Gość: Gaal
IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl
05.07.04, 13:33
Niedługo minie kolejna rocznica postawienia w stan oskarżenia Ignacego
Ekerlinga, jednego z ludzi zamieszanych w zabójstwo Bohdana Piaseckiego, syna
Bolesława - jednego z historycznych liderów Obozu Narodowo-Radykalnego.
Bohdan zniknął 22 stycznia 1957 roku. Tuż po wyjściu ze szkoły został
podstępnie wywabiony do samochodu przez dwóch mężczyzn. 8 grudnia 1958 roku
odnaleziono jego ciało ze sztyletem wbitym w lewe płuco. Dowody w sprawie
ginęły w masowych wprost ilościach, śledczy dopuścili się karygodnych
zaniedbań, a większość osób, które potencjalnie mogły być oskarżone o
współudział lub pomocnictwo w zbrodni, w krótkim czasie wyjechała do Izraela.
Został jedynie taksówkarz, feralnego dnia prowadzący samochód, którym
dokonano porwania – jego próba ucieczki do Izraela została udaremniona. Mimo,
że został postawiony w stan oskarżenia, sprawa została wycofana pod pozorem
uzupełnienia aktu oskarżenia, by już nigdy nie wrócić na wokandę.
Peter Raina w książce "Sprawa zabójstwa Bohdana Piaseckiego" powołuje się na
polskojęzyczną gazetę, wychodzącą w Izraelu – "Kurier-Nowiny", która 14 marca
1966 roku przedrukowała materiał z dziennika "Maariv". Według dziennikarza
sprawcami byli Żydzi zatrudnieni w Służbie Bezpieczeństwa, którzy chcieli
zemścić się na Piaseckim za jego działalność w ONR.
www.wandea.org.pl/bohdan-piasecki.html
www.wandea.org.pl/prokuratura.htm
www.wandea.org.pl/piasecki.htm
www.wandea.org.pl/peter-raina.htm