dawaj_czasy
19.02.10, 02:26
Na gazie z Rosji straciliśmy miliard dolarów
Na gazie z Rosji straciliśmy miliard dolarów
Prawie miliard dolarów straciliśmy w latach 2006-2009 na kontrakcie gazowym z
Rosją - wynika z dokumentów rządowych, do których dotarł "Dziennik Gazeta
Prawna". Straty to efekt nieskutecznych negocjacji, jakie PGNiG oraz resort
gospodarki prowadziły z rosyjskim Gazpromem w 2006 roku.
W rezultacie musieliśmy zgodzić się na podwyżki cen
gazu importowanego średnio o 10-11 proc. Rosjanie wymogli na nas również
dopłatę za gaz już kupiony rok wcześniej - niemal 100 mln dol. Skutki
porozumienia przełożyły się na wyższe rachunki za gaz.
Dlaczego tak się stało? Pod koniec 2005 r. PGNiG rozpoczęło negocjacje w
sprawie dostaw gazu w ramach krótkoterminowego kontraktu dodatkowego,
uzupełniającego dla kontraktu
jamalskiego - głównego źródła zaopatrzenia polskiego rynku w gaz. Spółka
znalazła się w podobnej sytuacji jak obecnie: Polska miała niedobory gazu,
zima była długa i mroźna, istniało poważne zagrożenie odcięcia dostaw dla
zakładów przemysłowych.
Te warunki nie sprzyjały negocjacjom z Gazpromem. Rosjanie bezwzględnie to
wykorzystali: ponieważ stanęliśmy pod ścianą, za nową umowę (z pośrednikiem
RosUkrEnergo, a nie bezpośrednio
z Gazpromem), która uruchomiała dostawy brakującego nam paliwa, zażądali zmian
w kontrakcie jamalskim. W efekcie
w kontrakcie, w ramach którego sprowadzaliśmy z Rosji ponad 7 mld m sześc.
gazu (50 proc. zapotrzebowania), została zmieniona formuła cenowa zakupu gazu.
Zniesiono korzystne dla PGNiG współczynniki stabilizujące cenę gazu. Ponieważ
jest ona uzależniona od niestabilnych notowań cen produktów ropopochodnych -
ropy naftowej, oleju napędowego i opałowego - współczynnik miał kolosalne
znaczenie. Po jego likwidacji każda zmiana notowań produktów ropopochodnych
przenoszona była na cenę gazu.
Co gorsza, zmiany wprowadzone zostały z datą wsteczną. Rosjanie zmusili nas,
byśmy zapłacili więcej także za gaz dostarczony w poprzednich 12 miesiącach, a
więc już od listopada 2005 r. Za ten okres
musieliśmy dodatkowo zapłacić Gazpromowi aż 96 mln dol. Dopłaciliśmy też 11
dol. do każdego tysiąca metrów sześciennych za pierwsze 7,3 mld m sześc. gazu
dostarczonego po 1 stycznia 2007 r. Łącznie od listopada 2006 r. do listopada
2009 r. podniosło to łączne koszty dostaw gazu o około 962,5 mln dol.
PGNiG przeprowadziło dokładną analizę konsekwencji finansowych, które były
efektem tych zmian w kontrakcie jamalskim. Z tego poufnego dokumentu wynika,
że cena za tysiąc metrów sześciennych gazu wzrosła w listopadzie 2005 r. z 206
dol. do 235 dol. Według PGNiG niekorzystne zmiany doprowadziły do tego, że
spółka musiała obniżyć swoje zyski w 2006 r. o 380 mln zł.