bonobo44 11.07.10, 20:10 11 lipca zapalmy znicze pamięci - o 21.00 w oknach naszych domów. i.wp.pl/a/f/jpeg/24926/tablica_upa_pap_550.jpeg Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
polski_francuz Z calym szacunkiem 11.07.10, 23:24 do patriotycznych odczuc. Pozwol mi jednak na kilka uwag. 2ws byla orgia rasistowsko-etniczna. Jedynym wyjsciem, aby moc przezyc, bylo wowczas trzymac sie swoich. W tym swietle Polacy nie byli najbardziej poszkodowania etnia. Wlasnie wybrano prezydenta Polski. Wiekszosc okolo milion Polakow opowiedzialo ich glosami sie za ZAKONCZENIEM historycznej polityki, jatrzenia przeciwko sasiadom, pretensji na lewo i na prawo. W tym swietle, Twoj apel wydaje mi sie opozniony o jedna epoke wspolczesnej historii. I nie na miejscu. PF Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Z calym szacunkiem, pomyśl trochę 12.07.10, 01:47 polski_francuz napisał: > Wlasnie wybrano prezydenta Polski. Wiekszosc okolo milion Polakow opowiedzialo> ich glosami sie za ZAKONCZENIEM historycznej polityki, jatrzenia przeciwko> sasiadom, pretensji na lewo i na prawo. No popatrz, a o ofiarach hitlerowców jednak pamiętamy, podobnie jak o ofiarach reżimu sowieckiego (np. o Katyniu), świeczki zapalamy, rocznice obchodzimy. Myślisz, że Komorowski zacznie teraz (w imię dobrosąsiedzkich stosunków) przemilczać te ofiary podobnie jak cały czas przemilcza się ofiary wołyńskie? Czy aby rozumiesz, co się dzieje i czemu? Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Myle sobie 12.07.10, 08:11 Czemu sie to dzieje? Katyn byl przemilczany przez cala epoke komuny i byla potrzeba by swoje powiedziec wobec Rosjan, naszych wyzwolicieli-kolonialistow. Co do 2ws, to zmniejszenie sie rasizmu niemieckiego (wystarczy zobaczyc nazwiska Mannschaft) i zblizenie sie obu narodow w ramach EU powoli kaze zapominac historyczne reminiscencje. W koncu, Ukraina nie byla zwyciezca 2ws. I nie byla zwyciezca okresu po 1989 roku, tak jak Polska. Powiedzialbym, ze to narod, ktory sie szuka: troche na wschodzie i troche na zachodzie. Wybor Komorowskiego mozna interpretowac, jako chec zakonczenia polityki historycznej. Tak przynajmniej, ja widze sprawy. Ciekaw jestem Twojej opinii. PF Odpowiedz Link Zgłoś
br0fl0vski Re: Myle sobie 12.07.10, 16:08 Edmund Burke said: "Those who don't know history are destined to repeat it." www.brusselsjournal.com/node/3734 oj franky, franky mozna nad toba zaplakac , stracilec zdrowy rozsadek Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Myle sobie. Ale co z tego? 13.07.10, 01:24 polski_francuz napisał: > Czemu sie to dzieje? Katyn byl przemilczany przez cala epoke komuny i byla > potrzeba by swoje powiedziec wobec Rosjan, naszych wyzwolicieli-kolonialistow. Fakt, że Ukraina nie była w stanie skolonizować Polski ma być Twoim zdaniem usprawiedliwieniem na dzisiejsze przemilczanie Wołynia? > Co do 2ws, to zmniejszenie sie rasizmu niemieckiego (wystarczy zobaczyc >nazwiska Mannschaft) i zblizenie sie obu narodow w ramach EU powoli kaze >zapominac historyczne reminiscencje. To naiwna wiara, podobnie jak swego czasu Twoja ufność w Sarkozego. Sporo narodów Europy na czele z Francją i dziś także i z Polską czerpie garściami z niemieckiego kompleksu winy. Tak łatwo z tego samograja nie zrezygnują. Zwłaszcza, że mają skuteczne wzorce, wiedzą, że to działa. > W koncu, Ukraina nie byla zwyciezca 2ws. A Niemcy były? >I nie byla zwyciezca okresu po 1989 roku, tak jak Polska. Powiedzialbym, ze to narod, ktory sie szuka: troche na wschodzie i troche na zachodzie. Czy wg Ciebie rola błądzącego zwalnia od odpowiedzialności? Każdy zagubiony bandzior ucieszyłby się szczerze z takiej interpretacji. Znaczna część przestępstw wynika z zagubienia/błądzenia. > Wybor Komorowskiego mozna interpretowac, jako chec zakonczenia polityki > historycznej. Tak przynajmniej, ja widze sprawy. Ja widzę Komorowskiego jako polskiego Wulffa i NIC więcej. Obaj zawiśli na żyrandolu i są bardzo szczęśliwi. Takie czasy, że wszędzie podobnie - czyli urawniłowka/Gleichschaltung. Tym razem w wykonaniu jedynie słusznych demokracji. Odpowiedz Link Zgłoś
br0fl0vski Re: Myle sobie. Ale co z tego? 13.07.10, 15:51 www.zerohedge.com/article/berlin-pushing-european-bankruptcy-framework-provision-state-sovereignty-give Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Myle sobie. Ale co z tego? 13.07.10, 23:20 Znam temat, ciekawe na ile Niemcy się z tym przebiją. Odpowiedz Link Zgłoś
br0fl0vski Re: Myle sobie. Ale co z tego? 14.07.10, 21:53 eva to nie o niemcy tak bardzo idzie a o likwidacjie suwerennosci panstwowej. decyzje beda podejmowane gdzies dlaleko za gorami za lasami i nie bedzie od nich odwolania. nazywa sie to swiatowe zarzadzanie. Odpowiedz Link Zgłoś
absztyfikant Re: Myle sobie. Ale co z tego? 28.07.10, 02:02 Kremlowski przekaznik Jewunia15 juz napuszcza Polakow na Ukraincow. Moze i bylaby wiarygodna, dyby ciagle nie wychwalala Rassiji pod niebiosa:) Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Tacy przywodcy jakie czasy 13.07.10, 17:59 "Ja widzę Komorowskiego jako polskiego Wulffa" Wulff i Komorowski sa zwyczajni. Myla sie, chca sie dac lubic itp. Nie maja tzw charyzmy. Ale przypomnij sobie Churchilla. Taki charyzmatyczny, ze wiecej nie mozna, a narod go po wygranej wojnie "abgewählt". Zrobil swoje i mogl odejsc. Dlaczego tak jest, ano pewnie to jest jakis pewnik demokracji: ludzie zazdroszcza charyzmatykom i daja im szanse na stanowisko, jak juz innego wyjscia nie ma. "Sporo narodów Europy na czele z Francją i dziś także i z Polską czerpie garściami z niemieckiego kompleksu winy." Od germanofila do germanofilki: Niemcy zasluzyli na nieufnosc. Moge podziwiac i podziwiam stachanowskie przejscie od kategorii "mordercow narodow" do kategorii "najbardziej lubianego narodu swiata". Ale jak ten cel osiagneli to co dalej z tym perfekcjonista? Do zarozumialosci jeden krok. I znow bedzie da capo al fine. Zjednoczenie i narzucanie woli blizszym i dalszym sasiadom. Zwierciadlo mi tu takie artykuly daje, ktore to podejrzenie wzbudzaja: o edukacji. Z wnioskiem - zjednoczyc Ausbildung na poziomie federalnym. A przeciez jesli was amerlocy podzielili to byscie byli mali i spolegliwi! Kiedy wakacje? PF Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Tacy przywodcy jakie czasy 13.07.10, 23:19 polski_francuz napisał: > Wulff i Komorowski sa zwyczajni. Myla sie, chca sie dac lubic itp. Nie >maja tzw charyzmy. Ja nie muszę prezydenta lubić, wystarczy, mnie w zupełności wystarczy, że będę mogła go szanować za niezależność poglądów i odwagę krytyki. Tego się ani po Wulffie ani po Komorowskim nie spodziewam. Dlatego trochę mi żal, że odszedł Koehler, to chyba ostatni już taki. >Ale przypomnij sobie Churchilla. Taki charyzmatyczny, ze wiecej nie> mozna, a narod go po wygranej wojnie "abgewählt". Zrobil swoje i mogl odejsc. Po prostu - był doskonałym przywódcą na trudne, wojenne czasy, czasy pokoju na ogół wymagają ludzi innego pokroju, bo inne są zadania. > Od germanofila do germanofilki: Niemcy zasluzyli na nieufnosc. Moge >podziwiac i podziwiam stachanowskie przejscie od kategorii "mordercow >narodow" do kategorii "najbardziej lubianego narodu swiata". Ale jak ten >cel osiagneli to co dalej z tym perfekcjonista? Cokolwiek Niemcy nie zrobią, to zawsze źle? Jak mordują źle, jak są lieb to jeszcze gorzej? > Do zarozumialosci jeden krok. I znow bedzie da capo al fine. Zjednoczenie i narzucanie woli blizszym i dalszym sasiadom. Ja powiedziałabym raczej - zgodnie z prawdą/faktami - że kończy się faza ciągłego narzucania Niemcom, co mają robić. Kończy się tak ukochana przez Francję epoka. Niemcy już Francji nie potrzebują po to, by ta legitymizowała ich powrót do "cywilizacji" (każąc sobie za to słono materialnie i politycznie płacić). Dzieje się to, co przewidywał Mitterand walczący zaciekle przeciw zjednoczeniu Niemiec. >Zwierciadlo mi tu takie artykuly> daje, ktore to podejrzenie wzbudzaja: o >edukacji. Z wnioskiem - zjednoczyc Ausbildung na poziomie federalnym. A >przeciez jesli was amerlocy podzielili to> byscie byli mali i spolegliwi! Dokładnie tak. A za skutki płaci zwykły obywatel po dziś dzień. Sytuacja w szkolnictwie jest chora i to ciężko. Kleinstaaterei w oświacie prowadzi do tego, że gdy rodzina przenosi się z takiej np. Bremy do Monachium, to dziecko musi powtarzać klasę - tak duże są różnice w poziomie kształcenia. Co Amis z tego mają? > Kiedy wakacje? Parę dni już miałam, a więcej pod koniec lipca, jak dobrze pójdzie. A Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
polski_francuz Wakacj wlasciwie od dzisiaj 14.07.10, 09:07 zmienimy okolice za 2 tygodnie na 3 tygodnie. Ale mam duzo zaleglosci i bede musial rankami pracowac. PF Odpowiedz Link Zgłoś
sqlwiel Re: Z calym szacunkiem 25.07.10, 13:28 Powiedz Żydom, żeby przestali p...ć o holocaustcie. To też nie ta epoka. Odpowiedz Link Zgłoś