Dodaj do ulubionych

Designed in China

31.03.13, 09:07
czyli jak Chiny staja sie potega naukowa.

Jedna ciekawostka kulturalna, a mianowicie "Normy kulturowe uniemożliwiają wręcz krytykowanie starszych wiekiem i rangą, co hamuje dyskusje i spory naukowe, a także blokuje młodych naukowców, wykształconych za granicą i przyzwyczajonych do odmiennych standardów."

PF
Obserwuj wątek
    • felusiak1 Re: Designed in China 31.03.13, 09:51
      Najbardziej podoba mi się w tym artykule nowa polszczyzna na przykład to
      Mistrzowie uleprzania i udoskonalania
      • ubiquitousghost88 Żatka żatkość, warta opatentowania!... 31.03.13, 14:56
        ...a potem wieżgamy jak nam Chińczycy obrorze szykujom...

        PS. Warto byłoby zrobić jakieś science fiction, żeby Zachodniakom uprzytomnić, co ich czeka, jak ich Kitajcy batogami do roboty, za lat 20-cia nareszcie pogonią...
    • borrka Atrapa nauki ? 31.03.13, 10:00
      Z roznych powodow moja wiedza na temat ochrony wlasnosci intelektualnej jest ponadprzecietna (nie, ze doskonalsza, niz effcina, uchowaj Boze przed grzechem pychy).

      Otoz, podobnie, jak atrapa demokracji nazywala sie "ludowa", a pieniadz stanowil raczej symboliczny bon towarowy, w komunizmie profanacja pojecia wlasnosci intelektualnej byla zupelna.
      Dopiero lata 90-siate umozliwily wyjscie z tej zapasci.
      No, w Polsce umozliwily.

      Tak mysle, ze Chiny sa ciagle na komunistycznym etapie pod tym wzgledem.
      Brak weryfikacji zdolnosci patentowej, pogarda dla znakow towarowych i last but not least ... traktowanie dorobku innych niczym dobra bezplatnego, ogolnie dostepnego, to pulapka.

      Paradoksalnie, bo wydawaloby sie, ze wiele ulatwia.
      Ale to latwizna, a nie kreatywnosc.
      Rzemioslo, a nie R&D przez duze R i duze D.

      Tak mysle.
      • borrka Podobnie w Matuszce ! 31.03.13, 10:05
        Poza skrytymi szaraszkami Syberii i ... Dubnej, poziom nauki sowieckiej byl parodia zachodniej.
        Podkreslam - nie mowie o dziedzinach na ktorych zalezalo gensekom, ale o tych 500 instytutach, ktorych braku nikt nie zauwazyl.
        • polski_francuz Wlasnosc intelektualna 31.03.13, 10:17
          o ktorej piszesz to wazny element R&D i to element olewany calkowicie niegdys przez ZSRR (np. nie placili copyright za tlumaczone ksiazki) i dzisiaj przez Chiny. Dlaczego tak sie dzieje? Chyba dlatego, ze byly/sa to kraje totalitarne, ktore robia co chca. I na tyle duze, ze sie sadow nie boja (ile dywizji ma Watykan?).

          Czy Chinom kiedys to zaszkodzi? Pewnie tak. Wszyscy wiedza, ze otwarcie firmy w Chinach znaczy po prostu transfer technologii i za kilka lat znikniecie firmy inicjujacej produkcje zalanej produktami chinskich konkurentow, ktorzy technologie zerzneli.

          Wlasnosc intelektualna, z drugiej strony, opoznia postep technologiczny na Zachodzie. Na przyklad, wielkie firmy z Silicon Valley paptentuja byle g... byle tylko zablokowac konkurentow. Daje to prace glownie prawnikom, ktorych jest w Stanach duzo (za duzo).

          PF
          • borrka Druga strona medalu. 31.03.13, 10:26
            "Ominiecie" patentow sklania do duzych nakladow badawczych i czesto staje sie bodzcem postepu.
            O tym myslalem, piszac o latwiznie R&D.
            Brak tego mechanizmu byl jedna z przyczyn zapoznienia komuny.
            No i oczywiscie srodki na badania pochodzace z oplat licencyjnych, a nie wynikajace z decyzji gensekow.
            R&D staje sie zdrowym ekonomicznie interesem, a to zawsze sprzyja postepowi.
            • 5magna Re: Druga strona medalu. 31.03.13, 14:30
              I trzecia strona medalu....

              personalliberty.com/2013/03/28/get-ready-for-bank-runs/
      • mara571 a kwestia mentalnosci? 31.03.13, 15:48
        nawet mlodzi Chinczycy studiujacy na najlepszych uniwersytetech wyrozniaja sie brakiem aktywnosci, krytycyzmu. Oni ucza sie pilnie, ale bardzo rzadko stawiaja pytania.
        Na calym swiecie pracuje dziesiatki tysiecy doktorantow i post-docow z Chin. I absolutna wiekszosc ich opiekunow naukowych twierdzi, ze sa bardzo pilni, ale brakuje im kreatywnosci.
        Tej zreszta chinska tradycja tego nigdy nie promowala, wrecz przeciwnie pedantyczne kopowanie bardzo starych wzorow dawalo status swietnego rzemieslnika lub artysty.
        Japonczykom dosc szybko udalo sie pozbyc image tandety produktow Made in Japan. Najpierw popracowali nad jakoscia, potem wprowadzili na rynek wlasne nowosci i marki.
        Czy i kiedy sie to uda Chinczykom nie wiemy. Na razie skutecznie wypieraja dzieki niskim cenom renomowane koncerny na rynku dobr inwestycyjnych.

        PS. Polityka subwencji rzadu w Pekinie tez nie zawsze pomaga. Suntech Power, najwiekszy producent paneli solarnych splajtowal.
        • borrka To bylo dosc dawno, Mara... 31.03.13, 15:56
          Ale bylem zaskoczony iloscia tandety oferowanej w Japonii, na rynku wewnetrznym.
          To jakby dwa rozne swiaty.
        • ubiquitousghost88 Mara, dla Twego dobra, pojedź do Chin... 31.03.13, 20:02
          ...i nie zechcesz już wracać do zachodniego świata...
          Zrozumiesz dopiero tam, jak tam pożyjesz, popracujesz, z ludźmi na migi pogadasz, że Zachód jest 1000 lat do tyłu (i święcie wierzy w to, że tył to przód...).
    • kylax1 W niektórych dziedzinach tak. 31.03.13, 15:02
      Ale w dużej części chińska nauka (tak jak podaje linkowany przez Ciebie artykuł) polega na nieznacznych zmianach, tego co wymyślono gdzie indziej i prezentowanie tego jako "osiągnięć".

      Druga sprawa to kwestia poruszonej przez Was własności intelektualnej. Mamy dwie skrajności. Jedna to Chiny, gdzie wszystko się olewa, druga to USA, gdzie więcej jest prawników od patentów wszelakich głupot, typu czarny prostokąt, niż naukowców w działach R&D.
      • polski_francuz Kreatywnosc 31.03.13, 17:28
        do ktorej pija mara i kylax to nielatwy problem i nie mam doswiadczenia bo cos o nim wiedziec jako, ze nie mialem wspolpracownikow ani z Chin ani z Japonii.

        Opre sie na dyskusjach z zona, ktora kilka lat spedzila w Japonii. Ona twierdzi, ze Japonczycy nie sa kreatywni (a przynajmniej nie byli jak tam byla). W jej opinii Chinczycy sa o wiele bardziej kreatywni.

        Ja sadze, ze Chinczycy maja bardziej totalitarne panstwo ale, ktore, jest bardziej samodzielne i robi co samo uwaza za sluszne. Japonczycy byli przegranymi 2WS. i byli/sa pod wiekszym wplywem Stanow (podobnie jak Niemcy übrigens).

        Czy panstwo ma wplyw na kreatywnosc? Tak i nie. Wiele jest kreatywnych narodow (Rosjanie np), ktorzy nie sa w stanie przekuc kreatywnosci w produkty. Kreatywnosc musi wiec miec baze przemyslowa i zdrowy system polityczny i bankowy, aby mogla sie rozwinac.

        W koncu ewolucja. Malo kreatywni Japonczycy wybili sie np. z napedem hybrydowym samochodow na "kreatywna niepodleglosc". W ramach ciaglego poprawiania pomyslow innych poprawili bardzo naped samochodow. Bazujac na tym przykladzie mozna powiedziec, ze jest kreatywnosc linearna "jeden maly krok okazuje sie bardzo duzym krokiem" i kreatywnosc "nowa jakosc bierze sie z niczego". Osobiscie uwazam, ze ta ostatnia jest tez linearna, tyle ze polega na przeniesieniu pomyslu z jednego pola nauki lub technologii na drugi.

        PF
        • borrka Kreatywnosc funkcją sytuacji. 31.03.13, 17:38
          Zawsze myslę:
          Ilu Eisteinow i Edisonow bylo wsrod zaszlachtowanych maczetami Tutsi ?
          • polski_francuz Zanim Afrykanie w Afryce 31.03.13, 18:02
            wybija sie na kreatywnosc w nauce potrwa jeszcze z pol wieku do wieku. Ja juz nie dozyje.

            W naszym kregu kulturowym mozna zalowac ofiar czystek Stalina. I przychodzi mi na mysl Bulhakow (ktory o ile wiadomo bezposrednia ofiara nie byl) ktory pisal takie ksiazki jak nie z tego swiata. Mistrz i Malgorzata pod tym wzgledem byla jak Ulisses Joyce'a. Ale podziwiwa nalezalo kreatywnosc tworcy. Wierze w to ze byla jakas tworcza atmosfera i ludzie mieli ogromny ciag na bramke.

            Dosc podobnie bylo w powojennej Polsce lat 40/50 XX wieku. Pisal o tym moj krajan Konwicki o tym, ze mlodzi, ktorzy wyszli z wojny upijali sie wolnoscia i brali sie za ogromne cele.

            Te dwa gejzery kreatywnosci zamordowali ci sami sprawcy.

            PF
            • borrka Joyce'a nie trawie. 31.03.13, 18:43
              A Bulhakowa moze nalezy brac bardziej doslownie i przyziemnie ?
              Moze sam chetnie przylozylby czekistom, jak Asasello i Behemot ?
              Tez bym czasem przylozyl :)))
              • polski_francuz Tresci 31.03.13, 19:05
                i bohaterow Mistrza i Malgorzaty juz zapomnialem. Ale w polskim okresie mego zycie bardzo duzo czytalem i ta ksiazka pozostala mi w pamieci. Niepodobna do innych ale zywa i dynamiczna i troche "nie z tej ziemi'.

                Ulissesa rowniez wowczas przeczytalem. Ale podszedlem to niego juz ze wskazowkami "jak czytac" Macieja Slomczynskiego: spacer Blooma po Dublinie i kazdy epizod ksiazki byl poswiecony innemu organowi ciala ludzkiego. A przede wszystkim monolog wewnetrzny czyli "wolny strumien swiadomosci". To byla taka kreatywnosc "znikad" nic nie zapowiadalo tej ksiazki.

                PF
                • ubiquitousghost88 Mistrz i Małgorzata tak się ma do Ulissesa jak... 31.03.13, 19:52
                  ...Andersen do Lema...
                  • polski_francuz Ich podobienstwem 31.03.13, 20:00
                    jest kreatywnosc. O tym byla mowa. Ale czytac trzeba umiec nie tylko to jest napisane ale tez co autor chcial przez to powiedziec.

                    Co miales z polskiego na maturze?

                    PF
                    • ubiquitousghost88 Orzeł wyrasta z orlątka... 31.03.13, 21:01
                      ...
                      • polski_francuz A orlatko z jajka 31.03.13, 21:38
                        a jajka to Wielkanoc.

                        Lepiej powiedz cos o Chinach skoro je znasz. Ciagle informacji o nich brakuje.

                        PF
                        • ubiquitousghost88 No to cyk, pod to jajko!... 31.03.13, 21:53
                          ...Żeby dobrze wypaść, w naszej dekadenckiej Europie mówić o Chinach wolno tylko źle, albo lepiej milczeć.
                          A ja już z jednego forum całkiem skutecznie wypadłem, bo mentor michnikojadalny Igruszka ledwo doczekał się pewnego dnia, że... kur.wą ochrzczę Bogu ducha winną "tłumaczkę Putina na nasz język" (a w dodatku jowialną i wręcz sympatyczną, psia kość...).
                          Zresztą, jak przelecisz się do Chin z dwadzieścia razy, to po prostu zaniemówisz na wieki, jak ja.
                          I będziesz tylko marzyć.
                          Wesołego Jajka!
    • jabbaryt a dlaczego niby Chiny mają się podporządkować 31.03.13, 17:18
      zachodniemu prawu patentowemu? Historia rozwoju rozwoju wielu krajów pokazuje, że przyjmują one prawo patentowe, wtedy kiedy mają własne firmy i własne wynalazki które chcą chronić. Holenderski Philips nie zapłacił Edisonowi ani guldena za prawa patentowe do żarówek. Podobnie było z firmami szwajcarskimi. Wyjątkiem jest tylko Polska, która w 1989 otwarła na oścież granice celne dla produktów zachodnich, oddała swój rynek za bezdurno, przyjęła wszystkie zobowiązania wynikające z ochrony patentowej. Rezultat jest taki że polskiego przemysłu już nie ma.
      Chiny są za mądre i za silne by się podporządkować prawom narzucanym przez zachodnie koncerny.

      Druga sprawa to mentalność, faktycznie w Chinach kopiowanie czy podrabianie nie jest niczym złym a wręcz godnym pochwały. Czy Chińczycy są mało kreatywni. Pewnie są tak samo mało kreatywni jak Koreańczycy którym brak kreatywności nie przeszkadza produkować smartfonów samochodów czy nowoczesnych statków.
      • caesar_pl Re: a dlaczego niby Chiny mają się podporządkować 31.03.13, 22:17
        Korea ma w handlu z NIemcami deficyt..to jest zastanawiajace,niewiarygodne,Niemiec zarabia 2 razy wiecej i zyje w porownaniu z Koreanczykiem jak w niebie...
        • jabbaryt Re: a dlaczego niby Chiny mają się podporządkować 31.03.13, 23:05
          Koreańczycy jeszcze 40 lat temu , byli jednym z najbiedniejszych narodów na świecie. Oni rozwijają się bardzo szybko ale cały czas nadrabiają zaległości.
    • caesar_pl Re: Designed in China 31.03.13, 20:45
      czytalem ostatnio gdzies na niemieckich stronach ze Chinczycy absolutnie nie maja zdolnosci majterkowania.Jakas niemiecka siec Baumarktow zamknela swe markty w Chinach i ostatnio jakas amerykanska firma tez.Na tej podstawie twierdze ze Chinczycy nie maja szans z Niemcami,gdzie baumarkty to sedno zakupow Niemca!Baumarkt dla Niemca to wyzwanie!!Dla Zoltka z Chin wezel gordyjski ..
      • ubiquitousghost88 Ty się niemieckimi stronami podetrzyj... 31.03.13, 21:06
        ...i pomieszkaj w Chinach, żeby pojąć, że tzw. niemiecka, czy polska "złota rączka" tak się ma do poziomu wyobraźni Chińczyka, jak Puzon śp. Waldorffa do puzona...
        • caesar_pl Re: Ty się niemieckimi stronami podetrzyj... 31.03.13, 21:30
          za 20 lat chinskie autobany zarosna trawa.
          • ubiquitousghost88 Re: Ty się niemieckimi stronami podetrzyj... 31.03.13, 21:36
            Tobie mózg mierzwą zarósł 20 lat temu, jak wolność do kraju po hitlerowskim autobahnie do Polski importowałeś...
            • caesar_pl Re: Ty się niemieckimi stronami podetrzyj... 31.03.13, 21:39
              Ty Polton,twoja opinia o Niemcach nikogo nie interesuje.Zajedz to Kambodzy i tam krytykuj Niemcy..to cie chlopie aligatorom na pozarcie rzuca..i nie pomoze ze byly papiez byl Polak....
          • kylax1 Za 20 lat to będzie Donerrepublik Nordturkei. 31.03.13, 21:49
            A chińskie autostrady będą jeszcze bardziej rozbudowane. Już obecnie mają największą długość ze wszystkich krajów świata.
            • ubiquitousghost88 No to caesar_pl wreszcie dojedzie VW do Pekinu... 31.03.13, 21:57
              ...
            • polski_francuz Ach was 31.03.13, 21:58
              To bedzie wojewodztwo berlinskie hanowerskie i frankfurckie...hamburskie trzeba bedzie przechrzcic bo zle brzmi:)

              Ale, masz racje tak trzeba z cesarem rozmawiac.

              PF
              • caesar_pl Re: Ach was 31.03.13, 22:04
                glupi polton jestes i tyle..rozmijasz sie zabojadzie z rzeczywistoscia..a ona nalezy do Niemcow...
            • caesar_pl Re: Za 20 lat to będzie Donerrepublik Nordturkei. 31.03.13, 22:02
              a wprzeliczeniu na obszar to maja najmnie ..he,he...a w przeliczeniu na ilosc mieszkancow to sa gorsi niz Mongole..he,he...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka