eva15
04.06.11, 00:02
Jak donosi Spiegel, złamanie kodu DNA nowej grasującej w Niemczech E- coli bakterii Niemcy zawdzięczaj Chinom. Podczas gdy naukowcy kliniki uniwersyteckiej w Hamburg- Eppendorf głowili się jak złamać ten kod, ich chiński kolega będący na stażu naukowym w Hamburgu zaproponował wysłanie tej bakterii do jego macierzystego Beijing Genomics Institute (BGI) im południowchińskim Shenzhenie. Po 3 (!) dni przyszło rozwiązanie, które Niemcom,akurat niebędącym w ogonie nauki na tym polu, zajęłoby dużo więcej czasu.
W tym chińskim instytucie pracuje ok 300 naukowców wyspecjalizowanych w łamaniu kodów DNA na najnowszej aparaturze (180 urządzeń) - jest to jeden z największych na świecie instytutów do badania genomu. Chińczyki, dumne ze zlecenia z Niemiec, siadły dzień i noc nad nim i po 3 dniach podały wynik.
www.spiegel.de/wissenschaft/medizin/0,1518,766481,00.html
To by było na tyle odnośnie różnych jorlów, którzy wypisują, że Chińczycy mogą tylko masowo powielać to, co na niemieckich maszynach wyprodukują. No i odnośnie tych bystrzaków, co plotą, że Chińczycy to tylko tanie badziewie do Wall-Marktów.
Zdaje się, że USA dobrze wiedzą, co w trawie piszczy, stąd przyspieszona bombowa demokratyzacja w świecie.