superspec
16.01.13, 19:31
Okazuje się że "naloty nie złamały dżihadystów". Być może przyszłość należy do terroryzmu."Ocena terroryzmu jest zróżnicowana. Dla islamskich fanatyków to forma świętej wojny – dżihadu, otwierająca ginącym wojownikom wrota raju. Sławią więc terrorystów jako świętych męczenników i bohaterów. Świat kultury Zachodu w ocenach terroryzmu pełen jest sprzeczności, a często także obłudy. Oficjalnie potępiający terroryzm politycy nierzadko uciekają się do stosowania jego metod. Dyskusja, jaka się ostatnio toczyła na temat sposobu eliminacji najbardziej przez lata poszukiwanego terrorysty Osamy bin Ladena, wykazała dobitnie dwuznaczność ocen i sposobów działania. Wielu wybitnych polityków miało zresztą w życiorysach jeśli nie udział w działaności terrorystycznej, to w każdym razie fascynację terrorem – przykładem nobliści Nelson Mandela, Mechachem Begin, Jaser Arafat.
Różnią się w postawach wobec terroryzmu zachodni intelektualiści. Samuel Huntington w słynnej książce Zderzenie cywilizacji (1993, polski przekład 1996) stawia tezę, że napięcia między światem islamu a Zachodem są zbyt wielkie, aby można było liczyć na ich złagodzenie, demokratyzację islamu i pokojowe ułożenie stosunków światowych. Podobne poglądy głosiła znana dziennikarka Oriana Fallacci. W 2010 roku niemiecki ekonomista Thilo Sarrazin opublikował książkę NImecy się same likwidują. Jak ryzykujemy własny kraj, w której ostrzega przed skutkami kolonizacji Niemiec przez obcych kulturowo tureckich i arabskich imigrantów. Cały nakład szybko się rozszedł, ale autora spotkał ostracyzm i wymuszona dymisja z rady dyrektorów Budensbanku i usunięcie SPD.
Z kolei nastrojony antyamerykańsko, zmarły w 2007 roku postmodernistyczny filozof francuski Jean Baudrillard w książce Duch terroryzmu. Reqiem dla Twin Towers (przekład polski 2005) otwarcie cieszył się z zamachów 11 września, a o zamachowcach wyrażał się z podziwem i uznaniem. Wtórował mu kompozytor Karheinz Stockhausen, porównując upadek wież WTC do genialnej symfonii. Przeciwnicy globalizacji utożsamianej z hegemonią USA są zahipnotyzowani terroryzmem, widząc w nim zło inteligentne, perfekcyjne i dochodzą do wniosku, że do niego należy przyszłość."
Oczywiście ktoś może napisać iż miejsce terrorystów jest w zimnym dole.Sam tak kiedyś myślałem ale teraz już sam nie wiem.A Wy popieracie Francję czy jesteście przeciw?
news.money.pl/artykul/wojan;w;mali;naloty;nie;zlamaly;dzihadystow,136,0,1233544.html
www.mowiawieki.pl/index.php?page=artykul&id=1