Dodaj do ulubionych

Ważą się losy politycznej przyszłości Iraku

IP: *.251.203.62.dial.bluewin.ch 09.02.04, 16:38
Amerykanie de facto boja sie demokracji i wolnych bezposrednich wyborow.
Jest duze ryzyko, ze zamiast swieckiego Iraku powstanie muzulmanskie panstwo
religijne na ksztalt Iranu.. Ale nad tym paranoja Bush winien sie zastanowic
przed rozpoczeciem nielegalnej wojny.Teraz za pozno - kosci zostaly
rzucone .. Tworzenie pseudo-rzadu z osob przywiezionych w teczkach z
Waszyngtonu nie uda sie na dluzsza mete .. w w ramach obrony demokracji??
zolnierzy amerykanscy beda ponownie strzelac do demokratycznie
demonstrujacych demonstrantow. Przypomne tez, ze USA na szefa rzadu chca
mianowac Szalabiego (Chalabi), aferzyste finansowego , skazanego w Jordanii
na 20 lat za afera Petra Bank, sciganego w Szwajcarii za wyprowadzenie z
kont swoich klientow w Genewie x - mln USD . Ale to przyjaciel Donalda
Rumsfelda.. Oto demokracja "made in USA", a oboz koncentracyjny w ich bazie
w Guantanamo tez o tym swiadczy ...wiecej w : www.panstwozla.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: Jurek A. Hampshire Re: Ważą się losy politycznej przyszłości Iraku IP: 5.3.1R* / *.cache.pol.co.uk 09.02.04, 18:55
      Drogi Pacyfisto! Jestes swietny w wyliczaniu bledow wszelkiego rodzaju
      popelnionych przed, w czasie i po konflikcie irackim. Twoje polityczne
      rodzenstwo zrobilo to kilkakrotnie na lamach forum. Jednoczesnie ani ty ani
      podobni tobie nie wykazuja motywacji do porzucenia konskich okularow i
      podkreslenia dodatnich elementow tej kampanii. Na pierwszym miejscu
      postawilbym probe wprowadzenia demokracji na polwyspie arabskim, na drugim
      uwolnienie sie od zaleznosci naftowej Arabii Saudyjskiej i jej sasiadow i
      zaleznego od nich OPECu, na trzecim pokazanie szelmowskim rezymom, co ich
      czeka, jak beda kontynuowaly zagrozenie wolnego swiata. Libia juz zareagowala
      na te alternatywe i dolaczyla do innych panstw Maghrebu. Miejmy nadzieje, ze
      terrorysci islamscy powoli beda tracic swoich mocodawcow i przyjaciol.
      Niestety tego by sie nie osiagnelo gdyby panowie Chirac, Schroeder i Putin
      byli decydentami. Miejmy nadzieje, ze ci "pacyfisci" jak i im podobni nabiora
      wreszcie rozsadku. Pozdrawiam.
    • Gość: jarek-nudziasz Re: Ważą się losy politycznej przyszłości Iraku IP: *.fastres.net 09.02.04, 20:38
      No napebo, Amerykanie sie boja a Araby wzabili dotychczas 550 irackich
      polizjantow, nie mowiac juz o nie-arabach , ktorych potrafili zabic juz prawie 1700.
      To Araby baja sie wolnych wyborow, bo sobie doskonale zdaja sprawe z tego, ze je
      przegraja ( nie sa nawet 20 % calej ludnosci)...oni potrafia tylko wygryawac
      arabskie wyborym wedlug zasady, albo jestes z nami albo jestes juz martwy.
    • Gość: 4a Re: Ważą się losy politycznej przyszłości Iraku IP: *.library.ucsf.edu 09.02.04, 21:39
      Przypomina mi sie dowcip o specu z dymplomem MBA a meksykanskim rybakiem. Hej
      pastuchy, sciagnijcie wreszcie swoja mske i pokazcie swoje prawdziwe oblicze.
    • Gość: you-know-who Ważą się losy przysz3ości ? Co to znaczy? IP: 128.111.9.* 10.02.04, 00:21
      Abstrahujac od (non)sensu wypowiedzi, moze ktos wie co to sa
      "losy przyszlosci?". Czy uzywa sie tego zwrotu tak:

      Los mojej przyszlosci jest calkiem dobry/marny.

      Martwie sie bo nie znam losu mojej przyszlosci.

      Przewidywal ciezki los swojej przyszlosci.

      ?
    • Gość: art Gratuluję nowego kalendarza IP: 213.17.236.* 10.02.04, 12:12
      Pierwszym zadaniem parlamentu będzie utworzenie tymczasowego rządu, któremu 31
      czerwca koalicja triumfalnie przekaże władzę
    • Gość: zippo Caucus = konwent IP: *.236.154.249.gha.mi.chartermi.net 10.02.04, 16:19
      Caucus to konwent adokladniej konwentykiel.
      Ten system wylaniania reprezentantow jest
      stosowany od poczatku istnienia demokracji.
      Caucus nie ma nic wspolnego z klika, ktora
      oznacza zupelnie cos innego.

      Demokracja to nie rzady wiekszosci ale rzady
      reprezentujace spoleczenstwo w systemie konstytucyjnym
      gwarantujacym rowne prawa wszystkim obywatelom.
      Czy reprezentanci spoleczenstwa zostana wylonieni
      na lokalnych zebraniach ludnosci czy w generalnej
      elekcji jest mniej wazne od celu jakim jest stabilny
      system spoleczno-polityczny, w ktorym wszystkie grupy
      etniczne i religijne beda mialy zapewnione rowne prawa.
      Wybory tylko raz, a nastepnie dyktat tak zwanej
      wiekszosci nie ma nic wspolnego z demokracja.
    • Gość: Tysprowda Re: Ważą się losy politycznej przyszłości Iraku IP: 216.127.68.* 10.02.04, 16:25
      Co prowda to prowda.

      Warto przeczytac co pisze Naomi Klein:

      www.guardian.co.uk/comment/story/0,3604,1144705,00.html
      • Gość: zippo caucus IP: *.236.154.249.gha.mi.chartermi.net 10.02.04, 16:38
        Caucus w jezyku angielskim to innaczej:

        assembly, gathering, meeting, conclave,
        convention, council, conference, sesion.

        Taka mala rzecz a jak wazna. Artykul sugeruje,
        ze Amerykanie chca wprowadzic w Iraku rzady
        kliki. Nie wiem tylko czy dlatego, ze autor
        nie rozumie slowa caucus czy dlatego, ze autor
        celowo przekreca jego znaczenie aby nagiac
        rzeczywistosc do wlasnych pogladow.
      • Gość: BUSH BUSZOWSKI Najbardziej trafne zdanie w calym artykule!!! :)) IP: 5.5R* / *.ym.rnc.net.cable.rogers.com 10.02.04, 19:59
        Cyt.:" W marzeniach części amerykańskich strategów US Army jeszcze przez długie
        lata będzie dyskretnie stacjonowała w bazach w Iraku (tak jak w Korei
        Południowej czy Japonii), pilnując interesów amerykańskich - czyli,
        upraszczając, aby nie wylęgł się tu drugi Saddam, Chomeini lub Osama i aby ropa
        płynęła we właściwym kierunku."
        >>>Ot i cala tajemnica NAPADU na IRAK... :)))
        >>>Toerie o obaleniu zbrodniczego rezimu Saddama mozna miedzy bajki
        wlozyc... :)))
        " ABY ROPA PLYNELA WE WLASCIWYM KIERUNKU "
    • Gość: zippo Re: Ważą się losy politycznej przyszłości Iraku IP: *.236.154.249.gha.mi.chartermi.net 10.02.04, 16:28
      " Amerykanie de facto boja sie demokracji i wolnych bezposrednich wyborow. "

      Demokracja wAmeryce jest najstarsza we wspolczesnym swiecie.
      Ta demokracja przetrwala wojnedomowa oraz wszystkie inne ruchy
      spoleczno-polityczne na swiecie, jak faszyzm czy komunizm.
      I najwyrazniej jest jedna z najlepiej funkcjonujacych demokracji
      w swiecie mimo, ze nie mamy tytaj BEZPOSREDNICH wyborow prezydenta.
      Takze insynuowanie, ze takie wybory sa jedyna prawdziwa forma
      demokracji nie jest zgodne z rzeczywistoscia.
      • Gość: Tysprowda Re: Ważą się losy politycznej przyszłości Iraku IP: 216.127.68.* 10.02.04, 16:52
        Demokracja w USSA to taki stary system ktory istnial w Grecji jakies 2500 lat
        temu, gdzie rzady byly sprawowame przez lud, czyli demos.

        Lud skladal sie z wlascicieli ziemskich mieszkajacych w miastach na ogol. Inne
        elementy spoleczenstwa, ktorych byla wiekszosc, nie tworzyla ludu, czyli
        demokracji. Byly to kobiety (50% ludu), niewolnicy (30% ludu??) oraz osobnicy
        wolni, ale biedni, czyli nie posiadacze ziemscy (hgw%??).

        Tym sposobem zdecydowana mniejszosc spoleczenstwa, czyli lud, czyli demos,
        tworzyla demokracje grecka.

        Ojcowie zalozyciele demokracji w USSA odtworzyli ten uklad toczka w toczke.
        Jedynymi skladnikami ludu byli posiadzacze ziemscy ktorzy weszli w posiadanie
        ziemi zgodnie z prawem boskim ochoczo stosowanym przez lud: rozbojem,
        kradzieza, czasem kupnem ziemi juz raz lub kilka razy kradzionej lub
        zagrabionej.

        Kobiety (50% ludu), niewolnicy (20%?? ludu) oraz osobnicy wolni, ale biedni, a
        takze wolni ale bogacacy sie kapitalisci i mieszkancy miast, czyli nie
        posiadacze ziemscy (hgw%?? ludu).

        Tym sposobem zdecydowana mniejszosc spoleczenstwa, czyli lud, tworzyla
        demokracje amerykanska.

        Jeno ci osobnicy mieli prawo do bycia stworzonym przez boga jako rowni sobie
        oraz do poscigu za szczesciem, co zostalo zapisane w Konstytucji.

        Potem sie to zmienilo i prawo glosowania zostalo dane reszcie plebsu; powoli, z
        oporami, po wojnie domowej, po emancypancji i po zniesieniu na papierze
        segregacji rasowej.

        Niemniej jednak madrzy decydenci zagwarantowali sobie rowniez prawo do
        decydowania za plebs, czyli za ta wiekszosc spoleczestwa ktora byla nie-ludem,
        czyli nie-demos. Wierzac gleboko, co jest do sprawdzenia w ich pismach do
        siebie, ze nie mozna tak waznego zadania jak rzadzenie powierzyc plebsowi
        ciemnemu ktory sie na tym nie zna i wymyslili sobie, ze wybrani przedstawiciele
        beda wybierac pierwszego wsrod rownych , czyli prezydenta ktory bedzie nimi
        rzadzil. Wiedzac jednakowoz co to jest wladza, czyli jaki to jest narkotyk
        ktory raz zasmakowany musi byc brany bez przerwy, postanowili, ze bedzie to na
        czas ograniczony.

        Tym sposobem, niezaleznie od wiekszosci ludu, czyli demos, przedstawiciele
        ludu, moga glosowac inaczej, zmieniajac wole ludu.

        Z czego wynika nizbicie, ze jak mniejszosc wyborcow glosuje na rezydenta
        Bialego Domu, to jest prawdziwa demokracja gdy rezydent dostaje wiekszosc
        glosow przestawicieli.
        • Gość: zippo Re: Ważą się losy politycznej przyszłości Iraku IP: *.236.154.249.gha.mi.chartermi.net 10.02.04, 18:01
          Stawianie krzywego zwierciadla przed ewolucja
          demokracji kilkaset lub kilka tysiecy lat w stecz i
          krytykownianie tego procesu na podstawie wspolczesnego
          swiatopogladu jest bez sensu. Mimo iz ciekawie to napisales.
          Amerykanska demokracja nie powstala w prozni kulturowej.
          Wystarczy spojrzec na owczesny swiat, aby zrozumiec jej
          znaczenie w rozwoju naszej cywilizacji.

          Jednym z elementow, ktory ucieka obserwatorom z zewnatrz
          to fakt, ze USA sa panstwem federacyjnym i prezydent jest
          wybierany przez kazdy stan z osobna mimo, ze w tym samym
          czasie. System elektorow jest jednym z glownych elementow
          zapewniajacych stabilizacje polityczna. Ponizej zamieszczam
          czesc ciekawego artykulu tlumaczacego zasady funkcjonowania
          Electoral College oraz ocene jego proponentow.


          Current Workings of the Electoral College

          The current workings of the Electoral College are the result of both

          design and experience. As it now operates:

          Each State is allocated a number of Electors equal to the number of its U.S.

          Senators (always 2) plus the number of its U.S. Representatives (which may

          change each decade according to the size of each State's population as

          determined in the Census).



          1) The political parties (or independent candidates) in each State submit to

          the State's chief election official a list of individuals pledged to their

          candidate for president and equal in number to the State's electoral vote.

          Usually, the major political parties select these individuals either in

          their State party conventions or through appointment by their State party

          leaders while third parties and independent candidates merely

          designate theirs.



          2) Members of Congress and employees of the federal government are

          prohibited from serving as an Elector in order to maintain the balance

          between the legislative and executive branches of the federal

          government.



          3) After their caucuses and primaries, the major parties nominate their

          candidates for president and vice president in their national conventions
        • Gość: pac- tysprowda z przyjemnoscia wypilbym z Toba kieliszek wina IP: *.25.63.81.dial.bluewin.ch 10.02.04, 20:59
        • Gość: Pipipiplum Re: Ważą się losy politycznej przyszłości Iraku IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.02.04, 22:16
          Proponowalbym zeby tacy wszystko wiedzacy pacyfy tys prawda sprobowali szczescia
          politycznego w Iraku.Ich polityczna wiedza doprowadzila by do urodzajnych pol na
          pustyni.Irakijczycy byli by napewno zadowoleni,najbardziej jednak ludzie dobrej
          woli,ci by juz tych piskow kture tu wypisuja niemusieliby czytac.Ten kto to
          jednak przeczytal wie teraz dlaczego komuna niemiala szans przezycia w
          europie.Ten ostatni watek w jego wypowiwdzi swiadczy terz o jego duzej
          inteligencji i znajomosci tematu.Dobra ta jego demokracja w ktorej mniejszosc
          zwycieza,przy takiej idei pacyfy by moze kiedys cos znaczyly.Ha,Ha,Ha;ha glupia
          ta opozycja,a ja ponizylem sie odpisujac,zaco z gory przepraszam.Jak niemasz jak
          odpowiedziec to ponazekaj na moja ortografie,to bedzie cos kiedy pierwszy ras
          przyznaja ci racje!pussi und Tschüssssssssssssss!!!!!!!.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka