eva15
04.04.12, 12:38
Jednocześnie ukazał się w Süddeutsche Zeitung, NYT i La Repubblica biały wiersz G. Grassa. Wiersz -oskarżenie.
Grass oskarża Izrael o zagrożenie dla pokoju światowego, chęć rozpętania wojny, bierze w obronę Iran, który może zostać zniszczony przez Izrael, mówi, że potencjał atomowy Izraela też powinien być pod międzynarodową kontrolą i zarzuca Nemcom, że dając Izaelowi łodzie podwodne pod wyposażenie atomowe tym razem same co prawda nie powodują nieszczęścia, ale mogą się do niego przyczynić.
Wiersz nosi tytuł: "Co musi być powiedziane".
Wersja niemiecka:
www.sueddeutsche.de/n5J388/557180/Was-gesagt-werden-muss.html
Grass mówi, że długo się hamował, bo wiadomo - niemiecka wina, obciążenie historią, wie, że zostanie zaatakowany jako antysemita (za którego się nie uważa), ale uważa, że to co powiedział musiało zostać wreszcie powiedziane.
Na oskarżenia o antysemityzm faktycznie nie musiał długo czekać, na przypominanie, że jako 18-latek był krótko w SS, też nie.