Dodaj do ulubionych

Kardynał Lubomyr Huzar

IP: 142.24.46.* 30.05.04, 20:55
Sienkiewiz wbil sie w pamiec, choc jest wart zapomienia. Brak porozumienia
Polsko-Ukrainskiego przyczynil sie do rozbiorow w przeszlosci. Mysle ze
wspolpraca Polakow i Ukraincow moze byc znowu decydujaca w przyszlosci o
dobrobycie obywteli Polski.
Obserwuj wątek
    • Gość: tomek 1 Re: Kardynał Lubomyr Huzar IP: 5.5D* / 213.40.3.* 30.05.04, 21:40
      Pojednanie polsko-ukraińskie jest tak potrzebne jak czyste powietrze. Nie
      sposób wyobrazić sobie kontynuowania animozji wywołanych czy to przez carat -
      wiem coś o tym, mój Ojciec urodził się na Ukrainie na wiele lat przed 1-ą Wojną
      Światową - czy to przez Sowietów i hitlerowców.

      Wspaniały duch Słowiańszczyzny nie może być kalany pamięcią o tym co najgorsze,
      zwłaszcza tam gdzie po obu stronach istnieje klucz podstawowy, dobra
      wola.Pojednanie wymaga wspólnego wysiłku, mądrości i ufnego spojrzenia w
      przyszłość i na pewno jest do osiągnięcia.

      • borrka Re: Kardynał Lubomyr Huzar 30.05.04, 22:19
        Jest najwieksza tragedia Polski i Ukrainy ciagla niemoznosc porozumienia.
        Tchorzliwa i krotkowzroczna pasywnosc Zachodu sprzyja utrwalaniu stanu rzeczy,
        sprzyja poglebianiu podzialu.
        NIGDY nie mozna zapominac, ze nadworni historycy carow moskiewskich, nazywali
        Polakami ... Kozakow okupujacych Kreml.
        Prawdziwy duch Slowianszczyzny, to kompromis polsko-ukrainski.
        Wolna Ukraina, to wolna Polska.
        • borrka Re: Kardynał Lubomyr Huzar 30.05.04, 22:32
          Brakuje nam politykow z wizja, tego nie uczyni Kwasniewski z Kuczma.
    • Gość: jarek-Zyd Greco-katolicki - to kosciol ortodocy. IP: *.fastres.net 30.05.04, 22:23
      albo tez Unijny?
      • Gość: wszystkojednokto Re: Greco-katolicki - to kosciol ortodocy. IP: *.chello.pl 30.05.04, 22:36
        greko-katolicy to to samo co unici,chodzi oczywiście o Unię Brzeską
      • Gość: Pawel Re: Greco-katolicki - to kosciol ortodocy. IP: *.253.62.81.cust.bluewin.ch 31.05.04, 08:54
        To kosciół unijny rzadzej zwany bizantyjsko-ukrainskim (jeden bodaj z 12
        kosciolow unijnych). Wyznania katolickiego (sformuowanego dla wszytskich
        katolikow na soborze w Trydencie), rytu prawoslawnego (prawoslawana
        "ortodoksyjna" forma liturgii, przyjeta w czasie Unii Brzeskiej, choc ulegla
        czesciowej latynizacji). Ogolnie dokryna i ryt katolicki w prawoslawnej formie z
        16 wieku, zmieniowej przez czas.
        Jak pisalem nie jest to jedyny kosciol unijny w Polsce mamy jeszcze przynajmniej
        dwa bizantyjsko-slowaniaski (przyjeta zostala pozniejsza forma mszy prawoslawnej
        ,najbardziej zauwazalna roznica to jezyk cerkiewno-slowianski zamiast
        ukrainskiego). W Polsce jest jeszcze unijny kosciol Ormianski (znam prarafie w
        Gliwicach). Na swiecie umiem wymienic ryt syromalabarski i chaldejski (to chyba
        w Iraku). Czesc Koptow jest rowniez katolikami ale nie wiem czy maja inny ryt.

        Gość portalu: jarek-Zyd napisał(a):

        > albo tez Unijny?
    • borrka Re: Kardynał Lubomyr Huzar 30.05.04, 22:42
      Te slowa Tarasa Szewczenki powinno znac kazde polskie dziecko:
      www.fuw.edu.pl/~michalj/warszawa/pomniki/szewczenko/1207-121634.html
      • Gość: Oddajcie Lwow ! ja znam inna wersje tego wierszyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 10:16
        Pamietaj Lasze, co do Sanu nasze... Szewczenko byl w porzadku, ale cala horda
        jego rodakow: Bandera Petlura itd. na trwale zburzyla przyjazn polsko-
        ukrainska... oddajcie najpierw nielegalnie zabrane Polsce ziemie, zwlaszcza
        Lwow, wtedy pogadamy o pojednaniu.
        • borrka Bez Lwowa i bez Trzeciego Rzymu! 31.05.04, 12:14
          No coz, mozna domagac sie Lwowa, tylko , ze Ukraicy go nie oddadza.
          Nikt mnie nie upowaznil do wypowiadania takich opinii w imieniu Polakow, ale
          osobiscie sadze, ze lepiej zyc bez Lwowa, w jakiejs wzglednej zgodzie z Ukraina.
          A to i Matuszka Rosieja dwa razy pomysli, zanim ponownie ruszy utartym szlakiem
          na Warszawe, budowac Trzeci Rzym.
          • Gość: Oddajcie Lwow! bez demagogii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 15:36
            droga borrko, w obecnym swiecie wojny prowadzi sie wciskajac guzik w walizeczce
            atomowej a nie budujac twierdze obronne,
            Rosja jak bedzie chciala nas zajac (co jest oczywiscie piramidalna bzdura) to
            sobie wejda po nizinnej i przyjaznej im Bialorusi, nie musza sie taszczyc przez
            Karpaty
            Ukraincy - coz, ja czekam na rozpad w tym panstwie, wschod podazy droga
            Bialorusi, zachod sie odlaczy i powstanie slabiutkie panstewko pt. Galicja,
            ktore przylaczymy tak jak Niemcy przylacza swoje ziemie w ramach integracji
            eurokolchozniczej
            • borrka No wlasnie. 31.05.04, 16:13
              Ja mam wyrazne drugo- i pierwszorzedne cechy plciowe meskie i w zwiazku z tym
              jestem "drogim Borrka".
              To rosyjskie zdrobnienie od imienia Boris.
              Przy calym krytycyzmie wobec Matuszki, nie uwazam Rosjan za idiotow uzywajacych
              walizeczek z guzikami.
              Uwazam ich za wytrawnych i niebezpiecznych politykow, ktorym ZAWSZE przyswieca
              jeden cel - podporzadkowanie Europy i Bosforu.
              Polityczne podporzadkowanie.
              Na drodze do Europy jest Ukraina no i Polska wlasnie.

              Coz, Wolyn to bolesne wspomnienia, ale coz nie jest w naszych okolicach bolesne.
              Niemcy byli przeciez duuuzo wydajniejsi w rznieciu Zydow i Polakow.
              I tak latwo im to wszystko zapominamy.

              Co do rozpadu Ukrainy, to mylisz sie zasadniczo.
              Galicyjski Zachod i postsowiecki Wschod jedno maja wspolne.
              Wcale nie chca sie rozpadac.
              To jest nowe, bardzo jeszcze niedoskonale panstwo europejskie.
              Polska nigdy nie umiala docenic znaczenia Ukrainy, Rosja owszem.
              I dlatego jest, jak jest.
              • Gość: Oddajcie Lwow! Re: No wlasnie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 17:11
                Przepraszam za nadanie cech kobiecych, coz nie skojarzylem zdrobienia (ja znam
                forme "Boria")
                Rosjanie sa na najlepszej drodze podporzadkowania sobie Europy.
                Ale nie za pomoca wojen, tylko finansow.
                Z Rosji plynie wielki strumien kasy do Zach. Europy, zwlaszcza teraz gdy Putin
                dobral sie do dupy oligarchom wiec uciekaja oni z kapitalem za granice.
                I w sumie slusznie, zrozumieli juz widac, ze nie sila a kapitalem zdobywa sie
                swiat.

                Z Ukraina... coz nie bylbym taki pewien.
                Tradycyjnie nacjonalistyczna nastawiona ludnosc Galicji - zdaje sobie sprawe,
                ze rozpad panstwa oznacza rozpad idei wielkiej, silnej Ukrainy,
                z drugiej strony maja dosc bycia poddanymi Kuczmy i jego zlodziejskiej otoczki.
                Zwlaszcza teraz, gdy Kijow coraz bardziej zbliza sie do Moskwy.
                Gdyby nie plynaca w ich zylach nienawisc do Polski, juz dawno mogli by sie stac
                panstwem niepodleglym silnie stowarzyszonym z Polska.

                Co do Niemcow, to przynajmniej robili to wg planu i z jakims uzasadnieniem,
                a nie zachowujac sie jak dzika zwierzeca horda
                • Gość: Lavanda Re:nacjonalistyczna nastawiona ludnosc Galicji IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.06.04, 20:46
                  Ach, jakie to przykre, co? Gdyby nie ta wrodzona wredota to juz dawno mogliby
                  byc Polakami. Go on!
                  Dziwie sie, ze Bor'ka w ogole odpowiada na twoje bzdety.
                • Gość: Lavanda Re: "Niemc[y] to przynajmniej robili to wg planu" IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.06.04, 20:53
                  Logika Oszoloma o ksywce <<Oddajcie Lwow>>
                  "Oczywiscie zbrodnie dobrze zaplanowane, jak na przyklad Final Solution, sa
                  zdecydowanie godne szacunku. A tak, prosze, spotaniczne wystapienia czerni.
                  Zadnej organizacji, transport nie zorganizowany jak trzeba, nawet miotaczy
                  ognia nie zabezpieczyli. Nie mowiac juz o piecach krematoryjnych. Krotko
                  mowiac, dziadowstwo. Nie to co Niemcy. Od razu widac, ze to europejska klasa. A
                  od 1 maja Polacy maja zaszczyt byc na tym samym poziomie. Prosze jacy my
                  kulturalni i zorganizowani."
                  Tylko pozazdroscic wysmienitego towarzystwa.
        • Gość: hans Re: ja znam inna wersje tego wierszyka IP: 62.242.162.* 31.05.04, 14:47
          Polski zlodzieju oddaj Wroclaw ,Szczecin Gdansk i Slask i tak wezniemy co nasze
          mozecie se zabrac Karpaty i cala ukraine. he,he a od naszych ziem wara polski
          zlodzieju.
        • Gość: neti Re: ja znam inna wersje tego wierszyka IP: *.pil.olsztyn.sint.pl 09.06.04, 14:51
          a wiesz kto założył Lwów? Kniaź Danyło i nazwał go Lwowem na cześć swego syna
          Lwa! I ty mówisz Ukraińcy oddajcie Polakaom ukraińskie miasto?! Pogieło cię!
          Pewnie to znasz: kijów to wam damy ale lwów to sobie nałapcie.
      • Gość: jarek-Zyd Cos sie te dwa testy nie zgadzaja. IP: *.fastres.net 31.05.04, 10:25
        To Kosacy sa Lachami?
      • Gość: eres Re: Kardynał Lubomyr Huzar IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.04, 23:55
        bor.: Te slowa Tarasa Szewczenki powinno znac kazde polskie dziecko:

        eres: Owszem, powinno znać i nie tylko dziecko. Tyle że Szewczenki wiersz cały,
        a nie ocenzurowany. Wiersz ów brzmi bowiem w oryginale:
        Otak to, lasze, druże-brate,
        Nestyiji ksiondzy, magnaty
        Nas poriznyły, rozweły;
        A my b i dosi tak żyły.
        Podajże ruku kozakowi
        I serce czysteje podaj!
        I znowu imenem Chrystowym
        Wozobnowym nasz tychyj raj!

        W tłumaczeniu:
        "Tak więc, Polaku, druhu-bracie, // Zachłanni księża i magnaci // Poróżnili
        nas, rozdzielili; // A przecie moglibyśmy tak dalej żyć. // Podajże rękę
        Kozakowi // I serce czyste swoje daj! // I znowu w imię Chrystusowe //
        Wskrzesimy dawny cichy raj."

        Warto poznać choćby jeszcze i dwa inne wiersze Tarasa Szewczenki:
        - Ja szczasływyj,
        Szczo oczej ne maju,
        Szczo niczoho toho w switi
        Ne baczu j ne znaju,
        Lachy buły - use wziały,
        Krow powypywały!...
        A moskali i swit bożyj
        W puto zkuwały!

        W tłumaczeniu:
        "- Szczęśliwy jestem, // Że nie mam oczu. // Że nic na świecie // Nie widzę i
        nie wiem. // Lachy byli - wszystko wzięli, // Krew powypijali!... // A Moskale
        nawet świat boży // W kajdany zakuli!"

        Szcze jak buły my kozakamy,
        A uniji ne czut' buło,
        Otam to wesoło żyłoś!
        Bratałyś z wolnymy lachamy,
        Pyszłyś wolnymy stepamy,
        W sadach kochałysia, cwiły,
        Nenacze liliji, diwczata...

        W tłumaczeniu:
        "Kiedyśmy byli Kozakami, // A unii jeszcześmy nie znali, // Wesoło nam się
        wtedy żyło! // Brataliśmy się z Polakami, // Wolnymi pyszniąc się stepami, // W
        sadach dziewczęta zakochane // Jak białe lilie rozkwitały..."

        Dodam, że Taras Szewczenko szanowany był przez współczesnych mu polskich
        literatów, z wieloma przyjaźnił się serdecznie. Patriarcha emigracji polskiej,
        Bohdan Zaleski, po śmierci Mickiewicza uważany za czołowego reprezentanta
        poezji i kultury polskiej na obczyźnie, złożył Tarasowi Szewczence hołd, uznany
        jako hołd narodu polskiego:

        Ku nowej, nie znanej mi Mogile,
        Co świżo wyrosła u Kaniowa,
        Z dalekich stron siwą głowę chylę:
        Przesławna Mogiła Tarasowa.
        ....................
        Z trójziela nassałeś się rozpaczy,
        Używszy sieroctwa, ludzkiej wzgardy.
        ....................
        Tarasie! Znalazłeś bodaj spokój
        Po znojach i bojach na Sybirze,
        Ku braciż z Mogiły dziś prorokuj
        W wieczystym z Lachami odtąd mirze!
    • Gość: wszystkojednokto Re: Kardynał Lubomyr Huzar IP: *.chello.pl 30.05.04, 23:19
      Kardynał powiedział to samo co polscy biskupi 40 lat temu w stosunku do Niemców
      Mała kropelka a drąży kamień
    • Gość: Olgierd Re: Kardynał Lubomyr Huzar IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 31.05.04, 00:10
      Jeden z powodów, dlaczego politycy unijni (niemieccy i francuscy zwłaszcza) nie
      chcą Ukrainy w Unii. Przecież wiadomo, że najbardziej Ukraina zbliży się z
      Polską, Słowacją i innymi słowiańskimi państwami. Centrum decyzyjne już nie
      będzie w rękach Niemców, Francuzów, Anglików... Wytworzy się równowaga sił. Czy
      to im na rękę? A oprócz tego – przecież jeżeli wydajność rolnictwa na Ukrainie
      podniesie się do poziomu zachodniego, to co będzie robić Europa Zachodnia?
      Również będzie problem z przemysłem. Jest tam ogromny nie wykorzystany
      potencjał – i właśnie w tym jest szansa dla polskiej przedsiębiorczości, która
      potrafi przełamać wszystko, w tym i mafijne układy. My mamy co zaproponować
      Ukraińcom, a oni nam. Właśnie tego że dogadamy się boją się politycy z Europy
      Zachodniej i oczywiście Rosja. A Kuczma wiecznie nie będzie. Łukaszenko też.
      A my zawsze będziemy mieszkać obok.
    • Gość: Piotr Re: Kardynał Lubomyr Huzar IP: 142.24.46.* 31.05.04, 01:12
      Huzar jest Greko-Katolikiem, a wiec hyba nalezy do malej mniejszosci w
      Ukrainie. Przez to ze jest Katolikiem latwiej mu sie dogadac z Polakami. Ale
      tak na prawde to decydowac beda Greko-Prawoslawni. Ilu z nich bierze na serio
      piekne Slowa Szewczenki? Szanowna Gazeta by mogla opublikowac ich opinie. Nie
      nalezy o Nich zapominac, nawet gdy sie z Nimi nie zgadzamy.
      • Gość: jarek-Zyd W koncu w czyim imieniu on wystepuje? IP: *.fastres.net 31.05.04, 10:27
        Mniejszosci grecko-katolickiej, wiekszosci grecko-ortodoksyjnej albo tez w imir
        ìe tych co z Bogiem przez 60 lat nie mieli do czynienia.
        • Gość: wszystkojednokto Re: W koncu w czyim imieniu on wystepuje? IP: *.chello.pl 31.05.04, 10:41
          Nie denerwuj się Jareczku,my się i tak dogodamy,bo poprostu jesteśmy na to
          skazaniGdy w sześćdziesiątych latach biskupi polscy wystosowali do biskupów
          niemieckich podobny apel:przepraszamy i prosimy o przebaczenie" czytałem w
          reżimowej prasie komentarze toczka w toczkę jak twój.
          (gdzie byłeś wówczas zatrudniony??)
          A sąsiedzi z sąsiadami czasem i z czasem dochodzą do porozumienia
          Zwróć też uwage na to , do jakiego grona Kardynał skierował swoje wezwanie.
          Do 160 tys młodych nie tylko Polaków zgromadzonych na polach Lednicy
          Młodych,bez uprzedzeń ,dla których wojna to prehistoria
          I w nich jest cala nasza nadzieja
          • Gość: jarek-Zyd ja sie z tego tylko ciesze, majac na Ukrainie IP: *.fastres.net 31.05.04, 10:46
            znajomych.
          • Gość: jarek-Zyd Ktora prasa jest rezimowa? IP: *.fastres.net 31.05.04, 10:53
            Moze mi wytlumaczysz dlaczego jest rezimowa, moze nie maja twoich pogladow.
            • Gość: wszystkojednokto Re: Ktora prasa jest rezimowa? IP: *.chello.pl 31.05.04, 10:59
              pisałem o prasie komunistycznej w latach sześćdziesiątych.(już wtedy umiałem
              czytać) To była dla mnie prasa reżimowa i rzeczywiście miałem wtedy poglądy
              całkowicie różniące się od Trybuny Ludu,czy Zolnierza Wolności.
              Cieszę się twoją radością
              • Gość: jarek-Zyd Ja nie bedac Polakiem , nie musialem ich czytac. IP: *.fastres.net 31.05.04, 16:03
                i tez nie czytalem...
                • Gość: wszystkojednokto Re: Ja nie bedac Polakiem , nie musialem ich czyt IP: *.chello.pl 31.05.04, 16:09
                  Ale chyba nie pisałeś dla nich...
                  Bo czytając twoje komentarze mam taaakie deja vu
                  • Gość: jarek-Zyd W jakim jezyku- po Polsku- zrob mi przyjemnosc. IP: *.fastres.net 31.05.04, 16:15
                    • Gość: wszystkojednokto Re: W jakim jezyku- po Polsku- zrob mi przyjemnos IP: *.chello.pl 31.05.04, 16:23
                      na siłe możnaby to nazwać językiem polskim
                      • Gość: jarek-Zyd Nawet polscy komunisci IP: *.fastres.net 31.05.04, 17:21
                        by w tym moim jezyku cos takiego nie wydali - nie sadzisz.
                        A tak pozatym , ile lat juz ten Husar jest Bishofem, co on robil w czasach w
                        ktorych Ukraina rzeczywiscie potrzebowala pomocy, klocil sie o budynki koscielne?
                        przeczytaj sobie dyskusje o Ukrainie sprzed 1 do 2 lat, jak jeszcze w nich brala
                        udzial pewna pani Joanna.
                        • Gość: wszystkojednokto Re: Nawet polscy komunisci IP: *.chello.pl 31.05.04, 17:31
                          Panie Jarosławie,czyż to nie cud,w ciągu paru minut opanował pan doskonale ten
                          trudny język polski.Tak na oko ani jednego błędu.Pana naprawdę już można
                          drukować.
                          A merytorycznie-zawsze jest dobry moment,żeby skończyć store animozje i pogadać
                          jak sąsiad z sąsiadem,mówię o Polakach i Ukraińcach,niech pan sobie Bóg wie
                          czego nie wyobraża.
                          Husar mówił do młodych,dla których to co było parę lat temu to też jest
                          prehistoria
      • Gość: Lavanda Re: Przez to ze jest Katolikiem latwiej mu sie dog IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.06.04, 21:06
        Niezupelnie latwiej.
        Greko-katolicy to Zachodnia Ukraina czyli rzekomo centrum nastrojow
        antypolskich a tak naprawde po prostu wysoki stopien swiadomosci narodowej.
        Ukraincy chetnie beda wspolpracowali z Polakami w kazdej dziedzinie. Pod
        warunkiem braku warunkow wstepnych oraz autentycznej postawy partnerskiej.
        Tymczasem nawet betony z polskiej ulicy uwazaja, ze ruskich (od Wladywostoku do
        Kaliningradu i Uzhorodu) mozna, a nawet trzeba, orznac ile sie da. Jak na
        razie, tylko nieliczni intelektualisci polscy zdobyli sie na autentycznie
        konstruktywny stosunek do Ukraincow.
    • Gość: Tomasz Może trochę historii IP: *.ibch.poznan.pl 31.05.04, 11:40
      Powstanie koscióła unickiego było jedną z głównych przyczyn wojen polsko-ukraińskich.
      Ukraińcy w tym czasie byli prawosławni, ale podporządkowani patriarsze w Kijowie.
      Kosciół unicki był odbierany jako katolickie knowania, co było prawdą, gdyż Zygmunt III Waza
      był arcykatolicki. To ta polityka zniszczyła stan równowagi w I RP, a prawosławni stanowili
      większosć w Wielkim Księstwie Litewskim.
      Kosciół unicki jest popularny w byłej Galicji Wschodniej. Mało kto wie, że to austriackie tajne
      służby po cichu go wspierały jako ostoję ukraińskiego nacjonalizmu. Były to działanie wg.
      zasady 'divide et impera', gdyż ukraiński nacjonalizm był przeciwagą dla nacjonalizmu polskiego.
      To taki swoisty paradoks- kosciół który na początku podzielił ten naród, stał się za sprawą obych
      służb głównym nosicielelm idei 'narodowych'.
      • Gość: Oddajcie Lwow! oj tak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 15:32
        Historia pol-ukr jest pelna takich paradoksow,
        pojecie narodu ukrainskiego powstalo w wielonarodowym Lwowie, gdzie kazdy sobie
        mogl glosic co chcial
        potem w miedzywojniu ukraincy mogli w Polsce rozwijac swa kulture i oswiate,
        moze byly pewne zakusy na polonizacje ukraincow, ale na pewno nikt ich nie
        glodzil i mordowal tak jak to mialo miejsce w Ukrainskiej Republice Sowieckiej
        za Zbruczem
        No i sie chlopaki odwcieczyly w 1943 mordujac w bestialski sposob 100 tys.
        mieszkancow Wolynia.
        Na drzewo z ta kozacka holota!
        • Gość: rew Re: oj tak... IP: 62.242.162.* 31.05.04, 17:57
          A huj ci w dupe
          • Gość: kardynal Huzar ladnie sie przedstawiles IP: *.student.pw.edu.pl / *.student.pw.edu.pl 31.05.04, 19:08
            uwazaj misiek bo Andrzej Buse ci wylaczy dostep!
        • Gość: eres Re: oj tak... Do >>Oddajcie Lwów<< i do innych IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.04, 00:37
          O "sprzyjaniu" władz II RP mniejszości ukraińskiej w Polsce i o wzajemnych
          zbrodniach słów kilka.
          Fakt dokonania masowych zbrodni na ludności polskiej przez Ukraińców na Kresach
          jest ewidentny. Jak wiadomo, celem zbrodni popełnionych na Polakach przez
          OUN/UPA było wypędzenie polskiej ludności z terenów uznawanych przez OUN za
          rdzennie ukraińskie. Ujawnione liczne dokumenty w pełni potwierdzają fakt, iż
          zbrodnie te stanowiły element czystki etnicznej. Liczbę zamordowanych Polaków
          określają historycy na 30 do 60 tysięcy. N.B. skutkiem polskich tzw. akcji
          odwetowych na Ukraińcach było po stronie ukraińskiej „tylko” od 7 do 12 tysięcy
          ofiar. Przy tym przebieg polskiego odwetu okrucieństwem w niczym nie odbiegał
          od akcji UPA. O zbrodniach i o drastycznych szczegółach okrucieństw dokonanych
          na Polakach przez UPA są teraz liczne publikacje, że wspomnę choćby niedawno
          wydany gruby, dwutomowy zbiór makabrycznych opisów tych zbrodni zebranych przez
          historyków - p.p. Siemaszków. Podobne opisy zbrodni dokonanych przez Polaków na
          Ukraińcach nie uświadczysz nigdzie w polskich publikacjach, a przecież one
          były. Nie trudno poznać historię dramatu Polaków na Kresach, ale przybywa też
          wiedzy i o naszych grzechach wobec Ukraińców. W tym względzie nasze publikacje
          ograniczają się co najwyżej do suchych faktów, choć większość nawet tych
          lakonicznie podawanych faktów znamy dopiero od niewielu lat. Wielu Polakom
          nawet one nie są znane. Z pojawiającej się ostatnio literatury historycznej
          można się jednak dowiedzieć przynajmniej o niektórych dramatycznych
          wydarzeniach, np. o pogromach na Chełmszczyźnie, czy o polskich akcjach
          odwetowych w latach 40. minionego stulecia. Krótko o tych faktach: Nie
          znalazłem w opisach naszych historyków śladu ich trudu policzenia ofiar
          ukraińskich (z reguły niewinnych kobiet i dzieci), choćby tych z okresu
          osławionych akcji pacyfikacyjnych dokonywanych przez wojska gen. Hallera czy
          też tzw. polonizacji i brutalnego „nawracania” na rzymski katolicyzm Ukraińców
          Chełmszczyzny w latach 1936 – 1938 r., owych nieszczęsnych akcji
          przypominających hitlerowskie akcje germanizacji Wielkopolski z lat niemieckiej
          okupacji. O akcjach wojsk Hallera pisze historyk T.A. Olszański: „Był to akt
          zbrodniczej wręcz głupoty, nawet z punktu widzenia polskiej racji stanu. Oto w
          przededniu wojny, z którą władze te miały obowiązek się liczyć, rozpoczęto
          przymusowe nawracanie na katolicyzm prawosławnych mieszkańców Chełmszczyzny,
          uważając ich za zruszczonych Polaków. W toku tej akcji wojsko niszczyło cerkwie
          i kaplice prawosławne i wysiedlało duchownych prawosławnych. [...] Do końca
          1938 roku, kiedy to akcję wstrzymano, zniszczono w ten sposób 91 cerkwi, w tym
          20 zbudowanych po I. wojnie światowej z zezwoleniem władz, 10 kaplic i 26 domów
          modlitwy. 4 cerkwie i 4 kaplice odebrano prawosławnym [...]. Akcja ta,
          prowadzona na terenach, gdzie dotychczas nie było większych napięć w stosunkach
          narodowościowych, a w toku której wojsko niejednokrotnie łamało siłą opór
          parafian, co pociągało za sobą ofiary śmiertelne, przysporzyła Polsce i Polakom
          nowych rzesz nieprzejednanych wrogów, a dla ludności Chełmszczyzny i Wołynia
          stała się podstawowym doświadczeniem, kształtującym w następnym okresie ich
          stosunek do Polaków”.
          Już w maju 1943 r. Polacy rzucili brzemienne w krwawe skutki hasło „odpłaty za
          Wołyń”. W marcu 1944 r. nastąpiła kolejna ofensywa polska przeciw UPA
          skoordynowana z działaniami walczącej pod Włodzimierzem Wołyńskim w
          ramach „Burzy” 27 DP AK. W toku tej akcji spalono kilkadziesiąt ukraińskich
          wsi, a w Sahryniu wymordowano całą ukraińską ludność – 800 osób. Odrębny
          rozdział to akcja „Wisła”. O polskim terrorze pisali Szota i Szcześniak w swej
          monografii „Droga do nikąd” (ograniczona liczba wydanych egzemplarzy tej
          książki trafiła wyłącznie do wybranych bibliotek, m.in. do komitetów
          wojewódzkich PZPR), gdzie autorzy wymieniają napady na ukraińskie wsie
          Piskorowice, Pawłokomę i Wierz-chowiny. W. Nowacki pisze wprost (w „Z walk
          przeciw zbrojnemu podziemiu 1944-47”; 1966 r.) o okrucieństwie wojsk LWP, o
          stosowaniu zasady zbiorowej odpowiedzialności, o tym, że wojska kierowały się
          przeciw wsiom, a nie przeciw partyzantce. Jak pisze autor, w oma-wianym okresie
          w woj. rzeszowskim „zabito 1000 osób z oddziałów UPA i ludności cywilnej, przy
          stratach własnych 18 zabitych”. Tenże historyk T.A.Olszański pisze: „Szczytowe
          roz-miary osiągnął terror antyukraiński w 1945 r.. W marcu tego roku Wojska
          Wewnętrzne zamordowały ok. 540 mieszkańców Starego Lublińca, a w kwietniu – 400
          mieszkańców Gorajca, w marcu samoobrony chłopskie z udziałem jakiegoś oddziału
          leśnego wymordowały ok. 300 Ukraińców w Pawłokomie, a oddział NSZ – 400
          skoncentrowanych już do wysied-lenia Ukraińców w Piskorowicach. Inny oddział
          NSZ dokonał w czerwcu 45 r. napadu na Wierzchowiny, mordując ok. 200 osób, w
          tym 65 dzieci. Liczne były też wypadki mordowania księży greckokatolickich i
          prawosławnych, zazwyczaj wraz z ich rodzinami. Zginęło ich łącznie ponad 30.
          Wedle danych UBP tylko od marca do czerwca 1945 r. z rąk polskich formacji
          podziemnych zginęło przeszło 1500 Ukraińców”. Z naszej literatury historycznej
          nie sposób dowiedzieć się, czy wbijano ukraińskie dzieci na sztachety, ale czy
          wymaga to szczególnie dużej wyobraźni, aby się domyślić, jak dokonywano
          wszystkich tych morderstw na Ukraińcach? Są pośród nas liczni wyznawcy
          filozofii sienkiewiczowskiego murzynka, w myśl której sprawiedliwość sprowadza
          się do tezy: „gdy oni nas – niedobrze, gdy my ich – to dobrze”. Różnili się
          tylko bilansem ofiar.
          I jeszcze dnośnie czystek etnicznych: Nie był to zamysł wyłącznie ukraińskich
          nacjonalistów z OUN/UPA. W książce Zbigniewa S. Siemaszki pt. „Narodowe Siły
          Zbrojne” znaleźć można stwierdzenie, iż czystki etniczne planowali także polscy
          narodowcy. Nad planami takimi pracowano (w czasie okupacji niemieckiej) w
          Oddziale Operacyjnym sztabu Związku Jaszczurczego (później przeformowanego w
          Narodowe Siły Zbrojne). Mając na względzie swoje zainteresowania na zachodzie
          Związek Jaszczurczy przywiązywał szczególną wagę do organizowania okręgów
          pomorskiego, łódzkiego i śląskiego. Jednocześnie Oddział Operacyjny sztabu ZJ
          opracowywał zajęcie ziem po Odrę i Nysę z chwilą załamania się Niemiec
          hitlerowskich. Okręgi zachodnie ZJ miały „z chwilą cofania się Niemców
          wyniszczyć wszystkie pozostałości poniemieckie, czym spowodować masowy i
          paniczny odpływ ludności niemieckiej na zachód”.
          Jak widać, nacjonalistom ukraińskim zbrodniczy plan w jakiejś mierze się
          powiódł, naszym nacjonalistom – mimo ich szczerego zamiaru - nie wyszło. I
          dzięki Bogu. Przynajmniej pod tym względem postąpiliśmy inaczej niż Ukraińcy.
      • Gość: jarek-Zyd Za czasow Cesarstwa Hamsburskiego IP: *.fastres.net 31.05.04, 16:14
        tajne sily austryjackie popieraly kosciol Unijny jako przeciwaga dla kosciola
        ortodoksyjnego, jako walka po wojnie prusko-austryjackiej przeciwko ideom
        pan-slavìnizmu, a tej idei najbardziej bali sie Austro-Ungaresi( wyzwolenie
        Bulgarii przez wojska carskie).
        Bardzo sa ciekawe karytatury Carow w czasopismach Lwowskich z tych czasow.
        Co do Lwowa, to byl on miastem Polsko-Zydowskim z otoczeniem ukrainskim( w
        Kijowie nazionalista ukrainski mial malo co do mowienia , Ukraincami zasiedlono
        oprocz Polakow, Litwinow cale Uraly i czesc Syberii.

        Co do Vasy to bylo by lepiej, gdyby go na tron Rzeczypospolitej nie wybrali.
        • janosik6 No tak jakby nie liczyc to w 1944 roku kiedy 31.05.04, 19:31
          jescze II wojna swiatowa trwala , wojek Adolf jeszcze zyl i walczyl .
          To rodzice jego uciekali do swoich braci po wojennych wspolnych przezyciach
          i perypetiach do Niemiec Hitlerowskich.
          Do swojego wojka Hitlera...
          Ot i cala prawda o tym gosciu i jego rodzinie.
          Tylko ze dla prawicowych nawiedzionych wiedzm w polsce to normalka...
          • Gość: Carsten Re: No tak jakby nie liczyc to w 1944 roku kiedy IP: 62.242.162.* 31.05.04, 20:05
            Mam nadzieje ze polakow i ukraicow wysiedla za san i niech sie tam spieraja o
            swoje a od ziemi szczecinskiej,wroclawskiej ,mazur ze slaska WARA,bo NIGDY
            ZIEMIAMI polskimi NIE BYLY i NIE BEDA-choloty i zlodziejstwa w Europie nie
            potrzeba
            • Gość: Zbyszek M. Re: No tak jakby nie liczyc to w 1944 roku kiedy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 22:22
              Nudzisz. Jedź do Berlina do tej swojej Pani od centrum wypędzonych i sobie
              razem popłaczcie. Poczytaj też książeczki o historii, może się czegoś nauczysz.
              Jak chcesz to dam Ci korepetycje.

              P.S.: nazwy krajów i narodów piszemy wielką literą, jak masz problem to dam Ci
              elementarz z podstawówki.
              • Gość: carsten Re: No tak jakby nie liczyc to w 1944 roku kiedy IP: 62.242.162.* 01.06.04, 06:35
                Na fermie swin,bedziesz mial okazje dawac korepetycje,wlasnie potrzeboje 4
                polakow do pasenia swin,moze sie nadasz, sek w tym ze ja nie musze jechac do
                Berlina bo juz jestem a jak ktos przyjezdza do Nas to wy banda zlodzieji
                idarmozjadow. haj
            • Gość: Anty-volksdeutsch Re: No tak jakby nie liczyc to w 1944 roku kiedy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 22:37
              nawet nie wiesz jak sie geograficznie okresla te "ziemie wroclawska i
              szczecinska" - won na drzewo, przemalowancu i hitlerowski lizusie.
              • Gość: carsten Re: No tak jakby nie liczyc to w 1944 roku kiedy IP: 62.242.162.* 01.06.04, 06:43
                Drzew u nas pod dostatkiem,gorzej z toba nie dlugo lisci zabraknie bo z glodu
                zjecie albo sejm wprowadzi kartki na zielenine w polsce,daj polakowi sahare to
                nawet piasku zabraknie albo rozkradna a najlepiej dac polakowi wladze to z
                raju pieklo zrobi to taka polska demokracja.
                • Gość: skorpion Re: No tak jakby nie liczyc to w 1944 roku kiedy IP: *.stocznia.gda.pl / 213.17.192.* 01.06.04, 07:21
                  Carsten czy Hans, prymitywie jeden, szprechaj se po niemiecku do swoich
                  wspolbraci a nie paskudz swoim jadem dyskusji o stosunkach polsko-ukrainskich.
                  Won stad!
                  • Gość: carsten Re: No tak jakby nie liczyc to w 1944 roku kiedy IP: 62.242.162.* 01.06.04, 07:36
                    prymitywem to jestes ty,polacy nawet zwyklego roweru nie maga zrobic ,ponac za
                    trudne,jezdzana na pancernych ukrainach ina naszych zlomowanych samochodach,
                    he,he
                    • Gość: żal mi Cię Re: No tak jakby nie liczyc to w 1944 roku kiedy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.04, 19:30
                      Ale Ty się jednak nudzisz, podziwiam Twój wrodzony "obiektywizm". Co za
                      elokwencja i "niemiecka kultura". "Godnie" reprezentujesz swoich ziomków.Żal mi
                      Cię. Jeśli tak nisko nas cenisz to czemu się wypowiadasz.
                      • Gość: carsten Re: No tak jakby nie liczyc to w 1944 roku kiedy IP: 62.242.162.* 01.06.04, 20:25
                        Bo mi polacy rower ukradli .
                        • Gość: Lavanda Re: Bo mi polacy rower ukradli IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.06.04, 21:37
                          Apeluje do uczestnikow tego forum o ignorowanie kolegi volksdeutcha. Nie widze
                          zadnego pozytkow w odpowiadaniu na jego glupie teksty kompletnie nie zwiazane z
                          tematem tego watku.

                          Dziekuje
    • Gość: eres Carsten, Hans i inni - współczuć im czy IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.04, 01:23

      potępić? Wypowiedzi Carstena, Hansa i im podobnych to wg mnie przejaw ich
      kompleksów, frustracji i hucpy.
      W RFN spędziłem służbowo szereg lat, poznałem w Niemczech Polaków wielce przez
      Niemców szanowanych (naukowcy, lekarze w Darmstadt i w Bremie). Jednakże
      poznałem także wielu żyjących tam różnej maści "polskich Niemców", właśnie
      takich Carstenów, którzy z Polski wyemigrowali pod pretekstem ich niemieckiego
      pochodzenia, a właściwie rzekomego pochodzenia. Najczęściej ich "niemieckie
      pochodzenie" zapewniły im przez pół wieku starannie ukrywane dokumenty
      służącego w Wehrmachcie ich dziadka czy ojca, owe "cenne" później papiery
      świadczące o jego dawnym statusie Volksdeutsch (lista zniemczenia II. grupy)
      czy Eingedeutscht (lista zniemczenia III. grupy), choć oni sami wyrośli w
      Polsce, wcześniej nawet nie wiedząc o swoim "pochodzeniu". Zamieszkawszy w
      Niemczech uzyskali mniej lub bardziej dostatnie warunki materialne, choć wielu
      nadal utrzymuje się z zasiłków socjalnych. Natomiast przez tubylców, przez
      rdzennych Niemców z reguły są oni traktowani jak obcy, jak pasożyty żerujący na
      dorobku rdzennych Niemców. Odnoszące się do nich określenia "Flüchtlinge"
      (uciekinierzy) czy "Vertriebene" (wypędzeni) mają w Niemczech potocznie
      znaczenie pejoratywne. Sytuację wielu z tych "polskich Niemców" pogłębia słaba
      znajomość języka, który mimo odbytych kursów językowych i obcowania z Niemcami,
      nie pogłębiają. Między sobą posługują się z reguły językiem polskim, ale
      przybyłego z kraju Polaka przysłuchującego się ich dialogowi może wesprzeć
      kolka ze śmiechu, bo oto słyszy, że żorsz (Georg czyli w Hesji "Schorsch", a
      nasz Jerzy) udał się "na Flohmarkt landsztrasą i autobaną, a po drodze wstąpił
      do tankszteli". Stąd też ci "polscy Niemcy" żyją w głębokich kompleksach
      zarówno wobec niemieckiego otoczenia, jak i wobec Polaków. Poprawiają sobie
      samopoczucie swoistą hucpą: w towarzyskich rozmowach toczonych we własnym
      gronie szydzą z Polski i Polaków (właśnie owym bełkotem polsko-niemieckim),
      opluwają Polaków wobec Niemców dla okazania swojego przywiązania do Deutschtum
      i dla podkreślenia, iż oni z Polską już nie mają nic wspólnego. A swoim krewnym
      czy przyjaciołom w kraju okazują swoją (nieuprawnioną) nordycką wyższość.
      Często nawet sami szydzą z siebie, że aby szpanować, kupują przed udaniem się z
      wizytą do Polski nowy wóz (najczęściej szpetnie się zapożyczając).
      Żyjące w Niemczech Zbyszki i Kaziki przyjmują więc - dla zademonstrowania
      swojej niemieckości - brzmiące z niemiecka nicki - "Carsten", "Hans"
      czy "Günther", aby także na nin. forum demonstrować swoją niemieckość i quasi-
      niemicką wyższość. Są to ludzie prości, nie rzadko prostacy, więc nie są
      świadomi, że się szpetnie ośmieszają.
      • sarmatian Re: Carsten, Hans i inni - współczuć im czy 09.06.04, 15:18
        Ale frajerzy...he,he,he...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka