Gość: homofob i rasista IP: 207.181.167.* 22.06.04, 18:48 Brodate muly z zawinietymi w szmaty lbami az prosza sie o w.ierdol ! Ich zyczenuia moga zostac spelnione ! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: cesar1@vp.pl Re: Iran grozi sądem nad ośmioma aresztowanymi Br IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 18:52 Bedzie z tego niezly pasztet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Politolog Ech... IP: *.zgora.dialog.net.pl 22.06.04, 19:51 Zgodnie z powszechnie przyjętą praktyką międzynarodową dotyczącą rozwiązywania sporów międzynarodowych powinno teraz się powołać komisje arbitrażową, komisje koncyliacyjną, rozpocząc negocjacje, postawić sprawe do MTSu, a jak już wszystko zawiedzie to postawić sprawe do Rady Bezpieczeństwa ONZ. Zarzut o nielegalnym przekraczaniu granicy jest śmieszny; ci Anglicy wykonywali patrol graniczny na rzece granicznej, i są członkami sił zbrojnych Zjednoczonego Królestwa, któzi zgodnie z obowiązkami okupanta dbają o bezpieczeństwo na granicach okupowanego terytorium. Jeżeli doszło do takiego incydentu (wiadomo, motorówka jak wszystko co pływa może zboczyć...) to trzeba go po prostu wyjaśnić. Podejżewam, ze całe wydarzenie jest niczym innym jak propagandową zagrywką irańskich konserwatystów. Siły zbrojne (w tym straż graniczna) Iranu podlegają Ajatollachowi, a trudno tego człowieka uznać za reformatora... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antek Re: Ech...politolog IP: 216.223.64.* 22.06.04, 21:51 ech ...politolog z ciebie.."zarzut o przekroczenie granicy jest smieszny", a to dlaczego? nie jest to incydent miedzy sasiadujacymi krajami gdzie jakas motorowka zbladzila bo byla mgla albo chlopcy na pokladzie zapili- zanim wspomnisz o obowiazkach okupanta powinienes przypomniec ze obecnosc sil zbrojnych zjednoczonego krolestwa w tym rejonie jest NIElegalna, nie ma mandatu onz i odsylanie sprawy do rady bezpieczenstwa jest nonsensem- twoje zalozenie ze wszystko co plywa moze zboczyc sprowadza sie do stwierdzenia ze po cholere granice jak i tak mozemy je naruszac-naruszyli granice wiec poniosa ( brytyjczycy a nie ci na motorowce) konsekwencje polityczne i tak byc powinno- przy okazji zastanowiles sie co by bylo gdyby to iranskie sily naruszyly granice? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomson HEHE!! Anglosascy bandyci chcieli wybróbować IP: *.ds.pg.gda.pl 22.06.04, 19:54 możliwości irańskiej straży przybrzeżnej i wypróbowali :o) Rozstrzelać bandytów za szpiegostwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZZ szaleńcy!!!! IP: *.top.net.pl 22.06.04, 21:37 Nie znają historii i geografii. Nie wiedzą, co to znaczy zadrzeć z Royal Navy! Niech zapytają Rosjan, Japończyków, Niemców, Włochów i Argentyńczyków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Dlatego poderznac im gardlo juz dzisiaj IP: *.telia.com 22.06.04, 21:40 Bez dyskusji. Noz na gardlo . Pogadaja , pokrzycza ale dostana podstawowe doswiadczenie o ktorze pytaja. Z Iranem nie ma co zadzierac bo tam podrzynaja gardlo bez dyskusji. Tak funkcjonuje Anglosaski imperialista. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomson To Royal Navy zadarła z Iranem, a nie na odwrót, IP: *.ds.pg.gda.pl 22.06.04, 21:43 bezmózgi kretynie. Teraz muszą płacić, albo ich agenci stracą głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZZ Re: To Royal Navy zadarła z Iranem, a nie na odwr IP: *.top.net.pl 22.06.04, 21:45 Kacapie, Royal Navy jest u siebie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomson To ci dorwani marynarze nie byli z Royal Navy??? IP: *.ds.pg.gda.pl 22.06.04, 21:51 A co może z piechoty?? ;o) Gość portalu: ZZ napisał(a): > Royal Navy jest u siebie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZZ Re: To ci dorwani marynarze nie byli z Royal Navy IP: *.top.net.pl 22.06.04, 22:07 Rule Britania the waves! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZZ Re: To ci dorwani marynarze nie byli z Royal Navy IP: *.top.net.pl 22.06.04, 22:09 Rule Britania the waves! To znaczy, wszystkie morza należą do Brytanii. Do USA, dobrych przyjaciół, też Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomson HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!!!!!!! ;oD IP: *.ds.pg.gda.pl 22.06.04, 22:19 Dobre, dobre, prowokatorze ;o) Gość portalu: ZZ napisał(a): > Rule Britania the waves! > To znaczy, wszystkie morza należą do Brytanii. > Do USA, dobrych przyjaciół, też Odpowiedz Link Zgłoś