polski_francuz
14.03.12, 14:53
Polski rzad uczy sie odpierac niepozadane lekcje dotyczace tego jakiej energii mu potrzeba. Nieproszone interferencje tytuluje swoj artykul Der Spiegel.
Niemcy dostaja nerwowej drzaczki na sama mysl o tym, ze Polacy beda mieli elektrownie jadrowe. W domysle, polscy balaganierze cos popsuja i wielka chmura radioaktywna przemiesci sie znow ze wschodu nad kraj porzadnych ludzi.
Zapominaja, ze sami polaczyli sie z Rosja rura gazowa bez pytania Polki o zgode. I ze "jak Kuba Bogu tak Bog Kubie" jest dobra podstawa polityki.
Artykul przypomina niezwykla cena jak rosyjski Gazprom kaze placic Polakom za inne zrodlo energii jest 500 US$/1000 m3 gdy cena dla innych krajow europejskich jest jedynie 300 US$/1000m3.
I dosc rozsadnie pokazuje polskie racje, o ktore trzeba bedzie nieraz zawalczyc.
PF