kstmrv
10.12.12, 19:51
W podobny sposób zakończył się ostatni „spektakl” Jamie Dimona, dyrektora wykonawczego JPMorgan Chase & Co., który dwukrotnie zeznawał przed Kongresem, że – pomimo, iż główne biuro inwestycyjne banku wystawiło na ryzyko 350 mld USD z depozytów swoich klientów i straciło 3 mld USD poprzez pasmo ryzykownych transakcji na marnych, nieatrakcyjnych kontraktach derywatywów – wszystko działa teraz dobrze i elegancko, bo nieuzasadniony hazard został zdławiony w zarodku.
Oczywiście mniej więcej to samo usłyszeliśmy po upadku rynku śmieciowych obligacji w latach 80., upadku rynku ofert publicznych spółek internetowych w latach 90., upadku rynku długu telecomów po 2000 roku , nie wspominając już o skandalach wokół wzlotów i upadków IPO i tych związanych z handlem korzystnymi badaniami na temat korporacji i honorariów w bankowości inwestycyjnej.
forsal.pl/artykuly/629726,dlaczego_wall_street_zmierza_w_kierunku_bankructwa.html