Dodaj do ulubionych

Laickość bez dogmatu

26.04.04, 14:28
ktos tu upadl (w chuscie) na glowe.

Krotko mowiac: czesc panstw UE odmawiajacych prawa
do zapisu o chrzescijanskich tradycjach
Europy w konstytucji europejskiej
nie powinna oburzac sie na chec
przystapienia Turcji do UE
z powodu dominujacej w Turcji
religii islamskiej.

UE to organizacja "wspolnych wartosci",
jesli jednak tradycje chrzescijanskie
do takich wartosci oficjalnie nie sa zaliczane
to UE nie ma prawa zarzucac Turcji tego,
ze do kregu kultury chrzescijanskiej nie nalezy.

Tekst jest przykladem zaplatania sie w sprzecznosciach.
Zrozumialem, ze moja babcia-katoliczka
w swojej nieodlacznej chuscie nie
moglaby byc nauczycielka we Francji
i nie moglaby studiowac na tamtejszych uniwersytetach.
Turdno. W Polsce z tym przezyjemy, choc
chcialem zabrac ja na wycieczke do Francji
i bedziemy musieli uwazac zeby nie narazic
sie tamtejszej policji, jesli Francja rozszerzy
zakaz na inne miejsca publiczne - musze
wiec z uwaga sledzic doniesienia z Francji.

Inny przyklad "gonienia w pietke".
Jak mozna w praktyce zagwarantowac
"neutralnosc przestrzeni publicznej"?

Na pewno nie przez zakazy i udawanie,
ze ludzie nie maja wymiaru religinego.
Alez maja! I to wszyscy, niewierzacy takze,
wlasnie dlatego, ze deklaruja sie jako tacy.

Uwazam, ze nasza preambula konstytucyjna
jest przykladem udanego kompromisu wtej kwestii.
Obserwuj wątek
    • Gość: stan Re: Laickość bez dogmatu IP: 81.219.144.* 26.04.04, 23:36
      mnie to akurat bardzo odpowiada, jestem przy tym ksiedzem i jezuita
    • Gość: Żaba Re: Upadek kultury intelektualnej IP: 193.59.173.* 27.04.04, 10:09
      Dowodzi tego ten wywiad. Absolutna nieznajomość logiki formalnej na prymarnym
      poziomie - i to w wydaniu profesora! Wyszedł mu bełkot. Taki sam, jak kiedys
      parodiował Salon Niezależnych, choć naśladował
      komunistycznych "intaelektualistów". Czyżby po wyginięciu setek tysięcy jako
      tako rozgarniętych Francuzów za Napoleona i podczas I wojny spowodowało dziurę
      w kulturze? Czyżby zostali sami nierozgarnięci? Smutne to. Jeszcze smutniejsze,
      że część postępowej lewicy polskiej szuka inspiracji we Francji. A tam niczego
      sie nie znajdzie. Tylko resentymenty i dyskurs przedsokratejski
      • Gość: lindow1 Re: Upadek kultury intelektualnej IP: *.cs.bialystok.pl 27.04.04, 13:01
        Mam na pewno maturę. Tamten tekst zrozumiałem, akceptuję tezy,zgadzam się z
        nim w całości. Ty natomiast piszesz takim językiem, że doprawdy nie wiem, o co
        ci chodzi... Jesteś biskupem udającym profesora filozofii? Uważaj:szydło zawsze
        wyjdzie z worka.
        • Gość: Wqrwiony2 Widać matura to za mało... IP: *.aine.pl 01.05.04, 11:35
    • Gość: Polka Re: Laickość bez dogmatu IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 27.04.04, 10:42
      Witaj Toja!
      Jak zwykle z Toba się zgadzam, może tym razem z jednym wyjątkiem. Wolałabym, by
      za określanie wartości chrześcijańskich nie brali się polscu katolicy. Poza
      nielicznymi chlubnymi wyjątkami z linii Tischnerowskiej, nasz katolicyzm jest
      jeszcze mocno pogański i swoją ostentacyjnością narobiłby w Europie więcej
      szkód niż pożytku.
      Jestem ateistką, więc samo przez się chyba jest oczywiste, że winnam zmierzać
      ku laicyzacji i zmierzam w różnych dziedzinach życia. Natomiast boję się
      islamu, mam na myśli ten ekstremalny i ekspansywny, i uważam, że przeciw niemu
      należy ustalić europejską tożsamość chrześcijańską, bo Wschód musi szanować
      wroga, a prędzej uszanuje wyznawcę innej wiary niż ateistę - ten dla niego nie
      jest człowiekiem.
      Jednocześnie zaznaczam, że mój pomysł jest szalenie trudny w realizacji z wielu
      powodów. Jednym z podstawowych jest mozliwość instrumentalnego wykorzystania
      wiary, jak zawsze i wszędzie w świecie się to odbywało, odbywa i będzie się
      odbywać w dalszym ciągu.Niestety.
      • Gość: beta Re: Laickość bez dogmatu IP: *.man.bydgoszcz.pl 27.04.04, 23:10
        mądry artykuł z mądrymi tezami dla poparcia rozwiązań laickich.
      • toja3003 pokazmy nasza klase 03.05.04, 15:11
        Uklony Polko,

        milo sie z Toba rozmawia wiec chetnie komentuje Twoja
        wypowiedz; oczywiscie to, ze "sie zawsze ze mna zgadzasz"
        to sympatyczny zart". Poniewaz odkrylas swoje
        swiatopoglodowe karty i ja nie bede sie z nimi kryl:
        jestem katolikiem.

        Twoje uwagi dot. mentalnosci wschodniej (islamskiej)
        uwazam za bardzo trafne. Toz to byl prawdziwy szok
        1300 lat temu kiedy nagle chrzescijanscy rycerze
        zaczeli przegrywac na potege w Afryce Polnocnej
        z "niewiernymi". A ci w tym momencie tez juz byli
        monoteistami i poza teologia trudno bylo sie
        do nich ideologicznie "przyczepic". Potem
        trzeba bylo setek lat aby odbic Hiszpanie
        i zeby Europa znowu konczyla sie na Gibraltarze,
        Balkanach i w ogole na Morzu Srodziemnym,
        o Sobieskim pod Wiedniem nie wspominajac.

        Dzis trzebaby wyciagnac w niski z tamtych lekcji.
        Oto niektorzy z zamachowcow 11.09 mieszkalo w RFN,
        studiowali lotnictwo w Hamburgu, byli przez lata
        formalnie czescia naszej euro-atlntyckiej cywilizacji
        a jednak ta ich nie przekonala, gotowi byli
        niszczyc ja wszelkimi srodkami. Czy gdyby wokol
        siebie zobaczyli przez te lata wiecej wiary i zwyczajnej
        ludzkiej solidarnosci, ciepla, usmiechu, rowniez
        nie mieliby watpliwosci?

        Paradoksem jest, ze Arabowie w UE maja wiecej
        wolnosci religinej niz u siebie ale mysle, ze
        byloby bledem gdybysmy na ich szykany
        odpowiadali tym samym. Musimy byc silni
        i bronic naszej kultury ale jej sila polega tez
        na tolerancji i to musimy pokazywac tez tym, ktorzy
        wierza w cele uswiecajace srodki i w przemoc.
        • Gość: beta Re: pokazmy nasza klase IP: *.man.bydgoszcz.pl 04.05.04, 07:16
          Islamu nie pociąga niestety demokracja, liczy się kult siły, Mimo to ciągle
          wierzę, że właśnie tolerancją ( przezroczystością) można rozbić od wewnątrz ten
          gliniany kolos ( jak każdy gliniany kolos). Nie klin klinem, czyli jedna wiara
          przeciw drugiej, ale np. możliwość osobistego rozwoju - dla islamskich kobiet -
          moze być tym czynnikiem, który pociagnie je ku demokracji.
          • toja3003 zgadzam sie z ta teza 04.05.04, 09:42
            choc z innych powodow. Po prostu
            powinnismy pozostac wierni naszym idealom
            toleracji i wolnosci. Moze to kiedys
            zrobi wrazenie na zwolennikach przemocy.

            Natomiast zdarzylo mi sie kiedys poznac
            Turka mieszkajacego w RFN, zdobyl
            tam wyksztalcenie, prowadzi wlasna firme.
            Ma zone w swoim wieku lat 30-40. Ona
            jest analfabetka. Bardzo inteligentna, kulturalna itp.

            Na pytanie czy nie chcialaby sie nauczyc czytac
            i kszatcic powiedziala, ze jest zadowolona
            ze swojej roli przy domu i nie wygladalo na to,
            ze siebie czy kogos tym oszukuje.

            A przeciez wystarczyloby zeby uczyla sie razem
            ze swoimi dziecmi w wieku szkolnym z tych samych
            ksiazek z nimi.

            To jest wolna kobieta ale widzi swiat inaczej
            niz my. Nie uszczesliwiajmy nikogo na sile.
            Inaczej bedziemy powielac amerykanskie bledy w Iraku.
            • Gość: beta Re: zgadzam sie z ta teza IP: *.man.bydgoszcz.pl 04.05.04, 15:37
              ciekawe tylko, czy kobiecie tej dano rzeczywistą alternatywę. I, czy pozwolono
              by jej, gdyby zechciała, wybrać np. naukę. Tylko o tym mówię- o możliwości
              samodecydowania i nie tłamszeniu jej u innych.
              • toja3003 trudne pytanie 05.05.04, 09:18
                nie wiem czy ta kobieta miala w dziecinstwie
                jakis wybor, pewnie nie, jak kazdy z nas;
                przejmujemy okreslone tradycje. Ale w tej
                konkretnej sytuacji ta pani moglaby sie uczyc czytac,
                gdyby chciala le nie chce, bo ja nauczono "nie chciec".

                Zreszta nie wazylbym sie generalizowac na podstawie jednostkowego
                przykladu.
    • Gość: Spe Re: Laickość bez dogmatu IP: 212.160.138.* 28.04.04, 16:12
      Tekst dobry jako punkt wyjścia do dyskusji (refleksji) nad sytuacją we Francji.
      Nieprzeciętny człowiek - a poglądy przynajmniej kontrowesyjne. Sueruję wzięcie
      pod uwagę jego specyficznych doświadczeń jako "świadka XX wieku.
    • Gość: beta Re: Laickość bez dogmatu IP: *.man.bydgoszcz.pl 01.05.04, 10:40
      Pani (Panie) Toja3003,
      możliwe, że jestem niezbyt lotna, ale ni w ząb nie rozumiem Pani oburzenia,
      ponieważ:
      1. Państwa laickie mają prawa obawiać się islamskiego wymiaru przestrzeni
      publicznej Turcji - z tego samego powodu , dla którego obawiają się
      chrzescijańskiego wymiaru przestzreni publicznej innych krajów ( dominacji
      ideologicznej wyrażonej w ograniczeniach wolności jednostki).
      2.UE nie zarzuca Turcji, że nie należy do kręgu kultury chrześcijańskiej, lecz
      że neguje zdobycze społeczeństwa obywatelskiego ( ani islam, ani chrze
      scijaństwo tych zdobyczy nie ceni- zwłaszcza islam).
      3. W glossie o swej babci posuwa się Pani( Pan) za daleko - prawdodpodobnie
      Pańska babcia nie odmawiałaby zdjęcia chusty na lekcjach WF ani u lekarza, nie
      odmawiałaby leczenia przez lekarza nie w chuście ( kwefie). Chusta PAńskiej
      babci nie miała wymowy ideologicznej.
      4. Nie wyobraża sobie Pani (Pan) "neutralności przestrzeni publicznej"?
      Przecież to nam gwarantuje litera prawa ( nistety, w Polsce tylko litera). To
      państwo winno być wyznaniowe lub ideologiczne?
      4. Ludzie mają wymiar "religijny", jako Kowalski czy Lewandowska. Ale
      ich "religijność" nie może zachodzić na sferę wolności innych Nowaków czy
      Kopydłowskich. To zagwarantować może wyłącznie pństwo neutralne ze swobodą
      wyznaniową, polityczną,a le rozumiejacą ich realizację jako realizację w
      obrębie zbiorów rozłącznych, a nie nachodzących na siebie. CZy innym jest
      nakaz, a czym innym obrona mniejszosci pzred wolą większości. A tym drugim jest
      właśnie demokracja.
      5. NAsz preambuła jest taka jak popierający ją Kwaśniewski: okrągła, nijaka,
      nikomu kompletnie nie potrzebna. Winien to był wyłącznie akt normatywny, każda
      preambuła jest ideologizująca, czyli zła. Prawo winno być wyłącznie normatywne,
      inaczej staje się ideologią. Tego Pani ( Pan) pragnie? Proszę spojrzeć wstecz.
      Tam zrealizowanych ideologii było...skolko godno.
      • toja3003 konkretne pytania 03.05.04, 15:17
        Pani Beto,

        oczywiscie moja babcia nie nosi chusty z przyczyn
        ideologicznych ale na tym wlasnie polega problem.

        Nie tak dawno, np. w latach 50-tych,
        modna kobieta zakladala w Europie
        czy Ameryce chustke na glowe
        i wcale nie z powodow religijnych,
        do dzis robi to moja babcia
        (i nie tylko) w Polsce i jest
        katoliczka.

        Czy niedlugo we Francji nie bedzie mogla juz
        chodzic w chustce? Czy zadna kobieta niedlugo
        we Francji nie bedzie miala prawa zalozyc
        chustki na glowe? W kocu po publicznych
        szkolach przyjdzei pora na inne miejsca
        publiczne.

        Tylko dlatego, ze w jakiejs religii
        jest to wymagane?

        A co z kapeluszami dla mezczyzn?
        Przeciez niektore odlamy Zydow tez
        musza nosic kapelusze. Czy z tego powodu
        reszta mezczyzn we Francji tez dostanie
        zakaz noszenia kapeluszy?

        Z pewnoscia znajdzie sie wiele
        wyznan noszacych przerozne rzeczy.
        Te tez zostana zabronione.

        Szkola to tylko wstep, po niej
        przyjda inne instytucje panstwowe
        a dalej, konsekwentnie, wszelkie
        miejsca publiczne.

        Francuzi naprawde na glowe upadli,
        i to nie bez chustki ale bez helmu!

        Zrozumialem, ze moja babcia-katoliczka
        w swojej nieodlacznej chuscie nie
        moglaby byc nauczycielka we Francji
        i nie moglaby studiowac na tamtejszych uniwersytetach.
        Turdno. W Polsce z tym przezyjemy, choc
        chcialem zabrac ja na wycieczke do Francji
        i bedziemy musieli uwazac zeby nie narazic
        sie tamtejszej policji, jesli Francja rozszerzy
        zakaz na inne miejsca publiczne - musze
        wiec z uwaga sledzic doniesienia z Francji.

        Ze takie rozszerzenia ustawodawstwa sa mozliwe
        swiadczy aktualna dyskusja nad Sekwana dotyczaca
        turbanow. Otoz turbany jeszcze nie sa zabronione
        ale moga byc, bo to znak religijny(?) Sikhow.
        sami Sikhowie mowia, ze to nie znak religijny ale kulturowy
        a religijne znaczenie maja u nich dlugue wlosy.
        Jest wiec problem. Ja sie na tym nie znam,
        jest tyle roznych wyznan religijnych,
        ale rozwazany wariant zakazania noszenia
        dlugich wlosow jest problematyczny.

        Kolejny element to brody. Te tez nosza niektore
        wyzanania z przyczyn religijnych i sa propozycje
        aby tego zabronic ale jednoczesnie pozwolic
        nosic brody z przyczyn niereligijnych. Tyle,
        ze nie rozwiazano problemu jak odroznic jedne od drugich.
        Ja brody nie nosze ale gdybym chcial to nie bedzie mi wolno.

        Nierozwiazany pozostaje tez problem procesow sadowych
        jakie moga wytaczac uczennice czy nauczycielki jesli
        beda nosic chusty na glowach z przyczyn zwiazanych np.
        z moda a nie religijnymi. Ustawa francuska zakazuje
        bowiem noszenia chust z powodow religijnych ale
        nie zakazuje ich noszenia jesli nie sa sysmbolem
        religijnym, swiatopogladowym czy politycznym.

        Grzaski to teren dla ustawodawcy i pole popisu
        dla prawnikow. dalszym przykladem sa wyznawcy
        Krishny, ktorzy gola sobie glowy - te tez symbol
        religijny, jeszcze dozwolony ale rowne traktowanie
        wszystkich wymusi na ustawodawcy fransuckim
        zakaz dla golenia glow. I znowu pozostaje
        problem kontroli czy ktos jest lysy z przyzcyn
        estetycznych czy tez po prostu stracil wlosy
        albo goli sie z przyczyn religijnych.

        Kiedy napotykalem w przeszlosci na tego typu
        dyskusje wydawalo mi sie to absurdalne
        i kabaretowe ale dzis widze, ze prawo fransuckie
        idzie w tym kierunku pakujac sie w slepe uliczki.

        Bylbym wdzieczny za wyjasnienia w tych praktycznych
        kwestiach - moze ktos wie jak te rzeczy beda
        w praktyce sprawdzane, bo pewnie w Polsce
        kiedys tez takie prawa sie pojawia.

        Natomiast preambula konstytutycyjna nie
        ma charakteru normatywego i jest niczym
        flaga UE, ktorej symbolika opiera sie
        na tradycjach judeo-greko-chrzescijancko-laickich
        i wszyscy sa zadowoleni.
        • Gość: beta Re: konkretne pytania IP: *.man.bydgoszcz.pl 04.05.04, 08:01
          Panie Toja3003,
          dwie kwestie:
          -owych nieszczesnych chust. Oczywiście, że rzad francuski popełnił błąd, i że
          tych regulacji nie da sie ustanawiać bez uszczerbku dla demokracji. Natomiast
          rozumiem problem, przed kótrym fr. rząd stanął- przychylam się do stanowiska,
          iż przestzreń publiczna winna byc neutralna, czyli nie oddana w pacht żadnej
          ideologii ( demokratyzację przestrzeni publicznej rozumie się jako oddanie
          obywatelom do wspólnego użytkowania tego obszaru, w kótrym każdy realizuje sie
          jako pojedynczy obywatel, a nie np. żyd, katolik, gej, goj, itp). Szkolnictwo
          do takich obszarów należy, ulica chyba już nie ( choć i tu dla zabiezpieczenia
          Inności kazdego obywatela) pewne regulacje są konieczne.
          Nie sądzę, by komuś przeszkadzała na palcu ślubna obrączka - to jest symbol nie
          nakierowany na osoby trzecie. Jeżeli chusta islamska powoduje, że zagrożone
          jest np. prawo do swobodnego nauczania lub powszechnej opieki medycznej- gdyż
          islamskie dziewczeta nie będą uczone i leczone - już tak. I mamy problem.
          Sądzę, ze chusta Pańskiej babci jest taką ślubna obrączką, albo nawet mniej,
          żydowska jarmułka chyba też nie stoi w poprzek wolnego dostępu do pzrestzreni
          publicznej Żydów i nie-Żydów. Owe symbole wyznaniowe czy ideologiczne trzeba
          rozpatrywać każdy odrębnie, gdyż nie da się an masse wyzbyć owej symboliki.
          Decydować winna tu praktyka, czyli jakie konsekwencje w zakresie ograniczania
          swobód obywatelskich ów każdy z symboli ze sobą niesie.

          -preambuła. Konstytucja jest aktem normatywnym, a każdy akt normatywny winna
          się odnosić wuyłącznie do pzrepisów prawa. Każda preambuła ( o czym już
          wielokorotnei pisałam) jest ideologizacją i jako taka jest groźna.
          Nadto, nie da rady zrobić rzetelnego odwołania do wszystklich korzeni i
          podwalin. Ale jeżeli już odwołanie do chrześcijaństwa, to z wszystkimi
          konsekwencjami, kóre chrześcijaństwo Europie pzryniosło- negatywnymi również, a
          może przede wszystkim. Sądze, ze brak odwołania się do owych
          chrześcijańskich "wartości" ze strony Francji wynikał właśnie z chęci
          swoistego "ukarania" chrześcijaństwa za przekleństwa, jakie przyniosło
          Europie, owo dziedzictwo nieszczęścia, które tak rozpaczliwie jest obecnie
          tuszowane. Opisanie hitorii nie mmoze wynikać z "chciejstwa"- chcielibyśmy,
          żeby tak było ( zeby chrzescijaństwo wywarło jakąś tam rolę), skoro tak nie
          było.

          Problem leży u styku obszaró demokracji i nie-demokracji. Prosze sobie
          wyobrazić, że chcemy stworzyć jedność np. z Indiami. Czy demokracja ma zgodzić
          się na aprobatę istnienia kasty niedotykalnych. Chyba nie, prawda? i to o to
          właśnie idzie, nie o chusty, zwłaszcza Pańskiej babci.
          • toja3003 dziekuje za komentarz 04.05.04, 09:35
            szanuje Twoje poglady
            ale pozwol, ze pozostane przy swoich
            (sadze, ze przedstawilismy juz cala mase
            argumentow za i przeciw):
            1. Francuzi upadli w chuscie na glowe (inni pojda niestety za nimi)
            2. Konstytucja UE moglaby miec
            preambule wzorowana na polskiej.
            • Gość: beta Re: dziekuje za komentarz IP: *.man.bydgoszcz.pl 04.05.04, 15:39
              zaprezentowaliśmy każde swoje. I po co?
              • toja3003 skad tyle goryczy? 05.05.04, 09:23
                to wlasnie jest wspaniale, ze kazdy
                z nas moze powiedziec co mysli, choc nie zawsze
                w y m i a n a pogladow musi oznaczac, ze
                zamieniamy poglady wlasne na cudze i odwrotnie.
                • Gość: beta Re: skad tyle goryczy? IP: *.man.bydgoszcz.pl 05.05.04, 10:08
                  pewnie, pewnie, tylko tak to odebrałam, że:1. "gadał dziad do obrazu",2.
                  propozycję końca rozmowy ze względu na brak sensu. To boli, bo to poświadczenie
                  niepzrylegalnosci głosów w rozmowie.
                  Ale nic na siłę, oczywiście.
                  • toja3003 prosze o wybaczenie 05.05.04, 14:09
                    naprawde nie chcialem robic takiego
                    "dziadowskiego" wrazenia a najlepszym
                    dowodem, ze nie pisalem w nadzieji
                    na koniec rozmowy jest ten wlasnie post.

                    Natomiast co do "nieprzylegalnosci", no coz
                    uwazam, ze poglady to nie koszula
                    i mozna je zmienic :) ale mowiac powazniej
                    to tego tez sie nie da, jak piszesz,
                    "zrobic na sile".

                    pozdrawiam
                    i zycze milego dnia
                    to ja
    • Gość: Wqrwiony2 Racja - różnica pomiędzy wolnością wyznania, IP: *.aine.pl 01.05.04, 11:34
      a prawem innych, by nie narzucano im się z propagandą religijną, nie może
      dotyczyć jedynie religii, ale także innych aspektów kultury - dlaczego geje i
      lesbijki mogą publicznie deminstrować swoją orientację, a człowiek wierzący nie?
      Dlaczego ingerencja wkracza w sferę ubioru, posiadającego związek z religią,
      natomiast wszelkie dzikie kreacje są dopuszczalne? Zważmy, że gdybyśmy żyli w
      przypadkowo przodującej (hipotetycznie) na świecie Czarnej Afryce, kobiety
      zasłaniające piersi mogłyby być karane za "religijnie nacechowany strój"...
      Dla wierzącej muzułmanki koraniczny nakaz zakrywania włosów jest ważny, a
      zmuszanie jej do chodzenia bez chusty stanowi ingerencję w jej intymność - nie
      każda kobieta jest ekshibicjonistką (chociaż my - meżczyźni bardzo byśmy tego
      pragnęli...)
      Pozdrawiam
      Wqrwiony2
      • Gość: BETA Re: Racja - różnica pomiędzy wolnością wyznania, IP: *.man.bydgoszcz.pl 01.05.04, 13:26
        Szanowny Panie Wq....,
        przecież od dwu tysięcy lat ( z małą komunistyczną przerwą)mamy do czynienia z
        demostracją orientacji katolickich we wszelkich możliwych odmianach ( tak
        powszechną, że aż niezauważalną- dla katolików oczywiście).
        Oczywiście, rząd francuski przesadził,i nie w samym ubiorze rzecz...ale w tym,
        czgo ten ubiór jest wyrazem. Być może trzeba jednak wrócić do idei szkół
        wyznaniowych ( dobrowolnych oczywiście)- jak np. seminaria duchowne w K.K.
        Rzecz tylko w tym, że chusty w islamie to nie wyraz dobrowolności, gdybyż
        kobiety zakrywały się rzecywiście dobrowolnie, ich sprawa. Tyle tylko, ze tak
        nie jest, a tu już mówimy o pogwałceniu wolności jednostki. I o to w gruncie
        rzeczy tu idzie. O prozelityzm ( wszelki,nie tylko islamski), realizowany siłą.
        • Gość: Wqrwiony2 W tym momenci zasłanianie się dwoma tysiącami lat IP: *.aine.pl 01.05.04, 13:39
          stanowi czystą demagogię. Poza tym ani mnie to ziębi, ani parzy, jestem bowiem
          protestantem. Oprócz religii o "rząd dusz" stara się i starało wiele systemów
          ideologicznych. Nie rozumiem, dlaczego nachalne demonstrowanie przekonań
          homoseksualnych ma posiadać prymat nad prawem do okazywania przekonań
          religijnych - rozważ to sobie na forum "Kraj" w wątku na temat Miłosza oraz
          Szymborskiej (chyba cię tam spotkałem...). Dlaczego demonstrować mogą wszyscy z
          wyjątkiem wierzących? Odpowiedź jest, wręcz pozorom, dość prosta - obok
          muzułmańskiego, hinduistycznego, serbskiego, czy chrześcijańskiego, rośnie nam
          bowiem nowy fundamentalizm, a zwie się on wojującym antyteizmem - sporo posiada
          zresztą wspólnego ze Świętym Officium, tylko środków na razie takowych nie
          posiada...
          Powtarzam - chusta w islamie jest nakazana literą Koranu - w związku z czym
          dla przestrzegającej zasad wiary muzułmanki stanowi konieczność. Dlaczego w imię
          tych, które nie życzą sobie noszenia chusty, chcesz jej pozbawić inne
          muzułmanki, dla których jest to niemal tak wstydliwe, jak paradowanie z gołym
          biustem? Szach Iranu, Reza Pachlavi, też tak próbował - funkcjonariusze policji
          Savak w postępie "westernizacji" zrywali kobietom chusty i czadory. Wiesz, jak
          się to skończyło? Przez długie lata te Iranki, dla których odkryte włosy
          oznaczały odarcie z intymności, zamknęły się we własnych domach. Pomijam już
          reakcję społeczeństwa irańskiego, która doprowadziła do rewolucji...
          • Gość: beta Re: W tym momenci zasłanianie się dwoma tysiącami IP: *.man.bydgoszcz.pl 01.05.04, 15:03
            to nie demagogia, to fakty. Protestantyzm też nie ma w tej dziedzinie chlubnej
            przeszłości. Pytam kolejny raz- od kiedy to chrześcijanie nie okazują swych
            przekonań? Nachalnie demonstrowali pzrez całe wieki i demonstrują do dziś.
            Publiczne okazywanie przekonań homoseksualnych (i innych mniejszościowych)ma
            związek z dyskryminacją opcji homoseksualnej ( i adekwatnie innych
            mniejszości). Im bardziej dyskryminowana mniejszość, tym bardziej ostro musi
            się bronić- to prawidłowość.
            Neutralność nie ma nic wspólnego z fundamentalizmem, ani z antyteizmem. Tu
            idzie o pewną przezroczystość w sferze publiczej- nic więcej.
            Ciekawią mnie te środki bedące potencjalnie w użyciu "neutralnych", kótre
            przejmą od oficjum...
            Wiesz, czym się kończy dyskryminacja kobiet w islamie?
            Nic nie jest dla Człowieka koniecznością - żadna religia, żaden system, nic i
            nikt. Tylko sam człowiek, to jest humanizm.
            Nie czytasz uważnie ( nie popieram stanowiska rządu fr., w kwestii chust).
            Nie liczy się dla Ciebie Wolność.
            Nie liczy się dla ciebie Inny ( ani Cię to ziębi, ani parzy).
            Mylisz neutralność z antyteizmem a demokrację z fundamentalizmem.
            Brak zrozumienia podstawowych pojęć.
            Na szczęście na świecie jest dośc miejsca dla wszystkich.


            • Gość: Wqrwiony2 I to się nazywa wojującym, a w dodatku napastliwym IP: *.aine.pl 01.05.04, 15:21
              antyteizmem. W ogóle nie odniosłaś się do wolności wyboru muzułmanek ani
              laicyzacji na siłę. Oskarżasz mnie o popieranie dyskryminacji kobiet w islamie,
              do czego nie masz podstaw. Nadal widać, że według ciebie demonstrować mogą
              homoseksualiści, a ludzie wierzący nie. Neutralność - jak widać - pojmujesz jako
              prawo do nieskrępowanej działalności wszystkich z wyjątkiem ugrupowań religijnych.
              Nie rozmawiasz, a wykrzykujesz...
              Typowa krzykaczka wiecowa...
              • Gość: beta Re: I to się nazywa wojującym, a w dodatku napast IP: *.man.bydgoszcz.pl 01.05.04, 16:53
                amen
                • Gość: EuroFan-Wqrwiony2 Tylko się nie zaciągaj... IP: *.aine.pl 01.05.04, 16:58
      • abstrakt2003 Problem polega na tym, że... 01.05.04, 17:06
        Islam nie jest równie tolerancyjny jak ty Wqurwiony. Jeśli chcesz się przekonać
        na własnej skórze to wybierz się do Arabii Saudyjskiej i zawieś sobie krzyżyk
        na szyi...
        • Gość: EuroFan-Wqrwiony2 Nie pisz mojego nicku z literą "u" w środku, bo IP: *.aine.pl 01.05.04, 17:29
          cię wytną - już się przekonałem. Co do islamu i Bliskiego Wschodu - z
          przykrością zauważam, że nie czytasz moich postów, niejednokrotnie bowiem
          podkreślałem, co sądzę o Arabii Saudyjskiej - a zapewniam cię, że pogląd ten
          podzielają wszyscy moi znajomi Arabowie (a znam ich niemało...). W Arabii
          Saudyjskiej nie byłem i nie wybieram się - z wyżej wspomnianych powodów,
          natomiast wielokrotnie bywałem na Bliskim Wschodzie i spotkałem się z większą
          życzliwością, niż w jakimkolwiek regionie naszej strefy kulturowej.
          W IX wieku AD ostatecznie ukształtował się w islamie podział na 4 tzw.
          "szkoły religijno-prawne" w islamie (arab. "madhab"), które wyznaczyły praktykę
          dla dalszych pokoleń. Były to:
          - szkoła malikicka,
          - szkoła szfi'icka'
          - szkoła hanaficka,
          - szkoła hanbalicka - ta ostatnia poprzez zmiany wprowadzone u kresu
          średniowiecz prze Ibn Taymiyyę ostatecznie przerodziła się na przełomie XVIII i
          XIX wieku w tzw. "szkołę wahhabicką" (od imienia refprmatora religijnego -
          Muhammada ibn 'Abd al-Wahhaba), który związał swe losy z dynastią Saudów. Dzięki
          Bogu wahhabici dominują jedynie w Arabii Saudyjskiej, ale przez pewien czas
          zdominowali ideologicznie Afganistan, wiążąc się z talibami (Pusztuni normalnie
          należeli do szkoły szafi'ickiej), Sporo mają też do powiedzenia w zachodnim
          Pakistanie oraz płn. Nigerii.
          Bądź więc łaskaw nie pakować innych muzułmanów do jednego worka z "pieskami
          Waszyngtonu", oni bowiem sobie tego nie życzą.
          Polecam:
          M.Ruthven, "Islam",
          J.Danecki, "Podstawowe wiadomości o islamie",
          J. Bielawski, "Islam, religia państwa i prawa".
          Pozdrawiam
          Wqrwiony2
          P.S.
          I gdybyś mógł dalej nie wymagać ode mnie, bym tłumaczył zboczenia Saudyjczyków,
          żywię bowiem do nich tak samo ciepłe uczucia, jak do państwa Izrael lub
          administracji Busha...

          • abstrakt2003 Za"u" w środku przepraszam :) 01.05.04, 17:46
            zawsze mam kłopoty z twoim nickiem.
            *****
            A co powiesz o wyznawcach radykalnych Islamu z Afganistanu, Nigerii, Algierii,
            Sudanu, Indonezji?
            Dlaczego tolerancyjna i oświecona część społeczności Islamskiej nie potępi
            praktyk radykałów i nie zwalcza ich? Dlaczego w środowisku Islamskim nie ma
            dyskusji na ten temat?
    • babusz Re: Laickość bez dogmatu 05.05.04, 09:44
      toja3003 napisała:

      > ktos tu upadl (w chuscie) na glowe.

      Jakas baba z polskiej wsi moze?

      > Uwazam, ze nasza preambula konstytucyjna
      > jest przykladem udanego kompromisu wtej kwestii.

      Rzeczywiscie, Polacy teraz sieja te konstytucyjnie rejestrowane wartosci od
      Lodnynu po Bagdad, na pohybel pokojowo nastawionym Starym Europejczykom.
      Czy wysta ocipieli, falszywce?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka