Jak to obalic?

11.09.11, 16:30
Nie lubie zadnych teorii spiskowych,ale kiedys przeczytalem ksiazke Wiktora Fridmana "11 cентября: вид нa yбийcтвo" (September 11: view to kill) i tam bylo postawiono kilka tez,ktore nie potrafilem obalic w sposob logiczny ,dla tego proponuje zabawe : Jak obalic mit - Zamach z 11 wrzesnia,to dzielo samych Amerykanow ?
Dwa dowoda z ksiazki,ze za zamachem stali Amerykanie.

1.Wiezy-blizniaki przynosili kolosalne straty dla wlascicieli(Port Authority.) ,dla tego starali sie ich sprzedac .Rowno poltora miesiaca przed atakiem,zglosil sie,jako arendator na 99 lat (a faktycznie mial nabyc) Larry Silverstein.Geszeft mial kosztowac 3.2 mlrd baksow,ale Larry nie spieszyl sie z zaplata i do 11 wrzesnia zaplacil zaledwie 14 mln $,ale zdarzyl ubezpeczyc wiezy na 3.6 mlrd $.Co istotne ,osobny punkt w polisie o akcie terrorystycznym.Po ataku ten cwaniaczek domagal sie o wyplacie podwojnej sumy odszkodowania,poniewaz ,bylo DWA ataka,przy uzyciu DWOCH samolotow.Zeby nie przeciagac,Larry otrzymal w ramach odszkodowania 4.6 mlrd $ i o dalsze 12 mlrd walczy z liniami lotniczymi.
Mozno bylo by stwierdzic,ze to tylko genialnosc przedsiebiorcy,ktory do tego mial po prostu szczescie.Ale tu wchodzi w gre budynek WTC-7,a dokladnie to jeden z wywiadow,ktory dal Larry kanalu PBS,tu fragment: "Ja pamjetam,jak do mnie zadzwonil dowodca jednostki strazackiej i powiedzial,ze pozaru nie da sie opanowac.Ja na to odpowiedzialem ,mamy i tak juz duzo ofiar,to najlepiej ten budynek wysadzic". Wszysci dobrze pamjetaja ,ze tak i stalo sie i WTC-7 zawalil sie,jak by to byla zaplanowana akcja.A przeciez kazdy,kto chociaz by raz ogladal program na Dyskovery o tym,jak wysadzaja sie budynki,wiedza,ze taka operacja szykuje sie przez dlugi czas i nie w budynku,w ktorym panuje pozar.Czyli,wysadzenie budynku bylo przygotowano wczesniej.Dla czego i przez kogo?
2. Atak na Pentagon.W zadnym wypadku wyrwa w murze tego budynku nie pasuje do wymiarow Boeinga i na zdjeciach nie widac zadnych uszkodzen scian ,poza sama wyrwa.
W stenogramach rozmow,ktore rejestruja sie w Pentagonie ,pierwszy zapis po ataku:
"Nam ktos wypowiedzial wojne,po nas uderzyli rakieta,czyz by to byli Rosjanie?".Pozniej wszystkie stenogramy znikneli.

Takich kwiatuszkow w ksiazce jest wiecej,jak temat chwyci,mozno bedzie przytoczyc i inne.
    • zlotamajka Re: Jak to obalic? 11.09.11, 17:16
      To wszystko Igor mozna zobaczys w Loose Change. Ale naprawde ciekawy jest wywod Tarpley'go ktory pisze o 46 cwiczeniach wojskowych zwiaznanych z 9/11 a 25 cwiczen bylo w ten dzien rano w okolicy NY i Washington DC. I pomyslec ze przez 1godz 45 min nie bylo ZADNEJ reakcji ze strony lotnictwa.

      Jeszcze ciekawsze sa zeznania jednego z generalow rosyjskich ktory mial w ten dzien komende w Moskwie podczas ktorej zobaczyl ze cale USA sa po "high nuclear alert" a b2 bombers kraza w powietrzu - to wszystko PRZED atakami. Potem w ten dzien byla rozmowa z Putinem.

      Nastepnie byla mala proba zamachu na Busha, aby go postraszyc. Tego nikt poza Tarpley'im nie mowi ale to wszystko daje aspek polityczny i kladzie inne swiatlo na sprawe.

      tarpley.net. Tam ma dwa zdaje sie wywiady na ten temat. Jest tez jego ksiazka o tym.
      • malkontent6 Re: Jak to obalic? 11.09.11, 17:19
        zlotamajka napisała:

        > Tego nikt poza Tarpley'im nie mowi

        Może dlatego, że to wszystko fantazja Trapley'a.
        • igor_uk Re: Jak to obalic? 11.09.11, 17:30
          malkontent ,a czy Ty jestes wstanie obalic chociaz by jeden ,z tych dwoch,dowodow o tym,ze zamach zorganizowali same Amerykanie?
          Widziales jak zawalil sie WTC-7? i czy tobie nie przypomina to nic?
      • igor_uk Re: Jak to obalic? 11.09.11, 17:22
        majka,takich ksiazek jest masa ,tematem watka jest,jak obalic te tezy ? A moze nie potrzebnie obalac?
        • zlotamajka Re: Jak to obalic? 11.09.11, 17:27
          A dlaczego chcesz obalac? Szczegolnie jak wiekszosc tego wszystkiego bazuje na faktach i jest naukowo potwierdzone.

          Obalic trzeba ta "oficjalna" wersje ktora jest wyraznie "mitem dla ludu" i ktorej niczym nie mozna udowodnic a na ktorej bazuje cala polityka zagraniczna USA. To wlasnie dzieki tej historyjce o 9/11 wciaz niszcza kraje i morduja ludzi. Obalajac ten oficjalny mit od razu zalamie sie grunt pod nogami tych psychopatow w Waszyngtonie.
          • igor_uk Re: Jak to obalic? 11.09.11, 17:32
            majka,bo widzisz li,dopoki nie bede w 100% pewien,ze za zamachem stoja amerykanskie sluzby specjalne,w to nie moge wierzyc.Po prostu wierze w ludzi i nie chcialem by ta wiare stracic.To jedyna wiara,ktora posiadam.
            • zlotamajka Re: Jak to obalic? 11.09.11, 17:38
              Igor, co ma wiara w ludzi do tego? To naprawde nie argument.
              • zlotamajka Re: Jak to obalic? 11.09.11, 17:42
                Co Ci jeszcze potrzeba by uwierzyc? A wierzysz ze to zrobilo 19 Arabow? I masz pewnosc na 100%?
                • igor_uk Re: Jak to obalic? 11.09.11, 18:05
                  majka,zapraszam do dyskusji.Mnie nie trzeba do niczego przekonywac,swoje wiem .
                  Przecytalem ksazke w ktorej sa masa roznych rzeczy,ktore nie mozno odrzucic,od tak prosto sobie.Dla tego mnie interesuje co o tym sadza te,co nie wierza w to,ze za zamachem moga stac sluzby amerykanskie.Moze maja bardzo przekonywajace argumenty za tym,zeby obalic kazdy spiskowy argument.
                  • zlotamajka Re: Jak to obalic? 11.09.11, 18:42
                    Moze maja bardzo przekonywajace
                    > argumenty za tym,zeby obalic kazdy spiskowy argument.

                    Z pewnoscia maja. Niejeden juz z tych argumentow slyszelismy. Najbardziej mnie ciekawi jak wytlumacza ze nie bylo ZADENJ reakcji od lotnictwa amerykanskiego przez godzine i czterdziesci piec minut. I do tego nie bylo tez zadej inwestygacji dlaczego wojsko nie zareagowalo. Jak do tej pory zaden bystrzak nie ma na to odpowiedzi.
                    • igor_uk Re: Jak to obalic? 11.09.11, 18:49
                      majka,co tam lotnictwo?Przeciez cos tam gadaja,ze samoloty wyslali,nawet pokazuja jakas babke-pilota,ktora by miala dokonac ataku samobojczego na porwane samoloty,poniewaz wyslali ich w powietrze nieuzbrojone.
                      Bardziej mnie ciekawi,w jaki sposob mozno wytlumaczyc zawalenie sie WTC-7 ?
                      zadalem to pytanie malkontentu i jego odrazu zwialo.A przeciez moze sa jakies przekonywujace wytlumaczenie temu.
                      • zlotamajka Re: Jak to obalic? 11.09.11, 18:56
                        WTC 7 to jedna z wielu punktow godnych uwagi. Samoloty wyslali? Wyslali po godzinie i czterdziestu pieciu minutach i nie uzbrojone. Igor, mowimy tu o AMERYKANSKIEJ SILE OBRONNEJ. Czy naprawe myslisz ze taki brak kompetencji jest mozliwy! Nie zartuj Igor. Dyskutuj se z bystrzakami. Ja musze leciec.
                        • igor_uk Re: Jak to obalic? 11.09.11, 18:58
                          majka,do cholery,czy rozumiesz ironie?
                          • zlotamajka Re: Jak to obalic? 11.09.11, 21:50
                            No moze rzeczywiscie nie chwycilam ironi.
                          • buldog2 Re: Jak to obalic? 11.09.11, 21:54
                            Wpis niepotrzebny i zupełnie nie na miejscu. Po prostu nihilizm. A nihilizm trzeba przezwyciężać.

                            Wciąż wierzę w ludzi i nie pozwolę, żeby dywersja wroga wewnętrznego (na forum) tę moją wiarę w ludzi podkopywały.
                            Także moją wiarę w rycerzy płaszcza i szpady, o czystych rękach, gorących sercach i chłodnym umyśle naszego strategicznego partnera. Tak nie można.

                            Już dość doniesień, z którymi muszę w sobie samym walczyć, a które tylko w niewielkiej części zostały tu wymienione. Sposób zawalenia się wież wymaga umocnienia mnie w wierze, że to, co jestem w stanie wymyślić moim zwykłym rozumem i to co mówią krytycy administracji, to wynik zbłądzenia z drogi prawdy i zwykłe oszczerstwa.
                            "Trzeba być zawsze gotowym wierzyć, że to, co ja widzę jako białe, jest czarne, jeżeli tak to określi Prezydent USA".
                            Jeśli, na przykład, widzę białoniebieski płomień samolotu, który uderzył w Pentagon, to głęboko wierzę, że takie spektrum ma płonąca benzyna.
                            Tak samo, jeśli mam benzynę plonącą w temperaturze ok. 800 stopni (Celsj.), która bez dopływu powietrza potrafi zniszczyć atestowane zapory ogniowe wytrzymujące grubo ponad 1000 stopni, konstrukcję metalową, która wali się do samego dołu, gdy pożar szaleje na górze, jestem świadkiem czegoś, co zrozumieć musi mi kto inny pomóc. Żeby dołączyć i na zawsze pozostać już w szeregach społeczności ludzi cywilizowanych. I uznać jej wiodącą rolę w tłumaczeniu świata.

                            Właściwie powinienem napisać to lepiej, na szczęście są tacy, którzy to juz wcześniej juz to za mnie zrobili. A Ajgor w zamierzony sposób psuje prawidłowe myślenie. Prowadzi ideologiczną dywersję.

                            Tymczasem rola oświeconej opinii publicznej, organizacji, do której chcemy i powinniśmy dołączyć, której wyrazicielem są instytucje przedstawicielskie wiodącej demokracji świata, rola owa зaключaетcя в тoм, чтo oнa oтрицaет любые зaпреты, для нее не cyщеcтвyет "недoпycтимых" пyтей, и тaким oбрaзoм "для нее oблacть невoзмoжнoгo cжимaетcя дo нyля". Рaди cчacтья быть в ее рядaх мoжнo пoжертвoвaть вcем. Он нaпoминaет, чтo диктaтyрa прoлетaриaтa ocнoвывaетcя не неoгрaниченнoм нacилии. Нo, глaвнoе, гoвoрит oн, не тo нacилие, кoтoрoе мы coвершaем нaд дрyгими, a тo, кoтoрoе coвершaем нaд coбoй. Пo прикaзy [...] нaдo зa 24 чaca oткaзaтьcя oт идей, зa кoтoрые ты бoрoлcя, тaкже yбедить cебя в их вреднocти, иcкренне ycвoить прoтивoпoлoжные. Сaмoyбийcтвo, гoвoрит oн, гoрaздo легче, чем тaкaя oперaция. Нo мы легкo нa нее идем рaди cчacтья принaдлежaть к этoй вcеcильнoй oргaнизaции.
                            • igor_uk Re: Jak to obalic? 11.09.11, 22:07
                              buldog,wybacz,ale ja sam wlasnie z tym problemem nie potrafie uparac sie.Moja wiara w ludzi chwieje sie,jak czytam podobne ksiazki.Nie czytac nie moge,poniewaz wtedy bede nie na czasie,a czytajac nabieram sie watpliwosci.I wlasnie z nimi przyszedlem k wam,a ty,buldog,zamiast tego,zeby mnie pomoc,oskarzasz mnie o jakas dywersje.Wstydz sie.
    • buldog2 Re: Jak to obalic? 11.09.11, 21:59
      Powtórzę wpis ze środka wątku, żeby przeciwstawić się szerzeniu zwątpienia na początku w sposób ukryty, a później już zupełnie otwarcie (w odpowiedzi Majce).
      Po prostu nihilizm. A nihilizm trzeba przezwyciężać.

      A ja wciąż wierzę w ludzi i nie pozwolę, żeby takie akty wroga wewnętrznego (na forum) tę moją wiarę w ludzi podkopywały.
      Także moją wiarę w rycerzy płaszcza i szpady, o czystych rękach, gorących sercach i chłodnym umyśle naszego strategicznego partnera.

      Dość doniesień, z którymi muszę w sobie samym walczyć, a które tylko w niewielkiej części zostały tu wymienione. Sposób zawalenia się wież wymaga umocnienia mnie w wierze, że to, co jestem w stanie wymyślić moim zwykłym rozumem i to co mówią krytycy administracji, to wynik zbłądzenia z drogi prawdy i zwykłe oszczerstwa.

      "Trzeba być zawsze gotowym wierzyć, że to, co ja widzę jako białe, jest czarne, jeżeli tak to określi Prezydent USA".
      Jeśli, na przykład, widzę białoniebieski płomień samolotu, który uderzył w Pentagon, to głęboko wierzę, że takie spektrum ma płonąca benzyna.
      Tak samo, jeśli mam benzynę plonącą w temperaturze ok. 800 stopni (Celsj.), która bez dopływu powietrza potrafi zniszczyć atestowane zapory ogniowe WTC wytrzymujące grubo ponad 1000 stopni, konstrukcję metalową, która wali się do samego dołu, gdy pożar szaleje na górze, jestem świadkiem czegoś, co zrozumieć musi mi kto inny pomóc. Żeby dołączyć i na zawsze pozostać już w szeregach społeczności ludzi cywilizowanych. I uznać jej wiodącą rolę w tłumaczeniu świata.

      Właściwie powinienem napisać to lepiej, na szczęście są tacy, którzy to juz wcześniej juz to za mnie zrobili. A Ajgor w zamierzony sposób psuje prawidłowe myślenie. Prowadzi ideologiczną dywersję.

      Tymczasem rola oświeconej opinii publicznej, organizacji, do której chcemy i powinniśmy dołączyć, której wyrazicielem są instytucje przedstawicielskie wiodącej demokracji świata, rola owa зaключaетcя в тoм, чтo oнa oтрицaет любые зaпреты, для нее не cyщеcтвyет "недoпycтимых" пyтей, и тaким oбрaзoм "для нее oблacть невoзмoжнoгo cжимaетcя дo нyля". Рaди cчacтья быть в ее рядaх мoжнo пoжертвoвaть вcем. Он нaпoминaет, чтo диктaтyрa прoлетaриaтa ocнoвывaетcя не неoгрaниченнoм нacилии. Нo, глaвнoе, гoвoрит oн, не тo нacилие, кoтoрoе мы coвершaем нaд дрyгими, a тo, кoтoрoе coвершaем нaд coбoй. Пo прикaзy [...] нaдo зa 24 чaca oткaзaтьcя oт идей, зa кoтoрые ты бoрoлcя, тaкже yбедить cебя в их вреднocти, иcкренне ycвoить прoтивoпoлoжные. Сaмoyбийcтвo, гoвoрит oн, гoрaздo легче, чем тaкaя oперaция. Нo мы легкo нa нее идем рaди cчacтья принaдлежaть к этoй вcеcильнoй oргaнизaции.
      • igor_uk Re: Jak to obalic? 11.09.11, 22:09
        buldog,wstydz sie,po raz drugi oskarzasz mnie w tym,co ja nie czynie(he,he).
    • jorl majka 11.09.11, 22:09
      zlotamajka napisała:


      > Z pewnoscia maja. Niejeden juz z tych argumentow slyszelismy. Najbardziej mni
      > e ciekawi jak wytlumacza ze nie bylo ZADENJ reakcji od lotnictwa amerykanskiego
      > przez godzine i czterdziesci piec minut. I do tego nie bylo tez zad
      > ej inwestygacji dlaczego wojsko nie zareagowalo. Jak do tej pory zaden bystrza
      > k nie ma na to odpowiedzi.

      A moze dokladnie majka? Z ta reakcja lotnictwa amerykanskiego?
      Jesli to prawda ze te samoloty byly porwane to jak mialo lotnictwa amerykanskie zareagowac? Mieli te samoloty zestrzelic? Wykrztusc to moze zamiast lac wode majka. Bo innej mozliwosci zatrzymac jak zestrzelic nie bylo.

      Zakladam ze i sie tez tego domagalabyc czyli zestrzelic ze pasazerskie samoloty. Juz ten pierwszy? Czy pierwszy jeszcze nie? Jak dotad porywania nie konczyly sie czyms takim i procedury lotnictwa czegos takiego nie przewidywaly. Najpierw mysle ze mogli zalozyc ze to "normalne " porwanie.
      Dobra, dalej. Pierwszy wjechal w WTC. OK, sa jeszcze 3 porwane. Decyzja wszystkie 3 zestrzeli? Tak bys postapila na miejscu tych generalow? Mialabyc na to 5-10 minut czasu. Bo samoloty musza byc uzbrojone i startowac.
      Ale Ciebie pociesze majka jest calkiem mozliwe ze ten czwarty ktory spadl na polach byl wlasnie zestrzelony. Cieszysz sie czy akurat w tym przypadku uwazasz ze to byloby swinstwo? Mozesz jakos logicznie odpowiedziec?

      W Niemczech byly po tych wydarzeniach dyskusje o zestrzeliwaniu samolotow pasazerskich. A wiec prawnie zaden dowdca dotad nie mialby prawa cos takiego kazac zrobic. I nawet po 11.09 tego prawa nie zmieniono. A jak bylo i jak jest teraz w USA?

      Pozdrowienia
    • jorl Re: Jak to obalic? 11.09.11, 22:25
      buldog2 napisał:


      > "Trzeba być zawsze gotowym wierzyć, że to, co ja widzę jako białe, jest czarne,
      > jeżeli tak to określi Prezydent USA".
      > Jeśli, na przykład, widzę białoniebieski płomień samolotu, który uderzył w Pent
      > agon, to głęboko wierzę, że takie spektrum ma płonąca benzyna.
      > Tak samo, jeśli mam benzynę plonącą w temperaturze ok. 800 stopni (Celsj.), któ
      > ra bez dopływu powietrza potrafi zniszczyć atestowane zapory ogniowe WTC wytrzy
      > mujące grubo ponad 1000 stopni, konstrukcję metalową, która wali się do samego
      > dołu, gdy pożar szaleje na górze, jestem świadkiem czegoś, co zrozumieć musi mi
      > kto inny pomóc. Żeby dołączyć i na zawsze pozostać już w szeregach społecznośc
      > i ludzi cywilizowanych. I uznać jej wiodącą rolę w tłumaczeniu świata.

      W odrzutowych silnikach lotniczych uzywa sie specjalnych stopow aby wytrzymywaly ogromne temperatury i to sa z 2000°C. Maja chlodzenie, do tego wlasnie po to aby od temperatur sie wytrzymalosci elementow silnika nie pogorszyly.
      Dzisiaj bylem w Polsce i rano slyszalem jednego architekta w TV ktory mowil ze stal w konstrukcjach wiezowcow wg. norm polskich powinna wytrzymac 240minut a tym samym sugerowal ze jak te WTC sie po 1h zlozyly to oszustwo.
      A to bzdura pokrycie stali warstwa przeciwpozarowa moze tylko opoznic przechodzenie temperatury. Bo jakos izoluje. Ale szybkosc przechodzenia goraca jest zalezna od przeciez i od rozleglosci pozaru. A tam byly dziesiatki ton paliwa!
      Dla mnie jest oczywiscie ze ta stal mogla sie jak najbardziej od goraca oslabic no i efekt byl kazdy widzial jaki.

      Wcale nie znaczy ze ja rzad USA widze jako wspanialy ale te argumenty z 800°C o kant d.. sobie mozna rozbic.

      Pozdrowienia

      • zlotamajka Re: Jak to obalic? 11.09.11, 22:30
        I ty inzynier. hahahahhahahhahahahhahhaha
      • igor_uk jorl. 11.09.11, 22:41
        Kazda substancja ma okreslone wlasciwosci,miedzy innymi jest i znana temperatura spalania nafty lotniczej,uzywanej dla napedzania silnikow odrzutowych i ta wartosc wlasnie wynosi 800 stopni Celsiusza.
        jakich uzywaja stopow w silnikach odrzutowych,do tego nie ma nic,poniewaz nafta w silniku odrzutowym spala sie pod ogromnym cisnieniem i przy olbrzymim doplywie tlenu.
        Spalanie nafty w warunkach atmosferycznych odbywa sie na calkiem innej zasadzie.A jak do tego przypomnisz sobie,ze w zamknietej przestrzeni doplyw swiezego powietrza jest utrudniony,to zaczyna brakowac i tlena,przez co temperatura ognia obniza sie drastycznie.
        Ale nie biore sie w tej chwile oceniac wirygodnosc teorii spiskowych dotyczacych samych tych dwoch wierz .
        Zatrzymamy sie na prostszym fakcie.Co moglo spowodowac zawalenie sie budynka WTC-7? Link do filmu jest w watku.
        • walter622 Witaj Igor_uk 11.09.11, 22:47
          igor_uk napisał:
          > Co moglo spowodowac zawalenie sie budynka WTC-7? Link do filmu jest w watku.

          Fakt, zawalenie się tego budynku jest najbardziej dziwne. W związku z tym o nim się nie wspomina.
          Sprawdź pocztę.


          **************************************************************
          "Bo mi Boy Zelenski tkwi w poprzek mego gardla. Jakies ruskie scierwo strzela w naszego pisarza i tlumacza.
          Czy jakis rosjanin przeprosil?" (polski_francuz)
          • igor_uk Re: Witaj Igor_uk 11.09.11, 23:42
            Sprawdzilem.Dzieki.Juz powoli czytam. Czy moge podzielic sie z innymi?
            • walter622 Re: Witaj Igor_uk 11.09.11, 23:54
              igor_uk napisał:
              > Czy moge podzielic sie z innymi?

              Chcesz się pozbyć autów ?

              **************************************************************
              "Bo mi Boy Zelenski tkwi w poprzek mego gardla. Jakies ruskie scierwo strzela w naszego pisarza i tlumacza.
              Czy jakis rosjanin przeprosil?" (polski_francuz)
              • igor_uk Re: Witaj Igor_uk 11.09.11, 23:57
                Ok.Rozumiem.
        • jorl Re: jorl. 11.09.11, 23:01
          A dlaczego tam nie bylo dosc tlenu?? Przeciez byla rozwalona sciana powietrza dookola jest dosc. Nie wiem dlaczego w silniku odrzutowym temperatury mialyby byc jakies zdecydowane wyzsze jak wtedy w WTC.
          W pozarach sa ogromne temperatury, istotne jest ile energii sie w tym obszarze. A tej energii byly ogromne ilosci wtedy. I szybkosc przechodzenia tej energii przez te zabezpieczenia ognioodporne byla wlasnie przez rozlegosc pozaru wielka.
          Jakby stal mialaby byc tak odporna na pozary w wiezowcach to dlaczego jest mimo to pokrywana warstwami o malym przewodnictwie cieplnym dla ochrony przecowpozarowej? Czy palenie sie np. mebli jest gorsze dla stali jak paliwa z silnikow samolotow? Bo przeciez po to te ochrony przeciwpozarowe czy jak?

          Pozdrowienia

          • igor_uk Re: jorl. 11.09.11, 23:14
            jorl,kim jestes z zawodu?
            "W pozarach sa ogromne temperatury, istotne jest ile energii sie w tym obszarze.A tej energii byly ogromne ilosci wtedy."
            Dosc dziwnie to ty napisales,ale jednak zrozumialem co chiales tym powiedziec.
            Otoz,pojecie ogromna temperatura,to nic nie tlumaczy,poniewaz rozne materialy palac sie ,wydzialaja rozna energie cieplna.Najbardziej "energetycznym" materialem w wiezowcach byla wlasnie nafta lotnicza,ale z powodu utrudnionegoo dostepu tlenu temperatura ,wedlug Kevina Ryana z Underwriters Laboratory, nie przekroczala 250 °C ( to z zalinkowanej przez mnie ksiazki).
            • jorl Re: jorl. 11.09.11, 23:41
              Jestem elektronikiem ale fizyke znam ponad przecietnosc elektronika.
              250°C nafta??? Glupie meble daja napewno ponad 1000°C. W tych wiezowcach co sie nie zawalily po pozarze wlasnie dlatego tak bylo bo ilosc energii byla za mala. I jakby sie WTC palily "normalnie" oslony ogniowe by starczyly. Ale tam bylo duzo wiecej energii jak przewidziane bo paliwo lotnicze w ogromnej ilosci.
              Jest roznica jak zapalisz 1 zapalke i probujest podgrzac stalowy szkielet wiezowca a jak pali sie Tobie milion zapalek na raz w tym samym miejscu.

              Pytanie tez jak uszkodzone byly te WTC (podpory) sama energia kinetyczna samolotw. Przeciez i ona sie natychmiast zamieniala w cieplo i jej bylo ogromnie duzo. E=m*V^2/2

              Pozdrowienia
              • igor_uk Re: jorl. 11.09.11, 23:51
                jorl,meble 1000 stopni?!
                Moze lepiej o kobitkach porozmawiamy? Ja rowniez ich lubie.Tylko w odroznieniu od cibie,za kazdym razem,jak zakocham sie,to odrazu zenie sie.Jak sadzisz,czy nie popewnialem w tym blad?
              • dystans4 Re: jorl. 12.09.11, 11:36
                1000 stopni z mebli? Takich temperatur nie ma chyba w piecach elektrowni - to z grubsza wynika z porównania współczynników sprawności (nie chce mi się sprawdzać).
                Masz dostęp do gazowego? Spróbuj stopić w nim miedziany drut (ok. 1100 st. C.), albo choćby aluminiowy (660 st. C.). Potem pisz.

                Z jaką szybkością mógł lecieć samolot? 500 km/h? (chyba znacznie mniej) ten rząd. Przyjmijmy 150 m/s.
                Masa - ponad 100 ton - ten rząd.
                Energia kinetyczna - 22.500 * 100.000/2 = 1000.000 kJ.
                Ciepło spalania węgla to ok. 10.000 kcal/kg = ok. 40.000 kJ.

                Czyli energia samolotu równa ciepłu spalania 20-30 kg węgla, rozłożona na setki metrów kwadratowych powierzchni. Jej gęstość (na jednostkę powierzchni) mniej więcej taka, jak przy zderzeniu samochodów z dużą prędkością, właściwie mniejsza (samoloty nie mają skrzydeł).
                A stal ma do siebie to, że zanim pęka, to się powoli gnie. A tam proces zawalania rozprzestrzeniał się z szybkością wykluczającą normalne odkształcanie się konstrukcji. A także możliwość jednoczesnego rozgrzania góry i dołu konstrukcji. Gdyby dół miał się rozgrzać do wysokiej temperatury, góra powinna się gotować w temperaturze tysięcy stopni, trudno mi nawet ją oszacować. W każdym przypadku nie mogło dojść do jednoczesnego rozgrzania konstrukcji tej długości.

                NIEMOŻLIWOŚĆ.


                Mało mnie to nie obchodzilo, ale im dłużej myślę, tym większa ilość szczegółów wydaje się podejrzana.
                Wszystkie podane oszacowania do utrzymania.
                I znów pozostaję w niepewności...
                Pozdrowienia.
                • dystans4 Re: jorl. 12.09.11, 11:52
                  Poprawka. Powinno być:

                  Wszystkie podane oszacowania NIE do utrzymania.

                  W temperaturze 250 st. C. to nawet nóż tokarski (na czubku) nie traci swoich właściwości.
                • dystans4 Re: jorl. 12.09.11, 22:23
                  Dodam, z filmu można wnosić, że skrzydła kruszą się przy uderzeniu (że nie wpadają głęboko do środka). Paliwo jest w skrzydłach i paliwa musiała wylać się na zewnątrz budynku. A z części, która się rozlała w środku (wiele ton) większość też musiała się wylać przez dziurę w ścianie.
                  Dalej
                  Po pierwsze temepratura Curie jest powyzej ktorej magnes przestaje byc magnesem a nie stal slabsza.

                  Miałem zamiar zignorować postawioną tezę, ale uznałem, że nie należy. Poucz się trochę i dopiero coś pisz. I ciesz się, że powstrzymuję się od emocjonalnego podejścia do tych absurdów.

                  1. Stal, kiedy się rozgrzewa, traci wytrzymałość w sposób ciągły, nawet po przemianie fazowej (rozgrzej rurkę palnikiem acetylenowym, czy na propan-butan - takie zdaje się są w Niemczech, to się przekonasz). Stąd poskręcane w pożarach konstrukcje stalowe, a nie konstrukcje pokruszone.

                  2. Paliwo w dużej ilości nie mogło spłynąć na dolne piętra i palić się tam niewidoczne. Mogło go spłynąć trochę i się tlić, tak żeby zadusić ludzi, ale nie uszkodzić konstrukcję. Miałem kiedyś do czynienia z maleńkim pożarem (papier, jakieś plastyki). Droga do wyjścia miała nieco ponad 10 m i staraliśmy się te świństwa powyciągać (prawie bez widoczności) i starczyło, że tylko trochę dłużej niż na jeden wdech tam pobyłem, żebym poczuł, że to może się źle skończyć. A z WTC ludzie wychodzili do końca, więc nawet tego nie było.

                  Weź się najpierw poucz elementarza, a później wypowiadaj na temat wytrzymałości materiałów i fizyki elementarnej w ogóle.
                  Energia kinetyczna, zamieniona w ciepło równe ciepłu spalania wiadra węgla doprowadziła do rozwalenia wieżowca. I stało się to po godzinie od rozgrzania przez uderzenie.

                  3. Na to, by uzyskać ze spalania ropy te 800 stopni, trzeba potężnego nadmuchu, takiego jaki daje turbina samolotu, albo nadmuch do pieca. Przyszło Ci może pomyśleć, dlaczego w piecach hutniczych, hartowniczych nie stosuje się ropy, tylko b. drogi węgiel koksujący, albo gaz? To samo w odlewniach, także małych, gdzie ropa byłaby o wiele bardziej wygodna.

                  A jak już zaczniesz myśleć, to się wypowiadaj na tematy ogólne z zakresu fizyki, techniki i zdrowego rozsądku.
                  Pozdrowienia.
      • buldog2 Re: Jak to obalic? 11.09.11, 22:55
        Dziękuję, pomogłeś mi, ale wciąż kołacze we mnie zwątpienie zasiane przez wrogą całej cywilizowanej ludzkości postawę Igora.
        Na przykład, jeśli są dziesiątki ton ropy i mało powietrza, to jak ta cholera może w środku płonąć (a jeszcze wiemy, że ropa wcale się tak łatwo nie pali. Nie wiem, jak sobie z tym poradzić. Jeszcze nie wiem, jak mogła taką zaporę ogniową pokonać w 20 minut, tyle to może trwać każdy pożar i nie musi być tam ropy. Gorzej jeszcze, bo stal budynku już kilkadziesiąt centymetrów od miejsca silnego podgrzania jest chłodniejsza o kilkaset stopni (odprowadza ciepło) i choć wytrzymałość trochę się zmniejsza, to do punktu Curie daleko. A kilkadziesiąt i więcej metrów od płomienia, to ona, na mój ograniczony umysł, jest zimna. Zresztą, ludzie uciekali do momentu zawalenia się wieżowców i muszę uznać, co z pokorą czynię, że z boską pomocą wytrzymywali temperatury bliskie topnienia stali (albo przemiany fazowej - ponad 700 stopni C), skoro w tej samej chwili ową stal szlag trafił.
        I to samo w kwestii koloru płomienia nad Pentagonem.
        Jorl, dziękuję za duchową pomoc w umacnianiu wiary. Jednak poproszę o większą pomoc, ta już mi nie wystarcza. Ajgor zasiał we mnie ziarno zwątpienia i ono zakiełkowało i wyrosło w trującą roślinę zła we pięknym ogrodzie światowej demokracji.
        Pozdrowienia.
        • jorl Re: Jak to obalic? 11.09.11, 23:10
          > Na przykład, jeśli są dziesiątki ton ropy i mało powietrza, to jak ta cholera m
          > oże w środku płonąć (a jeszcze wiemy, że ropa wcale się tak łatwo nie pali. Nie
          > wiem, jak sobie z tym poradzić. Jeszcze nie wiem, jak mogła taką zaporę ogniow
          > ą pokonać w 20 minut, tyle to może trwać każdy pożar i nie musi być tam ropy. G
          > orzej jeszcze, bo stal budynku już kilkadziesiąt centymetrów od miejsca silnego
          > podgrzania jest chłodniejsza o kilkaset stopni (odprowadza ciepło) i choć wytr
          > zymałość trochę się zmniejsza, to do punktu Curie daleko. A kilkadziesiąt i wię
          > cej metrów od płomienia, to ona, na mój ograniczony umysł, jest zimna. Zresztą,
          > ludzie uciekali do momentu zawalenia się wieżowców i muszę uznać, co z pokorą
          > czynię, że z boską pomocą wytrzymywali temperatury bliskie topnienia stali (alb
          > o przemiany fazowej - ponad 700 stopni C), skoro w tej samej chwili ową stal sz
          > lag trafił.

          Po pierwsze temepratura Curie jest powyzej ktorej magnes przestaje byc magnesem a nie stal slabsza.

          Ilosc energii ktora sie tam wytwarzala byla ogromna bo cholernie duzo paliwa to i szybko te calorie dotarly do stali
          Tlenu to tam bylo z calej okolicy ogromnie duzo.


          Pozdrowienia
          • buldog2 Re: Jak to obalic? 11.09.11, 23:31
            To że się stal rozmagnesowuje, to jeden ze skutków jej przekroczenia. Ta przemiana fazowa powoduje pomniejszenie wytrzymałości, poniżej ona spada, ale minimalnie. Wiem, co mówię, doskonale wiem. Ten problem występuje przy pracy narzędzi do obróbki skrawaniem, przy hartowaniu, odpuszczaniu (wiem od znajomych z Instytutu Mechaniki Precyzyjnej, fachowcy) etc. i tajemnic nie ma. Jest zbieżność (po prostu tę zbieżność zapamiętałem)
            Myślałem, że mnie uspokoisz, tymczasem nie. Ale wciąż nie tracę nadziei.
            Pozdrowienia.
      • walter622 Re: Jak to obalic? 11.09.11, 23:03
        jorl napisał:
        > W odrzutowych silnikach lotniczych uzywa sie specjalnych stopow aby wytrzymywal
        > y ogromne temperatury i to sa z 2000°C.

        OK. Czy widziałeś te silniki na filmach z katastrofy przy gmachu Pentagonu ? Wszyscy zachodzą do tej pory w głowę gdzie się podziały te silniki - przecież roztopić się i "wyparować" chyba nie powinny.

        **************************************************************
        "Bo mi Boy Zelenski tkwi w poprzek mego gardla. Jakies ruskie scierwo strzela w naszego pisarza i tlumacza.
        Czy jakis rosjanin przeprosil?" (polski_francuz)
        • igor_uk Re: Jak to obalic? 11.09.11, 23:17
          No wlasnie,silnka zadnego nie znalezli,a pasport jednego z zamachowcow ocalal.To rowniez jest dziwnym zjawiskiem.
        • zlotamajka Re: Jak to obalic? 11.09.11, 23:17
          Tak, tak. Silniki wyparowaly, jak i czarne skrzynki. Te ostatnie to wyparowaly z CZTERECH samolotow. Jedyny przypadek w histori lotnictwa. Czyli silniki i czarne skrzynki zrobione z TITANIUM wyparowuja ale paszport Mohamet Atta z PAPIERU nie tylko wydostaje sie z wybuchajacego samolotu ale laduje u stop FBI. Bardzo ciekawa rzecz.
        • jorl Re: Jak to obalic? 11.09.11, 23:30
          Wiem z tym Pentagonem. W domu mam nawet ksiazke jednego Niemca ktory dowodzi ze to spisek Busha.

          Co do Pentagonu. Wcale nie jestem pewny czy te zdjecia ktore kraza w Necie sa naprawde prawdziwe. Tacy "spiskowcy" potrafia w zywe oczy klamac i falszowac tez.

          Jako ze sam niczego udowadnic nie moge nie zaprzatam sobie glowy co to bylo tego 9.11. Ale pewne argumenty uwazam, i to mi mowi wiedza techniczna, za bzdurne. Jak o tej stali czy jak o 9 Minutach majki. I zmuszeniu do ladowania!

          Do tego powiem, ze jak Bush to wymyslil aby, jak Pearl Harbor Roosevelta, zaczac wojne to napewno osiagnal odwrotnosc jak chcial osiagnac. A to wlasnie moge ja ocenic. To i zostalby wtedy za swoje niecne czyny tego 11.09 ukarany.
          Mi to wystarczy.

          Pozdrowienia

          • walter622 Re: Jak to obalic? 11.09.11, 23:52
            jorl napisał:

            > Wiem z tym Pentagonem. W domu mam nawet ksiazke jednego Niemca ktory dowodzi ze
            > to spisek Busha.

            By była jasność - nie jestem zwolennikiem jakiejkolwiek "teorii". Po prostu zbyt wiele jest pytań, na których nie ma do tej pory rzetelnych odpowiedzi. A takie odpowiedzi winny być udzielone by uszanować pamięć ofiar tych katastrof.

            > Wcale nie jestem pewny czy te zdjecia

            Jest kilka filmów z akcji gaszenia tego budynku. Zawsze zastanawiał mnie "porządek" na
            trawniku przed tym budynkiem. Zwykle po katastrofie samolotu, na miejscu wypadku jest niesamowita ilość chłamu. Lecz nie w omawianym przypadku - gdzie się podziały podwozia, silniki, części poszycia (korpusu i skrzydła). Tego tam po prostu nie ma i to jest najbardziej
            w tym wszystkim zdumiewające - samolot po prostu zniknął i pozostała solidna dziura w
            ścianach i nie ma żadnego śladu tego "czegoś" co tą dziurę "wywierciło" .

            **************************************************************
            "Bo mi Boy Zelenski tkwi w poprzek mego gardla. Jakies ruskie scierwo strzela w naszego pisarza i tlumacza.
            Czy jakis rosjanin przeprosil?" (polski_francuz)
    • zlotamajka Re: Jak to obalic? 11.09.11, 22:29
      Jorl, porcedury wojskowe wymagaja interwencji w ciagu KILKU minut. Nie musialoby to byc od razu zestrzelenie ale zablokowanie drogi i zmuszenie do ladowania. Wojskowi piloci chyba wiedza jak to zrobic?! A jesli trzeba to tak nawet pasazerskie samoloty sa zestrzeliwane. Tak przed 9/11 jak i po 9/11 czas reakcji amerykanskich sil powietrznych w takich przypadkach (tez porwania lub mniemanego porwania a takie byly) byl najwyzej 9 MINUT. Tylko w 9/11 byl 1godzina i 45 minut. To tak jakbys zadzwonil po straz a ta przyjezdza po poltorej godziny kiedy ma obowiazek i zawsze przyjezdza w ciagu kilku minut. Co ciekawsze nikt nie zrobil zadnej inwestygacji.

      Dalej strefa na Bialym Domen jak i Pentagonem i Kongresem jest ZASTRZEZONA. Jaki kolwiek samolot ktory w nia wleci jest praktycznie automatycznie zestrzeliwany z pociskow ktore sa na dachu Pentagonu, Kongresu i Bialego Domu. I tu prezydenta nikt pytac nie bedzie. Nie ma czasu. Taka decyzje podejmuje oficer czy general na komendzie.

      Tak jest w kazdym kraju i w kazdym wojsku. Cala gadka o tym ze to pasazerskie samoloty to bzdety. Jak samolot porwany i zagraza CENTRALI MILITARNEJ I RZADOWI to juz nie jest pasazerski i jest zestrzeliwany.
      • jorl Re: Jak to obalic? 11.09.11, 22:49
        zlotamajka napisała:

        > Jorl, porcedury wojskowe wymagaja interwencji w ciagu KILKU minut. Nie musialo
        > by to byc od razu zestrzelenie ale zablokowanie drogi i zmuszenie do ladowania.
        > Wojskowi piloci chyba wiedza jak to zrobic?! A jesli trzeba to tak nawet p
        > asazerskie samoloty sa zestrzeliwane. Tak przed 9/11 jak i po 9/11 czas reakcj


        Moze dokladniej zamist lac wode? Podleciac F16 do porywaczy i ich na migi przekonac aby ladowali? Plywasz majka, jedyne to zrabac bylo.

        Mozesz mi powiedziec kiedy w USA zestrzelono amerykanski pasazerski samolot? Bo sugerujesz ze tak bylo a wiec moze konkretnie?

        Jeszcze raz majka, jedyna mozliwosc byloby zestrzelic. Jak mozna bylo zmusic do ladowania? Plywasz i macisz.

        Zapytalem tez czy juz ten pierwszy mial byc zestrzelony? Postaraj sie odpowiedziec moze.


        > Tak jest w kazdym kraju i w kazdym wojsku. Cala gadka o tym ze to pasazerskie
        > samoloty to bzdety. Jak samolot porwany i zagraza CENTRALI MILITARNEJ I RZADO
        > WI to juz nie jest pasazerski i jest zestrzeliwany.

        Bzdura. W Niemczech za taki rozkaz o zestrzeleniu niemieckiego pasarerskiego samolotu poszedlby do wiezienia general. I, juz pisalem, nawet po dyskusjach jest tak dalej.

        > ego porwania a takie byly) byl najwyzej 9 MINUT. Tylko w 9/11 byl 1god

        9 Minut? Bzdura. Pytanie gdzie lotnisko gdzie samolot. Naprawde samoloty nie sa ciagle i wszedzie w powietrzu. I z tego co wiem w USA wtedy nawet te co byly akurat w powietrzu nie nosily uzbrojenia. Bo USA tego nie potrzebowala jak dotad.


        Zapytalem tez Ciebie czy bys byla zadowolona jakby naprawde ten czwarty byl zestrzelony. Moze dlatego opowiadaja o walce pasazerow aby ukryc zlamanie prawa przez lotnictwo polegajace na zestrzeleniu? Bo ja czytalem ze pasazerowie przez telefony komorkowe sie dowiedzieli ze juz w WTC samoloty wlecialy i dlatego zaczeli walczyc z porywaczymi. A to mi sie nie zgadza. Ze z wysokosci 10km sobie mozna bylo komorkami telefonowac. Poza tym nie wolno. Wiec pasazerowie mogli sadzic ze porywaczy sa "normalni" i jakos sie to rozejdzie po kosciach.


        > Dalej strefa na Bialym Domen jak i Pentagonem i Kongresem jest ZASTRZEZONA. Ja
        > ki kolwiek samolot ktory w nia wleci jest praktycznie automatycznie zestrzeliwa
        > ny z pociskow ktore sa na dachu Pentagonu, Kongresu i Bialego Domu. I tu prez
        > ydenta nikt pytac nie bedzie. Nie ma czasu. Taka decyzje podejmuje oficer czy


        nastepne macenie wody przez Ciebie majka. Przy WTC staly rakiety? A nawet przy Bialym Domu przed 11.09 staly? Nie mieszaj jednego z drugim.

        W Niemczech by nie bylo wolno zestrzelic. I dalej nie wolno.

        Pozdrowienia

        • zlotamajka Re: Jak to obalic? 11.09.11, 22:56
          Poczytaj sobie procedury wojskowe a potem mow.

          Na dachu Pentagonu jak i Kongresu i Bialego Domu sa pociski i rakiety i byly tam od czasu jak rakiety i pociski istnieja. Dla obrony naturalnie.
          • jorl Re: Jak to obalic? 11.09.11, 23:03
            Jeszcze raz w Niemczech ani przed ani po 11.09 NIE wolno zestrzelic pasazerskiego wlasnego samolotu. USA sa bardziej krwiozercze jak Niemcy? A jeszcze wazniejsze byla w 11.09 bardziej krwiozercza?

            Pozdrowienia
            • igor_uk Re: Jak to obalic? 11.09.11, 23:20
              Jorl,wybacz,ale wlasnie 11 wrzesnia ,jak twierdza uczestniki tam tych wydarzen,byli poderwane w powietrze odrzutowce;
              "Penney i jej dowódca mieli prosty rozkaz: Przechwycić porwany samolot i za wszelką cenę go zatrzymać. Oznaczało to zestrzelenie Boeinga 757. Nie było to jednak proste. W wielkim pośpiechu i chaosie panującym tego ranka, nie było czasu uzbroić F-16. Myśliwce normalnie z łatwością zestrzeliłyby powolny samolot pasażerski. 11 września oba F-16 nie miały ani jednej rakiety, ani pocisku do działka. - Nie mieliśmy go zestrzelić. Mieliśmy go taranować - mówi Penney. - Byłam pilotem kamikaze - dodaje."
              • jorl Re: Jak to obalic? 11.09.11, 23:46
                igor_uk napisał:

                > e Boeinga 757. Nie było to jednak proste. W wielkim pośpiechu i chaosie panując
                > ym tego ranka, nie było czasu uzbroić F-16. Myśliwce normalnie z łatwością zest
                > rzeliłyby powolny samolot pasażerski. 11 września oba F-16 nie miały ani jednej
                > rakiety, ani pocisku do działka. - Nie mieliśmy go zestrzelić. Mieliśmy go tar
                > anować - mówi Penney. - Byłam pilotem kamikaze - dodaje."[/b][/url]

                ja nie przecze. Ale nic nie zrobily prawda? Pisalem ze nie mialy uzbrojenia, nie mieli czasu na decyzje odpowiednio wczesniej.
                Pozostalo taranowac, wg majki ale zmusic do ladowania tylko jak mialo pryktycznie to zmuszenie wygladac wykrztuscic juz ona nie potrafi. Tak daleko jej rozum nie siega.

                No chyba ze ten 4ty...

                Pozdrowienia
                • igor_uk Re: Jak to obalic? 11.09.11, 23:53
                  jorl,widzisz li,majka twierdzila,ze sily powietrzne USA powinni byli interweniowac,a ty twierdziles,ze nie mieli ku temu prawo.
                  Ale nie widze w tym pole do konfliktu.Ostatecznie zgadzam sie w tym,ze nie miala szans obronic sie Ameryka , przed uderzeniam w wiezy WTC.
                • walter622 Re: Jak to obalic? 12.09.11, 00:00
                  jorl napisał:

                  > Pisalem ze nie mialy uzbrojenia,

                  Jeżeli czytałeś, jak wspomniałeś wcześniej, tego Niemca, to z pewnością natrafiłeś na informacje o 6 milowej strefie ochronnej wokół Pentagonu. Wszystko co nadlatuje do tej strefy, po jej przekroczeniu jest automatycznie strącane przez system rakietowy obrony tego obiektu. Jest tylko mały detal - program "swój-obcy" . To co wleciało w strefę ochronną
                  system uznał za "swój" obiekt. Na marginesie - samoloty pasażerskie są zdefiniowane jako "obcy".

                  **************************************************************
                  "Bo mi Boy Zelenski tkwi w poprzek mego gardla. Jakies ruskie scierwo strzela w naszego pisarza i tlumacza.
                  Czy jakis rosjanin przeprosil?" (polski_francuz)
            • zlotamajka Re: Jak to obalic? 11.09.11, 23:31
              Jesli samolot jest porwany to obrona powietrzna MA OBOWIAZEK zareagowac w ciagu kilku minut. Czyli w ciagu kilku minut samoloty bojowe MUSZA byc w powietrzy. Ich zadaniem jest ten samolot zmusic do ladowania. Robi sie to poprzez probe zbicia go z kursu jak i przez komunikacje radiowa gdzie sie podaje gdzie ma samolot ladowac. Zestrzelenie to ostatecznosc. Ale nawet w niemczech jakby samolot lecial na Reichstag to by zostal zestrzelony nawet pasazerski.
              • jorl Re: Jak to obalic? 11.09.11, 23:55
                zlotamajka napisała:

                > Jesli samolot jest porwany to obrona powietrzna MA OBOWIAZEK zareagowac w ciagu
                > kilku minut. Czyli w ciagu kilku minut samoloty bojowe MUSZA byc w powietrzy.
                > Ich zadaniem jest ten samolot zmusic do ladowania. Robi sie to poprzez probe
                > zbicia go z kursu jak i przez komunikacje radiowa gdzie sie podaje gdzie ma sa
                > molot ladowac. Zestrzelenie to ostatecznosc. Ale nawet w niemczech jakby samo
                > lot lecial na Reichstag to by zostal zestrzelony nawet pasazerski.

                Jescze raz, kazac mu ladowac?? Gest Kozakiewicze znasz? To by zobaczyli.

                O Niemczech to Ty mi nie pisz majka. Ja wiem to lepiej. Ale dokladniej. Jest porwany samolot ma wylaczony transponder czyli na radarach go nie widac ze to on (tak bylo 911). I leci sobie w Niemczech z 150 pasazerami w kierunku Berlina. Co teraz generaly niemieckie? Maja zalozyc wleci w Reichstag? Czy wyladuje na Teglu i bedzie chcial uwolnienia jakis kumpli z wiezien? No jak? Zabic napewno tych 150 pasazerow? A jak to "normalny" porywacz? Podjelabys taka decyzje majka na miejscu generala? I to szybko, nie ma czasu.
                A moze ten drugi WTC trzeba bylo zrabac? Nad NY? A wiadomo bylo co chce zrobic?

                Warto zamiast macic zastanowic sie co dalej majka.

                Pozdrowienia
                • zlotamajka Re: Jak to obalic? 12.09.11, 00:17
                  To co wedlug cie ochorna powietrzna ma w procedurach robic w razie porwania samolotu? NIC. Bo z tego co piszesz dokladnie na to wychodzi.
                  Radze zapoznac sie z procedurami i fizyka.
                  • vladexpat Re: Jak to obalic? 12.09.11, 11:50
                    zlotamajka napisała:

                    > To co wedlug cie ochorna powietrzna ma w procedurach robic w razie porwania sam
                    > olotu? NIC. Bo z tego co piszesz dokladnie na to wychodzi.
                    > Radze zapoznac sie z procedurami i fizyka.
                    >
                    Dokładnie to. Co najwyżej bacznie obserwować samolot i dać mu eskortę myśliwców.
                    Acz w historii podobno różnie z tym bywało. Mówi się, że katastrofa An 24 pod Zawoją (na Policy) była wynikiem zestrzelenia porwanego samolotu. Nie ma jednak żadnych ujawnionych po 1989 roku dokumentów potwierdzających te plotki.
                • pimpus18 Re: Jak to obalic? 12.09.11, 00:24
                  Jorguś, na Niemcach się znasz, ale żyby ci jakaś dała dupy, to musisz do Kaliningradu.

                  Już ci wspominałem, że z twoim talentem powinieneś zmienić forum na zupełnie inne.

                  Faktem jest, że samoloty nie lecące zgodnie z planem - także te pasażerskie - się przechwytuje.

                  Wcześniej tak było i teraz tak jest.

                  Twoje paranoiczne brednie o wojskowych, którzy nie strzelają, bo boją się rozlewu krwi, są z jakiegoś innego świata.
                  Po to oni są, żeby się krew lała.

                  Amerykańska obrona dała dupy na całej linnii. I nikt nie został za to ukarany - Gorbaczow wtedy jednak za Rusta się nie pieścił.

                  Przeciwnie odpowiedzialni ludzie nawet po tym awansowali.

                  Widziałeś to w telewizji? Nie?
                  To pooglądaj sobie i posłuchaj fachowca od tych rzeczy, który to widzi pierwszy raz:

                  www.youtube.com/watch?v=877gr6xtQIc&feature=player_embedded
    • vladexpat stal pali się jak chrust! 11.09.11, 22:38
      Dwa razy widziałem spalone STALOWE hale. Owszem, były w nich składowane materiały dosyć łatwopalne, ale nie paliwa ani tym bardziej materiały wybuchowe. Raz spaliła się hala producyjna w firmie, w której pracowałem, innym razem magazyn w okolicy mojego domu. W obydwu przypadkach pożar wyglądał jakby paliła się drewniana stodoła a zgliszcza, jakby hale były zbudowane z chrustu.
      • zlotamajka Re: stal pali się jak chrust! 11.09.11, 22:42
        Daj przyklad choc jednego WIERZOWCA ze stali ktory zawalil sie od pozaru po godzinie. Poza WTC nie ma takiego. A nie jeden splonol. Slupy stali zostaly po 24 godzinach ploniecia.
        • walter622 Re: stal pali się jak chrust! 11.09.11, 22:59
          zlotamajka napisała:

          > Daj przyklad choc jednego WIERZOWCA ze stali ktory zawalil sie od pozaru po god
          > zinie. Poza WTC nie ma takiego.

          W ostatnim czasie były dwa pożary wieżowców o konstrukcji stalowej - w Hiszpanii i w
          Chinach - oba solidnie się paliły lecz się nie zawaliły.
          W wieżach WTC stalowa konstrukcja była osłonięta płytami z azbestu. Również ścianki działowe w tych budynkach były z azbestu. Z tego powodu te budynki były przeznaczone
          do kapitalnego remontu.
          Inna rzecz, że konstrukcja stalowa była poddana działaniu płomienia tylko w pasie kilku kondygnacji - dolne kondygnacje nie płonęły, pomimo to cała konstrukcja wyjątkowo
          szybko się "złożyła".

          **************************************************************
          "Bo mi Boy Zelenski tkwi w poprzek mego gardla. Jakies ruskie scierwo strzela w naszego pisarza i tlumacza.
          Czy jakis rosjanin przeprosil?" (polski_francuz)
          • zlotamajka Re: stal pali się jak chrust! 11.09.11, 23:11
            Otoz to. Zdaje sie myslimy o tych samych wierzowcach. Ten w Hiszpani plonol 24 godziny i sie nie zawalil. Byl tez inny wierzowiec w Milano ktory tez kilka godzin plonol i sie nie zawali. Jedyne wierzowce ktore sie zawalily ( i to jak stos zapalek z predkoscia free fall co jest nie spotykane a raczej spotykane tylko przy controlled demolition) to WTC. Ani jeden przed ani po.
          • buldog2 Re: stal pali się jak chrust! 11.09.11, 23:20
            Vlad, nie przejmuj się tym, co pisze ten dywersant Igor.

            On jeszcze na początku napisał:

            Atak na Pentagon.W zadnym wypadku wyrwa w murze tego budynku nie pasuje do wymiarow Boeinga i na zdjeciach nie widac zadnych uszkodzen scian ,poza sama wyrwa.

            W imieniu całej cywilizowanej części ludzkości zapytam: A dlaczego niby wyrwa w murze ma pasować do Boeinga? Kto to powiedział, że musi pasować? Dlaczego nie widać żadnych innych uszkodzeń? To jasne jak słońce - jakość wiodących w świecie amerykańskich technologii budownictwa jest taka, że potrafią bez śladu znosić uderzenia części samolotów. To jeszcze raz dowodzi wyższości systemu amerykańskiego nad systemami reszty świata.

            Światowa opinia publiczna domaga się odkrycia prawdziwych sprawców tej ideologicznej dywersji. Czy może Igor sam to wszystko wymyślił? Czy ktoś mu ten pomysł podpowiedział?

            I na czyje polityczne zamówienie on to robi i kto za nim stoi?
            buldog.
            • igor_uk Re: stal pali się jak chrust! 11.09.11, 23:23
              buldog,nie zapominaj o jednym-KGB przetrwalo wszystko i chociaz zmienil nazwe,rece ma nadal dlugie.Dogadasz sie dzis,chlopie.
            • vladexpat Re: stal pali się jak chrust! 11.09.11, 23:31
              Niezbadane są ścieżki opatrzności. Kilka razy widziałem skutki wypadków drogowych, których przebiegu po prostu nie byłam sobie w stanie wyobrazić (np. jeden samochód pięknie zaparkowany NA drugim bez jakichś poważniejszych uszkodzeń świadczących o koziołkowaniu). A raz widziałem jak samochód zderzył się z tramwajem w odległości jakich 10 metrów od torów. :)
              W historii 911 dla mnie największą zagadką pozostaje zawalenie się budynku 7.
              • igor_uk Re: stal pali się jak chrust! 11.09.11, 23:37
                Nu widzisz Vlad.Sa trudno wytlumaczalne rzeczy i o to mnie chodzi.

                p.s.Napisales:
                "Kilka razy widziałem skutki wypadków drogowych, których przebiegu po prostu nie byłam sobie w stanie wyobrazić ".
                Mam nadzieje,ze to tylko zwykla literowka, a nie to,ze masz rozchwiana osobowosc(he,he).
                • vladexpat Re: stal pali się jak chrust! 11.09.11, 23:43
                  igor_uk napisał:

                  > Nu widzisz Vlad.Sa trudno wytlumaczalne rzeczy i o to mnie chodzi.
                  >
                  > p.s.Napisales:
                  > "Kilka razy widziałem skutki wypadków drogowych, których przebiegu po pr
                  > ostu nie byłam sobie w stanie wyobrazić ".
                  > Mam nadzieje,ze to tylko zwykla literowka, a nie to,ze masz rozchwiana osobowo
                  > sc(he,he).

                  A czyż właśnie nie o tym jest niniejszy wątek, że nie wszystko jest tym, czym się na pierwszy wydaje? ;-)
                  • igor_uk Re: stal pali się jak chrust! 11.09.11, 23:56
                    vlad,daj spokoj! Malo ja mam zagadek na glowie,zeby od teraz zostanowiac sie jeszcze nad tym,jak do ciebie mam zwracac sie?
      • igor_uk Re: stal pali się jak chrust! 11.09.11, 22:57
        vlad,mam nadzieje,ze to taki twoj zart.
        Zobacz jak wyglada spalony budynek o stalowej konstrukcji nosnej w trakcie pozaru i po.

        Vlad,ja w swoim czasie uczylem sie "sopromatu",czyli o wytrzymalosci materialow.I doskonale zdaje sobie sprawe z tego,ze przy wysokich temperaturach stal nie musi topic sie,zeby stracic zalozona w niej wytrzymalosc,ale sa pytania,ktore trudno wytlumaczyc wlasnie tylko utrata wytrzymalosci konstrukcji stalowej .Przedewszystkim,czy panowali li tam taki warunki,zeby wytrzmalosc obnizyla sie tak drastyczne,ze cala konstrukcja zawalila sie.
        Nie twierdze,ze tak nie bylo.Ale sa watpliwosci,ktorych nikt nie potrafil rozwiac.
        • jorl Re: stal pali się jak chrust! 11.09.11, 23:14
          Bo tam sie palily "normalne" rzeczy. meble itp. W WTC bylo dostarczone ogromne ilosci "obcego" materialu obromnie palnego. I wystarczy ze wytrzymalosc stali spadla do polowy wiec sie WTC zlozyly.

          Pozdrowienia
        • vladexpat Re: stal pali się jak chrust! 11.09.11, 23:15
          igor_uk napisał:

          > vlad,mam nadzieje,ze to taki twoj zart.
          > Zobacz jak wyglada spalony budynek o stalowej konstrukcji nosnej w tr
          > akcie pozaru i po
          .

          >
          > Vlad,ja w swoim czasie uczylem sie "sopromatu",czyli o wytrzymalosci materialo
          > w.I doskonale zdaje sobie sprawe z tego,ze przy wysokich temperaturach stal nie
          > musi topic sie,zeby stracic zalozona w niej wytrzymalosc,ale sa pytania,ktore
          > trudno wytlumaczyc wlasnie tylko utrata wytrzymalosci konstrukcji stalowej .Prz
          > edewszystkim,czy panowali li tam taki warunki,zeby wytrzmalosc obnizyla sie tak
          > drastyczne,ze cala konstrukcja zawalila sie.
          > Nie twierdze,ze tak nie bylo.Ale sa watpliwosci,ktorych nikt nie potrafil rozw
          > iac.

          Nie wiem czego się uczyłeś i jak to wygląda w teorii. Za to pamiętam zgliszcza firmy, która płaciła mi (całkiem przyzwoitą) pensję i gwarantuję ci, że wyglądało to jak resztki spalonego drewnianego baraku. 50-cio (chyba) centymetrowe dwuteowniki były powykręcane jakby w nie meteoryt tunguski trafił. Widok był naprawdę niesamowity. Oczywiście hala się zawaliła. Całe szczęście, że zdążyli ewakuować ludzi i chyba nie było nawet jednego poparzonego.

          Co nie zmienia mojej opinii o 911, że nie wszystko było tak jak mówią oficjalne media. Choć w bezwład i głupotę wojska i biurokratów mogę uwierzyć bez najmniejszych problemów.
      • buldog2 Re: stal pali się jak chrust! 11.09.11, 23:08
        Niestey, i to świadectwo prawdy nie potrafi zagasić płomienia zwątpienia w mojej duszy, choć tak chciałbym. Ono go rozpala.
        W płonącej hali ogień ma dostęp powietrza, a konstrukcja jest zrobiona jakby specjalnie tak, żeby to co w środku, mogło się bez przeszkód palić i dobrze rozgrzewać konstrukcję. I działaniu ognia stal podlega przez wiele godzin. Zupełnie na odwrót, niż w wieżowcu. Przykro mi, tak jak dywersant Igor moją podejrzliwość podżeganą przez wrodzone złe cechy charakteru wzmocniłeś jeszcze bardziej. I jak ja teraz zasnę?
        Szczerze wierzę, że w następnym wpisie poprawisz się i uspokoisz moje skołatane serce.
        Pozdrowienia.
        • igor_uk kolejne moje zwatpienie. 11.09.11, 23:32
          buldog,wybacz,ale musze o tym wspomnic. Ale to Vlada wina,poniewaz on zalozyl watek o bin Ladenie.
          Otoz,jedna osoba,ktora mogla by przed demokratycznym sadem w USA wylozyc cala prawde o zamachu ,byla po prostu zastrzelona ,jako wsciekla nic nie znaczaca psina i wrzucona do oceanu.Co rowniez rodzi moi watpliwosci,co do rzeczowosci oficjalnej wersji wydarzen.
          Jakby komus zalezalo na tym,zeby Osama nigdy nie powiedzial nikomu a nie slowa.Podziwiam pod tym wzgledem Amerykanow,ja by na ich miejscu zrobilem wszystko,zeby Osama mnie opowiedzial wszystko.
          Coz : ciekawość to pierwszy stopień do piekła.Amerykanie,jak widac,do piekla nie spiesza sie.
          • vladexpat Re: kolejne moje zwatpienie. 12.09.11, 00:01
            igor_uk napisał:

            > Jakby komus zalezalo na tym,zeby Osama nigdy nie powiedzial nikomu a nie slowa.
            > Podziwiam pod tym wzgledem Amerykanow,ja by na ich miejscu zrobilem wszystko,ze
            > by Osama mnie opowiedzial wszystko.


            I tu znowu wkraczamy na niebezpieczne poletko domysłów. Bo w sprawie śmierci Bin Ladena to już zupełnie brak jakichkolwiek dowodów.
            • igor_uk Re: kolejne moje zwatpienie. 12.09.11, 00:06
              Vlad,nu wlasnie,jak mamy caly czas nie domowienia i poo prostu czasami klamstwa,to watpliwosci z czasem przybywa,zamiast tego ,zeby ubywac.
              Tak jest i z toba.Jak poznalem cie na forum,to bylem pewien,ze mam doczynienie z facetem ,a dzis ty zasial we mnie duza watpliwosc,co do tego i na moja prosbe,zeby ty to rozwial,ty jeszcze bardziej mnie w moich watpliwosciach pograzyles.
              • buldog2 Re: kolejne moje zwatpienie. 12.09.11, 00:34
                Też myślę, że to wina Vlad. Od razu widać w nim Vampira Vlada z Transylwanii.
                Nie powie, jak stal podgrzewana na końcu budynku mogła doprowadzić do stopienia się konstrukcji u podstawy, w taki sposób, że w czasie gdy ta konstrukcja na dole się topiła, ludzie wciąż wychodzili z płonącego wieżowca.
                A na filmach widać, że walący się wieżowiec, w którym topiły się stalowe belki konstrukcji, miał na zewnątrz całe szyby. Czyli w środku nie było ognia, bo brakowało powietrza. Ogień był tylko na samej górze, a zawaliła się cała konstrukcja naraz. Poza wszystkim innym było to widowiskowe.
                Oczywiście, wierzę w teorię oficjalną. Tak samo, jak w to, że Lee H. Oswald jest mordercą JFK.
                Ale nie wierzę, że Igor nie jest w zmowie z Vladem.
                bul.
            • pimpus18 Re: kolejne moje zwatpienie. 12.09.11, 00:33
              Bin Ladena jankesi po prostu zlikwidowali, definitywnie wygląda to na zatarcie śladów.

              Byłoby przecież ciekawe posłuchać, co miał na ten temat do powiedzenia, jak z jakieś jaskini to wszystko zorganizował.

              A potem się dziwią, że im w te ich głupoty nie wierzą!
              • walter622 Re: kolejne moje zwatpienie. 12.09.11, 00:38
                pimpus18 napisał:

                > jak z jakieś jaskini to wszystko zorganizował.

                Z "jaskini" powiadasz ?
                Facio w tym czasie leżał w szpitalu w ZEA . On był bardzo ciężko chory i stale wymagał jakiś okresowych procedur z użyciem szpitalnego sprzętu. Jak się podrukował to wyleciał do Somalii, gdy go w tym czasie rzekomo "namierzyli" w Afganistanie i z tego powodu rozpirzyli ten kraj.


                **************************************************************
                "Bo mi Boy Zelenski tkwi w poprzek mego gardla. Jakies ruskie scierwo strzela w naszego pisarza i tlumacza.
                Czy jakis rosjanin przeprosil?" (polski_francuz)
                • pimpus18 Witaj Walterze 12.09.11, 00:50
                  No to ze szpitala! Czy to w tej sytuacji nie wszystko jedno, żeby nie mogło być jeszcze bardziej absurdalne?

                  Jankesi mieli go bezbronnego w rękach - starego schorowanego człowieka! Dla takich komandosów jest zupełnie bez znaczenia.

                  Oni wykonali na nim wyraźnie wyrok, żeby się go pozbyć bez słowa raz na zawsze.

                  To przecież widział nawet każdy kretyn na tej ziemi.
                  • walter622 Re: Witaj Pimpus 12.09.11, 01:02
                    pimpus18 napisał:
                    > żeby się go pozbyć bez słowa raz na zawsze.

                    Bardziej chcieli się jego pozbyć w Al Kaida - u nich w ostatnim czasie nie do końca się układało. Facio im solidnie przeszkadzał w planach "demokratyzowania" Egiptu i Libii.
                    A na dodatek, jak słusznie zauważyłeś był kompletnie schorowany.
                    Tak więc mają teraz "męczennika" za którego mogą się mścić. I cały ten cyrk dalej się kreci.

                    A tak na marginesie - czy zwróciłeś uwagę na jego dość charakterystyczny sygnet ?
                    Jak poznasz trochę zasady Islamu to zrozumiesz całą absurdalność sytuacji.

                    **************************************************************
                    "Bo mi Boy Zelenski tkwi w poprzek mego gardla. Jakies ruskie scierwo strzela w naszego pisarza i tlumacza.
                    Czy jakis rosjanin przeprosil?" (polski_francuz)
                    • pimpus18 Re: Witaj Pimpus 12.09.11, 01:14
                      Nie, Walterze, na islamie się nie znam zupełnie. Coś słyszałem, że wierzący mężczyźni nie mogą nosić na ciele ozdób ani złota.

                      Ja myślę, zdrowy rozsądek jest uniwersalny i polecany dla wszystkich.

                      Też wszyscy teraz muszą jankesom uwierzyć na słowo, że to w ogóle był Bin Laden i wszystkie te o nim bajki wiemy tylko od nich.

                      W tej historii jest tyle wątpliwości, komentarze oficjalnie autoryzowane ich w żaden sposób nie wyjaśniają, a wyraźne przemilczenia tylko zainteresowanych od oficjalnej wersji odpychają.

                      • walter622 Re: Witaj Pimpus 12.09.11, 01:22
                        pimpus18 napisał:

                        > Coś słyszałem, że wierzący mężczyźni nie mogą nosić na ciele ozdób ani złota.

                        Właśnie o to chodzi. A ten facio był przecież "obrońcą wiary".

                        **************************************************************
                        "Bo mi Boy Zelenski tkwi w poprzek mego gardla. Jakies ruskie scierwo strzela w naszego pisarza i tlumacza.
                        Czy jakis rosjanin przeprosil?" (polski_francuz)
                        • pimpus18 Re: Witaj Pimpus 12.09.11, 01:31
                          walter622 napisał:

                          > Właśnie o to chodzi. A ten facio był przecież "obrońcą wiary".

                          Walterze, nie wiem jak Ty, ale w Polsce takich spraw nie można brać aż tak na serio.

                          Tutaj cała masa najbardziej wierzących palantów idzie drogą wiary - ale w drugą stronę.

                          I mało kogo to w ogóle nawet dziwi!

                          Taki obyczaj.
                          • walter622 Re: Witaj Pimpus 12.09.11, 01:45
                            pimpus18 napisał:
                            > ale w Polsce takich spraw nie można brać aż tak na serio.

                            Mówimy o przestrzeni muzułmańskiej, a nie o Polsce. Tam takie "detale" mają istotne znaczenie, o pochodzeniu jego dziadka nawet nie wspominam.

                            **************************************************************
                            "Bo mi Boy Zelenski tkwi w poprzek mego gardla. Jakies ruskie scierwo strzela w naszego pisarza i tlumacza.
                            Czy jakis rosjanin przeprosil?" (polski_francuz)
                            • pimpus18 Re: Witaj Pimpus 12.09.11, 03:50
                              walter622 napisał:

                              > Mówimy o przestrzeni muzułmańskiej, a nie o Polsce. Tam takie "detale" mają ist
                              > otne znaczenie, o pochodzeniu jego dziadka nawet nie wspominam.

                              Wierzę Ci na słowo, sam nie mam pojęcia, jak to tam jest.

                              Ale w takim razie stąd płynie wniosek, że to był jakiś inny dziadzia.
                              Wyraźnie mniej religijny, a prawdziwy Bin Laden, jak prawdziwy fantom, już dawno musiał nie żyć.

                  • vladexpat Re: Witaj Walterze 12.09.11, 01:13
                    pimpus18 napisał:
                    >
                    > To przecież widział nawet każdy kretyn na tej ziemi.

                    Jesteś pewien? Ktoś poza wtajemniczonymi w ogóle coś widział, czy tylko słyszał relacje z trzeciej ręki?
    • felusiak1 igor, wypacasz banialuki 12.09.11, 00:18
      aż żal za d00pę ściska. ile można pluskać się w tym samym bagnie?
      • igor_uk Re: igor, wypacasz banialuki 12.09.11, 00:26
        felus,czlowieku,czego podskakujesz? Zalozylem watek,zeby rozwiac watpliwosci.Ty ich nie masz?
        To w takim razie badz tak dobrym i wytllumacz mnie,co stalo sie z budynkiem WTC-7?Naprawda bede cie bardzo wdziecznym.
        Zauwaz,Vlad zalozyl watek o Nord Ost,czy ja mu odpisalem w podobnym stylu co ty?

        A z tym zalem ,co cie posladki zciska,to uwazaj,gdzies czytalem,ze wlasnie takich bardzo lubia te, co kochaja inaczej.
        p.s.felus,czy zauwzyles jaki tytul watka?
      • pimpus18 Re: igor, wypacasz banialuki 12.09.11, 00:28
        No, jak tam Feluś, odpowiesz mi wreszcie, czy jesteś za podatkiem majątkowym?


        Pooglądaj se w międzyczasie to, bo w telewizji tego nie zobaczysz:

        www.youtube.com/watch?v=877gr6xtQIc&feature=player_embedded
    • felusiak1 zawaliły się od dołu? 12.09.11, 00:31
      buldog napisał a igor zaćwierkał w pełnej zgodzie, że wieże zawaliły sie od dołu. Czyżby?
      www.youtube.com/watch?v=atSd7mxgsGY&feature=related
      ten konspiracjonista mowi, że wybuchy nastepowały na każdum piętrze od gory i to dowodzi, że były podłozone ładunki wybuchowe. dodam od siebie, że były to korki i pistonki.
      • pimpus18 Re: zawaliły się od dołu? 12.09.11, 00:36
        Feluś, dlaczego nie napiszesz wprost: Jestem tępym neoliberalnym palantem. Mam mózg tam, na czym inni siadają!

        Ciebie się nie da brać poważnie. Zapracowałeś na to.
      • igor_uk Re: zawaliły się od dołu? 12.09.11, 00:38
        felus,nie pizdzi.Kiedy to ja zacwierkalem i do tego w temacie zawalenia sie wiez od dolu?Prosze o cytat mojego cwierkania.
        A czemu nie odpowiadasz nic o budynku WTC-7?Przeciez o to cie pytalem.
      • buldog2 Re: zawaliły się od dołu? 12.09.11, 00:39
        Nie od dołu, tylko do samego dołu. Że zawaliło się wszystko. Także to, co powinno być zimne i w pełni wytrzymałe w odległości najwyżej kilku metrów od ognia. A przecież konstrukcje budowlane projektowane są ze współczynnikiem bezpieczeństwa większym, niż 2.
        Cieszę się, że pojawił się ktoś, kto wypleni ze mnie chwast zwątpienia.
        Ktoś, kto, wierzę, ukoi mój skołatany umysł
        buldog.
        • igor_uk Re: zawaliły się od dołu? 12.09.11, 00:47
          buldog,nie licz na felusia,on wszystkich ,kogo mecza watpliwosci ,uwaza za debilow,czyli i ciebie.
      • vladexpat Re: zawaliły się od dołu? 12.09.11, 00:45
        felusiak1 napisał:

        > buldog napisał a igor zaćwierkał w pełnej zgodzie, że wieże zawaliły sie od doł
        > u. Czyżby?
        > www.youtube.com/watch?v=atSd7mxgsGY&feature=related
        > ten konspiracjonista mowi, że wybuchy nastepowały na każdum piętrze od gory i t
        > o dowodzi, że były podłozone ładunki wybuchowe. dodam od siebie, że były to kor
        > ki i pistonki.
        >
        Twin towers zawaliły się jak najbardzie prawidłowo. Uszkodzone przez samoloty, płonące pietra były jescze dodatkowo obciążone przez piętra wyższe (przecież samoloty nie trafiły w dach), coś pękła a dalej to już kinetyka.

        A dziura w Pentagonie też jest wytłumaczalna. Zrobił się lejek i przez ten lejek skrzydła i ogon wpadły do środka. Coś w rodzaju działania pocisku kumulacyjnego. Jednocześnie energia uderzenia była tak wielka, że przemieliła dokładnie masę samolotu. Niewytłumaczalny jest brak nagrań momentu zderzenia z okolicznych kamer przemysłowych. Ale to już inny resort.

        Ale jak wytłumaczyć tak śliczne zawalenie się budynku 7? Mi nic do głowy nie przychodzi poza jakimś niesamowitym splotem okoliczności. Bo prawdę mówiąc tajnego zaminowania budynku też nie potrafię sobie wyobrazić.
        • igor_uk Re: zawaliły się od dołu? 12.09.11, 00:55
          Vlad,z tym lejkiem w Pentagonie to przysadziles.
          Jest mnostwo zdjec w internecie dziury w murze Pentagona.Czy widzisz slad od uderzenia skrzydla w sciane?Ja nie twierdze,ze powinna dziura wygladac jak w wieze WTC,inny material uzyty do budowy.Ale chociaz by slady powinny zostac sie.
          Co dotyczy zawalenia sie wiezy,to widzisz li,ze teoretycznie to moglo stac sie.Dla tego nie twierdze,ze tak nie bylo,ale mam watpliwoscie co do tego,czy byli wszystkie warunki soewnione,zeby wytrzymalosc stali okazala sie tak mala,ze nie potrafila utrzymac gorne pietra wiezowca.I on zawalil sie z ogromna predkoscia.I wlasnie ta ogromna predkosc,jest kolejnym moim zwatpieniem.O tym bardzo obszernie napisano w zalinkowanej przez mnie ksiazce.Czytales,czy zacytowac tobie ten fragment?
          • vladexpat Re: zawaliły się od dołu? 12.09.11, 01:10
            igor_uk napisał:

            > Vlad,z tym lejkiem w Pentagonie to przysadziles.
            > Jest mnostwo zdjec w internecie dziury w murze Pentagona.Czy widzisz slad od u
            > derzenia skrzydla w sciane?

            W pierwszej fazie uderzenia dziobu samolotu w ścianę mogła zostać wyzwolona dostateczna ilość energii bu "odrzucić" wystające poza kadłub cześci i do tego "odrzucić" w takim kierunku, by zmieściły się w obrysie kadłuba. Brzmi to chyba całkiem racjonalnie.


            Ja nie twierdze,ze powinna dziura wygladac jak w wie
            > ze WTC,inny material uzyty do budowy.Ale chociaz by slady powinny zostac sie.
            > Co dotyczy zawalenia sie wiezy,to widzisz li,ze teoretycznie to moglo stac sie

            Nie jestem specem od wytrzymałości konstrukcji stalowych i zmęczenia materiałów, ale akurat zwalenie się twin towers na mój chłopski rozum wygląda jak najbardziej naturalnie. Trochę z innej bajki, ale przemielone kawałki Tu 154 lecącego z wcale nie największą prędkością też pokazują jak wielka energia może być wyzwolona w czasie katastrof.
            • igor_uk Re: zawaliły się od dołu? 12.09.11, 01:24
              vlad,nic logicznego w odrzuceniu czesci wystajace poza kadlub nie widze,a do tego,zeby jeszcze zmiescili sie w obrysie kadlubu.wybacz.
              Wlasnie awaria TU-154 M,ktory przy zderzeniu z ziemia przy dosc nie wielkiej predkosci,przemielil sie na drobne kawalki,pokazuje jak ze konstrukcja z duraluminiuma jest slaba .
              Vlad,mam wrazenia,ze nie przeczytales nawet pierwszych kilku stron z ksiazki,co zalinkowalem.
              Coz,masz prawo do tego,tylko w takim razie rozmowiamy na palcach.
    • felusiak1 wystarczy jedynie chcieć czytać 12.09.11, 02:24
      buldog: "konstrukcję metalową, która wali się do samego dołu, gdy pożar szaleje na górze,
      igor: "buldog,wybacz,ale ja sam wlasnie z tym problemem nie potrafie uparac sie"

      tu nie trzeba się uporywać tylko poczytać raporty. a jeśli twierdzi się, że są bzdurą to proszę wskazać chociaż jednego inzyniera od konstrukcji, który się z nimi nie zgadza. jest fizyk i teolog ale brak inzynierów. zamiast wątpić ogladając youtube warto byłoby zapoznać się z unikalną konstrukcją wież. dobrze też byłoby zapoznać się z konstrukcją wtc7. zapoznać się gdzie szalał pożar. piwnicy na youtube nie widać a jak nie widać to znaczy że nie istnieje.
      www.fema.gov/library/viewRecord.do?id=1728

      warto byłoby też zapoznać się z raportem z pentagonu. ta rakieta miała srebrny kadłum z czerwono-nibieskim pasem, miała skrzydła i pionowy statecznik z literami AA.
      fire.nist.gov/bfrlpubs/build03/PDF/b03017.pdf
      nie wiedzieć jest rzeczą ludzką. nie chcieć wiedzieć to zupełnie inna para kaloszy, ktora wiaże się z podatnością na wszelkiego rodzaju idiotyczne teoryjki spisku. a te z kolei bazują na kompletnej ignorancji odbiorców. jest duża różnica pomiedzy ignorancją a głupotą.
      kiedy ignorancja odrzuca wiedzę przeistacza się w czystą, nagą głupotę.

      przed laty było tu sporo takich, ktorzy twierdzili, że stal musi się stopić aby utracić wytrzymałość i ni jak nie można było ich przekonać. i tak trwało aż do momentu kiedy w NYC zawalił się most pod którym plonęła cysterna z benzyną.
      wtedy youtubiści-konspiracjoniści usunęli wywody o konieczności ztopienia się stali.
      jest nawet taki propagandowy filmik pod tytułem "loose change" gdzie w pierwszych trzech minutach roi się od kłamstw.
      jeśli pierwsze trzy minuty to kłamstwo na kłamstwie to czego oczekiwać później?
      • igor_uk Re: wystarczy jedynie chcieć czytać 12.09.11, 03:10
        felus,nu widzisz sam,z tego co zacytowales,buldog napisal:"konstrukcję metalową, która wali się do samego dołu, gdy pożar szaleje na górze" ,a nie tak jak poprzednie pisales:"buldog napisał a igor zaćwierkał w pełnej zgodzie, że wieże zawaliły sie od dołu".
        Widzisz sam mala manipulacja,tym razem twoja,a sens wypowiedzi buldoga zmienil sie calkowicie,robiac sie absurdalnym.
        Co dotyczy twoich dalszych slow,to widzisz li,sa pewne watpliwosci i ich w zadnym wypadku nie mozno podwazyc,podajac linki do zrodel,ktore wlasnie sa podwazane.
        Widzisz li,wielu ludzi powatpiewa wlasnie przez to,ze nie wierza za bardzo w to,ze wewnatrz budynkow mogla temperatura dojsc do tak wysokiego poziomu,ze konstrukscja nosna stracila zalozona w niej wytrzymalosc.Nie jest ,przeciez tak,ze kazdy pozar automatycznie doprowadza do zawalenia sie budynkow.
        Oczewiscie palaca sie cysterna pod mostem nie moze byc zadnym dowodem ,a to dla tego,ze benzyna sama nie pali sie,a tylko jej opary ,co niewatpliwie potrzebuje stalego doplywu swiezego powietrza z tlenem i temperatura palenia sie benzyny to blisko 1100 stopni. Nafta lotnicza,ktora uzywa sie w silnikach odrzutowych potrzebuje jeszcze wiecej powietrza,niz benzyna i temperatura,ktora wydziela sie przy paleniu sie nafty,wynosi "tylko" 800 stopni.Czyli,felus,teraz widzisz,ze mam watpliwoscie,co do moznosci osiagniecia tak wysokich temperatur ,ktore mogli doprowadzic do oslabienia konstrukcji nosnej,a trzeba pamjetac,ze ewentualnosc pozaru przywiedzieli i te co projektowali wiezy WTC i wlasnie dla tego zastosowali ognioodporna oslone dla stalowych belek.
        To samo dotyczy zawalenia sie budynku WTC 7.
        To nie ja twierdze,ze byl wysadzony,ale wlasciciel tego budynku wlasnie sam to stwierdzil,dajac wywiad kanalu PBS (o tym wiecej w poscie otwierajacym watek).
        • felusiak1 Re: wystarczy jedynie chcieć czytać 12.09.11, 04:14
          kto ma wątpliwości? nie mają ich inzynierowie od konstrukcji ale maja studenci psychologii i cała masa ignorantów, którzy nie wiedzą która reka prawa a która lewa.
          wybuch zwiał ochronę ze stalowych podciągów a te trzymały zewnętrzne ściany w pionie.
          nie zapomnij, że kolumny zewnętrzne musiały wytrzymać trzydzieści pieter nad sobą a przecież część ich uległa zniszczeniu. dałem ci link, poczytaj. tam są obrazki i wytłumaczenie konstrukcji nośnej bo to co piszesz jest naprawdę przykładem ignorancji.
          dałem też link do wtc7 i dokładnego wytłumaczenia jak doszło do zawalenia. nie ma na całym świecie ani jednego znawcy tematu który kwestionowałby raport. jedynie ignoranci to nieustannie czynia.
          • igor_uk Re: wystarczy jedynie chcieć czytać 12.09.11, 09:32
            felus,widzisz li (zauwazyles,jak lubie ten wyraz) ,wsrod tych ignorantow,kto podwaza te raporty,sa ludzi rozni i komplektne debily ,jak rowniez swiatli ludzi i wlasnie ze wzgledu na tych drugich stawiam te pytania .Czy widzisz cos zlego w tym,ze czlowiek pyta?
            Od samego poczatku bardzo kategorzycznie stwierdzalem i udowodnialem kazdemu,kto powatpiewal w prawde oficjalna,ze to tylko idioci i ludzi nie majace pojecia o tym,jaki wplyw moze miec temperatura na oslabienie konstrukcji nosnej,moze widziec w tym cos dziwnego,poniewaz moja wiedza w tym temacie przemawiala za tym ze amerykanskie oficjalne zrodla nie klamia ,chociaz i zdawalem sobie sprawe z tego,ze nie wszystko do konca jest jasne.I dopiero jak ogloszono ze Osama bin Laden jest zabity,zaczalem powatpiewac (i tylko) w oficjalna wersje zdarzen,bo widze zbyt wiele klamstw kolejnych rzadow amerykanskich,co zmusza mnie byc podejrzliwym i w sprawach,ktore wygladali dla mnie oczewistymi.
          • dystans4 Re: wystarczy jedynie chcieć czytać 12.09.11, 10:01
            Cieszę się niezmiernie z pomocy, jakiej zechciałeś mi udzielić, jednak wciąż nachodzą mnie głupie myśli, podważające wiarę w ludzi.
            Paliwo lotnicze i podobne płoną w temp. 800 st., a żeby do podobnej rozgrzać to co dokoła, trzeba by nie tylko dużo paliwa, ale i powietrza. A skąd powietrze tam, poza jedną dziurą, którą zrobił samolot? Nawet mowy nie ma, żeby do zbliżonej temperatury mogły rozgrzać się belki konstrukcji, a bez tego nie ma przemiany fazowej i dużej utraty wytrzymałości. Stal kwasoodporna po wyżarzeniu ma ok. 30% mniejszą wytrzymałość, niż przed, to podobnie musi być ze stalą konstrukcyjną (różnice minimalne). To nawet gdyby ona była wyżarzona, ale zimna, powinna wytrzymać to co się dzieje na górnych piętrach (jeśli się zawalają). Współczynnik bezpieczeństwa musi wynosić "kilka".
            Konspirologiczne filmy z wybuchami u dolu (widziałem) mogą być spreparowane. Dla mnie są tylko elementem ukladanki, bez stwierdzenia autentyczności nie są czymś przesądzającym, żadnym ostatecznym dowodem. Ale fachowcy umieją odkryć fałszerstwo i takie "dowody" obalić, nikt jednak tego nie dokonał (a zainteresowanych wielu, tak jak przy UFO).
            Wieżowce są tak konstruowane, żeby w razie czego nie niszczyły otoczenia, ale to b. wytrzymałe konstrukcje. Jeśli wali się na górze, dół konstrukcji jest amortyzowany od wstrząsów, ma wytrzymałość wielokrotnie przekraczającą obciążenia, które wkutek uderzeń mogły wzrosnąć, ale i tak wzrost pozostawał znikomy. Pojedyncze podłogi w biurowca mają wytrzymałość liczoną na (jak pamiętam) 400 kG/m^2, rzeczywista jest znacznie większa. Zresztą, gdyby to był problem, zawaliłyby się podłogi na najwyższych piętrach pod ciężarem samolotu zaraz po jego uderzeniu. A tego nie było. Nie chce mi się analizować każdego szczegółu po kolei, ale gdzie nie spojrzę, tam widzę sprzeczność.
            A przecież chodzi o to, by odbudować moją wiarę w polityków i ludzi w mundurach, najważniejsze media, światową demokrację, i mnie resocjalizować.
            Pozdrowienia
            buldog.
    • felusiak1 a co tu obalać? 12.09.11, 02:48
      drogi igorze to co napisałeś to czyste insynuacje. wtc nie mogło przynosić strat gdyż było w 100% wynajęte. silverstein nie był pierwszy w kolejce. wygrał przetarg tylko dlatego, ze vornado wycofało się. umowa dzierżawy nie doszłaby do skutku gdyby dzierżawca nie był ubezpieczony. to konieczny warunek. piszesz, że wyłożył tylko 14 mln. a znasz warunki umowy?
      nigdy nie padło słowo "wysadzić". to bardzo pokretne tłumaczenie słowa "pull it". no i tak powstaje konspiracja. insynuacje i przeinaczenia są matką i ojcem i ciotką i wujkiem i rodzeństwem wraz z całym kuzynostwem.
      • igor_uk Re: a co tu obalać? 12.09.11, 03:17
        felus,ja nie pisze zadnych glupstw i tym bardziej insynuacji.Przeciez podalem zrodlo,z ktorych to wyczytalem. Wlasnie dla tego watek nazwalem,jak to obalic?I trzeba obalac nie mnie,a tylko tezy zalozony w ksiazce. Wybralem tylko dwie do obalenia .I tego by rzeba bylo by trzymac sie.
        • felusiak1 Re: a co tu obalać? 12.09.11, 04:16
          to teraz sensacyjna opowiastka jakiegoś felietonist jest źródłem z który mam polemizować? daj m tyi swięty spokój. nie zamierzm polemizować z religią.
          • igor_uk Re: a co tu obalać? 12.09.11, 09:35
            felus,podejrzewam ,ze masz zadnej wiedzy w tym temacie.jedynie co wiesz,ze sa oficjalne raporty odpowiednich sluzb i ty im wierzysz bezgranicznie ,czyli to u ciebie wystepuje wiara i tyu masz racje,z czlowiekiem ktory ma Wiare polemizowac nie ma zadnego sensu.
            • igor_uk Re: a co tu obalać? 12.09.11, 09:36
              Mialo byc:
              felus,podejrzewam ,ze NIE masz zadnej wiedzy w tym temacie.
      • jorl Re: a co tu obalać? 16.09.11, 19:11
        igor_uk napisał:

        > jorl,zeby nie wchodzic w szczeguly.Znajdz nafte ,nawet ta,co pali sie w lampach
        > naftowych,temperatura zaplonu jest podobna do lotniczej,pozniej znajdz kawa
        > lek papieru(moze byc gazeta),zapal go i podnies do nafty,jak przeprowadzisz te
        > n eksperyment,daj znac.Pogadamy dalej.
        > informacja;
        > Темперaтyрa гoр
        > 077;ния cпички 300 (°С).
        > Темперaтyрa caмoвoc
        > плaменения де
        > ревa – 260 (°С).
        > Темперaтyрa гoр
        > 77;ния метaллoв нa&
        > #1093;oдитcя в рaйoне 250
        > 0 (°С).
        > Темперaтyрa гoр
        > 77;ния тaбaкa в трyб
        > ;ке cocтaвляет oкoл
        > o 400 (°С), дo 700 (°С) в мoмен
        > т рacкyривaния.
        > Темперaтyрa гoр
        > 77;ния cигaреты cocт
        > ;aвляет 600 (°С).
        > Темперaтyрa гoр
        > 77;ния бyмaги не м&
        > #1077;нее 233 (°С).
        > Темперaтyрa гoр
        > 77;ния кocтей выш&#
        > 1077; 800 … 1100 (°С).
        > Темперaтyрa гoр
        > 77;ния бензинa 1100(°
        > 57;).
        > Темперaтyрa гoр
        > 77;ния керocинa oкoл
        > ;o 800 (°С).
        > Темперaтyрa гoр
        > 77;ния нaпaлмa 900 - 1100 (°С).
        > Темперaтyрa гoр
        > 77;ния термитa 2400 (°
        > 057;).
        > Темперaтyре гol
        > 8;ения пoрoхa 2200 – 2400 (°
        > 057;).
        > Темперaтyрa гoр
        > 77;ния пoлимерн
        > 99;х пoкрытий (плac
        > тикa, мелaминa, п&#
        > 1083;acтмaccы и др.) oт 150 (°С
        > ).
        > Темперaтyрa гoр
        > 77;ния титaнa дocти
        > гaет 3000 (°С).
        >
        > temperatura zaplonu benzyny wynosi 257 stopni,nafty lotniczej-216 stopni.

        To tak juz jest jak czlowiek ktory nawet i cos techniczengo studiowal ale po studiach w swoim zawodzie nie pracowal staje sie w tym wtornym analfabeta. Np. moge powiedziec z wlasniego doswiadczenia i z wielu obserwacji w moim zyciu zawodowym ze inzynier dopiero po 10 latach konstruowanie urzadzen moze opanowac wlasciwie to czego sie uczyl na studiach. Dlatego u Ciebie drogi Igorze jest ten wtorny analfabetyzm techniczny.

        Widzisz ja podalem linki do wykladu dla strazy pozarnej I tam chodzi o temperatury pozarow a nie jakis malych palen trawy czy cos podobnego. Bo jest ogromna roznica pomiedzy fizycznym zaplonem czegos tam a temepraturami ktore sie praktycznie w pozarze wytwarzaja. Podalem tez link do wykladu jednego prof dla studentow budownictwa na temat ochrony przecowpozarowej. Bo w koncu istnieja przepisy przeciwpozarowe i aby je opracowywac sa definiowane calkiem z praktyki temepratury pozarow. Powtarzam jeszcze raz pozarow a nie jakis punktow zapalenia sie jakis materialow. Nawet w tym wykladzie jest przytaczana norma DIN dla typowego pozaru w pomieszczeniach majacych jako palny material proste drzewo. Tam jest, w zalezosci od ilosci drzewe na m^3 jak i powierzchni okien osiagane tempratury powyzej 1000°C. Nawet i 1200°C. A Ty poprzednio, jak napisalem ze meble jak sie pala daja temeperature 1000°C sie z tego smiales. Ten smiech to byl taki jak kozy do sera prawda Igor? Czy dalej Ci smieszno z tych moich 1000°C?

        Tez idiotyzmem brac z Wiki albo i z innych fizykalnych tabel dane do np. zapalenia sie benzyny. Bo sa rozne tepmeratury. Np. jest stosunkowo niska te 200-300°C gdzie opary nad benzyna sie zapala ale jako ze szybkosc spalania ich jest wieksza jak parowanie ten plomien nawet gasnie! Aby sie benzyna dobrze zapalila musi byc odpowiednio duzo energii byc aby sie tak podgrzala aby dostatecznie szybko parowala. Wtedy nastepuje pozar a jak pozar to temperatury sa juz ponad 1000°C. Przy weglowodorach niewiele mniej jak 2000°C. Oczywiscie zalezy to tez jak duzy pozar jest a dokladnie ile tego materialu do palenia jest w tym miejscu.
        Jak dochodza metale wlasnie i aluminium to jesli osiagnie pozar odpowiednie temperatury i ma duzo powierzchnie to i sie w tych WTC i metale palily. Z samolotu. A wtedy temepratury sa duzo wyzsze jak 2000°C a nawet i 3000°C. Strazacy z moich linkow wlasnie mowia o takich pozarach. I takich temperaturach. I wtedy nawet ognioodporne materialy z silnikow samolotowych sie rozpadaja albo nawet i spalaja. Ten pozar w WTC wlasnie wszystkie warunki na takie temperatury spelnial.
        Gadanie ze tlenu bylo malo to glupiego gadanie. Bo co, biedne okna sie po tych samolotach pozamykaly i odciely tlen z zewnatrz? I trzymaly sie dzielnie szczelnie? Wystarczy popatrzec na te pozary, dym walil z tych WTC ogromny. Ktoredy? Moze okna dym przepuszczaly na zewnatrz ale tlen do wewnatrz juz nie? Taka anizotropowosc okienek?
        Zreszta jest takie powiedzenie nie ma dymu bez ognia a ze dymu bylo od cholery to i tak samo ognia ogromnie duzo. To byl wlasnie w klasyfikacji strazakow ogromny pozar ze swoimi wszystkimi atrybutami wlasnie jak temperatura.


        > jorl,moze pozostaniesz sie przy elektronice.Zalozylem watek,gd
        > zie wlasnie istnieje zagadnienie zwiazane z twoim fachem.
        .Serdzecznie
        > zapraszam.

        Wiem Igor ze nieprzyjemnie padac na nos w dyskusji ale po prostu nie mysl ze ja jestem taki malo wiedzacy i malomyslacy jak Ty. Pomiedzy nami jest wlasnie ta roznica ze ja cale moje zycie pracowalem w technice a Ty mimo studiow technicznych robisz byle co. Z robienia byle czego niestety slabo myslenie przyrasta. Co najwyzej chytrosc aby macic klamac krecic, ot taka chytrosc chlopa.

        I nie zapraszaj mnie dokasc tam bo np. o elektronice to nie mam tu z kim dyskutowac.


        Pozdrowienia
        • igor_uk [...] 16.09.11, 19:30
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • zlotamajka Co na to inzynierowie. 12.09.11, 04:33
      Felus wzywa inzynierow. Ano dla zainteresowanych podaje linki z wypowiedziami inzynierow ktorzy upadek WTC dokladnie przestudiowali no i tu co mowia. A Felus uwaza sie za wszech wiedzacego i go juz nic nie przekona.

      The rapid breakup of this robust structure
      appears to defy the laws of physics, engineers say.
      Forty-five years of structural design experience inform
      the view of Claude Briscoe, P.E., that the
      government’s collapse theories “seem to defy the laws
      of mechanics, conservation of energy, and known
      structural failure behavior.”
      In the official story, the
      kinetic energy of the falling debris would have been
      largely absorbed by the energy required to dismember
      the structure, bending and twisting steel components,
      and pulverizing 220 acres of concrete floors. To
      accomplish all this while achieving a nearly free-fallspeed
      collapse is “simply not physically possible,”
      says Mason. “There is not sufficient energy
      available.... For this massively strong structure to just
      crumble away at near-free-fall speed would have
      required immense amounts of explosive energy.”

      Jednym slowem teoria propagowana przez rzad ze wierzowce sie zawalily bo uderzenie samolotu i pozar oslabily sturkture JEST WBREW PRAWOM FIZYKI I MECHANIKI.
      Tu wiecej:
      www2.ae911truth.org/downloads/29_Structural-Civil_Engineers_2009-06-17.pdf
      A tu o WTC 7
      www2.ae911truth.org/downloads/NIST_Analyses_Brookman.pdf
    • przyjacielameryki Re: Jak to obalic? 12.09.11, 09:58
      Wiesz co, a ja słyszałem że te ostatnie katastrofy lotnicze i rakietowe w Rosji zostały spowodowane przez samych Rosjan w ramach walki wewnętrznej w MON i innych siłowników. A Jan Paweł II sam przygotował i zorganizował zamach na siebie żeby zwiększyć swoją popularność, Churchill był agentem sowieckim, Gomułka współpracował z CIA i nie było żadnej bitwy pod Stalingradem a wszystko zostało sfingowane po przekupieniu Niemców.

      A teraz spróbuj obalić te złote myśli. Życzę powodzenia. Cha!, cha!
      • igor_uk Re: Jak to obalic? 12.09.11, 10:07
        przyjaciel ty hamerykanski,zaden problem,kazde twoje slowo jestem wstanie obalic i to w tak wiarygodny sposb,ze nie bedziesz miec nic do gadania.Ale najpierw ty obal to co ja napisalem,przeciez o to i prosze.
        A pozniej posmiejemy sie razem.OK?
      • mongolszuudan Re: Jak to obalic? 12.09.11, 10:12
        Ciebie samego trzeba obalic. Twoje zalosnie bezmozgie istnenie jest hanba dla ludzkosci i amego imioni 'czlowiek'. Spadaj w stado hyen i szakalow, scierwozerco. W ludzkim spoleczenstwu nie ma miejsca dla takich jak ty kuriozalnych istot.
        • przyjacielameryki Re: Jak to obalic? 12.09.11, 10:28
          mongolszuudan napisał:

          > Ciebie samego trzeba obalic. Twoje zalosnie bezmozgie istnenie jest hanba dla l
          > udzkosci i amego imioni 'czlowiek'. Spadaj w stado hyen i szakalow, scierwozerc
          > o. W ludzkim spoleczenstwu nie ma miejsca dla takich jak ty kuriozalnych istot.

          Brawo! Wyjątkowo rzetelna, kulturalna i przyjazna opinia i ocena. U Was tak wszyscy? To faktycznie wyjątkowo wysoka cywilizacja i kultura. Wypada tylko pogratulować!
          • mongolszuudan Re: Jak to obalic? 12.09.11, 10:42
            Staram sie pisac na zrozumialej dla ciebie gwarze. Zdaje sie mi, ze ten tekst jest pierwszym za cala historia tego forum, ktory ty potrafiles przeczytac i zrozumiec calkiem i slusznie. Poniewaz to akurat twoj wlasny poziom myslenia. Wszystko pozostale nie dla ciebie, paranoiku, co dotychczas zyjesz w czasy prezydenta Reagana i potrafiles do starosci zachowac w dziewicza i wzruszajacej czystosci rozum 7-letnego dziecka.
            • de_oakville Kretacze uwazaja innych rowniez za kretaczy 12.09.11, 12:18
              Kazdy sadzi po sobie, a zatem kazdy kretacz mysli, ze inni postepuja podobnie jak on. Bo nie mozna nic robic "po prostu", ale wszystko musi miec jakies "podwojne dno" i kazdy ma cos do ukrycia.

              ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
              "Ja nosze bambosze,
              Ty nosisz bambosisz"
              • igor_uk Re: Kretacze uwazaja innych rowniez za kretaczy 12.09.11, 12:22
                de_oakville ,wyjatkowo trafne spostrzenie .Wlasnie w twoim rozumowaniu mozno i dostrzec szukania w moich watpliwosciach,wyrazonych w bardzo jasny sposob , drugiego dna .Czyzby byles kretaczem?
                • igor_uk buldog wybacz. 12.09.11, 12:28
                  Zasieje jeszcze jedno ziarenko watpliwosci w tobie .
                  Pamjetasz tych chlopakow,ktore zgladzili bin Ladena?Jak pamjetasz,to chyba nie umknela twojej uwdaze wiadomosc,ze wszysci oni zgineli w zestrzelonym przez Talibow helikopterze .Pamjetasz,co wtedy mowilo sie?Ze to prawdopodobnie zemsta Talibow za smierc bin Ladena. Dziwnym trafem zemsta dosiegnela wlasnie wykonawcow wyroku,co by sugerowalo ,ze Pentagon gdzies publikuje liste wszystkich wylotow helkikopterow w Afganistanie z podaniem nazwisk pasazerow.
                  Naprawda tych dziwnych,ale bardzo latwo wytlumaczalnych przez felusia zjawisk jest duzo,ja by powiedzialem za duzo.
                  • vladexpat Re: buldog wybacz. 12.09.11, 13:21
                    igor_uk napisał:

                    > Zasieje jeszcze jedno ziarenko watpliwosci w tobie .
                    > Pamjetasz tych chlopakow,ktore zgladzili bin Ladena?Jak pamjetasz,to chyba nie
                    > umknela twojej uwdaze wiadomosc,ze wszysci oni zgineli w zestrzelonym przez Ta
                    > libow helikopterze.
                    Oj chyba przegiąłeś. Takiego info chyba nigdzie w wiarygodnych źródłach nie było.
                    • igor_uk Re: buldog wybacz. 12.09.11, 13:23
                      vlad,jakiego info?

                      -------------------
                      Opel stworzyl ciekawy model silnego samochodu o rewolucyjnym rozwianiu w ktorym silnik spalinowy napedza akumulator jak trzeba.

                      (z wesolej tworczosci polskiego_francuza)
                      • vladexpat Re: buldog wybacz. 12.09.11, 19:53
                        igor_uk napisał:

                        > vlad,jakiego info?
                        >
                        > -------------------
                        > Opel stworzyl ciekawy model silnego samochodu o rewolucyjnym rozwianiu w ktorym
                        > silnik spalinowy napedza akumulator jak trzeba.
                        >
                        > (z wesolej tworczosci polskiego_francuza)

                        No tego, że zginęli komandosi, ktorzy odstrzelili Osamę.
                        • igor_uk Re: buldog wybacz. 12.09.11, 20:00
                          vlad,ty na jakim Swiecie mieszkasz?Przeciez o tym bylo bardzo glosno.
                          Pierwszy z brzegu link:

                          Talibowie zabili komandosów, którzy dopadli Osamę bin Ladena
                          • igor_uk Re: buldog wybacz. 12.09.11, 20:06
                            vlad,a tu masz rosyjskie linki.
                            • vladexpat Re: buldog wybacz. 13.09.11, 21:53

                              A tu masz cytat z pierwszego linku:
                              "Według telewizji, która powołuje się na źródła w Waszyngtonie, żołnierze, którzy zginęli w katastrofie, NIE brali udziału w likwidacji szefa Al-Kaidy."
                              To że zabici żołnierze należeli do jednostki Navy Seals o niczym nie świadczy.
                              BTW tak właśnie powstają teorie spiskowe. Naciąga się fakty do założonej tezy i mamy sensację.
                              • igor_uk Re: buldog wybacz. 13.09.11, 22:03

                • przyjacielameryki Re: Kretacze uwazaja innych rowniez za kretaczy 12.09.11, 12:30
                  igor_uk napisał:

                  > de_oakville ,wyjatkowo trafne spostrzenie .Wlasnie w twoim rozumowaniu mozno i
                  > dostrzec szukania w moich watpliwosciach,wyrazonych w bardzo jasny sposob , dr
                  > ugiego dna .Czyzby byles kretaczem?


                  Cha!, cha!, cha! Sam opluwasz Amerykę przy każdej okazji a jak ktoś napisze trochę tej mniej przyjemnej prawdy o Rosji wyzywasz ich od padlin.
                  Jesteś wyjątkowym krętaczem o mentalności sowieckiej i podłym człowiekiem. Jaką szkołę kończyłeś, tą przy KPZR? Cha!, cha!

                  Ps. Ale twoje zachowanie przypomina mi reakcje i działania Rosji jako państwa. Np. Rosja sama zbroi się po zęby ale nam odmawia prawa do obrony(tarcza antyrakietowa czy wrzask na pojawienie się u nas Patriotów).
                  Nasuwa się tylko jedna konkluzja - olewać całkowicie Rosję i to co mówi i co robi. Kropka.
                  • igor_uk Re: Kretacze uwazaja innych rowniez za kretaczy 12.09.11, 12:34
                    durikproamerykanski,tylko jedno pytanie:
                    Kiedy to Rosja zabronila Polsce zbroic sie?
                    • przyjacielameryki Re: Kretacze uwazaja innych rowniez za kretaczy 12.09.11, 12:40
                      igor_uk napisał:

                      > durikproamerykanski,tylko jedno pytanie:
                      > Kiedy to Rosja zabronila Polsce zbroic sie?

                      Polska jest w NATO i w ramach NATO organizujemy nasza obronę, nasze zbrojenia i misje. Nie wiedziałeś? Nie ma żadnych indywidualnych działań. Jest NATO prostaczku.
                      • igor_uk Re: Kretacze uwazaja innych rowniez za kretaczy 12.09.11, 12:43
                        Dupolizek,co nowe slowko wam dali do uzytku?
                        Nie odpowiedziales na pytanie,dupolizek,czyz by nie znasz odpowiedzi?
                        • przyjacielameryki Re: Kretacze uwazaja innych rowniez za kretaczy 12.09.11, 13:03
                          igor_uk napisał:

                          > Dupolizek,co nowe slowko wam dali do uzytku?
                          > Nie odpowiedziales na pytanie,dupolizek,czyz by nie znasz odpowiedzi?

                          Prostaczek, nie pamiętasz już wrzasku jak miała być budowana u nas część tarczy antyrakietowej i jaki jest wrzask ze strony Rosji w/s korekty obecnie projektowanej tarczy z opcją polską?

                          • igor_uk Re: Kretacze uwazaja innych rowniez za kretaczy 12.09.11, 13:22
                            Aha,duplizek,czyli tobie chodzi o instalacji amerykanskie w poblizu granic Rosji?Ale to jest calkiem inna sprawa,poniewaz USA rowniez protestowali by,jak by Rosja instalowala elementy swojej obrony przeciwrakietowej w poblizu granic USA.
                            A co to wszystko ma do Polski?Przeciez to spor miedzy USA i Rosja.Na ile wiem,Polska nie stala jeszcze kolejnym stanem w USA.
                            -----------------
                            "Rosja nigdy nie jest ani tak słaba, ani tak silna jak się wydaje"
                            • przyjacielameryki Re: Kretacze uwazaja innych rowniez za kretaczy 12.09.11, 14:09
                              igor_uk napisał:

                              > Aha,duplizek,czyli tobie chodzi o instalacji amerykanskie w poblizu granic Rosj
                              > i?Ale to jest calkiem inna sprawa,poniewaz USA rowniez protestowali by,jak by R
                              > osja instalowala elementy swojej obrony przeciwrakietowej w poblizu granic USA.
                              > A co to wszystko ma do Polski?Przeciez to spor miedzy USA i Rosja.Na ile wiem,P
                              > olska nie stala jeszcze kolejnym stanem w USA.


                              A NATO? Jest coś takiego czy nie ma? Tarcza, to obecnie projekt całego NATO a Polska jest członkiem tej zasłużonej dla pokoju światowego organizacji. Ta Wasza filozofia udawania że nie ma NATO czy UE jest może dobra dla was ale my ją mamy w doopie.
                              • igor_uk Re: Kretacze uwazaja innych rowniez za kretaczy 12.09.11, 14:16
                                dupolizek,nawet tak prostych rzeczy nie znasz.Wlasnie chodzilo o to,ze tam ta tarcza byla tylko amerykanska.
                                Daj spokoj,nie wiesz nic.Tylko hasla.
                      • de_oakville Kazdy ma prawo do wlasnego prywatnego "Panteonu" 12.09.11, 13:00
                        Kazdy czlowiek ma prawo, aby miec swoj wlasny prywatny "Panteon", w ktorym na miejscach honorowych "zasiadaja" jego byli przyjaciele i znajomi, ktorzy odeszli (niekoniecznie umarli), oraz dawne milosci spelnione i niespelnione, odwzajemnione i nieodwzajemnione. I nikt inny nie ma prawa tam wlazic ze swoimi buciorami i miec pretensje, ze sam tam nie zasiada. Bo dopoki sie trzyma z daleka to ma szanse byc traktowany przynajmniej obojetnie, a jak wlezie, to moze sie tylko narazic na coraz wieksza niechec. I przyjaciel ma prawo byc przyjacielem kogo chce. Jak jest "przyjaciel" w Twoim jezyku Igor? Po angielsku "friend", po dunsku "ven", po francusku "ami", po niemiecku "Freund". A po Twojemu? Tubo-Lisek? (zamienilem celowo spolgloski bezdzwieczne na dzwieczne i odwrotnie). Ja jestem przyjacielem obu Ameryk. Gdybym nie mial mojego obecnego "nicku", ktorego nie zamierzam zmieniac, to wybralbym pewnie "Sambusz". Oddaje to moja "milosc" do obu Ameryk, czyli do samby na Poludniu i do Busha na polnocy. :))
                        • przyjacielameryki Re: Kazdy ma prawo do wlasnego prywatnego "Panteo 12.09.11, 13:13
                          de_oakville napisał:

                          > Kazdy czlowiek ma prawo, aby miec swoj wlasny prywatny "Panteon", w ktorym na m
                          > iejscach honorowych "zasiadaja" jego byli przyjaciele i znajomi, ktorzy odeszli
                          > (niekoniecznie umarli), oraz dawne milosci spelnione i niespelnione, odwzajemn
                          > ione i nieodwzajemnione. I nikt inny nie ma prawa tam wlazic ze swoimi bucioram
                          > i i miec pretensje, ze sam tam nie zasiada. Bo dopoki sie trzyma z daleka to ma
                          > szanse byc traktowany przynajmniej obojetnie, a jak wlezie, to moze sie tylko
                          > narazic na coraz wieksza niechec. I przyjaciel ma prawo byc przyjacielem kogo c
                          > hce. Jak jest "przyjaciel" w Twoim jezyku Igor? Po angielsku "friend", po dunsk
                          > u "ven", po francusku "ami", po niemiecku "Freund". A po Twojemu? Tubo-Lisek? (
                          > zamienilem celowo spolgloski bezdzwieczne na dzwieczne i odwrotnie). Ja jestem
                          > przyjacielem obu Ameryk. Gdybym nie mial mojego obecnego "nicku", ktorego nie z
                          > amierzam zmieniac, to wybralbym pewnie "Sambusz". Oddaje to moja "milosc" do ob
                          > u Ameryk, czyli do samby na Poludniu i do Busha na polnocy. :))

                          On tego nie zrozumie. Rosjanie często uważają, ze my ich zdradziliśmy po przystąpieniu do NATO i do UE? Spotkałem się z takimi opiniami. Rosjanie nie chcą znać swojej i innych historii, są zakłamywani, nie znają prawdy a póżniej budzą się z ręką w nocniku.
                          Cały czas wierzą , ze nas wywalali, że nam pomagali. Nie przyjmują do wiadomości, że nas okupowali, mordowali, eksploatowali i niszczyli i że my walczyliśmy min. o to, że się od nich wyzwolić a nasz wybór USA i UE to nasz naturalny i niezależny wybór. Ale oni nie rozumieją niezależności, wolności, demokracji a jak im powiesz trochę prawdy i nasz punkt widzenia to się obrażają i wyzywają. Po prostu chory kraj.


                        • mongolszuudan Re: Kazdy ma prawo do wlasnego prywatnego "Panteo 12.09.11, 13:20
                          Kazdy przyjaciel obcego kraju po-polsku nazywaje sie tak - dupolizek albo dupowlazek. To nie rosyjskie slowa. Po-rusku to nazywaje sie jobnutyj kosmopolit, wszywyj liberast, patologiczeskij priedatel' der'mokrat, gnida polzajuszczaja pod czurzym posol'stwom, rzydopodonok, pyl' lagernaja, pietuch gamburgskij, rzertwa pjanoj akuszerki, golodomora i stalinskogo genocyda, zombi imieni Solrzenicyna, albo laskowie - priedatiel' rodiny i wrag naroda.
                          • de_oakville Re: Kazdy ma prawo do wlasnego prywatnego "Panteo 12.09.11, 18:06
                            mongolszuudan napisał:

                            > Kazdy przyjaciel obcego kraju po-polsku nazywaje sie tak - dupolizek albo dupow
                            > lazek. To nie rosyjskie slowa. Po-rusku to nazywaje sie jobnutyj kosmopolit, ws
                            > zywyj liberast, patologiczeskij priedatel' der'mokrat, gnida polzajuszczaja pod
                            > czurzym posol'stwom, rzydopodonok, pyl' lagernaja, pietuch gamburgskij, rzertw
                            > a pjanoj akuszerki, golodomora i stalinskogo genocyda, zombi imieni Solrzenicyn
                            > a, albo laskowie - priedatiel' rodiny i wrag naroda.

                            Na schön! I Ty uwazasz, ze takim slownictwem i taka kultura sklonisz innych do milosci do swojego kraju i do jego kultury? W Polsce pewnie tylko nielicznych, z tzw. "nizin", ktorzy uzywaja podobnego slownictwa na codzien (od ktorego innym "uszy wiedna"). Takie feudalne "przywiazanie chlopa do ziemi" do niczego dobrego nie prowadzi - dlaczego jak np. Anglik zakochuje sie w Rosji to dobrze, a jak Rosjanin zakocha sie w kulturze angielskiej lub amerykanskiej to zle? To zaraz "gad i pradatiel"? Przeciez on do nikogo nie strzela. Lubicie profanowac i deptac cudze kultury, szczegolnie kultury mniejszych narodow macie za nic (nie wszyscy rzecz jasna). Nie dziwcie sie potem, ze inni odwzajemniaja sie podobnie - "jak Kuba Bogu tak Bog Kubie". Ktos musi byc madrzejszy i przerwac te "spirale" wzajemnej profanacji. Wszystko mozna sprowanowac, jesli sie tego chce. Z tym, ze zamiast "diabla" mozna raz posluchac "aniola". Nawet "sambusz" mozna przeczytac po wegiersku (ze nikt na to nie wpadl!). Dla ulatwienia dodam, ze w wegierskim (niezwykle ciekawa kultura, ktora rowniez uwielbiam) "sz" czyta sie "s" i odwrotnie. Dobrej zabawy!
                            • mongolszuudan Re: Kazdy ma prawo do wlasnego prywatnego "Panteo 12.09.11, 19:10
                              > Takie feudalne "przywiazanie chlopa do ziemi" do niczego dobrego nie prowadzi

                              Takie feudalne "przywiazanie chlopa do ziemi" nazywaje sie patriotyzm, kochanie ojczyzny. Dla kosmopolita to naturalnie tyko puste slowa. Do czegos prowodzi - patryot bedzie bronic swoja Ojczyzna, kosmopolit - nie bedzie bronic ani kraju ojczystego, ani tego kraju w ktorym zyje teraz. Bo nie po co. Dobrze tam gdzie dobrze placa. Nie bedzie kosmopolit lubic kraj, gdzie mieszka, jesli ten kraj zostal biednym, zlym i okropnym do niego kosmopolita. Ojczyzne lubia nawet jesli ona ciebie nienawidzi, goni, strzela, rzuca do wiezen.

                              > Lubicie profanowac i deptac cudze kultury, szczegolnie kultury mniejszych narodow macie za nic (nie wszyscy rzecz jasna).

                              Od tego miejsca prosze szczergolowo. Jakie kultury i jakich mniejszych narodow my rozdeptali, profonujemy. Mozesz mnie nie wierzyc, lecz nie ma w swiecie zadnego innego kraju gdzie jazyki i kultury mniejszych narodow traktuje bardziej pilnie, jesli nie powiedziec -
                              czule, niz w Rosji. Gdyby tak samo traktowali kulture samich Rosjan! Zaden narod Rosji nie znikl od tych por jak byl wlaczany w sklad Rosji, nie stracil calkiem swojego jezyka i kultury. Gdzie jeszcze w wielunarodowych panstwach z mniejszystosciami w kilku setek albo tysiac osob w ciagu 1000 lat zdarzylo sie podobnie? Klamiesz jak pies. To wy - polacy zyc nie mozecie bez tego zeby nie asimilowac, zwrocac do katolictwa inne narody. Nie wieszajcie swoich psow na nas. Nie potrzebnie. Nikt wam nie powierze. Wszystkie fakty przeciw waszego klamstwa.

                              Ja nie przeciw tego ze mozna kochac inne narody, inne kraja. Ja mowie tylko, ze ten kto kocha obce panstwo wiecej niz panstwo ojczyste, ten jest wlasnie ta gnida, do ktorej dotycza wszystke te slowa.
                        • igor_uk Re: Kazdy ma prawo do wlasnego prywatnego "Panteo 12.09.11, 13:28
                          de_oakville,jak odrzucic plewe w twojej wypowiedzi,to wychodzi,ze ty nic oprocz milosci do obu Ameryk nie wykazales tylu slowami .
                          przyjacielameryki ma prawo czuc sie przyjacielem,nawet ufoludkow ,to jego prywatna sprawa i mnie niema nic do tego .Jedynie co mam mu za zle,to poniewieranie pamieci mojego dziadka,wiary moich przodkow i poprostu zwierzeca nienawisc do wszystkiego rosyjskiego.
                          I widzisz li,on w tych sprawach nie jest o wiele gorszy od ciebie.
              • vladexpat Re: Kretacze uwazaja innych rowniez za kretaczy 12.09.11, 13:18
                de_oakville napisał:

                > Bo nie mozna nic robic "po prostu", ale wszystko musi miec jakies "podwo
                > jne dno" i kazdy ma cos do ukrycia.

                Zupełnie jakbyś widział moją kobietę. Z tym, że ona nie odnosi to do "każdego" a ekskluzywnie do mnie. ;-)
    • jorl Temperatury pozarow i wytrzymalosci stali w pozara 13.09.11, 20:48
      igor_uk napisał:

      > jorl,meble 1000 stopni?!

      igor_uk napisał:

      > Kazda substancja ma okreslone wlasciwosci,miedzy innymi jest i znana temperatur
      > a spalania nafty lotniczej,uzywanej dla napedzania silnikow odrzutowych i ta wa
      > rtosc wlasnie wynosi 800 stopni Celsiusza.


      Dobra to moze dokladniej tymi tempraturami w pozarach.
      Te dane o nafcie ze ma temperature 800° to jest nie spalania sie a zapalania. A to jest ogromna roznica.
      Pomyslalem sobie ze kto jak kto ale straze pozarne musza sie na temperaturach pozarow chyba znac, prawda? A wiec mam takie. Po niemiecku ale bardzo obrazowo

      www.blaulichtquiz.de/wissen/brandtemperaturen
      Najpierw sa definicje roznych temperatur materialow palnych. Jest ich pare, naistotniejsze sa dla tej dyskusji wlasnie Tzünd czyli zaplonu i Tbrand czyli pozaru. Brand po niemiecku to pozar wlasnie.
      I co widzimy w tabelce na dole?
      Propan zapala sie w 510°C a temperatura pozaru jest 1900°C. Propan to jak po polsku i w koncu cos podobnego jak kerozina co byla w WTC
      Dalej Papier , temperatury zaplonu nie ma bo nie jest ciecza ale tempratura pozaru juz podaja 800°C.
      Holz czyli po polsku drzewo Temperatura pozaru 1100°C
      Czyli moje meble z ktorych sie smiales drogi Igorze zgadzaja sie ze 1000°C prawda? Smiech Tobie przeszedl juz?

      Mozemy magnesium zobaczyc w tej tabelce, jest to metal, zapala sie w 1090°C ale pozar juz moze miec 3100°C! Nie ma w samolocie tez takich metali so sie moga palic? Wlasnie jak magnezium? Cos mi sie wydaje ze tez. Tez mi sie wydaje ze i aluminium, jak go dobrze podfajczyc, to sie sie bedzie jak glupi palil. Dajac ogromne temperatury. A tego w samolocie bylo naprawde duzo.

      Ale zobaczmy inny kurs dla strazakow. Znowu niemieckich, wiem czytac trudniej ale moze latwiej uwierzyc bo Bush ich chyba nie przekupil, tak mysle.

      www.feuerwehr-pflugdorf-stadl.be/z_downloads_ppt/brennen_loeschen.pdf
      To jet PDF i na stronie 23 sa napisane temperatury pozarow. Großbrände czyli duze pozary temepratura 800-1100°C. To sa takie domowe pozary w koncu wyklad dla strazy ochotniczej w jakims zadupiu niemieckim.
      Ale pozary z udzialem metali to juz na ponad 2500°C podaja tamze. Znowu, samoloty byl metalowy, prawda?

      Ale teraz przytocze wyklad dla studentow, znowu po niemiecku z ochrony przeciwpozarowej.

      www.bbs-international.com/webfm_send/576
      To napisal jakis profesor i z tego dwie sprawy.
      Najpierw pozar Holz czyli drzewo. Na stronie 15 textu, PDF strona 16 sa podane na rysunku krzywe temperatury pozarow wlasnie jak sie drewo pali. Np. moje meble drogi Igorze. Te krzywe sa troche rozne w zaleznosci od ilosci materialu palnego na m^3 i wielkosci okien (dla doplywu tlenu) oczywiscie w Raum czyli w pomieszczeniach. Jak widac spokojnie sa przekraczane temperatury 1000°C. I to tylko drzewo.

      Mysle ze jest oczywiste ze, tak jak mowilem, temperatury w pozarach sa dobrze ponad 1000°C a przy odpowiednich materialach jak wlasnie weglowodory (czyli tez kerozina) dochodza do 2000°C. Metale jeszcze wiecej.

      A teraz czas zajac sie stala. Znowu po niemiecku ten sam link co ostani powyzej czyli wyklad profesora dla studentow. Stal to po nimidecku Stahl, dla wyjasnienie.

      Na stronie wykladu 25 PDF strona 26 linijka 3 od gory podaje ten profesor ze T>400°C Stal traci swoja wytrzymalosc. Wiem ze przy 500°C ma np. tylko juz 50% wytrzymalosci. Napewno sie to troche waha od stali do stali ale przy pozarze w WTC dobrze powyzej 1000°C i do tego na wielkiej powierzchni stalo sie co sie stac musialo. Stal puscila i sie zawalio wszystko.

      Mysle ze to powinno wystarczyc jesli chodzi o temperatury i o wytrzymalosci stali. I potwierdza to co ja o tym powyzej o tym w dyskusji pisalem.

      Pozdrowienia




      • igor_uk Re: Temperatury pozarow i wytrzymalosci stali w p 13.09.11, 21:18
        jorl,zeby nie wchodzic w szczeguly.Znajdz nafte ,nawet ta,co pali sie w lampach naftowych,temperatura zaplonu jest podobna do lotniczej,pozniej znajdz kawalek papieru(moze byc gazeta),zapal go i podnies do nafty,jak przeprowadzisz ten eksperyment,daj znac.Pogadamy dalej.
        informacja;
        Темперaтyрa гoрения cпички 300 (°С).
        Темперaтyрa caмoвocплaменения деревa – 260 (°С).
        Темперaтyрa гoрения метaллoв нaхoдитcя в рaйoне 2500 (°С).
        Темперaтyрa гoрения тaбaкa в трyбке cocтaвляет oкoлo 400 (°С), дo 700 (°С) в мoмент рacкyривaния.
        Темперaтyрa гoрения cигaреты cocтaвляет 600 (°С).
        Темперaтyрa гoрения бyмaги не менее 233 (°С).
        Темперaтyрa гoрения кocтей выше 800 … 1100 (°С).
        Темперaтyрa гoрения бензинa 1100(°С).
        Темперaтyрa гoрения керocинa oкoлo 800 (°С).
        Темперaтyрa гoрения нaпaлмa 900 - 1100 (°С).
        Темперaтyрa гoрения термитa 2400 (°С).
        Темперaтyре гoрения пoрoхa 2200 – 2400 (°С).
        Темперaтyрa гoрения пoлимерных пoкрытий (плacтикa, мелaминa, плacтмaccы и др.) oт 150 (°С).
        Темперaтyрa гoрения титaнa дocтигaет 3000 (°С).

        temperatura zaplonu benzyny wynosi 257 stopni,nafty lotniczej-216 stopni.
        jorl,moze pozostaniesz sie przy elektronice.Zalozylem watek,gdzie wlasnie istnieje zagadnienie zwiazane z twoim fachem..Serdzecznie zapraszam.
        • vladexpat Re: Temperatury pozarow i wytrzymalosci stali w p 13.09.11, 21:58
          A jaka jest temperatura palenia się pyłu aluminiowego? Z ciekawości pytam, bo chyba z aluminium i jego stopów robi się kadłuby samolotów pasażerskich (no może poza 787 - ale te w 2001 były tylko w projektach).
          • igor_uk Re: Temperatury pozarow i wytrzymalosci stali w p 13.09.11, 22:20
            Vlad,a czemu akurat ciebie interesuje temperatura palenie sie pylu aluminiowego? Czyz by przymowal doslowniez slowa,ze samolot rozpadl sie w pyl? A zeby ty wiedzial,aluminium w ogole nie pali sie w normalnych atmosferycznych warunkach,a to dzieki jego wlasciwosciam,jak chcesz,to moge cie napisac o tym wiecej,ale tu jest na forum chemik jasiu,napewno cie to lepiej wytlumaczy.
            Aha,sproszkowany aliminium jest wykorzystywany w silnikach rakietowych,jako paliwo,ale to inna bajka.

            • vladexpat Re: Temperatury pozarow i wytrzymalosci stali w p 13.09.11, 22:51
              igor_uk napisał:

              > Vlad,a czemu akurat ciebie interesuje temperatura palenie sie pylu aluminiowego
              > ? Czyz by przymowal doslowniez slowa,ze samolot rozpadl sie w pyl? A zeby ty w
              > iedzial,aluminium w ogole nie pali sie w normalnych atmosferycznych warunkach,

              Dziwne, ja pamiętam, że w szkole robiliśmy z proszku aluminiowego petardy. Z tego, co pamiętam trzeba było zmieszać ze sproszkowanym węglem drzewnym. Ale może wtedy aluminium było inne?
              • igor_uk Re: Temperatury pozarow i wytrzymalosci stali w p 13.09.11, 23:05
                Vlad,a co dziwnego w tym? Przeciez napisalem do ciebie,ze sproszkowany aluminium wykorzystuje sie jako paliwo w rakietach,ale,jak podkreslilem,to inna bajka.Tak samo,jak i to co wy robiliscie w dziecinstwie.
                Przeciez samoloty nie sa robiony ze sproszkowanego aluminiuma zmieszanego z weglem drzewnym,ktory rowniez byl sproszkowany.
                Vlad uwazniej czytaj posty.
                • vladexpat Re: Temperatury pozarow i wytrzymalosci stali w p 13.09.11, 23:17
                  igor_uk napisał:

                  > Vlad,a co dziwnego w tym? Przeciez napisalem do ciebie,ze sproszkowany aluminiu
                  > m wykorzystuje sie jako paliwo w rakietach,ale,jak podkreslilem,to inna bajka.T
                  > ak samo,jak i to co wy robiliscie w dziecinstwie.
                  > Przeciez samoloty nie sa robiony ze sproszkowanego aluminiuma zmieszanego z we
                  > glem drzewnym,ktory rowniez byl sproszkowany.
                  > Vlad uwazniej czytaj posty.
                  >
                  Jakby nie było energia zderzenia i wybuchu mogła rozerwać samolot dosłownie na strzępy a nafta zapewne całkiem dobrze może zastąpić węgiel drzewny. W końcu to mieszanka związków węgla. Ja nie specjalista, po prostu gdybam. :)
                  • igor_uk Re: Temperatury pozarow i wytrzymalosci stali w p 13.09.11, 23:26
                    VLad,nie ma takiej mozliwosci.Tym bardziej,ze jak by "przypadkowo" na dachu WTC-5,byl znaleziony calkiem duzy fragment kadluba.Nawet nie osmolony.
                    Nie Vlad,nie tam grzebiesz.Tym bardziej,ze oprocz samego kadluba ,byli jeszcze i silniki,a tam aluminiuma raczej wiele nie stosuje sie.
                  • zlotamajka Re: Temperatury pozarow i wytrzymalosci stali w p 13.09.11, 23:48
                    Vlad, jak naprawde jestes zainteresowany to zapoznaj sie z raportem zawartym w zalaczonym poscie. Wiele Ci to wytlumaczy jak to wszystko sie stalo. Raport pisany byl przez inzynierow i architektow ktorzy to wszystko dokladnie badali.


                    forum.gazeta.pl/forum/w,50,128764100,128776590,Co_na_to_inzynierowie_.html
      • igor_uk jorl. 13.09.11, 21:35
        Z szacunku do twojego wysilku.
        Masz 100% racji,piszac (odnajdujac) wszystko o wytrzmalosci stali i jej utacie pod wplywem wysokiej temperatury.Problemem jest to,jak dla mnie,ze mam watpliwosci w tym,ze tak wysoka temperatura tam mogla powstac .Jak juz wiesz,temperatura zaplonu nafty jest bardzo niska,a co za tym idzie nie zgasnie i przy temperaturze rzedu 250 stopni,a wlasnie taka temperatura wskzuje sie w ksiazce,ktora ja wrzucilem na forum.
        Dawaj bedziemy tu szukac problemu. Czy mogla by temperatura wewnatrz budynku,przy utrudnionym doplywie swiezego powietrza,osiagnac wysokich temperatur.
        Jak tylko dojdziemy do tego,ze temperatura wewnatrz budynku byla powyzej 500 stopni,to bedziemy juz w bardziej komfortowej sytuacji.
        • buldog2 Re: jorl. 13.09.11, 22:43
          Jakby temperatura w budynku była równa 500 stopni, to
          - by nie było szyb
          - ludzie by nie wychodziil
          - wieżowiec by się nie zawalił (min. współczynniki bezpieczeństwa, jak pamiętam, wynoszą nie mniej, niż 5
          - pisałem w gdzieś niedaleko tego miejsca, stal by się powoli odkształcałą, szyby kruszyły, a nie wszystko naraz w cholerę!

          Meble z suchego drewna, nasączonego chemią palą się lepiej, ale przy otwartych oknach. To raz. Wiemy, jak wyglądają współczesne wnętrza biurowe, ile w nich drewna? Wiemy. I wiemy, że okna do końca były zamknięte, a ludzie wychodzili - znaczy, nie było ognia i dymu, który by ich zadusił. To nie zajmujmy się bzdurami.
          • igor_uk Re: jorl. 13.09.11, 22:48
            buldog,alez watek ma tytul,"jak to obalic?"Czyli zakladamy mozliwosc obalenia kazdego punktu,ktory przeczy oficjalnej wersji.
            • buldog2 Re: jorl. 13.09.11, 23:38
              Obalać można znacznie więcej...
              Ten wpis był częścią obalania fałszywych tez Jorla (ciągiem dalszym Twojej polemiiki z Jorlem).
          • buldog2 Re: jorl. 13.09.11, 23:43
            Chyba palnąłem głupstwo. W tej temperaturze szyby by raczej płynęły, niż się kruszyły. Stal pewnie odkształcałaby się minimalnie (w takim krótkim czasie).
    • jorl majka 13.09.11, 21:00
      zlotamajka napisała:


      > Radze zapoznac sie z procedurami i fizyka.

      A ja radze Tobie sie zapoznac t temepraturami w pozarach i zachowaniem sie stali tamze.

      Najpierw link do mojego postu na ten temat:

      forum.gazeta.pl/forum/w,50,128764100,128834709,Temperatury_pozarow_i_wytrzymalosci_stali_w_pozara.html
      A jak dla Ciebie za trudne, a tak moze byc znajac Twoja tworczosc droga majko to tu o temperaturach te strona dla dzieci. Po niemiecku ale znasz jak wiem:

      www.kindernetz.de/infonetz/thema/feuer/-/id=108992/nid=108992/did=108958/rjqbwm/index.html
      Tam masz na poczatku temepratury pozarow. Jak w moim poscie ale prosciutko akurat dla Ciebie.

      Pozdrowienia


      • zlotamajka Re: majka 13.09.11, 23:11
        Zamiast sie dalej osmieszac to lepiej zapoznaj sie z raportem podanym w ponizszym linku.

        forum.gazeta.pl/forum/w,50,128764100,128776590,Co_na_to_inzynierowie_.html

        Powiem jeszcze jak jestes prawdziwym inzynierem i do tego w miare uczciwy to na tym poprzestaniesz. Przeciez wiadomo ze to nie tylko o temperatury chodzi.
        Na tym koncze. I rzeczywiscie wez rade Pimpusia i idz na innego rodzaju forum. Twoja "eksperyza" tam bardziej sie nadaje.
      • dystans4 Re: majka 14.09.11, 09:29
        A ja dodam, że do końca z różnych pięter budynku ewakuowali się ludzie. To znaczy, żyli.
        To znaczy, nie było dymu, ani wysokich temperatur.
        Białko ścina się w temperaturze ok. 48 stopni.
        Uwagi (wyżej) na temat palenia się aluminiowej konstrukcji samolotu przypominają zniszczenie Tupolewa przez rozpylanie helu przed nim. Hel pewnie też był wstępnie sproszkowany, skoro proszek miał zostać na mankietach ofiar.
        • igor_uk Re: majka 14.09.11, 09:47
          buldog,nie nasmiewaj sie z Vlada.On zaznaczyl,ze nie wie jak moze byc,a tylko,ze pamjeta z dziecinstwa,ze cos z palacym sie aluminium robil .Vlad moze nie wie,no w pewnych warunkach,to i diament pali sie,nie pozostawiajac po sobie sladu.Tak samo i jorl.Wszystko zlezy,jakie warunki sa spewnione,zeby osiagnac temperature spalania,jak najwyzsza.W czystym tlenie to i temperatura palenia sie papiera moze osiagnac 1900 stopni . Py
          • igor_uk Ciekawostka. 14.09.11, 10:20
            Takie glupoty znalezione w internecie ,dla rozrywki :
            1.New York City -11 liter.
            2.Afghanistan- 11 liter.
            3.Ramsin Yuseb(terrorysta z 2003 roka) -11 liter.
            4.George W Bush-11 liter.
            5.W jednym z samolotow lecialo 92 pasazera- 9+2=11
            6.W drugim samolocie,co walnal w wieze bylo 65 pasazerow- 6+5=11
            7.Tragedia wydarzyla sie 11 wrzesnia- 1+1+9=11
            8.Numer pogotowia-911 9+1+1=11
            9.Ilosc pasazerow samolota,ktory nie dolecial do Bialego Domu 254 - 2+5+4=11
            10.11 wrzesien,to 254 dzien w roku 2+5+4=11
            11.Madryt 3.11.2004 terrakt 3+1+1+2+0+0+4=11
            12.Tragedia w Madrycie stala sie 911 dni po tragedii w USA 9+1+1=11
            13.Wiezy byli podobne na liczbe 11

            I z tego wniosek.
            Tragedia w Stanach byla w 2001 roku,magiczna liczba ,to 11 .Jak do 2001 dodac 11 to wychodzi,ze w roku 2012 nam wszystkim przyjdzie pizdziec,czyli koniec Swiata.
            ---------------
    • jorl jestcze raz bo w zlym miejscu.... 16.09.11, 19:16
      igor_uk napisał:

      > jorl,zeby nie wchodzic w szczeguly.Znajdz nafte ,nawet ta,co pali sie w lampach
      > naftowych,temperatura zaplonu jest podobna do lotniczej,pozniej znajdz kawa
      > lek papieru(moze byc gazeta),zapal go i podnies do nafty,jak przeprowadzisz te
      > n eksperyment,daj znac.Pogadamy dalej.
      > informacja;
      > Темперaтyрa гoр
      > 077;ния cпички 300 (°С).
      > Темперaтyрa caмoвoc
      > плaменения де
      > ревa – 260 (°С).
      > Темперaтyрa гoр
      > 77;ния метaллoв нa&
      > #1093;oдитcя в рaйoне 250
      > 0 (°С).
      > Темперaтyрa гoр
      > 77;ния тaбaкa в трyб
      > ;ке cocтaвляет oкoл
      > o 400 (°С), дo 700 (°С) в мoмен
      > т рacкyривaния.
      > Темперaтyрa гoр
      > 77;ния cигaреты cocт
      > ;aвляет 600 (°С).
      > Темперaтyрa гoр
      > 77;ния бyмaги не м&
      > #1077;нее 233 (°С).
      > Темперaтyрa гoр
      > 77;ния кocтей выш&#
      > 1077; 800 … 1100 (°С).
      > Темперaтyрa гoр
      > 77;ния бензинa 1100(°
      > 57;).
      > Темперaтyрa гoр
      > 77;ния керocинa oкoл
      > ;o 800 (°С).
      > Темперaтyрa гoр
      > 77;ния нaпaлмa 900 - 1100 (°С).
      > Темперaтyрa гoр
      > 77;ния термитa 2400 (°
      > 057;).
      > Темперaтyре гol
      > 8;ения пoрoхa 2200 – 2400 (°
      > 057;).
      > Темперaтyрa гoр
      > 77;ния пoлимерн
      > 99;х пoкрытий (плac
      > тикa, мелaминa, п&#
      > 1083;acтмaccы и др.) oт 150 (°С
      > ).
      > Темперaтyрa гoр
      > 77;ния титaнa дocти
      > гaет 3000 (°С).
      >
      > temperatura zaplonu benzyny wynosi 257 stopni,nafty lotniczej-216 stopni.

      To tak juz jest jak czlowiek ktory nawet i cos techniczengo studiowal ale po studiach w swoim zawodzie nie pracowal staje sie w tym wtornym analfabeta. Np. moge powiedziec z wlasniego doswiadczenia i z wielu obserwacji w moim zyciu zawodowym ze inzynier dopiero po 10 latach konstruowanie urzadzen moze opanowac wlasciwie to czego sie uczyl na studiach. Dlatego u Ciebie drogi Igorze jest ten wtorny analfabetyzm techniczny.

      Widzisz ja podalem linki do wykladu dla strazy pozarnej I tam chodzi o temperatury pozarow a nie jakis malych palen trawy czy cos podobnego. Bo jest ogromna roznica pomiedzy fizycznym zaplonem czegos tam a temepraturami ktore sie praktycznie w pozarze wytwarzaja. Podalem tez link do wykladu jednego prof dla studentow budownictwa na temat ochrony przecowpozarowej. Bo w koncu istnieja przepisy przeciwpozarowe i aby je opracowywac sa definiowane calkiem z praktyki temepratury pozarow. Powtarzam jeszcze raz pozarow a nie jakis punktow zapalenia sie jakis materialow. Nawet w tym wykladzie jest przytaczana norma DIN dla typowego pozaru w pomieszczeniach majacych jako palny material proste drzewo. Tam jest, w zalezosci od ilosci drzewe na m^3 jak i powierzchni okien osiagane tempratury powyzej 1000°C. Nawet i 1200°C. A Ty poprzednio, jak napisalem ze meble jak sie pala daja temeperature 1000°C sie z tego smiales. Ten smiech to byl taki jak kozy do sera prawda Igor? Czy dalej Ci smieszno z tych moich 1000°C?

      Tez idiotyzmem brac z Wiki albo i z innych fizykalnych tabel dane do np. zapalenia sie benzyny. Bo sa rozne tepmeratury. Np. jest stosunkowo niska te 200-300°C gdzie opary nad benzyna sie zapala ale jako ze szybkosc spalania ich jest wieksza jak parowanie ten plomien nawet gasnie! Aby sie benzyna dobrze zapalila musi byc odpowiednio duzo energii byc aby sie tak podgrzala aby dostatecznie szybko parowala. Wtedy nastepuje pozar a jak pozar to temperatury sa juz ponad 1000°C. Przy weglowodorach niewiele mniej jak 2000°C. Oczywiscie zalezy to tez jak duzy pozar jest a dokladnie ile tego materialu do palenia jest w tym miejscu.
      Jak dochodza metale wlasnie i aluminium to jesli osiagnie pozar odpowiednie temperatury i ma duzo powierzchnie to i sie w tych WTC i metale palily. Z samolotu. A wtedy temepratury sa duzo wyzsze jak 2000°C a nawet i 3000°C. Strazacy z moich linkow wlasnie mowia o takich pozarach. I takich temperaturach. I wtedy nawet ognioodporne materialy z silnikow samolotowych sie rozpadaja albo nawet i spalaja. Ten pozar w WTC wlasnie wszystkie warunki na takie temperatury spelnial.
      Gadanie ze tlenu bylo malo to glupiego gadanie. Bo co, biedne okna sie po tych samolotach pozamykaly i odciely tlen z zewnatrz? I trzymaly sie dzielnie szczelnie? Wystarczy popatrzec na te pozary, dym walil z tych WTC ogromny. Ktoredy? Moze okna dym przepuszczaly na zewnatrz ale tlen do wewnatrz juz nie? Taka anizotropowosc okienek?
      Zreszta jest takie powiedzenie nie ma dymu bez ognia a ze dymu bylo od cholery to i tak samo ognia ogromnie duzo. To byl wlasnie w klasyfikacji strazakow ogromny pozar ze swoimi wszystkimi atrybutami wlasnie jak temperatura.


      > jorl,moze pozostaniesz sie przy elektronice.Zalozylem watek,gd
      > zie wlasnie istnieje zagadnienie zwiazane z twoim fachem..Serdzecznie
      > zapraszam.

      Wiem Igor ze nieprzyjemnie padac na nos w dyskusji ale po prostu nie mysl ze ja jestem taki malo wiedzacy i malomyslacy jak Ty. Pomiedzy nami jest wlasnie ta roznica ze ja cale moje zycie pracowalem w technice a Ty mimo studiow technicznych robisz byle co. Z robienia byle czego niestety slabo myslenie przyrasta. Co najwyzej chytrosc aby macic klamac krecic, ot taka chytrosc chlopa.

      I nie zapraszaj mnie dokasc tam bo np. o elektronice to nie mam tu z kim dyskutowac.

      Pozdrowienia

      • igor_uk [...] 16.09.11, 19:39
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja