polski_francuz
10.02.12, 20:15
Macca zostal wlasnie gwiazdke na Walk of Fame w Hollywood. O dziwo, jako ostatni z Bitelsow.
By go uczcic zaraz polecialem do sklepu z plytami i kupilem "Kisses from the bottom" i wysluchalem. Glos troche mu drzy i piosenki sa dosc klasyczne. Taki spokojny jazz, co potwierdza obecnosc Diany Krall na fortepianie. Ale da sie sluchac.
Co mi sie przy okazji nasuwa. Ano bedziemy niezadlugo pracowac do 70-tki albo i dluzej. Szwedzi dyskutuja nad emerytura od 75 lat. Szwedzi zreszta dlugo pozostaja mlodzi, co dobrze widac z dynamicznych wpisow bywszego.
Z takiej perspektywy Paul jest jeszcze mlodziencem.
PF