igor_uk33
05.05.12, 13:07
Wystarczylo kilka slow Putina,zeby Tymoszenko odzyskala wiare w ukrainska sluzbe zdrowia i zgodzila sie na leczenie na Ukrainie .
Coz takiego putin powiedzial? Nic ,w sumie takiego,zaproponowal jej leczenie w kazdym szpitalu na terytorium Rosji,wlacznie z "kremlowka",a biorac pod uwage jego wczesniejsze slowa o tym,ze Tymoszenko siedzie teraz nie za nic,to trudno bylo by zarzucic Putinu to,ze wspolpracuje z Janukowiczem.
Co ciekawo,Putin wyraznie daje wszystkim do zrozumienia,ze nie jest po niczyjej stronie w konflikcie na Ukrainie. Ale napewno Putin ,po inaguracji,zrobi wszystko,zeby z Tymoszenko byli zdjete obecne oskarzenia i zeby ona byla zwolniona z wiezienia (oczewiscie nic nie bedzie miec przeciwko temu,jak Julke znow wsadza,z tym,ze za inne przestepstwa,ktorych ta troche ma). Na miejscu Tymoszenko,ja by bronilem sie czym tylko mogl by,zeby tylko mnie nie wypuscili z wiezienia i zeby obecny wyrok nikt nie podwazal.Tymoszenko,siedzac teraz w wiezieniu,z powodu bzdurnego oskarzenia ,ma pewno prawo nazywac sie ofiara nagonki politycznej i kazdy nowy wyrok bedzie nadal nie uznawany przez swiat ,nawet jak jej bedzie udowodniono to,ze zlecala zabojstwa nieugodnych jej osob.
Putin,wspierajac Tymoszenko i proponujac jej leczenie w Rosji,wybil wszystkie atuty z rak Tymoszenko,czym praktycznie wyeliminowal ja z ukrainskiego zycia politycznego.
Julia Tymoszenko,to juz tylko trup polityczny i ona to ,chyba,juz zrozumiala,wlasnie dla tego i zgodzila sie na leczenie w ukrainskim szpitalu.