Dodaj do ulubionych

Pomoc imperiów i kurdupelków dla płonącej Moskwy

11.08.10, 23:59
Poniżej o tym, jak imperia i karzełki tego świata pomagają płonącej Moskwie -
każdy wg tego, na co go stać:

Imperium USA - 55 milionów dolarów pomocy:

de.rian.ru/world/20100811/257083744.html
Kurdupelek, minipaństwo Szwajcaria - 0,5 miliarda (500 milionów) franków
szwajc. pomocy:

de.rian.ru/environment_disaster/20100810/257083396.html
Tak krawiec kraje, jak materiał staje...


Obserwuj wątek
    • eva15 Re: Pomoc imperiów i kurdupelków dla płonącej Mos 12.08.10, 00:09

      • eva15 Re: Pomoc imperiów i kurdupelków dla płonącej Mosk 12.08.10, 00:21
        Sorry, odszczekuję, to 500 tys. franków. Mimo to, to prawie 10 x więcej niż to
        co dają USA.
        Chiny?
        Chiny dają 4 mln dol:

        de.rian.ru/world/20100811/257084230.html



    • walter622 Witaj Evo15 12.08.10, 00:26
      Chyba w Twoich obliczeniach coś nie tak:
      - 55 000 USD
      - 360 000 Euro

      Lecz znacznie cenniejsza jest bezpośrednia pomoc strażaków.
      W tym zakresie pomoc polskich strażaków jest szczególnie cenna
      - wysłaliśmy najliczniejszy kontyngent (głównie składający się z ochotników),
      doskonale wyposażony. O tym sporo się tam mówi.
      Ludzie walczący z pożarami są już wymęczeni (potworne upały + waga kombinezonów)
      i sprzęt już zaczyna szwankować.
      Polakom powierzono wyjątkowo trudny rejon - okolice jezior Komgar i Negar, gdzie
      trzeba mieć doskonałe przygotowanie (las jest poprzecinany rowami
      melioracyjnymi, nie ma dróg, wszędzie zwaliska drzew z pożaru 2007 r. i sporo
      zapadlisk w torfowiskach). Dotychczas w tym rejonie operowali głównie kursanci z
      riazańskiej jednostki desantowej.
      • eva15 Re: Witaj Evo15 12.08.10, 00:47
        Witaj,
        odnośnie Szwajcarów piszę o frankach szw. w przeliczeniu na euro wszystko się
        zgadza.
        To prawda, że głównie chodzi o pomoc strażaków i o sprzęt, co dobrze zrozumieli
        Szwajcarzy i na to konkretnie przeznaczyli kasę.
        • dawaj_czasy To moSSkowia juz plonie ? 12.08.10, 01:38
          Ciekaw jestem ile kremlin przeznaczyl na "Katrine" w Nowym Orleanie ?
          Wlasciwie lepsze pytanie :
          ILE roSSja KIEDYKOLWIEK przeznaczyla KOMUKOLWIEK na walke z kleskami zywiolowymi ,
          - o walce z kapitalizmem w Wietnamie , Kubie , Angoli i innych nie wspomne

          //wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8242021,USA_wysyla_wiecej_smiglowcow_na_pomoc_Pakistanczykom.html
          • darekvtb Re: To moSSkowia juz plonie ? 12.08.10, 07:19
            Rosyjski МЧС posiada kilka ogromnych samolotow transportowych i
            dzieki temu w ciagu doby mozna zebrac i przerzucic pomoc do
            dowolnego punktu kuli ziemskiej. W ten sposob byl dostarczony na
            Haiti caly szpital polowy ( + sala operacyjana ze sprzetem i
            lekarzami). Ale skad taki ekspert jak Pan Wojtek moze o tym
            wiedziec, skoro w telewizorze o tym nie powiedzieli?
        • walter622 Dwie różne sytuacje 12.08.10, 14:16
          eva15 napisała:
          > głównie chodzi o pomoc strażaków i o sprzęt, co dobrze zrozumieli
          > Szwajcarzy i na to konkretnie przeznaczyli kasę.

          Są to dwie różne sytuacje - danie kasy i bezpośredni udział w niesieniu pomocy.
          Wielokrotnie dość krytycznie wypowiadałem się na temat naszych
          relacji z Rosjanami lecz w tym przypadku całkowicie popieram i
          jestem dumny z decyzji naszego Rządu oraz postawy naszych Strażaków.
          Trzeba zdać sobie sprawę, że oni narażają swoje zdrowie i życie.
          Większość z nich zgłosiła się na tą akcję dobrowolnie, mając świadomość skali
          ryzyka.
          Media zbyt powierzchownie ukazują rozmiar tej katastrofy, poprzestając na
          migawkach z ulic Moskwy, odległej jakieś 100 km
          od najbliższych pożarów. Lecz na miejscu można sobie dopiero uświadomić skalę
          tej katastrofy, rozmiar ludzkich tragedii i
          złożoność problemu.
          Coś szwankuje w naszym przekazie medialnym - powinniśmy więcej wiedzieć o
          naszych Strażakach i o tym co oni tam robią (wczoraj wyszli na "linię ognia" w
          wyjątkowo trudnym terenie). To wszystko widzieć, podziwiać ich poświęcenie i być
          z nich dumnymi. To się
          nam i tym Strażakom należy.
          • herr7 kodeks leśny a pożary 12.08.10, 17:11
            W 2007 roku przyjęto w Rosji, nowy - liberalny kodeks leśny, ograniczający kontrolę państwa nad obszarami leśnymi. Kodeks ten przyjęto za rządów Władimira Władimirowicza. Lasy w Rosji, stanowią one około 25% zasobów światowych, są jednym z największych bogactw Rosji.
            Zmniejszenie liczby leśników "zaowocowało" zwiększoną liczbą pożarów, kradzieży drewna, kłusownictwa i szkód ekologicznych. Kiedy miesiące letnie charakteryzowały się normalnym poziomem opadów i temperatur problem pożarów w lasach nie przeszkadzał Putinowi w paradowaniu z nagim torsem. Dzisiaj dzielny Wład pokazuje się ludowi w roli pilota gaszącego pożar, do którego powstania sam się wydatnie przyczynił. Tym niemniej w rozmowie z pogorzelcami usłyszał kilka słów prawdy, także na temat zacofania rosyjskiej straży pożarnej - warto było widzieć jego głupią minę.
            Rosyjska straż pożarna nie jest przygotowana na taki kataklizm - pokazywanie ludzi gaszących pożar przy pomocy ręcznych pompek i mających zbiornik na plecach przypominający opryskiwacz, jaki używają działkowicze do zwalczania szkodników pokazuje jedynie skalę problemów. Ale rosyjska elita przedkłada inwestycje w Soczi nad realną poprawą bytu swoich obywateli. Obawiam się, że olimpiada w Soczi stanie Putinowi w gardle...
            • przyjacielameryki Re: kodeks leśny a pożary 12.08.10, 17:22
              herr7 napisał:

              W 2007 roku przyjęto w Rosji, nowy - liberalny kodeks leśny, ograniczający kont
              rolę państwa nad obszarami leśnymi. Kodeks ten przyjęto za rządów Władimira Wła
              dimirowicza. Lasy w Rosji, stanowią one około 25% zasobów światowych, są jednym
              z największych bogactw Rosji.
              Zmniejszenie liczby leśników "zaowocowało" zwiększoną liczbą pożarów, kradzieży
              drewna, kłusownictwa i szkód ekologicznych. Kiedy miesiące letnie charakteryzo
              wały się normalnym poziomem opadów i temperatur problem pożarów w lasach nie pr
              zeszkadzał Putinowi w paradowaniu z nagim torsem. Dzisiaj dzielny Wład pokazuje
              się ludowi w roli pilota gaszącego pożar, do którego powstania sam się wydatni
              e przyczynił. Tym niemniej w rozmowie z pogorzelcami usłyszał kilka słów prawdy
              , także na temat zacofania rosyjskiej straży pożarnej - warto było widzieć jego
              głupią minę.
              Rosyjska straż pożarna nie jest przygotowana na taki kataklizm - pokazywanie lu
              dzi gaszących pożar przy pomocy ręcznych pompek i mających zbiornik na plecach
              przypominający opryskiwacz, jaki używają działkowicze do zwalczania szkodników
              pokazuje jedynie skalę problemów. Ale rosyjska elita przedkłada inwestycje w So
              > czi nad realną poprawą bytu swoich obywateli. Obawiam się, że olimpiada w Soczi
              > stanie Putinowi w gardle...

              Zgadzam się całkowicie z powyższą opinią. A już wydawało mi się, że . . . . . !
              • walter622 Re: kodeks leśny a pożary 12.08.10, 21:33
                przyjacielameryki napisał:
                > Zgadzam się całkowicie z powyższą opinią.

                "Przyjacielu" piszesz to z takim przekonaniem, że odnoszę wrażeni iż Kodeks
                Leśny jest tobie doskonale znany. Zaskakujące u osoby, która jest przekonana iż
                Stawropolski Kraj jest na ... Ukrainie.
                A zarazem dość osobliwe. Akurat swego czasu ten nieszczęsny Kodeks Leśny był
                przez "europejskich znawców" rosyjskiej tematyki wychwalany pod niebiosa i
                wskazywany jako przykład "słusznych" zmian w rosyjskiej gospodarce i rzecz jasna
                potępiany przez miejscowych komunistów. Może, jako znawca tego Kodeksu będziesz
                w stanie pokrótce jego zreferować w kilku zdaniach?
                • przyjacielameryki Re: kodeks leśny a pożary 13.08.10, 19:30
                  walter622 napisał:

                  > przyjacielameryki napisał:
                  > > Zgadzam się całkowicie z powyższą opinią.
                  >
                  > "Przyjacielu" piszesz to z takim przekonaniem, że odnoszę wrażeni iż Kodeks
                  > Leśny jest tobie doskonale znany. Zaskakujące u osoby, która jest przekonana iż
                  > Stawropolski Kraj jest na ... Ukrainie.
                  > A zarazem dość osobliwe. Akurat swego czasu ten nieszczęsny Kodeks Leśny był
                  > przez "europejskich znawców" rosyjskiej tematyki wychwalany pod niebiosa i
                  > wskazywany jako przykład "słusznych" zmian w rosyjskiej gospodarce i rzecz jasn
                  > a
                  > potępiany przez miejscowych komunistów. Może, jako znawca tego Kodeksu będziesz
                  > w stanie pokrótce jego zreferować w kilku zdaniach?

                  Co Ty tam pitolisz! W każdym normalnym(cywilizowanym) kraju również w Polsce
                  jest prowadzona tzw. gospodarka leśna - polega to na kompleksowej polityce
                  leśnej i ochronie lasów. Ta polityka dotyczy nowych nasadzeń, wyrębu, zwalczania
                  szkodników, zalesiania nieużytków, budowy infrastruktury leśnej w tym
                  dojazdowych dróg leśnych a także ochrony lasów przed złodziejami, kłusownikami,
                  zanieczyszczaniem ich przez ludzi, właściwym użytkowaniem(np. zakazy wstępu do
                  lasów w czasie upałów) itd. Nad tym wszystkim czuwa armia ludzi począwszy od
                  ministra poprzez leśników i strażników leśnych. W Polsce gospodarka leśna jest
                  prowadzona na przyzwoitym europejskim poziomie a stopień zalesienia kraju
                  utrzymuje się na poziomie około 29-30%
                  I o tym mówimy! Zadajemy pytanie czy w Rosji putinowskiej również jest
                  prowadzona podobna polityka w kontekście ostatnich pożarów. Nie rozumiem więc
                  twojego sarkazmu i kpin?? Masz mentalność sowiecką i reagujesz wściekłością na
                  zadawane nieprzychylne i trudne pytania. Oj ta ohydna demokracja i te bandyckie
                  niezależne media. Ale masz rację, demokracja i niezależne media to główny wróg
                  Putina ale na pewno nie Rosji i zwykłych ludzi.
                  • walter622 Konkrety 13.08.10, 20:04
                    "Przyjacielu" pływasz po temacie jak mydło w kiblu. Zadałem tobie konkretne
                    pytanie - w kilku zdaniach streść Kodeks Leśny, którego
                    uchwalenie twoim zdaniem, było jedną z przyczyn obecnych pożarów.
                    Tak więc nie pieprz bzdur o "demokracji" tylko pisz konkretnie - jeżeli znasz
                    ten Kodeks bez większego trudu wskażesz te jego rozstrzygnięcia, na temat
                    których obecnie toczy się dyskusja.
                    A jak tych przepisów nie czytałeś (bo jak wiadomo j. rosyjskiego nie znasz) to
                    wyłącznie twój problem. Robisz z siebie kompletnego idiotę, bowiem kolejny raz
                    wypowiadasz się na temat o którym nie masz jakiejkolwiek elementarnej wiedzy.
                    Tak więc konkrety, a nie bańki mydlane i puste frazesy.
                    Ostatecznie możesz odrobić tą pracę domową, bowiem ten Kodeks jest dostępny w
                    internecie. Tak więc możesz się z jego treścią zapoznać
                    i tylko po tym głosić swoje prawdy objawione.

                    • przyjacielameryki Re: Konkrety 14.08.10, 11:28
                      walter622 napisał:

                      > "Przyjacielu" pływasz po temacie jak mydło w kiblu. Zadałem tobie konkretne
                      > pytanie - w kilku zdaniach streść Kodeks Leśny, którego
                      > uchwalenie twoim zdaniem, było jedną z przyczyn obecnych pożarów.
                      > Tak więc nie pieprz bzdur o "demokracji" tylko pisz konkretnie - jeżeli znasz
                      > ten Kodeks bez większego trudu wskażesz te jego rozstrzygnięcia, na temat
                      > których obecnie toczy się dyskusja.
                      > A jak tych przepisów nie czytałeś (bo jak wiadomo j. rosyjskiego nie znasz) to
                      > wyłącznie twój problem. Robisz z siebie kompletnego idiotę, bowiem kolejny raz
                      > wypowiadasz się na temat o którym nie masz jakiejkolwiek elementarnej wiedzy.
                      > Tak więc konkrety, a nie bańki mydlane i puste frazesy.
                      > Ostatecznie możesz odrobić tą pracę domową, bowiem ten Kodeks jest dostępny w
                      > internecie. Tak więc możesz się z jego treścią zapoznać
                      > i tylko po tym głosić swoje prawdy objawione.

                      Konkrety? Ilu zawodowych strażaków pracuje w Rosji, ilu strażników leśnych, czy
                      te liczby zwiększyły się w ostatnich 10 latach czy zmniejszyły, itd., itp.?
                      Panimajesz? To co napisał herr to zdaje się jest prawda a może wymyślił to ot
                      tak sobie. Tyle, że podobne opinie można usłyszeć od dziennikarzy rosyjskich ale
                      tych bardziej niezależnych.
                      Masz trudne zadanie - uprawianie propagandy i to w sprawach i tematach skazanych
                      z góry na niepowodzenie to faktycznie niewdzięczna robota. Tęsknisz za dawnymi
                      sowieckimi czasami co? Współczuję!!

                      • walter622 Nadwiślański taliban 14.08.10, 13:59
                        "Przyjacielu", niestety twoje ksenofobiczno-megalomańskie teksty ilustrowane
                        obrazkami ekscesów bezhołowia pod Pałacem Prezydenckim
                        tworzą u postronnych bardzo trwały obraz "prawdziwego Polaka".
                        Napastliwość z jaką się stale wypowiadasz na temat Rosji i Rosjan oraz temu
                        towarzysząca kompletna niewiedza co najwyżej ma przekonywać Rosjan, że ogół
                        Polaków to zbiorowość kompletnie walniętych idiotów, których trzeba omijać z
                        daleka. Tego typu postawy mają za zadanie zablokowanie jakichkolwiek relacji
                        między Polakami i Rosjanami na wszystkich płaszczyznach (w tym przede wszystkim
                        gospodarczej), bo
                        kto chciałby mieć do czynienia z takimi groteskowymi oszołomami (a że polska
                        gospodarka kolejny raz straci - jakie to ma znaczenie, wymyśli się kolejną bajkę
                        o "spisku" i perfidii Putina)?

                        Obecne pożary nie są efektem działania wszechobecnego Putina
                        (na marginesie - twoja i Bieriezowskiego obsesja), biegającego po lasach z
                        pochodnią i niszczącego podstawy rosyjskiej "demokracji", lecz
                        przejawem bardzo poważnych procesów, które występują już od dłuższego czasu na
                        obszarze Rosji (ale również i Polski). I tu ilość strażaków i strażników leśnych
                        nie ma jakiegokolwiek istotniejszego znaczenia. Pożary o podobnej skali miały w
                        Rosji miejsce w latach: 72, 76, 07, 08 - co chyba umknęło twojej uwadze (czemu
                        nie trzeba się dziwić, bowiem jesteś przekonany, że Stawropolski kraj jest na
                        .... Ukrainie).

                        Problem sprowadza się do zagadnienia występującej na obszarze centralnej i wsch.
                        Europy już od ponad 30-u lat tzw. suszy hydrologicznej, której jedną z
                        bezpośrednich konsekwencji są właśnie pożary obszarów leśnych, lokalne oraz
                        globalne zmiany
                        klimatyczne oraz bardzo poważne zmiany środowiska biologicznego, o
                        skutkach gospodarczych nie wspominając. Nawet jeżeli strażników leśnych będzie
                        po jednym na jeden metr kwadratowy lasu bynajmniej
                        w żaden sposób nie zmieni to niekorzystnych procesów w zakresie globalnych
                        bilansów hydrologicznych.
                        Zagadnienie to jest dostrzegane, lecz nie posiada nagłośnienia w mediach,
                        żerujących wyłącznie na "news" przyswajalnych przez twojego pokroju hołotę.
                        Jedyny sposób istotnej zmiany występującej obecnie niekorzystnej tendencji (w
                        tym powstrzymanie cyklicznych pożarów) jest uruchomienie procesów poprawy
                        retencji glebowej leśnych obszarów, tj. podniesienia tzw. "lustra wody"
                        gruntowej. Problem wyjątkowo złożony i wymagający skoordynowanych działań wielu
                        Państw. Problem, z którym jak wspomniałem również boryka się Polska. Tak więc
                        rozwiązywanie tego typu zagadnień a nie nudnawe perdo...nie
                        mantr o Putinie, jest wyzwaniem dla międzynarodowej społeczności. Podejmowania
                        działań, którym prezentowane przez ciebie zachowania wyłącznie szkodzą, bowiem
                        nikt z debilami nie będzie o tak poważnych zagadnieniach rozmawiał.
                        Lecz wbrew twoim staraniom, doświadczenia Polaków (np. prace w zakresie małej
                        retencji w ndl. Kaliska/Bory Tucholskie) są znane i cenione.
                        Doświadczenia, którymi możemy się z powodzeniem dzielić, rzecz jasna pod
                        warunkiem, że nadwiślańscy talibowie nam w tym nie przeszkodzą.

                        Tak się składa, że w połowie lipca uczestniczyłem w rozmowach z Rosjanami,
                        między innymi na temat zaangażowania polskich podmiotów i
                        wykorzystania polskiego doświadczenia w zakresie poprawy warunków retencji
                        glebowej na wybranych obszarach rosyjskich lasów. Zadania, którego realizacja,
                        poza wymiarem ekologicznym, posiada konkretny wymiar materialny (zysk dla
                        polskich podmiotów gospodarczych - a jest o co się starać, bowiem na ten program
                        Rosjanie już wyasygnowali na najbliższe lata ponad 3 mld USD), lecz nie tylko -
                        tego typu prace są cenne w zakresie naukowym (hydrologia, biologia). Rozmowy jak
                        na razie pomyślne - jedna z przedstawionych polskich propozycji wzbudziła u
                        Rosjan poważne zainteresowanie.
                        Ale talibowie twojego pokroju nadal będą mącić, aż do skutku, tj. sytuacji w
                        której Polacy zostaną kolejny raz wyeliminowani (nie z powodów merytorycznych,
                        lecz właśnie z powodu działalności nadwiślańskich talibów) i zastąpieni przez
                        Litwinów, Finów i Niemców. A Polakom pozostanie wyłącznie urządzanie na cały
                        Świat kolejnych żenujących happeningów pod Pałacem Prezydenckim. Przyjmij moje
                        gratulacje nawiedzony moherowy talibie, bowiem osobiście nie mam złudzeń -
                        kolejny raz staraniem takich kretynów jak ty polskie firmy
                        zostaną wyeliminowane z rosyjskiego rynku, przy tym nie z powodu
                        braku fachowego przygotowania lecz wyłącznie z powodu zachowań oszołomów twojego
                        pokroju.
                        • malkontent6 Re: Nadwiślański taliban 15.08.10, 18:21
                          walter622 napisał:

                          > Tak się składa, że w połowie lipca uczestniczyłem w rozmowach z
                          Rosjanami,
                          > między innymi na temat zaangażowania polskich podmiotów


                          "Polskich podmiotów"? Napisz może coś od siebie po polsku.
                          • walter622 Re: Nadwiślański taliban 15.08.10, 18:54
                            malkontent6 napisał
                            > "Polskich podmiotów"?:
                            Malkontencie, może się zdziwisz, ale jeszcze istnieją polskie podmioty
                            gospodarcze - w Polsce zarejestrowane, zatrudniające Polaków i w Polsce płacące
                            podatki.
                            • malkontent6 Re: Nadwiślański taliban 15.08.10, 19:01
                              Nie lepiej napisać - polskie firmy? Określenie "podmioty
                              gospodarcze" przypomina mi nudne przemówienia działaczy politycznych.
                              • walter622 Re: Nadwiślański taliban 15.08.10, 19:27
                                malkontent6 napisał:
                                > Nie lepiej napisać - polskie firmy?
                                Znam sporo "polskich firm", które w zakresie formalnym nie są
                                "polskimi podmiotami gospodarczymi" - są gdzie indziej zarejestrowane i tam
                                płacą podatki.
            • walter622 Witaj Herr7 12.08.10, 21:57
              herr7 napisał:

              > W 2007 roku przyjęto w Rosji, nowy - liberalny kodeks leśny,

              Cz aby obecną sytuację zwalać na Kodeks Leśny? O ile pamiętam, gdy jego
              podpisywano na zachodzie wszelkiej maści "spece" od rosyjskiej tematyki byli tym
              rozwiązaniem wniebowzięci, postrzegając w nim wręcz symbol przemian w jedynie
              słusznym kierunku.
              Akurat w 2007 r. miały miejsce w Rosji pożary o podobnej skali, nie wspominając
              wcześniejszych - z 1972 i 76 r., których rozprzestrzenianiu Kodeks Leśny ani nie
              pomagał, ani nie powstrzymał.
              Tak się złożyło, że pierwszy tydzień obecnych pożarów obserwowałem
              je bezpośrednio w Mieszczerze, ale czy jest sens dzielić się spostrzeżeniami z
              "przyjacielem"?

              Migawki z jednej z typowych mieszczerskich wiosek.
              www.youtube.com/watch?v=an5CvWCzLh0&feature=related
              • jk2007 Re: Witaj Herr7 12.08.10, 22:45
                Ещё в 70-х годах учёные Российского государственного
                гидрометеорологического университета по заказу Министерства обороны
                трудились над созданием искусственных туманов и научились их
                вызывать, а заодно и разгонять настоящие, нерукотворные.
                versia.ru/articles/2010/aug/09/klimaticheskoe_oruzhie
                • darekvtb Re: Witaj Herr7 13.08.10, 07:47
                  Mam nadzieje ze nie jest az tak tragicznie.. :-(
                  • walter622 Re: Witaj Darekvtb 13.08.10, 13:15
                    darekvtb napisał:

                    > Mam nadzieje ze nie jest az tak tragicznie.. :-(

                    "Tragicznie"? - Kompletne ППЦ
                    w okolicach Wyksa:
                    - z bliska
                    www.youtube.com/watch?v=SCuHQ7hKjic&feature=related
                    - to samo z daleka
                    www.youtube.com/watch?v=xHRQDU8SrcE&feature=related
                    - a to z samochodu
                    www.youtube.com/watch?v=FHSxQq6PEaE&feature=watch_response
                    • darekvtb Re: Witaj Darekvtb 13.08.10, 15:07
                      Mialem na mysli tresc linku jk2007..
                • walter622 Wiara w cuda 13.08.10, 13:50
                  jk2007 napisał:
                  > Ещё в 70-х годах....

                  Tak przypisywanie odpowiedzialności za obecną sytuację Putinowi
                  (nieszczęsny Kodeks Leśny), jak i nadzieja w znalezieniu cudownego
                  (lecz naukowo uzasadnionego) panaceum to coś z pogranicza absurdu.
                  Problem jest znacznie bardziej skomplikowany.
                  To z czym mamy obecnie do czynienia (pożary torfowisk) to niestety
                  konsekwencja realizacji wieloletniego programu osuszania torfowisk. Teraz z
                  takim samym zapałem forsuje się pomysł ich szybkiego nawodnienia, ignorując
                  kolejne z tym związane zagrożenia (nie wspominając o kosztach i technicznych
                  możliwościach).
                  Przywrócenie biologicznej równowagi nie da się przeprowadzić w ciągu
                  zakładanych 3 lat, a i proponowany sposób jest kuriozalny ( istnieją znacznie
                  lepsze metody, lecz nie tak kosztowne i nieefektowne).
                  Druga sprawa to stan lasów. Putin butelek po wódce i piwie w tych
                  lasach nie rozrzucał (kto widział taki las to wie o co chodzi), o rozpalaniu
                  ognisk nie wspominając - większość obecnych pożarów to niestety wynik takiej
                  niefrasobliwości.
                  O kompletnej ludzkiej głupocie, graniczącej z debilizmem, nie wspominając. W tym
                  samym czasie gdy lasy się już paliły w modnym programie telewizyjnym można było
                  oglądać zalety "chińskich lampionów" - niektórzy nawet spróbowali, z wiadomym
                  skutkiem.
                  No i ostatnia kwestia. Kompletnego nieprzygotowania ludzi na taką
                  sytuację - brak OSP, sprzętu i elementarnego przeszkolenia ludzi, mieszkających
                  w bezpośrednim sąsiedztwie lasów. Pozostaje im wyłącznie nadzieja na zbawczą moc
                  Szojgu i Putina oraz przekonanie, że jakiś ośrodek naukowy opracuje panaceum na
                  wszystkie dolegliwości. Nie powinni mieć złudzeń - takie panaceum nie istnieje.
                  • jk2007 Re: Wiara w cuda 13.08.10, 23:13
                    kp.ru/print/article/24143.3/360087
                    «Лето было сухое. Пожаров ждали. Отчего случился пожар, никто не
                    знает. Я с бабами в тот день косил отаву в лесу. День был ветреный.
                    Мы присели перекусить, и вдруг вместе с запахом дыма услышали гул,
                    как будто пролетало несколько самолетов. Я сразу понял: это пожар. И
                    все мы кинулись через воду на болотистый островок...
                    Такого огня я не видел даже и на войне. Он несся по лесу со страшным
                    рёвом. И скорость его была такая, что убежать из леса в тот день
                    мало кому удалось. Огонь накрыл косарей, грибников, лесорубов.
                    Возчики леса, как потом оказалось, распрягли лошадей и пытались
                    вскачь уйти от огня.
                    Всё живое погибло: коровы, лошади, лоси, мелкие звери и птицы.
                    Караси сварились в лесных бочагах. Стена огня шла по борам с ревом
                    бешеной скоростью. Казалось, лес не горел, а взрывался. Вихри огня и
                    черного дыма поднимались высоко вверх. Пожары от падавших сверху
                    огненных «шапок» начинались в разных местах. Мне казалось тогда:
                    весь мир занят огнем.
                    Деревня наша, отделенная от леса болотцем и полосой поля, задыхалась
                    в дыму. Из всех домов барахлишко повыносили, ждали, вот-вот где-
                    нибудь вспыхнет. Горела рожь, дымились сухие луга.
                    Деревню пожар миновал - поле остановило огонь, он пошел лесом, влево
                    от нас. И тут мы опомнились: а Курша? Она в трех километрах в лесу.
                    Как раз через Куршу прошел огонь. Кинулись... Курши нет! Как будто и
                    не было сотни домо
                    • walter622 Kursza 14.08.10, 02:31
                      Wtedy też był początek sierpnia

                      www.geocaching.su/?pn=101&cid=1956
                      • jk2007 Re: Kursza 14.08.10, 11:27
                        "Лесные пожары - бедствие страшное. Особенно в сосняках и особенно в
                        августе, когда всё в лесу сухое, как порох, когда над соснами
                        держатся горючие испаренья."

                        • misterpee Re: Podmoskwie to nie cala Rosja 14.08.10, 11:37
                          Znajomemu rosjaninowi zadalem pytanie o tych pozarach i klesce urodzaju
                          w Rosji. Odpowiedzial ze podmoskwie to nie cala Rosja i nie jest to
                          znowu wielka kleska. Pewnie jest to jego opinia. Musi to bycx powazne
                          jezeli prasa o tym pisze.
                          • walter622 Witaj Misterpee 14.08.10, 12:08
                            Owszem Podmoskowie to nie cała Rosja. Ale co ma Twój znajomy na myśli mówiąc o
                            "Podmoskowiu"?
                            W Podmoskowiu płonęły lasy w rejonie Szatury i Jegorowska. Natomiast
                            znacznie poważniejsze pożary miały (i niestety mają) miejsce na
                            Riazańszczyrznie, Niżnie-Nowgorodczyźnie, Tatarstanie, Zachodniej
                            Syberii, a nawet na Kamczatce.
                            Ma portalu MCzS są podawane aktualne dane, z których wynika jednoznacznie, że to
                            nie tylko kwestia "Podmoskowia".
                            Przy tym to nie jest również kwestia jakiegoś jednego upartego antycyklonu lecz
                            znacznie poważniejszego zjawiska - suszy hydrologicznej, procesu który zaczął
                            się z początkiem lat 80-ych
                            i wszystkimi z tego wynikającymi konsekwencjami, których jednym z elementów są
                            pożary.
                            Podobnie rzecz się ma z klęska urodzaju - choć spadek w stosunku do ubiegłego
                            roku o ca. 25% trudno uznać za "klęskę", ale sytuacja jest bardzo poważna. W
                            niektórych rejonach (np. w całym Tatarstanie) w tym roku nie ma nawet trawy.

                            www.youtube.com/watch?v=Lgi2EKQ69aA&playnext=1&videos=kirg35w_pVQ
      • jk2007 Re: Witaj Evo15 12.08.10, 22:28
        www.izvestia.ru/economic/article3144904/?print
        • eva15 Witaj Jk007 13.08.10, 00:45
          jk2007 napisał:

          > www.izvestia.ru/economic/article3144904/?print

          Cóż, do USA trzeba będzie niedługo wysyłać paczki z pomocą i latarki:

          www.nytimes.com/2010/08/09/opinion/09krugman.html?_r=1

          Sprawdzą się słowa J. Urbana tyle, że on planował tylko wysyłanie kocy dla
          bezdomnych. Nie przewidział, że USA braknie kasy na światło.
        • darekvtb Re: Witaj Evo15 13.08.10, 07:56
          "Америка окажет нашей стране в борьбе с пожарами помощь на сумму
          $55
          тысяч (1,6 млн рублей)."
          "Даже Эстония смогла найти для нас 100 тысяч евро (4 млн
          рублей)."
          USofA dal 2 razy mniej niz Estonia? Kon by sie usmial!
          Osmieszyli sie na caly swiat!
    • dawaj_czasy bolsz_eva 12.08.10, 01:47
      przezciez zawsze belkotalas ze SSowiety maja tyle kasy , a moze i wiecej Buhahahaha
      A USA to ponoc bankrut a dolary to makulatura to czego ty bidulo chce sz od USA ?

      nie lepiej wydrukowac wiecej BUBLI Ups ! Rubli i po sprawie ? Buhahahha

      Buble sa rozchwytywane na "calym siwecie " od Kuby az do Venezuelii Buhahahaha
      • de_oakville "Karzelki" to Monaco, San Marino i Liechtenstein 12.08.10, 05:14
        Mieszkancy Monaco, San Marino lub Liechtensteinu wpadna pewnie w
        kompleksy slyszac, ze ogromna w stosunku do nich Szwajcarie nazywa
        sie tu "karzelkiem". To co w takim razie nalezaloby o nich
        powiedziec? Krasnale? A propos, ile razy gospodarka Rosji jest
        wieksza od gospodarki Szwajcarii, gdyz na tej podstawie daloby sie
        stwierdzic, czy nazywanie ojczyzny Wilhelma Tella "karzelkiem" przez
        adoratorow ojczyzny Tolstoja ma jakies uzazadnienie. Bedac w ktorym
        z wymienionych wyzej krajow czlowiek czuje sie pod wzgledem duchowym
        jak "olbrzym" (in "high spirits"), a w ktorym jak "karzelek"? Ja
        najlepiej czulem sie wlasnie na Monaco i na pobliskim Lazurowym
        Wybrzezu.
        • de_oakville Re: Poprawka 12.08.10, 05:18
          Oczywiscie nie "na Monaco" tylko w Monaco. W "Monaco di Baviera"
          (wloska nazwa Monachium) czulem sie rowniez nie najgorzej.
          • de_oakville O "wielkosci" kraju nie decyduja jego rozmiary 12.08.10, 12:48
            Finlandia lub Dania byly zawsze dla mnie krajami "wielkimi", chociaz
            pod wzgledem liczby ludnosci zajmuja one dopiero dalekie miejsca w
            tabeli. Nie przeszkadza to jednak, ze wielu ludzi odczuwa dla nich
            podziw i najwiekszy szacunek. Dla kontrastu, kraj moze byc wielki
            pod wzgledem obszaru lub liczby ludnosci, a jednak jest zacofany
            mentalnie, kulturalnie, cywilizacyjnie i gospodarczo. Pomimo to,
            zasluguje na szacunek, bo jest rowniez interesujacy i moze miec
            ciekawa kulture przez wielkie "K" (a "nieciekawa" przez male "k"),
            wygrywac konkursy na "miss pieknosci" itp. Oczywiscie kazdy kraj
            zasluguje na szacunek z tego lub z innego powodu, ale nie kazdy kraj
            potrafi wzbudzic podziw w kazdym czlowieku, bo kazdy czlowiek
            podziwia cos innego, tak wiec nie ma tu jednoznacznej skali
            stawiajacej ten kraj wyzej, a drugi nizej. Zdarza sie jednak, ze
            mieszkancy tego lub owego "imperium" maja wrecz lekcewazacy stosunek
            do krajow malych (np. "Pribaltiki") i uwazaja je nieslusznie za
            kraje "male i zacofane", jak zdarzylo mi sie uslyszec w rozmowie z
            bylym obywatelem ZSRR.
            • przyjacielameryki Re: O "wielkosci" kraju nie decyduja jego rozmiar 12.08.10, 14:13
              de_oakville napisał:

              > Zdarza sie jednak, ze
              > mieszkancy tego lub owego "imperium" maja wrecz lekcewazacy stosunek
              > do krajow malych (np. "Pribaltiki") i uwazaja je nieslusznie za
              > kraje "male i zacofane", jak zdarzylo mi sie uslyszec w rozmowie z
              > bylym obywatelem ZSRR.

              Słuszna uwaga ale dotyczy tylko obywateli byłego ZSRR i obecnej Rosji bo np.
              obywatele USA mają zupełnie inny stosunek do małych ale rozwiniętych krajów
              europejskich i do ich obywateli! W ogóle nie ma tam takiego wartościowania!
              • de_oakville Re: O "wielkosci" kraju nie decyduja jego rozmiar 12.08.10, 18:47
                przyjacielameryki napisał:

                > Słuszna uwaga ale dotyczy tylko obywateli byłego ZSRR i obecnej
                Rosji bo np.
                > obywatele USA mają zupełnie inny stosunek do małych ale
                rozwiniętych krajów
                > europejskich i do ich obywateli! W ogóle nie ma tam takiego
                wartościowania!

                Jest dokladnie tak jak piszesz, i dlatego Ameryka to rzeczywiscie
                wspanialy kraj! Imponujacy w wielu regionach jak Finlandia lub
                Dania, a do tego ogromny obszarem! Sa regiony kraju z przewaga
                ludnosci pochodzenia szwedzkiego, holenderskiego, wloskiego itd. O
                pewnych pozytywnych cechach charakterystycznych, typowych tylko dla
                Ameryki juz nie wspomne. Kanada jest pod wieloma wzgledami podobna
                do USA. Ma dobra anglo-saska ceche tolerancji i akceptacji dla
                roznych typow ludzi i ich pogladow. Dopiero po przyjezdzie do Kanady
                moglem sie poczuc naprawde wolny duchowo, wyrazac swoje poglady bez
                obawy, ze ktos uzna mnie przez to za swojego osobistego wroga. W
                Polsce jest troche inaczej - jesli ktos na przyklad popiera PO, to
                ktos inny z PiS-u gotowy jest uznac go za swojego osobistego wroga.
                Na Kaukazie natomiast, jak ktos pochwali Azerbejdzan w towarzystwie
                Ormian, to ryzykuje zdrowiem, a nawet zyciem.

                ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                "Slaves cannot breathe in England, if their lungs receive our air,
                that moment they are free. They touch our country and their shackles
                fall."
                (William Cowper)
                ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                • darekvtb Re: O "wielkosci" kraju nie decyduja jego rozmiar 13.08.10, 08:29
                  "Na Kaukazie natomiast, jak ktos pochwali Azerbejdzan w towarzystwie
                  Ormian, to ryzykuje zdrowiem, a nawet zyciem. "

                  Jako mieszkaniec Kaukazu z 10-letnim stazem smiem twierdzi ze to
                  kompletna bzdura! Ojcem sistrzenca mojej zony jest Azerbejdzanin.
                  Jego matka zatrudniala Ormianki.
                  Takie bzdury jak przytoczony cytat z Pana tekstu moze napisac tylko
                  czlowiek nigdy nie bedacy na Kaukazie. Znajacy temat z migawek w
                  telewizorze :-) W miescie gdzie mieszkalem zyja Ormianie, Rosjanie,
                  Gruzini, Abchazowie, Osetynczycy, Azerowie, Adygowie, Szapsudzy i z
                  50 innych narodowosci. W ciagu 10 lat (1995-2005) nigdy nie
                  slyszalem aby kogos pobito (tym bardziej zabito) w moim miescie z
                  powodu jego pogladow politycznych lub narodowosci. Nie wiem jak jest
                  w Armenii i Azerbejdzanie, ale w Rosji za sasiednimi stolikami moga
                  siedziec w knajpie Ormianie i Azerowie, i nie beda sobie
                  przeszkadzac. Jesli zdarzaja sie konflikty miedzy przedstawicielami
                  roznych narodowosci, to maja one podloze ekonomiczne lub kryminalne.
                  (Konflikty "podworkowe" wcale nie biore pod uwage)

                  "Nie ogladaj telewizji, bo bedziesz mial w glowie glizdy" - tak
                  skandowalismy na demostracjach w 80-ch..
                  • walter622 Re: Witaj Darekvtb 13.08.10, 15:11
                    de_oakville napisał:

                    > "Na Kaukazie natomiast, jak ktoś pochwali Azerbejdzan w towarzystwie
                    > Ormian, to ryzykuje zdrowiem, a nawet życiem. "

                    Czasami podziwiam "nieznośną lekkość" formułowania wniosków przez osoby, które
                    kompletnie nie znają realiów, nie znają języka, a i na miejscu nigdy nie były.
                    Równie dobrze mogą się wypowiadać o wielkanocnych zwyczajach Marsjan - ubaw
                    byłby większy.
                    • jk2007 Re: Witaj Darekvtb 13.08.10, 23:16
                      versia.ru/articles/2010/aug/11/konflikt_azerbaydzhana_i_armenii
        • eva15 Re: "Karzelki" to Monaco, San Marino i Liechtenst 13.08.10, 00:25
          de_oakville napisał:

          > Mieszkancy Monaco, San Marino lub Liechtensteinu wpadna pewnie w
          > kompleksy slyszac, ze ogromna w stosunku do nich Szwajcarie nazywa
          > sie tu "karzelkiem".

          Wszystko jest relatywne. Mnie chodziło o Szwajcarię w relacji do USA.
    • gosc_ze_smolenska Re: Pomoc imperiów i kurdupelków dla płonącej Mos 12.08.10, 08:57
      Szanowna Eva15,

      nie licz pieniedzy, Rosja ma dostatecznie swoich srodkow i pieniedzy
      od nikogo nie potrzebuje. Chodzi o sprzet (samoloty, smiglowce,
      samochody strazackie...) i strazakow (ktorzy pomogaja gasic do tej
      pory niewidziane i niedoswiadczone u nas pozary na olbrzymich
      terenach) oraz po prostu dobra wole ludzi, za to wszystkim
      serdecznie dziekujemy.
      • eva15 Re: Pomoc imperiów i kurdupelków dla płonącej Mos 13.08.10, 00:29
        Drogi gościu_ze_smoleńska,
        przecież w podanym linku widać wyraźnie,że Szwajcaria chce udzielić pomocy
        rzeczowej.
        • misterpee Re: Komentarze oakvilla 13.08.10, 01:35
          sa jak zwykle dlugie i bez sensu.
          pomoc wielkiego USA jest tak zwykle - ogromna dla Izraela i bez
          znaczenia dla innych krajow. Jak USA libi male kraje? szczegolnie lubi
          te ktore moze zbombardowac, np. Serbia. A pomoc Amerykanska? Swojego
          czasu GWB zaoperowal Wowce pomoc na wzor Iraku. Wowka za to serdecznie
          podziekowal - takiej pomocy nie chcemy. Rosjanioe roweiez pamietaja
          amerykanska pomoc dla oligarchow rodzaju Berezowskiego.
          • gosc88 Re: Komentarze oakvilla .... 13.08.10, 05:25
            misterpee napisała:

            > sa jak zwykle dlugie i bez sensu.

            Tez mam podobne wrazenie ale tez i to, ze oakville lubi raczej
            koncentrowac sie na peryferiach tematow niz na ich meritum.
            • de_oakville Komentarze forumowych "platonicznych" "politykow" 13.08.10, 18:57
              Ja patrze na rozne kraje z punktu widzenia podroznika - poznalem ich
              wiele zarowno od glownej jak i od bocznej ulicy. Nie patrze
              natomiast z punktu widzenia "polityka amatora". Bo ci
              forumowi "platoniczni" "politycy" pokroju misterpee i innych, bez
              przerwy tylko folguja sobie na tym forum, ale nie sa zupelnie w
              stanie splodzic nic budujacego. To domena prawdziwych i zawodowych
              politykow, a nie amatorow, ktorzy bez przerwy tylko biadola i szapia
              jedna i te sama strune swojego wybrakowanego "banjo" lub "balalajki".

              A propos, w wielu ankietach na najlepszy do zycia kraj na swiecie
              wlasnie Dania i Finlandia zajmuja czolowe miejsca, Kanada i USA sa w
              1-szej pietnastce, Polska zajmuje 30-40 miejsce, natomiast Rosja
              plasuje sie na dalekiej 75-tej pozycji. Czym wiec "Wowka" moze w tej
              dziedzinie imponowac?
              • gosc88 Re: Komentarze forumowych "platonicznych" "polity 13.08.10, 19:26
                de_oakville napisał:

                > Ja patrze na rozne kraje z punktu widzenia podroznika - poznalem
                ich
                > wiele zarowno od glownej jak i od bocznej ulicy. Nie patrze
                > natomiast z punktu widzenia "polityka amatora". Bo ci
                > forumowi "platoniczni" "politycy" pokroju misterpee i innych, bez
                > przerwy tylko folguja sobie na tym forum, ale nie sa zupelnie w
                > stanie splodzic nic budujacego. To domena prawdziwych i zawodowych
                > politykow, a nie amatorow, ktorzy bez przerwy tylko biadola i
                szapia
                > jedna i te sama strune swojego wybrakowanego "banjo"
                lub "balalajki".
                >
                > A propos, w wielu ankietach na najlepszy do zycia kraj na swiecie
                > wlasnie Dania i Finlandia zajmuja czolowe miejsca, Kanada i USA sa
                w
                > 1-szej pietnastce, Polska zajmuje 30-40 miejsce, natomiast Rosja
                > plasuje sie na dalekiej 75-tej pozycji. Czym wiec "Wowka" moze w
                tej
                > dziedzinie imponowac?


                Myslalem, ze w powyzszym tekscie zechcesz zaprzeczyc twierdzeniu, ze
                w wielu swoich postach bujasz sie na peryferiach dotykanych kwestii
                zamiast zajmowac sie ich meritum.

                Fakt, ze tego nie robisz mozna interpretowac jako twoja aprobate na
                powyzszy zarzut.
    • au.ra14 USA sa bankrutem, wiec sie nie dziw 13.08.10, 10:30
      amerykanska dzis w bankach Israela.
      • au.ra14 Re: USA sa bankrutem, wiec sie nie dziw 13.08.10, 10:34
        amerykanska kasa mialo byc
    • peczeneg Re: Pomoc imperiów i kurdupelków dla płonącej Mos 13.08.10, 16:33
      darekvtb napisał
      USofA dal 2 razy mniej niz Estonia? Kon by sie usmial!
      Osmieszyli sie na caly swiat!

      Не ожидал такого от США, потому что
      "Итоги международной деятельности МЧС России в 2005 году
      ...В ходе международной операции по оказанию помощи населению США
      , пострадавшему в результате наводнения, вызванного
      ураганом «Катрина», МЧС России силами Российского
      национального корпуса чрезвычайного гуманитарного реагирования
      доставило в пострадавший регион более 60 тонн гуманитарных грузов на
      сумму около 2 млн. долларов США. "
      www.mchs.gov.ru/activities/?ID=4001
      Не могу понять действия США. Они сделали из себя посмешище. Perdre
      la face
      • walter622 Zaiste, łebski naród 13.08.10, 17:06

        dający d... napisał:
        > Ciekaw jestem ile kremlin przeznaczyl na "Katrine" w Nowym
        > Orleanie ?

        Tak więc już znamy odpowiedź na to nurtujące dającego d... pytanie:
        dostali 2 mln USD.
        Ale, że o tym "przyjaciel" nie poinformował wojtusia? Widocznie
        sprawia jemu satysfakcję oglądanie jak jego przyjaciel daje d...
        • jk2007 znow ta mantra: strach, wódka i pieniądze 13.08.10, 23:32
          www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100812&typ=po&id=po21.txt
          • walter622 Stereotypy 14.08.10, 02:42
            To się nazywa "pielęgnowanie stereotypów". Można nachalną propagandą
            w stylu "przyjaciela"/dającego d... , a można również praktycznym działaniem:

            www.novinky.cz/krimi/208671-polaci-dopadeni-pri-rabovani-v-raspenave-jsou-ve-vazbe.html
            • przyjacielameryki Re: Stereotypy 14.08.10, 13:40
              walter622 napisał:

              > To się nazywa "pielęgnowanie stereotypów". Można nachalną propagandą
              > w stylu "przyjaciela"/dającego d... , a można również praktycznym działaniem:
              >
              > www.novinky.cz/krimi/208671-polaci-dopadeni-pri-rabovani-v-raspenave-jsou-ve-vazbe.html


              Prawda boli ćwoku!
              • walter622 W samej rzeczy 14.08.10, 14:18
                przyjacielameryki napisał:
                > Prawda boli ćwoku!

                Owszem boli, sposób w jaki moherowi talibowie twojego pokroju ugruntowują u
                Czechów stereotypowe opinie o Polakach. No ale jak widać, nie znasz j. czeskiego
                więc nie wiesz czemu jest poświęcony wskazany artykuł (w Czechach sprawa zrobiła
                się dość głośna).
                Tak więc dla nadwiślańskiego taliba (i to w dodatku "przyjaciela") streszczenie
                artykułu - Polacy rozszabrowywali mienie Czechów, poszkodowanych w czasie
                ostatniej powodzi. Z twojej wypowiedzi
                można sadzić, że "ćwokami" są ci co nie skorzystali z takiej
                okazji - gratulacje moherowy talibie. W Czechach za takie numery
                dostaje się 8 lat odsiadki bez z.w., no a w Polce co najwyżej
                trafia się do pospieszalskiego serialu.

                www.novinky.cz/krimi/208671-polaci-dopadeni-pri-rabovani-v-raspenave-jsou-ve-vazbe.html
          • misterpee Re: O Nowym Dzienniku i Oakvillu 14.08.10, 03:11
            Wydaje sie ze Nowy dziennik pisze o Rosji tak gazety zydowskie i
            amerykanskie pisza o Polsce. 'Rosjani pija, sa niecywilozowani i wogole
            daleko ponizej nas'. Po Komunizmie i epoce rabusiow Jelcyna
            (oligarchow), obecna sytuacja Rosji jest poprostu cudem i dzielem
            Putina. Wydaje sie Rosja jest jedynym krajem na swiecie zdolnym tworzyc
            racjonalna przeciwwage nowemu faszyzmowi.
            Wracajac do tematu - dlaczego Szwajcarzy i male niektore male kraje daja
            niewspolmiernie, duzo dla ofiar rosyjskiej katastrofy? Bo maja w tym
            interes. Jaki? Domyslam sie ze Szwajcarzy sa partnerem finansowym Rosji
            w proporcji do poimocy jaka Szwajcaria daje Rosji.
            Dalej od tematu. Oakville jest zwyklym powierzchownym snobem z
            Kedzierzyna, obytym z lotniskami i stacjami kolejowymi na swiecie, ktory
            koniecznie chce naszego uznania za jego globtroterstwo. Lubi rowniez,
            tak jak za czasow dobrej komuny, pozytywna krytyke, tym razem w
            odniesieniu do judeo-anglosaskiego systemu.
            • de_oakville Kaukaz i Rosja 14.08.10, 13:17
              darekvtb napisal:
              ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
              Jako mieszkaniec Kaukazu z 10-letnim stazem smiem twierdzi ze to
              kompletna bzdura!.
              ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

              Masz racje darekvtb - nigdy nie bylem na Kaukazie. Najblizsze
              miejsce Kaukazu, w ktorym bylem to (stosunkowo daleki) Istambul,
              stolica dawnego Imperium Otomanskiego, ktore w pewnym okresie
              historycznym wladalo rowniez i na Kaukazie. Swoje "bzdury" o
              Kaukazie zaczerpnalem z ksiazki "krola reportazu" Ryszarda
              Kapuscinskiego pt. "Imperium". Nie jest wykluczone, ze
              dzis sa one juz nieaktualne.

              ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
              "Dla Ormian sojusznikiem jest ten, kto uwaza, ze Gorny Karabach jest
              problemem. Reszta - to wrogowie.
              Dla Azerbejdzan sojusznikiem jest ten, kto uwaza, ze Gorny Karabach
              nie jest problemem. Reszta - to wrogowie.
              Zwraca uwage skrajnosc i ostatecznosc tych stanowisk. Bo nawet nie
              chodzi o to, zeby, bedac wsrod Ormian, powiedziec: uwazam, ze
              Azerbejdzanie maja racje, albo, bedac wsrod Azerbejdzan powiedziec:
              uwazam, ze Ormianie maja racje. Nic takiego nie wchodzi w gre -
              znienawidza i zabija! Wystarczy w zlym miejscu, albo wsrod
              niewlasciwych ludzi powiedziec: jest problem! (czy: nie ma
              problemu!) aby narazic sie na uduszenie, powieszenie,
              ukamieniowanie, spalenie."
              (Ryszard Kapuscinski, "Imperium")
              ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

              Chociaz nie mialem zbyt wielu okazji, aby zetknac sie z Ormianami
              lub z Azerbejdzanami, to jednak odczuwam sympatie do obu tych nacji -
              caly Kaukaz uwazam za bardzo interesujacy region swiata
              - bardzo chetnie bym tam pojechal i go poznal (oczywiscie
              trzymajac "jezyk za zebami" na temat polityki i spraw
              narodowosciowych).

              Rosje uwazam rowniez za kraj niezwykle interesujacy, do ktorego nie
              odczuwam niecheci. Bylem raz w Rosji (w Moskwie) i jechalem tam (jak
              jade do kazdego innego kraju) przyjaznie nastawiony i otwarty na
              wszystkie wrazenia. Mysle rowniez, ze Moskwa i Sankt Petersburg sa o
              wiele bardziej interesujace niz np. Helsinki (bo duzo wieksze,
              mysle, ze Finowie mnie za to nie ukamieniuja). "Milosc" do Rosji u
              innych i szczegolne zainteresowanie tym krajem uwazam za rzecz
              naturalna i nie drazni mnie to, bo kazdy ma kraje, do ktorych
              odczuwa wieksza sympatie niz do innych. Chodzi tu o cos zupelnie
              innego. Nie rozumiem zupelnie robienia z Rosji "aniola", a z
              Ameryki "diabla". Dlaczego to wlasnie Rosja mialaby byc
              tym "natchnieniem" dla swiata (juz nie raz kreowala sie do takiej
              roli i za kazdym razem bardzo rozczarowywala). Podejrzewam tu jakas
              "slowianofilie". A ja "slowianofilem" z pewnoscia nie jestem.
              • walter622 Witaj de_Oakville 14.08.10, 14:45
                de_oakville napisał:
                > - nigdy nie bylem na Kaukazie.
                Tak to się mści bezkrytyczne pokładanie zaufania do słowa pisanego.
                Lecz nic straconego - jak masz wolę wyruszyć na Kaukaz, to życzę Tobie
                spełnienia tego marzenia. Przy okazji możesz skonfrontować "prawdy objawione"
                przez wszelkie maści media z rzeczywistością,
                a i przy okazji w spokoju posmakować lokalnych przysmaków (ormiańska kuchnia
                jest wyśmienita).
                Mam wielkie szczęście, że na Wschód mogę się często wybierać i jeden oczywisty
                nasuwa wniosek - czym więcej stykasz się z tą przestrzenią tym mniej pozostaje
                rzeczy oczywistych, "jednoznacznych" i "prostych". A równocześnie pojawiają się
                liczne "barwy", "smaczki"
                i "detale" - wyjątkowo osobliwe, zagadkowe i coraz bardziej "wciągające".

                > Imperium Otomanskiego, ktore w pewnym okresie
                > historycznym wladalo rowniez i na Kaukazie.

                Mały szczegół - Armenia i Azerbejdżan (również wschodnia część Gruzji) były w
                strefie panowania perskiego, a nie osmańskiego. Różnica dość istotna lecz z
                perspektywy Europy może nie dostrzegana i zrozumiała.
                Pozdr.
                • jk2007 Re: Witaj de_Oakville 14.08.10, 16:46
                  walter622 napisał:
                  > Mam wielkie szczęście, że na Wschód mogę się często wybierać i
                  jeden oczywisty nasuwa wniosek - czym więcej stykasz się z tą
                  przestrzenią tym mniej pozostaje rzeczy czywistych, "jednoznacznych"
                  i "prostych". A równocześnie pojawiają się liczne "barwy", "smaczki"
                  i "detale" - wyjątkowo osobliwe, zagadkowe i coraz
                  bardziej "wciągające".

                  www.izvestia.ru/hystory/article3144966/?print
                  • jk2007 Re: Witaj de_Oakville 14.08.10, 16:51

                    versia.ru/articles/2010/jul/07/spasenie_prezidenta_ruzvelta
                • de_oakville Witaj Walterze 15.08.10, 12:54
                  walter622 napisał:

                  > Mały szczegół - Armenia i Azerbejdżan (również wschodnia część
                  Gruzji) były w
                  > strefie panowania perskiego, a nie osmańskiego. Różnica dość
                  istotna lecz z
                  > perspektywy Europy może nie dostrzegana i zrozumiała.
                  > Pozdr.

                  Dzieki za ciekawy wpis. Nie znam szczegolow historycznych
                  dotyczacych panowania perskiego i osmanskiego w tym rejonie. Tak
                  wiec pisalem troche "na wyczucie" opierajac sie na nastepujacych
                  skojarzeniach:

                  1) Obilo mi sie o uczy, ze duza czesc dawnych ziem Armenii nalezy
                  obecnie do Turcji (m.in. Ararat - swieta gora Ormian). Znana jest
                  ponadto z historii rzez Ormian przez Turkow na poczatku XX-wieku,
                  tak wiec na tereny armenskie musieli wejsc Turcy.

                  2) Jezyk azerski (jezyk Azerbejdzan) nalezy do grupy jezykow
                  tureckich, a zatem w Baku mowi sie podobno prawie tym samym jezykiem
                  co w Istambule i w Ankarze, innym niz w Teheranie (Iran). Bedac
                  przed laty w Niemczech i oczekujac na wyjazd do Kanady poznalem
                  pewnego Iranczyka. Pochodzil z miasta Tabriz i byl dobrze platnym
                  urzednikiem za czasow Szacha. Mowil, ze jak Iranem przestanie
                  rzadzic Chomeini, to nastepnego dnia powroci do kraju. Wygladal na
                  Wlocha i w zwiazku z tym mial w Niemczech lzej od swoich rodakow
                  wygladajacych bardziej "egzotycznie". Raz rozmawialismy o roznych
                  krajach tamtego regionu swiata i kiedy wymienilem nazwe Azerbejdzan
                  jego twarz rozjasnil usmiech. "Ja jestem z Azerbejdzanu" -
                  powiedzial. Potrafil pisac w 4 jezykach - po persku, po turecku, po
                  niemiecku i po angielsku. Pozniej dowiedzialem sie, ze iranski
                  Azerbejdzan (wlasnie miasto Tabriz miedzy innymi) stanowi pokazna
                  czesc Iranu. A z ksiazki Kapuscinskiego pt. "Imperium" dowiedzialem
                  sie, ze za czasow dynastii rzadzacej, pochodzacej z Azerbejdzanu
                  Iran przezywal najwiekszy rozkwit w swoich dziejach.
                  • walter622 Witaj de_Oakville 15.08.10, 14:13
                    de_oakville napisał:
                    > 1) Obilo mi sie o uczy, ze duza czesc dawnych ziem Armenii nalezy
                    > obecnie do Turcji
                    Owszem - lecz te ziemie (tzw. Wielkiej Armenii) znajdują się na płd.- zach. od
                    Kaukazu i dochodziły do wybrzeża M. Śródziemnego.
                    > m.in. Ararat - swieta gora Ormian
                    Uwielbiam ją podziwiać (z tym charakterystycznym "siodełkiem") szczególnie na
                    etykietkach ormiańskiego koniaku.
                    > ponadto z historii rzez Ormian przez Turkow na poczatku XX-wieku,
                    Mały szczegół - faktycznie tej rzezi (przy tym były dwie "rzezie") dokonali
                    Kurdowie, którzy stanowili jednostki pomocnicze(lekka kawaleria) w armii
                    tureckiej, co nie zmniejsza odpowiedzialności Turków.

                    > 2) Jezyk azerski (jezyk Azerbejdzan) nalezy do grupy jezykow
                    > tureckich, a zatem w Baku mowi sie podobno prawie tym samym jezykiem

                    Fakt, języki są podobne (należą do grupy j. turskich), lecz nie
                    "prawie takie same" - w obu językach historycznie zachodziły bardzo istotne
                    zmiany w rezultacie zewnętrznych wpływów i przyswojenia
                    języków miejscowych populacji (plemiona turskie były dla omawianych terenów
                    populacją napływową i w dodatku już w tamtym okresie wewnętrznie bardzo
                    zróżnicowaną). W przypadku współczesnego tureckiego również dość istotne
                    znaczenie miała reforma za czasów AtaTurka (staroturecki - z przed reformy -
                    jest przez samych Turków
                    mało zrozumiały). Tak czy inaczej, znając jeden z języków turskich
                    można zrozumieć pozostałe.
                    Cała klasyczna Azerska literatura rozwijała się w języku perskim
                    (należącym do zupełnie innej grupy językowej) i pod wpływem perskich inspiracji
                    i tradycji.
                    Dodatkowym istotnym czynnikiem jest również kwestia religijna - Azerowie w
                    odróżnieniu od Turków są szyitami. Nieliczna populacja Azerów-sunnitów
                    zamieszkuje w Gruzji - podział ten jest rezultatem dawnych podziałów
                    turecko-perskich stref wpływów na tym obszarze.
                    Podziału owocującego bezustannymi wyjątkowo krwawymi konfliktami, z perspektywy
                    europejskiej mało znanymi.
                    > za czasow dynastii rzadzacej, pochodzacej z Azerbejdzanu
                    > Iran przezywal najwiekszy rozkwit w swoich dziejach.
                    Stworzyli podwaliny współczesnej Persji. Jako ciekawostka - z pomocą wojsk
                    gruzińskich, dowodzonych przez im podległych tzw. "królów muzułmańskich",
                    podbili między innymi Afganistan.

                    A to już moi prywatni ulubieńcy - Ughurzy - najdalej wysunięta na wschód
                    populacja turska, związku "siedmiu strzał".
                    www.youtube.com/watch?v=gx8xN_bbfLs&playnext=1&videos=TWm6xF_guPk

                    "Gul baagh"( "ogród kwiatów") - turski taniec, wykonywany również
                    między innymi na terenie płn. Indii (spadek po Wielkich Mogołach).
                    www.youtube.com/watch?v=6MFzeV2I_60&playnext=1&videos=6Lbl2Syd5D0

                    Tak więc mam nadzieję, że jest jeszcze jedno miejsce które koniecznie zachcesz
                    zobaczyć - Dżungaie.
                    Salem
              • ubiquitousghost88 Za mało dumy w tobie na słowianofila... 14.08.10, 16:50
                de_oakville napisał:

                ...Słowianofilem nie może stać się byle kto.


                > darekvtb napisal:
                > ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                > Jako mieszkaniec Kaukazu z 10-letnim stazem smiem twierdzi ze to
                > kompletna bzdura!.
                > ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                >
                > Masz racje darekvtb - nigdy nie bylem na Kaukazie.
                ............
                Dlaczego to wlasnie Rosja mialaby byc
                > tym "natchnieniem" dla swiata (juz nie raz kreowala sie do takiej
                > roli i za kazdym razem bardzo rozczarowywala). Podejrzewam tu jakas
                > "slowianofilie". A ja "slowianofilem" z pewnoscia nie jestem.
                • ubiquitousghost88 Re: Za mało dumy w tobie na słowianofila 14.08.10, 16:52
                  ubiquitousghost88 napisał:


                  >
                  > ...Słowianofilem nie może stać się byle kto.
                  >
                  >
                  > > darekvtb napisal:
                  > > ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                  > > Jako mieszkaniec Kaukazu z 10-letnim stazem smiem twierdzi ze to
                  > > kompletna bzdura!.
                  > > ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                  > >
                  > > Masz racje darekvtb - nigdy nie bylem na Kaukazie.
                  > ............
                  > Dlaczego to wlasnie Rosja mialaby byc
                  > > tym "natchnieniem" dla swiata (juz nie raz kreowala sie do takiej
                  > > roli i za kazdym razem bardzo rozczarowywala). Podejrzewam tu jakas
                  > > "slowianofilie". A ja "slowianofilem" z pewnoscia nie jestem.
                • de_oakville Re: Za mało dumy w tobie na słowianofila... 15.08.10, 03:00
                  ubiquitousghost88 napisał:

                  > ...Słowianofilem nie może stać się byle kto.

                  Dziekuje za typowo slowianofilskie slowa. Umocniles jeszcze bardziej
                  moja wiare, ze do grupy tak "wargosciowych" "fili" jak ty nigdy nie
                  wejde i takiego poziomu nigdy nie osiagne. I Bogu niech beda za to
                  dzieki.
            • de_oakville Re: O Nowym Dzienniku i Oakvillu 14.08.10, 14:51
              misterpee napisał:

              > Dalej od tematu. Oakville jest zwyklym powierzchownym snobem z
              > Kedzierzyna, obytym z lotniskami i stacjami kolejowymi na swiecie,
              ktory
              > koniecznie chce naszego uznania za jego globtroterstwo.

              Na dobra sprawe ogromna wiekszosc Polakow pochodzi z
              jakiegos "Kedzierzyna", albo i z jeszcze mniejszej miejscowosci. Ale
              czy to ma jakies znaczenie? Ma tylko dla "snobow". A twoi przodkowie
              przybyli do Krakowa z Ajaccio, Gori czy moze z Braunau am Inn?
          • peczeneg Re: znow ta mantra: strach, wódka i pieniądze 14.08.10, 20:05
            " ...No i efekty mamy jak na dłoni – spora część Polaków zamiast
            nowej Rosji widzi nadal zbrodniczą Bolszewię z czerezwyczajką w roli
            głównej. Na tym jednak nie można budować żadnej przyszłości, to
            spycha nas w otchłań koszmarnego anachronizmu, gdzie kluczowym
            argumentem jest zdanie: „My Rosję dobrze znamy”. Obawiam się, że nie
            znamy jej w ogóle. "
            sol.myslpolska.pl/2010/08/szkoda-prof-andrzeja-nowaka/
            PS. " Rosyjskim siłom powietrznym bliżej do Azji niż do Europy
            Strach, wódka i pieniądze"
            К мантрам про нас уже привык.

            Не могу понять причем Азия и "Strach, wódka i pieniądze"?
            Водка как в мусульманских ВВС и гражданской авиации? Там летчиков
            камнями закидают по закону Шариата.
            Страх у пуштунов или у индийцев или у японских камикадзе?
            Деньги...В азиатском регионе скорее главенствует идея, чем корысть.

            И какая "Azjа":Китай, Индия, Япония, обе Кореи, Среднеазиатские
            страны, арабская Азия, Монголия....? Вся эти (а также другие)
            азиатские страны и группы стран очень разняться по культуре,
            традициям, вероисповеданию, экономическим показателям, политическому
            весу. Единой усредненной Азии нет!
            • l-oxo-l Re: znow ta mantra: strach, wódka i pieniądze 14.08.10, 20:09
              Ruscy nawet nie wiedzą że w Polsce się o nich myśli.
            • walter622 „My Rosję dobrze znamy” 14.08.10, 20:35
              Witaj Peczeneg

              Указанная JK2007 статейка авторства одного из местных талибов, который теперь громко
              жалеет, что не протолкался к злополучному самолету - столько почестей на халяву
              пролетело мимо.
              Для таких как он "Азия" понятие абстрактное, относящееся к всему, что на восток
              от реки Буг. Он там никогда не был, но твердо убежден, что там очень, очень плохо.
              И эта уверенность его окрыляет, являясь единственным смыслом его довольно скучной
              и грустной жизни.

              > "Obawiam się, że nie znamy jej w ogóle. "

              A po co znać? Przecież demony rodzą się z nie wiedzy.
              • jk2007 Azja ...warszawska 14.08.10, 21:33
                community.livejournal.com/warsaw_ru/265781.html
              • peczeneg Re: „My Rosję dobrze znamy” 14.08.10, 23:29

                Привет Вальтер.
                Азия уже западнее Одера: в Германии, Франции, Англии, Швейцарии
                живут десятки миллионов людей афро-арабского происхождения,
                исповедующих ислам. Их численность увеличивается.

                Хорошего в этом явлении мало. И вот почему.
                Во-первых. Весной 2005 года в Петербурге находился Гийом Фай -
                известный французский политолог, философ, журналист. Г. Фай в своей
                лекции отметил, что"... европейские общности погружаются в
                этнический хаос
                ".
                И в подтверждении его слов осенью 2005 начались массовые беспорядки
                во Франции, в которых принимали участие представители этнических
                меньшинств. Беспорядки начались как реакция на гибель двух
                подростков североафриканского происхождения, пытавшихся скрыться от
                полиции.
                А потом, в 2007, снова вспыхнули беспорядки.

                Во-вторых (из разряда теории заговора, но стоит рассмотреть все
                варианты) Представьте, что этих людей кто-нибудь организует и
                вооружит. А потом произойдет спланированная провокация и ... Это
                скажется на всем ЕС: падение европейского фондового рынка, снижения
                курса евро, кризис в Европе.
                • walter622 Re: „My Rosję dobrze znamy” 15.08.10, 00:20
                  Привет еще раз.
                  Ты так серьезно.
                  Суть в том, что все в движений, постоянно меняя свой облик и качества.
                  Люди слабые отчаянно бояться неизбежных перемен, пытаются крепко ухватиться
                  за прошлое, которое как песок пересыпается им сквозь пальцы. И им остается только
                  испуг и озлобленность.
                  Сильные духом знают свое, даже очень далекое, прошлое но прежде всего с
                  уверенностью смотрят
                  в будущее, не зависимо от бед и горя, какое им приходиться исписывать. Так как,
                  по сути,
                  у всех нас одни и те же самые переживания и надежды - единственное, что в этом
                  круговороте
                  постоянное.
                  В Европе теперь настало время людей слабых духом и в этом основная проблема.

                  www.youtube.com/watch?v=Lgi2EKQ69aA&playnext=1&videos=OmC9IiEkgSU
                  www.youtube.com/watch?v=lrEHPb6dAUs&feature=related
                  • de_oakville Re: „My Rosję dobrze znamy” 15.08.10, 14:14
                    Nawiazujac do tytulu „My Rosję dobrze znamy”: Rosja zawsze chciala
                    wzgbudzac podziw u innych. I to sie jej raczej nie udawalo, lub
                    udawalo tylko w waskiej dziedzinie - militarnej. W roku 1917
                    powstala "nowa Rosja" (ZSRR), majaca wytyczac ludzkosci "droge do
                    socjalizmu, ustroju sprawiedliwosci spolecznej". Po upadku komunizmu
                    powstala po raz drugi "nowa Rosja", podobno zupelnie inna od
                    poprzedniej. "Ta sama, ale nie taka sama". Takie hasla dobrze znamy
                    i wiemy, z czym sie kojarza.
                    No coz, byc moze to jest prawda i obecna Rosja jest "cacy". Ale musi
                    to jeszcze potrwac dlugie lata zanim inne kraje nabiora do niej
                    pelnego zaufania. Do Niemcow nabrano zaufania po dlugich latach (pol
                    wieku), ale nalezy pamietac o tym, ze kraj ten poniosl kleske w II-
                    giej Wojnie Swiatowej i wyciagnal z niej madre wnioski. Czy Rosja
                    wyciagnela madre wnioski ze swojej historii? Odniosla zwyciestwo w
                    wojnie i wielu Rosjan teskni dzis za dawna potega ZSRR. Od
                    rozwiazania ZSRR pol wieku jeszcze nie minelo. Inne kraje obserwuja
                    Rosje z duzym zainteresowaniem i chcialyby nabrac do niej takiego
                    zaufania jakie juz maja do Niemiec. Czy sie to uda, czas pokaze. Na
                    razie zycie jest dla Rosji ciezkie, bo jak mowi francuskie
                    przyslowie "bylemu klamcy nikt nie wierzy nawet jesli mowi prawde"

                    "Le menteur n'est pas écouté, meme s'il dit la vérité."

                    P.S. Bez zadnych aluzji do 10 kwietnia, uwazam, ze to byl wypadek
                    bez zadnej winy ani udzialu Rosji.
                    • peczeneg Re: „My Rosję dobrze znamy” 15.08.10, 15:20
                      Да хоть 100 или 200 лет пусть ждут.
                      Россия страна огромная, но и ее возможности ограничены. Лет через
                      50 все выгодные места в экономическом сотрудничестве будут заняты
                      Берлином, Парижем...Пекином и другими. Мультимиллиардные проекты
                      достанутся тем кто не ждет. Nord Stream тому подтверждение.
                      Как говорят в России "баклан прилевший поздно считается бакланом
                      пролетевшим мимо" -lol-
                      • misterpee Re: propaganda Oakvilla 15.08.10, 15:34
                        okraszana cytatami po francusku. Oakville powtarza stare bzdury
                        sjonistyczne o rewolucji w Rosji. Rosja jest ogromnym krajem ktory
                        stracil kontrole na rzecz miedzynarodowki finasjery miedzynarodowej .
                        Dzisiejsza Rosja jest odrodzona i bedzie coraz bardziej odgrywac
                        globalna role.
                        Oakville o tym dobrze wie , ale chce zamydlic oczy Polskiego czytelnika.
                        www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=8854
                    • walter622 Re: „My Rosję dobrze znamy” 15.08.10, 16:35
                      Niestety de_Oakville jesteś zakładnikiem "prostych" prawd, które sprowadzają się
                      do pustych sloganów.
                      "Nową Rosję" po bolszevickim puczu, przeprowadzonym za niemieckie
                      pieniądze (sprawa Parvoza) opanwali ludzie z Rosją nic nie mający wspólnego.
                      Mało tego, w licznych wspomnieniach z tego okresu, są dość znamienne zapisy -
                      większość posiedzeń nowych "władców" odbywała się nie w j. rosyjskim (który był
                      dla nich obcym) lecz całkiem innym (którego nawet Felek nie znał)....
                      Pozostała z tego okresu dość znamienna "pamiątka" - pewne mauzoleum, które nie
                      ma nic wspólnego z prawosławiem i Rosją.
                      Zanim ta zaraza się z tego państwa rozprzestrzeniła z niesamowitą
                      bezwzględnością niszczono wszelkie przejawy "rosyjskości" - od samego początku -
                      w pierwszych dniach po puczu masowe rzezie w Moskwie i St. Petersburgu ludności
                      rosyjskiego pochodzenia, czynione przez bolszevików przy pomocy oddziałów
                      uformowanych ze zwykłych kryminalistów.

                      www.youtube.com/watch?v=eUczbbzJ10U&playnext=1&videos=dSsBUa2ivso
                      Z tą samą bezwzględnością wyniszczono rosyjską kozaczyznę
                      Ba, jeszcze w latach 70-ych wyłącznie za rosyjskie pochodzenie można było
                      trafić do lagru.

                      No ale ten eksperyment się nie udał wieć zmajstrowano kolejną przemianę -
                      początkowo wszystko wskazywało, że obejdzie się bez kłopotów - oligarchowie
                      (wiadomego pochodzenia) znów byli w siodle
                      i ponownie grabili ten Kraj. Do czasu. Gdy tych cwaniaków pogoniono na cały
                      świat znów zaczęto lamentować i przyprawiać Rosji stosowną maskę. Bierezowski i
                      spółka doskonale wiedzą co robią. Czym mniej ma pieniędzy (kasa, którą pod
                      rządami miłośnika burbona nagrabił w Rosji już się kończy) tym większy rwetes i
                      pomstowanie.
                      A tak na marginesie. Jeżeli już jesteś takim specem od Rosji to może coś
                      wspomnisz o sławnych "walizkach Bierezowskiego", na temat których, swego czasu
                      była ciekawa dyskusja w Parlamencie Iczkerii (Czeczenii). Niestety, Kapuściński
                      nic na temat tych "walizek" nie napisał, a sprawa jest wyjątkowo ciekawa bowiem
                      ukazuje jak w sposób wyrachowany i cyniczny generuje się wzajemną nienawiść.
                      Nienawiść, której cena dla jednych liczona jest krwią i niesamowitym
                      cierpieniem, a dla innych konkretnymi szmalem na kontach bankowych
                      i w tychże "walizkach"...
                      • malkontent6 Re: „My Rosję dobrze znamy” 15.08.10, 18:17
                        walter622 napisał:

                        > większość posiedzeń nowych "władców" odbywała się nie w j.
                        rosyjskim (który był
                        > dla nich obcym) lecz całkiem innym


                        Jaki to był język? Polski, niemiecki, bułgarski...?
                        • walter622 Re: „My Rosję dobrze znamy” 15.08.10, 18:59
                          malkontent6 napisał:
                          > Polski, niemiecki, bułgarski...?
                          Zgaduj dalej.
                          • malkontent6 Re: „My Rosję dobrze znamy” 15.08.10, 19:02
                            walter622 napisał:

                            > Zgaduj dalej.

                            Gruziński?
                          • przyjacielameryki Re: „My Rosję dobrze znamy” 16.08.10, 16:37
                            Oczywiście Rosję znają tylko ci którzy dobrze o niej piszą a ci którzy jej nie
                            ufają i piszą niezbyt pochlebnie nie maja o niej pojęcia! Kompletne bzdury! A na
                            jakiej to podstawie mamy ufać Rosji , mamy jej wierzyć? Czy twierdzenia Rosji że
                            Polska wspólnie z Hitlerem wywołała II w.ś, albo mataczenie w/s Katynia mają
                            wzbudzić to zaufanie do "nowej Rosji"? a może nieustanne straszenie rakietami i
                            organizowanie wielkich manewrów pod polską granicą czy embarga?. A może
                            uczynienie z NATO głównego wroga, bezzasadne opluwanie Ameryki, czepianie się
                            naszego sojuszu z USA i nieustanne naigrywanie się z tej ohydnej demokracji?
                            Mordy dziennikarzy czy zamordowanie Litwinienki(bo mówił prawdę. Chyba nie
                            morduje się ot tak...?)
                            To Rosja ma problem a nie my. Rosja kpi z nas i z naszych wyborów, jesteśmy
                            nieważni, zakłamuje historię ale jednocześnie oczekuje od nas przjażni. To
                            naprawdę jest śmieszne. Jeżeli już kogoś się traktuje byle jak to raczej już na
                            nic się od tego kogoś nie oczekuje ale Rosja oczekuje.
                            Oczywiście chcemy porozumienia i normalnych stosunków z Rosją ale Rosja musi
                            przekonać nas do siebie, musi udowodnić, że jest "nową Rosją" faktycznie a nie
                            tylko w deklaracjach i hasłach. Rosja zbyt dużo i często kłamała żeby nagle, ot
                            tak wybuchła wielka miłość. Polska jest potrzebna Rosji bo bez Polski nie uda
                            się jej nawiązać bliskiej współpracy z UE stąd taka nagła przyjażń - zresztą na
                            rozkaz Putina! Polska świetnie sobie radzi, staje się krajem zamożnym i
                            rozwiniętym i bez Rosji bardzo dobrze sobie radzimy(lepiej niż z Rosją wcześniej)
                            Polska poradzi sobie bez Rosji a Rosja nie poradzi sobie bez UE. Porozumienie z
                            Rosją jest potrzebne ale na pewno nie za wszelką cenę!
                            • walter622 Lektura dla nadwiślańskiego taliba 17.08.10, 10:58
                              przyjacielameryki napisał:
                              > Polska jest potrzebna Rosji bo bez Polski nie uda
                              > się jej nawiązać bliskiej współpracy z UE

                              "Przyjacielski" talibie, ponieważ, jak sadzę już się zapoznałeś z Kodeksem
                              Leśnym, który tak odkrywczo zreferowałeś, polecam kolejną
                              lekturę - Załącznik nr 4 ("Ustalenia końcowe") do Porozumienia z Korfu,
                              regulującego relacje Rosja - UE. Przed lekturą powinieneś wziąć sporą ilość
                              środków uspakajających - czytając te ustalenia jeszcze wykitujesz i nie będziemy
                              mieli forumowego etatowego błazna. Porozumienie to zostało zawarte zanim Polskę
                              przyjęto do UE i Polska wstępując do UE warunki te musiała w całości
                              zaakceptować. W tych okolicznościach jedyne co pozostało nadwiślańskim talibom
                              to wyłącznie śmieszne tupanie nóżkami i zabawa z fotelikami.
                              Jak widzę, uszło też twojej uwadze, iż uwzględniając polskie "zdolności"
                              dyplomatyczne, w unijnych placówkach na Wschodzie do
                              tej pory nie zatrudniono ani jednego Polaka - to są bezpośrednie skutki
                              zachowania, twojego pokroju nadwiślańskich talibów.

                              • przyjacielameryki Re: Lektura dla nadwiślańskiego taliba 17.08.10, 16:27
                                walter622 napisał:

                                Załącznik nr 4 ("Ustalenia końcowe") do Porozumienia z Korfu,
                                > regulującego relacje Rosja - UE. Przed lekturą powinieneś wziąć sporą ilość
                                > środków uspakajających - czytając te ustalenia jeszcze wykitujesz i nie będziem
                                > y
                                > mieli forumowego etatowego błazna. Porozumienie to zostało zawarte zanim Polskę
                                > przyjęto do UE i Polska wstępując do UE warunki te musiała w całości
                                > zaakceptować. W tych okolicznościach jedyne co pozostało nadwiślańskim talibom
                                > to wyłącznie śmieszne tupanie nóżkami i zabawa z fotelikami.
                                > Jak widzę, uszło też twojej uwadze, iż uwzględniając polskie "zdolności"
                                > dyplomatyczne, w unijnych placówkach na Wschodzie do
                                > tej pory nie zatrudniono ani jednego Polaka - to są bezpośrednie skutki
                                > zachowania, twojego pokroju nadwiślańskich talibów.


                                Cha!,cha!, cha! Dobre! Ale to było a nic nie stoi w miejscu, wręcz odwrotnie,
                                ruch i zmiany to naturalna cecha każdego fragmentu życia i to wszystkich
                                organizmów. Te opinie które przytoczyłem głupcze pochodzą od samych Rosjan tylko
                                tych niezależnych i rozumnych. Panimajesz? No, Ty się do tych rozumnych nie
                                zaliczasz! Ty tylko wypełniasz instrukcje a w takich przypadkach nie ma miejsca
                                na myślenie czy jakąkolwiek dyskusję!
                                >
                                • walter622 Talibku - konkrety? 17.08.10, 17:10
                                  przyjacielameryki napisał:
                                  > Cha!,cha!, cha!
                                  Nadwiślański talibku, jeżeli już przeczytałeś ten Kodeks Leśny
                                  (w co wątpię) to czy jesteś w stanie w kilku zdaniach jego omówić? Czy nadal
                                  będziesz pływać jak mydło w kiblu?
                                  By tobie ułatwić zadanie podpowiem, że w całej tej sprawie z Kodeksem Leśnym
                                  chodzi o konsekwencje jego wprowadzenia - zlikwidowania pewnej instytucji (o jej
                                  likwidacji w samym Kodeksie nie znajdziesz zapisów, będziesz musiał ich szukać w
                                  przepisach wykonawczych), której brak był odczuwalny w trakcie tych pożarów,
                                  a nie bynajmniej zmniejszenia ilości strażników leśnych.
                                  Z drugiej strony wielokrotnie twierdziłeś, że j. rosyjskiego nie znasz, tak więc
                                  można się zastanawiać jak się zapoznałeś z tymi "opiniami" - czyżby te
                                  "mądrości" się pojawiły na onecie?
                                  Ba, śmiem wątpić, iż zapoznałeś się z jakimikolwiek "opiniami" na temat tego
                                  Kodeksu, bowiem kwestia, o której wspomniałem, często
                                  się przewija obecnie w dyskusjach.
                                  Zamiast wypisywać bzdurki o tym, że się "zapoznałeś" z jakimiś tam bliżej
                                  nieokreślonymi "opiniami", miej odwagę się przyznać, że
                                  tego Kodeksu nie czytałeś i jego treści po prostu nie znasz - Herr7 nie idzie
                                  tobie z pomocą, prawdopodobnie z dużą przyjemnością obserwując jak się
                                  kompletnie błaźnisz.

                                  A w dodatku, jak widzisz, masz kolejny temacik do "odrobienia" -
                                  Porozumienie z Korfu i z niego wynikające bardzo poważne konsekwencje, o czym w
                                  onecie i od gazecianych wacków niewiele
                                  się dowiesz.








                                  • przyjacielameryki Re: Talibku - konkrety? 17.08.10, 19:23
                                    walter622 napisał:


                                    > A w dodatku, jak widzisz, masz kolejny temacik do "odrobienia" -
                                    > Porozumienie z Korfu i z niego wynikające bardzo poważne konsekwencje, o czym w
                                    > onecie i od gazecianych wacków niewiele
                                    > się dowiesz.

                                    Po co ci konkrety, zaraz powiesz że kłamią, że oni się nie liczą, nie jest ważny
                                    ich głos, że to takie "Wacki" itp. Przecież Wy nie znosicie i nie akceptujecie
                                    jakiejkolwiek krytyki. Poczytaj sobie głupcze różne publikacje naszej chociażby
                                    prasy np. Wprost(ale jest tego dużo)o pożarach w Rosji i przestań bełkotać o
                                    kodeksach leśnych.
                                    >
                                    >
                                    >
                                    >
                                    >
                                    >
                                    >
                                    >
                                    >
                                    • walter622 Mydełko zamiast konkretów? 17.08.10, 20:22
                                      przyjacielameryki napisał:
                                      > Po co ci konkrety,
                                      Niestety, gdy trzeba przejść do konkretów to zawsze masz z nimi kłopoty.
                                      Jeżeli komentujesz przepisy (jakimi jest Kodeks leśny) to należny wskazać
                                      konkretny zapis i wskazać skutki jakie powoduje ich zastosowanie. Innymi słowy
                                      trzeba zapoznać się z tymi przepisami,
                                      a nie paplać na zasadzie "jedna bada drugiej babie powiedziała,
                                      a ta powiedziała następnej...", że przepisy są złe.
                                      Ale co tam przepisy - nadwiślański taliban żadnych przepisów nie uznaje, czego
                                      codziennie daje wyraz na Krakowskim Przedmieściu.
                                      Podobnie rzecz się ma ze wskazanym Porozumieniem z Korfu. Zamiast jego treść
                                      przeanalizować i zrozumieć zagrożenia, wynikające z jego konkretnych zapisów,
                                      można się ostatecznie podąsać, obrazić się na cały Świat, pleść bzdurki o
                                      kolejnych "spiskach" i ostatecznie pobawić fotelikami (z braku wiaderka i
                                      piaskownicy).
                      • de_oakville Re: „My Rosję dobrze znamy” 15.08.10, 18:40
                        Wiem bardzo dobrze, ze "Rosja jest ogromnym krajem". Jednak podziwu
                        lub niecheci dla danego kraju nie mozna komus wcisnac na sile przy
                        pomocy liczb lub jakichs rozwazan filozoficznych - to kazdy czlowiek
                        sam odczuwa indywidualnie z tego lub z innego powodu i stosownie do
                        cech wlasnego charakteru. Nie przekonuj kogos, ze pani "X" jest dla
                        niego najlepsza kandydatka na zone, jezeli on gustuje w typie urody
                        i charakterze pani "Y", zupelnie innym. I nie probuj kogos
                        przekonywac do "wyzszosci" Indii nad Brazylia, skoro osoba ta jest
                        zwiazana od lat uczuciowo wlasnie z Brazylia, a Indie traktuje
                        tylko atrakcja turystyczna dobra na dwa, trzy wyjazdy. To co sie
                        dzialo w Srodkowej Europie po roku 1945 dzialo sie glownie za sprawa
                        Rosjan - nikt mi nie wmowi, ze byli to "Marsjanie", ktorzy nie
                        mowili nawet po rosyjsku. I to rosyjski, a nie hebrajski byl
                        jezykiem obowiazkowym w polskiej szkole od 5-tej klasy podstawowki.
                        Jezyk jak jezyk - kazdy jest dobry. Z tym, ze tamtej nauce
                        towarzyszyla nieslychana wrecz propaganda, kult Lenina itd., wlasnie
                        w takim stylu, ze zniechecenie pozostalo u wielu ludzi na bardzo
                        wiele lat. Czyz nie byl to styl rosyjskiego imperium, nie wazne
                        jakiego, carskiego czy marksistowskiego? Wystarczy poczytac
                        Mickiewicza, aby dojsc do wniosku, ze tak.
                        • walter622 Re: „My Rosję dobrze znamy” 15.08.10, 19:43
                          Chyba udajesz, że nie rozumiesz.
                          Nachalną propagandą bolszevii starasz się usprawiedliwiać przejawy zwykłej
                          podłości, której byliśmy świadkami również na tym forum. Niegodziwości, której
                          autorami, jak sądzę, były te same osoby, które swego czasu tak wychwalały
                          sovietię (ten sam styl
                          i poziom argumentacji).
                          Czyżbyś nie pamiętał euforii jaka towarzyszyła informacjom o
                          tam mających miejsce ludzkich tragediach - zamachowi na Nievski ekspres,
                          pożarowi w jakiejś dyskotece czy zamachom w metrze
                          ("miła wiadomość, szkoda że tak mało" - bynajmniej nie odosobniona wypowiedź).
                          Wtedy, na przejawy tej podłości nie reagowałeś, milcząco ten stan rzeczy
                          akceptowałeś, obawiając się, być może, że forumowi bojówkarze
                          okrzykną Ciebie kgbistą. A teraz starasz się jak najszybciej o tym zapomnieć,
                          pisując o pani "X", która się nie podoba pani "Y"?
                          • de_oakville Re: „My Rosję dobrze znamy” 15.08.10, 21:46
                            walter622 napisał:

                            > Czyżbyś nie pamiętał euforii jaka towarzyszyła informacjom o
                            > tam mających miejsce ludzkich tragediach - zamachowi na Nievski
                            ekspres,
                            > pożarowi w jakiejś dyskotece czy zamachom w metrze
                            > ("miła wiadomość, szkoda że tak mało" - bynajmniej nie odosobniona
                            wypowiedź).
                            > Wtedy, na przejawy tej podłości nie reagowałeś, milcząco ten stan
                            rzeczy
                            > akceptowałeś, obawiając się, być może, że forumowi bojówkarze
                            > okrzykną Ciebie kgbistą. A teraz starasz się jak najszybciej o tym
                            zapomnieć,
                            > pisując o pani "X", która się nie podoba pani "Y"?

                            Alez ja ani razu nie wyrazalem jakiejkolwiek radosci z powodu tych
                            zamachow! To, ze wtedy nic nie napisalem, nie znaczy ze to wszystko
                            popieram! Uwazam, ze te zamachy to byl zwykly bandytyzm! Wspolczuje
                            ofiarom! Do narodu rosyjskiego nie mam nic i zycze Rosjanom jak
                            najlepiej. Niech ich kraj sie sie rozwija i zyje w dobrobycie, czemu
                            nie? Byleby nie chcial odbudowywac dawnego imperium
                            obejmujacego "Pribaltike" i Polske! Mam nawet Rosjanina w gronie
                            znajomych i choc ma on na ogol zupelnie inne poglady ode mnie, tu w
                            Kanadzie oddzielamy poglady od osobistego stosunku do drugiego
                            czlowieka. Jesli ktos ma inne poglady ode mnie, nie oznacza zaraz,
                            ze mam uwazac go za wroga. Otoz ten Rosjanin ma nastepujace
                            poglady. "Bardzo zle, ze takie mocarstwo i tak wspanialy kraj jak
                            ZSRR przestal istniec. Gorbaczowa w Rosji nikt nie lubi i mowia na
                            niego 'mudak', czyli ktos kto ma wielkie genitalia i maly mozg (ktos
                            inny powiedzial mi, ze slowo to oznacza kogos, kto duzo gada, a malo
                            wie). Unia Europejska predzej czy pozniej rozpadnie sie, bo sa zbyt
                            duze roznice w rozwoju pomiedzy jej czlonkami." Odpowiadam mu na to,
                            ze wlasnie bardzo dobrze, ze byl Gorbaczow, Europa go lubi, bo
                            sztuczny podzial Niemiec i Europy zakonczyl sie. Unia Europejska nie
                            rozpadnie sie, bo ludzie, szczegolnie mlodziez, zakosztowala
                            podrozowania bez granic. Dawniej 150 kilometrow na wschod - granica,
                            kontrole itd. 300 km na zachod, podobnie - granica, zasieki,
                            kontrole. A teraz - jedziesz do Lizbony bez potrzeby pokazywania
                            paszportu. Za wielkiego "slowiankiego brata" nigdy tak nie bylo,
                            istnialy granice nawet pomiedzy republikami. Mamy wiec zupelnie
                            rozne poglady, ale jako ludzie, bazujac na wszystkich innych
                            kryteriach, mamy do siebie szacunek i nawet lubimy sie.
                            • walter622 Re: „My Rosję dobrze znamy” 16.08.10, 00:33
                              de_oakville napisał:
                              > Alez ja ani razu nie wyrazalem jakiejkolwiek radosci z powodu tych
                              > zamachow!

                              Przecież, nic takiego nie twierdzę. Piszę tylko, że było zbyt wiele milczącego
                              przyzwolenia by tego typu wypowiedzi się pojawiały. Nie wnikam w przyczyny
                              takiej postawy - czy ze zwykłego tchórzostwa, obawy, że oberwie się od
                              forumowych bojówkarzy za publiczne zwracanie uwagi na niedopuszczalność tego
                              typu wypowiedzi? Przy wszelkich próbach przeciwstawiania się w tym czasie, temu
                              pospolitemu draństwu, natychmiast dostawało się "łatkę" kagiebisty.
                              Owszem, można idąc po ulicy i widząc meneli bijących przechodnia
                              przejść na drugą stronę, a następnie twierdzić, że w tym rozboju
                              się nie uczestniczyło.
                              > Byleby nie chcial odbudowywac dawnego imperium
                              > obejmujacego "Pribaltike" i Polske!
                              Nie wiem skąd się bierze przekonanie, że Rosjanie pragną "objąć" Kraje
                              nadbałtyckie i Polskę? Obecnie mają wystarczającą ilość wewnętrznych problemów i
                              znacznie ważniejszych zadań. Jak byś uważnie śledził co tam się dzieje,
                              dostrzegłbyś, że oni obecnie
                              z mozołem tworzą podwaliny względnie nowoczesnego państwa, zagospodarowują
                              ziemie, które dotychczas (w rezultacie właśnie ciągłej dotychczasowej ekspansji)
                              po prostu wymagają budowy elementarnej infrastruktury, o reszcie nie
                              wspominając. Nareszcie zaczęli się zajmować urządzaniem "własnego domu i
                              własnego losu", porzucając ideę uszczęśliwiania innych.
                              Tak więc w tych okolicznościach takie państwo po prostu nie jest nawet w stanie
                              (nawet jak by chciało) podejmować jakichkolwiek działań ekspansyjnych.
                              > Otoz ten Rosjanin
                              ... chyba jest kompletnie oderwany od rzeczywistości.
                              > mowia na niego 'mudak',
                              Ta druga definicja jest poprawna.
                              Lecz, w rzeczy samej, krytyka Gorbaczowa jest w pełni uzasadniona.
                              W tym czasie były dwa kierunki wychodzenia z "zaułka" tego eksperymentu. W tym
                              czasie gdy Gorbaczow wiele gadał o "pierestrojce", Chińczycy wprowadzili
                              pierwszy etap tzw. "małej prywatyzacji". Chińczycy zajęli się wprowadzaniem
                              konkretnych gospodarczych reform, natomiast żona Gorbaczowa w tym samym czasie
                              w futrze z norek jeździła po fabrykach i opowiadała robotnikom o zaletach
                              "pieriestrojki". Córka Gobaczowa naukowo udowodniła, że "picie szkodzi" - w
                              efekcie wycinali wspaniałą winną łozę w Mołdawii i Kaukazie, a w sklepach
                              natychmiast zniknęły szybkowary, które domorośli majstrowie przystosowywali do
                              produkcji bimbru (alkohol był reglamentowany).
                              Gdy społeczeństwo uwierzyło w "pierestrojkę" i zaczęło domagać się
                              demokratycznych przemian Gorbaczow się przeraził i napuścił wojsko na własne
                              społeczeństwo, samemu się skrywając, na wszelki wypadek,
                              w willi na Krymie. To z powodu jego "flirtu" z puczystami czołgami
                              rozjeżdżano mieszkańców Moskwy, saperkami tłukli mieszkańców Tbilisi i strzelano
                              w Wilnie do młodzieży.
                              Przypisywanie jemu zasługi w zjednoczeniu Niemiec jest również kompletnym
                              nieporozumieniem - czy sądzisz, że wojska okupacyjne miały stać w Niemczech
                              wiecznie? Po prostu eksperyment z wyhodowaniem "socjalistycznego" Niemca się nie
                              udał i a cały system był w stanie kompletnego rozkładu. Nie istnieje "wieczne"
                              imperium, każde kiedyś się musi rozwalić. A to pseudo-imperium rozwaliło się w
                              czasach Gorbaczowa, (zupełnie niezależnie od jego woli), bowiem wyczerpały się
                              wszelkie środki podtrzymywaniu przy życiu tej kompletnej fikcji gospodarczej.
                              > istnialy granice nawet pomiedzy republikami.
                              Prawdopodobnie sądzisz, że obowiązkowo z drutami kolczastymi?
                              "Granice" które w przypływach kaprysów i świąt zmieniano wedle woli "genseków",
                              zupełnie nie licząc się z historią, tradycją, a nawet
                              wolą ludności ziemie te zamieszkującej - vide zmiany w "granicach" jakie
                              zachodziły chociażby na terenie Płn. Kaukazu czy Azji Środkowej. Zabawa w
                              kartografię, za którą teraz zupełnie niewinni ludzie płacą swoim życiem, gdy
                              dzieci tych "kartografów" zarabiają
                              na tych tragediach szmal.
                      • jk2007 bez przesady! 15.08.10, 21:20
                        walter622 napisał:
                        > "Nową Rosję" po bolszevickim puczu, przeprowadzonym za niemieckie
                        pieniądze (sprawa Parvoza) opanwali ludzie z Rosją nic nie mający
                        wspólnego...Zanim ta zaraza się z tego państwa rozprzestrzeniła z
                        niesamowitą bezwzględnością niszczono wszelkie
                        przejawy "rosyjskości" - od samego początku - w pierwszych dniach po
                        puczu masowe rzezie w Moskwie i St. Petersburgu ludności rosyjskiego
                        pochodzenia, czynione przez bolszevików przy pomocy oddziałów
                        uformowanych ze zwykłych kryminalistów.
                        www.izvestia.ru/police/article3144910/?print
                        Первыми шагами Февральской революции 1917 года стало физическое
                        уничтожение правоохранительных органов, которые были
                        символом "ненавистного режима", представляли прямую и
                        непосредственную угрозу для революционеров. Не случайно, что уже 27
                        февраля азартная охота вооруженных людей на полицейских пошла по
                        всему городу.
                        • jk2007 Parvoz a mladoturki 15.08.10, 21:28
                          walter622 napisał:
                          "Nową Rosję" po bolszevickim puczu, przeprowadzonym za niemieckie za
                          pieniądze (sprawa Parvoza)...

                          sprawa Parvoza jest skomplikowana:
                          www.lindex.lenin.ru/Lindex4/Text/8660/07.htm
                          • jk2007 za amerykanskie pieniądze 15.08.10, 21:36
                            walter622 napisał:
                            > "Nową Rosję" po bolszevickim puczu, przeprowadzonym za niemieckie
                            pieniądze (sprawa Parvoza)...

                            raczej za amerykanskie pieniądze:
                            www.institutra.ru/blog/economika/federalnaya-rezervnaya-sistema-kennedi-trockij-lenin/
                            • jk2007 Stalin a amerykanskie pieniądze 15.08.10, 21:46
                              www.hse.ru/data/792/648/1237/guvshe.pdf
                              Днепровская ГЭС была построена по советскому проекту, но с участием,
                              в качестве консультантов, американской компании Cooper Engineering и
                              немецкой фирмы Siemens. Крупнейшие в Европе Сталинградский,
                              Харьковский и Челябинский тракторные заводы, Магнитогорский
                              металлургический комбинат, Нижегородский (Горьковский)
                              автозавод были американского типа и американского происхождения.
                              Компании Albert Kahn, Inc., Ford Motor Company, International
                              General Electric, International Harvester, Radio
                              Corporation of America и др. стали зарубежными партнерами Советского
                              Союза
                            • peczeneg Re: za amerykanskie pieniądze 16.08.10, 04:18
                              Немцы, евреи, большевики... все ерунда
                              Господа, смотрите в корень вопроса. Николай 2 имел огромную державу,
                              армию, флот, полицию. И благодаря своей бездумной политике все это
                              потерял. Терять начал еще с Японской войны (возможно раньше).
                              События 1917 и расстрел 1918 годов были лишь логическим завершением
                              ЕГО, Николая 2, политики. Прос...ал страну.
                          • walter622 Re: Parvoz a mladoturki 16.08.10, 00:48
                            jk2007 napisał:
                            > sprawa Parvoza jest skomplikowana

                            Nie aż tak. Sprawa była dokładnie opisana przez W. Szambarowa.
                            Niemcy są narodem bardzo pedantycznym. Okazuje się, że do tej pory
                            zachowały się w archiwach dwie instrukcje Niemieckiego Banku Centralnego dla
                            wszystkich niemieckich banków odnośnie wypłacania
                            pieniędzy bolszevikom w ilościach - wedle ich uznania. W instrukcjach jest
                            zamieszczony wykaz osób ( ca. 30) - całe kierownictwo bolszevików.
                            Do tego zachowało się pokwitowanie Parvoza, za pieniądze osobiście przekazane
                            leninovi - jakieś 3 mln marek w złocie.
                            No i ten zaplombowany wagon, którym lenin wraz z małżonką i kochanką objeździł
                            całą Europę.
                • jk2007 Re: „My Rosję dobrze znamy” 15.08.10, 21:58
                  peczeneg napisał:
                  Представьте, что этих людей кто-нибудь организует и
                  вооружит. А потом произойдет спланированная провокация и ... Это
                  скажется на всем ЕС: падение европейского фондового рынка, снижения
                  курса евро, кризис в Европе.

                  Центры исламских радикалов находятся в Лондоне. Они с согласия
                  Home Ofice и Mi-6 спускают пар во Франции.
                  • peczeneg Re: „My Rosję dobrze znamy” 16.08.10, 19:10
                    jk2007 написал:
                    Центры исламких радикалв находятся Лондоне...

                    ЦРУ тоже спонсировали, вооружали и обучали шиитов в Афганистане и
                    Пакистане. Все это было направлено против советских войск.

                    Ну а сейчас детище США "Талибан" убивает не "шурави", а "кяфиров" из
                    НАТО. А на месте WORLD TRADE CENTER находится Ground Zero
    • mandra.gora1 zapominasz, ze USA z woli rzadzacych banksterskich 16.08.10, 10:56
      mafii przestalo byc imperium i stalo sie III swiatem.
    • dyktator_bolandy Re: Pomoc imperiów i kurdupelków dla płonącej Mos 23.08.10, 19:59
      kraj z najbogatszymi złozami bogactw mineralnych na świecie
      bierze pomoc ???!
      wstyd i hańba, Rosja powinna oddac te
      pieniadze Pakistanowi na przykład.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka