eva15
15.05.12, 20:37
Cóż za omen! W samolot Hollanda lecącego natychmiast po przejęciu stołka do Berlina strzelił piorun, a niebo się zachmurzyło. Samolot zawrócił, Hollande przesiadł się do innego i znów poleciał. Tym razem Bóg pioruna nie zesłał, widać uznał, że nie będzie po 2 razy powtarzał tego samego, skoro za 1. razem nie skutkuje. Nie to co ja na forum-:))))