madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:00 strenę nie już in manus proprias Magnifier Rectoris jak chciała mieć Ordynacyja, ale za rządów Senatu do Kassy akademickiej, za dzisiejszego Rządu do c. k. Kassy. Wtedy przynajmniej Rektor Uniwersytetu, chociaż, mó wiąc nawiasem, był tylko malowaną figurą, bo Kommis- sarz rządowy posiadał najwyższą władzę, brał jak^taką pensyją; dziś w całej pełni swego urzędu, poprzestać musi na samym honorze.... A więc wbrew Ordynacyi Biskupa Myszkowskiego. Z tego samego Reskryptu Proboszcz Ś. Floryjana był przymuszony nietylko reparować szkółkę, która wbrew Ordynacyi Biskupa Myszkowskiego Uniwersyte towi odebrana i wbrew tejże Ordynacyi na inny cel użytą została, ale nadto płacić składkę na nauczyciela tejże szkoły w kwocie złp. 164 gr. 12 rocznie, o którym to obowiązku wspomniona Ordynacyja najmniejszej wzmianki nie czyni. Senat więc, który w swoim Reskrypcie stanowczo orzeka, że Kommissyja edukacyjna jako władza wyko nawcza nie była mocna funduszów akademickich alie- nować; sam jako władza administracyjna, i to w wielu rzeczach bardzo ograniczona, bez odniesienia się do Reprezentacyi narodowej, bez pozwolenia której jednego grosza nie mógł na najlichszego z mieszkańców Rze czypospolitej nakładać, tak się jednak czuł mocnym w stosunku do probostwa kościoła Ś. Floryjana, iż wbrew Ordynacyi Biskupa narzucając wspomniony ciężar na toż probostwo, alienował de facto jego fundusze. Co gorsza jeszcze, Senat wbrew Ordynacyi Biskupa Mysz kowskiego i wbrew prawu kanonicznemu, postarał się tą rażą przynajmniej, na drodze legalnej co do formy lecz nie co do orzeczenia, postarał się mówię u Sejmu Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 20:36 180. rocznica urodzin św. Józefa Sebastiana Pelczara Abp Marek Jędraszewski przewodniczył uroczystej Mszy św. z okazji przypadającej 17 stycznia 180. rocznicy urodzin św. Józefa Sebastiana Pelczara. W kolegiacie św. Floriana metropolita krakowski poświęcił tablicę epitafijną profesora i rektora Uniwersytetu Jagiellońskiego, biskupa przemyskiego i założyciela sióstr sercanek. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 20:40 – Organizator nauki, myślący odpowiedzialnie o rozwoju uczelni i Wydziału Teologicznego, a jednocześnie człowiek zatroskany o to, aby Uniwersytet Jagielloński miał właściwe uwrażliwienie na sytuację duchową – mówił metropolita dodając, że Józef Sebastian Pelczar stawiał wyraźne wymogi, jaki powinien być profil duchowy uniwersytetu, aby jego absolwenci byli przygotowani do odpowiedzialności za dalsze życie ojczyzny. W mowie immatrykulacyjnej ostrzegał przed indyferentyzmem religijnym, materializmem teoretycznym i praktycznym oraz ateistycznym socjalizmem. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 23:56 Otóż, w 1184 roku, książę wiślicki Kazimierz Sprawiedliwy nakazał sprowadzenie relikwii świętego Floriana do Polski. Podobno woły ciągnące z Lorch na Wawel wóz ze szczątkami męczennika zatrzymały się w tym miejscu i nie chciały iść dalej. Odczytano to, jako wolę niebios, aby właśnie tutaj wybudować poświęconą Florianowi świątynię… Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:10 – Lokal został odświeżony, jednak w pełni zachowany został jego dotychczasowy charakter. Rio to także miejsce od wielu lat związane ze sztuką, dlatego wraz z ponownym otwarciem kawiarni wrócą cykliczne wystawy i wernisaże – już dzisiaj możemy zaprosić na pierwszą po otwarciu wystawę rysunku Jana Łataka – do udziału w kulturalnych wydarzeniach i odwiedzania kawiarni zaprasza Monika Czajowska ze spółki Nawito, która jest nowym najemcą miejsca. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:36 Śródmieście naszego miasta […] ma wygląd harmonizujący z wybitnemi zabytkami dawnej architektury i dawnej świetności. Tę harmonię, tę właściwość, ten staroświecki charakter stanowiły urok Krakowa, a ściągający ciekawych, znawców sztuki, turystów z bliska i daleka, i te rzesze młodzieży ze wszystkich stron Polski, należałoby szanować i konserwować jak najdłużej, nie tylko jako miłą pamiątkę, ale jako kapitał dochód przynoszący […] Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 15:13 Nr 43. – gmach Akademii Muzycznej w Krakowie. Budynek wzniesiony w 1924 według projektu Ludwika Wojtyczki dla Banku Przemysłowego i Giełdy Towarowo-Pieniężnej. W zmodernizowanym budynku od 2000 mieści się Akademia Muzyczna, jedna z najstarszych uczelni muzycznych w Polsce (założona w 1888). Do II wojny światowej budynek był własnością Spółki Akcyjnej „Gródek”, od 1945 Towarzystwa Gospodarczego „Społem”, następnie w latach 1949–1990 był siedzibą Komitetu Krakowskiego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 15:17 Kamienica Bartynowskich – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy św. Krzyża 14, na rogu z ulicą św. Tomasza 28, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 15:22 Skrzyżowanie z ul. św. Jana, zwane Zaułkiem Niewiernego Tomasza, w XIX wieku była to ul. Kącik Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 15:29 Nowym gospodarzem kościoła i klasztoru od 1800 r. stały się kanoniczki, zajmujące się chorymi w pobliskim szpitalu św. Ducha. Zamieszkały w tym miejscu w 1851 r., nieco wcześniej w 1828 r. dokonano stosownych adnotacji urzędowych w księgach wieczystych przekazując kościół i przylegającą do niego od południa kamienicę mieszczącą klasztor na własność duchaczek. Kościół przeszedł gruntowną konserwację w 1963 r. Od 2018 znajdują się w nim doczesne szczątki Czcigodnej Służebnicy Bożej Siostry Emanueli Kalb Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 15:32 Po lewej stronie w ołtarzu bocznym znajduje się krucyfiks z połowy XVII wieku umieszczony na tle obrazu z widokiem Jerozolimy, on także został przeniesiony z kościoła św. Ducha, a tradycja związała go z osobą zmarłej w opinii świętości s. Nimfy Suchońskiej (1688-1709), która wsławiła się ratowaniem ofiar zarazy z lat 1707-1709. Siostra Nimfa sama stała się jej ofiarą, umierając 6 czerwca 1709 r. Jej prochy spoczęły w kryptach pod kościołem św. Ducha, w klasztorze zobaczyć można współczesny portret Nimfy Suchońskiej autorstwa Jana Bąkowskiego z 1931 r. Po lewej stronie od wejścia, znajduje się konfesja bł. Emanueli Kalb. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 15:39 AKADEMIA MUZYCZNA W KRAKOWIE Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 15:55 Kościółek ten powstał na początku XVII w. Wcześniej na tym miejscu znajdował się drewniany zbór ariański, zburzony podczas rozruchów antyprotestanckich w maju 1591r. 18 października 1618 roku Wespazjan Piotrowski ofiarował znajdującą się na miejscu dawnego zboru kamienicę karmelitom z Piasku, którzy chcąc posiadać siedzibę w mieście, przerobili ją na kościół filialny. Konsekracji świątyni pod wezwaniem świętego Tomasza Apostoła dokonał biskup Tomasz Oborski 24 września 1621 r. Nowy patron nie był wybrany przypadkowo w dobie kontrreformacji często zdarzało się, że w miejscach dawnych zborów powstawały kościoły lub kaplice, którym patronował św. Tomasz Apostoł. Karmelici opuścili to miejsce w 1787 roku, prawdopodobnie po pożarze kościoła. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 19:36 Nazwę zawdzięcza mieszczącemu się tu od czasów przedlokacyjnych i zaburzającemu lokacyjny układ ulic, kościołowi św. Jana, a znana jest już od początku XIV w. jako łac. platea sancti Iohannie Baptistae, sente Iohannis Gasse. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 19:43 Kamienica Zacherlowska (Bonerowska) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy Rynku Głównym 42, na rogu z ulicą św. Jana 1, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 19:46 ul. św. Jana 2–4 (Rynek Główny 41) – Budynek Feniksa. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 11:09 Budynek Feniksa – zabytkowa kamienica czynszowa i biurowo-usługowa wzniesiona dla wiedeńskiego Towarzystwa Ubezpieczeniowego „Feniks”, znajdująca się w Krakowie w dzielnicy I przy Rynku Głównym 41 na rogu z ul. św. Jana 2–4, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 11:12 Na rogu kamienicy znajduje się jej godło – aluminiowa rzeźba kobiety (Higieja). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 11:19 Wyobrażenie bogini szeroko reprezentowane jest w sztukach plastycznych, nie tylko w greckim malarstwie wazowym, ale także m.in. w późniejszej rzeźbie (np. w parkach uzdrowiskowych) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 11:22 W narożnym lokalu, przez ponad 70 lat, znajdował się sklep firmowy producenta czekolady firmy „E. Wedel”. Pamiątką po nim jest mozaikowa posadzka z logiem fabryki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:00 Jest to pierwszy w Krakowie budynek, gdzie eleganckie mieszkania zostały wyposażone w klimatyzację. W latach II wojny światowej kamienicę przebudowali Niemcy (według projektu Georga Stahla) i zlikwidowali attykę od strony Rynku Głównego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:03 Lokal pierwotnie miał wystrój awangardowy, zaaranżowany przez Leonarda Pędziałka. W 1950 roku kawiarnia została upaństwowiona i następnie przemianowana na „Krokus”. W 1959 roku został przeprowadzony remont lokalu, po którym kawiarnia wznowiła swoją działalność pod nazwą „Rio”. W kolejnych latach zyskała szerszą popularność wśród młodzieży oraz studentów. Słynęła wśród mieszkańców z wysokiej jakości wydawanej kawy. Była również pierwszą samoobsługową kawiarnią działającą w mieście. W kolejnych latach bar stopniowo tracił na popularności, a od lat 70. XX wieku był jedynie niewielkim barem kawowym. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:08 Kawiarnia Rio, która po około rocznej przerwie wznowiła działalność, to adres dobrze znany mieszkańcom Krakowa. Rio od 1959 roku jest kultowym miejscem spotkań krakowskiej bohemy, przyciągającym przede wszystkim artystów. Bywali tam między innymi Tadeusz Kantor, Piotr Skrzynecki, Jacek Wójcicki, Kora, a także malarze Henryk Waniek czy Antoni Kawałko. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:20 Lokal już z daleka przyciąga uwagę charakterystycznym szyldem z pomarańczową filiżanką. Oryginalne wnętrze o awangardowym, designerskim charakterze, zaaranżowane przez Leopolda Pędziałka (biorącego udział m.in. w pracach przy przebudowie Jamy Michalika) od początku nadawało temu klubowi specyficzną atmosferę. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:29 W latach 1931–1933 powstał także drugi budynek Feniksa przy ulicy Basztowej 15. 2 stycznia 1991 kamienica została wpisana do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:33 W momencie powstania budynek Feniksa wywołał wśród mieszkańców Krakowa duże poruszenie. Szybko stał się popularnym tematem rozmów, polemik i żartów. Rozpisywały się o nim gazety; w popularnym piśmie satyrycznym „Wróble na Dachu” pojawiła się jego karykatura, gdzie obok rysunku zamieszczono rymowankę: Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:44 W średniowieczu i czasach nowożytnych na miejscu obecnej kamienicy znajdowały się dwa domy. Dom południowy, zwany Kamienicą Justowską, został wzniesiony w XV wieku. W 1487 jego właścicielem był Jan Bech. Od drugiej dekady XVI wieku należał do sekretarza królewskiego Justa Ludwika Decjusza, który przed połową XVI wieku przebudował go na wczesnorenesansowy pałac miejski. W 1594 był on dwupiętrowy, podpiwniczony oraz miał murowaną oficynę boczną, w której parterze znajdowała się stajnia. W końcu XVI wieku i pierwszej ćwierci XVII wieku dom należał do rodziny Pernusów, w latach 1628–1669 do margrabiego pińczowskiego Władysława Myszkowskiego. W 1632 w budynku znajdowało się dziewięć izb, dwa pomieszczenia sklepione i cztery piwnice. W 1675 był on własnością kupca Gabriela Gładyszewicza, a następnie Gaudentego Zacherli. W 1682 kamienica była już znacznie zrujnowana, a do 1692 została zupełnie opuszczona. Ruiny domu zostały wyburzone przed 1719, gdyż spis czynszów z tego roku wskazuje już parcelę jako pustą. Dom północny, zwany Kamienicą Pirowską lub Kamienicą Sołtyskowską, został wybudowany w XV lub XVI wieku. W II połowie XVI wieku był własnością Stanisława Sołtyska, a w drugiej ćwierci XVII wieku Justa Cyrusa. W 1632 miał dwa piętra i dwuosiową fasadę, mieściła cztery izby, dwa pomieszczenia sklepione i dwie piwnice. W latach 1652–1661 należał do Mijakowskiego. W 1672 przeszedł na własność rodziny Strzałków, w której władaniu pozostał aż do wyburzenia na początku XVIII wieku Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 21:57 Budynek ma dwie elewacje frontowe. Są one tynkowane, z wydzielonym cokołem. Elewacja od strony ulicy św. Jana jest w partii parteru trójosiowa, natomiast w partii pięter czteroosiowa. Elewacja od strony ulicy św. Tomasza jest czteroosiowa, o niesymetrycznym układzie. Narożnik jest ścięty, jednoosiowy. W parterze znajdują się prostokątne, bezstylowe otwory witryn oraz w elewacji od strony ulicy św. Jana wejście do dawnej sieni, a w elewacji od strony ulicy św. Tomasza prostokątny, szeroki otwór dawnego przejazdu w pierwszej osi. Nad parterem znajduje się wąski gzyms kordonowy. Okna pierwszego piętra są prostokątne, ujęte profilowanymi obramieniami z tynku schodzącymi do gzymsu kordonowego. płyciny podokienne ozdobione są stiukową wicią roślinną z dużymi kwiatami w zakolach, a gzymsy nadokienne kimationem jońskim. Okna drugiego piętra mają profilowane obramienia z tynku, z gzymsami parapetowymi nadwieszonymi na wolutowych konsolach. Okna narożnika zamknięte są łukiem odcinkowym, ujęte pilastrami na wysokich postumentach, o gładkich trzonach i toskańskich kapitelach z dekoracją roślinną, wspierającymi belkowanie. Fasadę wieńczy profilowany gzyms koronujący, wsparty na konsolach, poniżej którego znajduje się fryz, ozdobiony wicią roślinną, z kolistymi okienkami strychowymi w osiach. Elewacje tylne są dwuosiowe, bezstylowe, zwieńczone gzymsem koronującym Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 00:03 Wnętrze kościoła utrzymane jest w późnobarokowej i rokokowej stylistyce. Dominują biel i złoto. Nawa główna nakryta jest sklepieniem kolebkowym z lunetami. Nad nawami bocznymi znajdują się empory otwierające się na nawę główną. W wydłużonym prezbiterium znajduje się złocony, architektoniczny ołtarz główny. W jego, zamkniętym łukiem, polu centralnym umieszczono obraz pędzla Jana Trycjusza, nadwornego malarza króla Jana III Sobieskiego. Malowidło wyobraża św. Floriana na tle ówczesnego Kleparza. Obrazowi towarzyszą posągi świętych Piotra i Pawła oraz Wojciecha i Stanisława. Ponad patronem umieszczono wizerunek świętego Jana Chrzciciela. Ołtarz wieńczy postać Chrystusa zmartwychwstałego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 22:09 Wszystkie obiekty zostały już omówione w tym wątku Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 22:12 ul. św. Jana 18 – Kamienica Sasinowska, w pierwszej połowie XV w. należała do Czeczotów, na początku XVII w. do Kaspra Sasina, skąd wzięła nazwę. Przebudowywali ją kolejni właściciele, w XVIII w. Gabriel Mikołaj Sierakowski, w latach 1873–1874 książę Eugeniusz Lubomirski. Z końcem XIX w. przerobiono parter kamienicy, zachowując portal z herbem Ogończyk. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 22:14 ul. św. Jana 28 – Dom Piorkowski, powstał na przełomie XV i XVI w., w 1535 r. należała do Barbary Piorkowej. Wielokrotnie przebudowywana ostateczny wygląd uzyskała w 1874 r. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 22:18 W latach 1911–1912 zbudowano na ich miejscu Hotel nazwany Francuskim. Eklektyczno-modernistyczny budynek projektowali Zbigniew Odrzywolski i Bronisław Colonna-Czosnowski (późniejsza rozbudowa)[3]. Rozpoczął działalność 1 czerwca 1912 roku i był wtedy najnowocześniejszym krakowskim hotelem. Trzypiętrowy budynek z mansardowym dachem był wyposażony w cichobieżne windy, telefony, oświetlenie elektryczne, centralne ogrzewanie, ciepłą i zimną bieżącą wodę w pokojach, pocztę pneumatyczną. Z dworca kolejowego do hotelu dowoził gości samochód. W 1945 roku hotel upaństwowiono, a od 1950 był zarządzany przez Polskie Biuro Podróży Orbis. Przeprowadzono także kilka przebudów i modernizacji m.in. w 1955 oraz w latach 1988–1991. W 2011 Orbis sprzedał Hotel spółce Emir 19, której połowę udziałów ma firma Alterco, a drugą połowę rodzina Gesslerów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 22:56 Pałac Przebendowskich (Kamienica Chwalibogowskich) – zabytkowy pałac z ok. poł. XVIII wieku najprawdopodobniej zaprojektowany przez Franciszka Placidiego jako pałac w typie dworu. Położony przy ul. św. Jana 13 w Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 23:09 Fasada budynku jest dwupiętrowa, tynkowana, w partii parteru trójosiowa, a w partii pięter czteroosiowa. Przy północnej krawędzi wsparta jest wąską, ukośną szkarpą z kamiennych ciosów, sięgającą pierwszego piętra. Parter pokryty jest pseudoboniowaniem z tynku. W jego środkowej osi znajduje się kamienny, barokowy, rustykowany portal z odbojnikami i gzymsami impostowymi, zamknięty półkolistą archiwoltą z kluczem zwieńczonym kulą ze stożkową sterczyną. Wewnątrz portalu umieszczono drewnianą, dwuskrzydłową, deskowo-spągową bramę, opierzoną deskami w układzie jodełkowo-rombowym, nabijaną rozetkowymi ćwiekami, ze ślemieniem zdobionym fryzem kostkowym i listwą przymykową w kształcie pilastra. W nadświetlu znajduje się krata z kutych, spłaszczonych prętów w układzie wachlarzowym, ze stylizowanymi liliami przy archiwolcie i kwiatami wokół półkolistej blachy z datą: "1647". W osi południowej parteru mieści się prostokątna witryna w profilowanym obramieniu z prostokątną płyciną powyżej otworu i gzymsem, połączona z wtórnie wybitymi drzwiami. W osi północnej parteru znajduje się duże, prostokątne okno w kamiennym, profilowanym, uszatym obramieniu z gzymsem wieńczącym. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 23:11 W pomieszczeniu północnym traktu frontowego strop ozdobiony jest dodatkowo polichromią o motywach architektoniczno-ornamentalnych, m.in. astragali i kimationów oraz roślinno-kwiatowych z głowami aniołów. W przejściach znajdują się drzwi dwuskrzydłowe ozdobione płycinami. W izbach pierwszego piętra zachowały się XIX-wieczne piece kaflowe z reliefowymi obramieniami i dekoracją malarską, m.in. w sali traktu tylnego biało-niebieski, z profilowanymi obramieniami płycin zdobionych motywami zwierząt i waz z owocami, w sali południowej traktu frontowego błękitny, z kaflami zdobionymi granatowymi obramieniami, a w sali północnej traktu frontowego bladobłękitny, z kaflami zdobionymi wypukłymi kompozycjami z niebieskich esownic. Sień drugiego piętra nakryta jest sufitem z profilowaną fasetą, oddzielona od klatki schodowej belką wspartą na konsoli. Przy wejściu do pomieszczenia traktu północnego znajduje się przedsionek z półkolistą arkadą drzwiową, nakryty sklepieniem krzyżowym. Pomieszczenie południowe traktu frontowego i pomieszczenie północne traktu tylnego nakryte są drewnianymi stropami z profilowanymi belkami. Stolarka drzwiowa drugiego piętra jest jedno- i dwuskrzydłowa, z płycinami Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 23:18 Towarzystwo Historii i Zabytków Krakowa Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 23:27 Po prawej Pałac Wodzickich Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 23:30 Kamienica Hallerowska (znana także jako Kamienica Antoniuszowska, Kamienica Ziaykiewiczowska, Kamienica Waniewiczów) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy ulicy św. Jana 16, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 23:34 Piwnice budynku wymurowane są z kamienia. W południowym murze północnej komory traktu frontowego zachowały się dwie almarie z końca XV wieku. Wszystkie komory piwniczne mają sklepienia kolebkowe: komory traktu tylnego i komora południowa traktu frontowego kamienne na łuku półkolistym, komora północna traktu frontowego ceglane na łuku półkolistym, komora południowa traktu środkowego kamienne na łuku odcinkowym, a komora północna traktu środkowego ceglane na łuku odcinkowym. W piwnicach zachowały się dwa XV-wieczne kamienne portale: fazowany, półkoliście zwieńczony w przejściu z traktu środkowego do komory południowej traktu frontowego i profilowany, półkoliście zwieńczony między komorami traktu frontowego. Na parterze, w osi południowej, znajduje się dawna sień, obecnie zaadaptowana na lokal gastronomiczny, nakryta sklepieniem kolebkowym z lunetami. W jej północnej ścianie zachował się gotycki, prostokątny, profilowany portal z końca XV wieku. Za sienią mieści się przechód o sklepieniu kolebkowym, ozdobiony, nieeksponowaną obecnie, neoklasycystyczną dekoracją malarską ścian. W osi północnej parteru, w trakcie frontowym znajduje się dawny sklep, nakryty sklepieniem kolebkowym, a w trakcie tylnym izba "na zadzi", wtórnie podzielona na mniejsze pomieszczenia, z zachowaną gotycką kamieniarką w postaci pary kolumn międzyokiennych z głowicami w typie młotowym oraz profilowanych obramień otworów okiennych, nakryta stropem belkowym o ukośnie kładzionych deskach pułapu. W przejściu z przechodu do izby tylnej zachował się XVII-wieczny, prostokątny, profilowany portal z osobnym gzymsem. Klatka schodowa znajduje się w południowej części traktu środkowego i ma wejście z sieni. Schody są jedno- i dwubiegowe, w dolnej partii murowane, a wyżej drewniane, z drewnianą balustradą z prostych balasów i toczonych tralek. Na pierwszym piętrze pomieszczenie południowe traktu tylnego nakryte jest sklepieniem krzyżowym, a północne, obecnie wtórnie podzielone na mniejsze, stropem z pojedynczymi, starszymi, fazowanymi belkami, wtórnie zakrytym sufitem. W pomieszczeniu północnym traktu frontowego zachował się zasłonięty strop o sfazowanych belkach, klasycystyczne malowidła ścienne, składające się z cokołu luster z centralnie umieszczonymi motywami naczyń antycznych, konsoli, bukietów kwiatów i płycin, ornamentalnych pasów, bordiur z motywami roślinnymi i zwieńczenia w postaci fryzu oraz klasycystyczny, murowany kominek z 1824. Na drugim piętrze, w pomieszczeniu północnym traktu tylnego zachowane są profilowane murłaty zasłoniętych stropów. Pomieszczenie traktu frontowego ozdobione jest wczesnoklasycystycznymi malowidłami ściennymi o kompozycji złożonej z szarego cokołu i niebieskich, seledynowych oraz ugrowych luster obdwiedzionych bordiurą, na której umieszczono ciemne motywy groteski z wicią akantową oraz motywy innych rodzajów roślin, a w supraporcie przedstawiającymi postacie ludzi i zwierząt. Na obu piętrach i w klatce schodowej znajduje się klasycystyczna, dwuskrzydłowa stolarka drzwiowa, ozdobiona szarfowaniem na środkowych ramiakach, w obramieniach udekorowanych wąskimi listwami przecinającymi się w narożnikach Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 23:41 ul. św. Jana 15 – Pałac Lubomirskich powstał przez połączenie i przebudowanie trzech kamienic w XVII w. W drugiej połowie XVIII w. jego właścicielem był książę Józef Czartoryski, a od drugiej połowy XIX rodziny Lubomirskich. W 1858 odbyła się w nim pierwsza Wystawa Starożytności Polskich zorganizowana przez Towarzystwo Naukowe Krakowskie. Aktualny wygląd pałac otrzymał po przebudowie w latach 1873–1874, przeprowadzonej przez krakowskiego architekta Maksymiliana Nitscha. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 24.05.25, 23:44 INSTYTUT FRANCUSKI W KRAKOWIE Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 10:46 Według tradycji kościół ten ufundował Piotr Włostowic w pierwszej połowie XII wieku. Kościół był wzmiankowany w księgach miejskich po raz pierwszy w 1308 roku początkowo jako filialny – należący do archiprezbiterów z kościoła Mariackiego. W 1325 roku został kościołem parafialnym. Został gruntownie przebudowany w połowie XVII wieku. Był ponownie konsekrowany w roku 1659. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 10:56 Ołtarze boczne są z okresu późnego baroku, wykonano je przed 1748 rokiem. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 11:02 Pozytyw odnawiany był w latach: 1927, 1946 (strojenie) i 1960. Przypuszczalnie piszczałki z blachy cynkowej są pozostałością remontu mającego miejsce w 1927 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 11:07 KOŚCIÓŁ ŚWIĘTYCH JANÓW ZNÓW NA RÓŻOWO - Gość (archiwum) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 11:09 Kościół prezentek pochodzi z XII w. 300 lat temu przebudowano go jednak w stylu barokowym. Wówczas jego elewacja przybrała barwę czerowno-różową charakterystyczną dla wielu budowli z tego okresu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 11:15 - Elewacje krakowskich budowli były niegdyś znacznie bardziej barwne niż te, które wryły się nam w pamięć. Dominowała szarość i żółtawy ugier, zawleczony jeszcze przez Austriaków - powiedział Jarosław P. Kazubowski, krakowski historyk sztuki i publicysta. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 11:42 Dalsze swe życie poświęciła pełnieniu dzieł miłosierdzia, zwłaszcza osieroconym i pochodzącym z ubogich rodzin dziewczętom. Z własnych funduszy zorganizowała dla nich, w latach 1621-1627, przy ulicy Szpitalnej 18 w Krakowie, Instytut wychowawczy pod nazwą „Dom Panieński Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny” zwany także „Domem Sierocym”. Była to pierwsza w Polsce zorganizowana szkoła żeńska. Do końca swego życia oddawała się posłudze wychowawczej i nauczycielskiej, pełniąc w założonym przez siebie Instytucie obowiązki przełożonej, wychowawczyni i nauczycielki. Zabiegała o jego prawne i materialne zabezpieczenie. 31 maja 1627 biskup krakowski Marcin Szyszkowski wydał dekret zatwierdzający Instytut, a 24 maja 1633 potwierdził go w imieniu Stolicy Apostolskiej nuncjusz Honorat Visconti. Następnie starała się o nadanie Instytutowi charakteru zgromadzenia zakonnego, jednak nie dokończyła dzieła, bowiem 1 kwietnia 1650 zmarła w opinii świętości. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 11:47 ZOFIA CZESKA - www kapky.eu Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 11:51 Matka Zofia Czeska zmarła w opinii świętości w wieku 66 lat dnia 1 kwietnia 1650 r. Została pochowana w kościele Mariackim w Krakowie, gdzie do dziś spoczywają jej doczesne szczątki. Natomiast czaszka przechowywana jest w bocznej kaplicy kościoła św. Jana Sióstr Prezentek w Krakowie. Dzieło Matki Zofii Czeskiej trwa do dziś. Kontynuują je siostry prezentki - jej duchowe córki. Prowadzą dwa gimnazja, dwa licea i dwa internaty w Krakowie i Rzeszowie, a także 4 przedszkola, dom dziecka, zajmują się dziećmi specjalnej troski. W kilkunastu miejscowościach w Polsce prowadzą w szkołach katechizację a także zaangażowane są w prace parafii głównie jako zakrystianki. Podejmują również wszelkie inne prace zgodne z charyzmatem Zgromadzenia. Posługują także Ojcu Świętemu w Watykanie, pracują w Rzymie i na Ukrainie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 12:22 Klasztor prezentek w Krakowie Zgromadzenie Panien Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny (łac. Congregatio Virginum a Praesentatione Beatae Mariae Virginis) – żeńskie zgromadzenie zakonne powstałe w 1627 roku w Krakowie. Jego założycielką była Zofia Czeska. Nazwa pochodzi od łacińskiego terminu praesentatio – ofiarowanie. Klasztory sióstr prezentek funkcjonują w Rohatynie i Trembowli w archidiecezji lwowskiej na Ukrainie oraz w Rzymie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 12:27 Franciszek na krótkim spotkaniu u sióstr prezentek w Krakowie Papież w czwartek rano (08.20216), w drodze do Częstochowy, spotkał się z siostrami prezentkami – w ich kościele przy ul. św. Jana w Krakowie. Franciszek odmówił modlitwę, złożył też bukiet kwiatów przed obrazem Matki Bożej Świętojańskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 12:29 W świątyni na przywitanie papieża śpiewał chór ze szkół prowadzonych przez prezentki w Krakowie. W kościele obecne były siostry i reprezentacja uczniów – modlili się w ciszy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 00:16 Na plebani przy kościele powstał dramat „Brat naszego Boga” napisany przez ówczesnego wikariusza i lokatora proboszczówki, nieznanego wtedy szerzej, charyzmatycznego księdza, Karola Wojtyłę. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 00:26 była za życia i pod okiem św. Wincentego, jenerałowie Zgromadzenia przywiązywali za wsze do niój wielką wagę, otaczając szcze gólną opieką i troskliwością. Gdy zaraz roku następnego, bo 1652 wybuchła w Krakowie morowa zaraza, pośpieszył tam X. Lambert, pierwszy superior w Polsce, z trzema towa rzyszami dla niesienia pomocy nieszczęśliwym. Pobyt jego w Krakowie był chwilowym, ba wił on bowiem tylko sześć miesięcy; po przy byciu Sióstr Miłosierdzia, XX. Misyonarze powrócili na swój posterunek do. Warszawy. Dopiero w 30 lat później, w r. 1682, zarząd dyecezyi krakowskiej wezwał XX. Misyona- rzy warszawskich do kierownictwa Semina- ryum duchownćm na Zamku. Działalność ich musiała być wielce pożyteczną, kiedy już w roku 1686 biskup krakowski, Jan Mała chowski, zażądał większej liczby Misyonarzy. Przybył więc z Francyi X. de Monteils z kil ku braciszkami. Seminaryum na Zamku, cho ciaż świetnie kwitło pod względem ducho wym, nie mogło się jednak utrzymać dla braku funduszów. Widząc to, biskup Mała chowski, kupił dom na Stradomiu, gdzie XX. Misyonarzy wraz z Seminaryum osadził. Z cza sem fundusze seminaryjskie coraz bardziój się powiększały, wreszcie biskup krakowski, Felicyan Szaniawski, fundował u XX. Misy onarzy Seminaryum, które dnia 18 grudnia 1801 r. połączone zostało wraz z Seminaryum zamkowóm i akademickiem. Celem tego Se minaryum było kształcenie kleryków świe ckich i udzielanie kapłanom rekolekcyj. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 09:56 DZIEJE KLEPARZA DO 1528. Najdawniejsza przeszłość Kleparza. Fundacja kościoła św. Flor- jana. Osada wiejska. Suburbium. Alta civitas i Nova civitas. Kle- parz jurydyką. Lokacja na prawie niemieckiem. Pierwsze przy wileje. Dalszy rozwój do 1528 r. Pożar. Najdawniejsza przeszłość Kleparza wiąże się z ufun dowaniem tu kościoła na cześć sprowadzonych w dru giej połowie 1184 r. relikwij św. Florjana, który miał być ((królestwa polskiego opiekunem i protektorem)). Wcześniejsze dzieje Kleparza są nam nieznane. Wbrew tradycji nie był Kleparz ani w IX-tym, ani w X-tym wieku ośrodkiem obrządku słowiańskiego i z całą pew nością nie odgrywał w tym czasie żadnej roli.x) Za pewne nie było tu najdrobniejszej nawet osady. *) Według tradycji już koło 900 r. (898) miał stać na Kle- parzu kościół dla obrządku słowiańskiego. Wybudować go mieli według jednej wersji Morawianie, uchodzący przed okrucień stwem pogańskich Węgrów i osiedlający się w Krakowie, we dług zaś innej wersji kościół wybudowali sami św. Cyryl i Me tody. J. Krukowski, O słowiańskim kościele św. Krzyża na Kle- parzu str. 1. Twierdzenie o istnieniu obrządku słowiańskiego w Kra kowie, a raczej na Kleparzu w IX w. niema żadnej realnej pod stawy. Równoczesna z działalnością św. Metodego przynależność Krakowa do Wielkomorawy (od 876—879—906) trwała bardzo krótko. Zanim działalność misyjna św. Metodego mogła wydać owoce, organizację obrządku słowiańskiego zastąpiła organizacja łacińska, silnie przez władzę państwową poparta. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 10:10 zniszczeniu. Czyż wraz z nią nie zniszczała ta szczupła osada wiejska, koło kościoła skupiona? Ludność, o ile nie schroniła się na Wawel, lub do warownego kościoła św. Andrzeja, została zapewne wymordowana, zabudo wania zaś zostały spalone. Stąd nic dziwnego, że Bo lesław Wstydliwy w 1258 r. przy zamianie gruntów z Benedyktynami tynieckimi na określenie ich posia dłości koło kościoła św. Florjana użył wyrazu «terra». *) Słusznie Dobrowolski zauważył, że pojęcie tego wyrazu podobnie jak określenie «pole św. Florjana)) (campus s. Floriani) zaczerpnięte z cudów św. Jacka,2) pozwalają przypuszczać, jakoby to był teren niezabudowany. Ale niekoniecznie trzeba uważać oba te określenia za mo ment niesprzyjający domysłowi o istnieniu osady już w XII w.3) Jak wyżej wspomniałam osada ta mogła ulec zniszczeniu w 1241 r. Ostatni wreszcie argument przemawiający według Dobrowolskiego za nieistnieniem w XII w. osady wiej skiej koło kościoła św. Florjana, jest ten, że przedmie ście, «Suburbium» kleparskie nie mogło istnieć już w XII-tym wieku jako typowe podgrodzie dla znacz niejszych grodów polskich, ponieważ przedlokacyjny Kraków skupiał się pod Wawelem, a terytorjum póź niejszego miasta było pustem. Nie mogło więc istnieć podgrodzie w tak znacznem oddaleniu, przedzielone do tego wielkim niezabudowanym obszarem.4) Co do tej kwestji nie może być najmniejszej nawet wątpliwości. Owej osady z XII wieku nie można w żaden sposób uważać za suburbium, za właściwe podgrodzie. Było to tylko drobne skupienie osadnicze, które w 1241 roku niewątpliwie uległo zniszczeniu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 12:31 Prezentki to jedyne zgromadzenie zakonne, które papież odwiedził podczas ŚDM. Jak wyjaśnił w czasie jednej z konferencji prasowych metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz, papież wybrał prezentki, bo od lat siostry z tego zgromadzenia prowadzą w Watykanie tzw. prywatny magazyn papieża, wykorzystywany przed podróżami. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 12:34 Obecnie w budynku przy św. Jana działa Publiczne Gimnazjum nr 53 i Publiczne Liceum Ogólnokształcące. Łącznie pod opieką sióstr jest 414 osób - ok. 250 gimnazjalistów i 160 licealistów. Przy szkołach funkcjonuje internat, w którym mieszka ok. 20 uczniów. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 14:06 Nazwa Pijarska została nadana ulicy pod koniec XIX wieku i związana jest z klasztorem oo. Pijarów i kościołem Przemienienia Pańskiego, znajdujących się u wylotu ulicy św. Jana. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 14:09 W latach 90. XX wieku gmach był siedzibą Banku Przemysłowo-Handlowego. W 1998 przeszedł remont generalny. Obecnie mieści jeden z oddziałów banku Pekao Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 14:21 Parcela pod budowę kamienicy została wydzielona z gruntu miejskiego, na którym do końca XVIII wieku znajdowały się murowane budynki przemysłowe mieszczące m.in. szmelcownię i słodownię. Budynek wzniesiono w latach 1892–1894 według projektu Władysława Kaczmarskiego. Budowę kamienicy rozpoczął sam architekt z przeznaczeniem na dom własny, jednak już w 1893 odsprzedał ją I. Plesnerowi. Kamienica została wpisana do gminnej ewidencji zabytków. 20 lipca 2020 kamienica z oficyną została pisana do rejestru zabytków pod nr A-1555/M Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 14:25 Kamienica przy ulicy Pijarskiej 5 – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie przy ulicy Pijarskiej, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 18:04 Kamienica została wzniesiona w latach 1889–1891 na miejscu rozebranej zabudowy przemysłowej jako dom własny architekta Stanisława Krzyżanowskiego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 19:32 Nr 7–9. Pałac Badenich – na rogu z ul. Sławkowską 32, został zbudowany pod koniec XIX wieku. Obecnie mieści się tutaj siedziba Centrum Badań nad Zadłużeniem i Rozwojem przy Uniwersytecie Jagiellońskim. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 19:39 W roku 1876 został poświęcony i otwarty Klasztorek. Data uważana jest za otwierającą nowy okres w historii muzeum, zwanego Muzeum Książąt Czartoryskich[4]. Przez długi czas w Arsenale mieściła się Biblioteka Czartoryskich, od 1961 r. księgozbiór znajduje się w kamienicy przy ul. św. Marka 17 w Krakowie. W latach 1965–1975 Arsenał został przebudowany według projektu S. Świszczowskiego. Dach czterospadowy zastąpiony został dachem płaskim ze świetlikami. 18 stycznia 1932 budynek został wpisany do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 19:45 Kościół Przemienia Pańskiego na rysunku Mączyńskiego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 19:46 Kościół Przemienienia Pańskiego – zabytkowy kompleks sakralny, rzymskokatolicki kościół konwentualny pijarów oraz przylegający do niego klasztor, znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ulicy Pijarskiej 4, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 19:56 Po prawej stronie ołtarza wmurowane jest serce ks. Stanisława Konarskiego, a przed wejściem do kościoła znajduje się jego popiersie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 20:05 Muzeum Czartoryskich w Krakowie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 20:06 Muzeum Książąt Czartoryskich w Krakowie – jedno z najstarszych muzeów w Polsce, oddział Muzeum Narodowego w Krakowie. W jego skład wchodzą trzy budynki: Pałac Czartoryskich przy ul. św. Jana 17-19 (na rogu z ul. Pijarską 15), Klasztorek przy ul. Pijarskiej 6 oraz budynek dawnego Arsenału Miejskiego przy ul. Pijarskiej 8. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 20:19 W 1801 roku otwarto Świątynię Sybilli w Puławach – prywatne muzeum założone przez księżną Izabelę Czartoryską, małżonkę księcia Adama Kazimierza Czartoryskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 20:21 Samo Muzeum Książąt Czartoryskich zostało otwarte w 1880 roku i początkowo zajmowało tylko część pomieszczeń późniejszego kompleksu muzealnego. Przez 42 lata kustoszem był Bolesław Biskupski. Po wybuchu II wojny światowej najcenniejsza część zbiorów została ewakuowana i ukryta w pałacu w Sieniawie. 16 lub 17 września Niemcy dowiedzieli się o kryjówce i rozpoczęli grabież. Rozbili skrzynie i wyrzucili na ziemię schowane w nich dzieła sztuki. Wówczas bezpowrotnie przepadły 64 obiekty ze Szkatuły Królewskiej, 156 obiektów złotnictwa starożytnego, 104 obiekty złotnictwa nowożytnego oraz 375 złotych monet. Przez całą niemiecką okupację Krakowa grabież była kontynuowana. Po wojnie dzięki staraniom Polski Ludowej większość eksponatów odzyskano. Jednak do zaginionych należy m.in. obraz Portret młodzieńca, przypisywany Rafaelowi. W 1950 roku Muzeum Czartoryskich zostało włączone do krakowskiego Muzeum Narodowego jako jeden z jego oddziałów. Ze względu na brak podstaw prawnych do przejęcia ruchomego majątku Czartoryskich, nie dokonano formalnej nacjonalizacji zasobów i status własnościowy kolekcji i budynków pozostał nieuregulowany. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 20:33 W 1991 roku ówczesny minister kultury, Marek Rostworowski (który wcześniej był wieloletnim kuratorem kolekcji Czartoryskich z ramienia Muzeum Narodowego w Krakowie), postanowił uporządkować status prawny Muzeum. Z inicjatywy Adama Karola Czartoryskiego, utworzono Fundację Książąt Czartoryskich, która przejęła w imieniu prawowitych właścicieli pieczę nad zbiorami, pozostawiając je jednocześnie pod techniczną i kuratorską opieką Muzeum Narodowego. Zgodnie ze statutem Prezesem Fundacji miał pozostawać każdorazowo dyrektor Muzeum Narodowego w Krakowie, w 2004 Rada Fundacji zmieniła jednak statut i powierzyła prezesurę Adamowi Zamoyskiemu, który sprawował ją aż do 2011 roku. 11 stycznia 2010 roku rozpoczęto gruntowny remont muzeum i od tego czasu placówka była zamknięta do końca 2019 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 20:40 Stała ekspozycja w Pałacu Muzeum Książąt Czartoryskich prezentuje najcenniejszą w Polsce i jedną z najcenniejszych kolekcji sztuki w Europie. Na wystawie znalazły się nie tylko arcydzieła światowego malarstwa jak Dama z gronostajem Leonarda da Vinci czy Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem Rembrandta van Rijna, ale także inne dzieła malarstwa, rzeźby, rzemiosła, militariów czy sztuki użytkowej. W skład ekspozycji wchodzi rownież ogromny zbiór pamiątek związanych z historią Polski. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 20:48 Wystawa w Klasztorku łączy dwa wątki: pierwszy uzupełnia narrację historyczną o okres napoleoński oraz czasy powstania listopadowego i Wielkiej Emigracji. Drugi wątek prezentuje memorabilia ze zbiorów puławskich, będące swego rodzaju galerią upamiętniającą osobistości trwale zapisane w dziejach i kulturze Europy i świata (znajduje się tu m.in. krzesło Szekspira). Atrakcją jest nowo otwarty Gabinet Medali oraz tzw. Gabinet Ciekawości. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 20:52 Kolekcja Muzeum Książąt Czartoryskich ma charakter zamknięty i jest ujęta w zespoły: zabytków sztuki starożytnej, europejskiego malarstwa i rzeźby, rzemiosła artystycznego wraz ze zbrojownią oraz grafik i rysunków przechowywanych w Gabinecie Rycin i Rysunków. Poszczególne grupy obiektów można zaliczyć do najcenniejszych w polskich kolekcjach muzealnych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 21:00 Zbrojownia Muzeum Czartoryskich, choć niewielka, należy do najcenniejszych w kraju. Większość jej zabytków pochodzi z pierwotnej kolekcji puławskiej, ze Świątyni Sybilli (założonej w 1801 r.) i z Domu Gotyckiego (z 1809 r.) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 22:14 Ulica Floriańska (dawniej też platea Sancti Floriani, czyli ulica Świętego Floriana, także ulica Tworzyjańska) – ulica w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto, na Starym Mieście. Biegnie od północno-wschodniego narożnika Rynku Głównego do Bramy Floriańskiej i ma 335 m długości. Nazwa pochodzi od Bramy Floriańskiej, która zamyka od północy perspektywę ulicy i prowadzi w kierunku kościoła św. Floriana. Ulica ta stanowi część Drogi Królewskiej w Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 22:22 Nr 1. Kamienica „Pod Murzynami” – niegdyś zwana także „Pod Etiopy”. gdyż taką właśnie nazwę nosiła mieszcząca się tu na początku XVI w. apteka. Pierwsze, narożne piętro wspiera pochodząca z XVI w. płaskorzeźba przedstawiająca dwóch Murzynów. To tą kamienicą zachwycał się Konstanty Ildefons Gałczyński w wierszu „Zaczarowana dorożka” ...Przystanęliśmy pod domem „Pod Murzynami” (ach, dużo bym dał za ten dom).... Po pożarze w 1821 kamienica została odbudowana i wtedy dodano trzecie piętro połączone z całością. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 25.05.25, 22:26 ...uważając rozsądnie, że i positio loci samejże kamienicy poblisku Rynku zostaje i narożnia będąc widok wszystkim (jej) mieszkańcom dodaje i same mieszkania I-go i II-go piętra mając niemal każde komnaty, kuchnie, przy niektórych i schowania się znajdują. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 10:56 kilkanaście zapisek sądowych owej wspomnianej wyżej księgi nie mamy ani jednej wzmianki o domu, któryby był własnością mieszczanina krakowskiego, a leżał w osa dzie koło kościoła św. Florjana. Możemy więc przypu szczać, że właściwymi mieszkańcami tego przedmieścia była ludność narodowości polskiej. Zczasem dopiero po częli tu napływać z Krakowa i osiedlać się Niemcy. Wielka zaś liczba łanów i ogrodów spotykanych w zapiskach świadczyłaby o nader rządkiem zabudo waniu w tym czasie przedmieścia. Zabudowanie zaś sto sowało się zapewne do owych starych dróg, a nie od bywało się według wykreślonego zgóry planu. Samo przedmieście nie było ujęte w jakąś stałą organizację, brak mu było zewnętrznej spoistości. Z najstarszej księgi miasta Krakowa czerpiemy je szcze inną bardzo cenną dla nas wiadomość. Mianowi cie dowiadujemy się, że w 1321 r. istnieje gdzieś w po bliżu Krakowa na terytorjum objętem jurysdykcją tego miasta «Alta civitas» — ((Wysokie miasto)). 0 tern Wysokiem mieście mamy wogóle tylko dwie wzmianki. W 1321 r. ...petzcoldus ...duos mansos liberos cum quinque ortis et curiam integrant in Alta civitate resignavit... *) W 1343 r. zaś wspomniany jest friczko wójt de Alta civitate, nabywający dom wraz z gruntem na ulicy św. Krzyża.2) Otóż to właśnie wspomniane tu Wysokie miasto miało być według Szujskiego przedlokacyjnym Klepa- rzem.3) Temu przypuszczeniu Szujskiego sprzeciwia się Piekosiński. Uważa on wzniesienie, na którem rozłożył się Kleparz za ((nader drobnych rozmiarów i ledwo dla wprawnego oka widoczne)), wskutek czego nie mogło u ludu pospolitego wywołać nazwy Wysokiego miasta. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 11:06 jego szkodę składu towarów. Dziwnym jest tylko fakt, że nie widzimy nigdzie, aby mieszkańcy Kleparza tym przywilejem z 1335 r. praktycznie się posługiwali, lub z niego korzystali. A nawet później mimo, że dostają pozwolenie na sprzedaż soli tłuczonej, też nie widzimy, by ją sprzedawali.1) W jaki zaś sposób Kleparzanie potrafili podszyć się pod przywilej królewski innej osadzie nadany, wobec władz, którym chyba miejscowe stosunki dobrze znane były, to już musi pozostać tajemnicą. Piekosińskiemu wydaje się to tak niemożliwem, że wyszedłszy z zało żenia, jakoby to był przywilej okolski twierdzi stanowczo, że tylko przez przeniesienie Nowego miasta z Okołu na Kleparz mógł on się stać własnością mieszczan klepar- skich. Twierdzenie to nie może być jednak słuszne, bo po pierwsze przywilej ten nie dla Okołu, lecz dla Kazi mierza został wydany, po drugie nie przenoszono, jak się to starał już wykazać Szujski,2) osady z Okołu pod kościół św. Florjana. Pod kościołem bowiem św. Florjana równocześnie z istnieniem Nowego miasta w Okolę była osobna osada zwana, jak już wiemy, Wysokiem miastem, Alta civitas. Piekosiński3) przyznaje wprawdzie, że istniała tu osada, ale według niego była to osada wiejska, która dopiero przez przeniesienie do niej Nowego miasta z Okołu cha rakter osady miejskiej uzyskała. To zaś przeniesienie miało się według niego odbyć w latach 1346—1358. Tym czasem wcześniej, bo już w 1343 r. występuje Friczko, wójt z Wysokiego miasta.4) Najwidoczniej więc bez prze noszenia tu Nowego miasta doszło na terytorjum przed- lokacyjnego Kleparza do uorganizowania się w osobną Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 11:11 Łokietek organizując tu gminę stworzył właściwy jurydyce urząd wójtowsko-ławniczy. W 1358 r. zatwier dza to tylko Kazimierz W., wyjmując mieszkańców pod św. Florjanem z pod jurysdykcji miasta Krakowa. Za istnieniem tu osobnej magistratury prócz osoby wspomnianego wójta z 1343 r. przemawiają dalsze posta nowienia tego samego dokumentu z 1358 r. co do prawa proskrypcji. Proskrybowany w Krakowie miał być równo cześnie proskrybowany na Kazimierzu i we Florencji. Proskrypcja zaś z Kazimierza i osady pod św. Florjanem miała być i na miasto Kraków ważna.1) Musiał więc być w tej jurydyce urząd, któryby miał prawo do wydala nia na pewien czas lub na zawsze, czyli do t. zw. pro skrypcji, każdego działającego na niekorzyść miasta lub dopuszczającego się jakichkolwiek występków w jego granicach. Urząd ten wójtowsko-ławniczy2) miał swą pieczęć. Za godło pieczęci owej pierwotnej jurydyki wzięto postać św. Florjana.3) (To samo godło będą mieć pieczęcie miasta Kleparza). Z przywileju z 1358 r. dowiadujemy się jeszcze, że jurydykę kleparską zwano już wtedy Florencją, a dla objaśnienia dodawano... hoc est circa sanctum Florianum. Już więc przed lokacją używano nazwy, którą urzędownie zatwierdził Kazimierz W. w 1366 r.4) r) Od tej proskrypcji wyjęta była szlachta. Szlachta za po pełnione wśród murów miejskich przestępstwa odpowiadała przed swym własnym sądem. Miasto miało tylko prawo proskrypcji, ale na mocy owego przywileju z 1358 r. szlachcic wydalony z Krakowa mógł sobie spokojnie siedzieć na Kleparzu i Kazimie rzu. Inni nie mieli tego przywileju. Względem nich proskrypcja rozciągała się na te oba miasta. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 11:24 Z końcem XIV w. Jadwiga i Jagiełło przeprowadzają tu projekt misji Benedyktynów słowiańskich dla Rusi i w 1390 r. budują słowiański kościół św. Krzyża osa dzającprzynimzakonnikówsprowadzonychzPragi.*1) Obok stał już od 1327 r. szpital dla trędowatych znany później pod wezwaniem św. Walentego.2) W XIV w. powstaje na Kleparzu jeszcze szpital dla zapowietrzo nych wraz z kaplicą i kościół św. Filipa i Jakóba. Wiek XV zaczyna się również pomyślnie dla Kle parza. W 1404 r. rajcy krakowscy przyznają Kleparzanom jedno z uprawnień, które otrzymali w dokumencie loka cyjnym z 1366 r. mianowicie zezwalają na wspólne z Kra kowem «in pascuis et aliis opportunis» prawo użytko wania w granicach miasta Krakowa.3) Wiemy, że mię dzy Krakowem a Kleparzem już wkrótce po lokacji były zatargi o część pastwisk na drodze ku Mogile, które za brali Kleparzanie. Kraków niewątpliwie oburzony na to, nie chciał dopuścić ich do korzystania z tych i innych pastwisk miejskich jak również i innych dogodności. Około 1404 r. przyszło zapewne między . obu miastami do porozumienia, a rezultatem tego było przyzwolenie rajców krakowskich na ów dosłownie przez nich powtó rzony przywilej kleparski. W 1409 r. otrzymuje Kleparz od Jagiełły przywilej zwalniający jego mieszkańców od ciężaru dostarczania «podwód».4) W 1420 r. na prośby Kleparza Jagiełło za twierdza dokument lokacyjny z 1366 r.5) a w 1427 r. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 11:31 leżnia się bowiem od dotychczasowego urzędnika kró lewskiego, przez wcielenie zaś pewnych dochodów wójta do majątku miejskiego zwiększa swe finanse.1) Pozatem w wieku XV-tym ustala się wogóle cały ustrój miasta, dalej ustalają się formy organizacyj cechowych. Coraz większą przewagę w tym wieku zyskuje sobie żywioł polski, a niemiecki bądźto ulega spolszczeniu, bądźto przenosi się do Krakowa. Zmian topograficznych nie wi dzimy żadnych, zato ustala się nazwa miasta na civitas Clepardia — Klepacz. Nazwa więc ta wyparła dawniej szą nazwę Florencji. W wieku XV-tym obu tych nazw używano łącznie albo osobno. Łącznie: klorencia alias Cleparzs, Florencia sive (alias) Klepars.2) Osobno: Flo- rencia, civitas Florentinensis, Florencia vor Croke, Flo rencia extra muros Cracovienses,3) lub Klepacz w pisowni Cleparz, Cleparzs, Klepars, Cleppas, Cleppars, Klepardia, Kloppars, Kleppars, Cleparsz, Clepers, Cleparsch, Clepars, Clepar, Clopars, Clepardia, Clopardia, Klepacz, lub z nie mieckiego Klopper.4) W 1493 r. pisze Hartman Schedel: «parvum oppi- dum, nullis quidem menibus cinctum, quod Clepardiam vocant».5) W 1501 r. użyto nazwy Florencia minor alias Cleparzs, Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 11:36 W pożarze tym miał więc spłonąć cały Kleparz. Jak się to w rzeczywistości przedstawiało trudno dziś zbadać. Za spaleniem się w każdym razie przeważnej części Kleparza przemawia fakt, że w księdze ławników kleparskich, w której zaczęto zapisywać po pożarze (za czyna się dopiero od 10 czerwca) wyłącznie prawie w la tach 1528—1536 czytamy o sprzedaży i kupnie placów pod budowę domów,1) podczas gdy przed pożarem za piski mówiły przedewszystkiem o tranzakcjach tyczących się domów. Nabywano całe place, lub tylko ich części jak 4-tą, 8-mą część,2) powtórnie budowano domy... post conflagrationem civitatis iterum edificando domum...8) Przeciw przypuszczeniu jakoby w pożarze spłonął cały Kleparz świadczyłyby wzmianki o domach, które już w 1528 r. spotykamy na Klepaczu.4) Widzimy je jednak już przy końcu tego roku, bo w październiku i dlatego możemy śmiało sądzić, że to domy już świeżo po pożarze wybudowane. Czy wspomniany również w 1528 r. dom murowany stojący na rynku, a będący własnością Kle mensa szewca i ławnika kleparskiego 5) też świeżo został wybudowany, nie wiadomo. W następnym roku mamy już więcej domów na Klepaczu, chociaż jeszcze bardzo często spotykamy w księdze wzmianki o mającej się do piero dokonać budowie domów na pustych placach. Najprawdopodobniej więc spłonęło całe miasto a wraz z niem i liczne budynki publiczne. Według Gra bowskiego wraz z calem miastem spaliły się kościoły: św. Florjana, Filipa i Krzyża. Ocaleć miał tylko kościół św. Walentego ze szpitalem. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 11:39 opierał się na roczniku świętokrzyskim, który pod tym rokiem taką samą daje nam wiadomość?) Wiadomość ta jest jednak częściowo fałszywa. Oca lał bowiem tylko kościół św. Florjana (chociaż możliwe, że uległ i on pewnemu zniszczeniu). Jak niesie podanie miało się to stać za sprawą św. Florjana, którego kult jako patrona od ognia rozpowszechnił się (przedewszyst- kiem na Kleparzu) właśnie dopiero po 1528 roku.2) Mieszkańcy miasta Kleparza zubożeni wskutek po żaru3) musieli teraz żwawo zabrać się do pracy. Trzeba było bowiem odbudować spalone swe domy. Na nowo trzeba było wznosić różne budynki publiczne i miejskie. Na nowo dorabiać się majątku?) Kleparz jednak nie potrafił już nigdy wznieść się tak wysoko, jak w końcu XV wieku, który był szczy tem rozwoju i znaczenia miasta. W 1539 r. znowu się pali,6) a w 1587 r.6) w czasie oblężenia Krakowa przez Maksymiljana ulega zupełnemu zniszczeniu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 11:44 poruszała młyn, znajdujący się w obrębie murów kla sztornych. Koryto dominikańskie, według Bąkowskiego, powstało wkrótce po lokacji Krakowa, w latach 1257— 1260.x) Głownem zadaniem Rudawy było przyczyniać się do wzmocnienia fortyfikacyj miasta Krakowa. Prócz tego jednak Rudawa była ważnym miejscowym czynnikiem gospodarczym. Koryto jej rozprowadzane było młynów kami na liczne młyny i browary tak w mieście, jak pod miastem.*2) Rudawa, jak już wiemy, płynęła koło bram Sław kowskiej i Florjańskiej. Tern samem biegła już właści wie przez terytorjum Kleparza, o czern świadczyłaby wzmianka z 1369 r. ...Hilbrandus... duas marcas census terragii et perpetui super duabus domibus in Florencia sitis... circa fluvium Rudam Petro Czartkoni resignavit...3) Po klęsce bukowińskiej, gdy w 1498 r. Wołosi wraz z Turkami i Tatarami zaczęli pustoszyć Ruś i zbli żać się do granic Małopolski, dodano bramie Florjań skiej, jako wzmocnienie, rondel czyli okrągły barbakan.4) Naokoło niego wykopano szeroką fosę, wyłożoną kamie niami i sprowadzono do niej wodę Rudawy. Równocze śnie od strony Kleparza wzniesiono podmurowany wał, mający go zapewne chronić od zalewów wody Rudawy i bronić do niej dostępu. Wał ten musiał być wielki i szeroki, skoro na nim ,..in Vallo... od 1516 r.5) spoty- 0 K. Bąkowski, Dawne kierunki rzek, str. 160. — 2) Ru¬ dawa poruszała młyny, szliflernie, napełniała wodociąg miejski, odżywiała liczne sadzawki rybne. Porówn. Wielka Encyklopedja powszechna ilustr. Warszawa 1907. — 3) Krzyżanowski, Acta scab. Crac. nr. 430. — 4) Muczkowski, Dawne warownie, str. 28—30. Barbakan miał utrudniać nieprzyjacielowi zdobycie arsenału. — 5) Rkp. nr. 1. Regestr, scab. Clep., str. 257. W roku tym Mikołaj Phyla, kuśnierz na Kleparzu sprzedał Mikołajowi Radlicza dom swój ...in Vallo sitam... Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 11:54 czenia mieszczan krakowskich, a zapewne i kleparskich, na obchody różnych uroczystości publicznych.1) Tu gdzieś stała strażnica (custodia), o której wspo mina Długosz.2) Trzeba tu jeszcze wspomnieć o Krowodrzy, a to z tego względu, ponieważ jeszcze w XV w. Krowodrza sięgała daleko dalej na wschód, niż dzisiaj.3) Długosz pisze, że do klasztoru św. Ducha «pertinet totus campus incipiens a custodia extra Cleparz de prope eccl. s. Va- lentini, cuius eccl. hortus stat in coenobiali campo»...4) Krowodrza od 1220 r. stanowiła uposażenie kon wentu św. Ducha w Krakowie.5) W 1257 r. w przywi leju lokacyjnym otrzymał ją Kraków, czyli że uposaże nie miasta wkraczało w pierwotne uposażenie konwentu św. Ducha. To też w późniejszych czasach ustawiczne były spory między Krakowem a Duchakami o jurys dykcję we wsi Krowodrzy.6) Od północy graniczył Kleparz z jurydyką Pędzi- chowem. Były to grunta w okolicy dzisiejszej ulicy Pę- dzichów.7) Najdawniejszą wiadomość źródłową o tej ju- rydyce posiadamy z 1434 r. W roku tym Mikołaj z Mi chałowa, kasztelan i starosta krakowski, na wieczne czasy tę jurydykę, jako swoje dziedzictwo, darował wi- karjuszom katedralnym krakowskim.8) Nadanie to i przy wileje tej jurydyki potwierdzili Kazimierz Jagiellończyk Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 11:58 w źródłach (donga platea)).1) W 14632) i 15063) okre ślono ją dokładniej: ...platea longa, qua itur de Cracovia a valva Slavcoviensi in Cleparzs ad s. Valenti num... Według Cerchy zaczynała się ta ulica od wałów ulicy Sławkowskiej czyli od Podwala. Nie świadczyłyby o tem zapiski z 1503 i 1509 r., w których czytamy ...do mum in Cleparzs iuxta viam, qua itur de Cracovia in longam plateam et ex opposite valve Slavcoviensis...4) Raczej możnaby przypuszczać, że tuż za bramą Sław kowską biegła część owej drogi wielkopolskiej, w 1511 r. nazwanej królewską, ((Strata Regia»5), a dalszy jej do piero ciąg stanowiła ul. Długa. Że nazwa ((Strata Regia» odnosi się właśnie do owej części drogi wielkopolskiej, dowodzi inna zapiska z 1514 r. ...domum... ex opposito valve Slavcoviensis et iuxta stratam Regiam, qua itur in longam plateam...6) Od bramy Sławkowskiej prowadziła jeszcze inna droga, wiodąca z Krakowa na rynek kleparski. W 1503 r. zapisano: ...domus inter duas videlicet vias, una qua itur de Cracovia in circulum huius civitatis Clep. et iuxta aliam viam, qua itur in plateam longam ex una... et ex opposito valve Slavcoviensis ...ex alia partibus...7) Wreszcie gdzieś za bramą Sławkowską, a w po- ») Dokument Arch. m. Kr., kat. I, nr. 230. W roku tym Bernard Wanath i jego żona Anna sprzedali za 36 grzywien kra kowskich czynsz roczny dwu grzywien, ubezpieczony «in et su per duabus domibus et areis in longa plathea». Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 12:15 Obok tych jatek stały czasem stajnie. W 1540 r. Jan Szklarski, rajca stary, puszcza w dzierżawę swą jatkę mięsną «cum stabulo pro alendis bobus et ser- vando fenów. *) Do tych jatek mięsnych prowadziła z rynku osobna uliczka. W 1513 r. czytamy ...viculum, quo itur ad mac- cell a carnium...2) Na rynku w pobliżu tej uliczki, wiodącej do jatek mięsnych, stały znowu ławy miejskie «scabella civitatisw. W 1507 r. mamy rezygnację domu położonego ...in cir- culo iuxta victim et scabella civitatis...3) Ławy te leżały obok tej uliczki, bo w 1528 i 1535 r. czytamy ...domum penes scabella civilia eundo ad maccella...4) Prócz jatek rzeźniczych spotykamy jeszcze na rynku ((inter sutoresw jatki szewskie. Zachodzi pytanie, czy «inter sutoresw nie było jakąś osobną uliczką. Wie my, że na Kazimierzu była «platea inter sutoresw, moż- naby więc przypuszczać, że i na Kleparzu tuż przy rynku była uliczka określana ((inter sutoresw. W 1501 r. zapisano ...domus acialis in circulo ((inter sutoresw położony.6) Inna wzmianka z tego samego roku mówi o jatce szewskiej ...institam sutoricalem alias Jathky inter sutores et in circulo... 6) W 1502 r. zamiast instita użyto określenia ...domus acialis sutoricalis in circulo...7) O innych jatkach, straganach pieczywa, nie spoty kamy żadnych 'wzmianek. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 12:19 parz, mimo obietnicy królewskiej, nie został otoczony murem, «valva s. Valentini» może być rozumiana tylko albo jako brama wchodowa do kościoła czy szpitala św. Walentego (taką zapewne tylko bramą wchodową była wspomniana w 1499 r. na ulicy św. Walentego porta Wladiczinskye ') nazwana tak niewątpliwie od wła ściciela domu) albo jako brama zamykająca ulicę Długą w pobliżu kościoła i szpitala św. Walentego, przy przej ściu jej w gościniec wielkopolski. Możnaby posunąć się jeszcze dalej i przypuścić, że brama ta, podobnie jak brama drewniana na przedmieściu Garbarach, ustawiona zapewne napoprzek ulicy Długiej, miała w razie niebez pieczeństwa służyć do obrony samego miasta Kleparza. Wszystko jednak są to tylko hipotezy nie poparte źró dłowo, bowiem poza dwoma powyższemi wzmiankami nigdzie nie napotykamy dokładniejszych wskazówek. Przecznicami ulicy św. Walentego, inaczej Krowiej, były: owa uliczka biegnąca do rynku, w 1519 r. bo wiem czytamy ...domum iuxta viculum civitatis in platea s. Valentini...2) i druga, wiodąca do kościoła św. Filipa i Jakóba. Zaznaczyłam wyżej, że ulica św. Walentego pro wadziła do kościoła św. Florjana. W pobliżu cmentarza tegoż kościoła stała t. zw. «Kamyonka» czyli kamienica domus lapidea... Kamienica ta do r. 1499 była własno ścią kolegjaty św. Florjana, w 1499 r. nabył ją Andrzej Thanczinsky, rzeźnik,3) w 1513 r. zaś sprzedał ją rajcom i pospólstwu kleparskiemu.4) Zapiska z 1499 r. określa dokładnie położenie tej Kamionki ...iuxta viam Regiam, seu portam cimiterio s. Floriani contiquam...5) Za tą Kamionką, po przeciwnej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 12:23 i folwarki, podlegali jurysdykcji miasta Krakowa, o czem świadczy zapiska z 1497 r. ...medietatem predii sui, vel allodii extra civitatem Crac. in iure nostro retro eccl. s. Philippi et Jacobi...’) i składali czynsz ziemny rajcom na ratusz krakowski. Na rolach, jakie tu były, spotykamy żyto (siligo)2) i inne zboża. W 1437 r. zapisano ...universa frumenta sunt in campo...3) Lustracja z 1569 r. zaznacza, że w tym czasie na tern terytorjum do jurysdykcji krakowskiej należało 12 domów z folwarkiem zegarmistrzowym na strzel nicy.4) Wynikałoby z tego, że tu gdzieś znajdowała się strzelnica, celestat. W późniejszych latach Kraków bu duje strzelnicę między murami, obok furty Mikołajskiej w ogrodzie, zwanym Seyfrydowskim.5) Na planie Puczka z 1744 r. widzimy dalej na północ za temi gruntami krakowskiemi kościół św. Szymona i Judy, na którym kończyłby się Kleparz.6) Kościół ten wybudowano jednak dopiero w 1574 r. Gdzie zaś stał wcześniejszy pod wezwaniem Miłosierdzia Bożego, nie wiadomo. Można tylko przypuszczać, że stał gdzieś już za miastem, może na przedmieściu kleparskiem, obok niego bowiem był szpital dla zapowietrzonych,7) a jako taki, nie mógł stać w mieście. Tak w przybliżeniu przedstawiałaby się topografja miasta Kleparza. W jego topografji zaznacza się wyraź nie fakt, że miasto to nie było jednorazowo powstałe, t. z w. kolonjalne. Według teorji kolonjalnej miasta w Polsce nie powstawały, tak jak na Zachodzie, stop Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 20:07 11 sierpnia 2023 roku przy kamienicy na ulicy św.Marka 8 w Krakowie odbyła się uroczystość odsłonięcia i poświęcenia tablicy upamiętniającej Państwa Karłowskich Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 20:13 Kamienica reprezentuje styl klasycyzującej secesji. Posiada dwie elewacje frontowe. Elewacja od strony ulicy Pijarskiej jest siedmioosiowa. W jej centralnej części znajduje się ryzalit, zwieńczony frontonem. W parterze umieszczono metalową bramę, wykonaną w firmie J. Goreckiego. Obok niej znajduje się kartusz z inskrypcją: "RADA POWIATOWA". Okna parteru, a na ryzalicie także pierwszego piętra zostały zwieńczone półkoliście, natomiast pozostałe – prostokątnie. Elewacja pięter podzielona jest pilastrami. Na drugim piętrze zaprojektowano symetrycznie dwa balkony z metalowymi balustradami. Elewacja od strony ulicy św. Marka jest ośmioosiowa. Na szerokości dwóch pierwszych osi znajduje się ryzalit Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 20:40 KAMIENICA POD PSZCZÓŁKAMI - www.szlakmodenizmu.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 20:45 10 Kościół św. Marka w Krakowie – na rogu ulicy Sławkowskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 21:49 13 (róg ul. Sławkowska 13) Pałac Tarnowskich – powstał w XVII wieku z połączenia dwóch domów. Zachowana barokowa sień oraz portale. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 21:56 W 1791 dom przeszedł w ręce rodziny Benoë, a później stał się własnością Wielogłowskich. Wykonano nowy wystrój części wnętrz pierwszego piętra. W 1814 przekształcono pomieszczenia drugiego piętra skrzydła północnego na cele mieszkalne. W 1817 kamienica została kupiona przez rodzinę Popielów. W ich czasach wykonano restaurację budynku, który odtąd zaczęto nazywać Pałacem Popielów[13][2]. Paweł Popiel (właściciel kamienicy od 1835 do 1892[14]) zorganizował tu salon będący jednym z głównych ośrodków życia towarzyskiego i kulturalnego Krakowa – odbywały się tu wówczas popularne spotkania czwartkowe. W pałacu znajdowała się wówczas bogata biblioteka, galeria obrazów i archiwum Popielów, a w latach 1858–1873 przechowywano tu zbiory Towarzystwa Naukowego Krakowskiego. Po śmierci Pawła Popiela większość jego zbiorów przeniesiono w inne miejsca[18]. W latach międzywojennych współwłaścicielami, a następnie właścicielami pałacu stali się członkowie rodziny Rostworowskich (w latach 20. XX w. na parterze pałacu mieszkał Karol Hubert Rostworowski). W 1965 pałac został wpisany do rejestru zabytków[1]. W latach 90. XX w. przeprowadzono jego remont konserwatorski kolejne prace remontowe prowadzono w XXI w. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 22:01 Pałac Wodzickich – pałac w Krakowie na Starym Mieście, znajdujący się przy ul. św. Jana 11 na rogu z ul. św. Marka 17a. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 22:11 31 Pałacyk Zieleniewskiego – niewielki, jednopiętrowy, neorenesansowy budynek wzniesiony dla znanego krakowskiego fabrykanta Ludwika Zieleniewskiego. Autorem opracowanego w 1857 r. projektu pałacyku był architekt Stanisław Gołębiowski. Budynek zwraca uwagę swoją charakterystyczną fasadą z umieszczoną po lewej stronie bramą wjazdową i trzema dużymi oknami w środkowej części pierwszego piętra. Środkowa część fasady na całej swojej wysokości jest nieco wysunięta do przodu, a parter oddziela od piętra szeroki gzyms. Według zachowanych planów, na parterze obok sieni przejazdowej znajdowała się półokrągła klatka schodowa, obok niej magazyn, a dalej kantor fabryczny, mieszkanie pisarza, mieszkanie przewodnika fabryki, kuchnia dla pisarza i sionka. Ta część domu stanowiła zatem połączenie mieszkań służbowych pracowników fabryki z biurem i zapleczem gospodarczym. Natomiast na pierwszym piętrze umieszczone zostały pomieszczenia typowo mieszkalne i reprezentacyjne. Nad sienią znajdowała się pracownia-gabinet właściciela pałacyku, obok zaś przedpokój z wejściem na klatkę schodową. Z przedpokoju szerokie drzwi wiodły do dużej sali oświetlonej przez wspomniane trzy wysokie okna, a obok znajdowała się sypialnia, jadalnia i niewielka oranżeria. Pałacyk Zieleniewskiego dotrwał do naszych czasów w dobrej formie i jest jednym z nielicznych, zachowanych w Krakowie przykładów XIX-wiecznego domu fabrykanckiego. Po II wojnie światowej mieściło się w nim kilka rozmaitych spółdzielni i firm. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 22:23 Geneza budynku, który jest siedzibą kawiarni, związana była z pomysłami zapewnienia wygody krakowianom na wytyczanych Plantach. Początkowo miała to być altana, służąca spacerowiczom jako miejsce schronienia przed deszczem, z czasem zaplanowano, że będzie częścią zespołu przechadzkowego, na wzór foksalu, czyli ogródka rozrywkowego. Miano serwować w niej kawę, orszady i napoje chłodzące, pojawiały się także pomysły organizowania tam koncertów. Z inicjatywą jej budowy wystąpił KomiteEkonomiczny, organ zajmujący się finansowanie prac nad wytyczaniem i utrzymaniem Plant, kierując się chęcią uatrakcyjnienia spacerów po parku[6]. Planowano umieszczenie jej za kościołem Świętego Ducha, a następnie w pobliżu wylotu ulicy św. Marka. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 23:33 Dla realizacji tej koncepcji kanonik Sebastian Alojzy Sierakowski przygotował liczne projekty, między innymi w 1820 roku oraz na krótko przed swoją śmiercią (1824), w których altana przybrała formę murowanego pawilonu o klasycystycznej architekturze. Choć finalnie budynek powstał w oparciu o plany innego architekta, to jego zaprojektowanie przypisywano często właśnie Sierakowskiemu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 23:39 Budynek, pozostając własnością gminy, stopniowo niszczał, lecz w 1996 roku został wydzierżawiony przez aktora Marka Jasickiego i starannie odnowiony (1996–1997). W 1998 roku w zabytkowym obiekcie rozpoczęła działalności „Cafe Zakopianka” oraz Zakład Widowisk Estradowych i Rozrywkowych IMPRES. W pierwszych latach XXI wieku wprowadzono pewne zmiany wystroju na terenie posesji, jak i we wnętrzu kawiarni, a w roku 2013 utworzono również w niej galerię sztuki ze stałymi witrynami twórców: Zbigniewa Czopa (miedzioryt), Czesława Dźwigaja (rzeźba, medalierstwo, rysunek), Stanisława Mazusia (malarstwo), Allana Rzepki (malarstwo) i Martyny Hołdy (malarstwo, litografia). Lokal cieszył się popularnością wśród artystów i naukowców, odbywały się w nim także koncerty Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 23:45 Budynek usytuowany jest przy Plantach, blisko wylotu ulicy św. Marka (pod adresem św. Marka 34). Od południa styka się z gmachem Szkoły Podstawowej nr 1, drugim bokiem przylega do muru ogrodu parafii Świętego Krzyża. Ma formę murowanego pawilonu, wzniesionego w stylu neoklasycystycznym. Uznawany jest za jeden z lepszych przykładów tego stylu w Krakowie. Jego fasada zachowała się bez zmian, z trzema arkadami, oddzielonymi podwójnymi pilastrami, zwieńczona attyką. Obiekt wyraźnie powiązano z kompozycją Plant w 1842 roku, kiedy to wytyczono alejkę na jego osi. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 22.05.25, 23:52 CAFE ZAKOPIANKA - www.estrada.net.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 00:02 17 – Biblioteka Czartoryskich, przeniesiona tutaj w 1961 r. z Arsenału Miejskiego, budynek projektu arch. Mariana Jaroszewskiego powstał na pustej (od 1939) parceli, specjalnie dla celów bibliotecznych, dzięki staraniom Dyrekcji Muzeum Narodowego, w oparciu o kredyty Społecznego Funduszu Ochrony Zabytków oraz wsparciu Ministerstwa Kultury i Sztuki. Zbiory liczą blisko 225 tys. druków. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 00:06 Na parterze budynku znajduje się sień przejazdowa na podworzec oraz sień wejściowa, łącząca się z holem i żelbetową klatką schodową w trakcie tylnym, dwubiegową do pierwszego piętra, a wyżej trójbiegową. Wnętrza nakryte są stropami żelbetowymi z sufitami Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 11:15 Podczas II wojny światowej biblioteka została zamknięta, jednak nadal z jej zbiorów korzystali polscy uczeni i badacze. Zbiory biblioteki zostały zrabowane, a tylko część z nich udało się odzyskać. W 1950 roku zbiory biblioteczne i muzealne trafiły pod opiekę państwa jako depozyt w Muzeum Narodowym w Krakowie. Na ten cel wybudowano oddzielną siedzibę, którą zaprojektował Marian Jaroszewski. Budynek został wzniesiony w latach 1958–1960 na miejscu zburzonej w 1939 roku oficyny tylnej Pałacu Wodzickich przy ulicy św. Jana 11. Przeprowadzka księgozbioru do nowej siedziby zakończyła się w 1961 roku. W roku 1971 Biblioteka Czartoryskich uzyskała status biblioteki naukowej o profilu humanistycznym Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 11:18 W księgozbiorze znajdują się także pamiątki po znanych osobach ze świata kultury, nauki, polityki i religii. Są to autografy listów Marcina Lutra, Mikołaja Kopernika, Ludwiga van Beethovena, Adama Mickiewicza oraz pierwszych prezydentów USA Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 12:59 Biblioteka Czartoryskich prace inwentaryzacyjne Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 13:27 Budynek został zlokalizowany w pobliżu historycznego centrum Krakowa, a także w niewielkiej odległości od centrum komunikacyjnego – dworców PKP i PKS. Wśród sąsiedniej historyzującej zabudowy wyróżnia się prostotą geometrycznych podziałów fasady i masywną bryłą w stylu późnego modernizmu. To jedyne tego typu założenie w tej części miasta. Lekkie cofnięcie budynku w stosunku do zabudowy ulicy, delikatne wygięcie elewacji frontonowej i niewielki plac, który znakomicie nadaje się, jako miejsce zbiórek wycieczek, sprawiają jednak, że dobrze wpisuje się w otaczającą tkankę miejską. Dom Turysty składa się z zespołu trzech połączonych ze sobą budynków. Budynek główny wzniesiony został w konstrukcji szkieletu żelbetowego z wypełnieniami z cegły. Pozostałe budynki zrealizowano w konstrukcji mieszanej murowo-szkieletowej. Ze względu na wysoki poziom wód gruntowych budynek od strony ul. Zyblikiewicza posadowiono na palach. Budynek przy Westerplatte jest pięciokondygnacyjny o elewacji tynkowanej, utrzymanej w jasnych tonacjach, złożonej z balkonów o pełnych balustradach. Głębokie, jednakowych rozmiarów balkony, zajmujące całą niemal fasadę, tworzą zdyscyplinowany ortogonalny porządek elewacji frontowej, otwierającej się na zieleń Plant. Fragment ściany przy głównym wejściu ma plastyczny wyraz – układając się w rodzaj rustykalnego dekoracyjnego wątku , utworzonego z wydatnych bloczków granitowych prostokątnych i łupanych. Dolna część budynku – w poziomie mieszczącym hol wejściowy i recepcję jest przeszklona. W budynku rozmieszczono sypialnie ośmioosobowe. Ponadto zlokalizowano tam recepcję, a także dość niezwykłe rozwiązanie funkcjonalne – hotel dzienny, przeznaczony dla turystów, którzy nie korzystali z noclegu (stąd ciekawa nazwa jednego z pomieszczeń – hall „passantów”). Hotel dzienny mieścił pokoje wypoczynkowe, sanitariaty, przechowalnię bagażu, punkt sprzedaży pamiątek, salę telewizyjną i miejsce do spożywania posiłków. Wnętrze budynku zaprojektowane zostało przez Zdzisława Szpyrkowskiego, a dekoracja mozaikowa przez Antoniego Hajdeckiego. Wnętrza projektowane były indywidualnie, ale wyposażenie pokoi pochodziło z oferty sklepów meblowych. Indywidualnie zaprojektowano wyposażenie sali barowej i holu głównego. W holu znajdują się piękne ażurowe, wachlarzowe schody prowadzące do hotelu dziennego, stanowiące najbardziej charakterystyczny element dekoracyjny budynku Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 14:31 „Grand Hotel”, na rogu ulic św. Tomasza i Sławkowskiej 5–7 – powstał z połączenia dwóch kamienic: Wężykowskiej (nr 5) i Wierzbięcińskiej (nr 7) w połowie XIX w. Kamienica „Wężykowska” – nazwę zawdzięcza właścicielowi z końca XVI w. Brykczemu Wężykowi, który był sekretarzem królewskim. Jednym z właścicieli Kamienicy „Wierzbięcińskiej” był w 2 połowie XVI wieku Maciej Wierzbięta. Prowadził drukarnię, która wydawała dzieła Jana Kochanowskiego, Mikołaja Reja oraz teksty kalwińskie. Obecnie dziedzińce obu kamienic są nakryte szklanym dachem. Wewnątrz znajduje się sala restauracyjna na planie ośmiokąta, nazywana Lustrzaną. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 14:34 Pierwotnie teren, na którym znajduje się obecnie kamienica, stanowił zaplecze Kamienicy Słowikowskiej przy ulicy św. Jana 5. Posesja została wydzielona najpóźniej na początku XVI wieku. W XVI wieku wzniesiono na niej dom mansjonarzy Kościoła Mariackiego, osadzonych przy prebendzie kościoła św. Jana. Był to budynek dwupiętrowy i dwutraktowy. W XVII i XVIII wieku nosił miano Domu Gracyalistów. W 1800 został zakupiony przez Józefa Wytyszkiewicza. Przed 1802 poszerzono parcelę o dawną oficynę Kamienicy Dawidowskiej przy ulicy Floriańskiej 8, nadając jej obecny kształt. W 1829 dom zakupił Franciszek Hatzfeld, na którego zlecenie został wyremontowany. W pierwszej połowie lat 70. XIX wieku scalono dom mansjonarzy, oficynę i zabudowany podworzec w jedną kamienicę według projektu Jacka Matusińskiego. W latach 90. XIX wieku budynek stał się własnością rodziny Goetzów–Okocimskich, planujących wznieść nową zabudowę. Projekt nowej kamienicy powstał w 1913, jednak wybuch I wojny światowej opóźnił realizację prac budowlanych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 14:39 Loch Camelot – krakowski kabaret, działający w piwnicy XIII-wiecznego budynku pod adresem ul. św. Tomasza 17. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 14:45 1995 – medal za podtrzymywanie polsko-francuskich związków kulturalnych, przyznany przez mera Freyming-Merlebach Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 14:49 Gmach Towarzystwa Rolniczego został wzniesiony w latach 1908–1909 według projektu architektów Sławomira Odrzywolskiego i Władysława Kaczmarskiego. 13 lipca 1999 budynek został wpisany do rejestru zabytków. Znajduje się także w gminnej ewidencji zabytków Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 14:57 Kamienica ma formę trójskrzydłowego gmachu z niewielkim podwórkiem. Ma ona trzy kondygnacje i dwie elewacje frontowe. Elewacja od strony ulicy Floriańskiej jest pięcioosiowa, a od strony ulicy św. Tomasza – trzynastosiowa. W parterze znajdują się dwa portale: półkolisty barokowy od strony ulicy św.Tomasza i modernistyczny z godłem od strony ulicy Floriańskiej. Elewacje posiadają prosty wystrój. Okna ozdobione są gzymsami. Budynek wieńczy gzyms koronujący. We wnętrzach kamienicy zachowały się m.in. klasycystyczne sztukaterie i kominki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 15:01 Kamienica „Pod Aniołkami”, na rogu ulic św. Tomasza i Floriańskiej 11 – na jej fasadzie znajduje się płaskorzeźba anioła, zdobi ją attyka. Wewnątrz znajdują się gotyckie i renesansowe kasetonowe stropy, portale, szafy w ścianach, polichromie i wielkie piwnice. W kamienicy tej w 1837 urodził się komediopisarz Michał Bałucki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 23.05.25, 15:09 Przez kolejne dziesięciolecia, aż do 1999, plac po dawnym dworze pozostawał pusty i był użytkowany jako parking. W 1999 przeprowadzono badania archeologiczne, podczas których odkryto dobrze zachowany grób wojownika z X wieku Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:02 nie było.... Dowodem tego co do probostwa Ś. Flory- jana, jest urzędowa lustracyja z r. 1843. Skoro w niej nie odciągnięto żadnych wydatków od przychodu, na wet podatków, wypadało zatem, że od tychże podatków do Kassy publicznej już wniesionych, beneficiat musiał jeszcze opłacać procenta przynajmniej 20%. Ze to nie jest żadną przesadą ale faktyczną prawdą, mam na to dowód urzędowy w aktach kościelnych. Kiedy podcią gnięto beneficia tak zwane akademickie do opłaty na fundusz emerytalny 4 jo0 procentu od zwyżki nad zwy czajną kongruę, którą na 2,000 złp. obliczono jako do stateczne utrzymanie dla Proboszcza w mieście Krako wie; probostwo Ś. Floryjana czyniące wówczas 11,966 złp. gr. 1 po potrąceniu kongruy, pociągnięto na mocy Re skryptu Senatu rządzącego z d. 30. Grudnia 1844 r. Nr. 6,514 do opłaty na fundusz emerytalny 4/100 od pozostałej summy złp. 9,966 gr. 1; — ponieważ zaś od tej summy nie odciągnięto ani podatków zwyczajnych, ani owych opłat nadzwyczajnych, ani żadnych potrzeb kościelnych nie uwzględniono; więc też i od tych cię żarów trzeba było opłacać 4/J00 na fundusz emerytalny złp. 398 gr. 19, którąto kwotę późniejsi rachmistrze bez żadnego względu na tak już uszczuplone dochody Proboszcza, podnieśli na złp. 406 gr. 19!!! Po śmierci X. Janowskiego, X. Stanisław Przybylski Kan. kat. i Professor Uniwersytetu, otrzymawszy probo stwo Ś. Floryjana, wziął się energicznie do pracy, dla oczyszczenia go z owych naleciałości, sprowadzonych nań przez Reskrypt Senacki z 1824 roku. Jakoż z akt kościelnych, uniwersyteckich i kapitulnych, udało mu się wydobyć szczęśliwie kilka ważnych dokumentów, na mocy których usiłował przekonać ówczesnych mężów, na Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:15 czele Rządu będących, o niesłuszności opłat Reskryptem rzeczonym wymaganych. A jakkolwiek Senat nie po przestał na dostarczonych przez śp. X. Przybylskiego w tym przedmiocie dowodach, bo te rzeczywiście jeszcze naówczas dostatecznemi nie były; przecież w odpowie dzi na jego podanie, Senat w Reskrypcie swym z dnia 10. Marca 1840 r. Nr. 1,140, tak się w końcu wyraża: „Ma więc proszący bezzwłocznie z wskazanych mu do „opłaty należytości (złp. 400 czyli streny, i złp. 164 „gr. 12 na nauczyciela) uiścić się, a co się tyczy „dowodów, któremi ma zamiar wyświecić nie legalne pobieranie od probostwa rzeczone- „go kościoła summ kwestyonowanych, Senat „pod swoją rozwagę powziąść ich nie omiesz ka, i co z prawa wypadać będzie, orzecze". Już wtedy krzesła senatorskie zasiadało kilku mężów światłych, a nadewszystko w prawie biegłych; spodzie wać się przeto należało, że głos X. Przybylskiego po party nowemi dokumentami, nie będzie głosem wołają cego na puszczy.... Ale niestety! śmierć wkrótce, bo 1. Maja 1840 roku nastąpiona, a zatem w dwa niespełna miesiące, po owej obietnicy Senatu wzięcia pod roz wagę nowych dokumentów i orzeczenia wzglę dem nich, co z prawa wypadać będzie, nie do zwoliła temu zacnemu mężowi dostarczyć nowych i rze czywiście przekonywających dowodów.... Po śmierci w samej sile wieku X. Przybylskiego, probostwo Ś. Floryjana dostało się X. Franciszkowi Stachowskiemu Kan. kat. Krak., który je w lat kilka po otrzymaniu probostwa Kościoła N. M. P. zrezygno wawszy, jeszcze w administracyi przez parę lat trzy mał, to jest do końca Września 1848 roku. Za niego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:17 Akademii Krakowskiej przez Dekret Kommisyi Edukacyjnej za zgodą króla i Sejmu postanowionej, w r. 1780, naj- legalniej zniesiona, a przez Reskrypt Senatu krakow skiego w roku 1824, jak naj nielegalni ej przywróconą została; 2do. Utrzymywania sarta tecta, czyli reparo wania Szkoły, w której mieszkało rocznie w prze cięciu jak my to poprzednio widzieli, uczniów różnych Instytutów lOciu, a którzy, jakmy się równie o tern przekonali, obowiązani byli do wykonywania różnych funkcyj w kościele Ś. Floryjana, a która to szkoła skutkiem także reformy roz wiązaną została; a więc, powtarzam, z dwóch cię żarów przez Ordynacyą biskupa Myszkowskiego na pro boszcza włożonych wtenczas, kiedy posiadał w zupeł ności wszystkie fundusze w tej Ordynacyi tak szczegó łowo wymienione, od których żadnych nie opłacał po datków, zrobiono dziesięć innych nierównie uciążliw szych i to wtenczas, kiedy utracił większą część tych funduszów, kiedy część pozostałą zredukowaną do po łowy, obciążono niezwykłemi podatkami i niepraktyko- wanemi za czasów Ordynacyi wymogami, lokal zaś szkolny wbrew Ordynacyi, na inny cel obrócono. W tym to lokalu przed kilku jeszcze laty zaledwie od 30 — 40 dzieci się mieściło, obecnie po parę set dusić się musi Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:20 przyczyną kolizyj i bezpotrzebnych korrespondencyj mię dzy Urzędami administracyjnemi a Proboszczem. — Nie zaglądano już do Ordynacyi Myszkowskiego, bo Reskrypt Senacki zastąpił jej miejsce, a argumentu w nim przy toczone u wielu Panów referentów nabrały takiej mocy, że im się zdawało, iż żadne już dowody, choćby z naj autentyczniejszych dokumentów czerpane, osłabić tychże nie są w stanie. VI. 0 ciężarach nałożonych na Probostwo Ś. Floryjana w ogólności, w szczególności zaś o ciężarach z tytułu Szkoły. Przy końcu 1848 roku, otrzymawszy beneficium S. Floryjana, jako najstarszy na Wydziale Teologicznym Professor*) zastałem je z powodu najbardziej dwuletniej administracyi w opłakanym stanie. Gmach proboszczowski przy Kościele zajęty na szpi tal cholerycznych, Kościół potrzebujący reparacyi szcze- *) Godne zastanowienia zdarzenie stało się przy wybo rze na Proboszcza, jedno z tych, które jedni zwyczajnie przypisują losowi, a drudzy poczytują za wyraźny palec Opatrzności czuwającej nad nami... Otóż celem wyboru Proboszcza Kościoła Ś. Floryjana, zgromadziło się na po siedzenie 17stu Professorów. Podano Wyborcom kartki z wymienieniem nazwisk dwóch kandydatów, z których je den był Professorem lat licie, drugi zaś 5ęć, po tyle też kresek na każdego z nich padło, jedna bowiem kartka z powodu przekreślenia nazwisk obu kandydatów, unieważ niona została... Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:23 jącej czasu zaledwie kilka godzin dla przejścia się po gruntach dworskich i włościańskich, oszacowano grunta Bieńczyckie, najwyżej z 36ciu dóbr do Powiatu Mogilskiego należących, mianowicie też dworskie, które do spłucysk wcale nie należały, na 10 Złot. reńskich mórg lej klassy — na 8, 2ej — a na 5, 3ej; a ponie waż zamieszczono ilość najmniejszą gruntu w ostatniej klassie, a więc odpowiednio temu wyrachowano dochód, rozumie się na papierze, bo to rzecz najłatwiejsza, na Złot. reńskich mon. konwen. 1829 kr. 37; a następnie odpowiednio dochodowi, nałożono podatek, który z do datkami doszedł do kwoty rocznej Złot. reńskich a. w. 992 cent. 27 72. Żeby mię kiedyś nie posądzono o obojętne zacho wanie się w tak ważnej sprawie, winienem tu oświad czyć, że wszelkie moje usiłowania odwrócenia tej praw dziwej klęski dla funduszów Probostwa Ś. Floryjana, pozo stały bez żadnego skutku. Napróżno udowadniałem Panu Kommissarzowi na podstawie kilkoletnich rejestrów eko nomicznych, że takie wyrachowanie zgubi Instytutowy majątek. — Co to są te instytutowe majątki? zapytał mnie. — Odpowiadam: że wszystkie dobra należące do Korporacyj religijnych, taką nazwę u nas noszą. Bene- ficium Ś. Floryjana również do tego rodzaju dóbr na leży, a zasługuje na tern większe względy, iż przezna czone jest dla wysłużonego Professora. Na to P. Kom- missarz: u nas w Austryi każda piędź ziemi jest Cesar ska, my nie znamy dóbr instytutowych. Pan utrzymu jesz, że ja wysoko oszacowałem grunta dworskie w Bień- czycach; a przecież chłopi twierdzili, że taka tam zie mia, jak na Czarnej Wsi. Na takie dictum cóż było od powiedzieć? Pokłonić się pokornie i odejść z rejestrami Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:25 moje zadziwienie, kiedy od początku do końca odczy tawszy pilnie te akta, nie znalazłem w nich najmniej szego śladu, aby się miała jaka pensya, czy tam skład ka dla nauczyciela Szkoły Ś. Floryjana w kwocie złp. 164 gr. 12 od Proboszcza należeć. Uradowany tern od kryciem więcej może aniżeli Kolumb odkryciem Ame ryki, gdzie znalazł obfite kopalnie złota, a ja jak do dziurawego wora, wrzucałem moje pieniądze w otchłań potrzeb probostwa, które coraz bardziej rosły jak po deszczu grzyby; na wezwanie b. Rady Administracyjnej Okręgu Krakowskiego z d. 28 Lutego 1851 r. Nr. 2320, abym w moc erekcyi X. Biskupa Myszkowskie go kwotę złp. 164 gr. 12 zapłacił do c. k. Kassy na rzecz Szkoły początkowej Ś. Floryjana za la ta 1849 i 1850, odpowiedziałem jak następuje: „Gdy z erekcyi X. Biskupa Myszkowskiego, najwi doczniej wypływa, że Proboszcz kościoła Ś. Floryjana „ma tylko obowiązek reparować szkółkę parafialną, są dzi podpisany, że obowiązek płacenia na ten cel złp. „164 gr. 12 ustać powinien, tern bardziej, że pomie cioną erekcyą, tudzież nastąpionym rozdziałem fundu szów między Akademią a probostwem Ś. Floryjana, „oprócz opłacania streny i reparacyi szkółki parafial nej, żadnej innej powinności Proboszcz względnie tejże „Akademii nie ma. Z tego zatem wypada, że albo Pro- „boszcz ma sam przez się reparować szkółkę, albo na „ten cel składać do Kassy złp. 164 gr. 15. Podpisany dotąd trzymając się ściśle erekcyi dopełniał warunku pierwszego, i dlatego nie wnosił do Kassy pomienionej kwoty—chętnie „jednak przyjmie ten obowiązek, jeżeli Wysoka Rada „Administracyjna uwolnić go raczy od pierwszego, boć „byłoby rzeczą niesprawiedliwą wkładać na Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:41 Władza ta zwiniętą została. Po kilku dopiero latach wyczekiwania otrzymałem od C. k. Władzy Obwodowej kilkokrotne wezwanie, abym na reparacyę szkoły wspo- mnionej, od 1849 roku poczynając, wniósł doC.k. Kassy zaległą summę. A gdy tym poleceniom zadość nie uczy niłem, przy ostatniem tejże Władzy poleceniu, otrzymałem dodatkowo w kopii pismo następującej osnowy: „C. k. Wła- „dza Obwodowa Nr. 8290. Odpis reskryptu do p. Burzyń skiego delegowanego do sekwestracyi wydanego. „Gdy pomimo kilkokrotnych wezwań a manowićie „ostatniego z d. 19 kwietnia r. b. Nr. 5046, JX. Teliga „K. k. K. należytości w kwocie złr. 195 kr. 43 m. k. od „niego na reparacyą szkoły początków ej przy „kościele Ś. Floryjana do końca roku 1853 przy padającej, nie zapłacił, C. k. Władza Obwodowa przeto „poleca p. Burzyńskiemu, aby powyższą należytość, po „uprzedniem przekonaniu się, czyli nie jest już zaspo kojoną, na drodze sekwestracyi ściągnął, do „C. k. Kassy Filialnej wniósł i o skutku rapport złożył. „Kraków 21. Czerwca 1855 r. Nr. 8290. JX. Telidze „K. k. K. do wiadomości kommunikuje się. Kraków d. 21 „Czerwca 1855 r. (podp.) Mravenczic. Skoro więc byłem wezwany o składanie kwoty na reparacyą szkoły i takowemu wezwaniu zadość uczyni łem, sądząc się być uwolnionym przez to od obowiązku reparacyi, zaniechałem tern samem takowej i o tern mojem postanowieniu nie omieszkałem zawiadomić C. k. Władzę Obwodową, a i każdy, jak mniemam, w mojem miejscu będący toż samoby uczynił.... Czy zaś Świetny Magistrat z wyższego polecenia, czy z własnego impulsu wyręczył mnie w tym obowiązku, wiedzieć nie mogę, bo się w tej sprawie zupełnie do mnie nie odnosił. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:44 Po śmierci dopiero i to nie zaraz X. Franciszka Stachowskiego dnia 22 Października 1850 r. nastąpionej, odebrałem massę papierów bez żadnego porządku i ładu. Trzeba więc było niemało czasu, pracy i kosztów po święcić aby je przejrzeć i według materyi uporządkować. Pracy tej nie mogąc nikomu powierzyć, a sam będąc licz- nemi zajęty obowiązkami z tytułu professora Uniwersy tetu i kanonika katedralnego, w czasie tylko feryj zajmo wałem się wspomnioną czynnością. Tym sposobem upły nęło znowu niemało czasu, zanim moje usiłowania po myślnym skutkiem uwieńczone zostały. — Jakież znowu było moje zadziwienie, kiedy po uporządkowaniu tych pa pierów, znalazłem między niemi niemałą liczbę ważnych dla probostwa Ś. Floryjana dokumentów, lub wskazówek gdzie się takowe znajdują w przedmiocie opłacanej dotąd przezemnie tak zwanej st reny, tudzież składki na Szkółkę. •— Z dokumentów IGgo wieku wiedziałem już niemal jak trawa rośnie na dziedzińcu probostwa Ś. Flo ryjana, bo je nieraz, chcąc się bronić przeciw ustawicznym attakom, czytałem, jakto mówią, od deski do deski; mo głem nie chwaląc się jeszcze silniejszych użyć argu mentów, niżeli sprawodawca Sekcyi 5tej na udowodnie nie, że Proboszcz Ś. Floryjana obowiązany był opłacać strenę i reparować szkołę — jednem słowem wiedziałem doskonale, co się w 16m wieku działo; alem się z aktów dopiero rzeczonych dowiedział, co się w 18tym wieku stało. Otóż ni mniej ni więcej, na podstawie tych Aktów przekonałem się, że śp. Ordynacya Biskupa Myszkow skiego, już tylko niestety! należy do wspomnień arche ologicznych. Na podstawie dokumentów z 18go wieku dowiedzia łem się, że tak zwana st rena legalnie zniesiona Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:47 Gdyby Pau Radź ca usłuchał był mojej rady, a mia nowicie odczytał sobie podkreślone czerwonym ołówkiem i wskazane mu przeze mnie w Ordynacyi treściwe wy razy co do Szkoły, może jego wywód byłby nie tak obszernym i nie tak podjudzającym Świetną Radę mia sta Krakowa do wydania decyzyi względem wytoczenia mi processu, który podobno, jak mówi pospolite przy słowie: nikogo jeszcze nie utuczył.... ale za to pra wdziwszym i w świetle jaśniejszem rzecz o której mo wa, wystawiającym....*). Ale, ale zapomniałem o tern, że Pan Sprawodawca dowodził obowiązku Proboszcza utrzymywania domu szkolnego nietylko Aktem erekcyjnym, lecz i Reskryp tem Senatu krakowskiego z r. 1824, z którego to obowiązku Proboszcz wywiązywał się do r. 1855 („Czas“ jak wyżej). *) Winienem tu wynurzyć Panu Drowi Ferdynandowi Wejglowi Radcy, moje najserdeczniejsze dzięki za ener giczne wystąpienie w obronie, śmiem powiedzieć, dobrej sprawy, choć o to ani odemnie był proszony, ani nawet do obrony przygotowany. Będąc jeszcze wówczas Sekreta rzem Uniwersytetu, kiedy ja byłem Rektorem, miał nieraz sposobność, ten znakomitych talentów Mąż, a nadewszystko prawy człowiek, poznać dolegliwości jakie mnie od da wnych już czasów trapiły, z powodu posiadanego przeze- mnie beneficium Ś. Floryjana, i przekonał się dostatecznie, że ono raczej za karę, aniżeli za wysługę dla professora Uniwersytetu, (mówię to znajwiększą szczerością) w ta kim jak dziś stanie winno być dawane. W tak wyjątko wym położeniu zapewne nie znajdzie się w całym katolic kim świecie podobne Ś. Floryjanowi beneficium. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 12:28 zwany. Tak samo zwano plac należący do tego domu. W 1504 r. stoi dom «Niklaschowsky», będący kiedyś własnością rajcy kleparskiego Mikołaja Niklascha.’) Tu na rynku stał dom miejski «Hwuthowsky» 2) zwany, dalej domy «Vaczlawowsky» (1506),3) «Corbynsky» (1514),4) «01schowsky» (1516),6) «Slomynskye» (1519),6) «Fre- dlowskie» (1520).7) Na rynku było również kilka placów, jeszcze nie zabudowanych, noszących nazwę od swych właścicieli, np. area «Czyeszkowskye»,8) w 1499 r. własność Jana Serwatki, wójta kleparskiego. W 1501 r. król nadaje Annie Filipowej na rynku ...aream desertam dictam «Jankowsky vel Pogórskie)) 9) i drugi plac Stanisławowi krawcowi, zwany «Crzezynskye».10) W 1505 r. *wspo mniany jest plac «Mischnarowskye».u) Tu na rynku był i ogród «Clyssowsky» zwany.12) Z licznych jatek dwie są wymienione z nazwami swychwłaścicieli,w1503r.jatka«Cosnowskye»,1314) w 1510 r. jatka aComynowska)). u) Na ulicy św. Walentego stały domy: «Jurgowsky» (1499),15) «Kubalowsky» (1516),16) «Czessikathowsky» (1523),17) jeden zaś plac «Pisarzowskye» 18) był zwany. Na przedmieściu spotykamy w 1500 r. dom i ogród «Skorczinsky»,19) w 1510 r. dom «Glynarsky»,20) dom i ogród «Stopczinsky» seu «Fyemczinsky» (1503).21) Tu na Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 12:32 W 1520 r. zaś czytamy, że miasto zastrzega sobie, by część ziemi, którą Aleksy Walyschowsky, rajca kle- parski, odstąpił Stanisławowi, prebendarzowi kościoła św. Filipa i Jakóba, należała zawsze ...non ad ius spiri- tuale sed ad ins nostrum civile... *) Przy końcu XIV w. mamy już na Kleparzu studnie. W 1392 r. zapisano wydatek miasta Krakowa w wyso kości jednej grzywny i 18 groszy «super fonte leproso- rum».2) Studnia ta stała więc przy szpitalu dla *trędo watych, znanym później pod wezwaniem św. Walentego. Charakterystycznem jest, że pierwsza studnia, o jakiej mamy wzmiankę, należy do szpitala. Szpital bowiem po siadał duże zapotrzebowanie wody, a to, że Kraków łoży na jego studnię, świadczy, że sam był w tern zaintere sowany, prawdopodobnie nawet sam go wystawił. Następnie dopiero w 1483 r. spotykamy studnię stojącą w pobliżu browaru rajcy kleparskiego, Gabriela.3) W 1514 występuje w źródłach «fontanicus», zajmujący się zapewne kopaniem studzien i spełniający funkcje krakow skiego rurmistrza.4) W 1520 r. jest studnia na ulicy św. Walentego. W roku tym Walenty Zambek, wraz z żoną, sprzedaje rajcy kleparskiemu Aleksemu Waly- schowskiemu część ziemi «cum Janua alias sforthka(?) senutaque ad fontem)) z tern, że tak on, jak i inni, któ rym sprzedałby tę część ziemi, «ad predictum fontem liberum transitum eviterne ire et aquam de ipso haurire et recipere plenam potestatem habebit et habebunb)...5) 9 Rkp. nr. 1, str. 347. W 1514 r. Stanisław Slywka, lazieb- nik łaźni żydowskiej, nabywa dom na rynku kleparskim pod wa runkiem, że tego domu nie wolno mu ...nulli persone spirituali aut nobili resignare aut a iure civili alienare..., tamże, str. 218. — 2) Najstarsze księgi m. Kr., cz. IV. Distributa 1392 r. — Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 12:40 kościół św. Florjana, ufundowany w 1185 r. przez kra kowskiego biskupa, Gedkę, na cześć sprowadzonych z Rzymu relikwij św. Florjana.J) Kościół pod wezwaniem tego świętego został wznie siony w 1185 r. w stylu romańskim, z dużych regular nie obrobionych ciosów. W 1887 r. przy burzeniu miiru, otaczającego dzisiejszy kościół, odnaleziono fragmenty baz filarowych romańskich i ułamki obramienia portalu wstylukońcaXIIwieku.2) Kościół ten początkowo *był przedmiejską parafją, a po lokacji Kleparza na prawie niemieckiem stał się jego główną farą.3) Pozostała w nim tylko część relikwji św. Florjana, t. j. ramię świętego, resztę zaś przeniesiono do katedry. Ta romańska bazylika z końca XII w. nie stała długo. Uległa zniszczeniu w 1241 lub w 1259 r., t. j. w czasie najazdów tatarskich. Odbudowana nieco, spaliła się w 1306 r. w czasie wojen z Czechami. Po r. 1306 odbudowano kościół, ale już w stylu przejściowym z ro mańskiego w gotycki. Widzimy go na rycinie Wilhelma Pleydenwurfa.4) «Od wschodu zakończony był sześcio- boczną absydą. Boczne ściany świątyni i ściany absydy zdobiły okna o charakterze jeszcze romańskim. Od strony zachodniej widzimy jedną wysoką, czworoboczną wieżę, nakrytą wysmukłym, szpiczastym, także czworobocz nym hełmem. Wieżę, podzieloną na piętra, zdobiły liczne okna, w każdej ścianie, na każdem piętrze po dwa» Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:34 Kamienica nr 8 - Dawidowska, Stecowska, Łańcucka W połowie XVI wieku znana jako „domus Lipsziczowa, Lupcziczowa, Lubsziczowa” należała w r. 1544 do Agnieszki „Lipsziczowej” wdowy i w latach następnych a potem do Katarzyny Nonarthowej. W r. 1577 jest własnością Dawida Rottermella i od niego następnie „Dawidowską” zwana. Po śmierci Dawida Rottermella i jego żony Magdaleny sukcesorowi przeprowadzili w r. 1598 dnia 20 maja rozdział trzeciej części kamienicy, która była niegdyś z dawna sławnej pamięci Katarzyny Nonarthowej, przez podział w r. 1562 przypadła a potem na te potomki Rottermellowskie (których żywych jest 7 a ósmy umarł). Wymieniamy tu te części podając tylko główne obiekta: 1) część Agnieszki Rottermellównej: „sklep podle kuchni na zadzi” – tę część otrzymał Jan Nonarth. 2) Małgorzaty Rorrermellównej „komnata na górze z gankiem i okny na zadź”. 3) Jerzego Rottermella: „sklepik w piwnicy przeciwko schodowej ciemny, komnata na II piętrze na zadź”. 4) Zmarłej Katarzyny nieboszczyka Wojciecha Pianowskiego żony: izdebka na górze na I piętrze z okny na ulicę od strony kamienicy Redłowskiego (tj. od nr 10). Do tej części pretendował Jakub Stecz. 5) Dawida Rottermella: „izba na górze na zadzi i połowica kuchenki”. Tę część trzymał Jan Nonarth. 6) Mikołaja Rottermella „izdebka na II p. z okny na ulicę i almaria (szafa) w sieni. 7) Magdaleny Rottermell „połowica piwnicy pod izbą”. Obie te części trzymał także Jan Nonarth. 8) Kaspra Rottermella starszego: połowica piwnicy. Kamienica „Dawidowska”, która, dodajemy była już w r. 1598 dwupiętrowa, miała tych wspólnych właścicieli do 1628 r. Przez ten przeciąg czasu spisy czynszów nazywają ją ogólnie „Dawidowską” zapisując, że jej gospodarzem był Jakub Stec, którego nazwisko znajdujemy przy podziale kamienicy w r. 1598. (Wykaz czynszów z r. 1607 podaje, że w kamienicy tej mieszkał: Wincenty, muzyk króla JMści). Stec imieniem Samuel był już właścicielem tej kamienicy w r. 1630 bo tenże przeprowadza rewizyę ruiny w piwnicy na tyle indermachu w kamienicy swojej „Stecowska” zwanej, pod którą to nazwą znana była przez wiek XVII-ty. W r. 1635 dnia 10 stycznia egzekutorowi testamentu zmarłej Małgorzaty Rottermellówny sprzedali „kamienicę jej własną dziedziczną Rottermellerowską zwaną” Grzegorzowi i Annie Gajewiczom a dnia 4 sierpnia tegoż roku jest ta kamienica „z dawna Stecowska” własnością Andrzeja Bełzy radcy krakowskiego. Byli to najwidoczniej współwłaściciele kamienicy. W r. 1637 dnia 9 marca Daniel Zastawny, cyrulik krakowski i żona jego Barbara Berechowiczówna małżonkowie zabezpieczyli na 1/3 części tej kamienicy sumę 700 złp. z procentem 7 od sta na rzecz kolegiaty św. Floriana a w r. 1639 dnia 11 sierpnia żąda Stanisław Brzuchalski „oglądania pewnych krzywd w kamienicy „Stecowskiej”, które ma od tegoż Daniela Zastawnego, że to w sieni, która jest wszystkim częściom wspólna, p. Daniel postawił budę i wozy gościnne stawia, w oknie kratę i kamienie wyłamał, próg we wchodzie i kamienie poboczne poobcinał, stajnię, która jest wspólna, zamyka, wrota z ulicy św. Jana zawiera i broni przejścia” itd. Nawzajem Daniel Zastawny przedkłada w r. 1642 dnia 7 września, że w kamienicy „Stecowskiej” Brzuchalski swą część przebudowywa i dobudowywa, także w indermachu przez co on szkodę ponosi. W następnych latach (r. 1656) należy część kamienicy do Korandego, w r. zaś 1666 wykaz czynszów wymienia, że w kamienicy „Stecowskiej” przechodniej z 1/3 części płaci Jakub Bąk a z 2/3 Jan Korandy. Ci dwaj byli więc wtenczas właścicielami kamienicy, mającej przejście na ulicę św. Jana zamknięte z tej strony wrotami. W r. 1674 należy już kamienica „dicta Jana Korandego przechodnia” do Józefa Łańcuckiego, mieszczanina krakowskiego i od tego właściciela jest następnie kamienicą „Łańcuckich” zwana. Kamienicą „Łańcuckich” zwaną była jeszcze w połowie XVIII wieku mimo, że prawie nie istniała, ponieważ w r. 1745 zawaliła się i przedstawiała tylko zwalisko, „które trzeba w reszcie pozostałej rozebrać” jak orzekli wiertelnicy krakowscy, szacując wówczas wraz z widerkaufami na złp. 600 zwalisko tej dwupiętrowej kamienicy. Katastrofa nastąpiła dnia 3 lipca r, 1745 w sobotę w nocy. „Facyata tylna do samego pawimentu spadła i wszystkie mieszkania osobliwie ku tyłowi pociągnęła, facyata przednia, gdyby nie była podstemplowana spadła byłaby … trzeba ja rozebrać. Mur graniczny od kamienicy p. Sienkowskiego (nr 10) od wierzchu wysokości 8 łokci a 12 łokci szerokości spadł, dachy na kamienicy Sienkowskiego porujnowane przez to i tylna facyata tegoż kamienicy także nadrujnowana. Mur indermachowy kamienicy „Łańcuckich” blisko arkady mieszkań p. Franciszka Soldadiniego w ogrodzie będących jest bardzo wyprężony, codziennym upadkiem grozi, trzeba go rozebrać”. Kamienica „Łańcuckich”, której część tylna w r. 1745 zawaliła się, była odbudowaną w następnych latach, ponieważ rewizya z r. 1776 opisuje ją już w całości. Charakterystycznym jest w tym opisie, że ta kamienica frontowa nie miała już odrzwi kamiennych, ani sklepień w izbach tylko odrzwia drewniane i powały ze tragarzami, niejednokrotnie podsiębitkami ciesielskiej roboty powleczone. Natomiast budynek indermachowy, który nie uległ wówczas katastrofie, posiada sklepienia nie tylko izb dolnych lecz także na I piętrze i odrzwia kamienne. Podając poniżej rozkład ubikacyj frontowej kamienicy na podstawie tej rewizyi, nie wymieniamy już pował, podłóg ani drzwi drewnianych. W ułożeniu planu tej kamieniczki, o dwóch oknach frontu, dwupiętrowej, z attyką, mamy nie często spotykany przy kamieniczkach dwuokiennych układ charakterystyczny, że wejście do izb pierwszego piętra i drugiego było z ganków na facyacie tylnej (od podwórza) wystawionych. Ze sieni głównej prowadziło tylko kilkanaście schodów na pierwsze piętro nie do tzw. sieni lecz na ganek, z którego dopiero były wejścia do izb pierwszego piętra. Do ubikacyj drugiego piętra wchodziło się tylko przez ganek. Pod koniec XVIII w. (1790) należy do Antoniego Jelonka, który w r. 1814 między mniejszemi przeróbkami przeprowadził zburzenie ściany drewnianej na drugim piętrze widermachu i na jej miejsce wstawił murowaną na umieszczenie tamże warsztatu. Dalszą „reparację” domu przeprowadza Jelonek w r. 1821 tj. „zakasowanie schodów piwnicznych (w sklepie) dla powiększenia sklepu handlowego i wybicie muru pod oknem na podwórzu dla wystawienia nowych schodów do piwnic, zaciągnięcie trzech tragarzy w izbie tylnej na I p. i otynkowanie sufitu na trzcinie gipsem”. Po śmierci Jelonka kamienica przeszła na jego spadkobierców, którymi były córki: Wiktorya, Maryanna i Julia Jelenkówne w ¾ a w ¼ części Antonina z Cypcerów Jelonkowa wdowa (1826). Od tych sukcesorów nabyli w roku 1833 dnia 11 października kamienicę z dawna „Łańcuckich” zwaną; Józef i Regina Schreiterowie. W r. 1839 jest właścicielką Regina Sokołowska a w r. 1850 Kasper Sokołowski, który w r. 1850 odnawiał facyatę i założył okna na II piętrze. Następnymi właścicielami tej kamienicy byli (w r. 1878) Józef Kozłowski, majster szewski i żona Wiktorya a potem Andrzej Szklarski, majster rymarski (1886). Ten właściciel kazał przerobić w r. 1897 dach gontowy na ogniotrwały i schody ze sieni głównej aż na drugie piętro. Schody w kamienicy Andrzeja Szklarskiego, żelazne ze stopniami drewnianymi istnieją do dziś dnia niezmienione. Podczas tych robót odnowiono piękną bramę wjazdową ostrołukową o obramieniu ciosowem z wapienia gotycko profilowanem. Oczyszczono ją z tynku i farby, kamieniarską robotą zaś wyprowadzono na nowo linie profilu. Jest to jedna z pięknych bram gotyckich kamienic krakowskich, których tak niewiele się zachowało. W ówczesnym okresie wiele bram uległo zniszczeniu i usunięciu wskutek braku wykształcenia a z chęci zysków u właścicieli kamienic krakowskich, którzy bramy wejściowe i sienie przerabiają na sklepy o brzydkich pudłach wystawowych. W r. 1898 był jeszcze przy tej bramie dawny dzwonek, robota ślusarska z wieku XVIII-go, którego drut pociągowy przechodził przez rączkę naśladującą rękę Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 12:47 zwano «Lubranką».J) Następnie w 1518 r. Maciej Mie chowita, doktór medycyny i kanonik katedralny kra kowski,wymurowałjązpalonejcegły...exlaterecocto...*i2) Przed inkorporacją kościoła św. Florjana do Uni wersytetu (1578 r.) każdorazowy proboszcz tego ko ścioła miał prawo naznaczania z pośród duchownych magistra czyli nauczyciela. Miał mu corocznie płacić 4 grzywny i albo go żywić, albo dawać mu na ten cel 6 grzywien w gotowych pieniądzach. Nauczyciel nie uczestniczył we wszystkich dochodach z wikarjuszami, ale tylko w wigiljach śpiewanych, za co należało mu się połowę dochodu.3) Maciej Miechowita w 1518 r. przeznaczył tę szkołę ...ad communem studentium commodum... dla wspólnej wygody uczącej się młodzieży, głównie zaś dla studen tów Uniwersytetu.4) Uniwersytet krakowski bowiem w 1491 r. postanowił, żeby tak bakałarze, jak i ucznio wie, pod utratą służących sobie praw i wyłączenia ich z pod rektorskiej opieki, tylko w bursach lub szkołach parafialnych mieszkali. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 12:54 parskiej, Anny Lenartowej (1515) i egzekutora jej testa mentu (1518). 9 Kościół św. Filipa i Jakóba stał na północ w ogro dach, przylegających do ulicy św. Walentego czyli Kro wiej na wylocie ulicy, a raczej drogi, prowadzącej ku niemu (mniej więcej w miejscu, gdzie dziś stoi nowy kościół XX. Misjonarzy z końca XIX w.). Koło kościoła był cmentarz (cimiterium s. Philippi et Jacobi).2) W tyle kościoła leżał ogród, własność pre- bendy, koło niego zaś stał dom, wydzierżawiany za jedną grzywnę rocznie. Na rynku zaś kleparskim był dom, z którego płacono prebendarzowi, jako roczny czynsz, 4 grzywny. Pozatem prebend a miała jeszcze dziesięciny z roli i łąki w Tomaszowicach.3) Kościół św. Filipa i Jakóba musiał być skromnych rozmiarów, skoro w XV w. często zwano go tylko ka plicą ...capella s. Philippi et Jacobi...4) Z cegły palonej do połowy zbudowany, spalił się w 1528 r. Kiedy na nowo został zbudowany, niepodobna oznaczyć. Kościół pod wezwaniem św. Filipa i Jakóba widzimy jeszcze na planie Puczka 1744 r., zniesiono go dopiero w 1801 r. Zkolei w 1390 r. wzniesiono trzeci już kościół, t. zw. słowiański św. Krzyża. Według Bąkowskiego i innych, miał on stanąć na gruzach dawniejszego, w X w. zbudowanego.5) W XIV bowiem jeszcze wieku miał stać na Kleparzu kościółek, którego początek odnosiła tradycja do czasów św. Me todego i który słowiańskim nazywano. Jagiełło, fundując Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 13:00 erigendi propugnaculi, alias baszta in valva s. Floriani disiectis..., wcielił prebendę św. Krzyża z jej funduszami do kolegjaty św. Florjana i nadał jej prawo patronatu nad tym kościołem.x) Kościół św. Krzyża stał na Kleparzu w miejscu, gdzie ulica Długa zakręcała się ku Biskupiemu i roz szczepiała się na dwie drogi, przy ulicy dziś zwanej Sło wiańską, łączącej ul. DługązKrowoderską.2) Stał *na przeciw kościoła św. Walentego, przy którym był szpital dla trędowatych, niedaleko rzeki Rudawy ...non longe a fluvio Rudawa...3) W miejscu, gdzie stał ten kościół, przy ulicy Dłu giej nr. 36, narożnik ulicy Słowiańskiej, w szczycie, zwró conym ku tej ulicy, dość wysoko jest tabliczka z czar nego marmuru z napisem:4) T Na tern miejscu stał kościół słowiański św. Krzyża wraz z klasztorem Benedyktynów R. 1390 przez Jadwigę i Jagiełłę na pamiątkę chrztu Jagiełły zbudowany A w roku 1817 zburzony. W 500 rocznicę tego chrztu obchodzoną dnia 4 lutego 1886 R. Tę tablicę kładą obywatele miasta Krakowa. Pozostają do omówienia jeszcze dwa kościoły, a ra czej kaplice, pozostające w ścisłym związku ze szpita lami na Kleparzu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 13:40 stawał pod zarządem duchownym. W późniejszych cza sach prawo wyznaczania prowizora przeszło zapewne na magistrat miasta Kleparza. Obowiązkiem prowizorów było zdobywać dla szpitala środki, dbać o jego majątek i dochody. Prowizorowie więc byli stróżami wewnętrz nego życia szpitala, a zastępowali go na zewnątrz.x) W aktach do kościoła i szpitala św. Walentego nie spotykamy żadnych wzmianek o pomocy lekarskiej. Powodem tego była mała liczba lekarzy, pomoc ich była kosztowna, a ogół nie miał zrozumienia ich wzywania.2) Czasem jednak posługiwano się nimi. W 1511 r. widzimy chirurga Mikołaja z Kleparza, skarżącego przed sądem radzieckim krakowskim kołodzieja, Stanisława Obzarło, o wynagrodzenie w wysokości 1 florena za wy leczenie jakiejś rany.3) Szpital św. Walentego posiadał bardzo liczne za pisy, z których najstarszy jest ów zapis Morsztyna z 1416 r. W 1425 r. biskup krakowski Zbigniew Oleśnicki zatwierdza ugodę, zawartą między Mikołajem Kytlą, al- tarystą św. Małgorzaty, a mieszczaninem krakowskimi Janem łaziebnikiem, opiekunem i prokuratorem trędo watych, w której Kytla zobowiązał się w imieniu wła- snem i swych następców płacić 8 grzywien rocznie w czterech ratach na zakupno żywności dla trędowa tych. 4) W 1435 r. Piotr Fetter w testamencie leguje szpi talowi dom swój, leżący na ulicy Florjańskiej.5) W 1449 r. ks. Teodoryk Weynrich zapisuje szpitalowi w testamen cie 10 grzywien,6) w 1465 r. Hincza, kasztelan sand Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 13:45 krakowski Franciszek Krasiński, a w 1578 r. król Stefan Batory. *) Szpitalem nowo zbudowanym zarządzało dwu pro wizorów,2) obranych przez magistrat i mieszczan kle- parskich, którzy corocznie obowiązani byli z dochodów i wydatków składać miastu rachunki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 13:59 Przed sąd ten szły wszelkiego rodzaju zapisy — inscriptiones,x) rezygnacje — resignationes, zeznania — recognitiones, ugody — concordiae, zobowiązania dłuż- nicze obligationes, sprzedaże,2) kupna. Przed sądem tym wyznaczano opiekunów i plenipotentów — consti- tucio tutorum et plenipotentom, egzekutorów testamentu. 1 u składano testamenty i załatwiano wszelkie sprawy związane z ich wykonaniem, składano różnego rodzaju zadośćuczynienia — satisfactiones, kwity.3) Sąd taki na podstawie ius hereditarium zezwalał na w wody do domu dłużnika, który nie oddał długu w prze pisanym czasie (intromissiones in domum) i na t. zw. ewakuację takiego domu (evacuationes).4) Intromisja do domu dłużnika mogła być przeprowadzona tylko w obec ności wszystkich ławników, wójta, podwójciego i woź nego. 5) Drugim rodzajem sądów wójtowsko-ławniczych był t. zw. iudicium ban. exp. et legale. Był to sąd wójtow- ‘ ski, trzy razy do roku sprawowany: 1) f. 4. in octava Epiphaniarum domini, 2) f. 4. post dominicam conduc es paschę, 3) f. 4. infra octavas Corporis Christi. Praw- dopodobnem wydaje się przypuszczenie, że był to sąd niezwoływany, oznaczony stale na pewne dnie, trzy razy do roku. Te sądy t. zw. legalia odbywał wójt kleparski wraz z ławnikami. W 1521 r. wyraźnie to mamy zaznaczone ’) Np. najczęściej ratione dotis et dotalicii. — 2) Przy sprze daży domu niekiedy zaznaczano jego cenę. Głównie jednak cenę poszczególnych domów i placów budowlanych poznajemy z kwi tów. — 3) W kwitach stwierdzano, że kupujący pewną część ogólnej sumy zapłacił i wyznaczano mu termin (nieraz kilka ter minów) dalszej zapłaty. — *) Wykonanie wyroku, t. j. pozbawie nie dłużnika własności a wprowadzenie nowego właściciela od bywało się zwykle tego samego dnia po obiedzie ...post prandia Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 14:05 rządca krakowski wraz z wójtem. *) W 1495 r. jednym z 7-miu ławników tego sądu był jakiś Mikołaj z Klepa cza.2) W 1521 r. występuje Walenty Zathorsky «scabi- nus iuris supremi».3) Do tego sądu na zamku krakowskim odwołała się w 1516 r. Elżbieta Parzymlothowa ...sententiam (iurato- rum Clep.) ipsa Elizabeth cum procuratore suo pro iure non suscepit, sed appellavit ad ius supremum theutoni- cum Maydburg. Castri Crac. Apelacja ta jednak nie na wiele się zdała. Wójt prowincjonalny i ławnicy naj wyższego sądu zatwierdzili wyrok ławników kleparskich i wystosowali do nich pismo zaczynające się od tych słów: Famati amici et vicini grato dilecti. Scripta legatio- nis vestre plene accepimus. Super quibus respondemus. Sententia scabinorum lata inter actricem et partem respondentem est iusta et pro iure stare debet...4) Kleparzanie mogli jeszcze apelować do sądów wiel- korządowych na zamku krakowskim się odbywających, apelacje tu jednak, jak niżej zobaczymy, szły głównie od sądów radzieckich kleparskich. Apelacja zagranicę do Magdeburga była przez Kazimierza W. zakazana, a ni gdzie nie napotykamy wiadomości o tern, by Kleparza nie zakaz ten starali się przekroczyć. Wójt i ławnicy kleparscy posiadali osobne pieczę cie, któremi zaopatrywano wszelkie akta i dokumenty wychodzące z urzędu wójtowsko-ławniczego. Pieczęć ławnicza przywieszona przy dokumencie z 1485, wyda nym przez ławników kleparskich jest najstarszą pieczę cią miasta Kleparza, jaką wogóle znamy. Jest ona tem charakterystyczna, że nie ma właściwego godła, herbu *) Ławników wybierano z pośród wójtów i sołtysów miast i wsi okolicznych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 14:10 wielkorządcę osobnego burmistrza. Był to więc jeden z rajców, który przewodniczył radzie przez pewien okres czasu. W 1539 r. zanotowano 1-go burmistrza (preconsul), 5-ciu consules presidentes i 6-ciu starych, consules anti- qui. Ponieważ zaś, jak wiemy, stale bywało 6-ciu rajców urzędujących, z całą pewnością można uważać owego burmistrza, którym był Florjan Fredel, powroźnik (fu- nifex) za jednego z rajców, zapewne najstarszego wie kiem. x) W Krakowie burmistrz przewodniczył radzie w okre sie 4-ro, 6-cio tygodniowym. Podobnie mogło być na Kleparzu. W 1521 r. Zygmunt Stary postanowił, aby urząd burmistrza kolejno sprawowali rajcy, a to według star szeństwa. W aktach ławników kleparskich w latach 1503, 1504, 1505, 1506, 1513 mamy wzmianki o dwu burmi strzach, w 1519 r. występuje ich nawet trzech: Johan nesJaneczka,MartinusSuloschowsky,StanislausSosna.i)2) Najwidoczniej więc kolejno, jako rajcy sprawowali tę swą godność. Podobnie jak urzędujących rajców zwano consules moderni tak i przewodniczącego przez pewien okres radzie burmistrza zwano proconsul modernus. Pod r. 1490 wspomniany jest Bartosz Thurek, proconsul modernus.3) Określenia proconsul antiquus nigdzie nie spotykamy. Burmistrzowi w jego czynnościach pomagał t. zw. viceproconsul. Był to także jeden z rajców. Z godnością tą spotykamy się tylko 3-krotnie. W 1465 r. po raz pierw szy wspomniany jest Laurentius viceproconsul,4) w 1503 r. zaś Stanisław Marschalek i Stanisław Koscharzs, «vice- proconsules)).6) Jak widzimy, dwaj ostatni w jednym Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 14:14 w 1506 r. *), w roli zaś kupujących w 1513 r.2). Tak sprzedający, jak i kupujący rajcy wybrani byli «ex parte totius tam sessi, quam etiam antiqui consulatus». Wiemy już, że rajcy urzędujący musieli się poro zumiewać z rajcami starymi, a nawet w niektórych spra wach pytać ich jako ludzi bardziej doświadczonych o zgodę. W 1513 r. burmistrz i rajcy urzędujący de certa scientia et consensu dominorum consulum antiquo rum sprzedają 4-ry grzywny i 48 groszy rocznego czynszu.3) Rada na swym sądzie najczęściej wydawała wyroki, decreta,4) niekiedy zaś odsyłała do sądu ławniczego ...ad ius remisimus.5) Niekiedy rada odbywała swój sąd w obecności vi- ceprokuratora zamku krakowskiego. W 1540 r. był nim niejaki Melchior.6) Wypływało to z tego stosunku zależ ności, w jakim pozostawał Kleparz odnośnie do Wiel- korządów krakowskich. Regułą jednak nie było i mamy cały szereg sądów radzieckich bez udziału wielkorządcy lub jego zastępcy. Władza ustawodawcza rady objawiała się w wyda wanych przez nią wilkierzach: senatus consulta. Wil- kierze układano wspólnie z mistrzami cechów. To było dowodem autonomji. Wilkierze były jednak, a raczej musiały nawet być przedstawiane królowi, a ten mógł przedstawiony mu wilkierz zatwierdzić lub odrzucić. Najstarszy znany nam wilkierz rajców kleparskich po chodzi z 1428 r. i zawiera statuta czeladzi sukienników kleparskich.7) Rada miała w swem posiadaniu przywileje miasta. Ona obowiązana była czuwać nad ich zachowaniem Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 14:19 tychczasowych źródeł trudno wyrobić sobie jasny pogląd na jego stanowisko. Pospólstwo było ciałem odrębnem od rady, ale jej podlegało i tylko przez nią mogło być zwołane. Podob nie jak w Krakowie i na Kleparzu zwoływano commu- nitas na ratusz na naradę w ważniejszych sprawach, do czytania przywilejów, wilkierzów. Tak w 1539 r. burmistrz wraz z rajcami urzędującymi i starymi zwołali na ratusz pospólstwo i wszystkich mistrzów cechów i rzemiosł i za zgodą pospólstwa «cum consensu totius communitatis» surowo nakazali, by mieszkańcy Kleparza powstrzymy wali się ab operibus contra mandatum Dei perpetrari, ex consuetudine pessima consuetis ab omnibus adulteriis et operibus carnalibus... tych zaś którzy do tego nakazu nie zastosują się pospólstwo ma «severiter magnis penis» ukarać. 9 Widzimy z tego, że pospólstwo kleparskie było czynnikiem decydującym także w sprawach miejskich, że rola jego nie była zbyt mała. Rajcy muszą oglądać się na jego zgodę. Pospólstwo może nawet winnych ka rać. W 1513 r. «tota communitas» wraz ze wszystkimi rajcami nabywa kamienicę, tę wspomnianą wyżej Ka mionkę na rynku kleparskim.2) Pospólstwo kleparskie miało swych «mężów zaufa nia)). W 1540 r. w obecności całej rady «universa com- munitas civium» ustanawia swoimi plenipotentami dwu rajców, dwu ławników i czterech obywateli kleparskich dając im wszystkim wszelką swą władzę działania i orze kania w jakimś bliżej nieznanym sporze, jaki pospólstwo ma z Anną Rychlowską z racji pożaru miasta.3) Gdy na sejmie walnym koronnym w 1592 r. zawarto ugodę między miastem Krakowem a Kleparzem w spra Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 14:23 wie dostarczania podwód i szynkowania piwa na Klepa- rzu, ugodę tę burmistrz i rada m. Kleparza ((imieniem pospólstwa naszego, które dla tej ugody przez nas we środę po św. Marcinie r. p. 1592 obesłane było i na nie konsens swój dało przyjmujemy ją, pozwalamy i oną we wszystkich artykułach jej i kondycjach umacniamy®.1) Wyraźnie tu zaznacza się decydująca rola pospólstwa. Do spełniania drobniejszych funkcyj w mieście prze znaczeni byli różni urzędnicy miejscy. I isaizy miejskich, notarii było dwóch. Jeden sądowy (notarius iuratus), drugi radziecki. Zapisywali oni sprawy toczące się w ich obecności przed temi dwoma urzędami, spisywali uchwały, dekreta. Pisarz sądowy na Kleparzu równocześnie był podwójcim (viceadvocatus). W 1503 r. zapisano «2\icolaus notarius et viceadvocatus iuratus®.2) Ow wspomniany Mikołaj pełnił urząd tak pisarza jak i podwój ciego kilkanaście lat z rzędu, a nie był dorocz nie wybierany. Jako pisarza spotykamy go w latach 1499—1520. Po nim sprawuje ten urząd Jan, bakałarz z Koszyczek (scriba, notarius civilis).3) O tern, kto wogóle dokonywał wyboru pisarza, nic nam źródła nie mówią. Pisarz sprawujący swój urząd przez tak długi okres czasu jak np. ów wspomniany Mi kołaj dochodził zapewne z czasem do dużego znaczenia w mieście. Rady jego niewątpliwie zasięgali często zmie niający się wójtowie, a zdarzało się nieraz, że pisarz w roli podwójciego w czasie nieobecności wójta prze wodniczył sądom ławniczym.4) Pisarz i podwójci w jednej osobie musiał być obecny na sądach ławniczych, gdy toczyły się tam sprawy zwią- Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:14 Nasturkiewiczów i Dominikowi Lipnickim1),? którym pozostałą 1U część sprzedała także Teresa? Sośnicka za 1250 złp. w roku 1819 dnia 27 maja2).? Lipnicki otrzymał w r. 1820 od urzędu ? Budownictwa miejskiego pozwolenie na: osadzanie nowych? futryn do okien na I i II piętrze od ulicy, 2) »zaka-? sowanie okna w izbie tylnej na dolnem piętrze pod? filarem pomiędz}' dwoma oknami I i II p. ? będącym, założenia tego samego filaru przez dwa ? piętra idącego na dole i obok niego dwóch okien dla? umocowania facyaty tylnej«, 3) »omalowanie fa-? cyaty kolorem żółto kamiennym« s). W posiadaniu? Dominika Lipnickiego jest ta kamienica jeszcze? w r. 1834. W połowie XIX w. należy do Karola? Hofman na (1858) a następnie do Bernarda? Kri t zł era, który w r. 1874, otrzymuje ? pozwolenie na wystawienie na froncie trzeciego piętra*).? Kamienica ta miała dotychczas dwa piętra, ? zakończone prostą atyką a w szerokości frontowej tylko? dwa okna. Należy więc ona do tych typowych? o dwu oknach frontu kamienic krakowskich. Za? tegoż właściciela w r. 1887 przebudowano schody? budynku frontowego, postawiono dach na oficynie? wraz z gankami i schodami w podwórcu realności.? Tenże właściciel »upiększył« następnie całą dolną? fasadę kamienicy, zasłaniając ją na szerokość i ? wysokość pod pierwsze piętro drewrnianą wystawą Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:17 lo niewątpliwie ów »dworek«, o którym mówił? w testamencie Sebastyan Cyrus.? W następnych latach należy kamienica do? sukcesorów Franciszka Cyrusa. Wykazy czynszów? wymieniają, że w r. 1690x) mieszka tu p. ? Wojciechowa Cyrusowa a w r. 1714 p. »Louis Guilon«? rajca krakowski. Jest to Ludwik Gvillaume,? mąż Anny Cyrusównej, przez którą kamienica Cy-? rusowska, jako jednej z »konsukcesorów« przeszła? w jego ręce.? V r. 1720 dnia 28 czerwca (także w r. 1727)3)? zrobiono na instancyą »pana Luia« urzędową rewi-? zyę ruin i taksę tej kamienicy jednopiętrowej. Re-? wizyi tej nie streszczamy, gdyż podamy ? dokładniejszą z r. 1740; wypisujemy tylko z niej sumy wider-? kaufowe: 1000 złp. do Bractwa Miłosierdzia, 1000 złp.? do kościoła N. P. Mani do ołtarza Immaculatae? Conceptionis, 10Ó0 złp. do kościoła WW. Świętych,? 500 złp. do szpitala św. Ducha i 500 złp. do ? szpitala św. Sebastyana. Wartość kamienicy »Cyrusow-? skiej« oszacowano wówczas na 4000 złp.? Rewizya z r. 1740, dnia 20 listopada3) opisuje? kamienicę »Cyrusowską«, że na facyacie od spodu? aż do wierzchu zrysowanej, obdasza pospadały.? Wchodząc do kamienicy odrzwia »kamienne sto-? sowTane«, drzwi żelazem obite, drąg za drzwiami? _a nad niemi krata cyrklista żelazna. W sklepionej? sieni okno w ulicę, z kratą i okiennicami. Po ? lewej ręce w sieni sklep z odrzwiami kamiennemi,? sztorc strzaskany, drzwi żelazne, ze sklepu okno? Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:20 przyczyniały się przez swój ciężar do częstego ? rysowania się murów a wskutek tego do bardzo? licznych dezolacyj i ruin kamienic. Usuwano też? w XVIII-ym wieku te ciężkie dodatki ? architektoniczne kamienic krak., zastępując je odrzwiami dre-? wnianemi — zwykle dębowemi.? Kamienica »Cyrusowska« miała w roku 1790? w sieni okno w ulicę puste, z kratą żelazną, sklep? dolny z oknem na ulicę z ramami i kwaterami no-? wemi z szybami dużemi taflowemi w kit osadzo-? nemi, pod oknem tablatura nowo dana, wchód do? sklepu z ulicy Floryańskiej zamurowany.? W izbie tylnej mur, przedzielający tę izbę,? nowo dahy, drzwi i odrzwia drewniane nowe, przy? drzwiach kuchenka, mur nowo »przymurowany«,? okno puste z 3 prętami żelaznemi, ognisko ? murowane, okna w podwórze.? Z sieni I-go piętra wchód do pokoju, w ? którym mur poprzeczny nowo dany, odrzwia' dębowe? na zawiasach francuskich 4, z 2 antabkami i 2 ? zasuwkami mosiężnemi. Z tego pokoju dwa okna? w ulicę Floryańską z podwój nemi ramami i ? szybami taflowemi. (Kraty żelazne w oknach I-go ? piętra były usunięte). W tym pokoju sufit gipsowy? nowo dany, posadzka dębowa dwiema częściami? a trzecią sosnową nową, szafa w murze od ? przecznicy z półkami, drzwiami podwójnemi dębowemi,? fasowanemi, około drzwi tablatura, piec kaflowy? na fundamencie dębowym.? Z tego pokoju wejście do drugiego, odrzwia? dębowe, oblistwowane, drzwi także dębowe w pół-? otwierające się, 2 okna w ul. Floryańską, »posadzka? sosnowa z fryzami dębowymi«, przy piecu korni-? Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:23 Wykazy czynszów, czy innych simpl ? poborowych, nie wj-mieniają po nazwisku właściciela ? takiej kamienicy, tylko według godności i urzędu? przez niego piastowanego. Oznaczają więc w ten? sposób: kamienica kasztelana bieckiego, starosty? średzkiego, marszałka koronnego i t. p. Nadto ? kamienice szlacheckie nie są zawsze wymieniane? w szeregu z innemi kamienicami mieszczańskiemi,? lecz często w osobnem zestawieniu, podobnie jak? kamienice »duchowne«...? Wiadomości do tej kamienicy mamy pewne? dopiero z początkiem XVII-go wieku. W XVI-tym? była własnością P r o w a n ó w, rodziny włoskiej? szlacheckiej, która w r. 1557 otrzymała od Z3rgmunta? Augusta indygenat polski. Prosper Prowana *), ? właściciel Cieklina (1570), starosta będziński, ? administrator żup solnych wielickich i bocheńskich, ożeniony? z Elżbietą Irzykowiczówną, starościanką mielnicką,? wydał córkę swą Barbarę za Andrzeja Samuela? Dębińskiego, kasztelana bieckiego i przez to ? małżeństwo kamienica na ulicy Floryańskiej przeszła? w ręce Dębińskich h. Rawicz.? Kamienica przeszła następnie na dzieci tegoż? Andrzeja Samuela Dębińskiego, około r. 1631 w ? części na Konstancyę (Annę) Dębińską, zamężną za? Alexandrenr Komorowskim hr. na Liptowie, r. 1636? na Barbarę 1° v. Straszową, 2° v. za Janem Łąckim? a potem na Stanisława Dębińskiego, który odsprze-? Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:26 wany poza pudłem wystawy sklepowej, ob. ? kamienicę 1. or. 17).? Następna rewizya wydana przez dekret ? magistratu krakowskiego, uczyniona dnia 3-go września? 1-750 r. *) przy prezencyi Franciszki Żulińskiej ? razem z synem Józefem nakazała »facyatę kamienicy? Burczyńskich złamać i de novo wymurować, zaś? facyatę p. Żulińskiej całkiem rozebrać i nowo? wvmurować«, gdyż kondygnacye kamienicy Zuliń-? skich od samego dachu aż do dołu są zwalone, mur? graniczny zgniły i zrujnowany — piwnice pod obu? kamienicami dobre.? Burczyńscy, właściciele kamienicy »średzkiej«? zaczęli niedługo naprawę kamienicy uszkodzonej,? dnia 13 marca 1752 r.2) oświadczają, »że wystawili? mur nowy od kamienicy p. Żulińskiej, lecz jej ? kamienica jest zwaliskiem i w piwnicach woda w ? bajoro się gromadzk, więc grozi zniszczeniem tego? muru, a dnia 12 maja tegoż roku:i) Agnieszka? Burczyńska, już wrdowa po Antonim, prawa? wyższego ławniku, poleciła spisać-rewizyę »kamie-? nicy zdawna środzką zwanej« przy kamienicy ? zwalonej pp. Żulińskich stojącej. Rewizja la podaje,? co dotychczas zrobiono pmr restauracyi kamienicy,? a co jest dawniejszego lub potrzebuje jeszcze ? wykonania. Widzimy z niej także, że wieżę usunięto.? Przytaczamy tę rewizyę w obszerniej szem ? streszczeniu.? »Faeyata (od strony prawej t. j. kamienicy Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:29 W r. 1805 mieszkali tu w przejeździe przez ? Kraków: wielki książę Konstanty i cesarz rosyjski ? Aleksander I-szy. W. ks. Konstanty przybył do ? Krakowa z pierwszą kolumną gwardyi dnia 18 ? listopada 1805 r. i stanął w »domu zajezdnym« ? Szydłowskiego *).? Stanisław hr. Wodzicki, późniejszy prezes ? Rzeczypospolitej krakowskiej, pisze w swoich ? »Wspomnieniach przeszłością że wówczas po .raz ? pierwszy widział w. księcia. »Nosek zadarty, twarz ka±-? mucka, oczki zaostrzone okropnemi brwiami a ? żywość mchów jak u małp}'. Ciągle tylko ? musztrował żołnierzy, zaczepiał każdego o guzik, halsztuk«? i t. p. Po Rynku krakowskim uganiając na koniu,? przeskakiwał przekupki siedzące przy swoich ? kramach lub żydków, za co pierwsze nieraz »sklęły«? go po krakowsku. Na odwrót wielki książę »skląk? znów grubym językiem moskiewskim ? Włodzimierza hr. na Złotym Potoku Potockiego, gdy ten przy? obluzie warty kawałergardów przed »domem ? Szydłowskiego* stał w kapeluszu na głowie wraz z ? tłumem publiczności, przypatrującej się dziwactwom? wielkiego księcia. Z tłumu tego znał tylko ? Konstanty Potockiego, który przed kilku laty wystawił? w dobrach swoich ukraińskich pułk kozaków ? regularnych i ofiarował go imperatorowi na wojnę ? turecką. W. książę widząc Potockiego z nakrytą głową,? podobnie jak wszyscy cywilni, uważając to za oznakę? nieuszanowania, przyszedł do niego, zrzucił mu? ręką kapelusz i zelżył sromotnie słowami2).? Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 13:32 pierwszem piętrze i II-giem z widokiem na ? dziedziniec klasztornya), Nie wiemy, jak ta sprawa się? skończyła, znamy bowiem tylko protokół pierwszej? komisyi, świadczący, że Meciszewski w dowodach? na swoją korzyść nie ustępował obrońcy ze strony? klasztoru Stróżeckiemu, i że obaj po adwokacku? nawzajem argumenty zbijali. Np. »Obrońca PP. Pre-? zentek—mówi Hil. Meciszewski—ani żądania ? wspólności muru nie wniósł, ani go nie udowodnił, cały? albowiem szereg wjTkrzykników i utyskiwań nad? gwałtem, krz3Twdami... jest nieprzyzwoitem, bo? obwinia trzeciego o rzecz domniemaną, tak z ? drugiej strony nie popierając bynajmniej żądań ? klasztoru, zapełnia papier« i t. d.? Hilary Meciszewski był właścicielem »oberży<f? jeszcze w r. 1841. W r. 1858 należy już do Gustawa? Henryka Ruffera, w r. 1878 do Daniela ? Lewickiego i żony jego Joanny a następnie do ? Franciszki Starzewskiej (1883), w której posiadaniu? pozostaje do dnia dzisiejszego, zawsze jako hotel.? Zmiany, które ta kamienica następnie przechodziła? nie były znaczne, są to bowiem owe wystawy ? sklepowe na ścianie frontowej i bocznej, wybicie 4-ech? drzwi sklepowych od ulicy św. Tomasza, a nawet? zamierzone w r. 1912 urządzenie do lokalu na ? przedstawienia kinomatograficzne, które nie zostało jednak? wykonane.? Kamienica »Hotel pod Różą« zachowała dotąd? piękną swą fasadę z pierwszej połowy XIX w., ? ładne oprawy okien, szczególniej pierwszego piętra? z rogami obfitości w łuku nadokiennym. Fasada Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 18:46 Mały Rynek to wbrew swojej nazwie całkiem spory plac pod względem wielkości — drugi co do wielkości na Starym Mieście. W średniowieczu pełnił on funkcje placu pomocniczego dla Rynku Głównego, przy którym jest zlokalizowany. Ponieważ na Rynku Głównym nie wolno było handlować mięsem, to tutaj je sprzedawano, a obszar ten należał do potężnego cechu rzeźników. Obecnie na Małym Rynku znajduje się oryginalna fontanna oraz kopia płyty nagrobnej księcia Bolesława Wstydliwego, którą upamiętniono 750-lecie tzw. wielkiej lokacji miasta Krakowa z 1257 r. Tutaj, w kamienicy nr 6 ukazała się w 1661 r. pierwsza polska gazeta – „Merkuriusz Polski”. Obecnie Mały Rynek to miejsce rozgrywania się licznych imprez plenerowych, festiwali i wystaw na wolnym powietrzu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 18:50 MAŁY RYNEK. OD TARGU DO SALONU - Wyborcza - 02.06.2025 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 18:56 Na Małym Rynku w Krakowie znajdują się zabytkowe kamienice, w tym Kamienica Altarystów Mariackich, Kamienica Fritscha, Kamienica Langerowska, Kamienica Szoberowska oraz Kamienica przy Małym Rynku 3, 4 i 5. Kamienice te mają bogatą historię i stanowią ważny element krajobrazu Starego Miasta w Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 19:00 Kamienica przy Małym Rynku 3 (3): Połączona z kamienicą Langerowską, w przeszłości mieszcząca sklep kolonialny. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 19:05 Dom Nad Bramką – zabytkowa kamienica, znajdująca się w Krakowie na Starym Mieście, w zachodniej pierzei Małego Rynku oddzielającej go od placu Mariackiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 19:09 Kamienica została wzniesiona na przełomie XIV i XV wieku. W 1596 była wzmiankowana jako własność krakowskiego rajcy Krzysztofa Szobera, od którego nazwiska wzięła swoją nazwę. Następnie przeszła ona na własność włoskiej rodziny Fachinettich. W połowie XVII wieku w budynku mieściła się drukarnia Jana Aleksandra Gorczyna, w której 3 stycznia 1661 wydrukowano pierwszy numer Merkuriusza Polskiego, pierwszej polskiej gazety. W XIX wieku właścicielami kamienicy byli Knollowie. W tym czasie została ona przebudowana, zachowując jednak wiele gotyckich elementów Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 19:14 Kamienica została wzniesiona na przełomie XIV i XV wieku. W XIX wieku została nadbudowana o trzecie piętro. Po 1945 budynek został przejęty na własność miasta, jednak nie został zagospodarowany. W 2011 został wystawiony na sprzedaż. Kamienica została sprzedana prywatnemu inwestorowi w 2016 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 19:19 Na przełomie XIV i XV wieku wzniesiono w miejscu obecnej kamienicy dwa gotyckie domy. Z tego okresu zachowały się w dobrym stanie piwnice. W XVIII wieku budynki zostały połączone z zachowaniem odrębnych fasad. W 1969 dom został poddany renowacji, o czym przypomina napis na elewacji części północnej. Odtworzono wówczas sgraffitową elewację części południowej. Obecnie budynek jest własnością Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie. Mieszczą się w nim: Wydawnictwo ASP, Studium Języków Obcych oraz Sekretariat Studiów Doktoranckich i Jednostek Międzywydziałowych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 23:33 Kamienica Fritscha (znana także jako Kamienica Strzemboszowska) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie przy Małym Rynku 1, na rogu z ulicą Mikołajską 1, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 23:37 Kamienica została wzniesiona około 1300 roku jako dwukondygnacyjna. Zamieszkiwali ją księża altaryści, opiekujący się ołtarzami Kościoła Mariackiego, później także księża penitencjarze. W 1397 budynek zakupił Mikołaj Bielicz. W XV wieku Piotr z Tyczyna założył na dziedzińcu ogród w typie giardino segreto, czyli ogród tajemny. W 1685 wieku kamienicę przebudowano w stylu barokowym, nadbudowując jednocześnie drugie piętro oraz otaczając dziedziniec drewnianymi krużgankami. W końcu XVIII wieku dokonano drobnych modernizacji m.in. wsparto fasadę szkarpami. W 1886 budynek został odrestaurowany i nadbudowany o trzecie piętro według projektu Józefa Ertla. W latach 1968–1975 przeprowadzono kompleksową konserwację kamienicy, podczas której rozebrano trzecie piętro, przywrócono barokową fasadę, portale i łamany dach. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 23:42 O przedkolacyjnym istnieniu placu targowego i jego znaczeniu świadczy istnienie szkoły, jaka stała do początku XIX wieku, u zbiegu ulic Siennej i Stolarskiej. Usytuowanie budynku szkoły w tym miejscu świadczy, iż powstała ona jeszcze przed 1257 rokiem, kiedy to wytyczono siatkę krakowskich ulic. Fundację szkoły przypisuje się biskupowi Iwo Odrowążowi. Pewnym jest natomiast to, iż była to najstarsza parafialna szkoła na ziemiach polskich. Do dwupiętrowego budynku wchodziło się od strony ulicy Siennej przechodząc przez murowane ogrodzenie. Szkoła zaburzała trakt komunikacyjny w kierunku tak zwanej Nowej Bramy, mimo to przetrwała przez kilka stuleci. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 23:48 Znajdujemy się przy budynkach należących do Jezuitów więc stąd rozpoczniemy spacer drugą stroną rynku, zwiedzając kamieniczki niejako od końca. Pierwszą z nich, stojącą w narożu ulicy Siennej, która otrzymała administracyjnie numer 7 jest dawny dom penitencjarzy, czyli księży niosących posługę przy farze Mariackiej, a posiadających specjalne papieskie uprawnie nie dotyczące odpuszczania najcięższych grzechów. Kamienica była w rękach księży już od końca XIV wieku, kiedy to w 1397 roku zakupił ją Mikołaj Bielicz. W wieku XV Piotr z Tyczyna na dziedzińcu założył ogród w typie giardino segreto, czyli ogród tajemny. Założenie mające na celu stworzenie regularnego w strukturze obszaru zieli przeznaczonego do kameralnego wypoczynku. W Polsce schemat ten rozpowszechnił się dopiero w okresie późnego renesansu i baroku, a do jego najświetniejszych przykładów należy ogród wilanowski. W wieku XVIII kamienicę przebudowano w stylu baroku, co widać do dnia dzisiejszego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 02.06.25, 23:53 Przez kilkadziesiąt następnych lat rynek się prawie nie zmieniał. Nadal handlowano płodami ziemi, czerpano wodę z publicznej studni stojącej tu do roku 1901, kiedy przedsiębiorstwo Wodociąg Miejski wykonało 1183 przyłącza do okolicznych domów, a tym samym pozostawienie studni nie miało sensu z punktu widzenia ekonomicznego. Mniej więcej w tym samym czasie bo w roku 1902 położono trakcję tramwajową na całej ulicy Siennej, czyli po południowej stronie placu. Kolejna rozbudowa infrastruktury tramwajowej miała miejsce w 1913 w związku z rozszerzeniem trasy linii numer 3. W takiej sytuacji po kilkuset latach całkowicie zniknął handel z Małego Rynku. Tradycję handlową próbowano reaktywować zaraz po II wojnie światowej, kiedy to władze PRL zezwoliły na wystawienie kilku kramów z owocami, jednak bez większego skutku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 16:34 Położony obok kościoła Mariackiego. Do kościoła od strony południowej przylega dominujący na Małym Rynku budynek kurii prowincjalnej Prowincji Polski Południowej Jezuitów, zaś z drugiej strony tzw. Dom Nad Bramką z charakterystycznym arkadowym przejściem w przyziemiu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 14:28 a może chodziło mu o to, by i Kleparzowi stworzyć pewne źródło dochodów. Kraków, jak wiemy, w memo- rjale podanym królowi w 1369 r. wystąpił przeciw temu, ja o naruszeniu swych praw i przywilejów i osłabie niu dochodów miejskich. Król jednak skardze mieszczan krakowskich me przyznał słuszności i szrotu nie usunął fen więc szrot, który w 1404 r. ma wójt kleparski, za wdzięcza swój początek, jak słusznie przypuszcza prof, vutrzeba, zarządzeniu króla Kazimierza.x) Skąd jednak szrot ten wziął się w rękach wójta, skoro w 1366 roz woź piwa przyznano miastu? Widocznie król złączył go dowolnie z wójtostwem kleparskiem, nie wiadomo tylko kiedy to się stało. Schrotwagen był to monopol miasta na składanie przywiezionych beczek piwa i wina do piwnic, względ nie także na ich przewóz.2) Szrot obejmował tak wino jak i piwo. Beczułki napełnione trunkiem musiano prze nosić z browaru do szynku czy piwiarni. Jeśli chodziło o zwykłą niedużą beczkę t. zw. achtel to mógł ją prze nieść tragarz. Jeśli jednak więcej było beczułek, musiano nzyc miejskich wozów czyli t. z w. schrotwagenu.3) Schrotwagenem zarządzał t. zw. schrotmagister Mu- siało się go wezwać, gdy chodziło o to by przewieźć beczki z piwnicy do piwnicy, lub gdy je trzeba było wymesc z piwnicy i wsadzić na wóz, by je wywieźć z miasta.4) Do opłaty służyły blaszki z miedzi, na któ rych wyryta była liczba, oznaczająca ile winno się zapła- ) St. Kutrzeba, Finanse Krakowa w wiekach średnich. Roczn Krak. t. III. str. 36. - 2) St. Kutrzeba, Finanse Krakowa w wiekach średnich str. 61. - 9 st. Kutrzeba, Piwo w średn. Kra kowie. Roczn. Krak. t. L str. 42. Przy piwie chodziło głównie o prze wóz. Przewóz zaś wtedy podlegał szrotowi, jeśli piwowar sprze dawał beczki drugiemu piwowarowi na sprzedaż. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 14:32 Wiemy, że Kleparzanie chowali bydło i nierogaciznę Bydło to, podobnie jak w Krakowie, szło zapewne pod straż miejskich pasterzy, a miasto mogło za to pobierać drobną opłatę. Zestawiając to cośmy powiedzieli o dochodach Kle- parza musimy stwierdzić, że nie były one zbyt duże. Pizez cały prawie XV-ty wiek miasto godzi się z tern, prowadzi spokojne życie wewnętrzne. Przy końcu tego stulecia zaczyna jednak dążyć do powiększenia swych finansów przez ustanowienie u siebie składu na towary, a co za tern idzie i wag miejskich. Instytucja bowiem wag miejskich łączyła się ściśle ze składem. W miastach posiadających prawo składu, podlegał wadze towar nie- tylko zakupywany odrazu w większej ilości, ale także i towar idącydalej.1) — Dwa jednakże dekrety *królew skie z 1494 r. i 1502 r.2) położyły koniec tym zabiegom miasta Kleparza obliczonym na niekorzyść Krakowa. Wydatki miasta Kleparza są nam dość dobrze znane. Jako miasto królewskie od czasu do czasu w razie po trzeby składa Kleparz na rzecz skarbu państwa t. zw. szos królewski. Początkowo szos królewski był podatkiem do- biowolnie płaconym na rzecz monarchy, a wybierano go od poszczególnych jednostek. Potem dopiero zaczęto nakładać na gminę obowiązek ściągania tego podatku i przekazywania zebranej sumy królowi. Od 1456 r. do konuje się nowa zmiana, bo nie król już naznacza szos, lecz sejm, bądź sejmiki małopolski lub wielkopolski.3) W 1581 r. szos z miasta Kleparza wynosił 80 flore nów, z której to sumy 4 grzywny mu wytrącono dla 6-ciu domów pogorzałych Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 14:39 Liczniejsze wzmianki o stosunku wielkorządców do Kleparza mamy dopiero z XVI w. Na początku tego stu lecia w latach 1508—1515 wielkorządcą krakowskim jest Andrzej Kościelecki. W 1513 r. na jego polecenie wysłany viceprokurator Jakób imieniem króla Zygmunta I odstę puje za 120 grzywien jatkę mięsną obywatelowi klepar- skiemu Janowi Sklarskiemu.1) Wielkorządca Mikołaj Jordan (1515—1521) w 1519 r. wydaje wyrok (decretum) na korzyść Doroty Dorscho- wej.2) W 1520 r. wspomniany jest ten sam wielkorządca, który wyznaczył plac pod budowę domu, nadany przez króla Katarzynie Kalynczinie i jej dzieciom jako wyna grodzenie za plac koło bramy Florjańskiej, odebrany jej w czasie budowy barbakanu i kopania fos.3) W 1525 r. Seweryn Bonar wielkorządca krakowski (1523—1545[9]) umawia się z kleparskimi mistrzami i to warzyszami cechu ciesielskiego o wprawienie w ruch dzwonu Zygmunta «de pulsanda campana maiori® w ko ściele katedralnym w Krakowie.4) Nie widzimy więc, by wielkorządcy zamku krak. mieszali się zbytnio do rządów miejskich na Kleparzu, by jakoś wybitniej zaznaczyli się w jego dziejach do po łowy XVI w. Najważniejszą funkcją jaką spełniali na Klepa rzu była doroczna elekcja rajców.5) Sama więc zależność od Wielkorządów krakowskich nie była Klepaczowi do kuczliwą, przynajmniej nie mamy co do tego żadnych bezpośrednich danych źródłowych. Niewątpliwie przykry był tylko obowiązek składania na rzecz Wielkorządów całego szeregu danin i opłat. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 14:52 MIESZKAŃCY MIASTA KLEPARZA. Narodowość. Napływ i odpływ ludności. Stan zamożności mie szczan kleparskich. Ich zajęcia. Rzemiosła i cechy. Handel. Od najdawniejszych czasów mieszkańcami Kleparza była ludność narodowości polskiej. Zczasem dopiero po częli tu, głównie z Krakowa, napływać Niemcy. W 1321 r. na Kleparza, zwanym wówczas Wysokiem miastem, mie szka niejaki Petzcoldus,9 a więc Niemiec, w 1343 r. zaś wspomniany jest również Niemiec, Friczko de Alta civitate.2) W pierwszym dokumencie lokacyjnym zapewne była mowa o mieszkańcach Kleparza, naówczas jurydyki, po nieważ jednak nie zachował się on, więc nie wiemy, czy Łokietek sprowadził tu jakichś kolonistów, czy też tylko ludności, zdawna osiadłej, nadał samorząd i pewne prawa. To drugie wydaje się prawdopodobniejsze, cho ciaż przeciw liczniejszej ludności w tej okolicy przema wiałby fakt, że mieszczanie krakowscy, głównie Niemcy, nabywają tu w latach 1311—1347 liczne łany i ogrody.3) Dokument lokacyjny z 1366 r. również nie wspo mina nic o sprowadzeniu przez wójta kolonistów.4) Do końca XIV w. zachowało się parę tylko nazwisk i imion mieszkańców Kleparza. Są to przeważnie jeszcze Niemcy. I tak nie ulega wątpliwości, że mieszkający tu Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 14:57 nie mógł przyjmować do obywatelstwa tych, którzy zo stali w Krakowie lub na Kazimierzu proskrybowani.x) Według Ptaśnika na Kleparzu nie szkodziła w uzyskaniu prawa miejskiego nawet «dissensio in religione», a więc «ius civile)) na Kleparzu mógł otrzymać także protestant. Wynikać to miało z tej zależności Kleparza od wielko rządców krakowskich, w XVI w. zwykle protestantów, którzy nawet Żydów protegowali na urzędy radzieckie.2) Wprawdzie w dotychczasowych źródłach nie udało mi się tego stwierdzić, faktem jest jednak, że Kleparz przy przyjmowaniu do prawa miejskiego nie stawiał zbyt wy górowanych warunków. Wpływał na to przedewszyst- kiem fakt, że sami mieszkańcy Kleparza, zwabiani róż- nemi ulgami, przenosili się do sąsiedniego Krakowa. Świadczą o tem krakowskie «Libri iuris civilis». Rajcom krakowskim zależało bardzo na osłabieniu Kleparza, zwłaszcza przy końcu XV w., kiedy to Kle parz zaczął stawać się groźnym konkurentem dla Kra kowa, usiłując zaprowadzić u siebie skład na towary i wagi. Osłabienia Kleparza chciano dokonać przez od ciągnięcie części jego mieszkańców do Krakowa. Zaczęto więc zwabiać mieszczan kleparskich, robiąc im wszelkie ułatwienia.3) To stanowisko rajców krakowskich wi doczne jest zwłaszcza od 1498 r., w którym wyraźnie zaznaczono w księdze cel uwolnienia od taksy mieszcza nina kleparskiego: Hannus zatler (siodlarz) vom Cleppars ius habet et bene conservatus, nihil dedit, quia allicimus eos per hoc.4) Od końca więc XV w. cały szereg mieszczan kle parskich, korzystając z ulg im zapewnionych, przenosi się do Krakowa. Niejednokrotnie przy tem przenoszeniu Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 15:07 kajdanach tak długo, dopóki starosta krakowski nie na kazał go wolno puścić.x) Postępowanie jednak wójta kleparskiego w tym wypadku było bezprawne, spra wy bowiem Żydów należały do kompetencji starosty. Musiał więc za to odpowiadać przed sądem grodzkim (starościńskim).2) Przed ten sąd szły wogóle *wszelkie skargi na wójtów i ławników kleparskich w sprawach spornych z Żydami. Kleparzanie wchodzili w stosunki pieniężne ze Ży dami z Kazimierza. W 1540 r. Jakób, Żyd z Kazimie rza, syn Arona, skarży obywatela kleparskiego Mikołaja Raczka przed sądem radzieckim kleparskim o 5 grzy wien długu.3) Żydzi nie cieszyli się sympatją Kleparzan i ci ostatni niejednokrotnie brali udział w tumultach przeciwko nim powstałym. To też gdy w 1530 r. zanosiło się na nowy przeciw Żydom tumult, król wydaje rozkaz rajcom miast Krakowa, Kazimierza, Stradomia i Kleparza, aby nie po budzali do tumultów przeciwko Żydom na Kazimierzu, aby czuwali nad postępowaniem tłumu i nakłada wy sokie wadjum, 1000 grzywien na wypadek tumultu lub zabójstwa.4) Rada, nie chcąc bronić Żydów, ani tez brać odpowiedzialności za tłum, wniosła sprzeciw, a król dopiero po 6 latach cofnął zastaw.5) Mieszkańcy Kleparza początkowo nie mieli nazwisk, zwano ich po imieniu.6) Do imienia dołączano iodzaj zajęcia, stanowisko, miejsce pochodzenia. Czasem doda wano jakiś przydomek pochlebny lub złośliwy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 15:11 sukna, o czem świadczy ustawa z 1546 r. nakazująca kleparskim sukiennikom dawać uczniom swoim w trze cim roku ...tunicam meliorem sue laboris...') W 1456 r. widzimy cech tkaczy ibarchannikówkleparskich. *2)Za chowały się nam statuta obu powyższych cechów. W 1465 r. spotykamy trzeci cech powroźników kleparskich. W roku tym Piotr Ochsnar, powroźnik za pisuje w testamencie narzędzia swojego rzemiosła do cechu powroźników kleparskich (ad fraternitatem funi- ficum).3) Powroźnicy kleparscy nie stanowili jednak odręb nego stowarzyszenia, mieli cech wspólnie z powroźni- kami krakowskimi. Dopiero w 1503 r. odłączyli się po wroźnicy krakowscy i utworzyli osobny cech. Stało się to na zarządzenie rajców krakowskich, którym przed stawiono ...varia et magna incommoda et dampna, quibus funifices nostri propter contubernium, quod cum funifi- cibus Clepardiensibus habuerunt, premebantur... Usta wiczne były niezgody i spory między tymi powroźnikami, albowiem «propter different!am locorum nulla inter eos potuit obediencia (s)».4) Powroźników w stosunku do innych rzemiosł było wcale dużo na Kleparzu. Kilkunastu (12) spotykamy w księdze ławniczej kleparskiej. Z póśród powroźników kleparskich wybijał się niejaki Grzegorz powroźnik, który w latach 1461—1462 dostarczał sznurów i lin do trzech młynów królewskich. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 15:16 się sztukom mistrzowskim tegoż cechu według brzmienia statutów. *) Zarządzeniem tern wzmocnił król władzę cechu złotników krakowskich. Chodziło o to, aby ukrócić par tactwo w tym rzemiośle. Partactwo jednak mimo za rządzenia królewskiego nietylko nie ustawało na Kazi mierzu i Kleparzu, ale nawet stale wzrastało, i stąd mamy ponowne zarządzenia królewskie, wydane w latach 1559 i 1562.2) Na Kleparzu niewielu było złotników. W aktach ławników występuje właściwie tylko jeden Stanisław złotnik — aurifaber, pochodzący z Krakowa, który tu przyjął prawo miejskie.3) W 1511 r. spotykamy na Kleparzu cech stelmachów i kołodziejów (contubernium currificum et rotificum) również nie jako odrębny, lecz wspólny z cechem kra kowskich stelmachów i kołodziejów.4) W 1512 r. istnieje inny cech, mianowicie konwi- sarzy (contubernium cantrifusorum), pracujący w cynie.5) Z cyny odlewali różne naczynia stołowe: półmiski, misy, talerze, łyżki, konwie. W 1515 r. wspomniany jest po raz pierwszy cech kowali (fraternitas fabrorum). W roku tym występuje Jakób socius fabrorum.6) W 1517 r. Bartosz przybyły z Jeżowa, a pracujący jako socius fabrorum u Stanisława Sosny, kowala na Kleparzu, umiera u niego, a w testa mencie zapisuje 5 grzywien do cechu kowali klepar- skich.7) Wśród kowali kleparskich odznaczał się Wit kowal. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 19:28 Gdy pękło serce dzwonu Zygmunta, głoszącego chwałę króla, Wit musiał je na nowo odkuć, za co mu płacą w lutym 1524 r. 69 zł. ‘) Wit kowal prócz tego dostar czał różnych żelaznych narzędzi, potrzebnych przy bu dowie zaniku krakowskiego, jak np. korby, łopaty, ha- kownice (1525 r.).2) W 1526 r. dostarcza on 360 żelaz nych narzędzi, któremi posługiwali się Włosi przy bu dowie zamku.3) Zachowała nam się z drugiej połowy XVI w. pochodząca pieczęć kowali kleparskich, mająca na tarczy godło tego cechu, t. j. podkowę barkiem ku górze, a ocylami nadół zwróconą, w środku młotek o rozszczepionym na dole trzonku, z główką równo ściętą z jednej strony, a rozszczepioną z drugiej.4) Później nieco, bo w 1525 r., występuje cech cieśli kleparskich. W roku tym wspomniani są magistri et socii carpentariorum in civitate Glepardiensi.5) Cech cieśli kle parskich miał to samo godło cechowe, co cech krakow ski, t. j. topór na krótkiem toporzysku i klamra żelazna z dodaniem korony królewskiej na szczycie tarczy. Pa tronem tego cechu był św. Józef.6) W 1530 r. jest wzmianka o cechu bednarzy kle parskich i równocześnie występuje Feliks socius dolia- torum.7) W późniejszych czasach godłem cechowem be dnarzy kleparskich, umieszczonem na cesze do obsyła- nia mistrzów cechu przed zebraniem, była beczka sto jąca, a nad nią rozwarty cyrkiel. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 19:32 zobowiązywała się na przyszłość: który towarzysz pie niądze podniesie, alboby podniósł, a ku robocie by się nie stawił ze by ten rzemyaslu doszycz dobry nie był. Który towarzysz piłby piwo spoinie albo wino, a nie obyczaj nie by wyszedł, żeby ten temu rówien był. Który towarzysz położyłby kostki, a od tego by pieniądze brał, co na złośniki i na łotry zależy, a nie na cne rzemio sło, albo żeby kostki skizał i co takiego, co na niecne zależy, że też ten rzemiosłu niedosyć dobry jest. Który towarzysz więcej ma niźli poślubną żonę, iż ten też rzemiosłu dosyć dobry nie jest, ani nigdy będzie...))1) Statuta te miały obowiązywać czeladź sukienników kleparskich, co wyraźnie stwierdzają rajcy kleparscy w 1428 r.2) Statuta tkaczy i barchanników kleparskich z 1456 r. dają nam nieco poznać organizację cechową na Kle paczu, przedewszystkiem zaś organizację tego cechu. Uczeń «discipulus)), wpisujący się do cechu, musiał być katolikiem, prawego pochodzenia i mieć dobre za chowanie. Wpis odbywał się przy osobistym udziale ucznia i mistrza, u którego uczeń chciał pracować, wo bec całego zgromadzenia cechowego, przyczem uczeń składał pewną opłatę do kasy cechowej (dwa kamienie wosku i 6 groszy). Nauka tkacza miała trwać całe trzy lata.8) W dalszym ciągu statut przepisywał, że jeżeliby uczeń uciekł od mistrza, a nie wrócił przed upływem dwu miesięcy, wtedy innemu mistrzowi nie wolno go przyjąć na naukę. Jeżeli po dwu miesiącach wrócił i chciał pracować, musiał zaczynać u dawnego mistrza naukę na nowo, bo czas, poprzednio na nauce przepę Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 19:36 kichś dokładniejszych wiadomości co do zebrań cecho wych, nie wiemy, czy ci rzemieślnicy mieli własny dom cechowy. Zdaje się, że domu takiego nie było, a zebra nia odbywały się w mieszkaniach mistrzów cechowych. Również nie mamy tam przepisów co do wędrówki, obioru mistrza i t. d. Obok rzemieślników odrębną grupę stanowili kupcy, mercatores. Tych jednak, jak to możemy ocenić na pod stawie dotychczasowych źródeł, nie było na Kleparzu wielu. Wynikało to z faktu, że Kleparz nigdy nie stał się większą osadą handlową. Nie mógł równać się nawet pod tym względem, nie mówiąc już o Krakowie, z Ka zimierzem, mimo, że warunki ekonomicznego rozwoju dla tych trzech miast, leżących obok siebie prawie na jednej linji wzdłuż głównego traktu handlowego, były jednakie. Każda z tych trzech gmin miejskich przedsta wiała różny typ, a Kleparz od pierwszych dwóch różnił się tern, że nie był zupełnie handlową osadą i nie po siadał ich rozmachu handlowego.2). W 1366 r. otrzymał Kleparz targ tygodniowy na zboże i inne przedmioty żywności. Mógł sprzedawać sukno, ale tylko białe i szare, t. j., zdaje się, tylko kra jowe. Pod tym względem więc targ był ograniczony. Kleparzanie mogli sprzedawać wszelkiego rodzaju wy roby swych rzemiosł w jatkach. Mogli szynkować piwo, miód i inne napoje i sprzedawać je. Prócz tego miasto otrzymało swobódy celne, równe tym, z których od- dawna korzystał Kraków.3) Z tego przywileju celnego, nadanego w 1366 r. Kleparz niewiele korzystał. Nie widzimy bowiem, by Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 22:26 Dom Jana Matejki w Krakowie – muzeum poświęcone Janowi Matejce, założone w 1895, od 1904 oddział Muzeum Narodowego w Krakowie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 23:38 Kamienica przy ulicy Floriańskiej 42 w Krakowie, Kamienica „Pod Białym Orłem” – zabytkowa kamienica zaadaptowana na pięciogwiazdkowy Hotel Polski. Położona w ścisłym centrum Krakowa przy ulicy Floriańskiej 42. 