gambit_smolenski
07.11.12, 18:23
... kobietą, czarnoskórym lub latynosem... Taka jest prawda, i nie ma co się krzywić... Trzeba to pojąć, zaakceptować, i JUŻ TERAZ przystąpić do kontrataku, formatując, tzn. kształtując już teraz odpowiedniego kandydata... Przez te kilka lat robiąc, kreując mu odpowiedni wizerunek i legendę...
I musi być to ktoś młody, znacznie młodszy niż dotychczas, jeżeli nie będzie to kobieta, lecz mężczyzna; ktoś poniżej 50tki. Ktoś, kto ma jeszcze młode/nastoletnie dzieci. A nie dojrzałe, już z własnymi dziećmi, ergo - wnukami kandydata.
Przykre to, co piszę, ale powtarzam - taka jest prawda. Świat i dotychczasowe wartości upadają, gnojone przez liberalne lewactwo w mediach, w koncernach branży entertainment. Coraz mniej liczy się treść, a coraz bardziej forma. Przypomina to Rzym, jego końcówkę, tzn. upadek... Upadek rozłożony w czasie... Przestawały się wówczas liczyć męstwo, cnoty publiczne, waleczność, czyli to co stworzyło republikę i cesarstwo, a rosło znaczenie PRu/bajeru, profesjonalnego ściemniania plebejskich mas...
Jak widać, dziś USA, i całym "zachodnim światem" nie rządzą już wartości, lecz... ich brak... I demografia, czyli wzrost siły ciążenia "chamów" kosztem "panów"...
Oczywiście, nie byłbym rzetelny, gdybym nie wspomniał o "błędach i wypaczeniach" samych Stanów, republikańskiego establishmentu, vide Affganistan z Irakiem i "florydzkiej konfuzji" z liczeniem głosów... To wtopy, które mogą przez ponad dekadę odbijać się republiaknom, i czynić ich kandydatów NIEWYBIERALNYMI... Niezależnie od tego, jak ich kandydat będzie się starał, płaszczył przed mediami i plebsem...
W każdym bądz razie, Repsi już dziś musza znależć wieprzka zdatnego na kilkuletni opas, i go "farmować" ile wlezie. Wieprzka a la latino, przed 40stką. Przystojnego. I centrowego, zdala od sekciarstwa. Takiego, który wywoła kisiel w majtasach kobiecego elektoratu i da poczucie, powtarzam - da POCZUCIE - emancypacji latynoskiej mniejszości, dumy. Inaczej Demsi przez kolejną dekadę będą afrasów i latino rozgrywać, biorąc prezydenturę jak leci...