Dodaj do ulubionych

Rosja - Brazylia ciekawe podobieństwa

02.10.11, 00:36
Wpadł mi w ręce bardzo interesujący wywiad z doradcą brazylijskiego Luli da Silvy. Wywiad jest fajny bo raz, że to polonicum - doradca Luli, Ladislau Dowbor, ma polskie korzenie, a dwa (co ważniejsze) że treść wywiadu jest niezwykle ciekawa i skłaniająca do głębszego zastanowienia.

Bardzo warto ten tekst spokojnie i UWAZNIE przeczytać. Jego najważniejszym tenorem jest wskazanie, że podczas, gdy dzisiejszy Zachód uważa, że siłę, potęgę należy budować na nierównościach społecznych, czyli wspierać bogacenie się nielicznych zgadzając się na coraz większą nędzę licznych, Brazylia idzie dokładnie odwrotną drogą budując swą potęgę na powolnym, mozolnym ale skutecznym włączaniu w procesy gospodarcze licznych mas, niedawno jeszcze ze społeczeństwa sukcesu wykluczonych.

Czytając ten tekst narzuciły mi się porównania z Rosją. Brazylia budując swój system zachowuje się w niektórych obszarach bardzo podobnie do Rosji. I tak np. podobnie jak w Rosji Lula asygnował swą następczynię - bez namaszczenia Luli Dilma Rousseff mogłaby o prezydenturze tylko pomarzyć, cytat z tekstu:

"Ale gdyby on jej nie poparł, nie miałaby szans"

W Brazylii powstał układ, gdzie rządzący kierujący się interesem państwa i narodu w celu poprawy sytuacji w kraju i jasnego programu tej naprawy przekazują sobie pałeczkę wg z góry ustalonego harmonogramu i jak mówi Dowbor, po Dilmie Rousseff zapewnie znów nastąpi Lula:

"Minęło osiem lat dobrych rządów Luli. Przed nami cztery lata Dilmy. Nawet jeżeli nie pójdzie jej równie dobrze, to powrót Luli jest zagwarantowany."

Kolejnym podobieństwem z Rosją jest wciąganie wielkiego kapitału w program rządu zamiast ścigania go i sekowania/niszczenia, czyli zamiast ostrej konfrontacji, której wynik byłby otwarty i całkiem dla rządu niepewny. Putin tylko w 1. pojelcynowskiej fazie przegonił tych, którzy chcieli Rosję dosłownie wyprzedać, ale po tych akcjach karnych dla najbardziej bezczelnych zachowuje się podobnie jak Lula - wprzęga pozostałych w proces naprawy państwa i robi to tak, by to dla kapitału było atrakcyjne . Obaj - Lula i Putin- zdają sobie sprawę, że to dalece mądrzejsze niż wyniszczanie się w bratobójczej walce, co gorsza w dodatku z zewnętrzym poparciem dla tegoż kapitału mającego międzynarodowe konotacje..

www.polityka.pl/swiat/rozmowy/1518772,1,z-ladislau-dowborem-doradca-bylego-prezydenta-brazyli.read
Obserwuj wątek
    • johnny-kalesony Re: Rosja - Brazylia ciekawe podobieństwa 02.10.11, 00:58
      Czy pod względem nierówności społecznych program na przyszłość Brazylii również wykazuje cechy wspólne z Rosją? Coś się chyba zagalopowałaś ...
      W dzisiejszej La Gazeccie jest wywiad ze znaną politolożką rosyjską, która jakoś tych podobieństw RUS-BRA nie dostrzega. Za to z jej wiwisekcji obecnych obyczajów moskiewskich wyłania się jakaś upiorna hybryda współczesno-średniowieczna.


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • eva15 Re: Rosja - Brazylia ciekawe podobieństwa 02.10.11, 01:15
        Idź spać, poczciwcze. A przed snem poczytaj sobie, o ile wzrosła średnia dochodów Rosjan w ostatniej dekadzie. z tego co pamiętam ca o 10 razy.
        • felusiak1 Re: Rosja - Brazylia ciekawe podobieństwa 02.10.11, 02:55
          popacz no efla. człowiek przedstawił nieco inny punkt widzenia i to w sposób kulturalny a ty od razu go po mordzie.
          ja jestem cham i powiem ci, że jak zwykle piździsz farmazony.
          • eva15 Re: Rosja - Brazylia ciekawe podobieństwa 02.10.11, 10:36
            felusiak1 napisał:

            > popacz no efla. człowiek przedstawił nieco inny punkt widzenia i to w sposób ku
            > lturalny a ty od razu go po mordzie.

            Zyczenie komuś pójścia spać jest praniem po mordzie? To b. nowatorskie podejście do tematu.

            > ja jestem cham i powiem ci, że jak zwykle piździsz farmazony.

            Rozumiem, feluś, znów użyłeś inteligentnych argumentów w dyskusji, bo pranie po mordzie jest ci obce.
          • johnny-kalesony Re: Rosja - Brazylia ciekawe podobieństwa 02.10.11, 14:04
            Ależ ja się wcale nie czuję dotknięty ... W najmniejszym stopniu. Odpowiedź Ewy znakomicie oddaje realia statystycznego wzrostu dobrobytu w Rosji w kontekście proporcji nierówności społecznych. O tym samym mówi w wywiadzie dla Gazety moskiewska politolożka, o której wspomniałem.


            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
        • mara571 Re: Rosja - Brazylia ciekawe podobieństwa 02.10.11, 09:00
          po kiego licha zakladasie nowy watek? Zeby wyslac dyskutantow do lozka?
          Skad wiesz w jakiej strefie czasowej zyje johnny?
          • eva15 Re: Rosja - Brazylia ciekawe podobieństwa 02.10.11, 10:55
            mara571 napisała:

            > po kiego licha zakladasie nowy watek? Zeby wyslac dyskutantow do lozka?

            Czemu piszesz w l.mn.? Jednego wysłałam do łóżka zgodnie z tezą, że kto śpi, to nie grzeszy (w tym i głupotą).
      • pimpus18 Re: Rosja - Brazylia ciekawe podobieństwa 02.10.11, 10:01
        johnny-kalesony napisał:

        > Czy pod względem nierówności społecznych program na przyszłość Brazylii również
        > wykazuje cechy wspólne z Rosją? Coś się chyba zagalopowałaś ...
        > W dzisiejszej La Gazeccie jest wywiad ze znaną politolożką rosyjską, która jako
        > ś tych podobieństw RUS-BRA nie dostrzega. Za to z jej wiwisekcji obecnych obycz
        > ajów moskiewskich wyłania się jakaś upiorna hybryda współczesno-średniowieczna.


        Johnny, ci tzw. eksperci (a zwłaszcza rosyjscy) występujący z zachodnich propagandowych środkach masowego rażenia informacją przywodzą na myśl słynne początkowe zdanie Tołstoja z Anny Kareniny - oni są tacy do siebie podobni! I to bez wyjątku!
        Snucie z tego powodu dalszych wywodów jest zajęciem dla ciemniaków.
    • mlody747 Re: Rosja - Brazylia ciekawe podobieństwa 02.10.11, 02:55
      Ciekawy artykuł, ale porównać Rosji do Brazylii, to ja nie mogę. W ogóle nie znam Rosji. Ale to prawda, ze ratowanie przez państwa zachodnie wielkich banków, kosztem swojego społeczeństwa, to największa głupota naszych czasów (nie dokładnie tak tam napisano, ale podobnie). Jest to porównywalne z zniesieniem cel na import i wprowadzeniem podatków od zarobków celem zrekompensowania strat z tychże opląt celnych, które wystarczały na utrzymanie rządu, razem dochodami z kontroli własnego narodowego pieniądza.
    • borrka Ales zapodala, Efcia. 02.10.11, 08:50
      Brazylia, to okret flagowy nierownosci spolecznych i w tym sensie poczciwa Matuszka do piet jej nie siega.
      Obluda Luli nie miesci sie w zadnych kategoriach, zwazywszy wysokosc wspolczynnika Giniego.

      Podobienstw z Rosja niewiele.
      Doradca w Sparkasie o BRIC Ci naopowiadal :)?
      • eva15 Re: Ales zapodala, Efcia. 02.10.11, 10:43
        borrka napisał:

        > Brazylia, to okret flagowy nierownosci spolecznych i w tym sensie poczciwa Matu
        > szka do piet jej nie siega.

        Eeetam, nie wierzę, że gdzieś może być gorzej nśż w Rosji. Propagandę siejesz.

        > Obluda Luli nie miesci sie w zadnych kategoriach, zwazywszy wysokosc wspolczynn ika Giniego.

        Borrcia pewnie nie pojął (bo i czym - lobotomia się kłania) że chodzi o pozytywny trend a nie o to, że w Brazylii dzięki Luli jest już jak w Szwajcarii. To, że za Luli dziesiątki milionów ludzi wyszły z zaklętego kręgu biedy, to fakt potwierdzony przez wszystkie międzynarodowe organizacje zajmujące się tą tematyką. Sukces Luli jest bezsporny, choć Brazylii wciąż jeszcze daleko do Szwajcarii.

        > Podobienstw z Rosja niewiele.

        Wymieniłam dwa, kt
        óre chcesz podważyć? Może to, że rządzący desygnuje swego następcę a naród słucha jego zaleceń i tego następcę wybiera? Czy też to, że w obu krajach raczej wciąga się oligarchię finansową w proces naprawy państwa niż zwalcza się ją na barykadach taniego populizmu?

        > Doradca w Sparkasie o BRIC Ci naopowiadal :)?

        Myślisz, że to z kimś z niemieckie Sparkassy Zzakowski miał ten wywiad? A głosy też słyszysz, borrcia?
        • borrka Wyszli z "kregu"... 02.10.11, 11:06
          W fawelach pozakladano wlasne szkoly samby:)

          Efciu, Brazylia, to dynamiczna, pelna witalnosci przyszlosc swiata.

          Europa, to przemily skansen, plawiacy sie w dekadencji.
          Uwielbiam dekadencje i Europe.
          A poczciwa Matuszka, to jednak jakis zdziczaly fragment Europy i w tym sensie, tez na rowni pochylej.

          Desygnowanie nastepcy nie jest specyfika rosyjska, lecz dyktatorska, vide klan Kimow.
          A wciaganie oligarchii finansowej w polityke ...
          Efciu, czy ja snie !?
          To je Cie mam pouczac o roli oligarchow w tym strasznym USA ?

          Juz Marszak pisal:
          Mister Twister,
          Wlasciciel dziennikow,
          Fabrykant guzikow.

          Nie o Matuszce poczciwej tak pisal.
          • eva15 Re: Wyszli z "kregu"... 02.10.11, 11:32
            borrka napisał:

            Co do dekadencji to poniekąd się zgadzam. Europa ( wtym i Rosja) są bardziej dekadenckie, choć chyba Rosja jednak nieco mniej niż cała reszta (vide choćby niechęć do promowania tęczowego postępu).
            Brazylia ma z kolei inny problem - społeczeństwo jest młode witalne, mniej dekadeckie, ale bez kodu kulturowego, który pozwala się wybić, piąć w górę, ciężko pracować i walczyć o sukces - te wszystkie cechy były w zniewolonych państwach - koloniach tępione. Zmiany w głowach to zawsze najtrudniejsze i najbardziej czasochłonne, ale myślę że i to się w Brazylii zaczęło.

            > Desygnowanie nastepcy nie jest specyfika rosyjska, lecz dyktatorska, vide klan
            > Kimow.

            Albo Clintonów. Clinton ostro wspierał kandydaturę swojej żony, niestety nie miał takiego posłuchu w narodzie jak Puitin czy Lula, ale to inny temat. Faktem jest, że żonę wspierał i zachęcał do jej wyboru całkiem jak Putin czy Lula czy inny krwawy Kim. Niestety inni desygnujący swego kandydata byli skuteczniejsi.

            > Efciu, czy ja snie !?
            > To je Cie mam pouczac o roli oligarchow w tym strasznym USA ?

            US-oligarchia jest już całkowicie zwyrodniała - w pełni kontroluje instytucje państwe i w sposób niepohamowany wyniszcza (mniej lub bardziej) własny kraj. Dajesz się najwyraźniej nabierać na to, że ma ona przy tym cały czas gęby pełne frazesów o demokracji.
            • borrka Nie daje sie nabierac, Efciu.. 02.10.11, 11:42
              Bo w 100% podzielam Twoje zdanie z ostatniego postu !

              No, no ... na co to nam przyszlo !
              • eva15 Re: Nie daje sie nabierac, Efciu.. 02.10.11, 11:45
                Wiidzę, że mimo operacji masz przebłyski inteligencji. Bardzo mnie to cieszy, że przebywanie z inteligentnymi (nawet jeśli tylko wirtualne) daje efekty. .
    • polski_francuz Uczyc sie od Brazylii 02.10.11, 09:11
      Nie skomentuje analogii miedzy Brazylia a Rosja bo to dla mnie licentia poetica i czekistowska propaganda.

      Na Brazylie i na Lule patrze sie z podziwem i z szacunkiem. Zdrowy rozsadek, odwaga, otaczanie sie taklimi ludzmi jak pan Wladyslaw Dowbor czy pani Dilma Rousseff, samodzielne myslenie. I, w koncu, patriotyzm jaki sie rzadko widzi.

      Uwagi o rozwarstwianiu sie spolecznstw europjeskich sa sluszne. Przykladami, ktore mi na mysl przychodza sa politycy jak Kaczynski, ktory Slazakow ma za gorszych Polakow, jak Sarkozy czy Marine Le Pen, ktorzy wola zwalic wine na jakas grupe spoleczna wine zamiast jakas grupe spoleczna zdobyc dla celow poprawy zycia. Przeciez wlasnie tych najbiedniejszych najlatwiej jest przekonac prostymi srodkami i to im najlatwiej poprawic zycie.

      Z otwartymi ustami czytam oczywista prawde, ze pieniadze dane najbiedniejszym najszybciej wroca na rynek i napedza ekonomie. Pomoc systemrelevant bankom sluzy dalszemu oddalaniu sie sektora finansowego od realnego swiata.

      Jak czytam, ze zwykla rekomendacja Luli wystarcza by pani Rousseff dostala od razu ponad 50 % glosow i jak patrze sie jak Brazylijczycy traktowali swego prezydenta - jak swietego to jest w tym cos wzruszajacego. A przeciez to po prostu prosty i uczciwy czlowiek.

      PF
      • pimpus18 Re: Uczyc sie od Brazylii 02.10.11, 10:12
        Nikt nie chce być uważany za prostaka, ale alternatywą tego jest uchodzenie za głupca.

        „Eine wirklich gute Idee erkennt man daran, dass ihre Verwirklichung von vornherein ausgeschlossen erschien. “

        (Albert Einstein)
    • mara571 Re: Rosja - Brazylia ciekawe podobieństwa 02.10.11, 09:11
      tak sobie mysle, ze gdybys pisala lub wyglaszala swoje komentarze w Dzienniku Wieczornym maciejowej telewizji w roku 1980, nikt w Polsce nie zauwazylby pustych polek, przestojow w fabrykach wywolanych brakiem surowcow, braku mieszkan dla mlodych rodzin itd, itd..

      Ale musze powiedziec, ze twoje tezy mnie niezle ubawily, zwlaszcza ta:
      "> Kolejnym podobieństwem z Rosją jest wciąganie wielkiego kapitału w program rząd
      > u zamiast ścigania go i sekowania/niszczenia, czyli zamiast ostrej konfrontacj
      > i, której wynik byłby otwarty i całkiem dla rządu niepewny. Putin tylko w 1. p
      > ojelcynowskiej fazie przegonił tych, którzy chcieli Rosję dosłownie wyprzeda
      > ć
      , ale po tych akcjach karnych dla najbardziej bezczelnych zachowuje się po
      > dobnie jak Lula - wprzęga pozostałych w proces naprawy państwa i robi to tak, b
      > y to dla kapitału było atrakcyjne . Obaj - Lula i Putin- zdają sobie sprawę, że
      > to dalece mądrzejsze niż wyniszczanie się w bratobójczej walce, co gorsza w d
      > odatku z zewnętrzym poparciem dla tegoż kapitału mającego międzynarodowe konota
      > cje..
      To "wprzeganie" oligarchow w proces naprawy panstwa zaczelo sie i skonczylo na poczatku kadencji Putina.
      Polegalo ono na zmuszeniu nowych posiadaczy Rosji do placenia ludziom za ich prace.
      W zamian za to oligarchowie dostali 13% podatku dochodowego i nieograniczona panstwowa kontrola mozliwosc wywozu zyskow do innych krajow.

      • eva15 Re: Rosja - Brazylia ciekawe podobieństwa 02.10.11, 11:10
        Głupstwa wypisujesz, a później się dziwisz, gdy mi się z niektórymi forumowiczami dyskutować nie chcę.
        Wprzęganie odbywa sią w Rosji cały czas, wystarczy uważnie i nie tylko via mainstream śledzić wydarzenia w Rosji. Innym tematem jest, że te wysiłki nie przynoszą może zawsze oczekiwanego sukcesu, ale są, istnieją. Niektóre z nich nawet ty powinnać zauważyć. Nawet prasa mainstreamowa pokazywała jak Putin zjechał jak burą sukę Deripeskę za to, że ten miesiącami nie wypłacał ludziom pensji i nie dbał o rozwój swego (czyli zagrabionego za Jelcyna) przedsiębiorstwa.
        Ku przestrodze innych oligarchów Putin publicznie wygarnął Deripesce, że własność zobowiązuje i jeśli się tych zobowiązań nie wypełnia, to nie jest się godnym tej własności. Jaśniej chyba nie można, Deripeska szybko zrozumiał i paru innych pewnie też.

        Innym przykładem jest pokazany niedawno (rzecz jasna nocą) w niemieckiej tv program o tym, jak Putin zagonił rosyjskich oligarchów do wykupywania na londyńskich i innych aukcjach rosyjskich dziełl sztuki zagrabionych/wywiezionych/wyprzedanych na bezcen etc. Wszystkie te Wechselbergi i inne oliigarchy (było pokazane kilku) jadą karnie na aukcej i wykładają dziesiątki a często i setki milionów euro z własnej, prywatnej szkatuły, kupują te arcydzieła (ostatnio carskie jajka Fabergé), wiozą je do Rosji i wręczają w darze rosyjskim muzeom sztuki.
        • mara571 Re: Rosja - Brazylia ciekawe podobieństwa 02.10.11, 11:50
          filmy ( to byly 2) widzialam w styczniu. Emisja miala miejsce nie w nocy, ale wieczorem.
          Ale to na marginesie.
          Oczywiscie propaganda zawsze dostosowana jest do mentalnosci: sporej ilosci homo sovieticus bardzo sie podoba to "zjechanie jak burą sukę Deripeskow &Co". Nie tylko w Rosji.
          Czy chlopcy zrozumieli nie wiem, w pogardzanej przez ciebie prasie mainstreanowej pisza od czasu do czasu, ze rosyjskie firmy maja ca 500 mld $ dlugow w zagranicznych bankach.
          Nie pisza jakie to firmy i co za te pieniadze kupiono.
          Mam nadzieje, ze maszyny do modernizacji przemyslu surowcowego w Rosji.
          • igor_uk Re: Rosja - Brazylia ciekawe podobieństwa 02.10.11, 11:58
            mara,nawet nie masz najmniejszego pojecia,co to za dlugi i w jaki sposob powstali.
            Jak myslisz,ze powiedzmy Abramowicz zaciaga kredyty w HSBC ,to mylisz sie niesamowicie.
            Kasa wyprowadza sie do rajow podatkowych,a pozniej ta sama kasa "pozycza sie" . I uprzezajac twoi zarzut pod adresem rosyjskich oligarchow napisze odrazu,to nie ich wymysiel ,robia tylko to,co robi caly Swiat zachodni.
            • mara571 Re: Rosja - Brazylia ciekawe podobieństwa 02.10.11, 12:11
              a to Abramovicz jeszcze nie sprzedal wszystkiego, co w Rosji mial?

              Zachodni miliarderzy stosuja od dawna inny model: jest nim fundacja. najlepiej w Szwajcarii lub Austrii.
              • eva15 Re: Rosja - Brazylia ciekawe podobieństwa 02.10.11, 12:30
                Abramowicz w ramach putinowskiego wprzęgania oligarchów do naprawy państwa dostał od Putina w 2001 r. "zesłanie" na Kamczatkę, czyli został gubernatorem Kamczatki i władował w rózwój tego regionu ponad 1 mld euro własnej kasy. Dopiero Miedwiediew po dojściu do władzy zwolnił go z tego zaszczytnego obowiązku pomagania okjczyźnie.


                wyborcza.pl/dziennikarze/1,110629,5423004,Abramowicz_nie_jest_juz_gubernatorem_Czukotki.html
                • eva15 Re: Rosja - Brazylia ciekawe podobieństwa 02.10.11, 13:01
                  Ba, w ramach wprzęgania Abramowicz nawet cerkiew współsfinansował.

                  pl.wikipedia.org/wiki/Diomid_%28Dziuban%29


                  A nie mógł tak Chodorkowski? Oszczędziłby sobie wielu przykrości i byłby dziś szanowanym oligarchą jak Abramowicz albo inny Wechselberg.
                  • mara571 male sprostowanie 02.10.11, 17:33
                    Abramowicz byl gubernatorem Czukotki, nie Kamczatki. I prosil juz dawno o zwolnienie go z zaszczytu bycia gubernatorem.
                    Wiem jaki byl wspanialomysny: nawet dzieciaki zabieral do Londynu na mecze Arsenalu.
                    O Chodorkowskim moge tylko powiedziec, ze ma kregoslup. To byl jego wybor i przegral.

                    Nawiasem mowiac: w interesie obywateli Rosji Putin powinien nakazac oligarchom np. patronat nad szpitalami.
                    Z odzyskanych dla Rosji dobr kultury mozna byc dumnym, ale lepiej byloby sie leczyc w zmodernizowanych szpitalach.
                    • eva15 Re: male sprostowanie 03.10.11, 00:38
                      Tak, przejęzyczyłam się, ale przecież podaję w linku, że chodzi o Czukotkę.
                      WIADOMO, że Abramowicz prosił o zwolnienie z zaszczytnego obowiązku już w 2006 r. ale Putin mu ODMOWIŁ. Dopiero Miedwiediew go uwolnił a i to pod warunkiem, że będzie dalej łożył na Czukotkę, co pewnie po dzić dzień czyni.

                      Chodorkowski miał kręgosłup, bo chciał oddać Amerykanom i kumplom via Jukos pół Syberii? Ciekawą masz definicję kręgosłupa i patriotyzmu. Kto wie, może w ramach tak oryginalnie pojętej miłości ojczyzny postanowisz oddać Niemcom Sląsk?

                      Nie wiem, może jak dobrze pogrzebać znajdą się oligarchowie zobowiązani do łożenia na ten czy inny szpital. Nie sądzę by wprzężenie w pomoc państwu dotyczyło tylko Abramowicza czy innego Wechselberga, zapewne tych przykładów jest znacznie więcej, tylko są mniej spektakularne, bo nazwiska mniej znane.
          • eva15 Re: Rosja - Brazylia ciekawe podobieństwa 02.10.11, 12:22
            > Oczywiscie propaganda zawsze dostosowana jest do mentalnosci: sporej ilosci hom
            > o sovieticus bardzo sie podoba to "zjechanie jak burą sukę Deripeskow &Co". Nie tylko w Rosji.

            Nie, to nie było czyste zagranie pod publiczkę, choś i to również, ale przede wszystkim to było ostrzeżenie. Takie ostrzeżenia dobrze są rozumiane w Rosji, bo jej stosunek do własnocśi prywatnej jest inny niż na Zachodzie. Prawosławie na którym wyrosła rosyjska mentalność i kod kulturowy tego narodu różni się w kilku kwestiach od katolicyzmu czy protestantyzmu. Z różnic w egzegezie wynika m.in. różne podejście do własności. W krajach katolickich a zwłaszcza protestanckich własność prywatna jest świętą krową ponad wieloma innymi prawami społeczeństwa. W prawosławiu własność prywatna to tylko "wypożyczenie" przejściowe (ziemskie) danie komuś w opiekę, a nie zjawisko niepodważalne.
            • mlody747 Eva 02.10.11, 16:55
              Napisałaś: "W prawosławiu własność prywatna to tylko "wypożyczenie" przejściowe (ziemsk
              > ie) danie komuś w opiekę, a nie zjawisko niepodważalne."

              Takie myślenie zdąża się jeszcze w PRAWDZIWYCH nie kontrolowanych przez rzad kościołach (nie podpisujących deklaracje posłuszeństwa) Protestanckich. Te myślenie było powszechne w początkach osadnictw na tym kontynencie(amerykańskim) i później po uzyskaniu niepodległości. To te myślenie doprowadziło właśnie do zabrania Indianom ich własności do ziemi z powodu jej nie szanowania, nie właściwego używania itd., przez nich. Śmieszne ale trafiłaś z tym dobrze (i to przy Niedzieli), jak byś słuchała Pastora P.P. z :
              www.scripturesforamerica.org/
              • eva15 Re: Eva 03.10.11, 00:54
                Nie wiem, jak dokładnie jest w USA, może za mało wiem amerykańskim protestantyźmie. Ale wiem, że wyrósł on z protestantyzmu europejskiego. I jedno jest pewne, europejski protestantyzm stawiał pracę, własność i posiadanie jako wartości nadrzędne w celu przypodobania się Bogu. jak głosi nauka o predystynacji - kto pracuje , bogaci się i gromadzi dobra (czytaj: własność prywatną) ten ma łaskę bożą, czyli jest przez Boga predystynowany.
                To zupełnie obce, wręcz przeciwstawne prawosławiu.
                • mlody747 Re: Eva 03.10.11, 02:08
                  Napisalas:
                  "kto pracuje , bogaci się i gromadzi dobra (czytaj: własność prywatną) ten ma łaskę bożą,"
                  "Laska Boza", brzmi jak by ten ktoś miał być wynagrodzony przez Stwórcę. To chyba tak jest w Katolicyzmie. Tam nawet w KK jest zaplata Boza za normalna ziemska prace. A powinno być, ze za przestrzeganie Praw Boskich, ten ma łaskę Boza.
                  Ale to trudno omawiać, bo w samej Ameryce już się tego nie wie. Wszystkie kościoły nie kontrolowane przez rzad (kontrolowane uczą tylko o miłości bliźniego, a nic ze Chrystus był rewolucjonista i żądał przestrzegania Jego Praw) można policzyć na jednej ręce. Ale ciesz, ze w rosyjskim prawosławiu to przetrwało (i może w Serbii). Naprawdę. Jak zawsze dowiedziałem się coś ciekawego/ważnego od ciebie. Dzięki i Pozdrawiam.
      • br0fl0vski Re: Rosja - Brazylia ciekawe podobieństwa 02.10.11, 16:42
        a coz te puste prl-owskie polki maja wspolnego z transfeem szmalu i produkcji z krajow 1 swiata do brazyli? podobnie kasa i produkcja przenosi sie do chin i indii czy wietnamu. co do rosji i jej maharadzow to uzyj ta swoja lewa polkule jesli jej nie zwichnelas i zastanow sie jka chorodowski co to zarabial moze $ 8 i 1/2 na miesiac dochrapal sie yukosa i dlaczego oddal go rotschildowi.
        • mara571 Re: Rosja - Brazylia ciekawe podobieństwa 02.10.11, 17:04
          br0fl0vski napisał:

          > a coz te puste prl-owskie polki maja wspolnego...
          nic
          Mojej aluzji to propagandowego talentu Evy15 nie zrozumiales.
          No, tego nie ma filmie z youtube.
          • br0fl0vski Re: Rosja - Brazylia ciekawe podobieństwa 02.10.11, 17:23
            nawet nie probowalem bo istota sprawy nie jest propanda a transfer produkcji i kapitalu do 3 swiata. w 1 swiecie propaganda mowi chamom by byli bardziej wydajni a jest to niemozliwe tak dlugo jak chamy zachodniego swiata zarabiaja 100 a moze wiecej razy niz chamy 3 swiata. o co wiec idzie? ano o obnizke standartu zycia chamow pierwszoswiatowych. co pomimo powolnosci tych zmian jest widoczne. zawsze pisalem ze system jest jeden uzywa tylko roznych klejow spolecznych (systemow polityczno-ekonomicznych) dla wygody. teraz wchodzi zycie w faze ostateczna jest juz zle a bedzie jeszcze gorzej
            • mara571 Re: Rosja - Brazylia ciekawe podobieństwa 02.10.11, 17:35
              ty po prostu nic nie rozumiesz!
              • br0fl0vski Re: Rosja - Brazylia ciekawe podobieństwa 02.10.11, 17:40
                mara571 napisała:

                > ty po prostu nic nie rozumiesz!
                uciekasz sie do argumentu ostatecznego , nic bardziej nie cieszy
                • eva15 Re: Rosja - Brazylia ciekawe podobieństwa 03.10.11, 01:16
                  Bidna mara, czego nie rozumie, traktuje jako propagandę i wyrzuca innym, że nic nie rozumieją. .
    • pimpus18 Rosja - Brazylia - są też i różnice 02.10.11, 09:50
      Evo, Twoj fizjologiczny już sprzeciw wobec bGE jakoś do tego radosnego obrazu zupełnie nie pasuje:

      Brasilien beschließt als erstes Land der Welt Einführung eines Grundeinkommens

      www.auge-ug.at/aktuell/aktuell__newsletter_ngusz1.htm
      Mlaskający okrutnie propagandysta Żakowski roztropnie nie namieszał też przy tej okazji ciemniakom w Pomrocznej za bardzo w głowach i to określenie się tam w ogóle nie pojawiło.

      Brnąca neoliberalną drogą do nikąd Rosja Putina-Miedwiediewa też w wielu aspektach różni się od Brazylii.
      • eva15 Re: Rosja - Brazylia - są też i różnice 02.10.11, 10:54
        Artykuł przeczytałam, to rzeczywiście ciekawe, oczywiście że propagandysta Zakowski takie tematy omija.
        Niemniej - informacja jest skąpa i nie wynika z niej, że to rzeczywiście pełny bGE, choćby dlatego, że dotyczy tylko części społeczeństwa (musisz conajmniej 5 lat mieszkać w kraju). Pozostała część artykułu poświęcona jest różnym pomocom w ramach ichniej Sozialhilfe dobrze znanej z Niemiec czy innych krajów europejskich.
        Co do samego bGE - obawiam sią, że w kraju typu Brazylii może on odebrać masom motywację do pięcia się w górę, do samodzielnej chęci poprawy własnego bytu. Nie zapominaj, że to społeczeństwo o innym kodzie kulturowym niż europejski. Brazylii brak jest elementów napędowych wynikających np. z wartości protestanckiego etosu pracy, czy z wielowiekowego nastewienia na konkurencję rynkową i własną przedsiębiorczość. Brazylia jest krajem postkolonialnym a nie konkwiskadorem, to ma wpływ na kod kulkturowy.

        • pimpus18 Re: Rosja - Brazylia - są też i różnice 02.10.11, 11:08
          Bardzo mi miło, Evo, że wreszcie zamiast iść w zaparte, posługujesz się racjonalnymi argumentami - na które Cię przecież zawsze stać.

          Tak, bGE ma różne oblicza, a właściwe pytanie nie powinno brzmieć: Czy, tylko jak!
          da Silva musi - co wynika nawet z rozmowy Żakowskiego z Dowborem z bardzo kompleksowymi trudnościami i ignorowanie ich byłoby wielkim błędem - a taka jest właśnie metoda propagandystów.

          • eva15 Re: Rosja - Brazylia - są też i różnice 02.10.11, 11:17
            Nie wiem o jakim pójściu w zaparte mówisz? Ja nadal twierdzę, że jeśli wprowadzi się powszechny bGE to powstaną liczne Verzerrungen, a już zwłaszcza w takim kraju jak Brazylia. Niemiej sam projekt wprowadzenia (wreszcie konkret a nie dywagacje nawiedzonych Gutmenschen) to dobra rzecz, bo tylko "w praniu" można zobaczyć, jak to faktycznie działa. Te cząstkowy bGE wprowadzono jak wynika z artykułu w styczniu. Jak to aktualnie wygląda, są jakieś pierwsze analizy, artykuły? Chętnie poczytam.
            • pimpus18 Re: Rosja - Brazylia - są też i różnice 02.10.11, 12:18
              Nie wiem, Evo, czy zauważyłaś, ale ten artykuł pochodzi z 2004 roku.

              Twoje wątpliwości kierujesz pod złym adresem. Sprawa ta jest do dziś wstydliwie fałszowana i przemilczywana i to bynajmniej nie przeze mnie.

              Właśnie, dlaczego tej idei nie rozpowszechniać i w różnych warunkach jej nie przetestować?

              Były już takie próby, jednak są one - jakby mogło być inaczej - powszechnie przemilczane i mało kto o nich w ogóle wie.
              To kto właściwie boi się sprawdzenia jej w praktyce i informowania o niej?


              No, Hartz-IV też nikt wcześniej nie testował, został wprowadzony a priori, przez socjaldemokratyczno-zielono-związkowych palantów, ku nieskrywanej uciesze całej reszty, a jego (chyba dające się przewidzieć) wykwity i aberracje są widoczne w pełnej krasie.
              • eva15 Re: Rosja - Brazylia - są też i różnice 02.10.11, 12:37
                Nie, nie zauważyłam, że to z 2004 r. jeśli tak, to powinny być już dawno opracowania, jakie to dało efekty.
                • pimpus18 Re: Rosja - Brazylia - są też i różnice 02.10.11, 12:59
                  eva15 napisała:

                  > Nie, nie zauważyłam, że to z 2004 r. jeśli tak, to powinny być już dawno opraco
                  > wania, jakie to dało efekty.

                  Pewnie jest tak, że jeśli się o czymś nie mówi, to może nie ma o czym mówić?
                  Tam ta dynamika musiała wyraźnie oklapnąć. Można mieć pretensje do Żakowskiego, ale u Dowbora też nie dało się zauważyć jakiś wyraźnych śladów.
                  Myślę, że odłożyli tam radykalniejsze kroki ad calendas grecas: wiesz, kryzys, gospodarka tam ponoć kręci się już dobrze i bez tego, u Dowbora widać wyraźnie, że on skałania się do klasycznych rozwiązań odpowiadających i mieszczących się w schematach myślowych jego formalnego wykształcenia, łatwo się domyślić o silnych naciskach z różnych stron - to takie ludzkie, arcyludzkie.
                  Zwykle takie idee przychodzą na świat w bardzo dramatycznych warunkach. Na te przyjdzie jeszcze poczekać.

                  W międzyczasie to jest jeszcze ciekawe:

                  www.connection.de/artikel/politik-wirtschaft/bedingungsloses-grundeinkommen.html
                  • eva15 Re: Rosja - Brazylia - są też i różnice 02.10.11, 13:07
                    I czyba słusznie, że odłożono. Wg mnie bGE działa demotywująco a to byłoby w Brazylii bardzo kontraproduktywne.

                    > W międzyczasie to jest jeszcze ciekawe:
                    >
                    > www.connection.de/artikel/politik-wirtschaft/bedingungsloses-grundeinkommen.html

                    Pimpuś, załóż na ten temat swój własny wątek, zamiast ciągle wtrącać to w cudze wątki i odbierać im nić przewodnią.

                    • pimpus18 Re: Rosja - Brazylia - są też i różnice 02.10.11, 13:19
                      eva15 napisała:

                      > I czyba słusznie, że odłożono. Wg mnie bGE działa demotywująco a to byłoby w Br
                      > azylii bardzo kontraproduktywne.

                      No, coś tam jednak robią. Żakowski nie chciał tego aż tak dokładnie wiedzieć, a Dowbor nie nalegał. Wyszło to bardzo standardowo, czego innego nie spodziewałem się po Polityce.
                      Nie znam się na Brazylii, trudno mi powiedzeć coś istotnego na ten temat.
                      Ty chyba nie sądzisz, żeby jakaś przełomowa idea miała akurat przyjść z jakiegoś kraju o poziomie rozwoju Brazylii. Jakoś nie.

                      Masz w pamięci ich flagę?

                      Ordem e Progresso! To z Comte'a.
    • igor_uk Ewa. 02.10.11, 09:53
      Nie przyjmuj sie proba podgryzienia piet,przez adwersaze.
      Te analogii,ktore Ty zauwazyla,sa jak najbardziej uprawnione i rzucaja sie odrazu w oczy,ale te oczy musza byc otwarte ,czego nie da sie zauwazyc u tych,kto pluje na Twoim watku. Przeciez oni krytykuja nie to co piszesz, a tylko kto pisze.
      Co dotyczy samego artykula,to pozostowia uczucie ,ze Zakowski,wychowany w realiach dosc niewielkiego, w skali Swiata ,Kraja, nie ma pojecia,z jakimi problemami spotykaja sie duze Kraje,zwlaszcza w period reform.
      • pimpus18 Re: Ewa. 02.10.11, 10:06
        Jak już nie chcesz spie...ć do Mongolii, to otwórz wreszcie te oczy.

        Ja np. nie krytykuję nigdy Evy, a ewentualnie tylko, jak jej się zdarzy pisanie głupot.

        Żakowskiemu właśnie za propagandę płacą. Z głupich propagandystów pożytku żadnego nie ma.
        • igor_uk Re: Ewa. 02.10.11, 10:13
          pimpusik18,a przeciez nie o twoi durnowate komentarze mnie chodzilo.

          Czy juz z Izraela nadajesz? Czy tam rowniez walczysz o podatek konsumpcyjny?Jak by mogl,to napisz,co Zydzi o tym mysla,bardzo mnie to ciekawi.
          • pimpus18 Re: Ewa. 02.10.11, 11:11
            igor_uk napisał:

            > Czy juz z Izraela nadajesz? Czy tam rowniez walczysz o podatek konsumpcyjny?Jak
            > by mogl,to napisz,co Zydzi o tym mysla,bardzo mnie to ciekawi.

            Zapytaj ich, co oni o tym myślą.
            Ale zawsze możesz napisać, co ty o tym myślisz - jeżeli cię na to w ogóle stać.
            • igor_uk Re: Ewa. 02.10.11, 11:19
              pimpusik,juz pisalem,ale jakas nie po twojej mysli,to ty nawyzywales mnie od wszystkiego najgorszego.
              Ty nie potrafisz prowadzic dyskusji,oczekujesz tylko jednego,zeby wszysci przyznali twoja racja,a jak nie ,nu ty wtedy ty zaczynasz jechac po adwersarze .
              pimpusik,ty jestes maniakiem,a z maniakami nie dyskutuje sie, a tylko ich lecza.

              p.s. Nie potrafiles odpowiedziec na zadne z moich pytan,dotyczacych wprowadzenia podatku konsumpcyjnego ,w dyskusje,ktora prowadzili wiosna.Czy od tam tej pory wiesz cos wiecej?
              • pimpus18 Re: Ewa. 02.10.11, 12:26
                Z tobą dyskusja? Przecież ty nigdy, i teraz także, nie napisałeś żadnego argumentu - ciągle tylko coś ci przszkadza.

                O mnie się nie martw, to bardziej ty jesteś starzejącym się, zrzędzącym głupcem, nie mającym nic do powiedzenia.

                Ciągle te same problemy masz.
                Ciemniaku, ty myślisz, że ja pamiętam jakieś twoje pytania z wiosny?!
                Pewnie sam ich już nie pamiętasz. A kiedy ty odpowiedziałeś mi tu na jakieś pytanie?

                Ale ja nie jestem upierdliwy, nie chcesz to nie i xuj ci w grobowiec!
                • igor_uk pimpusik. 02.10.11, 15:06
                  A czy ty uzyle kiedyts chociaz by jednego argumenta? Przeciez ty wszystkich tylko pytasz o podatku konsumpcyjnym,jak i o basic income .Jak rzeczewiscie cos chcesz innych przekonac do swojej racji,to nie pytaj,a grzecznie odpowiadaj na pytania .A nie wsadzaj swoj obrzezany wszystkim .
                  Napisze cie po raz ostatni.Basic income-to wspaniala rzecz,zwlaszcza dla tych,kto by wolal cale zycie nic nie robic (to juz przerobialo sie w ZSRR ,wprowadzajac wojenny komunizm ,co pozniej musieli naprawiac,wprowadzajac NEP).
                  Podatek konsumpcyjny-poroniony pomysl ,poniewaz sprowadza gospodarke kazdego kraju do gospodarki naturalnej ,czyli cofajac swiat w rozwoju o setki lat.
                  Jak ty uwazasz inaczej,to przekonaj mnie do tego .
                  Ja cie jasno okreslilem moj poglad (po raz kolejny).
                  • pimpus18 Re: pimpusik. 02.10.11, 17:23
                    No widzisz, tylko coś napiszesz, od razu wyłazi z ciebie ignorancja ciemniaka.

                    To w ZSRR był basic income? Kiedy, za Stalina czy za Gorbaczowa?
                    Przecież Marks w Manifescie Komunistycznym napisał, że praca powinna być przymusowa, ale tego jeśli nawet czytałeś (w co wątpię), to na pewno jak zwykle nic nie zrozumiałeś.
                    Marks miał swoje powody, żeby tak pisać, ale to był istotny błąd, który determinował cały okres komuny i ciągnie się właściwie do dzisiaj.

                    Kto i kiedy wymyślił i kiedy wprowadzono podatek konsumpcyjny (np. VAT)?
                    Jak tego nie wiesz, to nie bredź jak ostatni cymbał o cofnięciu się o stulecia w przeszłość do gospodarki naturalnej.

                    • igor_uk Re: pimpusik. 02.10.11, 17:51
                      pimpusik,widzisz,biedaczysko,nawet nie masz pojecie,kiedy byl wojenny komunizm w Rosji.
                      Co dotyczy VAT,to tobie napewno nie o to chodzi,tak co nie pizdzi,ciemniaku.
                      VAT (Value Added Tax ) ,jest tylko jako jeden z wielu podatkow,ty,ze ciemniaku,proponujesz podatkiem konsumpcyjnym zastapic wszystkie,czyz by coz zmienilo sie w twoim rozumowaniu?
                      pimpusik,nie tobie,pridurku maniakalnemu,rzucac sie na innych z takimi tekstami,poniewaz nic nie wiesz .
                      Jaka jest twoja wiedza w kazdym temacie,wykazales sie w dyskusji o Szekspirze,kiedy sam przyznales sie,ze nic nie czytales,ale czul sie ekspertem od jego tworczosci,poniewaz wiedziales,ze jest takie zrodlo,jak Wikicytaty i tego cie starczalo.Rowniez i w temacie basic income,jak rowniez podatku konsumpcyjnego wiele nie wiesz,lub bardo dobrze ukrywasz swoja wiedze. Zamiast tego,zeby pluc sie jadem,sprobuj chociaz by raz w jasny sposob pokazac,jak ludzi (a oni sa rozne ) beda zapieprzac w prace,wiedzac ze nic nie robiac i tak dostana wszystko,co jest niezbedne do zycia. Jak rowniez postaraj sie pokazac,jaki mechanizmy beda regulowac przeplyw towarow,o ile podatki beda placone dopiero na koncy lanciuszka producent-konsument. I co bedzie,jak w jednym z ogniw tego lanciuszka,ktos spieprzy i caly wysilek ludzi okaze sie zmarnowany.
                      Wiemy ,jak jest dzis. Jak ja produkujac cos ,kupuje od ciebia,jako producenta surowca,niezbedne dla mnie materialy,wraz z cena place wszystkie poniesione przec ciebia koszty,w tm podatki ,jak rowniez VAT.Ja to wszystko odzyskuje,sprzedajac gotowy produkt,wlaczajac wszystko w cene,czyli ostatecznie i tak wszystko pokrywa konsument. W razie czego,jak by ja spiepszylem swoja prace i nie potrafilem sprzedac swoj towar,nikt od tego nie ucierpi,oprocz mnie.
                      Przy proponowanym przez ciebie podatku konsumpcyjnym,ja strace tylko koszty swojej robocizny i twoi koszty przy prodykcji niezbednych dla mnie materialow.A reszte,czyli niezaplacone podatki ,jak posrednie (miedzy innym VAT),tak i bezposrednie teoretycznie poniesie cale spoleczenstwo,pPoniewaz do budzetu te kwoty nie wplyna.Czyli podatki od twojej dzialalnosci pojda sie jebac(mowiac twoim jezykiem).
                      Czy widzisz w tym problem?
                      • pimpus18 Re: pimpusik. 02.10.11, 18:09
                        Ja ci, tępy xuju, napiałem, że nie czytałem Szekspira? Kiedy?
                        Daj się leczyć, cwe.lu!

                        Zadałem ci dwa proste pytania, a ty znowu na nie nie odpowiadasz i wyjeżdżasz od półroku znowu z Szekspirem.

                        Te dwa pytania:
                        1. Czy w komunie był basic income?
                        2. Kiedy i kto wymyślił VAT, kiedy go po raz pierwszy wprowadzono?


                        Tępy chamie, istotą przedsiębiorczości jest robienie zysku, a nie strat, więc to twoje całe rozumowanie jest gó... warte i dobre dla takich ciemniaków jak ty.

                        Jak ktoś kupi - jak to było często za komuny - jakiś worthless junk to kto na tym skorzysta, państwo, społeczeństwo?

                        • igor_uk Re: pimpusik. 02.10.11, 18:26
                          pimpusik,debilek chamowaty ,widze,ze nadal nie kumasz w temacie,ktory z maniakalnym uporem propagujesz. I chamstwem przykrywasz swoja niewiedze .

                          • pimpus18 Re: pimpusik. 02.10.11, 18:41
                            Nawet, ciemniaku, na dwa proste pytania nie potrafisz odpowiedzieć.
                            • igor_uk Re: pimpusik. 02.10.11, 18:46
                              Nie umiesz korzystac z wyszukiwarek internetowych?
                              • igor_uk Pimpusik,a BGE. 02.10.11, 19:04
                                Pimpusik:
                                1.jak zmusisz ludzi do pracy,kiedy oni beda dostawac od Panstwa wszystko,co im jest niezbedne dla zycia?
                                2.Skad Panstwo wezmie na to kase?
                                Czy potrafisz odpowiedziec na te dwa proste pytania?
                                • igor_uk pimpusik,a podatek konsumpcyjny. 02.10.11, 19:10
                                  pimpusik. W jaki sposob budzet Panstwa,producenta eksportowanego produktu,moze uzyskac niezbedne srodki ,o ile podatek bedzie placony dopiero przez konsumenta w panstwie importera?
                                  • igor_uk pimpusik,a podatek dochodowy. 02.10.11, 19:18
                                    pimpusik,jak bedzie z tym podatkiem dochodowym,ktory w dniu dzisiejszym,dzieki swojej progresywnej skali,wyrownuje w jakims stopniu dochody roznych grup spolecznych ?
                                    Przy jedynym podatku konsumpcyjnym i czlowiek zarabiajacy, powiedzmy ,1000£ miesiecznie i ten co zarabia 10 000£ miesiecznie ,beda placic jednakowy podatek,zawarty w cenie towaru.Przeciez nie uwierze w to,ze wszystkie dobrze zarabiajace beda na gwalt robic zakupy,zeby tylko wspomoc budzet Panstwa .
                                    • pimpus18 Re: pimpusik,a podatek dochodowy. 02.10.11, 20:25
                                      igor_uk napisał:

                                      > pimpusik,jak bedzie z tym podatkiem dochodowym,ktory w dniu dzisiejszym,dzieki
                                      > swojej progresywnej skali,wyrownuje w jakims stopniu dochody roznych grup spole
                                      > cznych ?
                                      > Przy jedynym podatku konsumpcyjnym i czlowiek zarabiajacy, powiedzmy ,1000
                                      > 3; miesiecznie i ten co zarabia 10 000£ miesiecznie ,beda placic jednakowy
                                      > podatek,zawarty w cenie towaru.Przeciez nie uwierze w to,ze wszystkie dobrze z
                                      > arabiajace beda na gwalt robic zakupy,zeby tylko wspomoc budzet Panstwa .

                                      Podatek progresywny będzie zachowany.

                                      Gdy basic income będzie wynosił np. 1000 funtów i podatku konsumpcyjnym 50%, to ten, co wydał 1000 funtów zapłaci -50% podatku ( dostał 1000, wydał 1000, zapłacił 500).
                                      Ten co wydał 10000 funtów (dostał 1000, zapłacił 5000, wydał 10000) zapłaci 40% podatku.

                                      Ten, co wyda np. 8000 zapłaci już 37,5% podatku itd.

                                      • igor_uk Re: pimpusik,a podatek dochodowy. 02.10.11, 20:47
                                        pimpus,mozesz mnie nazwac ciemniakim ,xyem i kim tylko jeszcze chcesz,ale powiedz mi na boga,kto bedzie kontrolowac moi wydatki? I czemu im wiecej ja wydaje,a co za tym idzie,wiecej zarabiam,to zgodnie z twoja progresywna skala,wychodzi ,ze co raz mniejszy podatek place? Czy to mnie powinno zachecic do wydawania kasy?A jak ja nie potrzebuje miec piatego samochodu,czy na sama mysl o jedzeniu kawiora lyzkami mnie zaczyna zbierac sie na wymioty,to co ja mam z kasa robic,zeby byc dobrym obywatelem?
                                        A jak bedzie,jak ja jestem sknerusem i wole miec kase i czerpac przyjemnosc tylko z ogladania liczb na wyciagu z mojego konta? Czy znasz mechanizmy,ktore by zmusili takiego sknerusa do zasilania budzeta Panstwa,zeby ono mialo kase na BGE.
                                        • pimpus18 Re: pimpusik,a podatek dochodowy. 02.10.11, 21:03
                                          igor_uk napisał:

                                          > pimpus,mozesz mnie nazwac ciemniakim ,xyem i kim tylko jeszcze chcesz,ale powie
                                          > dz mi na boga,kto bedzie kontrolowac moi wydatki? I czemu im wiecej ja wydaje,a
                                          > co za tym idzie,wiecej zarabiam,to zgodnie z twoja progresywna skala,wychodzi
                                          > ,ze co raz mniejszy podatek place? Czy to mnie powinno zachecic do wydawania ka
                                          > sy?A jak ja nie potrzebuje miec piatego samochodu,czy na sama mysl o jedzeniu
                                          > kawiora lyzkami mnie zaczyna zbierac sie na wymioty,to co ja mam z kasa robic,z
                                          > eby byc dobrym obywatelem?
                                          > A jak bedzie,jak ja jestem sknerusem i wole miec kase i czerpac przyjemnosc t
                                          > ylko z ogladania liczb na wyciagu z mojego konta? Czy znasz mechanizmy,ktore
                                          > by zmusili takiego sknerusa do zasilania budzeta Panstwa,zeby ono mialo kase n
                                          > a BGE.

                                          W systemie podatku konsumpcyjnego, każdy będzie miał więcej swobody niż dzisiaj.
                                          Podatek będziesz płacić, tylko przy okazji korzystania z rzeczy, na których właśnie tobie zależy.
                                          Teraz zabiera się podatek od razu i tymi pieniędzmi nie można świadomie dysponować.

                                          Tu chodzi o prawa statystyczne. Są sknerusy, które lubią patrzeć na banknoty, ale na pewno nie jest to normalne i zdecydowana większość ludzi (tak jak dzisiaj) lubi wydawać pieniądze.
                                          Na pewno spadkobiercy takich z tym większą radością wydadzą w szybkim tempie tak uzbierane przez lata wyrzeczeń pieniądze. O to możesz być spokojny.

                                          Dzisiaj w kapitaliźmie też nikt nikogo nie zmusza do wydawania pieniędzy, chociaż bez tego ten system już dzisiaj nie może funkcjonować.
                                          • igor_uk Re: pimpusik,a podatek dochodowy. 02.10.11, 21:20
                                            Nie odpowiedziales na pytanie,co z tym progresywnym podatkiem od konsumpcji .
                                            Czemu czlowiek wiecej zarabiajacy,ma placic mniejsza stawke podatkowa? I w jaki sposob mozno skontrolowac moi ,powiedzmy, wydatki,zeby ta skala zaczela dzialac?
                                            • pimpus18 Re: pimpusik,a podatek dochodowy. 02.10.11, 21:39
                                              igor_uk napisał:

                                              > Nie odpowiedziales na pytanie,co z tym progresywnym podatkiem od konsumpcji .
                                              > Czemu czlowiek wiecej zarabiajacy,ma placic mniejsza stawke podatkowa? I w jaki
                                              > sposob mozno skontrolowac moi ,powiedzmy, wydatki,zeby ta skala zaczela dzial
                                              > ac?

                                              Odpowiedziałem na to pytanie: tam podałem przykład liczbowy - więcej wydajesz, płacisz tym samym więcej podatku.

                                              Przy wydatku równym basic income i średnim podatku konsumpcyjnym 50% płaci się -50% podatku.
                                              Przy dwukrotnym wydatku basic income płaci się 0% podatku:

                                              (2*0,5*BI- BI)*100%/2*BI=0

                                              3 razy BI (basic income)
                                              (3*0,5*BI-BI)*100%/3*BI=16,67%

                                              4 razy BI
                                              25%

                                              5 razy BI
                                              30%

                                              itd.

                                              max 50%
                                              • igor_uk Re: pimpusik,a podatek dochodowy. 02.10.11, 21:46
                                                A kto bedzie kontrolowac moi wydatki,zeby to zaczelo dzialac?
                                                • pimpus18 Re: pimpusik,a podatek dochodowy. 02.10.11, 21:58
                                                  igor_uk napisał:

                                                  > A kto bedzie kontrolowac moi wydatki,zeby to zaczelo dzialac?

                                                  Niech myślą spryciarze, jak skusić cię do wydania pieniędzy, których będziesz miał więcej - bo nie zapłaciłeś jeszcze podatku - i żebyś wreszcie miał okazję ten podatek zapłacić.

                                                  Ale przy okazji konsumpcji, o której tylko ty będziesz decydował.

                                                  Tu jest właśnie różnica między dawną komuną, a współczesną gospodarką rynkową.
                                                  • igor_uk Re: pimpusik,a podatek dochodowy. 02.10.11, 22:03
                                                    Ale nie odpowiedziale nadal na pytanie.W jaki sposob bedzie dzialac ta skala podatkowa,o ile u jej podstawy jest suma moich wydatkow.Ponowiam pytanie -kto bedzie kontrolowac ,ile ja wydalem?
                                  • pimpus18 Re: pimpusik,a podatek konsumpcyjny. 02.10.11, 20:10
                                    igor_uk napisał:

                                    > pimpusik. W jaki sposob budzet Panstwa,producenta eksportowanego produktu,moze
                                    > uzyskac niezbedne srodki ,o ile podatek bedzie placony dopiero przez konsumenta
                                    > w panstwie importera?

                                    Tak jest, właśnie o to chodzi.
                                    Za chińskie tanie towary podatek (konsumpcyjny) pobieranoby w GB, Rosji i Polsce. wyrównałoby to nierówną konkurencję - dzisiaj jest to możliwe tylko przez coraz mniejsze zarobki - co nie jest raczej porządane.

                                    Z gigantycznymi nadwyżkami Chin i Niemiec wiążą się liczne kłopoty, które są częścią światowego kryzysu.
                                    • igor_uk Re: pimpusik,a podatek konsumpcyjny. 02.10.11, 20:31
                                      Pimpus,a przeciez zeby zablokowac import z Chin,wcale nie potrzebny jest nowy podatek konsumpcyjny,poniewaz takowy juz istnieje,nazywa sie clo i zawsze go mozno wspomoc stosujac wysoka akcyze ,ktora rowniez jest podatkiem konsumpcyjnym i to wszystko rowniez w sposob znaczacy moze zasilic budzet Panstwa importera.W czym nowosc twojego podatku?
                                      • pimpus18 Re: pimpusik,a podatek konsumpcyjny. 02.10.11, 20:47
                                        igor_uk napisał:

                                        > Pimpus,a przeciez zeby zablokowac import z Chin,wcale nie potrzebny jest nowy p
                                        > odatek konsumpcyjny,poniewaz takowy juz istnieje,nazywa sie clo i zawsze go m
                                        > ozno wspomoc stosujac wysoka akcyze ,ktora rowniez jest podatkiem konsumpcyjnym
                                        > i to wszystko rowniez w sposob znaczacy moze zasilic budzet Panstwa importera
                                        > .W czym nowosc twojego podatku?

                                        Nie można żadnej akcyzy, bo to jest protekcjonizm, przeczy to swobodnemu handlowi i równych warunkach konkurencji.
                                        Podatek konsumpcyjny nadaje się jak żaden inny w warunkach globalnego handlu i globalnej konkurencji.
                                        • igor_uk Re: pimpusik,a podatek konsumpcyjny. 02.10.11, 20:59
                                          Pimpus,ale w takim razie,w globalnym Swiecie,Panstwa eksporterze MUSZA zgodzic sie na to,zeby im zablokowali dostep do rynkow ,poniewaz wlasnie dla tego ten podatek i chcesz wprowadzic.
                                          Czy wiesz w jaki sposob zmusic Chiny,zeby oni przyjeli podatek konsumpcyjny?Tylko nie pisz,ze cie gowno Chinczyki obchodza.Jak Swiat jest globalny,to w nim miejsce dla Chin musi byc.
                                          • pimpus18 Re: pimpusik,a podatek konsumpcyjny. 02.10.11, 21:14
                                            igor_uk napisał:

                                            > Pimpus,ale w takim razie,w globalnym Swiecie,Panstwa eksporterze MUSZA zgodzic
                                            > sie na to,zeby im zablokowali dostep do rynkow ,poniewaz wlasnie dla tego ten p
                                            > odatek i chcesz wprowadzic.
                                            > Czy wiesz w jaki sposob zmusic Chiny,zeby oni przyjeli podatek konsumpcyjny?Ty
                                            > lko nie pisz,ze cie gowno Chinczyki obchodza.Jak Swiat jest globalny,to w nim m
                                            > iejsce dla Chin musi byc.

                                            Chiny mogą sobie robić u siebie, co chcą. Nikt nikogo do niczego (przeciwnie do tego co teraz robią w eurokołchozie) nie będzie zmuszał.

                                            Podatek konsumpcyjny (w przeciwieństwie do protekcjonizmu) stwarza równe warunki dla wszystkich. To chyba dobrze.

                                            Chińskie towary np. w GB będą (procentowo) tak samo opodatkowane (inaczej niż dzisiaj) jak towary innego pochodzenia. Jeśli będą takie dobre i tańsze, czy z innego powodu ktoś będzie chciał je kupić, to dalej będzie to mógł robić.
                                            • igor_uk Re: pimpusik,a podatek konsumpcyjny. 02.10.11, 21:36
                                              pimpus,w tym co napisales,widze nierozumienie mechanizma dzialania podatkow konsumpcyjnych.
                                              Ceny na towary z Chin nie dla tego sa tanie,ze tam placone niskie podatki,a tylko dla tego ,ze wykorzystywana bardzo tania sila robocza i bardzo niski kurs Juana i nie zmieni tego zaden podatek konsumpcyjny,poniewaz cena wyjsciowa bedzie sporo nizsza,a przy podatku konsumpcyjnym,jednakowym dla wszystkich,to towar z Chin wszystkie inne polozy na plecy.
                                              Przyklad :
                                              Para butow ,przy kosztach w Chinach,wraz z transportem,bedzie w UK kosztowac,powiedzmy 6£. Panstwo doda do tego ,powiedzmy ,50% podatku konsumpcyjnego.Czyli cena bedzie wynosic -9£. Teraz wezmiemu pare butow wyprodukowanych w samych UK. Biorac pod uwage koszty robocizny ,niema mowy,zeby dalo sie wyprodukowac pare butow,podobnej jakosci w cenie 6£ ,a co za tym idzie ,angielski producent bedzie juz na starcie ,jako przegrany .Przy dzisiejszym mechanizmie cel i akcyz istnieje mozliwosc chronic miejscowych producentow.
                                              Widzisz,pimpus,jak wpadles w pulapku,postawiona przeze mnie. Nie mozno Chiny pominac i stwierdzic,niech ono robia u siebie co chca.
                                              Podatek konsumpcyjny w zadnym wypadku nie uratuje miejscowego producenta od taniej konkurencji,wrecz przeciwnie,jeszcze bardziej go pograzy.
                                              • pimpus18 Re: pimpusik,a podatek konsumpcyjny. 02.10.11, 21:54
                                                Tak, tak, masz rację.
                                                Pomijasz jednak koszta np. transportu, jakość towarów, image chińskich towarów - np. zawarte często w nich tanie, trujące chemikalia.

                                                Podatek konsumpcyjny zastąpiłby także inne podatki płacone np. na Zachodzie na pracowników i zawarte już tym samym w cenie towaru - w ten sposób te towary też by potaniały.
                                                Warunki produkcji, jakość towarów chyba jednak warto zachować i trochę więcej za to zapłacić.

                                                Weź to pod uwagę, to twoja pułapka przestanie być taka straszna.
                                                Nie będzie się tak opłacać przenoszenie całego przemysłu gdzieś w takie tanie miejsce, gdy podatek będzie i tak płacić się za to na Zachodzie, a opłacać się to będzie wreszcie na miejscu. I o to chodzi!

                                                Igor, sorry, ale na mnie już dzisiaj czas. Jak będziesz miał ochotę, to możemy pogadać jeszcze przy następnej okazji.
                                                • igor_uk Re: pimpusik,a podatek konsumpcyjny. 02.10.11, 22:20
                                                  pimpus,w UK jakoscia towary z Chin nie wiele roznia sie od towarow z innych Panstw .
                                                  To jest juz historia,ze towary z Chin to tylko tania tandeta ,a cenowo nadal sa bardzo atrakcyjne.
                                                  Co dotyczy placenia podatkow,to jak juz wiele razy pisalem,to wcale nie jest podstawowa przyczyna wyprowadzenia produkcji do innych krajow.Decyduja przedewszystkim koszty robocizny.

                                • pimpus18 Re: Pimpusik,a BGE. 02.10.11, 20:05
                                  Dobrze, że wreszcie zdecydowałeś się na skończenie tych pyskówek.

                                  Temat jest, jak pewnie rozumiesz bardzo kompleksowy i potrzeba długich dyskusji, żeby się do istniejących i przyszłych problemów, oraz proponowanych rozwiązań choćby tylko przybliżyć.

                                  > 1.jak zmusisz ludzi do pracy,kiedy oni beda dostawac od Panstwa wszystko,co im
                                  > jest niezbedne dla zycia?

                                  No nie, wszystkiego, co niezbędne do życia nawet wtedy nikt nie dostanie. Basic income zapewnićby miał godne, ale jednak bardzo skromne życie. Na całą resztę trzeba by (tak jak dzisiaj) już samemu zapracować - wtedy byłoby to jednak dużo łatwiejsze.

                                  > 2.Skad Panstwo wezmie na to kase?
                                  > Czy potrafisz odpowiedziec na te dwa proste pytania?

                                  Już dzisiaj wszyscy jakoś żyjemy, dowodzi to, że tej kasy nie potrzeba znowu tak wiele, bo basic income nie dodaje się do istniejących dochodów, a tylko zabezpiecza to pewne kulturalne minimum, które już dzisiaj większość ma i nie tworzy to dodatkowego problemu - Abramowiczom nikt nie będzie musiał dodatkowo płacić basic income - normalnie zarabiającym zresztą też nie.
                                  Więcej dostaliby jedynie ci, którzy tego i dzisiaj tego nie mają, co chyba nie jest takie naganne.
                                  • igor_uk Re: Pimpusik,a BGE. 02.10.11, 20:21
                                    Nawet trudno cie wyobrazic,pimpus,jak wiele ludzi na swiecie beda zadowlony z tego,co dostana od Panstwa za nic ,klania sie cie tu socjalogia .
                                    Obserwuje co dzieje sie w UK,gdzie w jakims stopniu basic income dziala .Olbrzymie rzeszy ludzi nawet nie mysla o prace,dorabiajac sobie na lewo,zeby nie pozbyc sie tego,co im daje Panstwo,wspaniale to wyczuli Polace .
                                    2.Jak dzis zyjemy,to wlasnie widac po tych dziurach budzetowych i po tych trudnosciach z ktorymi spotkali sie wszystkie Panstwa ,socjalnie zorientowane.
                                    Jestem pewien,ze ze wzgledu na solidarnosc spoleczna,pomoc od Panstwa,czyli od nas wszystkich,nalezy sie wylacznie ludziam ,w jakijs sposob uposledzonym (i mnie nie chodzi o uposledzeni umyslowe).

                                    Co dotyczy mojego pyskowania (he,he),to zobaczymy ,jak dlugo nasza dyskysja bedzie czyms innym,niz zwykla pyskowka z wyzwiskami.
                                    • pimpus18 Re: Pimpusik,a BGE. 02.10.11, 20:42
                                      Tutaj zapominasz, że ludzie żyją, żeby konsumować. Renciści konsumują (wiek emerytalny nie miałby takiego mitologicznego znaczenia jak dzisiaj), chorzy, dzieci, niepracujący itd.
                                      Nie ważne, czy z kraju, czy z Chin.

                                      I byłaby jedna dziura do pilnowania, a nie jak dzisiaj setki i każdy spryciarz potrafi płacić podatku jak najmniej.

                                      Sam sobie przeczysz: sam piszesz, że pracują - ale na czarno.
                                      Przy podatku konsumpcyjnym nie istnieje praca na czarno: netto = brutto, a podatek płaci się przy kasie i tylko tego trzeba pilnować.
                                      Pieniądze mają jedyny sens: trzeba je wcześniej lub później wydać. Można je jeszcze komuś podarować - wtedy on je wyda, albo zniszczyć - zupełnie bez sensu.

                                      Solidarność społeczna zyska inne znaczenie. Stoi żebrak na ulicy, ale każdy wie, że dostaje on basic income. Ja takiemu z czystym sumieniem mogę nic nie dać.

                                      Teraz coraz bardziej na znaczeniu zyskuje automatyzacja. Dzisiaj maszyny nie płacą podatków dochodowych i ubezpieczeń społecznych - w podatku konsumpcyjnym za wyprodukowane tą drogą towary też będą zarabiać podatki.
                                      • igor_uk Re: Pimpusik,a BGE. 02.10.11, 20:56
                                        Pimpus, a jak ty upilnujesz tej jednej dziury? Przeciez obrot lewym towarem bedzie tak duzy,ze nikt tego nie bedzie wstanie upilnowac.
                                        Przyjedz do Anglii i wejdz do jakegos sklepu ,chociaz by budowlanego,czy z czesciami samochodowymi i zaproponuj zaplacic gotowka i bez wystawienia faktury ,mozesz byc pewien,ze kazdy cie zrozumie,o co chodzi i dostaniesz rabat w wysokosci VAT.A to Wielkobrytania! Co ty zrobisz w takim Panstwie,jak Polska?W kazdym sklepie postawisz kogos do pilnowania?
                                        Pimus,wybacz,ale twoja znajomosc realij zycia jest znikoma.
                                        • pimpus18 Re: Pimpusik,a BGE. 02.10.11, 21:24
                                          Tak, masz dużo racji. Ale te problemy istnieją już dzisiaj, i teraz Niemcy mają pilnować, żeby w Grecji płacili podatki i na Sycylii w Palermo! To są absury obecne.

                                          Moim argumentem jest, że ten system jest znacznie prostszy, sprawiedliwszy i łatwiejszy do kontroli.

                                          Możliwości techniczne są coraz bardziej sprawniejsze. Przyszłość, jeśli się zastanowić nad obecnymi i przyszłymi problemami, bez wątpliwości należy do podatku konsumpcyjnego.
                                          Metodami z przeszłości nie rozwiąże się przyszłych problemów coraz szybciej zmieniającego się świata.
                                          • igor_uk Re: Pimpusik,a BGE. 02.10.11, 21:43
                                            pimpus,nic nie zmienia sie w kontroli.Tak ,jak i dzis,pozostanie sie ten sam mechanizm dla oszukiwania Panstwa,a nawet ulatwi sie,poniewaz nikt w kazdym poszczegolnym ogniwie lanciuszka nie musi placic zadnych podatkow.Czyli przeplyw lewych towarow bedzie lzejszy .
                                            Jedyna mozliwosc ,to totalna kontrola wszystkiego-czyli Panstwo policyjne .
                                            • pimpus18 Re: Pimpusik,a BGE. 02.10.11, 22:03
                                              W poszczególnych ogniwach płaci się podatki i wydatki.

                                              VAT zostanie zwrócony, ale tylko wtedy, gdy towar dalej w skutek obróbki jest przetwarzany.

                                              Tylko w ostatnim ogniwie nie jest zwracany - tak jak dzisiaj.

                                              Totalna kontrola - przecież w tym kierunku właśnie bez względu na podatek konsumpcyjny i tak zmierzamy.
      • eva15 Re: Ewa. 02.10.11, 11:37
        Igor, naturalnie, że są podobieństwa. Niestety nasi dyskutanci jak zwykle odbiegają od meritum wątku.
        • pimpus18 Re: Ewa. 02.10.11, 12:28
          eva15 napisała:

          > Igor, naturalnie, że są podobieństwa. Niestety nasi dyskutanci jak zwykle odbie
          > gają od meritum wątku.

          Tak właśnie rodzi się postęp, jeśli jeszcze tego nie zauważyłaś.

          Niestety na pewno nie wśród głupców.
          • eva15 Re: Ewa. 02.10.11, 12:32
            Ze też Ty nie założysz postępowego wątku o bGE.
            • pimpus18 Re: Ewa. 02.10.11, 13:10
              Musisz jednak przyznać, że nikogo tu to nie interesuje. Tak więc po co?
              A ja mam wrażliwą naturę. (Nie śmiej się).

              Zostają mi w gruncie rzeczy tylko złośliwości i przkomarzanie się z ciemniakami - ale zdaje się Ty dobrze znasz ten problem i w chwilach szczerości pisałaś już coś bardzo podobnego.
              • eva15 Re: Ewa. 02.10.11, 13:16
                pimpus18 napisał:

                > Musisz jednak przyznać, że nikogo tu to nie interesuje. Tak więc po co?

                No ale wobec tego po co wtrącasz ciągle ten tamat na innych, cudzych wątkach otworzonych na zupełnie inny temat?

                > A ja mam wrażliwą naturę. (Nie śmiej się).

                Nooo, widzę jak delikatnie dyskutujesz z Igorem...

                > Zostają mi w gruncie rzeczy tylko złośliwości i przkomarzanie się z ciemniakami
                > - ale zdaje się Ty dobrze znasz ten problem i w chwilach szczerości pisałaś ju ż coś bardzo podobnego.

                Owszem, też się czasem chętnie przekomarzam.
                • pimpus18 Re: Ewa. 02.10.11, 13:35
                  eva15 napisała:

                  > No ale wobec tego po co wtrącasz ciągle ten tamat na innych, cudzych wątkach ot
                  > worzonych na zupełnie inny temat?

                  Ależ moje wtręty nie dotyczą tylko bGE. Mają one jednak (przynajmniej moim zdaniem) związek z tematem, który sobie ktoś inny wybrał - tak, jak teraz u Ciebie.
                  W ten sposób myślę sobie (tak jak teraz Ty) nie można tych wtrętów tak łatwo ignorować i udać, że autora wątku one nie obchodzą.

                  > Nooo, widzę jak delikatnie dyskutujesz z Igorem...

                  Igor sam zaczął, pamiętam też, jak lekceważąco wypowiadał się o uczestnikach tego forum.
                  Ja tu swojej winy nie widzę.

                  > Owszem, też się czasem chętnie przekomarzam.

                  Mnie tego nie musisz mówić.
                  • yurek11111 Lubie przepychanki komsomolcow... :-)))))) 02.10.11, 20:34
                    Widoczna jest wtedy ich "kultura"... kolchoznicza... :-)))))))
                    Co do tematu,to ciekawi mnie na ile na sukces Brazylii, wplynelo roluznienie "serdecznych" wiezow z USA, i tu bym widzial raczej podobienstwo do Polski , ktora zaczela duzo swobodniej oddychac ,gdy wyrwala sie z "braterskiego" uscisku CCCP... :-))))))
                    • pimpus18 Re: Lubie przepychanki komsomolcow... :-)))))) 02.10.11, 20:45
                      Po coraz szybciej rosnącym gigantycznym zadłużeniu tego swobodnego oddechu nie widać.
                      • yurek11111 Re: Lubie przepychanki komsomolcow... :-)))))) 02.10.11, 21:10
                        Nie ma co sie martwic zadluzeniem,Polska jest w Unii,moga pompowac miliardy euro w Grecje,moga i w Polske.... :-))))))
      • mlody747 Igor 02.10.11, 16:11
        To prawda, ze nie potrafi zauważyć tych problemów w dużych krajach i na dodatek już rozwiniętych gdzie niema już biedoty do wdrożenia w te NOW gdzie pracują za stawki (pomimo ich wzrostu) porównywalne z np. biednymi Chińczykami. Nie rozumie konieczności istnienia produkcji w danym kraju i nie wie dlaczego powstały biura patentowe/możliwości patentowania nowej myśli. Facet był komunista, z których to poglądów troszkę NA STAROŚĆ zacieniował aby być bardziej akceptowany/niby nowoczesnym. Ale co on będzie radził jak już wszyscy będą mieli: samochody, lodówki, wysokie wykształcenie i konieczność wysokich zarobków? Co on im zaproponuje aby się mogli utrzymać? Facet pomaga niedorozwiniętym/nie rozwiniętym kraja i w tym może być nawet dobry, choć te wprowadzane uzależnienie jednostki od państwa(na wieczny zasiłku od państwa) wcale mi się nie podoba.
    • malkontent6 Wochenende? 02.10.11, 17:35
      Ewciu, po raz kolejny smutne jest to twoje Wochenende. W środku nocy z soboty na niedzielę (godzina 12:36) dzielisz się z forumowiczami swoimi opiniami na tematy ideologiczne. Nic ciekawszego w twoim życiu się nie dzieje?

      A pan Lula da Silva to cwany facet. Powiedział kiedyś bardzo populistyczne stwierdzenie, że za kryzys ekonomiczny odpowiadają biali ludzie o niebieskich oczach. Przed laty za wszystkie problemy tego świata obwiniano ciwmnowłosych facetów z długimi nosami (pewnie Greków i Wcłochów).

      A teraz winny jest biały, niebieskooki człowiek - wypisz, wymaluj Putin. :)
      • mara571 Re: Wochenende? 02.10.11, 17:38
        mamy w w Niemczech nawet längeres Wochenende.
        Jutro jest 3 Oktober.
        • malkontent6 Re: Wochenende? 02.10.11, 17:43
          W USA za tydzień będziemy mieli lond weekend - Colombus Day. Tradycyjnie wyjedziemy na dwa dni w góry, bo to wspaniały okres na podziwianie przyrody.
          • malkontent6 Re: Wochenende? 02.10.11, 17:44
            Brrr, korekta: long weekend.
          • mara571 Re: Wochenende? 02.10.11, 17:47
            uwielbiam USA, szczegolnie Virginie, jesienia.
            • malkontent6 Re: Wochenende? 02.10.11, 17:59
              Virginia, pewnie masz na myśli Appalachy. Polecam też Pensylwanię i pólnocno-wschodni zakątek kraju - Vermont itp.
              • mara571 Re: Wochenende? 02.10.11, 18:05
                ja nie moge wybierac: sluzba nie druzba.
                • malkontent6 Re: Wochenende? 02.10.11, 19:14
                  Aaaa, bo ty bywasz w Bethesda. Stamtąd w Appalachy blisko.
      • eva15 zakompleksiony malkontencik 03.10.11, 01:03
        Uważasz biedaku, że czytanie twoich mądrości jest nieciekawe?

        Co do obecności na forum wieczorami czy nocą - nie sądź wg siebie, nie każdy może się obijać za dnia.

        Widać Lula jest tak cwany jak Amis, ci twierdzą, że za obecny kryzys odpowiedzialna jest EU.
        A w sumie chodzi i tak naprawdę zawsze o tych samych, obojętnie jak ich zwał i obojętne za kogo się aktualnie przebrali. Ale to nie twoją główkę.
        • eva15 Re: zakompleksiony malkontencik 03.10.11, 01:10
          I jeszcze jedno malkontencik: nie oceniaj innych wg siebie. Nie każdy musi wstawać do roboty na 7 rano i w związku z tym kłaść się spać z kurami, by rano rwać azbest czy wykonywać inne czynności pod kontrolą surowego pracodawcy-karbowego. Ja mam luksus braku takich regulacji i nacisków. Opłacam go tym, że nierzadko pracuję także w weekend, ale to zdecydowanie lepsze rozwiązanie.
        • malkontent6 Re: zakompleksiony malkontencik 03.10.11, 01:12
          eva15 napisała:

          > Uważasz biedaku, że czytanie twoich mądrości jest nieciekawe?

          Myślę, że jest pasjomujące, bo czytasz. :)

          > Co do obecności na forum wieczorami czy nocą - nie sądź wg siebie, nie każdy mo
          > że się obijać za dnia.

          No dobrze, Ewciu, ale czy ty naprawdę nie masz nic innego do roboty w środku nocy sobotę?

          > Widać Lula jest tak cwany jak Amis, ci twierdzą, że za obecny kryzys odpowiedzi
          > alna jest EU.

          www.cnn.com/video/#/video/us/2011/10/02/wall-street-protest-arrests.cnn?iref=allsearch
          Kto ci tak powiedział?
          • eva15 Re: zakompleksiony malkontencik 03.10.11, 01:20
            Malkontencik, przyznaję z pokorą, że dyskusja z tobą jest stratą czasu i że masz rację, że ten czas można lepiej wykorzystać, czyli mieć coś lepszego do roboty.
            • malkontent6 1:20 w nocy. 03.10.11, 01:30
              Ewciu, martwię się o ciebie. :(
              • eva15 Re: 1:20 w nocy. 03.10.11, 02:02
                Jak nie masz nic lepszego do roboty, martw się o mnie. Każdy musi mieć jakiś cel w życiu.
                • malkontent6 Re: 1:20 w nocy. 03.10.11, 02:12
                  Martwię się. :)

                  W takim razie kto spowodował ten ekonomiczny bajzel?
    • jk2007 «The look of Russian democracy», fotki :))) 03.10.11, 09:04
      martinis09.livejournal.com/275381.html#cutid1
    • jk2007 Putin 03.10.11, 09:43
      «Плaн Пyтинa» oкaзaлcя фикцией
      www.gazeta.ru/comments/2011/09/30_a_3785978.shtml
    • czlowiek_ksiazka fragment o "wolnej" prasie 03.10.11, 15:33
      Bardzo ciekawa rozmowa i doskonałe - jak zawsze, ale nigdy nie zmęczy mnie chwalenie evy15 - wnioski.

      Mnie się najbardziej spodobał fragment o "wolnej" prasie w Brazylii.

      "cztery rodziny kontrolujące koncerny medialne"

      He he - prasa "wolna" jak nie przymierzając w USA ... :)
      • eva15 Re: fragment o "wolnej" prasie 03.10.11, 15:40
        Ha, ha no właśnie, przy takich mediach tym bardziej można podziwiać Lulę, że udało mu się tak wiele dokonać.
        BTW - ciekawa jestem, jak wyglądają stosunki własnościowe mediów w Rosji. Masz może na ten temat jakieś dane?
        • czlowiek_ksiazka Re: fragment o "wolnej" prasie 03.10.11, 16:18
          O, to ty nie wiesz, że w Rosji media są totalitarne i zniewolone w przeciwieństwie do zachodnich - demokratycznych i wolnych? :)
          • eva15 Re: fragment o "wolnej" prasie 03.10.11, 16:32
            Wiem, wiem, ale chcę wiedzieć, jak bardzo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka