igor-53uk
07.01.12, 00:04
Czy pamjeta jeszcze ktos ta afere? I czy nie warto bylo by zostanowic sie nad tym,co teraz dzieje sie wokol Irana ,czy nie przypomina to dobrze zorganizowane przedstawienie?
Obserwujemy rost napiecia na BW .Iran prezy muskuly,pokazujac,ze da odpor kazdemu,kto podwazy ich prawo do niezaleznosci.Amerykanie rowniez nie pozostaja bierni i oglaszaja,ze zmiazdza kazdego,kto zagrozi ich interesam.A czy naprawda i USA i Iran daza do wojny?
Moim zdaniem to tylko gra.Gra na wzrost ceny za rope,ktora oplaca sie i Amerykanam i Iranczykam.Inni producenci ropy tylko zacieraja rece,obserwujac to,co dzieje sie wokol Irana.
Tylko zachowanie Europejczykow jest bardzo dziwne. Proponowanie nalozenie embargo na iranska rope,to olbrzymia glupota,poniewaz nie odniesie zadnego skutku i tak Chinczyki kupia od Iranu kazda ilosc ropy,a my,w Europie,tylko zaplacimy wyzsza cene na stacjach benzynowych.
Amerykanie,grajac na podwyzke,postepuja bardzo racjonalnie,poniewaz po Swiatu hula olbrzymia ilosc dolarow i nic nie potrafi ich tak dobrze zagospodorowac,jak ropa i im drozsza (ale bez przesady,nie dlugo w Ameryce wybory) tym lepiej. Czyli,moim zdaniem,i Iran i USA graja ,jak by ,w jednej druzynie .Pokazujac wszystkim,ze sa gotowe do wojny (co powoduje wzrost cen ropy),ale do wojny i tak nie doprowadza,jak by tego nie chcial Izrael,poniewaz wojna nie jest na reke,w obecnych czasach,nikomu,oprocz Izraela.
A czy to jest mozliwe,zeby Amerykanie weszli w zmowe z ajatolahami?Chyba tak,wystarcze przypomniec,co dzialalo sie w latach 1986-87 . Zgode na sprzedaz Iranowie broni,podpisal sam Ronald Reagan,pomimo tego,ze dzialaly sankcje przeciwko Iranu.