Dodaj do ulubionych

Jeszcze raz o Panu Ungerze

31.03.04, 10:03
Co wlasciwie chcial powiedziec nam Pan Unger w swoim artykule?

serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34219,1993439.html

Mysle, ze nie tak bardzo istotne jest to, ze Pan Unger chwali mord dokonany
na kalece i starcu. Takie w koncu moze byc jego zdanie.

O wiele tragiczniejsze jest to, ze GW nie cofa sie przed publikowaniem
ejakulatow, przedstawiajacych politykow zachodnich i politykow generalnie
jako kreatury pozbawione jakichkolwiek zasad i najzwyklejszych oszustow,
ktorzy z zasady klamia.

Bo do tego wlasnie sprowadza sie artykul Pana Ungera.
Oburzenie zachodnich politykow krytykujacych w ostrej formie mord dokonany na
Jassinie i zlamanie tym elementarnych praw medzynarodowych jest wg. Pana
Ungera "falszywe". Tak na prawde, "prywatnie, w zaciszu gabinetów, albo
lepiej - na spacerach w lesie" "bardzo wiele rzadow" to prawo miedzynarodowe
ma gleboko w d.... i dlatego przyjelo ta wiadomosc o "mokrej robocie" "z
oddechem ulgi". Oni to oburzenie tylko tak udaja.... "do uzytku publicznego".

Nie bardzo wiadomo, dlaczego owi politycy mieliby to wszystko udawac. Nie
bardzo wiadomo z jakimi politykami Pan Unger "Prywatnie, w zaciszu gabinetów,
albo lepiej - na spacerach w lesie" rozmawial lub gdzie te rozmowy
podsluchal. Dowodu czy chocby poszlaki brak.

Jak w tym naszym i tak wystarczajaco zdegenerowanym i zdeprawowanym kraju
moze kiedykolwiek byc lepiej? Jak w ogole zbudowac zaufanie do politykow
bedace jedna z podstaw panstwowosci, skoro politycy generalnie przedstawiani
sa jako (z samej natury) dranie i oszusci?

Obserwuj wątek
    • Gość: TEicke Sprawiedliwy Unger IP: 62.181.161.* 31.03.04, 11:23
      Wizja świata, w której wszyscy są wszyscy są "umoczeni" i nie ma żadnych zasad.
      Michnik, którego ojciec i brat o prawdziwym nazwisku Szechter prześladowali
      polskich patriotów, przeszedł do porządku dziennego z tym faktem i nigdy się z
      tego nie rozliczył. Rwie się natomiast ochoczo do rozliczania Polski i Polaków
      za ich rzekome i urojone "winy" wobec swoich pobratymców, o których nikt się tu
      w Polsce nie prosi.

      W michnikowym świecie można np. notorycznie krytykować i dyskredytować np.
      braci Kaczyńskich, od ktorych lepsze jest np. towarzystwo żydobolszewickiej
      kanalii Urbana, osobnika bez ŻADNYCH zasad czy też komunistycznego zbrodniarza
      Kiszczaka, którego Naczelny Redaktor III RP mianował "człowiekiem honoru".

      Unger wpisuje się doskonale w takie widzenie świata i nie przeszkadza mu, że
      np. dziś jego rodacy "Sprawiedliwi wśród narodów świata" po raz kolejny
      dokonali konfiskaty – grabieży ziemi w Jerozolimie Wschodniej.
      • Gość: J.K.2 Re:* Sprawiedliwy* Unger IP: 195.70.208.* 31.03.04, 11:50
        Unger - stara trockistkaja blad (juz bez zebow - nie ugryzie).
        • goldbaum Re:* Sprawiedliwy* Unger 31.03.04, 12:41
          Z zebami czy bez....

          Wedlug Ungera istota polityki demokracji zachodnich jest krancowy falsz i brak
          elementarnych zasad. Poglad ten Unger propaguje otwarcie na lamach GW jako
          OCZYWISTOSC.

          Czy uwazasz, ze propagowanie takich "dogmatow" nie ma wplywu na i tak juz
          wystarczajaco zdemoralizowane i nieufne spoleczenstwo?
          • Gość: J.K.2 Re:* Sprawiedliwy* Unger IP: 195.70.208.* 31.03.04, 12:58
            Zachodnia demokracja ma tradycyjne wartosci. Unger i pozostale europejskie
            Zydzi nie maja moralnych zasad. Unger gorliwie pracowal i na komunistow i na
            demokratow. Coz, poprostu taki zydowski biznes.
            • Gość: TEicke Re:* Sprawiedliwy* Unger IP: 62.181.161.* 31.03.04, 14:09
              Nie żebym chciał tu bronić żydów, ale sprawy w dzisiejszym świecie nie są
              proste. Tzw. "Wartości zachodnich demokracji" to słowo znaczące tyleż co nic. W
              Europie Zach. szerzą się, toutes proportions gardees, prądy dekadenckie, m.in.
              zanik wartości i religijności chrześcijańskiej, przyzwolenie na związki gejów,
              eutanazję, aborcję, nadużywanie hasła "praw człowieka" do promowania czystego
              libertynizmu. Plus irytująca do granic tendencja (która w najbardziej jaskrawej
              i karykaturalnej formie "rozkwitła" w Polsce) do tzw. kolegialności, unikania
              indywidualnej odpowiedzialności przez "rozmywanie" jej na różne ciała
              kolegialne, itp. Tam, gdzie nie ma silnego, jasnego prawa, jasnej
              odpowiedzialności i silnej jednostki, tam niestety będzie postępowała
              degeneracja.

              W tym kontekście sytuacja w Europie wygląda gorzej niż w US, gdzie mimo
              wszystko istnieją bardziej czytelne zasady odpowiedzialności i surowsze prawo.
              Rola Żydów w tej kwestii niewiele tłumaczy, przecież w Stanach są o wiele
              silniejsi niż w Europie. Chyba, że będziemy rozpatrwać długofalowy wpływ na
              kulturę, ale tu też ciężko jest złapać kogoś za rękę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka