Dodaj do ulubionych

Humor z akt sądowych

    • madohora Re: Humor z akt sądowych 10.08.20, 15:47
      Dwaj biznesmeni idą na lunch. Raptem jeden szarpie drugiego za rękaw i gwałtownie wciąga w jakąś bramę. – Co robisz?! – Broni się kolega. – Stary… tam szedł mój radca prawny. Ile razy mnie gdzieś widzi, wita się i pyta, jak tam interesy, a nazajutrz przysyła mi rachunek za konsultację…
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 10.08.20, 16:08
      – Ale miałem dzisiaj przeżycie! – Jak to? – Rozumiesz, rozmawiam sobie spokojnie przez telefon, aż tu patrzę – policja!!! – No i co? – Szybko schowałem komórkę do kieszeni, a oni w śmiech i mówią: „Panie, ale jesteśmy w Biedronce, tu spokojnie można gadać przez telefon”…
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 10.08.20, 16:24
      – Pani Żanetko – mówi sędzia podczas rozprawy – na wszystkie moje pytania proszę odpowiadać dokładnie i wyczerpująco. Czy zna pani tego oto oskarżonego? – Dokładnie i wyczerpująco!
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 10.08.20, 18:16
      Sala sądowa, trwa rozprawa rozwodowa. Sędzia zwraca się do żony:
      – Proszę pani, mają państwo piękny dom, udane dzieci… Chcę wiedzieć, o co konkretnie ma pani pretensje do męża?
      – Nooo… On mnie nie zadowala!
      Na to dobiega z sali głos żeński:
      – Ciekawe, że wszystkie zadowala tylko ją nie!
      Wtóruje mu głos męski:
      – Taaa, jej to nikt nie zadowoli…
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 27.08.20, 23:29
      Więzień idzie do biblioteki więzien-nej, by pożyczyć książkę. Bibliotekarz mówi:
      – Nie mamy tej książki, ale mamy jej autora.
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 28.08.20, 00:01
      Jeżeli dzwoni do was menedżer z ban-ku i prosi o podanie danych z waszej kar-ty płatniczej w celu ich weryfikacji, to zawsze proście, aby podał imię, nazwi-sko, ksywę i artykuł, z którego siedział
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 28.08.20, 00:04
      Wpisuję do wyszukiwarki: „Jak się pozbyć” i Google po kolei podpowiada: „ciała”, „plam krwi”, „narzędzia zbrod-ni”... Dzięki, kochany Google, tylko ty mnie rozumiesz!
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 12.09.20, 14:13
      Dyrektor zwołuje więźniów i pyta jak wysoko, który z nich skacze. Cisza. Podchodzi do jednego i pyta:
      - Jak wysoko skaczesz?
      - Ja na metr
      - Dać mu jeden bochenek chleba
      Podchodzi do drugiego:
      - A ty jak wysoko skaczesz?
      - Ja na dwa metry
      - Dać mu dwa bochenki chleba
      Podchodzi do trzeciego. A ten myśli, jak powiem że na trzy metry to dostanę trzy bochenki chleba. A ty ile skoczysz? - pyta dyrektor
      - Ja trzy metry!
      - To dać mu łańcuch i kulę, bo jeszcze płot przeskoczy!
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 17.09.20, 16:12
      - No dziś mam wyjątkowe szczęście. Udało mi się wykiwać i policję i detektywów. O! Kanału nie przewidziałem
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 19.09.20, 15:32
      W więzieniu:
      - Jeżeli kiedyś z tą wyjdę to sprawię sobie garnitur w kratkę!
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 20.09.20, 19:54
      Włamywacz Kurt przed sądem. Sędzia wydaje wyrok i mówi srogo:
      – Mam nadzieję, że widzę skazanego po raz ostatni!–
      O, to pan sędzia idzie na emeryturę? – pyta z uśmiechem Kurt.
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.09.20, 00:14
      - Na pomoc! Na pomoc! Jakiś bandyta ukrył się w kasie!
      - Co się drzesz? Ciesz się, żeś coś w niej znalazła!
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.09.20, 20:32
      Sędzia na sprawie rozwodowej:
      – Czy pani potwierdza, że chce pa-ni rozwodu?
      – Tak!
      – A pan też chce rozwodu?
      – Tak!
      – Skoro są państwo tacy zgodni, to czemu chcą się państwo rozwieść
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.09.20, 20:41
      Sędzia ogłasza wyrok:
      – Oskarżony otrzymuje karę dziesię-ciu lat bezwarunkowego więzienia.
      – Ale za co?
      – Za zdradę tajemnicy państwowej.
      – Ale ja tylko krzyczałem pod parlamen-tem, że wszyscy w środku są osłami.
      – No właśnie...
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 21.09.20, 23:23
      Jankiel Moskiewskier, sławny kie-szonkowiec i kasiarz, staje przed sądem. W toku przesłuchania sędzia zwraca się do oskarżonego:– Wymieńcie imię i nazwisko wspól-nika, z którym dokonaliście włamania.– Wysoki sądzie! – oświadcza Jan-kiel. – Tym razem działałem sam, bez wspólnika. Zwolniłem go, bo okazał się nieuczciwym człowiekiem
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 23.09.20, 19:17
      - Czy była pani kiedyś karana?
      - Tak. W trzeciej klasie kazano mi stać w kącie!
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 23.09.20, 23:59
      Rozprawa sądowa, przesłuchiwany jest pewien Żyd.– Nazwisko oskarżonego?– Goldberg.– Imię?– Proszę wysokiego sądu! U nas, Żydów, imię to bardzo skomplikowa-na sprawa...– Jak to?– Proszę tylko posłuchać! Ja się nazy-wam po żydowsku Bajnisz, to znaczy po polsku Benis. W mieście nazywa-ją mnie Beres, w synagodze – reb Ber. Na szyldzie warsztatu widnieje Bernard, a moja żona nazywa mnie idiota..
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 26.09.20, 18:43
      Żona odwiedza męża w więzieniu:
      – Jak ci się wiedzie finansowo?
      – Wiesz, kochanie, że po raz pierw-szy podczas naszego małżeństwa całkiem dobrze
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 26.09.20, 19:41
      Do gabinetu szefa wchodzi sekretar-ka i oznajmia:
      – Od dziś zarabiam 10 tys. złotych miesięcznie i mam wolne cztery dni w tygodniu.
      – A kto ci, mała, takich głupot na-opowiadał?
      – Ginekolog i adwokat
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 26.09.20, 20:15
      Na Białorusi narasta kryzys demo-graficzny. Liczba tych, którzy kradną, katastrofalnie rośnie, a liczba tych, któ-rym można coś ukraść, katastrofalnie maleje
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 26.09.20, 20:18
      Z wyjaśnień na komisariacie:
      – Uwa-żam, że nie powinienem wczoraj jechać z baru do domu samochodem. Tym bardziej że poszedłem tam pieszo
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 26.09.20, 20:23
      Na policji, w wydziale do walki z nar-kotykami:
      – Ludzie są śmieszni!
      – Czemu?
      – Wyrzucają przeterminowany jogurt, a faszerują się dragami, które z Peru przyleciały w ludzkiej d...
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 26.09.20, 20:46
      – Oskarżony zarabia 2,5 tysiąca mie-sięcznie, a willę wybudował za 3 milio-ny złotych. Jak oskarżony to wyjaśni? – pyta sędzia.– Muszę chwilę pomyśleć...– Pięć lat wystarczy?
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 26.09.20, 20:49
      Do konfesjonału podchodzi chłop-czyk. Chwyta za drzwiczki, wspina się na paluszkach, przez chwilę patrzy zdziwiony, a potem ze współczuciem pyta:– Za co siedzisz?
    • madohora Re: Humor z akt sądowych 26.09.20, 23:10
      Do kostnicy dzwoni starsza kobieta:
      – Dziadek zaginął, nie ma już go od trzech dni. Może jest u was?
      – Zaraz sprawdzimy. Proszę powie-dzieć, jakie ma cechy charakterystycz-ne?
      – Nie wymawia „r”
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka