polski_francuz
07.10.11, 20:47
Kontroler pociagu regionalnego na wschodzie Francji zostal zaatakowany bardzo brutalnie nozem przez wariata. Ciezko zraniony znalazl sie w szpitalu gdzie walczy o zycie.
W reakcji na ten brutalny atak, kolejarze francuscy przestali pracowac. Wielu nie moglo dojechac do pracy, do szkoly. Ofiarami strajku stalo sie wielu obywateli i francuska ekonomia.
Prawo zezwala na taka reakcje (porzucenie pracy) jesli grozi zagrozenie przy jej wykonywaniu. Prawa naduzyto.
Czy tej strajk da sie zrozumiec?
PF