e.va15
12.03.13, 00:51
I my na forum możemy się niewinnie pobawić w prognozy o wyborze papieża, skoro cały wolny i demokratyczny Zachód zwalczający KK jako źródło wszelkiego zła na ziemi wstrzymał oddech i patrzy na dym z Watykanu, niczym wąż na magika grającego mu na fujarce....
Wg mnie KK ma szanse na odzyskanie swej pozycji wtedy, gdy uwolni się od narzuconych mu przez "wolny i demokratyczny" świat okowów. Czyli:
w zasadzie obecnie już chyba tyko papież z Am. Pld. albo.... z Chin może sobie poradzić z narzuconymi KK problemami, bo tylko taki papież może się wykazać odpowiednią dawką NIEzależności. Afrykański papież też nie mógłby być rozliczany za wszystkie winy białego świata, ale Afryka jeszcze do tego nie dojrzała, by być globalistą, nie ma tej pozycji. Am. Pld. czy zwłaszcza Chiny i owszem.
Najlepszy byłby chiński papież, bo załatwiłby trzy strony barykady:
- Zachód, bo Chiny weszłyby niej już nie tylko ekonomicznie ale i ideologicznie na teren zachodni,
- Chiny, bo taki papież wpłynąłby jak nikt inny na chińskie zdefiniowanie się we współczesnym świecie.
- porozumienie z Rosją. Chiński katolicki/chrześcijański papież byłby zapewne bliższy Cerkwi niż polski JPII lub chiński konfucjanizm...
W Chinach katolizym rośnie szybko, no ale mimo to, to chyba nierealne.
Czyli - zostają mentalni następcy Chaveza:-) Albo dalszy upadek KK ukrzyżowanego przez swych dawnych zachodnich wyznawców....