Gość: dana33
IP: *.adsl.actcom.co.il
23.01.04, 15:41
wczoraj zaserwowano nam w wieczornych wiadomosciach troche nadzieji:
podobno powoli rodzice mlodziezy arabskiej w autonomii zaczynaja sie buntowac
przeciwko polityce zamachow generalissimo. argumentuja, ze jesli ich
syn/corka chca zrobic prawo jazdy, potrzebuja do tego pismienna zgode
rodzicow. owi rodzice chca wiedziec, dlaczego "wladze" grup terrorystycznych
nie zadaja pismiennej zgody rodzicow na wypelnienie zamachu samobojczego
przez ich syna/corke. nie chca stac wiecej przed kamerami tv i oglaszac z
duma, ze sa szczesliwi, ze ich syn/corka stali sie shahidami. rodzice owej
terrorystki,ktora wysadzila sie pare dni temu na przejsciu erez zabijajac 4
israelczykow i raniac ponad 10, w tym kilku arabow, odmowili zrobienia tzw.
namiotu zaloby, gdzie normalnie przyjmuje sie gosci przychodzacych z
kondolencjami. otwarcie wyrazaja rozpacz z powodu utraty corki.
nigdy nie wierzylam w te wyrazy radosci i szczescia rodzicow arabskich, jakie
pokazywal generalissimo calemu swiatu, z haniebnego czynu, jaki zrobil ich
syn, popelniajac samobojstwo i zabijajac przy tym jeszcze kilkunastu
niewinnych ludzi. rodzice palestynscy zaczynaja stawac obronie zycia swoich
dzieci i to znak nadzieji na przyszlosc. wprawdzie pierwszy, ale dobrze, ze
go juz nareszcie mamy.