8 marca 1966 roku została wpisana do rejestru zabytków nieruchomych Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 27.05.25, 23:51 Kamienica została wzniesiona w XV wieku. W XVI wieku i pierwszej ćwierci XVII wieku była własnością patrycjuszowskiej rodziny Bełzów. Około 1540 została przebudowana i rozbudowana na zlecenie S. Bełzy. Utrwalił się wówczas typowy układ wnętrz, uzupełniony na przełomie XVI i XVII wieku o klatkę schodową. W połowie XVII wieku kamienica została nadbudowana o drugie piętro. W 1766 została wyremontowana przez pasamonika J. Wajdnera. W 1830 przeszła gruntowną przebudowę w stylu klasycystycznym, nadbudowano też trzecie piętro. W 1833 wzniesiono jednopiętrową oficynę tylną w stylu neobarokowym. W 1880 kamienica została gruntownie przebudowana według projektu Jacka Matusińskiego, wzniesiono też oficynę boczną z drewnianymi gankami oraz przekształcono oficynę tylną. W czwartej ćwierci XIX wieku na drugim piętrze budynku mieściła się prywatna szkoła powszechna. U schyłku XIX wieku kamienica przeszła w ręce rodziny Witoszyńskich. W 1910 przebudowano parter według projektu Franciszka Mączyńskiego i Karola Frycza, adaptując go na potrzeby kawiarni "Jama Michalika". W tym samym czasie zburzono oficynę boczną i przekształcono podwórze w tzw. Salę Fryczowską, nakrytą szklanym dachem i połączoną arkadami z dawną izbą tylną, zwaną Salą Starą oraz parterem oficyny tylnej. W 1927 zburzono piętra oficyny oraz zmodernizowano zaplecze. W latach 1929–1930 przebudowano parter fasady według projektu Franciszka Mączyńskiego. W II połowie lat 50. XX wieku odtworzono sień i zbudowano piwnicę pod Salą Fryczowską na potrzeby kawiarni. W 1968, 1973, 1985 i 1992 przeprowadzono prace konserwatorskie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 07:29 W 1895 roku przybyły ze Lwowa cukiernik Jan Apolinary Michalik założył na parterze należącej do Anieli Witoszyńskiej kamienicy przy ul. Floriańskiej 45 w Krakowie „Cukiernię Lwowską”. Reklamował ją jako „fabrykę cukrów warszawskich, herbatników i pierników”. Około 1900 roku Michalik uruchomił koło cukierni „fabrykę cukierniczą”. Produkowano tam dobrej jakości wyroby cukiernicze i czekoladowe, a także kakao w proszku. W szczycie rozwoju zakład zatrudniał 43 pracowników, a swoje wyroby sprzedawał także odbiorcom hurtowym[9]. Cukiernia Michalika była bardzo nowoczesnym lokalem. Wspomniana reklama z czasopisma „Liberum Veto” opisywała, że do lokalu mogły przychodzić kobiety, a przy cukierni funkcjonowały: gabinet dla pań, sala i czytelnia zaopatrzona w duży wybór pism. Adam Chmiel, krakowski historyk kultury i archiwista opisywał w 1917 roku, że cukiernia szybko stała się miejscem spotkań artystów, literatów, dziennikarzy i całej cyganerii krakowskiej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 07:34 Według Tadeusza Boya-Żeleńskiego kabaret był dziełem zbiorowym Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 09:25 Michalik uważał pierwotnie, że podstawową siłą lokalu ma być wypiek ciastek, a sala na zapleczu cukierni ma być tylko dodatkiem. Cukiernika napędzała głównie rywalizacja ze zlokalizowaną w kamienicy Kencowskiej cukiernią „Maurizia”. Powodzenie kabaretu i sali na tyłach kazało mu zrewidować poglądy Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 09:29 Od czasu do czasu młodzi malarze z Akademii Sztuk Pięknych urządzali tu huczne bale kostiumowe, pod tajemniczą nazwą „Inkamalajo”. Ściany pokrywali futurystyczną dekoracją, grała orkiestra, a uczestnicy pili alkohol, tańczyli, wykonując podskoki, po czym zalegali na kanapach. W kątach lokalu rozstawiali kolorowe indyjskie namioty, do których wstęp mieli tylko wybrani. Oddźwięk społeczny tych imprez był negatywny. W godzinach popołudniowych lokal podejmował gości – młodych literatów, naukowców, lekarzy – którzy spotykali się tutaj, by swobodnie podyskutować Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 09:32 Podczas licytacji sprzedano wiele wartościowych pamiątek i dzieł sztuki, ale Stefania Maturowa, nowa właścicielka lokalu, zabezpieczyła te, które przejęła. Został przeprowadzony kolejny remont, a nowi właściciele próbowali na nowo przyciągnąć gości do lokalu, jednak bez większego powodzenia. Zygmunt Leśnodorski komentował: „Kawiarnia jest trochę jak kobieta. Trudno jej odzyskać utraconą reputację” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 09:36 Po dwóch latach remontu – 6 grudnia 1958 roku – udostępniono dawną Cukiernię Lwowską „szerszym masom społeczeństwa” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 09:48 Grafiki, oprócz dekorowania sali, pojawiały się także na zaproszeniach Zielonego Balonika. Zazwyczaj miały charakter satyryczny, a ich motywem przewodnim były humorystyczne portrety. Zdarzały się także scenki z udziałem przedstawicieli kabaretowego grona oraz jego sympatyków w różnych sytuacjach. Rzadsze były rysunki o charakterze neutralnym, niezawierające aluzji. Rysunkowi zawsze towarzyszył tekst, który przeważnie w dowcipny sposób zapraszał na spotkanie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 09:52 Swój stosunek do tego zjawiska Boy-Żeleński wyraził m.in. w satyrycznej piosence z Szopki krakowskiej pt. Tryumfy polskiego kabaretu: Opiewa dziś rytmicznie Kabaret w Jaśle, Że sznycle u poborców Nie są na maśle; Kabaret w Sędziszowie Z estrady ci opowie, Co z młodszym sędzią czyni Pani radczyni. (...) Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 09:59 W grudniu 1959 ówczesny dyrektor krakowskiej rozgłośni Polskiego Radia Jacek Stwora złożył dziennikarzowi i satyrykowi Brunonowi Miecugowowi oraz prozaikowi i scenarzyście Tadeuszowi Kwiatkowskiemu propozycję wspólnego napisania i przygotowania w formie audycji sylwestrowej szopki politycznej. Audycja została sprawnie przygotowana, po czym dwukrotnie wyemitowana na antenie radia. Autorzy, zachęceni dobrym przyjęciem szopki przez słuchaczy, postanowili rozbudować tekst o nowe piosenki i wykorzystać pomysł na estradzie. Ówczesny lokalny monopolista tego typu imprez – Estrada Krakowska – obawiał się zbyt dużego ryzyka finansowego i odmówił organizowania takich występów. Zgodę natomiast wyraził dyrektor PSS „Społem” i zaoferował lokalizację przedsięwzięcia w użytkowanym przez spółdzielnię lokalu przy ul. Floriańskiej, gdzie przez lata funkcjonowała Cukiernia Lwowska Jana Michalika zwana Jamą Michalika. Pierwszy spektakl zatytułowany „A to ci szopa” odbył się 30 stycznia 1960, a sam kabaret został przez twórców nazwany w sposób nawiązujący do lokalu i wcześniejszych tradycji miejsca: Jama Michalika. Program został wystawiony dwudziestokrotnie, a jako „szopka” został zdjęty z afisza wraz z nadejściem Wielkanocy Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:14 Tadeusza Żuka-Skarczewskiego oraz Jana Stanisławskiego5 . Wieczory kabaretowe odbywały się w soboty. Ostatnie występy Zielonego Balonika przypadły na 1915 rok. Tematyka oscylowała wokół spraw doty‑ czących życia artystycznego i intelektual‑ nego środowiska krakowskiego. W 1905 roku powstała Szopka Kra‑ kowska. Szopkę według projektu Sta‑ nisława Kamockiego tworzyli także: Frycz, Czajkowscy, Sichulski, Wojtkie‑ wicz, Szczygliński, Rzecki, Kuczborski i Rychter. Kukiełki wykonali Szczepkow‑ scy i Brudzewski. Ostatni raz wystawiono szopkę w 1912 roku. Jama nie-Michalika W okresie I wojny światowej Jamę Micha‑ lika odwiedzali marszałek Józef Piłsud‑ ski i Walery Sławek. W marcu 1918 roku Jan Michalik sprzedał Jamę Romanowi Madejskiemu oraz Franciszkowi Trzasce, a sam przeniósł się do Poznania. Otwo‑ rzył tam ekskluzywny pensjonat. Tym‑ czasem krakowska kawiarnia lata świet‑ ności miała już za sobą. W 1935 roku fir‑ ma upadła. Podczas licytacji sprzedano wiele wartościowych dzieł sztuki. Nowa właścicielka Stefania Maturowa zabez‑ pieczyła te, które pozostały. W latach 50. przekazano lokal PSS „Społem”. W 1956 roku na zlecenie władz miasta Jama Mi‑ chalika przeszła gruntowny remont, który miał na celu doprowadzenie jej do stanu jak najbardziej zbliżonego do okresu jej świetności. W latach 1960–1991 występo‑ wał tu Kabaret Jama Michalika. W 1986 roku właścicielem Kamienicy Bełzow‑ skiej został Stanisław Jerzy Kuliś, który od 1991 roku rozpoczął także prowadzenie kawiarni. W Jamie Michalika na powrót zagościły występy aktorskie, kabarety, za‑ częto urządzać tu wieczory poetyckie (swe wiersze recytowali tu m.in. nobliści), wy‑ stawy itp. Kawiarnia ta nigdy jednak nie odzyskała dawnego blasku. Dziś można podziwiać jej secesyjne mury, zjeść np. sernik krakowski, wypić kawę. Warto tam wstąpić, bowiem genius loci z pewnością nadal strzeże swojej Jamy. Anna Grochowska Przypisy 1 L okal ten doczekał się swego przewodnika lite ‑ rackiego, na podstawie którego powstała zasad ‑ nicza część owego szkicu. Zob. Bolesław Faron, Jama Michalika. Przewodnik literacki, Kraków 2013. 2 Tadeusz Boy-Żeleński, Jan Apolinary, [w:] te‑ goż, Znaszli ten kraj?... Cyganeria krakowska, oprac. T. Weiss, Wrocław 2004, s. 126–127. 3 Zob. Jan Skotnicki, Przy sztalugach i przy biurku, Warszawa 1957. 4 Tadeusz Boy -Żeleński, dz. cyt., s. 124. 5 Z ob. Bolesław Faron, dz. cyt., s. 80–81. Fotografia Anna Grochowsk Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:24 Kamienica nr 2 - Hotel Drezdeński, Margrabska Kamienica ta należy i należała do kompleksu kamienic przy rynku głównym położonych, ponieważ wejście do niej było zawsze od strony rynku (linia A-B nr. 47). W ulicę Floriańską zwrócona jest tylko bokiem. Znaną jest pod nazwą: „mennica” i kamienicą „Margrabską” od margrabiego Franciszka Wielopolskiego właściciela jej na początku XII-go wieku. Historia tej kamienicy podana jest w opisach kamienic przy Rynku Głównym. Oto jej ogólny rys, zaczerpnięty z rewizyi z dnia 23 maja 1727 roku, uczynionej z instancji ówczesnego właściciela: „Franciszka na Żywcu i Pieskowej Skale z Wielopolskich margrabiego na Mirowie Myszkowskiego, wojewody sieradzkiego, generała małopolskiego i starosty: krakowskiego, lanckorońskiego, żarnowieckiego, przemykowskiego”. Wjazd i wejście do kamienicy był od Rynku z wielkiemi „wrotami” w odrzwiach kamiennych, po prawej stronie wejścia sklep korzenny z oknem na ulicę Floriańską, nad wejściem do sklepu daszek na dwóch łańcuchach. Ubikacye dolne od strony ulicy były sklepione, z oknami z kratami. Obejmowały kuchnie, piekarnie, łazienkę, gorzelnię itp. domowe wielkopańskie urządzenia. Miały przeważnie już odrzwia drewniane, przy niektórych pozostały jeszcze z dawniejszych czasów obramienia kamienne. Od strony ulicy Floriańskiej był drugi wjazd do kamienicy a pod murem jej z tej strony stały 3 kramiki drzwiczkami i okiennicami kramarskiemi. Siadywali pod kamienicą i inni „tandeciarze”, którzy „podczas deszczu daszki nad sobą wieszali”. Wejście do piwnic było jedno z rynku a drugie z ulicy. Na pierwsze piętro prowadzą schody kamienne przez drzwi drewniane w kratę, z poręczami drewnianemi. Po schodach wszedłszy na salę od strony rynku naprzeciwko schodów odrzwia na ganek bez drzwi, okno na zadź z kwaterami, podłoga na sali z tarcic.Idąc z sali ku rynkowi do izby jest w odrzwiach kamiennych wydeptany próg z gruntu, drzwi drewniane stolarską robotą, wpółotwierające się, posadzka kamienna, okna dwa w rynek z kwaterami, okiennice stolarską robotą robione połupane, w których sztuk nie dostaje. Parapety w obydwóch oknach otaflowane, stare, stół wielki podłużny na nogach stołowych z podnóżkami. Sufit do połowy spadł, piec zwalony. Z tej izby stołowej pokój po prawej ręce od kamienicy p. wojewodziny trockiej (linia A-B nr 46), drzwi do niego wpółotwierane na zawiasach esowych, posadzka kamienna, piec kaflowy stary na fundamencie kamiennym. Okno w sześciu kwaterach, okiennica, parapety w oknie tak jako i w stołowej izbie, sufit gipsowy popadany miejscami, posadzka kamienna. Z tego pokoju drugi pokój, do którego w odrzwiach kamiennych drzwi drewniane stolarską robotą wpółotwierane na zawiasach czterech esowych o jednej gałeczce, posadzka kamienna, komin kopiasty, marmurowy wierzchem, sztukaterską robotą. – W tym pokoju przepierzony z drzewa, stolarską robotą z szkłem, do niego drzwi wpółotwierane, także z szkłem. W tym gabineciku okno w cyrkiel, podłoga z tarcic obstarnia, stół marmurowy w ramach drewnianych na postumencie drewnianym starym, w koło kamienia sztuki powybierane.Z tego gabinetu drzwi na ganek ad locum secretum. Ganek opierzony tarcicami, w tem opierzeniu okienek z kwaterami cztery. Dalej z tego ganku aż do indermachu jest drzwi troje w przegrodach. W końcu tego ganku jest nad kuchnią izba, w której jest piec kaflowy staroświecki pstry, na fundamencie ceglanym, podłoga z tarcic, okno na zadź z sześciu kwaterami. Z izby tej jest druga izba, w której kominek szafiasty, dołem powytłukany z muru.. Z tego mieszkania drzwi na ganek. Z tego mieszkania wracając się nazad do stołowej izby przez pokoje, są drzwi z boku do pokoju w odrzwiach kamiennych wpółotwierane, stolarską robotą, u których odrzwiach kapitel wierzchni zbity. Okno w tym pokoju w rynek o pięciu kwaterach niedobrych, szósta zdjęta. Okiennice górą dwie, a dwie od dołu, parapety otaflowane w oknie jako i w izbie stołowej, posadzka cała marmurowa, komin kopiasty marmurowy, sufit zrysowany. Z tego pokoju drugi pokój. W odrzwiach kamiennych są drzwi wpółotwierane, stolarską robotą z zawiasami lesistymi. W tym pokoju dwa okna na ulicę Floriańską z kwaterami i okiennicami, posadzka dębowa w cegiełkę, piec kaflowy stary, floryzowany na fundamencie kamiennym. Z tego pokoju ku gankowi, do której drzwi przy piecu stolarska robotą, posadzka ceglana, powała spadła, tylko jeden stragarz został, w samym pokoju sufit porysowany. W tym pokoju gabinet, gdzie są osoby stojące gipsowe, sztukatorską robotą na postumentach drewnianych, górą także w cyrkuł sztukatorską robotą. W tym gabinecie posadzka dębowa w cegiełkę, okno na ulicę Floriańską z kwaterami. Okiennice wszystkie są cztery, jednak jedna górna zdjęta, leży przy murze. Sufit malowany, piękny jako i w pierwszym pokoju sztukatorską robotą. W gabinecie jeszcze cały stół drewniany, stary, na nogach prostych zwyczajnych. Z gabinetu tego ku gankowi reiteratka, u której drzwi na zawiasach lesistych stolarską robotą, malowane, wpółotwierane. Kociołek czworograniasty zostaje się z łazienki, stary i krzesełek potłuczonych kilka. W tej reiteratce podłoga z tarcic, kominek kopiasty i okno na ganek z dwoma kwaterami i kratą żelazną, sufit malowany sztukatorską robotą. Z tego pokoju wróciwszy się do gabinetu są w gabinecie drzwi na salę w odrzwiach kamiennych. Na tej sali są trzy przegrody z tarcic i drzwi troje, okna dwa na ulicę Floriańską, w trzeciem przepierzeniu okno koliste wielkie górą. Sama sala od ganku pusta, pieca niemasz, tylko fundament z kominem. Drzwi na ganek drewniane, na ganek okno tarcicami zabite, służba na kredens stara, podłoga zła, powała spada. Z tej sali izba, do której drzwi proste, w niej piec kaflowy, posadzka ceglana. Wierzchem od ganku powały część spadła, okno wierzchem koliste, stare, komin szafiasty sztukatorską robotą. Na drugie piętro schody drewniane złe, tam wszedłszy wszystkie mieszkania spustoszone nie mające ani drzwi, ani pował, ani okien i przystępu do pokojów; stąd i do indermachu na drugie piętro bywało przejście, którego teraz nie masz, tylko znać, że bywało mieszkanie, w którem okien trzy bez wszystkiego i ankry przez mur potężne widać temi oknami. Nad temi oknami balasy kamienne z poręczami. Dachy wszystkie nad całą kamienicą z gruntu złe. Stan kamienicy „margrabskiej” w roku 1727 był bardzo zły, wskutek czego kamienica ta była wówczas prawie niezamieszkała. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:31 Kamienica nr 6 - "Condratowska", "Pod okiem Opatrzności" Wykazy czynszów krakowskie wymieniają w połowie XVI-go w. (1552) właścicielem tej kamienicy Walentego Cunradta (Conradh) kupca krakowskiego, w roku zaś 1557 już wdowę po nim Annę Foltin Conrathową wraz z synami Stanisławem i Janem. Do sukcesorów domu „Condratowskiego” należał Jan Niski, zdaje się zięć Foltina C. z którym Anna Condratowa miała jakąś sprawę o „okienko uczynione w ganku a piwnicy w końcu pod sklepem od strony kamienicy nr 4, na jeden łokieć wszerz a pół piątej ćwierci łokcia wzdłuż”. W początku XVII w. kamienica należała do Matysa Jaszczurkowica (r. 1607) , komornikiem w niej jest niejaki Jakub malarz. M. Jaszczurkowicz nie był widocznie wyłącznym właścicielem tej kamienicy, skoro w r. 1609 dnia 10 listopada „na affektacyą uczciwych panien córek nieboszczyka Jana Niskiego: Katarzyny i Anny przez uproszonego przyjaciela Stanisława Condratha, kupca krakowskiego zeszli wertelnicy do kamienicy przedtem „Kondratowska’ nazwaną i stwierdzili ruinę sklepienia okna w sklepie na dole, potem pokazano im w piwnicy, przez którą rury wodne idą, że tam jest ruina z drugiej strony…, że w tem miejscu miał być kiedyś mur miejski, ale go wybrano dlategoby ta ruina miała być. Zapisujemy te dwa szczegóły do historyi miejsca tej kamienicy tj., że przez jej piwnicę szły rury od wodociągu miejskiego (rurmusu) i więcej jeszcze ważniejszy do historyi miasta, że miał być kiedyś w tem miejscu mur miejski. M. Jaszczurkowicz przedaje korzenie w swej kamienicy jeszcze do 1616 r. a w r. 1628 jest już właścicielem Szypiński a potem przechodzi do rąk rodziny mieszczańskiej Gędzickich: w r. 1637 należy do Walentego Gędzickiego a potem do Tomasza Gędzickiego, kupca krakowskiego. Po jego śmierci na instancją sukcesorów nastąpił dnia 29 maja 1659 roku wydział trzech części kamienicy tychże potomków tj. jedna część miał Stanisław Wosiński, syn Walentego Wosińskiego złotnika krak. niegdyś Walentego Gędzickiego ex filia nepos a dwie trzecie miał Tomasz Gędzicki magister nauk wyzwolonych i doktor filozofii, syn zmarłego Tomasza Gędzickiego. Wykaz czynszów z lat następnych wymieniają te kamienicę jako własność „Barbary Gędzickiej wdowy”, „sukcesorów Tomasza Gędzickiego” lub ogólnie Gędzickich. W r. 1714 kamienica Gędzickich ma w wykazie dopisek „vacat”. Pustą więc była i to nie tylko z braku mieszkańców, ale była dosłownie „pustką”, jeżeli już nie w tym roku, bo dokładnie nie wiemy, to w najbliższym czasie. Widocznie zawaliła się zupełnie – jak to się stało z sąsiednią kamienicą Łańcuckich (nr 8) skoro nazwaną jest w r. 1728 ”pustkami na ogród p. Pawła Soldadiniego , rajcy krakowskiego, obrócona”. Na miejscu więc dawnej kamienicy, tuż przy samym rynku powstał ogród, w którym od tyłu był jakiś mały dworek z arkadami, jak o tem wspomina rewizya kamienicy sąsiedniej (nr 8) z r. 1745, mówiąc o jej murze indermachowym „blisko arkady mieszkań Franciszka Soldadiniego w ogrodzie będących”. Ogród Soldadinich pozostał w tem miejscu długo, bo do r. 1836, będąc pod koniec XVIII wieku własnością Wytyszkiewicza (1776). W tymże dopiero roku 1836 na jego miejscu wybudowano kamienicę, która do dzisiaj stoi o niezmienionej z tegoż roku fasadzie z attyką, na której w środku jest rzeźba (zapewne gipsowa) „Oko Opatrzności” z jednej i z drugiej strony stojący baranek, zwrócone do tego godła. W rodzinie Wytyszkiewiczów był ten ogród w posiadaniu jeszcze w r. 1834, a mianowicie księdza kanonika Wytyszkiewicza. Zarządzał tą realnością wówczas Jan Satalecki, który też wraz z żoną Elżbietą został w tym czasie jej właścicielem. Jan i Elżbieta Salateccy wystawili w r. 1836 kamienicę dwupiętrową, z ryzalitem, gankiem na facyacie przedniej przed dwuokiennym pokojem z kratą kutą żelazną. Piwnice i ubikacje dolne są sklepione, brama i sień wjezdna przy ścianie kamienicy nr 8. Oprócz frontowej kamienicy wystawiono małą jednopiętrową oficynę przy murze granicznym od kamienicy nr 4. Ci sami właściciele wystawili stajnie murowaną w r. 1853 w drugiem, (mniejszym) podwórzu tej realności, będącem poza widermachem i zachodzącem na tyły kamienicy nr 4. Jan Salaterki był właścicielem jeszcze w r. 1856. Za właścicieli Mojżesza Kornbluma i Małki w r. 1875 połączono ze sobą dwie oficyny piętrowe i wybudowano na nich drugie piętro. Kamienica ta należy i dzisiaj do Mojżesza Kornbluma i zajmuje wszystkiej powierzchni 662 m2. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:40 Kamienica nr. 12 - Cyrusowska Kamienica narożna, bokiem zwrócona na ulicę dzisiaj nazwaną św. Tomasza, dawniej zaś (XVI w) „w przecznicą św. Jana” znaną była w XVII i XVIII-tym wieku jako kamienica „Cyrusowska”. Pierwotne wejście do niej było od ulicy Floryańskiej, które w r. 1904 wyburzono, dawniejszą sień wraz z przyległą izbą sklepioną zamieniono na sklepy a wejście do kamienicy zrobiono od ulicy św. Tomasza. W połowie XVI-go wieku należała do Jana Cerasinusa właściwie Kiersteina, wójta wyższego na zamku krakowskim, którego pomnik znajduje się na zewnątrz kościoła N.P. Maryi. Jan Cerasinus umarł w r. 1561 a kamienica przeszła na własność żony Anny z Fogelwederów Cerasinowej zmarłej w r. 1584. Po Cerasinach przeszła kamienica na własność rodziny Cyrusów i od nich przez dwa wieki zwaną była „Cyrusowską”, mianowicie dostała się córce Anny Cerasinowej, również Annie, zonie Sebastyana Cyrusa jeszcze w r. 1590 przysiężnika prawa wyższego na zamku krakowskim a potem wójta tegoż prawa. Ten Sebastyan Cyrus przedkłada wiertelnikom krakowskim w r. 1590 dnia 8 stycznia, że pod zadnim indermachem przy kościele św. Jana kazał wymurować w piwnicy filar na wzdłuż łokci 8, wszerz 4 a ½ łokcia wysoki od kamienicy sąsiedniej (nr 8) Dawida Rottermella dla zabezpieczenia się od „plugastwa” z tejże kamienicy cieknącego. Również okazał, że w jego kamienicy grunt przemaka od „rurmusa” (wodociągu) miejskiego, który idzie tamta ulicą św. Jana. Sebastyan Cyrus umarł w r. 1608, przeznaczając testamentem spisanym w r. 1595 dnia 8 czerwca kamienicę swą na podział między dzieci swoje tak z pierwszego małżeństwa Anny Cerasinównej jak i z drugiego Anny Hellerówny. Najstarszemu synowi Janowi Cyrusowi „przyszedł dworek albo dom tylny wszystek w tyle kamienicy narożnej w przecznicy ku kościołowi św. Jana podle tyłu kamienicy „Dawidowskiej” (nr 10). „Dworek” ten był to tzw. indermach kamienicy frontowej, w której mieszkali inni potomkowie, jak Samuel Cyrus, przysiężnik wyższego prawa na zamku krakowskim i Stanisław. Kamienica Cyrusowska jest już w r. 1637 własnością wnuka Sebastyana Franciszka Cyrusa, późniejszego rajcy i wójta krakowskiego, który umarł ok. r. 1680, gdyż tego roku na instancyę sukcesorów jego wiertelnicy krakowscy dnia 9 września spisali dezolacyę jego kamienicy. Miała ona już wtenczas „zarysowane” mury, w drzwiach dolnej kondygnacyi i I-go piętra węgary kamienne i kamienne „sztorca’ przy oknach. W izbie dolnej okna dwie na tył a trzecie w przecznicę, ławy około złe, sień sklepiona z oknem, sklep, do którego drzwi z sieni, izba zwana kancelaryą. W tyle kamienicy był indermach, przy ścianie indermaszej pod oknami ganek na kroksztynach kamiennych sklepiony, bez poręcza. Ten indermach, to niewątpliwie ów „dworek”, o którym mówił w testamencie Sebastyan Cyrus. W następnych latach kamienica należy do sukcesorów Franciszka Cyrusa. Wykazy czynszów wymieniają, że w r. 1690 mieszka tu p. Wojciechowa Cyrusowa a w r. 1714 p. „Louis Guilon” rajca krakowski. Jest to Ludwik Gvillaume, mąż Anny Cyrusównej, przez którą kamienica Cyrusowska, jako jednej z „konsukcesorów” przeszła w jego ręce. W r. 1720 dnia 28 czerwca zrobiono na instancyą „pana Luia” urzędową rewizyę ruin i taksę tej kamienicy jednopiętrowej. Wartość kamienicy oszacowano wówczas na 4000 złp. Kamienica ta w r. 1740 była jednopiętrową, z dobudowaniem drewnianem nad pierwszem piętrem od frontu i z gankiem sklepionym przy facyacie tylnej. Indermach (oficyny), stojący naprzeciw facjaty tylnej, był jednopiętrowy, murowany, z odrzwiami kamiennemi. Miał sklep z jednym oknem i posadzkę kamienną a za nim sklep drugi z oknem w przecznicę. Na piętro prowadziły schodki drewniane do sionki z odrzwiami kamiennemi i okienkiem nadedrzewiami, posadzka w niej ceglana, ognisko murowane. W indermachu były jedna izdebka z dwoma oknami i komnata z oknem na tył, tudzież sklepione piwnice z odrzwiami kamiennemi i oknami w przecznicę. Do piwnic pod kamienicą „pryncypialną” było jedno wejście z sieni, a drugie od ulicy w r. 1740 już zamurowane. Piwnic jest cztery, wszystkie sklepione i jeden macoszek. Facyata tejże kamienicy od przecznicy była bardzo wydęta i zrzeszała, z obdaszami, które pospadały. W facyacie tej był ‘wyjazd” w przecznicę, który i dzisiaj jeszcze istnieje. Oszacowano kamienicę w r. 1740 na 4800 złp. wraz widerkaufami, zapisując, że potrzebuje ona najprędszej reparacji. Naprawiono ją też w następnych latach; w r. 1770 kiedy była własnością Jana Hilmana, ławnika krakowskiego i Anny „z Wilaumów’ (Gwilaume) córki poprzedniego właściciela, już w roku 1764 oszacowano ją wraz z widerkaufami na 14.000 złp. Miała ona jeszcze wówczas dawniejsze odrzwia kamienne, które zniknęły dwadzieścia lat potem. W rewizyi r. 1790 dnia 16 kwietnia uczynionej za ówczesnego właściciela (już w r. 1788) instygatora Zielińskiego, przedstawia się jako na nowo odrestaurowana, przerobiona z dobudowanem na niej w tym czasie drugim piętrem. Usunięto wszelkie odrzwia kamienne na dole i pierwszym piętrze. Możemy powiedzieć, że kamienne odrzwia, które posiada każda kamienica w XVI i XVII-tym wieku przyczyniały się przez swój ciężar do częstego rysowania się murów a wskutek tego do bardzo licznych dezolacyj i ruin kamienic. Usuwano też w XVIII-tym wieku te ciężkie dodatki architektoniczne kamienic krakowskich zastępując je odrzwiami drewnianemi – zwykle dębowemi. Domurowanie drugiego piętra, szczyty aż nad dach wywiedzione, nowy dach nad całą kamienicą i przerobienie wewnątrz kamienicy wyniosło 5.500 złp. Przed r. 1804 należała do Józefa Wiślickiego, od którego dnia 13 lipca tegoż roku kupili ją Józef Buliński i Regina z Florkowskich 1)Berowa. W ich posiadaniu była do r. 1831, w którym spadkobiercami kamienicy zostali: Tekla z Berów Fritzowa, Konstancya z Bulińskich Kosicka, żona Ludwika Kosickiego, profesora liceum św. Anny i Maryanna Bulińska. W r. 1846 wymieniony jest właścicielem sam Ludwik Kosicki. W r. 1850 należy do Jana Kantego Knowiakowskiego, który w tym roku odnowił facyatę, zamurował pomiędzy szkarpami, dał cokół kamienny. W r. 1887 jest właścicielką Józefa Knowiakowska, która kazała w r. 1893 pokryć cały budynek, oficynę i ganki blachą cynkową. Mąż jej prowadził w tej kamienicy cukiernię, zajmującą sklep po prawej ręce obok sieni, która przylegała do kamienicy sąsiedniej (nr 10). Częściowa przeróbka kamienicy nastąpiła w latach 1903 – 1904, w którym to czasie cały parter od ul. Floryańskiej założono wystawą sklepową, zamieniając sień również na sklep. Wówczas tj. w r. 1904 w tyle dawniejszej sieni wybudowano piec piekarski a wejście do kamienicy przeniesiono na ul. Św. Tomasza poza wystającym cokołem. Przerobiono i oficyny do użytku piekarni. Po Knowiakowskich przeszła kamienica w r. 1905 do rodziny Laberscheków a następnie w r. 1906 na własność Wacława Dłużyńskiego, dentysty i jego żony Maryi i w ich rękach bez dalszej zmiany pozostaje do dzisiaj i obejmuje 489 mkw. powierzchni. Kamienica „Cyrusowska’ o czterech oknach frontu pozostała niezmienioną w swym głównym zewnętrznym wyglądzie, oprócz zniesienia wejścia od ulicy Floryańskiej i założenia całego tego frontu wystawą sklepową, taką jaka nadała jej restauracya w r. 1790 podczas której dobudowano drugie piętro i attykę. Attyka jest prostokątna z elipsowatymi otworami (dwa na froncie od ul. Floryańskiej) opatrzonymi kratą żelazną. W środkowej części attyka jest nieco wzniesiona i zakończona łukiem. W tej środkowej części attyki znajduje się płaskorzeźba (zapewne gipsowa) przedstawiająca w trójkącie „Oko Opatrzności” w otoczeniu główek aniołów. Fasada od strony ul. Św. Tomasza przedstawia się poważnie, silnie podszkarpowana w dolnej kondygnacyi, od rogu przy ulicy Floryańskiej, na połowie długości kamienicy, ma w dalszej swej długości ku kościołowi św. Jana wysoki na dwa piętra mur, zamykający od przecznicy podwórze. Attyka biegnie również i na tej stronie kamienicy. Narożnik od ul. Św. Tomasza nie ma jak dawniej na I i II piętrze okien otwartych, lecz zamurowane. Dzisiejsz Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:48 ta zwana „Bąkowska” od właściciela z drugiej połowy XVI wieku Sebastyana Bancka (Bąka) pochodzącego z możnej rodziny kupieckiej krakowskiej. Ten „dom z dawna Bąkowski” należał w r. 1612 do Kucowskiego a w r. 1634 do Jerzego Lottera, po jego śmierci do wdowy Lotterowej, poczem ok. r. 1653 kupuje go Walenty (Foltin) Schmidt (Smid, Szmid), kupiec i rajca krakowski. Stan tej kamienicy w chwili nabycia przez Walentego Schmidta był zły, mury zrujnowane, izby na I i II-giem piętrze ze złemi podłogami, drzwiami i td. także indermach prawie zrujnowany. Zamożny właściciel, który posiadał oprócz tej kamienicy jeszcze drugą na ulicy Sławkowskiej, odbudował ją i dostawił trzecie piętro, które obejmowało „ciemną komnatę i izdebkę z jednym oknem na ulicę”. Było to trzecie pięterko zapewne nad środkiem całej kamienicy. Schmidt umarł 9 grudnia 1692 r. przekazując w testamencie kamienicę swoją na ul. Floryańskiej dwóm córką po połowie. Jedna córka to Cecylia, żona Jana Dyonizego Romanowicza, wiceinstygatora Księstwa litewskiego, druga to Teresa, żona Łukasza Winklera, pisarza ceł na komorze królewskiej w Krakowie. Dział Teresy Winklerowej obejmował połowę kamienicy po stronie prawej tj. od l. or. 17 mianowicie: na dole z sieni izba wielka z 4 oknami na tył, z tejże izby sklepik i sklep wielki z jednym oknem na tył. Z niego prowadziły drzwi na kręcony wchód na górę do mieszkania Romanowiczowej. Na II-giem piętrze izdebka ze sali po prawej ręce z jednem oknem na ulicę, lazurem pomalowana, całe trzecie pięterko, pod izbą na dole i sienią pięć piwnic, do których schód na ulicę do spuszczania wina. W indermachu na I piętrze izdebka na górze z komnatą, sionka i magla i używanie wspólne: chodzenie po ganku itp. Wydział Cecylii Romanowiczowej obejmował drugą połowę kamienicy ( bez trzeciego pięterka) a w indermachu na II-giem piętrze izdebkę, komnatę i sionkę, na dole sklep w stajenkę obróconą, spiżarnię i dwie piwnice. – Wspólni właściciele mieszkali razem. W r. 1702 jest już własnością samego Łukasza Winklera. Kamienica „Winklerowska” po jego śmierci (ok. r. 1721) przypadła do podziału między wdowę po nim i siostry Łukasza Winklera. Oszacowano wówczas tę kamienicę na 12,000 złp. W opisie jej nie ma już wymienionego „III-go piętra”. Kamienice nabył po dokonaniu rewizyi w 1723 r. Mamczyński, rajca krakowski, właściciel sąsiedniej kamienicy „Molendzińskiej”. W jego posiadaniu była aż do połowy XVIII w. bo w r. 1750 jest już własnoscią Karola Torianiego natenczas prezydenta stoł. król. M. Krakowa. Facyata jej była wówczas znacznie zrysowana, szczególnie od strony kamienicy nr. 21(t.j. Michalczewskiej), poniważ rynsztok od tej kamienicy podmywał mur wspólny graniczny; mieli go tez naprawiać wspólnie t.j. Michalczewska dwiema groszami (2/3) a Torianowie jednym t.j. „trzecim groszem”. Następnie należała do Laśkiewiczów, którzy mieli także kamienicę na tejże ulicy po nr. 9. Od spadkobierców Laśkiewiczów nabył ją ok. r. 1782 Antoni Szuyski, starosta dymidowski. Następnie była własnością Józefa Łepkowskiego ojca zasłużonego profesora archeologii na Uniwersytecie Jagiellońskim dra. Józefa Łepkowskiego. Później należała do Walerego Rzewuskiego właściciela jednego z najstarszych zakładu fotograficznego (założonego w r. 1860). Nabywszy kamienicę na ul. Floryańskiej wyrestaurował ją w 1876 r. dobudowując na niej piętro trzecie i czwarte niskie pięterko. Dla swego atelier fotograficznego wystawił Rzewuski kamienicę na ul. Kolejowej i urządził je z artyzmem i smakiem. Umierając ( 18 listopad 1888) zapisał własność obu kamienic Gminie miasta Krakowa, z warunkiem, że po 10 latach od jego śmierci Gmina miasta urządzi w kamienicy na ul. Kolejowej szkołę fotograficzną lub praktyczną szkołę dla dziewcząt. Na utrzymanie tego zakładu przeznaczył fundusze z kamienicy na ul. Floryańskiej po skończeniu dożywocia spadkobierców t.j. matki i dwóch braci. Według tego rozporządzenia została też Gmina m. Krakowa i spadkobiercy właścicielami tych kamienic. Kiedy jednak gmina nie dopełniła powyższych warunków, bo dopiero w ostatnim dniu upływającego terminu zamieszczono w nocy tablicę na kamienicy przy ulicy Kolejowej z napisem „ Szkoła rzemiosł dla dziewcząt imienia Józefy z Szyszkowskich Rzewuskiej” i otwarto ją 1 lutego, w myśl dalszego rozporządzenia testamentu Rzewuskiego, wystąpiło Arcybractwo miłosierdzia i Banku pobożnego z żądaniem oddania mu tych kamienic, z których dochody miały być obracane „na stypendya dla katolickiej młodzieży rzemieślniczej z Krakowa rodem, celem wykształcenia zagranicą i otwarcia własnego warsztatu”. Arcybractwo miłosierdzia i Banku Pobożnego weszło też 7 sierpnia 1902 roku w posiadanie kamienicy na ul Floryańskiej i Kolejowej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 10:51 Kamienica nr 24 - Podedzwony, Pod Trzema Dzwonami Kamienica zwana dzisiaj „pod trzema dzwonami” nosiła taką nazwę już połowie XVI go wieku. Godło tego domu brzmiało w poprzednich stuleciach „pod dzwonem, pode dzwonem, pod dzwony, podedzwony, podeszwony” a w akcie w r. 1570 nazwaną jest „domus campanae”. Już w r. 1510 dom ten był własnością Marcina Kannegiser, więc mistrza rzemieślnika trudniącego się odlewami metali (konwie, nalewki a może i dzwony itp. Od tego zajęcia otrzymał dom ten godło swe: podedzwony). W roku 1576 należy do Benedykta (Bieniasza) Majerana, ślusarza i mieszczanina krakowskiego. W tym roku dnia 7 lipca wiertelnicy krakowscy na żądanie właściciela zeszli się ku oglądaniu budowania potrzebnego do domu, który zowią „podeszwony” i określili, że wrota albo drzwi przednie od ulicy są złe, połamane, węgar kamienny przy nich połamany, rynna na ziemi, co woda z tyłu bieży na ulicę, pogniła, w sieni dylowanie z desek. Wrota z sieni na tył wyłamane z kamienia. Na I-sze piętro prowadziły schody drewniane, słupki drzwiowe na pierwszym wschodzie połamane, izdebka u komnaty miała okna na ulicę papierem zalepione, w komnacie dwa okna na tył bez ram i błon. Na dole izba miała również dwa okna. W tyle indermaszek zły, dach nad nim jak i nad kamienicą także zły. Przy ścianie granicznej p. Erazma Czeczotki (nr 26) „plac pusty sub divo”. Ruina kamienicy „podedzwony” w r. 1576 jednopiętrowej była znaczną. Pod koniec XVI-go wieku należy ona do Wojciecha Mogilańskiego alias Płaczka także ślusarza, który w roku 1602 skarży się, że w kamienicy sąsiedniej Stanisława Staniszowskiego (nr 22) stoi na zadzi kamień wielki do toczenia albo ostrzenia naczynia kowalskiego przez co woda z tego kamienia zalewa jego ścianę. W r. 1607 właścicielem jest syn poprzedniego Jakub Mogilański, ślusarz, a w r. 1635 na żądanie potomków jego nastąpił podział kamienicy na 4 części dla 2 dzieci z pierwszego małżeństwa: Andrzeja i Zuzanny i z drugiej małżonki Barbary dla trojga dzieci: Reginy, Wojciecha i Jana Mogilańskich. Od nich przeszła w ręce Błażeja Wolnowicza. Na początku połowy XVII-go wieku (1656) była własnością w połowie Jerzego Remera a w połowie Władysława Petera, których spis kamienic mieszczańskich w r. 1666 wymienia jeszcze właścicielami. Około r. 1684 należy do Jana Pfaffa z zawodu kotlarza, który miał jednocześnie kamienicę sąsiednią (nr 22), zaś jego brat Michał, także kotlarz kamienicę dzisiejszą nr 20. Jan umarł przed r. 1696, w tym bowiem czasie właścicielką kamienicy „pod dzwonami” i drugiej sąsiedniej (nr 22) jest wdowa po nim Anna Pfaffowa, kotlarka. Kamienica „Fafowska z dawna podedzwony zwana” w trzecim dziesiątku XVIII-go wieku (1734) należy do Szymona Sroczyńskiego i żony jego Barbary. Była jeszcze i wówczas jednopiętrową, co więcej nie była w całości na pierwszem piętrze murowaną, lecz ze ścianami drewnianemi. Rewizya z r. 1738 opisuje ją, że miała szkarpę podmurowaną i dobrze ugruntowaną, odrzwia bramy dobre, kamienne, rozwelta jedna utłuczona, nad drzwiami drewnianemi krata żelazne cyrklista. Kamienicę te oszacowano wówczas na 3.100 złp wraz z widerkaufami orzekając, że „lubo potrzebuje reperacyi, jest w dobrem miejscu, gdzie popłacają kamienice, ma niezgorszych sąsiadów i na obszerności jej nie zbywa, nie mniej, że może mieć najemnika i może fruktyfikować” W r. 1740 dnia 16 stycznia należała już do Michała Szabaszowskiego, nazywano ja kamienicą drugą Szabaszowskiego „Szynkarską”, a w r. 1766 do Łukasza Struzikiewicza, cyrulika krakowskiego i jego żony Agnieszki. Kamienica „Podedzwony” należy następnie do rodziny Smukrowiczów, przez nich odnowiona i wywiedziona na drugie piętro. Urzędowa rewizya kamienicy, dokonana na instancyą Stanisława Zawadzkiego i Michała Nicińskiego cyrulików krakowskich, jako opiekunów po śmierci Smukrowiczów, w roku 1781 dnia 23 czerwca opisuje, że miała facyate przez dół i pięter dwa wzwyż nad dachy ciągnącą się – czyli z attyką - podszkarpowaną, z dachówką na gzemsie. Wartość tej kamienicy oszacowano wówczas wraz z widerkaufami na 7.550 złp. Przed rokiem 1789 była własnością Piotra i Reginy Wierzyńskich, od których na mocy transakcyi z dnia 1 kwietnia 1789 roku nabył kamienicę „Podedzwony” Mikołaj Korde (Corde), doktor medycyny i akuszer. Ten kontraktem z dnia 9 grudnia 1805 r. sprzedał kamienicę za 40.000 złp czyli 10.000 reńskich Wiktoryi z Gadomskich Ponset i jej sukcesorom wraz z widerkaufami: 600 złp. dla szpitala św. Szczepana i 300 złp. dla szpitala św. Ducha w Krakowie. Wiktorya Ponset wyszła wkrótce za tegoż Mikołaja Korde. Około r. 1815 wystawiła właścicielka w swojej kamienicy widermach czyli oficyny (trzypiętrowe). Po śmierci Wiktoryi Ponset Korde wystawiono kamienicę tę na licytacyę na żądanie sukcesorów: Józefa Korde, doktora medycyny, Marcina Korde i Justyny z Kordów Weissowej, żony Józefa Weissa kupca krakowskiego dnia 31 lipca 1829 roku. Na licytacyi nabył ją dna 24 listopada 1829 r. wspomniany kupiec win Józef Weiss (właściwie Wayss). Nowy właściciel przystąpił w r. 1830 do restauracyi kamienicy, dając na niej nowy dach oraz ozdobił dawniejszy portal kamienny bramy. Mianowicie w kluczu arkady w zagłębieniu umieścił kiść winogron, a ponad łukiem arkady poniżej okna I-go piętra kazał zrobić w prostokątnem obramieniu, oplecionej gałązkami winnej latorośli trzy dzwony w wypukło-rzeźbie umieszczając na środkowym dzwonie datę 1830, na bocznych zaś inicjały swoje J.W. Rzeźba ta przedstawiająca godło domu „pod trzema dzwonami” pochodzi więc z r. 1830. Trzeba zapisać, że J. Weiss uszanował godło tego domu, które niezawodnie było już w XVI-tym wieku. Winiarnia Weissa, którą w swej kamienicy prowadził, miała już gotowe przez to „zawołanie’ kupieckie. Własnością Weissa była kamienica jeszcze w r. 1852. Właściciel kamienicy Stanisław Podczaski przebudował oficynę w r. 1887, wystawiając od strony kamienicy nr 26 mur graniczny i kloaki przy nim, nadto schody boczne, w r. 1891 tenże właściciel położył nowy dach, podnosząc nieco drugie piętro. W podwyższeniu tem umieszczono okienka strychowe od ulicy. Nowy właściciel Leon Gałek, majster szewski, przerobił w r. 1895 dawniejszy „sklep” na dole dotykający kamienicy nr 26 na nowy sklep dla siebie wyburzając w nim dawne sklepienie a w r. 1897 dał do tego sklepu drewnianą wystawę sklepową. Leon Gałek był właścicielem jeszcze dwóch innych kamienic w Krakowie. Wszystkie jednak w końcu poszły pod młotek licytacyjny. Kamienica przeszła na własność w r. 1903 Wincentego Sataleckiego, majstra masarskiego, właściciela kamienic sąsiednich tj. nr 20 i 18. Ten w r. 1903 przebudował sklep od strony kamienicy nr 26 oraz dobudował werandę oszkloną w podwórzy przytykajacą do tego sklepu. Lokal ten zajęła tzw. „Cukiernia warszawska” z „Grotą”, urządzoną niesmacznie – jasełkowato. W r. 1905 przeprowadzono podsklepienie schodów i rozszerzono na II-giem piętrze kuchnię i przedpokój, od mieszkań frontowych. W końcu od r. 1906 należy kamienica do Stanisława Andrzeja Krzyżanowskiego, który między drobnemi przeróbkami, kazał powiększyć wejście do sklepu od strony kamienicy nr 22. Kamienica „Pod trzema dzwonami” ma razem powierzchni 478 mkw. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 11:45 Kamienica nr 29 Dom w drugiej połowie XVI wieku zwany płatnerzowski, własność Marcina płatnerza (1590) przechodzi z początkiem XVII wieku (1607) w posiadanie Macieja Hainysza (Hajnisia). Mieści się tu nadal sklep płatnerzowski, gdyż w roku 1609 wykaz czynszów z domów ul. Floryańskiej wymienia Piotra Klausa co rusznice sprzedaje. W r. 1628 właścicielką jest p. Heniuszowa wdowa po Macieju Hajnyszu a około 1640 r. Stanisław Zielieniowicz, cyrulik krakowski, od którego kamienica nazywa się potem Zielieniowicowska. W połowie XVII wieku (1657) jest w posiadaniu p. Słowikowskiej zdaje się córki Zielieniowicza a żony Jana Słowikowskiego. W r. 1670 następuje na instancyę panów opiekunów nieletnich dziatek nieboszczyka J. Zielieniowicza a także Jana Słowikowskiego podział kamienicy na dwie części. Rzeczywistym właścicielem jest w tym czasie Jakub Nowakowic, kuśnierz krakowski, który kamienicę tę nabył od współspadkobierców. W r. 1683 jest już własnością jakiegoś p. Xięskiego. Następnie w końcu XVII wieku (1691) znajduje się w posiadaniu Kazimierza Łącznikowicza, mydlarza krakowskiego, po którego śmierci około roku 1693 przechodzi na wdowę p. Łącznikiewiczową i sukcesorów. W posiadaniu sukcesorów p. Łącznikiewicza pozostawała kamienica do r. 1710 lub 1712 w tym ostatnim roku jest już własnością Dąbrowskiego, kotlarza krakowskiego, a dwa lata potem należy do jego sukcesorów. Potem właścicielami są Skotniccy, po których przechodzi w ręce rodziny mieszczańskiej Hendlów (Heyndlów). W roku bowiem 1723 posiada ją Ferdynand Heyndl, kotlarz, z którym razem mieszka jego brat tego samego kunsztu kotlarskiego Jan. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 11:50 Kamienica nr 34 - Dom Goslinowski W drugiej połowie XVI-go wieku należała do Mikołaja Ząbka, karczmarza krakowskiego (1564) a potem do Stanisława Goślińskiego, krawca. „Dom Goslinowski” jak go nazywano jest własnością na początki XVII-go wieku (1607) Jana Dilągowicza, po śmierci jego należy droga spadku do córek: Anny Dilągowiczówny, małżonki Stanisława Wołka, mieszczanina krak. i Katarzyny Dilągowiczówny, żony Jana Toporka, mieszczanina kazimierskiego. Na żądanie tych właścicielek nastąpił podział dnia 9 września 1626 r. wydział ich kamienicy, wówczas jednopiętrowej na dwie części. Część Katarzyny Toporkowej obejmowała piętro pierwsze: tj. izdebkę z oknami na ulicę, saliczkę przed tą izdebką z oknem także na ulicę i komnatkę, przeciwko izdebki komnatkę z oknem na ulicę, kuchenkę, obok niej trzy komory drewniane, wreszcie sale przed temi komorami z oknem na tył. Część Anny Wołkowej obejmowała dół kamienicy: izbę dolną z oknami na tył, kuchnie, sklep w sieni z oknem na ulicę itd. W czwartym dziesiątku XVII-go wieku należy do Zuzanny Lansnerowej (1637), żony garbarza krakowskiego. Wykazy czynszów nazywają tę kamienicę do połowy XVII-go wieku: kamienicą garbarki Lansnerowej, potem należy ona do p. Górnickiej a następnie do rodziny Wałkanowskich (1674) aż poza rok 1724. Następnie właścicielem jej jest Stawiarski (1734) a w połowie XVIII-go wieku należy do Sławińskiego(Sławieński), od którego droga spadku przechodzi do rodziny Rozwadowskich (1754). W r. 1788 kamienica ta należała do Jakuba Więckowskiego, kowala i mieszczanina krakowskiego, który posiadał ja jeszcze w r. 1791. Na początku XIX wieku jest własnością Joachima Stattlera (1800) syna Józefa Stattlera, kotlarza krakowskiego, właściciela kamienicy nr 30 przy ul. Floryańskiej. W roku 1858 jest właścicielem kamienicy Stattlerowskiej Kazimierz Rutkowski. W kamienicy tej za właścicielki Maryi Latyńskiej było w r. 1871 „zapierzenie drewniane tuż zaraz za bramą wchodową”. Zapierzenie to pozwolono właścicielce zburzyć a zastąpić go zapierzeniem murowanem na mieszkanie. Zapierzenie drewniane (zapewne na kram do sprzedaży wiktuałów i pieczywa) usunięto lecz nie wystawiono nowego bo nie ma go na planie tej kamienicy z r. 1876, będącej wówczas własnością Ratyńskiego. W tym roku wystawiono w kamienicy nową od fundamentów klatkę schodową, położoną w tyle kamienicy przy murze granicznym kamienicy nr 32. Wejście to na schody pierwszego i drugiego piętra tudzież do piwnic zbudowane jest na arkadach murowanych. Po za tem wejściem przy tejże ścianie granicznej są ubikacye mieszkalne połączone z dawniejszym widermachem, obejmującym dwie izby a dawniejsze warsztaty (warsztuby) kowalskie i ślusarskie. W tym czasie miała kamienica ta dwupiętrowa jeszcze bramę z odrzwiami kamiennemi „cyrklistemi”, których już dzisiaj nie ma. Widermach ten przerobiony został w r. 1897 na wozownię (izba sklepiona na dole od kamienicy nr 36) i stajenkę po lewej stronie. Na I i II-em piętrze są po dwie izby mieszkalne, dla których wystawiono nowe schody drewniane przy murze granicznym nr 36 z podwórza na ganki. W r. 1897 właścicielem kamienicy jest lekarz dr Ludwik Schneider, radca miejski. Kamienica ta zachowała przez całą głębokość kamienicy dużą sień wjazdową o nisko spadającem sklepieniu beczkowym. Front kamienicy po lewej stronie bramy założony jest po pierwsze piętro drewnianą wystawą sklepową, a pod dwoma środkowemi oknami (kamienica ma cztery okna z frontu) na pierwszem piętrze balkon z żelazną balustradą. Kamienica obejmuje razem powierzchni 403 mkw. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 28.05.25, 12:17 Kamienica nr 39 Do kamienicy tej nie wiele wiadomości udało się nam zebrać. Kamienica należała w XVII i XVIII wieku jak cały szereg poprzednich kamienic — jak to widzieliśmy, do rękodzielników krakowskich. Stąd też pochodzi, że w tych kamienicach mało znajdujemy ważniejszych szczegółów. W początku XVII w. należała do Augustyna Wacławowicza, kuśnierza (1607), następnie do Wojciecha Olchowicza, kupca, który w niej wino sprzedawał (1612). Wtenczas mieszkał tutaj Jan Neopolitan, aptekarz. W r. 1610 należy już do potomków Olchowicza poczem właścicielem jej (1657) był Tomasz Anchinger, (Aichinger, Echinger) mydlarz krak. i od tego właściciela zwaną jest później »kamienicą Achingerowską lub Echingerawską«. Umarł on przed rokiem 1676, gdyż w tymże roku wykazy czynszowe podają za właścicieli kamienicy sukcessorów Achingera. W r. 1682 dnia 9 lipca wyznaczony jest wydział na 3 części dla sukcesorów a mianowicie: 1) Jana Achingera, 2) Zofii z Achingerów żony Ulrychta mydlarza i 3) Jadwigi z Achingerów żony Wojciecha Bobreckiego, również mydlarza krakowskiego. Do pierwszej ćwierci XVIII w. (1723) wykazy wymieniają zawsze kamienicę Achingerowską jako własność sukcesorów. Z mieszkańców, którzy w niej mieszkali wymienimy: w roku 1692 Jana Anchingera malarza. jednego ze sukcesorów, w roku 1702 Franciszka Goreckiego, konsukcesora, w r. 1709 Ciepielskiego skrzypka i Wolskiego organmistrza. W roku 172;1 wymieniony jest p. Otto, gospodarz. Następnie była własnością Buchlera, ślusarza, skoro w r. 1711 należy do Buchlerowej wdowy, ślusarki. W dwa lata później tj. w r. 1716 d. 26 kwietnia przeprowadzono rewizyę, oszacowanie i wydział tej kamienicy na spadkobierców: dwie części miała wdowa Jadwiga Teresa Buchterowa, a część trzecia nieboszczyka Antoniego Kucharskiego należała teraz prawem zastawnem do Ferdynanda Heindla, rotmistrza miasta Krakowa, właściciela kamienicy nr 37. Z rewizyj tej kamienicy, wówczas zrobionej, podajemy oryentacyjne szczegóły. Facyata miejscami wydęta, wchód do kamienicy z odrzwiami kamiennemi w cyrkuł, kapitele od słoty obszarpane, drzwi w nich drzewiane stolarską robotą, nad drzwiami kratka żelazna w cyrkuł, sień miała powałę ze stragarzami tylko do "przechodu", dalej bowiem była sklepiona. Po lewej stronie sieni sklepik sklepiony, okno z niego na ulicę z kratą żelazną i okiennicami, piec kaflowy, przy nim kominek do palenia. Po prawej stronie izdebka również z oknem na ulicę, piec i kominek jak w sklepiku. W izdebce przy kominie przepierzenie z desek za niem spiżarka. Z izdebki tej wychód do sieni, nad niem okno z kratą żelazną, dalej kuchnia (po lewej stronie), w niej ognisko ceglane, pod niem piec kucharski, okno do sieni. Dolna izba miała dwa okna na tył, piec kaflowy, przy którym ganek drewniany stary. Idąc po wschodkach nad gankiem sklepik sklepiony, z odrzwiami kamiennemi i posadzką ceglaną. Na 1-sze piętro wschody drewniane z takąż kratą na półwschodzie. Sień, w której posadzka ceglana. Z sieni, w której kuchenka, wejście z odrzwiami kamiennemi do izby z dwoma oknami na ulicę z kratę żelazną, podłoga w izbie z tarcic, powała, piec kaflowy. Przy izbie kuchnia z odrzwiami również kamiennemi, stare ognisko z kapą. Z kuchni izba o jednem oknie na ulicę z kratą żelazną, odrzwia do niej otaflowane. Na podwórzu była stajenka. Wymienione ubikacye stanowiły część p. Buchlerowej; część należąca do Kucharskiego obejmowała jedną izbę na tył z dwoma oknami i komnatą z niej o jednem oknie, w których byt piec kaflowy i komin szafiasty. Odrzwia tych izb były kamienne. Według tej rewizyi kamienica była wówczas jednopiętrowa. W roku 1752 należy do Ciepłowskiego ślusarza, z którym mieszka Ignacy Heindl kotlarz i piwowar, równocześnie właściciel sąsiedniej kamienicy nr 41. W r. 1771 kamienica "Echingerowska" należy do Wiktora, kupca krak., a dnia 20 stycznia 1780 roku kamienicę tę — już dwupiętrową — oszacowaną na 6.800 złp., właściciel jej Józef Mazurkiewicz, mydlarz, podaje pod konkurs kredytorom swoim. Widocznie konkurs nie przyszedł do skutku, bo aż do roku 1808 jest własnością tychże: Józefa i Apolonii Mazurkiewiczów, mydlarzy, około r. 1823 Siemońskiego a następnie już w r. 1824 Elżbiety Olszyńskiej, po której śmierci na kamienice tę w roku 1831 ogłoszoną została licytacya w sumie szacunkowej 16.493 złp.20 gr. Kamienica, po Elżbiecie Olszyńskiej pozostała, należała w połowie do Izabeli z Olszyńskich Lubowieckiej, mieszkającej we wsi Zamościu w wojew. krak., małżonki Wojciecha Lubowieckiego, obywatela Królestwa Polskiego w jednej czwartej części do małoletniego Gustawa Czernickiego, z Celestyny z Olszańskich Czernickiej pozostałego syna, którego opiekunem i ojcem był Jan Czemicki w Krakowie pod I. 338 a przydanym opiekunem p. Konstanty Massalski także przy ul. Floriańskiej pod I. 545 zamieszkali. Zaś w drugiej jednej czwartej części z testamentu Celestyny Czernickiej był właścicielem tenże Jan Czernicki. W połowie XIX wieku należała kamienica do Józefa Mrozkiewicza, potem do Jana Zakrzewskiego (1858) a już w r. 1862 do Szymona Śliwińskiego, majstra ślusarskiego. Ten w r. 1862 wystawił w podwórzu kamienicy nową oficynę dwupiętrową na swój zakład ślusarski, a w r. 1878 nowe wschody w kamienicy frontowej. Następnie przechodzi kamienica do rąk p. Eufemii ze Śliwińskich Bałuckiej żony komedyo- i powieściopisarza Michała Bałuckiego, po którym (zmarł 17 października 1901) w skarbnicy naszej literatury polskiej pozostało kilkanaście tomów nowel i powieści i szereg pierwszorzędnych komedyj. Wybitna to postać krakowska, krakowianin niezmiernie przywiązany do swego miasta, kreślący w drugiej połowie XIX w. wyborne »Typy i obrazki krakowskie« lub wytworną satyrę na Kraków — pt. »Pańskie dziady«. Aż do śmierci tego pisarza mieszkanie pp. Bałuckich na I-em piętrze tejże kamienicy było punktem zbornym dla literatów i artystów. W posiadaniu p. E. Bałuckiej. 2° v. Hubaczkowej, pozostaje kamienica do roku 1908, poczem przechodzi na własność p. Leona Frommera, antykwaryusza i księgarza. Za niego to w r. 1909 nastąpiło przerobienie sklepów po jednej i drugiej stronie bramy wjezdnej. W sklepie po lewej od kamienicy nr 41 "Dom Matejki" umieścił właściciel swoją księgarnię. Kamienica ta (już w roku 1878) trzechpiętrowa ma piękną fasadę z rzeźbionymi gipsowymi ornamentalni nie uległa znaczniejszym przebudowom prócz wschodów i sklepów frontowych. Zachowała w całej swej szerokości bramę z odrzwiami kamiennemi półkolistemi. Rozkład kamienicy odpowiada dawniejszym kamienicom trójokiennym i obejmował w r. 1878 (na podstawie planu), kiedy jeszcze sklepów na froncie nie miała: sień na osi facyaty, z której było wejście do »sklepu« po lewej ręce z jednem oknem na ulicę. Ze »sklepu« tj. izby sklepionej było wejście do sklepionego alkierza bez okna. Poza alkierzem znajdował się drugi alkierz z oknem i drzwiami do sieni a z tego drugiego alkierza wejście do izby tylnej, o jednym oknie na podwórze. Po prawej stronie sieni dwie izby tj. jedna na front, druga na podwórze, przedzielone klatką wschodową. 1-sze piętro i dwa wyższe miały na froncie po dwa pokoje, jeden o jednym oknie z alkierzem (od kamienicy nr 41) drugi o dwóch oknach. Pokoi tylnych było trzy, każdy o jednym oknie. Na zewnątrz fasady pod środkowem oknem ponad łukiem portalu widać do dzisiaj w gipsie modelowane dwa lewki, które trzymają na krzyż ułożone klucze związane monogramem SS. Jest to godło pracy i zawodu dawniejszego właściciela: Szymona Śliwińskiego, ślusarza. Równa, znacznej wysokości attyka wieńczy tę kamienicę Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:50 (Vide Konstytucyje Sejmu r. 1784 w Grodnie fol. 18.) Chętnie się zgadzam na to: że Mężowie składający Senat w roku 1824, byli to ludzie zacni, dobrzy oby watele , a nawet biegli w różnych umiejętnościach *). Znałem ich kilku z tej jeszcze epoki takie posiadają cych zalety. — Ale że żaden z nich nie miał nawet pojęcia o znaczeniu Kommissyi Edukacyjnej, przytoczo ne tu wyjątki z Konstytucyi Sejmowych, niezbicie do wodzą. Dziwi mnie nawet, że żaden z nich nie czytał dzieła Sołtykowicza: „o Stanie Akademii Krakowskiej w Krakowie 1810 roku wydanego, bo z niego byłby się dowiedział, co to była Kommissyja Edukacyjna — (karta 81.). Żałuję też równie pana M., że z tak męt nego źródła, jak Reskrypt z r. 1824 czerpał dowody do swojego obszernego wywodu, a przy tej sposobności niech mi się też wolno będzie zapytać: kto go to upo- *) Winienem w tem miejscu oddać należną cześć pa mięci Senatora śp. Mikołaja Hoszowskiego, który od r. 1817 był ciągle Senatorem najprzód czasowym, a następ nie dożywotnym aż do śmierci d. 14. Lutego 1828 r. — Zacny ten Mąż „na posiedzeniu Senatu d. 8. Października „1823 r. chociaż jako członek Akademii opiniował utrzy- „maó Strenę i opłatę na Szkołę, przecież czując krzywdę „proboszcza wnosił, aby z powodu odpadnięcia Skawiec i „dziesięcin, kwota złp. 400 i 164 gr. 12, w stosunku „obecnych dochodów była modyfikowaną, czego jednak Se- „nat nie przyjął, choć inne punkta wszystkie akceptował. „O czem Akta Senatu “ — Zapisek ten z Akt Kościelnych dosłownie wyjęty, poczytałem sobie za miły obowiązek serca mojego przytoczyć, aby pamięć Sprawiedliwego po została na wieki.... Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:53 chodził boso, bo to tylko uchodziło w wieku świę tych, a dziś wiek postępu.... Zresztą co innego zrobić z butów dobry uczynek, a co innego, gdy je sekwe- strator za dług wystawi na publiczną licytacyję.... Od chwili owego Reskryptu b. Magistratu, który mnie ubogiego wprawdzie, uboższych jeszcze parafian pro boszcza, lecz z innego tytułu jakiego takiego dygnita rza, na fabrykanta pudrety chciał wykierować, i to jeszcze na podstawie Ordynacyi Biskupa Myszkowskiego, przywodząc z niej dla zupełnego przekonania, słowa: „Scholam muratam ac residentiam Vicepraepositi toties quoties opus fuerit restaur ar e“, o których ani się nawet śniło śp. Biskupowi Myszkowskiemu; nastał na kilka lat przynajmniej z tej strony pożądany pokój, którego z po wodu nietylko różnych kłopotów, ale i nadwątlonego zdrowia tak bardzo do wytchnienia potrzebowałem. VII. Skutki nałożonych na probostwo Ś. Floryjana ciężarów. W roku 1852 w W. Księstwie Krakowskiem na pod stawie katastrów, o których już poprzednio była mowa, w miejsce ofiary i podymnego zaprowadzono podatek dochodowy z gruntu, propinacyi i domów, a nadto na Instytuta duchowne nałożono tak zwany ekwiwalent, który zastępować miał miejsce opłaty przypadającej Skarbowi od spadków. Gdy mimo usilnych zabiegów, nie udało mi się wy jednać u c. k. Władz zniesienia dawnych ciężarów Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 13:56 wszystkie na nowo i to po dwakroć stawiałem, a na które nikt mi złamanego nie dał szeląga, w czem od wołuje się do świadectwa całej parafii; nie mając ani centa z tak zwanych akcydensów i nie roszcząc sobie bynajmniej z tego tytułu do moich XX. Wikaryjuszów pretensyj, tern bardziej, że oni sami nie wiele liczyć mogą na tego rodzaju dochody w dzisiejszych zwłaszcza czasach, w tern chyba jednem odemnie szczęśliwsi, że im się lepsza cząstka Maryi dostała, mnie zaś przypa dła niewdzięczna rola Marty; zważając te wszystkie okoliczności, nikt się dziwić nie będzie, że w moim bu dżecie po odtrąceniu wydatków od przychodu, okazywał się zawsze deficyt. Dnia 4. Października 1848 roku, na mocy instytucyi kanonicznej, objąłem probostwo Ś. Floryjana.— W tym dość długim przeciągu czasu, jeden tylko rok był tak szczęśliwy, w którym po potrąceniu rozchodu od przy chodu, pozostało mi w zysku złr. 55 centów 52’/2, wy raźnie złotych reńskich a. w. pięćdziesiąt pięć, centów pięćdziesiąt dwa i pół. To była cała moja nagroda za 19 lat mojego pasterstwa kleparskiego, blizko 30sto-le- tniej służby Professora, a obecnie Rektora Uniwer sytetu Jagiellońskiego. ... A jeżeliby się znalazł jaki Tomasz, któryby temu wierzyć nie chciał, niech przyjdzie do mnie, niech włoży swe palce w te rany probostwu Ś. Floryjana zadane, a jestem pewny, że uwierzy.... Od samego początku aż do obecnej chwili utrzymu- ąc jak najskrupulatniej rejestra przychodu i rozchodu probostwa Ś. Floryjana, na tej podstawie łatwo mi bę dzie każdego przekonać o prawdziwości mojego twier- jdzenia. Cyfry nikogo mylić nie mogą.... Sądzę jednak Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:00 „Nr. 3.412.— Do JM. Prałata X. Sylwestra Grzybow skiego, zastępcy Proboszcza S. Floryjana w Krakowie! „Na uczynione przedstawienie JM. Księdza Dobro- „dzieją do Władzy Obwodowej pod dniem 8. Kwietnia „1865 r. przeciw decyzyi Wysokiej c. k. Kommissyi Na- „miestniczej z dnia 17. Stycznia 1865 do L. 33.404, „a JM. Księdzu Dobrodziejowi, Reskryptem obwodowej „Krakowskiej (zapewne Władzy), pod dniem 14. Lutego „1865 do L. 849 zakommunikowanej; Wysoka c. k. „Kommissyja Namiestnicza Dekretem z d. 17. Listopada „1865 r. do L. 29,745 następującą rezolucyję wydała: „Awanse wydane od tutejszego Magistratu od roku „1857, aż do roku 1863, na reparacyje w Szkole try wialnej Ś. Floryjana, wynoszą według wykazu Magi- „stratualnego tejże Wysokiej c. k. Kommissyi Namiest- „niczej przedłożonego 952 złr. 82 kr. w. a. „ Twierdzenie J. M. Księdza Dobrodzieja, jakoby „każden Proboszcz przy kościele Ś. Floryjana na utrzy- „manie Szkoły przy tymże kościele tylko 41 złr. 10 kr. „w. a. płacić był obowiązanym, jest całkiem mylne, „gdyż ta kwota w innym celu od Proboszcza do Kassy „głównej płaconą bywa. — Według Erekcyi ś. p. Bis- „kupa Myszkowskiego, potwierdzonej przez Senat Kra sowski Dekretami z dnia 5. Czerwca 1821 i 13. Stycz- „nia 1824, do L. L. 1.713 i 131 obowiązany jest każ- „den Proboszcz Kościoła S. Floryjana: „Sćhólam mura- „tam ac residentiam vicepraepositi toties, quoties opus „fuerit rest aurare, Seniorem Scholae in Marois XII. sa- „liarare“. Co znaczy, że Proboszcz jest obowiązany „Szkołę tak często jak się potrzeba okaże restaurować, „a oprócz kosztów reparacyi szkolnej Seniorowi Szkoły „jako płacę 12 marków albo 164 złp. 12 gr. polsk. da- 9 Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:02 do zniesienia już niepodobnych, byłbym jeszcze cięższe moim następcom przekazał. Zamiast zamknąć, byłbym na oścież otworzył wrota do ciągłych napadów na resztki funduszów probostwa. Pozwoliwszy raz na zro bienie wyłomu w murach kościoła mej pieczy poruczo- nego, byłbym tern samem przyłożył rękę do jego zu pełnej ruiny.... Chodziło tu jednem słowem o to, czy kościół parafialny ma paść ofiarą tak niesłusznych i nieuzasadnionych, a codziennie rosnących jak grzyby po ciepłym deszczu wymogów z tytułu Szkoły, czy raz na zawsze uwolnić go od nieproszonych opiekunów, którzy tak nieoględnie i nielitościwie z nim się ob chodzą. Dziś tytułem potrzeb szkolnych żądają 600, jutro będą żądać 1.000, na trzeci dzień 2000 itd. itd. bo cóż się nie da podciągnąć pod tak elastyczne wyrażenie, jak potrzeby szkolne? Że moje przewidywania nie były daremne, skutek to najlepiej pokazał, albowiem Magistrat za reparacyje od 1857 do 1863, żądał zwrotu zł. reńskich 600, a wyexpensował jak widno z przyto czonego Reskryptu 952 złr. 82 kr. w. a. — Nie upły nęło 3ch lat od owej epoki, a summa pierwotna wzrosła do zł. reńskich 1855 centów 72, a zatem potroiła się... Po tak szybkiej progressyi wydatków na potrzeby szkolne, jakiż się wynajdzie środek zaspokojenia głodu tego nowo narodzonego smoka na Kleparzu? Probostwo Ś. Floryjana ta niegdyś Europejska Kalifornia, za po mocą jeometrycznej progressyi, już z swoich zasobów aż do dna wyczerpane zostało; na jego hypotekę dłu gów zaciągać nie wolno; czemże więc zatkać paszczę smokowi, który przybrawszy pompatyczną nazwę: „Szkoła Miejska “ — rzuca się z chciwością na resztki lichej Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:05 jak tylko taki, jaki mieć zwykł każdy katolik, polecił Proboszczowi opłacać rocznie kwotę złp. 164 gr. 12. Po zajęciu Krakowa na rzecz Państwa Austryjackiego, c. k. Władze krakowskie, nie tylko utrzymały powyżej wymienione ciężary, ale nadto, gdy Magistrat miasta Krakowa, nie wiadomo z czyjego upoważnienia od roku 1857 począł sam reparować Szkołę Ś. Floryjana i zao patrywać onę w rozmaite potrzeby, i na ten cel od 1857 do 1863 r. wyexpensował złr. 600, — kwotę tę c. k. Kommissyja Namiestnicza Reskryptem z dnia 20. Grudnia 1865 r. Nr. 3412 za pośrednictwem c. k. Urzędu Powiatowego mogilskiego, Proboszczowi zapłacić pole ciła, opierając swoje polecenie na następujących sło wach, jakoby z Ordynacyi Biskupa Myszkowskiego wy jętych: „Scholam muratam ac residentiam vicepraepositi „toties ąuoties opus fuerit restaurare, seniorem scholae „in Marcis XII saliarare“. — Tymczasem o tych sło wach najmniejszej nawet nie ma wzmianki w Ordyna cyi, której jak się pokazuje, żaden z Panów Referen tów ani b. Senatu ani też teraźniejszych, nie czytał. — Zważywszy, że beneficium Ś. Floryjana większą połowę swych funduszów utraciło, a mianowicie wieś Skawce, której posiadanie Ordynacyją Biskupa Myszkowskiego było zagwarantowane; zważywszy, że toż beneficium ponosi wszystkie innym beneficiom wspólne ciężary, od których po inkorporacyi do Uniwersytetu było zupełnie wolne, oprócz Ordynacyją wskazanych; zważywszy, że wskutek istniejącego obecnie w Królestwie Polskiem stanu, Wikaryjusze kościoła Ś. Floryjana utracili’ wię kszą część swoich funduszów na dziesięcinie opartych, a tern samem przechodzą na etat proboszczowski; zwa żywszy nadewszystko, że ciężary powyżej wymienione Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:08 — tak jak nie był wiadomy b. Senatowi Rrzeczy- pospolitej Krakowskiej. Zanim atoli w pomienionym przedmiocie nastąpi de- cyzyja Wysokiego c. k. Ministeryum Stanu, raczy Wys. c. k. Kommissyja Namiestnicza polecić komu należy, aby wstrzymano się do egzekwowania Streny, kosztów wyłożonych przez Magistrat krakowski na reparacyje Szkoły Ś. Floryjana złr. 600, a nakoniec od obowiązku opłacania Nauczyciela w kwocie złr. 41 kr. 10. Podpi sany albowiem żywi niewątpliwą nadzieję, że Wysokie c. k. Ministeryjum po dokładnem zbadaniu przedłożo nych sobie dokumentów, uwolni raz na zawsze Probo szcza kościoła S. Floryjana od tych narzuconych na niego przez b. Senat krakowski bezprawnie ciężarów, zwłaszcza, że równo z innemi beneficijami ponosi już aż nadto wielkie publiczne ciężary, które tern dotkli wiej w tym roku dają się uczuwaó, iż główne źrzódło dochodów kościoła Ś. Floryjana wieś Bieńczyce poró- wno z innemi dotkniętą została klęską nieurodzaju tak dalece, że ziemiopłody zebrane, zaledwo na utrzymanie zwykłej służby starczyć mogą. Nie tylko więc o przy chodzie z tego źrzódła żadnej mowy być nie może, ale dla zaspokojenia zwykłych podatków i pokrycia niedo boru, trzeba się uciec do zwykłej w takich razach po życzki. To mając na uwadze Wys. c. k. Kommissyja Na miestnicza, raczy zawiesić nadzwyczajne pobory, jakoto tak zwaną Strenę w kwocie złr. 100; — wydatek przez. Magistrat na Szkołę Ś. Floryjana złr. 600; — opłatę na Nauczyciela złr. 41 kr. 10; aby postawić w możności Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:12 Cienie cytowanego dekretu Kommissyi Edukacyjnej, u- stanowionej z woli Najjaśniejszego Króla Polskiego i za zgodą Sejmu, a której, jak wszystkim dobrze wiadomo, wszystkie postanowienia miały moc obowiązującą w Kró lestwie Polskiem, do którego podówczas Kraków na leżał. Co się tyczy Szkoły, nie była to w ścisłem pojęciu Szkoła, ale Contubernium, które zamieszkiwała młodzież uniwersytecka pod dozorem Mistrza z ramienia Władzy Uniwersyteckiej wysadzonego, który dozorując młodzież tam mieszkającą, sam jako duchowny był obowiązany odbywać funkcyje duchowne w kościele Ś. Floryjana, i tym sposobem partycypował w funduszach kościelnych; młodzież zaś pod jego dozorem zostająca, obowiązana była za udzieloną sobie opiekę i mieszkanie w domu kościelnym, w Niedziele i Święta uroczyste w kościele śpiewać Prymę, w processyjach kościelnych assystować i inne posługi ku chwale Bożej pełnić, jak o tern prze konywa załączony dokument. Z reformą Uniwersytetu Szkoła ta, a raczej Alum nat, upadła, a tern samem przestała być wedle wyraże nia powołanego dokumentu kościołowi ozdobą i wysługą; dom zaś obrócony na Szkołę gminną, wktó- r ej ^drobna młodzież przedmieścia Kleparza, pod na uczycielem świeckim pobiera początkowe nauki. Słuszną więc jest rzeczą, ażeby koszt na reparacye tego gma chu na cele gminne obróconego, przez tęż gminę był ponoszony. Co innego bowiem jest reparować budynek zamieszkały przez kilku dorosłych młodzieńców pod nadzorem bezżennego Mistrza zostających, a co innego zamieszkały przez człowieka świeckiego z liczną familią Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 19:41 obok jatek rzeźników kazimierskich. Miejsce to i prawo sprzedawania mięsa w soboty wolnicowe na Kazimierzu przez rzeźników cechowych zwało się «los». Jednak tak rzeźnicy krakowscy, jak i kleparscy nie korzystali stale ze sprzedaży na «losach» kazimierskich, udawanie się bo wiem z mięsem na Kazimierz sprawiało pewien kłopot, a zresztą w swych jatkach mieli większy obrót.Ł) Soli początkowo dostarczał Klepaczowi Kraków. Dopiero w 1440 r. otrzymał Kleparz specjalny przywilej na kupowanie soli, ale tylko tłuczonej (sal minutus sprze dawana na beczki, stąd sól beczkowa, tunnatus) w Wie liczce, sprowadzanie na Kleparz i sprzedawanie jej tamże.2) Soli w bałwanach nie wolno było sprzedawać na Kle paczu. Handel tą solą, t. zw. salis bancati, stanowił mo nopol miasta Krakowa i w dalszym ciągu pozostał w rę kach prasołów Wieliczki, Bochni i Krakowa.3) W 1451 r. wydanym wyrokiem zabronił król jeszcze raz sprzedaży soli w bałwanach na Klepaczu. Dotąd bowiem sprzedawano ją w mieście jawnie lub skrycie na szkodę krakowskiego składu soli.4) Sprzedaż zaś soli tłuczonej, zwanej także cembrówką, mogła się odbywać na Klepaczu, podobnie jak na Kazimierzu, tylko w dnie targowe. Pod koniec XV w. Kleparz, niezadowolony ze swego skromnego dotychczasowego stanowiska, począł dążyć do tego, by przez ustanowienie u siebie składu na to wary i zaprowadzenie wag miejskich wznieść się nieco wgórę. To jednak wydawało się Klepaczowi za mało, postanowił więc zaprowadzić u siebie skład soli. W tym celu w niewytłumaczony sposób przywłaszczył sobie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 18:50 Pochówki na cmentarzysku pod obecnym Rynkiem były wczesnochrześcijańskim zwyczajem zorientowane na osi wschód-zachód, z głową zmarłego ułożoną w kierunku zachodnim. Groby miały rzędowy układ, zmarłych w większości pochowano w trumnach. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 18:54 Mężczyźni zamieszkujący przedlokacyjny Kraków mieli średnio 171 cm, a kobiety 163-164 cm wzrostu. Bardzo niewiele szkieletów nosiło ślady obrażeń po walce, a nawet urazów na skutek wypadków. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 19:05 Na placu znajdują się m.in. Prałatówka (jedyna zachowana w Krakowie kamienica wczesnobarokowa), Dom Hipolitów (oddział MHK), Wikarówka, kamienica nr 7 według projektu Adolfa Szyszko-Bohusza oraz Dom Czynciela. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 19:10 W roku 1222, biskup krakowski Iwo Odrowąż sprowadził do Krakowa zakon dominikański i ulokował go przy ówczesnym kościele parafialnym pod wezwaniem Świętej Trójcy. Tym samym należało w mieście ustanowić nowy kościół farny. Wybór padł na świątynię Mariacką, która w owym czasie miała niewiele wspólnego z okazałym gotyckim, strzelistym gmachem, jaki oglądamy obecnie. Skoro utworzono nowy kościół parafialny, należało tym samym zorganizować cmentarz miejski. Zgodnie ze średniowieczną tradycją urządzono go wokół kościoła. Pochówku mieszczan krakowskich dokonywano tu przez przeszło 500 lat. Ceremonie pogrzebowa odbywały się początkowo w kościele parafialnym, aż do momentu kiedy rajca miejski- Mikołaj Wierzynek, w roku 1338, ufundował na wschodnim skraju nekropolii kaplicę cmentarną, a samą przestrzeń otoczono murem. Wkrótce później kaplicę rozbudowano w latach 1394-1399, prawdopodobnie z funduszy królowej Jadwigi utrzymując jej patrocinium patronki dobrej śmierci. Zmarłych chowano na okres dziesięciu lat, po czym ich szczątki przenoszono do krypt tej niewielkiej świątyni. W końcu XV stulecia przy wejściu do kościółka ufundowano kaplicę ogrojcowi, nad którą pracował warsztat Wita Stwosza, najprawdopodobniej syn rzeźbiarza- Józef. Przez wieki po lewej stronie świątyni stały drewniane zabudowania tworzące domy zakrystianów kościoła Mariackiego oraz częściowo jatki rzeźnicze, należące już do zabudowy Małego Rynku, na których sprzedawano mięso, surowiznę i półtusze wieprzowe. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 19:12 W roku 1631 drewniane zabudowania od północy kościoła świętej Barbary zastąpiono barokowym budynkiem wikarówki. Ta z kolei diametralnie zmieniła swój wygląd w połowie XVIII wieku, kiedy to królewski architekt Franciszek Plaaccidi rozbudował ją i nadał jej nową, bardziej wytrawną formę. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 19:14 Tak przetrwał plac Mariacki przez całe XIX stulecie. Przeobrażeniom ulegały jedynie kamienice przyrynkowe, które zmieniały się zgodnie z panującymi: modą i tendencjami architektonicznymi. W Polowie XVIII wieku działki narożne z rynkiem zakupiła rodzina Bartschów i od tego czasu rejon ten zwany był barszczowem. W 1901 roku w budynku tym, od strony kościoła Mariackiego, pomieszczenia wynajmował Stanisław Wyspiański. Artysta tam tworzył, malował i pisał. To tu powstała „Warszawianka”, „Legion”, „Klątwa” i znaczna część znanego wszystkim „Wesela”. Mimo iż budynek został wyburzony to fakt ten upamiętnia tablica projektu Karola Hukana. Po sprzedaży nieruchomości kamienica przeszła w ręce krakowskiego kupca Celestyna Czynciela. Z jego inicjatywy starą zabudowę wyburzono, zastępując ją nową w duchu współczesnej mu secesji. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 19:17 Za kościołem świętej Barbary budynek wikarówki z wybitym przejściem w kierunku Małego Rynku. Nie jest to jednak gmach postawiony według wzorców Francesca Placcidiego, lecz współczesny. Z początkiem XX wieku, tamten budynek chylił się ku upadkowi. Żeby uchronić się przed katastrofą budowlaną podjęto decyzję o rozbiórce, do której doszło w 1934 roku. Przez długi czas zastanawiano się nad zagospodarowaniem tego miejsca. Argumenty, jakie przemówiły za budową nowej Wikarówki były dwa: chciano oddzielić plac Mariacki od Małego Rynku, co było historycznie uwarunkowane, oraz fakt iż pozostawienie pustego miejsca odsłoniłby zbyt duży nienaturalny kontrast gotyckiej bryły kościoła świętej Barbary z jego barokową absydą. W roku 1936 roku stanął nowy budynek wikarówki zaprojektowany, w stylu klasycyzującym, przez Franciszką Mączyńskiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 19:19 Tędy przechodzili przekupnie i dziewki wszeteczne kierując się skróconą drogą w stronę Małego Rynku. I tu chowali się żebracy i bezdomni. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 19:42 PLAC MARIACKI - www.krakow.travel.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 19:47 Przy placu Mariackim stoi kilka budynków: nr 1 – Kamienica pod Etiopy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 19:56 W 2009, podczas prac konserwatorskich odkryto gotyckie i barokowe stropy z polichromiami oraz kołtryny Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 20:03 Kamienica Hipolitów – jeden z oddziałów Muzeum Historycznego Miasta Krakowa, usytuowany przy placu Mariackim w Krakowie. W dwupiętrowej kamienicy mieści się stała wystawa pt. Dom mieszczański, która pokazuje, jak mieszkali krakowianie od XVII do XIX wieku. Budynek, należący niegdyś do rodziny Hipolitów, był wielokrotnie przebudowywany i po gruntownej restauracji został przekazany do użytku muzeum w 2003 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 20:05 Gabinet to jedno z najpiękniejszych pomieszczeń kamienicy Hipolitów. Sala jest ozdobiona stiukami Baltazara Fontany. Pokój posiada bogate wyposażenie, które ma oddawać charakter mieszkania zamożnego patrycjusza. Wielkie księgi świadczą o naukowych zainteresowaniach lokatora. Wnętrza dekorowane dywanami są charakterystyczne dla epoki, która ceniła przepych i świetność. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 20:08 Pokój babci ma atmosferę staroświecką. Pełno tu sentymentalnych pamiątek oraz sprzętów i mebli zapewniających wygodę. Na ścianach wiszą liczne portrety i pejzaże z okolic Krakowa. Charakterystyczną ozdobą jest duża makata. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 20:13 W celu uatrakcyjnienia zwiedzania Kamienicy Hipolitów podczas Nocy Muzeów, corocznie organizowanego w Krakowie święta muzealnictwa, w 2006 roku, w stylowych pomieszczeniach zainscenizowano życie mieszkańców – aktorzy wcielili się w role postaci z minionych epok. Pozwalało to wczuć się lepiej w nastrój epoki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 20:19 W 2013, podczas prac konserwatorskich, odkryto we wnętrzach budynku XVII-wieczne freski, przedstawiające dwunastu apostołów oraz postacie biblijne ze Starego Testamentu. Malowidła te ukryte były pod warstwą tynku i okładziną z desek Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 20:39 Wspaniałe, XVII-wieczne freski odkryto podczas remontu prałatówki kościoła Mariackiego. Malowidła na drewnianych ścianach przedstawiają 12 apostołów i postaci ze Starego Testamentu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 20:42 Prałatówka jest prawie tak stara, jak kościół Mariacki, w stylu późnorenesansowym. Portal jest barokowy, attyka z grzebieniem nawiązującym do Sukiennic, choć skromniejszym. Ciekawym elementem dekoracyjnym na wysokości pierwszego piętra jest czarno-białe sgraffito - farba nałożona na elewację w taki sposób, by uzyskać efekt przestrzenny. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 20:44 Koszty remontu - ok. 3,5 mln zł - w 40 proc. pokrywa SKOZK, pozostałe 60 proc. i wszystkie prace wykończeniowe, jak malowanie ścian, kładzenie podłóg, bierze na siebie parafia. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 03.06.25, 22:19 Dom Księży Mansjonarzy (Dom Parafialny im. Ks. Infułata Ferdynanda Machaya) – zabytkowa kamienica znajdująca się w Krakowie, w dzielnicy I przy placu Mariackim 7, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 19:46 Grabowski i Smoniewski twierdzą, że w XVI w. odbywały się na Kleparzu jeszcze targi na konie. Obaj na poparcie swego twierdzenia przytaczają cytaty z Reja «Żvwot poczciwego człowieka)), np. «lnna to jest panie plebanie w koniech na Kleparzu, gdy targ jest przebie rać)). *) Otóż o samym takim targu w dotychczasowych źródłach niema wzmianki. Częste są tylko o kupnie lub sprzedaży koni.2) Występują także «equorum vendito- res».3) Wreszcie dowiadujemy się, że niektórzy obywa tele kleparscy posiadają po kilka, trzy, cztery, a nawet sześć koni,4) możemy więc przypuszać, że przeznaczone były na sprzedaż. Targ tygodniowy kleparski odciągał nieco okolicz nych mieszkańców od targów krakowskich, odprawia nych w poniedziałki i wtorki. Jednak ta konkurencja nie była groźna dla Krakowa z tego względu, że Kra ków rozwijał się o wiele silniej i miał możność peł niejszego zaspakajania potrzeb nietylko swoich mieszkań ców, lecz i tych, którzy z okolicy, ze wsi czy z miast tu przybywali.B) Trzeba jednak przyznać, że Kraków miał kłopoty 2 Kleparzem. Ten, dzięki swemu położeniu przed bła mami Krakowa, a przy dwóch gościńcach, stanowił przy ciągający ośrodek dla tych, którzy, czy to nie chcąc opłażdżali tu co tydzień mieszkańcy krajów ościennych, jakoto: Mo- rawcy, Ślązacy i wysmukli gór karpackich mieszkańcy. Por. J. Mączyński, Pamiątka z Krakowa, t. I, str. 224 i T. Święcki, Opis Starożytnej Polski, str. 77. ,OA 9 Rkp. A. Grabowskiego nr. 23 i Rkp. Akad. Um. nr. 480, str. 6. Smoniewski daje także inny cytat z Reja: A przecie har- cuje cnotą swą, jako siwy na Kleparzu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 19:57 Miasteczko czy osada Kleparz, położone po północnej stronie Krakowa, tuż przy jego granicy i murach, kiedy zostało założdawnych zwyczajów, wprost w oczy prawili. one, nie wiadomo; podanie sięga do 898 r., gdy jeszcze wraz z Krako wem należał do Wielkiej Chrobacyi, którą zdobywa Bolesław Chro bry w 955—960 r.1). Wówczas na końcu ulicy Długiej istniał ko ściół 00. Benedyktynów Słowiańskich2), na ruinach tego ko ścioła postawił Władysław Jagiełło z królową Jadwigą kościół murowany, w 1890 r.3) na pamiątkę chrztu swego, dla tychże Benedyktynów, sprowadzonych z Pragi czeskiej. Kościół dotrwał pomimo kilku pożarów do 1817 r.4), zburzono go 1822 r., gdyż fundusze miał za małe na podtrzymanie upadających murów. Przy burzeniu domu nr. 42 przy rogu ulicy Długiej i placu Sło wiańskiego odnalazły się motywa romańskiego cokołu i okien, obok tylko motywów barokowych. Najdawniejsza o Kleparzu notatka pochodzi z 1258 r. 21 maja5), jako o przedmieściu miasta Kra kowa, wprawdzie bez nazwiska, gdyż ono musiało się dopiero w ja kiś czas po utworzeniu osady przyjąć. Przypuszczać jednak mo żemy, że przed tą datą jeszcze, musiała się zacząć tworzyć osada i musiała być liczną, skoro książę krakowski szukał w niej miej sca, na wybudowanie kościoła i to z kamienia, dla mających się sprowadzić relikwii, jakiegoś wybitnego świętego. Proszony przez Kazimierza Sprawiedliwego, księcia sandomierskiego i krakowskiego, papież Adryan IV nie wiadomo jak przyjął propozycyę, bo dopiero 1184 r. dnia 25 października6) Lucyuszlll obiecał je dać, lecz wa hał się-w wyborze między relikwiami św. Wawrzyńca, św. Szczepana Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 20:03 płynęło koło bramy floryańskiej i kościoła św. Ducha. Kleparz otaczały przedmieścia a nawet czasowo miasteczka osobne, jak to od strony wschodniej Wesoła, od strony zachodniej jury- dyka Biskupie i Piasek, od slrony zaś północno wschodniej ju- rydyka Pędzichów i Krowodrza wieś, jak to na planie z 1744 r. wyrysowano 2) (Fig. 2). Jak wyglądał Kleparz w XVII wieku, widać w wielkim ołta rzu barokowym w kościele wspomnianym św. Floryana. Umie szczony jest tam obraz św. Floryana, (dzieło podpisane u dołu) przez malarza Aleksandra Jana Tritiusa (Trzyckiego) z 1683 lub 1686 r., gdyż autor daty nie napisał. Malarz ten królewski żył w Krakowie i miał dom przy ulicy Floryańskiej. Niezawodnie do stawszy zamówienie na ten obraz, po zniszczeniu starego, zrobił studya z natury, zwłaszcza z pejzarzu. Obraz do niedawna okryty srebrną trybowaną sukienką, nie przedstawiał nic ciekawego, do piero po zdjęciu srebrnej blachy i oczyszczeniu przez malarza (Wła dysława Pochwalskiego) wystąpił. Przedstawia on postać rycerza w książęcej mitrze, idącego, jakby z chorągwią, z herbem Polski. W niższej części obrazu widzimy już odrestaurowany kościół św. Floryana po zniszczeniu (w 1665 r.) przez Szwedów, z dwoma wie żami barokowymi i przybudówką, od frontu nakrytą kopułą z la tarnią i czapkowatym daszkiem, okna są również już barokowe. Prezbyteryum niższe, widać tu równie nakryte dachem jak nawa. Cały kościół otoczony jest murem z wejściem od ulicy Krowiej. Na wyprost wielkiego ołtarza w obrębie muru tego cmentarnego widać murowaną jednopiętrową szkołę parafialną wśród zieloności. Mur ten występuje znacznie na ulicę. Około szkoły widać część wązkiej ulicy, to zapewne Kurniki, gdzie się zaczynały grunta zwane „kasztelańskiemu, a na rogu tej ulicy, prowadzącej do Kra kowa, stoi dom drewniany mansardowy, z okienkami pod pierw szym dachem. Dach ten występujący na ulicę, podparty jest słu pami czterema, z poprzecznicami, stanowiąc tak zwane podcienia. Przed domkiem stoi kilka drzewek i trochę zdaje się kwiatów, które występują daleko na chodnik. Obok domu narożnego dłuższą częścią przytyka dom drugi, z dachem mansardowym i podcieniami, przed nimi trzy schodki z ziemi, gdyż te dwa domy stoją na ma- łem wzniesieniu a widocznie do drugiego jest brama wjazdowa, bo teren ku chodnikowi się zniża* Pod podcieniami widać okna i drzwi ciesielskiej roboty. Dalsze domy zakrywają nogi rycerza, widać tylko poza niemi prosty z belek zbudowany dom na węgły, z oknami. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 20:39 dzisiejszej ulicy Pędzichów liczba 1 — 3, do dawnej jurydyki Pędzi- cbowa, należącej do księży „zamkowychu na Wawelu. Świadczy o tem jeszcze kamień wapienny Ł), nie obrobiony, tak zwany polnyr występujący ponad bruk ulicy i z muru występujący, z napisem: Znak granic między Klepa rzem y Pędzicho wem 1782. Towarzystwo Miłośników Krakowa kamień ten ubezpieczyło kratką żelazną, a w 1910 r. przy murowaniu nowego domu, postarałem się o jego zachowanie na tem samem miejscu. Pokazuje się z tegoT że narożnik dawny oddalony był o kilkanaście kroków od dzisiej szego chodnika. Naprzeciw tego narożnika przy ulicy „między Pę- dzichowem a Bloniami“ dzisiejszej Długiej, po prawej jej stronie idąc z Krakowa, stała tam jeszcze w początku XIX w. starożytna kaplica drewniana pod wezwaniem św. Walentego. Koło kaplicy szpital dla kobiet trędowatych umieszczony był w domku plebań skim w jednej izbie, poniżej mieszkającego plebana, na piąterku. Do kaplicy tej należał jeszcze duży ogród, na którym stały dre wniane szopy. Po zburzeniu kościółka, w domku mieszkał bezdzie tny urzędnik Lorencki. od którego domy te nazywano na Lorenc- kiem. Plac kaplicy św. Walentego, sięgał z jednej strony do ka mienicy dzisiejszej przy ulicy Długiej Nr. 39 i Pędzichowa Nr. 4. Dom pod Nr. 39 nazywano „Pilchowe‘£, zaś dalej pod Nr. 51 do końca ulicy Długiej i dzisiejszego Szlaku „Graboskie“. Było też przysłowie o tej ulicy, „przez Długą ulicę, na szu- bienicę‘£, bo rzeczywiście tamtędy prowadzono na stracenie a szu bienica stała mniejwięcej, gdzie teraz zakład Helclów, na placu zwanym „powroźnicze“, co na mapie z XVI w. jest narysowane. Obok kościoła i szpitala św. Walentego ulica krótka zwała się ulicą tego świętego a zapewne zaczynała się narożnikiem ulicy Dłu giej i Krowiej. Grunta biskupa krakowskiego rozpoczynały się od Podwala7 tam gdzie dziś stoi dom Towarzystwa wzajemnych ubezpieczeń od ognia, a pierwotnie ciągnął się do Krowodrzy. Ulicę tę z początku tylko określano, później nazywano Piekarską, w końcu Krowoder ską. Na ulicę tę wychodziły głównie tyły domów ulicy Długiej, ze składami zboża i siana, a również od tej strony wyjeżdżały bra mami już próżne wozy. Przy tej ulicy w XVII wieku stanął je szcze jeden kościół z klasztorem PP. Wizytek, osadzonym przez bi skupa krakowskiego. Jana Małachowskiego, ale należał już do Piasku. Kościoły św. Krzyża, św. Walentego, św. Filipa i Jakóbaja- koteż św. Szymona i Judy zostały równie jak magistrat Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 23:44 Ubiór. Mężczyźni nosili często włosy długie, na niedzielę wkładali porządniejsze granatowe ciemne czamary z guzikami szmuklerskiej roboty, podłużnymi albo okrągłymi, naśladującymi guzy u kontusza. Guzy te przyszyte po jednej i drugiej stronie piersi, przytrzymy wały trzy taśmy. Pas szeroki skórzany, zapinający się na trzy rze mienie ze sprzączkami mosiężnemi, miał po obu bokach kieszonki tak zwane kaletki. Szwy na plecach były także obszyte sznurkami szmuklerskiemi, tworząc blizko ramion trzy równe pętelki, w pa pierwsze miejsce szczególnie około Bożego Narodzenia. Dalej mniej sze pszenne, ze serem ale nie wyrobionym, tylko żółtkiem lub sza franem posmarowane po wierzchu, nazywano ze żartu mosiężnemi. Robiono także maślane i strucle na Boże narodzenie czyli pszenne plecione jak warkocz. Kukiełki albo wyrabiano na Kleparzu albo kupowano od piekarzy z Gołkowic i Liszek, od których nazywały się kukiełkami golkowskiemi i lisieckiemi. Kukiełki te z wielką ilością potażu wyrastały i wyglądały dobrze, ale słynęły z ogrom nych dziur pośrodku. Kukiełki kleparskie były tem lepsze, że były pełniejsze a posypane czarnuszką. Wypiekano też kukiełki groszowe zębate czyli świnki, które przypominały podbrzusze świni, a doda wano je stałym kupującym we wilię bezpłatnie jako dodatek. Tak zwane podpłomyki pieczone z resztek ciasta, w prezencie rozda wały piekarki kleparskie swoim znajomym, od czasu do czasu, a te uważały je za smakołyk. Pieczono także tak zwane szewskie pla cki, były one z pozostałego chleba pieczone, płaskie, a dziurko wane umyślnie, ażeby były małe i tanie (Fig. 7). Szewczyki naj więcej je kupowali i dlatego dostały tę nazwę. Chleby jadali Kle- parzanie przedewszystkiem „pędzichowskiew a czasem prądnickie. Piekarki pędzichowskie miały mężów zwyczajnie murarzy a ubierały się odmiennie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 23:55 ehaczom, że „pożar ten był karą Boską za rozpustę i pijaństwo mieszkańców, bo idąc przez Kleparz, któż robi hałasy pijackie w szynkowniach? Któż z kim za łeb się wodzi? Kto pijany w ryn sztoku leży? Kto konia ukradł? Oto przezacni obywatele miasta Kleparzau. Podobno mało go nie obito za to. Każdy odwiedzający w domu sąsiada lub współobywatela wśród rozmowy mówił: „Napijemy się?w Gdy usłyszał odpowiedź potakującą, składał w ręce gospodyni 3—4 „szóstki", a gospodyni posyłała wtedy po trunek i stawiała ze swojej strony „przekąskę‘k Goście nie dopuszczali, ażeby gospodarz płacił napoje, ale sami ku powali je zawsze. Mężczyźni przypijając do siebie, przed łyknię ciem wódki mówili „Luch!u Przy drugim lub trzecim kieliszku, gość nieraz zapytywał gospodarza: „Nasypiesz kumotrze? każeć po dać wódki albo piwa". Przy mawiali sobie także „Żywot krótki, napijmy sie wódkiu. Gdy już kilka kieliszków wypili i ktoś po wiadał, że więcej pić nie może, radzono mu: „klin klinem wybi jać^ czyli pić dalej. Na rynek kleparski, na którym odbywały się jarmarki co wtorki i piątki, zjeżdżali czasem cyganie całym obozem, postrach dla dzieci. Straszono je, mówiąc „bo cie cygan weźmie“. Na rynek ten zjeżdżali również z sąsiednich wsi chłopi i górale. Z tych osta tnich zwłaszcza żartowali sobie Kleparzanie. Tak n. p. śmiali się z ich placków owsianych, uważając, że są takie twarde, iż góral bijąc nim konia, wołał: „Nuże siwy, bo cie plackiemw. „GoraD służyło także za przezwisko na Kleparzu. Żartowali sobie także z łagodnego obchodzenia się górali z końmi, opowiadając sobie, jakto górale zachęcają konie żeby ruszały się żwawiej: „Nuże siwy, bo ci narobię wstydu i odyńde“. Pogniewani na kogo nieraz go odpędzali, mówiąc „idźże ty goralu“. Z okolicznymi chłopami utrzymywały niektóre Kleparzanki stosunki więcej ceremonialne, zwłaszcza, jeżeli dłuższy czas się znały, najczęściej jako dostawczynie lub odbiorczynie nabiału i ja rzyn. Najwięcej, uproszone a ceniące się Kleparzanki jechały na wieś z mężem i dziećmi na wesele lub chrzciny, gdzie były hono rowane, ale długo nie zostawały, pomimo proszenia, a konie chłop skie tak jak ich przywoziły, tak i odwoziły do miasta. Kleparzanie między sobą i mieszczanami mniejszymi zwra cali się, mówiąc przez „waćpan, waćpani i waćpannau, t. j. tym, którzy podług ich uważania na to zasługiwali, innym mówili po nazwisku. Mówiąc do szlachty używali tytułu „jegomość i imośću, do księdza także mówili „jegomość^, a zawsze^ i do wszystkich na szacunek zasługujących przez trzecią osobę. Do służby mówili przez „tyw, do starszych przez „wy“. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 13.05.25, 23:58 Częstym zwrotem piekarek kleparskich było „złociutkau lub „droguśka pani“, zwłaszcza gdy zachęcały do kupna swego wyrobu. Najczęściej słyszanym na Kleparzu był zwrot jednego do dru giego Kleparzanina, gdy który z nich był ojcem chrzestnym jego dziecka, mówił mu wtedy „przez“ kumoter, kuma, kumoska „za kumoske lub kumotra iśću. Wyrażenia teść i teściowa, nie używali, zato „ojciec lub matka żony, męża“. Zięć w znaczeniu zwyczajnem było używane. Mówiono tylko wujaszek, wujenka, stryjaszek, stry jenka, nigdy wuj i t. d. Zwyczaje domowe. Chrzciny. Kumotrów, czyli rodziców, „ojców“ chrzestnych zamawiano jeszcze przed urodzeniem się dziecka, a najczęściej ojcowie sami się wmawiali, odmowa zaś była największą obrazą. Przed wyjściem do kościoła na chrzest tak kumotrowie jak kumoski w domu rodziców dziecka napili się, a tę „fete“ sprawiali „ojcowie“. Dziecko do chrztu niosła akuszerka „majstrowa“ (drwiąco „ciągawka“), za co od kumotrów dostawała pieniądze dopiero po chrzcie. Jeżeli dziecko podczas chrztu płakało, było to dobrą wróżbą, uważano, że się będzie chowało. Po ochrzczeniu dziecka, w kościele całowali się kumotrowie. Na pamiątkę chrztu dostawało dziecko od rodziców chrzestnych monety srebrne stare, przynajmniej dwie od każdego, „na wiązanieu. Kumotrowie przyszedłszy od chrztu do domu, wsuwali dziecko nieznacznie matce do łóżka, mówiąc „Wzięliśmy Żyda, przynosimy chrześcijanina, oddajemy kumosiu. Chrzciny dopiero teraz się rozpoczynały, to jest następowało zapijanie i traktowanie. Rodzice dziecka uważali na zachowanie się kumotrów, bo takim miał być noworodek, jak oni, bo podług ich mniemania dziecko mogło się w nich „wrodzić Chrzestniak podrósłszy, gdy zobaczył ojców chrzestnych, biegł ku nim, żeby ich w rękę ucałować, za co otrzymywał prawie za wsze po kilka groszy. Wesele. Starający się o pannę, gdy mu pozwolili rodzice panny za płacić „poczęsne“, mógł być przekonany o przyjęciu go przez ro dziców za konkurenta. Starający się przyjeżdżał wtedy, kiedy za niego ułożono się z rodzicami panny. Na wozie siedzieli rodzice starającego się, a poza nimi ukryta beczka wina. Gdy wóz zajedzie, Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 00:04 Tuzin panien kochać A żadną nie szczerze. Przy jedny usiędzie, Na drugą spogląda, A do trzeci idzie, Czwarty jeszcze żąda. Piątą mile ściśnie, Szóstą pocałuje, Siódmy tuser pali, A z ósmą żartuje. Dziewiątą zaklina, Żeby go kochała, Do dziesiątej idzie, By mu słowo dała. Jedynastą durzy, O wzajemność prosi, Mężatki sylwetke Na pamiątkę nosi. Ta ładna, ta piękna, Ta ma wzrok przyjemny, Ta jest najpiękniejsza, Co ma worek pełny. II. Kukułeczka kuka, We mnie serce puka, Już to nie kawalir, Co bogaty szuka. Bogata, garbata, Do góry łeb nosi, Uboga dziewczyna Pana Boga prosi. Chociaż ja uboga, Alem zuchowato, Kochają mnie chłopcy, Choć-em nie bogato. Kiedy się zbliżał czas czepin, starsza druźka rozpoczynała tańczyć z panną młodą, a za nią wszystkie drużki. Matki już wtedy za córki muzykę płaciły, bo mężczyźni wtedy już nie brali udziału i siedzieli na ławach. Za każdy taniec płacono po 20 kr. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 00:11 O dziadku recytowano: A ja bidny dziod, co jo bede jod, pode sobie na rynecek, nakupie se kukiełecek, będę sobie jod. Zwyczajnie dziaduś prosił: „Prosi dziaduś, prosi, co uprosi, to za niesie babusiu lub „Prosi dziaduś na rany, bo mu się trzęsą gał- gany“ i t. p. Ponieważ szopki krakowskie skądinąd są znane i opisane, ograniczam się na tej notatce o nich. Przy szopce śpiewano kolędy: Gwiazda gore Jezusowi w obłoku Józef i Marya asystują przy boku. Hejże ino dana, dyna, Urodził się Bóg dziecina W Betlejem, w Betlejem. Anioł pański kuranciki wycina, Skąd pociecha dla człowieka jedyna, Hejże ino i t. d. O Józefie! Czegóż chcecie? Powićdzcież nam, gdzie się Chrystus narodził? W Betlejem i t. d. Matka Boska Gromniczna. W dniu tym, po poświęceniu grom nicy w kościele, powracano z zapaloną gromnicą do domu. nie ga sząc ją, dopóki nie weszło się do izby. Jeżeli w drodze świeca zgasła, zapalano ją co prędzej od przechodniów. Gromnicę, t. j. świecę woskową nieraz podwójną i potrójną, okręcano kolorowym stoczkiem, wstążkami i bukietem z sztucznych kwiatów. Niosący gromnicę, gdy tylko zamknął za sobą drzwi wcho- dowe, okopcał przymórek drzwi od góry w kształcie krzyża, po czerń świecę gasił, a każdy z domowników dym z gromnicy trzy razy wdychał W siebie, ażeby się uwolnić od bólu gardła. Od dnia tego nie wolno było łapać zajęcy na sidła i paści, co na swych polach Kleparzanie robili. Oprócz sideł i paści zasta wiali konewki, do których zając zwabiony zapachem siana w niej położonego, wślizgał się pomiędzy gwoździe ku środkowi ostrzami zwrócone, a z matni tej wydostać się już nie mógł. Sw. Błażej. Poświęcone w dniu tym jabłka chroniły od bólu Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 00:15 Pieniądze zabierał kościelny, dając chłopcom cokolwiek za fatygę- Wielka sobota. Przy dzwonieniu na Gloria, brzęczą pieniądzmi, włożywszy je do rąk. Dzieci z flaszkami idą do kościoła po wodę święconą, która ma własność, źe się nie zepsuje. Do flaszki wrzucali cierń. Około południa zaczynali zastawiać stół do święcenia, a za tem przykrywali stół obrusem, najczęściej z deseniem Baranka wielkanocnego. Na stole ustawiali baranka z masła z oczami z pie przu, z chorągiewką z boku. Szynkę na półmisku ubierali naokoło bukszpanem a na wierzchu układali z gwoździków monogram Chry stusa. Około szynki zwijali wieniec kiełbasy. Jaja gotowane w ce bulowej wodzie, pomiędzy którymi tkwiła gałązka bukszpanu, jak we wszystkich potrawach. „Sprzeciwiali11 się też w plackach, a ulubio nymi były mazurki różnego rodzaju, przekładaniec i placek serowy. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 14:51 Budynek został wzniesiony na początku XIV wieku jako własność krakowskiej kapituły katedralnej. W 1339 mieszkał w nim archidiakon Jarosław. Ostatnim duchownym lokatorem kamienicy był Teodor Sołtyk, zajmujący ją od 1809. Po jego śmierci kapituła sprzedała budynek Maurycemu Rosenthalowi. W 1861 zakupiła go Helena Husarzewska, na której zlecenie został przebudowany, według projektu Feliksa Księżarskiego, na klasycystyczny pałac miejski[2]. W latach 1894–1908 był on własnością Karola (st.) i Stefanii Estreicherów[3], którzy nabyli go od Andrzeja Lubomirskiego. Od jesieni 1895 do lipca 1898 w kamienicy, w czteropokojowym mieszkaniu na drugim piętrze, wynajmowanym przez ciotkę, swoją pracownię miał Stanisław Wyspiański[4]. W 1905 w budynku ulokowano siedzibę C.K. Inspektoratu Przemysłowego[3]. W przededniu pierwszej wojny światowej jego miejsce zajęła pensja dla dziewcząt, prowadzona przez Towarzystwo Szkoły Ludowej. Po śmierci męża w 1908 Stefania Estreicherowa sprzedała kamienicę miastu. Została ona z czasem połączona wnętrzami z sąsiednim gmachem Magistratu, stając się funkcjonalnie jego częścią. Pomimo to, do dziś pozostaje ona administracyjne oddzielnym budynkiem, posiadającym własny adres. Jej pomieszczenia zajmuje Wydział Kultury Urzędu Miasta Krakowa. 13 marca 1931 kamienica została wpisana do rejestru zabytków wraz z całym kompleksem zabudowań Magistratu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 14:56 Kościół św. Michała i św. Józefa zbudowali karmelici bosi, którzy krótko wcześniej osiedli w podkrakowskiej Wesołej. Pod budowę uzyskali „malowany dwór” Andrzeja Tęczyńskiego, łaźnię miejską i hospicjum należące do benedyktynów z opactwa tynieckiego. Budowę rozpoczęto w 1611, a konsekracji świątyni dokonał biskup krakowski Jakub Zadzik w 1636. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 15:01 Kościół św. Michała na rycinie z 1855 r. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 15:12 Pałac Stadnickich (także Kamienica Pod Kozłem) – zabytkowy pałac miejski, znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ul. Grodzkiej 40, na rogu z ul. Poselską 13, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 15:18 Hotel Wawel – hotel znajdujący się przy ulicy Poselskiej na krakowskim Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 15:20 Po pożarze w 1850 roku odbudowany został przez nową właścicielkę Katarzynę Romerową i przemianowany na Hotel Narodowy. Tak trwał przez całe lata do początku XX wieku. Z secesyjnej dekoracji hotelu pozostał do dziś szklany daszek nad wejściem do holu recepcji, schody z żelazną balustradą i kilka pomniejszych szczegółów dawnego wystroju. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 15:27 Kościół św. Józefa – zabytkowy rzymskokatolicki kościół konwentualny bernardynek, znajdujący się w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto przy ul. Poselskiej 21, na Starym Mieście. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:11 W przedsionku kościelnym znajduje się barokowy krucyfiks z przełomu XVII i XVIII wieku. Z epitafiów na uwagę zasługuje wykonane z marmuru dębnickiego epitafium Franciszki Cughii (Zucchi) zm. 1753 i Katarzyny Placidi zm. 1756, teściowej i żony architekta Franciszka Placidiego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:20 SAKRALNE DZIEDZICTWO MAŁOPOLSKI Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:23 Około połowy XVII wieku zakupiono sąsiadujący od strony północnej szesnastowieczny dwór Pieniążków, który stanowi dziś piętrowe skrzydło wschodnie przy drugim klasztornym wirydarzu. Budynek był zbudowany na nieregularnym planie, częściowo oszkarpowany, w środku między innymi znajduje się klasztorna kuchnia. Od strony Plant budynek jest częściowo wzmocniony szkarpami a jego elewacja jest włączona w zabudowania miejskich murów obronnych. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:27 Po 1757 dobudowano zamykające drugi wirydarz, prostopadłe do dworu Pieniążków skrzydło północne. Jest ono jednopiętrowe a wnętrza mają układ jednotraktowy. Wewnątrz znajduje się sklepiona krzyżowo kolebkowo sień na parterze oraz cele klasztorne na piętrze. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:32 Przed kościołem znajduje się dziedziniec, odgrodzony od ulicy neorenesansowym murem, wykonanym w 1840 według projektu Tomasza Majewskiego. W murze umieszczono trzy zamknięte półkoliście bramki, flankowane toskańskimi pilastrami i zwieńczone belkowaniem z trójkątnymi przyczółkami. Na dziedzińcu w 1 połowie XIX wieku zbudowano loggię Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:34 Dwuprzęsłowa nawa została oddzielona od prezbiterium ostrołukową tęczą a w przejściu postawiono około 1700 drewnianą balustradę o jednotralkowych balaskach. Ściany nawy artykułowane są półfilarami, na których widzimy opinające je toskańskie pilastry. Na pólfilarach wspiera się belkowanie z dekoracyjną attyką, a powyżej widzimy kolebkowe sklepienie lunetami. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:46 Nad kruchtą znajduje się chór zakonny. Stojąc w kościele zobaczymy późnobarokowy parapet chóru, ufundowany przez s. Apollinarę Brzechoffiankę na początku XVIII wieku dekorowanym w stylu regencji. Na chórze natomiast podziwiać można piękne rokokowe, jednorzędowe stalle, datowane na około 1760 rok. Przedpiersia stalli dekorowane są malowanymi przedstawieniami świętych niewiast oraz scenami z Nowego Testamentu, wśród nich zobaczymy śś. Wiktorię, Marię Magdalenę, Krystynę, Agnieszkę i Barbarę: Ofiarowanie Dzieciątka Jezus z świątyni, Hołd Trzech Króli, Rzeź Niewiniątek, Ucieczkę do Egiptu. Poza tym są tam ustawione dwa barokowe, nieduże ołtarzyki a na ścianach zobaczyć możemy dzieła malarskie, np. ikonę w formie tryptyku., z wizerunkiem Matki Boskiej z Dzieciątkiem w typie Umilenie, ukazanych na ornamentalnym złotym tle, pochodzącą z XV wieku. Skrzydła tryptyku namalowane zostały w XVIII wieku, zobaczymy na nich: na awersach św. Józefa i Matkę Boską, na rewersach: Ecce Homo oraz Matkę Boską Bolesną, natomiast w zwieńczeniu ołtarza - postać Boga Ojca i Ducha Świętego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:51 Klasztor sióstr i kościół sióstr Bernardynek. Jedyny istniejący do dziś w Krakowie klasztor i kościół Sióstr Bernardynek pod wezwaniem świętego Józefa wywodzi się z klasztoru świętej Agnieszki, który został skasowany w 1788 roku, a znajdował się na podkrakowskim Stradomiu. Powstał on w połowie XVII wieku dzięki inicjatywie siostry Teresy Zadzik (1592-1652). Jako przełożona klasztoru świętej Agnieszki przez wiele lat dążyła konsekwentnie do uzyskania zgody władz kościelnych i świeckich na założenie nowego klasztoru sióstr w obrębie murów miejskich. Podyktowane to było aktualną koniecznością wynikająca z zapewnienia bezpieczeństwa całemu zgromadzeniu. Dla realizacji swego przedsięwzięcia siostra Teresa uzyskała pewną sumę spadkową po swym bracie Jakubie Zadziku, biskupie krakowskim (+1642). Za pośrednictwem wojewodziny rawskiej Doroty Sułowskiej nabyła dworek Stanisława Żeleńskiego (Lanckorońskich) położony w obrębie murów miejskich Krakowa. W roku 1649 przyłączono do klasztoru sąsiedni dworek Pieniążków (Raczkowskich) położony od strony północnej. Trudne chwile przeżywał klasztor podczas najazdu Szwedów (1655-1657). Siostry musiały uchodzić aż na Węgry, a po powrocie zastały klasztor i kościół w ruinie. Przy odbudowie zniszczonych zabudowań klasztornych najbardziej zasłużyła się s. Charitas Łowicka, siostrzenica s. Teresy Zadzik, wieloletnia przełożona klasztoru. W I połowie XVIII wieku zostały wybudowane dalsze skrzydła klasztoru: zachodnie i dwa północne oraz uporządkowano pusty plac leżący po południowej stronie kościoła, należący niegdyś do posesji Tęczyńskich, zamieniając go w ogród. Powiększył się również teren klasztoru o zrujnowany dworek Tarłów (Koniecpolskich) przylegający do budynków klasztornych od strony północnej. Duży wkład w rozbudowę klasztoru wniosła s. Franciszka Wiszowata, jego wieloletnia przełożona. Jest to jeden trzech budynków, który zaadoptował mury miejskie. Kiedy idąc krakowskimi plantami widzimy stare mury to są to właśnie pozostałości średniowiecznych obwarowań miasta. Zobacz więcej: krakow-przewodnik.com.pl/krakowskie-zabytki/kosciol-bernardynek-pw-swietego-jozefa/ Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:54 Dom nr 17. W 1393 roku murowany dom wybudowany został przez Gethkonisa. Stanowił własność kościelną aż do XVIII wieku będąc własnością Wikariuszy Zamkowych „Rzym”. Później przechodził z rąk do rąk. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 18:56 Nieistniejący kościół św. Piotra. Niegdyś w miejscu tym stał niewielki kościołek pod wezwaniem świętego Piotra. Zapewne powstał na przełomie wieków XI i XII jako fundacja możnowładcza, co było częste na terenie dawnego Okołu. Akta świętopietrza wzmiankują tę świątynię na lata 1325- 1327. Stanowił on północną krawędź placu targowego miasta Okół, placu który rozciągał się od kościoła świętej Marii Magdaleny aż po kraniec osady. W roku 1306, a potem 1455 kościół spłonął. Odrestaurowany został przekazany, pod opiekę, kapitule katedralnej. Za nim znajdował się dom kanoników. W początku XVI stulecia został przebudowany w duchu renesansowym przez krakowskiego historyka- Macieja Miechowitę. Kolejne zmiany przyszły wraz z nową epoką. Za sprawą kanonika Stanisława Garwaskiego, został zbarokizowany w roku 1624. W wyniku nowożytnych przemian, na tle innych monumentalnych budowli sakralnych kościółek stracił na znaczeniu i w źródłach, np. księdze dochodów krakowskiej katedry, był określany mianem kaplicy pod wezwaniem świętego Piotra. Wedle zapisków z czasów biskupa Andrzeja Zebrzydowskiego była to budowla prostokątna, jednonawowa, z wejściem od strony ulicy Grodzkiej. Kościółek zaczął podupadać. W ostatniej ćwierci XVIII wieku został uznany za opuszczony, w roku 1786 podjęto decyzje o jego eksekrowaniu i następnie wyburzeniu. Kościół został zamknięty w 179? roku i przebudowany na kamienicę mieszkalną. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 19:01 Dom nr 9. To dzięki instytucja, jaka się w nim mieściła, ulicę poselską, a właściwie jej wschodni odcinek, przez długi czas nazywano legacką, później poselską. W domu tym, tradycyjnie, mieszkał legat papieski, czyli wysłannik Watykanu na kraj. Do roku 1519, urząd nuncjusza apostolskiego miał charakter doraźny. Od połowy XVI wieku do 1947 roku urząd ten miał charakter stały. Pierwszym nuncjuszem w Polsce był niejaki Robert- kardynał- diakon i oblacjonariusz Świętego Cesarstwa Rzymskiego, wysłannik na zjazd gnieźnieński w roku 1000. W XIV wieku, od 1442 do 1444, był nim niejaki Julian Cesarini. Sprzeciwiał się zawarciu pokoju między Władysławem Warneńczykiem, a sułtanem Muradem II. Skłonił króla polskiego do dalszych walk z Turcją, fałszywie zapewniając o odsieczy płynącej z Watykanu. Jak wiadomo, bitwa pod Warną był przegrana dla świata chrześcijańskiego. Zginął w niej polski monarcha, a sam kardynał padł z rąk tureckich w trakcie odwrotu. Prawdopodobnie był pierwszym zamieszkującym tę rezydencję, gdyż ofiarowywano ją legatom od XIV wieku, a prze całe stulecie był jedynym nuncjuszem rezydującym w Polsce. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 19:03 Muzeum Archeologiczne. Zespół budynków na rogu ulic Senackiej i Poselskiej. Teren dawnego kościoła Karmelitów Bosych. W roku 1424 Gniewosz z Dalewic przekazał swój dwór opatowi Tynieckiemu. Na przełomie XVI i XVII wieku powstała tutaj rezydencja Andrzeja Tęczyńskiego zwana „Malowanym Dworem”, datowany jako gotowy w 1611 roku. W 1618 roku sprowadzono do Krakowa zakon Karmelitów Bosych, który zajął wspomniane posesje i włączył do nich ogrody kanoników usytuowane przy murze miejskim oraz łaźnię królewską. Klasztor i kościół pod wezwaniem świętego Michała powstał około 1660 roku. Po utracie przez Polskę niepodległości, władze austriackie zlikwidowały kościół i klasztor, Budynki przeznaczono na więzienie i sąd. Miejsce to pełniło funkcje więzienia jeszcze w XX wieku. W czasie okupacji było tu więzienie Gestapo, a zaraz po wojnie NKWD. W roku 1954 urządzono Muzeum Archeologiczne. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 20:28 Podczas służby w Legionach Adam Dulęba pracował w biurze prasowym sztabu. Dokumentował codzienne życie żołnierzy. Na zdjęciach utrwalone zostały nie tylko przemarsze wojsk, ale także przygotowania do bitew oraz same walki, codzienne czynności marszałka Piłsudskiego, patriotyczne manifestacje, pogrzeby żołnierzy I Brygady. Na jego zdjęciach uwiecznione zostały następujące postaci: Edward Śmigły-Rydz, Kazimierz Sosnkowski, Józef Haller, Władysław Sikorski wraz z wymienionym Piłsudskim. Jeszcze w 1916 roku część fotografii ukazała się drukiem w albumie zatytułowanym „Legionowo”, wydanym nakładem Adama Dulęby. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 21:06 W 1994 roku Stradom wraz ze Starym Miastem, Wawelem, Kazimierzem, Piaskiem, Podgórzem i Nowym Światem został uznany za Pomnik historii Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 00:22 jała do wszystkich. Następnie drugi raz przypijała kolejno do każ dej; ominięcie lokatorki oznaczało wypowiedzenie jej mieszkania. Jeżeli zaś lokatorka sama wypowiedzieć chciała mieszkanie, to za drugi kieliszek mówiła „Panie Boże zapłaća i co prędzej wycho dziła. Wynajmowaniem mieszkania zajmowała się prawie zawsze gospodyni domu, jako więcej czasu mająca, a kłótnia była najczę ściej powodem wypowiedzenia. Dodać tu muszę, że mieszkanie wy najmowało się na rok, a wymawianie mieszkania jedynie w ten sposób się odbywało. Zwyczaj ten zaginął przed 50 laty. Ligans (die Gians). Mogiła. Dawniej w klasie rzemieślniczej majster stołował tak czeladź, jak chłopaków (praktykantów), którzy pracowali od 5 rano do 7 wieczorem. Czternastego września, na odpust w Mogile czyli na „Mogiłeu majster wyprawiał rano tak zwany „Ligansa dla czeladników i chłopaków, dla zachęcenia ich do pracy wieczornej przy lampie. Ligans był to obiad, na którym najważniejszą rolę grała gęś, przy- tem oprócz zupy, podawano kiełbasę, a placek ze śliwami był* okrasą tej uczty. Gorzałkę i inne trunki używano przy takim obie- dzie obficie. Po południu udawano się wozami do Mogiły a prakty kanci szli pieszo osobno. Chłopaki otrzymywali wtedy od p. maj stra po kilka szóstek (dziesiątaków) na orzechy. Pani majstrowa przygotowane na odpust zapasy, a przede- wszystkiem gęsinę, rozkładała w obozie przed klasztorem lub w ogrodzie księży Cystersów, albo za stawami i częstowała swoją rodzinę i praktykantów. Przy dźwiękach harmonii lub drumli, przy 7,cygańskiej muzyceu bawiono się aż do wieczora, a że nad miabę trunków używali, więc „dobrze ubrani^, pijani, nieraz zatem „sie czkę rżnęli, rebekowali, jechali do Rygi“ czyli wymiotowali. Panny Kleparzanki otrzymywały z odpustu od kawalerów serca z napisami i różańce z pierników. Różaniec wkładano im na piersi. Tydzień przed 8 września i tydzień po nim t. j. od 1 wrze śnia do 16, wieczorami gromadzili się Kleparzanie i Pędzichowianie przed figurą M. Boskiej na Pędzichowie. Wynosili stołki i ławki z poblizkich domów i siedząc, klęcząc lub stojąc, śpiewali pieśni nabożne. Podczas śpiewania chłopcy strzelali z pistoletów. Jeden umiejący czytać „przepowiadał^, czyli odczytywał jeden wiersz głośno po drugim a ludzie za nim śpiewali. Dzieci zbierały składkę tak od modlących się, jak i od przechodniów na światło, którem rzęsiście figurę obstawiali, zdobiąc ją wieńcami „girlandami^ ze świeżej choiny i kwiatów. Na Krowodrzy zaś śpiewali przed figurą Pana Jezusa. Dzień przed wilią Bożego Narodzenia umawiano jakiego męż czyznę, ażeby wczas rano przyszedł do domu, a uprzedził wejście kobiety (baby), złożyć życzenia. Za życzenia dostawał zapłatę i na- Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 09:57 Mogiła. Kościół w Mogile miał fundować kruk. który na tem miejscu, gdzie teraz kościół stoi, składał złoto, za co ten dom boży wybu dowano. ,,Otrząsa się, jak Piętrowa mać“. Matka św. „Pietrau była bardzo skąpą i nieuczynną. Przez całe życie żadnemu biedakowi nic nie dała. Raz tylko jednemu bieda kowi, który ją natrętnie prosił, dała „bączek cebuli “ (nać z ce buli). Po śmierci poszła do piekła, a syn jej tymczasem zasługiwał sobie na ziemi na niebo. Gdy umarł św. Piotr, prosił Pana Boga, widząc męki swej matki w piekle, ażeby też Pan Bóg wyprowa dził duszę matki z piekła do nieba. Poczęli święci szukać, co ona też dobrego zrobiła, żyjąc na ziemi i nic nie znaleźli. Św. Pietr kazał im drugi raz patrzyć do tych ksiąg, co ona dobrego zrobiła i znaleźli o tym bączku cebuli zapisane. Spuścili ten bączek do piekła, Piętrowa mać uchwyciła się bączka, inne dusze z lamentem pochwytały się jej, wołając „Weź mnie też z sobąu. Ale ona dumna, otrzęsła się, wołając „Nie we- zme! nie wezme!11 Kiedy sie zaczęła otrzepować, bączek sie zerwał a ona wpadła do piekła i tam już na wieki została. Zaklęte skarby. Pewna kobieta wyszedłszy z dzieckiem w pole, w kwietną niedzielę, ujrzała piwnicę w ziemi, otwartą, pełną złota; było to w chwili czytania ewangielii w kościele, na której muszą się znaj dować duchy zmarłych, dyabły i pokuśniki. Zobaczywszy skarb, zostawiła dziecko, a sama wyniesła w zapasce dwa razy złota, gdy trzeci raz z napełnioną zapaską uchodziła, przylecieli dyabli, po rwali jej dziecko i znikli w piwnicy. Kobieta napróżno starała się dobyć do piwnicy, ślad jej nawet wraz z dzieckiem zaginął. Stra piona poszła do księdza poradzić się, co ma uczynić, ażeby dziecko powróciło się jej napo wrót. Ksiądz poradził jej ażeby czekała rok a dziecko znowu w czasie czytania ewangelii niezawodnie odzy ska. Kobieta tak uczyniła, czekała w tym dniu na otwarcie pi wnicy, a gdy to nastąpiło, zobaczyła swe dziecko zdrowe i wesoło bawiące się złotą kulą. Pochwyciła co żywo dziecko i kulę złotą i co mogła nabrała złota, tym razem szczęśliwie uniknąwszy przy padku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 10:20 a ubogiemu człowiekowi dopomagać. Zjawiał się też czasem dya- beł w postaci zmarłych osób. Leki. Babkę używa się na rany, ałe się pod nią ciało „maślia. Z „gałgan korzeniaw robi się wódkę na boleści. Kamień urażny daje się na wzmocnienie. Siarkę z wódką daje się na boleści dla starszych, dla dzieci bez wódki. Cytwor po placuszkach i piwie daje się dzieciom na ro baki, musi się go jednak gotować pod golem niebem a pic przed wschodem słońca. Czosnek nawleczony na nitkę i zawieszony koło szyi, jest także dobrem lekarstwem na robaki. Dziecko w grochowinie ma się kąpać z mąką pszeni czną zmieszanej, a gdy się je w tej kąpieli naciera, wychodzą z por glisty zaskórne. Badyjanek ziarno, podobne do bukwi, gotuje się i zjada. Bzowe ziółka na kaszel a lipowy kwiat na poty mają być dobre. Bez skrobany a raczej tylko jego łodygi, dobry na różę. Czary. Przelewanie. Gdy się dziecko przelęknie czego i z tego rozchoruje się, „przelewająa nad nim wosk. Robią to tak: Dziecko wtedy bez różnicy płci, okrywają welonem i ubraniem ślubnem jego matki. Nad głową śpiącego dziecka trzymają garnek lub mi skę z zimną wodą, do której wrzucają obrączki ślubne rodziców, nad garnkiem zaś kładą gałązki brzeziny i gorącym woskiem zle wają je „do trzeciego razu“. Jęczmień na oku robi się temu, kto poszedł z potrzebą na drogę lub do wychodka. Jak kto komu „kupę g... gorącym popiołem posypie, to d... sparszywiejeu temu, kto nieporządek zrobił. Zwierzęta, rośliny, kamienie. Podkowa znaleziona, przybita na progu, przynosi szczęście. „Gacek“, nietoperz żywy na bramie lub wrotach przybity, również ma szczęście sprowadzać na dom. Łapiąc gacka, wołano: „pół gacka, pół myszy, niech gacek usłyszyu. Sądzą, że nietoperz może się do włosów wkręcić. Gacek powstał z myszy, która zjadła w kościele świecę Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 11:02 A na zadzie garbata, Prawą nóżką zamiata. 3. Nie chciała pisarza, nie chciała rejenta, Wolała rzeźnika, co bije cielęta. 4. Ja człowiek krakoski Z oddalony strony, Pójdę do Warszawy, Będę szukał żony. 5. „Pójdziesz do Warszawy, Cóż będę robiła?a „Masz nitkę korali, Będziesz nawłóczylaw. 6. Jechał chłopiec od Torunia, Czarny wąsik miał, Miły ojcze, miła matko, Ten mi się udał. 7. Poszed na zaloty, Wzioł czerwony złoty, Zapomniał se flaszki, Nie uzyskał łaski (lub Kaśki). Żartobliwe. 1. Ojciec umar, a syn został, Syn po ojcu fajkę dostał. Ojciec umar, w grobie leży, A syn sobie fajkę kurzy. „Bede kurzył, bede palił, Bede sobie ojca chwaliłw. 2. Poszed Jacek, Na jarmacek, Kupih sobie bic. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 11:07 2. Więszuje ci zdrowia, Szczęścia, fortuny, A po śmierci Niebieski koruny. 3. Więszuje, więszuje i więszowaó nie przestane, Dopóki co nie dostane. 4. Dziś twe imieniny, Dziś twego patrona, Siadaj więc na świni, Trzymaj sie ogona. 5. Siedzi wróbel na dachu, Skubie sobie mech — A kto cie nie kocha, Żeby jutro zdech. Żarty. Z sąsiadów. Kumotrze, weźcież tego piesa, położył ogon na moim zagonie, to mu go utne. Krajcie kumotrze ostro, do samego żółtka, na bok dzieci! ku moter nie pies, całego jajka nie zi. Z podstrzyźonego. Ogolona pałka! Po czemu gorzałka? Po cztery talary, Bo mój dziaduś stary. Z głuchego. „Jak sie macie. Łukaszuu. „Niese kure w koszuu. „Jak sie ta zona mają“. „Trzy złote mi dają. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 11:26 Przysed Jon, siod i on, Doł se wódki, pił i on. Jak se zaczeni do głów kukać, Ni z tego, ni z owego, Łups jeden za łeb drugiego. Jak się wzieni, tak się wzieni, Wyprowadzili się do sieni. On do mnie, ja do niego, On na mnie, ja pod niego, Gewałt! weźcie mnie z pod niego, Bo zabiję jego. Mojsie! trzymoj sie, żebyś nie upod. Kogo biją? Żyda biją! Niech zabiją te bestyą. Żydzie! Świnia za tobą idzie. Żydzie! kupisz skórkę z rabina? Żydzie! Hina (hyena) za tobą idzie, Rycy, kwicy, Żebyś dał cycy! Skądeś, Żydzie? — Z Bińczyc, panie. Czem się trudnisz? — Arfą, panie. Zagraj, Żydzie! — Szabas, panie. Kijem Żyda! — Zaraz, panie. Rachcium, ciachcium, bim, bam, bom, Jak pan kazoł, tak ja grom, I boćkiem, i skockiem, Przed wielmożnym Potockim. Jak bida, to do Żyda, Jak po bidzie, idź precz Żydzie. Żyd głupi, wszystko kupi. Trzęsie się, jak żydowski wujaszek bombela. Z Czecha. Dlaczego pies siada, jak Czecha zobaczy? Bo się boi, żeby mu się pod ogon nie wkręcił. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 21:20 Według Tadeusza Isakowicza w czasach PRL była miejscem operacji „Sadzawka”, która dotyczyła penetracji środowiska homoseksualnego, w tym księży, koncentrującego się wokół łaźni rzymskiej przy ul. św. Sebastiana. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 21:28 W sierpniu 2009 roku Muzeum Przyrodnicze ISEZ PAN zostało początkowo zamknięte dla zwiedzających do odwołania, a następnie przekształcone tymczasowo w tzw. żywe muzeum. W latach 2008–2012 w budynku mieściło się prywatne Aquarium o charakterze edukacyjnym, interaktywnym. Aquarium zostało zlikwidowane nakazem komorniczym w dniu 11 czerwca 2012 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 21:31 MUZEUM PRZYRODNICZE W KRAKOWIE Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 21:42 Gatunek żyjący w czasie późnego plejstocenu na obszarze Eurazji, od Pirenejów po Syberię i obok mamuta włochatego zajmujący niszę największych roślinożerców. Gatunek żył prawdopodobnie w przedziale od 350 000 do 10 000 lat temu. Materiał kopalny jest stosunkowo obfity, znajdowany w całej Eurazji, z wyjątkiem Irlandii. W 2020 r. na Syberii znaleziono dobrze zachowane szczątki nosorożca włochatego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 22:03 Wytyczona w 1844. Początkowo nazywana ulicą Kopernika. Obecna nazwa pochodzi od mieszczącego się przy niej w latach 1593–1820 klasztoru ss. bernardynek i ich kaplicy św. Kolety, obowiązuje od 1858. Większość zabudowy stanowią kamienice czynszowe. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 23:42 Parkowa zieleń uległa znacznej degradacji podczas I wojny światowej, głównie wskutek budowy rowów strzeleckich. W latach 20. XX wieku nastąpiło częściowe odrestaurowanie roślinności według projektu Aleksandra Gauzego, inspektora ogrodów miejskich. Przez kolejne lata jednak rosnące potrzeby komunikacyjne arterii przyczyniły się do stopniowego zawężania terenów zielonych na rzecz jezdni. Swój parkowy charakter ulica ostatecznie utraciła w 1970, po wybudowaniu torowiska tramwajowego w stronę mostu Grunwaldzkiego. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 23:53 W XIV wieku mieszczanin Mikołaj Loszek uzyskał od Władysława Jagiełły obszar między dzisiejszymi ulicami Stradomską i św. Agnieszki, na którym postawił dom z ogrodem. Od końca XV do początku XVIII wieku obszar ten, w kształcie trójkąta, nazywano „Raj”. Znajdujące się po drugiej stronie ul. Stradomskiej, zamieszkane przez rzemieślników, domostwa spłonęły całkowicie w czasie wielkiego pożaru w XV wieku, co dało asumpt do nazwania tego kwartału „Piekłem”. Obecnie w miejscu tym stoi kamienica o numerze 44, powstała na terenie po pogorzelisku w 1865. Dwie najwyższe kondygnacje dobudowano w latach 1926–1929. W kalendarzu Józefa Czecha na rok 1906 zapisano, że właścicielami byli Hinda i Nahem Jacobsohnowie oraz Amelia i Zygmunt Markheimowie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 23:57 Ulica nosi imię Józefa Dietla, prezydenta Krakowa w latach 1866-1874, który w znacznej mierze przyczynił się do jej powstania w formie widocznej na zdjęciach powyżej. Wcześniej planowano między innymi pozostawienie w tym miejscu otwartego kanału z drzewami po obu stronach, ale ostatecznie rada miasta zagłosowała za jego zasypaniem w 1873 roku. Józef Dietl podał się do dymisji rok później i zmarł w 1878 roku, nie zobaczył więc efektu prac. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 00:02 Historia krakowskiego kościoła garnizonowego sięga XV wieku, kiedy to w 1459 roku kasztelan sandomierski i administrator żup solnych w Wieliczce Hińcza z Rogowa wybudował drewniany kościół pod wezwaniem św. Agnieszki, oddając go zakonnicom reguły św. Franciszka z Asyżu. Trzy kolejne pożary zniszczyły doszczętnie drewniany kościół. Na jego miejscu w 1558 roku wzniesiony został kościół i klasztor z kamienia i cegły. 21 stycznia 1561 roku, w dniu święta patronki kościoła, za zezwoleniem papieża Piusa II złożyły w kościele śluby klauzury Siostry Bernardynki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 00:04 Restauracja kościoła dokonana została przez architekta włoskiego Carlo Celano. Aby odsłonić fasadę świątyni zburzono część dawnego klasztoru. Do środka prowadzi neobarokowy portal wykonany w 1932 roku. Od 1958 r. posługę przy parafii pełni Zgromadzenie Sióstr Niepokalanego Serca Najświętszej Marii Panny, którego założycielem był ks. Konstanty Marszałowicz Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 00:10 W okresie od maja do sierpnia 2009 kościół został odnowiony i poddany malowaniu konserwatorskiemu. W prezbiterium zostało zainstalowane nowe oświetlenie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 00:13 Kościół barokowy, orientowany, wzniesiony w latach 1660–1680, sklepiony kolebkowo z lunetami, z zachowaną geometryczną dekoracją stiukową. Organy i chór muzyczny ozdobione płaskorzeźbą orła wykonano według projektu Adolfa Szyszko-Bohusza. W ołtarzu głównym pochodzącym z lat 1932–1933 projektu Bogdana Tretera znajduje się obraz św. Agnieszki z poł. XVII wieku pochodzący z pierwotnego wyposażenia kościoła. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 00:21 ODSŁONIĘCIE TABLICY STEFANA JANUSA - www.krakow.ipn.gov.pl Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 00:25 Historia krakowskiego kościoła garnizonowego sięga XV wieku, kiedy to w 1459 roku kasztelan sandomierski i administrator żup solnych w Wieliczce Hincza z Rogowa wybudował drewniany kościół pod wezwaniem św. Agnieszki, oddając go zakonnicom reguły św. Franciszka z Asyżu. Trzy kolejne pożary zniszczyły doszczętnie drewniany kościół. Na jego miejscu w 1558 roku dzięki usilnym staraniom księdza kanonika kaplicy katedralnej w Krakowie, wzniesiony został kościół i klasztor z kamienia i cegły. 21 stycznia 1561 roku, w dniu święta patronki kościoła, za zezwoleniem ówczesnego Papieża Piusa II złożyły w kościele śluby klauzury Siostry Bernardynki. W czasie najazdu szwedzkiego w 1655 roku pożary pochłonęły wiele krakowskich kościołów, w poważnym stopniu niszcząc kościół św. Agnieszki. Decyzją szlachty województwa krakowskiego z dnia 30 czerwca 1658 roku został on odbudowany. Do 1783 roku był to kościół klasztorny ss. Bernardynek. W dniu 11 sierpnia 1788 roku ss. Bernardynki zostały przeniesione do kościoła pod wezwaniem św. Józefa przy ul. Poselskiej w Krakowie. Kolejne rozbiory Polski przyniosły degradację kościoła. Kiedy w wyniku II rozbioru Polski w 1795 roku Kraków znalazł się pod zaborem Austrii, kościół św. Agnieszki decyzją władz zaborczych stał się jednym z krakowskich magazynów, a następnie w 1900 roku został sprzedany osobom prywatnym, które przeznaczyły go na skład złomu żelaznego. W 1874 roku pożar spowodował częściowe zniszczenie kościoła, nieznaczne zniszczone zostały jego główne mury, które w 1901 roku w drodze licytacji przeszły na własność Jakuba Lednitzera. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 09:53 Na kamienicy nr 16 wmurowano pamiątkową tablicę poświęconą Narcyzowi Wiatrowi „Zawojnie”. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 09:57 Hotel Best Western Kraków Old Town (dawniej Hotel „Monopol”, Hotel „Kleina”) – hotel w Krakowie w dzielnicy I przy ulicy św. Gertrudy 6, na Stradomiu. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 10:18 W 2002 roku na dachu kamienicy wybudowano szklaną, dwukondygnacyjną nadbudowę. Budowla ta była szeroko krytykowana. W 2002 roku nadbudowa kamienicy została laureatem antynagrody „Archi-Szopa” z uzasadnieniem „Forma architektoniczna, sprowadzająca się do nakrycia budynku kanciastym blokiem szkła w bezpośrednim sąsiedztwie Starego Miasta” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 10:25 Eklektyczny budynek projektu Filipa Pokutyńskiego stanął przy ul. Św. Gertrudy w 1875 roku na zlecenie Wiktora Kleina, który mianował nowo otwarty hotel swoim nazwiskiem. Miejsce szybko stało się ważnym punktem na kulturalnej i towarzyskiej mapie Krakowa. Odbyły się tam m.in. jeden z pierwszych pokazów kinematograficznych na terenie obecnej Polski oraz oficjalna konferencja emancypantek pod nazwą I Zjazdu Kobiet Polskich. W murach hotelu rozegrało się także tysiące prywatnych historii gości hotelowych – wiele szczęśliwych, ale i jedna tragiczna, która mimo upływu lat nadal przyprawia o gęsią skórkę. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 10:27 Po dwóch dniach kobieta doszła do siebie na tyle, by złożyć zeznania, które rzuciły nowe światło na wydarzenia z Hotelu Kleina. Okazało się, że młoda lwowianka zaledwie kilka tygodni wcześniej straciła ukochanego ojca, a przed kilkoma laty także brata: Stanisław Korab-Brzozowski, członek kręgu cyganerii Stanisława Przybyszewskiego, odebrał sobie życie na skutek zawodu sercowego. Rzekomy Jan Braun okazał się w rzeczywistości Gustawem Piotrowskim – doktorem weterynarii, żonatym… z inną kobietą! Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 10:29 Tragiczne wydarzenia z Hotelu Kleina nie położyły się cieniem na działalności placówki – gości przyjmowano aż do wybuchu II wojny światowej, a po jej zakończeniu hotel ponownie otwarto. W latach 70. przemianowano go na Hotel Monopol, a w 2011 roku włączono do prestiżowej międzynarodowej sieci hoteli Best Western. Wysoki standard usług i awangardowy, stylowy design wnętrz sprawiły, że hotel BW Kraków Old Town cieszy się niesłabnącą renomą i uznaniem gości z całego świata. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 11:42 Wyszła róża do ogrodu W tym zielonym wionku, Ma kwiateczki. to i dobrze W tym zielonym wionku. Komu róża się ukłoni W tym zielonym wionku? Służy wieniec na jej głowie, Ma kwiateczki, to i dobrze, W tym zielonym wionku. Kogo róża pocałuje W tym zielonym wionku? i t. d. Kogo róża se wybierze W tym zielonym wionku? i t. d. Po drugiej zwrotce w środku stojąca „róża“ kłania się je dnemu lub jednej uczestniczce zabawy, lecz ją w kole bawiących się zostawia. Przy trzeciej zwrotce całuje „róża“ wybranego lub wybraną, dopiero przy czwartej zwrotce wciąga jednego towarzy sza na swoje miejsce, a sama staje w kole bawiących się. Gdy które z dzieci jest niezadowolone, odchodzi na bok. mówiąc naj częściej „Ja sie tak nie bawie“. Dzieci inne obrażone, starają się je nakłonić do wspólnej zabawy. Ptaszek. W podobny sposób odbywa się zabawa w „lata ptaszekw, ale śpiewają na inną melodyę znaną piosenkę: Lata ptaszek po ulicy, Zbira sobie kłosx) pszenicy, Co uzbiera, dziobkiem kole, A ja sobie ciebie wole. Podbijanka lub podbijaczka. Jeden z grających zatacza koło patykiem małym na ziemi, a w środkn koła wygrzebuje maleńki dołek lub stawia kamyk, a stojąc w kole, wkłada jednym końcem niewielki patyk do dołka, a koniec wystający uderza dłuższym, ażeby ten w górę się wzbił, wtedy go podbija, lub oparty o kamień uderza w wystający ko- *) Albo garść. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 14.05.25, 11:53 6. Nie pokazuj gołego ciała, Bo ci mama nie kazała. 7. Na „barana“ biorą dziecko, cz^li na plecy, przyczem skubią go, „szukając szpileku, lub mówiąc „skub, skub, biskup“. 8. Du-du, na basie, ^ • Dobre kluski na kwasie, Jeszcze lepsze na wodzie, Bo po brzuchu nie bodzie. 9. Opowiem ci historyjkę: Zjad piesek mizeryjke. 10. Szła czapla po desce. Powiedzieć ci jeszcze. 11. Świenty Mikołaju, prowadź nas do raju, Weźźe mnie do nieba, dam ci kromkę chleba. 12. Cyt-cyt, przyjdzie matusia z pola, Przyniesie ci rogala. Zagadki. Który święty ma trzy uszy? — Św. Floryan, dwa na głowie a trzecie przy skopku. Który święty ma rogi? — Św. Jan Kanty, bo ma kanty (rogi). Który święty jest najtłuściejszy? — Olej święty. Który święty jest bez pięty? — Krzyż święty. Który kościół w Krakowie jest najmniejszy? — Kościół św. Piotra, bo się w nim ani 12 apostołów zmieścić nie może, tylko stoją przed kościołem. Który kościół w Krakowie ma największą kropielnicę? — Kościół św. Stanisława na Skałce (sadzawkę). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 13:43 Wąs barabański = wielki. Wtulić się komu = wtargnąć. Wystać dołek = stać długo w miejscu Zamknij gębę, bo ci wrona wleci = nie ziewać. Z dzbanuszka jada, mówią o chudym. blachę! albo: dej mu gwóźdź! Ciąg się z gipsem! = wynoś się. — Wynosy, bo gitarą! == wynoś się, bo dostaniesz miotłą. Czyś ty ze mną świnie pasał? (co mi mówisz: ty!). Całuj mię w sygnet, Całuj kotkę w potkę a kocura w sygnet! Niech cię Pan Bóg błogosławi, Ręce, nogi pokoszlawi! Ty szewska paługo! Ty góralu! Góralskie nasienie! Góralu, pozostawiłeś kierpce pod mostem podgórskim! Byku ruski! Ty cy ganie! Cyganko jakaś! Ty rusinie! Psiakrew! Psiakrew lagaromucka! Psiakrew sapramucka! Be- stya jaka! Haładrvje! Patałachy! Kulony! Morowy hyclu jakiś! Ty kiszko ordyńska! Kiełbaśniku! Wynocha, bo jak cie rypne w imbryk, to sie kawa poleje. Ty raku! Bębnie! Bękarcie! Sobacze ścierwo! Śpiku! Smarku! Smarkaczu! Mleczaku! Poprze! Zbereźniku! Gdy jeden uczeń drugiego nazwie „ośle“, przezwany odcina sięt Szlifibruk! Wydrwigrosz! Wybijokno! Gryzipiórko! Skrobi- piórko! Jaki mi mądrala! Podjudzania, groźby. A nuże go! — Z kimże w tany? — Nie dej mu nic, dej mu Przezwiska, przekleństwa. (Wynoś się, bo jak cię uderzę w twarz, to się krew poleje). Osieł Pana Boga nosił, A ty kpie, noś mnie! Do słownika. Gawędzić = zawadzać, zastępować, gdy mowa o rzeczy, Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 14:58 W 2010 r. ulica została gruntownie odnowiona. Zmodernizowano całą ulicę wraz z torowiskiem tramwajowym i chodnikami. Przebudowano również skrzyżowania z ulicami Basztową i Szlak oraz odcinek torowiska od wylotu ul. Długiej do ul. Kamiennej. Wymieniono oświetlenie i wybudowano zatoki parkingowe. Koszt remontu – 20,7 mln zł Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 15:18 Jest to budynek wzniesiony w stylu neorenesansowym w 1889 roku według projektu Maksymiliana Nitscha dla znanego krakowskiego kamieniarza Adama Trembeckiego. W 2020 roku kamienica przeszła remont konserwatorski. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 11:32 Kino Wanda – zlikwidowane kino w Krakowie, działające w budynku powstałym specjalnie dla kina na Stradomiu, przy ulicy św. Gertrudy 5a (dzielnica I Stare Miasto). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 11:35 Budynek kina posiada secesyjną fasadę z mozaiką znajdującą się pośrodku. Wnętrze budynku jest pokryte polichromią. Główna sala widowiskowa kina początkowo posiadała 480 miejsc, a po remoncie przeprowadzonym w 1930 – ponad 700. Na suficie budynku, pomalowanym niebieską barwą, znajdowały się liczne lampy, imitujące rozgwieżdżone niebo. Główny ekran kinowy był o wymiarach 7×5 cm i był posrebrzany, co było nowością na owe czasy Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 11:39 Hotel Royal – hotel w Krakowie na Starym Mieście, znajdujący się przy ul. św. Gertrudy 26–29. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 11:52 Kraków, Stradom widok ogólny Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 12:03 Pod numerem 17, na rogu z ulicą Koletek 1, znajduje się kamienica Maurycego Barucha, w której mieścił się Urząd Celny. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 12:07 Kościół św. Jadwigi – kościół, który znajdował się od XIV wieku do 1789 roku na Stradomiu, dawnym przedmieściu Kazimierza, obecnie to Kraków ulica Stradomska 12-14. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 12:17 Najstarsza wzmianka o kościele pochodzi z 1378 r., nie wiemy jednak, kiedy dokładnie go wzniesiono. Jan Długosz wymienia jako fundatora szpitala Kazimierza Wielkiego i wspomina, że to on w 1360 r. rozpoczął budowę założenia. Budowa nie została ukończona przed jego śmiercią i fundację wznowiła w 1375 r. siostra Kazimierza Wielkiego, królowa węgierska Elżbieta Łokietkówna (matka króla Ludwika Węgierskiego i jego regentka w Polsce). Także ona oddała ją bożogrobcom – według Samuela Nakielskiego właśnie w 1375 r. pierwszy prepozyt bożogrobców, Marcissius Świeborowski objął swą funkcję; Rocznik miechowski datuje to wydarzenie na rok 1377. Z kolei Piotr Hiacynt Pruszcz twierdził w XVII w., rzekomo za Janem Długoszem, że budowa została rozpoczęta w 1351 r., a świątynia stanowiła jeden z kościołów ekspiacyjnych Kazimierza Wielkiego (tj. wystawionych przez niego w ramach pokuty za śmierć księdza Baryczki, utopionego w Wiśle na rozkaz królewski, gdy ten przybył do niego z ekskomuniką nałożoną na króla przez biskupa krakowskiego Bodzantę). W dziełach Długosza nie ma jednak śladu po takiej informacji, nie wymienia on też św. Jadwigi wśród kościołów ekspiacyjnych. W 1378 r. poświadczone jest już istnienie kościoła (w tym dokumencie noszącego wezwanie św. Jadwigi i Elżbiety, św. Elżbieta jest też wymieniona w innym źródle z epoki, później jednak kościół pojawia się w źródłach pod wezwaniem samej św. Jadwigi). Data ukończenia budowy kompleksu też nie jest pewna, można przypuszczać, że choć sam kościół był murowany, pierwsze budynki klasztoru i szpitala były drewniane i stopniowo zastępowano je murowanymi (prawdopodobnie do początku XV w., jak twierdził XVII-wieczny prepozyt tutejszy Samuel Nakielski, wówczas też poświadczone są zakupy domów dla klasztoru, być może właśnie z przeznaczeniem na jego budowę). Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 12:20 Po objęciu rządów w Krakowie przez Austriaków kościół, klasztor i szpital zostały zamknięte. Bożogrobców przeniesiono do zabudowań pojezuickich przy kościele św. Barbary w Krakowie (gdzie w XIX w. zgromadzenie wygasło), a szpital miano połączyć ze szpitalem św. Leonarda. W latach 1796–1799 budynki kompleksu bożogrobców przebudowano na gmach komory celnej (m.in. połączono budynki w jedną całość, kościół podzielono na trzy kondygnacje, które podzielono ścianami działowymi i wykuto nowe okna, wykonano jednolitą fasadę frontową, w centrum nowego gmachu – które nie do końca pokrywa się z osią dawnego kościoła – dodano ryzalit z trójkątnym przyczółkiem z napisem Si vis pacem para bellum, podobne ryzality znalazły się na obu krańcach elewacji frontowej, skromna dekoracja w postaci rogów obfitości odnosiła się do przeznaczenia budynku). Gdy komora celna po włączeniu Rzeczypospolitej Krakowskiej do Austrii (1846 r.) przestała być potrzebna, umieszczono tu pocztę. Gdy z kolei wzniesiono nowy gmach dla poczty przy ul. Wielopole (1859 r.), tutaj umieszczono komendę wojskową (taką funkcję budynek pełnił także w okresie II Rzeczypospolitej). Potem budynek pełnił funkcje mieszkalne, znajdowało się tu przedszkole. Obecnie znajduje się w kiepskim stanie. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 12:52 12|14 Stradom House ma mieścić 125 pokoi hotelowych, dwie restauracje oraz bar (ulokowany w odrestaurowanej, wysokiej na 9 metrów kaplicy) oraz unikatowe SPA SÓL. - Projekt został tworzony przy współudziale grupy międzynarodowych konsultantów, takich jak Aleksandra Soveral, czy Paul Murashe. Wnętrza hotelu to połączenie polskiej tradycji z akcentami modernistycznej sztuki Krakowa. Na uwagę zasługuje również kolekcja polskiej sztuki - podkreślają inwestorzy. - W sercu tego niezwykłego miejsca powstanie bar „Hedwig’s” znajdujący się w gotyckich i odrestaurowanych wnętrzach dawnej kaplicy św. Jadwigi. Dla wszystkich odwiedzających dostępne będą dwa, wyjątkowe restauracyjne koncepty - dodają. Otwarcie 12|14 Stradom House planowane jest na kwiecień tego roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 12:55 Hotel to jeden z elementów inwestycji Angel Stradom zrealizowanej przez Grupę Angel Poland. W ramach zadania powstał też apartamentowiec. Przedsięwzięciu towarzyszyły duże kontrowersje. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 12:58 Mieszkańcy zwracali uwagę, że kiedy nieruchomość była sprzedawana i godzili się na to radni, mówiono o budowie hotelu z naziemnym parkingiem. W maju 2017 r. prezydent Krakowa wydał pozwolenie na budowę, dotyczące przebudowy kamienicy na hotel, a w miejscu znajdującego się za nią przedszkola (zostało wyburzone) na wybudowanie apartamentowca z podziemnym parkingiem. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 12:59 Głośno o inwestycji zrobiło się w 2018 r., kiedy podczas wykopów pod apartamentowiec odkryto dawny cmentarz z 1609 ludzkimi szczątkami. Szkielety zostały przewiezione do Raciborska koło Wieliczki, gdzie złożono je w krypcie w przycmentarnej kaplicy. Służby konserwatorskie ustaliły, że wiosną 2021 r. na placu budowy przy ul. Stradomskiej w Krakowie odkryto szczątki około stu osób. Część z nich także została pochowana w Raciborsku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 13:21 Kościół posiada fasadę wzniesioną z ciosów piaskowca i elementami dekoracji rzeźbiarskiej z wapienia. Jest świątynią zaliczaną do okresu późnego baroku. Do dekoracji wnętrza wprowadził Kacper Bażanka lustra, które poszerzają optycznie przestrzeń, jak również powodują równomierne oświetlenie kościoła. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 13:24 W klasztorze Misjonarzy przechowywany jest portret króla Stefana Batorego autorstwa nadwornego malarza Marcina Kobera namalowany w 1583 roku, który trafił tutaj z katedry wawelskiej. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 13:27 Muzeum Historyczno-Misyjne Zgromadzenia Księży Misjonarzy – muzeum istniejące od lat 30. XX wieku w Krakowie w tzw. Domu Stradomskim przy ul. Stradomskiej 4. Muzeum udostępnia eksponaty z terenów misyjnych, głównie z Chin, w celu przybliżenia zwiedzającym kultury i religii tego kraju. W muzeum eksponowane są również zabytki z domu misjonarskiego Zgromadzenia Księży Misjonarzy św. Wincentego a Paulo. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 13:35 Ulica Bernardyńska – ulica w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto. Powstała w 1825 roku, kiedy w efekcie wyburzenia części zespołu klasztornego Bernardynów powstał wąski przesmyk pomiędzy kościołem a Wawelem. Początkowo nazywana Aleją Topolową. Teraźniejsza nazwa funkcjonuje od około 1847 roku. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 13:37 Kościół św. Bernardyna znajduje się pod numerem Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 13:41 W latach 1645–1647 przebudowano całkowicie gotycki korpus kościoła. Podczas potopu szwedzkiego został on doszczętnie zrujnowany. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 13:43 Był autorem dzieła Architectura militaris oraz pracy o pomiarach i konstrukcjach geometrycznych w budownictwie Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 15:47 Ponadto, w głębi kościoła, nieopodal zakrystii znajduje się mała kaplica Matki Bożej Sokalskiej, mieszcząca kopię obrazu, który przebywał w tym miejscu w latach 1951–2001, po jego ewakuacji z terenów zagarniętych przez Związek Radziecki. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 16:00 Kościół był wielokrotnie restaurowany. Po wojnie, w r. 1945 odnowiono kaplicę Szymona z Lipnicy i ubogacono ją witrażem okiennym Józefa Mehoffera (+1946). Kościół był wielokrotnie restaurowany. Jego ostatnia, gruntowna restauracja została przeprowadzona staraniem gwardiana klasztoru i kustosza sanktuarium o. Fidelisa Maciołka. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 16:04 Odpowiednikiem architektonicznym kaplicy św. Szymona jest usytuowana symetrycznie do niej, na przedłużeniu nawy południowej, kaplica bracka pod wezwaniem św. Anny. W ołtarzu kaplicy została umieszczona gotycka rzeźba przedstawiająca św. Annę Samotrzeć. Rzeźba ta, datowana na koniec XV wieku, powstała w kręgu mistrza Wita Stwosza. Płaską architekturę ołtarza zdobi antepedium o charakterze płaskorzeźby przedstawiającej „Ucieczkę świętej Rodziny do Egiptu”. Ołtarz zwieńczono złoconą rzeźbą Boga Ojca. Po obu stronach znajdują się złocone figury św. Franciszka z Asyżu i św. Klary. Na sklepieniu kaplicy widnieją malowidła przedstawiające św. Annę nauczającą swoją córkę Maryję. Podobny temat prezentuje obraz olejny w górnej części ołtarza: „Św. Joachim i Matka Zbawiciela pochylona nad księgą Pisma świętego”. W ostatnich latach miała miejsce gruntowna renowacja kaplicy, staraniem gwardiana konwentu, o. Fidelisa Maciołka. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 07.06.25, 16:12 W 1402 r. wstąpił do franciszkanów w Sienie by w dniu 8 września złożyć śluby zakonne, a po kolejnym roku, 8 września 1404 roku, otrzymać święcenia kapłańskie. Przełożeni przeznaczyli go do małego klasztoru, położonego na wzgórzu w pobliżu Sieny, w Capiola. Tu spędził 12 lat. Korzystając z wolnego czasu, pilnie studiował Pismo Święte i dzieła Ojców Kościoła oraz pisma teologiczne, zwłaszcza św. Bonawentury. Równocześnie dał się poznać jako dobry kaznodzieja, dlatego chętnie go zapraszano z kazaniami do okolicznych kościołów. Te właśnie kazania wyrobiły mu tak wielką sławę, że w roku 1417 mianowano go kaznodzieją na całą Italię. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 15.05.25, 15:22 Stowarzyszenie Siemacha (do 2012 „U Siemachy”) – polska, członkowska organizacja non profit, utworzona w listopadzie 2003 w Krakowie w celu nadania instytucjonalnych ram specjalistycznym placówkom wsparcia dziennego, działającym w Krakowie od 2 października 1993 pod nazwą Centrum Młodzieży „U Siemachy”, a następnie Dzienny Ośrodek Socjoterapii „U Siemachy” Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 06.06.25, 13:25 Ulica Poselska – ulica w Krakowie, w dzielnicy I Stare Miasto, na Starym Mieście. Łączy ulicę Dominikańską z ulicą F. Straszewskiego Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:15 Floryj ana: Sćholam muratam ac residentiam vicepraepositi toties (piotie.8 opus fuerit restaurare, Seniorem Scholae in marcis XII saliarare.“ Co znaczy: że Proboszcz jest obowiązany Szkołę tak często jak się potrzeba okaże restaurować, a oprócz kosztów reparacyi szkolnej Se niorowi Szkoły jako płacę 12 marków, albo 164 złp. 12 groszy polskich dawać. Na takie motiwum podpisany zmuszonym się być widzi jak najwyraźniej oświadczyć: iż żaden z panów referentów tak b. Senatu, jakoteż obecnych c. k. Władz orzekając w tak ważnej sprawie, nie raczył nigdy zaj rzeć do Ordynacyi śp. Biskupa Myszkowskiego, bo ina czej byłby się przekonał, że tych słów: „Scholam mu ratam ac residentiam vicepraepositi toties quoties opus fuerit restaurare, Seniorem Scholae in marcis XII sa- liarare" nigdzie nie ma w pomienionej Ordynacyi, a za tem i wymagana opłata na nauczyciela wbrew sprzeci wia się tejże Ordynacyi Reassumując to, co dotychczas było powiedziane, pokazuje się: lino. Że na podstawie Ordynacyi Biskupa Myszkow skiego Proboszcz kościoła S. Floryjana był obowiązany opłacać Rektorowi Uniwersytetu Strenę w kwocie złp. 400 (100 złr, w. a.), która atoli dekretem Kommissyi Edukacyjnej w r. 1780, po dokonanej reformie Uniwer sytetu Krakowskiego zniesiona została, a probostwo S. Floryjana dla wysłużonych Professorów przeznaczone zostało i do dziśdnia w takim stanie pozostaje. 2do. Że tenże Proboszcz był obowiązany reparować Szkołę a właściwie Coatubernium, przez młodzież uni wersytecką zamieszkałe, która za to była obowiązana do pewnych posług w kościele Ś. Floryjana. Skoro więc Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:18 31 Stycznia złożona w Konsystorzu od uwolnienia innie od zapłacenia summy 600 złr. wynoszącej, a mającej pokryć koszta reparacyi domu szkolnego przy kościele parafilnym Ś. Floryjana, tudzież od innych danin w tem- że przedstawieniu bliżej określonych przedłożoną zosta ła z pomyślną opinią c. k. Kommissyi namiestni- czej na dniu 17. Lutego b. r. 1. 210. Poczytuję sobie za miły obowiązek wyznać w tern miejscu najszczerszą wdzięczność Prześwietnej Władzy za ten objaw ojcowskiej prawdziwie pociechy, której po tylu zawodach tak bardzo potrzebowałem.... Przychylną tę i życzliwą odpowiedź po gruntownem poprzednio zba daniu przedmiotu w mem podaniu do Wysokiego Mini- sterium Stanu zawartego, uważałem słusznie jako szczę śliwą wróżbę pomyślnego skutku, co też jak się nieza długo przekonamy, rzeczywiście nastąpiło. Jaką opinią odnośnie do mojego podania dała b. c. k. Kommissya Namiestnicza w Krakowie o t mże przedmiocie, nie jest mi wiadomo, bo żadnego pod tym względem nie odebrałem zawiadomienia. Pomyślny atoli rezultat każę mi wnosić, że zdanie Wysokiej Kommis syi Namiestniczej zgodnem być musiało z opinią Prze świetnego Konsystorza. Zanim atoli nadeszła odpowiedź z c. k. Ministeryum Stanu na moją prośbę b. Magistrat Krakowa po pierw szy raz w sprawie reparacyi Szkoły wystosował do mnie odezwę następującej osnowy: „Magistrat kr. gł. Miasta Krakowa do Przewielebne- „go JM. X. Proboszcza parafii Ś. Floryjana na Klepa- rzu w Krakowie! Wedle Reskryptu c. k. Kommissyi Na- „miestniczej z dnia 17. Listopada 1865, Ner. 29,725, „utrzymywanie w porządku Szkoły Ś. Floryjana na Kleparzu Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:22 „dniem 17. Lutego r. b. Nr. 210, Wysokiej c. k. Kom- „missyi Namiestniczej do dalszego postąpienia przedło- „żonym został, przeto podpisany zwraca nadesłany ko- „sztorys Prześwietnemu Magistratowi, aby wykazane re- „paracye szkolne aż do ostatecznego rozstrzygnienia „rekursu wstrzymać, lub też w razie gdyby ich uskute cznienie było naglące, potrzebny fundusz z właści wego źrzódła obmyślić raczył. Kraków dnia 9/8 1866 „r. (podpisano) X. S. Grzybowski.“ Niezadługo też po tej odpowiedzi nadeszła na re- kurs, o którym tu mowa, od Wys. Ministerium odpo wiedź, która się zamieszcza w dosłownem brzmieniu. (Dod. Lit. K) Treść Ministeryalnego postanowienia przez Reskrypt c. k. Kommissyi Namiestniczej pod datą 4. Sierpnia 1866 r. Ner. 19.500, Proboszczowi zakommunikowana, jest taka: „Że Wysokie Ministerium Stanu uchwałę c. k. Kommissyi Namiestniczej z dn. 17. Stycznia 1865 r. Nr. 33.404 obowiązującą Proboszcza do utrzymywania Szkoły para fialnej w ogólności, a co do zwrotu kosztów w tym celu z kassy miejskiej zawydatkowa- nych w szczególności znosi; Magistrat zaś z pretensyami swojemi do drogi prawa od syła." Tym więc sposobem przedmiot, który na drodze po litycznej nie tylko załatwić się nie dał, ale coraz bar dziej się wikłał, przez powyższe orzeczenie Wysokiego Ministeryum z krętej ścieżki i nie wiodącej do pewnego celu, zwrócony został na ubity gościniec prowadzący wprost do Świątyni Sprawiedliwości, jak tego od dawna domagali się moi poprzednicy i jak ja sam w konklu- Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:27 Rudnicki był mi zalecony, jako Nauczyciel wzorowy, po święcający się z całą gorli-wością swojemu szlachetnemu wprawdzie, ale nie zyskownemu wcale zawodowi, który jako liczną obarczonemu familią, nie mógł zapewnić do statecznego utrzymania, a tern bardziej przybrania sobie pomocników, dla braku których mimo tytanicznej pracy nie był w stanie podołać własnym zostawiony siłom swo jemu zawodowi, gdyż liczba dzieci uczęszczających do Szkoły corocznie wzrastała.... Sam nader szczupłemi roz rządzający środkami, bez pomocy z mej strony, nie byłby w stanie własnym kosztem dwóch pomocników utrzymy wać. Przy każdej też' sposobności nie omieszkał mi ten zacny Nauczyciel wynurzać swojej wdzięczności, gdyż jak sam mówił, bez subwencyi ode mnie, mimo największego wysilenia, nie mógłby był podołać swojemu siły jednego człeka przechodzącemu ciężarowi. Była to z mojej strony wprawdzie dobrowolna, lecz z konieczności niejako wypływająca ofiara, o której nikt- by był nie wiedział, gdyby Uchwała na posiedzeniu Prze świetnej Rady Miasta Krakowa w dniu 10. Listopada r. z. zapadła o wytoczenie mi processu z tytułu wyłożenia ko sztów na Szkołę Ś. Floryjana przez Świetny Magistrat nie postawiła mnie wprzódy pod pręgierzem opinii publi cznej , zanim mnie powołać miała przed kratki sądowe*). Co do opinii publicznej, jakkolwiek jest ona pożądaną jeżeli na zasadzie sprawiedliwości i prawdy oparta, tak *) Kiedy poczciwemu Nauczycielowi uniesiony słusznym żalem, oświadczyłem, że z powodu wytoczyć się mającego processu, zmuszonym się widzę do wypowiedzenia mu do tychczasowej subwencyi, łzy były całą jego odpowiedzią, łzy te nie na mnie pewno spadną.... Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:29 Przekonany również jestem, że Świetny dzisiejszy Ma gistrat z wolnych wyborów powstały, mając na czele Mę ża tyle zasłużonego cierpiącej ludzkości, Uniwersytetowi i krajowi i składający się z powszechnego szacunku uży wających Obywateli, po gruntownem zbadaniu przedmio tu niniejszą objętego rozprawą, nie będzie wstępował w ślady swojego ś. p. poprzednika, który w zbytecznej gorliwości o narodową oświatę, włożył na mnie najprzód obowiązek czyszczenia kloaki; a rozgospodarzywszy się bez mojej wiedzy w Szkole, tyle narobił wydatków tytu łem potrzeb szkolnych, że o wiele przeszedł w tej sztuce sławne w swym czasie Bióro rachuby, na którem jako na głównem źrzódle swej wiedzy oparł się b. Senat Krakow ski, wydając ów sławny swój Reskrypt z d. 13. Stycznia 1824 roku. Zresztą mógł robić wydatki b. Magistrat, jakie mu się tylko podobało na Szkołę, ale a conto swojej, nie zaś cudzej kieszeni.... Jeżeliby jednak pomimo tak grun townych i na autentycznych dokumentach opartych dowo dów, prądem czasu porwana Prześwietna Rada, polegając na tej w nowym kodeksie zapispnej ustawie: „Siła przed prawem," miała mi (czego nawet przypuścić nie mogę) rzucić rękawicę, tedy z największym spokojem podniosę ją i oczekiwać będę z równym spokojem wyroku, który wątpliwym być nie może.... Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:32 odpadnięcie wsi Skawce i pożytek z niej — zgoła wszystkie prawa do niej i dochód na nią utracił; na jakiejże podstawie może ktoś żądać jeszcze od Pro boszcza, ażeby ją nie tylko reparował, ale nadto we wszystkie potrzeby zaopatrywał? *) Jeżeli jednak ko niecznie obstajecie przy tern, ażeby Proboszcz dźwigał dalej na swym karku jarzmo, które mu tylko przemoc, jakem to wykazał dostatecznie, narzuciła; to trzeba też koniecznie przywrócić albo te stosunki jakie zachodziły między Proboszczem a Szkołą w pierwszym peryjodzie, a zatem: przywrócić mu prawo Nominacyi na uczyciela i prawo dozorowania go jak nie mniej Szkoły, a na utrzymanie i nauczyciela i Szkoły, powrócić wieś Skawce, lub jeżeli to wykonać się nie da, wyrobić na ten cel od c. k. Skarbu fundusz odpowiedni. — Albo przy wrócić te stosunki jakie były po inkorporacyi probostwa do Uniwersytetu — a zatem: oddać Szkołę na uży tek Uniwersytetu, którego obowiązkiem bę dzie zaprowadzić tam Bursę pod zwierzchnic twem Seniora od siebie wysadzonego. Ten projekt byłby nawet daleko łatwiejszym do wykonania, *) To tylko mógł się na coś podobnego zdobyć b. Se nat Krakowski, który nie przywróciwszy ani jednego prawa służącego niegdyś Proboszczowi do Szkoły S. Floryjana, obarczył go natomiast wszystkiemi ciężarami przedordy- nacyjnemi, o r dy n a cy j n e mi i swojemi włas ne mi... Z tego jednak ostatniego gatunku ciężarów do piero b. Magistrat Krakowski przedsięwziął zamiar wyzy skiwania Proboszcza, aby udowodnić: że nie Szkoła dla Kościoła, ale Kościół dla Szkoły.... Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:35 w ciągu niniejszej rozprawy przytoczona dosłownie z roku 1784; zważywszy następnie, że obok tych nie wątpliwych i na drodze legalnej dokonanych postano wień Najwyższej Władzy w kraju, Reskrypt Senatu z d. 13. Stycznia 1824 r. przywracający moc Ordynacyi bi skupa Myszkowskiego, nie może mieć i nie ma żadnej prawnej podstawy, a tern samem ani żadnej prawomoc ności; zważywszy, że były Magistrat Miasta Krakowa w Szkole Ś. Floryjana wykony wuj ąc odmiany i repara- cyje, bez wiedzy i zezwolenia Właściciela budynku szkolnego, działał tern samem samowolnie i na swoją rękę, wynika ztąd, że nie tylko nie ma żadnego pra wnego tytułu do żądania od Proboszcza zwrotu kosz tów na pomienione przeistoczenia i reparacyje budynku szkolnego wyłożonych w kwocie zł. reńskich 1.855 c. 72, ale winien być pociągniętym do wynagrodzenia szkód za zmiany, które poczynił bez wiedzy i woli wła ściciela w budynku szkolnym, jak niemniej winien być pociągniętym do odpowiedzialności za naruszenie prawa własności kościelnej: Wyrok z uwagi na przytoczone tu dowody, wątpli wym być nie może; albowiem dzięki Bogu! jeszcze na czele Kodeksu w Austryi stoi ta wielka i prawdziwa maksyma: „Fundamentum regnorum est Justitia“. Odpowiedz Link
madohora Re: Kraków, dzielnice i okolice IX 12.05.25, 14:40 Wyciąg z dokumentu starego w aktach kościoła Śgo Floryjana się znajdującego pod tytułem: „Odpis ko ścioła farnego Kollegiaty Ś. Floryjana w mieście Kle- parzu będącego, na podane Artykuły przez J. O. Xcia Biskupa krakowskiego, Roku P. 1791“. §. XII. De Scholis Paroćhialibus et aliis. 1. Szkoła Ś. Floryjana fundowana przez Miechowitę, Kanonika krakowskiego, podwakroć tojest 1755, i w r. 1768 ogniem spalona, potylekroć przez żyjącego Pro boszcza wyreparowana. Tą szkołą rządzili Seniorowie, Professorowie Akademii krakowskiej, w tej rezydowali Studenci w tejże Akademii nauki traktująci, rządzili się prawami od Akademii przepisanemi, w Niedziele i Święta uroczyste w kościele śpiewali prymę, w processyjach kościelnych assystowali, słowem, kościołowi byli ozdobą i wysługą. Od r. 1776 jako od reformy Aka demii, tak Seniorów jak i Studentów na tej Szkole nie masz, oprócz młodzieży i dziewcząt osobno się uczą cych z miasta Kleparza prima rudimenta w naukach biorących, których teraz nauczycielem jest człowiek świecki, Tomasz Kostkowski. Żadnych Indi - Magistrów jako na Szkole, tak w parafii nie masz: Fundusz tej Szkoły był bardzo szczupły, bo tylko summa jedna 100 grzywien, na kamienicy Matuszowa zwanej przy bramie Ś. Floryjana w Krakowie stojącej zapisana, czynszem rocznym pięć grzywien Mistrza Szkoły solaryj o wała, ale za ruiną kamienicy przepadła. Podsycał znacznie Seniora i Studentów prowent od żydów przejeżdżają cych Judaika nazwany, ale i ta opłata wyrokiem JW. X. Kołłątaja Wizytatora, zniesiona. Jak Senior tak Stu denci partycypowali z Anniwersarzów Stanislai Jurkow ski, Pauli Hyrka, Probszczów Ś. Floryjana, ale i te An- niwersarze z wyroku tegoż JW. Wizytatora są uchylone. 2. W mieście Kleparzu nie masz żadnych dyssydenc- kich szkół, ani żydowskich buźnic. Concordare de verbo ad verbum cum documento an- tiguo in Cancellaria Consistoriali producto, tester, (sub- scriptum) Andreas G-olda Notarius Consistorii Gnlis Dioec. Cracovien. (L. S.) Odpowiedz Link