polski_francuz
04.08.11, 21:22
Dojrzale demokracje sa jak dojrzale jablka, ladnie pachna, dobrze smakuja, ale niestety dosc latwo gnija.
To co sie przydaza francuskim szefom FMI jest tego przykladem. I DSK i Christine Lagarde sa kompetentnymi politykami obeznanymi z regulami gry finansowej i z kolekcja bardzo dobrych wizytowek z calego swiata. Moga zadzwonic bezposrednio do Putina, Wen Jibao i Obamy i umowic sie z nimi na dyskusje bez dlugiego czekania.
Problem jednak jest w tym, ze DSK jest seksualnym maniakiem a pani Lagarde...no coz pani Lagarde ma problem z wydaniem pieniedzy podatnika by usmierzyc bol jednego cwaniaka przemyslowo-politycznego z lat 80 i 90, Bernarda Tapi.
www.spiegel.de/wirtschaft/soziales/0,1518,778415-2,00.html
Tapi sie procesowal z duzym bankiem francuskim i pani Lagarde spowodowala, ze panstwo zaplacilo mu kilkaset mln €. Pani Lagarde, ktora jest szanowana we Francji, dzialala zapewne z rozkazu Sarkozy'go. Tym niemniej, Sad Najwyzszy Francji otworzyl przeciwko niej dochodzenie o sprzeniewierzeni pieniedzy publicznych:
www.spiegel.de/wirtschaft/soziales/0,1518,778415-2,00.html
Jesli Sad uzna ja za celowe otwarcie procesu, to jej opinia bedzie zszargana, podobnie zreszta jak i Francji i jej elit.
Elity te sa zreszta czesto krytykowane wlasnie za te wlasnie kazirodcze zwiazki polityczno-gospodarcze. Wyzsza szkola admininstracji, ENA, szkola francuskich elit, produkuje glownie dynastie jak twierdzi niemiecki profesor Markus Kerber:
www.lagazettedeberlin.de/index.php?id=2870
PF