Gość: bugsior
IP: *.west.hillside.residences.colby.edu
17.04.04, 15:55
amerykanski atak na nadzaf to najwiekszy blad taktyczny tej wojny i okupacji.
zadni krwi zwiercmozgi dowodcy maja zero wrazliwosi kulturowej. nie rozumieja
ze atak spowoduje tylko eskalacje agresji na wojska koalicji i zniecheci
jeszcze wieksza ilosc irakijczykow do amerykanow.
a wiec atak na nadzaf przyniesie skutek zupelnie odwrotny od oczekiwanego.
nawet umiarkowani duchowni pokaza wala amerykanom i wtedy nie bedzie juz mial
kto 'pochamowywac' irakijczykow. wojna totalna. i amerykanska opinia
publiczna tego nie wytrzyma.
co za ronica gdzie sie al sadr ukrywa??? rozpieprzajac pol miasta i nawet
lapiac go lub zabijajac spowoduja narodziny wiekszej ilosci al sadrow. to jak
z hydra!!!
bush, zaatakuj nadzaf, zginie z 200 marines na przestrzeni kilku dni,
wyborcow szlag trafi, a ty w najblizszych wyborach przejdziesz do historii,
jako ten ktory w barbarzynski sposob poczul sie krzyzowcem XXI wieku, ale
krotko mowiac ze wzgledu na zupelnie inne czasy niz sredniowiecze -
spieprzyl.