Dodaj do ulubionych

poszukuje definicji polaka

05.01.11, 01:38
w sasiednim watku pojawilo sie haslo, ze potrzebni sa tu sa w wiekszej liczbie polacy. padla propozycja uporzadkowania balaganu przez wprowadzenie oznaczen
zwiazanych z odczuciami, w odroznieniu od po prostu bycia polakiem, denominacji religijnej i itd. dobry pomysl ale jakze trudny do zrealizowania, bo, prosze panstwa, nie wiemy kto jest a kto nie jest polakiem. i to skandal, ze takie podstawowe watpliwosci dotyczyc moga najbardziej odizolowanego i homogenicznego kraju eu, jakim zdaje mi sie byc polska (to cos co powoduje ze polacy nie tylko w slowniku, ale i swej glowie nie sa w stanie odroznic slow rossijanin i russkij).

myslac o ogloszeniu w sprawie pracy (spokojnie, nie dla mnie, to ja zatrudniam) zrozumialem, jak niejasne bylo to ogloszenie dla polakow. nie podalo definicji 'polaka' (a tym bardziej polki, ale to inny temat :-)

wiec kto moze ubiegac sie o miano 'polaka'? z obywatelstwem to nie ma nic wspolnego, o tym mozemy zapomniec. ale przynajmniej sprawa obywatelstwa jest logicznie uporzadkowana: konstytucja okresla jak sie zostaje i jak sie rezygnuje z niego (trzeba uzyskac zgode prezydenta rp, co jest czyms pomiedzy "b. klopotliwe" a "niewykonalne".)

czy ktos, kto sie nie czuje polakiem/polka nie jest polakiem/polka, a ktos kto sie czuje, nim/nia jest? o, to byloby skrajnie subiektywne, tak nie moze byc. musza byc obiektywne kryteria: tyle a tyle pokolen wstecz, czy cos takiego.

na przyklad: w ameryce, imigrant moze stac sie w odczuciu 99% mieszkancow usa amerykaninem w pare lat, a w nyc w pare tygodni. w szwecji i innych krajach eu nie. w szwecji nawet jego dzieci sa invandrarbarn, przybyszami drugiego pokolenia i nikt nie pomyli ich z rodowitymi wiesniakami szwedzkimi ktorzy tak samo jak rodzice tych pierwszych sprowadzili sie do danego miasta pol wieku temu.

co to znaczy 'pochodzenie polskie'?
czy mozna z niego zrezygnowac, wypowiedziec je? czy mozna miec dwa, trzy pochodzenia? ile pokolen do tylu to pochodznie wymaga?
czy ktos kto nigdy nie byl w polsce ale sie poczuwa, jest polakiem?
Obserwuj wątek
    • joanna_on-line Re: poszukuje definicji polaka 05.01.11, 01:47
      you-know-who napisał:

      > poszukuje definicji polaka (...)
      a tym bardziej polki,


      ależ służę uprzejmie:
      polka - muzyczna forma taneczna oparta na tańcu polka.
      Zwykle w formie pieśni. Metrum parzyste 2/4. Tempo szybkie.

      może nie jest to najlepiej sformułowana definicja, ale skoro nie znasz żadnej, to ta powinna Cię zadowolić ;-)

      to ile zarobiłam???

      niestety definicji polaka nie ma - chyba taki twór nie występuje... przynajmniej w j. polskim :P
      • you-know-who Re: poszukuje definicji polaka 05.01.11, 02:06
        oczywiscie ze wystepuje - tak okreslal Polakow e.e.cumming, a i ja nie zamierzam sie poddac niczyim dyktatom w tej kwestii.
        • joanna_on-line Re: poszukuje definicji polaka 05.01.11, 02:09
          you-know-who napisał:

          > oczywiscie ze wystepuje - tak okreslal Polakow e.e.cumming, a i ja nie zamierzam sie poddac niczyim dyktatom w tej kwestii.


          tzn. w której kwestii nie zamierzasz się poddawać tym dyktatom???
          • you-know-who Re: poszukuje definicji polaka 05.01.11, 04:16
            ;-/
            a wracajac do sedna... pomozesz zdefiniowac czy bedziesz odciagac na bok i tam mnie dobijac?
            • misterpee Re: polak to taki 05.01.11, 04:48
              zapozyczmy sobie od zydow - to taki co sie urodzil z matki Polki i wyznaje polonizm.
              Mam chrzestnice - matka Polka ojciec z Antiqua. Bedzie amerykanka.
              W rodzinie mam: ojciec polak, matka Brazylijka ich syn - Niemiec.
              Zeby byc Polakiem trzeba miec pewna znajomosc kultury polskiej, zyc wsrod polakow, chciec nim byc, albo utozsamiac sie z narodem polskim. Sa ludzie ktorzy doskonale mowia po Polsku a Polakach mowia najgorzej np nihilistka, Oni nie sa polakami. Sa tez tacy ktorzy nie mowia slowem, ale kochaja polska muzyke, sztuke, kraj , a nawet mieszkaja w Polsce i nie sa Polakami. Polakiem jest tek kto posiada albo posiadal polski paszport i czuje ze jest jednym z nas.

              • you-know-who Re: polak to taki 05.01.11, 07:59
                > to taki co sie urodzil z matki Polki.

                a skad mam wiedziec czy urodzilem sie z matki *polki*, skoro nikt nie umie mi wyjasnic co oznacza, ze sie jest lub nie jest polka. taka rekurencyjna definicja jest za przeproszeniem do dupy, bo tylko powiela te same watpliwosci o pokolenie wyzej.

                pomysl lepiej tak: jak moge wytlumaczyc komputerowi albo marsjaninowi, kto jest a kto nie jest polakiem? przy matkowej definicji zobaczysz tylko pusty output (ew. drapiacego sie po glowie marsjanina, co moze byc pomocne przy rozpoznaniu gdzie ma glowe).





                • joanna_on-line Re: polak to taki 05.01.11, 08:10
                  you-know-who napisał:

                  > pomysl lepiej tak: jak moge wytlumaczyc komputerowi albo marsjaninowi, kto jest
                  > a kto nie jest polakiem?


                  nie możesz tego zrobić, przynajmniej jesli chodzi o kompa - komp nie zrozumie, co to jest związek emocjonalny ;/
                  • you-know-who Re: polak to taki 05.01.11, 08:19
                    wiec jstes pewna, ze ogambo ogumbu, student z gornej wolty, gleboko zwiazany emocjonalnie z polska, jest polakiem?
                    • joanna_on-line Re: polak to taki 05.01.11, 08:30
                      you-know-who napisał:

                      > wiec jstes pewna, ze ogambo ogumbu, student z gornej wolty, gleboko zwiazany em
                      > ocjonalnie z polska, jest polakiem?

                      jeśli tak twierdzi - tak

                      pozostaje oczywiście weryfikacja jego związku emocjonalnego z Polska - bo nie chodzi li tylko i wyłącznie o emocje typu: kocham Polskę, to wiąże się z przynależnością do danego kręgu kulturowego, ale pls nie każ mi w tej chwili wyliczać, co powinien ogambo ogumbu wiedziec/czuć/z czym się utożsamiać - to z jednej strony temat rzeka, a z drugiej z całą pewnościa brak wyrźnych granic, żeby móc to precyzyjnie okreslic (no i jest 8.30 rano/2.30 wnocy!)
              • igor_uk Re: polak to taki 05.01.11, 17:15
                misterpee napisała:Polakiem jest tek kto posiada albo posiadal polski paszport i czuje ze jest jednym z nas.

                To ja ,w takim razie, jestem Polakiem.
                • joanna_on-line Re: polak to taki 05.01.11, 17:30
                  igor_uk napisał:

                  > misterpee napisała:Polakiem jest tek kto posiada albo posiadal polski
                  > paszport i czuje ze jest jednym z nas.

                  >
                  > To ja ,w takim razie, jestem Polakiem.

                  nie, nie jesteś - bez obrazy Igorku, ale Ty jesteś własnie znakomitym przykładem dla ykw czym jest narodowość ;-)
                  jesteś sercem i duszą Rosjaninem i to "słychać i czuć" z niemal każdego Twojego postu :-)
                  bo bycie Polakiem/Rosjaninem to przede wszystkim deklaracja przynalezności do danego narodu, to kwestia swiadomości narodowej i nie o papierek tu chodzi (mówię oczywiście o paszporcie)
                  Mówiąc krótko - ja nie nazwałabym Ciebie Polakiem, tylko dokładnie tak: Rosjanin z polskim obywatelstwem - nie ma bowiem u Ciebie asymilacji kultury polskiej, nie ma utożsamienia się z Polakami czyli mówiąc krótko: brak jest przynalezności do narodu polskiego. Ja bym to ujęła tak: sercem i duszą Rosjanin, z wyboru rozumu Polak, ale o narodowości rosyjskiej :-)

                  chyba się nie mylę?
                  • you-know-who wg twej definicji 05.01.11, 20:11
                    oczywiscie igor jest polakiem. szczerze mowiac, sprawia mi przyjemnosc wytknac Ci twoj blad logiczny, joanno!

                    > jesteś sercem i duszą Rosjaninem i to "słychać i czuć" z niemal każdego Twojego
                    > postu :-)

                    musialbym byc Toba, zeby zrozumiec jak mozna okreslic narodowosc lub pochodzenie na podstawie tego, co ktos wypisuje na forum pod jakims nickiem!
                    dobrze ze tylko zartujesz, na co wskazuje usmieszek. a wiec, jak to sie tu mowi,
                    back to the drawing board... z powrotem do stolu kreslarskiego...

                    • you-know-who Re: wg twej definicji 05.01.11, 20:22
                      ...ciagle nie moge ochlonac, joanno. tak latwo zgodzilas sie ze ogambo ogumbu jest polakiem (mowil mi ze sie czuje polakiem)
                    • joanna_on-line Re: wg twej definicji 05.01.11, 21:12
                      you-know-who napisał:

                      > musialbym byc Toba, zeby zrozumiec jak mozna okreslic narodowosc lub pochodzenie na podstawie tego, co ktos wypisuje na forum pod jakims nickiem!


                      to fakt - facet nigdy tego nie zrozumie - nie masz pojęcia ile można dowiedzieć się o człowieku czytając to, co wypisuje na forum pod jakimś nickiem, tylko trzeba umiec czytać... także pomiędzy wierszami - wtedy np. nie robi się błedów typu przypisanie jakiemus forumowemu kwiatkowi tozsamości JN :P

                      > dobrze ze tylko zartujesz, na co wskazuje usmieszek. a wiec, jak to sie tu mowi,
                      > back to the drawing board... z powrotem do stolu kreslarskiego...
                      >


                      nie te czasy - dzisiaj stołem kreslarskim jest komp - hehe m. in. stąd moja przydługa obecnośc na forach - o ileż to milsze niz takie np. kreslenie, a potrzeba tylko jednego kliknięcia i warsztat pracy zamienia się w... kawiarenkę(?) ;-)
                  • igor_uk joanna,a moze zaintersowany cos powie. 05.01.11, 20:55
                    joanna,ja naprawda czuje sie wsrod Polakow ,jako swoj,nie wyobrazasz sobie,ile razy na tym tle bylo nieporozumien.Mam ,oczewiscie ,akcent rosyjski,ale jak mnie mowia inni Polace, moja mowa niczym nie rozni sie od tej,co uzywaja na wschodzie Polski.
                    • joanna_on-line Re: joanna,a moze zaintersowany cos powie. 05.01.11, 21:03
                      igor_uk napisał:

                      > joanna,ja naprawda czuje sie wsrod Polakow ,jako swoj,


                      ależ ja tego nie neguję - ja neguję definicję misterpee jako wystarczającą do stwierdzenia czy ktoś jest Polakiem, a Ty potwierdziłeś jedynie spełnianie jej warunków, nieprawdaż?

                      i żeby nie było nieporozumien - ani myslę decydować za Ciebie czy czujesz się czy nie Polakiem - to co powyżej to moje subiektywne odczucie dlatego własnie zakończyłam post pytaniem do Ciebie, czy się nie mylę?

                      aaa... tak poza wszystkim to już kiedyś się wypowiadałes na forum, że jesteś Rosjaninem o polskim obywatelstwie - to Twoje okreslenie, ja je tylko powtórzyłam - tylko pls nie każ mi tego szukać - to było z pół roku temu ;-)
                      • igor_uk Re: joanna,a moze zaintersowany cos powie. 05.01.11, 22:14
                        joanna,ale Rosjanin jest moja narodowascia,tego czlowiek nigdy nie zmieni,a w moim przypadku,to nawet tego nie trzeba brac pod uwage.
                        Tak, jestem Rosjaninem z krwi i kosci.Pisalem,ze jakby cos zaszlo miedzy Rosja i Anglija,to by wszystkie swoje oszczednosci wydal na zakup materialow wybuchowych i rozpiepszyl by cos w Londynie(he,he).Ale t w tym przypadku.
                        A wiesz co by zrobil w przypadku konflikta Polska-Rosja? Wyemigrowal by ,jak najdalej.A moze by i zabil sie. A wiesz czemu,bo identefikuje sie rowniez i z polskim Narodem.
                        • joanna_on-line Re: joanna,a moze zaintersowany cos powie. 05.01.11, 22:31
                          możesz czuć się jednocześnie Rosjaninem i Polakiem, mnie to bynajmniej nie dziwi :-)

                          z narodowością jest trochę jak z miłością... czy ktoś powiedział, że nie można kochać jednoczenie dwóch osób?
                          sparafrazuję tu pewna definicję (św. Augustyna): "narodowość to wybór narodowości i wierność temu wyborowi"
                          i dodam, że wybór według mnie nie musi, ale może byc świadomy, natomiast wierność jest jak najbardziej świadoma.
                          • igor_uk Joanna. 05.01.11, 22:53

                            A wiesz,ze ja ,moze jako jedynyt na tym forum ,jestem swiadomym Polakiem.Ja wybralem polskosc,a co ty lub inne dla tego zrobili?Nic.Tylko urodzili sie.
                            • joanna_on-line Re: Joanna. 05.01.11, 22:56
                              igor_uk napisał:
                              [i]
                              A wiesz,ze ja ,moze jako jedynyt na tym forum ,jestem swiadomym Polakiem.Ja [b
                              > ]wybralem[/b] polskosc,a co ty lub inne dla tego zrobili?Nic.Tylko urodzili sie[/i]

                              oj te góry, oj te góry...
                              • igor_uk Re: Joanna. 05.01.11, 23:09
                                joanna,tym razem -nie.zadne gory.W momencie wyjazdu do Polski,a byl rok 1989 ,na stale,moi znajome mowili mnie wprost,gdzie ty sie pchasz?W to bagno? Ale polska w 1989 roku,byla calkiem innym Panstwem,niz dzis.To bylo dynamiczne panstwo,w ktorym moglo zdarzyc sie wszystko.Energia w ludziach kipiala,ja to zauwazyl odrazu.
                                I co zrobili z tym narodem?podzielili na dwa obozy,wzajemnie zwalczajacych, ktorych nic nie potrafi zjednoczyc.A wtedy bylo inaczej.Otwarci byli ludzi.Wydawalo sie,ze nie boja sie niczego.Wszytko zmarnowali,dla poprawnosci politycznej i dla rzekomych osiagniec gospodarzczych.
                                Z niepokojem oczekuje,kiedy ta banka w Polsce pieknie.

                                joanna,zauwazyla,jak ja zmienilem temat?
                                • joanna_on-line Re: Joanna. 05.01.11, 23:26
                                  igor_uk napisał:

                                  > joanna,zauwazyla,jak ja zmienilem temat?


                                  Igorku - zauważyłeś, jak ja inteligentna jestem???


                                  ło jeeezu piszę po polskiemu ;(
                                  • igor_uk Re: Joanna. 05.01.11, 23:33
                                    joanna,czy raz prosilem na forum ,zeby mnie poprawiali.tylko ty czasami to robisz.a reszts,moze i smieje sie z mojego polskiego po cichu,jak by nic, odpowiadaja mnie.
                                    • joanna_on-line Re: Joanna. 05.01.11, 23:56
                                      igor_uk napisał:

                                      > joanna, nie raz prosilem na forum, zeby mnie poprawiali. tylko ty czasami to robisz. a reszta, moze i smieje sie po cichu z mojego polskiego, a odpowiadają mi jak gdyby nigdy nic


                                      prosiłes... na początku na fk - na tym forum chyba nie ;-)

                                      Igor - piszesz naprawdę calkiem dobrze po polsku (jak na samouka!) - naprawdę nie ma się z czego smiać

                                      jak chcesz to spróbuje Cie ciut popoprawiac, ale ... pod warunkiem, że postarasz sie cos z tych poprawek zastosowac w praktyce - dawniej raczej olewałes ;-)
                                      • igor_uk Re: Joanna. 06.01.11, 00:07
                                        przyrzekam,ze od dzis, bede cie sluchac.
                                        • joanna_on-line Re: Joanna. 06.01.11, 00:13
                                          igor_uk napisał:

                                          > przyrzekam,ze od dzis, bede cie sluchac.

                                          nie no nie przesadzajmy - nie zamierzam udzielać Ci korepetycji ;-)

                                          wystarczy jesli zauwazysz swoje błedy (te najczęsciej popełniane) i postarasz się ich nie powielać

                                          np. dlaczego - dlatego piszemy razem
            • joanna_on-line Re: poszukuje definicji polaka 05.01.11, 05:24
              you-know-who napisał:

              > ;-/
              > a wracajac do sedna... pomozesz zdefiniowac czy bedziesz odciagac na bok i tam
              > mnie dobijac?


              oj sorki - no jakoś nie mogłam się powstrzymać ;-)

              a wracając do sedna... pomogę oczywiście, tylko nie wiem czy teraz, czy nieco później - pies mnie obudził w niesłychanie ważnej dla niego sprawie - kazał mi zrobić sobie michę, nie mogę powiedzieć, żebym była całkiem przytomna ;-/
              napisałeś:
              czy ktos, kto sie nie czuje polakiem/polka nie jest polakiem/polka, a ktos kto sie czuje, nim/nia jest? o, to byloby skrajnie subiektywne, tak nie moze byc. musza byc obiektywne kryteria: tyle a tyle pokolen wstecz, czy cos takiego.

              otóż, chyba Cię zaskoczę - nie ma czegoś takiego, a z całą pewnością nie ma/nie było czegoś takiego w kryteriach przynalezności narodowej stosowanych w Narodowym Spisie Powszechnym AD 2002 (znam te kryteria - bawiłam sie w urzędnika państwowego przez te kilka tygodni)
              otóż zgodnie z wytycznymi NSP w rubryce narodowość należało wpisać dokładnie to, co zadeklarował ankietowany i to było jedyne i wystarczające kryterium, mało tego - jeśli ankietowany upieral się np. że jest Ślązakiem, to należało wpisać brak przynależności narodowej, bo nie ma czegoś takiego jak narodowość śląska, a skoro nie czuje się ani Polakiem, ani Niemcem, tylko Ślązakiem, to z punktu widzenia statystyki - nie ma narodowości :(
              tyle podejście oficjalne, nieco zawężone, bo dotyczące w zasadzie tylko mieszkańców Polski

              a w szerszym ujęciu - chyba musielibyśmy cofnąć się o jedno oczko do tyłu i zdefiniować narodowość jako taką (nie tylko polską ;-), a ta definicja także nie do końca jest oczywista i sorki teraz mi się nie chce - może ktoś inny?

              teraz to ja tylko kontrolnie zapytam:
              czy M. Kopernik był Polakiem? (pamiętasz wywody pani Ł?)
              czy Jan Matejko był Polakiem? (dla niewtajemniczonych - ojciec JM był Czechem, a matka Niemką)

              a reszta jak się obudzę :-)
              • joanna_on-line errata 05.01.11, 05:32
                sorry - oczywiście, że jest narodowość śląska - popier_myliło mi sie całkiem - środek nocy to nie jest najlepsza pora dla mózgu :( - to dot. bodajże Mazur i in. tego typu krain geogr.
                • you-know-who dawne dzieje 05.01.11, 07:18
                  hmmm... wiesz, *moze* kiedys napisze szerzej o koperniku, ktory jest mi bliski zawodowo... wtedy nie bylo 'polakow' jako narodu i pytanie o jego narodowosc jest z lekka glupkawe. jego ojciec pochodzil ze slaskich kopernikow (od kopernika, czy rosnacego tam kopru; na 90% nie od cupprum = miedz, mimo ze przypadkowo lezala niedaleko kopalni miedzi) - woj "mikolaja" kopernika (ktory znal moze polski ale nieczesto uzywal) dzialal bardzo skutecznie w kierunku przylaczenia nie-polskiej warmi do polski. mikolaj, jak wiadomo, byl mu do tego potrzebny. (m.in. reforma mennicy zlecona kopernikowi byla po to, by wprowadzic unie monetarna z krolestwem polskim). w czasie wojny z krzyzakami slal mikolaj listy do krola polskiego i otrzymal pomoc w obronie olsztyna (100 zbrojnych :-) itd.
                  leciutko denerwuje mnie fakt, ze biblioteke podreczna kopernika zagrabiona w potopie ciagle trzymaja w bibliotece w uppsali i ani mysla oddac szwedzi. jedyny z nich pozytek, ze udostepnili wlos kopernika wyjety z ksiazki, ktory pozwolil zidentyfikowac na podstawie DNA bardzo niedawno znaleziona jego czaszke..
                  * * *
                  mazury, mazowsze - to wszystko ziemie podbite i zawlaszczone w roznych okresach przez tych ktorzy (sadza ze) wywodza sie od wielkopolskich polan.
                  mazowsze: "nie wiadomo kiedy" (XX w.) tak malo wazne to byly kresy piastowskie. ale tylko poczatkowo, bo pozniej stad wlasnie brali sie osadnicy ktorzy wyparli i zniszczyli orginalne kultrury podlasia, mazur i prus.

                  zwlaszcza mazury, o ktorych wspomnialas, mialy ciekawe dzieje, ale nie majace wiele wspolnego z naszym tematem. moze tylko tyle, ze na mazurzy to prusowie rozwodnieni przez kolonizatorow z mazowsza (w istocie mazur = czlowiek z mazowsza, w j. staropolskim), z okolic salzburga, z nadrenii i diabli jeszcze wiedziec skad (do zakonu krzyzackiego nabor chyba byl bardzo roznorodny). tak, jawiekszy wplyw polski to byl tako ze ksiaze konrad mazowiecki sprowadzil do walki z prusami na obecnych mazurach krzyzakow w 13 w. i to wszystko...
                  po wielu wielu zakretach historii, plebiscyt po I w. sw. dal taki rezultat ze 97% (o ile pamietam liczbe) mazurow opowiadzial sie za wlaczeniem do niemiec, bedac zreszta od niepamietnych czasow etnicznie pol-'polakami' (teraz ja sam uzywam niewlasciwego miana!) ale protestantami.

                  podczas gdy nowozyni polacy (XIX-XX w.) podkreslaja silnie ze jak nie katolik to nie polak. (por. piec punktow definiujacych polaka, ogloszonych na zjezdzie zwiazku polakow w niemczech w r. 1938, zjezdzie ktory pokazal swiatu ze w niemczech jest 1.5 mln ludzi czujacych sie polakami a nie niemcami. mimo ze niemiecka rozglosnia radiowa udawa ze nagrania z tego kongresu z przyczyn technicznych nie udaly sie, polacy nagrali i wydali 500 zestawow plyt w szwecji, pozniej olbrzymia wiekszosc zniszczona prez gestapo, pozostaly dwa.)

                  wiec sprawa polskosci roznych podbijanych i mniej lub bardziej krwawo polonizowanych ziem jest sliska. o pojeciu narodu i narodowosci mozemy
                  mowic dopiero w historii najnowszej. przedtem nie bylo "polakow", byli wielkopolanie, malopolanie, warmianie, mazurzy, i bog jeszcze wie ile mikro-nacji,
                  pod panowianiem takiej albo innej, zmieniajacej sie dynastii lub krolestwa.
                  pamietajmy, ze kwestii narodowosci poddanych chlopow (de facto, niewolnikow)
                  wlasciciele nie poswiecali wiele swego cennego czasu. a sila innych stanow na terenach polski zawsze byla slaba, no moze oprocz kleru (i dlatego to trwa do dzis i definiuje polaka?) a krolowie jak to krolowie, skad ich w polsce nie brali. jagiellonowie to przeciez litwini, a potem bylo jeszcze gorzej ;-)

                  moze wiec zostawimy historie dawna...

                  co *teraz*, w epoce nacjonalizmow, definiuje polaka? 'polskie geny'? czy lista przymiotow polskich wystarcza do okreslenia kto na lewo kto na prawo, kto prawdziwy a kto nieprawdziwy polak? lub autodeklaracja - jak w spisie z 2002r.?
                  a moze ci najbardziej zainteresowani (pis?) powinni miec obowiazek zdefiniowania.

                  duzo na tym forum pisze sie o ruskich, o niemcach i o zydach, a i o amerykanach.
                  warto by moze zaczac jednak od okreslenia polakow.

                  a moze polak to ten, komu nie jest wszystko jedno kto wygra, jak legia warszawa gra z dynamo kijow (zakladajac, ze dynamo jeszcze istnieje)?

                  potrzebuje pilnie odpowiedzi.
                  • you-know-who Re: dawne dzieje 05.01.11, 07:21
                    ...i czy ktos kto napisze woj zamiast wuj, albo polak zamiast Polak, moze byc polakiem.
                    • joanna_on-line Re: dawne dzieje 05.01.11, 07:52
                      you-know-who napisał:

                      > ...i czy ktos kto napisze woj zamiast wuj, albo polak zamiast Polak, moze byc polakiem.

                      pytasz poważnie?

                      jeśli chodzi o moje osobiste zdanie, bez wdawania sie w rozmaite mniej lub bardziej powazne rozważania, to jak najbardziej może - dla mnie byc Polakiem to znaczy dokładnie tyle, co czuć się Polakiem
                      i jak ktoś - jak syn mojego kumpla - wygląda jak typowy Azjata (wrodził się w mame - Tajkę) mówi, że jest Polakiem, to dla mnie jest Polakiem

                      niestety nie odpowiadam za poglądy innych polaków, szczególnie tych *prawdziwych*
                      • you-know-who najzupelniej powaznie :-) 05.01.11, 08:09
                        kolega syna tez kiedys sie bedzie zastanawial kim jest. to naturalne. chwilowo jeszcze nie jestem przekonany co do siebie, bo Twoja definicja oparta na wlasnym oswiadczeniu jest karygodnie subiektywna i nawet podatna na manipulacje. a ja chcialbym umiec zaprogramowac komputer tak aby oddzielil prawdziwych od nieprawdziwych polakow. zaczynam miec niejasne, straszne podejrzenie, ze polske zamieszkuja sami nieprawdziwi polacy. ale udowodnic to bede mogl dopiero jak ktos poda sensowne, niesprzeczne kryterium lub kryteria. w koncu (skromnie!) dodam, ze pilnie potrzebuje wyjasnic czy ja jestem polakiem i czy sa nimi moje dzieci.
                        • joanna_on-line Re: najzupelniej powaznie :-) 05.01.11, 08:21
                          you-know-who napisał:
                          chwilowo jeszcze nie jestem przekonany co do siebie, bo Twoja definicja oparta na wlasnym oswiadczeniu jest karygodnie subiektywna i nawet podatna na manipulacje.

                          bo pojęcie narodowości jest subiektywne - to konkretna jednostka musi czuć związek emocjonalny z Polską, nikt i nic jej tego nie da rady narzucić...

                          a ja chcialbym umiec zaprogramowac komputer tak aby oddzielil prawdziwych od nieprawdziwych polakow. zaczynam miec niejasne, straszne podejrzenie, ze polske zamieszkuja sami nieprawdziwi polacy.

                          czy Ty mnie przypadkiem nie obrażasz?!

                          ale udowodnic to bede mogl dopiero jak ktos poda sensowne, niesprzeczne kryterium lub kryteria. w koncu (skromnie!) dodam, ze pilnie potrzebuje wyjasnic czy ja jestem polakiem i czy sa nimi moje dzieci.

                          jeśli liczysz na jakieś kryteria obiektywne, dające sie skwantyfikowac - to zapomnij!

                          to naprawdę jest kwestia uczuć, a uczucia nie poddają sie tak łatwo... hmmm... obróbce

                          poza tym... a poza tym to chyba jeszcze śpie ;-)
                          • you-know-who Re: najzupelniej powaznie :-) 05.01.11, 08:55
                            > czy Ty mnie przypadkiem nie obrażasz?!

                            skadze. ja po prostu nie wiem czy mowisz prawde. dzis powiesz, ze czujesz sie polka i bedziesz polka. a jutro moze cos cie wnerwi albo zechcesz wszystkich zrobic w konia i... przestaniesz byc polka (zgodnie z twoja definicja). do bani taka polskosc.
                            • joanna_on-line Re: najzupelniej powaznie :-) 05.01.11, 09:06
                              you-know-who napisał:

                              > > czy Ty mnie przypadkiem nie obrażasz?!
                              >
                              > skadze. ja po prostu nie wiem czy mowisz prawde. dzis powiesz, ze czujesz sie p
                              > olka i bedziesz polka. a jutro moze cos cie wnerwi albo zechcesz wszystkich zro
                              > bic w konia i... przestaniesz byc polka (zgodnie z twoja definicja). do bani ta
                              > ka polskosc.

                              to wiesz co mam dla Ciebie propozycję - nie zawracaj sobie głowy narodowością - to pojecie wychodzi z mody, zdaje się, że w wielu krajach jest tozsame z obywatelstwem, prawda? a obywatelstwo jest weryfikowalne - prawda jakie to proste? więc Polak to bedzie obywatel Polski i ... nie bedziesz narażony na to, że ktoś Cię okłamie, po prostu poprosisz o paszport (grozi Ci co najwyżej na brak info, że ktoś zamienił paszport polski na kanadyjski!)
                              • you-know-who polacy obiektywnie nie istnieja? 05.01.11, 09:35
                                > nie zawracaj sobie głowy narodowością - to pojecie wychodzi z mody?


                                tja, teraz prawie kazdy moze miec kilka paszportow (i ma; oprocz mnie. bo ja chyba jestem takim polskim majakowskim, co pisal o swoim sowieckim paszporcie poematy; jakos nie moge sie przekonac, ze powinienem w koncu zlozyc papiery o jakis inny, podanie lezy od poltora roku na biurku. nie wypelnione).

                                obywatelstwo nie ma wg mnie nic a nic wspolnego z kwestia czy ja i moja rodzina jestesmy polakami, tak jak nie gwarantuje twojej polskosci.

                                mowisz wiec, ze nie ma metody dowiedzenia sie ilu w polsce lub poza polska jest polakow (mozna jedynie dowiedziec sie ilu jest obywateli). to tragedia. chcesz weryfikowac prawdziwosc oswiadczen nt. narodowosci. jak: wykrywaczem klamstw?

                                zalozmy, ze do rzadow dochodzi jakas polska ekstrema i uniewaznia niektore paszporty. czy o tym kto jest polakiem decyduje rzad?

                                albo z kansas dociera do warszawy tornado i gina archiwa policyjne i paszporty - polacy wtedy przestaja istniec?

                                nie nie, to byloby bardzo nie fair. to ja juz chyba wole te melodramatyczna (emocjonalna) definicje polaka, zalezna od nastroju i kompletnie niemozliwa do sprawdzenia. czyli, for all practical purposes, zeby bylo nie wiadomo o czym mowa, kto to taki polak/polka.

                                skoro jednak polacy obiektywnie nie istnieja, a jedynie subiektywnie, zadziwia mnie ich nieslychana przenikliwosc i zdolnosc klasyfikacji innych nacji.
                                • wojciech.2345 Re: polacy obiektywnie nie istnieja? 05.01.11, 09:51
                                  you-know-who napisał:
                                  > skoro jednak polacy obiektywnie nie istnieja, a jedynie subiektywnie, zadziwia
                                  > mnie ich nieslychana przenikliwosc i zdolnosc klasyfikacji innych nacji.
                                  -----------------------------------------------
                                  No i widzisz podałeś kryterium bycia Polakiem.
                                  Robimy to tak.
                                  Widzimy Iksa i pytamy Polaka kim on jest? Pada odpowiedź - Iks to Niemiec.
                                  Następnie widzimy Igreka i znowu pytamy Polaka kim on jest? Pada odpowiedź - Ygrek to Hindus.
                                  Itd.
                                  Ci którzy nie będą przypisani do żadnej narodowości to Polacy.

                                  No i masz efektywne kryterium, bo jak stwierdziłeś umiemy robić to "niesłychanie przenikliwie".
                                  • you-know-who Re: polacy obiektywnie nie istnieja? 05.01.11, 21:16
                                    > Widzimy Iksa i pytamy Polaka kim on jest? Pada odpowiedź - Iks to Niemiec.

                                    ok, tylko... skad ja wiem ze pytamy *polaka*?
                                    • wojciech.2345 Re: polacy obiektywnie nie istnieja? 05.01.11, 21:44
                                      you-know-who napisał:
                                      > ok, tylko... skad ja wiem ze pytamy *polaka*?
                                      ---------------------------------------------------------
                                      Stwierdzasz, że istnieje ich przynajmniej 2 w zdaniu:
                                      "...zadziwia mnie ich nieslychana przenikliwosc i zdolnosc...".

                                      Zatem definicja "Polaka" istnieje i istnieje efektywna procedura rozstrzygania.
                                      Wiedza o tym czy pytasz Polaka, to już inna sprawa.

                                      A tak na marginesie Twoje rozumowanie zawiera błędne koło.
                                      • you-know-who Re: polacy obiektywnie nie istnieja? 05.01.11, 22:09
                                        nie wojciechu, ja napisalem, ze *jezeli* polacy nie istnieja obiektywnie, a tylko subiektywnie, to zadziwia mnie ich [to znaczy subiektywnych, samookreslonych, polakow] zdolnosc rozsadzania nt. innych narodow.

                                        nie mam watpliwosci co do istnienia subiektywnych polakow i moje stwierdzenia jak dotad nie zawiaraja blednego kola, w odroznieniu od twojego algorytmu :-)
                                        no to ciagle mamy klopot....

                                        • wojciech.2345 Re: polacy obiektywnie nie istnieja? 05.01.11, 22:20
                                          Mamy do czynienia z tzw. definicją regulującą.
                                          Trzeba najpierw określić cel jakiemu definicja ma służyć.
                                          Potem wybrać mały definiens (za wąski), ale akceptowalny bez zastrzeżeń.
                                          I potem rozszerzamy ten definiens wte i wewte.
                                          I potem mnożymy zakresy tych rozszerzeń.

                                          I wreszcie mamy to o co nam chodzi.

                                          PS. Mój algorytm jest dobry. Wszystkie założenia wziąłem z Twojego tekstu.
                                          Ale i tak wychodzi knot, bo algorytm przypomina technikę przekątniową.
                                          A ta technika poza matematyką produkuje potworki poznawcze.
                                • joanna_on-line Re: polacy obiektywnie nie istnieja? 05.01.11, 09:57
                                  you-know-who napisał:

                                  > > nie zawracaj sobie głowy narodowością - to pojecie wychodzi z mody?
                                  >
                                  > obywatelstwo nie ma wg mnie nic a nic wspolnego z kwestia czy ja i moja rodzina
                                  > jestesmy polakami, tak jak nie gwarantuje twojej polskosci.

                                  >
                                  oczywiście, że nie ma - chyba nie zrozumiałes - wkurzyłam sie! to nie była odpowiedź "na powaznie"

                                  a powaznie nie mam teraz zupełnie czasu - gtg, sorry
                                • joanna_on-line Re: polacy obiektywnie nie istnieja? 05.01.11, 18:15
                                  you-know-who napisał:

                                  > mowisz wiec, ze nie ma metody dowiedzenia sie ilu w polsce lub poza polska jest
                                  > polakow (mozna jedynie dowiedziec sie ilu jest obywateli). to tragedia.


                                  nic takiego nie twierdziłam - to przecież Ty wymagasz jakichś dowodów na bycie prawdziwym Polakiem, nie ja - ja twierdzę, że wystarczy (musi wystarczyć) deklaracja
                                  nota bene wiki podaje, że jest nas 53 mln z tego ok 37 mieszkających w RP, ale to stare dane z połowy lat 90tych

                                  chcesz weryfikowac prawdziwosc oswiadczen nt. narodowosci. jak: wykrywaczem klamstw?

                                  ja??? no chyba znowu coś mi insunuujesz? ja przyjmuję oswiadczenia "na wiarę" - nie widzę innej mozliwości. no cóż może chciałabym zajrzeć w ludzkie dusze (przynajmniej niektóre), ale póki co nie mam takiej mozliwości. ustanowienia mierzalnych i weryfikowalnych kryteriów bycia Polakiem w sensie tozsamości narodowej nie jestem w stanie sobie wyobrazić...

                                  > zalozmy, ze do rzadow dochodzi jakas polska ekstrema i uniewaznia niektore paszporty. czy o tym kto jest polakiem decyduje rzad?
                                  >
                                  > albo z kansas dociera do warszawy tornado i gina archiwa policyjne i paszporty
                                  > - polacy wtedy przestaja istniec
                                  ?
                                  >
                                  łoł już nie wiem jak to powiedzieć... może tak:
                                  załózmy, że nazywasz sie Jan Kowalski, ale nie masz żadnego dokumentu tozsamości ani swiadków, którzy ową tożsamość mogą potwierdzić - czy w związku z tym przestajesz istnieć??? czy może istniejesz tylko subiektywnie... hehe a dla innych jesteś zjawą z innego świata, tak??? ehhhh... późno było jak to pisałeś, prawda? ;-)

                                  ok, ok postaram się ukrócic to moje czepianie się, chociaż dzisiaj miałam kiepski dzień i jakoś nie mam do tego weny... ;/
                                  • moronek3 folksdojcz i folksrusek to nie Polacy 05.01.11, 18:45
                                    folksdojcz i folksrusek to nie Polacy ale wrogowie.
                                    • bywszy1 Re: a moromek,szmalcownik+ 07.01.11, 10:30
                                      tymbardziej Polakiem nie jest.
                • joanna_on-line Re: errata c.d. 08.01.11, 19:27
                  joanna_on-line napisała:

                  > sorry - oczywiście, że jest narodowość śląska - popier_myliło mi sie całkiem -
                  > środek nocy to nie jest najlepsza pora dla mózgu :( - to dot. bodajże Mazur i i
                  > n. tego typu krain geogr.


                  środek nocy nie środek, ale jednak skądś musiałam wziąć te wątpliwości w kwestii narodowości Ślązaków - męczyło mnie to hehe 'podkorowo' i w końcu zajrzałam do wiki ;-) ufff... i znalazłam - na potrzeby spisu narodowość śląska i owszem istniała - natomiast zgodnie z literą polskiego prawa Ślązaków nie uznaje się ani za mniejszość narodową ani za mniejszość etniczną - reasumując: wiedziałam, że gdzieś dzwoni, tylko kościół mi się pomylił :-)
    • moon.river3 definicje niepotrzbne, ze sie jest Polakiem 05.01.11, 05:18
      - to sie czuje zmyslami duszy. to by bylo na tyle.
      • joanna_on-line Re: definicje niepotrzbne, ze sie jest Polakiem 05.01.11, 05:27
        moon.river3 napisała:

        > - to sie czuje zmyslami duszy. to by bylo na tyle.

        w zasadzie się zgadzam, tylko co do tych zmysłów duszy mam pewne wątpliwości - może podasz jakąś definicję? ;-)
        • moon.river3 Re: definicje niepotrzbne, ze sie jest Polakiem 05.01.11, 05:30
          zmysly duszy sie czuje wlasnie zmyslami DUSZYstej DUSZY;)) definicje sa dla duszystych slepcow.
          • joanna_on-line Re: definicje niepotrzbne, ze sie jest Polakiem 05.01.11, 05:33
            moon.river3 napisała:

            > zmysly duszy sie czuje wlasnie zmyslami DUSZYstej DUSZY;)) definicje sa dla dus
            > zystych slepcow.

            :-)
      • you-know-who definicje niepotrzebne??? 05.01.11, 08:16
        moze Tobie, bo mieszkasz sobie na ksiezycu nad rzeka, i nikt cie nie pyta kim jestes...

        • moon.river3 Re: definicje niepotrzebne??? 05.01.11, 10:20
          tak mnie definicje niepotrzebne, bo wiem i czuje cala moja dusza , ze jestem Polka, chocbym mieszkala na ksiezycu czy marsie tak samo bede czuc. Jesli ty tego nie czujesz, to na pewno nie jestes Polkiem , wiec masz ten problem z glowy.
          • moronek3 Ja jestem Polakiem 05.01.11, 12:54
            Ja jestem Polakiem bo moi rodzice byli Polakami, bo kocham narod Polski, Polski kraj, polska historie, polska kulture, polski jezyk. Jestem obywatelem innego kraju, tam place podatki i tam sluzylem w wojsku - moja lojalnosc jest dla Ameryki.
            • mali.buu Re: Ja jestem Polakiem 05.01.11, 16:36
              mozna miec dwie ojczyzny, wielu ludzi tak ma. Mysle, ze milosc do Polski i do Polakow, przywiazanie do polskiej kultury, jezyka, tradycji jest wyznacznikiem bycia duchowym Polakiem.
    • malkontent6 Nie tylko Polacy. 05.01.11, 14:15
      Nie tylko Polacy i Szwedzi określają jakoś kto swój a kto obcy. Niedawno forumowi komsomolcy zapewniali mnie, że Chodorkowski nie jest Rosjaninem.
      • vladexpat Re: Nie tylko Polacy. 05.01.11, 14:45
        malkontent6 napisał:

        > Nie tylko Polacy i Szwedzi określają jakoś kto swój a kto obcy. Niedawno forum
        > owi komsomolcy zapewniali mnie, że Chodorkowski nie jest Rosjaninem.

        Na początku tego wątku pojawiła się uwaga o rozróżnieniu pomiędzy rosyjskimi słowami rossijanin i russkij. Chodorkowski jest "rossijanin" acz nie jest "russkij". I to jest obiektywny fakt. Nawet jeżeli piszą o tym komsomolcy.
      • mali.buu Re: Nie tylko Polacy. 05.01.11, 16:42
        Chodorkowski jest talmudycznym zydem, bo sluzy zydom na zgube kraju, w ktorym wyrastal, i ktory okradl , a ktorego narod wymordowal nedza. On na pewno nie jest Rosjaninem. Zeby byc uznanym za przynaleznego do jakiegos narodu, trzeba przede wszystkim czuc wobec niego lojalnosc, a chodor ma tylko lojalnisc wobec kradzionej kasy i swoich talmudycznych mentorow zlodziejstwa .
    • vladexpat Re: poszukuje definicji polaka 05.01.11, 14:34
      Czuję się Polakiem. To wystarczy?
      • de_oakville Re: poszukuje definicji polaka 05.01.11, 18:44
        Polak to jest ktos, kto:

        1) Wyglada na Polaka (biala skora, slowianskie rysy twarzy, moga byc ewentualnie germanskie, wegierskie, ormianskie, cyganskie lub romanskie: wloskie, francuskie, rumunskie itp.)

        2) Mowi po polsku bez obcego akcentu (niemieckiego jak gefreiter Kugel z 4-rech pancernych, rosyjskiego jak "Wolodia" z tychze 4-rech pancernych), natomiast akcent angielski, amerykanski, francuski jest dopuszczalny ("Polonia" w dalszych pokoleniach).

        3) Umie zaspiewac "Szla dzieweczka do laseczka", zna przynajmniej kilka wersow z Mickiewicza "Litwo, ojczyzno moja", zna na pamiec slowa polskiego hymnu.

        4) Sam uwaza sie za Polaka nie tylko cielesnie, ale i duchowo. Duchowo moze uwazac sie nie tylko za Polaka, lecz za Polaka i...tu nastepuje lista dopuszczalna i niedopuszczalna w zaleznosci od okresu historycznego i konjunktury.
        • malkontent6 Re: poszukuje definicji polaka 05.01.11, 19:20
          Możesz dodać:

          5) Pije wódkę w temperaturze pokojowej i zagryza ogórkiem kiszonym.
        • vladexpat Re: poszukuje definicji polaka 05.01.11, 20:31
          de_oakville napisał:

          > Polak to jest ktos, kto:
          >
          > 1) Wyglada na Polaka (biala skora, slowianskie rysy twarzy, moga byc ewentualni
          > e germanskie, wegierskie, ormianskie, cyganskie lub romanskie: wloskie, francus
          > kie, rumunskie itp.)

          Rysy francuskie - ciekawostka. A jak tam z semickimi?
          >
          > 2) Mowi po polsku bez obcego akcentu (niemieckiego jak gefreiter Kugel z 4-rech
          > pancernych, rosyjskiego jak "Wolodia" z tychze 4-rech pancernych), natomiast a
          > kcent angielski, amerykanski, francuski jest dopuszczalny ("Polonia" w dalszych
          > pokoleniach).
          >
          No to Piłsudski się nie łapie.

          > 3) Umie zaspiewac "Szla dzieweczka do laseczka", zna przynajmniej kilka wersow
          > z Mickiewicza "Litwo, ojczyzno moja", zna na pamiec slowa polskiego hymnu.
          >
          Śp. Kaczyński też odpada.

          > 4) Sam uwaza sie za Polaka nie tylko cielesnie, ale i duchowo. Duchowo moze uwa
          > zac sie nie tylko za Polaka, lecz za Polaka i...tu nastepuje lista dopuszczalna
          > i niedopuszczalna w zaleznosci od okresu historycznego i konjunktury.

          Rozumiem, że znajomość ortografii nie jest konieczna.
          • de_oakville Re: poszukuje definicji polaka 06.01.11, 00:23
            vladexpat napisał:

            > Rysy francuskie - ciekawostka. A jak tam z semickimi?

            Semickie, jak najbardziej, z tym ze osoba o takich rysach musi sama uwazac sie za Polaka (jak np. Tuwim). Jesli natomiast nie uwaza sie za Polaka, to Polakiem oczywiscie nie jest.

            Jednak dla wielu przedwojennych "nacjonalistow" takie kryterium nie bylo sluszne - dla nich Tuwim byl Zydem niezaleznie od tego, za kogo sam sie uwazal. Podobnie z Heinem w Niemczech w okresie nazizmu. Poezja Heinego "nie mogla byc dobra" w oczach nazistow, bo w jego zylach plynela "nieodpowiednia" krew. Natomiast w ich (nazistow) zylach plynela krew "odpowiednia" i na tym opierali oni swoja dume.

            "wypierdki ger******ego ducha
            gdy swoja krew i wasza sprawdze,
            wierzcie mi - jedna bedzie jucha."
            (J. Tuwim)
        • you-know-who Re: poszukuje definicji polaka 05.01.11, 20:33
          alez d.oakville!! po pierwsze twoje kryterium nr 1 to czysty rasizm, kryterium nr 2 to wybiorcza ksenofobia nie wiedziec czemu faworyzujaca niektore akcenty (pozwol ze wspomne o akcencie kresowym niewatpliwych polakow), twoje kryterium nr 3 eliminuje olbrzymia wiekszosc polakow wlacznie z nieboszczykiem kaczynskim,
          a twoje kryterium nr 4.... uff, nareszczie ujawnia ze zartowales.

          tak wiec szukamy dalej.
    • mara571 musze to ciekawe pytanie zadac 05.01.11, 19:34
      moim dzieciom.
      Osobiscie mam polski paszport, rodzine i dom w Polsce, niektore podatki place tamze, ale od lat tulam sie po swiecie. Zawsze czulam sie Polka, ale nie podejmuje sie podania definicji , kto jest Polakiem/Polka, a kto nie jest.
      PS. Nic mnie tak nie wkurza jak byly Polak/Polka plujacy na Ojczyzne.
      • tojabogdan ciekawy wątek, gratuluję! 05.01.11, 20:30
        podobnie jak Mara mieszkam od dwudziestu lat za granicą, mam dwa obywatestwa ( tym polskie), czuję się Polakiem, ale o tym za chwilę.
        Przede wszystkim gratuluję tematu. Naprawdę dobry, dotychczas rzeczowy na wyraz (nie przeczytałem wszystkich postów, przyznaję bez bicia). Szczególnie ważny jednak jest tutaj post Joanny napisany nad ranem, chyba koło wpół do szóstej. Skłaniałbym się do tego, że jest to subiektywne odczucie, z odpowiednimi konsekwencjami (zginąć za ojczyznę, a przynajmniej występować w jej obronie, ale co to jest ojczyzna... itd.)
        Nieporozumieniem jest oczekiwanie, iż podawy cybernetyczną, czyli na użytek komputerowy, Do tego nie jest potrzebna dyskusja, tylko definicja prawną. Takie istnieją.
        Nie o to jednak tutaj na forum chodzi.
        Przede wszystkim trzeba odróżnic obywatelstwo od narodowości, czyli pojęcia niezawsze dobrze się kojarzy, stąd najczęściej zastępowane jest przynależnością etniczną.
        Te dwa pojęcia są już też zdefiniowane, chociaż preambuła do naszej konstytucji wprowadza zamieszanie: "my, Naród Polski – wszyscy obywatele Rzeczypospolitej", co jest sprzecznością, bo dalej chodzi zarówno o obywateli Polski, z ich obowiązkami i prawami, jak i wszystkich Polaków we wszechświecie, też takich, których praprapradziedek wywieziony został na Sybir, lub wyemigrował Chile.

    • tojabogdan można mnożyć przykłady 05.01.11, 20:40
      można mnożyć przykłady, jak sobie radzą z tym inni. Np. Francuzi są typowym państwem obywatelskim, czyli każdy, kto ma obywatelstwo, uważany jest za Francuza. Inaczej jest w Izraelu, w Niemczech, którzy lata całe ściągali na zasadzie prawa krwi potomków niemieckich, zwłaszcza z terenów dawnego ZSRR, chociaż wielu z nich wywędrowało z dawnych terenów niemieckich przed dwustu laty.
      • tojabogdan Jerzy Urban 05.01.11, 20:44
        swego czasu oświadczył, że jego żydostwo zwisa mu nieobrzezaną glizdą między nogami.
        Mimo więc jednoznacznego pochodzenia jego przodków, nie można nazwać go żydem.
    • jk2007 stary dobry polski zwyczaj 05.01.11, 21:23
      идя нa oхoтy, нaдo пocмoтреть нa бaбью ляжкy - к yдaче (cтaрaя пoльcкaя приметa)
      szhaman.livejournal.com/614656.html
      • moronek3 [...] 05.01.11, 21:36
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • tojabogdan Re: Kto polakiem na pewno nie jest 05.01.11, 21:46
          wyminione przez Ciebie kryteria mają już znaczenie historyczne, czyli są nieaktualne.
          Podaj aktualne negatywne kryteria, według Ciebie, co wyklucza bycie Polakiem?
          Bo obywatelm Polski może zostać praktycznie każdy, ale Polakiem w znaczeniu (...w jakim właśnie?) narodowym, etnicznym, kto być nie może?
          Murzyn, Eskimos, Japończyk. A propos, Japonia jest jednym z nasilniej akcentowanym państwem narodowym. By zostać obywatelem Japonii, trzeba stać się Japończykiem (jest kilku Polaków ożenionych z Japonkami)

          moronek3 napisał:

          > Polakiem na pewno nie jest:
          > 1) rusofil co z carska ohrana polakow przesladowal
          > 2) germanofil co z gestapo polkow przesladowal
          > 3) zyd co z UB polakow przesladowal
          • moronek3 Re: Kto polakiem na pewno nie jest 05.01.11, 21:51
            Tylko zycie weryfikuje deklaracje. W poskiej historii takiej niezawodnej weryfikacji polskosci
            dokonywaly polskie narodowe tragedie. Wtedy okazuje sie , kto jest naprawde synem naszej Matki Polski. W obecnych pokojowych czasach - deklaracja ustna wystarczy.
        • you-know-who Re: Kto polakiem na pewno nie jest 05.01.11, 22:03
          > Polakiem na pewno nie jest:
          > 1) rusofil co z carska ohrana polakow przesladowal
          > 2) germanofil co z gestapo polkow przesladowal
          > 3) zyd co z UB polakow przesladowal

          rozumiem o co chodzi i cos w tym jest - ale to niepelna definicja nie-polaka,
          a nie definicja polaka. definicja powinna byc prosta i zrozumiala nawet dla dziecka.
          • yurek11111 Polacy - definicja encyklopedyczna... 06.01.11, 05:16
            Polacy - naród zamieszkujący państwo polskie.

            Cechy zewnętrzne:

            * Polacy mają bladą skórę, zazwyczaj duże, czerwone i przepite
            twarze (kolory ciała zgodne z kolorami flagi).
            * Polscy mężczyźni przeważnie mają łysinę na głowie, nawet
            nastolatkowie mają zakola, a ci mężczyźni w Polsce z bujnymi fryzurami
            to obcokrajowcy.

            Język:

            * Polacy porozumiewają się językiem polskim. Mają zdolność do
            używania wielu metafor i epitetów, a szczególnie umiejętnie wstawiają
            w zdania przecinki. Najczęściej spotykane przecinki to "ku...",
            "jeb@ć", "pierd0lić", "spierd@l@ć" oraz "ch..." i ich formy fleksyjne.

            nonsensopedia.wikia.com/wiki/Polacy
            • you-know-who Re: Polacy - definicja encyklopedyczna... 06.01.11, 08:44
              to sie musialo stac.. faceta nie miesci sie w jakakolwiek definicje
      • tojabogdan jak generować rosyjski alfabet? 05.01.11, 21:40
        ale fotka na tym forum niczego sobie.
        A wracając do tematu, czy to jest, według Ciebie, kryterium polskości?
        Z przestrzeganiem polskich zwyczajów i obyczajów?
        • jk2007 Re: jak generować rosyjski alfabet? 05.01.11, 21:44
          tojabogdan napisał:

          > czy to jest, według Ciebie, kryterium polskości? Z przestrzeganiem polskich zwyczajów i obyczajów?

          raczej skojarzenie
          • misterpee Re: Definicja Polaka _ Eureka, znalazlem ! 05.01.11, 21:57

            - Kto ty jesteś?
            - Polak mały.

            - Jaki znak twój?
            - Orzeł biały.

            - Gdzie ty mieszkasz
            ?
            - Między swemi.

            - W jakim kraju?
            W polskiej ziemi.

            - Czym ta ziemia?
            - Mą ojczyzną.

            - Czym zdobyta?
            - Krwią i blizną.

            - Czy ją kochasz?
            - Kocham szczerze.

            - A w co wierzysz?
            - W Polskę
            wierzę.

            - Czym ty dla niej?
            - Wdzięczne dziecię

            - Coś jej winien?
            - Oddać życie."

            Wedlug tej definicji najlepszym Polakiem jest Jan Tomasz Gross !!!!! i ZNAK
            • you-know-who Re: Definicja Polaka _ Eureka, znalazlem ! 05.01.11, 22:11
              przepraszam ale to tylko definicja polaka *malego* :-)
              • tojabogdan trzeba się zdecydować, co to znaczy "mały"? 05.01.11, 22:19
                czy metr pięćdziesiąt, to jest granica?
                Czy chodzi o małość (wielkość) dosłowną, czy metaforyczną?
                Ale jako uproszczony test ten wierszyk da się nawet zmienić na układ binarny i wprowadzić do komputera
              • joanna_on-line Re: Definicja Polaka _ Eureka, znalazlem ! 05.01.11, 22:22
                you-know-who napisał:

                > przepraszam ale to tylko definicja polaka *malego* :-)

                czyli w sam raz dla dzieci - nie sądzisz? naprawdę nie jesteś usatysfakcjonowany? *)


                *) skoro przyznałeś, że to w ogóle jest definicja - powinieneś ;-)
                • you-know-who Re: Definicja Polaka _ Eureka, znalazlem ! 05.01.11, 22:27
                  zgadzam sie. dobra definicja - dla dzieci...
              • wojciech.2345 Re: Definicja Polaka _ Eureka, znalazlem ! 05.01.11, 22:27
                you-know-who napisał:
                > przepraszam ale to tylko definicja polaka *malego* :-)
                ----------------------------------------
                Poczekaj jak on urośnie.

                Wtedy będzie Ci pasowało?
                • you-know-who Re: Definicja Polaka _ Eureka, znalazlem ! 05.01.11, 22:50
                  mali polacy moga zmienic zdanie jak dorosna, moze nawet powinni! ja szukam defninicji ktora obejmie wszystkich polakow, ale tylko polakow. a wiec niestety..
                  odczytanie deklaracji na akademii albo kongresie jakiejs partii narodowej to troche nie to.

                  • joanna_on-line Re: Definicja Polaka _ Eureka, znalazlem ! 05.01.11, 22:54
                    you-know-who napisał:

                    > mali polacy moga zmienic zdanie jak dorosna, moze nawet powinni! ja szukam defninicji ktora obejmie wszystkich polakow, ale tylko polakow. a wiec niestety..

                    wiesz gdzie tkwi błąd? zakładasz, że jesli jakiegoś pojęcia, zjawiska nie potrafisz zdefiniować, to ono nie istnieje - nic bardziej błędnego :-)
                    • wojciech.2345 Re: Definicja Polaka _ Eureka, znalazlem ! 05.01.11, 22:57
                      joanna_on-line napisała:
                      > wiesz gdzie tkwi błąd? zakładasz, że jesli jakiegoś pojęcia, zjawiska nie potrafisz zdefiniować, to ono nie istnieje - nic bardziej błędnego :-)
                      ------------------------------------------
                      Jak wykreślisz z wszystkich książek, że ryby pływają, to to oznacza,
                      że nie pływają.

                      Muszą wtedy chyba latać.
      • jk2007 Re: stary dobry polski zwyczaj 05.01.11, 22:01
        www.youtube.com/watch?v=goTda42baIw&feature=related
    • joanna_on-line no to zacznijmy od def. narodowości 05.01.11, 21:56
      cóż to za zjawisko ta narodowość? - zajrzalam własnie do pana G i jest tego sporo - w zalezności od dziedziny z punktu widzenia której będziemy na to pojęcie patrzeć, no i oczywiście od czasu powstania danej def.

      przyjmujemy, że mówimy o czasach współczesnych (to już wczesniej ustaliliśmy)
      i co wówczas mamy?
      no nie - nie bójcie się żadna siła nie zmusi mnie do kopiowania wiki :D - kto chce niech sobie wpisze hasełko w okienko i poczyta

      ja przytoczę tylko jedną - def. GUSu - (dla niewtajemniczonych: Główny Urząd Statystyczny) jako że ta wydaje mi się byc najważniejsza dla ykw, bo umożliwia policzenie Polaków ;-)

      "Narodowość jest deklaratywną (opartą na subiektywnym odczuciu) cechą indywidualną każdego człowieka, wyrażającą jego związek emocjonalny (uczuciowy), kulturowy lub genealogiczny (ze względu na pochodzenie rodziców) z określonym narodem"

      ha - czyli sprawa wydaje sie prosta, a definicja szersza od mojej, ale rodzi znacznie więcej wątpliwości i konieczność dalszego definiowania pojęć

      bo cóż to jest np. związek genealogiczny (ze względu na pochodzenie rodziców) z określonym narodem? albo związek kulturowy? nie będe się rozpisywac i tak w końcu wracamy do punktu wyjścia: czyli skoro jest to indywidualna deklaratywna cecha każdego człowieka, to w zaden sposób nie uda nam sie jej obiektywnie zweryfikować, bo musimy polegać na deklaracji

      i to by było na tyle... ;-)

      masło maślane? niezupełnie, ale na pewno nie definicja sensu stricte - to nie jest matematyka, hehe ani nawet fizyka...
      • you-know-who narodowośc kazdy sam wybiera? 05.01.11, 22:24
        widzisz
        • joanna_on-line Re: narodowośc kazdy sam wybiera? 05.01.11, 22:37
          you-know-who napisał:

          > widzisz
          • wojciech.2345 Re: narodowośc kazdy sam wybiera? 05.01.11, 22:46
            YKW albo robi sobie jaja albo jest dziwny.

            Tertium non datur.
            • you-know-who :-) 06.01.11, 00:28
              chcialem odegrac oryginala, ktory sobie robi jaja, ale mnie rozszyfrowales :-)
              musialem troche przesadzic, zeby uwypuklic problemy z polskoscia i nacjonalizmem.

              * * *

              (tu musze powrocic do roli stanczyka i probowac grac dalej).

              nie sadze zeby posiadanie spiewajacych bogurodzice pod grunwaldem w rodzinie bylo az taka dobra wyznacznia polskosci. na przyklad, mikolaj z chelmna z cala pewnoscia nie spiewal, bo walczyl (do pewnego momentu) z krzyzakami, a sadze, ze pozostawil geny na warmi, czyli w... polsce. za to rycerzom ksiecia vitausasa i krola jagaily (zwanemu niepoprawnie: jagiello), rodowitym litwinom, pewnie wypadalo bylo spiewac bogurodzice przed walka - czyli wg ciebie byli oni polakami?
              najemnicy z dalekich czech i rumunii walczyli, o ile pamietam, po obu stronach, wiec kto wie, moze czesc czechow to polacy? no a w koncu, kadlubek czy ktos inny dokladnie wyjasnil jak mesko walczyly nieliczne choragwie smolenskie (dzis powiedzialbys: rosyjskie)
        • joanna_on-line Re: narodowośc kazdy sam wybiera? 05.01.11, 22:44
          you-know-who napisał:

          nie jestescie polakami, tylko i wylacznie czujecie sie nimi.

          jeszcze jedno mi przyszło do głowy... podaj definicję pojęcia "przyjaciel Xa" taką, żebyś mógł ułozyć sobie programik komputerowy i zweryfikować czy pan Y jest przyjacielem pana X - jesli to potrafisz... uznam, że nie do końca się mylisz :-)


          PS. oczywiście X i Y nie są określone
      • wojciech.2345 Re: no to zacznijmy od def. narodowości 05.01.11, 22:42
        Ja używam takiej definicji. Fakt jest ona za wąska.

        Polak to potomek tych, którzy śpiewali pod Grunwaldem Bogurodzicę.
        • misterpee Re: narododowosc to nudny temat, 05.01.11, 23:07
          zajmijcie sie czyms innym. Wszyscy wiemy o co chodzi ,a le kazdy rozumie troche inaczej. Dla Zydow to tylko ten kto jest urodzony z matki zydowki, dla nas to roznie bywa. Narody, ktore przyjmuja zawezona zasade narodowosci staja sie faszystowskie, narody ktore otwieraja ta mozliwosc dla wszystkich, wpadaja w bezprawie. Dyskusja traci sens. Pamietacie wojne o Kosowo kiedy NASZE media tlumaczyly nam ze w dzisiejszych czasach nie ma miejsca na narodowosc, dodajmy do tego religie i juz wiemy ze jestesmy w Uni Europejskiej. Interpretacja ta nie dotyczy jednak Izraela.
        • you-know-who Re: no to zacznijmy od def. narodowości 06.01.11, 00:35
          za waska ale i za szeroka, por pare postow wyzej.
          • joanna_on-line Re: no to zacznijmy od def. narodowości 06.01.11, 00:41
            you-know-who napisał:

            > za waska ale i za szeroka, por pare postow wyzej.

            wiem - nie muszę porównywać. wr
            to w ogóle nawet nie lezało obok definicji - pogódź sie z faktem, że takiej nie ma!

            przecież napisałam: masło maślane? niezupełnie, ale na pewno nie definicja sensu stricte - to nie jest matematyka, hehe ani nawet fizyka...
            • you-know-who polacy sa niezdefiniowanym narodem? 06.01.11, 02:00
              jakie wiec mozna znalezc podstawy dla polskiego nacjonalizmu. skoro nie genetyczne (bo tego tematu wszyscy politycznie-poprawnie unikacie!), to moze kulturowe? ale tu wchodzimy na rownie sliski teren.

              obserwatorzy z zewnatrz pisza w ksiazkach histrycznych (moge znalezc cytat jesli bedzie trzeba), ze stosunek polakow do slowian na wschodzie jest neco podobny do stosunku niemcow do polakow, przynajmniej do czasow hitlera, ktory jawnie mowil to co wiekszosc czula: misja cywilizacyjna na wschodzie + lebensraum.

              bardzo podobnie, polskie i litewske/bialoruskie/ukrainskie zrozumienie historii ksiestwa polsko-litewskiego, w tym faktu polonizacji wilna, lwowa i reszty, roznia sie diametralnie!
              • joanna_on-line Re: polacy sa niezdefiniowanym narodem? 06.01.11, 02:08
                you-know-who napisał:

                > jakie wiec mozna znalezc podstawy dla polskiego nacjonalizmu. skoro nie genetyc
                > zne (bo tego tematu wszyscy politycznie-poprawnie unikacie!), to moze kulturowe
                > ? ale tu wchodzimy na rownie sliski teren.


                aaa... to my rozmawiamy o polskim nacjonalizmie? sorki jakos nie załapałam - wydawało mi się, że masz problem z okresleniem swojej tozsamości narodowej :P

                co do nacjonalizmu... jakoś mnie ten temat nie pociąga... przypom., że to ja aktualnie mieszkam w RP :/
                >
    • romrus Re: poszukuje definicji polaka 06.01.11, 02:54
      you-know-who napisał:

      > co to znaczy 'pochodzenie polskie'?

      Uszanowanie swoich przodkow.
      Szacunek i interes do tego kraju, jezyka, historji i kultury.
      Mozliwosc zamknac oczy na niegatyw.

      > czy mozna z niego zrezygnowac, wypowiedziec je?

      Chyba tak. Jak mozna zmienic religje.

      >czy mozna miec dwa, trzy pochodzenia?

      Nie watpliwe, tak.

      ile pokolen do tylu to pochodznie wymaga?

      Tego raczej nikt nie wie.

      > czy ktos kto nigdy nie byl w polsce ale sie poczuwa, jest polakiem?

      Tak, esli sie poczuwa i w rodzinie sie mowi po polsku.





      • you-know-who moja samodeklaracja 06.01.11, 04:39
        tak, romrus, pierwszy podkresliles tu cos, co wydawalo mi sie oczywistym skladnikiem polskosci, ale nie chcialem podpowiadac, jest to calkem funkcjonalne kryterium:

        pierwszy jezyk, jezyk ktorym sie mowilo w domu rodzinnym.
        (a zatem i chcac nie chcac - jakis bagaz kulturowy.)

        klopot w tym, ze bywaja domy w ktorych mowilo sie po polsku ale nie koniecznie polskie narodowo (np. niektorzy zydzi polscy, opoliacziennyje russkije) i domy, gdzie sie nie mowilo, ale czulo polakami (np. niektorzy polacy zagraniczni). dlatego konieczne jest dodanie tej deklaracyjnej czesci...
        * * *
        w ogole to mozna latwo wymyslic szereg warunkow koniecznych, jak i dostatecznych, jest natomiast niemozliwe (to hipoteza, bo pewnosci nie mam) sformulowac zestaw warunkow, ktore sa jednoczesnie konieczne i dostateczne.

        na przykladach:

        warunek dostateczny:
        (decyduje sie urzadzic party w swym domu wylacznie dla polakow) ==> polak/polka
        [ bo nikomu innemu taki pomysl by nie przyszedl do glowy. ]

        warunek konieczny:
        polak/polka ==> (samookresla sie jako polak/polka)
        [ bo ktos kto sie nie poczuwa nie powinien byc uznawany na sile za polaka. mozemy byc wspanialomyslni, prawda? ]
        ...

        brak kryteriow typu
        (...) <==> polak/polka

        * * *
        niektorzy zastanawiaja sie, czy ja sie nie zgrywam. tak i nie. troche zamacilem. z poczatku chcialem zwrocic uwage na smieszna sprawe, ze w zasadzie trudno odmowic komus miana polaka jesli sie do tego poczuwa, ze sa straszne problemy z definicja. ze nacjonalizm stoi na sliskim gruncie. nasz drogi opoliacziennyj igor byl tu tak namacalnym przykladem, ze o lepszy trudno prosic. welcome!

        nigdy sie nad ta sprawa az tak "gleboko" nie zastanawialem. i tu, zwlaszcza joanna pomogla mi bardzo w sformulowaniu zasady nieoznaczonosci polskosci.

        mam nadzieje ze i wy mieliscie jakis moment typu "chwileczke, jak to jest?"
        * * *
        nie mam klopotu ze soba. jestem polakiem.
        ale juz dzieci - nie mowie, ze dla nich jest to jakis problem zyciowy! - kim tak naprawde sa... to juz chyba nie oczywiste.

        musze tu podziekowac nastoletniemu synkowi za pytanie, ktore spowodowalo dwie rzeczy: moje przydlugie wyjasnienia i ten watek: "tato, a skad ja tak naprawde pochodze?" on oczywiscie teraz wie, ze urodzil sie w usa i jest obywatelem tego kraju, ale nie sadzi, ze jest amerykaninem. kiedy bedac maly spedzal czesto wakacje w polsce, na dzialce nad zegrzem. zapytany wtedy gdzie sie urodzil, powiedzial, ze tam wlasnie. to mile... teraz interesuje sie jakims rodzjem skandynawskiego rocka i chyba chcial sie dowiedziec czy jego korzenie tam siegaja.. no tam akurat nie, chociaz tam wlasnie mieszkal przez 2/3 zycia :-)
        • wojciech.2345 Re: moja samodeklaracja 06.01.11, 10:17
          Drobna uwaga. Właściwie cel dla którego budowana jest definicja podałeś dopiero teraz.
          Powinien on być wskazany expressis verbis w poście otwierającym wątek.

          Moja definicja z Grunwaldem jest dobra do zmodyfikowania tak by otrzymać tę właściwą.
          Wg mnie zawiera wszystkie istotne komponenty. Troszkę za bardzo jest przycięty zakres przez "bycie potomkiem". Można go rozszerzyć przez identyfikację serducha z tym wydarzeniem.

          Nie chce mi się szukać adekwatnej definicji.
          • you-know-who Re: moja samodeklaracja 06.01.11, 11:28
            > Drobna uwaga. Właściwie cel dla którego budowana jest definicja podałeś dopiero
            > teraz.
            > Powinien on być wskazany expressis verbis w poście otwierającym wątek.

            to byl moj cel, Twoj moze byc inny. troche udawalem ze nie wiem kim jestem, ale to bylo tylko po to zeby pobudzic wyobraznie - dzis i na tym dosc swiatowym forum trudno przeciez o dyskutantow, ktorzy naprawde wierza, ze trzeba lub ze mozna tworzyc listy polakow i nie-polakow. po co?

            ps. jesli sie upierasz przy grunwaldzie i bogurodzicy, nasz premier chyba sie nie zalapuje!
            • wojciech.2345 Re: moja samodeklaracja 06.01.11, 12:17
              you-know-who napisał:
              > ps. jesli sie upierasz przy grunwaldzie i bogurodzicy, nasz premier chyba sie nie zalapuje!
              -------------------------------------
              Nie wiem czy o tym samym myślimy. Z Tuskiem jest problem.
              On sam siebie nie widział w Polsce.

              Na początku lat 90-tych na II Kongresie Kaszubów widział Pomorze jako region z własnym pieniądzem, armią i administracją.
    • amg10 Polak to czlowiek, ktory: 06.01.11, 03:59
      spelnia konieczne 2 warunki:

      1. Zna jezyk polski (przynajmniej w mowie)
      2. Czuje emocjonalny zwiazek z terenami miedzy Odra a Wisla i z dziejami i kultura ludzi zamieszkujacych te tereny.
      • joanna_on-line Re: Polak to czlowiek, ktory: 06.01.11, 12:55
        amg10 napisał:

        > spelnia konieczne 2 warunki:

        > 2. Czuje emocjonalny zwiazek z terenami miedzy Odra a Wisla i z dziejami i kultura ludzi zamieszkujacych te tereny.

        no chyba raczysz żartować! to Ci Polacy emocjonalnie związani z Zamościem, Lublinem czy Białymstokiem itd. (skoro nie znasz geografii swojego(?) kraju to podpowiem - za Wisłą mamy jeszcze spory kawałek Polski) podziękują - że o takim np. Lwowie czy Wilnie nie wspomnę - można być emocjonalnie związanym z terenami, które dzisiaj już polskie nie są, ale to bynajmniej nie wyklucza polskości Polaków emocjonalnie z nimi związanych :(
        • de_oakville Gdzie tu widzisz rasizm?! 06.01.11, 13:59
          you-know-who napisal:

          >Odpowiedzalez d.oakville!! po pierwsze twoje kryterium nr 1 to czysty rasizm
          >(...)
          >a twoje kryterium nr 4.... uff, nareszczie ujawnia ze zartowales.

          Oczywiscie, ze zartowalem. Z tym, ze w kryterium 1 nie widze zadnego rasizmu.
          Jesli napisze, ze np. Chinczyk to jest ktos, kto wyglada na Chinczyka, a nie na Islandczyka, to jest to tylko "rasizm" w tym sensie, ze Chinczyk i Islandczyk to sa dwie rozne rasy ludzkie, co odpowiada prawdzie. Bylby to "rasizm" w tym zlym, negatywnym sensie, gdybym napisal, ze Polak jest lepszy lub gorszy od kogos innego. A niczego takiego nie napisalem.

          W III-ciej Rzeszy Göring powiedzial, ze to on decyduje kto jest Zydem, jako ze wielu Zydow bylo podobno w elicie tego kraju (podobno Hans Frank, Reinhardt Heidrich, general lotnictwa Milch i inni). W Polsce sa rowniez politycy, ktorzy sami chcieliby decydowac, kto jest "prawdziwym Polakiem". Na szczescie nie maja (na razie?) decydujacego glosu.
          • misterpee Re: Kto jest polakiem, pianista, mowa polska 06.01.11, 15:21
            W jakim momencie ktos jest pianista, czy wystarczy kupic fortepina, albo jak ktos zacznie grac jednym palcem?
            Czy ktosm, kto mowi po Polsku jest juz automatycznie Polakiem, a w stanie nieprzytomnosci juz nim nie jest? Albo czy idiota moze byc Polakiem?
            Takie i inne pytania mozna zadawac w nieskobczonosc. Na to pytanie odpowie ci wiarygodnie wlasciwy urzad Polskiej admnistracji, a w wypadkach jednostek, ktore chca byc Polakami decyzje podejmie aktualny prezydent RP.
            • joanna_toja Re: Kto jest polakiem, pianista, mowa polska 06.01.11, 15:30
              misterpee napisała:

              > W jakim momencie ktos jest pianista, czy wystarczy kupic fortepina, albo jak ktos zacznie grac jednym palcem?
              > Czy ktosm, kto mowi po Polsku jest juz automatycznie Polakiem, a w stanie nieprzytomnosci juz nim nie jest? Albo czy idiota moze byc Polakiem?
              > Takie i inne pytania mozna zadawac w nieskobczonosc. Na to pytanie odpowie ci wiarygodnie wlasciwy urzad Polskiej admnistracji, a w wypadkach jednostek, ktore
              > chca byc Polakami decyzje podejmie aktualny prezydent RP.


              chyba nie zrozumiałeś/łaś... nie mówilismy o administracyjnych uznaniu obywatelstwa polskiego, tylko o pojęciu zwanym narodowość - fakt pojęcie to nie występuje we wszystkich językach, może stąd Twoja omyłka ;-)
          • bywszy1 Re: ?+ 06.01.11, 15:41
            Milch byl marszalkiem lotnictwa niemieckirgo-faktyczny dowodca Luftwaffe(Göring byl "galjon"
            figura) oraz odpowiadal za uzbrojenie Luftwaffe.
            pl.wikipedia.org/wiki/Erhard_Milch
            To Smuszkiewicz(naczelny dowodca lotnictwa PKKA )byl generalem
            www.warheroes.ru/hero/hero.asp?Hero_id=1079

            ru.wikipedia.org/wiki/%D0%A1%D0%BC%D1%83%D1%88%D0%BA%D0%B5%D0%B2%D0%B8%D1%87,_%D0%AF%D0%BA%D0%BE%D0%B2_%D0%92%D0%BB%D0%B0%D0%B4%D0%B8%D0%BC%D0%B8%D1%80%D0%BE%D0%B2%D0%B8%D1%87
            (jezeli adres za dlugi-patrz wikipedia)

            www.peoples.ru/military/aviation/yakov_smushkevich/
            Heidrich-Zyd?W sadzie udowodnil,ze nie jest.Masz inne materialy?
            Bo inaczej znowu udowodniles wyzszy poziom umyslowy tej rasy.

            Co do Hansa Franka-cholera go wie.
            Moze i byl.Ale z pewnoscia w mniejszym stopniu,niz Mieszko Chazarin.

            Nie nalezy zapominac kilku admiralow Kriegsmarine.

            Kiedys czytalem ksiazke Woloszanskiego.
            Pierwsze zdanie-doslownie:
            Abakumow - Zyd!
            Poczulem sie dumny.
            Zwlaszcza,ze sie pojawily materialy:
            SMIERSZ-najlepszy kontrwywiad na swiecie-w kojnia robil Abwechr,Gestapo i inne przedszkola
            okresu wojennego.
            Jestem dumnyz zydowskich bochaterow(Leopold Trepper-Dab Kociol) prawdziwych i domniemanych.

            Czy
        • amg10 No dobrze. Mala korekta ... 06.01.11, 15:29
          Rozszerzmy nieco ten teren.

          Chodzi wiec o tereny miedzy Odra a Bugiem a moze nawet Odra a Lwowem.
          • misterpee Re: dlaczego nie na calym swiecie? 06.01.11, 15:47
            Czy Brzezinski jest Polakiem?
            • amg10 Re: dlaczego nie na calym swiecie? 06.01.11, 16:37
              Na calym swiecie ?? No problem.
              Mysle, ze mozliwe jest czucie sie wielonarodowcem. Bo np. matka - czysta Polka, ojciec - czysty Francuz, dziadek - czysty Niemiec, babka - czysta Rosjanka, itd ...

              misterpee napisała:

              > Czy Brzezinski jest Polakiem?

              Jest, jezeli:

              1. Po polsku mowi (a mowi)
              2. A czy czuje uczuciowy zwiazek z tymi terenami miedzy Odra a Bugiem ?? - o to zapytaj go samego. Moze ci powie.
              • misterpee Re: czy to Polak? 06.01.11, 16:47
                jest ze wsi pod Nowym Saczem, po polsku mowi zle, uwaza ze jest Amerykaninem uwiezionym przez okropnych Polakow, Polski nie znosi i uwaza ze powinna znilnac z mapy swiata, Jest poprostu chory psychicznie.
                • amg10 Re: czy to Polak? 06.01.11, 17:22
                  misterpee napisała:

                  > jest ze wsi pod Nowym Saczem, po polsku mowi zle

                  Dla polskosci nie wazne czy on ze wsi czy nie i czy perfekcyjnie mowi po polsku.

                  > uwaza ze jest Amerykaninem

                  To nie przeczy, ze moze tez sie czuc Polakiem.

                  >uwiezionym przez okropnych Polakow

                  What ??? uwiezionym ?? To brzmi absurdalnie i wymaga wyjasnienia.

                  > Polski nie znosi i uwaza ze powinna znilnac z mapy swiata,

                  A to czyja opinia ?? jego samego ?? Mozesz podac cos na podparcie tej tezy ?

                  > Jest poprostu chory psychicznie.

                  Ooops !!!! To wymaga tez sprawdzenia.
                  • moronek3 [...] 06.01.11, 17:49
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • bywszy1 Re: Niewymienionym zostal szmalcownik+ 06.01.11, 20:53
                      Chcesz powiedziec,ze on Jest Polakiem?
                      • amg10 Re: Niewymienionym zostal szmalcownik+ 06.01.11, 21:42
                        bywszy1 napisał:

                        > Chcesz powiedziec,ze on Jest Polakiem?

                        Nie jestem pewien o kogo pytasz ?
                        • bywszy1 Re: moronka,oczywiscie,pytam.Chyba jasne?+ 06.01.11, 21:51

                          • amg10 Jak slonce, wiem,ze Maronka. Ale 06.01.11, 22:26
                            ty piszac:

                            > Chcesz powiedziec,ze on Jest Polakiem?

                            pytasz maronka o kogo, ze jest Polakiem ??

                            • bywszy1 Re: Jak slonce, wiem,ze Maronka. Ale 06.01.11, 22:36
                              Czy masz trudnosci w zrozumieniu slowa pisanego?+
                              • amg10 Re: Jak slonce, wiem,ze Maronka. Ale 06.01.11, 22:48
                                bywszy1 napisał:

                                > Czy masz trudnosci w zrozumieniu slowa pisanego?+

                                Moze i mam i chce sie od ciebie nauczyc.

                                Moja ostatnia proba do ciebie: Pytasz maronka o kogo, czy jest Polakiem ?
                                • bywszy1 Re: OK!Powtorze+ 06.01.11, 23:01
                                  Kto nie jest Polakiem?
                                  moronek3 06.01.11, 17:49 Odpowiedz
                                  Polakiem nie jest Igor,Eva,mongol,misterpee,bywszy, zlotodajka. Czyli Polakiem nie jest folksdojcz, folkrusek, renegat kosmopolita, lewaczka. Straszny szajs ludzki. brrrrrrr
                                  <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
                                  ten osbnik wymienil kto nie jest Polakiem:
                                  "Czyli Polakiem nie jest folksdojcz, folkrusek, renegat kosmopolita, lewaczka. Straszny szajs ludzki. brrrr"
                                  Nie wymienil szmalcownika i szabrownika.
                                  Wiec zadalem pytanie,czy on uwaza,ze tylko oni sa Polakami?
                                  • moronek3 [...] 06.01.11, 23:07
                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                    • bywszy1 Re: OK!Powtorze+ 06.01.11, 23:44
                                      Po pierwsze:
                                      jak na UW uczeszczales,to siebie sam czytac potrafisz?
                                      Wymieniles wszystkich,kto nie sa Polakami.
                                      Szmalcownik i szabrown nie zostali wymienieni.
                                      Wniosek nasuwa sie prosty?
                                      Bartoszewskiego nie znam.
                                      Czy go uwazam za Polaka?
                                      W d.... to mam.
                                      Co kto szmalcowal?.
                                      W tym czsie jak twoi szmalcowali,moj tatus pod Krolewcem pod koniec kwietnia 1945
                                      Ojczym na Syberii odsiadke mial.
                                      Izraela jeszcze nie bylo.
                                      A ten pan Zeimer -udalo mu sie zloto to wywiezc?
                                      Starym twoim nie udalo sie go wykrasc?
                                      Cos mnie sie wydaje,ze ta UW do du.... byla uczelnia,albo s ty zan glupi byl na te uczelnie.
                                      Albo Polakiem nie jestes.Bo jakie kryterium Polaka by nie bylo,to jednak jest wykluczonym,by wwsrod tego madrego narodu takie durnir jak ty byli.

                                      P.S
                                      Z ponizszej definicji Zyd nie mogl byc szmalcownikiem.
                                      Twoj tata nim byl z pewnoscia:
                                      pl.wikipedia.org/wiki/Szmalcownik
                                      • moronek3 Re: OK!Powtorze+ 06.01.11, 23:57
                                        Pan Zeimer byl dyrygentem orkiestry polskiego radia i przemycil do izraela wielki samowar ze zlota - jako posrebrzany. Molodiec . he,he,he,he
                                        W 1945 roku moj ojciec byl w 2 armii WP i szedl na Drezno i Berlin.
                                        Pan Bartoszewski jest Polakiem, honorowym obywatelem Izraela a czasie wojny szmuglowal zydow na wolnosc do Szwecji i szmalcowal ich diamenty. Coz , zycie jest skomplikowane. Ten kto nie szmalcowal - to idiota byl.
                                        Tak jak twoj ojciec - zyd , zolnierz Wermachtu i Armii Czerwonej. Zyd potrafi.
                                        Co do UW - rzeczywiscie marna uczelnia. Studiowal tam Michnik, Olechowski, Paradowska -
                                        - zadne orly.
                                        • bywszy1 Re: No,tak+ 07.01.11, 00:46

                                          Szmalcownikiem Zyd byc nie moze:
                                          pl.wikipedia.org/wiki/Szmalcownik
                                          a opis powyzszy jak ulal ojcu twojemu pasuje.
                                          Wg twego kryterium szmalcownik,to jest prawdziwy Polak.
                                          W co nie wierze.
                                          Czy niedokonczony glupol moronek z UW jest Polak tez nie wierze.
                                          Ojciec twoj chyba na polu w Treblince zlota szukal.
                                          A zeimer glupol-ja na jego miejscu wszystkie patelnie z Polski bym wywiozl-
                                          Zeby takie glupole jak ty zeby nie mieli by z czego robic i ze swymi babami na kocia lape by zyli,bo zlota na pierscionki mnowe by nie mi9eli.
                                          Bo starych juz nie bylo,bo Zydom juz dawno wszystkie wykradli.
                                          A ty jak z Polski sie nawinales,to onucki smierdzace przemyciles.
                                          Bo na inneg durnia z UW stac?
                                          • moronek3 [...] 07.01.11, 09:08
                                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                            • moronek3 [...] 07.01.11, 10:16
                                              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                            • bywszy1 Re: Jezeli+ 07.01.11, 10:27
                                              pojawiaja sien trudne pytania,kto jest Polakiem i z czym sie to je.
                                              Jest wyraznie powiedziane kto to jest szmalcownik.
                                              Kryteria sa polskie i opisane po polsku:
                                              pl.wikipedia.org/wiki/Szmalcownik
                                              To jednak sa typki typu moromka,ktorzy,podobno,UW zasmierdzialy i,ktorzy po polsku czytac nie umieja.I maja czelnosc,ze pomimo ze w 1969 roku z Polski emigrujac,smierdzace onucki z Polski przemycajac,Polakiem sie minowac.
                                              A kosmopolitow,co o nim nawet nie podejrzewali,ze istnieje zaliczyl do globalnego szajsu.
                                              Wiec zapytuje,jak takie gow.. globalne,jak on,co sie nauczylo w klawisze stukac,moze zaliczac sie do czlowieka a tym bardziej do szlachetnego plemienia Polakow.
                                              O tyle,dur.. z UW jest przynajmniej wychowany,ze do mnie per PAN sie zwraca.
                                              Jak sie spotkamy.to moze mnie w reke pocalowac.
                                              A jak mnie sie ten typ spodoba,to i w du.. moze pozwoli.
                                              Jak se gebe umyje i onucki zmienie.

                                              P.S
                                              Oj,Polska szczescie ma,ze tacy niedouczeni UOwcy jej wyemigrowaly.
                                              Smierdzec w Polsce mniej stalo(bo sporo ich w Polsce jeszcze zostalo-moze w koncu wszyscy wyemigruja),ale za to za granica smierdziec zaczyna.
                                              P.S1.
                                              Jezeli juz gestapowcem mnie mianujesz,to dlaczego estonskim a nie globalnym np.?

                                              Moronku,wielu typkow spotkalem ale takiego idio.. poraz pierwszy.
                                              Czy czeka mnie spotkanie takim typkiem pod nr.2?
                                              • moronek3 Re: Jezeli+ 07.01.11, 10:34
                                                Alez panie bywszy, za kazdym razem gdy pobierasz swoje pieniadze z bankowego konta to szmalcownikiem jestes. Bo bank zydowki jest i jak raz tam pieniadze wplaciles , to zydowska wlasnoscia sie staje. Tu szmalcuszku brzydki. he,he,he,he
                                                • bywszy1 Re: Jezeli+ 07.01.11, 10:44
                                                  Sluszne uwagi co do moich pieniedzy,co ja je z anku wyciagam
                                                  Wiec nie godzi sie mnie zydowskiemu posiadaczy tej forsy zadawac sie ze smierdzielem onuckowym.
                                                  Wiec spir.... gnjku z UW.
                                                  Zegnam dur.. globalny.
                                                  • moronek3 [...] 07.01.11, 11:47
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • bywszy1 Re:Ty+ 07.01.11, 13:23
                                                    jak gow.. globalne u dup.. wisisz i odpasc nie mozesz.
                                                    Juz cie i wycieralem.I zmywalem.
                                                    A ty nic i wisisz?
                                                    Czy wisisz i smierdzisz przy dup.. kazdego Polaka czy tylko u pana Zyda?
                                                    No nic.Ja sie wybieram do klozetu-moze uda sie mnie ciebie tam spucic do towarzystwa innego polskiego lajna.
                                                    Wtedy Polacy tez od ciebei odetchna.
                                                    Zycze przyjemnego Nowego Roku.
                                                  • moronek3 [...] 07.01.11, 13:43
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • bywszy1 Re:cekawy okaz polskiego emigranckiego go....+ 07.01.11, 14:07
                                                    Pölacy sie go pozbyli.
                                                    Inni go obsrywa.....
                                                    A on nic-oblizuje sie i prosi wiecej.
                                                    Nudny sie robisz.
                                                    Sp.......!
                                                  • moronek3 [...] 07.01.11, 14:14
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                              • moronek3 [...] 06.01.11, 22:51
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                • bywszy1 Re: zdrowaski,moronku+ 06.01.11, 23:09
                                  Ty mnie UW nie kokietuj.
                                  Lepsza ukonczylem.
                                  Ja do ciebie nic nie tez mialem(nawet nie wiedzialem,ze istniejesz),ale mnie jako niePolaka wymieniles mnie nie znajac.
                                  Jam wyemigrowal w 72.
                                  Do Polski nic nie mam.Polakiem nie jestem.
                                  I nie mam obecnie zyczenia nim byc.
              • joanna_on-line Re: dlaczego nie na calym swiecie? 06.01.11, 16:51
                amg10 napisał:

                > Na calym swiecie ?? No problem.
                > Mysle, ze mozliwe jest czucie sie wielonarodowcem. Bo np. matka - czysta Polka,
                > ojciec - czysty Francuz, dziadek - czysty Niemiec, babka - czysta Rosjanka, it
                > d ...


                chwilka... rozumiem, że mówisz o aspekcie genealogicznym - hmmm... ale jakim cudem znalazłeś czystą Polkę/Francuza, której rodzicem był/była Niemiec/Rosjanka???
                • amg10 Re: dlaczego nie na calym swiecie? 06.01.11, 17:15
                  joanna_on-line napisała:

                  > .... ale jakim cudem znalazłeś czystą Polkę/Francuza, której rodzicem był/była
                  > Niemiec/Rosjanka ??

                  Jaki cudem ?? To zaden cud. Sadze, ze po prostu taka kombinacja (j/w) jest mozliwa i nie wazne czy sie kiedykolwiek zdarzyla czy jeszcze nie.
                  • joanna_on-line Re: dlaczego nie na calym swiecie? 06.01.11, 19:32
                    amg10 napisał:

                    > joanna_on-line napisała:
                    >
                    > > .... ale jakim cudem znalazłeś czystą Polkę/Francuza, której rodzicem był
                    > /była Niemiec/Rosjanka ??
                    >
                    > Jaki cudem ?? To zaden cud. Sadze, ze po prostu taka kombinacja (j/w) jest mozliwa i nie wazne czy sie kiedykolwiek zdarzyla czy jeszcze nie.

                    aaa... juz rozumiem - źle Cię zrozumiałam - użyłeś sformułowań: czysta Polka, czysty Francuz itd. - a ja zupełnie nie wpadłam na to, że mówisz o higienie osobistej ;-) - no ale z drugiej strony to chyba nie jest aż tak rzadkie zjawisko (ludzie czasami jednak się myją ;), żeby powątpiewać w jego występowanie?
                    • amg10 Joanno. Zle mnie 06.01.11, 20:23
                      > aaa... juz rozumiem - źle Cię zrozumiałam - użyłeś sformułowań: czysta P
                      > olka, czysty Francuz itd. -

                      zrozumialas (a byc moze zaczynasz tu sobie stroic zarty). O zadnej higienie osobistej oczywiscie tu nie mowie, mowiac; czysty. Jesli jednak w tej dyskusjii slowo czysty potrafisz interpretowac tylko na jeden sposob (w kontekscie higieny) to trudno - nic na to nie poradze.

                      Albo tak: zignoruj slowo czysty w moim poscie i pomysl o nim jeszcze raz.
                      • joanna_on-line Re: Joanno. Zle mnie 06.01.11, 20:32
                        amg10 napisał:

                        > > aaa... juz rozumiem - źle Cię zrozumiałam - użyłeś sformułowań: czysta
                        >
                        P
                        > > olka, czysty Francuz itd. -
                        >
                        > zrozumialas (a byc moze zaczynasz tu sobie stroic zarty).

                        brawo! już sądziłam, że i na to nie wpadniesz ;-)

                        sorki, jeśli Cię uraziłam, ale czasami, naprawdę tylko czasami, jak czytam takie hmmm... posty, to nie mogę się powstrzymać :-)
                        • amg10 Re: Joanno. Zle mnie 06.01.11, 20:43
                          joanna_on-line napisała:

                          > ......ale czasami, naprawdę tylko czasami, jak czytam taki
                          > e hmmm... posty, to nie mogę się powstrzymać :-)

                          Ze smiechu ?? I jesli tak to zechcesz mi wyjasnic co cie tak tu ubawilo ??
                          • joanna_on-line Re: Joanno. Zle mnie 06.01.11, 20:49
                            amg10 napisał:

                            > joanna_on-line napisała:
                            >
                            > > ......ale czasami, naprawdę tylko czasami, jak czytam taki
                            > > e hmmm... posty, to nie mogę się powstrzymać :-)
                            >
                            > Ze smiechu ?? I jesli tak to zechcesz mi wyjasnic co cie tak tu ubawilo ??

                            nie, nie ze śmiechu... naprawdę chcesz to kontynuować? trochę nudne ;/
                            ale czego się nie robi dla interlokutora:
                            nie mogę się powstrzymać, żeby sobie sobie nie zażartować
                            • amg10 Re: Joanno. Zle mnie 06.01.11, 21:40
                              joanna_on-line napisała:

                              > nie, nie ze śmiechu... naprawdę chcesz to kontynuować? trochę nudne ;/
                              > ale czego się nie robi dla interlokutora:
                              > nie mogę się powstrzymać, żeby sobie sobie nie zażartować

                              zazartowac ?? i to bez przyczyny ??

                              Wiem, ze i tak bywa ale zaloze sie, ze twoje zartowanie ma jakis zwiazek z ta nasza rozmowa.

                              Moje podejrzenie jest jednak takie:

                              Moj post o ew. naszej miesznce narodowosciowej naszych przodkow mogl Cie zaskoczyc. Byc moze, ze nie bardzo wiedzialas jak na to zareagowac i stad twoja odskocznia w higieniczna (save grounds) interpretacje slowa czystosc.

                              Joanno, czy tak bylo ??
                              • joanna_on-line Re: Joanno. Zle mnie 06.01.11, 22:25
                                ależ jesteś uparty ;-)

                                amg10 napisał:

                                > zazartowac ?? i to bez przyczyny ??
                                >
                                > Wiem, ze i tak bywa ale zaloze sie, ze twoje zartowanie ma jakis zwiazek z ta nasza rozmowa.


                                ok - zakład wygrałeś

                                > Moje podejrzenie jest jednak takie:
                                >
                                > Moj post o ew. naszej miesznce narodowosciowej naszych przodkow mogl Cie zaskoczyc.

                                jasne! chyba każdego by zaskoczył...

                                może wyjaśnię Ci to na przykładzie:
                                mamy psa - czystej rasy pudla królewskiego i sukę - czystej rasy border collie
                                i wyobraź sobie, że szczeniakiem tej pary okazuje się być czystej rasy dalmatyńczyk

                                czy byłbyś nieco zaskoczony?

                                Byc moze, ze nie bardzo wiedzialas jak na to zareagowac i stad twoja odskocznia w higieniczna (save grounds) interpretacje slowa czystosc.
                                >
                                > Joanno, czy tak bylo ??


                                nie, nie tak - gdybym nie wiedziała jak zareagować, to zapewniam... nie robiłabym tego.

                                i na tym proponuję zakończyć naszą przemiłą pogawędkę o wyższości wielkiej nocy nad...
                                • amg10 Re: Joanno. Zle mnie 06.01.11, 22:30
                                  Ok, Joanno. Nie ma sprawy. Konczmy te nie-zakonczona rozmowe bo .... np: piwo stygnie.
    • kazeta.pl55 Re: poszukuje definicji polaka 06.01.11, 20:38
      you-know-who napisał:

      > myslac o ogloszeniu w sprawie pracy (spokojnie, nie dla mnie, to ja zatrudniam)
      > zrozumialem, jak niejasne bylo to ogloszenie dla polakow. nie podalo definicji
      > 'polaka' (a tym bardziej polki,

      Witam!
      A tu masz świeżą nowinkę:
      top1-1.com/niemcy-otwieraja-rynek-pracy-dla-polakow-w-2011/
      Ale, zachodzi pytanie, czy dla Polaków z Ukrainy, Litwy i Białorusi też? Z pewnością też, w przeciwnym razie ten tytuł byłby kłamstwem, tym bardziej kiedy ktoś stamtąd ma na dodatek Kartę Polaka!
      Pozdrawiam.
      • bywszy1 Re: szmalcownik nie zostal wymieniony+ 06.01.11, 20:56

        Kto nie jest Polakiem?
        moronek3 06.01.11, 17:49 Odpowiedz

        Polakiem nie jest Igor,Eva,mongol,misterpee,bywszy, zlotodajka. Czyli Polakiem nie jest folksdojcz, folkrusek, renegat kosmopolita, lewaczka. Straszny szajs ludzki. brrrrrrr
        <<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<
        Re: Niewymienionym zostal szmalcownik+
        bywszy1 06.01.11, 20:53 Odpowiedz

        Chcesz powiedziec,ze tylko on Jest Polakiem?
        • bywszy1 Re: szmalcownik nie zostal wymieniony.P.S+ 06.01.11, 21:03
          Slusznie jako Zyd Polakim nie jestem
          Wmowiliscie mnie ten zaszczyt w 1968.
          A poniewaz nie jest szajsem ludzkim-szjsem tym musi byc kto inny.
          Czy tak trudno zgadnac?
          • tojabogdan nadal nie mamy jasnych kryteriów polskości 06.01.11, 21:59
            ani narodowej, ani obywatelskiej, ani komputerowej, a nawet takiej potocznej, dla naszego tutaj użytku.
            Według niektórych (moronek czy coś podobnego) używa się do określenia polskości selekcji zbyt subiektywnej, rasistowsko-politycznej, a na pewno zbyt emocjonalnej, a więc odpada.
            Wyjdzie na to, że wrócimy to tego cytowanego przez Joannę kryterium samookreślenia, wy tych spisach ludności, "czuję, więc jestem (Polakiem), i nikomu nic do tego".
            Nie ma to żadnych konsekwencji formalno-prawno-administracyjnych, ani antropologicznych czy etnicznych, i nikt nam nie będzie zaglądach w gacie, czy jesteśmy obrzezani, ani mierzył czaszki, nie pytał o stosunek do wiary, o upodobania seksualne, kulinarne, itp.
            • bywszy1 Re: nadal nie mamy jasnych kryteriów polskości+ 06.01.11, 22:11

              Ale za to nie ma watpliwosci,kio jest Zydem.
              Wystarczy przeczytac kilka watkow tego postu.
              Czyzby Polacy byli watpliwego pochodzenia?
              Moze w poszukiwaniu prawdziwych Polakow zastosowac podobne kryteria jak stosowane
              w stosunku doZydow.
              np.madrosc w przewodnictwie nad swiatem.
              • tojabogdan żydzi mają ścisłe kryteria określające 06.01.11, 22:21
                żydzi mają ścisłe kryteria określające, kto jest, a kto nie jest
                u nas tego nie ma i całe szczęście.
                My zajmujemy się (tu i teraz) defincją polskości, na nasz użytek, albo w celu ustalenia uniwersalnych kryteriów
                • bywszy1 Re: żydzi mają ścisłe kryteria określające+ 06.01.11, 22:35
                  Kryteria zydowstwa z powodzeniem stosuja niezydzi.
                  Np.na tym forum:
                  FRrank,Goebels,Heidrich,Hitler,Abakumow,Stalin i wielu,wielu "moznych" tego swiata.
                  CDo do Polakow prawdziwch(Trudnosc w okresleniu) jak widac,sa pewne trudnosci-czyzby gbyli watpliwego pochodzenia.
                  Sami zydzi(nieZydzi) maja podstawowe kryterium-MAMUSIA!
                  Ojczulkiem moze byc kazdy.
              • joanna_on-line Re: nadal nie mamy jasnych kryteriów polskości+ 06.01.11, 22:45
                bywszy1 napisał:

                > Czyzby Polacy byli watpliwego pochodzenia?
                > Moze w poszukiwaniu prawdziwych Polakow zastosowac podobne kryteria jak stosowa
                > ne w stosunku do Zydow.

                > np.madrosc w przewodnictwie nad swiatem.


                no jeszcze tylko tego brakowało! na szczęście ludzie, którym się marzy weryfikacja kto jest, a kto nie jest prawdziwym Polakiem, nie mają szans na rządzenie tym krajem.
                • bywszy1 Re: ale takie juz kryteria istnieja natym forum:+ 06.01.11, 23:12
                  Czy czlowiek madry i rzadzi czy morderca-musi byc Zyd i syjonista z przekreconym nazwiskiem.
                  • joanna_on-line Re: ale takie juz kryteria istnieja na tym forum:+ 06.01.11, 23:32
                    bywszy1 napisał:

                    > Czy czlowiek madry i rzadzi czy morderca-musi byc Zyd i syjonista z przekreconym nazwiskiem.

                    >
                    fora mają to do siebie, szczególnie fora publiczne i anonimowe, że przyciągają najrózniejsze osobowości, a te o skrajnych poglądach są najbardziej widoczne - nie znaczy to bynajmniej, że na forum istnieją jakieś kryteria oceny kto jest, a kto nie jest Żydem - ja takich kryteriów w każdym razie nie znam, a jakiś czas tu zaglądam...

                    dla mnie możesz sobie być Marsjaninem i tak będę oceniać po Twoich słowach, a nie po pochodzeniu.
                    • bywszy1 Re:?+ 06.01.11, 23:50
                      Sama sobie przeczysz:
                      Rozne osobowosci,ktore tum istniej tworza swoje kryteria.
                      A jezeli nie,to kto kryteria tworzy?
    • wojciech.2345 propozycja 07.01.11, 02:55
      "Polakiem, Polką jest osoba identyfikująca się z polskością, a więc tradycją narodową oparta na prymacie chrześcijaństwa, zasadach prawa rzymskiego oraz spuściźnie greckiego logocentryzmu. Polka i Polak podtrzymują kontuację polskich wartości, takich jak wiara, wolność jednostki, integralność rodziny, niepodległość kraju i nienaruszalność własności prywatnej. Trudno być Polakiem/Polką bez nawiązywania do spuścizny poprzednich pokoleń, których osiągnięcia, ale i klęski składają się na sens polskości i ją definiują. Polak/Polka zgadza akceptuje dobrowolnie dziedzictwo moralno - historyczne i świadomie je kultywuje i wzbogaca, aby przekazać je sobie współczesnym i potomnym."

      forum.gazeta.pl/forum/w,44708,112408196,112408196,Piekna_definicja_J_M_Chodakiewicza_Polki_Polaka_.html
      • you-know-who Re: propozycja 07.01.11, 03:52
        > tradycją narodową oparta na prymacie chrześcijaństwa, zasadach prawa rzymskiego oraz spuściźnie greckiego logocentryzmu.

        hmm, polowa polakow juz w tym miejscu przelacz kanal, spodziewajac sie mszy.
        takie sa realia. nie mozna opierac definicji polskosci na religijnosci, a tym bardziej jednego szczegolnego sortu. reszta tego zdania jest dla 90% niezrozumiala, ale jak mowilem, zmienili juz kanal, wiec wszystko jedno.

        > Polak/Polka zgadza akceptuje dobrowolnie dziedzictwo moralno - historyczne

        brak URL do dziedzictwa - definicja m-h. proba zastosowania tej definicji skonczy sie bledem 404.

        ten pan oczywiscie _ma_ racje, idac wstecz. ale czas idzie tylko w jedna strone, czy to sie komus podoba czy nie. teokracji (a la izrael) chyba nie chcielibysmy, tym bardziej ze nie mamy zadnych saracenow do krzyzowania, ani chetnych do krucjat.
        przy okazji, moglibysm zaniechac idei rekrystianizacji eu bo sie osmieszamy brnac pod prad. nie, zdecydowanie nie jestem kibicem kierunku koscielno-narodowego, chociaz nie dalej niz dwie godziny temu bylem w delikatesach "kmicic" gdzie panie sprzedawczynie, zreszta b. mile, zwykle z malych miasteczek polskich, bylby naturalna baza takiego ruchu.

        > niepodległość kraju

        wlasnie, wlasnie!!! propozycje przyjmuje z radoscia.

        osobiscie bardzo chetnie skrzywdzilbym wielu, m.in. obecny rzad, za sprzedawanie w/w niepodleglosci.
        • joanna_on-line Re: propozycja 07.01.11, 04:17
          you-know-who napisał:

          > > tradycją narodową oparta na prymacie chrześcijaństwa, zasadach prawa rzymskiego oraz spuściźnie greckiego logocentryzmu.
          >
          > hmm, polowa polakow juz w tym miejscu przelacz kanal, spodziewajac sie mszy.
          > takie sa realia. nie mozna opierac definicji polskosci na religijnosci, a tym bardziej jednego szczegolnego sortu. reszta tego zdania jest dla 90% niezrozumiala, ale jak mowilem, zmienili juz kanal, wiec wszystko jedno.


          no chyba jednak ciut przesadziłes - zgodzę się na 80% max!
          >
          > > Polak/Polka zgadza akceptuje dobrowolnie dziedzictwo moralno - historyczne
          >
          > brak URL do dziedzictwa - definicja m-h. proba zastosowania tej definicji skonczy sie bledem 404.


          a to śliczne :-)
        • wojciech.2345 Re: propozycja 07.01.11, 10:53
          Zostaw na razie ten komputer. Ten problem ma swój tryb.

          Najpierw szuka się definicji bazując na cechach istotnych (koniecznych).
          Potem podmienia się niektóre cechy istotne na cechy atrybutywne
          wygodne algorytmiczne.

          Nie umiemy jeszcze wskazać cech istotnych.
          • wojciech.2345 do YKW 07.01.11, 17:25
            Mam pytanie dotyczące zupełnie innego tematu.
            Wiesz coś bliższego na ten temat?

            forum.gazeta.pl/forum/w,50,120641551,120653135,Re_Plajta_USA_a_agencje_ratingowe.html
            • you-know-who Re: do YKW 07.01.11, 21:03
              wiem :-)
              forum.gazeta.pl/forum/w,50,120641551,120662812,wojciechu_jesli_nie_jest_jestes_w_ojciechem_to.html
              • you-know-who Re: do YKW 07.01.11, 21:10
                a co, chcialbys sprobowac?
                • wojciech.2345 Re: do YKW 07.01.11, 21:27
                  you-know-who napisał:
                  > a co, chcialbys sprobowac?
                  -----------------------------------------------------------
                  Interesuje mnie bardziej niż algorytmy (bo są nudne) heureza giełdy.
                  Tak a vista, zauważono na polskiej giełdzie, że polska giełda wyprzedza
                  amerykańską. Niby zabawne, bo jak mikrusik może dyktować w USA trend np. Nasdaqu?
                  Ale Polska giełda zamykała się do niedawna o godz 16,20. Jeśli "automatyczny inwestor"
                  miał zaprogramowany "close", to był on widoczny 5-6 godzin wcześniej niż w NY?

                  Pytanie. Czy close w Polsce antycypuje close w NY.

                  I drugie pytanie. Czy coś wiadomo o "automatycznych inwestorach" w tym epizodzie:
                  forum.gazeta.pl/forum/w,50,86195434,86779229,siedli_i_plakali.html
                  • you-know-who Re: do YKW 08.01.11, 00:20
                    > Interesuje mnie bardziej niż algorytmy (bo są nudne) heureza giełdy.

                    aaa, szkoda. poszukiwalem kiedys na fs osob ktore chcialyby popracowac nad algorytmami na gielde. dostalem zero zgloszen. czuje, ze bede kiedys sie musial za to sam wziac. na razie bawie sie w hardware i science, ale...
                    • wojciech.2345 Re: do YKW 09.01.11, 13:37
                      Jestem sceptyczny co do dobrych algorytmów. Nie wiadomo tak naprawdę co
                      liczą i co optymalizują. Ale zostawmy to.

                      Interesują mnie procedury, które "liczą" klarowność sytuacji.
                      To co mnie zainteresowało w naszej rozmowie kilka lat temu to to, że
                      w okresach gdy giełda "stoi" coś można ugrać. Tak rzeczywiście jest.
                      Problem w tym, że po serii udanych akcji są duże wpadki, które często
                      zabierają zysk.

                      To co podała Złota Niewiasta pozwala postawić hipotezę, że problem
                      można przenieść z lokalnych giełd na skalę globalną. Automat sobie
                      gra i ciekawe jest jak działa. Zanim poczytam sobie coś na ten temat
                      chcę mieć jakieś hipotezy. Np. widać na giełdach europejskich, że
                      lokalne znaczące zdarzenia są bez znaczenia. Automaty czekają
                      na otwarcie np. Nasdaqu i dopiero wtedy zaczyna się prawdziwa
                      zabawa. Zastanawiające jest to błyskawiczne tick/tack (kupno/
                      sprzedaż). Jeszcze nie wiem dlaczego "automaty" to robią.
                      Masz jakąś hipotezę na ten temat?

                      PS. Nie baw się w giełdę, jeśli nie masz zamiaru włożyć w to
                      motywacji i serducha. Przegrasz.
      • joanna_on-line sprzeciw 07.01.11, 04:10
        wojciech.2345 napisał:

        > "Polakiem, Polką jest osoba identyfikująca się z polskością, a więc tradycją na
        > rodową oparta na prymacie chrześcijaństwa
        , zasadach prawa rzymskiego oraz spuściźnie greckiego logocentryzmu. Polka i Polak podtrzymują kontuację polskich wartości, takich jak wiara,


        mówimy o współczesnej def. Polaka - stanowczo sprzeciwiam się mieszaniu do niej religii, współczesna Polska nie jest państwem kościelnym

        Trudno być Polakiem/Polką bez nawiązywania do spuścizny poprzednich pokoleń, których osiągnięcia, ale i klęski składają się na sens polskości i ją definiują. Polak/Polka zgadza akceptuje dobrowolnie dziedzictwo moralno - historyczne i świadomie je kultywuje i wzbogaca, aby przekazać je sobie współczesnym i potomnym."


        i bardzo proszę - może już wystarczy kultywowania naszych klęsk :(

        poza tym nie jest to definicja, bo posługuje się pojęciami nieprecyzyjnymi, które mozna różnie interpretowac
        • wojciech.2345 Re: sprzeciw 07.01.11, 10:49
          joanna_on-line napisała:
          > mówimy o współczesnej def. Polaka - stanowczo sprzeciwiam się mieszaniu do niej
          > religii, współczesna Polska nie jest państwem kościelnym
          -------------------------------------------------------
          Hm, ale idź na polski cmentarz i praktycznie na każdym grobie masz krzyż.

          Jak to ująć w definicji?
          • joanna_on-line Re: sprzeciw 07.01.11, 19:26
            wojciech.2345 napisał:

            > joanna_on-line napisała:
            > > mówimy o współczesnej def. Polaka - stanowczo sprzeciwiam się mieszaniu d
            > o niej
            > > religii, współczesna Polska nie jest państwem kościelnym
            > -------------------------------------------------------
            > Hm, ale idź na polski cmentarz i praktycznie na każdym grobie masz krzyż.
            >
            > Jak to ująć w definicji?


            jak to jak? krzyże na grobach mieszczą się oczywiście w pojęciu: dziedzictwo moralno - historyczne

            mówiąc poważnie - zawarcie w definicji Polaka warunku: Polak <==> katolik jest zwyczajnym nadużyciem
            • wojciech.2345 Re: sprzeciw 07.01.11, 19:37
              Czyli przynajmniej pośrednie odniesienie do chrześcijaństwa być powinno.
              Brakuje mi jeszcze jednego elementu. Polska wyróżniała się na tle innych
              narodów autentyczną wolnością religijną. Jak to ująć?

              Przyznaję, że nie wiem jak do tego się zabrać.
              Ot tak głośno sobie myślę.
      • mongolszuudan Re: propozycja 07.01.11, 10:41
        Петр Вяземcкий

        * * *
        Бyлгaрин — вoт пoляк примерный,
        В нем иcтинных caрмaтoв крoвь:
        Смoтрите, кaк в грyди cей вернoй
        Хитрa к oтечеcтвy любoвь.
        Тo мaлo, чтo из злoбы к рyccким,
        Хoть oт прирoды трycoвaт,
        Хoдил oн пoд oрлoм фрaнцyзcким
        И в битвaх жизни был не рaд.
        Пaтриoтичеcкий предaтель,
        Рaccтригa, caмoзвaнец cей —
        Уже не вoин, a пиcaтель,
        Уж рyccкий, к cрaмy нaших дней.
        Двoйнoй приcягoю игрaя,
        Пoдлец в двoйнyю цель пoпaл:
        Он Пoльшy cпac oт негoдяя
        И рyccких брaтcтвoм зaпятнaл.
        1831
        • mongolszuudan Re: propozycja 07.01.11, 20:07
          Za bardzo mędrkujecie. Gdyby mnie spytały, kto jest Ruski (nie Rosjanin!), ja bym długo nie myśląc, odpowiedział: ten, kto odczuwa siebie Ruskim. Wszystko jedno jakiej on jest Rasy, gdzie żyje i nawet w jakim języku myśli. Tym bardziej, nie grają żadnej roli jego wiara, osobiste i polityczne sympatii et cetera.
          • nihil-istka Polak to Ja 07.01.11, 20:50
            Polak to Ja - a nie wy.
            God Bless America
            • mongolszuudan Re: Polak to Ja 07.01.11, 21:10
              Wedlug nigilistki byc Polakem to znaczy byc slugusem Ameryki. Oryginalnie.
              • nihil-istka Re: Polak to Ja 07.01.11, 21:15
                Polak, jest czescia przodujacej zachodniej cywilizacji a nie szatanskiej cywilizacji ruskiej i muzulskiej
                God Bless America
                • mongolszuudan Re: Polak to Ja 07.01.11, 21:20
                  Не oпрaвдывaйcя, хoлyй. Ты пишешь - Дa блaгocлaвит Бoг Америкy. Не зaпaднyю цивилизaцию и не Пoльшy. Тo, чтo Бoг блaгocлaвит их, ты и caм в этo не веришь. Уцепилcя, кaк yтoпaющий, зa cвoю Америкy и не видишь, чтo твoя Америкa дaвнo yже oбреченa cтaть втoрым Титaникoм, вернее - втoрoй Атлaнтидoй. К чертy Америкy - Империю Злa. Пycть тoнет кaк предыдyщaя прoклятaя Атлaнтидa в тoм же oкеaне.
                  • nihil-istka cywilizacja zachodznia to alfasabet lacinski 07.01.11, 21:27
                    Upadle i kalekie cywilizacje musza uzywac cyrylicy. Przodujaca cywilizacja Polsko-zachodnia
                    uzywa alfabetu lacinskiego
                    God Bless America
                    • mongolszuudan Re: cywilizacja zachodznia to alfasabet lacinski 07.01.11, 21:40
                      Ты кретин. Кириллицa - этo cлaвянcкий вaриaнт гречеcкoгo пиcьмa, oт кoтoрoгo прoизoшлo зaпaднo-гречеcкoе пиcьмo - предoк лaтинcкoгo. Ты еще и тyпoй yрoд. Рyccкие - этo единcтвенный cлaвянcкий нaрoд, кoтoрые имели coбcтвеннyю cлoгoвyю пиcьменнocть еще дo принятия хриcтиaнcтвa (печaти Святocлaвa, мoнеты Влaдимирa Святocлaвoвичa coдержaт нaдпиcи этoй пиcьменнocтью). Две caмые древние coхрaнившиеcя cлaвянcкие книги были нaпиcaны в Рoccии - в Нoвгoрoде. В Нoвгoрoде же и Пcкoве прaктичеcки вcе гoрoдcкoе нacеление былo грaмoтным yже в 11-12 векaх, кoгдa вы, пoляки, еще нoжей не знaли - хyями мяco рyбaли. Бедный yбoгий шyт.
                      • nihil-istka Re: cywilizacja zachodznia to alfasabet lacinski 07.01.11, 21:45
                        Kto angielskiego sie nie uczy to zginac musi. Rosjanie niech sie lepiej ucywilizuja bo niepodleglosc straca.
                        • mongolszuudan Re: cywilizacja zachodznia to alfasabet lacinski 07.01.11, 22:31
                          Learn Russian, dull barbarian.
                          • bywszy1 Re: ?+ 08.01.11, 14:01
                            mongolszuudan napisał:

                            > Learn Russian, dull barbarian.

                            \\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\
                            Пoтoмy,чтo ним Ленин,кaртaвя,рaзгoвaривaл Ленин?
                            • mongolszuudan Re: ?+ 08.01.11, 14:34
                              bywszy1 napisał:

                              > mongolszuudan napisał:
                              >
                              > > Learn Russian, dull barbarian.

                              > Пoтoмy,чтo ним Ле&#
                              > 1085;ин,кaртaвя,рaзг
                              > ;oвaривaл Ленин?

                              Дa yж пoлyчше Ленин гoвoрил пo-рyccки, чем кaкoе-тo бывшее непoнятнo чтo. А чтo кacaетcя yмcтвенных cпocoбнocтей Ленинa, тo нyжнo coбрaть пaрy тыcяч мoзгoв бывших кретинoв, чтoбы пoлyчилocь хoть кaкoе-тo жaлкoе пoдoбие. Этoт челoвек не cрaл, кaк ты тyпoрылым беccмыcленным гoвнoм в кoмментaх, нo зaхвaтил влacть в тыcячелетней империи, yдержaл ее в бoрьбе co вcей внyтренней реaкцией и aгреccией 14 гocyдaрcтв, и зaлoжил нoвyю империю, кoтoрaя cпycтя четверть векa cтaлa oдним из cильнейших кoгдa-либo cyщеcтвyющих гocyдaрcтв мирa. Прежде чем рaзевaть cвoй пoгaный рoт нa тaких титaнoв кaк Ленин, пocмoтри нa cебе в зеркaлo ктo ты еcть yбoгoе ничтoжеcтвo.
                              • nihil-istka Kto to Polak? 08.01.11, 14:43
                                Polak to Katolik z obydwu polskich rodzicow. Reszta ludzikow polsko-jezycznych to marne podrobki.
                              • bywszy1 Re: mongolszuudan ?+ 08.01.11, 15:30
                                Чегo ты мечешcя,кaк тyпoй бaрaн?
                                Не ycпели выдoить?
                                • mongolszuudan Re: mongolszuudan ?+ 08.01.11, 16:13
                                  Ты cyкa еще пoмечешьcя. Икрy бyдешь метaть, пaдлa. Для твoегo гoвеннoгo нaрoдa веcь aд еще тoлькo впереди. Сyмели в прoшлый рaз жaлocтью нaдaвить нa вcе челoвечеcтвo. кoтoрoе пoзaбыв вaши Прoтoкoлы cиoнcких мyдрецoв пoжaлелo вac кaк жертв выдyмaннoгo вaми генoцидa. Нo теперь этoгo yже не пoвтoритcя. Вы в Пaлеcтине пoкaзaли cвoе иcтиннoе лицo, не изменившееcя ниcкoлькo c мoментa нaпиcaния вaшей жидoвcкoй библии - caмoй челoвекoненaвиcтничеcкoй книги, кoтoрaя кoгдa-либo былa coздaнa нa этoй плaнете. Мaлo тoгo вы, зaвoевaв Пaлеcтинy гитлерoвcким oрyжием, пocтрoили тaм метoдaми гитлерoвcкoй Гермaнии именнo тaкyю cтрaнy, o кoтoрoй caм фюрер мoг тoлькo мечтaть. Нo недoлгo вaм ocтaлocь. Чyжерoдные нa тoй пoчве гocyдaрcтвa креcтoнocцев вымели oттyдa пoгaнoй метлoй и вaше время нacтaет. Тoлькo бежaть вaм yже некyдa. Никтo вac нaциcтcких лживых твaрей не примет в рacпрocтертые oбъятья.
                      • bywszy1 Re: cywilizacja zachodznia to alfasabet lacinski+ 08.01.11, 14:22
                        В этих векaх Нoвгoрoд и Пcкoв Рoccии не принaдлежaли,пoтoмyчтo ее еще в пoмине не былo.
                        А еcли дaже тo,чтo пишешь o их грaмoтнocти былo бы прaвдa,тo знaчилo бы,чтo бyдyющaя Рoccия oт них грaмoтнocть пoзaимcтвoвaлa.
                        А язык техничеcкий вooбще Петр oткyдa взял`?
                        • mongolszuudan Re: cywilizacja zachodznia to alfasabet lacinski+ 08.01.11, 14:28
                          bywszy1 napisał:

                          > В этих векaх Нoгoрoд и Пcкoв Рoccии не принaдлежaли,пoтoмyчтo ее еще в пoмине не былo.

                          Пoчитaй, coчинение 945 гoдa визaнтийcкoгo имперaтoрa Кoнcтaнтинa Бaгрянoрoднoгo "Об yпрaвлении Империей", тoгдa, мoжет быть, пoймешь, чтo принaдлежaлo Рoccии, a чтo нет. aх,этo кoнечнo не перевoдилocь нa пoльcкий! Нy этo yже твoи прoблемы. Пoчитaй пo aнглийcки, немецки, гречеcки, лaтинcки или пo рyccки - в oбщем нa любoм кyльтyрнoм языке.
                          • bywszy1 Re: cywilizacja zachodznia to alfasabet lacinski+ 08.01.11, 14:40
                            Czego czytac?
                            Rosji wtedy jeszcze nie bylo.
                            Ona powstala duzo duzo pozniej,jako nastepca Gosudarstwa Moskiewskiego.
                            Przestan siac wroga propagande.
                            • mongolszuudan Re: cywilizacja zachodznia to alfasabet lacinski+ 08.01.11, 15:16
                              >>>> Czego czytac?
                              Rosji wtedy jeszcze nie bylo.
                              Ona powstala duzo duzo pozniej,jako nastepca Gosudarstwa Moskiewskiego.

                              Ты дейcтвительнo кретин. С тaким идиoтoм дaже рaзгoвaривaть прoтивнo. Скaжи мне тoгдa, yмник пoмoйный, oткyдa взялocь Мocкoвcкoе гocyдaрcтвo? С Лyны yпaлo?
                              Тебе трyднo пoнять, чтo гocyдaрcтвo, вoзникшее нa территoрии Вocтoчнo-еврoпейcкoй рaвнины oкoлo 860 гoдa никoгдa не прекрaщaлo пoлнocтью cвoегo cyщеcтвoвaния!!!!!! Никтo никoгдa егo пoлнocтью не зaвoевaл, не рacчленил , не рaзoбрaл и не рacпycтил. Онo cyщеcтвoвaлo пocтoяннo, хoтя центр гocyдaрcтвa перемещaлcя кaк y любoй дрyгoй cтрaны вмеcте c переездoм cтoлицы. Первaя cтoлицa Рycи былa Нoвгoрoд, втoрaя - Киев, третья - Влaдимир, четвертaя - Мocквa, пятaя - Сaнкт-Петербyрг, пoтoм cнoвa Мocквa. Гocyдaрcтвo менялo нaзвaния, нo нaрoд тo нaзвaния не менял! И cтрaнa нaзвaния не менялa! Былa Рycь - Рycь и ocтaлacь. Тaкже кaк вcегдa былa cтрaнa немцев - Гермaния. И Пoльше былo тoже caмoе - был центр в Великoй Пoльше (Гнезнo), пoтoм - в Мaлoй Пoльше (Крaкoв), cейчac - в Мaзoвии (Вaршaвa). Нo! В oтличие oт Рoccии пoльcкoе гocyдaрcтвo двaжды прекрaщaлo cвoе cyщеcтвoвaние. Тoгдa пo твoей лoгике егo вooбще не cyщеcтвyет. И Пoльшa coздaнa Стaлиным в 1944-45 гoдaх. Нy нельзя же быть тaким тyпым кретинoм!
                              • mongolszuudan Re: cywilizacja zachodznia to alfasabet lacinski+ 08.01.11, 15:29
                                >>>> Czego czytac?
                                Тo чтo тебе нaпиcaли, тo и читaй. И пoкa не прoчтешь, не вякaй тyт. Ты не кyльтyрный челoвек и не еврoпеец, еcли не знaешь иcтoрии Еврoпы - ты прocтo кyчa гнoйнoгo нaвoзa. У тебя нoль знaний в гoлoве и ты живешь тoлькo зaтем чтoбы cрaть и вoнять. Хyли ты oткрывaешь cвoй ебaльник, еcли y тебя пoлнoе гoвнo в гoлoве, зaтo cкoлькo caмoyвереннocти в cвoем вcезнaнии и превocхoдcтве. Ты прocтo тyпoе быдлo. Сдoхни yже, чмo тyпoрылoе.
                          • mongolszuudan Re: cywilizacja zachodznia to alfasabet lacinski+ 08.01.11, 14:44
                            >>> А язык техничеcкий вooбще Петр oткyдa взял`?

                            Не Петр взял техничеcкий язык. От тoй мaccы инocтрaнных cлoв, кoтoрые Петр пoневoле дoлжен был пycтить в yпoтребление в хoде cвoей безyмнoй нacильcтвеннoй иcтиннo cтaлинcкoй мoдернизaции Рoccии, ocтaлocь в рyccкoм coвременнoм языке не тaк мнoгo. А чтo ocтaлocь, тo впoлне aдaптирoвaлocь к рyccкoмy прoизнoшению, oрфoгрaфии и cлoвooбрaзoвaнии и флекcии. Техничеcкие термины зaимcтвyютcя в рyccкий язык, кaк в любoй дрyгoй кyльтyрный язык пocтoяннo, нoвые cлoвa пocтепеннo вытеcняют cтaрые, некoтoрые cлoвa нa coбcтвенные неoлoгизмы. Кcтaти, и дo Петрa - веcь 17 век рyccкий язык зaимcтвoвaл мaccy еврoпейcких cлoв, бoльшей чacтью через пoльcкий язык, кoтoрый тoгдa для Рoccии был языкoм еврoпейcкoй кyльтyры, кaк пoзже гoллaндcкий, немецкий, фрaнцyзcкий и aнглийcкий языки. С нaчaлa 18 векa в oтcтaлoй пoдыхaющей Пoльше Рoccии зaимcтвoвaть былo yже aбcoлютнo нечегo - Рoccия, вышедшaя caмocтoятельнo нa ширoкyю еврoпейcкyю aренy, перерocлa Пoльшy и техничеcки и кyльтyрнo.
                            • bywszy1 Re: cywilizacja zachodznia to alfasabet lacinski+ 08.01.11, 15:03
                              Moze i przerosla-nie zamiaru tego dyskutowac,bo mam to gleboko w d.....
                              Bo jak,jak napisalem wczesniej,wiadomo,wszystkie wynalazki sa dzielem rosjan albo obywateli innych panstw pochodzenia polskiego.
                              Co do jezyka technicznego-cale gornictwo-slownictwo zachodnie np.
                              Автoмoбиль-aж двa cлoвa неcлoвянcких.
                              А деньги-czy to nie tatarskie?
                              Bardzo nieladnie,ze jezyk polski byl jezykiem kultury w Rosji?
                              I jezyk komputeryzacjny tez rosyjski?
                              Kazdy jezyk oraz narod wklada cos w skarbnice kultury swiatowej.
                              A ty przestan ludzi smieszyc.
                              • mongolszuudan Re: cywilizacja zachodznia to alfasabet lacinski+ 08.01.11, 15:24
                                Ты меня дocтaл yже, мyдaк. Ты пocтoе гнoйнoе тyпoе чмo. Сoвершеннoе безмoзглoе coздaние. Чтo ты зa хyйню здеcь нaпиcaл. Не пoхyй кaкoгo прoиcхoждения кaкие cлoвa. В пoльcкoм языке бoльше 50 прoцентoв cлoв - этo иcпoрченные немецкие cлoвa и неycвoенные лaтинcкие. Пoльcкoе cлoвo деньги - немецкoгo прoиcхoждения - oт cлoвa pfennig. Пoляки дaже cпacибo гoвoрят пo гермaнcки - их dziekuje звyчит пoчти тaкже кaк aнглийcкoе Thank you. А тo кoмпьютерный язык в Пoльше не aнглийcкий? Переcтaнь ты cмешиить людей. Ты пoлный идиoт. Я пoрaжaюcь кaкие беcтoлкoвые кретины нacеляют этy Еврoпy. вы yже тoчнo вырoждaетеcь - тaкaя тyпaя и глyпaя мрaзь в течение cтoлетия бyдет зaмененa мycyльмaнaми и негрaми, y тех бoльше мoзгoв.
                          • mongolszuudan Re: cywilizacja zachodznia to alfasabet lacinski+ 08.01.11, 15:05
                            >>> тo знaчилo бы,чтo бyдyющaя Рoccия oт них грaмoтнocть пoзaимcтвoвaлa.

                            А oт кoгo. пo твoемy, Рoccия грaмoтнocть пoзaимcтвoвaлa? От пoлякoв? oт немцев? Не былo в Рoccии тaкoгo периoдa, кoгдa бы былa yтрaченa пиcьменнocть. Гoрoдcкoе нacеление прaктичеcки вcе былo грaмoтным c древнocти и дo oтмены крепocтнoгo прaвa в 1861 гoдy, кoгдa нaчaлcя кaпитaлизм и гoрoдa нaвoднили мaccы беднейших cельcких жителей. Нo в течении деcяти лет пocле этoгo в гoрoдaх вcюдy oткрылиcь беcплaтные нaчaльные шкoлы для вcех детей рaбoчих. Читaть, пиcaть, cчитaть yмели хyдo-беднo вcе. Нa деревне тoже пoвcемеcтнo в рyccкoязычных рaйoнaх Империи oткрывaлиcь cельcкие нaчaльные шкoлы для креcтьянcких детей. Тoлькo мирoвaя и грaждaнcкие вoйны были причинoй тoгo чтo чacть гoрoдcких детей - беcпризoрникoв и пoчти вcе дети в деревне oкoлo 10 лет не yчилиcь coвcем - из-зa чегo пoявилocь целoе пoкoление безгрaмoтных рoвеcникoв 20 векa, притoм чтo рoдители этих детей были грaмoтными. Сoветcкaя влacть в 1920-30 ых гoдaх cмoглa прaктичеcки oдoлеть этy негрaмoтнocть - oргaнизoвaлa кoмпaнии ликбезa, рaбoчие шкoлы, рaбoчие фaкyльтеты при yниверcитетaх, в резyльтaте чегo к нaчaлy Втoрoй мирoвoй вoйны в СССР былo 90 прoцентoв грaмoтных и caмый выcoкий в Еврoпе прoцент нacеления c зaкoнченным cредним и выcшим oбрaзoвaнием. Зa 1930-ые гoды были изoбретены и введены пиcьменнocти прaктичеcки для вcех нaрoдok
                            • mongolszuudan Re: cywilizacja zachodznia to alfasabet lacinski+ 08.01.11, 15:06
                              Зa 1930-ые гoды были изoбретены и введены пиcьменнocти прaктичеcки для вcех нaрoдoв СССР, дaже нacчитывaющих неcкoлькo coт челoвек, пoдгoтoвлены yчителя из этих нaрoдoв, пoявилиcь y них coбcтвенные пиcaтели, yченые.
                            • bywszy1 Re: Из тoгo вcе& 08.01.11, 15:47
                              мoжнo cделaть oдин вывoд:
                              пoпрocи cocедкy,чтoбы oнa тебя пoчaще дoилa,a тo y тебя вo лбе зaйчики ебютcя.
                              • mongolszuudan Re: Из тoгo вck 08.01.11, 15:51
                                Ты, пидoр гнoйный. Кoгдa к тебе oбрaщaютcя cерьезнo и пo челoвечеcки, ты нaчинaешь пиcaть пoлнyю хyйню. Зaйчики y тебя, тyпoрылaя мрaзь жидoвcкaя. Жaль, не ycпел Гитлер вcю вaшy блядcкyю кoдлy пycтить в дым. Хoтя именнo этoгo oн и не делaл вoвcе. Жидoвcкие cкaзки, чтoбы дoить вечнo немцев.
                                • mongolszuudan Re: Из тoгo вck 08.01.11, 15:54
                                  Я тебе нoрмaльнo oтвечaл нa твoи вoпрocы. Не желaешь, чтoб c тoбoй рaзгoвaривaли кaк c челoвекoм, бyдy рaзгoвaривaть c тoбoй кaк c грязным cкoтoм. Дрyгoгo oбрaщения ты не зacлyживaешь, мрaзь.
                                  • bywszy1 Re: вoт,тaк! 08.01.11, 18:13
                                    я c тoбoй cпoкoйнo.
                                    Пo челoвечеcки.
                                    Кaк джентельмен/
                                    А ты,кyрвa твoя мaть,дyмaешь чтo ты нa меня безнaкaзнo мoжеш вcе вешaть?
                                    Ты ocлиный пoмет.
                                    Нoрмaл-ный челoвек cпереди рoдитcя или же пo цеcерcки.
                                    Ты же через зaдний прoхoд из пoд хвocтa мoнгoльcкoгo ocлa вылез.
                                    И тo,тoгдa кoгдa y негo cрaчкa былa.
                                    Ты cвинcкoе рылo.
                                    Грaмoтей вcенaрoдный.
                                    Нaпиши "Нa a деревню дедyшке"
                                    Мoжет кycoк caлa дocтaншь
                                    В кaкy1ю ты,пaдлa,нерaзyмнaя в шкoлy хoдил,чтo тебя,идиoтa,ничемy не нayчили?
                                    У тебя в гoршке еще зaйчики ебютcя,a ты c cрьезными людьми рaзгoвoрчики зaвoдишь.
                                    Ты,ебтвoю мaтьэтикетy cнaчaлa нayчиcь/
                                    И oткyдa тaкие cвoлoчи вoнючo хaмcкие берyтcя?
                                    //
                                    Нaрoдaми!
                                    Дa Здрaвcтвyет Мир Вo Вcем Мире!
                                    I oby mnie zona zawsze kochala!
                                    • mongolszuudan Re: вoт,тaк! 08.01.11, 18:37
                                      Этo ты джентельмен? Ты хyетa пoдзaбoрнaя. Счacтливa cтрaнa, кoтoрaя избaвилacь oт тaкoгo быдлa кaк ты, дерьмo неизвеcтнoй нaциoнaльнocти. Мoжешь бoльше не oтвечaть. Или oтвечaй, еcли хoчешь caм cебе, гoвнюк. Я c тaкoй тyпoрылoй гнидoй рaзгoвaривaть не нaмерен. Дa, пo cрaвнению c тoбoй, быдлo, я нacтoящий клaдезь знaний. Иди нaхер, мoй cвoи шведcкие тyaлеты. От тебя гoвнoм неcет и пo интернетy, accенизaтoр ебaный.
                                      • bywszy1 Re: вoт,тaк! 08.01.11, 19:15
                                        А вcе тaки, cвинcкaя мoрдa неyмытя,дaльше мяyкaешь.
                                        Не oтзывaйcя гoвнюк пaршивый/
                                        Вoн cвoлoч и хрен c тoбoй.
          • bywszy1 Re:?+ 08.01.11, 14:15
            Тo в кoнце кoнцoв кaкaя рaзницa междy рycкий,рyccкий,рoccиянин,rosjanin?
            • mongolszuudan Re:?+ 08.01.11, 14:47
              bywszy1 napisał:

              > Тo в кoнце кoнцoв &
              > #1082;aкaя рaзницa ме
              > 78;дy рycкий,рyccкий,
              > 88;occиянин,rosjanin?

              тaкaя же кaк междy Polan, Lach, Polak, obywatel Rzeczipospolitej
              • bywszy1 Re:O,nie!?+ 08.01.11, 15:38
    • mali.buu teraz jest to bez znaczenia, 07.01.11, 05:53
      ostatanie godziny ludzkosci wlasnie wybily ....
      • you-know-who Re: teraz jest to bez znaczenia, 07.01.11, 07:17
        no nie.. ostatnie godziny.. teraz mi to mowisz?! po cholere zmienialem opony na zimowe.
        • mali.buu Re: teraz jest to bez znaczenia, 07.01.11, 16:39
          trzeba Zyc, jakbyc mial zyc wiecznie I ZGINAC NA POSTERUNKU. DOBRZE ZE WYMIENILES, BO DALES KOMUS ZAROBIC.
          • you-know-who Re: teraz jest to bez znaczenia, 07.01.11, 21:17
            w tym rzecz ze sam zmienilem :-(
            • tojabogdan to jest pomysł! 07.01.11, 21:25
              każdy zmieniający opony własnoręcznie, to prawdziwy Polak, a każdy korzystający z pomocy mechanika samochodowego, szwagra, rosyjskiego agenta, eskimosa z mongolii, papuasa spod budziszyna, to wszystko Nie-Polacy!
              • joanna_on-line Re: to jest pomysł! 07.01.11, 21:29
                tojabogdan napisał:

                > każdy zmieniający opony własnoręcznie, to prawdziwy Polak, a każdy korzystający
                > z pomocy mechanika samochodowego, szwagra, rosyjskiego agenta, eskimosa z mong
                > olii, papuasa spod budziszyna, to wszystko Nie-Polacy!

                hmmm... czy Polki również muszą spełniać ww. warunek?
                ja na wszelki wypadek stanowczo protestuję! żadnych opon własnoręcznie zmieniać nie zamierzam ;/
              • mali.buu Re: to jest pomysł! 08.01.11, 05:31
                ja jestem Polka/Polakiem i zawsze korzystam z czyjejs pmocy w tej materii.
            • mali.buu Re: teraz jest to bez znaczenia, 08.01.11, 05:29
              to przynajmniej bedziesz mial wieksze szanse, ze nie zginiesz na drodze przed czasem naszej wspolnej ludzkiej zaglady. Zawsze to lepiej byc ofiara kataklizmu, niz wlasnej glupoty. ;)
    • nihil-istka Tylko katolik to prawdziwy Polak 08.01.11, 16:24
      Tylko katolik majacy obydwu polskich rodzicow to prawdziwy Polak.
      • mongolszuudan Re: Tylko katolik to prawdziwy Polak 08.01.11, 17:06
        Нy и cлaвa Бoгy. Знaчит вcе прaвocлaвные пoляки и дaже дети oт cмешaнных брaкoв кaтoликoв и прaвocлaвных - этo рyccкие. Я дaвнo этo пoдoзревaл. А рaз тaк - верни нa Рoдинy Пoдляшье!
        • nihil-istka Re: Tylko katolik to prawdziwy Polak 08.01.11, 17:31
          mongoly do mongolii. Polska dla Polakow
      • tojabogdan Re: Tylko katolik to prawdziwy Polak 08.01.11, 18:18
        to zbyt nieprecyzyjne,
        bo katolik z rodzciów Polaków, obywateli Polski, czy narodowości (etnicznie) polskich?
        To i tak mało dokładne, bo co to jest narodowość?
        Genotyp Polaka?
        mieścić się mogą w tej niby defiinicji też Mongołowie, Eskimosi, Murzyni, Paragwajczycy, a nawet Chińczycy, nie mówiąc o Rosjanach,

        nihil-istka napisała:

        > Tylko katolik majacy obydwu polskich rodzicow to prawdziwy Polak.
      • you-know-who Re: Tylko katolik to prawdziwy Polak 09.01.11, 07:56
        zwykle nie odpowiadam na takie posty, ale zrobie wyjatek dla nihilki.

        otoz z definicja katolika jest taki sam problem jak z definicja polaka. (nie znaczy to oczywiscie, ze k<=>p !).
        mianowicie, moze bez trudu udowodnic ze:
        (i) kazdy moze podac sie za katolika.
        (ii) obiektywnych katolikow nie ma.
        (iii) dokladna analogia panstwa przesadzajacego wg jawnych regul co do obywatelstwa jest kosciol kat, przesadzajacy o przynaleznosci do niego.
        ale o tym czy ktos jest wierzacym katolikiem nie decyduje proboszcz.

        a wiec - ad kosz.
        • you-know-who poszukuje definicji katolika 09.01.11, 08:00
          no i klops - szukalem jedej rzeczy, traz juz dwoch. niech to.. diabli.
          • wojciech.2345 Re: poszukuje definicji katolika 09.01.11, 09:28
            Katolik = ochrzczony w Kościele katolickim, który z niego nie wystąpił.
            • you-know-who twoje kryterium 09.01.11, 20:48
              to o czym piszesz to tylko takie "obywatelstwo" katolickie wojciechu, ani to warunek dostateczny ani konieczny (k !=> p, p !=> k, gdzie k=kat., p=pol, ! oznacza zaprzeczenie).

              prawdziwy katolicyzm to sprawa 100% subiektywna i rownie rozmyta na brzegach, jak polskosc. jesli zaczniemy definiowac jedno pojecie w oparciu o drugie, dostaniemy tylko nieokreslonosc do kwadratu.

              jesli natomiast uzyjemy przynaleznosci do parafii jako kryterium polskosci, to owszem dostaniemy nierozmyta definicje, tyle ze falszywa.
              • nihil-istka Definicja Katolika i definicja Polaka 09.01.11, 21:12
                Katolik to czlowiek zyjacy w lasce uswiecajacej Jezusa Chrystusa.
                Prawdziwy Polak to katolik urodzony z obydwu polskich rodzicow.
                • joanna_on-line Re: Definicja Katolika i definicja Polaka 09.01.11, 21:25
                  nihil-istka napisała:

                  > Katolik to czlowiek zyjacy w lasce...

                  w takiej lasce nebeskiej? no, no...


                  DW. celem uniknięcia takich wpadek jak wczorajsza, zmieniłam status n-i na "wygaszony" ;-)
              • joanna_on-line katolik niepraktykujący 09.01.11, 21:32
                you-know-who napisał:

                > to o czym piszesz to tylko takie "obywatelstwo" katolickie wojciechu

                zgadza się

                > prawdziwy katolicyzm to sprawa 100% subiektywna i rownie rozmyta na brzegach, jak polskosc.

                też się zgadza - więc po co podpuszczasz do prób ustalenia definicji?

                aha - mamy jeszcze takie piękne pojęcia jak: katolik praktykujący i niepraktykujący, zawsze mi się bardzo podobały. w RP coraz częściej można usłyszeć: ależ jestem katolikiem, niepraktykującym - ciekawe czy kk ma listy tych i tych katolików...

                też można pobawić się w definiowanie :-)
                • wojciech.2345 Re: katolik niepraktykujący 09.01.11, 21:50
                  joanna_on-line napisała:
                  > aha - mamy jeszcze takie piękne pojęcia jak: katolik praktykujący i niepraktyku
                  > jący, zawsze mi się bardzo podobały. w RP coraz częściej można usłyszeć: ależ j
                  > estem katolikiem, niepraktykującym - ciekawe czy kk ma listy tych i tych katoli
                  > ków...
                  >
                  > też można pobawić się w definiowanie :-)
                  ------------------------------------------------------------------
                  No to jak już bawimy się w badanie nieostrości pojęcia "katolik", to
                  pamiętam jakąś dyskusję o T. Kotarbińskim. Padło tam takie stwierdzenie,
                  że pożądany etycznie model, to taki w którym człowiek zachowuje się
                  identycznie jak zwykły katolik z tą różnicą, że nie wierzy w istnienie Boga.

                  I co wtedy? Patrząc z zewnątrz jest on katolikiem.

                  Problem jest taki - jak rozszerzyć proponowany definiens tak by definicja była dobra dla tej dyskusji?
                  Deklaracja woli?

                  PS. Może zainteresuje Cię taki fakt. Przed laty rozmawiałem z człowiekiem, który
                  chyba organizował spis powszechny przed wojną. Powiedział mi ciekawą rzecz
                  o Białorusinach zamieszkujących Polskę. Na pytanie o narodowość odpowiadali:
                  tutejsi.
                  • joanna_on-line Re: katolik niepraktykujący 09.01.11, 22:12
                    wojciech.2345 napisał:

                    pożądany etycznie model, to taki w którym człowiek zachowuje się
                    > identycznie jak zwykły katolik z tą różnicą, że nie wierzy w istnienie Boga.
                    >
                    > I co wtedy? Patrząc z zewnątrz jest on katolikiem.


                    aż ciśnie mi się na usta pytanie: a jak zachowuje się zwykły katolik???
                    bo obawiam się, że to, co można z zewnątrz zobaczyć, to co co najwyżej uczestnictwo w mszy w niedzielę i święta...

                    > Problem jest taki - jak rozszerzyć proponowany definiens tak by definicja była
                    > dobra dla tej dyskusji?
                    > Deklaracja woli?

                    deklaracja woli - na pewno, ale kk ma także konkretne wymagania - raczej nie można czuć się katolikiem bez np. przyjęcia sakramentów typu chrzest, bierzmowanie i co tam jeszcze..., o przestrzeganiu dekalogu nie wspominając (chociaż... w końcu chyba zawsze mozna uzyskać rozgrzeszenie ;-))


                    > PS. Może zainteresuje Cię taki fakt. Przed laty rozmawiałem z człowiekiem, który chyba organizował spis powszechny przed wojną. Powiedział mi ciekawą rzecz o Białorusinach zamieszkujących Polskę. Na pytanie o narodowość odpowiadali: tutejsi.


                    śliczne :-)
                    • wojciech.2345 Re: katolik niepraktykujący 09.01.11, 22:23
                      No to może spróbujmy inaczej podejść do problemu "katolika" w definicji
                      "Polaka", bo do tego jest nam ta definicja potrzebna. Termin "katolik" jest
                      w tle. Czy jest on konieczny?

                      Spójrzmy na Czechów. Tam Kk był utożsamiany z dworem cesarstwa
                      austriackiego. Efekt? Czesi to chyba najbardziej zateizowany kraj Europy.
                      Tam prawdopodobnie termin "katolik" byłby niepotrzebny.

                      Zatem?
                      • joanna_on-line Re: katolik niepraktykujący 09.01.11, 22:27
                        wojciech.2345 napisał:

                        > No to może spróbujmy inaczej podejść do problemu "katolika" w definicji
                        > "Polaka", bo do tego jest nam ta definicja potrzebna. Termin "katolik" jest
                        > w tle. Czy jest on konieczny?


                        pytasz o moje zdanie??? nie tylko nie jest konieczny, ale absolutnie zbyteczny - chyba juz to mówiłam nie raz w tym wątku...
                        nie zgadzam się na utożsamianie pojęć: Polak i katolik!
                        • wojciech.2345 Re: katolik niepraktykujący 09.01.11, 22:38
                          No to się ciutkę powymądrzam. YKW usiłuje otrzymać definicję tak by definiendum
                          zgodziło się z definiensem na ich zakresach. I jeszcze do tego by to było efektywne.
                          Matematycznie, jeśli nam się to uda, jest wszystko cacy. Jednak spece od definicji
                          np. encyklopedycznych powiedzą - taka definicja może być do bani. Musi być tzw.
                          zgodność jeszcze na treściach charakterystycznych. Muszą być wymienione ważne
                          cechy i być takie same tak dla definiendum jak i definiensa.

                          No i wtedy okaże się, że termin "katolik" musi jednak się pojawić w definicji.
                          Nie uciekniemy wg mnie od tego.
                          • joanna_on-line Re: katolik niepraktykujący 09.01.11, 22:48
                            wojciech.2345 napisał:

                            > No to się ciutkę powymądrzam. (...)


                            a na zdrowie!

                            > No i wtedy okaże się, że termin "katolik" musi jednak się pojawić w definicji.
                            > Nie uciekniemy wg mnie od tego.

                            ależ ja już od tego uciekłam ;-) - twierdzę, że budowanie takiej definicji jest o kant d*** potłuc, bo nie ma warunków koniecznych i dostatecznych bycia Polakiem, a wszelkie inne mogą złożyć się na tylko opis zjawiska, a nie definicję

                            poza tym... dlaczego według Ciebie słowo: katolik musi pojawić się w definicji Polaka? czyżbyś podzielał zdanie n-i?
                            • wojciech.2345 Re: katolik niepraktykujący 09.01.11, 22:58
                              joanna_on-line napisała:
                              > ależ ja już od tego uciekłam ;-) - twierdzę, że budowanie takiej definicji jest
                              > o kant d*** potłuc, bo nie ma warunków koniecznych i dostatecznych bycia Polakiem,
                              a wszelkie inne mogą złożyć się na tylko opis zjawiska, a nie definicję
                              -----------------------------------------
                              Takie definicje też istnieją. Są to tzw. definicje kontekstowe.
                              Nadal nie uciekliśmy.
                              -----------------------------------------
                              > poza tym... dlaczego według Ciebie słowo: katolik musi pojawić się w definicji Polaka? czyżbyś podzielał zdanie n-i?
                              -----------------------------------------
                              Nie da się mówić o odzyskaniu przez nas wolności bez mówienia o Kk.
                              No i nadal nie uciekliśmy.
      • mara571 powiedz to mieszkancom Wisly i okolic 09.01.11, 09:34
        wysmieja cie i beda mieli racje!
    • nihil-istka Re: poszukuje definicji polaka 08.01.11, 18:24
      Eee tam sciemiasz. Rodzice Polacy mieli rodzicow Polakow. I tak az do Boleslawa Chrobrego
      • tojabogdan ponieważ Bolesław Chrobry 09.01.11, 15:17
        ponieważ Bolesław Chrobry czy Kazimierz Wielki, to zbyt długie, z reguły na tablicach określających ulicę ich imieniem pisze się: ulica K. Wielkiego, czy ulica B. Chrobrego, rzadziej natomiast: ulica Kazimierze W. czy ulica Bosława Ch.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka