igor_uk
30.05.11, 18:23
Dzis przedstawiciel "rzadu" libijskich powstancow Ali Tarhuni poskarzyl sie,ze powstancam brakuje kasy.
"U nas krytyczna sytuacja,naszy przyjaciele powinni pamjetac,ze my sa w stanie wojny......My mamy odwaznych wojownikow,no ciezko walczyc na pusty zoladek" (tlumaczenie moje) i dodal,ze wszystkie pienjadze -"ida na paliwo,prad(!),zywnosc i leki". Ali przypomnial zachodu,ze na zamrozonych rachunkach Kaddafiego leza ogromne kwoty pienjedzne i dobrze by bylo,zeby powstance do tych pienjedzy mieli dostep. Tarhuni poskarzyl sie,ze w niedziele do nich nie trafilo nawet jednego dinara,a przeciez koszta u nich ogromne.Rowniez ten biedak poskarzyl sie,ze za caly czas im udalo sie sprzedac ropy za jedyne 150 mln $ ,przy tym tylko na paliwo powstancy musieli wydac 408 mln $ i wlasnie ta kwota mnie bardzo zaintrygowala.Przeciez jak na paliwo dla swoich pikapow oni wydali 408 mln$ ,a ciezkiego sprzetu,jak i llotnictwa powstance nie posiadaja,to zechcialo sie mnie przeliczyc te 408 mln$ na ilosc benzyny i ropy w litrach.I co mnie wyszlo? A wyszlo ,ze ktos calkiem nie zle zarobia na tych zamieszkach.
Jak wezmiemy,ze litr paliwa kosztuje 1$ (chyba nie wiecej w Afryce Polnocnej powinien kosztowac) to 408 mln $ - to 408 mln litrow benzyny i ropy !!! W to,ze za ten czas mozno spalic tymi pikapami,ktore nam pokazuja w TV,tyle paliwa,moze uwierzyc tylko czlowiek o poziome intelektualnym amerykanskiego dupoliza.
W sumie nic nie ma nowego w tym,ze i na tej wojnie ktos zarobia.Pytanie tylko-KTO ?Jak zarobiaja sprytne Libijczyki na spolke z chlopakami z CIA,to jedna sprawa,a jak kasa europejskich i amerykanskich podatnikow laduje w kiszeni Al Kaidy,to calkiem inna.
A to tylko paliwo,a czy na lekach,zywnosci i ELEKTROENERGII(!) nie da sie zarobic?