Dodaj do ulubionych

Importowane elity

17.08.10, 10:06
"Rodowici" Francuzi jakos nie potrafia znalezc kandydata na prezydenta. Wsrod
obecnych "rodowitych" kandydatow mamy bezbarwnego i bez partii François
Bayrou; stalinistke, ktora uwierzyla ze mozna zachowac dobrobyt pracujac tylko
35 h/tydzien, pania Aubry; sprytna, ladna ale niezbyt inteligentna pania
Royal; i corke "führera" pania Le Pen, ktorej podkrada glosy swoimi akcjami
"pod publiczke" obecny prezio.

Obecny prezio, parlons en, jest synem Wegra, uchodzcy z 1956 roku i trudno go
uznac za "rodowitego". I wybrano go, troche na zasadzie: trzeba kogos do
"brudnej roboty". Czyli: do zmniejszenia deficytu budzetowego, do poprawienia
bezpieczenstwa i do uregulowanie problemow imigracji.

Ale prezio zawiodl swoich wyborcow. Jedna i jedyna reformka, ktora byc moze,
bedzie w stanie przeprowadzic to reforme wieku emerytur. Podniesie sie ja do
62 lat w porownaniu z 67 lat w Niemczech. Ten jedyny "bohaterski czyn" nie
wystarczy na ponowne wybranie. I tak, wyscigi o najwyzszy urzad sa otwarte.

Szanse ma emigrantka z pierwszego pokolenia, urodzona Norwezka, ex-sedzina
ktora skutecznie gonila zlodziei wsrod francuskich wielkich menadzerow, pani Joly:

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8258872,Eva_Joly__Nowa_gwiazda_polityki_kontra_Sarkozy.html
Podobaja sie francuskim wyborcom takie jej cechy jak uczciwosc i
prawdomownosc. Cechy te, jak widac, powoli zanikly wsrod "rodowitych" elit i
trzeba je importowac.

Pani Joly bedzie pewnie kandydatka zielonych, ktorzy pod wodza Cohn Bendita,
emigranta zydowsko-niemieckiego, dostali bardzo dobre wyniki w wyborach do
parlamentu europejskiego. Cohn-Bendit stara sie o doprowadzenie francuskich
zielnych do wysokiego poziomu niemieckich zielonych. I pani Joly jest bardzo
"nosna" kandydatka tej idei.

PF
Obserwuj wątek
    • felusiak1 Re: Importowane elity 18.08.10, 05:37
      no zobacz, tak wierzyłeś w sarkozego a teraz psioczysz.
      pewnie nastepnym razem uwierzysz w kogoś innego i po roku, może dwóch latach bedziesz psioczyć.
      ja psioczę od poczatku, nie zachwalałem i nie uwierzyłem i teraz nie jestem rozczarowany. jestem raczej mocno przestraszony.....
      • polski_francuz Re: Importowane elity 18.08.10, 08:16
        Boje sie felusiak, ze swiat sie zmienia w ogolnosci a polityka w szczegolnosci.
        Para idzie glownie w PR, com czyli w pic.

        Wielkich politykow juz nie ma i nie bedzie.

        Pozdro

        PF
        • eva15 Re: Importowane elity 18.08.10, 23:23
          polski_francuz napisał:

          > Boje sie felusiak, ze swiat sie zmienia w ogolnosci a polityka w szczegolnosci.
          > Para idzie glownie w PR, com czyli w pic.
          > Wielkich politykow juz nie ma i nie bedzie.

          Ależ są, tyle, że nie w zachodniej hemisferze, niestety.
        • felusiak1 Re: Importowane elity 19.08.10, 04:56
          polityków jest jak nasrane. wielkich nigdy nie było, byli za to mężowie stanu
          ale wymarli a ci obecni są zaiteresowani jak mnie wy...chać. każdego dnia chcą
          czegoś zabronić aby mnie uszczęsliwić.
          byłem uszczęśliwiany az do późnej młodości w wyniku czego przeniosłem się do
          wolnego świata. niestety, zaczęto mnie uszczęsliwiać, rzecz jasna dla mojego
          dobra. tak o mnie dbają, że w knajpach układają jadłospisy aby było mi zdrowo. a
          ja chcę smacznie.
    • eva15 Re: Importowane elity 18.08.10, 23:17
      marco_polo_1 napisał:

      > Obecny prezio, parlons en, jest synem Wegra, uchodzcy z 1956 roku i trudno go
      uznac za "rodowitego".

      A ten Węgier sam go urodził? Bardzo jesteś dyplomatyczny...
      • polski_francuz Re: Importowane elity 19.08.10, 08:52
        Mama byla Francuzka rzecz jasna. Ale Ty pijesz do jej zydowskich korzeni.

        Nie mowilem tez o Kosciuszkownie. Ale jej oprocz mleczna blond urody i
        herrliches Selbstbewusstseins niewiele z Polki pozostalo:)

        PF
        • eva15 Re: Importowane elity 19.08.10, 10:27
          Skoro mama była Francuzką to on jest Francuzem, ha, ha.
    • eva15 Importowani Zieloni o władzy? 18.08.10, 23:24
      jeśli do tego dojdzie, to Gute Nacht Frankreich.
      • polski_francuz Re: Importowani Zieloni o władzy? 19.08.10, 08:45
        Pani Joly ma szanse. Jej prawdomownosc dziala na ludzi odswiezajaco.

        Czemu uwazasz, ze sie moze skonczyc zle?

        PF
        • eva15 Re: Importowani Zieloni o władzy? 19.08.10, 10:30
          Dlatego, że Zieloni, przynajmniej ci niemieccy kumple Cohna-Bendicta, moszczą
          się wygodnie na ciepłych, dobrze płatnych posadach i zajmują rzeczami oderwanymi
          od życia - wiatrakami, ochroną żab, elektrowniami atomowymi etc. Problemy ludzi
          pracujących, czy bezrobotnych nic ich nie obchodzą.
          • br0fl0vski Re: Importowani Zieloni o władzy? 19.08.10, 17:07
            www.google.ca/search?sourceid=navclient&ie=UTF-8&rlz=1T4ACGW_en___CA377&q=agenda+21
          • polski_francuz Rozumiem o czym mowisz 19.08.10, 18:05
            a nawet do czego pijesz.

            Pani Joly ma dwie wielkie zalety. Jest prawdomowna i uczciwa. Tym rozni sie od
            francuskich elit politycznych, ktore na ogol sa klamliwe i nieuczciwe.

            Przyznam sie, ze te jej cechy dzialaja odswiezajaco i na mnie. Meczy juz mnie
            szukanie tego, co jakis picer ma na mysli naprawde. Chcialbym po prostu wierzyc
            w wypowiedziane slowa.

            PF
            • br0fl0vski Re: Rozumiem o czym mowisz 19.08.10, 18:37
              moj drogi franky
              najwyzszy czas zrozumiec ze
              polityka to show business dla brzydkich.
              • polski_francuz Idealista 19.08.10, 20:15
                Ja wole wierzyc w idealy. I co mi zrobisz?

                Pozdro

                PF
                • br0fl0vski Re: Idealista 20.08.10, 02:00
                  franky
                  jest zupelnie OK wierzyc w co sie chce.
                  poniewaz zycie nie kreci sie wylacznie wokol polityki cos dla odmiany

                  www.breitbart.com/article.php?id=CNG.c6b7a7c8f2c3660aa232f7c0fc600cd8.1051&show_article=1
              • darekvtb Re: Rozumiem o czym mowisz 20.08.10, 07:42
                "polityka to show business dla brzydkich. "
                Fajne!
                Dodalem sobie do sygnaturki :-)))
            • eva15 Re: Rozumiem o czym mowisz 20.08.10, 10:45
              polski_francuz napisał:

              > Pani Joly ma dwie wielkie zalety. Jest prawdomowna i uczciwa.

              To zupełnie jak Obama zanim został prezydentem. Ten też był bardzo "inny,
              odświeżający" w polityce.
              • polski_francuz Sama widzisz 20.08.10, 11:55
                ze problem jest natury ogolnej: jakosc elit. Masz pewnie racje, ze jesli pani
                Joly zostanie wybrana to na jedna kadencje. Brak jej "wyrobienia politycznego".

                Ale moze cos pozytywnego z tego jednak wyjdzie.

                Zreszta wolnosci wyboru w polityce nie ma wiele. Trzeba jechac jak na szynach.

                Z perspektywy mozna ocenic wysoko dzialania Schrödera, ktory zaryzykowal
                przyszlosc swoja i SPD dla Agendy 2010.

                Posluchamy co i jak pani Joly bedzie mowic i zobaczymy.

                PF
                • eva15 Re: Sama widzisz 20.08.10, 23:47
                  polski_francuz napisał:

                  > Z perspektywy mozna ocenic wysoko dzialania Schrödera, ktory zaryzykowal >
                  przyszlosc swoja i SPD dla Agendy 2010.

                  Hmm, nie nadążam za Twoją logiką... O ile dobrze pamiętam, to wraz z Francuzami
                  jesteś krytykiem spadku popytu wewnętrznego w Niemczech (wynikającego ze spadku
                  płac) a za tym wszystkim stał Schroeder właśnie z Harz IV/Agendą 2010.

                  Czy Ty nie łapiesz związków przyczynowo-skutkowych?


                  > Posluchamy co i jak ani Joly beezie mmowic i zobaczymy.

                  Jeszcze parę lat temu ufałeś że Sarkozy dźwiignie Francję, na takich ufnych ten
                  system wyborczy się opiera.
                  • labadine Re: Sama widzisz 21.08.10, 08:38
                    Eva Joly, to znaczy wiarygodnosc i mozliwe odzyskanie w oczach Francuzow
                    zaufania do politykow po latach nie konczacych sie skandali
                    finansowo-politycznych,zreszta nie tak dawno Francuzi mieli porzadny dylemat
                    moralny aby wybrac miedzy zlodziejem i faszysta na prezydenta.
                    W Niemczech natomiast,osobiscie wspolczuje rencistom ktorzy zostali finansowo
                    zlaminowani przez SPD i tak slawnego ich Shroedera,dzisiaj SPD bez socjalistow
                    stalo sie FDP-bis i nie tak dawno grupa bezrobotnych okreslila CDU i Linke jako
                    dwie najbardziej lewicowe partie w Niemczech-to chyba cos znaczy.
                    • eva15 Schroeder to grabarz SPD 21.08.10, 10:36
                      Często powtarzam, że Schroeder był świetnym kanclerzem w zakresie polityki
                      zagranicznej i fatalnym w zakresie polityki wewnętrznej.

                      W polit. zagr. Niemcy są mu wdzięczni za to, że nie dał się wplątać w napaść na
                      Irak (Merkel zapewne by to zrobiła), niestety w polityce krajowej narobił
                      poważnych błędów. SPD - partia związana z pracobiorcami- wykonała pod jego
                      przywództwem czarną robotę za CDU i FDP- partie związane z kapitałem - i tym
                      samym pogrzebała swą wiarygodność na długie lata.
                      • polski_francuz Dein Standpunkt 21.08.10, 10:43
                        inny punkt widzenia, ten ktory chcialem Ci nieudolnie pokazac, jest taki iz
                        Schröder stanal powyzej podzialow partyjnych dla dobra swego kraju.

                        Co zreszta sama przyznalas piszac "wykonała pod jego przywództwem czarną robotę".

                        Rzadko wazne reformy sa bezbolesne. A w szczegolnosci trudno przekazac je
                        zaklamanym, otylym wyborcom, ktorzy nalezac do tzw Zachodu przewodzili wolnemu
                        swiatu przez ostatnie 40 lat. Francui bardzo by sobie zyczyli, zeby Naboleon tez
                        taki byl. Ale on tylko prezy muskulki i robi zaciete miny. Z powaznej reformy
                        tylko ta, rent od 62 lat, jest istotna.

                        PF
                        • eva15 Re: Dein Standpunkt 21.08.10, 12:45
                          Powtarzam jeszcze raz: chwalisz Schroedera za to, za co ganisz (razem z
                          Francuzami) Niemcy, czyli za ograniczenie popytu krajowego.
                        • eva15 Re: Dein Standpunkt 21.08.10, 12:50
                          polski_francuz napisał:

                          > inny punkt widzenia, ten ktory chcialem Ci nieudolnie pokazac, jest taki iz
                          Schröder stanal powyzej podzialow partyjnych dla dobra swego kraju.

                          Raczej jako człowiek z nizin spodobał się sobi w roli "Genosse der Bosse".
                          • polski_francuz Mowisz o ich przyczynach 21.08.10, 15:40
                            ja zas o dokonaniach.

                            Rozumiem zatem, ze podzielasz moj poglad. A co do Genosse der Bosse,
                            Sarkozy tez marzy o milionach. I na pewno, po pracy jako prezio, sie zalapie na
                            jakis job gdzie mu pomoze karnet adresow.

                            Tylko, na mily Bog, niech najpierw czegos, jako prezio, dokona!

                            PF
                            • eva15 Re: Mowisz o ich przyczynach 22.08.10, 00:13
                              polski_francuz napisał:

                              > ja zas o dokonaniach.

                              Chwalisz go (Schroedera)za dokonania, które ganisz. To fuzzy logic.

                              > Rozumiem zatem, ze podzielasz moj poglad. A co do Genosse der Bosse, >
                              Sarkozy tez marzy o milionach. I na pewno, po pracy jako prezio, sie zalapie na
                              jakis job gdzie mu pomoze karnet adresow.

                              Ja nie sądzą, że Schroeder marzył w 1. rzędzie o milionach, to było raczej
                              Begleiterscheinung. On chyba marzył głównie o byciu wielkim i w dodatku uznanym
                              przez elity kanclerzem.

                              > Tylko, na mily Bog, niech najpierw czegos, jako prezio, dokona!

                              Np. obetnie kasę najbiedniejszym jak Schroeder?
                              Sarko chyba się czegoś nauczył na jego przykładzie... A przynajmniej wie, czym
                              to się może dla niego skończyć.
                              • polski_francuz Zapytajmy zatem inaczej 22.08.10, 09:48
                                czy Agenda 2010 byla w interesie Niemiec, niemieckiej gospodarki i niemieckich pracobiorcow?

                                PF
                                • eva15 Re: Zapytajmy zatem inaczej 22.08.10, 10:38
                                  Owszem pod kreską tak, była w interesie. Przecież to właśnie ja w dyskusji z
                                  Tobą pisałam, że Niemcy jako prawie jedyny kraj EU potrafiły stawić czoła
                                  azjatyckiej konkurencji i świetnie sobie na światowych rynkach radzą.
                                  Odnotowywany obecnie boom jest rezultaatem szybko rosnącego eksportu do Azji i
                                  USA. Ten sukces odbył się kosztem pracobiorców (ich pauperyzacji), z drugiej
                                  jednak strony dzięki obniżce kostów pracy w Niemczech w przeciwieństwie do
                                  większości krajów EU spada bezrobocie. No i niemieckie obligacje, mimo dźwigania
                                  przez Niemcy na karku EU i zwłaszcza Grecji, osiągają rekordowo niskie
                                  oprocentowanie, niższe niż amerykańskie, co oczywiście odciąża nieco budżet
                                  (tańsza obsługa długu).
                                  • polski_francuz Dokladnie 22.08.10, 11:10
                                    Niemcy jako jedyny kraj sa w stanie walczyc z azjatycka ofensywa eksportowa.
                                    Jako, ze ostrzem tej ofensywy sa niskie place, dotknela agenda 2010 pracownikow.
                                    I prace realne sie zmniejszyly.

                                    Ale gospodarka niemiecka znowu ruszyla (>2 % wzrostu sie przewiduje) i prace,
                                    chociaz gorzej platna i mniej pewna bedzie mozna znalezc.

                                    I jeszcze dwie rzeczy, w tym odpowiedz dla labadine.

                                    Znam rynek pracy we Francji, bo krotko bylem menagerem malej firmy uslugowej. I
                                    wiem, ze jak zmniejsza sie ilosc zamowien to pierwsza jej ofiara sa pracownicy.
                                    Wyrzuca sie ich na bruk, poobnie jak wyrzuca sie na bruk 55+ lat kadry, ktore za
                                    duzo zarabiaja.

                                    W dnie kryzysu jesieni 2008 i wiosny 2009, zatrudnienie sie w Niemczech NIE
                                    ZMIENILO. Szefowie udzielali pracownikom dlugich, slabo platnych urlopow, ale
                                    ich nie wyrzucali.

                                    Nie z dobroci serca, o nie! Z kalkulacji, ze wyszkolenie nowego
                                    wyspecjalizowanego pracownika zbyt wiele kosztuje.

                                    Takiej dalkowzrocznosci brakuje tutejszym, zapatrzonym na swoj pepek, szefom.

                                    Po drugie, daleki jestem do chwalenia amerykanskiego systemu "fire and hire".
                                    Ale jego antynomia, francuski system, nie da rady zwolnic bo (i tu milion
                                    przepisow) jest rownie zly. Dlaczego? Ano, szefowie wola nie zatrudnica nowych,
                                    o ktorych wiedza, ze sie nie da ich zwolnic.

                                    PF
                                    • eva15 To państwo najbardziej pomogło 22.08.10, 23:00
                                      polski_francuz napisał:

                                      > Niemcy jako jedyny kraj sa w stanie walczyc z azjatycka ofensywa eksportowa.
                                      > Jako, ze ostrzem tej ofensywy sa niskie place, dotknela agenda 2010 pracownikow
                                      > > I prace realne sie zmniejszyly.

                                      Co było przedmiotem Twojej i w ogóle francuskiej krytyki. Wasza pani minister
                                      żądała wręcz od Niemiec zwiększenia popytu wewn.(czyli podwyżki płac) oraz
                                      obniżenia jakości produktów (czyli zmniejszenia zdolności eksportowej).

                                      > W dnie kryzysu jesieni 2008 i wiosny 2009, zatrudnienie sie w Niemczech NIE >
                                      ZMIENILO. Szefowie udzielali pracownikom dlugich, slabo platnych urlopow, ale >
                                      ich nie wyrzucali.

                                      > Nie z dobroci serca, o nie! Z kalkulacji, ze wyszkolenie nowego
                                      > wyspecjalizowanego pracownika zbyt wiele kosztuje.
                                      > Takiej dalkowzrocznosci brakuje tutejszym, zapatrzonym na swoj pepek, szefom.

                                      Przesadzasz z tymi pochwałami niemieckich przedsiębiorców. Urlopy to fakt,
                                      podobnie jak tzw. Kurzarbeit, ale największą robotę wykonało państwo. Państwo
                                      przejęło na siebie główny ciężar wprowadzając tzw. Kurzarbeitgeld. Jego istota
                                      polegała na tym, że w firmach zagrożonych konjunkturalnymi zwolnieniami państwo
                                      przejęło znaczną część kosztów utrzymania/zatrzymania pracowników.
                                      Błyskawicznie, sprawnie i szybko pracodawcy dostawali od państwa dotacje na
                                      fundusz płac. To działa, mam znajomych zatrudniających kilka osób i widziałam to
                                      w praktyce. Mimo redukcji zamówień o ca 60% mogli utrzymać, dzięki pomocy
                                      państwa, swych pracowników i przeczekać najgorsze. Obecnie wychodzą na prostą.

                                      To posunięcie rządu należy do niewielu b. rozsądnych.
                                      • polski_francuz Zaowalowany komplement 23.08.10, 10:23
                                        Pani Lagarde faktycznie chcialaby, by Niemcy konsumowali wiecej (dla dobra
                                        Francji rzecz jasna) i sie n/t wyrazila. Ja slowa nie zabieralem.

                                        Ale mylenie mnie z pania Lagarde dosc mi pochlebia. Jest Ona kompetentna i byla
                                        dyrektorem gabinetu banku inwestycyjnego w Stanach przy ulicy murowanej. Rozumie
                                        finanse i nie jest zapatrzona, jak pozostali ministrowie, w swoj francuski pepek.

                                        Nie znam na tyle finansow by sie z nia identyfikowac i, mimo ze rozumiem gdzie
                                        jest interes Francji, nie udzielal bym takich rad Niemcom.

                                        Wierze bowiem, ze ekstrapolacja tego co sie zdarzylo przez ostatnie 65 lat
                                        prowadzi na nie tam gdzie by sobie i pani Lagarde i ta racja zyczyla.

                                        Pozdro

                                        PF
                                        • polski_francuz Poprawka 23.08.10, 10:24
                                          "...ta racja francuskiego stanu..."

                                          PF
                                        • eva15 Re: Zaowalowany komplement 23.08.10, 10:39
                                          Nie porownuje Cie z p. minister a tylko pamietam, ze miales w tym temacie
                                          podobne poglady.
                                          • polski_francuz Re: Zaowalowany komplement 23.08.10, 10:54
                                            Powiedzmy, ze wolalbym by francuskie zarobki byly lepsze. Do niemieckich nic nie
                                            mam.

                                            Ale ja sie tylko WIELKA POLITYKA na forum zajmuje.

                                            Juz po wakacjach? Gdzie? I jak sie udaly?

                                            PF
                                            • eva15 Re: Zaowalowany komplement 23.08.10, 11:01
                                              Jeszcze nie po. Laptopy wszedzie dzialaja.
                                      • labadine Re: To państwo najbardziej pomogło 23.08.10, 13:25
                                        Und was kostet der Schpass?-i ile to kosztuje?
                                • labadine Re: Zapytajmy zatem inaczej 22.08.10, 10:45
                                  Tylko i wylacznie w interesie kapitalu,rezultat-srednia emerytura w DE 1050€
                                  brutto (kobiet 550€),powszechne zubozenie rodzin bezrobotnych,zniszczenie setek
                                  tysiecy miejsc pracy w wyniku 1€ job i tym samym zmniejszenie wplywow do kas
                                  emerytalnych i chorych.
                                  Niestety brak pieniedzy w kasach zostal wyrownany przez tych co codziennie
                                  tyraja itd,itd-niech zyje Schröder grabarz ludzi pracy i SPD.
                                  • eva15 Re: Zapytajmy zatem inaczej 22.08.10, 23:14
                                    labadine napisał:

                                    > Tylko i wylacznie w interesie kapitalu,rezultat-srednia emerytura w DE 1050S
                                    64; brutto (kobiet 550€)

                                    Wys. emerytury zależy od ilości wypracowanych składek. Wiele kobiet decyduje się
                                    ze wzgl. na dzieci na przerwanie kariery zawodowej (poniekąd nie mając wyjścia
                                    ale to odrębny temat)a poza tym kobiety zarabiają mniej i mają mniejsze szanse
                                    kariery - ale to już nie wina państwa lecz przedsiębiorców.

                                    >powszechne zubozenie rodzin bezrobotnych,zniszczenie
                                    > setek > tysiecy miejsc pracy w wyniku 1€ job i tym samym zmniejszenie wplywow
                                    do kas > emerytalnych i chorych.
                                    > Niestety brak pieniedzy w kasach zostal wyrownany przez tych co codziennie >
                                    tyraja itd,itd-niech zyje Schröder grabarz ludzi pracy i SPD.

                                    Naturalnie, że system wprowadzony przez Schroedera gryzie się we własny ogon.
                                    Rośnie armia bieda-pracowników (o minimalnych składkach emerytalnych) którzy
                                    przechodząc na emeryturę obciążą państwo wypłatami w ramach tzw. Grundsicherung
                                    (socjal dla emerytów). Jak kurczące się demograficznie państwo niemieckie ich za
                                    15-20 lat utrzyma jeden p. Bóg tylko wie....

                                    No ale szybki jak widzimy wzrost płac w Chinach możne za kilka lat spowodować,
                                    że i w Niemczech zaczną one znów dla tzw. "roboli" rosnąć. To Azja jest dziś
                                    dla Niemiec Messlatte (miarą porównawczą), nie USA czy EU.
                    • polski_francuz Tu widzimy sprawy 21.08.10, 10:45
                      podobnie.

                      I ja uwazam, ze pani Joly jest swiezym oddechem wsrod zaklamanych, zlodziejskich
                      i nieuczciwych elit politycznych Francji.

                      PF
                    • eva15 Re: Sama widzisz 21.08.10, 12:48
                      labadine napisał:

                      > Eva Joly, to znaczy wiarygodnosc i mozliwe odzyskanie w oczach Francuzow
                      zaufania do politykow po latach nie konczacych sie skandali
                      > finansowo-politycznych

                      Nie wierz w to, mechanizmy władzy na to nie pozwolą. Wcześniej czy później albo
                      Joly dopasuje sią do nich, albo z szans na wygraną nici. Zieleni niemieccy swoje
                      wygodne stołki u żłobu opłacają konformizmem w sprawach socjalno-społecznych.
    • malkontent6 Re: Importowane elity 19.08.10, 18:34
      Nie wiem dlaczego to Ci się wydaje dziwne, bo to nie jest nowe
      zjawisko. Królami Polski bywali obcokrajowcy, Rosją przez wiele lat
      rządził pewien Gruzin.
      • polski_francuz Re: Importowane elity 19.08.10, 18:45
        Twoje uwagi sa celne. Tym niemniej jest interesujace, ze rodowici Francuzi jakos
        nie moga znalezc "bojowego" prezia.

        PF
        • labadine Re: Importowane elity 19.08.10, 20:13
          Francuzi nie sa u siebie we wlasnym kraju i dodatkowo partie polityczne
          wystawiaja takich kandydatow aby w wypadku wygrania elekcji byli wylacznie w
          sluzbie bogatych.
          • polski_francuz Upraszczasz 19.08.10, 20:16
            bardzo.

            Zyjesz we Francji? Dlugo?

            PF
            • labadine Re: Upraszczasz 19.08.10, 20:24
              od 1973
              • polski_francuz Re: Upraszczasz 19.08.10, 20:43
                O wiele dluzej niz ja zatem.

                Widzimy sprawy inaczej.

                Pozdro

                PF
                • labadine Re: Upraszczasz 20.08.10, 09:42
                  Francuzi beda wtedy u siebie kiedy panstwo bedzie moglo pozyczyc pieniadze od
                  wlasnego banku narodowego zamiast od zagranicznych bankow prywatnych.
                  • polski_francuz Re: Upraszczasz 20.08.10, 11:50
                    Sarkozy robi pozyczke narodowa w tym celu. Ale nasz dlug jest 1500 mld Euro i
                    ludzie az tyle panstwu nie pozycza.

                    Tylko Japonia pozycza tyle od swoich obywateli i sie dlugu nie boi.

                    Pozdro

                    PF
                    • eva15 Re: Upraszczasz 20.08.10, 23:58
                      polski_francuz napisał:

                      > Sarkozy robi pozyczke narodowa w tym celu. Ale nasz dlug jest 1500 mld Euro i
                      > ludzie az tyle panstwu nie pozycza.

                      Ludzie musieliby być zupełnie głupi, by dawać państwu kasę via obligacje, kasę
                      którą państwo zaniesie w zębach bankom. Podatki wystarczą, basta.
                      • labadine Re: Upraszczasz 21.08.10, 07:55
                        Nie wiem czy to lepiej placic slone podatki na pokrycie odsetek?
        • malkontent6 Re: Importowane elity 19.08.10, 21:46
          polski_francuz napisał:

          > jest interesujace, ze rodowici Francuzi jako
          > s
          > nie moga znalezc "bojowego" prezia.


          Podobnie jest w USA. Obama błysnął, bo był inny niż pozostali
          kandydaci. Gdyby był biały nie miałby szans na taką karierę.
          • elka-sulzer Re: Importowane elity 20.08.10, 10:32
            To mowisz, ze Obama zawdziecza stolek swojemu pigmentowi skory? Kto
            by pomyslal!
            • malkontent6 Re: Importowane elity 20.08.10, 21:17
              elka-sulzer napisała:

              > To mowisz, ze Obama zawdziecza stolek swojemu pigmentowi skory?

              Tak.
              • glob1 Niemcy wszedzie 21.08.10, 04:02
                Niemcy przejmuja wladze na swiecie. Wystarczy sie tylko rozejrzec.
                Widze, ze ta francuska kandydatka, to tez Niemka.

                Dzisiaj wybory w Australii. Kandydatka jest Gillard. Gil, to
                nazwisko, ktore Niemcom nadawali w Polsce. Lard, to smalec. Niemcy
                sie tak czesto nazywali. Julia Gillard to tez emigrantka, ktora
                utrzymuje przyjazn z polska Zydowka. Przyemigrowala do Australi,
                oczywiscie do niemieckiego miasta Adelaid.

                Oto ona :

                img827.imageshack.us/img827/875/67cb6cb50eed1304b33df08.jpg
                • polski_francuz Norwezki wszedzie 21.08.10, 10:46
                  jak lodoskoczka Sonia Henie, pani Joy jest Norwezka.

                  PF

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka