Dodaj do ulubionych

Pani z Łodzi - w czerwieni

IP: *.acn.pl 25.01.04, 06:46
Rozmowa z matką autora instalacji "Królewna Śnieżka i Szaleństwo Prawdy"


www.haaretz.com/hasen/spages/386080.html
Obserwuj wątek
    • francisco.danconia Re: Pani z Łodzi - w czerwieni 25.01.04, 07:11
      Gość portalu: CCCP napisał(a):

      > Rozmowa z matką autora instalacji "Królewna Śnieżka i Szaleństwo Prawdy"
      >
      >
      > www.haaretz.com/hasen/spages/386080.html

      jasne: matka idiotka (nie liczac tego ze komunistka) i syn taki sam duren.
      Any questions?
      • Gość: CCCP Re: Pani z Łodzi - w czerwieni IP: *.acn.pl 25.01.04, 07:58
        Jasne: francisko.danconia raczej tępawy.

        Any questions?
        • francisco.danconia Re: Pani z Łodzi - w czerwieni 25.01.04, 16:54
          Gość portalu: CCCP napisał(a):

          > Jasne: francisko.danconia raczej tępawy.
          >
          > Any questions?
          Tak :-)
          Czego mozemy sie spodizewac na temat komunizmu od goscia podpisujacego sie
          CCCP?
          • Gość: dana33 Re: Pani z Łodzi - w czerwieni IP: *.adsl.actcom.co.il 25.01.04, 17:06
            nu, franciszku :) on to juz wyjasnial, to nie od komunistow, to od czego
            innego, to znaczy cep cepa cepem poganial....
    • Gość: jewhater CCCP- i co czeresniaku ? IP: *.bchsia.telus.net 25.01.04, 07:15
      obiecanki cacanki,glupiemu radosc
    • Gość: dana33 Re: Pani z Łodzi - w czerwieni IP: *.adsl.actcom.co.il 25.01.04, 09:06
      drogi cccp. nie doczytalam artykulu do konca, wybacz. te dwa zdanka wystarczyly:

      "the Israeli establishment, which has consistently made life difficult for
      Kibbutz Yad Hannah, will use this opportunity to refuse to grant its 70 members
      something they have long sought: the status that would enable them to become
      owners of both their homes and of a generous plot of land."

      w israelu nie "the israeli establishment" decyduje, ale knesseth i rzad. nie
      "israeli establishment" przyznaje grants, tylko prawo ustalone przez knesseth i
      rzad. i to prawo dotyczy nie akurat kibucu yad hannah, tylko wszystkich kibucow
      w calym kraju.

      "but, in 1935, the family arranged for her brother David's escape to Mandatory
      Palestine. He had been an active "

      jak mi jest wiadomo, choc oczywiscie moge sie mylic, w 1935 roku zydzi nie tylo
      lodzcy mogli wyjechac z polski, nie zabawiajac sie w ucieczki. 3 kuzynki mojego
      ojca wyjechaly w latach 35-38 z lodzi bez zadnych trudnosci. mam kopie z ksiag
      ludnosci lodzi, w ktorych napisane jest wyraznie: "obywatelka xx wyszla za maz
      za xx i wyjechala do palestyny".

      nu, co to za gazeta haaretz, to juz pisalam.
      • Gość: CCCP Re: Pani z Łodzi - w czerwieni IP: *.acn.pl 25.01.04, 13:57
        Ja zrozumiałem, że tu chodzi o skróty.

        Establishment - ludzie podejmujący w państwie decyzje.

        Że pomogli uciec - należał do nielegalnej organizacji; tam jest mowa o tym, że namówili go, żeby zeznawał że jest syjonistą, i wtedy pozwolono mu wyjechać. Ucieczka to specjalnie nie była, zdaje się, że obydwie strony udawały, że nie wiedzą, o co chodzi.

        Ale daj starszej pani szansę. Też niezłe z niej ziółko. W końcu Łodzianka, nie?
        • Gość: dana33 Re: Pani z Łodzi - w czerwieni IP: *.adsl.actcom.co.il 25.01.04, 15:10
          rega, rega, cccp. niech ja sie doucze, bo w latach 35-38 to zdaje sie, ze nie
          bylo mnie jeszcze nawet w projekcie. a jakie to nielegalne zydowskie
          organizacje byly wtedy w polsce? bo z tego co ja wiem, wszystkie byly legalne,
          nie zeby ich bylo znow tak duzo. a synalek z mamuska, jak chca zrobic z siebie
          meczennikow, to nie z nami takie numery. nu, mamcie to mozna zrozumiec, i
          kibucnica, i komunistka i wogole za dzieckiem to trzeba stac murem, a synus to
          wlasnie tez dosc typowy, wyjechal, zrezygnowal z obywatelstwa i teraz robi
          lewackie prowokacyjki. nie, ze uwazam, ze sie nasz dyplomata bardzo
          dyplomatycznie zachowal. ale prowokacja pozostaje prowokacja. a szwedzka obluda
          szwedzka obluda. ja to bym na miejscu naszego niedyplomatycznego dyplomaty
          zamiast wyciagnac w tyczke z kontaktu, to bym zrobila przerazono-tragiczna mine
          i zbolalym glosem powiedziala: oj, taka szkoda ze to dzielo niedokonczone, ale
          napewno zapomniales ta lodeczka ze zdjeciem zabojcy anny lindh w domu. czy mam
          szybko poslac mojego szofera zeby przwiozl, to wtedy dzielo bedzie kompletne?

          a co do ziolka, to mi sie spodobalo, zgadza sie tez z prawda.... :)
          aha, tytul watka tez mi szalenie odpowiada... :)
          • Gość: CCCP Re: Pani z Łodzi - w czerwieni IP: *.acn.pl 25.01.04, 15:20
            Ten ktoś, o kogo tam chodzi, był aktywistą nielegalnej KPP czyli Komunistycznej Partii Polski.

            A z tymi tzw. instalacjami to jest tak, że poddają się na ogół wielu interpretacjom. Ja osobiście nie widziałem, więc się nie wypowiadam. A fakt, że facet jest lewicowcem, nic nie mówi o wartości jego sztuki. Tak było też z Picassem (broń Boże - nie porównuję!).

            Jeśli chcesz znać moje zdanie, to Ci powiem, że jeszcze w życiu nie widziałem instalacji, którą bym sam uznał za dzieło sztuki. Tu słyszę ochy, tam achy, indziej cmokania - a mnie się śmiać chce. Taki ze mnie przymityw.

            Nad tytułem wątku parę minut myślałem, to chyba widać?

            C.
            • Gość: dana33 Re: Pani z Łodzi - w czerwieni IP: *.adsl.actcom.co.il 25.01.04, 16:05
              aaaa, zapomnialam na chwile o komunistach.... nu, to jak byl komunista, to
              pewnie musial zwiewac.... :)
              pewno ze widac, ze myslales, doceniam to tez bardzo...
              a co do sztuki to sie zgadzamy. moja siostrzenica otworzyla galerie hm, sztuki.
              bylam na otwarciu. cos moja holota nie wiedziala, co ma robic. wiec tata im
              wytlumaczyl, ze maja stac przed kazdym obrazem, sprobowac przynajmniej zrobic
              inteligentna twarz, trzymac sie obowiazkowo za brode, od czasu do czasu pokiwac
              ze zrozumieniem glowa i wydac cichy pomruk aprobacji. natomiast prawie ze
              stracilam siostre, jak jej powiedzialam, ze takie jedno dzielo sztuki, za ktore
              chciano 1700 dolarow (tylko) to ja w 10 minut zrobie w cenie kosztu, nawet
              jestem gotowa doplacic, bo moge sie w czasie "malowania" odreagowac nerwowo:
              kladzie sie plachte bialego materialu na podlodze (moze byc stare
              przescieradlo), obok 3 wiadra z zielona farba, kazda w innym odcieniu, potem
              odreagowywujac sie kopiesz kazde wiadro, ktore sie oczywiscie przewraca,
              wylewajac artystycznie farbe na szmate. potem idzisz spac na czas wysychania.
              potem wieszasz na scianie w jakiejs galerii i kasujesz 1700 dolarow. mozemy to
              zrobi razem, cccp. zamawiam niebieski kolor, a ty sobie wybierz inny... z
              ciezko zarobionych pieniedzy idziemy na wodeczke.... :)
              (aha, nie musisz do tego wstepowac do parti komunistycznej, legalnej czy nie)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka