Dodaj do ulubionych

Studenci z nowych krajów UE "zaleją" brytyjskie...

IP: 80.48.249.* 05.03.04, 11:16
:) BE AFRAID!!......buahahahah
Obserwuj wątek
    • Gość: Vasilij Totalne bzdury IP: 194.129.39.* 05.03.04, 11:32
      1. "Wpisowe" obecnie wynosi 1150 funtow ale od 2006 ma byc podniesione do max.
      3000 (uniwersytety maja prawo same ustalac cene). Zarowno torysi jak i
      liberalni demokraci zapowiedzieli zniesienie tych oplat jesli wygraja
      przyszloroczne wybory.
      2. Aby studiowac na wyspach nalezy znac angielski perfect, podobnie zreszta aby
      wogole tu zaistniec.
      3. Prasa brytyjska ma stale tematy typu "obcokrajowcy nas zaleja", "nowi
      emigranci zabiora nam prace", "musimy placic za rozszerzenie EU", itp. Czesciej
      pojawia sie to w brukowcach niz tabloidach, i nikt myslacy nie bierze tego
      serio.
      4. W Wielkiej Brytanii mozna studiowac wszystko, a poziom niektoych uczelni
      porownalbym z polskimi szkolami policealnymi, nawet tymi typu wieczorowego.
      Wiec porownywanie 50% w Wielkiej Brytanii z 14% w Polsce nie jest porownaniem
      prawidlowym.
      • Gość: adi Re: Totalne bzdury IP: *.man.polbox.pl 05.03.04, 11:45
        Gość portalu: Vasilij napisał(a):

        > 4. W Wielkiej Brytanii mozna studiowac wszystko, a poziom niektoych uczelni
        > porownalbym z polskimi szkolami policealnymi, nawet tymi typu wieczorowego.
        > Wiec porownywanie 50% w Wielkiej Brytanii z 14% w Polsce nie jest porownaniem
        > prawidlowym.
        14% mlodych ludzi idacych na studia w Polsce - to bzdura, na studia idzie duzo
        wiecej, chyba ze 14% idzie do szkol panstwowych na studia dzienne....

        a do tego pisanie o 5 tys studentow z Polski, Litwy, Lotwy, estonii, Czech - to
        chyba wliczaja tu takze tych ktorzy chodza do szkol angielksiego a nie na
        prawdziwe studia....
        • Gość: Śtęźń... Re: Totalne bzdury? Zostaną a to nie bzdura! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.04, 12:01
          W tym wiejskim narodzie liczy się aby przeżyć za wszelką cenę, nawet cenę
          straty życia na Leppera, podobnie jak na Marki Jurki i Millero -Kwaśnicę!
        • Gość: autor Re: Totalne bzdury IP: *.hlphys.uni-linz.ac.at 05.03.04, 13:37
          ᡆ% mlodych ludzi idacych na studia w Polsce - to bzdura, na studia idzie duzo
          >wiecej, chyba ze 14% idzie do szkol panstwowych na studia dzienne....

          a skad masz te dane???
          mlodzi ludzie z malych miasteczek, czy ze wsi nie studiuja, bo ich na to nie
          STAC. Roznica polega na tym ze w Polsce nikt nie mysli o tym zeby to zmienic...

          Oczywiscie jak sie mieszka w duzym miescie, gdzie ma sie rodzine i skonczone
          dobre liceum to optyka jest inna...i stad pozniej zdziwienie..jak to 14% ???
          przeciez wszycy moi znajomi na studiach! toz to chyba cala Polska wlasnie!
      • Gość: oxon racja: szkoda tylko, ze vasilij tez pisze bzdury IP: 217.8.161.* 05.03.04, 12:08
        > 2. Aby studiowac na wyspach nalezy znac angielski perfect, podobnie zreszta
        > aby w ogole tu zaistniec. - bzdura #1

        > 3. Prasa brytyjska ma stale tematy typu "obcokrajowcy nas zaleja", "nowi
        > emigranci zabiora nam prace", "musimy placic za rozszerzenie EU", itp.
        > Czesciej pojawia sie to w brukowcach niz tabloidach, i nikt myslacy nie
        > bierze tego serio. bzdura #2

        abstrahujac nieco od glowego watku, ciekaw jestem jaka jest twoim zdaniem
        roznica, pomiedzy tabloidem a brukowcem?
        wedlug mnie roznicy nie ma wcale - wiec albo ja sie myle, albo ty. a poniewaz
        jestem pewien, tego o czym pisze, wiec odpowiedz moze byc tylko jedna: cos ci
        sie popierdolilo.
        zbyt duzo alkoholu, czy ogolne pomieszanie pojec? a moze ten twoj angielski nie
        jest taki "perfect"? ale wtedy powstaje pytanie, jak ty sie znajdujesz na tych
        studiach z takim poziomem jezyka?
        wniosek: nie jest prawda stwierdzenie ze studiowanie w UK wymaga doskonalej
        znajomosci angielskiego. wystarcza w zupelnosci znajomosc na poziomie "dobrej
        komunikacji". doskonalosc to zbytek, ktorym lubia zaslaniac sie wszelkiej masci
        snoby szukajace dowartosciowania za wszelka cene.
        • izabelski Re: racja: szkoda tylko, ze vasilij tez pisze bzd 05.03.04, 13:08
          a jakie gazety tu czytasz?
      • Gość: maciekb Re: Totalne bzdury IP: 62.189.19.* 05.03.04, 12:31
        Trzeba zdefiniowac poziom nauczania. Jezeli dla Ciebie wysoki poziom oznacza
        zakuwanie malo przydatnych formulek, to rzeczywiscie w Anglii poziom jest
        bardzo niski, przez trzy lata studiow licencjackich przeczytalem jedna cala
        ksiazke.

        Ale jezeli, poziom jest okreslony przez przygotowanie do pracy, umiejetnosc
        rozwiazywania problemow, pracy w zespole i rozumienie zagadnien poruszanych na
        studiach, to powiedzialbym, ze jest bardzo wysoki i z calego serca polecam
        studia w Anglii.

        Dyplom nawet z mniej prestizowej uczelni angielskiej otwiera wiecej drzwi w
        Europie niz z najlepszych polskich. Tak jest i bedzie przez przynajmniej pare
        dziesiecioleci.
        • Gość: LastBoyScout Re: Totalne bzdury IP: *.dialup.mindspring.com 05.03.04, 14:21
          Najlepsza weryfikacja deklaracji jest praktyka. W Stanach gdzie poziom
          szkolnictwa jest uwazany za beznadziejny probuje studiowac masa Polakow.
          Podkreslam :PROBUJE studiowac poniewaz tak jak ZACZYNA studiowac prawie kazdy
          tak KONCZY studa doprawdy niewielu polskich studentow. Dodac trzeba , ze
          jezeli nawet Polacy koncza tu studia bardzo czesto dyplom jest dla nich sztuka
          sama w sobie poniewaz sa zupelnie bezradni na rynku pracy. I nie mowie tu o
          najbardziej prestizowych uczelniach i rodakach z prowincji a opieram sie na
          przykladzie zwyklej stanowej uczelni i mlodych Polakach, ktorzy zazwyczaj maja
          juz dyplomy ukonczenia dobrych polskich uczelni. Co jest jednak najwazniejsze:
          wszystko to nie oznacza abysmy byli mniej zdolni czy pracowici od Amerykanow
          czy innych nacji. W niektorych dziedzinach (np. matematyka) jestesmy calkiem
          niezli. Jednak polski styl nauczania, w ogole pojmowania nauki i pozniejszej
          kariery jest absolutnie bledny i stad nasze niepowodzenia nawet na tle wcale
          nieoszalamiajaco zdolnych a Amerykanow.
    • Gość: Pollock Re: Studenci z nowych krajów UE "zaleją" brytyjsk IP: 82.108.129.* 05.03.04, 11:44
      Angielskie uniwesytety sa slynne z zalewania...sie alkoholem.
      • Gość: Grzesiek Re: Studenci z nowych krajów UE "zaleją" brytyjsk IP: *.fam.cie.uva.es 05.03.04, 13:07
        Tak jakby poslcy studenci nie pili.

        Pytaniem jest kogo bedzie stac na studia w Wlk Brytanii? Tzreba wziac pod uwage jakie sa koszty utrzymania bo w wielu miejscach 3000 funtow na rok to polowa potrzeb plus jeszcze wpisowe. Sam spedzielm w Wlk Brytanii 4 lata i wiem ile to kosztuje- no chyba ze sie studiuje w jakiejs dziurze gdzie na pewno jest taniej
    • Gość: brzytwa Re: Studenci z nowych krajów UE "zaleją" brytyjsk IP: *.pcz.czest.pl 05.03.04, 13:50
      A propos tzw. wspolczynnika scholaryzacji, to w Polsce ten
      wskaznik wynosi obecnie ponad 40% a nie 14. Nie piszcie bzdur!
      • Gość: tg Re: Studenci z nowych krajów UE "zaleją" brytyjsk IP: *.lauderhill-fl.gov 05.03.04, 14:29
        Mialem okazje pracowac z wieloma "wyspiarzami", ktorzy posiadali dyplomy
        ukonczenia brytyjskich wyzszych uczelni. Musze przyznac szczerze, ze niczym
        szczegolnym sie nie wyroznili w pracy zawodowej poza jednym - przy kazdej
        okazji dawali nam - Jankesow (bylem zaliczony do nich)- do zrozumienia swoim
        belkotem angielskim, ze sa Anglikami.
        Moje drzwi do sukcesu otworzyl mi dyplom polskiej uczelni a nie amerykanskiej.
        Bardzo sobie cenie polskie wyksztalcenie. Jako rada dla przyszlych
        karierowiczow na zachodzie - uczcie sie angielskiego. Zacznijcie myslec o
        angielskim, ze to jest was "ojczysty jezyk".
        • Gość: LastBoyScout Re: Studenci z nowych krajów UE "zaleją" brytyjsk IP: *.dialup.mindspring.com 06.03.04, 03:25
          Odwrotnie niz moj przedmowca uwazam, ze najwiekszym bledem jest przestawienie
          sie na myslenie po angielsku (co nie oznacza ze nie nalezy sie tego jezyka
          uczyc). Jest to proces nieodwracalny i calkowicie dewastujacy osobowosc
          prowadzacy do utraty poczucia rzeczywistosci i w najlepszym razie stanie sie
          nic nie znaczacym elementem chorego systemu. Nie ma takiej mozliwosc aby
          emigrant a juz na pewno pracownik sezonowy mogl przejac nowa kulture i wszystko
          co z nia zwiazane a pozbywajac sie wlasnego jezyka straci wlasna kulture,
          historie, odniesienia ... Oznacza to DESTRUKCJE, zaburzenia psychiczne i
          gleboka depresje. Jezeli ktos nawet probowalby uzyc argumentu sukcesu
          zawodowego lub finansowego niech wezmie pod uwage, ze tylko zdrowy i madry
          czlowiek jest zdolny tak naprawde pieniadze zarabiac a potem przetwarzac je na
          SZCZESCIE , ktore jest jedyna wartoscia zycia kazdego czlowieka......
    • Gość: Katriona Sir Newby? IP: *.arcor-ip.net 05.03.04, 14:07
      Kto to pisal?
      Chyba Sir Howard.
    • Gość: zbuko Re: Studenci z nowych krajów UE "zaleją" brytyjsk IP: *.resetnet.pl 05.03.04, 14:54
      A dlaczego my się nie powinniśmy bać zalewu naszych uczelni studentami z UE -
      zarówno nowych jej członków jak i "starych"? Studiowałem anglistykę i wiem, że
      angole mają mniejszą wiedzę na temat chociażby literatury anglojęzycznej niż
      nasi studenci (nawet Shakespeare'a obczajają "po łebkach"). Co do "zalewu" to
      myślełem, że to jest założenie całej Unii - mianowicie wymiana wiedzy i
      doświadczeń. Nasz system szkolnictwa może wiele przejąć z zachodu, bo faktycznie
      nie przygotowuje do odnalezienia się na rynku, ale daje solidne podstawy
      merytoryczne. Reszta w rękach każdego studenta. Nie znaczy to jednak, że
      powinniśmy mieć jakiekolwiek kompleksy.
      • Gość: . Re: Studenci z nowych krajów UE "zaleją" brytyjsk IP: *.227-1-64736c10.cust.bredbandsbolaget.se 05.03.04, 15:58
        Masz racje.
        Tylko kto ma za to placic?
        "."
        P.S
        Oczywiscie,"nasi" zawsze wszystko lepiej umieja.
        A w ktorej Polityce przeczytaj wywiady ze stunentami-
        ponad 50% marzy o wyjezdzie.

    • Gość: maciej Anglicy na drzewa! IP: *.client.comcast.net 05.03.04, 15:57
      Polscy pracownicy rzucą się wyrywać Anglikom pracę, chorzy zaleją brytyjskie
      szpitale, a studenci uniwersytety. Wyspę czeka prawdziwy potop! Sugeruję, aby 30
      kwietnia wszyscy Anglicy ewakuowali się na drzewa, bo inaczej zostaną zadeptani
      przez nacierający tłum. Uwaga - pilnujcie małych dzieci, aby się nie potopiły w
      wodzie, którą będą ociekać przybysze po przepłynięciu kanału! Nie zapomnijcie o
      odbiornikach radiowych na baterie (i co najmniej trzech zapasowych kompletach
      baterii), abyście mogli słuchać komunikatów nadawanych przez władze na temat
      sytuacji na dole!
    • Gość: Lylwer Re: Studenci z nowych krajów UE "zaleją" brytyjsk IP: *.wye.ic.ac.uk 05.03.04, 17:05
      Uniwersytety w Wlk Bryt sa niedoinwestowane a kazdy tzw 'home' student tzn z Wlk
      Brytanii ale tez i z Unii przyciaga dotacje z budzetu panstwa (ok 8 tys funtow).
      Wiele kierunkow ma wolne miejsca i jesli kandydat ma odpowiednie kwalifikacje to
      ma szanse dostac oferte. Z przecietnym polskim dochodem na glowe studia beda za
      darmo ale trzeba miec sie za co utrzymac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka