Dodaj do ulubionych

upadajaca ameryka i potega chin

22.01.11, 08:13
jest już pierwsza nad ranem i po długim dniu, pod sufitem zaświtała mi mysl aby zabawić się przed snem. chiny produkuja mnóstwo róznego rodzaju towarów, które nabywaja amerykanie za swoje dolary. te dolary ida do chin. chiny kupuja amerykańskie obligacje co oznacza, ze otrzymuja tzw. papiery wartosciowe. rzecz jasna te dolary wracaja do usa i kupuja chińskie towary i tak koło sie zamyka. amerykanie mają swoje pieniądze spowrotem i dodatkowo towary, które za te pieniądze kupili. dlaczego chiny tak robią?
Obserwuj wątek
    • wojciech.2345 Re: upadajaca ameryka i potega chin 22.01.11, 08:19
      Ledwo wstałem, a Ty zadajesz trudne pytania.

      Jesteś sadystą.
      • jorl Re: upadajaca ameryka i potega chin 22.01.11, 08:23
        wojciech.2345 napisał:

        > Ledwo wstałem, a Ty zadajesz trudne pytania.
        >
        > Jesteś sadystą.

        Jasne, dla Ciebie to trudne pytanie drogi w2345. Nie na Twoja glowke po prostu.
        Pozdrowienia
    • mara571 Re: upadajaca ameryka i potega chin 22.01.11, 08:28
      felusiak, nie pomysles, ze oni chca dac swoim obywatelom prace i ukrasc technologie, ktore potem sami dalej beda rozwijac?
      A za te tzw papiery warosciowe beda sobie potem kupowac w USA surowce. Taniej niz gdzie indziej.
      • jk2007 mara- nie rozumiesz czym sa papiery wartosciowe 22.01.11, 08:54
        mara571 napisała:
        > A za te tzw papiery warosciowe beda sobie potem kupowac w USA surowce. Taniej niz gdzie indziej.
        • mara571 tak sadzisz? 22.01.11, 09:05
          • jk2007 jakie papiery wartosciowe i jaki surowcy w USA? 22.01.11, 09:12
            moze jeszcze podasz % inflacji w USA
            • felusiak1 Re: jakie papiery wartosciowe i jaki surowcy w US 22.01.11, 09:27
              jk2007 napisał:
              > moze jeszcze podasz % inflacji w USA

              Poniżej 2% jak narazie.
              Jakie surowce posiada USA do sprzedania Chinom?
              • mara571 Re: jakie papiery wartosciowe i jaki surowcy w US 22.01.11, 09:57
                na razie przede wszystkim rolne.
                Amerykanski eksport soji do Chin rosnie.
            • mara571 warto sprawdzic 22.01.11, 09:33
              jakie zasoby surowce ma USA, bo wbrew powszechnemu przekonaniu ma ich sporo.
              W zeszlym roku Amerykanie wydobyli nawet wiecej gazu niz Rosjanie i zaczeli jego eksport.
              Napisalam "tzw papiery warosciowe". Ich wartosc w dniu wykupu moze wynosic zero.
              • jk2007 Chiny potrzebuja amerykanskie know-how 22.01.11, 09:49
                • mara571 Re: Chiny potrzebuja amerykanskie know-how 22.01.11, 09:59
                  napisalam powyzej.
                  Sporo juz ukradli i skutecznie rozwijaja na tej bazie wlasne produkty.
                  • jk2007 jakie wlasne produkty? 22.01.11, 10:31
                    mara571 napisała:
                    > napisalam powyzej. Sporo juz ukradli i skutecznie rozwijaja na tej bazie wlasne produkty.

                    chinskie boeingi czy iphony?
                    • mara571 Re: jakie wlasne produkty? 22.01.11, 10:51
                      np. maszyny budowlane.
                      Nie mam pojecia jak w Rosji, ale w Polsce znajdziesz na budowach drog mnostwo chinskiego sprzetu.
                      Zdania fachowcow sa podzielone: jedni je chwala inni sie skarza na jakosc. Ceny lub warunki leasingu sa bardzo korzystne.
                      Nowe nazwy w branzy to Liugong, XCMG. Zdarza sie, ze zawieraja jeszcze orginalne zachodnie czesci.
                      Podobno kupia Hute Stalowa Wola, a dokladniej jej czesc niewojskowa. To mi wyglada na wejscie na rynki unijne od tylu.
                      Dyskusje fachowcow i handlarzy znajdziesz tutaj
                      www.kopaczka.pl/printview.php?t=269&start=60&sid=d0e091d1b102da926120ebf08e142920
                      • jk2007 a jak z copyright i patentami? 22.01.11, 11:05
                        • mara571 no wlasnie 22.01.11, 11:22
                          z tym jest najwiekszy problem.
                          Maszyny nas zainteresowaly w czasie podrozy do Polski w zeszlym roku. W poblizu postoju stala ich niezla gromadka. Zachodnie, dosc zuzyte i relatywnie nowe, chinskie.
                          One sa podobne, ale nie identyczne.
                          Na kazdych targach branzowych spotkasz teraz tabuny chinskich inzynierow, ktorzy wszystko fotografuja. W swoich biurach projektow wykorzystuja sfografowane model do konstrukcji.
                          Niektore maszyny kupuja, rozbieraja i probuja kopiowac.
                          W przypadku maszyn budowlanych na eksport wbudowuja nadal szwedzkie silniki, amerykanskie pompy i to orginalne. Zadnych patentow nie naruszaja. Najwazniejsze jest to, caly czas produkt udoskonalaja. Dokladnie odwrotnie do czasow gierkowskich w Polsce, kiedy lizencyjnych maszyn nikt dalej nie rozwijal.
                          Kopiowanie moze pojsc bardzo daleko: tak bylo z BMW X5.
                          www.samar.pl/__/__la/pl/__ac/sec,4/new/13754/__Chi%C5%84ska-kopia-BMW-X5-w-Europie-Zach-kosztuje-30-000-EUR.html
                          Bawarczycy byli wsciekli, ale Chinczykow nie zaskarzyli..

                          • igor_uk Re: no wlasnie 22.01.11, 11:27
                            mara,zapytaj u jk2007 ,czy on slyszal cos o firmie "Lenovo"?Jako przyklad.
                            Cos mi sie wydaje,ze jk2007 nie bardzo jest w temacie, dotyczacego rozwoju Chin.
                            • jk2007 Lenovo z patentami IBM 22.01.11, 11:32
                              i to ma byc "przyklad rozwoju Chin"?
                              • igor_uk Re: Lenovo z patentami IBM 22.01.11, 11:43
                                Oczewiscie.To jest chinska firma ktora odkupila u IBM dzial produkcji komputerow osobistych,a nie patenty. Oni kupuja wszystko co sie da,a dzieki temu wchodza w posiadanie technologji.czy wiesz ze "Volvo" rowniez kupili?A czy wiesz ,ze ta liste mozno stworzyc dosc dluga? I czy ty wiesz,ze to wszystko przyczynia sie do rozwoju Chin?
                                Czy ty wiesz,ze zeby opracowac nowy samochod i wdrozyc go do produkcji,to trzeba poniesc koszt rzedu 2mlrd $ ,a oni odkupili "Volvo" od Amerykanow za 1.8 mlrd $ ? czy ty wiesz,ze spewnia sie proroctwo Lenina,ktory w swoim czasie stwierdzil,ze kapitalisci sprzedadza nam sznurek,na ktorym my ich powiesimy.
                                Tylko u bolszewikow w Rosji nie bylo na to pienjedzy.A Chinczyki maja.
                                Radze cie kupic "Czerwona Ksiezeczke" Mao .
                                • jk2007 Re: Lenovo z patentami IBM 22.01.11, 11:55
                                  igor_uk napisał:
                                  > Tylko u bolszewikow w Rosji nie bylo na to pienjedzy.
                                  czyzby?
                                  Днепрoвcкaя ГЭС былa пocтрoенa пo coветcкoмy прoектy, нo c yчacтием,
                                  в кaчеcтве кoнcyльтaнтoв, aмерикaнcкoй кoмпaнии Cooper Engineering и
                                  немецкoй фирмы Siemens. Крyпнейшие в Еврoпе Стaлингрaдcкий,
                                  Хaрькoвcкий и Челябинcкий трaктoрные зaвoды, Мaгнитoгoрcкий
                                  метaллyргичеcкий кoмбинaт, Нижегoрoдcкий (Гoрькoвcкий)
                                  aвтoзaвoд были aмерикaнcкoгo типa и aмерикaнcкoгo прoиcхoждения.
                                  Кoмпaнии Albert Kahn, Inc., Ford Motor Company, International
                                  General Electric, International Harvester, Radio
                                  Corporation of America и др. cтaли зaрyбежными пaртнерaми Сoветcкoгo
                                  Сoюзa
                                  www.hse.ru/data/792/648/1237/guvshe.pdf
                                  • igor_uk Re: Lenovo z patentami IBM 22.01.11, 12:04
                                    jk2007.Daj spokoj z tymi wklejkami.Ty bardziej ,ze nie maja nic do rzeczy.
                                    Kupno calej fabryki,to nie jest to samo,co udzial zachodnich konsultantow.Czy ty w ogole myslisz?Czy tylko kopiujesz i wklejasz?
                                    • jk2007 Re: Lenovo z patentami IBM 22.01.11, 12:12
                                      igor_uk napisał:
                                      > Kupno calej fabryki,to nie jest to samo,co udzial zachodnich konsultantow.

                                      a fabryka Forda w Niznim Nowgorodzie (GAZ) w 1929r?

                                      • nihil-istka Ameryka bez chin moze zyc, a chiny bez Ameryki nie 22.01.11, 12:15
                                        I to jest cala prawda. Chiny MUSZA sprzedawac. Ameryka NIE MUSI kupowac.
                                      • igor_uk Re: Lenovo z patentami IBM 22.01.11, 12:18
                                        jk2007.Czy zakup fabryki,ktora od lat funkcjonuje w okreslonym kraju,jest tym samym,co zakup technologii i maszyn?
                                        czy ty nie widzisz roznicy? Czy w 1929 roku ZSRR kupil zaklady "Forda" w Detroit?
                                        Przeciez Fiat rowniez sprzedal ZSRR zaklad produkujacy "Lade"?
                                        To jest calkiem dwie inne rzeczy.Co innego sprzedac stare technologii,wraz z maszynami.A co innego dzialajncy zaklad z biurem konstrukcyjnym.
                                        daj spokj .Wyraznie widac,ze nie rozumiesz o co chodzi.
                    • igor_uk Re: jakie wlasne produkty? 22.01.11, 11:33
                      jk2007,daj spokij.Chiny rozwijaja swoj przemysl w blyskwicznych tepach-maja ku temu wszystkie podstawy.Przedewszystkim tania i bardzo posluszna sile robocza.Technologii w Swiecie,wbrew pozoram,stali sie juz od dawna takim samym towarem,jak i kazdy inny.Mozno kupic wszystko.
                      Boeingi produkowac wlasne nie musza,ale cos podobnego pod wlasna nazwa,jak stwierdza ze to jest koniecznie,to zbuduja.Moze nie beda tak dobre,ale latac beda.Na razie im bardziej oplaca sie ich kupowac-pomysl sam,a co oni maja robic z zielona makulatura ($)? Przeciez oni wyprodukowany przez siebie majtki,wymieniaja na samoloty (tak mozno w skrocie ujac).
                      • jk2007 Re: jakie wlasne produkty? 22.01.11, 11:39
                        igor_uk napisał:
                        > Technologii w Swiecie,wbrew pozoram,stali sie juz od dawna takim samym towarem,jak i kazdy inny.Mozno kupic wszystko.

                        nadal bujasz w oblokach -wojskowe technologie tez mozna latwo kupic?
                        • igor_uk Re: jakie wlasne produkty? 22.01.11, 11:46
                          jk2007.daj spokoj.co ma jedne do drugiego? Jak nie masz argumentow,to zaczynasz krecic.
                          Czy ty uwazasz Szwecje za zacofany Kraj,tylko dla tego ,ze nie potrafia,jak narazie,zbudowac mysliwiec V generacji?
                          • jk2007 Re: jakie wlasne produkty? 22.01.11, 12:08
                            igor_uk napisał:
                            > Czy ty uwazasz Szwecje za zacofany Kraj,tylko dla tego ,ze nie potrafia,jak narazie,zbudowac mysliwiec V generacji?

                            a po co Szwecji mysliwiec V generacji? Po zatym maja najlepszy czolg (STRV).
                            Zwroc uwage, ze Szwedy nikomu nie sprzedaja zakladow wojskowych "SAAB-Bofors" czy "Volvo Flugmotor"
                            • igor_uk Re: jakie wlasne produkty? 22.01.11, 12:12
                              jk2007,krecisz.Czy w tym bylo pytanie?
                              Damy spokoj,bo bedziesz ,jak z wieza,krecic przez kilka dni,a pozniej ,jak juz nie bedziesz miec nic do powiedzenia,napiszesz,ze chciales mnie podenerwowac.
                              Jestes,jak "Fakt",prosty i latwo czytalny.Gorzej z sensem.
                              • jk2007 Re: jakie wlasne produkty? 22.01.11, 12:15
                                znowu злишьcя gdy zabraklo ci argumentow?
                                a rozumiem, ze jestes bardzo dumny z swego lenovo :-)
                                • igor_uk Re: jakie wlasne produkty? 22.01.11, 12:21
                                  Mam "Toshibe".A do tego argumentow nie masz ty.a co do "zlisz sie".Pisalem do ciebie wiele razy,ty mnie nie mozesz zlic,poniewaz traktuje cie jak klaun (serio,wlasnie czytajc to co ty piszesz,a zwlaszcza te fragmenty ty wklejasz ).
                                  • jk2007 Re: jakie wlasne produkty? 22.01.11, 12:32
                                    sam jestes forumowym klounem i pocieszny - nie rozumiesz ironii
                                    • igor_uk Re: jakie wlasne produkty? 22.01.11, 12:34
                                      Ja ,jak zartuje,robie to celowo,zeby rozsmieszyc.Ty ze smieszysz ludzi ,nie swiadomie.W tym roznica.
                                      p.s. w ktorym miejscu byla ironia?
    • wojciech.2345 Re: upadajaca ameryka i potega chin 22.01.11, 08:39
      No dobra pierwsze podejście.

      Pieniądze wracają skąd wyszły bo Chińczycy tak jak kiedyś Japończycy
      tak naprawdę nie wiedza co dalej z nimi zrobić.

      Czy dobrze odpowiedziałem?
      I czy wygrałem neseser?
      • jorl w2345 22.01.11, 08:58
        wojciech.2345 napisał:

        > No dobra pierwsze podejście.
        >
        > Pieniądze wracają skąd wyszły bo Chińczycy tak jak kiedyś Japończycy
        > tak naprawdę nie wiedza co dalej z nimi zrobić.
        >
        > Czy dobrze odpowiedziałem?
        > I czy wygrałem neseser?

        Juz powiedzialem drogi w2345 ze to nie na Twoja glowke. Oczywiscie nie wygrales.

        P.S. Kiedys dalem Tobie korepetycje po ktorych zassales i zastosowales Twoja metode "jak z kim nie moge wygrac, nie bede z nim dyskutowal".

        A ja bede stosowal do Ciebie metode "napisze, jak mi sie chce, gdzie w2345 pisze glupoty, wiem ze nie odpisze, jego sprawa, mi to nie przeszkadza, olewam".

        Zobaczymy kto wygra. Ale kup sobie tabletki na obnizanie nadcisnienia.

        Pozdrowienia
        • wojciech.2345 Re: w2345 22.01.11, 09:29
          jorl napisał:
          > P.S. Kiedys dalem Tobie korepetycje .....
          --------------------------------------
          LOL.
          • jorl Re: w2345 22.01.11, 09:36
            wojciech.2345 napisał:

            > jorl napisał:
            > > P.S. Kiedys dalem Tobie korepetycje .....
            > --------------------------------------
            > LOL.

            Nie bedziesz mial dobrej strategi na mnie drogi w2345...

            Pozdrowienia
            • wojciech.2345 Re: w2345 22.01.11, 09:40
              jorl napisał:
              > Nie bedziesz mial dobrej strategi na mnie drogi w2345...
              --------------------------------
              Niedawno przełamałem się i próbowałem przeczytać jakiś Twój post.

              Tego nie da się czytać.
              Sorry.
              • jorl Re: w2345 22.01.11, 09:43
                wojciech.2345 napisał:

                > jorl napisał:
                > > Nie bedziesz mial dobrej strategi na mnie drogi w2345...
                > --------------------------------
                > Niedawno przełamałem się i próbowałem przeczytać jakiś Twój post.
                >
                > Tego nie da się czytać.
                > Sorry.

                Coz Tobie pozostaje innego jak wlasnie cos takie pisac. Nie masz dobrej strategii na mnie drogi w2345.
                Pozdrowienia
    • jk2007 kontrola USA nad Chinami 22.01.11, 09:40
      "c рaзвитием кoллaпca бyмaжных вaлют мирy пoнaдoбитcя дрyгoе решение. В дейcтвительнocти cyщеcтвyют двa кoнкyрирyющих решения. Однo – этo мирoвaя вaлютa, oбеcпеченнaя мирoвым бaнкoм, тaким кaк Междyнaрoдный вaлютный фoнд. В cyщнocти, Грyппa двaдцaти преoбрaзyют МВФ в Мирoвoй центрaльный бaнк, в этoм нaпрaвлении yже предпринимaютcя кoе-кaкие шaги, в резyльтaте чегo МВФ, кoтoрый я рaccмaтривaю в кaчеcтве Мирoвoгo Центрoбaнкa, бyдет прoдaвaть и эмитирoвaть нoвyю бyмaжнyю вaлютy, верoятнo, нa бaзе cпециaльных прaв зaимcтвoвaния (СПЗ). Тaким oбрaзoм, мoжнo былo бы зaлить мир ликвиднocтью и вoccтaнoвить мирoвyю тoргoвлю. Этo первый cценaрий.
      Втoрoй cценaрий пoдрaзyмевaет coздaние вaлюты, oбеcпеченнoй зoлoтoм, чтo, нa мoй взгляд, бoлее приемлемo. Рaзницa в тoм, чтo вaлютa, oбеcпеченнaя СПЗ МВФ, дoлжнa иметь мнoгocтoрoннюю бaзy c крyпнoй дoлей китaйcкoгo кaпитaлa, в тo время кaк вaлютa, oбеcпеченнaя зoлoтoм, мoглa бы кoнтрoлирoвaтьcя Сoединенными Штaтaми Америки, ocoбеннo еcли бы мы приcвoили инocтрaннoе зoлoтo. Я бы предпoчел вaриaнт, coглacнo кoтoрoмy Штaты yпрaвляли бы мирoвoй экoнoмикoй"
      www.goldenfront.ru/articles/view/intervyu-dzhim-rikardsa-larsu-shalu-o-valyutnyh-vojnah-nemeckom-zolote-v-ssha-i-izmeneniyah-mirovoj-
    • eva15 Potęga rozumu felusia a potęga USA i Chin 22.01.11, 11:57
      Oj feluś, feluś. Jak się wychodzi z fałszywych założeń to rzadko się dochodzi do właściwych wniosków.
      Ty stawiasz znak równości między sumami zarobionymi przez Chiny w handlu z USA a sumami wydanymi przez Chiny na US-obligacje. Czyli - przyjmujesz, że te dolary, które z USA do Chin wypływają zaraz potem do USA wracają. Poczciwiec z ciebie.

      Tymczasem w realnym życiu gospodarczym, a nie w felusiowych majakach tego znaku równości nie ma. Tylko część tych dolarów lokowana jest przez Chiny w USA, reszta służy m.in. ekspansji chińskiej na rynki światowe, zwłaszcza surowcowe, jak np. w Afryce czy bezpośrednio pod nosem USA - w Ameryce Płd.
      • eva15 Re: Potęga rozumu felusia a potęga USA i Chin 22.01.11, 12:02
        Jeśli Chiny jeżdzą sobie po świecie i robią zakupy - to pola naftowe, tam porty etc. to wszakże nie opłacają tego pieniędzmi włożonymi w US-obligacje, bo to są pieniądze zamrożone, lecz pozostałymi. A tych pozostałych pieniędzy mają od groma i trochę, czemu trudno się dziwić, gdy się przestudiuje strumienie handlu chińskiego nie tylko z USA ale i z EU:

        www.spiegel.de/flash/0,,25099,00.html
        • eva15 Re: Potęga rozumu felusia a potęga USA i Chin 22.01.11, 12:04
          Dla bystrzaków:
          grafika Spiegla pokazuje zmiany handlu chińskiego na przestrzeni lat 2000-2009. Aby wejść na konkretny rok należy przesuwać wskazówką na dole, pod grafiką.
          • eva15 Re: Potęga rozumu felusia a potęga USA i Chin 22.01.11, 12:07
            Aha i jeszcze jedno: eksport EU to brzmi dumnie, ale w rzeczywistości ca połowa tego eksportu unijnego to eksport niemiecki.
        • igor_uk Re: Potęga rozumu felusia a potęga USA i Chin 22.01.11, 12:09
          Ewa,ja troche wyzej dyskutuje z tym od wiezy.To jemu sprobowalem lopatologicznie wytlumaczyc,ze majtki (wyprodukowane przez siebie) zamieniaja na Boeingi.
          jest dziwna grupa ludzi,ktore stawiaja swoja wyzszosc bialego czlowieka,nad zdrowym rozsadkiem i przez to sa slepe. Ale felus odzyska wzrok,zalozyw okulary chinskiej produkcji, i zobaczy,ze firma w ktorej pracuje,zostala kupiona przez chinskich komunistow.
          • eva15 Re: Potęga rozumu felusia a potęga USA i Chin 22.01.11, 12:13
            Naturalnie, że tak, wykupią US-firmy, o ile rzecz jasna USA na to pozwolą. Tymczasem USA - ten rzekomy matecznikm wolnej gospodarki - mają w tym zakresie restrykcyjne przepisy. Chińczykom wolno w USA kupować śmieciowe oblligacje, z przedsiębiorstwami już jest trudniej.

            • igor_uk Re: Potęga rozumu felusia a potęga USA i Chin 22.01.11, 12:24
              Ewa,ale to do czasu.Przyjdzie taki czas,kiedy USA,albo beda zmuszeni oglosic default ,albo sprzedawc "srebra" rodzinne.
              zaczekamy i zobaczymy co Amerykanie wybiora.
              • eva15 Re: Potęga rozumu felusia a potęga USA i Chin 22.01.11, 12:30
                Ten czas przyjdzie dopiero wtedy, gdy dolar przestanie być walutą światową, a to jeszcze może potrwać.
                • igor_uk Re: Potęga rozumu felusia a potęga USA i Chin 22.01.11, 12:32
                  I oby ,jak najdluzej (to w moim prywatnym interesie-wiele razy o tym wspominalem).
                  -------------
      • wojciech.2345 Re: Potęga rozumu felusia a potęga USA i Chin 22.01.11, 12:11
        Powiedz mi Eva
        dlaczego wmawiasz Felusiakowi ignorancję? Przecież Twoja uwaga nie wnosi
        czegokolwiek.

        Temat jest jest ciekawy i ja chciałbym czegoś się dowiedzieć, a Ty wyskakujesz
        jak ta Filipinka z konopi.
        • eva15 Re: Potęga rozumu felusia a potęga USA i Chin 22.01.11, 12:15
          wojciech.2345 napisał:

          > Powiedz mi Eva
          > dlaczego wmawiasz Felusiakowi ignorancję? Przecież Twoja uwaga nie wnosi
          > czegokolwiek.
          > Temat jest jest ciekawy i ja chciałbym czegoś się dowiedzieć, a Ty wyskakujesz
          > jak ta Filipinka z konopi.

          Jeśli nie rozumiesz, że moja uwaga utrąca całe rozumowanie felusia, który zakłada, że wszystkie chińskie zyski z handlu z USA wracają do USA, to nie wtrącaj się do dyskusji. Pójdź lepiej na spacer, to ci dobrze zrobi.
          • wojciech.2345 Re: Potęga rozumu felusia a potęga USA i Chin 22.01.11, 12:18
            Twoja uwaga ma sens gdyby się okazało, że tylko śladowa ilość chińskich pieniędzy ląduje
            w papierach w USA.

            Podtrzymuję co napisałem.

            Ideologia odbiera Ci jakąkolwiek racjonalność.
            Nie widzisz tego?
            • eva15 Re: Potęga rozumu felusia a potęga USA i Chin 22.01.11, 12:28
              Skor wiesz jak ilość trafia , to podaj zestawienie wielkości handlowych nadwyżek chińskich i wielkości ich inwestycji w US-papiery, np. w ostatni roku.
              • igor_uk Re: Potęga rozumu felusia a potęga USA i Chin 22.01.11, 12:30
                eva15 napisała: Skor wiesz jak ilość trafia , to podaj zestawienie wielkości handlowych

                Sadystka!
                • eva15 Re: Potęga rozumu felusia a potęga USA i Chin 22.01.11, 12:36
                  Ha, ha, fajny obrazek. Problem w tym, że ja jestem waga lekka (55 kg przy 165 czm wzrostu).
                  • igor_uk Re: Potęga rozumu felusia a potęga USA i Chin 22.01.11, 12:38
                    Ewa,to byla alegoria.Ty przygniotla wojtusia waga intelektu,a nie ciala.

                    p.s.lubie szczuple kobiety.
                  • polski_francuz Niepelne wymiary 22.01.11, 19:29
                    "55 kg przy 165 cm wzrostu"

                    A gdzie reszta, ja siem pytam. Zamien symbole na cyfry x:y:z (np 90:60:90cm)

                    PF
                    • eva15 Re: Niepelne wymiary 22.01.11, 20:30
                      Spoko też jest OK: 91-65-89, zapewniam, że to b. dobre acz nie idealne wskaźniki. Teraz czekam na twoje.
                      A propos męskich danych - wczoraj bodaj przeczytałam w Bildziku następujące dane idealne dla mężczyzn:
                      90-60-42
                      90 - to wiek
                      60 - to liczba milionów na koncie
                      42 - to wysokość temoperatury ciała.
                      • polski_francuz Na moje 22.01.11, 20:48
                        poczekajmy troche. Wlasnie sie odchudzam:)

                        PF
                        • eva15 Re: Na moje 22.01.11, 21:13
                          No to tym bardziej powinieneś podać. Za parę m-cy zrobimy analizę porównawczą.
                          • polski_francuz Na razie 22.01.11, 21:22
                            mi troche wstyd.

                            Krzywa wagi idzie, poki co, jak Euro w stosunki do dolara - w dol.

                            Pozdro

                            PF

                            • eva15 Re: Na razie 22.01.11, 21:24
                              Wzrost też będziesz zmieniał? No ale chyba nie zmniejszał?
              • yurek11111 Potęga zadan evy... :-))))) 22.01.11, 15:26
                eva15 napisała:

                > Skor wiesz jak ilość trafia , to podaj zestawienie wielkości handlowych nadwyże
                > k chińskich i wielkości ich inwestycji w US-papiery, np. w ostatni roku.

                *****************************************************************
                <>Mamy 22 stycznia 2011 ,tego typu zestawienie za rok 2010, nie moze byc opublikowane tak szybko....
                <>Jak zwykle zadasz rzeczy niemozliwych... :-)))))
        • igor_uk Brawo wojtus! 22.01.11, 12:28
          Cztajac wypociny wojtusia,zawsze mnie inreresowalo jedno-skad on czerpie swoja wiedze?
          I dzis wyjasnilo sie,czes wiedzy [posiad czytajac "Fakt" ,a reszta :
          "Temat jest jest ciekawy i ja chciałbym czegoś się dowiedzieć" -z wesolej tworczosci felusia.

          Brawo wojtus,trzymaj tak dalej!
          • polski_francuz A skad Ty? 22.01.11, 12:39
            "mnie interesowalo jedno-skad on czerpie swoja wiedze?"

            Wojtek bierze z studiow, ksiazek, prasy papierowej i elektronicznej.

            PF
            • eva15 To musi być ciekawa lektura 22.01.11, 12:42
              polski_francuz napisał:

              > "mnie interesowalo jedno-skad on czerpie swoja wiedze?"
              > Wojtek bierze z studiow, ksiazek, prasy papierowej i elektronicznej.

              Ciekawe, która poważna książka czy prasa zrobiłaby znak równości między chińskimi nadwyżkami w handlu z USA a chińskimi inwestycjami w US-obligacje. Masz jakiś pomysł?
              • polski_francuz Iteracje 22.01.11, 12:48
                Ewa, jako doswiadczona badaczka wiesz dobrze, ze prawda w ekonomii nie istnieje. Sa rozne opinie. I prawde sie zna dopiero "à posteriori". I wtedy, zawsze znajdzie sie ktos kto to przewidzial. I staje sie nowym ekspertem.

                Do nastepnego razu.

                Ostatnia historie n/t ogladalem niedawno na Arte. Jakas pani z USA (her name slips my mind) postawiono na czele jakiego urzedu do kontroli banku czy konsumpcji. I pani przewidziala crash subprimes. Ale olano jej opinie i chya poddala sie do dysmisji. Albowien Greenspan byl innego zdania niz ta pani n/t produktow finansowych.

                PF
                • eva15 Re: Iteracje 22.01.11, 12:55
                  polski_francuz napisał:

                  > Ewa, jako doswiadczona badaczka wiesz dobrze, ze prawda w ekonomii nie istnieje
                  > . Sa rozne opinie. I prawde sie zna dopiero "à posteriori". I wtedy, zawsz
                  > e znajdzie sie ktos kto to przewidzial. I staje sie nowym ekspertem.

                  O czym ty piszesz? P_f zaczynam powoli wątpić czy kiedykolwiek zajmowałeś się poważnie nauką....
                  Przecież wypowiedzieć felusia, to nie stawianie hipotez lecz namacalnie statystycznie fakty. Tak Chiny jak i USA (i każdy inny kraj) prowadzą statystyki strumieni handlowych oraz oba kraje mają dokładne dane o wielkości chińskich inwestycji w US-obligacje. Nic prostszego niż zestawić chińskie nadwyżki w handlu z USA z chińskimi inwesytcjami w US-obligacje. Co tu jest do podważania, dyskutowania? To wszystko są dane liczbowe " a posteriori" za dany okres miniony. Nad czym tu dyskutować, że 2x2=4 i to podważać? Zajmujesz się poważaniem liczb i twierdzisz, że np. 5 to jest np. 6?
                  • eva15 Re: Iteracje 22.01.11, 13:08
                    p_f może cię za ostro potraktowałam, ale to dlatego, że od ciebie (nie od felusia czy wojtusia) oczekiwałabym rozróżnienia między stawianiem tez i hipotez a analizą danych liczbowych za okresy minione.
                  • polski_francuz Statystyczne fakty 22.01.11, 13:11
                    Statystyke uzywa sie kiedy nie ma prawa rzadzacego danymi a jedynie obserwacje. Statystyka pozwala przede wszystkim na znalezienie korelacji i stworzenie modelu.

                    Statystyczne fakty to sa obserwacje. I trzeba ich wiele by stworzyc model.

                    Co do Chin juz sie gdzies powyzej wypowiedzialem. Dyskutuj z te wypowiedzia.

                    PF
                    • polski_francuz Aha i modele 22.01.11, 13:16
                      pasujace do danych liczbowych moze byc wiele. I mozna do niech podejsc z roznych stopniem zaufania.

                      Np. na 90% pewnosci mozna pewnie przyjac, ze jak sie wiecej zarabia to sie wiecej wydaje. Oczywiscie, po solidnej statycznej obrobce danych wydatkow i przychodow reprezentatywnej probki.

                      Musze konczyc. Rodzina mnie wzywa.

                      PF
                    • eva15 Re: Statystyczne fakty 22.01.11, 13:18
                      P-F nie wiem jak z tobą rozmawiać. Przecież tu nie chodzi o modele statystyczne, tylko o dane liczbowe. Spróbuję prostym językiem i na fikcyjnym przykładzie liczbowym.
                      Zakładamy, że Chiny miały w 2010 r 1000 dol nadwyżki w handlu z USA. Felus sugeruje, że Chiny te 1000 dol ładują w US-obligacje, z kolei USA te sumy ladują później w zakupy w Chinach. Tak wygląda jego wypowiedź przełożona na fikcyjne liczby.
                      Tymczasem fakty są takie, że między tymi wielkościami liczbowymi nie ma znaku równości. Inwestycje chińskie w US-obligacje są znacznie niższe niż chińskie nadwyżki handlowe z USA.
                      • wojciech.2345 Re: Statystyczne fakty 22.01.11, 13:21
                        A Ty swoje.
                        Nie ma czegoś takiego u Felusiaka.

                        Ależ uparta niewiasta.
                        • eva15 Re: Statystyczne fakty 22.01.11, 13:25
                          wojciech.2345 napisał:

                          > A Ty swoje.
                          > Nie ma czegoś takiego u Felusiaka.

                          Feluś napisał: amerykanie mają swoje pieniądze spowrotem

                          Guzik prawda. Mają tylko znikomą część.
                      • eva15 Re: Statystyczne fakty 22.01.11, 13:22
                        Felus postawiwszy swą tezę zastanawiał się , po co Chiny to robią, skoro te pieniądze i tak lądują w USA?
                        Otóż właśnie dlatego to robią, że nie wszystkie te pieniądze a tylko jakaś ich część ląduje w USA. Resztę (większość) Chiny mają na inne wydatki i np. na eskpansję.
                        • nihil-istka lewacy cisza sie sadzymu KPCH wobec robotnikow 22.01.11, 13:30
                          KPCH stalo stalo sie alfonsem nadzorujacym katorge chinskiej klasy robotniczej dla ich kapitalistycznych wlascicieli. Jest to ciagla tradycja lewackiego sadyzmu
              • igor_uk Re: To musi być ciekawa lektura 22.01.11, 12:50
                SADYSTKA

                eva15 napisała: Masz jakiś pomysł?


                Ewa,stawiasz przed P_F em pytanie,na ktore nikt,poza wojtuisiem oczewiscie,odpowiedziec nie jest wstanie.
                • eva15 Re: To musi być ciekawa lektura 22.01.11, 12:56
                  Niestety, p_f odpowiedział i się tym pogrążył.
                  • wojciech.2345 Re: To musi być ciekawa lektura 22.01.11, 13:01
                    eva15 napisała:
                    > Niestety, p_f odpowiedział i się tym pogrążył.
                    -----------------------------
                    LOL.
              • wojciech.2345 Re: To musi być ciekawa lektura 22.01.11, 12:59
                eva15 napisała:
                > Ciekawe, która poważna książka czy prasa zrobiłaby znak równości między chińskimi
                nadwyżkami w handlu z USA a chińskimi inwestycjami w US-obligacje. Masz jakiś pomysł?
                -------------------------------------
                Próbujesz ze mną wygrać spór, w którym sama wiesz, że nie masz racji.
                Nikt nie stawia znaku równości. On się urodził w Twoich insynuacjach.

                To się nazywa "przyprawianie gęby".
                • eva15 Re: To musi być ciekawa lektura 22.01.11, 13:04
                  Nic na to nie poradzę, że nie rozumiesz, co feluś napisał. Na bicie piany szkoda mi czasu.
                  • wojciech.2345 Re: To musi być ciekawa lektura 22.01.11, 13:11
                    Przecież otwierający post Felusiaka jest refleksją. Gdyby napisał to samo rozbudowując
                    wypowiedź to by tam było to o co Ci chodzi expressis verbis.

                    Czep Ty siem trmawaja.
            • igor_uk Re: A skad Ty? 22.01.11, 12:46
              P_F,nie zartuj.Ta wiedze,ktora wojtus dysponuje,mozno posiasc tylko gazetach ,mtypu "Fakt",lun czytajac niektore wpisy na forum.
              A odpowiadajac na pytanie postawiono w tytule twojego posta oodpowiadam.Ja z czytania twoich madrosci czerpie swoja wiedze.

              p_f,wojtus,piszac czesto glupstwa,sam podstawia sie na zarty pod swoim adresem.nie ma co jego bronic.
              • wojciech.2345 Re: A skad Ty? 22.01.11, 13:04
                igor_uk napisał:
                > p_f,wojtus,piszac czesto glupstwa,sam podstawia sie na zarty pod swoim adresem.
                > nie ma co jego bronic.
                -----------------------------------------------------
                Jakaś niemrawa dzisiaj jaczejka.

                Dlaczego?
          • yurek11111 skad on czerpie swoja wiedze? 22.01.11, 19:48
            <>Wojtek ,przegrywasz na starcie,przeciez wiadome ze:"kreml w niebo sle rakiety"

            Odpowiadasz na:
            igor_uk napisał:

            > Cztajac wypociny wojtusia,zawsze mnie inreresowalo jedno-skad on czerpie swoja
            > wiedze?
            > I dzis wyjasnilo sie,czes wiedzy [posiad czytajac "Fakt" ,a reszta :
            > "Temat jest jest ciekawy i ja chciałbym czegoś się dowiedzieć"
            > -z wesolej tworczosci felusia.
            >
            > Brawo wojtus,trzymaj tak dalej!


            --------------------------------------------------------------------------------------------------------
            Pytanie konkursowe w 2111 roku:
            - Co laczylo prezydenta Polski Lecha Kaczynskiego i Prezydenta USA J.F. Kennedy?
            <>W swietle odtajnionych w roku 2110, archiwow FSB,nieistniejacej FR, mozemy powiedziec ze obaj padli ofiara zamachu...
            • wojciech.2345 Re: skad on czerpie swoja wiedze? 22.01.11, 19:54
              yurek11111 napisał:
              > <>Wojtek ,przegrywasz na starcie,przeciez wiadome ze:"kreml w niebo sle
              > rakiety"
              --------------------------------------
              Kołchoźnicy i kołchoźnicy szaleją, a Felusiak jeszcze śpi.
              Sam mnie na posterunku zostawił.

              Sadysta.
              • wojciech.2345 errata "kołchoźnicy i kołchoźniczki" /bt 22.01.11, 19:55
              • igor_uk Re: skad on czerpie swoja wiedze? 22.01.11, 20:03
                wojtus, biedaczek.Az rozczulili mnie twoi slowa wyobrazilem cie-samego zagubionego,a wokol sami kolchozniki i kolchozniczki.
                • wojciech.2345 Re: skad on czerpie swoja wiedze? 22.01.11, 20:08
                  Powiedz mi co się dzieje z tym Waszym kołchozem?

                  Opętało Was dzisiaj?
        • mara571 to celowa manipulacja 22.01.11, 18:32
          eva15 sama twierdzi, ze trzeba zakladaniu nowego watku prowokowac.
          Tylko co wolno jej jest felusiakowi zabronione.
          Basta.
      • jk2007 evo15-a czy USA kupója chinskie obligacje? 22.01.11, 12:51
        • eva15 A czy Chińczycy wystawiają obligacje? 22.01.11, 12:57
          • jk2007 Re: A czy Chińczycy wystawiają obligacje? 22.01.11, 13:04
            wystawiają
            www.k2kapital.com/news/455062/
            • eva15 Re: A czy Chińczycy wystawiają obligacje? 22.01.11, 13:12
              jk2007 napisał:

              > wystawiają

              Na rynku wewnętrznym naturalnie, że tak. Ale moje pytanie brzmi, czy ich obligacje są dostępne na międzynarodowych rynkach finansowych. Taka np. Japonia jest zadłużona po uszy (200% PKB) ale praktycznie tylko na rynku wewn.
              • yurek11111 Chińczycy wystawiają obligacje i nie ma to nic... 22.01.11, 18:08
                ...wspolnego z zadluzeniem:
                "Chiny: Pierwsza emisja obligacji
                IAR | 2009-09-29 08:55, aktualizacja: 2009-09-29 08:55:52
                Chińskie władze po raz pierwszy udostępniły do sprzedaży w Hongkongu obligacje skarbowe o wartości 6 miliardów juanów, czyli dwa i pół miliarda złotych. Zdaniem ekspertów Pekin dąży do tego, by juan stał się międzynarodową walutą, a w przyszłości miałby przejąć nawet rolę dolara."


                www.wiadomosci24.pl/artykul/chiny_pierwsza_emisja_obligacji_110902.html
                eva15 napisała:

                > jk2007 napisał:
                >
                > > wystawiają
                >
                > Na rynku wewnętrznym naturalnie, że tak. Ale moje pytanie brzmi, czy ich obliga
                > cje są dostępne na międzynarodowych rynkach finansowych. Taka np. Japonia jest
                > zadłużona po uszy (200% PKB) ale praktycznie tylko na rynku wewn.

    • vladexpat Nowy kolonializm? 22.01.11, 12:13
      W największym skrócie kolonializm to było pozyskiwanie zamorskich terenów, które byłyby źródłem kruszców (odpowiednik dzisiejszych "mocnych" obligacji), surowców naturalnych i rolnych oraz tworzyły rynki zbytu taniej produkcji przemysłowej z metropolii. Kolonie nie zawsze tworzyły się przez podbój militarny a nawet czasem formalnie pozostawały niezależne od metropolii.

      Historia zatacza koło?
      • eva15 Kto kogo chciał podbić 22.01.11, 12:26
        vladexpat napisał:

        > W największym skrócie kolonializm to było pozyskiwanie zamorskich terenów, któr
        > e byłyby źródłem kruszców (odpowiednik dzisiejszych "mocnych" obligacji), surow
        > ców naturalnych i rolnych oraz tworzyły rynki zbytu taniej produkcji przemysłow
        > ej z metropolii. Kolonie nie zawsze tworzyły się przez podbój militarny a nawe
        > t czasem formalnie pozostawały niezależne od metropolii.
        > Historia zatacza koło?

        To porównanie ma swój wdzięk. I żeby było całkiem śmiesznie - tym razem kraje obecnie podbijane poszły jako pierwsze do Chin (ze swoją produkcją) sądząc, że to one je (Chiny) podbiją.
        Normalnie pewnie by się to nawet tak skończyło, niestesty źle oceniono struktury państwa chińskiego. Zwykle jest tak, że w kraju podbitym władza jest słaba, często skłócona i kolonizatorom łatwo jest ją skurumpować i zaprząc do swoich interesów dając jej udziały w zyskach z podboju.
        Z Chinami kompletnie się w tym zakresie przeliczono. To nie bałaganiarskie Indie lecz silne państwo centralistyczne z klarownym programem i sprawnymi strukturami.

        Właściwie wszystkie obecne zabiegi USA (vide aktualna wizyta Hu wu Obamy) sprowadzają się do tego, JAK te chińskie władze, ośrodki decyzyjne i elity przeciągnąć na swoją stronę, skorumpować i wprzęc w system zachodniej dominacji USA. Skoro nie możesz wroga podbić, musisz go wpuścić w swoje szeregi czyli dopuścić do własnej koalicjii. USA wciąż jeszcze liczą na to, że im się to uda na ich warunach.
        • vladexpat Re: Kto kogo chciał podbić 22.01.11, 13:42
          eva15 napisała:

          > USA wciąż jeszcze liczą na to, że im się to uda na ich w
          > arunach.


          A nie będzie to proste. Chińczycy trzymają USA za jaja swoją gigantyczną rezerwą dolarową. Wystarczy wypuścić ją na rynek i gospodarka USA zostanie sparaliżowana na długie lata. Chińczycy na tym stracą? W zapisach księgowych tak. Ale w odróżnieniu od gospodarki USA gospodarka Chin trzyma się na realnych producentach a nie na instrumentach finansowych. Krach dolara maszyn nie popsuje, co najwyżej ograniczy produkcję.
          Chińczycy zdechną z głodu? Większość społeczeństwa żyje i tak za miskę ryżu dziennie, a tyle zawsze się znajdzie.
          Jeżeli zachodni świat się szybko nie ocknie i nie zacznie odbudowywać realnej gospodarki to Chińczycy są na z góry wygranej pozycji.
    • polski_francuz Pozyczki 22.01.11, 12:14
      "dlaczego Chiny tak robią?"

      Pewnie wierzy, ze Stany ich splaca. Czyli, innymi slowy, ze za uzyskane (ze sprzedazy towarow) dolary bedzie mozna uzyc na kupno innych rzeczy. To jest sluszna tak dlugo, jak dlugo dolar zachowa swoja wartosc.

      Chiny, oprocz tego kupuja papiery wartosciowe Stanow, Portugalii i Grecji (o ile pamietam). Jest to dla pewnie narzedzie wplywu politycznego na te kraje. I pewnie licza, ze im forse zwroca.

      PF
      • wojciech.2345 Re: Pozyczki 22.01.11, 12:31
        No tak, odłożona konsumpcja w czasie.
        I tu się zaczynają schody.

        Kiedy?
        • polski_francuz Kiedy? 22.01.11, 12:37
          to pytanie polityczne.

          Jak ludzie zaczna sie bogacic, to wladza centralnej partii na pewno zmaleja. Inaczej by nie moze. I ten moment sie na daaaleka przyszlosc przesuwa.

          Po drugie, jak ludzie sie zaczna bogacic to zabraknie wszystkiego: zelaza, ropy, piasku do cementu...aby kazdy Chinczyk mial samochod, dom i emeryture w chinskim Teksasie (jak Felusiak). Ceny surowcow wzrosna, napiecia polityczne tez. I wtedy szykuje sie nowa wojna.

          A jak juz rabna atomowkami, to nasze dziecie, nie beda mialy dzieci.

          PF

    • caesar_pl Chiny egzystuja dzieki Europie i USA 22.01.11, 13:15
      bez tych krajiow upadna..gdzie beda swa tandete sprzedawac?ha,ha,ha....u siebie?nawet tam wola niemieckie towary niz swoje a swoje kupuja bo na niemieckie nie stac...ha,ha,ha.....
      • vladexpat Re: Chiny egzystuja dzieki Europie i USA 22.01.11, 13:46
        caesar_pl napisał:

        > bez tych krajiow upadna..gdzie beda swa tandete sprzedawac?ha,ha,ha....u siebie
        > ?nawet tam wola niemieckie towary niz swoje a swoje kupuja bo na niemieckie ni
        > e stac...ha,ha,ha.....

        Nie będą. A Europa i USA będą chodzić bez majtek i butów, żyć bez komputerów i telewizorów, bez żarówek i mikserów bo dawno wszystkie fabryki przekoczowały do Chin. A Chiny mają miliardowy rynek wewnętrzny, który po prostu trzeba nieco rozbudawać.
        I kto obudzi się z ręką w nocniku?
        • caesar_pl Cooo? 22.01.11, 14:13
          Niemcy produkuja to wszystko co Chiny i wiecej ale ceny sa wyzsze.Od skarpet,slipow po oddtwarzacze dvd i telewizory.Niemcy sa najlepsi w Swiecie w brzytwach do golenia i nozach z Sollingen...he,he..gdzie tam Chinczyk z jego nozykiem co sie zaraz zlamie..... Ceny sa dalej dla normalnego Niemca dostwpne ale zajac charakter czlowieka czyli tendencje do oszczednosci kupuje sie tanioche..Swiat wie ze Chiny produkuje nieekologicznie i nieefektywnie dzieki taniej sile roboczej wykorzystywanej jak w najgorszych okresach kapitalizmu.Przymyka sie oczy gdyz wiekszosc firm w Chinach nalezy do Niemcow,Amerykanow itd....
          • vladexpat Re: Cooo? 22.01.11, 15:00
            caesar_pl napisał:

            > Niemcy produkuja to wszystko co Chiny i wiecej ale ceny sa wyzsze.Od skarpet,sl
            > ipow po oddtwarzacze dvd i telewizory.Niemcy sa najlepsi w Swiecie w brzytwach
            > do golenia i nozach z Sollingen...he,he..gdzie tam Chinczyk z jego nozykiem co
            > sie zaraz zlamie..... Ceny sa dalej dla normalnego Niemca dostwpne ale zajac c
            > harakter czlowieka czyli tendencje do oszczednosci kupuje sie tanioche..Swiat w
            > ie ze Chiny produkuje nieekologicznie i nieefektywnie dzieki taniej sile robocz
            > ej wykorzystywanej jak w najgorszych okresach kapitalizmu.Przymyka sie oczy gdy
            > z wiekszosc firm w Chinach nalezy do Niemcow,Amerykanow itd....

            I w tym jest wyższość Europu nad USA. Jak byłem w Stanach próbowałem na sklepowej półce znaleźć miejscowy niespożywczy produkt. Nie udało się.
            • yurek11111 Czego sie czepiasz,chcesz zeby do... 22.01.11, 19:57
              ...kazdej kolby kukurydzy przyczepiali metke "made in USA"???

              Odpowiadasz na:
              vladexpat napisał:

              "..Jak byłem w Stanach próbowałem na sklepow
              > ej półce znaleźć miejscowy niespożywczy produkt. Nie udało się.

              • joanna_on-line Re: Czego sie czepiasz,chcesz zeby do... 22.01.11, 20:03
                yurek11111 napisał:

                > ...kazdej kolby kukurydzy przyczepiali metke "made in USA"???
                >
                > Odpowiadasz na:
                > vladexpat napisał:
                >
                > "..Jak byłem w Stanach próbowałem na sklepow
                > > ej półce znaleźć miejscowy niespożywczy produkt. Nie udało się.
                >
                ooo.. to kukurydza jest produktem "niespożywczym" - no no wystarczy wejść na fora gw i tyle interesujących i nowych informacji człek spotyka...
                • felusiak1 Re: Czego sie czepiasz,chcesz zeby do... 22.01.11, 20:11
                  joanna_on-line napisała:
                  > ooo.. to kukurydza jest produktem "niespożywczym"

                  połowa zbieranej w usa kukurydzy staje się produktem niespożywczym.
                  40% zamieniana jest w ethanol.
                  • joanna_on-line Re: Czego sie czepiasz,chcesz zeby do... 22.01.11, 20:48
                    felusiak1 napisał:

                    > joanna_on-line napisała:
                    > > ooo.. to kukurydza jest produktem "niespożywczym"
                    >
                    > połowa zbieranej w usa kukurydzy staje się produktem niespożywczym.
                    > 40% zamieniana jest w ethanol.

                    >
                    f1 - mówimy o kolbach kukurydzy na półkach w sklepie - czytaj waść uważniej ;-)
                • yurek11111 Joasiu czujna jestes, mea culpa... :-)))) 22.01.11, 20:12

                  • igor_uk Re: Joasiu czujna jestes, mea culpa... :-)))) 22.01.11, 20:37
                    Masz ,yurek racje,joanna caly czas czuwa.trzeba zawsze o tym pamjetac,a jak juz zwrocila komus uwage,to nie postepowac tak ,jak felus (czyli krecic),a odrazu przyznac sie do bledu.
                    Joanna nigdy nie ma uwag nieuzasadnionych.
                    • yurek11111 klotliwy i pamietliwy igor znowu troluje :-))))) 22.01.11, 20:54
                      • igor_uk Nie troluje-bawie sie. 22.01.11, 20:58
                        yurek.ja naprawda mam ubaw ,czytajac co niektorych forumowiczy (ty tez jestes po tym wzgledem niezly-chociaz czasami bywasz nudny)
                        • yurek11111 Baw sie w piaskownicy,ty jestes na okraglo nudny 22.01.11, 21:07
                          <>Wylacz sie jak chcesz dalej trolowac.

                          igor_uk napisał:

                          > yurek.ja naprawda mam ubaw ,czytajac co niektorych forumowiczy (ty tez jestes p
                          > o tym wzgledem niezly-chociaz czasami bywasz nudny)



                          ------------------------------------------------------------------------------------------------------
                          • igor_uk Re: Baw sie w piaskownicy,ty jestes na okraglo nu 22.01.11, 21:11
                            yurek,jak widze twoje zdenerwowanie,to nie moge uwierzyc,ze jestem nudny.
                    • joanna_on-line Re: Joasiu czujna jestes, mea culpa... :-)))) 22.01.11, 20:58
                      igor_uk napisał:

                      > Masz ,yurek racje,joanna caly czas czuwa.trzeba zawsze o tym pamjetac,a jak juz
                      > zwrocila komus uwage,to nie postepowac tak ,jak felus (czyli krecic),a odrazu
                      > przyznac sie do bledu.
                      > Joanna nigdy nie ma uwag nieuzasadnionych.


                      Igorku - bardzo proszę - nie psuj mi opinii! wrrrrr



                      PS. przeczytaj sobie lepiej, co wymyslil niegracz na fk - to jest dopiero news ;-)
                      • igor_uk Re: Joasiu czujna jestes, mea culpa... :-)))) 22.01.11, 21:05
                        Joanna,czytalem.jestem pod wrazeniem jego tworczosci.
                        p.s.opinie o tobie,zaden ruski emigrant nie jest w stanie popsuc.Ty jestes ,jak instytucja.
                      • yurek11111 Joasiu, w drodze rewanzu, Ty tez jestes omylna:-)) 22.01.11, 21:16
                        <>Jedna z Twoich sygnaturek pomimo ze nie zdala egzaminu prawdomownosci, w zderzeniu z szowinistyczna tworczoscia autora, jest przez Ciebie,z uporem godnym lepszej sprawy,ciagle eksponowana.

                        -----------------------------------------------------------------------------------------------------
                        • igor_uk Re: Joasiu, w drodze rewanzu, Ty tez jestes omyln 22.01.11, 21:21
                          yurek,a mozesz wskazac przyklady mojego szowinizmu?
                          • yurek11111 Re: Joasiu, w drodze rewanzu, Ty tez jestes omyln 22.01.11, 21:34
                            <>Sam se poszukaj, albo zapytaj bywszego,on gdzies ci twoje szowinistyczne wypowiedzi wkleil, dobrze ze o oszolomskie wypowiedzi nie pytasz, bo wlasciwie to kazda twoja wypowiedz mozna pod to okreslenie podciagnac.... :-)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                            -----------------------------------------------------------------------------------------------------------
                            • igor_uk Re: Joasiu, w drodze rewanzu, Ty tez jestes omyln 22.01.11, 21:46
                              yurek,jak by bywszy nie staral sie mnie sprowokowac,ja mu sie niedal.on ,a to bylo widac,staral sie,zeby ja mu odpisalem cos zlego o Zydach,wlasnie dla tego zaczal jechac po Rosjanach.Ale ja ludzi nie dziele na narodowosci,a tylko na ludzi dobre i zle.Ty jestes nie dobrym czlowiekiem i to nie dla tego,ze jestes Polakiem,a wrecz wbrew temu.
                              A moze ty w ogole nie rozumiesz co to jest szowinizm?
                              • yurek11111 igorze igorewiczu klotliwy i pamietliwy 22.01.11, 22:06
                                <>wszechcarze rosji, paszol won
                                <>Wszystko w temacie i baw sie dalej.... :-)))))))))))))))))))))
                                igor_uk napisał:

                                > yurek,jak by bywszy nie staral sie mnie sprowokowac,ja mu sie niedal.on ,a to b
                                > ylo widac,staral sie,zeby ja mu odpisalem cos zlego o Zydach,wlasnie dla tego z
                                > aczal jechac po Rosjanach.Ale ja ludzi nie dziele na narodowosci,a tylko na lud
                                > zi dobre i zle.Ty jestes nie dobrym czlowiekiem i to nie dla tego,ze jestes Pol
                                > akiem,a wrecz wbrew temu.
                                > A moze ty w ogole nie rozumiesz co to jest szowinizm?



                                ----------------------------------------------------------------------------------------------------
                        • joanna_on-line Re: Joasiu, w drodze rewanzu, Ty tez jestes omyln 22.01.11, 21:35
                          yurek11111 napisał:

                          Joasiu, w drodze rewanzu, Ty tez jestes omylna

                          oczywiście, że jestem omylna - nie jestem cyborgiem :D, ale akurat sygnaturka by igor nie ma tu nic do rzeczy

                          czysto teoretycznie - gdybym jako sygnaturkę zamieściła ponizszy cytat:

                          "Polacy, według mojej opinii *) oraz na podstawie obserwacji (...), są jedynym narodem w Europie, który łączy w sobie wysoką inteligencję z niesłychanym sprytem. Jest to najzdolniejszy naród w Europie, ponieważ żyją ciągle w niesłychanie trudnych warunkach politycznych, wyrobił w sobie wielki rozsądek życiowy, nigdzie niespotykany..."

                          to Ty znając autora owych słów, stwierdziłbys zapewne, że sygnaturka nie zdała egzaminu prawdomówności w zderzeniu z działaniami i innymi poglądami autora, prawda? a powiedz mi: co to ma do rzeczy? i w jaki sposób świadczy o mojej omylności?

                          yurek11111 napisał:
                          > <>Jedna z Twoich sygnaturek pomimo ze nie zdala egzaminu prawdomownosci, w zderzeniu z szowinistyczna tworczoscia autora, jest przez Ciebie,z uporem godnym lepszej sprawy, ciagle eksponowana.




                          *) Źródło: Tajny memoriał Hitlera do Himmlera 4 marca 1944.
                          • yurek11111 Joasiu, pogubilas sie z tym Hitlerem 22.01.11, 22:02
                            <>Zacytowalas opinie Hitlera o Polakach, co wcale nie zmienia faktu,ze doceniajac inteligencje i spryt,nie dazyl do wyeliminowania tego docenianego przez niego narodu , gdyz narod ten stal na przeszkodzie w realizacji jego planow.Nie wiem czy wiesz ze Hitler chcial zeby Polska razem z nim uderzyla na CCCP.
                            <>Nijak to sie ma do sensu uzywania czyjejs wypowiedzi jako sygnaturki,jezeli osoba ta,wielokrotnie innymi wypowiedziami zaprzeczyla wypowiedzi, zalaczanej przez Ciebie jako sygnaturka.
                            <>Nigdy zadnej Polki nia porownalbym do cyborga.... :-)))))

                            joanna_on-line napisała:

                            >
                            > oczywiście, że jestem omylna - nie jestem cyborgiem :D, ale akurat sygnaturka b
                            > y igor nie ma tu nic do rzeczy
                            >
                            >-----------------------------------------------------------------------------------------------------
                            • joanna_on-line w niczym się nie pogubiłam ;-) 22.01.11, 22:46
                              to chyba Ty zapomniałeś o tezie wyzszosci pewnej rasy nad pozostałymi, w tym nad Słowianami - jak owa teza się ma do: "Jest to najzdolniejszy naród (polski - przyp. cytującej) w Europie"?

                              ale to i tak nie w tym rzecz - nawet gdyby Igor był szowinistą (a nie jest - to moje zdanie, nie musisz się z nim zgadzać), to jego słowa:
                              Oszołomy i szowiniści nie mają narodowości, oni mają fobie. bynajmniej nie tracą na wartości, może uswiadomie Ci, że on mógł nawet mówic tak o sobie, prawda? czy to zmienia cokolwiek? nie, bo i tak tekst jest rewelacyjny :-)
                              • yurek11111 W drodze kompromisu,Joasiu, uzywaj do woli... :-)) 22.01.11, 22:58
                                joanna_on-line napisała:"....

                                nie, bo i tak tekst jest rewelacyjny :
                                > -)

                                -----------------------------------------------------------------------------------------------
                                • joanna_on-line no ja się chyba zastrzelę! 22.01.11, 23:53
                                  kolejny forumowicz łaskawie pozwala mi na... pfffffff

                                  yurek11111 napisał:

                                  W drodze kompromisu,Joasiu, uzywaj do woli...

                                  wybaczysz jureczku, ale nie potrzebuję do tego niczyjego pozwolenia...
                                  • yurek11111 Joasiu,uzywaj do woli,doslownie i w przenosni..:-) 23.01.11, 00:24

                                    <>Tez bym sie zastrzelil jakbym mial taka sygnaturke... :-))))))))
                                    ----------------------------------------------------------------------------------------------------
                                    • joanna_on-line Re: Joasiu,uzywaj do woli,doslownie i w przenosni 23.01.11, 00:42
                                      yurek11111 napisał:

                                      > <>Tez bym sie zastrzelil jakbym mial taka sygnaturke... :-))))))))


                                      hehe pomarzyć dobra rzecz! - na taką sygnaturke to trzeba sobie zasłużyć! :P
                                      • yurek11111 Joasiu,uzywaj do woli,doslownie i w przenosni 23.01.11, 00:54
                                        <>A co z uzywaniem do woli??
                                        <>Za oszoloma nie chce uchodzic, szowinista kazdy troche jest.
                                        <>Pozdro i nara Joasiu,milo sie z Toba gaworzy ale musze konczyc, bo ide do kajpy ogladac UFC, fight for troops.


                                        joanna_on-line napisała:

                                        > yurek11111 napisał:
                                        >
                                        > > <>Tez bym sie zastrzelil jakbym mial taka sygnaturke... :-))))))
                                        > ))
                                        >
                                        >
                                        > hehe pomarzyć dobra rzecz! - na taką sygnaturke to trzeba sobie zasłużyć! :P

                                        -------------------------------------------------------------------------------------------------
      • mara571 Re: Chiny egzystuja dzieki Europie i USA 22.01.11, 18:35
        o to wlasnie chodzi, zeby mogli w przyszlosci sprzedawac u siebie.
        Wtedy kiedy nie 100-150 mln Chinczykow bedzie stac na inne niz zywnosc artykuly konsumpcyjne, a przynajmniej miliard.
    • zlotamajka ciekawe video interview 22.01.11, 13:36
      Czy USA upada bo Chiny ida w gore?

      Teza podana: USA upada ze wzgledu na swoja polityke gospodarcza wspierajaca pasozytniczych banksterow

      tv.globalresearch.ca/2011/01/will-chinas-yuan-overtake-us-dollar
    • felusiak1 Re: upadajaca ameryka i potega chin 22.01.11, 19:59
      oj feluś, feluś napisała eva i urodziła myśl brylantową: Tylko część tych dolarów lokowana jest przez Chiny w USA
      oj eva, eva. rachunek bieżący nie mówi nic o przepływach kapitału. to ujmowane jest w bilansie płatniczym. to ten deficyt chiny pokrywają każdego roku. chociaż nie to jest motorem. widzisz, chiny przypieły yuana do dolara a to pociąga interwencje na rynku walutowym. jesli dolar spada, chiny muszą go podpierać aby utrzymać stabilność kursu. ta stabilność decyduje o konkurencyjnośći chińskiego eksportu. eksport to miejsca pracy. zmniejszenie konsumpcji o 1% w usa oznacza 10% spadek w chińskim eksporcie do usa. chiny nie mają wyjścia.
      eksport do usa w wysokości 350 mld to nie cyferki lecz realne miejsca pracy. ile miejść pracy
      kupuje 1 mld dolarów eksportu w chinach?
      wartość posiadanych amerykańskich obligacji chiny okrywają tajemnicą. zatem dane, które są publikowane to oceny a nie fakty. w 2009 chiny pozbyły się części tych obligacji ale kupiły miliardy poprzez londyńskich brokerów. te obligacje figurują w tabelach fed jako brytyjskie.

      ktoś śmiało postawił tezę. że chiny mogą rzucić te obligacje na rynek i powalić usa na kolana.
      teoretycznie moga to zrobić. rzecz jasna musieliby sprzedać te obligacje po 25 centów za dolara. wtedy stopa procentowa w usa poszłaby drastycznie w górę co ograniczyłoby konsumpcję a to z kolei zabiłoby chiński eksport do usa co zaowocowałoby masowym bezrobociem co mogłoby zaowocować napietą sytacją na chińskiej ulicy. mieliśmy sporo przykładów buntów robotników w zeszłym roku. ceny mieszkań i zywność poszły w górę co wywołało nacisk na wzrost płac.

      ewa ja mogę tak do rana.
      i jeszcze jedno, chiny muszą wzrastać w tempie 8% aby wchłonąć młodzież kończącą szkoły.
      • wojciech.2345 no wreszcie jesteś 22.01.11, 20:14
        Walczyłem jak ten orzeł za Ciebie.
        Wszystkie pióra chcieli my wyrwać.

        Wytrwałem.
        • igor_uk Re: no wreszcie jesteś 22.01.11, 20:43
          felus,wojtus klamie,polegl,ale nikt nie chial go dobijac.
          zapytaj u yurka111.
      • eva15 feluś, do książek! 22.01.11, 21:09
        Bilans płatniczy składa się z bilansu obrotów bieżących (inaczej zwanymi towarowymi lub handlowymi) oraz z bilansu obrotów kapitałowych. Jeśli dany kraj ma nadwyżki, to pociąga to za sobą wzrost waertożci jego waluty, tak jak w przypadku Chin. Aby tego uniknąć sięga dsię do rezerw walutowych i rzuca się je na rynki walutowe - tu tylko tu się z tobą zgadzam, bo to oczywista oczywistość, którą zna każde dziecko. Ale są to ruchy spekulacyjne na rynkach finansowych i nie pleć, że ta kasa wraca z powrotem do US-konsumenta, który może za nią (znów) kupić chińskie towary.
        • felusiak1 Re: feluś, do książek! 22.01.11, 23:53
          evuniu, ty jeszcze nie nauczyłaś się tego ca ja zapomniałem, także do książek mnie nie wysyłaj.
          nigdzie nie napisałem, że kasa wraca do us konsumenta. pieniądze konsuneta to zupełnie inne pieniadze niż te w rozliczeniach końcowego salda.
          chiny nie mają wyjścia i muszą pokrywać deficyt aby eksport nie umarł a co za tym idzie nie umarł chiński przemysł. kropka.
          • eva15 Re: feluś, do książek! 23.01.11, 00:20
            felusiak1 napisał:

            > nigdzie nie napisałem, że kasa wraca do us konsumenta. pieniądze konsuneta to z
            > upełnie inne pieniadze niż te w rozliczeniach końcowego salda.

            Feluś we wstępnym poście:

            "rzecz jasna te dolary wracaja do usa i kupuja chińskie towary i tak koło sie zamyka. amerykanie mają swoje pieniądze spowrotem i dodatkowo towary, które za te pieniądze kupili. "

            > chiny nie mają wyjścia i muszą pokrywać deficyt aby eksport nie umarł a co za t
            > ym idzie nie umarł chiński przemysł. kropka.

            Blaaa

            • felusiak1 Re: feluś, do książek! 23.01.11, 01:06
              eva, nie bądź dziecinna.
              zaczynasz jak igor "a jak to sie stał, że dwa wpisy?"

              przypomnę:
              ja: jeśli ja jadę na wakacje do grecji z usa to dla grecji jest to eksport. w dodatku jeśli lecę greckimi liniami to też jest dla grecji eksport. usługi zostały sprzedane zagranicę.

              eva15: Oj ty głuptasiński, ha, ha, ha. Usługa czy towar skonsumowane (obojętnie przez kogo) w kraju wytworzenia nie jest eksportem lecz sprzedażą krajową.

              eva15: po zastanowieniu: Piszę od kilku pstów wyraźnie, że co na rachunek przyporządkowany obcokrajowcowi - to owszem eksport,

              no proszę. ewolucja. najpierw był śmiech a potem skrucha. i ty mnię do książek wysyłasz....
              • wojciech.2345 Re: feluś, do książek! 23.01.11, 01:23
                No dobra Felusiak
                chyba rozumiem o co biega. Miedzy USA i Chinami ustalił się tzw. punkt siodłowy
                (z teorii gier), tzn. nie opłaca się żadnej ze stron odejść od ustalonych reguł. Czyli
                Kitajce muszą pompować dolara bo jeśli nie, to sobie sami zaszkodzą.

                I teraz mam pytanie. FED mówi wrzucamy na rynek 600 mld. zielonego papieru. Idąc na skróty.
                Rozumiem, że ten papier muszą łyknąć Kitajce i jeszcze zadbać by jego kurs nie spadł.

                Czy dobrze kompinuję?
                • igor_uk Re: feluś, do książek! 23.01.11, 01:28
                  bardzo dobre pytanie,wojtus.czekam na odpowiedz felusia.
                • felusiak1 Re: feluś, do książek! 23.01.11, 04:50
                  niezupełnie tak. fed wpompowuje to w banki a te jak wiadomo udzielaja kredytów.
                  te pieniądze wrócą do fed za jakiś czas kupując obligacje rządu. rzecz jasna chiny partycypują.
                  fed stara się utrzymać stopę procentową blisko zera a chiny utrzymują yuana przypietego agrafką do dolara. niska stopa powoduje spadek kursu a chiny za wszelką cene starają się temu spadkowi zapobiedz. rzecz jasna za dwa, trzy lata odbije sie to inflacją. zresztą reakcje rynków commodities są juz widoczne. wszystko idzie w górę.
                  innymi słowy tak aby komsomolcy zrozumieli, sa to rzeczy nader skomplikowane i nie jest tak, że chiny wygrywają lub usa wygrywa. widzę to raczej jako argentyńskie tango, raz chiny robią za chłopca a raz usa.
                  • wojciech.2345 Re: feluś, do książek! 23.01.11, 11:19
                    No dobrze. To może taka kwestia. Kiedyś Japonia grała w podobne klocki
                    co Kitajce. Czy jest jakaś analogia?

