yurek11111
01.06.13, 19:24
Trafna analiza,moim zdaniem...
Krotkie notki tylko towarzyszyly,izraelskiemu straszeniu Rosji,gdy Izrael glosem ministra obrony narodowej p. Moshe Yaalon zagroził atakiem na statki rosyjskie wiozące do Syrii zamówiony dawno temu system obrony przeciwlotniczej S-300 – jeden z najnowocześniejszych na świecie, który skutecznie pozwoli reżimowi Assada strącać w razie potrzeby żydowskie samoloty, dzisiaj swobodnie hasające po jego niebie (Izrael przeprowadził niedawno w Syrii kilka ataków na wybrane cele). Rosja zarezerwowała sobie prawo zrealizowania tych dawnych zamówień, a Assad twierdzi, że system jest już na miejscu.
Zdaniem niektórych obserwatorów – wojna w Syrii to próba niedopuszczenia Rosji na Bliski Wschód, gdzie może pozbawić Izrael roli absolutnego hegemona, dostarczając nowoczesnych zdolności wywiadowczych i obronnych władzom Tel Awiwowi niemiłym – jak na przykład wspomniana skoligacona z Iranem Syria.
Wszystko to jest też ciekawe w świetle wypadków polskich, ponieważ z chwilą wzrostu napięcia żydowsko-rosyjskiego w naszym kraju można zauważać "wychodzenie z szafy" obu zdradzieckich stronnictw. Nasuwa się tu porównania do przedrozbiorowej Rzeczpospolitej, w której rywalizowały stronnictwa pruskie i ruskie.
www.goniec.net/goniec/teksty/andrzej-kumor/wymacywanie-pstrągow.html
PS.Jedynym z NATO, ktory otwarcie potepil niedawne ataki izraelskie na Syrie , byl Erdogan...