polski_francuz
28.07.11, 10:26
Pan Putin zaufal panu Medvedevowi i dal mu na kilka lat stanowisko prezydenta. Nie to, ze sie nie zastanowil. Dal mu troche wladzy, bo widzial w nim slabego, miekkiego i "wplywowego" czlowieka. Ktory mu odda wladze jak trzeba. Tzn po jednej kadencji. Bo pan Putin mial zasady i nie chcial lamac konstytucji. I konstytucja mu zabronila zostac na nastepna kadencje prezydentem. I on, skromny i przykladowy Rosjanin, zadowolil sie stanowiskiem premiera.
No i co sie stalo? Miekki i wplywowy nie chce oddac wladzy na zadanie. Jemu bycie prezydentem tez sie spodobalo:
wyborcza.pl/1,75248,10019311,Ostre_starcie_rosyjskich_buldogow.html
Widac stad, ze ludzie sa niedoskonali i nikomu juz zaufac nie mozna. Takie czarne mysli chodza po glowie pana Putina przy robieniu "sit ups", podnoszeniu sztangi i joggingu porannym.
A moze by tak sprobowac i pozwolic ludziom wybrac kto im sie bardziej podoba? I jeszcze jedno niesmiale pytanie: czy juz w Rosji nie ma innych politykow i godnych kandydatow?
PF