borrka
29.01.12, 10:43
Wiedza o nastrojach w Rosji, ograniczona jest specyficzna mentalnoscia, znana jako "brudy pierzemy w domu".
Od tej swiadomosci nalezy zaczac - Rosjanin nie krytykuje publicznie sytuacji wewnetrznej, chyba, ze nazywa sie Czaadajew:)
Kretactwa, przeklamania, w skrajnych wypadkach mat, aby tylko nie powiedziec gorzkiej prawdy.
Ci z potrzeba "uczciwosci" siedza po prostu cicho.
Rewers polskiej postawy krytykowania wszystkiego, na kazdym kroku.
Pamietajmy jednak:
za czasow zyjacych pokoleni NIGDY nie bylo Naszym Slowianskim Braciom z Tundry i Tajgi lepiej.
Ci, opiniotworczy maja sporo kasy, bez problemu moga ja wydac, jezdza za granice.
Wyjazdy zaagraniczne, o ktorych w polowie 19-wieku decydowal osobiscie car, a za CCCP "Bulgaria was the limit" (czy Limes:))), to cos bez precedensu w tej skali.
Ci biedni pojda szybko do gruntu w kraju o wspolczynniku Giniego pod 50.
Rowniez swoboda mysli jest dla Rosjan post-sowieckich zupelnie niesamowita.
Histeria wokol wypadkow lamania wolnosci prasy, jakos zaslania ... jej faktyczna swobode.
Jak wszedzie mainstream ma pierszenstwo, ale gloszenie pogladow odrebnych jest mozliwe.
Czego wiec brakuje do szczescia?
Poczucia mocarstwowosci brakuje.
Taką papka wiekomocarstwowosci karmi "lud" Putin i dlatego ciagle jest popularny.
Wreszcie, FR jest faktycznie poteznym militarnie panstwem, choc oczywiscie daaaleko do wszechmocy CCCP.
Produktem ubocznym niedosytu znaczenia w swiecie, jest cudaczna nienawisc do USA.
Ja nie jestem "Przyjacielem Ameryki", ale postrzegam ja, po prostu jako wazny element swiata.
Dla wielu Ruskich, to sprawcy "nieszczesc" Matuszki, a zdemaskowal ich Wowa Putin.
Chwilowo nie moze dokonac anihilacji, ale ruski muzik cierpliwy...
Poczeka.
Zupelnie nie przeszkadza to w "on-going" amerykanizacji kultury masowej w Rosji :)))
--