Gość: pacyfista
IP: *.251.203.62.dial.bluewin.ch
09.02.04, 16:38
Amerykanie de facto boja sie demokracji i wolnych bezposrednich wyborow.
Jest duze ryzyko, ze zamiast swieckiego Iraku powstanie muzulmanskie panstwo
religijne na ksztalt Iranu.. Ale nad tym paranoja Bush winien sie zastanowic
przed rozpoczeciem nielegalnej wojny.Teraz za pozno - kosci zostaly
rzucone .. Tworzenie pseudo-rzadu z osob przywiezionych w teczkach z
Waszyngtonu nie uda sie na dluzsza mete .. w w ramach obrony demokracji??
zolnierzy amerykanscy beda ponownie strzelac do demokratycznie
demonstrujacych demonstrantow. Przypomne tez, ze USA na szefa rzadu chca
mianowac Szalabiego (Chalabi), aferzyste finansowego , skazanego w Jordanii
na 20 lat za afera Petra Bank, sciganego w Szwajcarii za wyprowadzenie z
kont swoich klientow w Genewie x - mln USD . Ale to przyjaciel Donalda
Rumsfelda.. Oto demokracja "made in USA", a oboz koncentracyjny w ich bazie
w Guantanamo tez o tym swiadczy ...wiecej w : www.panstwozla.pl