                    Chodzi o znalezienie jakiegoś modelu z przeszłości by rozumieć sytuację.
    • felusiak1 Re: upadajaca ameryka i potega chin 22.01.11, 20:00
      oj feluś, feluś napisała eva i urodziła myśl brylantową: Tylko część tych dolarów lokowana jest przez Chiny w USA
      oj eva, eva. rachunek bieżący nie mówi nic o przepływach kapitału. to ujmowane jest w bilansie płatniczym. to ten deficyt chiny pokrywają każdego roku. chociaż nie to jest motorem. widzisz, chiny przypieły yuana do dolara a to pociąga interwencje na rynku walutowym. jesli dolar spada, chiny muszą go podpierać aby utrzymać stabilność kursu. ta stabilność decyduje o konkurencyjnośći chińskiego eksportu. eksport to miejsca pracy. zmniejszenie konsumpcji o 1% w usa oznacza 10% spadek w chińskim eksporcie do usa. chiny nie mają wyjścia.
      eksport do usa w wysokości 350 mld to nie cyferki lecz realne miejsca pracy. ile miejść pracy
      kupuje 1 mld dolarów eksportu w chinach?
      wartość posiadanych amerykańskich obligacji chiny okrywają tajemnicą. zatem dane, które są publikowane to oceny a nie fakty. w 2009 chiny pozbyły się części tych obligacji ale kupiły miliardy poprzez londyńskich brokerów. te obligacje figurują w tabelach fed jako brytyjskie.

      ktoś śmiało postawił tezę. że chiny mogą rzucić te obligacje na rynek i powalić usa na kolana.
      teoretycznie moga to zrobić. rzecz jasna musieliby sprzedać te obligacje po 25 centów za dolara. wtedy stopa procentowa w usa poszłaby drastycznie w górę co ograniczyłoby konsumpcję a to z kolei zabiłoby chiński eksport do usa co zaowocowałoby masowym bezrobociem co mogłoby zaowocować napietą sytacją na chińskiej ulicy. mieliśmy sporo przykładów buntów robotników w zeszłym roku. ceny mieszkań i zywność poszły w górę co wywołało nacisk na wzrost płac.

      ewa ja mogę tak do rana.
      i jeszcze jedno, chiny muszą wzrastać w tempie 8% aby wchłonąć młodzież kończącą szkoły.
      • igor_uk Re: upadajaca ameryka i potega chin 22.01.11, 20:06
        felus,a czemu ten sam post,dwa razy wklejasz?
        • felusiak1 Re: upadajaca ameryka i potega chin 22.01.11, 20:09
          sam jestem zdziwiony, że wkleił sie dwa razy.
          • igor_uk Re: upadajaca ameryka i potega chin 22.01.11, 20:45
            felus,dwa razy, z tego samego posta,system nie pozwoli publikacji.Co innego,jak ty napisales swoj post najpierw w jakims notatniku ,a pozniej zkopiowaw wklejales go.Tu mogles to zrobic podwojnie.
            • felusiak1 Re: upadajaca ameryka i potega chin 22.01.11, 20:49
              kiedy byłem małym chłopczykiem mamusia wzięła mnie do parku.
              ja: mamo, doopa
              mama: dobrze felusiu
              ja: mamo, doopa
              mama: dobrze felusiu
              ja: mamo, doopa
              mama: dobrze felusiu
              ja: mamo, doopa
              mama: dobrze felusiu
              ja: mamo, doopa
              mama: dobrze felusiu
              ja: mamo, doopa
              mama: dobrze felusiu
              • mara571 rozumiem, ze ten park byl w Polsce... 22.01.11, 21:00
              • igor_uk Re: upadajaca ameryka i potega chin 22.01.11, 21:03
                felus,jestem pod wrazeniem.Nareszcie jakijs sensowny tekst.
                chociaz mnie zabraklo finalnego stwierdzenia.ktore powinni bylo brzmiec tak:-

                ja: mamo, ja doopa
                mama: dobrze felusiu
                • yurek11111 igor,sam jestes doopa,kpin cyberprzestrzeni .... 22.01.11, 21:43
                  ...z internautow jest bez liku,ponizej przyklad,post napisany przezemnie o 20.10,ukazal sie przed postem napisanym o 20.08 ,kilka razy mi tez sie zdarzylo ze dwa razy ukazal mi sie ten sam wpis, sprawa systemu, a ty powinienes najlepiej wiedziec ze u was tez sie system nie sprawdzil... :-)
                  -------------------------------------------------------------------------------------------------
                  • igor_uk Re: igor,sam jestes doopa,kpin cyberprzestrzeni . 22.01.11, 21:53
                    yurek,czego ty podskakujesz? przeciez to tylko forum.A ty jestes tylko yurek11111, a ja igor_uk.wiecej luzu.to ma byc zabawa,a nie uzyranie sie.
                    Jak nie potrafisz bawic sie,to lepiej rob cos innego,bo cie nerwe zezra.
                    co dotyczy podwojnego okazanie sie tego samego posta,to ja nic nie mam do felusia.Tylko napisalem,ze moglo byc tak ,ze on najpierw napisal post w notatniku.Co w tym jest obrazliwego?
                    A o doopie napisalem dla jaj,podtrzymujac ton wypowiedzi felusia.mam nadzieje ,ze on ma wiecej luzu i zrozumie,ze to byl tylko zart.
                    Bo widzisz li,felus,pomimo ze jest bardzo ostry,jednak jakas wiedze reprezentuje,ty ze,z kolei,nic do dyskusji nie wnosisz,oprocz pyskowki. Nie zauwazylem zadnego twojego postu,ktory byl by na temat dyskusji.
        • yurek11111 Moze chinski komputer sie buntuje??? :-)))))) 22.01.11, 20:10

      • yurek11111 felusiak,chyba nie chcesz tak do rana... :-)))))) 22.01.11, 20:08

        • tojabogdan kto by pomyślał, że tak się świat zmieni 22.01.11, 21:11
          jeszcze niedawno nikt nie mógł sobie nawet wyobrazić takiego rozkładu sił w świecie, a teraz USA jest jednym z największych dłużników Chin
          • igor_uk Re: kto by pomyślał, że tak się świat zmieni 22.01.11, 21:23
            Bogdan,to ze USA sa najwiekszymi dluznikami Chin,jest niczym,w porownaniu z kolorem skory obecnego Prezydenta.Tego nie mozno bylo w zadnym razie przewidziec.
            Mnie tam Obama podoba sie.
            • tojabogdan wolałbym też, by papieżem został ktoś o czarnym 22.01.11, 22:38
              kolorze skóry, to byłby prawdziwy sprawdzian polskiego katolicyzmu, pewnie polski kościół odłączyłby się i ojciec dyrektor został jego głową (faktycznie chyba już jest)
              • igor_uk Re: wolałbym też, by papieżem został ktoś o czarn 22.01.11, 22:41
                Bogdan,po tym ja zmarl ten jedyny sluszny Papierz(czyli Ojciec swiety),moja zona nic innego nie chciala,tylko zeby nastepcem byl murzyn.Ale okazal sie Niemiec i juz nie jest Ojcem swietym,a tylko zwyklym Papierzem.
                • eva15 Re: wolałbym też, by papieżem został ktoś o czarn 22.01.11, 22:52
                  Igorek, zlituj się, na tyle świetnie władasz polskim, by pisać papież, nie papierz.
                  • igor_uk Re: wolałbym też, by papieżem został ktoś o czarn 22.01.11, 22:58
                    Ewa,dzieki.ale naprawde nie wiedzialem. Od teraz bedzie tylko Papież.
                    • eva15 Re: wolałbym też, by papieżem został ktoś o czarn 22.01.11, 23:05
                      igor_uk napisał:

                      > Ewa,dzieki.ale naprawde nie wiedzialem. Od teraz bedzie tylko Papież.

                      Nie ma za co, Igor. Ja na prawdę szczerze podziwiam Twój polski i dlatego ta życzliwa uwaga.
                      • igor_uk Re: wolałbym też, by papieżem został ktoś o czarn 22.01.11, 23:15
                        Oj,Ewa,przysadzasz z tym moim dobrym polskim.
                        Widze sam,ile bledow popewniam.Problem polega na tym,ze szybko pisze,poniewaz nie traktuje udzial na forum,jak cos powaznego-raczej dobra rozrywke.Oprocz tego,ze zdiwieniem dla siebie odkrylem w swoim czasie,ze jest cos takiego,jak przyjazn wirtualna.Na kilka roznych forum mam przyjacieli,ktorych bardzo mozliwie ,ze nigdy nie poznam w Swiecie rzeczewistym,ale czuje jakas wiez.To naprawde jakies nowe zjawisko.
                        Szukalem opracowan na ten temat,ale nikt jeszcze nie wpadl na pomysl zbadania tego zjawiska.Jest sporo opracowan o milosci wirtualnej,ktora czesto konczy sie nawet Slubem.Ale o zwyklej ludzkiej przyjazni-nic.Moze tobie cos takiego trafialo sie,bardzo by chetnie o tym poczytal.
                        • eva15 Mity o wirtualnej miłości i przyjaźni 23.01.11, 00:46
                          igor_uk napisał:

                          > Oj,Ewa,przysadzasz z tym moim dobrym polskim.

                          Nie, piszesz wcale niegorszym polskim niż niektóre orły, sokoły, które w przeciwieństwie do Ciebie kończyły polskie szkoły. Czasem tylko "zdradzają" Cię rosyjskie końcówki w koniugacji, np. "ja napisał" zamiast "ja napisałem".

                          Oprocz teg o,ze zdiwieniem dla siebie odkrylem w swoim czasie,ze jest cos takiego,jak przy
                          > jazn wirtualna.Na kilka roznych forum mam przyjacieli,ktorych bardzo mozliwie ,
                          > ze nigdy nie poznam w Swiecie rzeczewistym,ale czuje jakas wiez.To naprawde jak
                          > ies nowe zjawisko.
                          > Szukalem opracowan na ten temat,ale nikt jeszcze nie wpadl na pomysl zbadania
                          > tego zjawiska.Jest sporo opracowan o milosci wirtualnej,ktora czesto konczy si
                          > e nawet Slubem.Ale o zwyklej ludzkiej przyjazni-nic.Moze tobie cos takiego traf
                          > ialo sie,bardzo by chetnie o tym poczytal.

                          Przyjaźń to dla mnie wielkie słowo, nie mam anlosaskiej skłonności do dewaluacji pojęć. U Anglosasów mówi się zbyt często "I love it" tam, gdzie normalny człowiek powiedziałby "I like it".
                          To samo z przyjaźnią - wystarczy spojrzeć na te różne pejsbuki (Facebook) , by się dowiedzieć, ile kto ma "przyjaciół". A to wcale nie takie proste.
                          Nie wiem, czy na forach można zawrzeć prawdziwą przyjaźń, ale na pewno można nadawać na tych samych falach i czuć pokrewieństwo dusz.
                          • igor_uk Re: Mity o wirtualnej miłości i przyjaźni 23.01.11, 00:54
                            Ewa,wlasnie o to mnie i chodzilo:

                            " ale na pewno można nadawać na tych samych falach i czuć pokrewieństwo dusz".
                            .
                            Co dotyczy uzytego przez mnie slowa przyjazn,to ja go moze zle rozumiem? Dla mnie to slowo ma znaczenie w takim kontekscie_
                            "mam przyjazny stosunek do waltera",czyli czuje przyjazn do niego.
                            Czy moj tok rozumowania jest zly?
              • eva15 Re: wolałbym też, by papieżem został ktoś o czarn 22.01.11, 22:47
                tojabogdan napisał:

                > kolorze skóry, to byłby prawdziwy sprawdzian polskiego katolicyzmu, pewnie pols
                > ki kościół odłączyłby się i ojciec dyrektor został jego głową (faktycznie chyba już jest)

                Zebyś się nie zdziwił. Skoro Niemca z Hj Polacy przełknęli, to mogą przełknąć i Murzyna.
                • igor_uk Re: wolałbym też, by papieżem został ktoś o czarn 22.01.11, 22:56
                  Ewa,bardzo rzadko,a mozno powiedziec wyjatkowo,musze nie zgodzic sie z toba.Nie przelkneli. Slyszalem,jak jedna babka ,dzwoniac na szklo kontaktowe,zaczela cos mowic o Papierzu,prowadzacy chcial wyjasnic o jakim Papierzu ona mowi,to ona odparla-Papierz jest jeden,to nasz Ojciec Swiety,a ten Niemiec,to nie jest naszym Papierzem.
                  • joanna_on-line priv do Igora 22.01.11, 22:58
                    igor_uk napisał:

                    papież papież papież papież papież papież papież papież papież papież papież papież
                    • eva15 Re: priv do Igora 22.01.11, 23:06
                      Igorowi wystarczy RAZ powiedzieć.
                      • joanna_on-line Re: priv do Igora 23.01.11, 01:04
                        eva15 napisała:

                        > Igorowi wystarczy RAZ powiedzieć.

                        niestety nie jestem aż taką optymistką ;-)

                        zapytaj Igora ile razy mówiłam mu, jak się pisze "na pewno" i... dzisiaj znowu mu spacja nie zadziałała ;/
                        • igor_uk Re: priv do Igora 23.01.11, 01:26
                          Joanna,to tylko spacja nie zadzialala ,wiem na pewno,ze "na pewno" pisze sie na pewno,czyli nie razem.
                          To tylko wina spacji(he,he).
                    • igor_uk Re: priv do Igora 22.01.11, 23:06
                      joanna,Ewa mnie juz poprawila.
                      Ale i tak dzieki.
                      Zauwazylem twoja wypowiedz o mnie w dyskusji z yurkiem.
                      Bardzo milo bylo czytac.
                  • eva15 Re: wolałbym też, by papieżem został ktoś o czarn 22.01.11, 23:10
                    No to sobie pogadała jakaś ostro nawiedzona, czyli rąbnięta. Gdy BVI był w PL witały go ogromne tłumy. I tłumy stały w Krakowie pod jego oknem, tłumy prawie całkiem tak duże jak za czasów JPII.
    • melord Chinskie inwestycje w USA i na swiecie 22.01.11, 22:08
      nie moge znalezc ile ogolnie Chiny zainwestowaly w USA na przestrzeni lat...felek pomoz?
      podatki.onet.pl/bezposrednie-inwestycje-zagraniczne-chin-w-usa-spa,19925,3569006,1,agencyjne-detal
      czy wszystkie zarobione dolary wracaja do USA i kolko sie zamyka???...jak felek twierdzi
      rzecz jasna te dolary wracaja do usa i kupuja chińskie towary i tak koło sie zamyka
      hmm...
      gornictwo.wnp.pl/chiny-daja-miliardy-dolarow-na-wydobycie,130483_1_0_0.html
      • mara571 Re: Chinskie inwestycje w USA i na swiecie 22.01.11, 22:39
        "Niedawno wiele kontrowersji wzbudziło ograniczenie dostępu do metali ziem rzadkich. Gdy okazało się, że Pekin ogranicza eksport inne kraje chciały uruchomić kopalnie poza Chinami. Wówczas okazało się, że część z tych zakładów jest we władaniu chińskich koncernów."

        Wynika z tego, ze chlopcy z CIA uganiajac sie na calym swiecie za terrorystami, stracili z oczu strategiczne interesy USA.
        • felusiak1 Re: Chinskie inwestycje w USA i na swiecie 22.01.11, 23:43
          mara to nie tak. rare earth było wcześniej wydobywane poza chinami ale w latach 90-tych chiny zalały rynek, ceny spadły i kopalnie zostały zamkniete. za kilka miesiecy wraca do pracy Mountain Pass w Kalifornii. Laboratoria pracuja na czymś zastepczym.
          chinom chodzi w tej grze o coś innego niż wstrzymanie eksportu. surowiec objety jest eksportowymi restrykcjami ale produkt zawierajacy tenże surowiec takim rygorem objety nie jest. chinom chodziło o zmuszenie hi-tech do produkcji w chinach. wygląda jednak na to, że pekin strzelił sobie w nogę.
          • mara571 Re: Chinskie inwestycje w USA i na swiecie 23.01.11, 07:30
            znam historie Molycorp Minerals (akcje skoczyly?).
            Cel Chinczykow jest tez jasny. Oni nadal sie boja, ze zamowienia wroca do Malazji, Indonezji, Singapuru czy na Tajwan. Tamtejsze fabryki gwaratuja wyzsza jakosc dzieki lepiej wykwalifikowanej kadrze robotnikow.
            Trudno bedzie zastapic neodym w silnikach elektrycznych i pradnicach.
            PS. Czas nawyzszy na recycling, bo sprzet elektroniczny wymieniamy dosc szybko.

    • jorl Eva i wymiary 23.01.11, 20:01
      eva15 napisała:

      > Problem w tym, że ja jestem waga lekka (55 kg przy 165 c
      > zm wzrostu).


      eva15 napisała:

      > Spoko też jest OK: 91-65-89, zapewniam, że to b. dobre acz nie idealne wskaźnik
      > i. Teraz czekam na twoje.

      Jako ze PF sie wymigal a i inni mezczyzni na forum jak jeden maz poszli w pelne zanurzenie, ja wstepuje w te szranki.

      Wzrost 176cm waga 70-71kg.
      Wymiary w tych samych miejscach co u Evy: 99/87/95.

      Innych wymiarow nie podaje ale jako ze nos sredni stopy tez to i wszystko wiadomo. Zreszta dziewczynom mawiam ze najlepsza czesc mojego ciala to mozg. Nic na to nie poradze.



      > A propos męskich danych - wczoraj bodaj przeczytałam w Bildziku następujące dan
      > e idealne dla mężczyzn:
      > 90-60-42
      > 90 - to wiek
      > 60 - to liczba milionów na koncie
      > 42 - to wysokość temoperatury ciała.


      No to u mnie tajemnica-0-36,7. I ja jestem z siebia dosc zadowolony.
      0 - bo zaokraglone matematycznie w milionach.

      Ale parametry Evy mnie naprawde rozjechaly. To rozumiem. I szczupla i biust. Lubie szczuple ale do cholery wole zdecydowanie jak dziewczyna potrzebuje biustonosz a nie przylepce na pryszcze. A tak niestety u szczuplych bywa.


      Pozdrowienia
      • igor_uk Re: Eva i wymiary 23.01.11, 20:23
        jorl,ty mizeraku!I nie wstyd cie przyznawac sie do tego.
        Wiem ,ze zaraz zaczniesz,ze to nie rozmiary sa wazne.Ale co z takimi danymi , mezczyznie pozostaje sie mowic?
        Zeby sprostac ideala faceta ,musial by miec przy twoim wzroscie-
        Waga -80kg,obwod kladki-106,w pasie-81,w biodrach-97.Czyli z tego wynika,ze masz brzuszek ,a o klace lepiej nie wspominac.
        Pisalem do ciebie.Nie pisz za wiele o sobie-narazasz sie na ataki.
        • jorl Re: Eva i wymiary 23.01.11, 20:38
          gor_uk napisał:

          > jorl,ty mizeraku!I nie wstyd cie przyznawac sie do tego.
          > Wiem ,ze zaraz zaczniesz,ze to nie rozmiary sa wazne.Ale co z takimi danymi ,
          > mezczyznie pozostaje sie mowic?
          > Zeby sprostac ideala faceta ,musial by miec przy twoim wzroscie-
          > Waga -80kg,obwod kladki-106,w pasie-81,w biodrach-97.Czyli z tego wynika,ze mas
          > z brzuszek ,a o klace lepiej nie wspominac.

          Zadnego brzucha nie mam. Praktycznie zero tluszczu. Jak co moje fitnesstudio maszynami rozbudowalo mnie w pasie w szerz.


          > Pisalem do ciebie.Nie pisz za wiele o sobie-narazasz sie na ataki.

          A rad nie potrzebuje co mam robic. Od dawna jestem dorosly i doskonale sobie radze w zyciu.
          No i moze prowokuje do atakow? Bo lubie wojny?

          Pozdrowienia
          • igor_uk Re: Eva i wymiary 23.01.11, 21:04
            jorl,dobrze damy temu spokoj.dzieki,poprawiles mnie humor.Usmialem sie
            "rozbudowalo mnie w pasie w szerz".
            Zaczynam lubic cie za poczucie humora.
            • jorl Re: Eva i wymiary 27.01.11, 19:07
              igor_uk napisał:

              > jorl,dobrze damy temu spokoj.dzieki,poprawiles mnie humor.Usmialem sie
              > "rozbudowalo mnie w pasie w szerz".
              > Zaczynam lubic cie za poczucie humora.

              Wiedze ze i na tym sie nie znasz Igor. Jak sie cwiczy na maszynach to mozna sobie wybrane miesnie rozbudowac wiecej jakby sie to stalo przy jakis naturalnych sportach.
              Ja prawie cale dorosle zycie uprawialem jogging a od kilku lat dolozylem sobie cwiczenia silowe na maszynach. Bo bieganie to za jednostronne aczkolwiek bardzo potrzebne.

              Ty zato sadze Igor zes zwolenniki facet= wielka waga. Cos mi sie wydaje ze tez juz masz charakterystyczne przesuniecie ciala z tylka na druga strone, naturalnie troche wyzej wtedy. I przy tym przesunieciu nastapila zamiana z miesni na tluszcz. Prawda?
              Tacy nosza wtedy paski do spodni, z boku patrzac, jakos tak skierowane pod sporym katem na dol. Taka rownia pochyla. I doslownie i w przenosni.

              A teraz do fitnesstudia na maszyny.

              Pozdrowienia
    • jorl mara 23.01.11, 21:07
      mara571 napisała:

      > np. maszyny budowlane.
      > Nie mam pojecia jak w Rosji, ale w Polsce znajdziesz na budowach drog mnostwo c
      > hinskiego sprzetu.
      > Zdania fachowcow sa podzielone: jedni je chwala inni sie skarza na jakosc. Ceny
      > lub warunki leasingu sa bardzo korzystne.
      > Nowe nazwy w branzy to Liugong, XCMG. Zdarza sie, ze zawieraja jeszcze orginaln
      > e zachodnie czesci.
      > Podobno kupia Hute Stalowa Wola, a dokladniej jej czesc niewojskowa. To mi wygl
      > ada na wejscie na rynki unijne od tylu.
      > Dyskusje fachowcow i handlarzy znajdziesz tutaj

      Pracowita jak zwykle mara podala dla mnie ciekawy link. Ale jest tak jak wiedzialem.
      A wiec prawda jest ze Chinczycy ci pekinscy kopiuja. Opowiadano mi w jednej duzej fabryce w Niemczech, a to sa nasi klienci na sensory do dzwigow, ze ich dzwig samochodowy Chinczycy odmierzyli i zbudowali taki sam. Elektronike do niego, silniki hydraulike juz musieli kupic. To koiowanie konstrukcji ale ma jeden i to ogromny hak. W tej niemieckiej fabryce dzwigu jest zespol ludzi obliczajacy statyke tych kratownic. A to nie jest proste, maja wlasne programy komputerowe ktore to robia nawet od czasu do czasu testuja na dzwigu do zlamania. I sie ciesza jak lamie sie dokladnie tak jak wyliczyli. Chinskie odmierzenie z zbudowanie dokladnie takm samo nie daje tego know-how.
      Tez nic dziwnego ze kupuja wszystko inne.
      Naturalnie takie prymitywne kopiowanie uwalnia ich od nakladow na tych statykow. To daje im mozliwosci aby taniej byc. Ale wszystko inne juz nie maja taniej a raczej drozej. Przeciw takíemu kopiowaniu stosuje sie inne metody. Normy i dopuszczenia. Nie sa dokladnie dlatego ale pomagaja. Tez w tym linku mara ktory podajesz pisza o tym ze czesto nie maja znaku CE. Tez normy na silniki i sporo innych. Niedlugo wchodza normy na bezpieczenstwo w EU. Wlasnie od paru lat konstruujemy i juz sprzedajemy nowe sensory aby te normy spelnily. Dwukanalowe, samotestujace sie, oprocz tego duzo obliczen FMEA itd. Od cholery tego jest, wcale nie proste. Beda Chinczycy musieli w EU i to przedstwaic. Ale najpierw tez tak zrobic.
      Tez i na tym forum ktore podalas mara czsto myla koeranskie japonskie z chinskimi. Zdaje sie ze Ty tez chociaz i chinskie w Polsce tez sa.
      Wracajac do kopiowania. Takimi metodami odmalowac a nie jeszcze raz przeliczyc daleko nie zajada. Jak Rosjanie skopiowali bombowiec B29 to wykonali przy tym jezszcze raz prace inzynierska. I po tym kopiowaniu ci inzynierowie mogli nastepny, jz lepsze konstruowac. To kopiowanie ma sens. Chinskie juz nie.

      Jak bylem w Chinach w naju 2010 zaczely sie tam strajki. Bo ludzie za te 800-1000y nie chcieli pracowac. Do tego, tak mi opowiadano tam, w 2007r skoczyly u nich ceny zywnosci 2 razy. Bo i chlopi cos chca miec. Wiec i inni musza wiecej zarabiac. I nawet f1 przypinanie pineska y do $ nic nie da i ich praca bedzie w cenie rosla. A to zmniejszy konkurencyjnosc cenowa.
      Oczywiscie ten rozwoj im cos daje. I slusznie nalezy im sie. Ale swiata nie zaleja.

      Pozdrowienia
      • melord jorl 23.01.11, 23:37
        jorl napisał:
        To koiowanie konstrukcji ale ma jeden i t o ogromny hak. W tej niemieckiej fabryce dzwigu jest zespol ludzi obliczajacy s tatyke tych kratownic. A to nie jest proste, maja wlasne programy komputerowe ktore to robia nawet od czasu do czasu testuja na dzwigu do zlamania.

        chodzi oczywiscie o klonowanie..

        Statyke kratownic musial znac kazdy student(2-3 roku..nie pamietam)wydz.mechanicznego PW i kazdej innej Poilitechniki i obliczal ja na "piechote"(suwak logarytmiczny) 40 lat temu i wczesniej.
        Program komputerowy jedynie skraca czas tych obliczen jak rowniez minimalizuje mozliwosc pomylki w trybie "na piechote" choc w jednym i drugim przypadku sprawdza sie to kilkakrotnie.
        Wiec zadne aj waj....
        Urzadzenia dzwigowe maja duzy wspolczynnik bezpieczenstwa.
        Jesli wiec Chinczyscy sklonowali dzwig niemiecki....jesli nie dobrali podobnego gatunku stali na kratownice,liny..pompy ,przewody hydrauliczne,zawory itd. to nie jest znow taki wielki problem.
        Wytrzymalosc takiego klonu w dalszym ciagu mozna obliczyc...w czasie prob taki dzwig czesto sie celowo "lamie" obciazajac go maksymalnie az konstrukcje szlag trafi.
        Zakladamy ze dzwig niemiecki 30 tonowy,lamie sie przy 60 T....klon lamie sie przy 50T
        (niewlasciwy material),by byc dopuszcznym do eksploatacji ustala sie jego udzwig na 25 ton
        w czym problem,szczegolnie za pol ceny...
        Chcac uzyskac 30 tonowy skopiuja niemiecki 40 t...choc to tylko kwestia czasu kiedy opracuja sami material odpowiadajacy parametrom niemieckim.

        Kopiowanie/klonowanie to nie wymysl chinski...prawie kazde rozwiniete gospodarczo panstwo na swiecie cos samo kiedys kopiowalo tworzac tzw wywiad gospodarczy(ostatnio dostalo sie Francji)

        ps.pierwsze Toyoty-Lexusy to marne kopie Mercedesow,z czasem jednak w pewnych parametrach Mercedesa pobili(cena tez),choc do jego prestizu wciaz droga daleka gdyz pietno Toyoty jako "masowki" pomimo dobrej obecnie jakoscii(kiedys roznie bylo) nigdy nie zniknie
        • felusiak1 piętno nowomowy 24.01.11, 01:11
          jorel ja wezmę lexusa. mercedes przy tym wysiada.
          to mercedes poszedł na masówkę i stracił jakość.
          lexus natomiast jest coraz lepszy
          • melord Re: piętno nowomowy 24.01.11, 01:49
            odpowiada Toyota to kupuj Leksusa...Twoja sprawa i pieniadze
            w dalszym ciagu to kopia...a o tym mowa
          • jorl f1 24.01.11, 21:00
            felusiak1 napisał:

            > jorel ja wezmę lexusa. mercedes przy tym wysiada.
            > to mercedes poszedł na masówkę i stracił jakość.
            > lexus natomiast jest coraz lepszy

            Jesli chciales mnie kopnac drogi f1 w moj germanski patriotyzm/dume to trafiles w proznie. Ja zawsze uwazam Japonczykow (ale nie Chinczykow tych z Pekinu!) za potege gospodarcza i to ta technologiczna. Nic nie gorsza jak Niemcy. Zreszta czasem sie dziwie jak slysze jak to Niemcy takie porzadne produkty maja. Ja z mojej strony ciagle wiedze te gory problemow w tych produktach. Ale mysle ze tu obowiazuje prawo wg. tego niedzwiedza. Ze nie jest konieczne szybciej jak niedzwiedz biec jak on goni a wystarczy szybciej jak inni biec. I tu jest pies pogrzebany.
            Wg mnie kupuj Lexusa drogi f1. Wisi mi to. Ja zadnym autem nie jezdze. Ale moja corka i ziec rozbijaj sie Mercedesami. I to doslownie cos ostatnio na tych sniegach cora bok tego swojego Mercedes obskrobala. Zbrzydl no i do warsztatu.

            Pozdrowienia
    • jorl melord 24.01.11, 20:51
      melord napisał:

      > Statyke kratownic musial znac kazdy student(2-3 roku..nie pamietam)wydz.mechani
      > cznego PW i kazdej innej Poilitechniki i obliczal ja na "piechote"(suwak logary
      > tmiczny) 40 lat temu i wczesniej.
      > Program komputerowy jedynie skraca czas tych obliczen jak rowniez minimalizuje
      > mozliwosc pomylki w trybie "na piechote" choc w jednym i drugim przypadku spraw
      > dza sie to kilkakrotnie.
      > Wiec zadne aj waj...

      melord to ze miales (?) tzw wytrzymalke naturalnie wiem. Ja mialem w to miejsce teorie obowdow i teorie pola. Ale jak sie chce analizowac zlozone i to ogromnie uklady scalone to juz nie jest tak prosto. I te kratownice we wspolczesnych ogromnych dzwigach sa do obliczen tez skaplikowane. Zwlaszcza jesli sie chce optymalizowac uwzgledniajac rozne zalozenia. I do tego juz konieczne sa programy komputerowe naturalnie ktore wewnetrznie obliczaja na zasadach jak byly na politechnice. Aby dosc optymalnie to robic te programy sa potrzebne bo trzeba byloby lata aby poprzeliczac na piechote. I firmy np. niemieckie maja ale dla siebie napisane przy wspolpracy jakis uczelni. W nich siedzi duze know-how chociaz zadne cuda.
      I jesli Chinczycy tego nie robia a po prostu dokladnie odmierza kupiony dzwig (kupionymi przyrzadami dodam bo w 3D to sa laserowe, cholernie drogie, widzialem) to ten caly wazny obszar statyki dalej nie maja. Lepiej obliczac najpierw gorsze potem na tej zdobytej wiedzy budowac dalej.
      Przypomina mi sie jak to zaraz po 2WS Amis wywiezli z Niemiec kiika rakiet V2. Rozkrecili do ostatniej czesci, odmierzyli wszystko, zrobili rysunki, wykonali, zmontowali i zaczelo sie strzelanie. Nawet lataly ale byl jeden problem te niemieckie z 300km a te amerykanskie tak ze 100m. Dopiero jak polapali tych inzynierow niemieckich to i te amerykanskie zaczely latac jak trzeba. A przeciez USA nieustepowala napewno technologicznie Niemcom.

      > Urzadzenia dzwigowe maja duzy wspolczynnik bezpieczenstwa.

      Aha a to skad wiesz?? Ja na przaklad tak dokladnie nie wiem a z tymi ludzmi ktorzy sterowania do dzwigow robia napewno w ostatnich 15 latach ze sto albo i wiecej razy i to za kazdym razem caly dzien siedzialem! Ale ja wiem co innego. Aby obliczyc i ewentualnie ograniczyc automatycznie moment obciazenia (Lastmomentbegrenzung) potrzeba rozne pomiary. I poszczegolne dlugosci i katy nachylenia poszczegolnych czesci ramion dzwigu. I katy ostatnio juz chca ci statycy aby byly mierzone z dokladnoscia 0,3°. Do tego prawdopodobienstwo ze ta dokladnosc jest zachowana musi byc cholernie duza i udowodniona obliczeniami (nastepne normy na temat FMEA) Wlasnie dazenie jest ciagle aby dopuscic prace prawie ze na granicy zlamania i dlatego buduje sie dokladne elektroniki i mierzy dokladnie. Bo to wtedy jest zysk dla uzytkownika. Posrednio i ja mam z tego pensje.
      Zreszta skonstruowalem juz i taki uklad sterowania, naturalnie z sensorami, do koparki w ktore byla odlaczana lyzka i montowane narzedzia do np. rozwalania domow itd. I raz ten wpisujacy parametry od statykow w moje urzadzenie nieduzo sie pomylil ale skutek byl taki ze tyl gasienic tej koparki sie podniosl i prawie doszlo do wypadku. Wtedy juz ponuro myslalem uciec do Koreii Pn ale sie okazalo ze ja dobrze liczylem ale dane od statykow byly niewiele ale nieprawidlowe. I napewno nie bylo to 2:1 jak Ty uwazasz.


      > Wytrzymalosc takiego klonu w dalszym ciagu mozna obliczyc...w czasie prob taki
      > dzwig czesto sie celowo "lamie" obciazajac go maksymalnie az konstrukcje szlag
      > trafi.
      > Zakladamy ze dzwig niemiecki 30 tonowy,lamie sie przy 60 T....klon lamie sie p
      > rzy 50T
      > (niewlasciwy material),by byc dopuszcznym do eksploatacji ustala sie jego udzwi
      > g na 25 ton
      > w czym problem,szczegolnie za pol ceny...

      Nie tak calkiem za pol ceny. Juz pisalem musza Chinczycy duzo kupowac. Jak i uslugi projektowe. Jak robia stal to i aby miec lepsze musza kupic zachodnie maszyny do tego a wiec w cenie ich zelaza jest tez amortyzacja tych maszyn.
      Ale juz pisalem dochodza do tego normy. Obowiazujace i w EU. Bo tak naprawde mozna byloby do prostych zastosowan zbudowac dzwig bez tej calej elektroniki (kiedys takie byly i tez pracowano) ale sa przepisy wymagajace zastosowanie elektronik i sensorow. Na rynku chinskim moga sobie takie uzywac, jak sie ktos zabije to i tak ich zostanie ten ponad miliard ale w EU czy np. w USA juz tak nie da sie. I te normy sie na bezaco zaciesniaja. Tym co chca na rynek EU exportowac musza je spelnic. I czasem sie uwaza, dam do badan, uzyskam certyfikaty i OK. A nieprawda! Mozna wymagan nie spelnic i do chalupy, konstrukcje poprawiac. Nie raz mi sie to tez zdazalo taki paskudny jest ten inzynierski Swiat.
      Te normy wymuszaja na tych obcych sie do nich zastosowac i to wlasnie jest tez jeden powod dla ktorego cholernie trudno wejsc tu na rynek w powaznej dziedzinie.



      > Kopiowanie/klonowanie to nie wymysl chinski...prawie kazde rozwiniete gospodarc
      > zo panstwo na swiecie cos samo kiedys kopiowalo tworzac tzw wywiad gospodarczy
      > (ostatnio dostalo sie Francji)

      Ciagle mowie ze tzw kopiowanie moze byc calkiem rozne. Bezmyslne jak u tych Chinczykow albo postawic sobie pod nos konkurenycyjny dobry prpdukt popatrzyc jak jest zrobiony i starac sie zrobic lepiej. Ale cala praktycznie prace inzynierska wykonac od nowa. To jest calkiem inaczej. Mi sie raz zdazylo obejrzec sensor konukrencji i odkrylem w nim tylko jedno. Ze sie tak da zrobic. I to mi wystarczylo, usiadlem zrobilem juz po swojemu nawet nie wiem czy tak samo jak konkurencja bo dokladnie nie badalem i wtedy moge to dla swojego know-how uzywac. Tak robia wszyscy i jest OK. Po to sa patenty aby wazne rzeczy chronic a takie niebardzo nowatorskie coz, trudno takie zycie jak odpatrza.

      > ps.pierwsze Toyoty-Lexusy to marne kopie Mercedesow,z czasem jednak w pewnych
      > parametrach Mercedesa pobili(cena tez),choc do jego prestizu wciaz droga daleka
      > gdyz pietno Toyoty jako "masowki" pomimo dobrej obecnie jakoscii(kiedys roznie
      > bylo) nigdy nie zniknie

      Nie rozumiem gdzie to Lexusy sa kopia Mercedesa. Jedyne to jest ze sa w tym samym segmencie rynku. Ale Japonczycy cala prace inzynierska przy Lexusach sami wykonali nawet jak Mercedsa mieli tez przed nosem. I u Mercedesa inzynierowie maja przed nose Toyoty Nissany itd. Normalne.
      Ciagle to stawianie znaku rownosci pomiedzy ordynarnym kopiowaniem omijajacym prace inzynierska a np, tzw. japonskim kopiowaniem ktore jest czym innym. Ale to mieszanie wynika ze nikt z tych co tak mowia tak naprawde tego calego procesu projektowania nie znaj z praktyki. A ja to cale zycie robie.
      Tez nagminnie nie docenia sie jak wazne jest know-how w firmie. I w panstwie. Wlasnie w Polsce wyrzcono cale techniczne know-how z czasow komunistycznych bo uzano je za nic nie warte. A ja swoje know-how wzelem na emigracje z soba i jak mnie przyjeto do pracy do projektowania elektroniki (pierwsza praca moja w Berlinie zaraz po kursie niemieckiego) to potrafilem w zachodnich warunkach od razu dobrze pracowac. Bez jakiegos doszkalnaia itd. A jak kraj know-how straci to jego budowa w warunkach jeszcze uciekajacej konkurencji jest praktycznie niemozliwa. i zadne Politechniki jakby uwazal PF tu nie pomoga.

      A biedni Chinczycy? Jak beda omijali poprzez to swoje kpoiowanie trudne tematy to tez know-how nie beda miec. A tak robia. Jedyne know-how co maja to jak szybko i duzo produkowac. Na cudzych maszynach i cudzej dokumentacji i z cudzych podzespolow. Zreszta jak i Polska.


      Pozdrowienia
    • jorl Igor a fitnesstudio 06.03.11, 12:45
      igor_uk napisał:

      > jorl,dobrze damy temu spokoj.dzieki,poprawiles mnie humor.Usmialem sie
      > "rozbudowalo mnie w pasie w szerz".
      > Zaczynam lubic cie za poczucie humora.

      Diekuje Igor za to ze jestes moim kronikarzem. Ja chcialem juz dawno w tym watku Tobie odpowiedziec ale sobie go nie zapisalem, czasu tez i nie mialem aby go szukac, dzisiaj mam go troche, podales mi go na tacy wiec odpisze.

      Wlasnie to Twoje zdziwienie nato ze napisalem ze rozbudowalem sobie (miesnie) w pasie w szerz swiadczy to tym drogi Igorze ze zyjesz co prawda w wysokorozwinietym kraju ale wsrod jego najnizszych socjalnie warstw spolecznych. Bo pojecia nie masz o fitnesstudiach. Ja wiem prawdziwy Wschodnioeuropejczyk na emigracji uwaza jak sie dorwie do zarcia, a to nawet na socjalu jest dostepne, obzera sie. I jak nie musi fizycznie pracowac, oczywiscie uzywajac duzo swoich miesni a nie np na tasmie montazowej, to lezy i hoduje sobie brzuch.
      Stad sie biora te grubasy na Zachodzie i oni sa najczesciej wlasnie z tych niskich warst spolecznych.
      Jak sie jest madrzejszy to sie wie ze warto byc sprawny fizycznie. Czasy sie zmienily, jak sie pracuje przy biurku trzeba w wolnym czysie sport uprawiac. Oczywiscie trzeba wtedy przelamac swoje lenistwo i tu juz widac jak sie ziarno od plew oddziela. Wlasnie Twoje niezrozumienie tego co napisalem swiadczy o tym ze jestes ten co lezy i zre i sobie brzuch hoduje. I ze jestes biedny, a jestes biedny bo jestes leniwy i jako ze jestes leniwy lezysz i zresz. Socjal placi zona sprzatanie dorobi.
      Teraz troche wyklad z nieznanej Tobie dziedziny czyli o sportach/fitnesstudio. Ja chodze do takiego ktore ma tylko maszyny. Trening wytrzymalosciowy, uprawiam jogging. Maszyny w fitnestudiach sa rozne, sa tez rozne filozofie ich uzywania. Filozofia "mojego" fitnestudia jest 1,5 minuty, pod duzym obciazeniem wykonywac powolny ruchy przeciw obciazeniu na jenej maszynie. Obciazenie ma byc takie aby ostatniu ruch byl ledwo wykonalny, prawie sie miesnie dra. Jest to niezla, skuteczna metoda na rozbudowe miesni. Ale ona sie rozni od "normalnej" pracy fizycznej jaka czlowqiek tez moglby robic i tez sobie miesnie rozbudowac. Przy "normalnych" w wysilku pracuje na raz duzo miesni, przy tych "moich" maszynach konkretne wybrane. Na tych maszynach sa nawet namalowane ktore miesnie sa wlasnie obciazane. I wlasnie dlatego mozna sobie nadproporcjonalnie pewne miesnie wyrobic.
      Wlasnie w moim zestawie maszyn a mam ich 15 na jednym treningu (w innym dniu troche innych 15) wyrabiam sobie, i to juz z 6 lat, tez miesnie boczne w pasie. Troche nadproporcjonalnie, fakt.
      Ja wiem ze ten wyklad dla Ciebie drogi Igor to tak troche rzucanie perel miedzy swinie bo Ty nigdy nie dojrzejesz do tego ze warto sie pocic i ze warto pieniadze wydac aby sie moc pocic. Tak jak takie grubasy w USA (i innych zachonich krajow) z ktorych sie czesto i na tym forum smieja ludzie.
      Po prostu jestes nieudacznik i jak czegos nie rozumiesz to sie smiejesz jak chlopczyk.

      Widzisz Igor taka (tez) jest roznica miedzy nami ze ja jak o sobie pisze to pisze prawde. Bo sie tej prawdy wstydzic nie musze. Ja wiem ze byt ksztaltuje swiadomosc i uwazasz ze musze klamac bo jak to Osteuropejczyk doszedl do czegos na Zachodze?? Z Twojej perspektywy niemozliwe ale dlatego ze sam jestes przegranym. Znam takich wielu i z Polski tacy sa i w Berlinie, naprawde.

      Masz jeszcze jakies moje stare wypowiedzi, wklej, w miare mojego wolnego czasu wyjasnie. Tak jak z fitnestudiem.

      Pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka