mara571
30.08.11, 20:33
jeszcze jutro mozemy w zjednoczonej Eurpie kupic zarowki 60 W. Bo Komisja Europejska tak chce. Mamy oszczedza prad. Fakt, ze klasyczne zarowki zastepowane sa naczesciej przez zarowki z rtecia nikomu nie przeszkadza.
E10 to okreslenie benzyny 95-oktanowej, ktora zawiera 10% alkoholu.
Zostala wprowadzona na rynek niemiecki w tym roku. Tak zdecydowali politycy, ktorzy swietnie wiedza, czego obywatele potrzebuja.
E10 prawie nikt nie chce kupowac z prostej przyczyny: koncerny samochodowe nie chca oficjalnie potwierdzic, ze tak wysoka zawartosc etanolu nie uszkodzi np. uszczelek, przewodow paliwowych itp.
Niemiecka ustawa przewiduje kary dla koncernow naftowych, jesli sprzedaz E10 nie osiagnie zakladanego poziomu. A ze w koncernach pracuja ludzie, ktorzy wszystko potrafia przeliczyc, postanowiono przyszla kare doliczyc do ceny benzyny: 2 do 3 centow na litr. Forsa na kare zbierana jest u kierowcow.
Poniekad slusznie: wszyscy wiedzieli, najpozniej 1 stycznia 2011 co sie swieci. Nie chca E10 to musza zostac ukarani. Lagodnie, przeciez przy tych cenach benzyny te 2-3 ceny nie wpada w oko.
Wsciekli sa przedstawiciele nowej galezi przemyslu niemieckiego Biokraftindustrie, ktorzy sporo zainwestowali w instalacje przerobu buraka cukrowego i zboz na alkohol.
Na pocieche zostaly im elektrownie na biogaz, ktorym niemiecki rzad zagwarantowal 20% zysk na 20 lat.
A ja sie zastanawiam, kiedy otumanione przez Zielonych niemieckie spoleczenstwo oprzytomnieje.