Dodaj do ulubionych

Czy państwa muszą się zadłużać?

02.08.11, 16:13
takie pytanie stawiają tu oświeceni i wszystkowiedzący towarzysze czekiści.
odpowiedź brzmi MUSZĄ.
Można to pytanie zadać w nieco inny sposób. Czy narkoman musi się narkotyzować albo czy ćpun musi ćpać.
Obserwuj wątek
    • wojciech.2345 Re: Czy państwa muszą się zadłużać? 02.08.11, 16:22
      felusiak1 napisał:
      > takie pytanie stawiają tu oświeceni i wszystkowiedzący towarzysze czekiści.
      > odpowiedź brzmi MUSZĄ.
      --------------------------------------------
      No to podejdźmy do problemu od drugiej strony.
      Dlaczego bycie bez długów tj. na plusie nie jest dobre?

      Traci się coś np. w dłuższym dystansie?
    • der-chef Re: Czy państwa muszą się zadłużać? 02.08.11, 16:23
      felusiak1 napisał:

      > takie pytanie stawiają tu oświeceni i wszystkowiedzący towarzysze czekiści.
      > odpowiedź brzmi MUSZĄ.

      Tylko dlatego że tak chce bank światowy i mfw.

      > Można to pytanie zadać w nieco inny sposób. Czy narkoman musi się narkotyzować
      > albo czy ćpun musi ćpać.
      Nie, nie musi.

      >
      >
      • glob1 Re: Czy państwa muszą się zadłużać? 02.08.11, 16:49
        Produkcja tak w zasadzie przeniosla sie do Azji i do Ameryki Poludniowej. Tym sposobem podatki nie wystarczaja na obsluge panstwa. Panstwa, czyli wszystkich rzadowych pracownikow oraz wszystkich organizacji ponadpanstwowych, do ktorych dane panstwo nalezy. O tych wydatkach zadne panstwo nigdy nie mowi. Pastwo mowi tylko o wydatkach na zdrowie, szkolnictwo i armie czasami. Pieniadze na to i na doinwestowanie np. bezrobocia, kursow, roboty publiczne i badania naukowe pozycza. Pozycza z prywatnych bankow, ktore dla danego panstwa emituja pieniadze. Procenty sa bardzo wysokie.

        Najwazniejsze jest w takim razie zasadnicze pytanie - ile kosztuje obsluga kazdego panstwa w calosci ? Podatnicy wiedza tylko czasami, ile zarabia premier, prezydent czy posel albo komentant policji. Wydatki calosciowe na utrzymanie panstwa nie sa nigdy podawane, a to jest bardzo wazne !!!
        • g-48 Re: glob1 02.08.11, 18:09
          Czy mozesz to napisac jeszcze raz gruba i czerwona trzcionka bo inaczej jak zwykle Felus przejdzie kolo tego postu nie dostrzegajac go.
    • igor_uk felus. 02.08.11, 16:37
      Narkoman i cpun,moim zdaniem,to jest to samo,ale nie o tym mowa.
      Narkomani musza brac narkotyki,poniewaz ich organizm juz bez nich nie potrafi funkcjonowac.
      Panstwa,ktore MUSZA zadluzac sie,podobni do tych narkomanow ,bez kredytow rowniez nie potrafia funkcjonowac. Czyli bardzo trafnie ty to podsumowales.
      Teraz musimy zostanowic sie nad tym,czy czlowiek,ktory nie bierze narkotykow jest norma,czy jednak cpun .Tak samo i z Panstwem.
    • gosc88 Re: Czy państwa muszą się zadłużać? 02.08.11, 16:39
      felusiak1 napisał:

      > takie pytanie stawiają tu oświeceni i wszystkowiedzący towarzysze czekiści.

      Kazdy moze zadac takie pytanie.

      > odpowiedź brzmi MUSZĄ.

      Jest tez inna odpowiedz: NIE. NIE MUSZA.

      A jesli ty f1 jesli uwazasz, ze MUSZA to umialbys to uzasadnic ?
    • herr7 czy Stany muszą się zadłużać? 02.08.11, 16:46
      Nie muszą. Ale zadłużanie wynika z interesów obecnej elity. Jak temu zapobiec?

      W Stanach system podatkowy jest tak skomplikowany, gdyż jest tam nadmiar prawników, którzy za tymi komplikacjami lobbują. Należy uprościć ten system, m.in. poprzez zniesienie rozmaitych ulg. Poza tym zabronić wywozu kapitału do tzw. rajów podatkowych oraz podnieść podatki dla bogaczy. Część z nich wyjedzie, ale większość zostanie.

      Po drugie, dokonać przeglądu wydatków. A oszczędności można poczynić ogromne. Kto trochę zna amerykański system opieki zdrowotnej to wie, że ceny za najprostsze usługi medyczne są tam niebotyczne. Znowu, kto na tym straci? Mafia lekarzy i farmaceutów. Ale zyska 99% społeczeństwa. Idąc dalej, dlaczego nie zredukować wydatki Pentagonu? Czy aby na pewno Ameryka potrzebuje do swego szczęścia imperium światowe?

      Inaczej mówiąc, reforma wymaga pozbycia się pasożytów żerujących na amerykańskim państwie i amerykańskim podatniku. I z tego powodu, żadna istotna reforma nie wejdzie w życie, gdyż owe pasożyty opanowały ten kraj i nim niepodzielnie rządzą...
      • polski_francuz Dodajmy 02.08.11, 17:07
        ze chyba 40 mln najbiedniejszych Amerykanow nie mialo zadnej opieki zdrowotnej az do ostatniej reformy Obamy (o ile pamietam). Wynika z tego, ze ich system opieki spolecznej nie potrafil nawet zabezpieczyc najbiedniejszych.

        Chyba z Twoich propozycji najbardziej by sie ogolnie spodobalo zmniejszenie budzetu Pentagonu. Ale w takim razie Europa by musiala zwiekszyc wydatki na zbrojenia. Bo obecnie nie jest w stanie narzucic swojej woli malemu krajowi o zdeeterminowanych liderze. Poza tym Chiny zaczna sie na potege zbroic by rzadzic swiatem. I zaraz powstana lobby europejskie by zachowac budzet Pentagonu.

        Pytanie jest zatem, jak mozna zmienic cokolwiek i odpowiedz nie mozna. Chyba, ze sie zrobi rewolucje. A po rewolucje bedzie jeszcze gorzej.

        PF
        • wojciech.2345 Re: Dodajmy 02.08.11, 17:16
          W zasadzie to jest odpowiedź na kilka postów w tym wątku.
          Felusiak postawił problem prawie analitycznie, bez uwikłania
          w empirię. Nie ma znaczenia przeniesienie produkcji do Azji,
          wydatki na służbę zdrowia czy też budżet Pentagonu.

          Ciekaw jestem jego argumentacji.
        • gosc88 Re: Dodajmy 02.08.11, 17:21
          polski_francuz napisał:

          > Chyba z Twoich propozycji najbardziej by sie ogolnie spodobalo zmniejszenie bud
          > zetu Pentagonu. Ale w takim razie Europa by musiala zwiekszyc wydatki na zbroje
          > nia.

          Europa wcale nie musi zwiekszac tych wydatkow.

          >Bo obecnie nie jest w stanie narzucic swojej woli malemu krajowi o zdeeter
          > minowanych liderze.

          I tego tez Europa nie musi robic.


          > Poza tym Chiny zaczna sie na potege zbroic by rzadzic swiatem.

          Wywrozyles to z fusow ??
          • polski_francuz Balkany 02.08.11, 19:05
            "Europa wcale nie musi zwiekszac tych wydatkow"

            w latach 90 staly sie arena ludobojstwa. I Europejczycy nie byli w stanie zakonczyc wojny na Balkanach bez Amerykanow.

            Stad moja uwaga.

            PF
            • g-48 Re: Balkany 02.08.11, 22:07
              I Europejczycy nie byli w stanie zakon
              > czyc wojny na Balkanach bez Amerykanow.
              >
              > Stad moja uwaga.
              A co ta wojna na Balkanach sie skonczyla? Nie wiedzialem.
              A tak nawiasem mowiac czy USA nie chcialo zgarnac pokladow zynku w Kosowie? No i zgarneli a europejskie wojska dalej tam siedza bo nie wiedza jak wyjsc z tego konfliktu.
          • polski_francuz Proznia i lider 02.08.11, 19:11
            "Wywrozyles to z fusow ?"

            Sorry, ze tak na raty odpowiadam.

            Natura nie znosi prozni i jak jeden lider odchodzi zaraz przychodzi drugi. Uznalbym to sa socjologiczna prawidlowosc.

            Przypomina mi sie taki eksperyment socjologiczny. Zrobiono takie badania na to jak sie dziela ludzie w grupie. I wyszlo, ze sa trzy grupy: liderow, samodzielnych i poslusznych. No grupe zawezono do poslusznych. I co sie okazalo. Jak zostawic poslusznych sobie, to w tej grupie wydziala sie trzy podgrupy: liderow, samodzielnych i poslusznych...

            PF
            • gosc88 Re: Proznia i lider 02.08.11, 20:04
              polski_francuz napisał:

              > Natura nie znosi prozni i jak jeden lider odchodzi zaraz przychodzi drugi. Uzna
              > lbym to sa socjologiczna prawidlowosc.

              Jesli jakis lider odchodzi to jest to wynik niemocy/slabosci ekonomicznej tego lidera. Zwykle kraj z najmocniejsza ekonomia jest i liderem militarnym - co jest naturalne. Wiec jesli Chiny zostana liderem ekonomicznym beda tez - jak latwo zgadnac - i militarnym.
          • freejasmin Re: Dodajmy 03.08.11, 21:12
            A będąc małym myślałem, że wystarczy po prostu sobie pieniądze dodrukować...
        • herr7 Re: Dodajmy 02.08.11, 17:34
          Zwykle cenię pańskie poglądy, ale to "obalanie" liderów krajów, których Zachód nie lubi, a co miałoby uzasadniać dodatkowe zbrojenia wydaje mi absurdem. Racje moralne mają to do siebie, że należy je stosować wszędzie i bez wyjątku, albo wcale. Jeżeli atakuje się libijskiego lidera to dlaczego zostawia się w spokoju saudyjskich wahhabitów?
          Co do samych zbrojeń to kiedyś było takie powiedzenie "armaty albo masło". Jak pokazuje przykład USA hasło to odnosi się do każdego kraju bez wyjątku, ale to nie znaczy, że zawsze do każdego kraju. Idąc jednak tym tropem powinien to Pan zaproponować znajomym Francuzom, jako konieczność. Proszę się tylko nie zdziwić, jeżeli powiedzą Panu, że jako obcy nie powinien się Pan wtrącać do spraw ich kraju. W czym zresztą będą mieć rację...
          • polski_francuz Przyklad byl niefortunny 02.08.11, 19:24
            powinienem uzyc przyklad ludobojstwa na Balkanach, ktoremu Europa nie byla sama, bez pomocy Stanow, zapobiec.

            Jesli chodzi o Libie, to uwazam ze Europa ruszyla do akcji w obronie ludu mordowanego przez beduinskiego satrape. I moralnosc wymagalaby by uczynic podobnie zawsze tam, gdzie tak sie dzieje (w Syrii). Poswiecilem temu nawet jeden watek wczoraj (historia sie powtarza). Ze tak sie, w rzeczywistosci, nie dzieje to mozna podsumowac stwierdzeniem, ze wojny nigdy nie tocza sie wedlug planu sztabowcow.

            Haslo "maslo czy armaty" jest niesluszna alternatywa. Sluszna jest, rozwinieta przez Amerykanow koniunkcja "maslo i armaty i zaciaganie dlugow". Bo jak sie ma armaty to nikt nie zechce zwrotu dlugow. A jak jest maslo to nikt nie bedzie kwestionowal polityki.

            Juz raz pisalismy n/t ale napisze raz jeszcze. Mozna utrzymac dystans z interlokutorami nawet uzywajac formy "Ty". Wiedza cos o tym ci co mowia po angielsku. Na forum przyjeto "tykanie" choc i ja sam mialem z tym problemy na poczatku mej aktywnosci forumowej. No wiec proponuje przejscie na "Ty".

            PF
    • przyjacielameryki Re: Czy państwa muszą się zadłużać? 02.08.11, 17:19
      Przecież jest oczywiste, że nie ma normalnego wyjścia z obecnej ekonomicznej sytuacji świata i ze to się w końcu zakończy totalna wojną. I jak zwykle, o ile ktokolwiek przeżyje, po takiej globalnej wojnie zostanie zbudowany zupełnie nowy ład gospodarczy, ekonomiczny i polityczny. Wojny były, są i będą i to tylko kwestia czasu kiedy dojdzie do wybuchu.
      Oczywiście tez chciałbym żyć długo, szczęśliwie i bez wojen ale wiem że to utopia. Obecnie mamy wielki szczęście pokoju i spokoju w Europie ale to kiedyś pęknie!
      • gosc88 Re: Czy państwa muszą się zadłużać? 02.08.11, 17:25
        przyjacielameryki napisał:

        > Przecież jest oczywiste,

        Nie dla wszystkich.

        > że nie ma normalnego wyjścia z obecnej ekonomicznej sytuacji świata

        Jest wyjscie: Ograniczyc wydatki lub zwiekszyc dochody a przede wszystkim: nie zyc ponad stan.

        > i ze to się w końcu zakończy totalna wojną.

        Spoko spoko.
      • wojciech.2345 Re: Czy państwa muszą się zadłużać? 02.08.11, 17:38
        Przyjacielu,
        wojna to jakieś wyzerowanie liczników: winien - ma.
        Zwróć uwagę na to co się stało w naszym regionie.

        Przewrotny Stalin poprzesuwał granice, poprzenosił
        narody tak ja kartofle, które można wykopać i zasadzić
        500 km dalej. Liczył na to, że jeśli ktoś by chciał ten stan
        zmienić, to wtedy mamy sytuację jak w kotle bałkańskim.

        No i co się stało? Przyjęto stan zero. Nikt nie chce dochodzić
        swoich racji.

        Tak więc stan zero nie musi być wojną.
    • felusiak1 zaczyna być wesoło. 02.08.11, 17:32
      widzę, że wiekszość naiwnie odpowiada, że nie muszą.
      są nawet tacy, którzy uważają, że wysokość podatków nie ma wpływu na gospodarkę. tacy, którzy uwazają, że wystarczy jedynie opodatkować najbogatszych i już system zostanie uleczony.
      a wystarczy jedynie spojrzeć na to kto wydaje pieniądze państwa. wtedy nie trudno zauważyć, że na rynku polityki panuje konkurencja. rzadzący chcą być ponownie wybrani. wydają te państwowe pieniądze w taki sposób aby zapewnić sobie głosy w nastepnych wyborach. no ale wpływy z podatków nie wystarczają na pokrycie wydatków. w tym momencie według niektórych należy podnieść podatki, najlepiej zabrać tym, którzy zarabiają najwiecej i problem zniknie. nie zauważają przy tym, że gospodarka oparta na usługach jest zależna od tego ile wydadzą konsumenci. zatem zabieranie od najwiekszych konsumentów niechybnie przyczyni sie do wzrostu bezrobocia a to przekłada się na obnizenie wpływów z podatków. zatem najłatwiej i najmniej boleśnie jest pożyczyć. jest też bardziej racjonalny sposób. obnizyć wydatki ale to przekłada się na utratę głosów w wyborach. przecież nie tak dawno na ulicach paryża odbyła się zadyma bo podniesiono wiek emerytalny o dwa lata (co przekłada się na obniżenie wydatkow państwa). w grecji zadyma idzie na okrągło. bardzo trudno jest zabrać ludowi to co sie mu dało w zamian za głosy.
      także nie marudźmy tu, że moza nie pożyczać. nic nie dzieje się w próżni.
      jako ciekawostkę zapodam taki oto fakt. było to chyba w 1993 roku. wszechwiedzący politycy uchwalili ustawę, która nakładała bardzo wysokie podatki na jachty. wszystkie stocznie jachtowe na wschodnim wybżerzu USA splajtowały a ich pracownicy poszli na bezrobocie. bogaci przestali zamawiać jachty w amerykańskich stoczniach. zamówili na karaibach i tam też te jachty zarejestrowali. czyniacy dobro politycy zupełnie zapomnieli, że te jachty budują zwykli ludzie. ostatni nasz prezydent rozsierdził się na milionerów za prywatne samoloty. sam dał im ulgi podatkowe w 2009 roku a teraz zaczął psioczyć. zapomnieł, że te samoloty zbudowali zwykli ludzie, że obsługują je zwykli ludzie. zapomniał, że gdyby nie udzielona przez niego ulga to tych samolotów nikt nie zamówiłby, nikt nie zbudowałby ich i nikt nie obsługiwałby ich.
      • igor_uk Re: zaczyna być baaardzo wesoło. 02.08.11, 17:48
        felus,przeczytaj swoj ostatni post uwaznie ,ciekawo,czy zauwazysz w nim sprzecznosci?

        I jeszcze jedno ,czy nie uwazasz,ze gospodarka oparta na "uslugach" okazala sie tak samo "efektywna" ,jak i gospodarka planowo-socjalistyczna.
        • felusiak1 Re: zaczyna być baaardzo wesoło. 02.08.11, 19:34
          Igor now ma zadnych sprzecznosci. Gospodarka uslugowa to wynik poziomu rozwoju a now skutek jakiegos planu. Produkcja now wymaga duzej ilosci pracownikow. Maszyny tibia szybko iduzo. Wydajnosc rosnie a topociaga wzrost loaf. Ludzie mama wiecej do wydania I z tego powodu rosnie sektor uslug. Gdyby now risk tofci wszyscy zatrudnieni w uslugach byliby bezrobotni.
          Problem w gym se ty igor now wires co to uslugi.
          • igor_uk Re: zaczyna być baaardzo wesoło. 02.08.11, 19:51
            felus,to nie wazno co ja wiem.Wazno jest tylko to,ze ty nie rozumiesz tego,ze ten system okazal sie niewydolnym,wlasnie dla tego ciagle potrzebuje kroplowki ,w postaci co raz wiekszego deficytu.
            • felusiak1 Re: zaczyna być baaardzo wesoło. 03.08.11, 00:19
              o czym ty piszesz? o jakiej niewydolności systemu?
              Popatrz na siebie. powiedzmy, że stać cię na volkswagena za 200 funtów miesiecznie ale nie stać cię na mercedesa za 600 funtów miesiecznie. no ale chcesz się pokazać i kupujesz mercedesa. twój wybór. gdzie tu niewydolność?
            • przyjacielameryki Re: zaczyna być baaardzo wesoło. 03.08.11, 16:21
              igor_uk napisał:

              > felus,to nie wazno co ja wiem.Wazno jest tylko to,ze ty nie rozumiesz tego,ze t
              > en system okazal sie niewydolnym,wlasnie dla tego ciagle potrzebuje kroplowki ,
              > w postaci co raz wiekszego deficytu.
              >
              Cha!, cha!, cha! Krętacz, Ty nie wiesz co usługi a ponoć pracujesz w angielskim banku na kierowniczym stanowisku. Cha!, cha!, cha! Nawet jeżeli obsługujesz rosyjska mafię rodem z Kremla z siedziba w Londynie to wykonujesz usługi, tyle że pewnie na czarno. Musisz być czujny!!!!!
              • igor_uk Re: zaczyna być baaardzo wesoło. 03.08.11, 17:05
                przyjacielamerykanski,Pan chyba nie zauwazyl ,ze od pewnego czasu,dzieki Wojtkowie,na forum panuja inne porzadki.Tu nie ma dupolizkow,kretacze,a tylko Panowie.
                Otoz ,Panie Przyjacielamerykanski,stwierdzam,ze Pan nic nie rozumie o co w dyskusji miedzy mna i forumowiczem felusiak1 biega.Dla tego poprosilem by,zeby lub Pan zapoznal sie w temacie,przed tym jak cos Pan ma zamiar napisac,lub(i to bylo by najlepiej),obserwowac dyskusje i nie zabierac glosu w temacie,o ktorym Pan nie ma bladego pojecia ,bo wystawia sie Pan na posmiewisko .
                • przyjacielameryki Re: zaczyna być baaardzo wesoło. 03.08.11, 17:41
                  igor_uk napisał:

                  > przyjacielamerykanski,Pan chyba nie zauwazyl ,ze od pewnego czasu,dzieki Wojtko
                  > wie,na forum panuja inne porzadki.Tu nie ma dupolizkow,kretacze,a tylko Panowie
                  > .
                  > Otoz ,Panie Przyjacielamerykanski,stwierdzam,ze Pan nic nie rozumie o co w dysk
                  > usji miedzy mna i forumowiczem felusiak1 biega.Dla tego poprosilem by,zeby lub
                  > Pan zapoznal sie w temacie,przed tym jak cos Pan ma zamiar napisac,lub(i to by
                  > lo by najlepiej),obserwowac dyskusje i nie zabierac glosu w temacie,o ktorym Pa
                  > n nie ma bladego pojecia ,bo wystawia sie Pan na posmiewisko .

                  Krętacz, uważaj bo jak się pomylisz to czeka na Ciebie herbatka z izotopem polonu. Cha!, cha!, cha!
                  • igor_uk Re: zaczyna być baaardzo wesoło. 03.08.11, 18:02
                    A cos nowego?Bo na mnie polonij nie dziala.
      • wojciech.2345 Re: zaczyna być wesoło. 02.08.11, 18:01
        Mam więcej uwag do tego co napisałeś, ale może teraz jedna.

        Chodzi o model państwa.
        Politycy podejmują decyzje, które w krótkim dystansie są zyskiem,
        ale w dłuższym (np. następna kadencja) już są stratą (przykład z jachtami).

        Czy dobrze to rozumiem?
        • felusiak1 Re: zaczyna być wesoło. 02.08.11, 22:44
          nie tak. to był przykład tzw niezamierzonych skutków. polityczni wymyślili, że aby zmniejszyć deficyt budżetu należy opodatkować bogatych i tak też zrobili jako, że bogaci na nich nie głosują.
          te pieniadze należy następnie dać biednym, którzy na nich glosują. zupełnie nie przewidzieli, że bogaci przestaną zamawiać jachty i przewidywane wpływy z podatków faktycznie wyniosą ZERO a biedni pracujący w tych stoczniach pójdą na bezrobocie co z kolei zwiększy wydatki z budżetu.
          zaciąganie długu nie pociąga za sobą żadnych konsekwencji, które przekładałyby się na głosy wyborców. wyborcom wmawia sie, że podatki bedzie się sciagać od bogatych. w takiej sytuacji biedny wyborca olewa. a kto przejmowałby sie bogatymi. biedny wyborca nie rozumie, że opodatkowywanie bogatych przekłada się na utratę kapitału, który tworzy miejsca pracy. brak kapitału hamuje wzrost. no ale ekonomii nie uczą bo gdyby uczyli to nie byliby u władzy od dawna.
          • wojciech.2345 Re: zaczyna być wesoło. 02.08.11, 23:58
            Dzięki.
            Dowiedziałem się czegoś nowego.

            Dodatkowe opodatkowanie bogatych troszkę obniża ich konsumpcję,
            ale powoduje znaczną redukcję kapitału inwestycyjnego.

            Jeśli politycy zyskują to jakieś grosze, a w niedalekiej przyszłości kasują
            miejsca pracy i przyszłe inwestycje.
            • felusiak1 Re: zaczyna być wesoło. 03.08.11, 03:01
              wojciech.2345 napisał: Dodatkowe opodatkowanie bogatych troszkę obniża ich konsumpcję, ale powoduje znaczną redukcję kapitału inwestycyjnego.

              Świete słowa. niestety komsomoł tego nie rozumie. brak inwestycji to brak przyrostu miejsc pracy czyli brak dopływu nowych podatników.
              • wojciech.2345 Re: zaczyna być wesoło. 03.08.11, 16:04
                Felusiak,
                nasze dzielne niewiasty z Komsomołu myślą Marksem.
                Pogodziły się z faktem, że są złodzieje (marsjańscy oligarchowie),
                ale tak naprawdę każde bogactwo jest moralnie złe i z tym należy
                walczyć.

                One nie rozumieją takich pojęć jak: kapitał, inwestycja, pieniądz.
                Dlatego bezustannie bredzą.
                • felusiak1 Re: zaczyna być wesoło. 03.08.11, 16:14
                  dzielne czekistki są zdania, że gospodarka pracuje na mocy dekretu.
                  oto premier sprawiedliwego rządu wydaje dekret i w sklepach pojawiaja się nowe artykuły, każdy ma pracę, nie ma inflacji i nikt nie kradnie.
                  rząd dodrukowuje brakującą w budżecie sumę. szafa gra. właśnie spiewa elvis.......
                  • wojciech.2345 Re: zaczyna być wesoło. 04.08.11, 17:48
                    Jest troszeczkę racjonalności w tym co mówią komsomołki.
                    Kapitał w Polsce i w Rosji często powstawał w wyniku
                    kombinacji na niespotykaną skalę.

                    Ale nie można tych skojarzeń przerzucać na ogólne rozważania
                    o świecie.
    • amg10 f1: uwazasz, ze wszystkie panstwa 02.08.11, 18:14
      musza pozyczac zeby przetrwac czy tylko niektore ?
      • felusiak1 Re: f1: uwazasz, ze wszystkie panstwa 02.08.11, 19:37
        Czy gdzies napisalem o przetrwaniu panstw?
        mysle,ze disc przejrzyscie wyjasnilem zaleznosci.
        czy mozesz wskazac panstwo bez dlugu?
        • amg10 Re: f1: uwazasz, ze wszystkie panstwa 02.08.11, 19:54
          felusiak1 napisał:

          > Czy gdzies napisalem o przetrwaniu panstw?

          Brakowalo mi lepszego slowa. Piszac "przetrwanie" mialem na mysli normalnie funkcjonowanie panstwa.

          > czy mozesz wskazac panstwo bez dlugu?

          Nie mam takich informacji. Ale spodziewalbym sie, ze panstwa o zdrowej ekonomii (tzn. wydajace nie wiecej niz ich dochod) to np. Niemcy, Finlandia, Japonia.
          • felusiak1 Re: f1: uwazasz, ze wszystkie panstwa 02.08.11, 22:36
            co to znaczy "państwa o zdrowej ekonomii"?
            co maja wydatki państwa do zdrowej ekonomii?
            Państwo pobiera podatki i z tych podatków powstaje budżet tego państwa. jeśli parlament uchwali budżet wyższy niż przychody ) a tak dzieje się w 99% przypadkow) to powstaje deficyt. deficyt budzetowy jest systemowy. deficyt jest nawet w latach wielkiej prosperity.
            • amg10 Re: f1: uwazasz, ze wszystkie panstwa 02.08.11, 22:50
              felusiak1 napisał:

              > co to znaczy "państwa o zdrowej ekonomii"?

              To panstwa gdzie parlament uchwala budzet nie przekraczajacy dochody panstwa.

              > co maja wydatki państwa do zdrowej ekonomii?

              j/w

              > Państwo pobiera podatki i z tych podatków powstaje budżet tego państwa. jeśli p
              > arlament uchwali budżet wyższy niż przychody ) a tak dzieje się w 99% przypadko
              > w) to powstaje deficyt.

              Takie (ani chyba zadne inne) powstawanie deficytu nie powinno byc jest celem panstw. Usa poszlo zbyt daleko w tym kierunku i dlatego teraz balansuja nad przepascia.
              • felusiak1 Re: f1: uwazasz, ze wszystkie panstwa 03.08.11, 03:06
                to nie państwo ustala budzet lecz parlamentarzyści czyli politycy, którzy w wiekszości nie mają najmniejszego pojecia jak działa gospodarka i skad biorą się pieniądze. budżet jest jak choinka na której posłowie wieszają swoje świecidełka za które trzeba zapłacić. no i tak oto mamy budżet. oni wiedzą, że na to nie ma pieniędzy ale obiecali wyborcom i chcą dotrzymać słowa aby ci ich ponownie wybrali. nic nie stoi na przeszkodzie aby pożyczyć. pożyczka nikogo nie boli. dopiero będzie bolała za wiele lat ale wtedy oni już nie bedą posłami.
                • amg10 Re: f1: uwazasz, ze wszystkie panstwa 03.08.11, 04:01
                  felusiak1 napisał:

                  > to nie państwo ustala budzet lecz parlamentarzyści czyli politycy, którzy w wie
                  > kszości nie mają najmniejszego pojecia jak działa gospodarka i skad biorą się p
                  > ieniądze.

                  Watpie by parlamentarzysci w usa byli tacy niedoksztalceni i prymitywni jak to opisujesz. Myslisz, ze parlamentarzysci nie korzystaja z zadnej pomocy ekspertow z ekonomii przed podejmowanie swoich decyzji ?

                  Wiec to w/g ciebie to parlamentarzysci doprowadzili do ok. 13 trylionowego zadluzenia usa.

                  Wspolczuc wiec temu krajowi z takim parlamentem (kongresem).
                  • felusiak1 Re: f1: uwazasz, ze wszystkie panstwa 03.08.11, 15:52
                    parlamenty uchwalają budżet. budżet ma moc ustawy i premier albo prezydent musi ustawy wykonywać. nawet jeśli w międzyczasie zmieni się polityczny układ sił ustawa pozostaje w mocy i nowy prezydent albo premier z opozycyjnej partii dalej wykonuje ustawy.
                    ps dług wynosi 9783 mld. 14 trl osiągniemy w 2014 roku.
                    • amg10 Re: f1: uwazasz, ze wszystkie panstwa 03.08.11, 16:58
                      felusiak1 napisał:

                      > parlamenty uchwalają budżet. budżet ma moc ustawy i premier albo prezydent musi
                      > ustawy wykonywać. nawet jeśli w międzyczasie zmieni się polityczny układ sił
                      > ustawa pozostaje w mocy i nowy prezydent albo premier z opozycyjnej partii dale
                      > j wykonuje ustawy.
                      > ps dług wynosi 9783 mld. 14 trl osiągniemy w 2014 roku.

                      Ten twoj powyzszy odpis bedacy reakcja na moj poprzedni wpis - w olbrzymiej mierze - mija sie tematycznie z moim wpisem.

                      No problem Twoj wybor.
                      • felusiak1 Re: f1: uwazasz, ze wszystkie panstwa 03.08.11, 19:36
                        moje odpowiedzi są na temat. nie wiem zatem o co ci chodzi.
                        jeśli parlament uchwala budżet i ten budżet zakłada ogromny deficyt to kto twoim zdaniem ponosi za to odpowiedzialność.
                        napisałeś nieco Ale spodziewalbym sie, ze panstwa o zdrowej ekonomii (tzn. wydajace nie wiecej niz ich dochod) to np. Niemcy, Finlandia, Japonia.
                        no cóż, niemcy mają dług publiczny równy 78% PKB, Japonia 225% PKB a Finlandia 45%. USA doszły do 64%.
                        dług publiczny to mniej wiecej suma deficytów budzetowych z kolejnych lat.
                        • amg10 Re: f1: uwazasz, ze wszystkie panstwa 03.08.11, 20:23
                          felusiak1 napisał:

                          > jeśli parlament uchwala budżet i ten budżet zakłada ogromny deficyt to kto twoi
                          > m zdaniem ponosi za to odpowiedzialność.

                          Odpowiedzialni to: bujajacy w oblokach parlamentarzysci i ich doradcy/eksperci o ile tacy sa, bo parlamentarzysci moga nie miec pojecia o ekonomii. Jesli budżet zakłada ogromny deficyt to dlaczego wiec nie okroic tego budzetu i dopasowac go do aktualnej kondycji finansowej panstwa ?

                          > napisałeś nieco Ale spodziewalbym sie, ze panstwa o zdrowej ekonomii (tzn. w
                          > ydajace nie wiecej niz ich dochod) to np. Niemcy, Finlandia, Japonia.

                          > no cóż, niemcy mają dług publiczny równy 78% PKB, Japonia 225% PKB a Finlandia
                          > 45%. USA doszły do 64%.

                          Czy znasz kraj, ktory nie jest zadluzony ?

                          Nie sadzisz, ze totalny bilans handlowy dlugow tego swiata (WINII + MAJACY) byl jest i bedzie rowny ZERO ? I to by przeczylo zasadzie, ze wszyscy sa zadluzeni. Sadze, ze zadluzenie kraju jest wynikiem nierozsadnej polityki jego rzadu nie holdujacego zasadzie by nie zyc ponad stan.
    • zlotamajka Wystarczy znacjonalizowac banki centralne 02.08.11, 19:50
      i postawic prawo emitowania waluty TYLKO w rekach parlamentu. Parlement bedzie wtedy decydowal ile waluty zostanie emitowane BEZ PROCENTOW. Nie bedzie tez inflacji bo ilosc waluty bedzie zalezala od potrzeb ekonomi.

      To jest wyjatkowy przywilej ktore posiada panstwo i dzieki ktoremu PANSTWO NIE MUSI POZYCZAC i miec dlugow. Tylko ze finansiera wmowila takim felusiom ze panstwa maja budzet jak rodzina i musza zyc wedlug tego co dostaja w podatkach albo pozyczac na procent. No i ta finasiera na tym zarabia.

      Wlasnie tej przywilej emitowania swoje waluty rozni panstwo od rodziny. A cala baza terazniejszego fractional reserve banking system polega na tym wlasnie ze PANSTWA MUSZA BYC ZADLUZONE bo jak nie to NIE BEDZIE pieniedzy w obrocie. Wedlug tego systemu kazdy dolar czy zlotowka to DLUG. I dlatego w tym systemie nigdy nie wyjdzie sie z dlugow. Tak juz jest z konstuowany.

      Trzeba NACJONALIZOWAC BANKI CENTRALNE. To najlepsze i jedyne wyjscie z kryzysu.
      • aso62 Re: Wystarczy znacjonalizowac banki centralne 02.08.11, 21:09
        A ty Złotko kolejne brednie kolportujesz.

        > i postawic prawo emitowania waluty TYLKO w rekach parlamentu. Parlement bedzie
        > wtedy decydowal ile waluty zostanie emitowane BEZ PROCENTOW. Nie bedzie tez
        > inflacji bo ilosc waluty bedzie zalezala od potrzeb ekonomi.

        Parlament nie ma pojęcia jak określić potrzeby ekonomii, za to świetnie wie jakie są potrzeby jego i wyborców. Parę lat takiego układu i hiperinflacja murowana.

        > To jest wyjatkowy przywilej ktore posiada panstwo i dzieki ktoremu PANSTWO NIE
        > MUSI POZYCZAC i miec dlugow.

        Jasne, brakuje kasy aby kupić głosy wyborców - drukujemy!

        > Tylko ze finansiera wmowila takim felusiom ze panstwa maja budzet jak rodzina i musza
        > zyc wedlug tego co dostaja w podatkach albo pozyczac na procent.

        To jedyny sposób na zdyscyplinowanie tej bandy zwącej się "klasą polityczną", niestety jak się okazuje nie do końca skuteczny.

        > No i ta finasiera na tym zarabia.

        Zarabiają na tym głównie emeryci (OFE) i szaraczkowie inwestujący w fundusze inwestycyjne, zwłaszcza te o "bezpiecznym" profilu. Dla banków inwestycja w papiery rządowe to głównie wygodny sposób parkowania pieniędzy z którymi w danym momencie nie wiedzą co zrobić. Ich udział w ogólnej własności tych papierów jest marginalny. Pomijając oczywiście banki centralne z krajów o słabych walutach, potrzebujących rezerw walutowych.

        > Wlasnie tej przywilej emitowania swoje waluty rozni panstwo od rodziny. A cal
        > a baza terazniejszego fractional reserve banking system polega na tym wlasnie z
        > e PANSTWA MUSZA BYC ZADLUZONE bo jak nie to NIE BEDZIE pieniedzy w obrocie. We
        > dlug tego systemu kazdy dolar czy zlotowka to DLUG.

        Za dużo kretyńskich filmików oglądasz. Oglądam sobie właśnie banknot 20 PLN. Czyj twoim zdaniem to jest dług?

        > Trzeba NACJONALIZOWAC BANKI CENTRALNE. To najlepsze i jedyne wyjscie z kryzysu

        Wyważasz otwarte drzwi, one już są znacjonalizowane.
        • zlotamajka Re: Wystarczy znacjonalizowac banki centralne 02.08.11, 21:17
          > To jedyny sposób na zdyscyplinowanie tej bandy zwącej się "klasą polityczną", n
          > iestety jak się okazuje nie do końca skuteczny.

          A kto zdyscyplinuje bande zwana "finansiera"?
          • aso62 Re: Wystarczy znacjonalizowac banki centralne 02.08.11, 21:23
            Od tego jest nadzór bankowy. Podlega albo bankowi centralnemu albo bezpośrednio rządowi.
            • zlotamajka Re: Wystarczy znacjonalizowac banki centralne 02.08.11, 21:31
              > Od tego jest nadzór bankowy. Podlega albo bankowi centralnemu albo bezpośrednio
              > rządowi.

              A przeciez to wlasnie ta finansiera no i w ostatnich latach moglismy podziwiac ten wspanialy
              "nadzor".
              • aso62 Re: Wystarczy znacjonalizowac banki centralne 02.08.11, 21:58
                Nadzór bankowy ma tyle wspólnego z "finansjerą" co urząd skarbowy z biznesem albo nadzór giełdowy z "kapitalistami". Zupełnie inni ludzie, inne zadania i inna mentalność. A że działa różnie to inna sprawa.
                • felusiak1 miedziane czoło 02.08.11, 22:48
                  mańka nie rozumie i nigdy nie zrozumie. tracisz zdrowie i czas po próznicy.
                  mania nawet nie pomyślała co oznacza druk pieniadza w parlamentarnej drukarni. nie bedzie deficytów i długów. rząd dodrukuje ile mu trzeba. bez procentu jak napisała.
                  i ma nie być inflacji..... i koń śmieje się pokazując swe żółte zęby......
                • eva15 Re: Wystarczy znacjonalizowac banki centralne 02.08.11, 23:40
                  Bardzo jesteś pocieszny, klepiesz formułki jak feluś. Naturalnie, że nadzór bankowy nie ma nic wspólnego z finansierą i pieniędzmi, w tym nadzorze siedzą prządki z fabryk, bo te się najlepiej na tym znają, a nie fachowcy, którzy pochodzą z tego światka.
                  • aso62 Re: Wystarczy znacjonalizowac banki centralne 03.08.11, 00:11
                    To może pochwal się wiedzą na temat stażu w bankowości obecnego szefa nadzoru, Kluzy, i jego poprzednika Kwaśniaka.
                    • eva15 Re: Wystarczy znacjonalizowac banki centralne 03.08.11, 00:21
                      Serio sądzisz, że Polska to centrum świata finansowego i ma jakiś wpływ na regulacje światowych rynków finansowych?
                      W tzw. koloniach im bardziej kontroler niekumaty, tym lepiej. Ważne, kto kontroluje centrum.
                      • aso62 Re: Wystarczy znacjonalizowac banki centralne 03.08.11, 00:37
                        Skoro Polska ci się nie podoba to może przedstaw jakie doświadczenie w bankowości ma Bernanke.
                        • eva15 Re: Wystarczy znacjonalizowac banki centralne 03.08.11, 01:30
                          Kpisz, czy nie znasz życiorysu?
          • eva15 Majka, masz zdrowe nerwy 02.08.11, 23:36
            Dyskutujesz z poczciwcem, który nie ma elementarnej wiedzy. Na Twoje:

            > Trzeba NACJONALIZOWAC BANKI CENTRALNE. To najlepsze i jedyne wyjscie z kryzysu

            aso62 odpowiada:

            >Wyważasz otwarte drzwi, one już są znacjonalizowane.

            Ten bystrzak nie wie, bo i skąd, że system, jaki obecnie mamy powstał wraz z powstaniem Bank of England, który od początku był w prywatnych rękach i takim pozostał. Później tej ten jakże korzystny dla bankierów model biznesowy przerzucono na banki centralne zachodniej Europy kontynentalnej i na USA. W Rosji carskiej się to nie powiodło, więc zapłaciła za niesubordynację rewolucją, zwłaszcza, że wcześniej też się naraziła pomagając USA w próbie wyrwania się z tego systemu. Następnym po caracie cwaniakiem w Europie , który chciał się urwać z tego systemu, był Hitler.

            W USA taką próbę lata później podjął J,. Kennedy (zresztą też nie był z tym pierwszy, alee równie nieszczęśliwe jak poprzednicy tego pomysłu zginął od kuli - taki pech).

            Mnie ciekawi, w czyich rękach jest dzisiejszy Bank Centralny Rosji (mam na myśli stosunki własnościowe i formę prawną). Wątpię, by ktokolwiek na forum mógł znać na to odpowiedź. Jedno jest raczej pewne - chiński Bank Centralny jest pod kontrolą państwa chińskiego.
            • aso62 Re: Majka, masz zdrowe nerwy 03.08.11, 00:05
              eva15 napisała:

              > Ten bystrzak nie wie, bo i skąd, że system, jaki obecnie mamy powstał wraz z po
              > wstaniem Bank of England, który od początku był w prywatnych rękach i takim
              > pozostał.


              Widzę następna "mądrala" się odezwała. Bank of England został znacjonalizowany w 1946, wypadałoby się dokształcić zanim się zabierze głos.

              > W USA taką próbę lata później podjął J,. Kennedy (zresztą też nie był z tym pie
              > rwszy, alee równie nieszczęśliwe jak poprzednicy tego pomysłu zginął od kuli -
              > taki pech).

              Jakieś źródło tej rewelacji? Po co Kennedy miałby to robić skoro w USA to prezydent mianuje kierownictwo FED?

              > Mnie ciekawi, w czyich rękach jest dzisiejszy Bank Centralny Rosji (mam na myśl
              > i stosunki własnościowe i formę prawną). Wątpię, by ktokolwiek na forum mógł zn
              > ać na to odpowiedź.

              Jest własnością państwa.
              • eva15 Re: Majka, masz zdrowe nerwy 03.08.11, 00:18
                Wierzę ci na słowo i nie potrzebuję poważnych linków, skoro tak mówisz.
                Dobranoc.
              • felusiak1 Re: Majka, masz zdrowe nerwy 03.08.11, 00:28
                no bo nie znasz konspiracyjnych teoryjek. widzisz, kennedy wydał dekret numer 11110, który nowelizował dekret numer 10289 a który przekazywał wydawanie silver certificates w ręce sekretarza skarbu po wprowadzeniui ustawy pod tytułem Agriculture Adjustment Act.
                i dlatego fed go zabił. rzecz jasna nie ma żadnych dowodów, że to fed ale efka wierzy a z dewocją nie wygrasz.
                Niemniej jesteś lepszy ode mnie. ona ci wierzy na słowo.
                • aso62 Re: Majka, masz zdrowe nerwy 03.08.11, 00:36
                  felusiak1 napisał:

                  > no bo nie znasz konspiracyjnych teoryjek. widzisz, kennedy wydał dekret numer 1
                  > 1110, który nowelizował dekret numer 10289 a który przekazywał wydawanie silver
                  > certificates w ręce sekretarza skarbu po wprowadzeniui ustawy pod tytułem Agri
                  > culture Adjustment Act.
                  > i dlatego fed go zabił.

                  Ciekawe dlaczego nie zabili Eisenhowera który takie silver certificates emitował. Musiał być krewnym Rotschilda.
            • zlotamajka Re: Majka, masz zdrowe nerwy 03.08.11, 00:26
              Mnie sie zdaje ze te bystrzaki nie chca wiedziec. Oni lubia byc okradani ba nawet chyba nie zdaja sobie sprawy ze sa. Ale widac znalazl sie nowy felus. felus1 sam jak widac nie dawal rady wiec wyslano zapasy haha szczegolnie po wielkiej klesce felusia w/s social security.

              P.S. Zdaje mi sie ze bank centralny Rosji sprywatyzowali za Jelcyna, przynajmniej czesciowo. Myle sie. Prawde mowiac nie orientuje sie w tym.
              • felusiak1 Re: Majka, masz zdrowe nerwy 03.08.11, 00:30
                mańka nie mów, że się mylisz albo czegoś nie wiesz. przecież ty wszystko wiesz. wiesz, że w trust fund są marketable bonds. jeszcze do przedwczoraj były tam pieknie wydrukowane dolary ale ktoś je podmienił.
                • zlotamajka Re: Majka, masz zdrowe nerwy 03.08.11, 00:36
                  Felus, jakie inwestycje sa robione z surplus SS to juz pokazalam cala tabelke jaki sa inwestycje i ile. Nie ma tam nonmarkatable bonds. A i nonmarketable bonds mozna sprzedawac. Pisalo to w podanej przez cie definicji wikipedii.
                  • felusiak1 Re: Majka, masz zdrowe nerwy 03.08.11, 03:12
                    no to ty mańka wyraźnie nie rozumiesz czytanego tekstu. było napisane, że trust fund to
                    Government Account Series a te są nonmarketable.
              • eva15 Re: Majka, masz zdrowe nerwy 03.08.11, 00:40
                Tak, feluś nam się rozmnożył, niech mu będzie na zdrowie.

                Też przypuszczam, że za Jelcyna Bank Centralny sprywatyzowano, to przecież zawsze najważniejszy 1. krok w każdym kraju pozyskanym dla "demokracji". Możliwe, że stąd wzięła się szybkość Putina jako prezydenta w zwróceniu długów, wyczyszczeniu kont państwa. Państwo rosyjskie jest w tej chwili, dzięki Putinowi, niezadłużone, bo te śmieszne ca 40 mld. dol. można pominąć, to tyle co żart.
                Długi gospodarki prywatnej i banków wynoszą ca 500 mld. dol, to na tle Zachodu też żart, choć w warunkach rosyjskich nie aż tak bardzo mało.

                Ciekawy jest model chiński, bo ten chyba nie dał sobie wprowadzić konia trojańskiego, który Rosjanie mają chyba na karku.
                • aso62 Re: Majka, masz zdrowe nerwy 03.08.11, 00:47
                  eva15 napisała:

                  > Też przypuszczam, że za Jelcyna Bank Centralny sprywatyzowano

                  Przypuszczasz? A może by tak przeczytać Ustawę o Centralnym Banku Rosji?

                  "Art.2

                  Kapitał oraz majątek CBR są własnością federalną."
                • zlotamajka Re: Majka, masz zdrowe nerwy 03.08.11, 01:33
                  Troche poszperalam w necie ale bez wiekszego rezultatu. Naturalnie ze maja model fractional reserve banking. Ale kto kontroluje bank centralny nie ma zabardzo nic. Duma ratifikuje zarzadce. Czyli cos jak z FED. Moze podobny model?
                  • eva15 Re: Majka, masz zdrowe nerwy 03.08.11, 01:45
                    No właśnie, też szperałam w necie i też niewiele z tego wyszło.
      • wojciech.2345 Re: Wystarczy znacjonalizowac banki centralne 03.08.11, 00:12
        Majka,
        należy zakazać inflacji.

        Wtedy świat będzie lepszy.
        Jestem za.
    • yurek11111 Re: Czy państwa muszą się zadłużać? 03.08.11, 02:32
      felusiak, podoba mi sie twoj sposob prowadzenia "dyskusji"-czy panstwa musza sie zadluzac?felusiak odpowiada :MUSZA i basta,chociaz porownanie do narkomanow i cpunow,sugeruje ze takowe zadluzanie panstwa uwazasz za naganne...
      Z rankingu CIA World Factbook (dane na 2010 rok) wynika, że najbardziej zadłużonym krajem w stosunku do swojego PKB jest Japonia, której długi sięgają 226 proc. PKB. Na drugim miejscu z 185 proc. znajduje się Saint Kitts i Nevis (Karaiby), a na trzecim Liban z 150 proc. długu. Wśród gospodarek z najmniejszym zadłużeniem znajdują się Estonia, Chile, Oman i Libia. Ta ostatnia ma najniższe zadłużenie na świecie – 3,3 proc. ,nie wiem czy brak dlugow Libii, nie byl przyczyna "bombardowan w obronie ludnosci cywilnej",ktora notabene,ponosi wieksze straty, w rezultacie tychze bombardowan obronnych...
      CIA World Factbook wymienia też kraje, które w ogóle nie mają długu: Lichtenstein, Makau, Brunei i Palau.
      Mysle, ze dalsze zadluzanie USA, to leczenie, które pogarsza stan pacjenta... :-))))))))))


      Odpowiadasz na:
      felusiak1 napisał:

      > takie pytanie stawiają tu oświeceni i wszystkowiedzący towarzysze czekiści.
      > odpowiedź brzmi MUSZĄ.
      > Można to pytanie zadać w nieco inny sposób. Czy narkoman musi się narkotyzować
      > albo czy ćpun musi ćpać.
    • al-kochol-8 muszą! się cza przygotowac do armageddon 04.08.11, 10:31
      Bialorus sie nie zadluza i w zwiazku z tym cienko przedzie
    • aksiegowy problemem jest glupie wydawanie a nie zadluzenie 04.08.11, 13:22
      Pytania Felusiaka jest proste. - Nie musza, ale czesto jest to w ich interesie.
      Pytanie Wojtka: "Dlaczego bycie bez długów tj. na plusie nie jest dobre?" jest troche bardziej zlozone.
      Po pierwsze zycie bez dlugow nie rowna sie zyciu na plusie. Mozna zyc z miesiaca na miesiac i nic nie odlozyc i nie miec dlugo ani plusa.
      Zycie bez dlugo nie jest zle, ale jezeli chcesz przyspieszyc swoj rozwoj potrzebujesz wiecej kapitalu niz masz. Pieniadz pozyczony na 3% po zainwestowaniu przynosi 7%
      Panstwo oprocz wojska, opieki spolecznej itp inwestuje tez w badania podstawowe.
      Najprostrzym tego przykladem jest internet, ktory powstwal dzieki pieniadzom z kasy panstwa. Prywatnie nikt by nie chcial wydac takiej kasy. Poczatkowe zastosowanie internetu to byla komunikacja wojskowa i miedzy uniwersytami.
      Problemem nie jest zadluzanie sie - problemem jest glupie wydawanie pieniedzy.
      a to juz oddzielny temat

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka