Dodaj do ulubionych

Satelitarna technologia

15.05.10, 14:00
Car hackers can kill brakes, engine, and more
Researchers have taken a look at the onboard systems of today's cars
and found serious security problems
By Robert McMillan, IDG News Service, 05/14/2010

Researchers at the University of Washington and the University of
California, San Diego, have taken a close look at the computer
systems used to run today's cars and discovered new ways to hack
into them, sometimes with frightening results. In a paper set to be
presented at a security conference in Oakland, California, next
week, the researchers say that by connecting to a standard
diagnostic computer port included in late-model cars, they were able
to do some nasty things, such as turning off the brakes, changing
the speedometer reading, blasting hot air or music on the radio, and
locking passengers in the car. For much of their testing, they
simply put the test-car on blocks, pictured here.

www.networkworld.com/slideshows/2010/051410-car-hackers.html?source=NWWNLE_nlt_daily_pm_2010-05-14

Po polsku :

Hakerzy samochodow moga uszkodzic hamulce, motor i wiecej
Badacze - naukowcy wzieli na warsztat caly system samochodowy i
znalezli bardzo powazne zagrozenia bezpieczenstwa.
Robert McMillan, IDG Wiadomosci 05/14/2010

Badacze - naukowcy z Uniwersytetu Waszynktoskiego i z Uniwersytetu
Kalifornijskiego w San Diego przyjrzeli sie blisko computerowi
samochodowemu, ktory jest na wyposazeniu dzisiejszych aut i odkryli
nowe mozliwosci ingerencji hakerskiej, czesto bardzo niebezpiecznej.
Rapotr na ten temat zostanie zaprezentowany na konferencji o
bezpieczenstwie w Oakland - Kalifornia w nastepnym tygodniu. Badacze
twierdza, ze mozna sie podlaczyc do standardowego komputera takze do
najnowszych modeli samochodowych i ta droga mozna bardzo
niebezpiecznie manipulowac w samochodzie hamulcami, zmieniac
predkosc samochodu, puszczac bardzo gorace powietrze lub muzyke w
radio i ogladac pasazerow w samochodzie. Tego typu doswiadczenia
mozna pokazac z latwoscia na samochodzie testowym. Zdjecia.
Tlumaczyla Goska 15/05/2010
Obserwuj wątek
    • polski_francuz Malgoska mowia mi 15.05.10, 15:31
      dzieki za info. Bede unikal samochodu z komputerem, ktory steruje hamulce,
      gorace powietrze, lusterkiem a przede wszystkim stacji radiowej, ktora wybralem
      do posluchanie.

      Nie znosze bowiem ingerencji osob trzecich w ten intymny wybor!

      PF
      • wei.wu.wei Re: Malgoska mowia mi 15.05.10, 17:17
        Proponuję też unikać samochodów, w których kierownica i pedał gazu są tylko
        potencjometrami - jak w komputerowych przystawkach. Pewien japoński koncern
        takie wypuścił i są problemy w USA.
        • marco_polo_1 Toyota 15.05.10, 17:57
          ma pedal gazu wlasnie taki ale chyba wiekszosc wspolczesnych samochodow ma tak
          sterowany gaz.

          Problemy w Ameryce byly, po czesci chyba, spowodowane atuomatyczna skrzynia
          biegow. Nastawiano ja na jazde i w stresie zapominano zmienic na luz i dlatego
          samochody nie chcialy hamowac.

          Ani razu takiej blokady nie bylo w Europie, gdzie sa reczne sterowania
          skrzyniami biegow.

          PF
          • wei.wu.wei Re: Toyota 15.05.10, 18:04
            O ile mi wiadomo w samochodzie z zasprzęgloną skrzynią biegów - przynajmniej
            tych nienowoczesnych - zdjęcie nogi z gazu powoduje samoistne zadławienie silnika.
            • marco_polo_1 Re: Toyota 15.05.10, 18:19
              Ten pedal jest sprzezony mechanicznie z doplywem paliwa. Jesli wyregulujesz, ze
              troche paliwa dochodzi to silnik sie nie zadlawi.

              PF
              • wei.wu.wei Re: Toyota 15.05.10, 18:24
                Ale i nie będzie utrzymywał stałej prędkości. Tak czy siak jeśli samochód nie
                raczy mnie słuchać, to ja dziękuję za taki samochód.
                • marco_polo_1 Re: Toyota 15.05.10, 18:30
                  Powoli mozna sie nastawiac na hybrydowy/elektryczne. Jeszcze 5/10 lat i te
                  paliwowe beda coraz rzadsze.

                  PF
                  • wei.wu.wei Re: Toyota 17.05.10, 08:36
                    Nie rozumiemy się. Silnik może sobie być elektryczny. A koła z plastiku. Nie ma
                    sprawy. Tylko ruch kierownicy ma być przekładany na koła a ruch nogi na
                    przyspieszenie silnika: MECHANICZNIE a nie za pośrednictwem układów elektronicznych.
                    • marco_polo_1 Re: Toyota 17.05.10, 09:37
                      Nie martw sie. Tak szybko jak elektrony w polu elektrycznym samochody nie beda
                      jezdzic. A trud powstrzymania wkladu elektroniki do samochodow to boje sie, ze
                      daremny trud:)

                      Pozdro

                      PF
                      • wei.wu.wei Re: Toyota 17.05.10, 12:58
                        Nie jak elektrony, wystarczy że jak Toyoty nie zwalniają kiedy trzeba, albo nie
                        słuchają kierownicy.
      • rijselman12.0 Re: Malgoska mowia mi 15.05.10, 17:52
        Co maja ze soba wspolnego, Lamborghini i Dacia ?-Sproboj znalezc,na
        francuskim rynku,okazyjna Dacie.
        Znajomy doczekal sie ,zamowionego Logana.-Omal sie nie rozplakal ze
        szczescia.-Jeju ! -Jak za dobrych lat !-Recznie otwierasz szyby !-
        Mozesz sam naprawiac,regulowac normalnymi narzedziami !
        • rijselman12.0 Owce... 15.05.10, 18:52
          Poczynania producentow samochodow sa jednym ,z wielu ,przykladow i
          dowodow na to,ze,chyba, nie pochodzimy od malpy , a od owcy.Primo -
          zastanowmy sie nad faktyczna cena wyjsciowa samochodu.-Przyklad -
          Renault...-cena wyjsciowa -x,cena rynkowa - x+ 0.-Nadziewanie wozow
          elektronika jest jednym z "globalnych" oszustw sluzacych do
          wyciskania kasy z konsumenta.-Przeciez wystarczy bazowa znajomosc
          mechaniki samochodowej ,by zrozumiec owe "walenie kota przy pomocy
          mlota"...-spojrzmy,n.p.,na durna pradnice.-Zlikwidowano
          kilkucentymetrowe , drutowe zlacza na korzysc mikrokomponenta "made
          in China".-4 cm drucika sa drozsze od komponentu !
          • glob1 Moj samochod jest stary 16.05.10, 12:19
            O tych czipach w samochodach instalowanych od 1981 roku czytalam
            gdzies 6 lat temu w angielsko-jezycznym artykule. Wtedy bylo jeszcze
            duzo artykulow na te tematy i naprawde sporo ich przeczytalam.
            Zglebialam wtedy wiedze na temat HAARP-a bardzo uparcie i
            konsekwentnie. Wiedze, ktora byla poparta moimi doswiadczeniami.

            Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawe z tego, ze HAARP moze zlapac
            mnie za reke. Moze podac mi dlon. Moze uformowac czlonka, ktorym
            gwalci. Moze mnie uderzyc w kolano czy w udo. Moze mnie naciskac w
            jednym miejscu. Znajac te jego mozliwosci wiem, ze HAARP
            oddzialowywuje na poszczegolne instrumeny samochodu mechanicznie
            uformowanymi falami. Czip jest tylko potrzebny do podlaczenia sie.
            Czlowiek nie musi miec czipa, bo kazdy czlowiek regeneruje inna
            wartosc pradu i fal. Mozna go wiec zlapac nawet na ulicy i widzac go
            na radarze mozna sie do niego dostroic. Oczywiscie zabiera to czas.
            Latwiej dostroic sie mozna do czlowieka, kiedy siedzi nieruchomo za
            kierownica czy nawet jako pasazer lub nie przemieszcza sie od
            komputera. Lezenie w lozku jest tez sprzyjajace instalacji.
            Siedzenie przed telewizorem rowniez. Chodzi tylko o ten potrzebny
            kontrolerowi czas do synchronizacji HAARP-oskiego komputera z
            ludzkim mzgiem. Do czipa samochodowego kontroler trafia szybko, bo
            kazdy czip ma te same parametry. Firmy samochodowe musza przeciez
            wiedziec o tych czipach, bo ktos wymagal od nich ich instalacji !!!

            Moj samochod jest z 1992 roku i tez czasami nim steruja. Opisalam to
            w moim artykule :

            www.zwiastun2009.republika.pl/HAARP.htm




            • marco_polo_1 Widze, ze ty to na serio 16.05.10, 12:24
              bierzesz.

              To prawda, ze Big Brother is Watching Us. Tyle, ze brat jest burdeliczny
              a my malo-zdyscyplinowani.

              I rezultat jest statystyczny, czyli tak jakby go nie bylo.

              PF
              • rijselman12.0 Re: Widze, ze ty to na serio 16.05.10, 12:45
                i nic na to "serio" nie poradzimy (etat
                stationnaire,incurable).Aha !-Przypomina mnie sie owa slynna
                przygoda tajlandzkiego ministra.-Tajlandzki rzad poluczil flote Beem
                (nadzianych elektronika,wsio opancerzone + tutti frutti).-Woz,nagle,
                stanal w centrum Bangkoku.Ni cholery! -Drzwi nie adkluczysz,szyby
                nie mozesz spuscic,kilka minut i chlopaki podusilyby sie w upale.-Na
                szczescie ,znaleziono , w poblizu,robotnika z mlotem
                pneumatycznym...-padl jakis elektrokomponent przy rozruszniku.
              • thannatos Re: Widze, ze ty to na serio 16.05.10, 15:00
                marco_polo_1 napisał:

                Re: Widze, ze ty to na serio
                > bierzesz.

                PF, to babsko jest porabane jak drzwi od gajowki. Rozmowa z nia to strata czasu.
                Rownie dobrze mozesz rozmawiac z gramofonem zacietym na porysowanej plycie.
                forum.gazeta.pl/forum/w,50,111420156,111420156,Do_Moderatorow_FS.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka