Dodaj do ulubionych

"Wyprawa do Chin! Wrazenia" prze Irandia

07.01.12, 02:57
forum.gazeta.pl/forum/w,396,132142435,132142435,Wyprawa_do_Chin_Wrazenia_.html
Obserwuj wątek
    • zeitgeist2010 Re: "Wyprawa do Chin! Wrazenia" prze Irandia 08.01.12, 13:50
      Gdyby autor wątku napisal cos adekwatnego do tytulu, to uwazny censor FS nie wysłałby go na oslą. Autor mogłby np podzielic sie z nami jakims autentycznie przezytym epizodem ze swojej podrozy do Chin.

      Jak dał sobie rade z barierą jezykową? Niechby opowiedzial o autentycznych kontaktach z ludzmi miejscowymi.

      Jakie sa jego/jej doswiadczenia osobiste z towarzyska i uczuciowa hermetycznoscia chinczyków i trudnoscia do zblizenia sie z nimi nawet po dlugiej znajomosci? Jakby skomentowal ich ograniczonosc i brak elastycznosci w dzialaniu i mysleniu, co jest najb kardynalna roznica miedzy nami= ludzmi zach a Azjatami? itd, itp.

      Bo osobiste wrazenia z Chin to supertemat na FS.


      不到长城非 好汉 , 不吃(烤鸭=kǎoyā-pieczona kaczka) 真遗憾!
      Nie widzial Wielkiego Muru, nie bohater. Nie jadl pieczonej kaczki, rzeczywiscie (=真zhen) zalowanie. (ma czego zalowac.)

      • mara571 bardzo sie ciesze, ze znowu sie pojawiles 08.01.12, 14:13
        i mam nadzieje, ze napiszesz znowu pasjonujaca relacje z miejsc w ktorych bywales.

        Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.

        Jestes jeszcze w Chinach?
        • zeitgeist2010 Re: bardzo sie ciesze, ze znowu sie pojawiles 08.01.12, 14:47
          mara571 napisała:

          i mam nadzieje, ze napiszesz znowu pasjonujaca relacje z miejsc w ktorych bywales.
          >


          Nudnie to zabrzmi ale czas nie wiele nie pozwala.

          Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.

          Serdecznie dziekuje. Nawzajem.

          Jestes jeszcze w Chinach?

          Fizycznie nie ale tym bardziej duchowo. Jutro np spotkam na uniwersytecie po przerwie swiatecznej wspolpracowniczke Chinke z Chengdu - Sichuan (to ta prowincja z niedzwiadkiem Panda) i musze zaczac proces rozwiazywania pewnej sytuacji konfliktowej.

          Chinczycy, przynajmniej ci wyksztalceni i z Chin ludowych sa niezwykle dumni i wyczuleni na ewentualne ich braki w porownaniu z "ludzmi zachodu". Nie wystarczy, ze jest sie prawie do przesady grzecznym i skromnym w kontaktach z nimi. Mimo wszystko odnosi sie wrazenie, ze sa nieufni i lekko urazalni, bo widza, ze my znamy lepiej ang, mamy lepsza wiedze o swiecie, jezdzilismy wiecej, wkraczamy nawet duzymi krokami na ich chinski et cetera.

          b. latwo powstaje sutuacja, ktora oni (blednie) moga zinterpretowac jako nasze wywyzszanie sie. A takie wrazenie, nawet jezeli nie ma podstaw w rzeczywistosci, jest zawsze kontraproduktywne.





          • mara571 Re: bardzo sie ciesze, ze znowu sie pojawiles 08.01.12, 14:57
            ja jeszcze nie mialam okazji pracowac z Chinczykami z ChRL.
            Z relacji amerykanskich przyjaciol wiem, ze w amerykanskich laboratoriach China- postcos prezentuja sie raczej jako osoby o nadmiernej pewnosci siebie.
            • zeitgeist2010 Re: bardzo sie ciesze, ze znowu sie pojawiles 08.01.12, 16:38
              mara571 napisała:

              Z relacji amerykanskich przyjaciol wiem, ze w amerykanskich laboratoriach China
              > - postcos prezentuja sie raczej jako osoby o nadmiernej pewnosci siebie.


              Ja pracuje w srodowisku humanistycznym, ktore prawdopodobnie nie jest najl polem popisu dla Chinczyków.
              Ale i ja zauwazam pewna ceche , ktora moglaby odpowiadac temu co twoi przyjaciele definiuja jako „pewnosc siebie”. Oni sa wychowani i uformowani w swoim chinskim swiecie i systemie myslenia i jest dla nich szokiem, gdy odkrywaja, jak te ich umiejętnosci i wiedza sa niewystarczajace i dziurawe w konfrontacji z wiedza zachodnia. Jest to dla nich dlugi i trudny proces, aby sie z tym pogodzic, polknac dume i stopniowo otworzyc na zmiane swojego wyjsciowego swiatopogladu. To jest to , co ja nazywam „ograniczeniem i brakiem elastycznosci”.
              W srodowisku akademickim jest to naprawde klopotliwe, zeby chinskiego stazyste odciagnac od schematycznej metodyki i konwencjonalnego myslenia. Inna strona tego medalu jest to ze „westerners” podpadaja w Chinach, bo za duzo gadaja, maja za duzo wlasnych pogladów, krytykuja chinskie rozwiazania, przerywaja starszym i przelozonym!! :)

              Jest chyba pewna regula, ze Chinczykom jest latwiej na sukces w naukach scislych, technicznych, laboratoriach, galeziach sportu i sztuki, gdzie wymagana jest zmudna praca i dokladnosc a nie tworcze i niekonwencjonalne myslenie.

              • mara571 Re: bardzo sie ciesze, ze znowu sie pojawiles 08.01.12, 16:49
                mylisz sie.
                W naukach przyrodniczych i sciwslych potrzebna jest umiejetnosc analitycznego myslenia i kreatywnosc.
                Nie mozna wykonywac x-razy eksperymentow, ktore co prawda zaplanowano, ale nie daja pozadanych rezultatow. Trzeba sie pomyslec i zmienic plan badan.
                • zeitgeist2010 errare humanum est 28.01.12, 13:25
                  mara571 napisała:

                  > mylisz sie.
                  W naukach przyrodniczych i sciwslych potrzebna jest umiejetnosc analitycznego m
                  yslenia i kreatywnosc. Nie mozna wykonywac x-razy eksperymentow, ktore co prawda zaplanowano, ale nie daja pozadanych rezultatow. Trzeba sie pomyslec i zmienic plan badan.


                  Kazdy moze byc i analityczny i kreatywny w swojej dziedzinie. I Maria Curie Sklodowska i Pilsudski i przecietny szary obywatel

                  • mara571 Re: errare humanum est 28.01.12, 14:10
                    zeitgeist2010 napisał:

                    > Kazdy moze byc i analityczny i kreatywny w swojej dziedzinie. I Maria Curie Skl
                    > odowska i Pilsudski i przecietny szary obywatel

                    Tak sobie mysle, ze zbyt duzo "przecietnych szarych obywateli" zbyt rzadko kreatywnie i analitycznie mysli. Zwlaszcza przy pracy. I przez "konsumpcje" dzisiejszych mediow, pokazujacych jak zyc, podobno lekko, latwo i przyjemnie, frustruje sie albo probuje bezmyslnie nasladowac fatalne wzory.

    • jorl Re: "Wyprawa do Chin! Wrazenia" prze Irandia 08.01.12, 19:33
      Przejrzalem ten watek i malo nie spadlem z krzesla. Niejaki zeitgeist zadziwiajaco dennie mysli.
      Mara sie od jego mysli odciela, slusznie, ale to Ciebie nie uchroni od mojej analizy drogi zg. Zareczam kreatywnej, jak Ty tak jej nie ocenisz to tylko dlatego bo sam nie jestes kreatywny i nie potrafisz analizowac. Ale po kolei drogi zg

      zeitgeist2010 napisał:

      > Jest chyba pewna regula, ze Chinczykom jest latwiej na sukces w naukach scislyc
      > h, technicznych, laboratoriach, galeziach sportu i sztuki, gdzie wymagana jest
      > zmudna praca i dokladnosc a nie tworcze i niekonwencjonalne myslenie.

      Nie chodzi mi o Chinczykow, Twoje zdanie swiadczy jednoznacznie ze humanisci potrafia tworczo i niekonwencjonalnie myslec a ci od scislych przedmiotow juz nie, prawda?

      I jako ze:
      zeitgeist2010 napisał:


      > Ja pracuje w srodowisku humanistycznym, ktore prawdopodobnie nie jest najl pole
      > m popisu dla Chinczyków.

      A ze Ty jestes humanista, jak wnosze naukowiec z tej dziedziny, uwazasz sie za kreatywniejszego od tych od nauk scislych. Ogolnie, nie tylko jesli chodzi o Chinczykow.

      Jak widziesz sie wywyzszasz sie tym samym, do tego nawet nie zdajesz sobie sprawe z tego, jako ze (patrz wyzej) piszesz ze sie nie wywyzszasz.

      To o tym Twoim wywyzszaniu sie mysle ze jest tym samym udowodnione i przy okazji bylo to dla Ciebie za trudne samemu to wiedziec. Czyli pisales bezmyslnie czyli niekreatywnie, prawda drogi zg?

      Ale dalej, najsmieszniejsze jest w tym ze nie tylko nie miales racji w tym ze sie nie wywyzszasz, to drobiazg, wywyzszanie jest ludzkie, sam to robie jak widac, ale do tego w tym ze absolutnie nie masz podstaw do tego! Ja wiem do tego aby to wiedziec kreatywnosci Tobie nie starcza, wiec jedziemy z tym koksem dalej. Ktos musi Tobie dosc oczywiste rzeczy wytlumaczyc, a padlo na mnie, prostego inzyniera.

      Wiec moze najpierw, w Niemczech, nie wiem czy tutaj siedzsz i zyjesz z moich podatkow na Unii, ale Twoj nick jest niemiecki wiec moze, kierunki humanistyczne nazywane sa Laberfach. Dla nie kumatych w niemieckim to fach w ktorych sie wode leje, inaczej mozna okreslic w nowej modzie, ostatnio przyjetej na tym forum, fach w ktorym sie pizdzi. Cos w tym jest, prawda drogi zg?

      Ale dlaczego cos w tym jest, wytlumacze Tobie, postaram sie prosto abys zrozumial bo dotad tego nie rozumiesz. To jest oczywiste z Twoich postow.

      zeitgeist2010 napisał:

      > o wszystko odnosi sie wrazenie, ze sa nieufni i lekko urazalni, bo widza, ze my
      > znamy lepiej ang, mamy lepsza wiedze o swiecie, jezdzilismy wiecej, wkraczamy
      > nawet duzymi krokami na ich chinski et cetera

      Jednoznacznie wynika z tego ze uwazasz sie za czlowieka Zachodu prawda zg? I ze uwazasz ze Zachod i w Twoim laberfachu jest lepszy od Chin. A moze pytanie dlaczego tak sie stalo? Ja wiem, na laberfachach sie tego nie porusza, za trudne dla was. A sprawa jest prosta. Zachod ma i w Twoim fachu przewage dlatego ze rozwinal u siebie nauki scisle. To dalo ta cywilizacje ktora umozliwia i utrzymywac takich z laberfachu jak Ty. Wlasnie Chiny, tez i Indie sa tym najlepszym przykladem na moje stwierdzenie. Cywilizacje maja stara ale wlasnie uprawiali laberfachy zamiast nauki scisle to i teraz sa tak beznadziejnie do tylu.
      I jak myslisz ta cywilizacja techniczna Zachodu to sie tak bez kreatywnosci u tych od scislych nauk rozwinela? Tak po prostu wg niemieckiego powiedzenia najglupsi chlopi zbieraja najwieksze kartofle? A moze cywilizacje techniczna rozwineli Twoi koledzy, ci od laberfachu?
      Ale to nie wszystko drogi zg. jestes z Zachodu, nalezysz do niego. Tak twierdzisz. OK a wiec dlaczego Zachod sie tak rozwinal z ta cywilizacja techniczna? Nie sadzisz ze kapitalizm byl tym systemem gospodarczym ktory to umozliwil? Ja wiem to dla Ciebie za trudne. Bo Ty znasz kapitalizm z tej strony konsumpcyjnej. Kupujesz w sklepach, lecisz do Chin samolotem, ktos musial to wytworzyc, zorganizowac, fajnie prawda? I to zrobil kapitalizm. OK, mielismy na Wschodzie komune, gospodarke panstwowa, jakos nie miala osiagniec. A dlaczego nie mogla nic osiagnac? Dlatego drogi zg ze nie wykorzystywala tak dobrze konkurencji pomiedzy ludzmi co jest glownym motorem postepu. To wyzwala najwieksza kreatywnosc w ludziach, ta walka o przyzycie, o dobra, ale gdzie nieublagany rynek jest weryfikatorem osiagniec. Nie jakies, jak w komunie, chody, znajomosci.
      Ty pracujesz na Uniwersytecie jak widze. Czyli w gospodarce panstwowej. Czyli w komunie. Wiec nie jestes poddany temu naciskowi kapitalistycznemu ktory najlepiej kreatywnosc wyzwala. Bo wymusza. U Ciebie nie ma niezaleznej oceny Twojej pracy poprzez rynek, oceniacie sie sami, w swoim malym Swiatku, podkladacie sobie nogi na tych unii, znam pamietam z komuny. A ostatnio i mam okazje wiedziec to i w Niemczech w jednym instytucie.
      Czyli jako ze pracujesz drogi zg w komunie, bo na uniwersytecie, to jest jasne ze masz mizerna kreatywnosc. I nawet jak sie Tobie wydaje, ze w porownaniu z kolegami z Twojego laberfachu masz kreatywnosc, to po prostu zludzenie. Pomiedzy slepymi to i jednooki jest krolem.
      Obiektywnie Twoja kreatywnosc drogi zg jest najwyzej na srednim poziomie tego co sie dzieje, w koncu dziedzinach scislych, w fabrykach kapitalistycznych.
      Zreszta to widac z wpisow na tym watku, prawda?
      Widzisz zachodnia cywilizacja techniczna jest tak dzieki kapitalizmowi produktywna ze moze juz sobie pozwolic na utrzymywanie takich laberfachow. Niewiele uzytecznych, czasem nawet szkodliwych, ale to jak kiedys blaznow na dworze krolewskim sie miewalo. A i artystow.

      No i jeszcze cos drogi zeitgeist. Masz taki nick ktory maja pewnego rodzaju filmy w necie. Takie spiskowe, antykapitalistyczne. Przypuszczam ze to nie przypadek i ze sie jakos z tymi porabanymi pogladami identyfikujesz. Dlaczego porabanymi? Bo te filmy sa takie. Dla mnie takie teorie, co w nich sa, moga wymyslac ludzie wlasnie z laberfachow. Nie znajacych kapiatalizm od podszewki, nie rozumiejacych jak on dziala i dlaczego. Oczywiscie zwolennikami tych filmow sa tez rozna loosery, sa i tacy tez na tym forum. Tacy co w d.. dostali w kapitalizmie, najczesciej ze swojej winy a szukajacy winnych gdzies indziej, nie u siebie.

      Tak drogi zg. napisalo sie byle co na forum no i tu takie lanie. Widzisz ja troche wiecej czytam to forum bo przegladam na moim smartphonie, pisanie to juz czesto dla mnie za duza strata czasu, no ale taki watek, co prawda ukradl mi czas, nie moge przepuscic. Ordnung muss sein.

      Pozdrowienia

      • zeitgeist2010 Re: "Wyprawa do Chin! Wrazenia" prze Irandia 28.01.12, 13:29
        jorl napisał:

        laberfachu - Skądżeś ten dziwolag wytrzasnol?. Nie zasmiecaj jezyka Goethego i Schillera leksykalnymi bękartami. W poszukiwaniu niezbędnych funkcji spolecznych poczucie sprawiedliwosci nakazuje dorzucic rolnika i krawca.
        U Chinczyków naprawde cenie dobre wychowanie, pogodnosc ducha i grzecznosc. To ich najb rózni od wielu moich ziomków, wsród których zawsze znajdzie sie ktos, kto ci zaserwuje zgryzote, ponuractwo i bezplodne ględzenie.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka