę śmieje, ale w tych ludo- wych sposobach prognozowania pogody jest pewna wartość. Oczywiście, one nie są „naukowe”, jednak nie wsadzałbym ich całkiem między bajki. Bazują na obserwa- cjach, które prowadzili nasi dziadkowie, pradziadkowie i ich pradziadkowie – oni widzieli pewne prawidłowości, które prze- kazywali z pokolenia na pokolenie w formie porzekadeł. Mówi się na przykład o zim- nych ogrodnikach. – „Pankracy, Serwacy, Bonifacy: źli na ogród chłopacy”. – Właśnie. Nasi przodkowie od stule- ci wiedzieli, że przed połową maja bez- pieczniej nie sadzić, bo w tym czasie mogą wystąpić jeszcze przymrozki. Dzi- siaj klimatolodzy już rozumieją, z czego to wynika: wtedy napływa arktyczna masa powietrza, co w połączeniu z bezchmur- nymi nocami wpływa na poranne przy- mrozki. Zresztą w pewnym sensie pro- gnozy długoterminowe przygotowywane przez synoptyków mają wspólny mianow- nik z tymi „ludowymi” – one też bazują na statystyce. Konkretniej: na modelach statystycznych. Szuka się tak zwanych predyktorów, czyli prawidłowości. Za ich pomocą jesteśmy w stanie przewidzieć, czy na przykład sierpień będzie chłod- ny, czy upalny. Deszczowy, czy nie. Nie stwierdzimy dzisiaj, że 15 sierpnia będzie taka, a nie inna pogoda – ale w skali miesiąca i większego obszaru jesteśmy w stanie już coś przewidzieć. – Inaczej powstaje prognoza krótko- terminowa? – Zupełnie inaczej. Tutaj bazujemy na rozkładzie pola barycznego, aktualnych danych satelitarnych, radarowych, obser- wacyjnych i wyliczeniach modeli nume- rycznych. I jesteśmy w stanie przewidzieć z dużą dozą prawdopodobieństwa pogo- dę na kolejny dzień czy jeszcze następny. Oczywiście, takie prognozy też nie zawsze – z punktu widzenia konkretnego obserwa- tora – się sprawdzają. Bo jeśli słyszy pani, że wystąpią przelotne, lokalne opady desz- czu, a u pani deszczu nie ma, to myśli pani: nie sprawdziło się. Tylko że już umyka pani, że owszem, padał deszcz – ale 30 kilome- trów dalej. A my nie jesteśmy w stanie prze- widzieć, w którym konkretnie punkcie ten opad wystąpi. – A z czego wynika to, że różne źró- dła podają inne prognozy pogody? Co innego widzimy na przykład na pogo- dynce, a co innego – w aplikacji na iPhonie. Dlaczego? – Po pierwsze: synoptycy bazują na róż- nych modelach numerycznych. I te mode- le różnią się od siebie. Po drugie: synoptyk przygotowujący prognozę pogody traktuje je jako narzędzie pomocnicze, ostatecznie prognozę stawia również na podstawie włas- nych doświadczeń, które są różne, tak jak różne są ścieżki kariery synoptyków (niektó- rzy z nich są geografami, inni matematyka- mi, jeszcze inni – fizykami). No i są wreszcie takie aplikacje – jak we wspomnianym przez panią iPhonie – gdzie prognoza pogody jest przygotowywana bez udziału synoptyka. Taka aplikacja, mówiąc w wielkim skrócie, pobiera dane ze stacji obserwacyjnych i – bazując na gotowych modelach nume- rycznych – tworzy prognozę. – Które prognozy pogody częściej się sprawdzają: te przygotowywane przez komputer czy człowieka? – Mówi się, że żaden model numerycz- ny nie jest mądrzejszy niż jego twórca. To pomocne narzędzie, bo jest w stanie bły- skawicznie coś policzyć, zgromadzić mnó- stwo danych. Ale synoptycy wciąż mają przewagę nad modelami numerycznymi – oczywiście sprawdzalność prognoz jest cały czas badana. Komputer czasem nie radzi sobie z różnymi lokalnymi czynnika- mi, potrafi pomylić się nawet o kilkanaście stopni. Nie twierdzę, że synoptycy się nie mylą. Jednak mylą się rzadziej (...). – Mówi się też, że krwawy zachód słońca zwiastuje ładną pogodę, a krwa- wy wschód – przeciwnie. – To wiąże się z zawartością aerozoli w powietrzu – one wpływają na rozprosze- nie światła słonecznego. Bardzo uprasz- czając: w tym, co pani powiedziała, jest jakaś prawidłowość. Ale znów: to tylko przesłanka, bo tak naprawdę powinniśmy uwzględnić jeszcze wiele innych czynników. – A burzę zwiastuje rozbudowana pionowo chmura cumulonimbus. Jak w zasadzie powstaje burza? – Mamy dwa rodzaje burz – wewnątrz- masowe i frontalne – które powstają zupeł- nie inaczej. Wewnątrzmasowe – typowe letnie burze, zazwyczaj popołudniowo- -wieczorne, po upalnym dniu – tworzą się w wyniku zalegania mas powietrza na danym terenie. Promienie słoneczne mocno nagrzewają powietrze od gruntu, a potem te ciepłe masy, w wyniku konwekcji, wznoszą się ku górze. Tam następuje kondensacja – para wodna zawarta w powietrzu się skra- pla – i tworzy się chmura cumulus, która z kolei może przekształcić się w burzowe- go cumulonimbusa, gdzie tworzą się wyła- dowania atmosferyczne. – A frontalne? – Zazwyczaj bardziej gwałtowne bywa- ją niebezpieczne. Tworzą się w miejscach styku dwóch mas powietrza o zupełnie róż- nych właściwościach fizycznych: termicz- nych i wilgotnościowych. Jeśli na przykład spotka się masa zwrotnikowa napływająca z południa i chłodniejsza, polarna, napły- wająca z zachodu czy północnegozacho- du, to ta cieplejsza dynamicznie wzno- si się ku górze i tam gwałtownie powstają chmury burzowe. Tym gwałtowniej, im wil- gotniejszy i szybciej przemieszczający się jest front. Istotne są też różne inne czynniki. Burze frontowe mogą obejmować obszar nawet kilkuset i więcej kilometrów kwadra- towych, mogą też przy nich występować gradobicia czy trąby powietrze. – Nad Nowym Sączem przeszła trą- ba powietrzna. W Krakowie grad poobi- jał ludziom samochody... – Ta gradzina była wyjątkowo duża. W rejonie Tomaszowa Mazowieckiego spadł grad o średnicy 13 centymetrów. To był największy grad, jaki w Polsce do tej pory zanotowano. – Co się zatem dzieje z klimatem? – Na początku zastrzegę: to nie jest tak, że trąby powietrzne czy grad są nowym zjawiskiem. One były obserwowa- ne w Europie, również na terenie Polski, od wieków – zachowały się o tym zapiski w kronikach. Ale to prawda: teraz notuje- my większą częstotliwość. Opinie o przy- czynach tego są różne. Niektórzy uwa- żają, że powód jest banalny – po prostu w dobie rozwiniętej technologii i ogólno- dostępnych baz danych, gdzie każdy, również amator, może zamieszczać infor- macje o występowaniu takich zjawisk, mamy więcej obserwacji. Inni są przeko- nani – i też nie możemy tego wykluczyć – że takich gwałtownych zjawisk napraw- dę jest teraz znacznie więcej. I że jest to związane z ocieplaniem klimatu. – Bo co do tego, że ocieplenie jest faktem, nie ma w środowisku wątpli- wości? – Nie, bo to wynika z pomiarów. Od rewolucji przemysłowej średnia tempe- ratura na kuli ziemskiej wzrosła o ponad jeden stopień Celsjusza. Ciężko polemizo- wać z faktami. Ale można już polemizować – i część klimatologów to robi – z czego te zmiany klimatu wynikają. Czy są natural- nym, cyklicznym zjawiskiem, czy efektem ingerencji człowieka. – A jak pan uważa? – Ja uważam, że człowiek dokłada bar- dzo dużą cegiełkę do zmian klimatu. Z dru- giej strony – nas też stworzyła natura. Jak- kolwiek dziwnie by to zabrzmiało, jesteśmy elementem biosfery, jednym z puzzli w tej ewolucyjnej układance. Należymy do glo- balnego ekosystemu Odpowiedz Link
madohora Re: Lato 26.07.21, 12:21 ULEWA ZALAA LONDYN. SZPITALE NIE MOGŁY PRZYJMOWAĆ PACJENTÓW - Gazeta - 26.07.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: Lato 26.07.21, 12:35 BURZA I GRAD. ALERTY PIERWSZEGO STOPNIA - Interia - 26.07.2021 Odpowiedz Link
madohora Re: Lato 26.07.21, 22:47 Dopóki śniadaniówka nie wyemituje materiału ze staruszkami przycupniętymi przy fontannach i jakiś prezenter tonem odkrywcy Ameryki nie zaleci jedzenia owoców, picia wody i pozostania w domach w największym żarze, to, sorry, ale dla mnie nie ma lata. Odpowiedz Link
madohora Re: Lato 27.07.21, 12:20 OSTRZEŻENIE DLA RACIBORZA - Nasz Racibórz - 27.07.2021 Odpowiedz Link